Dajamanti

.

—————————————————————

Listy od Dajamantiego dla Miracle:

1.11.2011

Witaj Przyjacielu,

Bardzo ucieszyła mnie wiadomość, iż chciałeś abym mógł się z Tobą skontaktować.
Tak naprawdę, to czekałem na ten kontakt. Czułem tą energię, ale byłem bardzo cierpliwy. Nasz
wspólny kontakt, wyjaśni wiele spraw które nie były dotąd wyjaśnione. Miracle oznacza Cud.
Takiego też cudu spróbujemy dokonać.

Zbliża się czas, który nie istniał nigdy “wcześniej”, w żadnym okresie. Jest to czas cudów, magii i świadomej kreacji. Jednocześnie niosący radość wszystkim ludzkim i “nieludzkim” istotom, zamieszkującym Terrę. Nadchodzi zdarzenie w którym Ziemia obowiązkowo musi przejść do pięciowymiarowości, wraz z istotami ludzkimi.

Istoty które osiągnęły prawdziwą wolność i suwerenność, a przez ludzi nazywane Mistrzami Wzniesionymi, gdy zdobyły mistrzostwo na poziomie duchowym, przenosili się świadomie a nawet wraz z ciałem do innego wymiaru światła. I nigdy nie powróciły do wymiaru trzeciego. To co istotom ludzkim ciężko jest pojąć to fakt, iż po Wielkim Akordzie przejścia, na Ziemi będzie istniał wymiar w którym obecnie egzystują Mistrzowie. A jest to równoznaczne z tym, iż Gaia będzie pełna Mistrzów przybywających z “tamtego” wymiaru, aby móc połączyć się z innymi “nowymi” Mistrzami. A mianowicie z ludzkością.  W tym czasie Wielkiego zwycięstwa i chwały, nie będzie już ludzi którzy odbierają przekazy od istot “wyższych”. Nie będzie takiej potrzeby. Ponieważ wszyscy będą podłączeni do źródła wiedzy na stałe.

To wszystko na Nas czeka Przyjacielu. Cud w którym będziemy uczestniczyć ziści się. Jednakże wcześniej nastąpi przejście. I ten temat “przejścia” Ziemi do innego wymiaru, stawia istoty ludzkie w wielu wątpliwościach.

Tak jak powiedziałem na początku, jestem bardzo szczęśliwy tym kontaktem.
Jak również cieszy mnie, Twoja Energia Mój Bracie.

Pozdrowienia Przyjacielu.

————————————————————————————-

(01.11.2011)

Drogi Przyjacielu,

Tak, poproszono mnie o przekazanie czterech przekazów dla istot ludzkich. Pomyślałem że najlepiej one dotrą pod postacią krótkich filmików, na znanym już Youtube. Grupa którą usłyszałem i zapisałem, jest bardzo mądra, a styl prosty i klarowny. Myślę iż znajdziesz tam informację, które przydadzą się w twojej własnej drodze ewolucji.

Dzisiaj jest ważny i wyjątkowy dzień. Nie ze względu na ziemskie Święto, lecz przez to, iż za 10 dni nastąpi wielkie

odliczanie. Bardzo wiele osób ma problem z datą 11.11.11. Zupełnie nie wiedzą czego się mają spodziewać. Co takiego wtedy nastąpi. Otóż mój drogi Przyjacielu, w tym dniu nie nastąpi nic. Natomiast gdy skończy się ten dzień, nadejdzie coś wyjątkowego i dużego. WIELKIE ODLICZANIE. Każda istota świadoma, doskonale wie o czym ja mówię.

Od daty 11.11.11 przez cały rok 2012 wydarzy się wiele wspaniałych, tragicznych i niespodziewanych rzeczy.

A to wszystko wpłynie na jakość i ilość mieszkańców, jak i na wygląd samej planety. Ziemia zacznie drgać w częstotliwościach od 19 do 21 Hz. Na innych czekają prezenty, a na jeszcze innych nieszczęścia. Te i wiele innych katastrof które nawiedzą naszą Matkę Ziemię, zakończą się gdy zabrzmi Wielki Akord.

Wielki Akord będzie dźwiękiem o częstotliwości od 18 do 20 Hz, który wprowadzi Ziemię, w nowe szybsze drgania. Te wibracje czy też drgania, zakotwiczą Ziemię jak i jej mieszkańców w częstotliwość od 19 do 21 Hz.

Spowoduje to zatrzymanie czasu, wszelkich katastrof i ruchu Ziemi. Ten ton, symbolizował będzie nasze zwycięstwo i radość. A jednocześnie zamęt w umysłach niektórych istot. Duch Gai jak i sama Gaia, stanie się bardzo oświecona, wraz z jej mieszkańcami, czyli ludźmi. Szybsza wibracja spowoduje, iż wszyscy którzy znajdują się na Ziemi, będą metabolizować światło. Będzie to oznaczało że wszystkie problemy, które występują w wymiarze trzecim, przestaną istnieć. W piątym wymiarze, nie może istnieć żaden kłopot, problem czy zmartwienie. Jest to niemożliwe.

Osoba która posiada czysty umysł, wprost pochłania światło i przechodzi do pięciowymiarowości, bez żadnego problemu.

Zaprawdę piękny i wyjątkowy mam dzisiaj dzień.

Piękny dzień…

Niech światło zawsze towarzyszy Tobie Przyjacielu.

———————————————————————————

8.11.11

Witaj Mój Drogi,

To prawda. Nie umieściłem tych czterech przekazów na blogu Krystal, ponieważ prawda jest taka, iż: “Kto szuka, ten znajdzie”. Ty znalazłeś Przyjacielu. Jeżeli coś jest dla Ciebie nie jasne, śmiało pytaj. Pomogę Ci to zrozumieć.

Jednakże myśla którą chciałem się z Tobą podzielić ( jak to określasz) jest to, iż nie wszystkie przekazy umieszczane na stronach internetowych, są dla Wszystkich “równocześnie”. Innymi słowy, gdy egzystujesz Tu i Teraz i nagle czytasz przekaz który mówi aby być w Tu i Teraz, to tak naprawdę zaczynasz zastanawiać się jak być w Tu i Teraz i z tą kontemplacją wychodzisz z Teraz.
I tak naprawdę trzeba wyczuć, czy dany przekaz jest dla mnie nauką czy też wybija mnie z mojego wzniesienia. Bo tak też może być lub często się zdarza. Nie wszystkie przekazy są przeznaczone dla wszystkich.

Najpiękniejsze przekazy zawsze znajdują się w ciszy własnego Jestestwa. Ci którzy mają uszy, potrafią słuchać. I nie mówię o uszach zewnętrznych a wewnętrznych. Gdy wyciszysz świat zewnętrzny, zacznij nadsłuchiwać. Pierwsza myśl, pierwsze słowo subtelnie usłyszane, zanotuj, zapamiętaj lub zastosuj w życiu. Zawsze będzie to dobra myśl, dobre słowo, dobra rada życiowa. Twoja dusza to Bóg w najczystszej postaci. Ona potrafi wiele, uwierz mi Bardzo wiele.

Jednakże tu istnieje pewne niebezpieczeństwo. Gdy nie uciszysz całkowicie swojego świata zewnętrznego, istnieje prawdopodobieństwo, iż odezwie się umysł zewnętrzny zwany EGO. Ego tak naprawdę jest także Bogiem, lecz jest to BÓG ZAZDROSNY. Bóg Zazdrosny (EGO) i Bóg w Najczystszej Postaci (DUSZA) nie kolidują ze sobą. I tu znajduje się problem, w którym wszystkie istoty które posiadają ciało (nie tylko ludzkie) zapomnieli jak słucha się swojej duszy a bardzo często słuchają swojego Ego. Oczywiście gdy nie mieliśmy ciała, egzystowaliśmy w czystej postaci jako iskierki światła, nie rozumieliśmy jak można mieć dwie tożsamości: zazdrosne ego i wspaniałą duszę naraz. I dlatego bardzo chcieliśmy poznać życie ziemskie i to uczucie “Odłączenia” od naszego Stwórcy. A poza tym, nie mieściło się nam w naszych eterycznych umysłach, jak niektóre istoty cielesne słuchają tego “mściwego Boga” (Ego) a nie swoją piękną i mądrą duszę. I właśnie dlatego tutaj jesteśmy.

Oświecenie jest stanem, w którym dana istota cielesna, rozumie iż prawdziwą wolność i radość uzyska wtedy gdy nie tylko będzie słuchała swojego wewnętrznego głosu, ale także stanie się Nim. Stanie się swoją duszą, Bogiem, Wszystkim Co Istnieje. Jest bardzo ważnym aby to zrozumieć. STAŃ SIĘ DUSZĄ UCIELEŚNIONĄ A OSIĄGNIESZ CAŁKOWITE OŚWIECENIE I WZNIESIENIE. To takie proste, wystarczy tylko zastosować jedną ważną regułę. Gdy w ciągu dnia lub w innym czasie, słyszysz swoje ego, zacznij go powoli i stopniowo wyciszać poprzez oddychanie i wyciszenie umysłu tak abyś słyszał tylko swoje wnetrze i kieruj się Nim. Poznasz iż ego do Ciebie przemawia, ponieważ odczujesz dyskomfort psychiczny w postaci “negatywnego” uczucia. Gdy słuchasz swojej duszy, zawsze czujesz się dobrze. Zwykle są to stany miłości, radości, wolności i szczęścia. To takie proste. Powoli i ze szczerym treningiem nauczysz się ZAWSZE słuchać swojej duszy, a wtedy osiągniesz nie tylko wzniesienie, ale zrozumiesz swój cel na Ziemi.

Są to informacje które chciałem się z Tobą podzielić w tym dniu 8.11.11.
Albowiem ten kto poszukuje wiedzy, zawsze ją znajduje.

Z Miłością Przyjacielu.

——————————————————————————–

Kodeks Mistrza (02.12.2011)

Witaj Przyjacielu. Z Pozdrowieniami od Naszego Stwórcy.

Bardzo cieszy mnie informacja, iż pomagasz naszym Braciom i Siostrom w dowolny sposób. Stwórca kocha wszystkie swoje dzieci jednakowo, ale zawsze bije “brawo” tym, którzy w sposób szczególny troszczą się o swoich bliźnich. Miłość do bliźniego powinna być taka, jak miłość Ojca/Matki do swojego dziecka. Tak kocha Stwórca i to jest piękne.

Tak, chciałbym Tobie Kochany Bracie przekazać coś szczególnego. Mam dla Ciebie pewne wskazówki, które z pewnością będą pomocne. Nazwijmy je ”Kodeksem Mistrza”.

1. Czyń innym tak, jak chcesz aby Tobie czyniono. - Ten punkt z pewnością jest wyjątkowy, cechuje wspaniałych mistrzów, używających swoich energii miłości w sposób użyteczny. Gdy przekazujemy człowiekowi, aby kochał drugą istotę, zwykle nie wie co tak naprawdę ma czynić, ponieważ nie zna uczucia “uniwersalnej miłości”, lecz “miłości skierowanej” a to jest wielka różnica. Co to znaczy prawdziwie kochać? To znaczy szanować, pomagać i zrozumieć drugą istotę, która tak naprawdę jest Tobą. Tutaj można zapytać: Jak ktoś inny może być mną, skoro ma inne doświadczenia i wygląda inaczej? Oczywiście jest to prawda ale tylko na poziomie fizycznym. Każda istota wcielona posiada ego ale na poziomie eterycznym ego nie istnieje. Ja Jestem taki jak Ty. Ty taki jak Ja. My jesteśmy tacy jak nasz Stwórca. Natomiast Stwórca, jest równy Nam. Dlatego pierwszy punkt, jest taki ważny. Ważne jest aby również zrozumieć, iż gdy wyrządzasz krzywdę bliźniemu, tak naprawdę wyrządzasz krzywdę również samemu sobie. Przez regułę: “Wszystko jest Połączone”. Nie możesz skrzywdzić innej osoby, nie doświadczając skutków swojego czynu. Uniwersalne Prawo Wibracji i Rezonansu głosi: “Cokolwiek uczynisz innej istocie, uczynisz samemu sobie”. Dlaczego tak się dzieje? Ponieważ cokolwiek wysyłasz, wraca z powrotem do Ciebie i  tego nie unikniesz. Jeżeli pragniesz krzywdy innej istoty, lub pragniesz się zemścić, zaczynasz używać swojej wyobraźni aby opracować plan. A pamiętasz co mówiliśmy o wyobraźni? Tak, to wyobraźnia kreuje Twoją rzeczywistość. Może i uda się skrzywdzić daną jednostkę, ale zapewne istota która to zrobi, doświadczy tego cierpienia podwójnie. Aby tego uniknąć należy pamiętać o pierwszym punkcie. Gdy potraktujesz drugą osobę jakby była Tobą, doświadczysz wspaniałych rzeczy. Gdy troszczysz się o inną osobę w sposób wyjątkowy, dostrzegasz że również inni troszczą się o Ciebie i to dotyczy wszystkich zamiarów które masz wobec swoich bliźnich. Gdy pomożesz innej osobie, zauważysz iż nie jedna lecz dużo więcej innych osób, pragną Tobie pomóc. Gdy dzielisz się chętnie różnymi rzeczami, zauważasz iż te rzeczy nie w tych samych, ale w ogromnych ilościach wracają do Ciebie, z różnych źródeł. Pamiętaj to co wysyłasz, dostajesz z powrotem. Dlatego czyń wszystkich tak, jak chcesz aby Tobie czyniono. To jest prawdziwe znaczenie Uniwersalnej Miłości.

2. Bądź niewinny, jak małe dziecko. - Gdybyś kiedyś spotkał się w cztery oczy z Mistrzem Wzniesionym, mogło by Ci się na pierwszy rzut wydawać, iż rozmawiasz z niewinnym, słodkim dzieckiem. Tak, Mistrzowie znają ten sekret. Sekret niewinności i zabawy. Traktują cały Wszechświat i wszystkie wymiary, jak jeden wielki plac zabaw. Żaden z istniejących mistrzów nie jest choć troszkę “poważny”. Oni nie znają takiego słowa, ani uczucia. Pragną śmiać się, bawić, tańczyć, żartować jednocześnie nie tracąc nic ze swojej ogromnej wiedzy. Stwórca uwielbia swoje dzieci, jeżeli one są tymi dziećmi. Istnieje wymiar we Wszechświecie, w którym możesz oko w oko spotkać się ze Źródłem Twojego Stworzenia. Gdy któregoś razu będziesz stał przy tym Źródle, nie usłyszysz żadnych słów oskarżenia, żadnej złości, nienawiści i żadnego żalu. Jedyne co usłyszysz to: “Moje kochane Dziecko, jak bardzo mnie cieszy że wróciłeś do Mnie. Zrozumiałeś Kim naprawdę Jesteś. Zrozumiałeś Kim Ja Jestem i stałeś się podobny do Mnie. Pragnę dać Ci to wszystko, na co ty tak długo pracowałeś. Pozwalam Ci być obecny wszędzie jak Ja. Oddaje Tobie kompletnego Siebie. Oddaje Tobie moją całą Miłość, ponieważ tak bardzo Cię kocham. A teraz idź. Tam gdzie przybędziesz, czekają na Ciebie wszyscy inni równi Tobie. Oni wiedzą Kim Jesteś. Spotkasz takich samych Mistrzów jak Ty. Czeka na Ciebie teraz zabawa o jakiej nie marzyłeś. Idź moje dziecko i Baw się dobrze”. I to jest prawdziwy cel życia. Bądź taki jak Mistrz abyś również osiągnął takie zwycięstwo jak On. W wyższych wymiarach nie ma osób poważnych, które kierują się tylko swoim “logicznym umysłem”. Dlatego tak często mówiliśmy o tym, aby nie próbować zrozumieć Wszechświata “na logikę”. Nie pojmiesz Go, ale za to możesz się w Nim bawić i śmiać. Możesz od jutra choć spróbować, cieszyć się z każdego drobiazgu. Gdy poczujesz iż wiatr delikatnie pieści Twoje ciało, możesz okazać mu swoje zadowolenie tańcząc i śmiać się z jego zrywów. Nie wstydź się. Niech to będzie prawdziwa zabawa z czegokolwiek. Stwórca widzi to, jak cieszysz się jego darami i zsyła Tobie jeszcze więcej tych darów, abyś mógł się nimi bawić ze wszystkich sił. A gdy zobaczy iż nie ma tutaj na Ziemi rzeczy którą się nie bawiłeś, zabierze Ciebie w inny wyższy wymiar aby pokazać Ci coś innego, lepszego do zabawy. I taki jest sens życia. Tak wygląd ewolucja. Taki jest nasz Stwórca. Jest Najlepszym Ojcem, który bardzo troszczy się o swoje dzieci, pragnące bawić się jego “zabawkami”.

3. Najlepsza chwila, jest zawsze Tu i Teraz. - Z pewnością wiele osób ma problemy z byciem Tu i Teraz, zastanawiając się: Dlaczego nie jest tam tylko tutaj. Dlaczego on ma tą rzecz, a ja jej nie mam. Dlaczego jestem brzydki a On/Ona ładna. Dlaczego czas tak szybko mija, czuje się fatalnie. Otóż takie rozumowanie jest błędne i nie ma nic wspólnego z byciem Tu i Teraz. Każdy Mistrz miał w swoim życiu ziemskim, swoje wzloty i upadki. Nie wszyscy byli przystojnymi, dobrze zbudowanymi mężczyznami i pięknymi kobietami. Ale osiągnęli swoje Wniebowstąpienie, całkowicie rozumiejąc zasadę trzecią, mówiącą o byciu Tu i Teraz. Zaakceptowali to, iż w głębi duszy są pięknymi boskimi stworzeniami. Wiedzieli iż chwila obecna, jest najlepszą chwilą wewnętrznej mocy. Dlaczego? Ponieważ Teraz jesteś Wyjątkowy. Teraz jesteś najbardziej kochany przez Stwórcę. Teraz posiadasz wszelką dostępną moc, aby zmienić swoje życie. Teraz istniejesz. Teraz to rozumiesz. Teraz jesteś Mistrzem. Możesz zaakceptować to i przyjąć do wiadomości, iż już jesteś Mistrzem. Żyjąc tą prawdą, Stwórca przeniesie Cię do takiego miejsca że zrozumiesz, iż miałeś racje. Gdy będziesz ciągle rozmyślał o czymś, między czasie stawiając sobie pytanie: ”Dlaczego?” Zostaniesz zakotwiczony nie w Tu i Teraz, a w problemach twojego fizycznego umysłu, zwanych ”Karmą”. Karma mój Drogi, to tak naprawdę doświadczanie stale powracających “rzeczywistości”, manifestowanych przez Twój fizyczny umysł. Karme możemy zlikwidować w jednej chwili, koncentrując się na tym czego chcemy. A więc podsumujmy: Karma – to manifestacja rzeczywistości z wykorzystaniem nieświadomego umysłu i doświadczanie tego czego nie chcemy. Tu i Teraz – to stałe koncentrowanie się i doświadczanie tylko tego, czego chcemy. Każdy Mistrz wie, iż wykorzystanie umysłu do manifestowania rzeczywistości, która powoduje “negatywne” uczucia, jest błędne. Tak więc, nie musimy myśleć dlaczego jesteśmy tacy a nie inni, ponieważ wiemy iż przy wykorzystaniu przytomności umysłu możemy stworzyć wszystko czego chcemy. Możemy zmienić nasz wygląd wykorzystując Wyobraźnie i uczucie. Możemy zmienić nasze życie i zmaterializować dowolne przedmioty. Lecz nie zrobimy tego, rozmyślając dlaczego Ja tego nie mam itd. Rozumiesz? To jest prawdziwe bycie w Tu i Teraz.

4. Wszystko jest iluzją. - Tak Mój Drogi, wszystko jest iluzją i wiele osób ma problemy z przyjęciem tej wiedzy, mówiąc: Jak coś może być iluzją, skoro ja to widzę, dotykam, smakuje, słyszę i czuje. Człowiek ucieleśniony posiada wspaniały mechanizm. Jest nim jego własne ciało. To ciało odbiera wibracje w postaci obrazu, smaku, dotyku, słuchu i węchu. Jest to wspaniały przywilej, na który istota może sobie pozwolić, egzystując w wymiarze fizycznym. Ale ważnym jest zrozumienie, iż ta tak zwana rzeczywistość, jest stworzona przez jednostkę i ulega ciągłym zmianom. Nic nie jest trwałe. Każdy Mistrz to wie. Mimo iż możesz trzymać w ręku kawałek żelaza, mówiąc: to jest naprawdę trwały materiał. A ja Tobie mówię, iż gdybyś użył całkowitej koncentracji swojego umysłu, mógłbyś rozbić to żelazo w tysiące drobnych cząsteczek, zamieniających je w światło a potem w niewidzialną energię, z wykorzystaniem jedynie swojego umysłu. To się nazywa dematerializacja danego przedmiotu. Dlaczego tak się dzieje? Wszystko co widzisz, materialne jak i niematerialne, to tak naprawdę światło z wolną lub szybką wibracją. Gdybyś w warunkach laboratoryjnych spróbował podwyższać wibrację danej rzeczy, ujrzałbyś iż stopniowo zaczyna się przekształcać w światło a potem w niewidzialną energię. Bardzo prostym przykładem jest woda. Trzymasz wodę w szklance mówiąc: jak mogę sprawić iż ta woda, zamieni się niewidzialną energię? Spróbuj ją podgrzać do temperatury wrzenia. Ujrzysz dość pospolite, ale ciekawe zjawisko. Przede wszystkim zobaczysz jak cząsteczki wody, kończąc swoje “życie”, wracają z powrotem do Ojca. Dlaczego o tym piszę? Ponieważ chciałbym abyś wiedział, iż nie musisz umierać, pozbywając się swojego ciała. Każda emocja, odczuta w ciele, powoduje wibracje wewnętrzne. Każda wibracja jest energią lub prądem elektrycznym. Gdy osiągasz coraz wyższe wibracje, (uczucia) Twoja woda wewnętrzna zaczyna doprowadzać się do wrzenia. Kontynuując to odczuwanie, zobaczysz iż Twoje ciało stopniowo zaczyna zamieniać się w światło, aby przybrać formę niewidzialną. Gdy osiągniesz formę niewidzialną, zrozumiesz iż jak łatwo stałeś się “parą”, tak łatwo możesz się z powrotem “skroplić” do formy ciała. Taką postawę nazywamy: “postawą kompletnego Mistrza – Boga” a sam proces ” Wniebowstąpieniem”. Prawdziwy Mistrz, posiada nadal swoje ciało, tylko zmienione na formę niewidzialną, co pozwoli mu wrócić na tą płaszczyznę istnienia, kiedy tylko zechce, obniżając swoje wibrację i stając sie widzialnym. Śmierć nie musi być ostatecznością. Wniebowstąpienie które tutaj opisałem jest zwycięstwem i każdy Mistrz który to osiągnął, nie inkarnował się już nigdy. Wszystko jest iluzją. Nic nie jest trwałe, ponieważ absolutnie wszystko, ulega ciągłym zmianom.

5. Nie ma żadnych ograniczeń. - Prawdziwy Mistrz wie, iż jest nieograniczony i że jego świadomość wpływa na materie w sposób dowolny. Nie jest ograniczony żadnymi systemami wierzeń, wpojonymi przez społeczeństwo. Rozumie moc umysłu i tworzy wszystko co zechce. Taka jest prawda Mój Bracie. Jeżeli zapytałbyś mnie, gdzie znajduje się granica, to z pewnością musiałbym zapytać Ciebie, czy Bóg posiada jakieś ograniczenia. Otóż nie. Stwórca stworzył nas wszystkich na obraz i jego podobieństwo. A jeżeli jesteś do Boga podobny, a jesteś, to nie możesz mieć zabronione coś, co On posiada. Wszystko jest Twoje i Wszystko należy do Ciebie. To uniwersalna prawda. Wszystko możesz do siebie przyciągnąć i wszystko stworzyć. Nawet to, co jeszcze nie dostało stworzone. Wszyscy możemy skorzystać z tych dobrodziejstw. Potrzebnym narzędziem jest umysł i koncentracja. Przy pomocy tych dwóch narzędzi, możesz stworzyć coś w swoim umyśle i stopniowo obniżać jego wibracje, aż stanie się namacalne. To naprawdę jest proste. Tak postępował nasz brat Jezus i wiele wiele innych Mistrzów. Gdy ktoś próbuje Tobie wmówić, iż to czy tamto jest niemożliwe, musisz wiedzieć iż faktycznie dla niego jest to niemożliwe, ponieważ on tego jeszcze nie doświadczył. Gdyby dana istota próbowałaby naprawdę używać mocy umysłu sprawdzając czy istnieje jakieś ograniczenie, względem sytuacji lub rzeczy której pragnie mieć, zrozumiałaby iż tak naprawdę nie ma rzeczy niemożliwych. Jedyne co tak naprawdę hamuje człowieka przed tym czego naprawdę pragnie, to jego niedowierzanie i wątpliwości. Gdybym odebrał Tobie teraz, wszystkie uczucia lęku, zakorzenione w Tobie, uczucia niedowierzania i wątpliwości, Twoja intencja była by czysta. A gdy intencja jest czysta, nie musisz czekać, aż dane pragnienie się zmaterializuje, ono materializuje się z prędkością większą do prędkości światła. Tak istotnie jest Mój Bracie. Żaden z Mistrzów nigdy nie pozwoliłby, aby takie uczucie zagościło w jego wnętrzu, ponieważ by go tylko ograniczało. Cechuje Go tylko czysta, niewinna intencja, skierowana dla ogółu całości.

I to wszystko.

Kodeks Mistrza, nie tylko pomoże Tobie zrozumieć sens całego istnienia, ale dzięki jego prostym wskazówką, wzniesie Cię daleko do miejsca gdzie jeszcze nigdy nie byłeś. Miejsce to czeka na Ciebie i na każdego innego Mistrza, który zrozumie te proste punkty i całość egzystencji.

Mój Drogi, przekaż naszej Siostrze mój kontakt mailowy. Z przyjemnością ją wysłucham i wczuje się w jej energię. To bardzo miłe iż chciałeś mnie wcześniej poinformować o tym.

Jestem Ci bardzo wdzięczny za Twoje pytania i dziękuje za tą czystą energię którą Jesteś.

Bóg we mnie, Bóg w Tobie i Bóg w Nas.

———————————————————————————

Alfa i Omega (15.11.2011)

Pozdrowienia i Ukłony Mój Przyjacielu,

Bardzo cieszy mnie ten fakt, iż moje rady są dla Ciebie pomocne i oczywiście jak zawsze z przyjemnością pomogę Tobie dalej zgłębiać tajemnice, która jest we Wszystkim co Jest i co nie Jest.

Jak również cieszy mnie fakt, iż energia zawarta w przekazie “Jesteś Boską Esencją”, tak bardzo Ci służy. Gdy pytałem moich świadomych przyjaciół o tą energię zawartą w tym przekazie, powiedzieli mi że istoty które będą czytały ich słowa, dostaną zastrzyk energii podnoszący ich wibrację do wymiaru piątego. Uwierz mi, Oni doskonale wiedzą kto czyta ich słowa. Ten przekaz to dar, jaki istoty ludzkie mogły otrzymać do podnoszenia wibracji. Niestety nie każdy w to wierzy. Gdy niedowiarek czyta ten przekaz i w momencie pauzy (kiedy Nasi Przyjaciele pracują aby podnieść jego wewnętrzne wibracje) swoją niewiarą, obniża własne wibracje. Co powoduje nieskuteczność pracy. Jednakże Ty wiesz, Mój Drogi do czego zmierzam. Ty wiesz.

Jesteś Istotą Boską i nie da się temu zaprzeczyć. Twoim przyrodzonym prawem, jest tworzenie własnej rzeczywistości w zgodzie z własnymi pragnieniami. Jednakże w dobie tej rzeczywistości, człowiek przestaje na to zwracać uwagę. Jest zajęty własnym małym światem i ograniczonymi trzema wymiarami. Większość ludzi jest przekonana, iż trzy wymiary to najprawdziwsza rzeczywistość i oprócz niej, nie ma nic innego. Gdy po Wielkim Akordzie Przejścia, znajdą się w wymiarze piątym, będą bardzo zdezorientowani i niestety większość z nich wybierze odejście z tego świata, lub poczują, iż w piątym wymiarze, ktoś albo coś ma nad nimi kontrolę i nie mają żadnego wpływu na własną rzeczywistość. Będą tak sądzić, ponieważ w wymiarze trzecim znajdowała się przestrzeń między wyobraźnią a materializacją danego pragnienia. W piątym wymiarze, tej przestrzeni nie będzie. I ta, tak zwana “szybka materializacja” wyprowadzi ich z własnej równowagi. A tymczasem, natychmiastowa materializacja, jest po prostu poszerzeniem własnej świadomości. Jest to jedna z wielu nagród które czekają na “Nowe Istoty Światła”, w piątym wymiarze. Jednakże, nie trzeba czekać na wymiar piąty, aby zacząć tworzyć natychmiastowo. Wystarczy poszerzać własną świadomość Tu i Teraz. I naprawdę to wystarczy.

A teraz przybliżę dokładniejsze znaczenie: Duchowej Sztuki Manifestacji Czegokolwiek. Sztuka ta, opiera się na tzw. wskazówkach manifestacji. Wskazówki te, są dokładnie poukładane w zgodzie z uniwersalnym Prawem Wibracji i Rezonansu. Jest to: Wolna Wola, Wyobraźnia, słowo i uczucie Miłości.

Wolna Wola
W czasach Wielkiego Początku gdy Ojciec dzielił swą świadomość na “setki” “bilionów” części, powstały nieskończone legiony Kul światła. Każda Kula światła, była jedną z części świadomości Wielkiego Stwórcy, a jednocześnie “Pełnym” Stwórcą. Kula Światła posiadała świadomość stwórcy i została nazwana sygnaturą świadomości lub “duszą”. Dusza ta, miała za zadanie doświadczyć siebie, jako pełnej mocy i władzy Wielkiego Nieskończonego Boga. Ze względu na identyczność zachowań wszystkich dusz, żadna z nich nie różniła się od innych. Aby doświadczyć różnorodności, dana dusza w postaci kuli światła, zwolniła swoje wibracje i umiejscowiła się w ciele fizycznych, tuż obok serca, po to by doświadczyć iluzyjnej odrębności od innych dusz i od Stwórcy, gdzie w początkowych fazach rozwoju rządziło Ego. Od tej chwili, każda wcielona dusza, posiadała własną indywidualną tożsamość z różnymi “nieprzewidywalnymi” doświadczeniami. Jest to krótki opis, powstania istot żywych, zamieszkujących wszystkie wymiary we Wszechświecie. Jak widzisz, Stwórca pragnął aby każda dusza wcielona lub eteryczna, poznała siebie w doświadczeniu jako Pełnego Boga, jakim jest. Gdy dana istota fizyczna myśli że jest ograniczona pozostając w ciele fizycznym to się myli. Bóg podarował materię ciała istotom, aby posiadały inny wygląd i zupełnie inną tożsamość. Ponieważ na poziomie czystej świadomości, jesteśmy tacy sami. A więc, Wolna Wola jest naszym przyrodzonym prawem. Dzięki niej, możemy być takimi, jakimi chcemy. Robić to co chcemy lub materializować z Ojca (Światła) różne rzeczy. Dzięki Wyobraźni, którą wykorzystujemy do zwolnienia wibracji myśli i światła do wolniejszej wibracji materii. Uwierz mi, nie istnieje nic czego nie mógłbyś mieć ani czym nie mógłbyś się stać. Wypróbowałem to na sobie i zrozumiałem że wolna istota to taka, który wykorzystuje moc drzemiącą w nim, nie tylko w rzeczach małych ale nawet tych, do których inni przypisują etykietkę o nazwie: “Niemożliwych”.

                                                      WYOBRAŹNIA
Wyobraźnia Mój Drogi, jest władzą umysłu. Jest czymś więcej niż zwykłą myślą.  Myśli to jednostkowe sekwencje mentalne, wykorzystywane w celach małostkowych, takich jak: zgięcie ręki lub kolana, podnoszenie kubka z herbatą, ubieranie lub prowadzenie samochodu. Do tych czynności, potrzebne są myśli aby stworzyć działanie. Wbrew temu co inni piszą, myśli nie tworzą twojej rzeczywistości. One tylko nią sterują, kiedy już jest ukierunkowana w daną stronę. Natomiast wyobraźnia jest tym, co naprawdę tworzy rzeczywistość jednostki. Poprzez wyobraźnie możemy stworzyć w głowie pewna sytuację którą chcemy doświadczyć, lub przedmiot który chcemy zmaterializować i uczynić je widzialnym. Całą czynność którą musisz uczynić, to stałe utrzymywanie swojego obrazu mentalnego w głowie, ze wszystkimi szczegółami. Spraw aby obraz był tak wiarygodny, abyś poczuł miłość i jedność do wybranej sytuacji. Pytanie które z pewnością zadało by większość ludzi brzmi: Jak mam utrzymać obraz stale w moim umyśle, skoro mam w ciągu dnia tyle rzeczy do zrobienia, które wybiją mnie z mojej wizualizacji? Odpowiedź jest niezwykle prosta. Gdy robisz pewne czynności w ciągu dnia, używasz do tego myśli. Nie tylko możesz je używać a musisz. Pamiętając to co napisałem na początku: Myśl nie tworzy Twojej rzeczywistości, tylko wyobraźnia. Musisz jedynie pilnować aby podczas tych codziennych czynności, przez przypadek twój umysł automatycznie nie tworzył obrazów mentalnych. Jest bardzo ważne aby to zrozumieć. Gdy tylko masz chwilę wytchnienia, odrywając się od Twoich codziennych obowiązków, wróć do swojej wizualizacji wyobrażanej rzeczywistości. Im częściej będziesz koncentrował się na tym czego pragniesz, tym szybciej objawi się Tobie wspaniała rzeczywistość. Oto cały klucz. Ważne jest również aby wiedzieć że nie tylko możesz manifestować rzeczywistość jaką chcesz, ale również materializować różne rzeczy “z powietrza”.  Stała koncentracja na przedmiocie który chcesz zmaterializować bez najmniejszego uczucia wątpliwości, spowoduje materializacje wszystkiego czego tylko zapragniesz. Gdy koncentrujesz na czymś swoją skupioną uwagę, wyobraźnia wysyła energię nad i wokół Twojej Istoty. Dalsza koncentracja, powoduje przekształcenie tej energii w czyste światło, tworząc tzw. ” świetlny wzorzec”. Na końcowym etapie, “świetlny wzorzec” danej rzeczy zwalnia wibracje, aby dopasować się wibracyjnie do wymiaru w którym egzystujesz, tworząc gęsta materię. Następnie dana rzecz jest zmaterializowana i przyciągana do Ciebie, przy pomocy aury magnetycznej. Tak tworzysz przedmioty, które pragniesz poczuć przy pomocy swoich zmysłów, wykorzystując wyobraźnie.

SŁOWO
Niezwykle pomocne w tej sztuce są słowa. Gdy używasz słów do danego wyobrażenia, ładujesz je dodatkowo potężną energią. Słowa wypowiadane w kolejności “Ja Jestem…” są stwierdzeniem faktu. A więc przy pomocy tych słów, stwierdzasz iż dane pragnienie już zaistniało, co spowoduje przyspieszenie częstotliwości wyobrażenia i szybsza materializacja. Człowiek nieświadomie wykorzystuje te słowa nie zdając sobie sprawy z ich mocy, mówiąc: “Ja Jestem chory”, ładując energie we własną chorobę. Albo: “Ja Jestem samotny”, co powoduje iż dana osoba, pozostaje w smutku z dala od bliskich. Także słowa “Ja Jestem”, mają ogromną moc i należy je wypowiadać tylko do realizacji swoich pragnień. Ponieważ mogą spowodować zdarzenie, które nie jest w harmonii z pragnieniem danej osoby. Dlatego do wyobrażenia dodaj słowa: “Ja Jestem… plus dane pragnienie”. Wymawiaj je bardzo często z niezachwianą wiarą, kiedy wizualizujesz lub robisz jakąś inną czynność.

Uczucie MIŁOŚCI
Czynnikiem końcowym, które dodajesz do wyobrażenia i słowa to uczucie. Ważne aby towarzyszyło Tobie uczucie Miłości. Dlaczego jest to tak ważne? Ponieważ to co kochasz, przyciągasz. A to co przyciągasz, Jest. Gdy pragniesz danego pragnienia, poczuj miłość do niego. Cokolwiek by to nie było, pokochaj je z całego serca. Pokochaj tak mocno, na ile potrafisz. Musisz wiedzieć, iż Twoja prawdziwa natura to czysty Stwórca. A czysty Stwórca, to czysta Miłość. Gdy pragniesz czegoś, wiedz iż dana manifestacja musi zostać stworzona z Ojca. Kierując się zasadą: “Bóg to Wszystko co Jest i co nie Jest”. Dlatego dane pragnienie musi powstać z Czystej Miłości Stwórcy. Gdy czujesz miłość do czegoś, jesteś w wibracyjnej harmonii z tym właśnie pragnieniem. A gdy jesteś w tej harmonii, to czego pragniesz MUSI zostać przesłane do Ciebie. Taka jest zasada, uniwersalnego Prawa Wibracji i Rezonansu. Gdy zamiast tego uczucia, towarzyszy Tobie jakże często odczuwane uczucie zwątpienia, dane pragnienie nie zostanie zmaterializowane. To również jest główną zasadą tego Prawa. Mistrz to ten, który tworzy bez żadnych wątpliwości. Czy rozumiesz?

A więc podsumujmy wszystko z wykorzystaniem przykładu.
Powiedzmy, iż pragniesz zdrowia. A do procesu uzdrawiania, wykorzystasz Duchową Sztukę Manifestacji Czegokolwiek.

Na początku pojmujesz znaczenie Wolnej Woli  i rozumiesz, iż możesz doświadczyć wszystkiego czego chcesz, bez żadnych ograniczeń. Zdajesz sobie sprawę, iż dana dolegliwość, czy choroba również jest stworzeniem. Jednakże stworzeniem na bazie etykietki: “negatywnej”. Dochodzisz do wniosku takiego, iż stworzenie choroby nie było takie trudne, więc stworzenie zdrowia również “pójdzie jak po maśle”. Wykorzystujesz wyobraźnie, do stworzenia idealnego “Ja”, które cieszy się swoim zdrowiem. Do swojej wizualizacji, nie dodajesz czynnika choroby, ponieważ takie dodanie spowoduje zwiększenie choroby. Skupiasz się tylko na zdrowiu i na swoim idealnym “Ja”. Wykorzystujesz słowa: “Ja Jestem Zdrowy i Pełen Życia”, co powoduje twoją poprawę samopoczucia, i ładuje wyobraźnie potężnym ładunkiem energii. Aż w końcu, tworzysz w swoim wnętrzu Miłość do Zdrowia. Kochasz być zdrowym, ponieważ zdrowie jest Twoim naturalnym stanem. Wizualizujesz i afirmujesz tak często, aż dana choroba zniknie z Twojego życia. Przy takiej postawie, nie będzie dla Ciebie istnieć słowo: “Niemożliwe”, bo tak naprawdę słowo to nie istnieje.

Duchowa Sztuka Manifestacji Czegokolwiek, została stworzona tak, aby każdy następny, dodany czynnik, zwielokrotniał moc tworzenia. Wolna Wola, Wyobraźnia, słowo, uczucie Miłości, to kompletne czynniki do stworzenia Czegokolwiek. Możesz wykorzystać tylko Wolną Wole, aby Twoja Istota Wewnętrzna napajała się nadzieją, co spowoduje bardzo wolne tworzenie. Jednakże gdy dodasz Wyobraźnie, moc twojego tworzenia zostanie powiększona, o prawie 70%. Gdy stale towarzyszą Tobie słowa: “Ja Jestem…” dodajesz kilka potężnych ładunków energii do częstotliwości swojego pragnienia, co powoduje iż jest ono prawie w Twoim posiadaniu. Natomiast, jeżeli dodasz jeszcze uczucie Miłości, które zakotwicza Cię w Twoim pragnieniu, dysponujesz tak potężną energią, iż materializacja czy też manifestacja, dosłownie musi się wydarzyć. I to szybko.

Podzieliłem się z Tobą, Mój Przyjacielu, nie tylko wskazówkami. Ale też konkretną wiedzą, którą wykorzystuje w każdej chwili Teraz. Mam nadzieję, iż pomogłem Tobie zgłębić i rozjaśnić, mądrość tworzenia własnej rzeczywistości, jak i owej Sztuki. Gdy będziesz miał jakieś wątpliwości, to skieruj je do mnie. Pomogę Tobie je rozpuścić i napełnić Twoje naczynie wewnętrzne czystą wiedzą i zrozumieniem. Oraz pamiętaj, szczęśliwy człowiek to taki, który zdaje sobie sprawę ze swojej Boskości i żyje chwilą.

Niech Twoje Światło osiągnie wielkość Alfy i Omegi, świecąc ciągle i nieprzerwanie.

Pozdrawiam w Miłości.

“Wychodząc na świat, ujrzałem Boga.
Widziałem Go w drzewach, na niebie,
w innych ludziach. Słyszałem jego piękny
głos w oddali. Mogłem po Nim chodzić i
nosić Jego Imię. Gdy dotknąłem muru,
poczułem życie. To serce, które bije
nieprzerwanie. To On. To Bóg.
To Mój Ojciec. To Ja. Gdy to powiedziałem,
wiatr uniósł mnie na swoim grzbiecie,
kierując do Wiecznej Chwili Radości.”

Dajamanti

———————————————————————————

12.12.11 – Namaste, Przyjacielu.

Witaj Przyjacielu,

To bardzo piękna muzyka i również dziękuje za nią.

Za kilka tygodni, zacznie się całkowite aktywowanie kodów w łańcuchach DNA istot ludzkich.

Pozwoli ono na nieograniczoną wręcz manifestacje i materializacje z użyciem światła Boskiego, jak i również na pełną władzę nad energią. Istota ludzka już nigdy nie będzie potrzebowała pomocy lub wsparcia duchowego, ponieważ będzie wszechwiedząca. Stanie się przewodnikiem dla innych istot, potrzebujących rady lub wskazówek na ich własnych ścieżkach duchowych. I tak będzie.

Moja rola, dobiega końca. Jest to informacja pewna. Odchodzę, bo muszę odejść. Przekazałem Ci wiedzę, której w całości nie znajdziesz w innych dostępnych źródłach, jedynie we własnym sercu. Pomimo iż są to proste słowa prostego człowieka, zawierają potężną esencje energetyczną. Czytaj moje wiadomości, wtedy gdy staniesz w “martwym punkcie” i nie będziesz wiedział co dalej. One zawsze będą Tobie odpowiadały w zgodzie z Twoją własną energią.

Pamiętaj! Słuchaj zawsze swojego Serca. Słuchaj głosu swojej intuicji. Nie porównuj się do kogoś innego.

Ty jesteś wyjątkowy taki jaki jesteś i to się tak naprawdę liczy. Twoja Iskra znajdująca się obok serca, jest Twoim prywatnym, czystym Bogiem. Jeżeli będziesz potrzebował kiedykolwiek “szybkiej” pomocy energetycznej, połóż prawą rękę w miejscu położenia Twojego serca i wyobraź sobie, jak czyste światło przechodzi od serca przez dłoń, całą rękę aż do mózgu, odżywiając jednocześnie Twoje myśli, umysł i wszelakie uczucia.

Jest to szybki sposób, odżywiania się własną energią. Naprawdę skuteczny.

Mój Drogi, Ja odchodzę aby wrócić z powrotem. I tak właśnie jest. Czas który obecnie przeżywasz, nazywa się czasem: “transformacji suwerennej jednostki”. Dlatego tak ważnym jest abyś pozostał sam z sobą i podjął decyzję o przemianie we własnym wnętrzu, w każdej chwili. Wiesz już wszystko co powinieneś wiedzieć. Nie ma żadnych tajemnic i to kim jesteś Teraz, a kim byłeś w chwili już “doświadczonej,” czyni Cię lepszym i potężniejszym.

Na własne oczy ujrzysz, jak ludzie tego czasu zbierają plon. Na własnym ciele doświadczysz, iż ten plon niebawem będzie pozbierany. Nie zostanie ani jednego ziarna. Zbieranie go trwało 1,5 miliona lat i za kilka tygodni, dobiegnie końca.

Nie sugeruj się tym co mówią inni o istotach pozaziemskich. Są przekonani, że przylot obcych cywilizacji, sprawi iż ludzie automatycznie osiągną wzniesienie. Nie jest to prawdą. Prawdą jest że ujawnią się, ale nastąpi to dopiero po wzniesieniu. Nie opieraj swojej mocy na barkach innych istot. Twoja moc to TY.

Chciałbym również abyś wiedział, iż ja się nie żegnam. Bo tak naprawdę nie mogę się od Ciebie oddzielić.

Moja iskra jest Twoją, jak nasza jest Wszystkim. Spraw, aby Twoje światło świeciło najintensywniej jak tylko zdołasz, na tą chwilę Teraz. Twoje czyste światło znajduje się w sercu, nie zapominaj rozprowadzać go po całym ciele, jak i poza ciało, siłą swojej wyobraźni.

“Twoje Światło jest Panem, Twoje Światło Władcą. Nie istnieje nic ani nikt kto potrafiłby je zgasić”.

         Namaste nie oznacza: “Żegnaj” ani “Witaj”, lecz: “Bywaj na tą chwilę”.

A więc, Bywaj na tą chwilę.

Namaste Przyjacielu,

 

—————————————————————————-

 

22.12.2011  | W odpowiedzi na zrozumienie.

Droga Barbaro,

Nie ma ostateczności. Nic na stałe nie zostało wykute w kamieniu. Wszystko można zmienić, a osobą która może to zrobić jesteś Ty. Ty decydujesz jakie zmiany pragniesz widzieć w swoim życiu jak i w całym świecie. Aby lepiej zrozumieć to zdanie które przytoczyłem, dobrym przykładem jest reguła: „Część jabłka, jest również jabłkiem”. Czy to rozumiesz? Wszystko można zmienić, mimo że ktoś może twierdzić że to nieprawda. To tak naprawdę oznacza to zdanie które przytoczyłem.

Pozdrawiam.

Mira 22.12.2011  | W odpowiedzi na Dajamanti.

Drogi Dajamanti. W momencie, gdy Twoja WJ zwróciła się bezpośrednio do mnie, poczułam coś niezwykle pięknego i istotnego. Poczułam, że Twoja WJ naprawdę przemawia. Odebrałam ją w całości jako głos serca, z którego płynie balsamiczna muzyka wyrażona w słowach, które wpływając do mojego serca wpadły z nim w rezonans. I wtedy zaczęłam odbierać Twoje infomacje nie umysłem, lecz sercem. To jest nie do opisania. Ty to wprawdzie napisałeś, ale nawet gdybyś tego nie zrobił lecz przekazał mi tą informację telepatycznie, mam wrażenie, że też by do mnie dotarła. To były sekundy, które wystarczyły, by zrozumieć i odczuć tą świetlaną energię miłości, którą wysyłasz. Nie przesadzam i nie wpadam w jakiś niewytłumaczalny stan zachwytu. Odczułam po prostu Twoją odpowiedź wszystkimi receptorami, do których to światło, wysylane poprzez twoje serce dotarło. Spytałam moją WJ o definicję prawdy. Odpowiedziała mi tak: Nic nie kształtuje naszej świadomości bardziej niż nasza własna fizyczna obecność w płaszczyznie obrazów stworzonych przez nas samych i naszą Wolną Wolę. To, co zdecydujemy się zaakceptować jako pozytywne wibracje, wywołujące odczuwanie niezakłóconego spokoju, będzie prawdą. I odwrotnie. Wibracje negatywne, wnoszące w subtelnym odbieraniu odczuć i myśli niepokój i negację, będzie nieprawdą. Definiujemy te dwa zjawiska wyłącznie subiektywnie, przyjmując to jako wyznacznik wartościowania myślokształtów, które nas nieustannie otaczają i w zależności od sytuacji, w jakiej się znaleźliśmy, natychmiast się adekwatnie przylączają jako ogniwo w łancuchu zdarzeń. Mam zupelnie inny obraz przemian dokonujących sie w 2012. One są tą czasoprzestrzenią, do której niektórym z nas udało się już uzyskać mentalny dostęp. Jednak jest tak dużo wariantów tych przemian, jak i nas samych. Dlaczego? Bo tkwimy w świecie iluzji i pozwalamy sobie stale odbiegać za pomoca Wolnej Woli od tego jedynego źrodła PRAWDY, która przybędzie do nas dokładnie taka, jaką większość z nas przyciągnie.
I tu wracam do Twojego przypomnienia, że jesteśmy wszyscy Jednością, działamy na zasadzie naczyń połączonych. Stąd równoważenie pól zdarzeń w określonej czasoprzestrzeni. Jesteśmy na Ziemi w roku 2012. I wiesz co? To nie liczby stanowią klucz do zagadki. Odpowiedź leży w definicji przebudzenia, która jest tak płynna, tak elastyczna, tak nieuchwytna jak sama swietlana energia, docierająca do naszych serc, wywołująca uśmiech na twarzy, uczucie szczęścia, radości, budząca bezinteresowną miłość do świata, do naszej ukochanej Gaji. Ona przenika do nas niezauważalnie, wywolując nowe spojrzenie na otaczający świat. Bez względu na cala resztę pytań, które być może jeszcze krążą w związku z tym tematem, ja otrzymałam odpowiedź nacelowaną strzałą prosto do mojego serca. Ono nie ma wiecej żadnych wątpliwości. Przyciągnie całą mocą otwarcie wszystkich serc, tych przysłowiowych 100 procent, które życzymy sobie i naszej wspaniałej matce Gaji.
Dziękuję kochany Dajamanti.
Wysyłam Ci prosto z mojego serca swiatło miłości.

22.12.2011 | W odpowiedzi na Sabrina.

Witaj Sabrino,

Może być tak, zwłaszcza jak to są inne osoby. Zakłócenia zawsze występują i jest to spowodowane, wtrącaniem się własnego ego danej osoby. Gdybym odebrał te same informacje od swojego WJ, i innej osoby od jej WJ, z pewnością musiałbym być nią, albo ona Mną.

Proszę Cię zwróć uwagę jak czytasz przekazy. Niektóre przekazy, odbierane przez zupełnie inne osoby, a dotyczą tej samej istoty np. Archanioła Metatrona, podają zupełnie inne informację lub wzajemnie się wykluczają. Częściej pod względem merytorycznym różnią się znacznie. Czym to jest spowodowane? Czyżby AA Metatron, pragnął każdej innej osobie która odbiera od niego myśli, przekazywać sprzeczne lub inne informacje? Nie. Pamiętaj, Gdy odbierasz przekaz, lub słuchasz własnego WJ, zawsze wystąpią zakłócenia, ponieważ właśnie wtedy ego daje do zrozumienia, że istnieje. Nigdy nie odbierzesz 100% prawdy, czy to przez channeling, czy to przez WJ.

Nie rzadko zdarzają się sytuację gdy odbierałem słowa mojego WJ, że głos który słyszałem zaczął stawać się ledwo słyszalny, a dokończyło je moje ego, pod postacią „domyśleń”. Gdy taka sytuacja wystąpi, nazywa się zakłóceniem przekazu. Zwykle w takich chwilach, próbuje ponownie się zrelaksować, aby móc maksymalnie wyciszyć swoje ego. Maksymalnie, ale nigdy nie do końca.

Poza tym, jest coś jeszcze. Gdy odbierasz myśli od swojego WJ (osoby które odbierają wiedzą), iż on przeważnie dobiera słowa do wierzeń osoby pytającej (co różni się całkowicie od przekazu channelingowego). Co chce przez to powiedzieć? np. Jeżeli Ty wierzysz iż jesteś zdrowa i nic nie może zaburzyć twojego zdrowia, i gdy pytasz swoje WJ o radę, On nigdy nie może Ci powiedzieć że w przyszłości możesz spodziewać się choroby. Zawsze kieruję się wierzeniami osoby pytającej.

Możesz bardzo łatwo stwierdzić, czytając tekst który tutaj zamieściłem, że gdy pytałem Go czy na pewno osiągnę wielowymiarowość w tym wcieleniu, odpowiedział bez wahania że Tak, ponieważ kierował się moimi wierzeniami. Ja w to wierzę i on o tym wiedział. Zastanów się co by było, gdybym odebrał przekaz od innej istoty i zadał takie samo pytanie. Na pewno usłyszałbym, iż to czy osiągnę wielowymiarowość zależy od mojej wiary i nie potrafiłby z pewnością odpowiedzieć, czy na pewno to osiągnę, ponieważ zdaje sobie sprawę że każdy tworzy własną rzeczywistość Teraz. Ta istota tak naprawdę nie wie, jakie jest Twoje dominujące pragnienie, a WJ o tym wie, bo on jest Mną.

Rozumiesz tą różnicę? Kłopot polega na tym, iż ludzie biorą przekaz channelingowy i przekaz od WJ, za to samo. Jest to dosyć często mylone pojęcia. Aby móc zrozumieć przekazy od WJ, trzeba te różnice znać. Na pewno w niedługim czasie, umieszczę informację, czym się różni przekaz channelingowy od przekazu WJ, aby każdy mógł to zrozumieć.

I jeszcze raz wrócę do tego co mówiłem wcześniej, WJ zawsze kieruje się wierzeniami osoby pytającej, ponieważ sam nie posiada własnych opinii. Co to znaczy? WJ nie tworzy rzeczywistości, Ty ją Tworzysz, on tylko ją urzeczywistnia.
Czy teraz rozumiesz?

W Miłości.

21.12.2011| W odpowiedzi na Mira.

Witaj Mira,

Przede wszystkim chciałbym Tobie podziękować za bardzo dobre pytanie.

Moja Droga Miro, pytasz mnie o prawdę i twierdzisz że sama masz stały kontakt ze swoją WJ, to bardzo dobrze. Otóż chciałbym Cię zachęcić, abyś zapytała swoją WJ, co to naprawdę znaczy „prawda”. Ale zamiast z tym czekać, zobaczmy czy potrafię Ci to wyjaśnić. Myślę że nie tylko Tobie się to przyda, ale też innym czytelnikom.

Prawda – to rzecz, sytuacja, doświadczenie w które wierzysz i staję się Twoją rzeczywistością. A teraz pytanie: Czy istnieje nieprawda? Tak, ale (i podkreślam to „ale”) wtedy gdy w daną rzecz, sytuacje, doświadczenie nie wierzysz i nie doświadczyłaś tego obeznania. Co to oznacza? Że wszystko w co uwierzysz (nawet w nieprawdę) stanie się Twoją rzeczywistością, jako Twoja prawda. Pewna osoba może powiedzieć: „To nieprawda że można osiągnąć wielowymiarowość, będąc w ciele”. Ale nasuwa się pytanie: „Czy osoba która zadała to pytanie osiągnęła wielowymiarowość”? NIE, ponieważ w to nie wierzy i to stało się jej prawdą. Innym dobrym przykładem jest placebo. Czyli kiedy stanie się coś prawdą, skoro jest nieprawdą? Wtedy gdy dana jednostka w to uwierzy. Do czego zmierzam? Wszystko jest prawdą, a to co nie jest prawdą, nie zostało jeszcze doświadczone przez daną jednostkę.

Po co to wszystko opisuję? Ponieważ zadałaś pytanie, dlaczego ilość przebudzonych, podanych w procentach od mojej WJ, nie zgadzają się z ilością podanych przez Twoją WJ? A ja Ciebie zapytam, w co tak naprawdę chcesz wierzyć? w ilość 70% czy 30%, pamiętając że w to co wierzysz staję się prawdą dla Ciebie. Ale teraz następne pytanie: „No dobra staje się prawdą dla mnie, ale czy również dla reszty ludzi?” Tak, też dla reszty, dlaczego? Ponieważ zgodnie z Prawem połączenia, które głosi że: „Wszystko jest połączone, wzajemnie ze sobą”.

Wspaniałym opisem, dla lepszego zobrazowania, jest przekaz od mojej WJ, który był umieszczony na tej stronie w czerwcu. A oto pomocny fragment: ” Kawałek jabłka który jest połączony z całym jabłkiem, gdy zmienia swoją częstotliwość ma wpływ na całe jabłko, i efektem jest, że wszystkie kawałki jabłka zaczynają dostosowywać się do tej częstotliwości i zmieniają swoją strukturę, do częstotliwości pierwotnej jednego kawałka (który zmienił własną częstotliwość)”.

Tak, jest to coś, co chciałbym abyś zrozumiała. Powiedzmy iż nie było mojej rozmowy z WJ, ani Twojej z Twoim WJ, i ani ja ani Ty, nie znamy danych ile ludzi tak naprawdę się przebudzi. Więc zapytam Ciebie: W Jaką prawdę chcesz uwierzyć? Czy do końca roku 2012, przebudzi się 30% ludzkości? a może 70%? 90%? Czy 100%?

Tak naprawdę nie obchodzi mnie, ilość przebudzonych podanych przez moją WJ, ja wierzę i pragnę aby przebudziło się 100% ludzi. Myślisz że to nie osiągalne? Spróbuj w to uwierzyć, a zobaczysz co się stanie. Przyłączysz się do Mnie?

Z Miłością.

21.12.2011  | W odpowiedzi na lucy pracownik swiatla.

Droga Lucy,

Spróbuj zapisywać to co słyszysz, czujesz i widzisz. Być może jesteś również na etapie, przekazywania przez Twoje Wnętrze, coś naprawdę istotnego. Miej przy sobie zeszyt lub notes i coś do pisania. Wszystko co odczujesz jako nienaturalna reakcja Twojego mózgu, spróbuj zapisywać. Obrazy które widzisz, wystarczy iż zostaną przez Ciebie opisane, najlepiej ze szczegółami. Kiedy tylko masz chwile dla Siebie, postaraj się wyciszać swoje wnętrze najlepiej przez medytacje i relaksacje. Nie broń się przed tym co odbierasz, tylko pozwól aby wszystko przez Ciebie spokojnie przepływało, zostawiając pamięć tych rzeczy. A gdy zaczniesz to wszystko czytać i poczujesz pozytywną energię, wsłuchaj się jeszcze bardziej. Kontakt powinien się nasilić.

Nie jest to nic „złego”, nawet gdy obrazy lub informacje zaczną Cię niepokoić, zawsze masz prawo do przerwania tego procesu. Podczas medytacji, wyraź intencje, że nie życzysz sobie takiego rodzaju informacji. To zawsze pomaga.

Pozdrawiam Cię.

21.12.2011| W odpowiedzi na Magdalena.

Moja Droga Magdaleno,

Wzniesienie, Wniebowstąpienie i wielowymiarowość nie różnią się tak bardzo. Jest to tzw. „Awans” na jeden lub więcej wymiarów wyżej. Jednakże tutaj masz świadomość, że skoro jesteś w 5 wymiarze, następny wymiar który powinnaś „zdobyć” jest 6, itd. itd. Gdy dojdziesz w końcu do mety wymiarów, wielowymiarowość pojawi się jakby automatycznie. Gdy osiągniesz wielowymiarowość „od razu”, będziesz mogła spokojnie podróżować po wszystkich wymiarach.

Ale jaka tutaj jest różnica? Spróbuje Tobie to wyjaśnić, najlepiej jak potrafię.
Gdy osiągasz każdy następny wyższy wymiar, Twoje ciało stopniowo, zmienia się z materialnego na niematerialne. W każdym wymiarze, potrzebne jest Ci „dopasowane” ciało, które będziesz używać jako formy poruszania się. Każdy wyższy wymiar, wytwarza więcej światła. Gdy twoja forma fizyczna, zaczyna dopasować się do wyższych wymiarów, zaczynasz metabolizować światło. Dlatego w 8, 9 wymiarze, Twoje ciało niczym nie przypomina materii. Staje się pełne światła, aż w końcu niedostrzegalne, dla ludzkiego wzroku, trzeciego wymiaru. To co opisałem pasuje bardziej do Wzniesienia (Wniebowstąpienia).

Wielowymiarowość, jest przekształceniem swojego ciało fizycznego w iskrzące światło, lub niewidzialną esencję. Dzięki temu, od razu przeskoczysz, kilka wymiarów wyżej, co sprawi iż naturalnie, posiadasz możliwość eksplorowania wymiarów niższych. Lecz tutaj zanim osiągniesz wielowymiarowość i będziesz posiadała możliwość dostosowania swojego ciała, do każdego innego wymiaru, potrzebna jest wyrażona intencje i solidny trening. Dlatego pomocna będzie: „Technika Wzniesieniowa”, którą tutaj umieściłem.

Pozdrawiam.

20.12.2011 | W odpowiedzi na Ziro.

Witaj Ziro,

Otóż w tej kwestii, Moja WJ dała mi do zrozumienia że im dłużej poświęcę czas na koncentrację tym lepiej. Dostałem od niego wcześniej szereg ćwiczeń, które muszę wykonywać. Ale będę starał się je wszystkie tutaj umieszczać, tak aby inni mogli z nich również skorzystać. Wielowymiarowość oznacza, iż istota która ją osiągnie, nie będzie tylko więźniem obecnego wymiaru, ale śmiało będzie przemieszczać się po innych wyższych (lub niższych, jeśli tak będzie jej intencja) wymiarach. Aby poruszać się po innych wymiarach, należy wcześniej przygotować ciało na wybrane miejsce. Im wyższy wymiar, ciało fizyczne stopniowo zamienia się w czystą energię (światło). Od 9, 10 wymiaru, Twoje ciało nie ma nic wspólnego z materią. Egzystujesz w czystej świetlanej formie. Moje WJ, twierdzi że wystarczy mi jeden miesiąc stałej koncentracji, abym to osiągnął, ale nie dotyczy on wszystkich. W zależności od rozwoju danej jednostki. Na przykład powiedzmy, iż osoba która również pragnie osiągnąć wielowymiarowość nie wystarczy jej jeden miesiąc, a więcej.

Pozdrawiam Cię w Świetle.

20.12.2011 | W odpowiedzi na kamil.

Drogi Kamilu,

Twój komentarz nie jest „negatywny”, jest komentarzem osoby przebudzonej. Oczywiście tutaj masz rację, iż to czego szczerze pragniesz łatwiej manifestujesz. Dlatego osoby które próbują używać świadomych myśli, będąc w uczuciu lęku, lub zwątpienia, nigdy nie myślą o tej rzeczy jako rzeczy już posiadającej. Jeżeli zdecydujesz na „niezachwiane” koncentrowanie się na rzeczy, dłużej niż 5 do 8 minut, jest to rzecz którą szczerze pragniesz. Ponieważ gdy koncentrujesz się na czymś czego nie chcesz, zawsze jest to spowodowane uwagą nieświadomą.

Może kiedyś wkleję Ci rozmowę, jak spieram się z Moją WJ o to, że tylko uczucia prosto z serca Tworzą to czego chcesz. Był to dzień w którym przeczytałem na stronie Shaumbra.pl przekaz od Adamusa, o tytule „Kihak”, który twierdził iż myśl ma niewielką siłę przyciągania, tylko uczucia prosto z serca i emocje, manifestują się na prawdę. Moje WJ, udowodniło mi że emocja nigdy nie może poprzedzić myśl, tylko pojawia się zawsze po myśli, a że nie za bardzo chciałem „mu” wtedy uwierzyć, udowodnił mi że to prawda. Zaproponował mi, żebym znalazł sobie rzecz na którą nieprzerwanie będę koncentrował swoją uwagę, aż ta rzecz ukaże mi się fizycznie, lub zostanie wprowadzona w moje życie. Za każdym razem, miał rację i na własnym przykładzie zrozumiałem, iż długie koncentrowanie, powoduje efekt twórczy. Na początku wybrałem reklamę, tak reklamę w telewizji. Znalazłem ją w internecie i przeczytałem że ukazuje się od czasu do czasu w telewizji, a że osobiście telewizji nie oglądam, byłem bardzo ciekawy w jaki sposób ona mi się ukaże. Oglądnąłem ją parę razy i zapamiętałem, a potem poświeciłem cały dzień, na świadomym koncentrowaniu uwagi na tej reklamie. Podkreślam, iż nie była to rzecz którą pragnąłem z całego serca. Po prostu byłem ciekawy tego procesu. Gdy dzień dobiegł końca, byłem już trochę zmęczony ciągłą koncentracją, więc dałem sobie spokój mówiąc do siebie: „ani telewizor mi nie spadł na głowę ukazując tą reklamę, ani nie wyświetliła się na ścianie w postaci jakiegoś nadzwyczajnego zjawiska. Myślę że straciłem tylko dzień na tą koncentrację”. Po tych słowach wyszedłem na ulicę przejść się, szukając w swojej głowie odpowiedzi na pytanie: „czy moja WJ chciała mnie nabrać? A może to oszustwo? I w tym momencie, gazeta którą targał wiatr, upadła wprost przede mną. Nie było by w tym nic dziwnego, jak reklama którą zapamiętałem w postaci kilku obrazków, widniała na stronie otwartej. Dla ciekawostki powiem iż była to reklama Tp. Gazetę trzymam do dzisiaj jako dowód na to, iż mogę „Mu” ufać.

Jest to jeden z przykładów jakie tutaj przytoczyłem. Absolutnie nie nalegam, abyś uwierzył mi na słowo. Twoje zdanie, iż osiągnąć coś, to znaczy chcieć z całego serca, jest jak najbardziej prawidłowe. Tego się trzymaj.

W Miłości.

20.12.2011

Witajcie,

Tak wiele pytań, a wszystko chciałbym pomieścić w tym komentarzu.
Tak więc zaczynając od początku,

Drogi Braminie, ja również Dziękuje.

Droga Krutka i Bellissa-o-belisza, chcecie zapytać się o swoje zadanie w tej inkarnacji, oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie abym zapytał moją WJ, (co oczywiście przy najbliższej rozmowie uczynię), jednakże tutaj zgadzam się całkowicie z Mirkiem, iż serce zawsze powie Ci, jaka jest Twoja rola w tym wcieleniu, tylko trzeba nauczyć się go słuchać, w ciszy własnego jestestwa. Jak to zrobić?
W linku w którym zaraz podam, szczegółowo opisałem w komentarzu, jak można samemu skontaktować się z własną WJ. Jedyny warunek to trzeba próbować.
http://krystal28.wordpress.com/2011/11/29/adronis-wielowymiarowy-mentor-z-syriusza/#comments

Drogi Mirku, Masz całkowitą rację z określeniem, iż może to wyglądać jak umysł rozmawiający z umysłem na tzw. dwóch kanałach. U mnie tak było na początku. Jak dowiedziałem się później od mojej WJ, iż „On” chciał się ze mną porozumieć tak jak teraz to robi, od dłuższego czasu. Jednakże mój racjonalny umysł nie pozwolił na ten „otwarty” kontakt. Pamiętam jak w 2007 roku, zacząłem odbierać od „Niego” myśli. Jednakże w niczym nie przypominał, mój teraźniejszy kontakt. Wtedy po prostu myślałem, że zaczynam „układać” w głowie pewne informacje, aby powstała jedna „logiczna” całość. Gdy pod koniec 2009 roku, zacząłem naprawdę „brać się za siebie” (za swój rozwój duchowy), ten kontakt nasilił się. Gdy zamykałem oczy, widziałem dziwne obrazy, jakby ktoś wyświetlał mi zdjęcia o tematyce różnej. Widziałem ludzi, całe legiony ludzi, medytujących na ogromnych polach. Widziałem dziwne zwierzęta, i istoty o nie ludzkim wyglądzie. Czasami wydawało mi się że unoszę się, lub nie jestem obecny w swoim ciele. Gdy otwierałem oczy wszystko wracało do normy. Jako osoba nie paląca tytoniu i nie pijąca alkoholu, byłem przekonany że naprawdę coś ze mną nie tak. Ale po serii badań, okazało się że zupełnie nic mi nie jest. Więc próbowałem z tym żyć, nie zwracając uwagi na moje „nienaturalne” reakcje. Tak było do czerwca tego roku, od czerwca coś zaczęło się dziać. Gdy kładłem się spać i „wpadałem” w moją medytację, wtedy nie widziałem obrazów, tylko słyszałem głos. Głos był wyraźny, ale bardzo szybki. Wtedy byłem przekonany, że odbieram „przekaz” od innej istoty, ale zaraz zostałem poprawiony słowami: „Jestem Twoim lepszym Ja”. Takie były jego pierwsze słowa. Nie nazwał się: Wyższą Jaźnią, lecz to ja zapytałem czy mogę „Go” tak nazywać, oczywiście zgodził się. Wcześniej musiałem czekać na noc, abym mógł się z nim połączyć, dzisiaj mój kontakt został ulepszony. Nie jest to pismo automatyczne, po prostu słyszę głos i zapisuje to wszystko w zeszyt, dlatego jeżeli wystąpi jakikolwiek błąd językowy, jest to całkowicie moja odpowiedzialność. Czasami czuje rozmawiając z innymi osobami, lub pisząc komentarz lub list, że to nie jestem ja. Dostrzegam duży udział mojego „Lepszego Ja”, nie tylko w moim życiu, ale również w życiu moich bliskich. Jeszcze nie tak dawno temu, czytając taki dialog jaki został tutaj umieszczony, na pewno podszedł bym to tego bardzo sceptycznie, nie wierząc że taki kontakt jest w ogóle możliwy. Dlatego zdaje sobie sprawę, iż jest wiele osób którzy po prostu w to nie wierzą. Natomiast dzisiaj mogę tylko dziękować i czuć wdzięczność, za to co mnie spotkało i za to, że mogę to przekazać Wam wszystkim.

Drogi Michale, osoba przebudzona jest osobą, która zdaje sobie sprawę z tego Kim naprawdę Jest. Bierze pełną odpowiedzialność za swoje życie i trwa w miłości do Siebie samego jak i przekazuje ją innym osobom. Tworzy swoje życie w zgodzie ze swoimi pragnieniami i żyje w harmonii z Bogiem. Nie jest to trudne do osiągnięcia, ale jeżeli ktoś tkwi w swojej iluzji rzeczywistości, traktując ją jako jedyną stałą, jest to wezwanie do przebudzenia. Obecnie 41% osób zdaje sobie z tego sprawę i żyje tą prawdą. Jeżeli zdarza Ci się posądzić kogoś o to co spotykasz w życiu, to jest to coś, nad czym musisz jeszcze popracować.

Droga Ana, Ćwicz a osiągniesz połączenie z WJ. Jeżeli wyraziłaś już intencje kontaktu, jesteś w połowie drogi do celu. W linku, który podałem na górnej stronie tego komentarza, znajduje się ćwiczenie jak to wykonać (w komentarzach). Życzę powodzenia.

Drogi Freeheart, Dziękuje!

Drogi Eminie, Wymiar piąty nie jest ostatecznością, do którego wznoszą się ludzkie istoty przebudzone. Gaia otworzy wrota do wymiarów światła, co będzie jednoznaczne z tym, że w wymiarze piątym możesz osiągnąć wymiar 6, 7, 8, tylko tym razem, nic nie stanie Ci na przeszkodzie w osiągnięciu tego. Ponieważ żaden
system kontrolujący nie będzie istniał. Będziesz wolny i nieograniczony. Istoty pozaziemskie które noszą w sobie światło, pozostaną aby głosić swoje nauki i zrozumienie wszystkim istotom ludzkim, aż w końcu ludzie przekonają się, że władają takimi samymi możliwościami jak ich „nauczyciele” i nastanie „równość”. Istoty które przybyły z wyższych wymiarów, będą pojawiać się i znikać, zgodnie z ich wolą. Nikt nie zostanie tutaj na siłę, nawet Ty będziesz mógł zadecydować o innym wymiarze lub nawet o zmianie planety, oczywiście w swoim własnym ciele. Osoby które nie przyjmą światła i nie obudzą się w tym czasie, opuszczą to miejsce, ale będą miały wybór powrotu na tą planetę, będąc już istotą piątego wymiaru, lub zgodnie ze swoimi pragnieniami zostaną umieszczeni w innym trzecim wymiarze, na innej planecie. Nic nie może stać się, wbrew ich własnej woli.

Drogi Vegeta, Zamiast skupiać się na tym, czego nie lubisz w innych ludziach, zacznij skupiać się na swoich pragnieniach. A przede wszystkim pokochaj Siebie. Gdy będziesz zdolny do pokochana siebie, automatycznie pokochasz każdą inną istotę, co jest Twoją prawdziwą naturą.

Do wszystkich tych którzy są sceptycznie nastawieni co do kontaktu z WJ, chciałbym dodać iż ja całkowicie to rozumiem, i proszę jeżeli nie chcecie uwierzyć w te słowa, które są tutaj przytoczone, uwierzcie choć w Siebie samych. Otwórzcie serca wasze miłością i na miłość. Zacznijcie szukać. A kiedy znajdziecie, żyjcie tą prawdą.

Po świętach będę stopniowo umieszczać inne informacje od mojej WJ, które były skierowane do mojej osoby, a które mogą się Wam przydać. Będą to dialogi, ćwiczenia, wskazówki jak i ciekawostki.

Wszystkich których nie wymieniłem i tych wymienionych w tym komentarzu, szczerze pozdrawiam oraz Życzę od mojej osoby, pełnych Miłości i Światła świąt i pamiętajcie, rok 2012 nie byłby taki wyjątkowy, gdyby Was w nim nie było. Niech uczucie jedności z Chrystusem, trwa nie tylko na te święta, ale niech towarzyszy Wam zawsze, aż do wiecznej chwili radości.

Miłość i Światło, niech Was zawsze prowadzą.

09.12.2011

(Widzę i czytam Wasze różne komentarze i chociaż mój komentarz może okazać się zbędny, chciałbym go tutaj dodać).

Moja Droga Madziu,

Dwanaście lat temu, moi rodzice wzięli dość wysoki kredyt na dom. Na początku wszystko układało się całkiem dobrze. Rodzice dobrze zarabiali i nie było żadnych problemów ze spłatą. Ale po kilku latach, mój Ojciec jak i moja Matka którzy pracowali razem w jednej firmie, nieoczekiwanie zostali zwolnieni z powodu kryzysu jaką przechodziła owa firma. Powiem szczerze, iż sytuacja była tragiczna. Moja Matka była bez pracy, a Ojciec zarabiał „na czarno”, aby można było „jakoś żyć”. Powiem szczerze było nie za dobrze. Kiedy to wszystko przeżywali, mnie osobiście w domu nie było, ponieważ mieszkałem w innym mieście. Tak bardzo chciałem im pomóc, ale nie wiedziałem jak. W mojej głowie, przerobiłem wszystkie możliwości. Już wtedy wiedziałem iż tworzę własną rzeczywistość, a więc szukał i szukałem sposobu. Zrozumiałem iż mój świat zewnętrzny jest odbiciem wewnętrznego i to niezależnie w którym miejscu się znajduje. Więc poinformowałem moim rodziców iż przyjadę do domu aby im pomóc. Na początku myśleli iż ja sam wezmę kredyt na siebie, aby spłacić pożyczkę na dom. Ale nie zrobiłem tego. Przyjechałem dosłownie „z niczym”. Przywiozłem tylko samego siebie. Szczerze mówiąc rodzice nie wiedzieli jaki mam „plan” i nie powiedziałem im o tym. Jedyne co powiedziałem to to, że teraz będzie dobrze i zacznie się wszystko układać.

Usiadłem wygodnie w moim pokoju i zrozumiałem, iż każde szukanie pracy z mojej strony, spowodowałoby tylko moje gorsze samopoczucia, ponieważ prędzej czy później zdałbym sobie sprawę iż moja pensja byłaby zbyt „mała”, aby pokryć tak spory dług. Więc zamiast szukać pieniędzy, czekałem aż pieniądze same mnie znajdą. Wszystko co robiłem to próbowałem się relaksować i głęboko oddychać. Mówiłem rodzicom że mam ochotę na to, na to i na tamto. Szczerze mówiąc nie wiedzieli dlaczego tak postępuje, skoro sytuacja w domu jest nieciekawa i dlaczego nic nie robię jak obiecywałem. Natomiast ja robiłem o wiele więcej.

Celowo tworzyłem takie pragnienia w głębi swojej istoty, które wymagały dużej ilości pieniędzy. Wszystko co robiłem to intensywnie wyobrażone pragnienie (np. wyjazd do ciepłych krajów, lub nocleg w luksusowym hotelu) które nie miały nic wspólnego z kredytem, ponieważ zrozumiałem również, iż wszystkie wyobrażenia o kredycie, powodowały iż ja sam dodaje energii tej pożyczce aby była z nami jak najdłużej. Więc zdecydowałem się skupiać na wszystkim innym, tylko nie na pożyczce. Co się później okazało, że nie tylko poprzez moje „nic nie robienie” dług został spłacony, to jeszcze mogliśmy sobie pozwolić na różne inne rzeczy. Nie nastąpiło to błyskawicznie, ale po okresie kilku miesięcy. Wydarzyło się kilku „niespotykanych” rzeczy. Rodzice patrząc na mój optymizm, „nieświadomie” stworzyli w głębi ich istoty „pozytywny” wibracyjny wzorzec, co spowodowało odbiciem tego wszystkiego na świat zewnętrzny. Dobra praca, kilka ciekawych propozycji, niespotykany przypływ pieniędzy z rożnych źródeł, to tylko kilka rzeczy które się wydarzyły, jednakże nie chciałbym się tutaj rozpisywać. Ogólnie mówiąc wszyscy patrzyliśmy jak „pożyczka sama się spłaca”, kiedy my tak naprawdę wszyscy dobrze się „bawiliśmy”. Dopiero wtedy zrozumiałem, że tam gdzie jestem, niezależnie jak miejsce może okazać się „negatywne”, moje „pozytywne” wewnętrzne wzorce, muszą ukazać się na zewnątrz, tworząc miejsce zharmonizowane z moimi pragnieniami. Mało tego, poprzez własne świadectwo, mogę mieć wpływ na inne osoby, które „zaraziły” się moją własną wibracją aby wspólnie tworzyć tylko to co pragną.

Nie chcę tutaj pouczać ani dawać Tobie żadnych rad. Po prostu chcę abyś Ty moja Droga, lub inni którzy mają ten sam problem, przeczytali moją historię jeszcze raz, aż znajdą w niej pewną wskazówkę, która może okazać się pomocna.

Pozdrawiam w Świetle Miłości.

03.12.2011 o 8:29 PM

Witaj Mira69,

Z pewnością techniki Huny mogą być pomocne podczas stanów depresyjnych, zwłaszcza gdy używasz świadomych myśli i uczuć w naukach tam zawartych. Rozumiesz?

Huna tak naprawdę przekazuje Ci wiedzę na temat tworzenia własnej rzeczywistości, przy wykorzystaniu przytomności umysłu, ale prawdą jest, że jeżeli tworzysz swoją rzeczywistość to nie są to tylko okoliczności zewnętrzne ale również wewnętrzne każdej jednostki. A więc tworzysz również swoje ciało, swój wygląd i swoje zdrowie. Do czego zmierzam? Do tego, iż stany depresyjne są zwykle zaburzeniem energetycznym w ciele człowieka, przy wykorzystaniu nieświadomej energetyki własnych myśli i uczuć.

Każda myśl powoduje uczucie. Każde uczucie jest myślą. Jeżeli równowaga wewnętrzna zostania zachwiana, następuje tak zwane „zwarcie w instalacjach”, co może powodować iż energia odżywiająca komórki ciała, nie dociera do nich. Zwykle odczuwalne jako uczucie zmęczenia, obniżenie nastroju lub zaburzenia uwagi i koncentracji.

Depresje można wyleczyć, szukając równowagi wewnętrznej. Jeżeli odczuwasz iż nie możesz skoncentrować się na swoim idealnym zdrowiu, dam ci pewną radę.

Pamiętaj, depresja lub zaburzenia równowagi jest Twoim dziełem. Można się z niej uwolnić, odwracając swoją uwagę od problemu. Spróbuj poczuć się jak ktoś naprawdę wyjątkowy. Spójrz w swoje odbicie w lustrze i powiedz: „Kocham Cię taką, jaką jesteś”. Powiedz świadomie do swojego ciała :”Drogie ciało, dziękuje za dotychczasową służbę i proszę Cię przywróć moje dobre samopoczucie wewnętrzne jak i zewnętrzne. Uaktywnij wszystkie moje kanały tak, aby energia mogła płynąć swobodnie, odżywiając każdą moją komórkę. Przywróć mi moje idealne zdrowie i sprawność umysłu”.
Poszukaj choć minimalnej radości w rzeczach codziennych. Uśmiechnij się do siebie. Jeżeli masz jakiegoś ulubionego zwierzaka lub bliską osobę, przytul go tak wyjątkowo jak jeszcze nigdy tego robiłaś. Niech poczuje iż przytula go sam Anioł. W ciągu dnia popatrz na Słońce a w nocy na Księżyc. Czy wiesz że one świecą właśnie dla Ciebie? Gdybyś nie istniała one również przestałyby istnieć. A więc, zatańcz dla nich. Tak, nie wstydź się. Niech to będzie coś szalonego. A nocy gdy nie możesz zasnąć wyjdź na zewnątrz, połóż swoją rękę na Ziemi i poczuj jak ona tętni życiem wymawiając słowa : „Kocham Cię Gaia. Jestem tutaj…”

W Miłości.

03.12.2011

Witaj Ana,

Gdy zaczynałem moją przygodę z medytacją, koncentrowałem się głównie na relaksacji. Praktykowanie medytacji nie trwało u mnie zbyt długo. Szukając różnorodnych technik w pozycji siedzącej z żadnej tak naprawdę nie byłem stu procentowo usatysfakcjonowany. Zrozumiałem na własnym przykładzie, iż siedzenie bez podparcia nigdy nie rozluźnia wszystkich partii ciała, ponieważ mięśnie grzbietu muszą utrzymywać wyprostowany kręgosłup. Gdy rozluźniłem wszystkie mięśnie nawet grzbietowe, zaczynałem się garbić, co powodowało ból w plecach oraz wyjście ze stanu medytacyjnego. Gdy medytowałem z podparciem, zrozumiałem iż najlepszym miejscem jest fotel, ponieważ nie powoduje garbienia ze względu na to, iż głowa była całkiem oparta. I tutaj również doszedłem do tego, że fotel sam w sobie jest dobry ale nie na dłuższe i „głębokie” medytacje. Dłuższa medytacja powodowała, iż od czasu do czasu czułem dyskomfort, ponieważ każda partia ciała była oparta w inny sposób, co powodowało że nie mogłem wejść w stan głęboki, ponieważ nie zachowałem równowagi. Aż w końcu zrozumiałem, iż leżenie na plecach z rękami położonymi wzdłuż ciała, nie za wysoka poduszka, powodowała równomiernie rozłożony balast mojego ciała, zachowując równowagę i prosty kręgosłup i dopiero przy takiej pozycji, mogłem podjąć się dokładnej relaksacji i „głębokiej” medytacji.

Jeżeli chcesz podjąć się „głębokiej” medytacji, którą ja osobiście stosuje, musisz wiedzieć iż w takim stanie nie istnieje żadna myśl, uczucie „posiadania ciała”, uczucie oddechu, stan koncentracji, uczucie leżenia i świadomości miejsca. Co to znaczy? To znaczy że w tym stanie, zanika twój świadomy punkt odniesienia, nie potrafisz określić czy leżysz czy siedzisz. Nie czujesz swojego ciała. Nie możesz go teraz używać ponieważ „nie wiesz gdzie ono jest”. Zupełnie nie czujesz zapachu, tak jakby twój zmysł węchu w ogóle nie funkcjonował. Nie potrafisz określić tego, czy oddychasz, ponieważ nie kontrolujesz już świadomego napełniania płuc powietrzem. Nie chcesz myśleć, ponieważ zdajesz sobie sprawę iż każda kontemplacja „wybije” Cię z tego cudownego stanu. Jedyne co Wiesz to to, że JESTEŚ (w stanie próżni umysłu, istnieje możliwość iż ujrzysz pięknie przedstawiony fraktal ze wszystkimi szczegółami). W takim właśnie stanie skontaktowałem się z moim Lepszym Ja, który On nazywa: „Obszarem głębokiego ujścia Umysłu”.

A Teraz napiszę Ci, jak można osiągnąć taki stan.

Połóż się wygodnie. Podłóż pod głowę dość płaską poduszkę, tak aby zachować prosty kręgosłup. Następnie okryj swoje ciało. Proponuje aby to był materiał dość lekki i ciepły, np. koc. Zbyt ciężki materiał spowoduje uczucie „ciężkości oddechu”, a zbyt lekki uczucie „zimna”. Ważnym jest zadbanie o ten element. Jeżeli mieszkasz w miejscu głośnym, postaraj się o zakup stoperów do uszu, co spowoduje wyciszenie miejsca świadomości (jeżeli próbowałabyś „głębokiej” medytacji przy nawet lekkim hałasie, Twój umysł szukałby punktu odniesienia, co całkowicie mija się z celem). Następnie połóż swoje ręce wzdłuż tułowia i zamknij oczy. Powiedz trzy razy w myślach nie otwierając ust: „Ja Jestem właścicielką tego ciała i proszę o udostępnienie dolnych obszarów mojego umysłu”. Następnie weź cztery głębokie wdechy i wydechy. Przy ostatnim wydechu, przestań świadomie oddychać. Nie mówię tutaj abyś wstrzymała oddychanie, a raczej abyś zostawiła je swojemu ciału mówiąc w myślach jeden raz, nie otwierając ust: „Teraz Cię zostawiam, utrzymuj i kontroluj każdy oddech. Gdyby coś miało się stać, wybudź mnie z mojego stanu i przywróć natychmiastową władzę we mnie i wokół mnie”. Teraz tylko pozostaje Ci jedynie oczyszczenie umysłu z każdej myśli poprzez „wpatrywanie się” we wzory które pojawiają się pod Twoimi powiekami. To wszystko co masz uczynić. Pamiętaj! pod żadnym pozorem nie staraj się poruszyć swoim ciałem, ponieważ każda taka reakcja spowoduje wybudzenie ze stanu „głębokiego”. Medytacja powinna trwać od 20 do 30 minut, ale tak naprawdę nie musisz ustawiać budzika. Twoje ciało samo zasygnalizuje iż minął ten czas, ponieważ po około 30 minutach będzie domagało się „zwrotu Właściciela” (czyli Ciebie) z powrotem. Powinnaś odczuć delikatny, prawie niewyczuwalny bodziec, w okolicach Twoich oczu. Kiedy poczujesz iż „zawisłaś” i ciężko jest wrócić do „rzeczywistości” (bo tak też może się zdarzyć), po prostu powiedz trzy razy w myślach :” Drogie ciało, zwalniam Cię z obowiązku kontroli Twojej struktury. Przyjmij moją świadomość z powrotem aby mogła utrzymywać władzę na Tobą we Mnie i wokół mnie”.

Jeżeli pod powiekami, widzisz nieudolne różnorakie wzory, wiedz iż znajdujesz się na dolnym obszarach umysłu. Ale ten najgłębszy obszar cechuje zwykle pojawienie się fraktalu. Gdy ujrzysz wspaniale wijący się fraktal, możesz być pewna iż doszłaś do obszaru w którym kontakt z Wyższą Jaźnią jest możliwy. Jak możesz to sprawdzić? Po prostu zadaj „w myślach” pytanie i oczekuj na odpowiedź.

Nie smuć się jeżeli za pierwszym razem nie dojdziesz do tego miejsca. Trzeba troszkę poćwiczyć. Mnie udało się tam dotrzeć, dopiero po kilkunastu takich medytacjach. A więc, do dzieła…

Pozdrawiam w Miłości.

01.12.2011  | W odpowiedzi na Dafidoo.

Witaj Dafidoo,

Tak, z przyjemnością opiszę Tobie jak komunikuje się z moją Wyższą Jaźnią.

Na początku stało się to zupełnie automatycznie. Zawsze przed spaniem starałem się wyciszać swój umysł, stosując medytacje. Nie wiedziałem wtedy że podczas, zupełnego wyciszenia świata zewnętrznego, odezwie się świat wewnętrzny. Kiedy doszedłem do wprawy w wyciszaniu swojego umysłu, zawisałem w tak zwanej próżni. Bardzo było mi to na rękę, ponieważ wtedy miałem kłopoty ze spaniem i w tej próżni, mogłem automatycznie się wprowadzić w stan głębokiego snu. Po kilkunastu takich medytacjach, wszystko odbyło się zupełnie normalnie. Chciałem tylko spokojnie spać, taki był mój cel.

Dokładnie na początku czerwca, gdy położyłem się spać i wpadłem w tą umysłową próżnię, nie mogłem wydać polecenia aby moje ciało spało. Coś mnie blokowało i wtedy nie wiedziałem co to takiego. Gdy w myślach zadałem pytanie: „Co jest ?”, a wtedy usłyszałem głos, na początku bardzo szybki: „Jestem Twoim lepszym Ja, którym Ty za niedługo będziesz”. Szczerze mówiąc na początku nie wiedziałem, że taki kontakt jest możliwy. Wszak czytałem kiedyś o tym, lecz nie miałem pojęcia że spotka to właśnie mnie. Więc pytałem dalej: „Dlaczego akurat teraz się do mnie odezwałeś, jaki jest w tym cel?”. I po raz kolejny usłyszałem głos: „Doszedłeś do takiego miejsca, gdzie kontakt ten jest możliwy. Nazwijmy go, obszarem głębokiego ujścia umysłu”. I od tego razu, zawsze gdy kładłem się spać, wpadałem w moją „głęboką medytacje” i czekałem na mojego „towarzysza”.

Na ten czas, ulepszyłem moją formę komunikacji. Nie muszę już czekać na noc, aby móc się z „Nim” połączyć. Wystarczy iż w ciągu dnia, znajdę spokojne miejsce, robię bardzo głębokie wdechy i wydechy, aż poczuje maksymalne rozluźnienie mojego ciała, a wtedy czekam. Czasami w ciągu dnia potrafię przywołać „Go”, gdy robię zupełnie coś innego. Podam Ci przykład. Pewnego razu moja życzliwa przyjaciółka spotkała się ze mną, abym mógł z nią porozmawiać o jej ciężkiej sytuacji rodzinnej. Gdy próbowałem z nią rozmawiać, szukając w mojej głowie jakiegoś rozwiązania, bo bardzo chciałem jej pomóc, usłyszałem głos: „Wprowadź się w trans, abym mógł z nią porozmawiać. Znam rozwiązanie. Wprowadź się w trans”. Wtedy wiedziałem że mój towarzysz znał lepsze rozwiązanie ode mnie. Gdy moja przyjaciółka żaliła się, szczerze mówiąc w ogóle jej nie słuchałem, tylko robiłem głębokie wdechy i wydechy, aby móc się zrelaksować w miedzy czasie mając otwarte oczy. Gdy poczułem iż moje mięśnie stały się wiotkie i tylko podparcie krzesła utrzymywało mnie w pozycji siedzącej, poczułem przypływ niesamowitej energii, a potem wszystko działo się automatycznie. Moje usta otwierały się i zamykały wymawiając słowa. Ręce zaczęły gestykulować. Moja przyjaciółka nie wiedziała, że teraz rozmawia z moją Wyższą Jaźnią. Bardzo uważnie słuchała „Moich Słów”, czując i patrząc na mnie. Ja z mojej perspektywy, jedyne co pamiętam to jej oczy. Patrzyłem się w jej błagalne spojrzenie, z mojej strony nie robiąc nic a jednak moje usta wciąż z nią rozmawiały. Co się później okazało, gdy moja znajoma zaczęła żyć zasadami które dostała od mojej Wyższej Jaźni, jej życie stopniowo zaczęło się układać. Po miesiącu dostałem od niej przepiękny list z podziękowaniem i wdzięcznością. Do dziś nie wie, z kim naprawdę wtedy rozmawiała.

Nawet teraz, gdy czytam Wasze wszystkie komentarze z pytaniami, bardzo często jedyne co napiszę z mojej strony świadomie to: „Witajcie”, a resztę zostawiam dla mojego lepszego Ja. Bo wierze, iż jego rady są bezcenne. Moje życie już zostało zmienione, bardzo pragnę żeby Wasze również takie było a nawet i lepsze. I tutaj również zanim zacznę pisać, robię dokładną relaksacje i pozwalam żeby moje palce same pisały. Czasami po napisaniu jakiegoś komentarza, sam się sobie dziwię, mówiąc: „Ja to napisałem?”. Teraz wszystko dzieje się już automatycznie. Czasami nie wiem kiedy ja mówię a kiedy „On”. Ale informację jakie od „niego” dostałem to takie, iż stopniowo zaczynam się z nim Jednoczyć. I dlatego taki jest efekt.

Mój przyjaciel, kiedyś zapytał mnie jak On może połączyć się z jego Wyższą Jaźnią. Zapytałem moją Wyższą Jaźń o pomoc, oto co powiedziała:

„Mój drogi, powiedz Twojemu przyjacielowi, iż jest połączony ze swoim lepszym Ja, przez cały czas, ale nie zdaje sobie z tego sprawy. Twoje lepsze Ja, jest tak naprawdę prawdziwym Tobą, czystym stworzonym przez Stwórce duchem. I gdybyś nigdy nie dostąpił inkarnacji w ciało, byłbyś pełnym Sobą, wszechwiedzącą energią. Jednakże po wielokrotnym wcieleniu w ciało, wypracowałeś sobie pewien system wierzeń, które miało wpływ na twoje życie w ciele i po śmierci. Ten system wierzeń częściowo wpojono Ci a częściowo umieściłeś go sobie sam. Zapomniałeś Kim naprawdę Jesteś i zacząłeś słuchać swojego Ego – Wyimaginowanego wzorca społeczności. Ego stało się zazdrosnym Bogiem, który zaczął kierować jednostkę do standardów społeczeństwa. Jednakże prawdziwy Ty, wciąż był w Tobie. Nie mogłeś się go pozbyć, ale częściowo uciszyć. Kim jest Twoja Wyższa Jaźń? Jest twoją pasją, ekscytacją, podnieceniem, słowem wysoce mówionym i pisanym, czynem szlachetnym, uczuciem miłości i poszanowaniem wobec innej istoty żywej. Jest najwyższą myślą, kochaniem siebie i pełnego Stwórce, którego nosisz w swoim sercu. Tym jest Twoje Lepsze Ja. Chciałbym abyś przekazał Twojemu przyjacielowi tą informację pełną. Czy zdarzyło się Tobie kiedyś pomóc innemu człowiekowi zupełnie bezinteresownie? Wiedz, iż wtedy byłeś przez tą chwilę połączony z Wyższą Jaźnią. Czy zdarzyło się Tobie kiedyś prawdziwie kochać drugiego człowieka? Wiedz, iż wtedy byłeś przez tą chwilę połączony z Wyższą Jaźnią. Czy pomyślałeś kiedyś o sobie jako o kimś naprawdę wartościowym? Wiedz, iż wtedy byłeś przez tą chwilę połączony z Wyższą Jaźnią. Jak widzisz, nie trzeba szukać kontaktu, aby móc odczuć swoją lepszą połówkę. Jednakże na pewnych obszarach umysłu, istnieje możliwość rozmowy ze swoim Lepszym Ja. Możesz wprowadzić się w stan hipnozy lub medytacji, lub może to nastąpić w czasie silnego pragnienia kontaktu lub czystej intencji”.

Mam nadzieję, iż pomogłem Tobie przynajmniej częściowo zrozumieć formy kontaktu ze swoim Lepszym Ja.
Jestem Ci dogodnie wdzięczny za Twoje Pytanie.

Pozdrawiam w Miłości.

30.11.2011

Kiedy oglądam te filmiki (Adronis — K) i czytam informacje w nich zawarte, mam wrażenie jakbym słyszał słowa mojej wyższej Jaźni. W kilku moich zapiskach, są dokładnie takie same informacje jak w przekazie Adronisa. Mówi on o oknie na otwarcie naszej świadomości. W jednym z moich przekazów jest informacja podobna:

„Gaia zostanie teraz zalana ogromnymi energiami, co spowoduje otwarcie drzwi dla istot, którzy pragną poszerzyć własną świadomość i spełnić się w tym i następnym wymiarze kompletnie. Nie wszyscy skorzystają z tych energii. Większość będzie wykazywać ślepotę i głuchotę na te dobrodziejstwa. Nie wszystkim się powiedzie w tym wcieleniu. Jednakże znaczna ilość ludzi wykaże się zrozumieniem i miłością, wręcz mistrzowską. Znaczna ilość. Jednakże jest liczbą małą w stosunku do liczby całej ludzkości Ziemskiej. Tacy naprawdę oświeceni pozostaną. Inni opuszczą Gaję aby szukać trzeciego wymiaru, gdzie indziej, daleko w kosmosie.

Pozdrawiam.

27.11.2011

Witajcie,

Tak, przekaz jest długi  (Prawo Przyciągania, AA Metatron, przyp. Krystal) i zapewne dla niektórych czytelników niekoniecznie zrozumiały w całości. Ale opisany w niezwykle dokładny sposób. Jednakże dla wszystkich którzy nie wiedzą od czego zacząć, mam wspaniałą technikę, która została podyktowana przez moje wyższe Ja. Sam ją stosuje i uważam że jest naprawdę dobra.

W każdym momencie Teraz, poczuj że przez Twoje ręce, nogi, umysł i serce przepływa przeogromna energia świadomości Boga. To nie jest technika tylko na kilka minut dziennie a przez cały czas. Poczuj tą energię w całym ciele (pomóc Ci może wyobrażenie energii kochającej matki, tulącej Ciebie niczym małe dziecko). Gdy poczujesz tą energię, powiedz trzy razy ze zdecydowaniem: „Kochający Ojcze, przekazuje Ci moje ciało, moje serce, umysł i duszę. Od teraz, należą do Ciebie. Pragnę aby Twoja świadomość zlała się z moją świadomością i od Tej chwili i już na zawsze tworzyła wieź. Chcę być z Tobą w jedności i pragnę abyś poprowadził mnie do swojego źródła, oddając Tobie, moje kompletne Ja”.

Gdy będziesz w takim stanie przez cały czas, wtedy nawet zwykła prosta intencja może spowodować natychmiastową materializację. To uczucie całkowicie blokuje ego i natychmiast przywołuje Boskość.

Jest to rewelacyjna i prosta technika dla wszystkich tych, którzy pragną aby własne życie było pełne magii i niezapomnianych doświadczeń.

Z Miłością i w Miłości.

18.11.2011 | W odpowiedzi na Eve.

Kochana Eve,

Przejście planety do wymiaru piątego jest nieuniknione. Ale czy trzeba czekać z własnym przejściem aż do grudnia 2012 roku? Oczywiście że nie. Gaia podjęła już decyzję o własnej ewolucji i rozpoczęła pobieranie energii kosmicznej i zakotwiczenie się w 5D.

Chcesz aby Twoi bliscy żyli w radości i wyzwoleniu? Nic prostszego. Zacznij zmieniać siebie w taki sposób, jak byś już żyła w świecie miłości i tolerancji. I nie tylko zmieni się Twoje otoczenie w którym żyjesz, ale Twoi przyjaciele zaczną widzieć Cię taką jaką Jesteś i będą się do tego ustosunkowywać. Jeżeli naprawdę zależy Ci na innych, zawsze zacznij od Siebie. Od zmiany swojego wnętrza i zobaczysz stosowne zmiany w swoim życiu i we wszystkim co widzisz.

Jeżeli pragniesz pomóc innej osobie, całkowicie dla Ciebie obcej, zacznij wyobrażać sobie że tamtej osobie dobrze się żyje, a poprzez połączenie Twojej istoty z Wszystkim co Istnieje, dostrzeżesz że posiadasz moc nie tylko zmiany swojego życia a świata w którym żyjesz.

Gaia wybrała 5D, a Ty jaki wymiar wybierzesz? to zależy od Ciebie.

Pamiętaj jesteś istotą wolną i suwerenną i nikt za Ciebie nie dokona tego wyboru. Tylko Ty sama.

Z Miłością.

13.11.2011  | W odpowiedzi na Mayan.

Witaj Mayan,

Prawdę którą szukasz, skrywa Twoje serce. Najlepszy sposób na odkrycie jej, to spojrzenie na własne odbicie w lustrze i zadanie pytania: Kim i Czym Jestem?
i czekanie na odpowiedź. Jeśli odpowiedź która nasuwa się w Twoim umyśle powoduje „negatywne” uczucie, pytaj dalej. Gdy poczujesz, „pozytywny” przypływ energii i uzyskasz odpowiedź, kieruj się tą prawdą. To jest najlepszy sposób na odkrycie jej.

Mistrz Jezus, raz rzekł: „Poznaj swoją Prawdę a ona Cię wyzwoli”
Widzisz, istnieją na tym świecie osoby, które kierują się swoją prawdą. Ich prawda jest bardzo ograniczająca. Wierzą w Boga jako jednostkę umiejscowioną w niebie. Wierzą że muszą się zestarzeć i umrzeć. Wierzą w piekło, oraz to, iż muszą się nacierpieć aby dostać się do „nieba”. Wierzą że są grzeszni i niegodni. Wierzą że muszą ciężko pracować. Aż w końcu wierzą, że pieniądz ma największą władzę w całym świecie itd. itd. Mógłbym tak wymieniać bez końca. Ale Prawda jest taka, czy Ty też w to wierzysz, czy masz całkiem inne podejście do życia?

Wiesz dlaczego szukasz swojej prawdy? Bo wszystkie swoje życia, przeżyłaś w ograniczeniu. Przyjęłaś ograniczającą prawdę większości społeczeństwa. Zrozumiałaś że jako Dzieci jedynego Stwórcy, posiadamy moc tworzenia własnej rzeczywistości, według własnych wytycznych. Nikt nami nie steruje. Nie musimy cierpieć. A pieniądze można mieć w dowolnych ilościach, dzięki wykorzystaniu mocy umysłu. Tego klucza zaczęłaś szukać. Ale kluczem, jesteś Ty Sama.

Mógłbym Ci opowiedzieć jaka jest moja prawda i wymienić, jakimi wytycznymi kieruję się w życiu. Ale to jest nieistotne. Istotne jest to, jaką prawdą Ty żyjesz obecnie, lub jaką wybierzesz.

Każdy jest Bogiem swojego Jestestwa. Ja nie jestem bogiem sąsiada, Twoim czy innej istoty. Ty jesteś swoim Bogiem. Ja Jestem swoim Bogiem. On jest swoim Bogiem. Każdy rządzi sobą i tylko sobą. Jeśli ktoś myśli że ma władzę nad inną istotą, to się myli. Człowiek jest ograniczony jeśli myśli że jest. Rządy rządzą tymi ludźmi, które myśli że nimi rządzą. Rozumiesz do czego zmierzam?

Jeżeli przyjmiesz za swoją Prawdę, że będziesz żyła wiecznie i tym będziesz się kierować w życiu, nie umrzesz nigdy. Jeżeli przyjmiesz za swoją Prawdę, że jesteś Mistrzem Wzniesionym, wkrótce dołączysz do Mistrzów. Jeżeli przyjmiesz za swoją Prawdę, że jesteś czystym Światłem i tym będziesz się kierować w życiu, Twoje ciało stanie się niematerialne, a Ty, pokonasz wszystkie prawa fizyki, jakie kiedykolwiek poznano.

A więc jaka jest Twoja Prawda?
Kim i Czym Jesteś Naprawdę?

Miłość na całe życie… aż do granic nieskończoności.

11.11.2011

Witajcie,

Ze względu na to, iż energię będą teraz zakotwiczać ludzkość na poziomie piątego wymiaru, proszę wszystkich o picie czystej mineralnej wody, w dosyć dużych ilościach.

Dlaczego jest to tak ważne? Bardzo mało ludzi nie zdaje sobie sprawy, iż picie czystej mineralnej wody, jest medytacją dla ciała zewnętrznego.

Gdy medytujesz mentalnie, robisz bardzo wiele dla twojej istoty wewnętrznej. Natomiast picie czystej mineralnej wody, jest ogromnie ważną medytacją zewnętrzną. Pomimo iż wodę kierujemy do wewnątrz naszego ciała, nawadnia i energetyzuje ona ciało zewnętrzne. Wielu może nie zgadzać się z informacjami które tutaj opisuje, twierdząc iż woda znajduje się wewnątrz naszego organizmu a nie na zewnątrz. Jest to prawda z punktu widzenia biologicznego.
Natomiast z poziomu Dusza-ciało, jest zupełnie inaczej. Dusza znajduje się wewnątrz człowieka i oświetla tylko subtelne części ciała na zewnątrz. Ciało znajduje się na zewnątrz i jest „nośnikiem” utrzymującym dusze w trzech wymiarach.

Dlatego proszę Was, gdy rozwijacie swoją duchowość, nie zapominajcie o swoim ciele. Dbajcie w identyczny sposób o duszę, jak i o ciało. Nawadniajcie ciało czystą wodą.

Napisałem na początku, iż energię będą teraz zakotwiczać ludzkość na poziomie piątego wymiaru. Jest to prawda, ponieważ od tego dnia, a mianowicie od 11.11.11 zaczęło się „Wielkie Odliczanie”. Zakończyły się wszystkie cykle ciemności i ludzkość przechodzi do „aktywowania” wiązek światła w ciałach, aby spokojnie wraz z planetą przejść w wymiar metabolizacji światła. Wraz z aktywowaniem wiązek światła w ciałach, potrzebna jest duża ilość wody. To właśnie woda przewodzi światło i różnorakie informacje w ciele człowieka. Ze względu na to, iż te energie teraz będą nie tyle co duże, jak Ogromne, ciało będzie potrzebowało dużej ilości czystej wody, aby sprawnie przetransformować światło po całym ciele. Chciałbym abyście mnie dobrze zrozumieli. Gdy tej wody będzie mniej, lub będzie to nieczysta lub zanieczyszczona woda, transformacja może okazać się mozolna, co także może spowodować różne nieprzyjemne fizyczne lub emocjonalne objawy.

Niestety bardzo dużo ludzi nie zna zewnętrznej medytacji w postaci picia czystej wody i zanieczyszczają swój organizm, wykorzystując różnego rodzaju płyny, które hamują ich rozwój jak i często ewolucje duszy, uciszając własne zmysły i nie zdając sobie sprawy z Teraz. Wielu jest takich którzy nie są przygotowani na przyjęcie tak ogromnej dawki światła jaka nadciąga, dlatego nie będą zdawali sobie sprawę co się z nimi dzieje. I jest to bardzo przykre.

Ale wy moi drodzy, przygotujcie wasze ciała na przyjęcie tego boskiego światła, które nadciąga.
Pijcie często i w miarę w dużych ilościach, czystą mineralną wodę.
Waszym własnym przykładem pokażcie innym jak dbacie i przyjmujecie światło z uśmiechem na ustach, aby inni mogli zrobić to samo.

Jest to wiadomość, którą miałem dzisiaj przekazać.

Z Miłością.

03.11.2011  | W odpowiedzi na Violeta Januszkiewicz Lernacinska.

Moja Droga,

W nowym wymiarze światła, kopulacja nie zniknie z naszego życia. Jest ona zbyt pożyteczna, aby mogła zostać zastąpiona inną metodą tworzenia struktury ciała dla danej duszy. Mówiąc o kopulacji mam na myśli energię kundalini. Gdy dana jednostka ma ochotę na kopulacje, oznacza to, iż w jej wnętrzu zgromadziły się duże ilości energii kundalini. Energia ta znajdująca się u podstawy kręgosłupa, ma właściwości leczące, rozwijające się, a ponadto można ją używać do świadomego tworzenia czegokolwiek. Podczas kopulacji, można przy pomocy wyobraźni, skierować ją do górnych poziomów ciała, aż do czubka głowy. To spowoduje poszerzenie własnej świadomości. Można ją również wysłać innej istocie, w celu poprawy zdrowia lub samopoczucia. Albo po prostu ładować tą energią w dane pragnienie które chcemy stworzyć, w celu przyśpieszeniu materializacji. Jak widzisz, zastosowań tej Wielkiej energii jest wiele.

Kwestią następną jest to, iż narodziny każdego nowo narodzonego dziecka, będą wielkim świętem. Nie tylko od strony rodziny, ale też od innych osób. Każda rodzina, będzie doskonale wiedziała czyja dusza zamieszka w ciele ich dziecka. Zdadzą sobie sprawę z tego, jak mają je wychować aby poszerzyć jej rozwój w świetle.

Piszesz czy istoty ludzkie, będą tworzyć nowe ciała myślą. A ja odpowiadam, że teraz tak robią. Zapamiętaj, każdą manifestacje poprzedza myśl. Nawet gdy mówimy o kopulacji i narodziny dziecka. Nie można niczego stworzyć bez myśli.
Jedyny wyjątek jest taki, iż w Piątym Wymiarze Światła, nasze myśli, słowa i działania będą bardziej zharmonizowane i świadome. Ludzkość pozna prawdziwy sens kopulacji, jak można wykorzystać jej energię kundalini i zda sobie doskonale sprawę z duszy która czeka na nowe ciało. A przede wszystkim, ludzie zrozumieją iż te rzeczy nie należą do rzeczy wstydliwych, tylko do cudu przez które przepływa światło miłości. Ponieważ wszystko co się robi „świadomie”, jest działaniem Boga i te sprawy będą należeć do najcudowniejszych, jakie Ojciec może podarować swoim dzieciom.

Twoje pytanie nie jest niedorzeczne.
Jest wspaniałe, jak równie wspaniałą Jesteś Istotą.

Z Miłością.

31.10.2011  W odpowiedzi na Sławek.

Witaj Przyjacielu,

Pomimo iż portal do Piątego Wymiaru Światła jest już dostępny, Ziemia nie przeszła jeszcze w całości procesu transformacji.Dlatego osoby które nie utrzymują wibracji intensywnego światła w swoim sercu, są zakotwiczeni jeszcze na poziomie wymiaru trzeciego. Napisałem to dlatego, ponieważ całkowicie rozumiem twój pogląd i pogląd innych. Ale wiesz co? Ja mam to już za sobą.

Dlaczego mam to już za sobą? Czy to oznacza że nie chcę walczyć z „ciemnością”?
Czy poddałem się w ten sposób? NIE. Ja po prostu zrozumiałem, jak działa Prawo Wibracji. Jeżeli rozumiesz Prawo Wibracji, rozumiesz też iż „Przebaczenie” posiada o wiele większą i potężniejszą wibracje, niż wibracja „sprzeciwiania się czegoś”. Na przykład tzw. ciemności.

Człowiek ma wbudowane w swoim wnętrzu pewne instynkty. Niektóre są bardzo przydatne, inne mniej. Istota nieświadoma tych praw, zawsze będzie kierowała się gniewem, sprzeciwem i jakże sławnym przysłowiem: „Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie”. Ponieważ wierzy, iż nieświadomym i niezharmonizowanym działaniem zmieni wszystko. A to jest błędem. Jednakże na drodze do Mistrzostwa, zrozumienie i stosowanie tych praw jest obowiązkowe. Rozumiem Cię Przyjacielu, rozumiem co masz na myśli. Ale jeśli chodzi o mój pogląd, to tak naprawdę nie obchodzi mnie, czy ktoś komuś zrobił coś „złego”. Czy ktoś zrobił mi coś „złego”. Ja wybaczę zawsze, cokolwiek by to było. A wiesz dlaczego? Bo wiem iż każde przebaczenie bliźniemu, stawia mnie o szczebel wyżej, na drabinie ewolucji duchowej. A każda postawa typu: „Jak Ty mi coś zrobiłeś, to ja tobie albo będę walczył o moją prawdę”, to tak naprawdę dostrajam się do niższej wibracji tejże istoty, lub sytuacji. Zamiast walczyć z tzw. ciemnymi, Ja ich Kocham i Wybaczam im wszystko. Dlatego wiem, iż wznoszę się wyżej a Oni dalej pozostają w swojej iluzji. I o to tutaj chodzi.

Gdy będę miał okazję, bardzo chętnie pomogę istocie uważanej przez ludzkość za „złą” lub „ciemną która powinna była umrzeć”. Ponieważ wiem, iż moja postawa i moje światło oświeci ją i pokieruje ku drodze do naszego Ojca.Tak działa Bóg. Tak działa każdy Mistrz. I tacy wkrótce wszyscy będziemy.

Taki właśnie jest mój pogląd. Czy jest dla mnie dobry? Oczywiście że tak, ponieważ całkowicie biorę odpowiedzialność za swoje życie. I za to kim byłem i kim jest obecnie. A poza tym moja nazwa Dajamanti oznacza: ” Zwycięzca”. Nie muszę walczyć, ani prowadzić żadnej bitwy. Ja już osiągnąłem to co chciałem osiągnąć. Moim zadaniem na Ziemi Teraz, jest prowadzić i oświecać inne istoty, które potrzebują jeszcze „prowadzenia”. Takie dostałem zadanie. I tym będę zajmował się jeszcze przez pewien czas, mojego pobytu na Ziemi.

Pozdrowienia Przyjacielu.
Z Sercem i Falą Miłości obok Twojej Istoty.

30.10.2011

Drogi Eminie,

Nie potrzeba wyciągać dusz z ciał istot o niższych wibracjach. Nie zapominaj że Wszyscy Należymy do Rodziny Jedności. Istota zwana „ciemną”, nie tylko jest Twoim Bratem czy Siostrą, ale także cząstką Ciebie i Twojego Ojca. Nie zapominaj o tym. Nie musimy budować muru, aby te istoty o niższych wibracjach nie miały wstępu do naszego otoczenia. Wystarczy iż ten mur w postaci pola światła (miłości) będzie zbudowany w Twoim wnętrzu. To wszystko. Zgodnie z prawem wibracji, gdy osiągniesz wyższą w ‘Teraz’ wibrację, tzw. ciemni ani ich zacne plany nie zaistnieją w Twoim życiu. Jest bardzo ważnym, abyś to zrozumiał. Potępiając ich i koncentrując się na nich, jest równoznaczne z tym iż, wibrujesz na podobnych niższych wibracjach co oni. A jest to trochę niebezpieczne, zwłaszcza gdy zbliżamy się do Wielkiego Akordu Przejścia.

A poza tym, ważnym jest aby zrozumieć że nie ma czegoś takiego jak „Dobra Istota” i ” Zła Istota”. Wiele razy w przekazach używa się słów „Ciemni” i „Wojownicy Światła”. Jednakże z punktu widzenia „Całości” nie istnieją istoty ciemne, ponieważ wszyscy jesteśmy iskierkami Boga. Niektórzy mają wielką iskrę w swoim wnętrzu, niektórzy drobną, prawie niewidoczną iskierkę. Dlatego są to osoby które zdają sobie sprawę z tego Kim i Czy są i istoty które nie chcą, lub po prostu tego nie pamiętają, ponieważ Bóg jest wielowymiarowy i wielotwarzowy. Posiada wiele tożsamości. Dlatego istoty o niższych wibracjach nie tylko są częścią Nas samych, ale także byli tutaj aby nam do tego wszystkiego pomóc dojść i pomóc zrozumieć. Zrozumieć iż aby istniała miłość, musi zaistnieć strach. Jest bardzo ważne zrozumienie tego zdania – IŻ W CAŁYM WSZECHŚWIECIE, NIEZALEŻNIE OD TEGO JAK DANA ISTOTA JEST „ZŁA”, NIE ISTNIEJE BEZ TEJ ISKIERKI BOGA W SWOIM WNĘTRZU. WSZYSCY JĄ POSIADAJĄ JAKO DOWÓD NA SWOJĄ BOSKOŚĆ.

Bądźmy wdzięczni za to, iż ta niższa wibracja towarzyszyła nam przez Nasze wszystkie życia. Bądźmy wdzięczni, iż byliśmy niewolnikami, ponieważ dzięki temu możemy teraz dostrzec te kajdany i zrzucić je raz na zawsze.Możemy Poczuć i Być Miłością. Możemy się wzbić jeszcze dalej niż istoty które nie doświadczyły tych „potworności” co My. Możemy Prawdziwie Kochać, ponieważ znamy bardzo dobrze strach i pozbywamy się go, raz na zawsze. Aż w końcu, Możemy stać się PRAWDZIWYM BOGIEM. Ojcem Całości, wewnętrzną Kreacją rządzoną przez NAS. Nie przez Boga, który jest daleko w oddali. Tylko Nas, bo Bogiem byliśmy, teraz sobie to wszystko przypomnieliśmy i Jesteśmy. Dziękujemy za Nasze „odizolowanie” od boskości i doświadczenie wszystkiego Czym Bóg Jest w materii i gęstości.

Teraz przechodzimy do Wymiarów Światła.
Teraz będziemy tam egzystować i doświadczać.
Teraz uwalniamy się od niższych wibracji.
Teraz jesteśmy My.
My jako światełko w sercu Ojca, który zanosi się dumą, iż dzieci które niedawno uciekały od Niego, są przy swoim Ojcu, otulone płaszczem ochrony i wiecznej radości i życiu w pokoju.

Dziękujemy.

23.07.2011

Kochany Bracie, Kochana Siostro,

Widzę Ciebie jak wciąż błądzisz w tej iluzji. Widzę Ciebie jak starasz się, lecz ciągle tkwisz przy starych wzorcach. Widzę Ciebie jak w pośpiechu nie dostrzegasz drugiego człowieka. Gdzie tak pędzisz? Czym się przejmujesz? Co Cię tak martwi? Dlaczego nie dostrzegasz mnie? Przecież patrzę i uśmiecham się do Ciebie. Wysyłam Ci wspaniałe uczucie, pełne pięknych poematów. Lecz ciągle czekam na ten jeden uśmiech od Ciebie. Dlaczego go nie widzę? Dlaczego go nie czuje? Dlaczego to tak długo trwa?

Otwórz oczy Bracie, otwórz oczy Siostro, Ja Jestem tutaj, tutaj My jesteśmy. Zawsze będziemy. Pogódź się z tą myślą. ZAWSZE TU BĘDZIEMY. Wyjdź na ulicę a zobaczysz nas. Jesteśmy pięknym ptakiem przelatującym nad Twoją głową. Jesteśmy powietrzem które wdychasz. Jesteśmy słońcem które Cię ogrzewa. Jesteśmy małym dzieckiem, uśmiechającym się czule do swojej Matki. Jesteśmy ludźmi, których omijasz na co dzień, nie zauważając nas. Lecz My Cię widzimy. Jesteśmy Tutaj. I pytamy: Co Cię tak martwi? Nie dostrzegasz naszego piękna? My Twoje dostrzegamy. Nie dostrzegasz naszego współczucia? My Twoje dostrzegamy. Dlaczego uważasz że robimy coś „źle”? My tak nie uważamy.

Dlaczego nas dzisiaj osądziłeś?. Dlaczego to zrobiłeś wczoraj? Dlaczego to zrobisz jutro? Czy osąd cokolwiek zmieni w Twoim życiu? Czy przez to staniesz się lepszy? A gdybyś tak zaczął tylko nas obserwować. Nie przy pomocy wzroku ciała, lecz oczu duszy. Co byś zobaczył? Czy ujrzałbyś Nas? Tak. Czy postępujemy „źle”? Nie. Po prostu doświadczamy. Czy zrobiliśmy Ci krzywdę? Jeśli tak, to czy nie było to dla Ciebie doświadczeniem, które zostało mądrością w Twojej duszy? Czy przez to nie stajesz się lepszy? To dlaczego nas osądzasz? My jesteśmy tu i zawsze będziemy, kochając Cię, ujrzyj nasze piękno.

Ja widzę Ciebie jak tworzysz dla siebie wspaniałe doświadczenie, jak zmienia się świat na twoich oczach, a Ty radujesz się ze swojej Boskości. Lecz ty tego nie widzisz. Wciąż jesteś na to niewidomy. Otwórz oczy spójrz na siebie, tak, JESTEŚ BOGIEM I NAWET BÓG TEGO NIE ZMIENI. Potrzebujesz dowodu? A czy nie mówiliśmy Tobie że tworzysz własne doświadczenie? Potrzebujesz do tego umysłu? Wystarczą prawdziwe uczucia. Zajrzyj do swojej duszy, co tam widzisz? Oj, dawno tego nie robiłeś. Lecz spróbuj, co ci zależy? Boisz się? Nie ma czego. Tak, jestem tuż obok, trzymam Cię za rękę i uśmiecham się do Ciebie. Śmiało zajrzyj do wnętrza swojej duszy, poczuj ją. Masz ją już od tak dawna, co ona mówi? Poczuj jej zapach. Jak Pachnie? Poczuj jej smak. Jak smakuje? Poczuj jej delikatność. Tak widzę Twój uśmiech. Śmiejesz się, to najpiękniejszy widok. Twoja dusza uśmiecha się przez twoje usta, wreszcie mogę ją dostrzec. A teraz otwórz oczy. Widzisz, jeszcze tutaj jestem, potrzebujesz dowodu?

Widzę Ciebie jak czytasz te słowa. Widzę, bo znam Cię od dawna. Tak naprawdę nie różnimy się, jesteśmy tacy sami, więc jak mógłbym Cię opuścić? Chcesz mnie poznać? Wyjrzyj przez okno. Jestem tutaj i obserwuje Cię. Nie widzisz mnie? A czy nie mówiłem Tobie abyś patrzył przez oczy swojej duszy? Tylko wtedy mnie zobaczysz. Zmieniłem formę. Jestem teraz bardziej Boski niż ludzki, ale staram się zachować równowagę. Otworzyłeś oczy? Teraz mnie dostrzegasz? Zobacz, Jestem pięknym Bogiem. Ale spokojnie, Ty również Nim jesteś. Pod tym względem, jesteśmy identyczni. Czasami tylko muszę zmienić formę na tę bardziej ludzką, aby tobie przekazać to co teraz czytasz. Czemu tak patrzysz? Chodź pokażę Ci świat, jaki naprawdę jest. Zapewniam że w swoim życiu widziałeś bardzo niewiele. Spokojnie, możemy się wzbić w powietrze i podziwiać świat z większej perspektywy. Nie upadniesz, ponieważ teraz jesteś już Bogiem. Dostrzegasz te piękne ptaki? Tak teraz je dostrzegasz. Widzisz tych wszystkich ludzi, przechodzących obok siebie co dziennie. Ty również obok nich przechodziłeś. Wiem, że teraz ich już nie chcesz osądzić. Wszyscy wydają się tacy piękni, tacy równi, Oni również są Bogiem, pozwól doświadczyć tego czego naprawdę chcą. Tak, osiągnąłeś teraz zrozumienie. Widzisz? Tak czuje się Bóg przez cały czas. Jest Wolny, Nieograniczony, Bezczasowy.

Chciałbym Ci coś pokazać. Wiem że rozkoszujesz się wyglądem tych pięknych widoków. Z góry wyglądają naprawdę cudownie. Lecz My polecimy jeszcze bardziej w górę. Nie w stronę słońca, lecz światła. Nie bój się, mam dla Ciebie niespodziankę. Jesteśmy na miejscu. Czujesz błogość, miłość i pokój? Wiem, że masz wrażenie że to światło które nas otacza zewsząd, kocha wszystko co znajduje się w nim i poza nim. Ale nie pomyliłeś się, jesteśmy u naszego Ojca. On tutaj, patrzył na Ciebie przez całe życie i czekał na Twoją gotowość, aby mógł Ci dać, całą swoją moc. Widzisz, mamy wspólnego Ojca. A nasz Ojciec jest Wszystkim Co Jest. Czy to nie wspaniałe? Spokojnie nie umarłeś, dalej masz swoje ciało. Nie masz się czego obawiać.

Mam zaszczyt teraz przedstawić Ci naszych braci i siostry, których Ty uważałeś za Mistrzów, Aniołów, Archaniołów i Świętych. Zobacz, wcale nie wyglądają tak jak ich opisują i malują ludzie na Ziemi. Oni są tacy jak Ty. Są tacy jak Ja. Tylko w przeciwieństwie do innych ludzi na Ziemi, oni wiedzą że są Bogiem, i wiedzieli o tym jeszcze jak egzystowali na Ziemi. Wiem że smutno jest Ci ich pożegnać, ponieważ nasi Bracia i Siostry zrobili na naszą cześć wspaniałą ucztę. Lecz chciałbym abyś wiedział że nie musisz wcale ich opuszczać. Możesz tak samo jak Oni, żyć na ziemi w pełni świadom swej boskości, a wtedy na każdym kroku będziesz ucztował wraz z nimi, swoje zwycięstwo, radość i wolność. Tak możesz to wszystko osiągnąć. Jak? ŻYJ DLA SIEBIE, ABY INNI MOGLI Z TEGO RÓWNIEŻ SKORZYSTAĆ. Tak to jest bardzo proste, chciałbym abyś to zapamiętał. Jesteśmy już w Twoim pokoju. Widzę twój uśmiech. Jest taki wyraźny i szczery. Dziękuje za niego. Czekałem na to bardzo długo. Teraz możesz już zasnąć. Spokojnie nadal tutaj jestem. Zaśnij w miłości mój Bracie. Zaśnij w radości moja Siostro.

Widzę Ciebie jak wstajesz rano, to jest naprawdę piękny dzień… Lecz co się dzieje? Nie, nie. To nie był sen. Wszystko to działo się naprawdę. Chcesz dowodu? Jestem tutaj cały czas. Dlaczego nie patrzysz już przez oczy swojej duszy? Dlaczego mnie już nie dostrzegasz? Gdzie tak pędzisz? Co Cię tak martwi? Dlaczego już nie widzę Twojego uśmiechu? Dlaczego go nie czuje? Dlaczego to tak długo trwa?

JESTEŚMY TUTAJ I ZAWSZE BĘDZIEMY, czekając na twój jeden uśmiech.

11.07.2011

Ukochani Bracia i Siostry,

Od niedawno nastąpiło pojednanie, Jestem z Wami i zawsze z Wami będę, bo jesteśmy jednym. W moim sercu znajduje się kryształ, którego już nie szlifuje, lecz dbam o to aby zawsze był tak piękny jak w tej chwili. A jaki jest Twój kryształ? czy jest oszlifowany? czy błyszczy? czy jesteś z niego dumny, czy raczej wciąż szlifujesz? Słowa pisane przekazuje prosto z mojego serca, nie potrafię myśleć i czuć tak jak dawniej, nie potrafię odczuwać strachu, ponieważ wiem że kryształ zamieni się w twardy głaz, który tylko męczy serce moje. Moje ciało również zamienia się w kryształ, jest takie piękne. Kocham je i podziwiam jak z dnia na dzień urzeka mnie swoim blaskiem. A czy Ty kochasz swoje ciało? Kochasz siebie bezgranicznie? Czy Twoje ciało świeci blaskiem, jesteś z niego dumny, czy nadal zamartwiasz się że wciąż jest z Tobą coś nie tak? Nie lękaj się już.

Wyjdź na zewnątrz popatrz w słońce, w księżyc w gwiazdy, zdajesz sobie sprawę że one świecą dla Ciebie? Dostrzegasz piękność tych rzeczy? Czy wiesz że miliony słońc, gwiazd, księżyców i wiele innych rzeczy znajdują się wewnątrz Twojej istoty? Nawet nie zdajesz sobie sprawy jakie są piękne i wyjątkowe, więc dlaczego wciąż się zamartwiasz? Przyjmij do wiadomości że jesteś Bardzo piękną istotą, z pełną gamą kolorów Twojej Aury. Jesteś, świecisz jak słońce i księżyc, migoczesz jak gwiazdy, Ty Jesteś i zawsze taki będziesz. Nigdy Bóg Ci nie zabierze Twojego piękna i wspaniałości. To co na górze jest tym co na dole. Jesteś Wszechświatem i te wszystkie wspaniałości które dostrzegasz w przyrodzie, w kosmosie w innych ludziach, tak naprawdę są w Tobie, w Twoim wnętrzu. Nie musisz szukać wspaniałych miejsc na ziemi i w kosmosie, wystarczy że ujrzysz je w sobie, bo Ty jesteś tymi wszystkimi doskonałościami, o jakich marzyłeś od tak dawna. Poczuj je wszystkie w Sobie.

Weź głęboki oddech i poczuj jak miliony gwiazd w jednej sekundzie oświetlają Twoje wnętrze, które pokrywa delikatne światło, ciepłe i pełne błogości. Czujesz euforie? Lecz to nie koniec. Weź kolejny głęboki oddech i poczuj jak miliardy księżyców zapalają się w jednej sekundzie w Twoim wnętrzu, oświetlając Twoją głębie i swobodnie przenikające Twoje ciało na zewnątrz. Przy ostatnim oddechu, przyszła pora na słońca. Poczuj jak zapala się Centralne Słońce w twoim sercu pokrywając Twoje wnętrze ciepłym powietrzem. Następnie Centralne Słońce sprawia że nieskończoności mniejszych gwiazd, zapalają się w jednej sekundzie przenikając swoim intensywnym światłem, blask gwiazd i księżyców, oświetlając całe Twoje wnętrze i mocno przenikając Twoje ciało na zewnątrz, łącząc Twoją istote z całym Wszechświatem.

Czy wiesz czego dokonałeś w tych kilku sekundach? Wyzwoliłeś swoją moc, piękność, wspaniałość, doskonałość i połączyłeś ją na zawsze z Wszechświatem. Pokazałeś i udowodniłeś że jesteś równie piękny w sobie jak i na zewnątrz. Zapaliłeś swoje serce które czekało na tą chwilę. Lecz chciałbym abyś wiedział że serce nie jest tylko narządem które mechanicznie bije i podtrzymuje Twoje życie. Serce kochani, zawiera swoją własną świadomość która bardzo pragnie połączenia z naszą świadomością. Gdy tego dokonamy zapalając Centralne Słońce i pozwolimy na oświecenie całego naszego Ja (wewnątrz jak i na zewnątrz) ono odwzajemni to uczucie swoją wdzięcznością, zamieniając się w czysty błyszczący kryształ. I to nie jest żadna przenośnia czy metafora lecz wolna i czysta prawda. Kryształ ten sprawi że Twoje Ciało zacznie bić blaskiem, którego nie tylko Ty ujrzysz, lecz ujrzą je również inne istoty. Będą zachwycone Twoim blaskiem i pięknem. Twoje ciało osiągnie tak wysoką wibrację że zacznie zamieniać się w czyste i doskonałe Światło Wszechświata.
Gdy raz pozwolisz aby Twoje „Pełne Ja” poczuło jak to jest być Wszechświatem, samo zamieni się we Wszechświatem. Gdy ujrzysz wspaniałość Księżyca, Słońca, Gwiazd Wszechświata i jako że Ty jesteś Wszechświatem ta wspaniałość objawi się w Tobie.

Nie potrafię już myśleć i rozważać tak jak kiedyś. Potrafię tylko czuć i te uczucie wysyłam Tobie, abyś nacieszył się tym wszystkim co Ja doświadczyłem, co jeszcze doświadczę i w co się przekształcę.
Tak, Jestem bardzo piękną Istotą. A czy Ty również Jesteś piękny?

Ja Jestem Tobą, Ty Jesteś mną i zawsze tak będzie.

05.06.2011

Ukochani,

Kiedy czytam te wszystkie komentarze mam ochotę zamieścić swój, i nie dlatego że jeszcze nie komentowałem a dlatego że chciałbym jakoś rozwiązać Wasz problem. Macie nieograniczonego Boga w swoim wnętrzu i ten Bóg wykreuje Wam każdą iluzje tego świata zewnętrznego. Widzę że główny problem owija się wokół pieniędzy. Archanioł Metatron wspomniał o własnych bogactwach oraz o wibracjach, i to wystarczyło aby w moim odczuciu przyjąć przekaz pozytywnie. Ponieważ Wibracje są główną siłą sprawczą wszelkich doświadczeń, kreacji oraz wzniesienia. Jeżeli odczuwasz że w Twojej rzeczywistości brakuje Ci na przykład pieniędzy, wiedząc że jesteś Nieograniczonym Bogiem, zmaterializuj je. I nie pisze tego tylko dlatego żebyście poczytali kolejną lekcję na temat Praw Wszechświata, tylko żebyście zrozumieli że można się świetnie bawić, rozwijać duchowo i mieć nieograniczony dostęp do pieniędzy. Pamiętajcie, cokolwiek chcesz stworzyć przy wykorzystaniu przytomnej świadomości, rozwijasz się duchowo. I tutaj moja rada. Zapisz na kartce pewną sumę pieniędzy którą chcesz zdobyć i poczuj, pokreślę jeszcze raz, POCZUJ że już te pieniądze są Twoje. I nie mówię tu o myśleniu o bogactwie, ponieważ każde myślenie powoduję że umysł daje wyraźne znaki że jeszcze ich nie posiadasz, i rodzą się wątpliwości. Po prostu POCZUJ że te pieniądze są Twoje, poczuj wszystkimi zmysłami, a potem wróć do swojej codzienności trzymając te wibracje szczęścia. Wszechświat nie będzie miał wyboru, czy to mu się podoba czy nie ale będzie musiał wysłać wam „coś” co będzie powodowało to samo uczucie, które zaistniało w waszym ciele, aby wibracje były podobne, w tym wypadku najbliżej uczucia bogactwa, są pieniądze. Gdy wykreujecie sumę pieniędzy które sobie zapisaliście, albo pół tej sumy i będziecie czerpali z tego procesu radość, wiedzcie że wasza świadomość pnie się w górę a Wy rozwijacie się duchowo po drabinie ewolucji. Kochani, zaprawdę można mieć rodzinę, różne kłopoty finansowe ale ta iluzja życia, nie jest przeszkodą na drodze rozwoju ducha. To również iluzja. Ojciec dał nam dwa największe skarby jakie tylko można dać swoim dzieciom: Wolna wola i zdolność do odczuwania, przy pomocy których możemy stworzyć wszystko i być Wszystkim Co Jest.

Pozdrawiam

„Pieniądze są iluzją. Iluzja jest z Boga. Człowiek jest Bogiem”

03.06.2011 o

(Pytanie Agni: Czy jak człowiek rozwija się duchowo, a jego partner nie, czy powinno przerwać się taki związek? Czy bardziej się rozwinę przy człowieku, który ma kompletnie inne poglądy na życie niż ja i lubi gapić się w telewizor przy piwie, czy to raczej opóźnia mój rozwój? I co sądzicie na temat seksu? Czy nie obniża wibracji? Czy człowiek nie powinien w miarę rozwoju zatracać swoje potrzeby seksualne?)

Witaj Agni,

Cieszę się że zadałaś te pytania bo oznacza to że naprawdę zależy Ci na rozwoju duchowym i Twojej gotowości:D Odpowiedź na Twoje pierwsze pytanie, znajduje się w działaniu Prawa Wibracji i Rezonansu. Jeżeli Ty jako osoba rozwijająca się duchowo wybierasz przede wszystkim bezwarunkową miłość, radość i wdzięczność i tym rezonujesz, a Twój partner powiedzmy niestety nie, wasze wibracje będą inne i nie będziecie rezonować na tych samych częstotliwościach. Więc w takim wypadku nie martw co będzie dalej, bo Prawo to samo dostarczy Ci osób które rezonują na tych samych falach co Ty. Więc w tym wypadku najlepszą postawą będzie, jak dalej będziesz rozwijała się duchowo nie zwracając uwagi na to czy Twój partner też się rozwija czy nie. Płyń dalej ze strumieniem a Prawa Wszechświata wszystkim się zajmą, aby Cię wspierać na tej drodze :D
Nie każdy wie że również akt płciowy może stać się pomocny dla osoby rozwijającej się duchowo, i nie należy w żadnym wypadku, unikać tak ważnego wręcz „boskiego” uniesienia . Sekret tkwi w postawie i podnoszeniu w świadomości energii. Oczywiście bardzo ważnym jest aby sam akt płciowy sprawiał Ci dużą przyjemność. Lecz podczas stosunku bardzo korzystnie jest wyobrażać sobie że energia kundalini która znajduje się tuż poniżej pierwszej czakry (podstawa kręgosłupa) przechodzi wzdłuż kręgosłupa do wszystkich czakr aż znajdzie swoje ujście w ostatniej czakrze. Ponieważ podczas takiego stosunku wydobywają się ogromne ilości energii, które zazwyczaj zatrzymują się w pierwszym czakramie. Aby je nie zmarnować należy wyobrażać sobie tak, jak opisałem wyżej, zgodnie z Prawem: „Energia płynie za uwagą” :D

Pozdrawiam i życzę wysokich wibracji, na drodze do Ojca :D

„Ja Jestem”

03.04.2011

Droga Bagietka, pozwól że dopowiem coś na ten temat.
Powiedziałaś że nie musisz umierać ponieważ przygotowujesz się do wzniesienia, lecz także nie potrzebujesz żyć na Ziemi. Z tego co zrozumiałem z Twojego komentarza, chodziło Ci zapewne o wniebowstąpienie, polegające na zabraniu Twojego ciała razem z Twoim prawdziwym „Ja” do wyższych wymiarów. Co spowoduje zatrzymanie Twojego procesu reinkarnacji, oraz wieczne życie na innych płaszczyznach, jak i zatrzymanie procesu umieralności oraz zatrzymanie wejścia w gęstość materii, przez kanał biologiczny (proces nazywany narodzinami). Tak jak i Ty, ja również bardzo kocham swoje ciało oraz nie pozwolę tym razem na jego stratę. To prawda, że pożyje jeszcze na tej płaszczyźnie życiowej jeszcze przez „chwile”, aby nauczać moich bliskich, tych prawd których się w tym wcieleniu dowiedziałem. Ponieważ bardzo zależy mi na wniebowstąpieniu wszystkich istot i połączeniu się z Wszystkim-co-Jest. Tak jak i Ty planuje swoje wzniesienie, a ponieważ jestem częścią Boga, pozwalam sobie na odbieranie wyższych częstotliwości myśli od świadomości źródła. I doszedłem do wniosku, skoro wszyscy stanowimy jedność Tego samego Boga i jesteśmy Tym jednym Bogiem, to ja stanowię jedność z moim ciałem i wcale nie muszę się od niego oddzielać. Lecz wystarczy tylko zmienić dany wymiar na inny, tak aby przygody nadal trwały ale w swoim własnym ciele. Polecę Tobie, (oraz innym osobom zainteresowanym wniebowstąpieniem) kilka sposób potrzebnych aby osiągnąć wzniesienie, oczywiście możesz je zignorować lub możesz o nich wiedzieć. Jak wiemy wszystko pochodzi ze światła, więc nie tylko nasza dusza nim jest, lecz również nasze ciało zwane materią. Dusza jest światłem sama w sobie, więc uniesienie jej do tzw. „nieba” jest prostą czynnością. Ciało jako materia też jest światłem, lecz zanim powstała z tego światła materia, musiała został obniżona częstotliwość światła do gęstości materii. Jak wiemy nasz umysł ma centralny wpływ na funkcjonowanie naszego ciała. Aby zabrać swoje ciało do innych wymiarów musimy ją zamienić w światło, czyli zwiększyć jej częstotliwość, tak aby wibrowało szybciej co sprawi że otoczy je poświata, czyli zwiększone pole auryczne zamienia stopniowo każdy atom naszej komórki w iskierkę światła. Zaznaczam że ta iskierka światła, zawsze była obecna w naszych komórkach, czekając na bodziec od naszego mózgu, aby mogła zwiększyć się jej częstotliwość. Najlepszym sposobem aby podnieść częstotliwość swojego ciała, jest samo pragnienie o wzniesieniu i podtrzymywanie tego pragnienia, na tyle długo aż staniemy się „gotowi”. Nasycone pragnienie wyśle ten bodziec do każdej komórki naszego ciała i to właśnie będzie początek, zwiększania częstotliwości naszego ciała aż do momentu pełnego wzniesienia ponad obecną płaszczyznę istnienia. Bardzo ważnym jest aby zdać sobie sprawę w tym życiu, że oddzielamy się od tej płaszczyzny aby połączyć się z powrotem z źródłem świadomości i Wszystkim-Co-Jest. Oczywiście poprzez medytację również możemy podświadomie, wysłać „rozkaz” o wysłaniu tego bodźca do naszego ciała. Musisz nauczyć się nie bać, bo może nastąpić taki dzień że staniesz przed lustrem i zobaczysz swoje ciało, lekko przezroczyste jakby nie wyraźne. To nie jest wada wzroku, lecz szybkość wibrowania Twojego ciała, wzrost częstotliwości materii, przez co stajesz się z powrotem światłem. Nieograniczonym światłem. Wyzbycie lęku spowoduje, Twoje większą radość. A kiedy będziesz już gotowa, wstań i oddaj się w ręce Stwórcy. Poczujesz się lekka jak piórka, tak jakby cały bagaż doświadczeń gdzieś znikł, ta lekkość uniesie Cię do Wieczności, do domu, do Ojca.

Pozdrawiam Cię w Miłości

01.04.2011

Witaj Sipapuni

Pytasz:”w jaki sposób się oczyścić?”. Odpowiedź jest bardzo prosta. Odrzucenie materializmu oznaczą mniejszą koncentracje na bogactwie i dużej ilości pieniędzy a większą na miłości, wolności i przemianie naszej planety. Wiedz że całkowite odrzucenie pieniądza jeszcze w tym czasie, jest błędne, ponieważ nasze życie opiera się na wartości materializmu. Oczyścić się, oznacza aby skupianie na bogactwie finansowym, nie było twoim jedynym celem życia, zwłaszcza w tym okresie. Lecz delikatne prze kierunkowanie myśli i emocji w proces wznoszenia i transformacji planety do 5D.
Pozdrawiam z Miłością.

23.03.2011

Witaj Bagietka.

W Boskim planie nie ma przypadków, jak to określasz. Ponieważ tak naprawdę Bóg, niczego nie planuje. We wszechświecie istnieje Prawo energii, które mówi: „podobne przyciąga podobne”, a to oznacza, że tylko Ty jesteś odpowiedzialna za swoje życie, nikt inny. Tylko Ty poprzez swoją myśl, słowo, czyn, tworzysz własne doświadczenie życiowe. Bóg nie planował katastrof, które teraz się pojawiają. Ta przemiana, lub transformacja, która obecnie ma miejsce na Ziemi, jest wynikiem próśb i pragnień ludzi, którzy mają „dość” niewoli przez Istoty ciemności. Dlatego to co widzisz, na ekranie telewizora, lub słuchasz przez radio, może wywołać strach i pytanie: „Dlaczego Bóg na to wszystko pozwala”? A odpowiedź jest najzupełniej prosta. Bóg nie wyrządza krzywdy, On patrzy, obserwuje i pomaga. To ludzie tak bardzo chcieli tej przemiany i wyzwolenia spod niewolnictwa przez ciemnych, że Bóg zareagował na te prośby, zjednoczył wszystkie istoty Światła i nakazał pomoc, gdzie tylko będzie potrzebna. Więc to jest przemiana, na którą tak długo czekała ludzkość, która tak bardzo jest nam potrzebna, aby wyzwolić każdą istotę, która pragnie być wyzwolona. Rezultatem tej transformacji jest, podnoszenie się wibracji na planecie i wejście do 5D (4-tej gęstości). Na której już zawsze będzie panowała harmonia, miłość i pokój. Istoty ciemności, znikną z powierzchni ziemi do wymiarów wcześniej dla nich przygotowanych, o niskich wibracjach. Tam będą przechodziły kolejne reinkarnacje, aż w końcu po pewnym czasie, dojdą tam, gdzie my wcześniej doszliśmy na tej planecie. A teraz odpowiedz sobie tak w głębi duszy: Czy nie chciałabyś, dojść razem z innym Istotami Światła do lepszego życia, do lepszego nieba w 5D i spojrzeć w górę uśmiechnąć się do wszystkich Mistrzów Świetlnych i powiedzieć z radością: „Spójrzcie, oto Jestem, Mistrzynią taką jak Wy, przeszłam przez te wszystkie życia, w zgodzie z moją prawdą, jestem cudownym Światłem, żyje na pięknej planecie, otoczonej wspaniałymi istotami które bardzo kocham, i mogę teraz powiedzieć że to wszystko co nastąpiło na Ziemi, było warte zachodu”.
Zastanów się nad tym, bardzo głęboko i zdecyduj.

Wysyłam do Ciebie, moją Ogromną Miłość.
Dajamanti

23.03.2011

Belissa-o-belisza, pytasz kiedy się to wszystko skończy? A ja odpowiadam już się kończy i zaczyna. kończy się stary czas, zaczyna nowy. Nasza Era się kończy. Ona była Erą Ciała. Nowa era jest na horyzoncie i nazywa się Erą Światła, Erą czystego ducha. To jest Era, w której człowiek będzie wiedział, że wszyscy są równi i że królestwo Boga zawsze było w jego wnętrzu. Era Światła zabierze człowieka z powrotem w nieograniczoną myśl, we wspaniałe królestwo miłości, radości i wolności oraz Ci, którzy będą tym nowym królestwem, nie będą wojownikami i tyranami ludzi lecz istotami światłymi, którzy wznieśli się ponad stagnacje ograniczeń. Pytasz kiedy „dokładnie” skończy się ta transformacja? Tego nie jest w stanie nikt Ci powiedzieć. Tylko ludzie znają tą odpowiedź, ponieważ codziennie wibracja planety ulega zmianie. Świat czeka jeszcze fala nie spotykanych zdarzeń, które nadejdą w najmniej oczekiwanym momencie. Ale pamiętaj, tylko Ty masz wolny wybór i wcale nie musisz przez to wszystko przechodzić. Możesz już teraz znaleźć się w 5D, czując: wolność,miłość, jedność ze wszystkimi istotami, a przede wszystkim zamieniając strach na radość. Wiedz że przy takiej postawie, wszystko co nadejdzie ominie Cię szerokim łukiem, ponieważ w 5D nie istnieje strach i cierpienie, tylko jedna bezwarunkowa i „uniwersalna” dla wszystkich MIŁOŚĆ.

Pozdrawiam Cię w Imię Miłości.
Dajamanti

17.03.2011

Dużo osób pyta, jak mam wejść w 5D? co mam robić? jak postępować? co myśleć? a odpowiedź jest najzupełniej oczywista – To czego się boisz, zamień w miłość, a to co Cię denerwuję zamień w radość. To wszystko co musisz zrobić. Kiedy oglądasz straszne tragedie, co czujesz? czy kiedykolwiek przyłapałeś się na myśli o strachu? jeśli tak, powinieneś natychmiastowo zamienić je na myśli o miłości. Może na pierwszy rzut, nie wydaje się to proste, ale trzeba próbować, bo tylko dzięki temu, stajemy się bardziej światli i uzdrawiamy planetę. Tak, to prawda, nasi kosmiczni przyjaciele nie zostawią nas, będą się nami opiekować, a w dniu światowej przemiany, jeśli będzie trzeba, będą ewakuować ludzkość przed kataklizmem. Lecz już dzisiaj, pokażmy wszyscy że niczym się od nich nie różnimy, że jesteśmy tym samym światłem co Oni, że pochodzimy od tego samego Boga, że jesteśmy tym samym Bogiem, oraz co najważniejsze że jesteśmy Jednością. Pokażmy im że świecimy bardzo intensywnym światłem oślepiając pomimo tylu tragedii, wszystkie planety we Wszechświecie.

Bądźmy Światłem,trwajmy w Miłości.
Dajamanti

16.03.2011

Kocham Boga ponad wszystko oraz Kocham wszystkie istoty we Wszechświecie, taką samą miłością, ponieważ oni są też z Ojca. Śle moje światło gdziekolwiek się da. Jestem światłem, pragnę światła, pobieram światło oraz dziele się światłem. Wiedzcie kochani że za niedługo wszyscy spotkamy się w Nowym Świecie, którego tak bardzo pragniemy.

Pozdrawiam Was w imię Miłości.
Dajamanti

10.03.2011

Witajcie kochani,

Boska dyspensa został zmieniona w taki sposób, aby reinkarnacja nie była pułapką. Tak, wraz z przebudzeniem istot ziemskich, zostaną oni objęci całą formą oświecenia i wiedzy. Co oznacza że śmierć, zostanie zakończona. Tak, kochani, wraz z nową świadomością, będziecie mieć możliwość wniebowstąpienia – czyli zabraniem całego swojego jestestwa do dalszych przygód w inne wymiary. Kochajcie to kim jesteście, bądźcie radośni całym TERAZ, a będziecie w połowie drogi do oświecenia. Zobaczcie prawdziwego Boga w sobie i w innych istotach, jak i we wszystkich wydarzeniach, spełniających się w Waszym życiu, a będzie w połowie drogi do Wniebowstąpienia.

Pozdrawiam Was w imię Miłości
Dajamanti

10.03.2011

Witajcie kochani,

Wielu z was może się zastanawiać czym będą wydarzenie grudniowe 2012. To wydarzenie jak i data, możecie przerodzić się w lęk i strach, przed tak zwaną Apokalipsą i końcem świata. Ale pragnę Wam powiedzieć, że żadna z tych rzeczy nie będzie miała miejsca. Wydarzenia grudniowe w 2012 roku, nie tylko będą bardzo ważnym wydarzeniem dla człowieka, Ziemi i całego Wszechświata, lecz również nadejścia nowej Ery Światła oraz także pożegnania starej Ery Ciała. I chociaż wydawać się będzie że to wydarzenie będzie obecne tylko na planecie Ziemia, to jednak chciałbym abyście wiedzieli że nie jesteście zostawieni bez opieki. Cały Wszechświat będzie w tym brał udział, a istoty z wyższych sfer, pomogą Wam przetrwać tą transformacje, oraz wzniosą Was na wyższy poziom, do nowej Ery. Dlatego nie okazujcie strachu, kochajcie wszystkie żywe istoty i czcijcie dzieło Boże, ponieważ wiedzcie że WSZYSTKO JEST W PORZĄDKU.

Pozdrawiam Was w imię Miłości
Dajamanti

30 komentarzy (+add yours?)

  1. Izabelka
    maj 18, 2012 @ 10:07:46

    Dziękuję Dajamanti :-) Tyle w tym ciepła, miłości, czuję się wspaniale po przeczytaniu Twoich listów i komentarzy. Czuję działanie zawartych w nich energii, moje ciało się rozluźnia i czuję wibrowanie w każdej komórce. I jestem szczęśliwa w tym momencie. Jesteś wspaniała istotą. Pozdrawiam z miłością.

    Odpowiedz

  2. Adam Bernal
    lut 29, 2012 @ 15:53:39

    Dzień dobry, Znalazlem tę stronę całkiem prszypadkowo jakieś 3 dni temu. Z zapałem czytając wszystkie zamieszczone tutaj informację zauważyłem że jest tutaj dużo przydatnych wiadomości. bardzo dużo się już nauczyłem i pragnę jeszcze poszerzyć swoją wiedzę. Zarządcą tego blogu jest niejaka Pani Krystal, jeżeli się nie mylę? więc z góry chciałbym Pani podziękować za tak piękny blog, i przywitać się ze wszystkimi innymi komentującymi. Wasze komentarze są tak piekne że ja przy was jestem dopiero malutkim pryszczem. Szczerze to nie wiedziałem że pod koniec tego roku ma być jakaś transformacja. Uważałem to za mit. A tutaj dowiedziałem się że coś się święci. Czuje że czeka mnie dużo nauki. Dlatego bardzo bym prosił choć o minimalną pomoc od was ponieważ zbliżamy się do końca tego przebojowego roku 2012, a ja tak naprawdę nic o nim nie wiem, i jest mi naprawdę wstyd, że tak póżno się dowiedziałem. A ponadto moją uwagę przykuły wiadomości od Pana Dajamanti. Dlatego komentuję w tym miejscu. Jestem człowiekiem który ma tak zwane tajemnicze sny lub sny o dziwnej symbolice. Śnią mi się regularnie już od 40 lat. gdy budze się rano kazdy sen staram się zapisywac i interpretować. czasami opowiadam je znajomym ktorzy uwazają mnie za nienarmalnego. Czytając informację od Pana Dajamanti, doznałem szoku, ponieważ zauważyłem że nie tylko opisuję on sny ktore regularnie mi się snią, ale równiez bardzo dokładnie je interpretuje i wyjaśnia, dzieki temu wiele rzeczy zrozumiałem i wiele mi się wyjaśniło. Przez chwilę poczułem tak jakby on własnie znał te moje sny na wylot. Wiem że to nie może być przypadek, ponieważ za dużo rzeczy się zgadza. bardzo chciałbym sie z nim skontaktować. Czy ktoś wie jak się skontaktować z Panem Dajamanti? lub ma do niego telefon albo zna go osobiscie. Prosze o odpowiedz to dla mnie wazne.
    Pozdrawiam bardzo mile.

    Witaj Adamie. Mamy tu miłą, dobrze poinformowaną grupkę, także z czasem na pewno odnajdziesz odpowiedzi na swoje pytania. Serdecznie pozdrawiam — Krystal

    Odpowiedz

  3. ewa
    lut 27, 2012 @ 23:37:24

    DAJAMANTI – bardzo dziękuję, brakuje mi Twoich komentarzy, pamiętam.

    Odpowiedz

  4. Krzysztof
    sty 25, 2012 @ 15:32:33

    Drodzy przyjaciele
    Dziękuje Wam za odpowiedź :)
    Pozwólcie, że zacytuje wasze słowa a w stosownym czasie odniosę się do nich, tak więc, Wika powiedziałaś i tu cytat “Teraz na Ziemi jest wciąż czas oczyszczania starych śmieci” a słowa Ramzesa (a właściwie cytat z Coelho) „Co prawda, już kiedyś to przeżyłeś – odpowiada jego serce – ale nigdy tego nie pokonałeś”.
    I tu po raz kolejny życie pokazuje mi jak jest piękne.
    Po paru dniach “kryzysu” postanowiłem zapytać moje WJ o co chodzi i jak wyjść z tego dołka.
    Cóż nie powiem aby było wczoraj specjalnie rozmowne… Odpowiedź na zadane mu pytania pojawiły się gdy zasnąłem. Pozwolę sobie opisać mój sen ale wnioski jakie z niego wyniosłem zachowam dla siebie, każdy ma swój punkt widzenia a interpretacja każdego z nas może być różna.
    Otóż w moim śnie wraz ze mną pojawiły się jeszcze dwie osoby, naszym zadaniem było usunąć trzy pojemniki z jakimiś paskudnymi truciznami, które zagrażały życiu wszystkich którzy byli w ich pobliżu a było tam sporo ludzi włącznie z nami i tu pojawia się nawiązanie do Twych słów Wika:). Pojemniki te stały przed gankiem domu mojej ciotki, naszym zadaniem było przebiec przez ulicę (podaje te dane bo może ktoś wyciągnie z tego jeszcze jakieś wskazówki dla siebie…) następnie biegiem przez plac aż do wielkiej otwartej stodoły i tam każde z nas osobno cóż wyglądało to tak jak zabawa w ganianego musiało się tam zameldować aby wspólnie uruchomić coś w stylu karetki do której własnoręcznie mieliśmy załadować trujące pojemniki (każde po jednym). I muszę przyznać iż dwie osoby z którymi biegłem znacznie mnie wyprzedziły bo gdy ja dobiegałem do stodoły one już wracały (śmieszna sprawa bo aktywnie trenuje od 12 lat haha żart nie chodzi o ciało wiem). Więc gdy ja dobiegłem do stodoły stanąłem przed ogromnym dylematem!! Wrota stodoły były otwarte z dwóch stron więc ujrzałem po drugiej stronie najpiękniejszą pełną kwiatów nie kończącą się łąkę a jej symboliką była wolność jakby wcześniejszy powrót do domu, wiecie o czym mówię i zadano mi pytanie co wybieram. Powrót do domu czy pomoc ludziom którym zagraża trucizna (bowiem misja ich usunięcia mogła być wykonana jedynie gdy każde z nas zabierze jeden pojemnik). Piszę dziś tę wiadomość do was więc chyba domyślacie się co wybrałem… Zrobiłem w tył zwrot i co sił w nogach popędziłem na ganek mojej ciotki aby pomóc i w tym momencie wokół mnie zaroiło się od śnieżnobiałych szczeniąt owczarków podhalańskich (na oko ze 12) które wraz ze mną zaczęły biec (pewna bliska mi osoba powiedziała mi dziś, że mogły one być symbolem wsparcia bezwarunkowej miłości w mojej misji). Dobiegłem do ostatniego stojącego już pojemnika a znając moje szczęście oczywiście był on największy… Dźwignąłem go i załadowałem do karetki która po chwili odjechała i zniknęła. Chwilę później staje ramię w ramię z pozostałymi dwiema osobami i idziemy przed siebie bez słowa ale czując satysfakcję z wykonanego zadania. Dochodzimy do końca placu i wychodzimy z niego na miejsce gdzie w rzeczywistości znajduje się pole lecz w moim śnie rośnie tam piękny młody las każde z nas rzuca na ziemię hmm wyglądało to jak kulka a w jej miejscu wyrasta dla każdego z nas piękny kolorowy dom (mój miał kolor czerwony i czułem w nim bardzo wysoką wibrację miłości jak w pewnym szczególnym miejscu w moim sercu). Więc może w nagrodę Wszechświat obdarzył mnie i dwójkę moich nowych sąsiadów pięknymi domami (moje ogromne marzenie).
    I tak sen ten się skończył a nawiązując do Twojej wiadomości Ramzesie być może kiedyś zostałem postawiony przed pewnym wyborem i zachowałem się samolubnie możliwe iż ten moment w moim życiu odzwierciedla taki wybór, którą drogą podążyć… Znam na to odpowiedz i wiem, że mam w sobie siłę aby tego dokonać będę się starał jak najlepiej potrafię.
    Nie wiem czy ktoś zdecydował się przeczytać tak długą wiadomość ale nie zależnie od tego wszystkim wam z serca dziękuję i raduję się ze świadomości iż nie jestem sam na tej pięknej drodze.
    Aha! Wika Ramzes wy dwoje odpisaliście na moją prośbę o pomoc jestem daleki od jakiegokolwiek udzielania rad czy czegoś podobnego ale w sumie śmieszny “zbieg okoliczności” iż w mojej misji były też dwie osoby jeśli będziecie mieli ochotę zapytajcie swoje WJ o to:)
    Pozdrawiam w Jedności

    Odpowiedz

    • wika
      sty 25, 2012 @ 20:15:02

      Jakże to miło, że nie wszyscy odlatują jak Dajamanti… :D Możesz być pewien, że Ramzes też taszczył te pojemniki, z tego co wiem, dokładnie taką samą robotę miał już w tamtym roku … a ja nie pamiętam, ale dom i dwóch dobrych sąsiadów brzmi bardzo obiecująco, więc spytam :P (może nawet coś usłyszę?…) Roboty nam jeszcze trochę zostało, ale jak widać dobrze idzie:D A o „rosnących domach” oraz pojemnikach z trucizną było w książce Macieja Wojtyszki „Synteza”…i o nowej Ziemi, na której zapanował pokój. Zaś kwestia wolnej woli i właściwego wyboru była tam kluczowa dla pozytywnego dla wszystkich rozwiązania. I dla mnie to też jest odpowiedź na pewne ważne pytanie, wielkie dzięki! :D Cieszę się, że już wiesz, o co chodzi, i cieszę się, że takie „brygady RR” działają jak widać na okrągło, na jawie i we śnie :) A jeśli będę mieć kiedyś sąsiada z czerwonym domem, od razu zapytam, jak ma na imię ;) Pozdrawiam Cię, bracie, najserdeczniej, i do zobaczenia na którymś planie wszechświata – a wiosna już coraz bliżej, już pachnie niewiarygodną magią, zwłaszcza dzisiaj, czujecie?… :P

      Odpowiedz

      • ramzes
        sty 26, 2012 @ 11:01:39

        Właściwie Krzysztofie Wika już wszystko powiedziała :) ))
        (a właściwie “wychlapała” :) ))
        Może więc tylko dodam, żebyś pamiętał, że NIGDY NIE JESTEŚ SAM…
        Nawet wtedy, gdy wydaje Ci się, że wokół nie ma nikogo i
        zaczynasz myśleć, że wszystko już stracone …
        Kiedyś podczas medytacji mój pokój nagle zajaśniał
        pięknym przenikającym wszystko światłem,
        cofnąłem się przed tym odruchowo – zaskoczyło mnie – nie byłem gotowy i …
        wszystko zgasło tak nagle jak się pojawiło …
        Potem myślałem o tym wiele razy i żałowałem swojego odruchu,
        aż spytałem o to swoją WJ.
        Wiesz jaką dostałem odpowiedź ?
        “Nie martw się -
        nawet jeśli był to jedynie przebłysk światła
        podobny smudze kreślonej przez spadającą gwiazdę,
        to przynajmniej było ci dane zobaczyć blask światła.
        Już samo to warto przeżyć…”
        Teraz już wiem, że to światło wróci …
        I wtedy już będę gotowy…
        Myślę, że i Ty też teraz już będziesz :) ))

        Odpowiedz

  5. mira69
    sty 25, 2012 @ 15:17:27

    Dajamanti , jesteś Aniołem , dziękuję Ci , kochany Przyjacielu ! Jesteś w moim sercu . Namaste !

    Odpowiedz

  6. Krzysztof
    sty 24, 2012 @ 22:43:11

    Witam.
    Właściwie nie wiem od czego zacząć ale postaram się aby mój wpis był jak najbardziej zwięzły. Nie chcę aby moje słowa ktokolwiek odebrał jako wywyższanie się (bo prawdą w moim sercu jest iż wszyscy jesteśmy sobie równi jako że wszyscy jesteśmy Jednym) wiem czego w swoim życiu dokonałem, przypomniałem sobie ścieżkę jaką miałem podążać, byłem w wielu miejscach z istotami tak pięknymi, że ich wibracji nie jestem w stanie opisać słowami. Przezwyciężyłem samego siebie swój lęk, gniew ect. Wiernie i sumiennie pracuję ze Światłem i Miłością bez których już nie wyobrażam sobie istnienia… A jednak coś się stało 3 dni po otwarciu drzwi z napisem “Moja wewnętrzna siła” które znalazłem w trakcie pracy z wewnętrzną przestrzenią w moim sercu, ujmę to dosadnie: po prostu pękłem… Drodzy bracia i siostry nie mam już siły, radość która już tak długo gościła w moim sercu nagle ucichła, dogoniła mnie szara rzeczywistość a moje wibracje ewidentnie zrównały się z 3d (czuję, że to powoduje smutek i ból w moim ciele). Miłość którą w sobie nosze nie pozwala mi w tym tkwić ale ja już nie mam siły żeby wciąż walczyć o podwyższenie wibracji, każdego dnia znów i znów, podczas gdy w moim życiu nadal jest szaro a każdy dzień staje się coraz trudniejszy o utrzymanie wysokiej wibracji…
    I tu dochodzę do sedna sprawy proszę jeśli możecie czy ja robię coś nie tak, czy coś mnie omija może innym idzie lepiej czuję, że energie toczy się o mnie walkę. Co mogę zrobić? Bo mówiąc szczerze mam już dosyć tej walki.
    Z pozdrowieniami i wyrazami jedności w sercu
    Krzysztof
    ps. i oby do wiosny

    Odpowiedz

    • ramzes
      sty 24, 2012 @ 23:04:23

      “Wojownik światła zauważa, że niektóre sytuacje w życiu powtarzają się.
      Często staje przed problemami, z jakimi już kiedyś się zetknął.
      Wtedy wpada w rozpacz.
      Wydaje mu się, że nie uda mu się zrobić kolejnego kroku naprzód, ponieważ trudności i kłopoty znowu powracają.
      “Przecież już kiedyś przeszedłem przez to samo” – skarży się w duchu.
      “Co prawda, już kiedyś to przeżyłeś – odpowiada jego serce – ale nigdy tego nie pokonałeś”.
      Dopiero wtedy wojownik pojmuje, że doświadczenia,
      które powtarzają się wielokrotnie, mają jeden jedyny cel: nauczyć go tego, czego jeszcze nie potrafi. ”

      Paulo Coelho “Podręcznik Wojownika Światła”

      Drogi Krzysztofie – kiedyś na pewnym etapie mojej drogi
      ta książka mi pomogła – spróbuj – może i Tobie się przyda …
      i pamiętaj – dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą .

      Pozdrawiam Cię Światłem

      Odpowiedz

    • wika
      sty 25, 2012 @ 07:46:49

      Krzysztofie, z tego co piszesz, Twoja walka jest dawno przez Ciebie wygrana. Teraz na Ziemi jest wciąż czas oczyszczania starych śmieci, często zresztą wcale nie naszych… Ja przez całe życie byłam optymistką, ale w pewnym momencie już mi się odechciało wszystkiego, zrezygnowałam z walki – i wtedy odpadły mi najcięższe chyba, stare, biologiczne programy, związane z przetrwaniem. Może masz podobnie? Może zaniechanie walki i po prostu totalne powierzenie się światłu dokończą jakiś Twój proces?…walka, jak się ją zazwyczaj rozumie, jest zjawiskiem 3W, i oznacza brak zaufania do życia i naszej boskości. Zaufaj, że wszystko będzie dobrze :D Pytanie ‘czy ja robię coś nie tak?’ też jest pytaniem dualistycznym – jesteś absolutnie w porządku, zawsze byłeś, jak my wszyscy, na tym polega istnienie. Zaufaj w swoją doskonałość. Radość powróci, bardziej promienna niż kiedykolwiek, a szarość nagle nabierze rumieńców, które się pod nią skrywają  Serdecznie Cię pozdrawiam Twoją promienną istotę :D :D :D

      Odpowiedz

    • Beata
      sty 25, 2012 @ 18:56:57

      Witaj Krzysztofie,
      przeczytałam Twój list i coś mnie tknęło, aby odpisać. Miałam szczęście, że Dajamanti mi pomógł jakiś tydzień temu. Dużo mi dała jego odpowiedź. Tobie powiem: niczego nie robisz źle, czy niewłaściwie. Każdy człowiek przerabia inną lekcję, ma inne zalety i inne słabe punkty. Po prostu nie upadaj na duchu, nie traktuj życia i procesu Wzniesienia jako walki (chociaż w istocie często to walkę przypomina). To jest doświadczenie. Przeciwny biegun jest bardzo aktywny i to oni często powodują u nas takie uczucie wewnętrznego smutku i beznadziejności, starają się nas zniechęcić. Trwaj w Swoim Świetle. Wiele osób obecnie ma takie stany jak Ty, im też między wspaniałymi doświadczeniami Ducha, Światła i Jedności trafiają się takie “zonki” ;)
      Mam na myśli siebie, moich znajomych i ludzi, którym pomagam.
      Moc Światła i Miłości,
      Beata

      Odpowiedz

  7. Mayan
    sty 24, 2012 @ 15:12:55

    Drogi Dajamanti.Nie mogę sobie przypomnieć abym prosiła Ciebie o radę , chociaż bardzo jej potrzebowałam ,ale widząc tyle osób, pomyślałam sobie że nie powinnam jeszcze “dokładać ” swojej osoby,Nie wiem jak to się stało że otrzymałam odpowiedż.Bardzo mi pomogłeś, nawet możesz nie wiedzieć jak bardzo.
    Z Miłością i Światłem pozdrawiam Cię serdecznie

    Odpowiedz

  8. małgosia szewczyk (siri)
    sty 21, 2012 @ 22:21:49

    LEKKIEJ I PIĘKNEJ PODRÓŻY KOCHANY PRZYJACIELU…..KOCHAM CIĘ!!!..Małgosia

    Odpowiedz

  9. astra
    sty 21, 2012 @ 21:32:23

    drogi dajamanti dziekuje tobie za te wspaniale przekazy wiem ze bedziesz z nami wszystkimi i z kazdym z osobna ktorzy cie kochaja wiem ze jeszcze sie spotkamy w wiecznosci czekamy z miloscia na 5w na wzniesienie

    Odpowiedz

  10. Dajamanti
    sty 21, 2012 @ 11:46:43

    Witajcie Kochani,

    Piszę do Was te słowa, z łzami wdzięczności, ponieważ są to moje ostatnie słowa które zostawiam na tej stronie. Żegnam się z Wami Kochani, odchodząc do miejsca w którym nastąpi zmiana mojej formy. Jest to proces na który sam wyraziłem zgodę, a na który byłem już gotowy od pewnego czasu. Był to moment w którym połączyłem się z Moim Lepszym Ja. Energia która złączyła się z moją istotą, nie współgra z gęstą formą fizyczną, którą jest moje ciało. Dlatego zmiana formy stała się koniecznością. Moja nowa forma nie będzie miała nic wspólnego z ówczesnym ciałem fizycznym które posiadam, ani z żadną inną materią, jednakże będzie miała wiele wspólnego z energią “wielości”. To tak jakbyście wlali barwnik do naczynia z wodą, czekając aż woda stanie się koloru barwnika. Ten proces jest podobny. Wielokrotnie go wyjaśniałem w moich komentarzach o “Wielowymiarowości”.

    Zostawiłem dla Was trochę informacji i trochę technik. Wszystkie słowa od mojego Wyższego Ja, płynęły prosto z mojego serca. Moje Wyższe Ja, kontaktowało się ze mną z poziomu czakry serca, dlatego ćwiczenia i informację podane od “Niego”, są oparte na Miłości i Świetle. Rozumiem że są osoby, które wątpią w taką formę kontaktu, ale chciałbym przekazać tym osobom, jak i Wam wszystkim, abyście zawsze kierowali się swoim sercem. Jeżeli poczujecie że informacja którą przeczytaliście, lub słowa które słyszeliście, nie współgra z waszym własnymi odczuciami, przerwijcie czytanie lub słuchanie. Jeżeli potrzebujecie szybko pomocy, połóżcie się na plecach i zacznijcie głęboko oddychać. Gdy poczujecie się głęboko zrelaksowani, zapytajcie mentalnie, prosząc o wyjaśnienie lub pomoc, pamiętając aby nie szukać w głowie tego rozwiązania tylko czekając aż rozwiązanie samo przyjdzie. Nie niecierpliwcie się, jeżeli błyskawicznie nie zostanie Wam udzielona odpowiedź. Może wystąpić sytuacja, w której skończycie medytacje i będziecie znać rozwiązanie. Kieruj się zawsze pierwszą myślą, która przyjdzie do głowy, zaraz po skończonej medytacji. Myśl pojawiająca się po medytacji, w stanie czystego umysłu, jest niezanieczyszczona przez ego i zwykle jest to myśl rozwiązująca dany problem.

    Tak naprawdę ciężko idzie mi przekazywanie informacji, w moich ostatnich słowach, ponieważ Wy w istocie już wszystko wiecie. Każdy z Was jest Wspaniałym Pracownikiem Światła, który wręcz wzorowo wypełnia swoje zadanie.
    Z pewnością macie wiele pytań, ale tak naprawdę w głębi waszej duszy, znacie odpowiedź na każde postawione przez Was pytanie. Pytaliście mnie o wasze własne zadania, a ja Wam odpowiadam że Jesteście Pracownikami Światła. To jest Wasze zadanie i misja: utrzymanie Miłości i Światła na tej planecie. Osoba która nie jest Pracownikiem Światła, powinna znaleźć te wartości we własnym “Ja”, aby mogła “rozdawać” je innym osobom.

    Jesteście Kochani Kwiatem tego procesu. Kwiat zaowocuje w momencie przejścia, kiedy Wy wykażecie się największym zrozumieniem i Miłością w waszych sercach. Istotnie jesteście bardzo potrzebni tu na Ziemi, jako dzieci Matki Gai. Ona otula Was wszystkich płaszczem ochronnym i płaszczem miłości. Jeżeli nie pozwolicie sobie uciec od tego, spadną na Was ogromne błogosławieństwa.

    Nigdy nie będzie dość przypominania, abyście kochali się wzajemnie, zaczynając od pokochania Siebie Samego. Gdy będziecie mieli opanowaną sztukę Kochania Siebie, zapragniecie pokochać również kogoś innego, nawet własnego wroga, który przestanie być wrogiem.

    Dwa dni temu odparłem atak, który był skierowany na moją osobę. Był to atak energetyczny. Odparcie ataku, zajęło mi godzinę. Dzisiaj wiem co to była za istota i jakie miała intencje. Jednakże nie potępiłem tej istoty. Wysłałem jej ogromną ilość mojej energii Miłości, która wpłynęła na jej własne pole w 5%. Pomimo że jest to istota nisko-wibracyjna, zrozumiała moją energię i nigdy takiego ataku ponownie nie wykona. Istota ta, posiada Wolną Wolę, ale zrezygnowała z dalszych ataków, ponieważ jej własna pole auryczne, zwiększyło się o 5%, podczas wysyłania mojej energii Miłości. Z tej historii, płynie istotna nauka: Nie potępiajcie własnych wrogów. Nie odpłacajcie nienawiścią, w kierunku nienawiści innej osoby. Jeżeli jakaś osoba, wpływa na Was negatywnie, nie musicie go od razu potępiać, ani przebywać w jego towarzystwie, jeżeli nie chcecie. Wyślijcie mu Waszą Energię Miłości. Popatrzcie oczyma Waszej Duszy, i skierujcie uwagę w kierunku czakry serca tejże osoby, następnie wpompujcie w nie Czystą Energię Miłości. Iskra która znajduje się obok serca tej osoby, przechwyci błyskawicznie Waszą Energię. Jeżeli uczucie Miłości będzie Czyste i Szczere, wpłyniecie na pole energii waszego wroga, zwiększając jego częstotliwość. W tym miejscu zaczynają dziać się cuda. Sąsiad z którym całe życie byłeś skłócony, nagle podchodzi do Ciebie, podając rękę na zgodę. Wróg który był wrogiem numer jeden, staję się dobrym znajomym.

    Moi Kochani pamiętajcie: Nie musicie wytykać każdego błędu innym osobom. Gdy to robicie stajecie się tacy jak oni, ponieważ wibrujecie na tych samych częstotliwościach. Natomiast możecie ich pokochać, wysyłając swoją Miłość w kierunku jego/jej Wewnętrznemu Bogu. W ten sposób działacie w pełni jako Pracownicy Światła. Reinkarnacja stała się pułapką, gdy człowiek umierał z nienawiścią do kogoś lub czegoś. Jeżeli postaracie się wyrażać tylko miłość do wszystkiego, reinkarnacja dla Was zakończy się.

    Jednym z najszczęśliwszych momentów w moim życiu był moment, kiedy po raz pierwszy zawitałem na tej wspaniałej stronie. Zostałem tutaj dobrze przyjęty i obficie ugoszczony. W Moich ostatnich słowach nie zabraknie miejsca, na wdzięczność i podziękowania dla Kochanej Krystal. Twoja czysta Esencja Kochana, jest Światłem zarówno dla Twojej własnej rodziny, jak i tej strony. Światło którym jesteś, jest ogromnym wsparciem dla Twoich bliskich, i wszystkich czytelników. Ta wspaniała praca którą tutaj wykonujesz, zostanie Ci odpłacona w sposób, który przerasta Twoje największe marzenia. Możesz być tego pewna. Dziękuję.

    Wszyscy Kochani przyczyniacie się do tego, iż wzrost światła na planecie ciągle wzrasta, oraz to, że budzą się kolejne osoby ze swojego długiego snu. Wy ich budzicie, bo jesteście tymi, którzy wybrali swoje własne wcielenia i zadania. Każdy z Was, posiada szeroki wachlarz doświadczeń, które stały się dla Was błogosławieństwem w drodze do Wzniesienia i ewolucji. Wasze choroby, problemy, wszelakie przeszkody, istnieją jako “potyczki zdarzeń”, które nie powstały aby Was karać i utrudniać. Stworzyliście je Wy i tylko Wy możecie je usunąć z Waszej drogi. Pamiętajcie: Widzicie to, co chcecie widzieć. To co widzicie TERAZ, nie jest ostateczną rzeczywistością. Gdyby ktoś wyłączył Wam oczy Zewnętrzne i uruchomił Wewnętrzne, zobaczylibyście rzeczywistość która jest nie do opisania. Wtedy zdalibyście sobie sprawę z tego, iż Wasze oczy zewnętrzne, powodowały to, że byliście całe życie ślepi. Nie widzieliście wszystkiego, ponieważ to “wszystko”, zostało przysłonięte Waszymi własnymi iluzjami. Gdy pozostaniecie w TERAZ, zachowując czystość umysłu i miłość do wszystkiego, Wasze błędne iluzję znikną a odsłoni się świat pełen magii i cudów. Nic nie jest ostatecznością. Wszystko jest możliwe.

    W moich ostatnich już akapitach, chciałbym dodać, iż moja skrzynka mail nie będzie już dostępna. Dlatego nie będę odpisywał na żadne z wiadomości. Po prostu wszystko zostawię tak jak było, nie usuwając niczego. Filmy które umieściłem na YouTube, zostawiam z uwagi na ważność przesłań które dostałem. Kochani, podnoście Wasze własne wibrację metodami, które łatwo można wykonać. Niech to nie będą ciężkie prace. Pamiętajcie o Waszej niewinności i dziecku które w Was żyje. Obudźcie je do wspólnej zabawy i pobawcie się tym wszystkim, co macie w Waszej codziennej egzystencji. Nie smućcie się, kiedy odchodzi Wasz bliski z tego świata. On nadal żyje, trzymając w kciuki za Was. Wyślijcie mu Waszą wdzięczność i Miłość. Miłość wysłana w Świat Eteryczny, powraca do nadawcy z ogromną mocą. Możecie być tego pewni. Wysyłajcie zatem Waszą Szczerą, Czystą Miłość wszystkim Waszym bliskim, którzy odeszli z tego świata, wszystkim Mistrzom, Aniołom i Archaniołom, a przekonacie się ile deszczu Miłości Na Was Spadnie. Poczujecie Nirwanę i lekkość w Waszym Ciele i sercu. To będą piękne chwile w Waszym życiu.

    Kocham Was wszystkich Miłością, którą nauczyłem się dawać, ponad zrozumienie osoby trzeciego wymiaru. Jest to Miłość Uniwersalna, która będzie płynęła do Was strumieniami. Kocham Was, dlatego obiecuję że wrócę. Wrócę nie jako człowiek, lecz forma Energii, która powstanie z mojego ciała, aby być z Wami w dniach, które zaczną się niebawem. Te dni będą wydarzeniem niezwykłym. Sami się przekonacie o czym mówię. Podtrzymujcie Wasze Wewnętrzne Światło, aby było w harmonii ze Światłem Gai. Możecie jej wysłać wasze wołanie o pomoc. Gdy widzicie rzeczy które są niepokojące wokół Was, powiedzcie: “Gaia, proszę chroń mnie, aby nie stała mi się żadna krzywda”, a wtedy zobaczycie jak wszelakie katastrofy, omijają Was szerokim łukiem. Gaia jest bardzo wrażliwą i kochającą Energią Żeńską. Gdy skierujecie do Niej Waszą pomoc, pomoc tą otrzymacie.

    Wytrwajcie Kochani do końca i nigdy się nie poddawajcie.
    W oczach Stwórcy wszyscy jesteście Doskonali i Boscy w swej Istocie.
    Jesteście iskierkami nadziei, tam gdzie tej nadziei brakuje.
    Wkrótce Wszyscy się zobaczymy i nic nie będzie takie jak było.
    Razem będziemy śpiewać pieśni o wieczności, które staną się Nieśmiertelnym Światłem tej Planety.

    “A teraz kończę ostatni rozdział tej książki i odstawiam ją na półkę, zamykając wszelkie drzwi za sobą, aby pojawić się tam, gdzie mnie oczekują”.

    Jest to moja ostatnia informacja do Was, Żegnając i Witając się zarazem.

    Niech Światło Miłości, Zawsze Was prowadzi.

    Dziękuję za Wszystko.
    Dajamanti

    Odpowiedz

    • krystal28
      sty 21, 2012 @ 17:58:15

      Kochany Dajamanti,

      co za niezwykła niespodzianka, że już jesteś gotowy, aby odejść na wyższe wymiary. Miałam cichą nadzieję, że jeszcze przez jakiś czas ‘fizycznie’ będziesz z nami. Dziękuję Ci z głębi serca za Twój duchowy wkład dla naszych Czytelników i dla mnie. Wszystko wokół staje się takie magiczne i proste…. Bądź z nami zawsze w jakiejkolwiek formie. Jesteśmy tu na różnych etapach wzrostu i każde wsparcie jakie możemy otrzymać jest bezcenne dla naszego rozwoju. Z głęboką wdzięcznością płynącą z mego serca dla Ciebie — Krystal

      Odpowiedz

    • Sabrina
      sty 21, 2012 @ 20:06:21

      Dziękuję Ci Kochany Dajamanti za całą Twoją pracę. Posyłam Ci swoją Miłość i Światło. Zawsze bądź z nami, gdziekolwiek będziesz. My jesteśmy z Tobą.

      Odpowiedz

    • Mira
      sty 23, 2012 @ 11:03:50

      Wszyscy jestesmy Jednoscia kochany Dajamanti i zawsze bedziemy istniec jako nierozlaczna czesc. Niewazne, w jakiej czasoprzestrzeni, na jakim poziomie. Swoja obecnoscia dales akcent najwyzszej i najpiekniejszej formy milosci, jaka ludziom dane bylo dotychczas zaznac. Dziekuje Ci za tyle ciepla i madrosci, ktore nam zaofiarowales. Jestes wspaniala Istota. Kocham Cie.

      Odpowiedz

    • Margot
      sty 25, 2012 @ 00:01:42

      Dziękuję Dajamanti – za wszystko :D

      Światło mej Miłości zawsze z Tobą, Kochany :)
      Do zobaczenia!

      Odpowiedz

    • ana
      sty 25, 2012 @ 09:55:37

      Kochany Dajamanti, dziękuję Ci z całego serca za wszystko! <3

      Odpowiedz

    • Maria59
      sty 25, 2012 @ 21:55:10

      Czytałam wszystkie twoje wpisy i jestem bardzo wdzięczna że byłeś z nami i będziesz. Twoje słowa były dla mnie więcej niż powietrze którym oddychają nasze ciała, ty dałeś naszej obolałej i poranionej duszy promyk światła tak bardzo potrzebny.Z miłością …..Maria

      Odpowiedz

    • freeheart
      sty 26, 2012 @ 21:38:45

      Dajamanti – braciszku, dziękuję.

      Odpowiedz

  11. Beata
    sty 17, 2012 @ 22:31:25

    prośba:Witaj,
    dziękuję za wielką i wspaniałą pracę jaką wykonujecie prowadząc tę stronę.
    To ogromne wsparcie i prawdziwe Światło dla wielu ludzi.
    Ja też czasem coś tu czytam i znajduję wiele natchnienia i inspiracji.
    Również pracuję nad lepszym kontaktem z moją WJ.
    Zdaję sobie sprawę, że masz wiele pracy przy odpowiadaniu na listy.
    Jednak mam nadzieję, że może mi pomożesz coś zrozumieć.

    Stosowałam podanie przez Ciebie ćwiczenie z wspinaniem się po sznurze i podniesieniem własnej wibracji światła. Coś mnie bardzo zaskoczyło i zaniepokoiło:
    gdy już było tego światła całkiem dużo, lina mi się skończyła, jakby była nawinięta na kołowrotek, a ja uderzyłam o to głową i nie miałam dalszej możliwości wspinaczki.
    Przecież ta lina powinna być w nieskończoność?
    Proszę bardzo, podpowiedz mi coś na temat tej przeszkody i jakiegoś ograniczenia w rozwoju( bo tak to odbieram). O co chodzi, na co powinnam zwrócić uwagę?
    Gorąco pozdrawiam, Moc Światła i Miłości!
    Beata

    Odpowiedz

    • Dajamanti
      sty 18, 2012 @ 14:21:22

      Witaj Beato,

      Piszesz: “Gdy już było tego światła całkiem dużo, lina mi się skończyła, jakby była nawinięta na kołowrotek, a ja uderzyłam o to głową i nie miałam dalszej możliwości wspinaczki”.

      Nie jest to przeszkoda czy ograniczenie jak to określasz, chociaż na pierwszy rzut oka, może ono tak wyglądać. Bardzo cieszy mnie to, że stosujesz technikę Wzniesieniową. Ważnym jest zrozumienie tego, iż jest to technika na wielowymiarowość. A więc wspinasz się po sznurze, aby móc przechodzić gładko między wymiarami. Im wyższy wymiar, tym więcej światła metabolizuje. A im więcej światła metabolizuje, tym więcej światła Ty sama musisz wytworzyć, abyś mogła dostosować własną wibrację światła do wibracji danego wymiaru. A gdy przechodzisz między wymiarami, zostawiasz w każdym z nich cząstkę Twojej własnej świadomości, aby móc bez problemu z powrotem tam wrócić. Na tym polega cały sekret, podróżowania i przebywania w wyższych wymiarach.

      A więc dlaczego napotkałaś na przeszkodę? Ponieważ gubiłaś własny punkt odniesienia. Punkt który “zakorzeniłaś” pomiędzy umysłem wewnętrznym i zewnętrznym. Gdy Twój umysł zewnętrzny (fizyczny), zaczyna szukać “podróżnika”, “przechadzającego” się po wyższych wymiarach (umysłu wewnętrznego), wtedy dochodzi do tzw. ściągnięcia go z powrotem na swoje miejsce. Może nie jesteś tego tak bardzo świadoma, ale ma to miejsce wtedy, gdy Twój umysł zewnętrzny jest pod kontrolą środków zewnętrzno-społecznych.

      Spróbuje Tobie to wyjaśnić. Ograniczenie ma miejsce wtedy, gdy zbliżając się do światła, Twoje własne światło nie zostało na tyle dopasowane do częstotliwości obecnego “bycia” danego wymiaru, co powoduje to, iż napotykasz na przeszkodę. Zadam Tobie pytania: Czy istnieję osoba, lub rząd któremu jeszcze dajesz się kontrolować? Czy bierzesz całkowitą odpowiedzialność za swoje życie? A może jesteś przekonana że coś, albo ktoś ponosi winę, za to, co zdarzyło się Tobie w “przeszłości” i dzieje się TERAZ? Jeżeli Twoja odpowiedź jest twierdząca, oznacza to że Twoje światło wewnętrzne nie zostało w pełni oczyszczone, do warunków “bycia” w innych wymiarach. Dlaczego tak się dzieje? Twój umysł zewnętrzny Tworzy wtedy tzw. Punkt odniesienia, pomiędzy umysłem wewnętrznym. Jest to punkt trzymania się pewnej wytycznej, co uniemożliwia całkowitą wolność Twojego Ja. Rozumiesz? Wtedy napotykasz na przeszkodę, która jest przeszkodą Twojego zewnętrznego umysłu, podczas gdy Twój wewnętrzny umysł pragnie podróżować.

      Oczywiście możesz oczyścić swoje Światło wewnętrzne. Jak to zrobić? Przede wszystkim na początku pozbądź się Punktu odniesienia. Pozwól wziąć sobie całkowitą odpowiedzialność za swoje życie, i nie obarczaj za to nikogo i niczego. To pozwoli Tobie zdobyć wolność w umyśle zewnętrznym. Poćwicz codziennie i w każdej okazji, i pamiętaj, aby nigdy nie przyszło Ci do głowy, że ktoś lub coś jest odpowiedzialny za Twoje życie. Twoje własne życie jest całkowicie Twoim dziełem. Oczywiście możesz być świadoma tego co teraz piszę, mówiąc że: “O tak, biorę przecież odpowiedzialność za swoje życie”. Tak, z pewnością tak może być, jednakoż istnieją przelotne sytuacje, które wymagają skorygowania. Bądź świadoma swojej “pełnej” i całkowitej Twórczości wszystkiego co widzisz, dotykasz, słuchasz i smakujesz. Gdy opanujesz tę sztukę po mistrzowsku, punkt odniesienia który wykreował Twój umysł zewnętrzny, zniknie, a Ty osiągniesz prawdziwą Wolność w środowisku zewnętrznym jak i wewnętrznym.

      Następnie, podczas wyobrażania coraz jaśniejszego Krystalicznego Światła, dodawaj stopniowo uczucie Miłości. Pokochaj ją całym swoim sercem, to pomoże Tobie uzyskać Wolność wewnętrzną, zewnętrzną i tzw “eteryczną”. Gdy osiągniesz maksimum intensywności światła powiedz w myślach: “Kocham, ufam i kroczę dalej”. Poczuj miłość we wszystkich komórkach swojego “eterycznego” ciała, i miej całkowite zaufanie do światła. Zobaczysz jak w sposób niezwykły, wszelkie przeszkody znikają. Światło nigdy samo nie zbuduje Ci ściany, która stanie się ograniczeniem dla Ciebie, zawsze Tworzysz to sama. Często zupełnie nieświadomie. Miłość do światła, spowoduje że sama wytworzysz odpowiednią ilość własnego światła. W ten sposób, dostosowujesz własną wibracje, do wibracji częstotliwości danego wymiaru. Przy takiej postawie, nie napotkasz na ścianę, ponieważ wszelkie drzwi są zawsze szeroko otwarte dla istoty, która jest całkowicie odpowiedzialna za to jak wygląda jej życie, i posiadająca tylko miłość w swoim sercu.

      Poćwicz to, co Tobie tutaj przytoczyłem. Ale nigdy nie staraj się tego robić zbyt szybko. Niech to będą stopniowe ćwiczenia. Gdy będziesz za bardzo śpieszyła się ze zrobienie tych ćwiczeń w jak najkrótszym czasie, spowoduje tylko niepotrzebne napięcia ciała. To nie jest żadna droga na skróty. Nie lękaj się iść w stronę światła. Ono po to istnieje aby Cię prowadzić. I Pamiętaj: Twoja Szczera Miłość burzy wszelkie ściany i przeszkody, zarówno w świecie eterycznym jak i fizycznym. Pamiętaj o tym.

      Z Miłością.

      Odpowiedz

    • Beata
      sty 18, 2012 @ 20:07:12

      Dajamanti, dziękuję bardzo za odpowiedź i za pomoc. Postaram się dokładnie zastosować do Twoich wskazówek i dam znać, gdy pojawią się efekty tej pracy.
      Moc Światła i Miłości!
      Beata

      Odpowiedz

  12. Liv
    sty 17, 2012 @ 20:58:43

    Drogi Dajamanti – czy mogłabym Cię prosić o kontakt na e-mail ?
    liv74@vp.pl
    Serdecznie Cie pozdrawiam. Liv.

    Odpowiedz

  13. Dajamanti
    sty 15, 2012 @ 15:31:24

    Witaj Beza,

    Jak myślisz, kto był przy Tobie gdy prosiłaś o pomoc? Twoje samopoczucie w momencie proszenia jest najważniejsze.

    Moja Kochana, wiedz że od dłuższego czasu jestem w pełni zharmonizowany z Moim Lepszym Ja. Nawet Teraz. On i Ja jesteśmy jednym. Dlatego nie będę z “Nim” toczył dialogu, ponieważ jesteśmy tutaj razem i postaramy się Tobie pomóc w tym komentarzu.

    Wybraliśmy dla Ciebie kilka fragmentów z Twojego komentarza, proszę przeczytaj je jeszcze raz:

    “Otóż , moja sytuacja finansowa i w ogóle bytowa fizycznie jest..no..jest jaka jest”.

    “Potrzebowałam pieniędzy. Bardzo. I tak sobie myślę : jak powiem „za dużo” no to może być nie dobrze no bo „nie bądź chamie chytry” , ale jak powiem za mało to wyjdzie , że jestem zakłamana”

    “Powiem tylko tyle , że przy mnie i mojej wizualizacji i skupieniu Harry Potter wymięka. Piękne było to 5.000. Ono żyło,uśmiechało się do mnie. No mówię Ci : cud absolutny. 15 minut. Tak jak mówił WJ”.

    “Z dnia na dzień robiło się coraz dramatyczniej”.

    “Wpłynęło 500 AUD. Jestem zawiedziona,ale nie narzekam. Kryzys zażegnany. Od wizualizacji do materializacji upłynął tydzień”.

    ” Wczoraj miałam taki dzień , że bywają lepsze. Pojawiły się chwile zwątpienia. Ale oczywiście „za pięć dwunasta” wszystko wróciło do normy”.

    “Rano doznałam olśnienia. Oczywiście,że wszystko było tak jak chciałam. Dostałam 5.000 ale….centów”.

    “Jestem wdzięczna,że w ogóle ze mną porozmawiano,ale boję się , czy nie jestem zbyt pyszna myśląc ,że to własnie była ta Istota…”

    —-

    Są to fragmenty, nie tyle tego co działo się “wcześniej”, ale również to, co dzieję się Teraz we wnętrzu Twojej Istoty.

    Co stało się rano w momencie olśnienia? Wróciłaś z podróży. W chwili kiedy prosisz o pomoc, pomoc zawsze będzie Ci dana, w różnych formach i kreacjach. Kiedy zasnęłaś, Twoja Prawdziwa Istota, została zabrana na nauki wyjaśniające. Nauki te dotyczyły twojego świadomego kierowania wyobraźnią, ku temu czego pragniesz. Podczas tej podróży, wyjaśniono Ci jaką istotną rolę spełnia czystość wyobraźni i intencji. Gdy wszystko zostało Ci przekazane, nie mogłaś zapamiętać tej podróży, ponieważ wróciłaś do swojego cielesnego umysłu, który postarał się ukierunkować Twoje myślenie w linearnych czasie. Kiedy powracałaś do Ciała, zażądałaś aby zapamiętać wiedzę w końcowym jej wyniku, dlatego została Ci ona objawiona w postaci tak zwanego “olśnienia”. Jest to impuls od Twojego Prawdziwego Ja do mózgu. Takie impulsy nazywamy: kontaktowaniem się z Fizycznym Tobą. Aby odtworzyć Tobie te nauki, opiszemy je jeszcze raz, z dokładnością aktalną form eterycznych, które ujrzałaś.

    Pierwsza zasada: “Na cokolwiek skierujesz swoją świadomą koncentrację, zadziała ona z taką intensywnością, która jest zależna od czystości Twojej intencji”.

    Druga Zasada: “Czystość intencji lub koncentracji, następuje wtedy, gdy utrzymujesz niezachwianą koncentrację tylko na jednej wizualizacji, z dokładnym podaniem danych, przy wykluczeniu innych możliwości, do czasu jej pełnej manifestacji”.

    Trzecia zasada: “Koncentracja która trwa 15 minut lub dłużej, pozwala na ujrzeniu fizycznych odpowiedników, w momencie TERAZ”.

    Czwarta zasada: “Gdy po skończonej wizualizacji, wrócisz do fizycznej rzeczywistości, z przekonaniem że: “nic się nie zmieniło”, rzeczywistość “inna” która była już w toku tworzenia, zostanie przekształcona w rzeczywistość Twojego przekonania, co jest równoznaczne z eliminacją rzeczywistości wyobrażonej”.

    Piąta zasada: “Wątpliwość, zdenerwowanie i strach, tworzą rzeczywistości nie ukierunkowane z Twoją świadomą wizualizacją. Usunięcie tych czynników, spowoduje przyspieszenie lub natychmiastową manifestację, tego czego pragniesz”.

    Szósta zasada: “Twoje Prawdziwe Ja, nie posiada żadnych ograniczeń”.

    —-

    Sześć zasad. Jedna nazwa: Tworzenie. Jesteś w stanie je zapamiętać? To naprawdę ważne.

    Podsumujmy wszystkie zasady…

    Podczas koncentracji, Twoja intencja musi być czysta. Czystość intencji ma być zachowana, zarówno podczas koncentracji, jak i po. Wszelkie zanieczyszczenia, idą w parze z wątpliwościami, strachem, zdenerwowaniem. Twoja intencja była czysta podczas koncentracji, ale “zabrudziła” się po jej wykonaniu, z upływem kilku momentów w Teraz. Jeżeli wizualizujesz, rób to z samej pasji wyobrażania. Druga zasada głosi abyś podała wszelkie dane, dotyczące Twojego wyobrażenia. Bądź jak najbardziej szczegółowa. Jeżeli po koncentracji, pozwoliłaś sobie na odczucie wątpliwości lub zdenerwowania, znajdź chwile na uciszenie twojej zewnętrznej istoty. Pomedytuj 5 minut, następnie wróć do swojej wizualizacji, ale tym razem spraw, iż będzie jeszcze bardziej magiczna, niż poprzednia. Zawsze jak wracasz do koncentracji na pragnieniu, postaraj się aby każdy następny “zabieg” był lepszy od wcześniejszego. Jeżeli uzyskałaś intensywność własnych odczuć w stosunku do pragnienia, i nie doprowadzasz do jego “zabrudzeń”, Twoja rzeczywistość zaczyna dostosowywać się do wytycznych, ustalonych przez Twoją wewnętrzną istotę. Jest to najwyższy poziom Tworzenia.

    Pamiętaj! Nigdy nie pozwól, do doprowadzenia wszelakich zabrudzeń twojej szczerej, czystej intencji.

    Jak myślisz, co by się stało, gdybyś wyobraziła sobie stworzenie 5.000.000 złotych? Twoje logiczne myślenie, zwane Ego, natychmiast ukierunkowałoby Cię w linearnym czasie i myśleniu. A to spowodowałoby pojawienie się we wnętrzu Twojej istoty uczucia wątpliwości, zdenerwowania lub poczucia wartości własnej. Dlatego najniższym poziomem tworzenia, jest: Tworzenie myśleniem logicznym. Na tym poziomie również coś stworzysz, ale są to “drobiny”, w stosunku do tego, co uzyskałabyś gdybyś przestała słuchać swojego Ego, zachowując wiarę i całkowitą pewność w działanie tego procesu.

    Twoja Prawdziwa Istota jest nieograniczona, dlatego nie istnieje “przesadzenie” w stosunku do pragnień. Możesz mieć wszystko to, na czym w sposób czysty zaczynasz się skupiać. Nigdy nie przesadzasz, gdy zaczynasz tworzyć najbardziej niemożliwe, zwariowane, nieograniczone pragnienia. Kiedy skupisz się na nich w sposób czysty, zachowując czystość i wiarę również po koncentracji, Twoja rzeczywistość zaczyna stopniowo dostosowywać się do Twoich pragnień. Jeżeli po drodze, dostrzeżesz że nieświadomie “zabrudzasz” Twoje intencje wątpliwościami, pomedytuj i wróć do swojej koncentracji, ale tym razem spraw aby była wspanialsza od wcześniejszej.

    Co by się stało, jeżeli w sposób czysty skoncentrowałabyś się na pragnieniu, iż mieszkasz w pięknej dużej willi? Czy ona automatycznie, wskoczyłaby na miejsce twojego mieszkania? Nie. Więc co dalej? Twoja intencja zapuściła system korzeni i gdy podtrzymasz ją w sposób czysty w Twoim umyśle, ona z dnia na dzień będzie rozrastać się, niczym piękny, owocny krzew. Twoje jedyne zadanie, to podtrzymywanie czystej intencji , stale podlewając i pielęgnując swoją roślinę, aż pewnego dnia, przeglądając stronę internetową, napotkasz na projekt willi, który wcześniej zobaczyłaś w swoim wyobrażeniu. Wiedz, że nie jest to przypadek. Twój wspaniały krzew, zaczął wypuszczać pączki. Jesteś zadowolona, rozkoszujesz się piękną formą pączków z twojej rośliny i z dnia na dzień, widzisz jak ten wspaniały krzew, w postaci Twojej intencji, rośnie do swojej pełnej dorodności. Gdy w sposób wręcz “cudowny” dowiadujesz się iż wygrałaś na loterii znaczną sumę pieniędzy, lub dostałaś z innego źródła, wiedz że są to pączki twojego krzewu, zmienione w kwiaty. Szukasz grupy osób, która zajmie się budową domu. Kwiat staje się owocem tylko wtedy, gdy Twoja wyobrażona willa, stoi ukończona dokładnie tam gdzie chciałaś. A ty rozkoszujesz się widokiem swojego stworzenia tak, jakbyś spożywała smaczny owoc z Twojej plantacji.

    Kiedy podcinasz korzenie swojej roślinie? Kiedy doprowadzasz do “zabrudzeń” intencji, przyjmując wątpliwości, zdenerwowanie lub strach, od Twojego Ego. Gdy wątpliwości będą znacznie przeważać od utrzymywania czystej intencji w ciągu dnia, twoja roślina przestania być podlewana i uschnie. W takiej sytuacji, twoja rzeczywistość nie zostanie dostosowana do rzeczywistości wyobrażonej.

    A więc odpowiadając na Twoje pierwsze pytanie: Tak, Twoja interpretacja, czy też olśnienie było prawidłowe. Zawsze dostajesz to, co świadomie lub nie, stworzyłaś. A więc w ciągu dni, Twoja intencja stopniowo ulegało “zabrudzeniu”, więc dostałaś niejasny wynik. Pamiętaj o tym!

    Odpowiadając na Twoje drugie pytanie: Głos lub uczucie które pojawia się wewnątrz Twojej istoty, nie zawsze będzie dla Ciebie pomocą. Tutaj musisz być świadoma rad które dostajesz od swojego natrętnego ego, a Twojego Prawdziwego Przewodnika. Ego zawsze spróbuje Cię ograniczać. Zawsze. Jego rady są ulokowane w linearnym i logicznym myśleniu, co może spowodować pojawianie się dyskomfortu emocjonalnego, w stosunku do rzeczy, wydarzeń lub osób. Gdy słuchasz swojego Prawdziwego Ja, odczuwasz wyraźne rozluźnienie ciała i wspaniałe samopoczucie. Wyciszaj zewnętrzny umysł medytacją jak najczęściej, tak abyś mogła usłyszeć swoje prawdziwe “niezanieczyszczone” Wnętrze. Pamiętaj również o Tym.

    Z Miłością.

    Odpowiedz

  14. Eve
    sty 15, 2012 @ 11:56:10

    o tak trzeba być dokładnym w okreslaniu swoich życzeń, załączam fajny kawał:

    Poszła fama, że w pewnym miasteczku jest cudowne źródełko, które leczy ułomności.
    I tak zebrali się przy nim ślepy, garbaty i sparaliżowany na wózku.
    Ślepy przemył oczy i krzyknął:
    - O rany, ludzie, ja widzę!
    Garbaty wykąpał się w źródełku i krzyknął:
    - O rany, ludzie, nie mam garba!
    Na to sparaliżowany wjechał z wózkiem do wody i krzyknął:
    - O rany, ludzie, mam nowe opony! ;)

    Odpowiedz

  15. beza
    sty 14, 2012 @ 19:47:03

    Drogi Dajamanti. Opiszę Ci pewne zdarzenie , które dotyczy materializacji naszych pragnień czy potrzeb. Mam oczywiście pytanie i prośbę o odpowiedź. Ale to za chwilkę.
    Otóż , moja sytuacja finansowa i w ogóle bytowa fizycznie jest..no..jest jaka jest.
    Przypomniałam sobie Twoją rozmowę z WJ i zabrałam się do dzieła.
    Potrzebowałam pieniędzy. Bardzo. I tak sobie myślę : jak powiem “za dużo” no to może być nie dobrze no bo “nie bądź chamie chytry” , ale jak powiem za mało to wyjdzie , że jestem zakłamana. Ok. Walnęłam 5.000. Właśnie tak jak napisałam. Powiem tylko tyle , że przy mnie i mojej wizualizacji i skupieniu Harry Potter wymięka. Piękne było to 5.000. Ono żyło,uśmiechało się do mnie. No mówię Ci : cud absolutny. 15 minut. Tak jak mówił WJ.
    Zrobiłam co miałam zrobić. Z dnia na dzień robiło się coraz dramatyczniej. Zwróciliśmy się o pomoc do osoby mieszkającej za granicą.Nie odpisywała na smsy,nie było tego kogoś na facebooku. Robiło się coraz bardziej gorąco. Nagle jest odpowiedź. Mamy podać numer konta, Podajemy. Menager banku nie może działać bo informacji jest za mało.Nam wydawało się to..idiotyczne. Potem zrozumiałam,że to były informacje dające mi znać,że byłam niedokładna. Uzupełniamy.Czekamy.Wpłynęło 500 AUD. Jestem zawiedziona,ale nie narzekam. Kryzys zażegnany. Od wizualizacji do materializacji upłynął tydzień.
    Wczoraj miałam taki dzień , że bywają lepsze. Pojawiły się chwile zwątpienia. Ale oczywiście “za pięć dwunasta” wszystko wróciło do normy. Położyłam się spać , ale nici ze spania. Zamknęłam oczy i zaczęłam prosić żeby ktoś ze mną porozmawiał,żeby mi wytłumaczono dlaczego , mając tyle dowodów na to , że “ktoś” o mnie dba , poddaję się zwątpieniu. No i “ktoś” się odezwał. Tłumaczył. Zapytałam o tę wizualizację. Usłyszałam , że przecież wszystko było zgodnie z moim życzeniem.
    Ale przy tym zdaniu czułam,że ten “ktoś”się uśmiecha. Jeszcze chwilę sobie poszeptaliśmy i podziękowałam. Nie spałam całą noc.
    Rano doznałam olśnienia. Oczywiście,że wszystko było tak jak chciałam. Dostałam 5.000 ale….centów!
    I teraz moje pytanie-prośba : czy mógłbyś zapytać w moim imieniu swoją WJ czy to moje olśnienie było właściwe czy to moja nadinterpretacja?
    I mam jeszcze jedno pytanie: ponieważ nie mam jeszcze wprawy w rozeznaniu czy to mówi do mnie mój szalony umysł czy też faktycznie był przy mnie ten “ktoś”,czy może ja bardzo chcę aby własnie tak było? Jestem wdzięczna,że w ogóle ze mną porozmawiano,ale boję się , czy nie jestem zbyt pyszna myśląc ,że to własnie była ta Istota….
    Pozdrawiam Cię serdecznie

    Odpowiedz

Informacje od Czytelników

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

PRAWA AUTORSKIE Copyright (C) by Krystal Freeman 2010. Do wszystkich przeze mnie przetłumaczonych tekstów na tym blogu, chyba, że zaznaczono inaczej. Rozpowszechnianie moich tekstów jest dozwolone i mile widziane pod warunkiem podania linku do oryginalnego tekstu na moim blogu i bez zmian tekstu.
Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 472 other followers