Wywiad z Louise Hay

.

Neurobiologia śpiewu

.

.

Neurobiologia śpiewu pokazuje, że kiedy śpiewamy, nasze neuroprzekaźniki łączą się na nowe i różne sposoby. Aktywizuje się wtedy prawy płat skroniowy naszego mózgu, uwalniając endorfiny, które czynią nas mądrzejszymi, zdrowszymi, szczęśliwszymi i bardziej kreatywnymi. Kiedy śpiewamy z innymi ludźmi, efekt ten jest znacznie wzmocniony. ”

Nauka potwierdza siłę śpiewu. Śpiewanie jest naprawdę zdrowe, a najnowsze badania sugerują, że śpiew w grupie jest najbardziej transformacyjny, ożywczy i podnoszący na duchu ze wszystkich. Dobre uczucia, które czerpiemy ze śpiewania w grupie, są rodzajem ewolucyjnej nagrody za podjętą przez nas i zgodną współpracę. Badania sugerują, że wspólne tworzenie muzyki ewoluowało jako narzędzie życia społecznego. Grupy i plemiona śpiewały i tańczyły razem, co pozwalało budować wspólnotę i lojalność, przekazywać istotne informacje oraz skutecznie odpierać wrogów.

Wspólne śpiewanie harmonizuje bicie serca

Do niedawna nie rozumiano, że śpiewanie w grupie wyzwala uwalnianie jednocześnie serotoniny i oksytocyny, a nawet synchronizuje bicie naszych serc. Śpiew grupowy dosłownie zachęcał społeczność do podejścia „jeden jaskiniowiec za wszystkich…” Ci, którzy śpiewali razem, byli mocno zżyci i wspólnie dali radę przetrwać. W swojej książce Imperfect Harmony: Finding Happiness Singing with Others, Stacy Horn nazywa śpiewanie: “Naparem z doskonałego środka uspokajającego – takiego, który jednocześnie koi nerwy i podnosi na duchu.”

Śpiewanie czyni cię szczęśliwym

Przez ponad dekadę naukowcy ciężko pracowali nad znalezieniem wyjaśnienia, tłumaczącego dlaczego śpiew ma tak uspokajający, ale jednocześnie energetyzujący wpływ na ludzi. Liczne badania pokazują, że śpiew uwalnia endorfiny i oksytocynę – które z kolei łagodzą niepokój i stres i są silnie powiązane z poczuciem zaufania i poczucia jedności. Śpiew pomaga ludziom cierpiącym na depresję, zmniejszając poczucie samotności i pozostawiając ich zrelaksowanych, szczęśliwych i zjednoczonych. Co więcej, korzyści płynących z regularnego śpiewania można zebrać znacznie więcej. Ludzie regularnie śpiewający mają obniżony poziom kortyzolu, co wskazuje na występowanie mniejszego poziomu stresu. Brytyjska wokalistka, nauczycielka śpiewu i liderka chóru Sophia Efthimiou opisuje śpiew jako “proces świadomego kontrolowania naszego oddechu i krtani w celu tworzenia i podtrzymywania pewnych dźwięków, które łączymy razem z rytmem i poezją, tak by tworzyć piosenki.” W grupie każdy jej członek czuje wibracje muzyki, częstotliwości poruszające się symultanicznie w ich ciele. Bicie serc zostaje zsynchronizowane. Sophia wyjaśnia:“Wszyscy tworzymy dosłownie jedno zjednoczone bicie serca.”

Śpiewać każdy może

Jedną ze wspaniałych rzeczy związanych ze śpiewaniem jest fakt, że możesz skorzystać z korzyści zdrowotnych, nawet jeśli nie masz dobrego głosu. Jedno z badań wykazało, że:
“Śpiew w grupie może dawać satysfakcjonujące i terapeutyczne doznania, nawet jeśli dźwięk wytwarzany przez instrument wokalny ma wątpliwą jakość.”
Tania de Jong, piosenkarka i założycielka Creativity Australia, skutecznie wykorzystała korzyści płynące ze śpiewania grupowego, tak by podnieść na duchu członków grupy, bez względu na ich umiejętności śpiewania. Projekt organizacji “With One Voice” regularnie łączy ludzi w śpiewaniu pomimo ich wielkiej różnorodności. Euforia związana ze śpiewaniem grupowym jest wykorzystywana, w celu obudzenia naturalnej kreatywności ludzi, wywołana sesją śpiewu grupowego, wytworzyła nowe poziomy wsparcia w społeczności, poczucia jedności i nowych możliwości. Tania twierdzi:

“Jedną ze wspaniałych rzeczy związanych ze śpiewaniem jest fakt, że łączy cię z prawą stroną mózgu. To strona odpowiedzialna za intuicję, wyobraźnię i wszystkie nasze funkcje twórcze. Łączy nas ze światem możliwości. We współczesnym świecie jesteśmy nieustannie bombardowani ogromną ilością informacji, które stale przetwarzamy i analizujemy. Mamy tendencję do trzymania się lewej, przetwarzającej strony naszego mózgu. Stąd fundamentalne znaczenie ma pielęgnowanie atrybutów istot ludzkich, które odróżniają nas od maszyn. Najlepszym na to sposobem jest śpiewanie.”

Śpiewaj w dowolnym miejscu i czasie

Korzyści ze śpiewania są bezpłatne i powszechnie dostępne. Wszyscy mamy głos. Wszyscy możemy śpiewać, nawet jeśli sądzimy, że nie możemy, albo, że nie powinniśmy. Był taki czas, kiedy wszyscy śpiewaliśmy. Śpiewaliśmy w kościele, wokół ognisk, czy podczas zajęć w szkole. Teraz gdy wraca powoli moda na grupowe śpiewanie, niewielu z nas ma wyrobiony taki nawyk. Ktoś kiedyś powiedział nam pewnie, żebyśmy zachowali swój śpiew dla siebie albo zwyczajnie skrytykowali nasz nie do końca doskonały głos. To mogło nas zniechęcić. Sophia Efthimiou twierdzi, że śpiew jest sprawą bardzo osobistą, jest wyrazem pochodzącym z naszego środka, nie możemy więc udawać, że krytyka sposobu w jaki śpiewamy nas nie dotyczy. Zwykle przyjmujemy ją, więc bardzo osobiście.

Są jednak ludzie, którzy twierdzą, że nie potrafią śpiewać, bo są pozbawieni słuchu muzycznego, podczas gdy ich “brak muzycznego talentu” jest zwykle spowodowany brakiem praktyki i odpowiedniego treningu głosu. Głuchota jest stosunkowo rzadka i oznacza, że nie byłbyś w stanie rozpoznać danej piosenki. Jeśli potrafisz rozpoznać konkretny utwór, nie jesteś głuchy, jesteś po prostu niewyćwiczony. Zatem – jeśli potrafisz mówić, potrafisz też śpiewać.”

Podnieś głos

Katie Kat, amerykańska śpiewaczka operowa, pragnie zachęcić wszystkich do częstszego śpiewania, bez względu na to jak postrzegamy swoje umiejętności.“Śpiew zwiększa samoświadomość, pewność siebie i naszą zdolność komunikowania się z innymi. Zmniejsza stres, podnosi na duchu i pomaga kształtować nam własną tożsamość. Wpływa też na to jak postrzegamy nasz świat.”
Kiedy śpiewasz, przez twoje ciało przechodzi swego rodzaju muzyczna wibracja, zmieniająca twój stan fizyczny i emocjonalny. Śpiew jest tak stary jak góry. Mamy go od urodzenia, jest starożytny i znajduje się wewnątrz nas wszystkich. To naprawdę jedna ze skuteczniejszych terapii, którą warto stosować. Katie kontynuuje:“Społeczeństwo wypacza jednak poglądy na temat wartości śpiewu. Śpiew stał się czymś zarezerwowanym dla elitarnych grup lub wielkich gwiazd ze swoimi producentami, zarządem, datami koncertów.“ Katie twierdzi, że śpiew jest instynktowny i konieczny dla naszego istnienia. Nie trzeba być niesamowitym piosenkarzem, żeby czerpać korzyści z podstawowych funkcji biologicznych naszego ciała.

Źródło: upliftconnect.com
Tłumaczenie: Joanna MM
https://dobrewiadomosci.net.pl/31496-niezwykle-korzysci-p…/…

Samotność – dylemat budzącego się umysłu

.

.

Dziś pragnę skierować waszą uwagę na pewien rodzaj samotności.  Jest to prawdopodobnie najbardziej wyniszczająca forma tego stanu.  Jest to czasami określane jako „izolacja” lub poczucie bycia odłączonym, odosobnionym, porzuconym lub po prostu „innym” od wszystkich innych osób, które znasz.  Ta sytuacja jest spotęgowana, gdy przyjaciele, współpracownicy, a nawet członkowie rodziny zaczynają postrzegać cię inaczej.  Nie są oni tak bardzo zaintrygowani twoimi pozytywnymi zmianami, jak raczej rozczarowani twoją zmianą nastawienia i mogą nawet martwić się o twoją mentalną stabilność.  Te dusze mające zazwyczaj dobre intencje są czasami określane jako „śpiące”, a ty równie dobrze możesz być częścią „budzenia się”.

Przebudzony umysł

Mówię „budzenia się”, ponieważ to doświadczenie wydaje się bardzo dynamiczne i płynne z natury.  Nie jestem pewien, czy rozpoznałbym, czy nawet w pełni doceniłbym umysł „przebudzony”, ponieważ są one bardzo nieliczne między nami.  Ale dla tych, którzy doświadczają różnych etapów przebudzenia, jesteście tak widoczni dla mnie jak ja dla was.

Ogólnie rzecz biorąc, budzący się umysł promieniuje na znacznie innej i „wyższej” wibracji niż większość ludzi.  Ponieważ ta „wibracja” chce rezonować harmonicznie z podobnymi energiami, może (i często to robi) rezonować z podobnie myślącymi ludźmi.  Może jednak równie łatwo tworzyć niezgodę z tymi, którzy rezonują na znacznie niższych wibracjach.  Wyobraź sobie, że uderzasz w nie-komplementarną nutę na osobnych fortepianach.  To jest ten zgrzyt, o którym mówię, ale w tym przypadku rezonans tkwi w sferze psychicznej i duchowej.

Mówię o kategoriach „wyższych” i „niższych” wibracji bez szczególnego wyjaśnienia, co przez to rozumiem.  Po pierwsze, nie ma lepszego stanu od drugiego.  Podobnie jak przy zmienianiu stacji radiowych, TY wybierasz stację, której potrzebujesz (lub którą chcesz).  Większość ludzi jest nastawiona na to, co uważam za ograniczoną świadomość.  To nie czyni ich mniej wysublimowanymi lub zdolnymi. To jest po prostu kanał, do którego są „dostrojeni” i w ten sposób aklimatyzują są z tym światem.

Ta gęstość wibracji sama w sobie jest imponująca, ponieważ ma moc generowania fantastycznych iluzji tak przekonywujących, że nawet świadomy umysł może w pełni w nią wejść.  Ta zdolność do manifestowania fałszywego paradygmatu i do uwierzenia w niego, że jest prawdziwy, wymaga znacznej mocy.  Ale ty, mój drogi czytelniku, może zajrzałeś za przysłowiowy ekran projekcyjny i zobaczyłeś zespół kół zębatych i dźwigni, a być może nawet skromnego, małego człowieka, który wpędza w ruch tę maszynerię z należytą starannością.

Wychodzenie z matrycy

Budzący się umysł – to już jest inna historia.  Wyższa wibracja tego stanu umysłu i ciała pozwala uzyskać bardziej władczy widok.  Podobnie jak wchodzenie po drabinie, możesz spojrzeć w dół i zobaczyć (choć nie na żywo) dynamikę niższych wibracji.  Każdy krok w górę po drabinie wymaga ogromnej odwagi, otwartego i ciekawskiego umysłu oraz wysokiego stopnia „funkcjonalnej” inteligencji.  Te kroki nakazują wysiłek – dużo więcej wysiłku niż to, co większość ludzi zechciałaby podjąć.  Śpiący mogą zdecydować się na oglądanie, czy nawet potkną się o tę hipotetyczną „drabinę”, ale wciąż nie rozpoznają, co to jest i jak mogą z niej skorzystać.

Ludzie na niższych szczeblach drabiny rzadko patrzą w górę.  Postanawiają często patrzeć w „dół”, co może dać im fałszywe poczucie wyższości lub panowania nad ich światem.  Są szczególnie podatni na hipnotyczną sugestię, jaką stwarza telewizja i nawet mogą posunąć się do „odgrywania” różnych fikcyjnych postaci lub ich ulubionego zawodowego sportowca.  Niższy stan  łatwo poddaje się rozrywkom – i wszystko lub każdy, kto kwestionuje ich status quo, zostanie odrzucony jako outsider, niedopasowany lub zagrażający.

Ślizgawka i adrenalina 

Nawiązywałem do drabiny – ale teraz chciałbym, żebyś sobie wyobraził ślizgawkę.  Przejście „w górę” na ślizgawkę wymaga pewnego wysiłku.  Musisz iść w górę schodami, coraz wyżej, aż dojdziesz do szczytu.  Niektórzy mogą ustawić się w taki sposób, aby cieszyć się jazdą w dół.  Ten „dreszcz” jazdy w dół jest krótki, ale radosny.  Ślizganie stanowi dobry fizyczny przykład przechodzenia od stanu wyższego do stanu niższego i wynikającego z niego dreszczyku emocji.

Istnieje również wiele przykładów analogii ślizgawki w sferze duchowej.  Włącz dowolną stację wiadomości i wkrótce zostaniesz zbombardowany historiami „opadającej energii”, które tworzą rodzaj „pośpiechu” – pośpiech, który, co ciekawe, tworzy nawyk.  Te źródła wiadomości często opowiadają o tragediach i dramatach.  Tak drastyczne są te historie, że w rzeczywistości mogą one spowodować, że organizm wytworzy wysoki poziom adrenaliny.  I ponownie  „ześlizgujemy się” w dół tej wyimaginowanej ślizgawki w niższy stan wibracyjny.  Sieci informacyjne „głównego nurtu” stworzyły legiony adrenalinowych ćpunów.  „Śpiący” ludzie są ich głównym obiektem.

W ciągu dnia osoby śpiące stopniowo odzyskują swój poziom energii.  Ale wkrótce powracają do tej hipotetycznej ślizgawki i  ponownie są rzucani w stan niższej energii.  Jest to okrutny, powtarzający się cykl, utrzymujący śpiących w głębokim śnie i szczęśliwie pijanych na adrenalinie.

Samotność na szczycie
.

Wielu naszych czytelników pozostało na szczycie drabiny wystarczająco długo, aby spoglądać z góry.  Uznali, że widok jest bardziej radosny niż upadek.  Widzieli tam wiele rzeczy – rzeczy, które trudno byłoby opisać tym, którzy są poniżej.  Budzący się umysł kontynuuje budowanie „kroków” coraz wyżej i niebawem zerkną ponad obłoki.  Teraz patrzą w dół z tej wzniesionej pozycji i widzą maleńką kropkę, która była ich ślizgawką.  Są zdumieni tym, że ta stosunkowo niewielka ślizgawka zainspirowała ich do wzniesienia się wyżej.  Ześlizgiwanie się w dół z poziomu obłoków nie jest już dłużej ich opcją, przynajmniej nie w tradycyjnym sensie.

Oto kolejny dylemat przebudzającego się umysłu.  Kiedy doświadczysz procesu przebudzenia, tak naprawdę nie ma odwrotu.  Jedną (przygnębiającą) stroną jest to, że im bardziej rozrzedzone staje się powietrze na wyżynach, tym bardziej może się usadowić osamotnienie.  Budzący się umysł jest wyjątkowo żywym umysłem, który wymaga znacznej stymulacji i koleżeństwa.  Ale jest tam samotnie.  W rzeczy samej.

Końcowa myśl 

Przebudzenie jest naprawdę darem.  Nie jest dla słabych czy potulnych.  Potrzeba dużo siły i odwagi, aby osiągnąć wyższy poziom oświecenia.  Ci, którzy się budzą, są o różnych rozmiarach i kształtach – wielu z nich to tak zwani Indygo, Kryształowi, lub w zasadzie każdy człowiek, który realizuje swoją osobistą moc i potencjał i zauważa, że ten świat to coś znacznie więcej, niż mu powiedziano.

Można się zastanawiać, czy ci, którzy są w trakcie budzenia, mają moralny obowiązek, aby spróbować przebudzić śpiących.  Z własnego doświadczenia i obserwacji odradzam to.   Po prostu pozwól im spać.  Najlepszym sposobem na dotarcie do nich jest danie sobie czasu.  Bądź łagodny i inkrementalny w swoim podejściu.  Jest to ta sama technika, której używali na tobie „poprzedni władcy” – aż do momentu, gdy zobaczyłeś mały „sznurek”,  łączący się z innymi sznurkami, które utrzymywały gobelin matrycy w jednym miejscu.

Bądź przykładem.  Promieniuj  miłością i prawdą.  Promieniuj zdrowiem, obfitością i szczęściem.  Bądź świadomy, nie denerwując się (łatwiej powiedzieć niż zrobić).  Osoby śpiące muszą widzieć, że wyższe stopnie drabiny są warte wysiłku.  Może pewnego dnia porzucą adrenalinę ześlizgiwania się dla piękna widoku.

Tylko dzięki temu, że jesteś świadomy, już teraz masz rozległy i energetyczny wpływ na otoczenie.  Oni „czują” twoje wibracje i mogą spróbować pewnego dnia rezonować z tobą.  Otrzymałeś „oczy do zobaczenia” i „uszy do słuchania”, więc zostałeś pobłogosławiony.  I tak, dopóki inni nie zaczną widzieć podobnie jak ty, samotność, izolacja może być czasami bardzo realna.  Pozwolę sobie przypomnieć, że nie jesteś sam.  Czujemy cię tam, jesteśmy wdzięczni za twoją obecność i bardzo cię kochamy.

Julian Wash, 1 października 2018

Przetlumaczyla Krystal

 

 

Kilka słów o Q, raporcie IG, trollach…

.

.

Drodzy Czytelnicy,

w amerykańskim senacie w dalszym ciągu toczy się długie i skomplikowane przesłuchanie w sprawie raportu Inspektora Generalnego na temat podstępnych planów usunięcia prawowicie wybranego prezydenta przez ciemnych sługusów w FBI.  Jak wiecie te grupy także pracowały dla ciemnych elit, aby utrzymywać ludzkość w niewoli na całym świecie (np. przez czarne operacje w Płn Korei, Iranie, itd).  Nie tłumaczę na razie ostatnich postów Q, gdyż i tak dla polskiego społeczeństwa liczne nazwiska zaangażowanych, ich stanowiska i sutuacje nie są znane.

Ona nigdy nie miała przegrać!  (Hillary)

Grupa Q Anon powiadomiła o tym wcześniej w swoich postach.  Ich prognozy sprawdzają się jedna po drugiej, także było kilka potwierdzeń, że grupa ta współpracuje z prezydentem Trumpem.

W raporcie na stronie 274 jest także tekst łączący Clintonową ze ZBRODNIAMI NA DZIECIACH.  Czy widzicie, jak toczy się kula śnieżna, której nie da się już zatrzymać!

Po opublikowaniu tu kilku postów Q Anona, nagle pokazały się komentarze nowych trolli atakujących Q Anona, mnie i nawet Kobrę.  Oznacza to, że kabał robi się naprawdę nerwowy.

Trolle zarzucają mi, że byłam kiedyś pro Obama.  Jak kilkakrotnie już pisałam w przeszłości: Tak jak miliony ludzi na świecie miałam nadzieję, że Obama będzie tym co poprowadzi świat do wyzwolenia.  Podczas nowych ujawnień i budzenia się okazało się, że to były fałszywe mrzonki.  W listopadzie 2008 roku nawet na niego głosowałam.  Na szczęście było to w Teksasie i mój głos nie miał znaczenia.  Artykuły i przekazy „pro Obama” zostały na tym blogu dawno usunięte.

Ten blog nie jest polityczny, ale wpierający ruch w stronę wyzwolenia świata z niewoli ciemnych i cieszy mnie, że każdy dzień przynosi nowe rewelacje i nowe ujawnienia.

Wszystkich nowych trolli informuję, że jeżeli nie będziecie stosować się do reguł komentowania, opisanych w zakładce, wasze posty będą przeznaczone na zawsze do spamu. Licznego spamu pozbywam się za jednym naciśnięciem co jakiś czas bez czytania.  Piszecie na własne ryzyko.

Poniżej zamieszczam ponownie moje dwa ostatnie komentarze wyjaśniające więcej. Ponieważ nie było oddźwięku, myślę, że nie zostały przez niektórych zauważone:

Odpowiedź dla IndaFog, 18 czerwca

Ja też czuję się skołowana.

Nie jesteś sama. Sprawy wydarzają się i zmieniają się na świecie w zawrotnym tempie. Ja tez czuję się czasem skołowana.

Nowe postacie jak Q, dużo polityki. Osoby które sprawują reżim, znęcają się nad Gają, nad wszelkimi zwierzętami nie mówiąc o ludziach (Kim, Putin) nagle są wspaniali.

Polityka Putina i Trumpa i innych polega na oczyszczaniu bagna z pajęczyny satanistów. Jest to proces, który wymaga cierpliwości. Ja widzę to wyraźnie i nie mam wątpliwości, ale Ty nie musisz w nic wierzyć, po prostu obserwuj. Jeśli masz pytania poszukuj, czytaj, analizuj i medytuj i otrzymasz odpowiedzi. O Płn Korei przeczytaj jeszcze raz w powyższym artykule. Nie dziwię się, słuchałaś o okropnościach Kima w korporacyjnych mediach przez tyle lat. Trudno nagle uwierzyć, ze Kim był zakładnikiem ciemnych generałów i skorumpowanego CIA.

Coraz mniej Kobry a więcej jakiś nowych, nieznanych mi i przez to dziwnych dla mnie przekazów od Q

Umieszczam artykuły Kobry jak zawsze. Wygląda na to, ze mniej pisze.
Grupa Q jest rzecznikiem dowództwa pozytywnego wojska współpracującego z Białym Domem od października 2017. Miliony ludzi na całym świecie go czyta i interpretuje. Jest on w pewnym sensie początkiem rewolucji Wielkiego Przebudzenia. Których skrótów nie rozumiesz?

Odpowiedź dla Eli, 17 czerwca

Czy przeczytałaś ostatnie artykuły, często poparte linkami? Nie jest fair wpaść na czyjś blog z takim tekstem bez sprawdzenia, czy zrobienia poszukiwania wcześniej.  Niestety to co tu przekazuję to jest tylko kilka kropel w morzu tego co się tak naprawdę dzieje publicznie i za kulisami. Musisz robić własne poszukiwania, tłumaczyć sobie liczne artykuły, słuchać wywiadów, itd., aby wiedzieć więcej dla własnego komfortu. Oglądanie kabalistycznej telewizji i czytanie ich prasy dokładnie zamydla obraz tego co się dzieje i powoduje u ludzi depresję i bezsilność. Tymi negatywnymi uczuciami karmią się satanistyczne elity.

Trump i am. pozytywne wojsko nie mogą wszystkiego zmienić w jednym dniu na całym świecie , gdyż opozycja jest jeszcze silna, ale robią doskonałe postępy. Przykłady są przytoczone tu w artykułach. Warto je przestudiować i przemyśleć. Czasem pewne decyzje mogą wydawać się niekorzystne ze względu na złożoną sytuację, gdyż niebezpieczny kabał nie przebiera w środkach. Czy to ma sens? Ktoś powiedział, że gdyby pozytywne wojsko teraz usunęło wszystkich winnych z rządu amerykańskiego, cały rząd by się zawalił, gdyż tych winnych jest ok 80%. Działanie musi być metodyczne, bardzo dobrze przemyślane. Następny jest Iran. Według źródeł, Europa będzie niestety ostatnia. Szach mat będzie po stronie Światła.
Te epokowe zmiany, w tej chwili zachodzące, mogą potrwać jeszcze kilka lat, gdyż
pajęczyna ciemnych elit jest mocno zarzucona na ten świat. Wszystko jest płynne i zmienne z sekundy na sekundę, dlatego tak ważne są pozytywne wibracje każdego z nas.
I tak, zgadzam się z Tobą, aby weryfikować i nie wierzyć na słowo.
I tak, z powodu tych zmian mój entuzjazm rośnie każdego dnia, czego wszystkim życzę. I będę nadal dostarczać pokrzepiających informacji z wiarygodnych źródeł, kierowana wyższym Sercem i intuicją. kr

Moich kilka myśli na temat Fulforda i Kobry

.

Ostatnie artykuły Kobry zrobiły trochę zamieszania w społeczności ludzi Światła, którzy szukają klarowności.  Kobra przez lata przysporzył się do przebudzenia wielu osób i dostarczył nam wiele cennych informacji.  I jestem mu za to bardzo wdzięczna.  Próby jego zniesławienia przez ciemne siły są niestrudzone.  Nic nowego, wszyscy wojownicy Światła , którzy mają wielkie znaczenie w usuwaniu kabalistycznych sił są szykanowani przez trollów, zabijani itp.  Nawet Ben Fulford  nie zaoszczędził Kobrze okrutnego ataku porównując oczyszczający prysznic przed wejściem do Ruchu Oporu do obozów koncentracyjnych.  A tak naprawdę,  ile Fulford  wie o działalności Kobry na rzecz Światła?

W swoich raportach przez lata Fulford umieszcza nie tylko w większości wyjaśniające, polityczne informacje, ale i wiele dezinformacji na temat sytuacji i innych osób.  Nawet w ostatnim,  podważanie intencji  Prezydenta Trumpa.  Nigdy nie widziałam, aby swoje błędy prostował, wyjaśniał lub kogoś przepraszał.  Pytania nasuwają się samoistnie. W jakim celu to robi?  Może, abyśmy nie byli zbyt entuzjastyczni z powodu ostatnich widocznych, fantastycznych zmian na świecie na rzecz pokoju (PK, Iran i wiele innych).  Może chce nas upewnić, że tak naprawdę wszystko jest po staremu i w istocie będzie tak jak zawsze było, bez nadziei w tym ziemskim więzieniu.  Dlatego do dzisiaj nie jestem pewna, czy Fulford jest „kontrolowaną opozycją”, czyli agentem kabała, czy działa dla dobra ludzkości.

Ostatnich artykułów Kobry nie zamieściłam na moim blogu, ponieważ miałam kilka niewyjaśnionych pytań, choć jak najbardziej wierzę, że intencje Kobry są dobre. Poniższe urywki z komentarza na blogu Kobry odzwierciedlają moje wątpliwości:

„Moje pierwsze myśli są, dlaczego to wszystko będzie otoczone tajemnicą?  Dlaczego tylko 5-15 minut na podjęcie takiej monumentalnej decyzji bez wiedzy na temat, aby przemyśleć  tę decyzję?  Dlaczego stracony kontakt z bliskimi?  A jeśli ktoś „już” podjął tę decyzję przed przyjściem na Ziemię w tym życiu, to dlaczego formalność wyboru teraz?  I dlaczego  upubliczniać to szeroko i daleko, gdy tylko stosunkowo „bardzo nieliczni” mają to szczególne przeznaczenie, dharmę i powołanie?  Jaki jest cel lub powód, aby teraz przyłączyć się do Ruchu Oporu?  Czy proces rekrutacji nie trwa już od 26 000 lat?  Dlaczego Opór i / lub inne inteligencje galaktyczne potrzebują WIĘKSZEJ populacji ludzkiej w Ruchu Oporu w obecnym czasie? Jak można się o tym dowiedzieć?

Czy nie sensowniej byłoby, aby ludzie, którzy mają zaproszenie do opuszczenia Ziemi i przyłączenia się do Ruchu Oporu zrobiliby to cicho i prywatnie?

Dla mnie ta publikacja wywołuje więcej strachu i niepewności niż Miłości i Pokoju.

Ci ludzie nie będą w stanie powrócić na Ziemię, aż do Wydarzenia.  Wydarzenie może nastąpić teraz lub może za wiele lat.  Nawet samo Wydarzenie NIE musi się odbyć tak, jak Kobra opisał to jako Przełom Kompresji.  Dlaczego?  Ponieważ nikt nie ma pełnej historii, pełnej inteligencji poza Najwyższym Źródłem, „Bogiem”.

Jest więcej powodów, dla których nie powinno się przyjąć zaproszenia (oczywiście jeśli ktoś jest zaproszony w pierwszej kolejności!), niż szybko podjąć decyzję o przyjęciu zaproszenia.

Ktoś może tylko podjąć tę decyzję na podstawie swojej intuicji, swojej wewnętrznej wiedzy.  Więc po co to cale zamieszanie?  Po prostu niech Ruch skontaktuje się z odpowiednimi duszami  i zakończy ten proces rekrutacji.  Naprawdę nie rozumiem ogłaszania tego tak szeroko na blogu Kobry.”

Przetłumaczone artykuły, do których się odnoszę  znajdziecie w Internecie: FB, Kochane Zdrowie, Meditation539, itd.

 

 

 

 

 

 

 

Previous Older Entries

PRAWA AUTORSKIE Copyright (C) by Krystal Freeman 2010. Do wszystkich przeze mnie przetłumaczonych tekstów na tym blogu, chyba, że zaznaczono inaczej. Rozpowszechnianie moich tekstów jest dozwolone i mile widziane pod warunkiem podania linku do oryginalnego tekstu na moim blogu i bez zmian tekstu.