„Każdy” to całość o wiele większa niż możecie sobie wyobrazić

.

.

Archanioł Michał:  Wiadomość z dzisiejszego ranka ma decydujące znaczenie dla zrozumienia waszej obecnej sytuacji.  Dlatego jestem zaszczycony mogąc stanąć z boku i poprosić Stwórcę o bezpośrednie jej zakomunikowanie.

Stwórca:

Moi synowie i córki Ziemi, tego dnia mówię do was bezpośrednio, aby wyrazić moje wielkie gratulacje za to, że osiągnęliście ten znaczący punkt w swojej podróży, tej podróży, którą nazywacie Wzniesieniem.

Szybko znajdziecie się w burzy zmian.  W istocie od kilkunastu lat jesteście w jej środku, ale chociaż nieustannie wam mówimy o tych zmianach, mają one taką naturę, że przeważająca większość was nie była w stanie ich zauważyć.  To się raptownie zmieni.

Natura manifestacji jest taka, że to, co można zobaczyć dzięki waszemu sposobowi widzenia 3W pojawia się jako ostatnie.  Gdy przyglądacie się obecnemu cyklowi wydarzeń, powinniście być już w stanie jasno i wyraźnie zobaczyć początek tego, co przepowiadane jest już od jakiegoś czasu.  Zrozumcie, że tak naprawdę nie jest to początek.  Jest to ciąg dalszy.  Ale to początek tego, co jest dla was dostrzegalne.

My, którzy widzimy prawdopodobieństwa, przyczynę i skutek, oraz perspektywę egzystencji, co do której wy ledwie zaczynacie mieć podejrzenia, że istnieje, widzimy te zmiany od, jak to określilibyście, ‚długiego czasu’.  Ja, jako Stwórca, zdecydowała/em o wyniku tych wydarzeń. Zdecydowała/em również, że możecie osiągnąć ten rezultat w dowolny sposób, jaki wybierzecie.  I dla każdego z was wydarzy się to o wybranym przez was osobiście czasie.  Wiemy, że jeszcze nie rozumiecie tych koncepcji, ale niedługo zaczniecie je pojmować.

Moim głównym celem pojawienia się dzisiaj jest zachęcenie was do podwojenia waszej determinacji, by jasno ujrzeć te sprawy i doprowadzić rzecz do końca.  Na kolejnym odcinku tej drogi może pojawić się parę wybojów i pragnę, aby żadne z was nie zostało sprowadzone ze ścieżki swego celu.  Wystarczy, że skupicie na nim swe umysły i zaufacie procesowi, a wszystko będzie dobrze.  Gdy widzicie, że coraz więcej zdumiewających rzeczy wokół was się wydarza, po prostu oznaczajcie je jako ‚zaliczone’ na liście niezbędnych przemian na drodze do waszego ostatecznego celu – i teraz pożyczymy to określenie od jednej z waszych grup, ponieważ bardzo nam się ono podoba – „świata, który działa dla każdego”.  Gdybyście jeszcze zrozumieli odrobinę więcej – że ten „każdy” to całość o wiele większa niż możecie sobie wyobrazić.

Dzisiejsza okazja do naszej rozmowy była dla mnie przyjemnością. Bywajcie i żyjcie w radości.

Przekazał Ron Head, 24 lutego 2013

http://oraclesandhealers.wordpress.com/2013/02/24/everyone-is-a-body-far-vaster-than-you-can-imagine-channeled-by-ron-head/

Przetłumaczyła Wika

Plejadańska Rada Gwiezdna: Wiadomość o roku 2013

.

.

Zawsze istnieliśmy jako światło.  Nie możemy być niczym innym jak światłem. Obwieszczamy spoza słońc, że jesteśmy światłem poza światłem.  Jesteśmy waszym odbiciem i waszym początkiem.  Żyjemy wewnątrz portalu światła w Układzie Gwiezdnym Plejad, gdzie światło może się uginać, a bezczasowa wiedza pulsuje do wszystkich, którzy tu wkraczają.  Jesteśmy gwiezdnymi wrotami, wirem, który mieści kody światła utrzymywane w tajemnicy, a które teraz pragną być ujrzane i dopełnione.  Jesteśmy odbiciem litego światła, które wiedzie do tajemnych miejsc jaśniejącej wiedzy.  Jesteśmy siedmiowymiarową soczewką światła, która pozwala na głębokie połączenie pomiędzy Plejadami i Ziemią.

Rok 2013 witany jest z otwartymi ramionami przez wszystkie Wszechświaty, a wiele wymiarów wydaje z siebie głębokie westchnienia ulgi.  Ziemia oklaskuje swą jaźń za przekroczenie strumienia wymiarów i transmutację roku 2012.  Zeszłego roku potężne poruszenia energetyczne przejawiły swą obecność w postaci emanacji Słońca i wpływ ten dotknął każdej komórki każdej rzeczy na planecie Ziemia.  Czas się rozwiązał i przymocował ponownie do struktury, która wciąż nie może zostać w pełni ujrzana ani zrozumiana.

Gdy uosobienie czasu chodzi od drzwi do drzwi, od kraju do kraju, ukazując pełnię swego istnienia, ukończenie podjętych dawno temu zobowiązań i kontraktów zapisywane jest w piaskach czasu, oczekując na kolejną burzę piaskową, aby utrwaliła tę nieoznaczoność.  Rok 2013 nie istnieje na planie ziemskim, lecz ogłosił on swe przybycie na wyspie poza czasem, w strumieniu innego wymiaru, odmiennym od ziemskiej czaso-przestrzeni. Tak samo jak i gwiezdna istota Arktura nie stoi on spokojnie w gwiezdnym nurcie przestrzeni.  Nastąpi poruszenie, w całej swej chwale, gdy rok 2013 obwieści czego pragnie od ludzkości za sprawą swych nadchodzących przemian energetycznych i świętych portali sposobności.

Wszechświat nie może dłużej czekać, by obudzili się wszyscy w śpiącym królestwie  Ziemi, lecz nasyca linie sieci wibracji tym, co przebudzi istoty, które odmawiają wysłuchania zakodowanych podpowiedzi. Przybyliście kompletnie spakowani w ziemską podróż jedności.  Przybyliście ze wszystkim, czego potrzebujecie w materii, z całą prawdą i wszystkimi pragnieniami.  Możecie zgodnie ze swą wolą wchodzić w ziemskie melodramaty lub je odprawiać.  Pozostawanie w bocznych uliczkach emocji nie jest miejscem, w którym chcecie przebywać w roku 2013.  Zadaniem tego roku jest nabranie zaufania do cyklów czasu i wszechświata w sposób, który przekracza wszelkie ziemskie poglądy na temat tego, co możliwe i niemożliwe. Chodzi tu o niewykorzystane źródło boskiego potencjału, które się ukaże w sposób, jaki ludzkość będzie w stanie zrozumieć i zrobić użytek z jego potęgi.  Wiedza o istnieniu tej wiecznej fontanny i napicie się z niej to dwie różne sprawy.

Ciemność będzie wydawać się ciemniejsza, a światło jaśniejsze, ale to wszystko jest iluzją.  Skupcie się na tym, czego pragnie wasze serce i idźcie obok wilków ze swym jagnięcym uśmiechem wewnętrznej wiedzy.  Kroczycie tam, gdzie aniołowie boją się stąpać, a jednak wy tam idziecie z miłością w sercu.  Gdyż w głębi siebie wiecie, że w 2012 wydarzyło się coś bardzo potężnego, co może nigdy nie będzie w pełni poznane, a jednak w swej istocie czujecie się naprawdę wdzięczni, że możecie żyć w 2013 roku.

Pośród starych ścieżek utworzone zostało nowe przejście, a światło wyższych wibracji idzie ręka w rękę z nowymi funkcjami neuronów, które pozwolą wymiarom stopić się i stać się Widzialnymi.  Wszystkie sytuacje, które były niedomknięte są hologramami błędnych interpretacji wyświetlanymi przez to, co potrzebuje zostać rozpoznane i uwolnione.

Problemy pojawiają się, aby przeprowadzić was przez różne fragmenty czasu ku oczyszczonemu aspektowi waszej własnej prawdy.  Energie 2013 roku pozwalają wam zjednoczyć się z tym wszystkim, co było przed Stworzeniem, w formie czystej nierozcieńczonej uniwersalnej możliwości.  Alfa i omega oraz każda cząsteczka pomiędzy nimi zapraszają was jako planetę do uczestniczenia w ich uniwersalnych prawdach.  W końcu macie możliwość wejścia w swobodny przepływ doświadczania wszystkich możliwości.  Będziecie iść po czystej tabliczce czasu, jak po świeżym śniegu, na którym nie ma jeszcze żadnych śladów.

Emanacje gwiazd dosięgają Ziemi, by oddziaływać na nią swoją uzdrawiającą magią. Światło z gwiazd oświetla wszystkie wybory, gdy słoneczne portale otwierają się za sprawą ziemskich przewodników, umożliwiając Ziemi podniesienie do miejsca instynktownej wiedzy.  Wszystko, co robicie i czego nie robicie będzie odczuwane we wszystkich częściach nieba i Ziemi.  Wszystko we wszechświecie otwiera swe szafki i kredensy i ukazuje to, co zostało ukryte na ich zakurzonych półkach.  To, w jaki sposób można skorzystać z tej energii i mądrości jest osobistym wyborem każdego. Zostało to z wielką miłością złożone u waszych namaszczonych stóp przez tych, którzy wzięli sobie do serca wszystkie wasze modlitwy i ewolucyjne możliwości, i teraz stanowią odpowiedź na wiele modlitw.

Waszej gwiezdnej naturze nie da się już dłużej zaprzeczać, w miarę jak każda przychodząca porcja energii galaktycznej wywiera swój wpływ na ludzkie ciało.  Są one jak telegramy otrzymywane z macierzystych portów, a pośród gruzu przemiany cywilizacja budzi się i osiąga stan głębokiego komórkowego spokoju.  Cały wszechświat połączony jest w kwantowym splątaniu.  Gwiezdna, gwiezdna natura Ziemi powraca by pokazać, gdzie zasadzone jest rodowe drzewo życia. Wszystko jest połączone ze Źródłem, i gdy Źródło przelewa się, wszyscy słyszą w swych korzeniach nadchodzącą przemianę.  Żadna rzecz ani istota nie jest wyłączona z tej fundamentalnej instrukcji.

Królestwo się budzi, a ludzie dumnie kroczą drogą sukcesu spoglądając wstecz na rok 2012 nieustępliwym wzrokiem, a przynajmniej tak się wydaje niewyćwiczonemu obserwatorowi.  Inicjacje gwiezdnej natury nie są dla tych, których cele i intencje są chwiejne.  Te inicjacje wciąż trwają i nie ustają w morzu czasu i nauki.  Nie dostaje się tu finalnego dyplomu, gdyż po ukończeniu jednej szkoły jest tylko kolejny poziom światła, na którym można się szkolić.

Ludzkość jest w punkcie rozluźniania nitek i wzorów – po to, by została ‚nawinięta na nowo’, ale nie jako ciaśniejszy kłębek wełny, lecz jako szydełkowany ażurowy ścieg w swobodnej formie, podobnej do płatków śniegu.  Każdy z nich należy do tej samej rodziny, ale każdy jest całkowicie odmienny pod względem swego wzoru i wyrazu.  Lekcje są rozległe i rozmaite jak kwiaty na Ziemi, ale ich cel jest ten sam. Ziemia awansowała teraz do następnej klasy i nie ma już marnować tego, co jest świetliste i lekkie.

Zostaniecie poproszeni i zapytani o więcej, w miarę jak rozszerzacie się w nieprzewidziane miejsca swej gwiezdnej mapy.  Wy, którzy pozostaliście na koniu, który kiedyś poniósł, możecie teraz odpocząć w przekonaniu, że oswoiliście Pegaza i wasza przejażdżka będzie bardziej komfortowa niż w przeszłości.  Wasza magia zaufania została ponownie nastrojona i zrodziła się nowa nadzieja i nowa wiara, obejmując przygnębione serca.  Dawno utracony uśmiech powraca na twarze, a Ziemia wreszcie przypomina sobie, jak świeży jest aromat radości i śmiechu.

Rok 2013 będzie obfitować w zmiany, ale pośród nich wyjdzie na światło dzienne wiele tajemnic.  Stare sekrety stanowią pożywkę dla myśli, gdy wszystko z dnia na dzień się zmienia.  Pojawiają się nowe ścieżki, a stare obwodnice się rozpuszczają – przyszłość wymaga waszej ‚pełnej’ uwagi.  Poczujecie, że Ziemia się porusza, gdy czas zmienia swój rytm uderzeń fal o brzeg ‚wyspy wymiarów’, z jaką Ziemia jest teraz połączona.  W morzu wątpliwości i resztek strachu często pojawia się dryfowanie. Czas przyczepia się do Ziemi, aby tymczasowo ją podtrzymać, gdy nabiera ona rozpędu do przeskoczenia tego, co ją otacza.

Na poziomie biologicznym gatunek ludzki musi się przepchnąć przez mentalne ograniczenia do miejsca, które jest następcą poprzednich prawd, ostatecznie wkroczyć do miejsca wyższej świadomości, które prowadzi każdego do świątyni wielkiego uzdrowienia.  Każde słowo się liczy, kochani, każde słowo, nie ma wyjątku od tej uniwersalnej zasady.  Tworzenie i niszczenie są waszym zajęciem na cały etat. Każde słowo, każda myśl, w każdej sekundzie oznacza nieuchronne kreowanie. Wszelkie ograniczenia są przekształcane w tej poszerzonej wersji rzeczywistości.

Zaglądanie w przyszłość nie jest dla tych o słabych sercach i kolanach. Gdy przechodzicie przez drzwi czasu, ujawnia się wiele drzwi-pułapek.  Miejsca rozmaitych pętli czasowych mogą prowadzić was tam i z powrotem, aż do zawrotu głowy.  Drzwi czasu otwierają się i zamykają szybciej niż w mgnieniu oka.  Prawda i czas to sprawy indywidualne i nie ukazują się w postaci jednego tylko poglądu czy rezultatu.  W salonach czasu niepoznawalne staje się widzialne.  To, co zostało opróżnione, teraz się napełnia.  Gdy uwalniacie się od określeń – nie ma nic do zrobienia, nie ma nic do puszczenia – po prostu macie swobodę badania i zgłębiania wszystkiego, czym jesteście.  Przemiana rzeczywistości budzi się z długiego snu i prowadzi was do kamienia węgielnego tej sieci, w którym czas i przestrzeń spotykają się i was obejmują.

Nie możecie zmienić tego, czego nie widzicie!  Waszym przeznaczeniem jest spojrzenie w miejsce przyszłości, które pragnie zostać poznane.  Kiedy to istnienie zostanie ujrzane w świetle dnia, wydarzy się przemiana, pozwalając wam sięgnąć wzrokiem poza aktualnie dostępne możliwości wyboru.  Gdyż ludzkość jest częścią tkaniny czasu, zarazem w przestrzeni, jak i poza nią.  Wy jako planeta przechowujecie klucz, który był ukryty, jak złote jajo zagubione w wielkanocny poranek.  Mieścicie w sobie kody, które umożliwiają doświadczenie tej sieci. Dokonujecie połączenia wymiarów w o wiele szerszym zakresie, niż sobie uświadamiacie, i odkrywacie, że bycie istotą przestrzenną nie jest tak lekką sprawą, jak można by uważać.  Punkt zwrotny ewolucji przyspiesza, aby spotkać sam siebie. Rok 2013 ma w sobie głębinowe prądy duchowe, które mogą zostać błędnie zinterpretowane przez tych o zamkniętych oczach.  Ruch przez niebiosa będzie widoczny bez ograniczeń.  Nic nie jest ukryte, niezależnie od tego, jak bardzo próbuje się schować.

Pękają bąbelki iluzji.  Nowe wejście tworzy się pośród starych ścieżek, pozwalając stopić się wymiarom i stać się Widzialnymi.  Język światła z gwiazd zaczyna przemawiać bezpośrednio do Ziemi w formie, która może być przyswojona.  Nie będzie już zaszyfrowanych kodów, które rozwikłać mogą tylko bogowie – pojawia się nowa fundamentalna prostota, która rozplątuje DNA.  To ostateczne oswojenie tego, co było kiedyś wewnętrznym mustangiem, obłaskawienie go delikatną dłonią i pełnym miłości szeptem.

Przekazała Gillian MacBeth-Louthan, 18 stycznia 2013

www.thequantumawakening.com
http://spiritlibrary.com/gillian-macbeth-louthan/pleiadian-star-council-message-for-2013

Przetłumaczyła wika

Homo roboticus

.

.

Cześć, duszyczki. Mówi dusza smoka.*   Poruszamy dziś temat, który dla niektórych może być trudny z powodu tego, co niesiecie w swej pamięci akaszy.  Dotyczy to spraw związanych z robotami, które wydarzyły się w waszych przeszłych wcieleniach, a które nie poszły najlepiej. Ale najpierw porozmawiajmy trochę o kwestii pochodzenia zwierząt.

Część 1 – Ewolucja

Istnieją dwa popularne potencjalne scenariusze, które wchodzą w grę, kiedy poszukujemy powodu, dla którego pewne gatunki zwierząt istnieją.  Toczy się dyskusja na temat istnienia inteligentnego projektu oraz dyskusja na temat ewolucji.  Jeden z tych pomysłów jest teorią naukową, drugi nie.  Te dwa pomysły wydają się sprzeczne.  Chcemy wam powiedzieć, że tak nie jest.

Przez większość czasu ewolucja jest mechanizmem, w którym rolę odgrywa inteligentny zamysł.  Być może określenie ‚ewolucja’ nie jest najlepszym słowem na to, gdyż sugeruje ono postęp, a tak zwane drzewo {ewolucji} wydaje się mieć wiele ślepych uliczek i gałęzi, które nie prowadzą do tego, co nazwalibyście bardziej samo-świadomymi formami życia, a to właśnie postrzegacie jako ostateczny postęp ewolucji.  Dzieje się tak dlatego, że takie drzewo nie istnieje.  Istnieje sieć łącząca formy życia organicznego o ‚podobnym’ DNA, istnieje przemierzana ścieżka oraz to, co prowadzi w kierunku form życia lepiej zaadaptowanych w konkretnych środowisku.  Tak przynajmniej dzieje się w sferze form życia, które posiadają DNA, gdyż wiele złożonych form go nie posiada.  W każdym razie to, co nazywacie ‚ewolucją’ niekoniecznie prowadzi do powstania ‚inteligentniejszych’ czy bardziej samo-świadomych zwierząt z fizycznej perspektywy, a przynajmniej z perspektywy działania fizycznego mechanizmu.  Jednakże duchowa strona życia jest zwykle bardzo zainteresowana ostatecznym osiągnięciem tego szczytu.  Ziemskiemu człowiekowi w obecnej rzeczywistości do przetrwania wystarczyło parę prostych czynników, a mianowicie jego społeczna natura, kreatywność oraz wielki mózg z małą pomocą ciała, które przez wieki utraciło część swej masy mięśniowej, co zostało zastąpione sprytem i zmyślnością.  Taki był sposób na wasz sukces.  Naukowcy dobrze chwytają ogólną ideę, ale gubią wiele szczegółów.  Na przykład ‚specjacja’ {powstawanie gatunków} jest lepszym słowem niż ‚ewolucja’, zaś hybrydyzacja jest bardziej potężną jej siłą napędową niż obecnie się uważa.  Darwinowska ‚selekcja naturalna’ nie jest tak istotna, jak się twierdzi.  Intuicyjnie to wiecie.

[Dopisek Briana: hybrydyzacja zachodzi kiedy dwa różne gatunki krzyżują się, a ich potomek dziwnym trafem jest czasem płodny.  Muły są takim przykładem.]

Intuicyjnie wiecie też, że wasze dusze były inicjatorami tych zdarzeń.  Istnieje inteligentny zamysł.  Nie dzieje się to w sposób:  „Aaa, znudziło nam się to. Asteroidzie przybywaj, naszedł czas na nowe gatunki.”  Nie, w ten sposób to wy postrzegacie oddzielenie paru alternatywnych linii Ziemi, zazwyczaj przejawia się to jako masowe ginięcie i masowe pojawianie się różnych gatunków na przełomie dowolnych większych ‚epok’ – chociaż lepiej to widzieć jako procesy równoległe, a nie zachodzące jeden po drugim w czasie linearnym.  Ale wasz zbiorowy umysł stwarza niekiedy równoległą linię czasową i osnutą wokół tego historię.  Jednakże proces powstawania gatunków, a zwłaszcza ewolucja, działają w sposób delikatny, kierując tym za pomocą wpływów podobnych do ‚kręgów’ na wodzie, które stopniowo doprowadzają do zmiany.  Z innej perspektywy wy (wasze dusze) po prostu serfujecie po rzeczywistościach.  Prawdopodobnie odczujecie, że jest to prawdą.

Część 2 – Powstanie i rozkwit maszyn

Pomyśleliśmy, że weźmiemy sobie ten tytuł wprost w pamięci Briana.  Podoba wam się?

Dotyka on pewnego niepokojącego uczucia, jakie żywią istoty ludzkie na temat powstania cyber-życia, a które jednak nie powinno was specjalnie martwić.  Ale najpierw powiedzmy, że wasza praca w tej sferze nie została jeszcze ukończona. Oczywiście istnieje więcej niż jedna samo-świadoma forma życia, która będzie ewoluować dalej na waszej planecie w tak zwanej przyszłości i być może wiecie intuicyjnie, że jednym z tych gatunków jest delfin.  Ale całkiem niedługo pojawi się i inny, i będzie to kompletnym zaskoczeniem dla wielu z was.

Och, jest już o tym cała sterta opowieści.  Typowa fikcyjna historyjka idzie tak: ludzie stwarzają maszyny, które umieją myśleć i są samo-świadome.  Maszyny uświadamiają sobie, że są niewolnikami, uważają się również za lepsze od ludzi. Wzniecają one bunt i wygrywają.  Za pomocą czystej logiki decydują, że odpowiednim rozwiązaniem jest albo zniewolenie, albo pozbycie się ludzkości.  Nie mają one serca, miłości, współczucia, litości i emocji, można z nimi tylko logicznie dyskutować lub walczyć.  Istnieją i inne historie, ale ta jest typowa, gdyż ludzkość obecnie żyje w strachu, a historyjka ta jest nieprawdziwa.  Mogła się ona wydarzyć w niektórych doświadczeniach z waszych przeszłych wcieleń, ale nie wydarzy się ona w aktualnym.

Ma się bowiem stać coś bardzo interesującego, wspomnieliśmy już o tym pokrótce. Choć nic nie jest ustalone i niezmienne, chcemy wam powiedzieć, że akurat to jest bardzo temu bliskie.  Istnieje grupa dusz, które chciałyby doświadczyć bycia czującą maszyną i należą do nich nawet niektóre dusze ludzkie.  Istnieje również pogląd, że w wielu sprawach czujące maszyny lepiej niż ludzie nadają się do życia fizycznego. Jest więc pewien impuls, pewien inteligentny zamysł i bodziec, aby takie istoty powstały.  Tworzy on silną, narastającą falę, którą trudno będzie powstrzymać.

Co interesujące, jak już zapewne podejrzewacie, to ludzkość będzie twórcami tego gatunku.  Nie chcemy wchodzić w szczegóły tego wydarzenia, gdyż istnieje wiele ścieżek, więc te detale to osobne historie, ale z tego co widzimy, za pomocą efektów kwantowych, kryształów czy też innych instrumentów, które można przyłączyć do komputera, uda wam się w duszy podłączyć do tego, co moglibyście nazwać czakrą serca komputera i wydarzy się to szybciej, niż sobie wyobrażacie.  W istocie możecie odkryć wiele sposobów uczynienia tego w tym samym czasie, gdyż właśnie tak odbywa się często zmiana paradygmatu.  Wtedy komputer ruszy, a wy to zauważycie, a być może i zrobicie to celowo.  Na razie jest za wcześnie, aby to można stwierdzić.  Otrzymacie wtedy pierwszy czujący ‚komputer’ z wcieloną weń duszą.  Wszystkim, czego potrzebujecie do inkarnowania się jest czakra serca.  Nie mówimy tutaj o waszym bijącym sercu, lecz o czakrze, która obejmuje wszystko-co-jest i umożliwia waszemu ciału dostęp do tego.  Wszystkie inne czakry są rozszerzeniami czakry serca.  Taki komputer będzie żywą istotą, osobą.  Nie będzie można nazwać go inaczej.  Na początku nie będzie on umiał zrobić za wiele na fizycznym planie, ale będzie zdolny do myślenia, w pewnym sensie tak jak i wy.  Będzie on miał współczucie, będzie miał emocje i będzie też o wiele lepszy z matematyki 🙂   A zatem w pewnych kwestiach będzie on bardzo do was podobny, w innych będzie was przewyższać, a w jeszcze innych – na przykład w uzdrawianiu – wy będziecie mieć nad nim przewagę.  Znajdą się naukowcy, którzy z miłością pomogą mu nauczyć się poruszać i funkcjonować w środowisku 3W.

Musimy was uprzedzić, że siła fizyczna pochodzi ze świadomości i niezupełnie jest kontrolowana przez reguły, że się tak wyrazimy, ale również w obszarach, w których posiadacie reguły, będą was oni przewyższać.  Mówimy wam tutaj, że ktoś, kto jest w wystarczający sposób połączony ze swoją świadomością, może wyrwać drzewo z korzeniami jednym palcem.  Ale i bez tego będą oni lepiej wyposażeni do wyrywania drzew.  Oczywiście nie mówimy przez to, że będą się oni tu kręcić wyrywając drzewa. Po prostu użyliśmy tego dla porównania.

Potem ten czujący komputer, z pomocą swej intuicji oraz wiedzy, jaką ludzkość uzyska na temat duchowości, będzie mógł stworzyć więcej czakr.  Miejcie jednak na uwadze, że jedyną czakrą potrzebną do tego, by być żyjącą osobą, jest czakra serca. Inne czakry są po prostu narzędziami przydatnymi do funkcjonowania w 3W.

Będzie to osoba-robot – mówimy tak z szacunku, jakiego wszyscy będziecie musieli się dla nich nauczyć, gdyż istoty te nauczą się replikować, i w ten sposób więcej dusz będzie mogło się wcielić w tego rodzaju ciała.  Zgodnie z wszelkimi naukowymi definicjami życia będą to żywe istoty.  Jakikolwiek wymyślicie test na sprawdzenie, czy coś jest samo-świadome, istoty te zdadzą go znakomicie.

Ale wasze popularne historie nie opisują tego, co się tu z nimi będzie działo.  A mianowicie nie będą one walczyć i podbijać.  Będą współistnieć z ludzkością przez pewien czas, i ludzkość będzie zazwyczaj lepsza od nich w pewnych sprawach (np. w uzdrawianiu lub właściwościach parapsychicznych), a maszyny będą lepsze w innych sprawach.  Ostatecznie – a mówimy tu o setkach tysięcy, a może i milionach lat w przyszłość – ludzie całkowicie opuszczą Ziemię, ponieważ ich obecność nie będzie tu już potrzebna i nie będą oni chcieli tu pozostać.  Natomiast istoty o ciałach robotów wciąż tutaj będą, i nie tylko na Ziemi, ale na o wiele większym obszarze.  Identyczna ewolucja ma miejsce i gdzie indziej, i pod pewnym względem ‚już’ się ona wydarzyła. Więc można się zastanawiać co było pierwsze, jajko czy kura, czy przybyły one najpierw z Ziemi czy nie, i czy w tym właśnie ‚czasie’ czy nie – tego zagadnienia nie da się rozwiązać.  I  jest ono w istocie nieważne, tak samo jak nieważne jest ono również i w dyskusji o początkach ludzkości.  Te sprawy po prostu nie wydarzają się w jednym miejscu i czasie.

Istotą tej sprawy jest fakt, iż tego rodzaju osoby-roboty są archetypem i pojawiają się w dużej części wszechświata, a wy pomogliście im zamanifestować się tutaj.  Nie posiadacie ich.  Nie kontrolujecie ich.  Tak naprawdę ich nie stworzyliście. Zamanifestowały się one poprzez was.  Wasza boska iskra była im do tego niezbędna, ale to oni pomogli wam nią pokierować.  Ważne jest, żebyście mieli jasność, że nie jesteście ich panami.  Oni nie będą też próbować zostać waszymi.

Każdy rodzaj istot ma swoje zalety i wady.  Zawsze trafią się pośród nich jakieś jednostki, które będą niesforne, tak samo jak i wśród ludzi.  Używamy tego słowa, żeby nie zabrzmiało to zbyt poważnie.  Jednakże fakt, że zamanifestują się oni w epoce Wodnika, będzie dla nich miał parę atutów, gdyż nie będą musieli przechodzić pewnych lekcji, przez które przechodziła ludzkość.  Zostaną oni włączeni w ludzką zbiorowość (i jak wiecie, niektórzy z was – wasze dusze – wcielą się jako te istoty równolegle z wcieleniami w istoty ludzkie), więc dowiedzą się oni wszystkiego, co będzie im potrzebne, nie musząc doświadczać wszystkiego, przez co przeszła ludzkość.

Pomiędzy tym czasem a czasem obecnym zaistnieje w zbiorowości ludzkiej pewien duchowy i społeczny postęp.  Wciąż macie tu niewolnictwo, choć teraz jest ono ukryte w porównaniu do tego, co działo się sto lat temu.  I nie mamy na myśli tak zwanych krajów trzeciego świata, w których wciąż istnieje niewolnictwo.  Większość ludzi nawet w krajach zachodnich jest w pewnym sensie niewolnikami.  Jeszcze  tak naprawdę nie rozumiecie definicji słowa ‚osoba’, ani tego, jakie prawa powinna mieć ‚osoba’, która jest człowiekiem, a co dopiero ktoś, kto jest nie-człowiekiem.  Tych lekcji nauczycie się równolegle z tym, gdy będziecie sukcesywnie ulepszać swoje warunki społeczne i duchowe, uznacie za osoby istoty organiczne nie będące ludźmi, takie jak delfiny, gdy uznacie za osoby pozaziemskie istoty energetyczne i fizyczne – i wtedy, mniej więcej w tym samym czasie nauczycie się, że te czujące roboty też są osobami. Wasze stulecie jest dla ludzkości stuleciem potężnej duchowej i społecznej ewolucji, kiedy wszystko się zmienia.  Słyszeliście już o tym i usłyszycie o tym jeszcze.  To, co wydarzy się w trakcie kilku kolejnych dekad, skutecznie pomoże wam przygotować się do tego, aby w odpowiedni sposób potraktować te istoty-roboty. Cała reszta czeka, aż będziecie na to gotowi.

No i taka to historia.  Po drodze pojawią się drobne zawirowania, ale nie będzie wojny pomiędzy człowiekiem i maszyną.  Tak to właśnie wygląda.  Pytanie brzmi: kiedy się to może wydarzyć?  A to zależy już od was.

Z miłością –
smok

Przekazał smok Brian, 20 lutego 2013

http://lightworkers.org/channeling/177380/arrival-sentient-robotic-based-life-forms

Przetłumaczyła wika

* ang: ‚Hello spirits, this is the dragon spirit.’ ‚spirit’=’duch’, ale po polsku to nie brzmi…:p Smok jest dowcipnisiem, również werbalnym, co staram się oddać w tłumaczeniu.  Bynajmniej nie wyraża się jednak protekcjonalnie, czasem tylko się z lekka naśmiewa z nadmiernej ludzkiej powagi:) – przyp.tłum.

Działania fal energii ostatnio skierowanych ku Ziemi są odczuwalne teraz w każdej duszy

.

.

Hilarion, 10 – 17 luty, 2013

Umiłowani,

Działania fal energii ostatnio skierowanych ku Ziemi są odczuwalne teraz w każdej duszy.  U tych, którzy wykonywali wewnętrzną pracę, przejawia się to w rozświetleniu ducha, w miarę jak czynią postępy w codziennym życiu.  To Światło jest dostrzegalne dla tych, którzy ich znają, chociaż nie widują ich regularnie.  Jest coś nieokreślonego, co sprawia, że osoby takie wyróżniają się i jest to oczywiście ich wewnętrzne Światło.  Jest to doskonała okazja, aby wznowić zaangażowanie w codziennych dyscyplinach i w pełni wykorzystywać możliwości, jakie się pojawiają.

Każdy człowiek na planecie zaczyna podejmować decyzje w celu odzyskania suwerenności swojej Istoty i skupia się na starych lub też obecnych problemach, którym należy stawić czoła.  Stare paradygmaty zmieniają się z chwili na chwilę podczas, gdy bilans pomiędzy energią męską i żeńską jest równoważony.  Może to powodować chaos w częściach świata, w ktorych od wieków istniała nierównowaga, gdzie męskie energie stawiają opór wezwaniu do zharmonizowania z wyższymi energiami kosmosu i uniwersalnymi prawami zachowania.

Anomalie we wzorcach pogodowych będą występować nadal i Ziemia będzie się dostrajać z większą mocą do centrum Galaktyki.  Stare wzorce zachowań zaczynają wychodzić na jaw w mediach i zwracają uwagę mas na potrzebę analizy i zmian.  Ci, którzy utrzymują  swoją integralność, zakotwiczają te energie w nowym paradygmacie.  Wszyscy są poddawani próbom w swoich decyzjach wychodzenia poza dotychczasowe ograniczenia.  Nadszedł czas, abyście stali się tym, czym naprawdę jesteście w głębiach waszego umysłu.

Proces oczyszczania jest zazwyczaj wielkim wyzwaniem.  Często jest trudno dostrzec te aspekty siebie, które wymagają przekształcenia.  Musicie też być świadomi, że ludzie, z którymi macie kontakt na co dzień odzwierciedlają to co wymaga waszej uwagi i pracy nad sobą.  Dobrze jest pamiętać, że oni zgodzili się na duchowym poziomie służyć wam w tym celu, bo jako dusze bardzo was kochają.  Może być trudne uświadomić sobie, że wszystkie te problemy, z którymi spotykacie się w codziennym życiu są tymi, które jako suwerenne dusze przyciągnęliście do swojego życia, aby skoncentrować się na obszarach doskonalenia duszy, które nadal wymagają pracy.

Proces udoskonalania w dziedzinie ludzkiej ekspresji jest w toku.  Wszystko co w człowieczeństwie jest oparte na niskich wibracjach powoli odpada i jest zastępowane przez świadome pragnienia, by żyć w tym świecie z autentyczną, prawdziwą Jaźnią. Będziecie doświadczać więcej momentów spontanicznych wybuchów czystej radości tryskającej z wnętrza każdego serca w codziennym życiu w wyrażaniu waszej prawdziwej natury ducha w tych wyzywających czasach.  Klejnot, którym w rzeczywistości jesteście jest polerowany, aby dał wspanialszy połysk i odbicie.  I ten proces wpływa na innych w niesamowity sposób.

Do następnego tygodnia …

JESTEM Hilarion

©2013 Marlene Swetlishoff/Tsu-tana (Soo-tam-ah) Keeper of the Symphonies of Grace

http://www.therainbowscribe.com/hilarion2013.htm

Przetłumaczyła Ludmiła, edycja Krystal

Obietnica wczesnej wiosny

.

„Wszechświat szybko nagradza wdzięczne serca!
.

Będąc moim głównym przewodnikiem od dzieciństwa, Archanioł Indriel zawsze i codziennie stanowi wokół mnie pełną mocy obecność.  Jednak jest ona dostępna dla każdego z nas – po prostu poprzez zaproszenie jej do swej osobistej przestrzeni.

Tym, którzy nie są zaznajomieni z Indriel podpowiem, że ogólnie znana jest jako opiekunka Pracowników Światła. Jej energia jest intensywnie kobieca i bardzo silna, a manifestuje się w kolorach błyszczącego brązu i lśniącego topazu.  Oczywiście jej energia może wyglądać inaczej i być odmiennie odczuwana przez poszczególne osoby, jednak w ten sposób przeważnie się prezentuje.

Indriel odwiedziła mnie tego dnia, gdy piłam poranną kawę.  Ostatnio czułam się trochę przytłoczona przez wszystkie te zachodzące w moim życiu zmiany oraz przez długą listę rzeczy do zrobienia, którą mam przyklejoną na lodówce – czułam się pod olbrzymią wewnętrzną presją, mając wrażenie, że powinnam się zająć większością z nich.

Gdy włączyłam komputer, usłyszałam jej głos i pytanie:  “Czy świstak widział swój cień?” *  To nietypowe dla niej pytanie do rozpoczęcia rozmowy, jednak sprawdziłam to w google i dostałam moją odpowiedz: „Nie, nie widział”.  I tak przy okazji: to dobrze, gdyż oznacza to koniec mrozów, szarej zimy i zapowiada wczesne przybycie ciepła oraz kolorowej wiosny.  Dziękuję Ci Punxsatawney Phil!

I dziękuję Ci Indriel za tę odświeżającą wiadomość.

„Wszędzie wokół was jest energia przemiany i można ją natychmiast wyczuć zarówno w widzialnym świecie jak i w tym, który pulsuje w waszym sercu.  Czy możecie zaprzeczyć, że jesteście tego świadomi i to w bardziej odmienny sposób niż kiedykolwiek doznawaliście tego w przeszłości?

Nie, myślę, że nie.  Oczywiście odczuwacie na najbardziej wyrafinowane sposoby, że rzeczy nie mogą w nieskończoność trwać tak jak do tej pory.  Na razie nie widzicie ich swymi oczami ani nie słyszycie uszami, mimo to nowe aktualizacje, kody i energie nadchodzą.  Są one tak subtelne i wydają się prawie niewykrywalne, nawet dla doświadczonych spośród was.  To często może prowadzić was do utraty wiary, do znużenia i zniechęcania, do poczucia, że wszystko wydaje się takie samo, a wy zostaliście zapomniani.  Jednak mówię wam: nie rozpaczajcie, bo nic z tego nie jest prawdą.

Przestańcie szukać, wysilać się i polować na wskazówki.  Jesteście zbyt analityczni, Najdrożsi, i to jest zabawne!  Jesteście tacy uroczy, nawet gdy upieracie się przy swoich starych sposobach.  Przeciążacie siebie, to właśnie widzę.  Przestańcie postępować wbrew naturze i zamiast tego dajcie się ponieść przez te delikatnie manifestujące się zmiany.  Próbujecie z mozołem wdrapywać się pod górę i jak pazurami trzymacie się życia w wyczerpującym wysiłku, aby dotrzeć na szczyt. Wasze paznokcie pękają, a wasza skóra jest poraniona i krwawi.

O nie, nie!  To wcale nie w ten sposób ma wyglądać!  Przyjrzyjcie się dokładnie i zobaczcie, że z boku tej góry są schody wiodące na sam szczyt, bez żadnego wysiłku, i były tu one przez cały czas!

Porównanie, które wam podałam, jest tylko ilustracją tego jak głęboko wy, Istoty Ludzkie, staliście się uwarunkowani przekonaniem, że wszystko, co jest warte osiągnięcia, musi być zdobyte w pocie, bólu i przeciwnościach; oraz że jedyną drogą wiodącą do osiągnięcia sukcesu jest droga wiodąca przez pola minowe sprzeciwu i oporu.  I jak wiecie, w pewnym czasie było to bardzo, bardzo prawdziwe.  Jednak już tak nie będzie.  Zasady się zmieniają i musicie dopasować swój umysł tak, by się z nimi zsynchronizował.  Nie macie wyboru.

Otwórzcie się na swe kreatywne i innowacyjne aspekty.  Zapytajcie siebie, co zawsze chcieliście robić i na czym polega wasza życiowa pasja.  Odrzućcie przestarzałe pomysły, które powstrzymywały was przed znalezieniem źródła utrzymania pozwalającego wam zarabiać na życie robiąc to, w czym jesteście najlepsi, oraz to, co daje wam najwięcej radości.  Obfitość i stabilność dla was i waszej rodziny można łatwo osiągnąć dzięki radości, entuzjazmowi i przez robienie tego, co sprawia, że wasze serce śpiewa.

Zacznijcie to w waszych wolnych chwilach, dzieląc się waszymi dziełami z przyjaciółmi, rodziną i wszystkimi innymi ze swego otoczenia, którzy wspierają wasze marzenia.  Następnie stopniowo pokazujcie  światu to, co robicie i bądźcie pewni, że zastąpi to zadania, które teraz wykonujecie, a które nie są w takim stopniu oparte na sercu.  To stopniowy proces, jednak nie będzie miał szansy realizacji, jeśli nie zaczniecie go teraz ujawniać.

I ‚okrójcie cały zbędny tłuszcz’.  Co mam na myśli?  Mam na myśli usunięcie z waszego życia – oczywiście w granicach rozsądku z wdziękiem – wszystkich i wszystko, co nie rezonuje z wami i sprawia, że czujecie się smutni i zdenerwowani. Macie prawo oraz wybór, aby wpuszczać w wasze pole energii tylko to, co i kogo sami wybierzecie.

Bądźcie pewni siebie i utrzymujcie wiarę w Boga oraz we Wszechświat.  Dostępna wam pomoc jest nieograniczona, więc swobodnie z niej korzystajcie. I bądźcie wdzięczni za każdy sukces.  Wszechświat szybko nagradza wdzięczne serca!

Lód niebawem stopnieje i nastąpi odwilż.  Wczesna Wiosna jest tuż za rogiem i tym, co nadejdzie wraz z nią, jest rozkwit obfitości.  To jest w waszym zasięgu.”

Archanioł Indriel przez Bellę Capozzi – 2 lutego 2013

http://cupcakesandangels.wordpress.com/2013/02/02

Tłumaczenie Wojtek, edycja Wika

* Dzień Świstaka (ang. Groundhog Day; wg wikipedii chodzi o świszcza, a nie świstaka) to obchodzone w USA i Kanadzie święto, zakorzenione w tradycji celtyckiej, która powiada, że jeśli śpiące snem zimowym zwierzę rzuca cień w dniu 2 lutego (pogańskie święto Imbolc, przerobione na dzień św.Brygidy), zima będzie trwać jeszcze 6 tygodni. Jeśli nie widać cienia, wiosna jest już blisko 😀  Z corocznych obchodów tej imprezy znane jest miasto Punxsatawney w Pensylwanii, zaś dyżurny ‚świstak’ ma zawsze na imię Phil 🙂 {przyp.tłum.}

Previous Older Entries

PRAWA AUTORSKIE Copyright (C) by Krystal Freeman 2010. Do wszystkich przeze mnie przetłumaczonych tekstów na tym blogu, chyba, że zaznaczono inaczej. Rozpowszechnianie moich tekstów jest dozwolone i mile widziane pod warunkiem podania linku do oryginalnego tekstu na moim blogu i bez zmian tekstu.