Odwoływanie umów, cz.2

.

Miła niespodzianka, Anna Euleya podzieliła się dziś swoim tłumaczeniem tego artykułu, dzięki Aniu.  Oto druga jego część – kr

.

Odwoływanie umów

Jest to procedura, którą się posługuję i podzielę się nią z innymi, aby wyczyścili swoje umowy.  Kłamiarchia ukrywa kopie tych umów w różnych światach, więc szczegółowe podejście jest ważne podczas tej procedury.  Jest również ważne, abyście włączyli do działania swoją Niezależną, Wewnętrzną Jaźń (Wyższe Ja, Boska Wewnętrzna Jaźń itd.) i żeby ta procedura stała się waszą własną procedurą.  Samo odczytywanie odwołanie nie sprawi, że robota będzie wykonana.  Powinniśmy być nieustannie włączeni w tę procedurę, używając siły naszej woli, aby skutkowały zmianami, jakich pragniemy.

Odkryłem, że kiedy jakaś osoba zaczyna odwoływać umowy, z czasem staje się to łatwiejsze w głębszym dokopywaniu się i znalezieniu większej ich ilości.  Bądźcie świadomi, że te umowy są często podzielone na różne fragmenty, aby trudniej było je znaleźć.   Na przykład, mogą to być umowy, że będziecie mieli trudne relacje miłosne, trudne relacje z rodzicami, z rodzeństwem, z przyjaciółmi, etc.  Wszystkie one są różnymi „skupiskami umów”, które powinny być wyszczególnione i usunięte w trakcie oddzielnych procedur.

Tak więc nie martwcie się o to, że nie od razu odrzucicie wszystkie umowy.  Nie spieszcie się i pracujcie nad nimi codziennie, kiedy poczujecie ich wpływ na was.  Procedura nakreślona poniżej opiera się na Systemie Samoczyszczenia – Poziom 1 i Poziom 2 [linki w jęz. angielskim – kr], które kształtują podstawę pod czyszczącą energie pracę, jaką wykonuję.

  • Stań w mocy swojej Suwerenności Boskiej Wewnętrznej Jaźni.  Rozszerz światło swojej Boskiej Wewnętrznej Jaźni/Wyższego Ja z twojego serca, otaczając swe ciało w sferze Serca suwerenną energią.
  • Połącz się z rdzeniem Ziemi, Rdzeniem Galaktyki, Nieskończonym Źródłem i Mocami Boskiego Źródła Światła.
  • Poproś Galaktyczną Próżnię [‚odkurzacz’ – kr], aby była gotowa usunąć wszystko do Rdzenia Galaktyki. (Jest to chmura galaktycznej rdzennej energii, która wciąga wszystko, co powinno być usunięte i przemienione).
  • Przywołaj wszystkie umowy odnoszące się do „odczuwania, że jest się ofiarą” (lub kimś takim) na tej linii czasowej i wszystkich innych liniach czasowych w przeszłości, teraźniejszości i przyszłości i we wszystkich wymiarach, gęstościach, poziomach, sferach i rzeczywistościach.
  • Wywołaj wszystkie odnowione klauzule, kopie, kopie zapasowe, lustrzane odbicia, kopie kontrahenta itd. tychże umów.
  • Złóż oświadczenie: „Na mocy Wewnętrznego Upoważnienia mojej suwerennej Jaźni, deklaruję, że WSZYSTKIE te umowy są nieważne. Odwołuję WSZYSTKIE te umowy, jak również wszystkie kopie kontrahenta, odnowione klauzule, duplikaty, kopie zapasowe, lustrzane odbicia, etc. wszystkich tych poprzednio wymienionych”.
  • Obwieść: „Domagam się z powrotem CAŁEJ mojej energii, która weszła w te umowy”.  Kiedy twoje energie, esencje, fragmenty duszy etc. powrócą do ciebie, zintegruj je ponownie poprzez centrum twojego serca.
  • Wydaj polecenie: „Wysyłam wszystkie te umowy i wszystkie aspekty poprzednio wymienione do Próżni Galaktycznej, aby zostały przemienione w Rdzeniu Galaktycznym”.
  • Przywołaj wszystkie „kopie kontrahenta” tych umów i wyślij je do galaktycznej próżni, aby zostały przemienione. Są to kopie umów trzymane przez pasożytnicze istoty, które wyciągają niewielkie ilości twojej energii za pośrednictwem tych umów.  Niektóre z tych istot mogą rościć sobie prawo do nazywania ich „panami” karmy, po to, by sprawować nad tobą władzę.  Nie wierz w żadne z ich kłamstw.
  • Powiedz tym demiurgicznym istotom:   „Jestem niezależny.  Wy, wszystkie te pasożytnicze istoty występujące jako ‘kontrahenci’ macie ZABRONIONE  JAKIEKOLWIEK ponowne wpływanie na moją energię.  Jeśli będziecie usiłowali pogwałcić moją suwerenną sferę energii, SIŁĄ wyślę was do Rdzenia Galaktyki, abyście zostali przemienieni. Skoro przemienienie jest najlepszą rzeczą, jaka kiedykolwiek wam się wydarzyła, jest to możliwe, że nie wyłonicie się, póki nie zostanie nic w waszych wnętrzach nic, co trzeba by uratować i przemienić.  Jesteście ostrzeżeni”.
  • Następnie ofiarujcie tym demiurgicznym istotom – kontrahentom sposobność, by wstąpiły w galaktyczną próżnię, by zostały wzięte do Rdzenia Galaktyki i przemienione.  Niektórzy z nich przyjmą tę sposobność, tym samym uwalniając się od kontroli demiurgów i zniewolenia hierarchicznego.
  • Złóż deklarację: „Usuwam WSZYSTKIE wdrukowania, implanty, nakładki, przekonania, sposoby postrzegania, postawy, tożsamości, zamrożone emocje etc. odnoszące się do tych umów”.   Poproś swoje Boskie Wewnętrzne Ja, aby pokierowało Galaktyczną Próżnię poprzez twój nieświadomy umysł, podświadomy umysł i przez wszystkie twoje sfery świadomości, aby usunąć wszystkie te komponenty oraz jeszcze inne, które są związane z tymi umowami.
  • Następnie rozszerz Światło twojej Prawdziwej, Niezależnej Wewnętrznej Jaźni, aby wypełniło wszystkie obszary, które wyczyściłeś. Pozwoli to Prawdzie, w której rzeczywiście jesteś, zastąpić fałszywe konstrukcje, które zostały usunięte.
  • Przywołaj i przywróć oryginalną umowę, którą zawarłeś z Nieskończonym Źródłem, że będziesz wcielał się w trudnych światach i niósł Światło Źródła w swojej inkarnacji.  Niech kochające moce połączone z tą oryginalną umową, rozwiążą wszelkie pozostałe konstrukcje związane z tymi starymi, sztucznie narzuconymi umowami.
  • Najważniejszą częścią tego wszystkiego jest nasza WOLA, aby to się stało. Rozgniewaj się trochę, jeśli tego potrzebujesz, wykorzystaj słuszne oburzenie, które nosisz w sobie i użyj SIŁY swojej WOLI.
  • Często wyrażaj afirmacje: „Jestem niezależny i nikomu nie wolno pobierać mojej energii”.
    „Jestem niezależny i żadna istota i nie-istota nie ma prawa naruszać mojej suwerennej przestrzeni”.
  • .

Galaktyczna Próżnia (‚odkurzacz’)

Jest to narzędzie, którym się posługuję codziennie, podczas usuwania ograniczających energii, obrony moich suwerennych granic energii, jak również służy mi ono jako pomoc dla klientów, by robili to samo.  Każdy myślokształt, eteryczny implant lub bezduszna istota umieszczona w próżni jest zabierana do Rdzenia Galaktyki, aby zostać przemieniona, oczyszczona ze swych ciemności i rehabilitowana lub rozproszona ponownie do podstawowej energii (zniszczona). 
Każdy wynik jest w porządku ze mną, chociaż moją intencją jest, aby wyłoniły się jako uzdrowione, zdrowe istoty, które ponownie mogą stać się produktywnymi członkami wszechświata. To, czy jakaś istota jest uzdrowiona i przywrócona, czy zniszczona, pozostaje pomiędzy nią a Źródłem.  Ja nie podejmuję tej decyzji, ja po prostu służę jako galaktyczny przewód, który wysyła tę istotę, by przejrzała się w Galaktycznym Zwierciadle, wzięła odpowiedzialność za swoje działania i pełna nadziei uzdrowiła się i uzyskała zdrowie psychiczne.

Jednokrotnie przestrzegam te istoty, że NIE mają pozwolenia na naruszanie mojej suwerennej energii, i że powinny odejść, bo inaczej posłużę się siłami obronnymi, aby wysłać je do Rdzenia Galaktyki.  Większość z nich zrobi przedstawienie, żeby zostać i będą starać się wysłać z siebie energetyczną sondę lub „wyczuwacza”, by kontynuować swój program.  Kiedy wyczuwam to, idę do źródła wtargnięcia wraz z licznymi galaktycznymi odkurzaczami, i „sprzątam dom”.


Połowa tych pasożytów, istot demiurgicznych, może być przywrócona i przemieniona do stanu duchowego zdrowia, bycia produktywnymi członkami wolnego Wszechświata.
  Jest to rzeczywiście całkiem dobra proporcja, zważywszy na to, jak dalece zaszły te istoty w strach, niepoczytalność, kontrolę, zniewolenie, nadużycie, manipulację, zniszczenie i hierarchię.

 

Prawo Uniwersalne i Siły obronne

W większości doktryn New Age, brane jest pod uwagę to, co „nie-duchowe” lub „nierozwijające się”, by chociażby rozważyć użycie sił obronnych.   Od dobrego uczestnika tego ruchu oczekuje się, że pozwoli on ludziom i pasożytniczym istotom chodzić po sobie, okradać się, pobierać energię, manipulować nim, zakładać mu implanty i krzywdzić go na wszelkie wybrane sposoby.  Nie tylko to, lecz powinni oni też tłumić w sobie wszelkie „negatywne emocje”, żeby być zasadniczo „szczęśliwymi ofiarami” takich nadużyć. To manipulatorskie, zwodnicze „nauczanie” pochodzi z fałszywego światła i nic nie może być dalej od rzeczywistej prawdy.

Pierwsze Prawo Uniwersalne jest bardzo proste:  Wszystkie istoty są niezależne i mają wolną wolę, aby wyrażać swoje kreatywne impulsy w każdy sposób, jaki wybiorą, lecz żadna istota nie ma prawa do naruszania lub krzywdzenia innych.

Następstwo tego prawa również jest bardzo proste: Ponieważ wszystkie istoty są niezależne, mają prawo do obrony siebie przed krzywdzeniem, stosując poziom siły, jaki jest potrzebny, aby powstrzymać naruszenie, zanim się wydarzy.  Nawet jeśli skutkuje to zniszczeniem tego, który narusza harmonię.

Zniewolenie i oszustwo Duchowej Kłamarchii jest wyraźnym, totalnym pogwałceniem praw Wszechświata. Unikają konsekwencji Naturalnego „Prawa Przyciągania”, które odzwierciedla i zwraca istotom ich działania, wymuszając i manipulując innymi istotami, aby zgodziły się na stanie się ofiarami i zniewolenie, jak również przekonując inne istoty, aby wzięły odpowiedzialność za swoje zbrodnie poprzez przeniesienie karmy.

Demiurgowie mają przewidziane wiele poziomów oszustwa w ramach WIELKIEGO KŁAMSTWA, że jesteśmy oddzieleni od Nieskończonego Źródła. Istoty fałszywego światła budują potem na tym kłamstwie, przekonując istoty, że Prawo Uniwersalne nie istnieje, że jednostki nie mają przyrodzonego im prawa do samo-obrony, że muszą one poddawać się „władzy” Łajna Karmy, i że ludzie muszą czcić psychopatycznego demiurga i jego „anielskie” istoty, po to, aby pewnego dnia być nagrodzeni wejściem do „królestwa bożego”.

Rzeczywista prawda jest taka, że my NIGDY nie byliśmy oddzieleni od Nieskończonego Źródła, jako że jest to z metafizycznego punktu widzenia niemożliwe. Istota może zdecydować, że będzie ignorować to połączenie, wierzyć, że go nie ma, a nawet uważać, że jest ono zerwane, lecz wiara w kłamstwo nie uczyni go prawdą, ponieważ Prawda (z dużej litery) nie jest względna.

Wyobraźcie sobie taki metaforyczny przykład: grupa ludzkich istot zdecydowała się odłączyć się od atmosfery poprzez oddychanie powietrzem tylko przez akwalungi.  Czy są oni naprawdę oddzieleni od atmosfery?  Nie.  Jedynie egzystują w atmosferze, nawet jeśli oddychają pozornie oddzieleni od źródła powietrza.

Niemniej jednak istoty demiurgiczne są w pełni przekonane do swych własnych iluzji oddzielenia od Źródła a zatem muszą znaleźć alternatywne źródło energii, które czerpią z ludzkości, w postaci czci, adoracji, wierzeń, kontraktów, zboczonej seksualności, oszustwa, pomieszania, apatii, zmagania, cierpienia, bólu, nienawiści, śmierci,  etc.  (Przechodząc w tym przykładzie po spektrum od energetycznego „jedzenia dla smakoszy” do „śmieciowego jedzenia” dla istot pasożytniczych).
OSTATNIĄ rzeczą, jakiej kłamiarchia chce, to dojście ludzkości do zrozumienia Prawa Uniwersalnego oraz faktu, jak dokładnie zostaliśmy zniewoleni przez oszustwa.

W MOMENCIE, gdy  zadeklarujemy: „ Jestem niezależny i ŻADNA istota nie ma ŻADNEGO prawa, by zabierać mi energię: ta ich gra zmienia się radykalnie. Od tej przestrzeni poznania, że jesteśmy Niezależnymi Indywidualizacjami Źródła, możemy wdrażać nasze Niezależne Prawa, włączając właściwe użycie sił obronnych.


Dobro i zło

Innymi naukami fałszywego światła, które zainfekowały ruch New Age jest to, że żadna rzecz nie jest ani dobra, ani zła, że wszystko jest zaledwie doświadczeniem, które jest po to, abyśmy nauczyli się pewnych lekcji.  Chociaż jest to prawdą, że możemy nauczyć się bezcennych lekcji z trudnych okoliczności, nie oznacza to, że jest to konieczne lub pożądane, abyśmy nadal byli uciskani, manipulowani, implantowani, oszukiwani, zniewoleni i okradani z energii.  Są to doświadczenia, przez które ludzka rasa przeszła już za dużo.
Wraz ze zrozumieniem Praw Uniwersalnych możemy zaobserwować, że jest to z natury złe, by krzywdzić inną istotę, która nie zrobiła nic, by krzywdzić nas.  Możemy również zrozumieć, że pracując razem i współpracując z innymi robimy najwłaściwszą rzecz, jaką można zrobić.

Te proste pojęcia powinny być postrzegane przez nas po to, abyśmy uwolnili swoje umysły od pokrętnej „logiki” prezentowanej w naukach New Age, które każą nam wierzyć, że ta nieprawdopodobna ilość cierpienia zadanego ludzkości jest w całości naszą robotą, i że jest również cudownym doświadczeniem uczenia się, więc nie powinniśmy podejmować żadnych działań, aby pomóc innym złagodzić ich cierpienie. 

Czy niewolnicy Afroamerykańscy mieli cudowne, nauczające doświadczenia?   A co na temat irlandzkich i szkockich służących, jacy byli przed nimi?  A co powiecie o średniowiecznych chłopach, którzy mogli być zgładzeni z powodu kaprysu króla lub jednego z jego sługusów?   Nie, ci ludzie wyraźnie byli zniewoleni, co łatwo można rozpoznać jako coś, czego nie powinno się robić.

Podobnie, cała ludzkość nie ma cudownych doświadczeń nauczających, kiedy jest zniewolona przez zdemoralizowanych demiurgów z kłamiarchii. Jednego uczymy się na pewno: jak deklarować naszą Suwerenność i przestać być niewolnikami.  No tak, wielu z nas nimi jest.  🙂

.

Hierarchia

Jednym z głównych korzeni tych światowych i metafizycznych problemów jest pojęcie hierarchii.  Gdziekolwiek patrzymy w świecie, mamy (zwykle dominujący na zły sposób) hierarchiczny system organizacji. Hierarchia jest podstępnym, odbierającym moc systemem władzy, posłuszeństwa i zniewolenia, który MUSIMY przemienić, aby zacząć uzdrawiać siebie i nasz świat.
Podobnie, musimy przemienić „duchowe” hierarchie, które sprzyjają zniewoleniu, poddaństwu i ślepemu posłuszeństwu.

Zdemoralizowany demiurg i jego sługusy – archontowie -anioły, podróbki wzniesionych mistrzów, negatywne istoty pozaziemskie (ET), demony, etc. są ostateczną reprezentacją zdegenerowanej hierarchii, która pożera siły życiowe i pozostawia w efekcie jedynie zniszczenie.

Przemienianie metafizycznej hierarchii jest procesem samo-wyzwolenia/oczyszczenia, gromadzenia wiedzy o sobie, gromadzenia wiedzy o Wszechświecie i Ziemskich Prawach naturalnych oraz wdrażania naszej Niezależnej Woli.

Po pierwsze, mamy na wskroś wiedzieć, że jesteśmy w pełni połączonymi rozszerzeniami Boskiego Nieskończonego Źródła wszelkiego stworzenia.  Kiedy to wiemy, nie tylko z poziomu intelektualnego, uświadamiamy sobie, że NIE ma prawowitej władzy na zewnątrz nas. Jest tylko wewnętrzna władza i samo-zarządzanie, które, kiedy jest prowadzone ze zrozumieniem Uniwersalnych Praw, zabrania nam podżegania do działań, które krzywdziłyby innych.

Oświecone samo-zarządzanie i stosowanie się do Uniwersalnych Praw jest podstawą dla wolnego społeczeństwa.   Tylko z tego założenia będziemy mogli unikać pułapek ego sprawowania „władzy” nad innymi, aby kontrolować ich i regulować ich zachowania.

Tylko poprzez Oświecone Samo-Zarządzanie będziemy zdolni wybudować w pełni nowy typ społeczeństwa, które samo się organizuje, aby rozwiązywać problemy i widzieć potrzeby wielu jako prawdziwy wyraz pragnienia, by współpracować i uczynić świat, który daje korzyści każdemu. Powinien to być stale rozwijający się, współtwórczy proces, który będziemy nieustannie odkrywać, w miarę właczania się w niego.

Każda idea powinna być przetestowana i zastosowana tam, gdzie jest życzenie, by ją przyjąć, na sposób otwartego źródła, poprzez dobrowolne uczestnictwo wszystkich zaangażowanych jednostek w samo-organizującym się procesie, bez hierarchii, na jednym poziomie.  Wymaga to całkiem nowych sposobów myślenia, organizowania i podejmowania działań, a wszystkie stare modele centralizowania, ściągające w dół autorytety powinny być odrzucone, ponieważ kiedy już widzimy, wszelkie dążenia do narzucenia całemu światu pojedynczego, „najlepszego systemu” zawsze skutkuje to uciskiem i ostatecznie poniesie porażkę.  

Mamy w sobie potencjał, aby UWOLNIĆ każdą pojedynczą ludzką istotę od kajdan zniewalającego systemu hierarchii i zewnętrznej władzy, by pracować razem i tworzyć rozwiązania, które zaspokoją podstawowe potrzeby zaopatrzenia w żywność, wodę, elektryczność, schronienie, odzież, transport i wiedzę KAŻDEMU na tej planecie. Tworzenie samo-generujących się systemów, dla wsparcia wszystkich tych potrzeb jest całkowicie osiągalne, lecz tylko wtedy, gdy możemy współpracować jako niezależne jednostki, które respektują prawa i granice innych.

Taka przemiana w naszym świecie zależy od nas wszystkich, od naszej wiedzy, że jesteśmy Suwerenni, abyśmy ogłosili naszą Suwerenność, zniszczyli nasze niewolnicze oprogramowanie, a następnie pracowali w kooperacji jako suwerenne istoty, ze wspólnym celem, jakim jest maksymalne umocnienie każdego, kto mieszka na tej planecie.

Ogłoszenie suwerenności

Proces ogłaszania Suwerenności i usuwanie fałszywego oprogramowania, które było wdrukowane w naszą psychikę z wielowymiarowych poziomów kontroli wymaga czasu i konkretnego wysiłku.  Powinniśmy codziennie głosić: „Jestem niezależny, jestem wolny. Tylko *ja* mogę zarządzać sobą”. (Lub możesz to wyrazić w jakikolwiek inny sposób, gdyż w końcu jesteś niezależny 🙂 

Powinniśmy również wdrożyć się w samo-oczyszczające prace, wymagając odwołania wszelkich umów, które poczyniliśmy, również świadomie lub podświadomie, by oddać naszą moc zewnętrznej władzy, aby doświadczać niepotrzebnego cierpienia lub ograniczeń, aby nosić „karmiczne” brzemię, które NIE jest naszym brzemieniem, etc.  Nie jest to szybki proces, a ja codziennie przerabiam swoją wersję.

Kłamiarchia NIE respektuje wolnej woli, zdrowych granic czy twojego prawa do powiedzenia im: NIE. Używają każdego możliwego typu manipulacji, przymusu i jawnej siły, by działać na swój sposób.  Tak oto pracują istoty patriarchalne- hierarchiczne.  (Zauważcie podobieństwo w słowach: hierarchia i patriarcha oraz wpływ archontów).  Ta agresywna, dominująca energia patriarchalna usiłuje kontrolować każdy aspekt egzystencji każdej istoty, zabierając i niszcząc wszystko, co tylko możliwe.

Jest to prezentowane fizycznie (poniżej) poprzez skorumpowane hierarchiczne rządy, sekretne stowarzyszenia i korporacje eksploatujące ludzi i środowisko.  Jest to reprezentowane metafizycznie (powyżej) poprzez skorumpowanego demiurga i jego legion zniewolonych, którzy zniewalają innych, wśród których Łajdaki Karmy są po prostu częścią kontrolnej sieci.

Oto dlaczego jest tak ważne, by przypomnieć tym nieznośnym „panom” karmy i WSZYSTKIM demiurgicznym pasożytom, że jesteście Suwerenni i jesteście gotowi na działanie, aby poprzeć suwerenną mocą swoje deklaracje.  Oni nie przemawiają językiem miłości, co oznacza, że my powinniśmy użyć nieco siły, aby dać im do zrozumienia, co mamy na myśli.

Jak ja to widzę …

Trudno jest odkrywać te rzeczy i patrzeć w oblicza najbardziej złowieszczych istot we wszechświecie i mówić im, że jestem Suwerenny i NIE pozwolę im mnie pogwałcać. Paradoksalnie, na pewien sposób, jest to nawet dużo trudniejsze, kiedy dzielimy się publicznie tymi rewelacjami.

Tak wielu ludzi kompletnie jest oddanych swemu fałszywemu światłu, „wzniesionym mistrzom, negatywnym pozaziemskim istotom i aniołom”, którzy mówią im, co mają robić, jak myśleć i jak żyć, do tego stopnia że atakują mnie za sprowadzanie tych rewelacyjnych informacji na widok publiczny.
Tym ludziom powiem po prostu: Wierzcie w to, w co chcecie wierzyć, lecz ja zamierzam nadal pracować nad POZNAWANIEM PRAWDY i podejmowaniem właściwych DZIAŁAŃ, aby naprawić zło, które zostało wyrządzone ludzkości przez te właśnie istoty, którym oddaliście swoją moc.

Zdecydowałem, że opowiem się za Prawdą jako Istota Suwerenna, wraz z (a nie poniżej) z Suwerennymi Istotami z Wolnego Wszechświata, które podejmują działanie, by przeciwstawić się wszelkim formom oszukiwania, pasożytnictwa i zniewolenia.

Dziękuję tym z was, którzy opowiadacie się wraz ze mną i podejmujecie działania wraz z nami.

Wiele miłości – Cameron Day, 21 listopada 2013

http://www.ascensionhelp.com/blog/2013/11/21/tell-the-lords-of-karma-that-you-are-sovereign-no-longer-a-lightworker-part-2/

GeniusBrainPower.com


Tłum. Anna Euleya  http://jagathon8.blogspot.com/

62 komentarze (+add yours?)

  1. M
    Kwi 20, 2015 @ 14:49:37

    Super. Odwolalam. Teraz mam koszmary od dwoch tygodni. A dzis w nocy cos probowalo sie wbic w moje cialo podczas snu. W snie sie zgodzilam a nawet ucieszylam (nie wiem dlaczego, moze moja wola zostala oslabiona i zmanipulowana) ale jak to cos zaczelo mnie ogarniac to juz wiedzialam, ze cos jest nie tak. Odzyskalam pelnie swiadomosci jak zaczal mi sie szum w uszach i wiedzialam, z za chwile wyjde z ciala. Sprzeciwilam sie cala swoja moca i cala akcja ustala. Natomiast nie chce wiecej takich doswiadczen ani koszmarow. Nie wiem co mam zrobic. I jakiej ochrony uzyc, zeby sie przed ty obronic? Swiedlow mowi o fioletowej podwojnej piramidzie (dwie placzone w ksztalcie diamentu) ale nie wiem czy moge temu zaufac. Jest bardzo duzo dezinformacji na ten temat. Nie chcialabym uzyc symbolu, ktory przyciagnie wiecej niebezpiecznych rzeczy.

    M, nie ustępuj z odwoływaniem. Jeden raz często nie wystarczy. Bądź bardzo stanowcza i nieugięta i chroń swoją świętą przestrzeń Światłem i intencją. Jeśli nie ustępują, to liczą na Twoją słabość. Zapowiedz im, ze odeślesz ich do Centralnego Światła na rehabilitację, jeśli Cię nie zostawią w spokoju. Czasem są do nas poprzyczepiane różne fragmenty negatywnych dusz i zazwyczaj zajmuje trochę więcej czasu, aby je od siebie odesłać. Miej intencję, ze TYLKO Twój duch może zamieszkiwać Twoje ciało i nikt inny, bo jest ono Twoją własnością. W artykule ‚Ochrona’ jest dobra metoda pośród wielu innych. Pytaj swoje Wyższe Ja, która metoda jest dla Ciebie najlepsza. Powodzenia w odzyskiwaniu swojej suwerenności. ❤ kr

  2. Moka
    Mar 27, 2015 @ 23:42:21

    Mam pytania: 1. A czy takie odwoływanie umów nie jest niebezpieczne? tzn. w normalnym życiu jak sie zrywa umowę (nawet w niej to jest napisane) to sie ponosi straszne konsekwencje (kary, itp. za zerwanie) – czy to nie będzie nas więcej jeszcze kosztowało? 2. Z jakiegoś powodu zgodziliśmy się na zawarcie takich umów – pewnie w jakimś celu je podpisywaliśmy… więc czy robiliśmy to wbrew swojej woli/ zahipnotyzowani?

    • krystal28
      Mar 28, 2015 @ 02:54:53

      Droga Moka, Jako istota suwerenna masz daną od Pierwotnego Źródła wolną wolę. Tę wolę pogwałcają ciemni w tym Matriksie za Twoją zgodą, jeśli dasz się nabrać na ich argumenty i kłamstwa i wejdziesz z nimi w kontrakty przed urodzeniem. Tak, oni muszą mieć kontrakty, gdyż bez nich ponoszą poważne konsekwencje za łamanie kosmicznych praw. Jeśli zerwiesz umowy, tzn. że ciemni nie mogą już rościć sobie do Ciebie praw. Jeśli odczuwasz strach przed zerwaniem kontraktów, to musisz być świadoma, że jesteś zaprogramowana na banie się i inne negatywne emocje i musisz to pokonać na drodze do wolności.

      Nie bój się pasożytów, gdyż w ten sposób dajesz im nad sobą jeszcze większą władzę. Zawsze utrzymuj przy sobie obecność Boskiej Matki lub innej wybranej istoty prawdziwego Światła. Najszybszy rezultat miałam z odwołaniem kontraktu na okradanie mnie z energii podczas mar nocnych. Żadna medytacja, żadne modlitwy nie miały takiego natychmiastowego efektu. Oczywiście tych kontraktów mamy wiele i każdy z nich musimy odwołać z osobna i czasem po kilka razy. Chroń wokoło siebie swoją świętą przestrzeń. Wiele znajdziesz pomocnych metod w kategorii „Techniki Medytacyjne”. Bądź silna i stanowcza, gdyż Światło jest po Twojej stronie ❤

      • Moka
        Mar 30, 2015 @ 00:31:43

        Dziękuję za odpowiedź, ale chyba pytałam o co innego: Ja może nie odczówam dużego lęku tylko staram się być zapobiegawcza – bym nie poniosła jeszcze gorszych kosekwencji tak jak firma, która sie nie wywiązuje z kontraktu i zrywa umowę to na ziemi musi ponieść konsekwencje w postaci kary pieniężnej – pomyślałam że może za tam w innej postaci. Bardziej chodzi mi o moje kosekwencje za zerwanie umowy, prawnie to się kara (tam może energetycznie czy ezoterycznie)

        Moka, z odwołania umów, w odpowiedni sposób, możesz tylko mieć korzyści – kr

  3. Jan
    Lu 04, 2015 @ 21:39:01

    Droga Krystal
    Mam do Ciebie takie pytanie – czy planujesz przetłumaczyć i zamieścić na swojej stronie raport od Cobry z 29-go stycznia oraz wywiad z Cobrą (chociaż fragmenty) z 20-go stycznia?
    Pozdrawiam serdecznie
    Janek

    tak Janku, po części. Może znajdą się ochotnicy (próbuję sobie stworzyć taki scenariusz 😉 ), aby mi w tym pomoc, gdyż inne obowiązki nie pozwalają mi obecnie na poświęcanie zbyt wiele czasu na tłumaczenie ❤ kr

  4. poranek
    Lu 03, 2015 @ 12:14:13

    Bo nawet,gdy ponuro jest, smutek zaciera już dłonie,wystarczy,ze uśmiechniesz się a serce z radoscią zapłonie:)

  5. poranek
    Lu 03, 2015 @ 12:07:35

    Zastanów się co poczujesz po przeczytaniu następującego stwierdzenia: skoro wszyscy ludzie, wszystkie istoty są Jednością i skoro w każdej żywej istocie przejawia się Stwórca oznacza to, że gdy krytykujesz i gdy w jakikolwiek sposób negatywnie oceniasz siebie czy kogoś innego wówczas umniejszasz wartość Boga przejawiającego się w tej istocie. Pamiętaj, że ludzie podświadomie, na poziomie energii reagują na sposób w jaki ich postrzegasz; reagują na twoje o nich wyobrażenia. Dlatego prawdziwym błogosławieństwem tak dla ciebie jak i dla innych jest gdy w każdym człowieku, w każdej istocie dostrzegasz emanację Stwórcy.

  6. noemi
    Lu 03, 2015 @ 11:46:06

    Bajka o „Stworzeniu”
    Dawno, dawno temu, tak bardzo dawno , że wszyscy nawet najstarsi, najmądrzejsi ludzie zapomnieli jak i co. Mądry bardzo i Twórczy ale też bardzo samotny Bóg patrzył na planetę. Ziemia ją nazwał. Planeta była rozległa, zielona, niebieska. Szumiała krystalicznie czystą wodą i pachniała łąkami pełnymi kwiatów i drzewami. I tylko Bóg patrzył na nią i podziwiał swoje dzieło. Na Ziemi były miejsca tam gdzie woda z ziemią się miesza wypełnione masą plastyczną, nazywaną dzisiaj gliną. Stwórca nacieszywszy oczy widokiem cudów natury siadł na brzegu, wziął garść gliny w ręce i glina ożyła w cieple jego dłoni. Zaczął ją ugniatać i na swoje podobieństwo tworzyć, lepić istoty. Pomyślał, że przestanie być taki sam jak palec, że towarzystwo, uczniów będzie miał, nauczy ich tego co sam potrafi a że znał swoją moc urzeczywistniania ulepił z gliny ludziki i wszystkie piękne były i po 5 końcówek miały oczywiście ani mniej ani więcej tylko 5…każdy kolejny ludzik wychodzący z pod zręcznych palców Boga był piękniejszy. Wszystkie lubiły się, razem ze Stwórcą zwiedzały Ziemię, podziwiały jej niezwykłe piękno, ucząc się tajemnic, które Stwórca przekazywał. Ludziki uwielbiały Go, we wszystkim ufały, o co poprosiły dostawały. Nie były ani kobietami ani mężczyznami. Bóg patrzył na swoje dzieło, na swoje podobieństwo w postaciach, które stworzył. Czuł, że coś jest nie tak, że czegoś brakuje tym istotom. Bóg kochał je one kochały Boga ale siebie wzajemnie nie darzyły podobnym uwielbieniem, nie tęskniły za sobą gdy były oddalone, nie wykazywały nadmiaru radości w chwili powrotu. Bóg posmutniał, oddalił się od swoich dzieł, siadł znów na brzegu ziemi i długo rozmyślał co zrobić aby idealnie całkowicie idealnie jego dzieło się prezentowało. Czuł w swoim boskim sercu, że tak jak jest pozostać nie może. Ludziki były podobne do siebie jak dwie krople wody choć było już tych kropel bardzo dużo to wciąż jak jedna i znów wziął do ręki glinę i zaczął rzeźbić i tworzyć ale każda kolejna istota była inna, jedna wysoka, następna niska, nosy większe i mniejsze im przylepiał, kształt oczu zmieniał i kolor włosów. Zaczęło być weselej, zabawniej. Stworzone istoty nadal wielbiły Boga i chętnie się uczyły ale nadal były wobec siebie zbyt obojętne jak na oczekiwania Boga. Oczekiwał, że siebie nawzajem będą tak kochać jak Jego przecież każdy z ludzików był wciąż podobny do niego Boga. W samotności pracując nad kolejną partią figurek doznał olśnienia i postanowił, że następne figurki ulepi idealne, że te poprzednie są piątkowe ale idealne, mistrzowskie powinny mieć końcówek 11 tak się stanie gdy z dwóch jedna powstanie. Miał otóż kolejne dwie figury, zgrabnie ukształtowane, prawie gotowe do ożywienia zaczął krążyć wokół nich i rozmyślać co zrobić, gdzie i jak dodać gdzie ująć aby nie rzucało się to zbytnio w oczy. Pomruczał pod boskim nosem, pomamrotał i doszedł do wniosku, że najlepiej będzie gdy w połowie długości jednej figurce doda drugiej zabierze gliny kawałek. Natworzył kolejnych figur i po dwie układał obok siebie. Następne dni pracowicie jednej figurce z pomiędzy nóg wyjmował glinę i przylepiał do drugiej figurki znów w połowie tam gdzie nogi się kończą i zaczyna tułów. Ożywił je, tchnął w nie oddech i patrzył co dalej będą robiły nowe zmodyfikowane z fantazją ludziki i trudno powiedzieć czy się zdziwił, raczej zrealizował swój zamiar ponieważ figurki tym razem zachowywały się inaczej. Nadal uczyły się chętnie, uwielbiały Boga i zachwycały pięknem otoczenia i sobą nawzajem, ale … okazało się, że szukają się, że lubią być ze sobą blisko te, które mają wspólny gliny kawałek, który w magiczny sposób ożywa, sztywnieje gdy jest obok miejsce do wypełnienia, w drugiej właściwej figurce, na niewłaściwy brak, nadmiar nie wykazuje reakcji. Stwórca klasnął w dłonie, zaczął radośnie pląsać, nucąc pieśń miłości bo oto stworzył, marzenie zrealizował wielkie swoje. Idealne figurki nazwał mężczyzna – liczba końcówek 6, nadmiar w postaci wskazówki pasujący tylko do jednej kobiety – tak nazwał drugą figurkę – liczba końcówek 5 i puste miejsce w niej na wskazówkę. Pierwsze partie nowych figurek były niezwykłe, bardzo się kochały i tęskniły za sobą będąc oddalone. Stwórca zwrócił uwagę, że u figurki mężczyzna nawet myśl o kobiecie, której ciała kawałek posiada, sprawia że wskazówka się pręży. Patrzył jak figurki z radością łączyły się ze sobą. Myśl Stwórcy i wyobraźnia szła daleko tam gdzie ludzików myśl nie sięgała jeszcze, On przewidział, że Jego figurki będą realizowały różne scenariusze, które sobie same wymyślą, że odejdą, że pogubią się i zapomną kto je stworzył i po co, że wymyślą sposoby na obejście myśli Boga, pogubione będą się szukały,łączyły bez ładu i składu. Myśl Stwórcy potężna postanowiła, że idealne figurki gdy się spotkają z połączeniem nie będą miały problemu, ani z odczuwaniem rozkoszy wskazówka wskaże miejsce i będzie gotowa do połączenia na samą myśl wytworzoną przez mężczyznę a połączenie nie będzie miało skutków w postaci maleńkich figurek zwanymi dziećmi. Każde inne, błędne tzw. połączenie aby było radosne wiele trudności wywoła i mimo, że figurki nauczą się technik wywołujących chwilową rozkosz będą odczuwały tęsknotę, niedosyt będzie im towarzyszył, będą na siebie krzyczały, odchodziły i posiadały małe figurki dzieci, które przyjdą po to aby rozdzielić to co nie powinno być razem. Do Raju idzie się we dwoje…

    • Elżbieta
      Lu 03, 2015 @ 19:00:38

      Kim Jesteś w Swojej Bajce,
      Stwórcą , który od Serca sie powiększał,
      I czy tak wielka Istote , Która w Sercu Jesteśmy,
      Mógł Ktoś zmanipulować,
      Ulepic w Postaci Ludzików,
      Gdy coraz bardziej I bardziej,
      łącze sie z Sobą w Sercu I przyjmuje wibracje od Siebie,
      Coraz Jaśniej Dostrzegam Przestrzeń wokół Siebie,
      http://www.jestemsoba8.blogspot.com
      I mam ochotę Kochac radowac sie,
      I z kazdym Przedłużeniem tego Stanu,
      Jest Mnie wiecej we Mnie,
      I kocham Siebie,
      Nie doczytałam twego tekstu,
      zerknęłam tylko na niektóre słowa.
      Odczuwam to odmienni wibracyjnie,
      To nie Jest połaczone z Moja przestrzenia,
      I Jest to moje Stwierdzenie,
      I niech zostanie ze mna,

  7. marcepan
    Lu 02, 2015 @ 20:27:04

    tak umowy są ważne ale. ale też uświadomienie sobie jak robią ludzi w kulki tymi przekazami wszystkimi. cała ta federacja. a czarni ciągle próbują wolne wywołać bo ludzie siedzą bez czynnie

  8. anaja
    Lu 02, 2015 @ 18:49:00

    Jednak chcemy odzyskać wolność i suwerenność ❤ 🙂
    http://kochanezdrowie.blogspot.com/2015/02/aneks-odwoywanie-umow-wersja.html

  9. krystal28
    Lu 02, 2015 @ 18:27:49

    Dwa statki kosmiczne, Vero Beach, Floryda, 27 stycznia 2015

  10. krystal28
    Lu 02, 2015 @ 18:10:07

    Zadowolony znaczy: zawarłem pokój sam ze sobą.
    Również z innymi, bez jakichkolwiek roszczeń.
    Nikt mi nie jest już nic winien.
    Zadowolony jestem w sobie, jestem przepełniony sobą i tym, co już mam.
    Kiedy jestem zadowolony, jestem spokojny…
    Zadowolony to znaczy, że jestem w harmonii.
    Zadowolony przyjmuję i daję, niczego nie wymagając.
    To, co do mnie przychodzi, może odejść. To, co odchodzi, pozwala czemuś do mnie przyjść….
    Zadowolona jest ta miłość we mnie, której wolno jest pozostać w połączeniu ze wszystkim takim, jakie ono jest.
    Zadowolony pozostaje przepełniony pokojem i miłością do wszystkich takich, jakimi oni są…

    – Bert Hellinger

  11. Arthur
    Lu 01, 2015 @ 15:00:23

    Właśnie, co sądzicie o Galaktycznej Kawiarence? Opłaca się czytać te przekazy?

    • nell
      Lu 01, 2015 @ 17:32:07

      Moim zdaniem, nie opłaca. Bardzo często odczuwałam tam manipulację.

      • M' Niosąca Błękitny Płomień
        Lu 02, 2015 @ 23:35:01

        A co oznacza „opłaca się czytac”?.Manipulacje są w większości przekazów.Należy po prostu czytać uważnie,jak obserwator i co rezonuje z moją Świadomością, to czytam uważniej. Czytam aby sprawdzać zmiany jakie następują i ewentualnie, gdzie „pomóc lub przyspieszyć zmiany”.
        A wiem, że nikt za mnie niczego nie wykona, bo po to TU JESTEM, aby działać, a nie czekać na zmiany i narzekać.
        Czy nie pomysleliście: że te wszystkie Istoty,o których tak nieelegancko się wyrażacie,są częścią Planu STWÓRCY WSZYSTKIEGO- CO- JEST?.Oni po prostu uczą (fakt, nieraz bardzo boleśnie) – pomagają we wzroście Świadomości.Gdy nie ma wyzwań- prób – czy komuś chciałoby się pokonywać trudności – gdyby były?.
        Gra zwana ŻYCIEM byłaby nudna – a tak mamy trochę adrenaliny.
        W jakie gry komputerowe gracie – takie o dużym stopniu trudności,czy dziecięce?
        Pozdrawiam Uczniów ze Szkoły Życia na Planecie Ziemia. 😉

        • Elżbieta
          Lu 03, 2015 @ 20:15:12

          „Grę” nazwała bym Promyczku Niebieski,
          Nauką poznawania ŻYCIA od Podstaw,
          Przyda sie ona dla Uczni,
          Którzy przygotowani na Ziemi
          Odejdą Stwarzac Swoje Planety,
          Podłaczenia na tak zwany
          „Krzywy ryjek” zakończone Kochani,
          Kazdy Dyplomik ze Swoim wynikiem dzerży w swej „Dłoni:

        • nell
          Lu 03, 2015 @ 23:23:49

          Tylko widzisz, M’Niosąca Błękitny Płomień, ja nie potrzebuję żadnych wyzwań, aby się wznosić. Mnie do tego nie trzeba zachecać w żaden sposób. Już od dzieciństwa interesował mnie rozwój duchowy, było to silniejsze ode mnie.
          Jeśli chodzi o przekazy, to kieruję się intuicją, i ona w większości przypadków przestrzega mnie, abym nie czytała ich, bo są zamnipulowane (zwłaszcza na Galaktycznej kawiarence).

        • eile
          Lu 04, 2015 @ 10:23:26

          Nell, gdyby nie doświadczenia które dane nam doświadczać w takiej rzeczywistości jaką każdy z nas zna, znalibyśmy tylko teorie, a teoria nie zawsze idzie w parze z praktyką, a w zasadzie czasem ma się do niej nijak.
          Nasza prawda i zawarty w niej duch potrzutuje planu fizycznego aby się przejawiac, dzieje się tak przez przybieranie postaw i wybieranie odpowiednich do nich emocji. Gdyby nie fizyczność niedane by Ci było kontrolowanie tego co tworzysz. A tak możesz się temu przyglądać i świadomie dobierać kreacje. 🙂
          Jeśli coś nie działa tak jak chcesz, przyglądając się temu i znajdź błąd swojego „syswemu operacyjnwgo” ( lubię porownania komputerowe bo pozwalają spojrzeć na problemy z technicznej strony :D)

        • eile
          Lu 04, 2015 @ 10:33:08

          Podsumowując, chodzi mi o to, że wyzwania i doświadczenia są wpisane w rozwój/ewolucję. Stwierdzają, że nie potrzebujesz wyzwań, wybierasz stagnacje. To wyzwania pozwalają wyłapać nasze błędbe założenia aby móc je świadomie zmienić. To niesamowite narzędzie jakiego nam dano doświadczać i wykorzystać 🙂

        • nell
          Lu 04, 2015 @ 18:58:25

          Jedni potrzebuja tych wyzwań, doświadczeń, inni zaś nie. Spójrz na starszych ludzi, ile oni mają przeróżnych doświadczeń, wyzwań, a mimo wszystko nie mają świadomości, nie są mistrzami kreacji, nie doszli do oświecenia. tylko w większości przypadków do frustracji, zgorzchnienia, demencji i innych chorób.
          Nie przekonują mnie te argumenty, bo życie im mocno zaprzecza.

        • eile
          Lu 04, 2015 @ 23:02:28

          Rozumiem Twój punkt widzenia i rozumiem że jest sporo osób które zostały mocno doświadczone przez życie. Mi też się trochę oberwało. Nie uważam, że jest to dobre, ani też złe. Uważam natomiast, że często ludzie mocno doświadczeni przez życie w swoich działaniach, podejmują różne decyzje kierująć się z poziomu ego (ofiary targanej nieprzychylnymi kolejami losu, na które z góry założyli, że nie mają wpływu).
          Czyms zupełnie innym jest świadomość. To wiedza płynąca z mechanizmów, która jest oparta na przekonaniu, że ma się swoje życie w swoich rękach. Nie znam osoby, która mając pełną świadomość poczynań, świadomie wybierałaby cierpienie.
          Cierpienie rodzi się z niewiedzy/nieświadomości. Co zresztą przede mną stwierdził też Budda, a pod czym i ja się podpisuje.
          Spoglądając na swoją rzeczywistość i to jak się przejawia, można zobaczyć co sprawia nam trudności, a co przychodzi z łatwością. To co łatwe i przyjemne, jest już w naszej świadomości zasymilowane. Natomiast to co jest wyzwaniem, jest też szansą na uświadomienie sobie dotąd nieodkrytych mechanizmów naszego „systemu operacyjnego”. Uważam, że rozwój duchowy w głównej mierze właśnie na tym polega. Na odkrywaniu nowych lądów w sobie 🙂

    • B.
      Lu 02, 2015 @ 01:17:52

      Kiedyś czytałem.. teraz aż mnie w splocie skręca jak tam mam nawet ochotę zajrzeć.

    • Marian
      Lu 08, 2015 @ 14:40:20

      Kochany Arthurze jeżeli Cię skręca na Splocie Słonecznym przy czytaniu przekazów na Galaktyczne Kawiarence to oznacza że masz założoną blokadę w tym miejscu.A czy się opłaca to musisz rozpoznać sam a nie pytać się innych z Rodzeństwa

  12. eile
    Lu 01, 2015 @ 12:27:48

    Wszystko sprowadza się do swiadomości swoich poczynań. Ludzie często pakują się w różne iluzje aby odsunąć od siebie świadomość własnych czynów przez zrzucenie odpowiedzialności na coś lub kogoś innego za niepowodzenia.
    Moim zdaniem prawdziwe przebudzenie zaczyna się w momencie w którym jesteśmy gotowi rozglądnać się po swoim życiu i stwierdzić, że wszystko to czego do tej pory doswiadczylismy jest w 100% tylko naszym wytrem i to my jesteśmy za to odpowiedzialni nawet jeśli spotkała nasz krzywda i cierpienie. To wcale niełatwa sztuka stanąć przed sobą i obedrzec się samemu ze wszystkich iluzji, jednak od tego zaczyna się wolność i już nie wiklamy się w karmę czy inne mechanizmy. Zaczyna się uważność i suwerenność 🙂

  13. Elżbieta
    Lu 01, 2015 @ 03:53:06

    Poszerzaj Swoja Świadomośc
    Ogladnij warto,
    http://porozmawiajmy.tv/z-jasnowidzka-przy-kominku-renata-engel/

    🙂

    • nell
      Lu 02, 2015 @ 02:24:30

      Dziękuję za ten materiał. Widzę, że jasnoowidz Reana Engel, też potwierdza tę manipulację, o której jest mowa w artykułach o przymusowej reinkarnacji.

      • Elżbieta
        Lu 02, 2015 @ 03:20:53

        I coś od Siebie,
        Kiedy Duchu, Energio w Tym Ciele,
        Fizycznym Ciele,
        W Którym Twa Boskość
        Twa Najwyzsza ŚWIADOMOŚC,
        Rozpoznasz To Ciepło w Sercu,
        TY Sie zmienisz,
        Ty Staniesz sie dla Niej
        Nowym Energetycznym Ciałem,
        W Jej SWIATYNI,
        I przyjmujac z Serca wibracje
        Do Kazdej Komnaty wpłyniesz,
        I Będziesz ZYŁ DŁUGO
        I Może jeszcze dłużej,
        Ze swoją Połową ,
        Która na Ciebie Czekała,
        Gdyś po zaświatach wędrował,

  14. marmur71
    Sty 31, 2015 @ 20:31:15

    Pozdrawiam serdecznie moi drodzy . Chciałbym opowiedzieć bajkę o kozie . Sam ją wymyśliłem więc jest trochę niedopracowana zapraszam więc do dopisania nowych przygód.
    Była sobie koza co doili ją z rana . Mleko kozie zdrowe jest ser i śmietana. od małego koźlątka wpajali jej pilnie . Być posłuszna jak doją naprężaj się silnie . Mleka więcej leci mleko twój pan pije jak wydoją mało wtedy ze dwa kije . Koza proste zwierze wszystko pożreć zdolna w nagrodę za prace bryła małosolna . Sól często zjadana w słodycz się zamienia miód to w wyobraźni i nie czuć brzemienia . Doić znowu będzie podstawiając dzban racica na czole znak no i leży pan ….

    Być jak koza dojona z energii miłości jako pokarm dla duchowych przewodników
    ar..niołów i miło było im . Co za przemiana że z kozy stałem się kozłem i doić się już nie daję . Kozioł jest bardzo pobudliwym zwierzęciem doić się nie da ale chętnie puknął by coś szukając miłości obiecywanej 🙂 Bzyka jak spawarka normalnie cały dzień tylko elektrody wymienia . Doić chcą a tu zdziwko a kozioł goni bo mu się chce … żaden ar..nioł się nie wypnie ani mistrz żeby kozioł zrobił sobie dobrze wszyscy przez płot i do lasu a kozioł spragniony tego co obiecali hihi ;P Co z takim zrobić radzą myślą nawet sznurówki nie da zawiązać no weź się schyl . A kozioł czeka a miłość w mim buzuje 🙂
    Biedny kozioł nie jest na swoim podwórku na pewno po niego przyjdą prędzej czy później pogonią albo oddadzą do rzeźni . Wyrzucą nieproszonego gościa bo po co komu taki brutal żadnego pożytku z niego …

    Moim zdaniem odwołanie umów to delikatna sprawa . Wymagająca rozwagi i przemyślenia czy jestem na to gotowy . Kiedy to z całą wiarą zrobimy i święcie będziemy tkwić w tym postanowieniu pewnie zostaniemy z tond usunięci jak ten pełen miłości ale bezproduktywny kozioł którego nie da się doić . Mamy rodziny bliskich pracę jakiś standard życia czy jestem w stanie z tego zrezygnować . Czy na pewno przyszedłem tu żeby po poznaniu prawdy odejść ? A może udawać ze nic się nie zmieniło i grać dalej w tą grę ?
    A może trzeba odczepić sztuczne cycki kozy a ciepła rączka fałszywej miłości niech doi dalej kozłowi w końcu zrobią dobrze bez schylania się 😉
    Myślę że za to co napisałem będę miał przesrane ale co tam ….
    Ja czuję ze nie przyszedłem dowiedzieć się prawdy ale rozwalić ten system . Sam potrafię uwolnić się z matriksa Bo mam świadomość źrudła prawdziwej miłości ale czy nie chodzi o to by połączyć siły i rozwalić to bożke gówno od środka. Po co tu przyszliśmy ? Uciec do domu czy dać świadectwo prawdy uwięzionym duszom systemu . Oni zrozumieli że mamy siłę to zrobić więc będą się bronić a my jesteśmy tu tylko gośćmi. Po staremu powiedział bym że zaniżam w tej chwili wibracje ale czy każdy gotowy jest na najgorsze . Czy ktoś pogodził się że umrze . W przygotowaniach do rzekomego wzniesienia przygotowywano nas (na śmierć) cały czas na to że będziemy kozłami ofiarnymi dla wzniesienia ludzkości dla jakiejś tam idei . W przekazach które czytałem wyczuwałem prawdę o nas ale pomieszaną z nakazem posłuszeństwa . Filtrowałem i brałem to co dla mnie było dobre potrzebne dlatego wieżę w prawdziwe istoty światła lecz nie jestem pewien czy akurat tu nie jesteśmy pozostawieni sami sobie a słowa tych istot zostały zniekształcone żeby dla nas brzmiały wiarygodnie . Zostawiam wam moje serce ❤ i podczepię wierszyk tym razem o ośle rozbrykanym . Miłość moja z wami 😉 ❤

    Osioł

    Na osła pan zapakował bagaż
    osioł mały przykurczony no
    nic takiego tragarz

    Przejechał kraj wzdłuż i wszerz
    zwiedził te świata strony gdzie
    mówią w nich ty o rzesz
    ośle pier…lony

    Krok za krokiem mijał świat
    krok za krokiem płynął czas
    przybywało szarych lat
    płomień w oku wolno gasł

    Co narzekać kiedy gnie
    ciężar losu paki skrzynie
    a i osioł co tam wie
    o francuskim drogim winie

    Koń zarżał rozbawiony
    niech zostanie między nami
    jak nazywa się osioł na emeryturze?
    salami

    Ładne imię salami jest
    jak Salomon czy coś tak
    pan mój to ma szczery gest
    poszanuje kiedy roboty brak

    Przelatywał właśnie bąk
    osioł ogonem machnął
    bąk usiadł na pąk
    ale zanim w tyłek go trachnął

    Podskoczył z rykiem impetu
    torby skrzynie i paki
    spadły z ciemiężonego grzbietu

    Pędząc w tępym galopie
    w kierunku dotąd nieznanym
    lekkość poczuł po kopie od losu
    bąka żądłem pisanym

    Stanął jęzor zawisł do
    ziemi samej ból w kolanie
    kto mi powie teraz co
    ja tu robię na polanie

    Zachłyśnięty zielenią bycia
    w stanie błogości jego
    wolność od ciężaru życia
    to niebo

    • Iza
      Sty 31, 2015 @ 23:29:33

      „Czy ktoś pogodził się że umrze” . Ja tak. I dziwię się kazdemu, kto ma problem z zakceptowaniem tego faktu. Odnoszę wrażenie, ze większość ludzi ze strachu przed śmiercią dałaby się pokoić, by tylko żyć. A przecież życie tu na Ziemi, to najgorsze bagno, w jakie mogliśmy w depnąć. Nie rozumiem tego kurczowego trzymania się ziemksiego życia.

      • darek
        Lu 01, 2015 @ 00:52:13

        ..zapadasz w sen z którego się już nigdy nie obudzisz… ktoś ładnie powiedział…a może boisz się,że TY już nigdy nie umierasz…

      • Elżbieta
        Lu 01, 2015 @ 01:15:01

        A zapytałaś Swoje Ciało,
        Czy chce,
        no jezeli ono nie chce,
        To TY Umrzesz,
        a Ono jako że Źródło ma w Sobie,
        Z Najwyższa Swiadomościa,
        I Jest już rozumna Energia,
        ŻYĆ będzie,
        a TY Umrzesz, I konec będzie,
        Gdzie sie wybierasz po Śmierci?
        Jako cegiełka w ich budowli,
        czy może coś innego Ci obiecali,
        przypomnij Sobie,
        ZYCIE ŻYWE ZOSTAJE,
        Na Tej Ziemi,
        I Wiele ŚWIADOMYCH Wspaniałych ISTOT,
        Wspierajacych odnowienie tej Cudnej ŻYWEJ PLANETY,

        • Iza
          Lu 02, 2015 @ 00:18:45

          Moje ciało chce, bo jest chore. Ale ja też nie mam nic przeciwko. Chce wrócić do domu. Ziemia moim domem nie jest.

      • darek
        Lu 02, 2015 @ 08:23:26

        Jesteś TU po coś, czy Ci się to podoba czy nie …buziak

    • Elżbieta
      Sty 31, 2015 @ 23:45:05

      No to co Byś nie ostał sie sam,
      Dołączę od Siebie te pare zdań,
      Chcesz wiecej mój blog znasz,
      zagladnij tam Sam,

      Wielokrotnie słyszałam,
      Mówisz o Miłości,
      a Jesteś taka wredna,
      No I tylko Miłościa sie Stałam,
      Siebie na lewo I Prawo oddawałam,
      Tylko że kazdy chciał brać moja Energię,
      Mnie dla Siebie,
      w zamian nic od Siebie nie dając,
      Była to wielka lekcja dla mnie,
      Miłośc nie daje a Wspiera,
      Jest Soba I wspiera bedac obok Miłosci drugiej,
      Dwa Serca w Swej Mocy połaczone,
      I Potega , która rozwala kazda Blokadę,
      Odkryłam Coś Jeszcze,
      że będac Tą Swoja Delikatnośćią,
      Jestem tez Swoja Moca,
      I Potrafie być bezwzględna,
      Kiedy poczuję obok siebie pasorzyta,
      Który po staremu sie przymila,
      I Tak po prostu bierze sobie Energię,
      Bo uważa że mu sie nalezy,
      A Odzyskaj Ją Sam w Sobie dla Siebie,
      albo odejdź z Mojej przestrzeni,
      I Co sie wtedy dzieje,
      Masz wokół Siebie
      Silnych Przebudzonych ŚWIADOMYCH,
      PEŁNYCH ŻYCIA I Wibracji Serca,
      Własnie Miłości Przedstawicieli
      Prawdziwych PRZEDSTAWICIELI,
      Tej Ziemi.
      A Nie Sztuczną ŚWIETOŚĆ,
      NA DWUCH NOGACH Z GŁOWA W CHMURACH CHODZACĄ,
      Wiem coś na ten temat,
      bo kiedys taka byłam,
      Oj Jak Ja Kocham Siebie,
      I Matke Ziemie,
      Naprawde Kocham,
      E;żbieta

    • Oualander
      Lu 01, 2015 @ 08:47:41

      Witaj Marmurku, mi się wydaje że jest wręcz przeciwnie, tzn te wszystkie umowy i wszelkiego rodzaju śluby doją nas z energii na maksa doprowadzając nasze ciało fizyczne do chorób i śmierci.

      Pozdrawiam 🙂

    • eile
      Lu 01, 2015 @ 12:51:29

      Przygotwania do Wzniesienia sa rzeczywistoście przygotowaniami do śmierci, ale nie naszego ciała, a śmierci naszego ego.
      Bez ego nie ma dramatów i cierpienia. Każda śmierć jest początkiem nowego życia 🙂

      • eile
        Lu 01, 2015 @ 12:56:42

        Hmm… chyba źle dodałam mój wcześniejszy komentarze. W zamiarze powinien się znajdować pod słowami Marmur71 😉

        • marmur71
          Lu 01, 2015 @ 18:09:57

          Moi Drodzy Świetliści pozdrawiam was oczywiście sercowo 😉 Jesteśmy istotami przychodzącymi ze Źródła miłości . Zrozumiałem że sami chcieliśmy tu być żeby doświadczyć tego życia ale wnieść w tą rzeczywistość światło prawdziwego Stwórcy
          Wszechświata Nieskończoności . Ja zaczynam porządkować swoje poglądy i wierzenia . Nie jestem tu przypadkową postacią ale iluzja która mnie otacza wpędza mnie w różne stany zwątpienia również . Dość mam tego miejsca czasami . Rodzina praca nieprzychylni ludzie i zmaganie się z przeszłością odbierają mi energie. W obietnicach o lepszym jutrze jest nadzieja nadzieja zmiany . Pomagające anioły mądrzy mistrzowie złe ego i skafander dla duszy . Daty obietnice pocieszanie mojej osoby . Będzie dobrze , a kiedy jest jeszcze gorzej i coś nie nadchodzi frustracja narasta a koza się doi 😛 Miałem jeszcze nie pisać tego co czuję mój duch ale jednak to zrobię bo niewytrzymię ….. 🙂
          Zacząłem sobie wszystko porządkować układać zlepek informacji który przeczy jeden drugiemu i odrzucać fragmenty powtarzające się najczęściej . Ze nas ciągle ktoś kocha że nam pomaga że musimy pracować nad sobą . Kiedy odrzuciłem ta obietnice i wspieranie przez istoty o tym mówiące wyszło coś takiego .
          Nikt mnie nie kocha nikt mi nie pomaga nic nie muszę (chodzi oczywiście o plan ziemski ) . Więc kocham siebie pomagam sobie jestem wolną istotą . Niedługo się wzniesiemy – nie wzniesiemy się nigdy inaczej mówiąc . Dlaczego ? Bo jesteśmy istotami światła i nie musimy się nigdzie wznosić . Jesteśmy wzniesieni od zawsze a raczej zstąpiliśmy tu w jakimś celu ….
          Podstawową rzeczą jest fundament . Jestem Stworzeniem Boskiego Źródła jestem przepełniony miłością Boskiego Źródła zawsze mam dostęp do Boskiego Źródła i nikt nie może mi tego zabronić tylko moje zwątpienie….
          Dokończę następnym razem synek chce usiąść i popykać w gierkę …;) (pon w poprzednim wpisie piszę z małej litery moje Źródło jest (z)wielkie (j)
          Serce z wami …… 😉

        • marmur71
          Lu 01, 2015 @ 22:37:31

          Pozdrawiam oczywiście świetliście . Synek się nagrał a mnie bolała głowa przez ostatnie dwie godziny ale już jest ok. 🙂 Moi drodzy ja chcę podzielić się moimi przemyśleniami . Oczywiście jest to moja prawda i nie wiem czemu się tłumaczę wasze pojemne serca przecież potrafią zrozumieć wszystkie prawdy ale moja dusza ma już dość niedomówień .
          Jestem tu bo tak chciałem i kiedy w moim życiu dzieje się coś nie po mojej myśli czy uciekać mam , czy moja była taka decyzja na dobre i na złe 😉 Nikt nie jest winny że moje życie wygląda tak właśnie jak wygląda bo ja chciałem żeby tak wyglądało od kogo mam otrzymać pomoc jeśli nie od samego siebie . 🙂
          Moim miejscem jest Gaja żywa istota piękna o wschodzie słońca o zachodzie kojąca moje oczy . Zieleń drzew dający spokój szum wody melodia piękniejsza od każdej symfonii a moje ciało jest jednością z tym co mnie otacza jest z tej samej materii jestem z nią połączony nicią tętniącego krwioobiegu . Jako ciało jestem z mim jednością mam do niego szacunek bo je wybrałem i odpowiadam za nie . Być może ludzie zapominają o spójności naszej istoty na tym planie . Ja to duch w sercu wyrażany umysłem ust . Dbanie o zdrowie jest oczywiście ważne ale nie tylko zdrowie duchowe ale zdrowie naszego ciała . Ktoś powiedział w zdrowym ciele zdrowy duch ja dodam niepewny duch smutne ciało . Jako ciało fizyczne na pewno rozstaniemy się z nim ale w tej chwili jest naszym „domem” a ziemia naszą matką . Więc uważam że nieprzywiązywanie wagi do życia na Gai mija się z celem naszego postanowienia żeby tu być . Bo po co tu jesteśmy ? Po co przyjęliśmy ciała wcieliliśmy w postacie którymi jesteśmy . Jako Istoty przychodzące ze Źródła zrobiliśmy to z miłości do tego świata z miłości do dusz które na nim istnieją z miłości do Gai która nas gości ….
          Ciało dusza umysł ego to jedna osoba . To ja i nie walczę z żadną z moich części .
          Przyjmuje je jako całość . Jak dużo straciłem energii kiedy zastanawiałem się co mną kieruje miłość czy ego umysł czy dusza . Schizofrenia gotowa a po co mi ona . Tu jestem tym wszystkim jednocześnie dlatego jestem niepowtarzalny wyjątkowy jedyny w swoim rodzaju . Ktoś powie że to niepierwsze ciało w kole reinkarnacji ale na pewno ostatnie dlatego miłość moja do niego jest jeszcze większa (no trochę muszę nad nią popracować 😉 ) . Nie można być aż tak dosłownym przesadnie poważnym i ciągle analizującym (a może można ). W końcu dekielek wysadza a nie oto chodzi ….. pozdrawiam sercowo 😉 …..

        • eile
          Lu 01, 2015 @ 23:30:33

          Prawda, nie musimy się wznosić bo zawsze byliśmy i jesteśmy tymi samymi zawsze wzniesionym istotami. To iluzje wynikające z pracy umyslu/ego nas od tego odgradzają i to one tworzą niemal fizyczną blokadę w postaci gamy emocji opierajacych sie na braku/oddzieleniu, a co za tym idzie na krzywdzie i cierpieniu. Dlatego właśnie aby doznać szczęścia trzeba włożyć tyle pracy w koncentrację i okiełznanie umysłu z przelotnych myśli. Ujarzmiajac potok myśli/ ego zaczynam funkcjonować w obecnej chwili Jam Jest, która znajduje się poza czasem i karmą. Spoglądamy nie z poziomu głowy, a serca. To cisza i bezpieczeństwo pełne spokoju i radości. To cudowna i kojąco pewność, że wszystko jest właśnie tak jak ma być i nic nam nie zagraża. Znikają wrogowie, konflikty i lęk o to, że doznamy krzywd. To właśnie miłość tak działa, która topi wszystko co z nią nie współgra.
          Ziemia to planeta wolnej woli i dualizmu. Właśnie dlatego ludzie wytyczaja sobie sciezkę wzdłuż przeciwległych biegunow. Zglebiajac to czym owa miłość nie jest, mozna później móc poczuć jej wyraźny smak ❤
          I tylko Ty sam wiesz czego chcesz doświadczać i jak 🙂

    • Ivo
      Lu 02, 2015 @ 12:02:55

      To Twoje zdanie mnie „zjadło” całego – super napisane 😉 🙂
      cytat: Ja to duch w sercu wyrażany umysłem ust .
      Błogosławię i proszę o błogosławieństwo 🙂
      wszystkiego co naj… tu i teraz 🙂

      • marmur71
        Lu 02, 2015 @ 19:10:13

        Pozdrawiam was moi drodzy jesteście piękni i błogosławieni przez nieskończoną miłość Źródła zawsze i wszędzie ❤

        • Elunia
          Lu 03, 2015 @ 15:51:50

          Dziękuję z serca całego Krystal, ze jesteś tak wielką miłością . I pozwalasz u siebie bywać i pisać. Korzystając z tego miejsca podpowiadam, gdzie na bazie fizyki kwantowej „czaruje się” z poziomu serca. Efektywnie. To taki naturalny ciąg dalszy…. http://dwupunkt.com/

          —-

          ❤ kr

        • Maria W.
          Lu 03, 2015 @ 18:45:47

          Marmurku Kochany ! Pięknie piszesz – mądrze i cieplo !
          Dziękuję – Maria

  15. tajga
    Sty 31, 2015 @ 19:15:53

    ciekawe ale co tu pisze bardziej się zgadza z tym co wiem niż inne wcześniejsze wpisy z tej strony…

  16. Elżbieta
    Sty 31, 2015 @ 16:43:05

    I Cudne to wszystko co Się
    na Ziemi Dzieje,
    Jedyna Prawda z Serc Każdego sie wyłania,
    I wątpliwości znikaja Każde,
    Boś ŻYWYM ZYCIEM,
    Rozpoznanym w Sobie,
    http://www.jestemsoba8.blogspot.com

  17. anaja
    Sty 30, 2015 @ 20:38:44

    Chyba tym artykułem dolewam oliwy do ognia, jednak myślę że jak ma wyjść to bagno na wierzch to niech wychodzi..
    https://mistykabb.wordpress.com/2014/08/23/kaplica-sykstynska-cz-ii/

    • olinek4
      Sty 30, 2015 @ 22:48:23

      … świetne, to ja tez doleję 🙂 http://www.popko.pl/zabojcy.xhtml#

    • Elżbieta
      Lu 01, 2015 @ 20:51:38

      Nie koniecznie,
      Tak chodzi im O Tą Cześc Istoty Najwyższej Istoty,
      Która Jest Twoją Cześcią Jeżeli odzyskałes Swoją SWIADOMOŚC,
      Pod Ziemia I wraz z Toba I Centralnym Słoncem,
      Którym Tez Jestes,
      Bierze Udział Jako Jedność
      w Podniesieniu Tej Ziemi,
      Planety, ŻYWEJ Planety,
      Przez Ciebie z Ciebie uformowanej ukształtowanej,
      Miejsca w Których sa tego typu obiekt,
      Sa Miejscami,
      W Których kumulowany Jest Strach, Cierpienie,
      Utrzymywana I powiekszana Niska Wibracja,
      Która oddziaływała na Jedność,
      Wymaganą do Tego Podniesienia,
      Wygodnie im Było,
      Korzystać z Energii, ŻYCIA,
      Która Jest w Tych Ciałach,
      A Na Dodatek Dokładnie w Tych w Których powinna Być,
      Utkanych podobnie jak Ziemia,
      Mając w Sobie Kazdej Cząsteczce,
      Cząstkę Tego Podwszechświata,
      Który podniesiony wraz z Planetą Będzie,
      Czy to Prawdziwe Wzniesienie,
      Królowej,
      Matki, Ziemi ze Swoimi Ciałami,
      Sie odbywa,
      Wystarczy popatrzeć co Z Tej Twojej Części Którą Jestes Na Ziemię Spływa,
      Czyste warkocze,
      Złotem Błszczace Ozdabiające,
      Tę wielka Głowę,
      Pod Niebieska Koroną,
      Poszerzaj Swoją ŚWIADOMOŚĆ,
      oBSERWoJ,
      a WOKÓŁ CIEBIE POJAWIĄ SIĘ ISTOTY,
      W TAKICH SAMYCH ZIEMSKICH CIAŁACH
      JAK TWOJE
      WSPIERAJACE PO PODNIESIENIE CAŁE,
      NA WSZECHŚWIATA „OŁTARZE”.
      http://www.jestemsoba8.blogspot.com

    • nell
      Lu 02, 2015 @ 19:43:19

      ‚anaja’ mnie odrzuciło od ich strony. Ale tak sobie z ciekawości przeczytałam. Jest tam dużo prawdy, ale oni pozyskują informacje od pseudo pozytywnych istot, które sami siebie nazywają bogami wszystkiego co jest – jakiś Anu i Marduk.
      Wydaje mi się, że na tej stronie wielu Czytelników jest juz na takim poziomie świadomości, że wie, że takich bogów nad nami nie ma( tzn. są nasi oprawcy), i co więcej Prawdziwe Czyste Żródło – nie ma żadnego imienia. Po prostu jest.

  18. Jan
    Sty 30, 2015 @ 18:55:26

    Witam
    A ja z innej beczki…
    Jest nowy tekst od Cobry i zdaje się, że są to dość pomyślne wieści z pola walki ze złem. Nie wszystko zrozumiałem (tym komputerowym tłumaczeniom jeszcze dużo brakuje do doskonałości) ale wygląda to zachęcająco.
    No własnie – z jednej strony mamy teksty Camerona a z drugiej teksty Cobry.
    Mam wrażenie, że zakresy informacji z obu tych źródeł częściowo na siebie zachodzą, i w tym zakresie wspólnym nie we wszystkim są ze sobą zgodne.
    Jak na razie mam duże zaufanie do Cobry i dlatego chwilowo wolę się nie wypowiadać na temat Camerona. Przykład – Federacja Galaktyczna. Wg. Cobry jest OK, według Camerona zdaje się, że nie bardzo…
    Takich wątpliwości znalazłoby się więcej, a ja jak na razie nie bardzo wiem co o tym myśleć…
    Niewątpliwie wiele źródeł informacji nie budzi mojego zaufania – przykład – Galaktyczna Kawiarenka.
    Gdyby tak streścić ich przekazy, to w paru słowach, to można by napisać coś takiego: „Kochani, czeka Was wspaniała przyszłość. Na Ziemi zajdą wielkie zmiany, tam gdzie są morza, będą lądy a obecne lądy zaleje woda. Kamień na kamieniu nie zostanie. Tyko nieliczni przejdą do Królestwa Niebieskiego a więc radujcie się, Kochamy Was…” No i ciągle jakieś sny i ich interpretacje…
    Dlatego przestałem to już czytać.
    A co do snów, to wielokrotnie w ostatnim okresie śniło mi się, że błąkam się po świecie pełnym ruin. Jakieś zrujnowane labirynty ścian z cegły, to wszystko zarośnięte trawą. Widać, że te ruiny maja już trochę lat. Za każdym razem inna sceneria. Trochę ludzi ale niewiele. Dwa dni temu śniłem też podobny sen. Widziałem (tak jakby z góry – tak z poziomu drugiego pietra) jak jacyś żołnierze do kogoś strzelają. Potem obracający się na wysokim słupie reflektor – i ja starałem się uciec przed jego promieniem – nieprzyjemny sen. Tak się zastanawiam co to może oznaczać?
    Pozdrawiam serdecznie wszystkich a naszą drogą Krystal w szczególności.
    Janek

    • aga
      Sty 31, 2015 @ 03:25:19

      call me,agata.bella@yahoo.co.uk

    • anaja
      Sty 31, 2015 @ 16:09:05

      Drogi Janie, Na moje odczucia to chyba przyszedł czas na własną suwerenność. Dla tak potężnych istot jakimi są ludzie to właśnie w tym czasie nie musi być trudne. I nie musimy nic z poza nas brać za pewniaka, bo cała prawda jest w nas, wystarczy skupić się na sercu i zadawać pytania, ja zawsze je dostaję….
      Pozdrawiam…<3 🙂

  19. B.
    Sty 30, 2015 @ 17:04:56

    Świetnie doprecyzowane 🙂 Teraz powinno być o wiele szybciej/łatwiej.

  20. FILOZOF
    Sty 30, 2015 @ 16:24:12

    GNOZA TO NURT RELIGIJNY:)

  21. anaja
    Sty 30, 2015 @ 14:52:39

    ❤ ❤ 🙂 Dziękuję…….i pozdrawiam wszystkich…

  22. ananda777
    Sty 30, 2015 @ 08:46:01

    Przed systemem patriarchalnym był system matriarchalny,wczesniejszy.Podobno przynisiony na Ziemie przez Plejadian.Są to miekkie manipulacje,trudniejsze do rozszyfrowania,zwlaszcza przez kobiety.Tez do oczyszczenia.

PRAWA AUTORSKIE Copyright (C) by Krystal Freeman 2010. Do wszystkich przeze mnie przetłumaczonych tekstów na tym blogu, chyba, że zaznaczono inaczej. Rozpowszechnianie moich tekstów jest dozwolone i mile widziane pod warunkiem podania linku do oryginalnego tekstu na moim blogu i bez zmian tekstu.
%d bloggers like this: