Wywiad z Kobrą, 5 listopada 2014

.
Oto niespodziewany wywiad z Kobrą, tym razem przeprowadzony przez Untwine.  Inny styl, trochę inne pytania.  W prawym, górnym rogu zamieściłam nową, tak bardzo pomocną wyszukiwarkę.  Ta stara nie działa od dłuższego czasu i nie mogę jej usunąć — kr
.
Samjase

Samjase

.
U: Czy nauki Tantry zostały zmanipulowane i zniekształcone?
 .
C:  Powiedziałbym, że wszystkie nauki na powierzchni tej planety zostały zmanipulowane i zniekształcone.  Znajdziesz prawdę w większości nauk, ale jest też wiele dezinformacji, więc musisz używać wewnętrznych wskazówek, aby znaleźć to, co jest prawdą, a co nie.
.
U:  Na przykład mówią czasem, że mężczyźni nie powinni mieć wytrysku, skąd to pochodzi, czy to jest wypaczenie?
 .
C:  Tak, jest to wypaczenie i chciałbym powiedzieć, że należy używać własnego rozeznania w  temacie swojego ciała i seksualności.
.
U:  Czy będzie seksualność po Wzniesieniu?
.
C: Nie w takim sam sposób, jak ludzie to rozumieją, ale istnieje stan świadomości, który można określić jako kosmiczny orgazm, i który jest jednym z aspektów boskiej świadomości.  Po Wzniesieniu będziesz zawsze powiązany z tymi wibracjami kosmicznego orgazmu, który w rzeczywistości jest jednym z aspektów rozkoszy.
.
U:  Czy wciąż będzie wymiana tej energii pomiędzy różnymi ludźmi?
.
C:  Tak, ale nie w sposób fizyczny, faktycznie będzie to bardziej wymiana energetyczna.
.
U:  Ok. Więc możesz wyjaśnić zasadniczo oryginalny cel seksualności?
.
C:  Pierwotnym celem seksualności jest połączenie polaryzacji w Jedność.
.
U:  Czy Ziemia była jedyną planetą, która kiedykolwiek została poddana kwarantannie?
.
C:  Były też inne miejsca, które zostały poddane kwarantannie, ale tu jest najtrudniejsza sytuacja dotycząca kwarantanny w całej historii Wszechświata.
.
U:  Czy są zarówno pozytywne jak i negatywne miasta na planach eterycznych i astralnych?
.
C:  Tak, wokół Ziemi tak.
.
U:  Ok. Czy możesz pomówić o tych pozytywnych?
.
C:  Na wyższych płaszczyznach astralnych istnieją obszary Światła, gdzie ludzie mogą udać się po śmierci, jeśli mają wystarczająco wysoką częstotliwość wibracji.  Są tam piękne krajobrazy, piękne budynki, piękne otoczenie.  Ale nadal są oni związani z Ziemią, która jest pod kwarantanną.  Prędzej czy później będą musieli powrócić i reinkarnować, ponieważ archonci nadal mają nad nimi kontrolę.
.
U:  Więc są dalej wewnątrz zasłony, nie mogą uciec?
.
C:  Tak, są wewnątrz zasłony.
.
U:  Więc to jest, jakby technologia, przez którą nie można przejść?
.
C:  Dokładnie.
.
U:  Jak archonci są w stanie zmusić ludzi do reinkarnowania?
.
C:  Poprzez technologię z polami magnetycznymi.  Śledzą ich, i kiedy tylko wykryją pewne emocje, które nie są dokładnie ze Światła, powiększają je tym polem energetycznym i prędzej czy później, ludzie są uwięzieni ponownie.  Zazwyczaj dlatego, że mają przywiązanie do ludzi, którzy są już wcieleni.
.
U:  Ok. Więc jest to tylko przez ich własne emocje, że archonci mogą ich zmusić?C:  Przez ich własne emocje i przywiązania.U:  Więc jest to możliwe, że jeśli ktoś by wyczyścił wszystkie swoje przywiązania i negatywne emocje, mógłby się wymknąć?

C:  Teoretycznie tak.  Ale to wkrótce się zmieni, ponieważ kwarantanna zaczyna się rozpuszczać i będzie znacznie łatwiej wydostać się w przyszłości.  W rzeczywistości kwarantanna otworzy się i siły Światła wyzwolą wszystkie eteryczne i astralne plany.

U:  Więc kiedy mówisz wzniesieni mistrzowie – to są istoty, które były na tej planecie i wzniosły się z tej planety, tak?

C:  Tak.

U:  I jest około 70-ciu?

C:  Około 70-ciu, tak.

U:  Ok. I jest to zrównoważone – połowa mężczyzn i połowa kobiet?

C:  Dokładnie.

U:  Ok.  Ale jest o wiele więcej istot, które wzniosły się z innych planet, tak?

C:  Oczywiście, istnieje wiele miliardów wzniosłych istot w tym Wszechświecie.

U:  Czy niektórzy z nich są z innych planet i mają rolę w wyzwoleniu tej planety?

C:  Tak, oczywiście, wielu z nich jest na matecznych statkach i rozprzestrzenia swoją energię z tych statków na cały świat.

U:  Więc Braterstwo Gwiazdy to tych 70-ciu wzniosłych mistrzów plus Ezoteryczne Bractwo, którzy są ich uczniami, tak?

C:  Dokładnie.

U:  I również poza zasłoną?

C:  Tak

U:  A więc Order Gwiazdy to 144.000 istot, które są tutaj na powierzchni Ziemi?  [C:  Tak]  I oni są uczniami Braterstwa Gwiazdy  [C:  tak].  Czy niektórzy z nich są częścią generalnej populacji?

C:  Tak naprawdę większość z Orderu Gwiazdy jest częścią ogólnej populacji.  Oni nawet nie wiedzą, że należą do Orderu Gwiazdy.  Są w rzeczywistości tymi pracownikami Światła, którzy wykonują wiele pracy energetycznej transformując ciemność na Światło.

U:  Czy oni wszyscy są w tym momencie przebudzeni?

C:  Nie

U:  Czy może być kontakt pomiędzy nimi a Braterstwem Ezoterycznym?

C: Czasami to się zdarza, jednak oni o tym nie wiedzą.  Faktycznie ten kontakt jest ze strony Ezoterycznego Bractwa z tymi ludźmi – pomagają im w przebudzeniu bez ujawniania się.

U:  Tak jakby telepatycznie?

C:  Telepatycznie i czasami także fizycznie.

U:  Ok.  Więc czasami możesz spotkać kogoś, kto jest częścią Ezoterycznego Bractwa, ale kto nie powie, kim on lub ona jest?

C: Dokładnie.

U:  Czy to prawda, że system bankowy został zapoczątkowany na Ziemi przez templariuszy?

C:  System bankowy w rzeczywistości był importowany z Oriona tysiące lat temu.  Był tylko zmieniony i dostosowany do sytuacji politycznej i ekonomicznej na świecie i zawsze był pod kontrolą sił ciemności.

U:  Czy to prawda, że włosy na głowie są jakby przedłużeniem systemu nerwowego, pomagając w odczuwaniu środowiska i w zdolnościach parapsychicznych?

C:  Dokładnie, włosy są jak antena, które pomagają nam w łączeniu się z wyższymi wymiarami duchowymi.

U:  Ok. To dlatego kabał zachęca ludzi do obcinania włosów, w szczególności mężczyzn?

C: Tak, dlatego jest moda na obcięte włosy jak najkrócej, ponieważ kabał chce stłumić ludzi duchowo.

U:  Powiedziałeś, że płaszczyzna astralna została prawie oczyszczona z ciemności, czy tak?

C:  Tak, sytuacja na płaszczyźnie astralnej jest znacznie lepsza niż była nawet 5 lat temu.

U:  Ok. I to jest płaszczyzna emocjonalna, tak?  [C:  Tak].  Więc dlaczego ludzie wciąż mają tak wiele problemów emocjonalnych, jeśli ta płaszczyzna jest teraz bardziej przejrzysta?

C:   Nie jest jeszcze zupelnie oczyszczona, ale jest dużo lepiej.  Większość emocji jest powodowana technologiami archontów i chimery na planie eterycznym.  Jest także możliwe wywołanie emocji w sposób fizyczny i eteryczny, i tak dokładnie się dzieje.

U:  Czy naprawdę droga ewolucji jest od minerału do rośliny, do zwierzęcia i do człowieka, itd?

C:  Tak jest dla jednej części ludzkości, ale nie dla ludzi, którzy przybyli z innych systemów gwiezdnych.

U:  Ok. Ponieważ wydaje się, że rośliny i drzewa są bardzo rozwinięte.

C:  Tak, są.  Mają własną świadomość, która jest bardzo związana ze Światłem.

U:  A więc ludzie ewoluują od drzewa do człowieka.  Czy można być człowiekiem, a następnie drzewem?

C:  Nie, ewolucja nigdy się nie cofa, idzie tylko do przodu.

U:  Czy ludzie na innych planetach noszą ubranie i buty, tak jak my?  Czy mają potrzebę ukrywania swoich ciał tak jak my?

C:  Mogą używać ubrania na ogrzanie się, ale nie ukrywają swoich ciał.  Nie mają kompleksu niższości lub jakiegokolwiek tłumienia.  To nie istnieje.

U:   Czy to prawda, że niektórzy ludzie w wyzwolonym Wszechświecie mają technologię do tworzenia własnych ciał?  [C: Tak].  Czy możesz wyjaśnić, jak to działa?

C:  Mają bardzo zaawansowane urządzenia do klonowania, a nawet bardziej zaawansowane istoty mają komory materializacji, które w rzeczywistości mogą stworzyć ciała z substancji eterycznych, ukształtować je do planu fizycznego.

U:   Czy są jeszcze jacyś Szarzy na tej planecie?

C:  Są ludzie, którzy są Szarymi wcielonymi w ludzkie ciała, ale nie w ciałach Szarych.

U:  Więc na płaszczyznach niefizycznych również są?

C:  Na niefizycznych płaszczyznach, tak.

U:  I wszyscy są negatywni?

C:  Niektórzy tak, a niektórzy z nich przechodzą na stronę Światła.

U:  I następnie opuszczają planetę?

C:  Tak, są eskortowani z planety.

U:  Jakie jest ich pochodzenie?

C:  Wielu z nich pochodzi z systemów gwiezdnych, które są częścią sojuszu Drako w tym lokalnym sektorze galaktyki.

U:  Ok, więc jest to naturalna rasa, niezmanipulowana?

C:  Oczywiście byli manipulowani przez archontów, ale teraz ewoluują poza tym.

U:  I nie zostali stworzeni przez archontów?

C:  Nie

U:  Ok. Więc jeśli ktoś jest wcielony na planie fizycznym, czy astralne ciało działa niezależnie od ciała fizycznego lub czy są one ze sobą połączone?

C:  Właściwie wszystkie ciała są połączone w świadomości, także są współzależne i jest pętla informacji pomiędzy wszystkimi ciałami do pewnego stopnia.

U:  Ale czy ciało astralne może robić coś innego niż ciało fizyczne?

C:  Część ciała astralnego jest zawsze połączona z ciałem fizycznym, ale część ciała astralnego ma samodzielne życie, tak.

U:  I tak samo z eterycznym?

C:  Tak.

U:   I czy ciała mają mniej więcej taki sam kształt, jak na przykład, jeśli jesteś na płaszczyźnie fizycznej, to taki sam kształt jest na płaszczyźnie astralnej?

C:  Nie zawsze.

U:  Ok. I tak samo na wyższych płaszczyznach?

C:  Tak.

U: Czy Islandia naprawdę pozbyła się kabała do pewnego stopnia?

C:  W pewnym stopniu, ale nie całkowicie.

U:  Więc zgodziłeś się wcześniej, że męskość to akcja i indywidualność, a kobiecość to recepcja i jedność, czy tak?

C:  Tak

U:  Wydaje mi się, że obie są stłumione.  Jest czasami zniekształcona jedność i każdy musi być taki sam, to jest konformizm.

C:  To nie jest dokładnie jedność, to kontrola.

U:   Ale to nie jest dokonywane przez formę zniekształconej kobiecości?

C:  Tak, to możliwe.  W rzeczywistości oba te aspekty są zniekształcone na tej planecie.

U:  Ponieważ wydaje się, że męskość także jest stłumiona: Ludziom trudno jest podjąć inicjatywę i działania.

C:  Tak, jest tłumiona.  Zdrowa męska inicjatywa jest znacznie stłumiona na tej planecie.

U:  Dlaczego więc więcej mówi się o kobiecości i nie o obu?

C:  Po prostu dlatego, że był tak duży brak równowagi w przeszłości, ponieważ kobiecość była stłumiona jeszcze bardziej.  I oczywiście zachęcam ciebie i innych do rozmawiania na temat zdrowej męskości, gdyż jest to również bardzo ważne.  Podejmowanie inspirujących działań jest jednym z kluczy do planetarnego wyzwolenia.

U:  Powiedziałeś wcześniej, że jeśli istnieje równowaga, ciemność nie może istnieć.  Czy możesz powiedzieć więcej na ten temat?

C:  Tak, to jest bardzo proste, ponieważ kiedy jest równowaga, jest też harmonia i ciemność może istnieć tylko wtedy, gdy są zniekształcenia i brak równowagi pomiędzy różnymi elementami kreacji.

U:  Czy możesz pomówić o energii wokół regionu Szwajcarii?  Wydaje się on specjalny.  Sytuacja polityczna jest tam zawsze inna.  Jest tam CERN (Europejska Organizacja Badań Nuklearnych – kr), święte miejsca we Francji w pobliżu i też Untersberg i Wenecja nie są daleko.  Wydaje się, że istnieje silny wir w tym regionie.

C:  Właściwie Szwajcaria została wybrana przez kabała na odizolowanie od reszty świata, więc nie było tam inwazji i nie było tam wojen, ponieważ została wybrana na centrum finansowe dla kabała. I oczywiście grupa chimery wybrała ten kraj jako miejsce dla CERN, aby kontynuować i rozwijać eksperymenty ich egzotycznej broni.

U:  Słyszałem, że St Germain był bardzo aktywny z królami i królowymi Francji przed rewolucją, czy to prawda?

C:  Tak, to prawda.

U:  Co on z nimi robił?  Byli marionetkami archontów, czy nie?

C:  Nie wszyscy z nich.  Próbował wpłynąć na nich w sposób pozytywny i wiedział dokładnie, co się stanie z francuską rewolucją.  Rewolucja francuska, chociaż miała dobry start, została wypaczona przez archontów i zmieniła się w panowanie terroru.  Więc on ostrzegał przed tym niektóre osoby i próbował wprowadzić tę zmianę w bardziej zrównoważony sposób.  Oczywiście, nie powiodło się, ponieważ ludzie go nie posłuchali.

U:   Czy jest jeszcze wiele gadów (Reptylian) na naszej planecie?

C:  Jest jeszcze kilku, w szczególności na niższym poziomie eterycznym, ale znacznie mniej niż jeszcze rok temu.  Liczba jest o wiele niższa.

U:  Czy fizycznie kontaktujesz się z Plejadanami i Ruchem Oporu?  Jak często?

C:  W zasadzie dość często.  Na tyle często, że mam stałą aktualizację na temat sytuacji i bez przerwy niezawodny intel.

U:  Mam często wrażenie, że ingerencja jest silniejsza w weekendy, Myślałem, że może to przez islamskie, judejskie i katolickie obrzędy w weekend.

C:  Zazwyczaj w ciągu tygodnia ludzie są bardzo aktywni i mają tendencję do tłumienia rzeczy, a podczas weekendu relaksują się trochę bardziej i wszystkie stłumione rzeczy wychodzą na wierzch, więc jest dużo więcej uwalnianych emocji.  I Archonci mają tendencję do nadużywania tego ich technologią, a także grupa chimery.

U:  Dlaczego istnieje tak wiele ezoterycznych symboli w hollywoodzkich filmach?

C:  Właściwie są dwie frakcje w Hollywood – negatywna frakcja, która próbuje kontrolować ludzi poprzez symbole i pozytywna frakcja, która stara się przebudzić ludzi poprzez symbole.

U:  Czy istnieje życie fizyczne na powierzchni innych planet w Układzie Słonecznym?

C:  Tak, są podziemne bazy na niektórych planetach i niektórych księżycach w Układzie Słonecznym.

U:  Fizycznie?  [C: Tak].  Ale nie na powierzchni?

C:  Nie. Warunki nie są na to odpowiednie. Można znaleźć tylko kilka bakterii na powierzchni Marsa, ale to wszystko.

U:  Czy możesz powiedzieć, jak po Wydarzeniu będziemy mieć pewność, że ciemność nigdy nie zdarzy się ponownie?

C:  Po prostu dlatego, że będzie dość świadomości w tym Wszechświecie, a siły Światła będą miały technologię wystarczająco mocną, aby coś takiego już nigdy się nie stało.

U:  Więc kiedy Wszechświat zacznie się ponownie kurczyć, i ewentualnie rozszerzać się ponownie, czy pamięć o tym będzie zachowana?

C:  Cała świadomość będzie zachowana, ale w sposób podwyższony, bardziej subtelny.


———————————————————————-

Dużo Miłości i Odwagi dla wszystkich.

 .
Fragmenty przetłumaczyła Krystal

148 komentarzy (+add yours?)

  1. poranek
    Gru 14, 2014 @ 11:47:09

  2. poranek
    Gru 14, 2014 @ 11:15:23

    Jesteś cudownym człowiekiem!

    Nikt tego Ci jeszcze nie powiedział ?
    W głebi duszy jesteś wyjątkowy , niepowtarzalny .
    Nikt nigdy nie bedzie taki jak Ty .
    Pod powłoką Twojej świadomości natkniesz się na
    c u d , którym sam TY jesteś .

    Bądz sobą ! To konieczne ,
    by nawiązać owocny kontakt z innymi ludżmi .
    Możesz ostatecznie nosić taką samą kuszulę , taką samą kurtkę .
    Mozesz miec taką samą pracę i takie samo hobby .
    Ale nie daj się zrównac społeczeństwu ,
    które myśli , ze wszyscy ludzie powinni żyć w takim samym rytmie ,
    w rytmie produkcji i konsupcji , zarabiania pieniędzy . Bądz sobą !

    O to walczysz w zyciu , aby uwolnić sie od szarzyzny ,
    od bezbarwnej egzystencji pozbawionej radośći .
    Ludzie duszą sie pod cieżarem bezsenswonych
    zmartwien o drobnostki i gubią całą radosć zycia .
    Zajmij sie Tym co istotne !
    Dotrzyj co cudu , który drzemie w głebi Twojej duszy .
    Dziw sie jak dziecko – sam sobie !

    Zadaj sobie pytanie ; Po co żyję ?
    Dla pieniędzy , pracy , poważania ? Po co?
    Stworzono Cię , abyś niósł ludziom radosć i miłość .
    Musisz zmieniac swój kawałek swiata w mały raj .
    Nie oczekuj za wiele od innych . Zrób to sam !
    Jesteś cudownym człowiekiem . Potrafisz to .!

    „Żyć każdym dniem ” – Phil Bosmans

  3. nell
    Gru 11, 2014 @ 21:18:27

    Do Błękitnej
    Jak sie pozbywam fałszywych przekonań? Tak naprawde w dwojaki sposób. Zaczęłam usuwac je kodami uzdrawiania, następnie co jakiś czas zauważyłam, ze wiele fałszywych przekonań same odchodzą (dzięki kodom), a moja świadomość coraz bardziej sie rozrzerza. Następnie dodałam jeszcze jedną „metodę’ stałam się oberwatorem tu i teraz (niestety nie zawsze udaje mi się zachować ten stan bez umysłu) i z czasem zaczęłam dostrzegać, ze tak naprawdę to wszystko jest programem, a raczej programami nam narzuconymi. Będąc tego świadomą stopniowo pozbywam się tych programów (poprzez świadomość).

    • Błękitna
      Gru 12, 2014 @ 09:08:46

      A w jaki sposob za pomoca kodow mozna uwolnic sie od przekonan? Czy mozesz podac konkretny sposob jak to zrobic?

      • nell
        Gru 14, 2014 @ 22:36:54

        Aby móc to zrozumieć wpierw należałoby się zapoznac z kodami(pdf jest tu na stronie Krystal), inaczej nie da się tego wytłumaczyć. 😉 W każdym bądź razie w książce jest tzw. Wykrywacz serca, który ‚składa’ się z 12 problemów (pracujemy z każdym z nich; po jednym przez jeden dzień). Kategoria 3 wykrywacza to: fałszywe przekonania. Ogólnie Kody dopasowujesz do siebie (do swoich problemów).
        Z racji tego, iż zdaję sobie sprawę jak ważne jest pozbycie się m.in. fałyszywch przekonań, postanowiłam z nimi pracować codzienie. Oczywiście do tego wykonuję pozostałe kategorie.

  4. Czyste Marzenie Boga
    Gru 10, 2014 @ 19:30:58

    Drogi Dajamanti ,

    czy mógłbys powiedziec na czym polega medytacja z o oddechem Milości podyktowana przez Jezusa?

    Z wdzięcznoscią.

    Danusia

    • Dajamanti Czattaparanti's Sek-Ki
      Gru 10, 2014 @ 22:09:26

      Jest to technika, która prowadzi krótką drogą do wzniesienia.

      Oto ona:

      http://jeszua.blogspot.com/2011/12/przeksztacajac-dualnosc-za-pomoca.html

      Powodzenia 🙂 ❤

      • Omstan
        Gru 11, 2014 @ 11:37:05

        Jakie niepozorne, jakie proste a jak WIELKIE!

        wIELKIE Dzięki Dajamanti. Dobrze że w tych dniach jesteś.

      • asia
        Gru 11, 2014 @ 17:39:03

        Wspaniala technika, robie ja od paru tygodni i sama jestem mile zaskoczona jej skutecznoscia ..Oprocz tego, ze wszystko zmienia sie w milosc to jej ‚ ubocznym skutkiem jest to, ze wciaz jestem uwazna by byc w stanie medytatywnym , uwaznym siwadkiem tego co sie rodzi i umiera we mnie i na zewnatrz mnie.
        Dziekuje Jezusowi i Tobie Dajamanti ❤ . Fajne z Was chlopaki 🙂 . Buzka dla Was :* .

  5. asia
    Gru 09, 2014 @ 17:08:37

    Wersja wydarzeń – Wislawa Szymborska

    Jeżeli pozwolono nam wybierać,
    zastanawialiśmy się chyba długo.

    Proponowane ciała były niewygodne
    i niszczyły się brzydko.

    Mierziły nas
    sposoby zaspokajania głodu,
    odstręczało
    bezwolne dziedziczenie cech
    i tyrania gruczołów.

    Świat, co miał nas otaczać,
    był w bezustannym rozpadzie.
    Szalały sobie na nim skutki przyczyn.

    Z podanych nam do wglądu
    poszczególnych losów
    odrzuciliśmy większość
    ze smutkiem i zgrozą.

    Nasuwały się takie na przykład pytania
    czy warto rodzić w bólach
    martwe dziecko
    i po co być żeglarzem,
    który nie dopłynie.

    Godziliśmy się na śmierć,
    ale nie w każdej postaci.
    Pociągała nas miłość,
    dobrze, ale miłość
    dotrzymująca obietnic.

    Od służby sztuce
    odstraszały nas
    zarówno chwiejność ocen
    jak i nietrwałość arcydzieł.

    Każdy chciał mieć ojczyznę bez sąsiadów
    i przeżyć życie
    w przerwie między wojnami.

    Nikt z nas nie chciał brać władzy
    ani jej podlegać,
    nikt nie chciał być ofiarą
    własnych i cudzych złudzeń,
    nie było ochotników
    do tłumów, pochodów
    a już tym bardziej do ginących plemion
    – bez czego jednak dzieje
    nie mogłyby się w żaden sposób toczyć
    przez przewidziane wieki.

    Tymczasem spora ilość
    zaświeconych gwiazd
    zgasła już i wystygła.
    Była najwyższa pora na decyzję.

    Przy wielu zastrzeżeniach
    zjawili się nareszcie kandydaci
    na niektórych odkrywców i uzdrowicieli,
    na kilku filozofów bez rozgłosu,
    na paru bezimiennych ogrodników,
    sztukmistrzów i muzykantów
    – choć z braku innych zgłoszeń
    nawet i te żywoty
    spełnić by się nie mogły.

    Należało raz jeszcze
    całą rzecz przemyśleć.

    Została nam złożona
    oferta podróży,
    z której przecież wrócimy
    szybko i na pewno.

    Pobyt poza wiecznością,
    bądź co bądź jednostajną
    i nie znającą upływu
    mógł się już nigdy więcej nie powtórzyć.

    Opadły nas wątpliwości,
    czy wiedząc wszystko z góry
    wiemy naprawdę wszystko.

    Czy wybór tak przedwczesny
    jest jakimkolwiek wyborem
    i czy nie lepiej będzie puścić go w niepamięć,
    a jeżeli wybierać
    – to wybierać tam.

    Spojrzeliśmy na Ziemię.
    Żyli już na niej jacyś ryzykanci.
    Słaba roślina
    czepiała się skały
    z lekkomyślną ufnością,
    że nie wyrwie jej wiatr.

    Niewielkie zwierzę
    wygrzebywało się z nory
    z dziwnym dla nas wysiłkiem i nadzieją.

    Wydaliśmy się sobie zbyt ostrożni,
    małostkowi i śmieszni.

    Wkrótce zaczęło nas zresztą ubywać.
    Najniecierpliwsi gdzieś się nam podziali.
    Poszli na pierwszy ogień
    – tak, to było jasne.
    Rozpalali go właśnie
    na stromym brzegu rzeczywistej rzeki.

    Kilkoro
    wyruszało już nawet z powrotem.
    Ale nie w naszą stronę.
    I jakby coś pozyskanego? niosąc?

  6. asia
    Gru 09, 2014 @ 16:52:11

    Blekitna , wiersz , ktory wlasnie przeczytalam i ktory dedykuje Tobie. Ze ‚ scierania’ sie z zyciem wracamy do naszej niewinnosci , po przez doswiadczanie wszystkiego nastepuje w pewnym momencie olsnienie . Juz wiesz kim jestesmy i wtedy nastepuje zwrot , zaczynamy wracac do domu . Wiedza , gleboka wiedza, ze to MILOSC jest odpowiedzia na wszytko , poniewaz wlasnie nia jestesmy .

    ‚ Jak kochać,
    skoro tyle razy
    zostaliśmy zdradzeni…
    Jak wierzyć,
    skoro tyle razy
    zostaliśmy wydani…
    Jak ufać,
    skoro tyle razy
    przeżyliśmy rozczarowanie…
    Jak żyć,
    skoro tyle razy
    umieraliśmy z rozpaczy,
    z bólu, z wyczerpania…
    Bo tylko na tej drodze
    jesteś w stanie natrafić
    na promyki wiary,
    na okruchy nadziei,
    na perły miłości…
    I wtedy jesteś w stanie
    wzmocnić światło,
    pozbierać okruchy,
    nawlec rozsypane perły,
    cudze i swoje…
    Ze scierania sie z zyciem odnajdujemy perle Milosci i juz nic nie jest takie same . Ja jestem bardzo wdzieczna Dajamantiemu za ten wpis dla Ciebie , bo bardzo dobitnie zdalam sobie sprawe z tego, ze ja juz jestem milosci i tylko zylam w iluzji zapomnienia tego ❤ . Ale teraz po tych wszystkich doswiadczeniach stalam sie jeszcze bardziej niewinna lecz teraz mam tez madrosc pynaca z doswiadczania.

    Brawo dla Tych wszystkich istot , ktore odwazyly sie odejsc z domu

    Pozdrawiam Kochana Blekitna sle Ci cala moja milosc i otulam Cie swiatlem milosci . ❤ 🙂 . Wierze, ze Twoja sytuacja zyciowa wkrotce poprawi sie na lepsze .Prosze uwierz tez w to, poniewaz wlasnie wtedy dokona sie ’ cud ‚ 🙂 🙂 🙂 .

    • Błękitna
      Gru 11, 2014 @ 10:29:11

      Dziekuje Asiu. Doceniam bardzo Twoje mile slowa.

      Ale przyznam, ze na dzien dzisiejszy mam dystans do wszelkich ideologii, ktore nie sprawdzily sie w moim zyciu. Na dzien dzisiejszy widze, ze mimo kilkuletneij pracy nad soba, niewiel esie zmienilo. Powiedzialabym nawet, ze..jest coraz gorzej. Jestem tak bardzo zmeczona zyciem 3-wymiarowym… I mimo uslilnych strana, nie udalo mi sie do dzisiaj stworzyc lepszej rzeczywistosci. Nie mowie, ze to nie jeste mozlwie, ale na dzien dzisiejszy… mimo calej moje uduchowionej wiedzy, pracy nad soba, jestem w martwym punkcie.

  7. emin
    Gru 03, 2014 @ 23:05:10

  8. Czarlis
    List 29, 2014 @ 15:50:34

    Witaj Dajamanti
    Ostatnio Ci pisałem o pięknej miłości w moim życiu. Potwierdziłeś, że to jest to. Niestety dzisiaj rano dziewczyna to zakończyła. Chce iść dalej i się tym nie przejmować. Aczkolwiek chyba pierwszy raz się zakochałem. Ostatnio było świetnie, ale wczoraj przyszła smutna i widać, że chciała to zakończyć, po czym miała dużo walki wewnętrznej i w końcu wylądowaliśmy u niej. Rano płaczącz to zakończyła.

    Może jestem naiwny, ale czuję pierwszy raz, że to jest to. I czuję, że nasze drogi mogą się przeciąć. Jak ty to widzisz Dajamanti? Czy to spadek/wzrost jej/moich wibracji spowodał tą nagłą zmianę? Chociaz 3 dni temu czuła inaczej.

    • Dajamanti Czattaparanti's Sek-Ki
      Gru 03, 2014 @ 12:49:50

      Napisałem Ci: że powodzenie tego związku zależy tylko i wyłącznie od Ciebie, nie od drugiej osoby, ponieważ Ty jesteś twórcą własnych doświadczeń i tak naprawdę nie wiesz co druga osoba robi z własnymi wibracjami.

      Wszystko jest wibracją, i aby popsuć na przykład udany związek, wystarczy mieć kiepski dzień spowodowany czymś innym. Prawo Energii nie jest świadome, i jeżeli Ty utrzymujesz nie najlepsze wibracje spowodowane czymś innym, odbije się to na wszystkim czego doświadczasz.

      Wibracja miłości utrzymywana najdłużej ze wszystkich innych wibracji, dopasowuje nas do ludzi, którzy nas kochają. Innymi słowy, im bardziej będziemy kochać wszystko, tym bardziej wszystko, będzie kochało nas.

      • III
        Gru 03, 2014 @ 22:41:02

        W sprawie prawa energii o której często uczysz mam do Ciebie trudne pytanie Dajamanti, przypuszczam że na waszej płaszczyźnie nie lubicie takich pytań, bo najważniejsze będzie ciągłe utrzymywanie wibracji miłości w kolorze złota (do którego to koloru czuję ogromną nieufność, miłość interpretuje jako spektrum różu oraz zieleni) a więc – gdzie było prawo energii, gdy ludzkie dzieci trafiały w ilościach lekko mówiąc hurtowych na wibracyjny gadzi stół?

        • Dajamanti Czattaparanti's Sek-Ki
          Gru 04, 2014 @ 01:01:57

          Co masz na myśli pisząc: „wibracyjny gadzi stół?”

        • nell
          Gru 04, 2014 @ 01:03:37

          III, pozwól, ze zabiorę głos nieproszona 😉
          Prawo energii jest bezwzględne. A to znaczy, ze nia ma litości dla nikogo. Po prostu dąży do równowagi, to że nam się tak ‚równowaga’ nie podoba, to już nasz ocena i nasz problem. Dlaczego te konkretne dzieci zostały wybrane na ‚pożarcie’, to juz kwestia bardziej skomplikowana. W ‚grę’ wchodzą wibracje, programy podświadomości, karma itd. itd. Dlaczego Stwórca nie zareagował? Bo jest neutralnym obserwatorem, który – jak widać – doświadcza wszystkiego, co widzisz i czego nie widzisz, w ten sposób bada siebie. Dlaczego WJ, która jest opiekunem nie zareagowała? Bo nie była o to proszona (interweniuje tylko w wyjątkowych przypadkach), bo gdzieś dusza wyraziła zgode na takie doświadczenie i można podawać nieskończenie wiele powodów, a każdy w stosunku do każdego dziecka moze być inny, indywidualny.
          Pytań tzw niespawiedliwość tego świata można mnożyć bez końca i nie tylko w odniesieniu do dzieci, ale do wszystkich istot. Ale to wszystko powoduje w nas frustrację, niechęć, bunt itd., które paradoksalnie wzmacniają te negatywne energie i nie dzieje się w ten sposób lepiej. Co więc zatem robić? Nauczyć sie neutralnej akceptacji zpoziomu obserwatora będąc tu i teraz, bo paradoksalnie wtedy dokonujemy pozytywnych zmian. Dlaczego? Bo nie blokujemy przepływu energii, bo Świadomość oczyszcza te negatywne energie i daje przestrzeń dla zaistnienia czegoś lepszego. Jest takie powiedzenie: gdy możesz coś zmienić, to zrób to, gdy możesz uciekać, to uciekaj, gdy nie mozesz czegoś zmienić, zaakceptuj to.
          Inne sposoby nie działają, tylko nas pogrążają.

        • III
          Gru 04, 2014 @ 02:19:08

          Nell
          „Dlaczego te konkretne dzieci zostały wybrane na ‚pożarcie’, to juz kwestia bardziej skomplikowana. W ‚grę’ wchodzą wibracje, programy podświadomości, karma itd. itd.”

          To są definicje Twojej inkarnacyjnej osobowości, do jakich masz prawo. Ja natomiast mam prawo napisać to co wobec nich odczuwam, więc piszę wprost, że są one dla mnie bredniami, które nie odpowiedziały na zadanie pytanie jakie było skierowane do osoby posiadającej zdolności pozazmysłowe, nie zaś do Ciebie. Dziękuję za fatygę.

          Dajamanti
          „Co masz na myśli pisząc: „wibracyjny gadzi stół?”

          Znowu fajnie czuję Cię telepatycznie na sercu, ale mimo tego chciałbym dostać odpowiedź od Ciebie, do której i tak podejdę w bardziej krytyczny, niż ufny sposób, bo sprawa ma inną wagę niż takie wyświechtane duchowo-złote frazesy jakie napłodziła osoba próbująca odpowiedzieć za Ciebie. Zatem, dzieci które zostały przetransportowane poprzez działalność rozmaitych agend będących w zmowie z siłami gadzimi, zamieszkującymi podziemia planety – do ich legowisk gdzie zostały zjedzone, dostarczając im negatywną energię, a także zasilając centralę na poziomie 6 wymiaru, która steruje całym tym bałaganem. Pytanie o ich dusze już sobie daruje, chodzi mi tylko o odniesienie się do prawa energii o której często wspominasz, zgoda to działa – ale uważam że na poziomie lokalnym, tj. wstanę dzisiaj lewą nogą to wątpliwe że spotkają mnie pozytywne synchroniczności, natomiast jak wytłumaczysz nieścisłość tego prawa na przykładzie tych dzieci, które esencjonalnie są czyste i nie mogą nieświadomie ukierunkowywać się w stronę takich doświadczeń, a stały się bardziej zasobem, surowcem energetycznym.

        • Dajamanti Czattaparanti's Sek-Ki
          Gru 04, 2014 @ 13:44:33

          Kochany III, Nell odpisała w zgodzie z własną świadomością i to jest dobre. Nie warto denerwować się na tę Kochaną Istotkę ❤

          A teraz napiszę Ci, na czym polegają te rytuały.

          Na początku wyjaśnijmy sobie jedną rzecz: draco-istoty żywią się tylko i wyłącznie negatywną energią. Im niższa wibracja, tym lepiej im smakuje. Wiedzą doskonale, że gdyby chcieli zjeść czyste, niewinne dziecko, to te czyste wibracje, po prostu by ich zabiły. Dlatego zanim dziecko zostanie złożone w ofierze, musi zostać odpowiednio przygotowane. Innymi słowy, należy zmniejszyć wibracje dziecka na tyle, na ile jest to możliwe.

          Takie dzieci zwykle rodzą się w tajnych stowarzyszeniach i sektach, jako wynik orgii seksualnych, będącej jednym z podstawowych rytuałów swobody i wolności. Następnie takie dziecko, w wieku od 4 do 6 lat, bierze czynny udział w rytuałach stowarzyszeń, w których dowiaduje się, że ma być złożone w ofierze bogom i że to jest dla niego najwyższy zaszczyt. Jest świadkiem orgii seksualnych, czasami bierze również w nich udział. Pokazuje się mu filmy nasączone brutalnością i okropnoscią. Poddaje torturom. To wszystko dlatego, aby zmniejszyć jego wibracje na tyle, na ile zdołają to uczynić. Tak mają nakazane. Jeżeli dziecko jest już wibracyjnie przygotowane, prowadzi się je do tajemnych przejść podziemnych, które zwykle są ukryte w pomieszczeniach tych stowarzyszeń.

          Rytuał składania ofiar jest bardzo prosty i niezwykle brutalny. Polega on na spuszczaniu krwi i odcinaniu poszczególnych członków ciała, oraz na śpiewaniu różnych mantr skierowanych do bogów draco-istot. Dla nich jest to prawdziwa uczta i jednocześnie obrządek religijny.

          Dlatego jak widzisz, dziecko uprzednio musiało być wibracyjny przygotowane, ponieważ w zgodzie z Prawem Energii, wszystko musi do siebie wibracyjnie pasować.

        • III
          Gru 04, 2014 @ 18:43:32

          Wiem na czym polega ta „mechanika” byłem w Oriońskich konstelacjach i wiem mniej więcej co tam się wyrabia (pamięć duszy zawarta w inkaracyjnej osobowości) tyle, że celowo nie koncentrowałem się na detalach, co by wrażliwsi nie musieli się z tym zapoznawać. Wiesz, niby w tym co piszesz tkwi przyczynowość, ale sprawa nie dotyczyła tylko dzieci z tych środowisk, bo wiele z pozostałych zostało porwanych i ich wibracje został również obniżone w podobny sposób, a wątpie czy ich plany inkarnacyjne zawierały takie atrakcje. Prawo energii zostało naruszone i w sposób sztuczny odkształcone przez to rozpasane badziewie. Sprawa dotyczy też manipulacji na poziomie dusz, zadałem to pytanie ponieważ miałem wątpliwości czy jesteś świadomy tych procesów, a po Twojej odpowiedzi zakładam, że jesteś. Ustalmy, że nurtujący temat zbadam we własnym zakresie po opuszczeniu tej rzeczywistości, zakładam nawet że moja dusza posiada już rozeznanie w tym temacie (bo nawet w światach duchowych na poziomach dusz, nie wszystkie one wiedzą o wszystkich procesach) tylko ja tutaj jako jej inkarnacja bawię się w układanie tych puzzli. Dzięki za odpowiedź, bardzo dużo od Ciebie się uczę. Pozdrawiam, po pracy skoncentruje się na Twojej czakrze serca i odeślę do niej strumień koloru zielonego-różowego (personalnego) złoty sobie daruję bo mam na to alergię ; )

        • nell
          Gru 04, 2014 @ 22:05:05

          Dziękuję Dajamanti za te ciepłe słowa :-).
          Przeczytałąm Twoją odpowiedź do III, i przypomniał się się wywiad z byłym Iluminatą, który wspominał o tym, co napisałeś. Ale to było gdzieś z 5 lat temu…

          A co do Ciebie III, to byłoby fajnie, gdybyś oczyścił swoją czakre serca, bo Twoja wypowiedź kierowana do mnie, nie świadczy ani o czystych ani o wysokich wibracjach.

        • III
          Gru 04, 2014 @ 23:00:09

          Czakra serca jest ok, cały czas w stanie receptywności. Wypowiedź miała zabarwienie chłodnego zdystansowania. Jak otworzysz czakre trzeciego oka to będziesz mogła zdalnie oglądać mój stan wibracyjny a nie używać domysłów, nie pisze tutaj dla bycia w gronie wzajemnej adoracji tylko aby uzyskać interesujące mnie informacje. Pozdrawiam i przepraszam jeśli uraziłem.

        • nell
          Gru 04, 2014 @ 23:40:49

          Chłód, o którym piszesz, i który się wyczuwa, leży w sprzeczności z otwartą, czystą czakrą serca.

        • III
          Gru 05, 2014 @ 02:33:49

          Nie lubię dyskusji przez internet, nie ma kontaktu wzrokowego, wymiany energetycznej, czy intuicji określającej rozmówce. Często irytują mnie inni ludzie piszący o swoim postrzeganiu duchowości, bo stoi to w sprzeczności z ujęciem jak to nazywam „technicznym” ziemskiej sytuacji między-wymiarowej, po drugie potrafię podejść (sam w sobie) krytycznie do swojego postrzegania (choć może słabo to widać na pierwszy rzut trzeciego oka), natomiast wielu ludzi na ezoteryczno-duchowym podwórku wyraża swoje opinie autorytarnie, bezkrytycznie, fanatycznie, w taki sposób jakby zgłębili istotę bytu, wszechświata co jest niedorzeczne z tej perspektywy, a także z powodu rozcząstkowania inkarnacyjnego. (…) Z przyjaciółką, jedną z wielu ukochanych dusz, która jest tutaj bioenergoterapeutką i która nie cierpi na chorobę rozrostu „duchowego ego” zawsze gdy zaczynam gadkę na temat wymiarów, gadów, tematów pochodnych czy mojego własnego rozwoju, łącznie z jego badziewną stroną – zwijamy się ze śmiechu i są to bardzo wysokie wibracje. Tutaj jako osoba anonimowa, nie dbająca czy zostanę odebrany w korzystny sposób, piszę we właściwy sobie sposób i proszę abyś to zrozumiała, a nie przeprowadzała diagnozy mojej czakry serca. Pozdrawiam

        • Dajamanti Czattaparanti's Sek-Ki
          Gru 06, 2014 @ 17:58:53

          Wszystko zawiera boski porządek. Można zapytać: dlaczego dusza wiedząc co ją czeka, decyduje się na inkarnację w to ciało?

          Ponieważ pragnie nauczyć się przebaczać. Dotychczas utrzymywała urazę w błahych sprawach. Jednakże po tym wszystkim co zrobili z jej osobowością i ciałem, przebaczyła sobie, ludziom ze stowarzyszenia i draco-istotom, i dzięki temu przeskoczyła o krok wyżej w ewolucji duchowej i miłości. Tylko dlatego te dusze decydują się na te inkarnacje. To jest jedyny powód!

          Także nawet coś tak strasznego, nie jest takim złem, jakim nam się wydaje że jest. Dusze, ludzie i draco-istoty osiągnęły swój cel. Innymi słowy, wszystko zachowało równowagę i boski porządek. Dlatego Prawo Energii, zachowuje najwyższy porządek wszystkiego co jest.

        • nell
          Gru 06, 2014 @ 21:56:40

          III, ok :-). Może masz rację… Przepraszam

        • III
          Gru 06, 2014 @ 22:09:39

          Nelluś, to ja przepraszam bo ja pierwszy zaatakowałem Ciebie, powinienem być bardziej opanowany, w każdym razie już po sprawie. Trzymaj się ciepło : )

        • nell
          Gru 07, 2014 @ 00:34:44

          III, a ja też święta nie byłam ;-). Jest wszystko w porządku. Nie ma sprawy. 😉 Pozdrowionka 🙂

        • Dajamanti Czattaparanti's Sek-Ki
          Gru 07, 2014 @ 04:03:49

          hi hi 🙂 ale zajaśniało światełkiem między Wami 🙂 ❤

        • III
          Gru 07, 2014 @ 10:45:35

        • Błękitna
          Gru 07, 2014 @ 11:32:36

          Dajamanti, a czy moglbys odpowiedziec na moje pytanie: wg Ciebie przychodzimy tutaj by sie czegos uczyc… Ale mnie zastanawia jedno: jaki to ma sens? Po co schodzimy do takiego piekielka, zeby niby sie czegos uczyc, skoro jestesmy juz i tak podobno doskonali a jako istoty Boskie i tak juz wiemy wszystko… Dla mnie jest w tym sprzecznosc.

          Nie rozumiem tez dlaczego Bog, ktory jest miloscia, stworzyl czy tez posyla nas do tak ‚piekielnej’ szkoly, zebysmy sie czegos tam uczyli, a przeciez wiemy juz wszystko. Jaki to ma sens? Dla mnie zadnego… Czy Bog jest sadysta?

        • Dajamanti Czattaparanti's Sek-Ki
          Gru 08, 2014 @ 00:47:13

          Życie na Gai to nie szkoła, ani nie piekło. Nie inkarnowałaś się tutaj, aby się czegoś uczyć, a raczej odczuwać.

          A teraz wyobraź sobie że jesteś w stanie czystej miłości. Otacza Cię tylko czysta miłość i nie znasz żadnego innego uczucia, oprócz tego najwyższego – uczucia miłości. A więc otacza Cię miłość i tylko miłość…taaak… i nagle spotykasz duszę, która mówi do Ciebie takimi słowami: „słuchaj właśnie wracam z mojej ziemskiej inkarnacji. Miałam materialne ciało, które odczuwało ból i przyjemność. Przy pomocy tego ciała, mogłam się kochać z inną materialną osobą. Chorowałam i nienawidziłam. Gardziłam i było mi wstyd. Odczuwał tam wszystko to, czego nie mogłam odczuć tutaj”.

          Po tym wszystkim, zastanawiasz się jak to jest żyć w materii i z ciekawości decydujesz się na inkarnację w materialne ciało. Podczas ziemskiego życia, kształtujesz własną osobowość i budujesz więzi rodzinne. Gdy umierasz, pragniesz dalej wrócić do swojej rodziny i do celów, które według Ciebie nie zostały zrealizowane w tamtym życiu. I to wszystko…

          Jak widzisz, nie ma Boga-sadysty, tylko jesteś Ty-Twórca. Pragniesz tutaj być i odczuwać… a jedynym sposobem aby wrócić i zagłębić się w stanie Pierwotnej czystej miłości, to właśnie być czystą miłością i zrezygnować z innych uczuć.

          Prawda że proste?

        • Błękitna
          Gru 08, 2014 @ 09:59:02

          Dajamanti, dziekuje za odpowiedz.
          Ale…czy to proste? Nie wiem…
          Podajesz mi pewna interpretacje ale powiedz mi SKAD to wiesz? Skad wiesz, ze tak jest?

          Bo jesli tak jest, to dlaczego ja nie mam pamieci tego, dlaczego jestem w kompletnej nieswiadomosci tego faktu?

          A co do pozbycia sie innych uczuc.. To proste ale tylko tylko w teorii.
          Pozylam juz troche na tym swiecie. Kiedy bylam dzieckiem bylam czyst amilosci i spokojem. Ale im dluzej zylam i im bardziej wcgodzilam w interakcje z ludzmi, tym bardziej ta milosc uciekala… i tym wiecej gromadzilo sie frustracji i negatywnych emocji. Negatywnych emocji nie jest latwo sie pozbyc.
          No i skoro ich nie mialam, kiedy bylam dzieckiem, to po co ta cala droga…. zeby sie „popsuc”?

          A moze prawda jest to, ze jesetsmy tutaj uwiezieni, w reinkarnacyjnym piekielnym kole przez negatywne istoty ? 😦

        • III
          Gru 08, 2014 @ 16:57:36

          Błękitna, zadajesz pytania w rozpoczęty przezemnie wątku, na podobny temat więc mam prawo wyrazić swoje zdanie. Dajamanti prezentuje Ci pewną optykę interpretacyjną, w której wszystko zawiera się w doświadczeniach jakie tutaj przezywamy/przeżuwamy. On odpowie Ci, że nie – nie jesteśmy w inkarnacyjnym więzieniu, ja odpowiem Ci, tak – jesteśmy w inkarnacyjnym więzieniu, jedno i drugie postrzeganie jest prawdziwe ponieważ ziemska sytuacja jest wielopłaszczyznowa i trzeba bardzo mocno wysilić wyobraźnię aby zobaczyć to z jak największej ilości stron/poziomów. Ty chcesz wiedzieć jak jest, ale jakkolwiek by nie było – droga powrotna wiedzie przez wysokie wibracje, tylko i wyłącznie. Twoja interpretacja, ustawia tylko Ciebie wibracyjne, jeśli uważasz swoje życie za inkarnacyjną podróż to płyń w wysokich wibracjach, jeśli uważasz swoje życie za więzienie inkarnacyjne, to walcz o swoje wysokie wibracje.

        • Dajamanti Czattaparanti's Sek-Ki
          Gru 08, 2014 @ 18:56:03

          Błękitna, wiem że tak jest, bo to widziałem. Gdybym tego widział i nie poczuł, napisałbym że przypuszczam że tak jest.

          To prawda, rodzisz się jako dziecko czyste, niewinne, przepełnione miłością, ale ta rzeczywistość która jest oparta prawem przetrwania, uczy Cię jak nie być miłością, tylko po to, abyś mogła doświadczyć czegoś innego, niż miłość. Właśnie z takim zamiarem inkarnowałaś w to ciało.

          Aby powrócić do stanu czystej miłości, z powrotem musisz stać się czystą miłością. Ale spokojnie, nie zostałaś pozostawiona sama sobie. Człowiek od starożytności wymyślał techniki, jak z powrotem stać się miłością i wrócić do stanu pierwotnej wibracji. Niektóre z tych technik są bardzo skuteczne, takie jak: medytacja, joga (kundalini joga), kurs cudów, ćwiczenia energetyczne podyktowane przez Hathorów, medytacja z oddechem miłości podyktowana przez Jezusa…i wiele wiele innych, które pozostawiają uczucie spełnienia i spokoju. Od Ciebie zależy co wybierzesz…ja podyktowałem tylko te, które według mnie, prowadzą krótką drogą do wzniesienia.

        • Błękitna
          Gru 09, 2014 @ 09:16:27

          Dajamanti, dziekuje za odpowiedz. Ale powiedz mi, CO widziales, JAK i GDZIE? 🙂

          Widzisz, co czlowiek, to inna teoria. A juz zbyt duzo ludzie brali rozne rzeczy na wiare i do czego ich to zaprowadzilo?

          A co do stoswania technik, ktore maja pomoc mi odzyskac milosc… To po to tu przychodzimy czysci i pelni milosci, zeby sie tu zafajdac emocjonalnie i energetycznie a pozniej spedzac lata na nudnych praktykach, by znow wrocic do swego pierwotnego stanu? To po co tu przychodzic?

          Jaki to ma sens?

        • Błękitna
          Gru 09, 2014 @ 09:37:31

          III – Kazdego dnia otrzymuja porcje „gowna” od swiata i ludzi. Zycie na ziemi to walka o przetrwanie i w tej walce malo jest miejsca na myslenie o innych, milosc. Kazdy kazdemu probuje cos „wydziobac”. Doprawdy, im dluzej zyje,tym mniej kocham ludzkosc i tym mniej we mnie milosci bezwarunkowej do gatunku ludzkiego. Jak w takich ziemskich warunkach utrzymac czy rozwijac wysokie wibracje? Tu o wszystko trzeba walczyc i jest sie szczesciarzem, jesli cos sie wywalczy. Jestem duza, madra, zdolna… a ..mam kiepskie materialne warunki zycia.
          A zasluguje na wiecej. Ale nie chcialam nikomu nic wydziobywac i chcialam zyc w zgodzie ze swoim powolaniem. A trzeba bylo zalozyc bezduszny biznes i zarabiac kase.

          Mam dosyc takiego zycia. Tu nic nie jest normalne. Wycofalam sie bo nie mam juz sily zyc w tym matriksie.

          Podobno jestesmy juz w 5 wymiarze, ha ha ha! Wystarczy rozejrzec sie wokol.
          Sasiad codziennie drze sie na zone, wyzywa ja od najgorszych, bije dziecko, ja mieszkam w blokowej klitce i jakos nie udalo mi sie z niej wydobyc newagowskimi technikami … Trzeba bedzie porzucic marzenia o zyciu w zgodzie z soba, zakasac rekawy i jak inni, walczyc o byt w bezdusznym biznesie.. 😦

        • eile
          Gru 09, 2014 @ 11:06:55

          Przepraszam, że pozwalam sobie zabrać głos, ale myślę, że może on wnieść coś znaczącego.

          Błękitna, w moim przekonaniu jest spora różnica pomiędzy doświadczeniem, a wiedzą o której wspominasz i właśnie dlatego tu jesteśmy. Jako cząstka Boskości w pewnym momencie wraz z rozwojem świadomości dostajemy pewnego wglądu i poczucia jedności ze wszystkim, a jednocześnie nadal zachowujemy poczucie własnej indywidualnosci. To poczucie indywidualnosci jest pewnym wskaźnikiem nagromadzonych przez nas doświadczeń, które nie muszą iść w parze z wiedzą. To trochę tak jak w szkole, pierwsze teoria później praktyka. Teorie poznajemy przez np. wgląd do Kronik Akashy, które otwierając się przed nami dają na wiedzę na temat tego jak pewne rzeczy funkcjonują. Jedni mają większy dostęp inni mniejszy, a wszystko tak aby jak najefektywniej doświadczać. Doświadczenia można porównać do palety barw zawierającej się pomiędzy bielą i czernią w której każdy kolor ma swój odcień, który mimo podobieństwa jednak wibracje o innym natężeniu. Odcienie te również zahaczaja o te pastelowe i te mocno intensywne. Setki tysięcy różnych wartości i wibracji jeśli nie miliony(?) Tu zaskakujące jest że nałożenie podstawowych barw na siebie daje kolor czysyo biały. Ile to doświadczen trzeba poznać i zgromadzić aby wyjść poza dualizm czerni i bieli aby móc pięknie świecić <3<3 ❤

        • III
          Gru 09, 2014 @ 17:38:57

          Pisząc o walce o wysokie wibracje, nie miałem na myśli bezwarunkowej miłości do tutejszego systemu, a m.in. walkę o prawo do radości – niezależnie od miejsca w którym się znajduję. Wspominasz wiele o komfortowych warunkach życia – oczywiście, że w komfortowych warunkach łatwiej o te wysokie wibracje, ale za walkę uważam też niestłamszenie się przez ten inkarnacyjny spektakl, gdzie jedni osiągają to czego pragną a innym się to nie udaje, często kosztem pozostałych. Tobie jak wspominasz się nie udało, ale wciąż możesz wykrzesać z siebie jakąś radość, do czegokolwiek – bez patrzenia na innych dookoła – i to dokładnie jest Twoją walką. Nie jestem nauczycielem duchowym, czy specem od duchowego filozofowania, więc nic innego nie jestem w stanie Ci napisać.

        • nell
          Gru 09, 2014 @ 22:41:20

          Do Błękitnej.
          Kochana, ja Ciebie dokonale rozumiem. Gdy czytałam Twój post, to tak jakbym słyszała siebie sprzed laty. Poważnie.
          Aż pewnego dnia do mnie dotarło, że za tą całą walką kryją sie fałszywe przekonania, zasłyszane w dzieciństwie, a później już tylko ‚powielane’. Są to przekonania, typu: „Życie to walka”, Na wszystko trzeba sobie zasłużyć”, „Ludzie są źli” itd. Usunęłam te fałszywe przekoania kodem uzdrawiania i życie przestało być dla mnie walką itd. Ale do tego jeszcze zerwałam kontrakty duszy modlitwą. I życie stało sie dla mnie dużo lżejsze, relacje z ludźmi, a przede wszystkim z rodziną poprawiły się znacznie i coraz szybciej mi sie wszystko materializuje. Ale tutaj muszę jeszcze popracować nad pozytywnym myśleniem, bo gdy mi się wkrada negatywne, to niestety też mi się materializuje. Dostrzegam codzienie, ze jestem kreatorką swojej rzeczywistości.
          Co do 5 W, to z tego co wiem (z sesji badawczej Leszka Żądło), to jest Nowa Ziemia, ale żeby do niej wejść musimy stać się czystą świadomoscią (bez żadnych programów, a zwłaszcza fałszywych przekonań), bo tylko one rezonują z tą Nową Ziemią. Wg Leszka większość przejdzie do Nowej Ziemi, zostaną tu (na starej) tylko ci co przejść nie chcą. Ale to nastąpi niby do 2017 roku. Oczywiście on ciągle pracuje kwantowo nad tym, bo nasza Ziemia (stara) ma niewyobrażalnie dużo negatywnej energii wraz z ludźmi ją zamieszkującymi (programy wszczepiane nam od dzieciństwa i wcześniej).
          Leszek nie poleca żadnego myślenia (bo każde jest szkodliwe), a jedynie zaleca być Czystą Świadomością. Aby nią być trzeba być obserwatorem tu i teraz (wyłączyć myślenie). On (z tego co wiem) był zwolennikiem kreowania rzeczywistości, jednak podczas sesji zrozumiał, że nawet gdy mamy czyste intencje, to tym kreowaniem zawsze wyrządzimy komuś krzywdę, w tym sensie, ze odbywa się to kosztem innych (tylko my o tym nie wiemy). Najlepsze kreacje (i przede wszystkim czyste) pojawiają sie z poziomu Czystej Świadomości.

        • III
          Gru 10, 2014 @ 00:10:28

          Nell, okropnie mieszasz – Leszek z Hipnoza Świadomość Wolność, który ostatnio przeprowadził sesję na temat Nowej Ziemi, to nie jest Leszek Żądło. Ten drugi to typowy przedstawiciel ezo-biznesu, na jego stronie jest obszerny cennik za rozmaite usługi, natomiast Leszek z Hipnoza Świadomość Wolność, to mój bliski duchowy przyjaciel i wspaniała istota, która bezinteresownie pomaga innym ludziom. Więcej nie będę pisał, bo zaraz znowu nie będzie między nami światełka, a iskierki irytacji.

        • Błękitna
          Gru 10, 2014 @ 11:57:38

          Nell <3, dziekuje Co za mile slowa i chec wsparcia. Doceniam Twoje dobre intencje. Jednak, chcialabym sprostowac. Ja nigdy nie uwazalam, ze zycie jest walka. Ale to, ze ja tak je nie postrzegalam, nie znaczy, ze ono takie nie jest. Chyba kazdy, kto troche pozyl w 3 wymiarze dostrzeze, jesli odlozy na bok idealizm, ze ono wlasnie takie jest. To, co napislaam, jest wynikiem obserwacji, ddo ktorych i mnie zycie zmusilo, mimo mojego dlugoletniego idealizmu.
          Oczywiscie mam nadzieje, ze w wyzszych wymiarach tak nei jest i kiedys rozniez i na ziemi tak nie bedzie. Ale..poki co, TAK JEST.

          Po drugie, kochana Nell… Prosze, nie podawaj mi jako autorytety pana X czy pania Y bo ja nie uznaje zadnych autorytetow ludzkich i zaprawde powiadam Ci, nie ma takiego czlowieka na tej ziemi, ktory nie jest nieomylny, a juz na pewno nie jest nim pan LŻ….

          Co do kreacji…Tak, jestesmy kreatorami moze swoje rzeczywistosci..ale odnosze wrazenie, ze na nasze kreacje nakladaja sie rozne inetrferencje, kreacje innych , manipulacje… Tak ze nasze kreacje w tej rzeczywistosci rozniez podlegaja duzym wplywom i ograniczeniom..niestety… Chcialabym, zeby bylo inaczej. I zreszta, gdyby tak bylo, te kreacje bylyby duzo prostsze i szybsze…

          III, Eilen, dzieki ❤

        • nell
          Gru 10, 2014 @ 18:28:46

          Do III, spokjnie :-). Możliwe, że to nie on. Ja wywnioskowałam, ze to on, bo ma głos podobny no i imię to samo. I z tego co wiem, to zajmował sie on regresingiem i hipnoża również. Więc tak skojarzyłam. Ale oczywiście mogłam sie pomylić. Tym bardfziej, zę nie ma tam jego nazwiska.

        • eile
          Gru 10, 2014 @ 18:55:34

          Nie wiem jak to rzeczywiście funkcjonuje, ale również mam wrażenie, że jest to coś takiego jak nakładając się interferncje, których charakter moze zależeć właśnie od potencjału energetycznego np. danej osoby, albo grupy osób podtrzymujące to samo przekonanie. Sądzę, że właśnie dlatego tak ważne jest podnoszenie własnych wibracji, przy czym warto zaznaczyć, ze podnoszenie wibracji/potencjału wcale nie jest jednoznaczne z idealizowaniem świata. Idealizowanie to świadome poglądy, które też mogą być dalekie od tych podwiadomych. To określone sytuacje/rzeczy któreych doświadczamy w życiu są odzwierciedleniem wszystkich podswiadomych przekonań. Wszystko to namacalne jest okazją aby przyjrzeć się temu co przyciagamy ❤ ❤ ❤

        • nell
          Gru 10, 2014 @ 19:28:48

          Błękitna, ja nie uznaję autorytetów. Podałam tego Pana (błędnie, jak się okzało. III wyprowadził mnie z tego błędu), gdyż w sejsji badawczej była mowa o tym, stąd wspomniałam o tej ciekawostce. Pokreślę – ‚ciekawostce’, nie fakcie, abym nie została źle zrozumiana. ;-).
          Co do przekonań, niestety często są one poświadome, a nie świadome. Np. ja świadomie, nie uważałam, że życie jest walką, że życie jest cieżkie itd., a było dla mnie. Nie zdawałam sobie sprawy z tego, ze mam takie przekonania. Uświadomiłam to sobie i pozbyłam się tych ( i innych) przekonań, które jak się okazało gościły w mojej podświdomości, i dzieki temu moje życie juz nie jest walką.
          A dlaczego, obserwujemy, ze jest? Bo wszyscy mamy ten program w podświadomości ‚wkładany’ nam do głów od dzieciństwa, bo wszyscy podświadomie w to wierzymy. Ten program jest powszechny.
          Gdy pozbyłam się tych śmieci, to wiele rzeczy zaczęłam przyciagać bez trudu i szybko. A wcześniej, stosowałam przeróżne techniki i ‚cuda wianki’ i nic mi nie pomagało, w końcu stwierdziłam, ze prawo przyciągania to blef dla naiwnych. A gdy ktoś twierdził, coś przeciwnego, to się irytowałam na niego, nie mogąc uświadomić sobie przyczyny. Ale to oczywiście moje doświadczenie…

        • III
          Gru 10, 2014 @ 19:42:24

          Spoko, już wiesz że to dwie różne osoby i nie musisz powielać nieświadomie błędnego przekonania. Pozdrawiam.

        • Błękitna
          Gru 11, 2014 @ 10:22:16

          nell, jestem pod wrazeniem, ze potrafisz a latwoscia pozbywac sie podswiadomych przekonan! A jak to robisz?

        • Dajamanti Czattaparanti's Sek-Ki
          Gru 11, 2014 @ 14:41:55

          Błękitna, jeżeli pragnę jakiejkolwiek odpowiedzi, moja świadomość łączy się z danym miejscem lub z daną odpowiedzią w Całości. Jest to proces natychmiastowy i można to w taki sposób opisać.

          A jaki sens ma ewolucja duchowa? To wspaniała przygoda, nieprawdaż? 🙂

          Są istoty, które żyją od eonów w stanie pierwotnej wibracji i jeszcze ani razu nie inkarnowały w ciało fizyczne. Nie za bardzo odpowiada im perspektywa bólu i troski. Z pewnością można nazwać ich tchórzami. Natomiast my jesteśmy poszukiwaczami przygód. Pragniemy wszystkiego zasmakować w tym Wszechświecie.

          Sama oceń, które z tych kategorii istot, postępują według Ciebie dobrze 🙂

        • Błękitna
          Gru 12, 2014 @ 09:32:23

          Dajamanti, ktore z tych istot postepuja moze bie tyl edobrze ile rozsadnie?
          Otoz z mojego punktu widzenia dzisiaj, rozsasdniepostepuja te, ktore zyja sobie w Swietle i wysokich wibracjach i sie nei wcielaja.
          W tym punkcie,w krorym jestem stwierdzam dzisiaj, ze – o ile przyjscie tu bylo moja wlasna wola, to bylo to szalenstwem. Gra nie warta jest swieczki. To zadawania sobie bolu i cierpienia na wlasne zyczenia albo..z nieswiadomosci tego, co nas tu czeka. Bylam idiotka, ze sie n ato zgodzilam lub ze przyszlam z wlasnej woli.

          A co do tzw Wzniesienia, 2 lata temu bylam zafascynowana tymi ideami. Ze bedzie lepiej..itd.. Ale nie zauwazylam, ze duzo sie zmienilo. To znaczy owszem, zauwazam, pod pewnymi wzgledami jest jeszcze gorzej. Ludziom na potege wywalaja negatwne emocje i jeszcze bardziej skacza sobie do gardla.
          To jest wprost nie do wytrzymania. A co do duchowych metod kreowania swojego lepszego swiata, to od 2 lat u mnie ani drgnelo. Mimo, ze caly czas pracuje nad soba. Moje zycie w tym momencie przypomina pustynie. Juz nie nie rozumiem co jest grane, dokad isc, gdzie, co i jak… Po prostu chaos.

          Nie przekonuje mnie cal ata gra, w ktorej to niby sie wcielam i doswiadczamy krzywd od innych np po to by sie nauczyc przebaczania, jak napisales wyzej, nie przekonuje mnie to, ze celowo pograzamy sie na dnie po to by sie czegos tam nauczyc czy doswiadczac. Jesli jak sma piszesz, sa istoty, ktore caly czas zyja w wysokich wibracjach to widocznie tak mozna i tak jest wlasciwie. I jakos nie potrzebuje sie uczyc ‚przebaczania’ ani niczego innego.
          Dorabiamy siebie jakies wzniosle filozofie do tego ‚gowna’ w jakim tkwimy, bo co nam pozostaje? TYlko sie z niego wydobyc. Ale nie dorabiajmy do tego falszywych filozofii. Spojrzmy na rzeczy takim, jakimi sa.

        • Dajamanti Czattaparanti's Sek-Ki
          Gru 12, 2014 @ 19:11:51

          Dobrze Błękitna, rozumiem Twój punkt widzenia. Prawdopodobnie bym miał taki sam, gdybym żył w wibracjach chorób, które doświadczyłem. Ale cóż…

          Życzę Ci wszelkiej pomyślności i dużo miłości 🙂 ❤

        • nell
          Gru 13, 2014 @ 14:20:35

          Błęktna, jesli chodzi o wcielenie sie tu na Ziemi, to mam podobne odczucia i spostrzeżenia, co Ty. Dodam, które towarzyszą mi już od dziecka i pomimo, iż moje życie jest bez porównania lepsze niż kiedyś, to wciąż mam te odczucia. I nic i nikt nie jest w stnie tego zmienić. Najciekawsze, ze one nie wynikają z mego umysłu, tylko z odczucia duszy…
          Dodam jeszcze, że kilka lat temu moja dusza chciała stąd odejść (odchodziła stąd) ale mój Duch jej na to nie pozwolił. Ale to długa historia, więc nie będę tego opisywała. Zastanawiałam się wówczas dalczego nie pozwala odejśc mojej duszy. Dziś wiem dlaczego, odpowiedzi na to pytanie udzieliło mi zycie.

        • Błękitna
          Gru 14, 2014 @ 11:04:56

          Nell, ja tez mam chwile, kiedy chcialabym juz odejsc… bo nie wodze sensu siedzenia tutaj… Ale ciagle jeszcze cos mnie trzyma.. Bo sa oczywiscie tutaj piekne rzeczy… Nell, ale polepszylo sie w Twoim zyciu?

        • nell
          Gru 14, 2014 @ 21:25:58

          Tak, Błękitna, polepszyło się. Nie mniej jednak, ta planeta od zawsze wydawała mi się obca.

      • III
        Gru 06, 2014 @ 21:50:37

        Napisałem, że bardzo dużo od Ciebie się uczę i to jest prawdą, właśnie zrozumiałem wibrację miłości koloru złota, jest to coś w rodzaju bycia cielem idącym na rzeź w imię jakiegoś tam doświadczenia duchowego, to nic że dostarczyło się też pożywkę energetyczną gadzim bogom (dowiedziałem się dokładnie jaki rodzaj istoty kryje się pod terminem archont – oni też umieją manipulować wibracją koloru złotego. Różu i zieleni nie potrafią holograficznie zafałszować, jak to się mówi nie wszystko złoto co się świeci, ciekawe czy też o tym wiesz) Nie mam problemu z obrazowym zrozumieniem faktu że w skali wszechświata-ów śmierć tych setek tysięcy dzieci (o ile nie więcej – brak mi danych) nie jest niczym szokującym, choć dla zwykłego człowieka takie coś może być nie do przyjęcia świadomowościowo, jednak kiedy mówisz, że dusze tych dzieci wybrały sobie takie coś to nie ufam Ci kompletnie, niezależnie od tego jak cudownie będe czuł Cię na sercu. Rozumiem doświadczenia kalectwa, niepełnosprawności czy innych bardzo trudnych konfiguracji inkarnacyjnych, ale bycie gadzim żarciem i pionkiem w rękach ich bogów to już przesada, ładnie pierzecie duszom ich „mózgi” na 5 wymiarze, bo akurat na poziomie 6 tamtejsze istoty nie walczą z tymi gadzimi bogami miłością tylko siłą woli. Po tym co napisałeś, że wszystko odbywa się w boskim porządku prawa energii nie mogę wyjść ze zdumienia, przydała by się Tobie duchowa lekcja jeśi owi gadzi bogowie przerobiliby Twoją ukochaną Gaję na maszynkę do mielenia mięsa i dusz, mógłbyś sobie wybaczać im do woli w nieskończoność, bo planety by nie oddali nigdy dopóki nie została by ona im wydarta z powrotem przez istoty nie uznające tych złotych, duchowych bredni. Jak Ty wogóle możesz mówić o prawie energi w miejscu w którym każdy człowiek jaki się tutaj rodzi w tej sztucznie wykreowanej nieświadomości zbiorowej z implantami i z amnezją, czyli przyrządami służącymi do manipulowania tym prawem? Nie musisz kontynuować ze mną dalszej dyskusji, jeśli tak uznasz za stosowne – jesteśmy jednością, ale każde z nas urwało się z innej bajki-wymiaru.

        • Dajamanti Czattaparanti's Sek-Ki
          Gru 07, 2014 @ 04:10:52

          Wszystko co napisałem, zobaczyłem, dlatego uwierzyć musiałem. Ale nie zmuszę nikogo na siłę, aby uwierzył mi w to, co przekazuje.

          Ja również dziękuję za pogawędkę 🙂

        • III
          Gru 07, 2014 @ 10:38:54

          Z taką uprzejmą istotą, nawet jeśli kompletnie się nie zgadzamy/rozumiemy zawsze miło wymienić się postrzeganiem, w przeciwieństwie z ziemskimi autorytetami z zatwardzeniem duchowym. Pozdrawiam Cię Dajamantiuś Czattaprantuś ; )

        • Dajamanti Czattaparanti's Sek-Ki
          Gru 07, 2014 @ 18:23:16

          hi hi 🙂 pozdrawiam Cię również 🙂 ❤ ❤ ❤

        • Błękitna
          Gru 12, 2014 @ 09:48:44

          A w kwestii ‚pozywienia” 😉 chcialabym abym dodac cos, co od dawna jest moja refleksja.
          Pisze to ogolnie, nie do nikogo osbiscie.

          Ludziom sie wydaje ze tacy sa ‚dobrzy’ i lepsi od niektorych istot. I rzeczywiscie, niektorzy moze i tacy sa. Postrzegamy siebie jako ofiary systemu, w ktorym ktos zywi sie nasza energia. No i tak moze jest..

          Ale..ludzie wzajemnie zywia sie rowniez energia innych ludzi i jest to zjawisko powszechne choc czesto nieswiadome.

          Ale to jeszcze nic…

          POstrzegamy siebie jako biedne ofiary, niczym owieczki prowadzone na rzez. Ale cale miliony ludzi jakos nie potrafi uswiadomic sobie, ze ludzkosc postepuje jeszcze gorzej. Te tysiace, miliony zwierzat hodowane w okropnych warunkach a pozniej zabijane w rzeznach, po to bysmy mogli spokojnie zjesc sobie z nich smacznie doprawionego kotleta.. A niektorzy jeszcze przy tym kotlecie rozprawiaja, jaka to czlowiek jest wzniosla istota..i przy tym ofiara. A co robimy my??? To SAMO. Moze czas to sobie uswiadomic?
          Iluz to widzialam ‚uduchowionych’. ktorzy nawet mnie jeszcze chcieli uczyc, prowadzaych uduchowione warsztaty, madrzacych sie pod niebiosa i sycacych swoje ego swoja ‚wspanialoscia’. A w przerwie obiadowej zajadajacy sie krwistym stekiem… Po czasie, jak juz przejrzalam bardziej na duchowe oczy, zobaczylam, ze takze…moja energia….

          Miej mnie Boze w swojej opiece..

        • marmur71
          Gru 14, 2014 @ 00:55:21

          Pozdrawiam Błękitna . Przeczytałem kilka twoich komentarzy i przyznam że odkąd przebudziłem się ze mam podobne odczucia . Wpisuję się pod mięsnym tematem bo jakoś nie mogłem znaleźć odpowiedzi pod wcześniejszym tym o udręce życia 😉 Właśnie dzisiaj pomyślałem co takiego robię że życie moje jak napisałaś zmieniło się przez ostatnie dwa lata na gorsze . Gdzie tkwi przyczyna zamiast wznosić się co ciągnie jak kamień w dół . Tak przyznam że moje wewnętrzne odczucia co do wzniesienia oczekiwania i wypatrywania szczęśliwego wybawienia (tego co ma się stać ) stały się moją kulą u nogi . Cudowne wybawienie od codzienności w tu nie nadeszło . Człowiek stojący na krze marzy żeby dobić do brzegu kra staje się coraz mniejsza kurczy się nadchodzi lęk że w końcu nie będzie na czym stanąć . Człowiek trzyma się kurczowo obietnic w cudowne duchowe życie w wybawienie a kra się kurczy . Wpada w panikę i …. no właśnie co? Ja też nie potrafię zeskoczyć z tego skrawka złudnego kruchego szczęścia wzniesienia . Obawiam się że kiedy grunt pod nogami się skończy utonę . Tyle czytałem przekazów tyle wzniosłych słów słyszałem połowa z nich rezonuje z moją duszą lecz moje ego chciało zjeść całe ciasto samo . Ciasto (zebrę . tzn mięsa też nie jadam zostały głupie nazwy aczkolwiek smaczne) które upiekliśmy (upiekło się ) w sercach naszej początkowej fascynacji bezwarunkową miłością . Tym że dotarliśmy do prawdy do źródła nas samych że znaleźliśmy to o czym zawsze gdzieś w środku wiedzieliśmy tyko nikt tego nie umiał powiedzieć że drzemią w nas nieskończone pokłady dobra i miłości . I właśnie te pyszne ciasto upieczone w piekarniku źródła chcieliśmy zostawić dla siebie . Zjeść je sani a ciastem ( miłością bezwarunkową) wypadało by się podzielić z innymi bo kiedy zjemy go za dużo zaczyna nas mdlić a kiedy odstawimy je na półkę i schowamy zawsze ktoś je wypatrzy wymyszkuje(dotyczy to moich synów ) i wciągnie nosem bez popijania a dla mnie zostają tyko okruchy . W trudnych chwilach właśnie te okruchy przypominają że jestem po to by dzielić się miłością . I nikt i nic od bezwarunkowej miłości Stwórcy nie jest w stanie mnie odłączyć nawet ja sam . Kra się topi a cholera jasna z tą krą może warto wskoczyć do wody po co wypatrywać nieznanego brzegu którego może wcale nie być . Może czas przestać bać się zamoczyć . Zawsze na początku jest zimno nie wiadomo gdzie płyniemy trochę nas podtapia jakiś wir pochwyci jednak z czasem organizm oswaja się i nie płynie z nurtem rzeki okazuje się że to nie rzeka że to ogromne jezioro nieograniczonych możliwości wielowymiarowe ciepłe i jest w nim cisza i spokój błogość . Do takiego jeziora wchodzę kiedy wywala . Niestety (a może dobrze) że nie odwiedzają mnie przewodnicy duchowi nie wędruje po różnych wymiarach(może było by za łatwo) . Wierzę w niezmierzoną miłość w to (zawsze o tym wiedziałem) że nigdy nie byłem oddzielony od źródła i nie będę mimo iluzji w 3w. Pozdrawiam DJ III i oczywiście Krystal 😉 Bez twojego ciasta (ZWG) którym tak pięknie podzieliłaś się ze wszystkimi tkwił bym nadal w matrixsie ❤
          Warto zebrać okruszki poślinić palec i przypomnieć jak smakuje bezwarunkowa miłość(do siebie również) . 😉

          Pękło lusterko o jojojo j
          jaka strata co za pech
          szczęście nie dla mnie
          za jaki grzech ?

          Co jam narobił dlaczego karze
          los zły okrutny
          bo żyłem w barze?
          bo byłem wredny?
          siebie za pewny ?
          zły ojciec ja ?
          z butelki kapie łza
          nie piję ja piję do Ciebie
          kazałeś liczyć gwiazdy na niebie
          że Ty to łąka w kropki biedrąka
          babcia w tramwaju
          badawczym wzrokiem w koło spoziera
          miejscówki szuka pani usiądzie
          ja tylko 10przystanków cholera

          Właśnie biedrąka babcia i bociek
          Ty nawet jesteś w śmietnika nurku
          on o poranku zamiast kurantów
          rozgniata puchy w moim podwórku

          Łąka biedrąka liście jesieni pożółkłe
          zgniłe cieć Pozamiatał by ale
          stwierdził zdrowie ważniejsze tak
          na zwolnienie poszedł na katar

          No Jesteś wszystkim Panem i Bogiem
          trzęsiesz wszechświatem Sam żeś go stwożył
          nawet ślimakiem jesteś o Boże
          dotykasz palcem i ślimak ożył

          Sam jesteś ślimak z góry usłyszę
          słowa wibracji pod moją czaszką
          takie wyraźne tną błogą ciszę
          brzęcząc ruszają mózgową blaszką

          Łapy niezdarne twe wypuściły lusterko (nie)szczęścia
          śmiać Mi się chce koń taki stary a głupi taki
          wierzy w lusterka a w Moje słowa nie

  9. Dajamanti Czattaparanti's Sek-Ki
    List 28, 2014 @ 21:11:46

    Do Asi:

    Przy pełni Księżyca, grupa składająca się przynajmniej z 7 członków, skupiając własną uwagę na blasku Księżyca i śpiewając specjalne mantry, może otworzyć rożne portale energetyczne. My otwieramy tylko przy przekazie energetycznym, portal do eterycznego miasta „Effe”. Jest to obszar istot 6 – wymiarowych, egzystujących w innym Wszechświecie. Cywilizacja ta, przekazuje swoją własną energie Gai, tylko przy otwartym portalu i specjalnym zaproszeniu.

    • Teresa
      List 29, 2014 @ 15:38:53

      DJ, napisałeś, ze przy pełni księżyca można otwierać portale energetyczne.Dlaczego przy pełni Księżyca, jak on wpływa na człowieka i wszystko co żyje. Jest tak wiele negatywnych informacji w tym temacie. Na jednej ze stron autor wręcz oferuje odcięcie od Księżyca. Przyznaję, ja również inaczej postrzegam Księżyc, odkąd mam tę wiedzę. Zresztą ziemscy uczeni też przyznają, że Księżyc jest pusty w środku i został sztucznie wprowadzony na orbitę. Pytam nie bez powodu. Przy pełni Księżyca nigdy nie mogę zasnąć, pomimo że generalnie nie mam żadnych problemów z zasypianiem. Gdy świeci wprost w moje okno podczas pełni, nie mogę spać. Jaka jest tego przyczyna. Z Miłością i wdzięcznością za wszystko Kochany .Teresa

      • Dajamanti Czattaparanti's Sek-Ki
        Gru 03, 2014 @ 13:05:12

        Księżyc nie był i nigdy nie będzie istotą negatywną. Światło Księżycowe, które tak naprawdę jest odbitym światłem Słońca, tworzy coś na zasadzie odbijającego się światła w zwierciadle, a samo zwierciadło posiada moc otwierania rożnych przejść astralnych i eterycznych. Dlatego Księżyc zachowujący się jak zwierciadło, posiada tą samą moc, a skoro Jego światło oświeca Gaje, można je wykorzystać do otwarcia rożnych wrót duchowych, zarówno pozytywnych jak i negatywnych. Istnieją rytuały starożytnych kultur, które również wykorzystywały Światło Księżycowe do otwarcia energetycznych wrót i czerpania wiedzy duchowej.

        To że nie możesz zasnąć przy świetle Księżyca, jest spowodowane tym, że jesteś po prostu osobą wrażliwą na pewne energie. I to wszystko.

        • Teresa
          Gru 03, 2014 @ 17:24:08

          To, że nie mogę spać to jedna sprawa, druga jest taka że ja to światło po prostu lubię. Najbardziej lubię tę księżycową poświatę, gdzie wszystko wygląda inaczej, tajemniczo. W głębi serca czułam że jest ono pozytywne, ale różne teksty zasiały wątpliwości ( w umyśle). To jest takie potwierdzenie, że wystarczy wsłuchać się w siebie, w to co czujesz a nie w to co myślisz. A skoro jestem wrażliwa na światło Księżyca to chyba dobrze. Przy najbliższej pełni wykorzystam to.

          Z całego Serca dziękuję DJ

        • Dajamanti Czattaparanti's Sek-Ki
          Gru 03, 2014 @ 19:12:36

          Dziękuję ❤

    • asia
      List 30, 2014 @ 18:50:15

      Dziekuje Dajamanti ❤ i plynie swiatlo milosci z Effe otulajac Gaie swym blaskiem a to swiatlo odbija w sobie Ksiezyc oswietlajac wszelkie cienie, ktore sie na Nim zgromadzily … Milosc czyni Go Wolnym . Ile jest Piekna w Jego Wolnosci …

  10. Aniołowo
    List 27, 2014 @ 13:12:30

    Pozdrowienia dla Krystal i Dajamanti =)

    A tu mały filmik o Miłości który pare dni temu w sieci umieściłem 🙂

    ❤ kr

  11. Maria W.
    List 23, 2014 @ 09:05:45

    Drogi Dajamanti !

    Korzystam skwapliwie z Twojej obecnosci i zyczliwosci i pragne zadac Ci jeszcze pytania.

    – Czy zechcialbys odczuć i okreslić moje wibracje ? W którym miejscu jestem na mojej drodze do Domu ?

    – To pytanie jest bardzo przyziemne. Jesteśmy z Synem przed podjeciem bardzo waznej dla nas decyzji.
    Gdy pytam o rade moje Wnetrze, ono co kilka godzin zmienia odczucia wzgledem podjetej decyzji. Dawno nie mialam tak niejednoznacznych odczuc, gdy potrzebowalam odpowiedzi.
    Czy to znak , ze mamy czekać jeszcze na inne rozwiazanie ?

    Jakiej rady moglbyś nam udzielić ? A najlepiej zechciej spojrzeć Z Góry i powiedz, który lokal wybrac: w Katowicach czy Opolu ?

    Wybacz mi to malo duchowe pytanie, ale nie pochodzi ono z ciekawskiego umyslu, tylko z koniecznosci egzystencji ( jeszcze ) w rzeczywistoiści fizycznej.

    Z Milościa – Maria

    • Dajamanti Czattaparanti's Sek-Ki
      List 24, 2014 @ 11:53:40

      Wybacza Kochana, ale nie mogę tej decyzji podjąć za Was. Kieruj się swoim sercem. Wsłuchaj się w swoje uczucia. One zawsze podpowiedzą Ci, co masz zrobić.

      Jeżeli dane miejsce odczuwasz jako nie komfortowe, z całą pewnością te negatywne wibracje odbiją się na Twojej rzeczywistości. Spróbuj odczuć komfort i zadowolenie danego miejsca – tak najdokładniej upewnisz się, co jest dla Ciebie dobre, a co nie.

      Trzymam za Ciebie w kciuki.

  12. nell
    List 21, 2014 @ 21:39:01

    Witaj Dajamanti, mam do Ciebie pytanie dotyczące mojego doświadczenia, a konkretnie poznania siebie jako czystą swiadomość Stwórcy. Wszędzie mówi się i pisze, ze Bóg jest Miłością… a mnie zastanawia pewna kwestia… Skoro tak jest, to dlaczego, gdy poznajemy siebie (swoją prawdziwą Istotę, czyli Świadome Ja), to okazuje się, ze my (w tym Bóg, bo to jedno i to samo, jak sie okazuje) z natury jesteśmy NEUTRALNI! Tak. Ta Czysta Świadomość Stwórcy jest neutralna!
    Zapewniam Cię, ze w tym poznaniu nie było ani grama miłości. Dodam, ze nawet doświadczaniu tej Prawdy nie towarzyszy Miłość, jedynie subtelna błogość, radość, spokój oraz niczym niezakłócona CISZA.
    Na podstawie własnego doświadczenia tego kim ja/my jesteśmy mogę jedynie stwierdzić, ze jesteśmy neutralnymi Stwórcami.
    Zastanawia mnie zatem, skąd bierze sie powszechne stwierdzenie, ze Bóg jest Miłością, i że my w głębi duszy też, a gdy poznamy samego siebie (dojdziemy do tej głębi nas samych), to okazuje się, że tak nie jest.
    Czy umiałbyś to wytłumaczyć?

    • Dajamanti Czattaparanti's Sek-Ki
      List 22, 2014 @ 01:30:54

      A czym jest błogość, radość, spokój jak nie miłością?

      Musisz zrozumieć że miłość ma wiele odnośników i znaczeń, ponieważ jest wielowymiarowa i nieskończona. Gdy mówimy o miłości, mówimy o konkretnym polu wibracyjnym, lub odczuciu.

      A więc spróbujmy odczuć czystą, bezwarunkową miłość…czy nie czujemy błogości? Czy nie emanujemy radością? Czy nie towarzyszy nam poczucie wolności? Czy nie jesteśmy spokojni?

      Te wszystkie uczucia czy też stany bycia, mają jedno i to samo pól wibracyjne, które nazywamy czystą miłością.

      Zasada jest taka: Jeżeli usuniesz ze swojego ciała emocjonalnego strach, stajesz się miłością. Jeżeli usuniesz nienawiść, również stajesz się miłością. Jeżeli czujesz radość i ogólne dobre samopoczucie, to jesteś wlaśnie miłością, ponieważ wszystkie te stany mają jedną i tą samą wibrację.

      Jeżeli człowiek jest neutralny, to z całą pewnością nie jest ani strachem ani nienawiścią, a więc musi być miłością. Rozumiesz?

      Miłość jest automatyczna i towarzyszy nam zawsze, jako ogólne dobre samopoczucie, a czy my ją nazwiemy radością, spokojem, błogością czy też ciszą, to zawsze próbujemy nazwać jedno i to samo pole wibracyjne.

      Wszystko sprowadza się do miłości, ponieważ wszystko jest miłością.

      • nell
        List 22, 2014 @ 14:58:00

        Skoro jest tak, jak napisałeś, no to my (i Stwórca) jesteśmy Miłością ;-).
        Tylko ja mam chyba inne wyobrażenia o miłości. Mnie się ona kojarzy z taką emanacją ciepła, z euforią… z takimi skrajnie wysokimi wibracjami. I kiedy słyszę: „Bóg jest miłością” to tak mi się ona kojarzy. A te skojarzenia wzięły mi się z relacji ludzi, którzy przeżyli śmierć kliniczną. Bo w rzeczy samej- oni właśnie tak opisują miłość boską. Coś czego nie da sie ując w słowa.
        Zaś poznanie samego siebie, a zarazem poznanie tych wibracji, które są częścią miłości, da się opisać. Wbrew pozorom w poznaniu samego siebie (a zarazem w poznaniu samego Boga – bo to to samo), nie ma niczego nadzwyczajnego. Mimo wszystko uważam, ze nalezy poznawać samego siebie, gdyż to jest nasza prawdziwa natura. Natomiast jeśli chodzi o relacje ze śmierci klinicznej, to ci ludzie opisują te doświadczenia jako coś niezwykłego, niepojętego.

        Umiesz wyjaśnić, Dajamanti, te skrajności pomiędzy poznaniem siebie (mam na myśli wibracje), a relacjami z zaświatów – że tak to nazwę 😉 ?

        I jeszcze jedno: Czy prawdą jest, że osoba, która poznała siebie jako Czystą Świadomosć Stwórcy, już kończy cykl inkarnacyjny w dualiźmie? Czy jest Ci coś wiadomo na ten temat?

        • Dajamanti Czattaparanti's Sek-Ki
          List 23, 2014 @ 00:17:31

          Gdy przechodzisz do świata absolutu, odczuwasz światło jako czystą miłość która Cię otacza. Jednakże to światło, jest kombinacją wszystkiego co piękne, występujące na Gai, i tego czego nie można tutaj doświadczyć, dlatego ludzie którzy przeżyli śmierć kliniczną nie potrafią opisać miłości którą odczuwali po tamtej stronie, ponieważ pierwszy raz w życiu odczuli coś tak…magicznego.

          Ludzie zwykle kojarzą miłość jako uczucie bycia zakochanym w drugiej osobie, i to jest prawidłowe rozpoznanie. Jednakże Stwórca stworzył nas jako wielowymiarowe istoty, którzy mają za zadanie poznać dogłębnie siebie samych. Skoro zostaliśmy stworzeni z miłości i w miłości, to z całą pewnością nie jesteśmy strachem. Całe stworzenie i nasze własne tworzenie, ma być dla nas radosne, a radość w miłości jest również miłością. Powinniśmy czuć że jesteśmy kochani i że wszystko jest w porządku, a więc uczucie spokoju które nam towarzyszy w miłości jest również miłością… itd.

          Wszystkie te uczucia mają jedną wibrację – wibrację miłości bezwarunkowej. A teraz pozbieraj do kupy wszystkie najpiękniejsze uczucia ziemskie i te które występują w wyższych wymiarach. Kombinacja tych wszystkich uczuć jest dokładnie tym światłem, które odczuwają dusze w świecie eterycznego absolutu. Czy teraz rozumiesz? Jak nazwać kombinację czegoś, czego się zwyczajnie nie doświadczyło?

          Zgadzam się z Twoim drugim pytaniem. Osoba która w tym życiu przejmie kontrole nad własnym życiem i pozna siebie jako twórcę, zakończy koło reinkarnacji.

        • nell
          List 23, 2014 @ 23:03:03

          Dziekuję za wyjaśnienie, Dajamanti 😉

          Ale co z ludżmi, którzy osiągnęłi oświecenie? Ich nie interesuje tworzenie, tylko uwolnienie się od reinkarnacji. I twierdzą oni, ze dzieki oświeceniu, dopięli swego.

          I jeszcze ma pytanie… Co zrobić, jak zdematerilizować coś czego sobie nie życzymy, gdy nieświadomie zwizualizujemyy sobie coś negatywnego? Przyznaję, że ja mam z tym problem (i chyba nie tylko ja). Stosuję jakieś tam techniki, ale one nie działają. Życie pokazuje, że niestety zmaterilizowało się to czego nie chciałam.
          Wiem, ze najpierw trzeba pozbyć sie tego pasożyta, jakim jest program negatywnego myślenia. Ja nad tym na bieżąco pracuję. Potrafię z łatwością materializować i te dobre i te negatywne rzeczy…
          Jak dematerilizować te negatywne?

        • Dajamanti Czattaparanti's Sek-Ki
          List 24, 2014 @ 12:22:30

          A czym jest oświecenie, jak nie świadomym tworzeniem?

          Jak myślisz, dlaczego inkarnujesz się tutaj ponownie? Ponieważ pragniesz osiągnąć to, czego nie osiągnęłaś w tamtym życiu. A jak chcesz to zrobić, jeżeli nie poprzez tworzenie?

          Medytowanie całymi dniami, nie da człowiekowi oświecenia, choćby w medytacji udało mu się połączyć z kosmiczną świadomością. Gdyby poprzez tworzenie zamanifestował kosmiczną świadomość w życiu codziennym, dopiero wtedy osiągnął by oświecenie wewnętrzne, zamanifestowane na zewnątrz, czyli wyrażone w codziennym życiu.

          Musimy poprzez naszą postawę Mentalno – emocjonalną być tacy sami jak Źródło, Jaźń, Bóg. Tworzyć i wyrażać doskonałe, pełne miłości życie. Dopiero wtedy taka postawa, taka wibracja, uniesie nas do miejsca wiecznej Jedności.

          Aby usunąć w swoim życiu to czego nie chcemy, musimy zaprzestać kierować uwagi na dany element. Ta rzecz istnieje tylko dlatego, iż skupiamy na niej swoją uwagę.

          Wszystko jest wibracją, a więc wszystko potrzebuje energii aby istnieć. Jeżeli odcinamy naszą uwagę od rzeczy niepożądanej, odcinamy również jej dopływ energii. A kiedy skupimy całą swoją uwagę na rzeczy którą pragniemy, rzecz niepożądana traci swoją siłę, aż w końcu przestaje istnieć.

          Ciekawostka: postawa pełna miłości, eliminuje wszelką dysharmonię, pozostawiając tylko boski porządek.

        • asia
          List 24, 2014 @ 19:13:53

          Dajamanti Kochany, piszesz w ten sposob: ‚ Musimy poprzez naszą postawę Mentalno – emocjonalną być tacy sami jak Źródło, Jaźń, Bóg. Tworzyć i wyrażać doskonałe, pełne miłości życie. Dopiero wtedy taka postawa, taka wibracja, uniesie nas do miejsca wiecznej Jedności.” A dla mnie wlasnie bardzo ‚ pomocne’ jest , ze probuje byc wciaz w medytacji a to znaczy dla mnie , ze staram sie utrzymywac czysta swiadomosc. Nie jest to myslenie o czyms czy tez koncentrowanie sie na jakims przedmiocie np. ze jestem czysta bezwarunkowa miloscia. Owszem bardzo czesto robilam te afirmacje. lecz odkrylam,po drodze ze wlasnie bycie obserwatorem , umysl znika ( nie zawsze ale coraz czesciej) i w tym stanie nieumyslu czuje , ze jestem w komuni z bogiem. jestem jedna z istniem/boskoscia i jak jestem w tym stanie tworzenie mego zycia jakby samo sie dziej. Po prostu wiem tu i teraz i jestem spontaniczna a przytym wypelniona blogim spokojem. Bycie w medytacji jest dla mnie bycie w w milosci ze Zrodelm tworzac to co ma byc stworzone. To nie jest nawet postawa to wynika wlasnie z tej swiadomosci bycia jenoscia. Tym chcialam sie tylko podzielic . ❤ 🙂

        • Dajamanti Czattaparanti's Sek-Ki
          List 25, 2014 @ 00:44:35

          Asiu ❤ ❤ ❤ 🙂

        • nell
          List 25, 2014 @ 22:06:44

          Dziękuje Dajamanti za odpoweidź 🙂
          Tylko ja sie źle wyraziłam. Mnie chodziło, o to co zrobić, aby myśl, którą wysłałam niechcącym do Wszechświata nie zmaterializowała się? Bo stosuje różne ‚triki’, a ona mimo wszystko materializuje się.

        • Dajamanti Czattaparanti's Sek-Ki
          List 28, 2014 @ 18:50:19

          Dokładnie tak jak napisałem: trzeba odwrócić uwagę z jednego punktu widzenia i skierować ją na upragnioną rzecz. Nie ma innego sposobu.

        • nell
          List 28, 2014 @ 19:48:22

          No to jak tak robiłam za każdym razem. I nie działa 😦

  13. quiteoldwarrior
    List 20, 2014 @ 20:00:31

    Moi drodzy jestem nowym czytelnikiem tego bloga, ale musze przyznać, że odwiedzam go z przyjemnoscia a informacje zawarte tutaj bardzo ze mna rezonuja. Jednakze chcialem tutaj napisac o czymś dla mnie ważnym, czytalem niedawno wpis „Otwarcie Portalu Plejadian – 17 maja” (komentuje tutaj gdyz tam nie moglem, nie wiem dlaczego moze dlatego ze post jest stary, stad moj komentarz w nowo dodanym poscie, przepraszam za balagan) i tam byl podany link do ksiazki „The Return of Light” Karen Kirschbaum i Elory Gabriel 2 dni temu przeczytalem tak z 1/3 tej ksiazki i przyznam szczerze ze nigdy tak emocjonalnie nie reagowalem na to co czytam, lzy laly sie strumieniami. Jakiez bylo moje zdziwienie kiedy przeczytalem na na amazon.com w komentarzach o ksiazce iz sama Karen napisala na swojej stronie ze to wszystko to jedno wielkie oszustwo a channel z ktorym sie kontaktowaly nie byl prawdziwym Heru/Horusem tylko oszustem. Podaje link: http://www.amazon.com/review/R1KSPS63ZPMSBT/ref=cm_cr_dp_cmt?ie=UTF8&ASIN=1419601725&nodeID=283155&store=books#wasThisHelpful:

    Sam nie wiem co mam o tym myśleć czy ten oszust mimo wszystko mowil (czasem) prawde i daltego tak bardzo ze mna to rezonuje czy tez po prostu jego slowa i cale to dzielo jest na wyzszych wibracjach, ktore tak na mnie wplynely? Moze mi ktos to wytlumaczyc? Bede wdzieczny.
    Pozdrawiam

    ——

    Witaj drogi quiteoldwarrior, rozumiem Twoje zbulwersowanie. Czytałam, że ogólnie, aby przekaz od ciemnych był wiarygodny musi zawierać około 80% prawdy i tylko 20% kłamstwa. Więc jeśli czułeś duchowe uniesienie, miłość, inspirację, itp, to fragmenty, które czytałeś były dla Ciebie prawdą, bez względu na to kto je przekazał ❤ kr

    • Dajamanti Czattaparanti's Sek-Ki
      List 21, 2014 @ 12:13:36

      Krystal jest wspaniałą przewodniczką Światła ❤
      —–

      dzięki, kochany Dajamanti! ❤ kr

  14. Maria W.
    List 20, 2014 @ 08:43:38

    Witaj Drogi Dajamanti !
    Ciesze sie bardzo , ze nas znowu ” odwiedziles „. Pragne uslyszec Twoje zdanie na moje dylematy . Byc moze odpowiedzi znajduja sie gdzies na blogu ,ale nie umiem ich znalezc . Odpowiedz jesli moge prosic .
    – Czy jest w porzadku, ze kocham samotnosc , chcac zarazem wyrazac tylko Bezwarunkowa Milosc. Czy Bezwarunkowa Milosc czuje sie komfortowo w kazdych warunkach i nie unika kontaktow, , gdzie nie czuje sie dobrze ?

    – Podcza poprzednich Twoich odwiedzin napisales , ze cofniecie wieku biologicznego jest tak samo latwe , jak utrzymanie mlodosci. Interesuje mnie jak wielki wplyw na ten proces – oprocz intencji i wiary – ma sposob odzywiania. Jak bardzo musi byc restrykcyjny , aby osiagnac efekty.?
    Jaki jest Twoj sposob odzywiania , gdy jestes „tutaj” [ jesli mozna wiedziec ] ?

    Z Miloscia – Maria

    Ps. Kocham i pozdrawiam Wszystkich ! Dziekuje Wam , a szczegolnie Wspanialej i goscinnej Krystal !

    —-

    ❤ kr

    • Dajamanti Czattaparanti's Sek-Ki
      List 21, 2014 @ 12:04:16

      Ja również kocham samotność. Uwielbiam ciszę, medytację oraz bycie sam na sam z własną Jaźnią.

      Wielu nauczycieli duchowych naucza, aby wyjść do ludzi i tam transformować swoje uczucia. Ale prawdą jest że nie dokonasz tego, jeżeli uprzednio nie pozostaniesz wystarczająco długo sama ze swoim Bogiem. Gdy dotrzesz do tej wspaniałej, Boskiej wibracji jaką jest bezwarunkowa miłość i zakotwiczysz ten stan solidnie we własnej świadomości, wtedy nikt nie zdoła przeszkodzić Ci z zewnątrz. Będziesz mogła wyjść do ludzi w taki sposób, że Twoja medytacja, Twoja wibracja bezwarunkowej miłości nie zostanie zakłócona – taki stan nazywamy Mistrzostwem duchowym.

      W ostatecznej rzeczywistości, rozwój duchowy nie ma nic wspólnego z odżywianiem się. To nie pokarm jaki wprowadzasz do Twojego organizmu wpływa na Twoją duchową ewolucję, tylko Twój codzienny sposób bycia. To „kim Ty jesteś” i to jak manifestujesz w ciągu dnia Twoją postawę przekonaniem „Ja Jestem…”, wpływa na Twoje ciało i otoczenie zewnętrzne.

      Wielu wzniesionych Mistrzów, żyjąc materialnie na Ziemi, jadło to, co mieli pod ręką. Nikt nie zwracał uwagi na to, co tak naprawdę zjada.

      Zawsze będę zwolennikiem tego, aby jeść wszystko to, co sprawia nam przyjemność. Ponieważ słowo”przyjemność”, wiąże się z wyższymi wibracjami.

      Będę również przeciwnikiem zabijania zwierząt, dla dostarczania ludziom pokarmu. Ta metoda pozyskiwania pokarmu, została przekazana ludziom przez istoty drako. Człowiek z natury nie jest mięsożerny.

      Jeżeli chcesz znać mój sposób odżywiania, jest on bardzo prosty. Przede wszystkim kasze. Kasza jęczmienna, gryczana i kukurydziana oraz szpinak, marchewka, mleko sojowe, czysta woda, kawa zbożowa i moje ulubione masło orzechowe.

      • Maria W.
        List 21, 2014 @ 18:28:58

        Kochany Braciszku !

        Twoja odpowiedz sprawila mi ” radosny zawrot glowy „. Tak bardzo ze mna rezonuje.
        Wielkie dzieki , ze moge z Toba ” porozmawiac ” i korzystac z Twojej Madrosci !

        Z Miloscia – Maria

  15. III
    List 19, 2014 @ 18:14:06

    Cześć Dajamanti, nie mam dzisiaj żadnych pytań, chciałem przekazać muzyczną dedykację, pozdrawiam i do następnego, ptasi kolego, z aniołkowa górnego, hahaha ; D

  16. marek
    List 19, 2014 @ 17:48:58

    Bardzo mylące informacje 🙂 np. „Włosy przedłużeniem systemu nerwowego”? Włosy są martwe. Wielcy mistrzowie ZEN i Yogi są zwyczajnie łysi…. To tylko przykład. Duchowość nie ma wiele wspólnego z włosami. Słowo! 😀

    —-

    Wielu Awatarów i Joginów (np. Jezus, mistrz Jogananda, Babaji) i inni duchowi mieli i mają długie włosy, gdyż pewnie pomagali sobie znając tę uniwersalną prawdę, choć zgadzam się, że są też łysi. Włos jest połączony z organizmem cebulką, która wiecznie powoduje jego wzrost, i włos odzwierciedla stan zdrowotny człowieka. Jeżeli tak bardzo jesteś pewny swoich opinii musisz poprzeć je tu lepszymi, szerszymi wywodami i linkami. Materia nie jest „martwa”, wszystko ma energię ❤ kr

    • Daniel
      List 19, 2014 @ 23:51:25

      Nie pamietam w tej chwili nazwisk,moge odszukac jezeli sie bedziesz upieral:) W kazdym razie,zona jednego z naukowcow amerykanskich ujawnila po jego smierci,nad czym pracowal podczas wojny z Wietnamem. W skrocie,chodzilo o to,ze armia usa potrzebowala zwiadowcow do dzungli,,,wiadomo bylo,ze najlepszymi zwiadowcami byli rodowici amerykanie,tzw. indianie,i mieli oni dlugie wlosy. Po wcieleniu do armii ich wlosy byly obcinane,jak wujek sam przykazal:) okazalo sie,ze w wietnamie byli calkowicie zagubieni,nie mieli zadnych swoich umiejetnosci. Powyzszy naukowiec skojarzyl fakty i zarzadal by im nie obcinano wlosow…odzyskali wszystkie swoje umiejetnosci!
      Pozniej napisal prace o wplywie dlugosci wlosow na rozne wlasciwosci,typu intuicja,percepcja i wiele innych.

      • Dajamanti Czattaparanti's Sek-Ki
        List 20, 2014 @ 20:47:02

        Włosy to takie materialne przedłużenie energetycznej czakry korony i jak najbardziej symbolizują wlaśnie tę energię. Nie musisz mieć włosów aby osiągnąć wzniesienie, ale długość włosów może wiele pomóc w połączeniu z kosmiczną świadomością.

        Osoby które nie mają włosów, zawsze mogą stworzyć je mentalnie, po prostu wyobrażając sobie daną długość. Zapewniam że będą spełniały tę samą funkcję co materialne.

  17. nell
    List 17, 2014 @ 00:23:21

    Wiele informacji tu zawartych potwierdza się w innych źródłach.
    Jest tu też wspomniane o astralach i reinkarnacji. W filmiku ” Sesja badawcza”, który umieściłam w komentarzach, jest tez mowa o tym, ze są astrale te „prawdziwe” (i te stworzone przez Draco). I jest tam zawarte pytanie do Żródła o powrót do niego. Źródło odpowiedziało, że najlepiej jest omijać astrale i bezpośrednio się połaczyć ze Żródłem, wówczas omija nas reinkarnacja.

    • kwiatek
      List 19, 2014 @ 13:42:37

      Kochana nell, nie wiem gdzie w komentarzach jest ten film, czy możesz jeszcze raz podać? 🙂 Z góry dziękuję ❤

  18. bialamiska
    List 15, 2014 @ 23:50:47

    Wywiad trochę inny od poprzednich przeprowadzanych z Kobra, ale jak najbardziej pozytywny!
    Zapraszam na kolejny pokrzepiający przekaz http://swiatlownas.wordpress.com/2014/11/15/archaniol-gabriel-16-pazdziernika-2014/

  19. adelina
    List 15, 2014 @ 21:48:40

    Witam ,polecam ten artykuł ; Bazy Kosmiczne Hiad i Plejad w Polsce (2) , na tym blogu http://nnka.wordpress.com/ Ciekawe i zastanawiające.

  20. Zbyszek Kruczek
    List 15, 2014 @ 13:57:24

    Dziękuję za przekaz i tłumaczenie Kobra rezunuje z moją naiwna świadomością ,ale śmieszy mnie np: U: Czy to prawda że 2 x 2 = 4 C: Tak, to prawda 2 x 2 = 4

    —-

    dla niektórych budzących się osób „2×2=4” może być rewelacją ❤ kr

    • pana
      List 17, 2014 @ 15:02:19

      tak 2+2 lub 2×2 = 4 ale tak jest w swiecie umarlych bo w swiecie zywych to nieskonczonosc, pzdr

  21. Krystyna11
    List 15, 2014 @ 12:59:47

    Zawsze na czasie – Gayatri – Pieśń Światła, w nowym wydaniu. Dwie godziny głębokiego relaksu, odprężenia na łonie natury.Istnieje tylko piękno, harmonia, równowaga i spokój… Bardzo polecam!

    Specjalne pozdrowienia i podziękowania dla Krystal za duchową pracę ,z której możemy korzystać wszyscy na tym blogu.
    Krystyna

    —–

    ❤ kr

  22. bonj0vi
    List 15, 2014 @ 12:32:55

    Witajcie! Wczoraj w nocy rozmyslalem troche nad oobe. Doszedlem do jakiegos wniosku, kiedy nagle uslyszalem arogancki glos sprzeciwiajacy sie moim przemysleniom. Na samym poczatku sie przerazilem ale potem kazalem mu odejsc i poczulem sie lepiej. Pytanie do was, co to mogl byc za glos? Ego? Podswiadomosc? A moze glos jakiegos innego bytu?

    • pana
      List 17, 2014 @ 15:04:03

      jesli to byl arogancki glos to byl to glos ciemnych sil:(anioly i swiatlo dziala delikatnie, przemawia subtelnie..pzdr

    • Dajamanti Czattaparanti's Sek-Ki
      List 17, 2014 @ 21:29:06

      Każdy kto pracuje ze Światłem słyszy mnóstwo głosów „przeszkadzających”. To są te „demony” które pragną nas zawrócić. Ważne aby się nie bać, a tym bardziej z tym rozmawiać. Najlepiej być obserwatorem. Neutralnym obserwatorem. Obserwować tak, jakby dany głos lub nieprzyjemny obraz był tylko nagraniem lub filmem który oglądamy. Nie pozwólmy „im” być częścią naszej rzeczywistości.

      Zakotwiczenie w miłości. Koncentracja na miłości, na uczuciu szalenie zakochanym w całym stworzeniu – to jedyny i ostateczny rozwój duchowy, pozwalający zakotwiczyć się w boskiej wibracji światła.

      • dafidoo
        List 18, 2014 @ 11:20:37

        Witam Dajamanti 🙂 Miło znów przeczytać Twój post. Dziękuje jak zwykle za proste ale skuteczne rady :). Co oznacza Czattaparanti’s ? 🙂

      • Bella
        List 18, 2014 @ 14:32:57

        Witaj Dajamanti, czekałam aż znów napiszesz by zadać Ci pytanie: Między mną na moim mężem istnieje wyraźna polaryzacja. Podczas jednej z wydawałoby się ‚spokojnych’ rozmów od jego strony dostałam tak mocnego energetycznego strzała, że dochodziłam do siebie przez 3 dni. Cała Jego postawa podczas rozmowy nie wskazywała na taką reakcję. Byłam na coś takiego nieprzygotowana. Do dzisiaj nie mogę tego zrozumieć. Proszę podpowiedz, co to mogło być ?

        Dziękuję za wszystko

        Dziękuję, że jesteście Kochani !

        • Dajamanti Czattaparanti's Sek-Ki
          List 19, 2014 @ 13:29:26

          Wśród ludzi żyjących na Gai, są osoby które nieświadomie odbierają energie tzw. „wampiry energetyczne”, oraz osoby które nieświadomie przekazują energie. Takie zjawisko występuje wtedy, gdy ciało energetyczne człowieka jest nasycone daną wibracją, do takiego stopnia, iż wyrzuca „zbędne” ilości energii najbliższej istocie posiadającej bio-pole.

          Egzystencja większości ludzi znajduje się nadal w dualnym Trojwymiarze, dlatego osoby te nieświadomie przekazują energie pozytywną jak i negatywną.

          Skutki po odbiorze negatywnej energii to: Zawroty głowy, uczucie przytłoczenia, uczucie przygnębienia, nieuzasadniony strach, nadmierna pobudliwość, czasami nudności i wymioty.

          Skutki po odbiorze pozytywnej energii to: Zawroty głowy, nadmierna pobudliwość, wypełnienie umysłu nowymi pomysłami, wiara w siebie i troska o innych.

      • Antoni
        List 19, 2014 @ 18:20:28

        NAMASTE
        Drogi Dajamanti Czattaparanti’s Sek-Ki
        Bardzo, Bardzo uprzejmie proszę o Twoją ocenę książki
        El Maestro – M i s t r z
        ŻYCIE BEZOSOBOWE
        oraz
        Suplement
        L.Gonzales Burus
        Przekład polski: Zofia
        choćby jednym słowem…
        DZIĘKUJĘ I Pozdrawiam Antoni.

        • Dajamanti Czattaparanti's Sek-Ki
          List 20, 2014 @ 03:50:31

          To znaczy życzysz sobie abym wyraził własną opinię odnośnie tych książek pod Twoim komentarzem?

        • karol
          List 22, 2014 @ 19:34:20

          Drogi Dajamanti Czattaparanti’s Sek-Ki. Czy nie uważasz, że księżyc jest symbolem Ciemności a nie Światła?

        • Dajamanti Czattaparanti's Sek-Ki
          List 23, 2014 @ 04:40:46

          Nie Karolu, tak nie uważam.

        • III
          List 23, 2014 @ 09:04:50

          Nie „obraź” się ptaszko-aniołku, bo bardzo Cię lubie, wspaniale odbierałem telepatycznie na czakrze serca, ale wyrażając takie uwagi nt. księżyca, nie mogę sobie nie pozwolić zauważyć, że posiadając duże rozeznanie szeroko pojętej duchowości, masz jak na swój poziom małe rozeznanie, nazwijmy to – techniczno-wymiarowe. Już zostawiam pewne kwestie związane z tzw. złotymi wibracjami, ale nie kojarzenie księżyca z aktywnością negatywnej strony to lekka przesada. Rozumiem całą dydaktykę przekazywania informacji w taki sposób, aby nie zagracać umysłów odbiorców, tak aby wibrowali na pozytywnych częstotliwościach, bez zaprzątania sobie głów problematyką i logistyką działań negatywnego badziewia, ale sorry, symbole symbolami, jedak księżyc był/jest przedłużeniem działań nieprzyjaznego tałatajstwa.

        • Dajamanti Czattaparanti's Sek-Ki
          List 23, 2014 @ 18:34:00

          Księżyc jest oderwaną częścią Gai, a skoro jest Jej częścią, jest również samą Gają.

          Gaja przechodzi, a raczej już przeszła do egzystencji pięciowymiarowej, a Księżyc jako jej połączona cześć czyni to samo.

          To że na ciemnej stronie Księżyca istniały bazy istot rządzących tą planetą, wcale nie czyni Księżyca negatywnym bytem. Obecnie bazy te pustoszeją, a Swiatlo Księżyca nie straciło nic ze swojej magicznej cudowności.

          Osobiście nauczam moją grupę technik pozyskiwania energii Księżycowej. Zawsze przy pełni Księżyca, to delikatne światło wchodzi w nasze ciała, otwierając portal do eterycznego miasta „effe”.

          Rozumiem Twoje zdanie na temat Księżyca, ale jeżeli chcesz poznać moje, to przedstawiam Ci je w tym oto komentarzu.

        • III
          List 23, 2014 @ 21:59:03

          Nie mam dostępu do wiedzy jaką Ty posiadasz, niemniej jednak nieco ciężko przyjąć mi do wiadomości traktowanie tego obiektu jako częsci Gaji. Popatrz na to z szerszej perspektywy, w której tak jak w ludzkim organiźmie planety i gwiazdy w organiźmie wszechświata są jak komórki, każda obdarzona własną świadomością, natomiast czarne dziury oraz satelity takie jak księżyc właśnie przypominają w makro skali nowotory atakujące określone rejony wszechświata. Nie chcę Cię przekonywać, bo mamy rozbieżności w pojmowaniu tej sprawy, jednak chciałem wyrazić, zamanifestować także swoje, odmienne zdanie. Pozdrawiam

        • Dajamanti Czattaparanti's Sek-Ki
          List 24, 2014 @ 02:43:49

          Dziękuje ❤

          Gdy byłeś małym dzieckiem, który w nocy patrzy na swój pokój, przepełniony delikatnym blaskiem pełni Księżyca, stwierdzileś że jest on złowrogi? Raczej nie. Zawsze jego światło wydawało się być czymś magicznym, bajkowym. Dziecko kocha wszystko, ponieważ nie uznaje dualizmu, podziału na dobro i zło. Tak samo wędrowcy, którzy przy jego bladym świetle, szybciej trafiali do celu swojej podróży, raczej nie przeklneli Księżyca, a raczej podziękował i mu za to, że był łaskaw świecić tejże nocy.

          Wszystko zmieniło się, gdy pracownicy światła przeczytali przekaz mówiący o negatywnym Księżycu. Wtedy patrzyli na niego, jak na obiekt który najlepiej żeby nie istniał, bo prawdopodobnie wysyła negatywną energie. Cały ten dziecięcy zachwyt prysł jak bańka mydlana, tylko dzięki kilku przeczytanym przekazom.

          Ważne aby w tym czasie, wyjść z dualizmu, zaprzestać wytyczania granic dobra i zła, a raczej zaakceptować i pokochać wszystko co istnieje. Ponieważ nigdy nie wyrwiemy się z dualnego trojwymiaru, nadal wyrażając dualizm.

          Rozumiem Twój punkt widzenia i dziękuję że się nim podzieliłeś.

        • figa
          List 24, 2014 @ 06:24:39

          Zawsze kochałam Księżyc ! Jest piękny , magiczny i romantyczny…….

        • III
          List 24, 2014 @ 11:51:21

          Ok, w sprawie percepcji-wibracji, kilka lat temu miałem je na tak wysokim poziomie, że faktycznie nie uznawałem podziału na negatywną-pozytywną rzeczywistość, a co najwyżej jako nasyconą rozmaitymi stopniami nieświadomości (uproszczony model postrzegania), i wówczas wszystko dookoła mnie wobec ówczesnej optyki – emanowało niesamowitością, od chmur na niebie po mokry asfalt na drodze. Pozmieniało się to kiedy został zaprzęgnięty mocniej umysł, który zaczął definiować stan wibracyjno-świadomościowy ziemskiego społeczeństwa. (zostały nadane wyraziste etykiety) W odniesieniu do Twojego komentarza, mogę się zgodzić o konieczności swoistego bycia (tutaj w 3d) ponad dualnością, a technikalnia związane z między-wymiarową architektura kwarantanny najlepiej sobie zostawić do zbadania, bądź nawet do przypomnienia sobie – już z perspektywy wyższego poziomu. Niby wiem o tym o dawna, a umysł dalej lubi to wszystko analizować, segregować, definiować i tak jak kieracie, a ziemski łeb nigdy tego nie ogarnie całościowo, bo jedną z modyfikacji właśnie było zamierzenie, aby tego nie był w stanie ogarnąć ; )
          Już się trochę wygadałem i nie wymaga to Twojego komentarza, ale chciałbym jeszcze zadać na koniec tej rozmowy pytanie. Kiedyś w stanie wysokich wibracji zobaczyłem wyglądając przez okno w zasadzie w środku miasta na niebie drapieżnego ptaka – nie mam pojęcia czy był to myszołów, jastrząb sokół czy co innego – nie byłoby w tym nic szczególnego-symbolicznego gdyby nie to że jakiś czas później gdy przebywając w lesie, byłem mentalnie atakowany przez pewne osoby obdarzone zdolnościami psychotronicznymi z kręgów wojskowych, a tego typu ptak pojawił się ponownie i chwilę „patrolował” przestrzeń nade mną. Bardzo mnie to fascynuje, bo o takich rzeczach czyta się raczej u Castenady niż doświadcza, wiec chciałem się zapytać Ciebie o interpretację. Czy to był jakiś sprzymierzeniec? Mój przewodnik-nauczyciel duchowy a w zasadzie zostawiając te określniki – przyjaciel ze świata duchowego, obecnie inkarnuje, więc to nie on fruwał wtedy nade mną. Napisz coś o tym, zdycham z ciekawości ; )

        • Dajamanti Czattaparanti's Sek-Ki
          List 25, 2014 @ 01:17:33

          Jakiś czas temu, pewna osoba z mojej grupy, wybrała się na stary cmentarz w Austrii, odwiedzić grób prawdopodobnie seryjnego mordercy. Ludzie nie chcieli nawet zbliżać się do tego grobu, ponieważ wyczuwało się niezwykle gęstą i odpychającą atmosferę. Jednakże „Nera” chciała to sprawdzić. Podeszła bardzo blisko tego grobu i nie przejmując się upiornością i atmosferą tego miejsca, postanowiła poczekać na to, co się wydarzy.

          W pewnym momencie, na starej brzozie niedaleko owego grobu, przyleciała całkiem spora liczba kruków, wydając naraz tak głośny i okropny dźwięk, iż Nera musiała opuścić to miejsce, z powodu zbyt intensywnych dźwięków jakie wydobywaly się od ptaków.

          Co się okazuje, dusza tego mordercy, posłużyła się ptakami, aby przegonić „intruza” z cmentarza.

          Ptaki to stworzenia bardzo podatne na wszelką kontrolę mentalną, dlatego łatwo można nimi sterować. Ludzie którzy znają tę prawdę, wykorzystali ptaki do różnych działań. Najpopularniejszym z nich było dostarczanie listów do odbiorcy , który przebywał kilkadziesiąt kilometrów od nadawcy. Mentalne wydawanie poleceń ptakom, jest tylko kwestią solidnej praktyki, nic więcej.

          Ptaki drapieżne, to bardzo silne stworzenia. Jeżeli ta sytuacja o której piszesz naprawdę się wydarzyła, to oznaczało, iż ktoś chciał, aby ten ptak Cię obserwował, lub ludzi którzy byli w tych miejscach. Obserwacja miała odbywać się na dłuższe dystanse…

        • III
          List 25, 2014 @ 10:47:16

          Dzięki za odpowiedź, rozpatrywałem to w kategoriach symboliczno-pozytywnych, natomiast zdając sobie sprawę z istnienia rozmaitych technik zdalnej kontroli i manipulacji nie trudno mi teraz po Twojej odpowiedzi zmienić interpretację całej sytuacji. Tak, wydarzyła się ona i była bardzo wyrazista, bo wtedy w lesie, ptak latał nade mną bardzo nisko – kilka, kilkanaście metrów, a równocześnie czułem jak „dobierano” mi się do umysłu/energetyki. Miałem też inne doświadczenie z ptakami, ale to już było bez wątpienia o zabarwieniu pozytywnym, np. podczas spaceru w lesie, jakiś śpiewuś latał za mną kilka minut zatrzymując się na gałęzi i robił dokładnie to do czego został stworzony – śpiewał ćwierkająco, hahaha ; )
          Jeszcze raz dzięki za odpowiedzi, do następnego.

        • asia
          List 25, 2014 @ 18:26:40

          Witaj Dajamanti, czy moglbys cos napisac o eterycznym miescie Effe ?

          Moja corka , gdy jej powiedzialam, pare lat temu ( tak, po przeczytaniu przekazu) , ze Ksiezyc jest zaatakowany przez pasozytnicze istoty to ona sie spontanicznie rozplakala, nie mogla pare dni przyjsc do siebie. Ja tez to mialam bardzo nam bylo zal Ksiezyca , poniewaz czujemy do niego wielka milosc i duza wiez. Bardzo ciesze sie z Twych slow, poniewaz uswiadomiles mi, ze rzeczywiscie pare pasozytujcych istot nie czyni Ksiezyca innym jak byl a wlasnie trzeba mu pomoc slac wiele milosci w jego strone i kapac sie w jego przpieknej energii, ktora jes tak delikatna jak zapach sniezyczek.
          Z ptakami mialm tez rozne przezycia. Kiedys dawno temu, gdy postanowilam, ( bylam w letargu tzn. uwierzylam w swe mysli i w to co wkolo mnie sie dzialo) , ze zycie jest okrutne i przestalam miec nadzieje codziennie zaczal przylatywac do mnie drozd siadajac na czubku wysokiego drzewa w mym ogrodku i jak budzik budzil mnie swym pieknym spiewem . Szybko wstawalam z lozka i patrzylam na niego a jego spiew dodawal mi wciaz wiecej sil i radosci. Po paru tygodniach wrocila mi chec zycia. Hihi dzieki spiewaniu drozda 🙂 .
          A gdy moja Mama lezala w szpitalu i gdy poszlysmy z corka i siostrami do lekarza prowadzacego spytac o jej stan to nagle musialysmy spojrzec w okno a za nim przylecialo stado wron kraczac bardzo glosno. Mama zmarla za pare dni.
          Tez mialam inne przezycia z wronami srokami, ktorych juz nie bede opisywala ,a ktore nie zaliczam do ‚ pozytywnych’ tak jakby ktos nimi kierowal zmuszajac ich do wydawania glosow bazujac na opini , ze ich krakanie lub skrzeczenie nie wrozy nic dobrego. Lecz ja obserwowalam wydarzenia i zauwazylam , ze ptaki nic nie winne byly manipulowane by poprzez ich glos i pojawianie sie przy mnie wzbudzic we mnie strach. Gdy przejzalam ‚ spisek’ juz wiecej te ptaki nie sa ‚ puszczane na mnie.’ Ot ptaki jak ptaki niewinne stworzenia , ktorymi mozna sie posluzyc .
          Pozdrawiam Drozdowo Wszystkich tutaj 🙂

        • III
          List 25, 2014 @ 19:39:30

          „Bardzo ciesze sie z Twych slow, poniewaz uswiadomiles mi, ze rzeczywiscie pare pasozytujcych istot nie czyni Ksiezyca innym jak byl a wlasnie trzeba mu pomoc slac wiele milosci w jego strone i kapac sie w jego przpieknej energii, ktora jes tak delikatna jak zapach sniezyczek”

          Mam nadzieje, że mówisz za siebie Asia, bo ja np. nigdy nie zamierzam wysyłać jakiejś miłości do sztucznego obiektu jakim jest księżyc. Gaja jest żywa, a księżyc jest martwy, po drugie miłość to możesz słać np. do własnej córki bo tylko wtedy taka wiązka ma moc, natomiast wysyłanie „miłości” jak ulotek, bądź poczty do zewnętrznych rzeczy takich jak np. księżyc tylko ładnie brzmi w słowach. Jak się ma miłość w sobie to emituje się ją dookoła, a nie wysyła gdzieśtam tak jak strzał z laseru.

      • Antoni
        List 20, 2014 @ 10:18:19

        Sorki ..za tryb? kontaktu?
        Hmmm… tak w skrócie jako Przewodnika proszę o pomoc, gdyż pomimo że wypróbowałem na przestrzeni przeszło 30 lat wiele diet od mięsnej po wegańską włącznie, od ministranta przez różne religie i przeróżne duchowe nauki… po całkowity brak autorytetów, techniki oddechowe, mantry, piramidki, misy tybetańskie itp,,, no wręcz wszystko…… efekt? żaden, …. może rozczarowanie ? A jedynie co sobie życzę to być RZECZYWISTYM JA ! naprawdę nic więcej!…

        Dlaczego nie spełnia się to co tak autorytatywnie przedstawiają autorzy „duchowego postępu”?

        Pozdrawiam Cię Mój Drogi Dajamanti Czattaparanti’s Sek-Ki
        Antoni

        • Dajamanti Czattaparanti's Sek-Ki
          List 21, 2014 @ 20:43:48

          Wszystko dlatego, że starasz się być tym, kim naprawdę jesteś. Twoje „Rzeczywiste Ja” jest czystą miłością, pięknym światłem, ale to wszystko zostało sprytnie przytłumione przez osobowość, czyli przez to, kim wydaje Ci się że jesteś. Te wszystkie myśli, przekonania i cała ta rzeczywistość, została Ci narzucona z góry, poprzez „gotowy” system wierzeń.

          Wszelkie obrzędy religijne, rytuały, praktyki duchowe mają za zadanie uaktywnić w człowieku boską wibrację, czyli bezwarunkową, czystą miłość. Jeżeli po danej technice duchowej nie odczuwamy bezwarunkowej miłości, nie osiągnęliśmy swojego „rzeczywistego Ja”.

          Podam Ci przykład z mojego własnego życia.

          Kilka lat temu, mialem marzenie. Pragnąłem, aby moje ciało przepuszczało szybsze częstotliwości światła i aby cała moja istota mogła wznieść się, jeszcze zanim planeta tego dokona. A więc w zgodzie z uniwersalną zasadą „twórczej myśli”, codziennie wizualizowałem światło, które promieniuje z mojego ciała. Ale po kilkumiesięcznej wizualizacji, moje ciało nadal bylo materialne. Nic się nie zmieniło. Nie wiedziałem co robię nie tak. Uczucia zwątpienia i bezsilności, stały się od tego momentu moimi stałymi towarzyszami. Wszystko zmieniło się, kiedy zacząłem prowadzić rozmowy z moim Przewodnikiem (LJI-IK). Wytłumaczył mi, że światło które wypływa z mojego ciała, musi być zabarwione miłością, ponieważ miłość jest tym, czym naprawdę jestem.

          A więc od tego momentu, do swojej wizualizacji dodałem uczucie miłości. Widziałem w myśli i czułem w ciele promienie świetlne, które w rzeczywistości były czystą miłością. Od tego czasu, wszystko potoczyło sie bardzo szybko. Moja wizualizacja przyniosła oczekiwany rezultat. Stałem się światłem i wiedziałem że jako przewodnik będę od teraz uczył ludzi bycia miłością. Zrozumiałem, że miłość jest światłem i moim „Rzeczywistym Ja”.

          Prowadzę również małą grupę uczniów, którzy sami siebie nazwali: „Zgrupowaniem Złotego Księżyca”. Jest to odnośnik bardzo starego bractwa. Prastare Bractwo jak i moja grupa, ma za zadanie utrzymywać bezwarunkową miłość w każdych warunkach. Nasze eksperymenty na miłości, przyniosły cudowne rezultaty. Co się okazało, tam gdzie pojawia się osoba utrzymująca miłość w sobie, tam znikają choroby i nieszczęścia. Te wszystkie dysharmonijne rzeczy istnieją tylko wtedy, kiedy w danym polu wibracyjnym brakuje miłości. Ponieważ miłość jest naszą prawdziwą naturą. Jeżeli nie jesteśmy miłością, nie jesteśmy boską wibracją.

          Pamiętaj! Skoro wszystko jest miłością, będąc miłością, jesteś wszystkim.

        • Dajamanti Czattaparanti's Sek-Ki
          List 25, 2014 @ 10:15:58

          Każdy z nas jest olśniewającą, delikatną energią, zagęszczoną w ciało fizyczne. Gdy żyjemy w wyższych wibracjach, w postawach bezwarunkowej miłości i radości, ciało fizyczne z powrotem wraca do swojego naturalnego stanu, jakim jest czyste, przepełnione miłością światło.

          Dlatego na Twoje pytanie odpowiem tak: Każdy, absolutnie każdy, może osiągnąć takie światło. To światło nie jest czymś, co musimy dostać. Ono już jest w każdej żywej istocie, jak i we wszystkim co istnieje. Jest to tylko kwestia zmiany wibracji, przełączenie się na wyższe częstotliwości.

          Oto cała tajemnica.

      • Slawek
        List 23, 2014 @ 21:07:45

        Oooo, cześć hehe

        • dafidoo
          List 25, 2014 @ 01:16:08

          Dziękuje Dajamanti 🙂 Każdy z nas może się tak wznieść?

        • Dajamanti Czattaparanti's Sek-Ki
          List 25, 2014 @ 10:18:48

          Odpowiedź na Twoje pytanie, znajduje się komentarz wyżej.

        • dafidoo
          List 26, 2014 @ 17:45:55

          Dziękuję ponownie :). Zawsze jesteś dla mnie pozytywnym motywatorem 🙂 ❤ :). A czy mógłbyś powiedzieć coś więcej o tej grupie co prowadzisz?

        • Dajamanti Czattaparanti's Sek-Ki
          List 28, 2014 @ 19:04:59

          Moja grupa jest umieszczona na całym świecie. Prawie w każdym kraju jest ktoś ze Zgrupowania Złotego Księżyca. Zgrupowanie ma za zadanie utrzymywać tylko bezwarunkową miłość. Dzięki temu utrzymujemy wibracje piątego wymiaru, pomimo wydarzeń które mają się wydarzyć. Czasami otwieramy rożne portale, aby wpuścić na Gaje inne energie.

          Przepraszam, nie wszystko tutaj mogę napisać.

        • III
          List 28, 2014 @ 21:31:43

          Słyszałem, że mogą być turbulencje na pewnych z możliwych linii przeznaczeń. Nie odczuwam żadnego strachu przed czymkolwiek (doświadczyłem trochę ataków negatywnego ścierwa) ale „obawiam” się o bliskich i zwykłych codziennych aktorów inkarnacyjnych, bo dla ich rozumowania to są sprawy nie do przeskoczenia świadomowościowo. Nie naruszając Twojej prywatności, powiedz, obserwując teraz z wyższej perspektywy ziemskie zjawiska i ludzi – jak wygląda postęp wśród istot w swobodnym przenikaniu częstotliwości/wymiarów na życzenie, jak np. w Twoim przypadku w którym odbyło się to bez doświadczenia śmierci. Czy jest wciąż nieznaczny/okazjonalny na tle całości społeczeństw czy jest wyraźna tendencja wzrostowa?

        • dafidoo
          List 29, 2014 @ 01:43:46

          Rozumiem Cię Dajamanti 🙂 Jakie wydarzenia mogą się tutaj wydarzyć? :). Kocham Cie mój Bracie tak jak siebie samego. Staram się utrzymywać wibrację bezwarunkowej miłości ale w ciągu dnia jest to trudne. Dzięki Tobie przeczytałem książkę Cywilizacja Hathorów i każdemu ją polecam. Dlatego wiem, że ta praca Twojej grupy nie jest łatwa. Pamiętam jak pisałeś, że w ciągu każdej godziny wystarczy abyśmy 5 minut poświęcili bezwarunkowej miłości. Cały czas mam to w głowie… ale cięzko mi to wykonać. Zawsze z niecierpliwością czekam na Twoje wpisy. Ja wiem, że mam do zrobienia na naszej Ziemi coś więcej. Moje sny się zmieniają i potrafię to odczytać. Wiem, że Ty tego dokonałeś i że każdy z nas to może zrobić. Z miłością ❤ ❤ 🙂 🙂 3

        • Dajamanti Czattaparanti's Sek-Ki
          Gru 03, 2014 @ 13:37:09

          Może wydarzyć się wszystko to, co straszne i przerażające w trzecim wymiarze. Wiele zdarzeń i przepowiedni nie spełniło się.

          Można czytać eter i przewidzieć że to i to, wydarzy się jutro, a jutro wydarzyło się zupełnie coś innego. To nie jest spowodowane błędem w eterze, tylko zawirowaniami energii, które powodują (zwłaszcza w tym czasie) taki chaos, że to co jest pewne dziś, jest niepewne jutro.

          Wszystko musi rozpaść się, aby powstało coś innego. Ja sam już nie bawię się w przepowiadanie przyszłości, ponieważ jest to niemożliwe z punktu widzenia chaotyki i różnorodności energii które z minuty na minutę przynoszą coś innego. Dlatego wiele z rożnych przekazów nie spełniło się. Nikt nie pomylił się, tylko nie przypuszczał, że wielowymiarowa energia pokrzyżuje niektóre plany.

          Z mojego punktu widzenia, to woda będzie miała ostatecznie wiele do powiedzenia, aby skutecznie oczyścić całą Gaje. Jedynie pracownicy światła mają być nietykalni, ponieważ woda będzie usuwała wszystko to, co nie jest bezwarunkową miłością. Wszystko co jest miłością, ma być nienaruszone. Stanie się w to momencie, kiedy nikt nie będzie spodziewał się czegoś takiego, i kiedy kumulacje energii spowodują ruchy płyt tektonicznych. Z eteru można odczytać to wydarzenie pomiędzy 2000 a 2022 rokiem. Dochodzimy do 2015 roku, a więc do roku, który jest właśnie tym „pomiędzy”… co wydarzy się, czas pokaże…

          Bądźcie Miłością!

  23. planetariusz
    List 15, 2014 @ 00:14:38

    Koniec zniewolenia przez archontów , czas buntu nadszedł!!!Koło reinkarnacji kręci się , nie dajmy się wciągnąć wirowi i fałszywemu światłu które nas woła.Naszym zniewolonym, nieświadomym , przodkom,rodzinom którzy na nas czekają.Powiedzmy nie , prośmy fioletowo – złoty płomień niech nas prowadzi do 5 wymiaru.Nie dajmy się manipulować , budujmy zapory w programach które archonci nam zainstalowali a nasza świadomość krąży w ich granicach. Zburzmy wielowiekowe więzienie które nam zafundowali.

  24. Ara
    List 14, 2014 @ 21:02:46

    To pierwszy wywiad z Kobrą, do którego mnie „przyciągnęło” i który w dużej mierze odczułam w swoim wnętrzu 🙂
    Dzięki, Krystal! 🙂

  25. Adam Preiss
    List 14, 2014 @ 20:30:31

    Jestem wdzięczny za pracę jaką wykonałaś, Krystal, żeby inni mogli poznać te informacje, jakich udzielił ten informator, Kobra. Jak się skontaktować z Tobą, Krystal? I o ile pamięć mnie nie myli, Kobra podał adres swojego e-maila, tylko teraz nie mogłem tego znaleźć. Krystal, kojarzysz ten adres kontaktowy do niego?

    —-

    Drogi Adamie, kontakt ze mną jest przez komentarze. Kontaktu z Kobrą nie znam. Może poszukaj na jego blogu? ❤ – kr

  26. poranek
    List 14, 2014 @ 19:34:26

  27. dorota
    List 14, 2014 @ 18:43:06

    Zawsze z wielkim zainteresowaniem czytam Kobre, dzieki Krystal za te wszystkie tlumaczenia i za przedstawienie Kobry na tym blogu.

    —–

    ❤ kr

  28. anaja
    List 14, 2014 @ 15:16:30

    ❤ ❤ ❤ ….

  29. ;)
    List 14, 2014 @ 12:05:10

    Przerwać reinkarnacje i przepędzić archontów z ziemi świętej!

  30. Ania Kremnicka
    List 14, 2014 @ 09:12:39

    bardzo pożyteczne informacje – dziękuję

    ❤ kr

PRAWA AUTORSKIE Copyright (C) by Krystal Freeman 2010. Do wszystkich przeze mnie przetłumaczonych tekstów na tym blogu, chyba, że zaznaczono inaczej. Rozpowszechnianie moich tekstów jest dozwolone i mile widziane pod warunkiem podania linku do oryginalnego tekstu na moim blogu i bez zmian tekstu.
%d bloggers like this: