Przeszłe i przyszłe jaźnie

.

Globalna Medytacja – Dzień Decyzji, 22 października 2012 o 3.30 czasu polskiego, zainicjowana przez Kobrę.  Po prostu podejmij decyzję, co chcesz stworzyć i wesprzyj to aktywną wizualizacją, Inwokacją Światła i  fizycznym działaniem.

________________________________________________________

.

.

DL Zeta,  20 październik 2012

 Jesteśmy w momencie, gdy nie możemy już nawigować życia tak jak robiliśmy to w przeszłości.  W ostatnich latach, wystarczyło przechodzić przez życie z intelektem i rozumem, ale teraz zdecydowana fala zmian coraz bardziej utrudnia świadomemu umysłowi znalezienie punktów kompasu wśród chaosu tranzycji.  Czasami otwiera się okno do starych punktów odniesienia, a następnie zamyka się.  Jedyny sposób w jaki możemy odnaleźć drogę to puścić i zaufać mądrości i przewodnictwu naszego Wyższego Ja.Nasze Wyższe Ja wspomaga nas poprzez nasze przeszłe i przyszłe jaźnie.Nasze Wyższe Ja orkiestruje nam przewodnictwo i wglądy przez aspekty naszej świadomości z obu czasów, przeszłego i przyszłego.  Aspekty, które pomagają nam, chwila po chwili, to te, które posiadają odpowiedź na nasze kwestie i pytania obecnej chwili.  Przeszłe aspekty, które pomagają nam, są to często jaźnie z przeszłego życia z mistrzostwem w pewnym zrozumieniu.  Nasze przyszłe jaźnie to te aspekty, które istnieją na mocy naszych obecnych lekcji i intencji i znają przyszłość, którą tworzymy  naszymi obecnymi myślami, działaniami i zamierzeniami.

Kiedy widzimy siebie jako coś więcej niż tylko jako ograniczoną istotę w obrębie naszego świadomego umysłu, pozwalamy wszystkim naszym aspektom w czasie do współpracy z nami.  Ta asysta od innych aspektów naszej istoty wzmacnia nas, gdy nawigujemy czasy tej tranzycji, gdzie jedynymi mapami drogowymi, które mają zastosowanie to te wyryte w naszej podświadomości.

Pliki do pobrania w stanach śnienia dostarczają kody i klucze do nowego czasu.

W ciągu najbliższych kilku miesięcy pliki do pobrania w stanach śnienia będą zawierać sygnatury energetyczne, które dostarczą każdemu z nas kody i klucze potrzebne do nawigacji tego przejściowego czasu.  Stany śnienia są teraz ważniejsze niż kiedykolwiek i gotowość do pracy z nimi pozwoli nam przedostać się przez każde pozorne bariery i ograniczenia, które się zaprezentują.

Zdolność do zapamiętywania, rejestrowania i interpretowania snów jest teraz pomocna, ale nie tak bardzo istotna.  Ten świadomy proces przyspiesza naszą ekspansję do nowego czasu.  Jednakże tak długo, jak będziemy słuchać naszych intuicyjnych przeczuć i zwracać uwagę na bodźce i zainteresowania, które sączą się do naszego świadomego umysłu, będziemy otrzymywać informacje zawarte w plikach do pobrania.  Ustawienie intencji, aby powitać tę informację otworzy drzwi do tych pobrań.

Żywe sny mogą się pojawić

Niektórzy mogą teraz otrzymywać wyraziste sny, widząc siebie w okolicznościach dziwnych i tajemniczych i z nieznanymi przyjaciółmi w obecnym życiu.  Zasłony pomiędzy wymiarami się przerzedzają, co pozwala nam odwiedzać przeszłość, przyszłość i równoległe linie czasowe w naszych stanach śnienia.  Wielowymiarowe podróże są najbardziej dostępne, gdy nasz świadomy umysł śpi i nasza świadomość wędruje do naszej podświadomości, która jest naszą bramą do wszechświata i poza nim.

http://lightworkers.org/channeling/169747/navigating-new-time-through-dream-downloads-and-dimensional-travels

Przetłumaczyła Krystal

86 komentarzy (+add yours?)

  1. mercadee
    Paźdź 26, 2012 @ 00:17:43

    Mniej więcej tę całość możemy przedstawić następująco: w naszym umyśle nieustannie zachodzą rozmaite procesy, są to procesy najróżniejszego typu ale nas interesują te związane właśnie z powstawaniem pojęciowości bo to właśnie pojęciowość, konceptualizacja, proces myślenia i wewnętrznego dialogu przyczyniają się do usztywniania struktury umysłu i ja. Na poziomie podświadomości nieustannie uruchamiają się procesy emanacji psycho – mentalnych pryzmatów, które wyemanowują iluzję (no, nie one same, ale świadomość która je dotyka), którą z kolei traktujemy jako coś oczywistego. Te procesy <obliczniowe> zachodzą nieustannie, 24 godziny na dobę, w dzień i w nocy – wyobraźmy sobie jak w wyniku tego tracimy wiele cennej energii, energii która mogłaby posłużyć nam do transformacji a tak jest zużywana do podtrzymywania naszego zbiorowego snu (i oczywiście naszych osobistych małych snów).

  2. Jolanta
    Paźdź 23, 2012 @ 00:21:21

    Witajcie Kochani!
    Prosze o wsparcie duchowe i mentalne calej wspolnoty w rozwiazaniu moich osobistych i zdrowotnych problemow.Potrzebuje Waszej Milosci!!!
    Z calego serca Wam Dziekuje i pozdrawiam bardzo serdecznie:)))

    • basiulek
      Paźdź 23, 2012 @ 01:09:38

      Jolu jestem z Tobą, przesyłam Ci mnóstwo miłości, Światła i Dobrej Energii, a na poprawę nastroju dedykacja :


      i głowa do góry, bo wszystko jest na dobrej drodze, a wszystkie problemy rozwiązują się w najdoskonalszy sposób !

      :D, 😀 , 😀

    • zdzich
      Paźdź 23, 2012 @ 09:09:52

      Jolu cały czas Miłość Wszechświata otula Cie a ja z nią 🙂

    • basiulek
      Paźdź 23, 2012 @ 09:50:43

      Dzielę się z Tobą Jolu i wszystkimi fajna metoda rozwiązywania różnych zdań życiowych jakie pojawiają się na naszej ścieżce , warto to wprowadzić w życie 🙂
      http://swiadomosc-ziemi.org/index.php/strony/tekst/13/prosby-do-zrodla-zawierzenie-milosci-list-do-boga

      Z miłością , <3, ❤ ❤ 🙂 🙂 🙂

    • elzbieta
      Paźdź 23, 2012 @ 12:20:57

      Kochana Jolu wysyłam Światło i Miłość do Ciebie i błogosławieństwo,niech Cię otulają, bądź zdrowa i szczęśliwa i niech się tak stanie i tak już jest !!!

    • wika
      Paźdź 23, 2012 @ 12:43:00

      Kochani, pamiętajmy nawzajem o swojej obecności…solo umiemy już świetnie pomagać, teraz cały trik w tym, żeby się razem łączyć, bo grupa jest potęgą i tworzy swoją sieć światła, i w ten sposób nasza pomoc się mnoży wielokrotnie, a nie tylko sumuje… Weźmy się może za ręce, a Jolę weźmy do środka, będzie jako ta ‚różyczka w czerwonym wieńcu’…:P Rok temu prawie usłyszałam słowa ‚wewnętrzny krąg mocy’ – i pokazał mi się wieniec czerwonych róż, i doszłam do wniosku po przedumaniu tego, że to o nas chodzi, o ludzi, a zwłaszcza lightworkerów, i o to, że pracujemy ‚pomiędzy niebem a ziemią’, jako ten środkowy krąg – z jednej strony są słońca, istoty niebiańskie i rodzina galaktyczna, a z drugiej Ziemia i duchy przyrody – i my pośrodku, w kręgu, spleceni razem, połączeni, a nie pooddzielani, jak przez wieki… Tego trzymania się za ręce jest coraz więcej w różnych przekazach, i to jest to, symbol naszej jedności i miłości. Buziaki dla wszystkich i Joli – różyczki 😀

      • Dorota
        Paźdź 23, 2012 @ 12:53:20

        Wiko, Różyczko! Piękny pomysł 🙂 ❤
        Tak wizualizujmy, gdy tylko mamy chwilkę dla Przestrzeni 🙂
        Czerwone róże są bardzo silnym symbolem Miłości.
        <3<3<3

      • zdzich
        Paźdź 23, 2012 @ 15:12:23

        Kochani, 2 lata temu kupiłem krzak żółtej pnącej róży, słabo się rozwijała, wzeszłym roku miała 1 kwiat, po minionej zimie przemarzła, wiosną chciałem ja usunąć, ale wykopując zauważyłem że poniżej szczepienia z uśpionych oczek budzi się życie, przesadziłem ja w inne miejsce. Do chwili obecnej zakwita 3 raz, ma piękne żółte kwiaty, ale te obecne zachowują się w stosunku do poprzednich dziwniej, pąki są czerwone, rozkwitając stają się żółte, zaś w pełni rozkwitu są biało-kremowe 🙂

    • freeheart
      Paźdź 23, 2012 @ 14:17:48

      Ode mnie Jolu dużo złotego Światła i diamentowe wadżry. Niech Cię chronią. Powiem Ci co mnie najlepiej pomaga w takiej sytuacji. Przeniesienie świadomości do zdarzenia, które jest przyczyną problemów. Zastanów się (najlepiej w medytacji) jaka historia (może z poprzednich wcieleń) jest powodem kłopotów. Twoja dusza chce coś zrozumieć. Poprzez to doświadczenie. Jeśli uzyskasz jasną informację dlaczego tego doświadczasz i czego masz się nauczyć, Twoje kłopoty natychmiast znikną. Wybrałaś tę lekcję – wiesz o tym. Grupa pomoże byś jak najdelikatniej przez to przeszła, ale to Twoje zadanie jest tu najważniejsze. Nie zwlekaj. Bo już dziś możesz wszystko zmienić.
      Przytulam.

    • Elżbieta
      Paźdź 23, 2012 @ 17:23:17

      Jolu , tylko Ty możesz rozpocząć proces uzdrawiania , i właśnie go rozpoczełaś. Prosząc o wsparcie. Ja proponuję Ci dodać do tego, forme prośby skierowaną do Twego Serca.
      Proszę o transformacje rozpoznanych programów …. w Światło i Miłość
      w Sercu moim, Ciele moim, Umyśle moim, i uzdrowienie Ich w Duchu Świętym .
      Jeżeli jesteś innego wyznania niż większość Polaków. Duch Święty , jest to pamięć twojego ciała , Twoja podświadomość , a więc wszystkie programy , z którymi przyszłaś w to wcielenie , aby je przetransformować , zapisane w Twoich ciałach subtelnych, wokół Twego ciała fizycznego , we wszystkim Tym , czym jesteś w postaci eterycznej , oświetlone Światłem wypływającym z Twego Duchowego Serca.
      Całość ma stać się czystym , niezapisanym Światłem. I wtedy przechodzimy dalej.
      To co sie dzieje u Ciebie , jest to wyraźny proces uzdrawiania. Możesz go przetrwać , trochę poboli, lub pomóc mu , będąc Świadoma tego , że te Energie mają odejść , lub mają być przetransformowane w Swiatło.
      z MIŁOŚCIĄ Elżbieta

      • Jolanta
        Paźdź 23, 2012 @ 18:47:12

        KOCHANI-witam Was wszystkich razem i kazdego z osobna…Z calego serca DZIEKUJE za Wasza Milosc,cieplo i energie,ktora sie ze mna dzielicie.Za slowa pelne ciepla,serdecznosci i otuchy.Ja zdaje sobie sprawe,ze wiele juz przepracowalam,wiele zmienilam w swoim zyciu i nadal wiele sie ucze,ale czasami jest bardzo trudno utrzymac sie na tej wspanialej,spokojnej”fali”kiedy wkolo mnie i we mnie szaleje”sztorm”…Trudno mi sie koncentrowac,nie mam kontaktu z moja WJ chociaz bardzo modle sie o to…Sprobuje (z Wasza pomoca)wyciszyc sie i wierze,ze mi sie uda…Czytajac Wasze slowa plakalam jak bobr-cos mnie poruszylo…Kochani Bracia i Siostry-Dziekuje Wam ze jestescie!!!Kocham WAS:))))

        • freeheart
          Paźdź 23, 2012 @ 19:43:18

          O, Kochana. Kontakt z WJ to Ty masz na pewno. Albo nie rozpoznajesz połączenia, albo jest słabe. Ale jest. Teraz bardzo sprzyjają Ci energie, które spadają jak manna. Postaraj się uspokoić, wyluzować. Niczego w sobie nie zatrzymuj do analizowania. Puść wszystko. Niech idzie do … (nie, nie 🙂 ) oczyszczenia. Moja intuicja mówi mi, że spokojnie sobie poradzisz. A jeśli chodzi o sztorm, to niech sobie jest. Patrz na niego z wyrozumiałością: a niech się wyszumi. :))

        • kimba70
          Paźdź 23, 2012 @ 19:56:48

          A ja Jolanta wszedłem w sztorm, rodzina już jest moja, teraz biorę się za sąsiadów. W zasadzie to fajna zabawa tak ich nawracać.

        • Taki
          Paźdź 23, 2012 @ 20:01:10

          :* :* :* :* 😀 😀

        • freeheart
          Paźdź 23, 2012 @ 20:21:01

          Kimba, rozwaliłeś ,mnie. Przeczytałam Ja, Jolanta jak słowa przysięgi. Albo myślę sobie, może Kimba ma dwie twarze? A tu po prostu przecineczka zabrakło. 🙂 No cóż, masz rację. Można wejść w tę burzę i poradzić sobie od wewnątrz. Techniki są dwie. Ja lubię obserwować z daleka. Więcej i lepiej widzę. Jola – wybieraj! Cokolwiek, będzie dobrze!
          Pozdrawiam Cię Mistrzu Kimba 😉

        • Jolanta
          Paźdź 23, 2012 @ 21:14:14

          Kimba70,freeheart,Taki-Dziekuje!Mimo,ze mam dzisiaj bardzo silne bole kregoslupa jak nigdy dotad to cos cudownego sie zadzialo…Patrze na to wszystko juz spokojnie i obserwuje co sie dzieje..-wrocila mi radosc zycia i wiara,ze pokonam wszystko(bez walki)Pojawila sie mysl,zeby dzis troche pomedytowac-aha-to juz cos…Chyba moja WJ chce ze mna porozmawiac-a to ci dopiero niespodzianka…Bardzo sie ciesze i sle Wam krakersowe Buziolki:)))))))))))))

        • kimba70
          Paźdź 23, 2012 @ 21:26:36

          Ach siostrzyczki , serce otwiera przed wami bajkowe możliwości, nieograniczoność, błogostan, radość tworzenia. Spodziewam się explozji miłości przy tych energiach inaczej się nie da, acz u niektórych działa odwrotnie ale to ich wybór i należy go uszanować. Słoneczka 🙂 kochane. Sercem zmieniamy świat tam jest umysł a głowa to tylko projekcja waszych marzeń. Istoty światła.

        • Ewa A.
          Paźdź 24, 2012 @ 22:37:40

          Przyłanczam się do tego KRĘGU – wokół Ciebie Jolu, serdeczności<3

  3. Promyk
    Paźdź 22, 2012 @ 19:51:27

  4. zdzich
    Paźdź 22, 2012 @ 19:27:24

    Kochani, po przeczytaniu wypowiedzi Bonjovi, czy Sebastiana, mam propozycje, może w takich sytuacjach stworzymy „grupę” chętnych w danej chwili, chcących przesyłać energię Światła, Miłości, otulać potrzebujących, taka wspólna medytacja, zaś osoby pracujące z Reiki, lub innymi metodami, mogą wysyłać energie, Oczywiści o ile ktoś poprosi o pomoc.
    Pozdrawiam Miłością i Światem

    • wika
      Paźdź 22, 2012 @ 19:45:53

      Dokładnie! Przecież po to tu jesteśmy, żeby i cieszyć się byciem w grupie, i wykorzystać jej moc dla dobra nie tylko wzniesienia, ale i pojedynczych osób, które akurat są w potrzebie. Jak napisała Czakamrati, idziemy jedną ławą teraz, na tym to polega, i w tym też cała radocha! 😀 bo w dobrym towarzystwie miło się nawet wyłożyć na przysłowiową glebę, bo wiadomo, że przyjazne istoty człowieka pozbierają, otrzepią, i jeszcze buzi dadzą… 😛 a nawet i krakersa! 😉

      • freeheart
        Paźdź 22, 2012 @ 20:51:15

        Widzę, że czasem warto się wyglebać. Choćby tak troszkę poudawać? Za krakersika i buziole jestem skłonna …

        • wika
          Paźdź 22, 2012 @ 21:22:48

          he he… he 😛

        • wika
          Paźdź 22, 2012 @ 21:26:38

          ach, to przy okazji serdeczne podziękowania dla Ramzesa za umiejętne zbieranie z gleby 😛 (buziaki bracie! no nie słuchaj tak tylko tego Bacha, chodź na balangę parę pięter niżej! :D)

        • wika
          Paźdź 22, 2012 @ 22:11:23

          No dobra, chcesz Bacha, to proszę bardzo 🙂 (jakbym poćwiczyła, to bym takie coś jeszcze nawet zagrała, tylko wiesz, ta, jak jej tam, (in)karnacja nie ta… 😛 a dziś funduję same cukiereczki, dla oczu również ;))

        • kimba70
          Paźdź 22, 2012 @ 22:23:23

          Nachapałaś się słoneczka Wika to extra , full serwis.

        • wika
          Paźdź 22, 2012 @ 22:35:33

          Sugerujesz, ze mi nieźle przygrzało?… 😉 pewnie tak, dwa dni temu było M9, prawie X, dzisiaj do nas doszło, od pół dnia czuję głowę, korona jak kwiatek się rozwija, ale że ma podobno prawie 1000 płatków, to z każdym rozbłyskiem po trochu, żeby nas nie wywiało od razu w kosmos… 😀

        • kimba70
          Paźdź 22, 2012 @ 22:49:05

          Kochana siostro czuje twoją radość i nieograniczone szczęście.W potędze mojego serca łączę się z twoim sercem, A ja podziwiam sobie doskonałość tego świata w każdym szczególe jego wykonania rozpoznając moc jaka tkwi w nas. Łącząc się z szczęściem twojego szczęścia rozpylam Złoty Wiek. Słoneczko kochane.

        • Roman Miezień
          Paźdź 22, 2012 @ 22:57:30

          Dzięki za Vaneskę. Ona to mogłaby grać nawet bez skrzypiec… 🙂 Roman z Gdyni

        • wika
          Paźdź 22, 2012 @ 23:09:47

          A to i racja…i nawet grała – w filmie 😉 o lampie Alladyna! 😀

        • wika
          Paźdź 22, 2012 @ 23:11:36

          Kocham Cię, Sławku. To akurat bardzo łatwe…czysta słoneczna radość! 😀 dzięki! 😀

        • kimba70
          Paźdź 23, 2012 @ 00:05:48

          Życie jest piękne, można sie tyle nauczyć. Tak mówią Ziemia jest najlepszą Szkołą w wszechświecie. Można osiągnąć wszystkie poziomy. I tym optymistycznym akcentem idę posłuchać Aethos podarunek od Hathorów dla mnie rewelka.

    • kasjopeja
      Paźdź 22, 2012 @ 20:19:15

      Zdzich swietny pomysl 🙂 Popieram :)Pozdrawiam was wszystkich kochani 😉

    • Bonjovi
      Paźdź 22, 2012 @ 20:21:09

      takie coś byłoby świetne, ciekawe ile jeszcze wymyślimy funkcji tego niesamowitego bloga hmm 😉 a PS. czy jakieś wiadomości ze świata gospodarki czy polityki na tle ujawnienia czy NESERA ostatnio się pojawiły? Podobno COŚ wielkiego miało się wydarzyć w październiku 🙂

      • kimba70
        Paźdź 22, 2012 @ 21:12:09

        My się zmieniamy tu w środku, NESARA czy inne dobrodziejstwa dla ludzkości które wejdą to tylko droga do całkowitego oświecenia tym co mają serca ale z różnych powodów nie wiedzą co się dzieje. Mistrz nad mistrzami kto nie patrzy a działa (czyt.rozwija się”) Światło spływa na nas „tonami”.

  5. Czakamrati
    Paźdź 22, 2012 @ 13:06:28

    Jejciuuuu….ile na tej stronie jest Wspaniałych Nauczycieli ahhh…. 😀

    Widzisz Bonjovi, niebiosa które są na Ziemi czuwają nad Tobą. Tak piękne Wasze komentarze mogę przeczytać tylko na tej stronie 😉 To prawdziwy zaszczyt 🙂

    Czakamratińka robi sobie dłuuuuuugi urlop 😀 Trzeba odpocząć przed kolejnym urlopem 😉 a ten kolejny urlop to zwiastun następnego urlopu, który jest wprost proporcjonalny do kolejnego urlopu, a ten z kolei zakończy się następnym urlopem. 😀 Wiem wiem, w tych wszystkich urlopach na pewno znajdę czas i miejsce na kolejny urlop, który przyniesie inny urlop a ten zaś……Oooo… kapinkę się rozpisałam 😀

    Ale podsumowując to wszystko, chciałabym zaapelować do wszystkich „nowych” komentujących o to, abyście nie bali się zadawać Wasze pytania na tej stronie ( oczywiście w duchu 5W [czyli nie obrażając nikogo i niczego] 😉 )

    Pytajcie o wszystko to, co Was trapi, a co hamuje Was na ścieżce duchowego rozwoju, zaś Wspaniali Nauczyciele którzy są obecni na tej stronie i tak pięknie pomagają przy każdym zadanym pytaniu, odpowiedzą zawsze w sposób Mistrzowski 😉 Słuchajcie Ich, a wkrótce będziecie tacy jak Oni, pewni Siebie i niewyobrażalnie Łobuziarscy 😀

    A ja teraz już znikam, przybędę………niebawem 😉

    Buziaki :* :* :*

    • wika
      Paźdź 22, 2012 @ 14:46:11

      Wróć szybko, kochana 😀 Jak mawiają Indianie, my będziemy tutaj,…no chyba że już śmigniemy za Tobą! :D:**************************

    • Dorota
      Paźdź 22, 2012 @ 15:47:54

      Buziaki :* :* :* dla Ciebie Czakamrati i Płomyczka <3<3<3 :*:*:*

    • Sebastian
      Paźdź 22, 2012 @ 15:57:55

      Dobra to ja zacznę w takim razie. Od jakiś 3 miesięcy mam sny, które pamiętam, lecz szczerze to wolałbym ich nie pamiętać. Nie wiem czy to uwalnianie energii czy co tam se ktoś innego wymyśli, ale w tych snach zawsze dostrzegam jedno. Jest niemal tragicznie dla mnie 🙂 boli mnie tam ciało, zachowuje się jak nie ja (np. dziś w nocy rozwaliłem mamie głowę wielkim kamieniem ;p), jestem w więzieniu, biję się z kimś, jestem pilnowany jak jakiś psychopata, pogoda zawsze jest pochmurna i praktycznie zawsze ma to więcej wspólnego z czymś nieprzyjemnym czego faktycznie nie chciałbym doświadczać. W życiu też jakoś lekko nie mam, bo połamałem sobie nogę w lato i do tej pory nie mam jak chodzić, a wiadomo z czym się wiąże brak sprawności – jestem na czyimś utrzymaniu i czuję się już jak bym mieszkał z jajkami, które zaraz mogą w każdej chwili upaść i się zbić. Tyle, że z nogą nie wiele mogę poradzić, bo musi się zrosnąć itp. itd. natomiast chciałbym mieć chociaż spokojny i nie ukrywam, przyjemny sen. Oczywiście się nie poddaje i jakoś nawet przez łzy udaje mi się pogodzić z samym sobą, tyle, że już powoli po prostu wymiękam i dlatego piszę. Zna ktoś jakiś przetestowany sposób na poprawę tych snów ? Sam próbowałem świadomych śnień, ale ni cholerci mi nie wychodzą. Zamulam jak kamień i rano znowu przypomina mi się ewentualny nocny hartkor ;] z czymś takim zwracam się do was, nauczycieli o pomoc. Pozdrawiam

      • leslys
        Paźdź 22, 2012 @ 17:40:56

        Witaj Sebastianie. Pozwól ,że Ci podpowiem : 5- HTP 200mg 2×1. Jest to naturalny roślinny środek podnosi poziom serotoniny. Można kupić na allegro ale lepiej od firmy na opakowaniu.( wychodzi znacznie taniej). Miałam to samo co Ty i obecnie żałuję , że wcześmiej nie zacząłam stować. Do tego Magnez, ale conajmniej 300mg 1xdz.. Pozdraiam wszystkich

      • kasjopeja
        Paźdź 22, 2012 @ 17:45:25

        Sebastian, nie wiem czy to pomorze ale nasze sny to taki przeciek z podswiadomosci. To co opisujesz ,obrazuje pewien rodzaj nieuswiadomionego wewnetrznego cierpienia ,to wszystko to symbole ,rodzaj informacji ktora wysylasz sam sobie,(nie wiem czy chcesz abym pisala o tym na form).To ze czujesz sie pilnowany niczym psychopata -oznacza ze Twoje otoczenie Cie ogranicza. Atak na matke, tak naprawde nie atakujesz jej, ale pewien symbol, poniewaz jakas czesc siebie uwazasz za nieautentyczna, pragniesz byc soba, czyli aby to co masz wewnatrz, moglo byc realizowane i rozwijane w swiecie zewnetrznym. Dlatego nie boj sie tych snow, na tym poziomie rozmawiasz ze swoja podswiadomoscia, dlatego to co nieuswiadomione (nie nazwane) jest symbolem. Na pewno walczysz wewnetrznie z samym soba, byc moze ten drugi wiezien z ktorym walczyles we snie to tez Ty. Sny zapewne pojawily sie po zlamaniu nogi? Symbol wiezienia, to obraz Tego jak wewnetrznie sie czujesz …czyli jak wiezien wlasnego ciala. Pisze bo przezylam cos podobnego, po wypadku samochodowym.Nekaly mnie koszmary, przez rok moglam tylko lezec. Kluczem do pokonania tych snow jest ich zrozumienie, one sa wewnetrznym odbiciem rzeczywistosci ktora nas otacza. Pragniesz byc autentyczna i niezalezna osoba, juz nia jestes tylko sytuacja w ktorej sie znalazles nie pozwala Ci tego dostrzec, jednak ona jest stanem przejsciowym, jak wszystko przeminie, to tylko pewien etap,ktory niebawem bedzie wspomnieniem 🙂 Mi po wypadku pomagala technika swiadomego snienia. Jest dosyc prosta. Natomiast proponuje Ci przed snem wyciszyc mysli, poprzez medytacje oddechowa. Na regeneracje organizmu prosta wizualizacje, zapewne lezysz, wiec w takiej pozycji tez mozna medytowac 🙂 Zacznij oddychac …spokojnie i miarowo ..wdech ..wydech, z kazdym oddechem opuszczaja Cie negatywne mysli i leki. Przed Toba pojawia sie kula jasnego swiatla.Jest to kula zlotego uzdrawiajacego swiatla. Wizualizuj jak z kazdym oddechem, to swiatlo wnika do Twojego ciala,z kazdym oddechem jest go coraz wiecej i wiecej.Gdy zlote swiatlo wnika do Twojego ciala, w tym czasie Twoj organizm zaczyna sie regenerowac, swiatlo naplywa do miejsca zlamania i regeneruje kazda chora i zniszczona komorke w obrebie urazu. Odczuwasz spokoj i wdziecznosc, twoje cialo wypelnione swiatlem ulega procesowi regeneracji, twoje cialo wypelnia uzdrawiajaca energia zlotego swiatla. Od tej pory to swiatlo bedzie Cie otaczac i chronic. Podczas tej medytacji musisz,utrzymywac caly czas swiadomosc istnienia tego swiatla, czuc jak cie wypelnia i przeobraza w zdrowa osobe, ktora bedziesz 🙂 Co do snow, to na pewno zakladasz ze te sny znow sie pojawia, a jesli czegos sie spodziewamy, to znaczy ze o tym myslimy, czyli przezywamy kazdy sen na nowo na jawie, to tak jak bysmy sie z niego nie budzili, czyli emocjonalnie snimy nadal. Gdy pojawi sie taki sen, uswiadom sobie ze snisz, ta przestrzen ktora Cie otacza to Ty, czyli mozesz ja dowolnie ksztaltowac jak plasteline 🙂 Powiec sobie to ja jestem energia ktora tworzy ten swiat, wszystko tu podlega mojej wladzy 🙂 Gdy nad Twoja glowa pojawja sie ciemne chmury, poczuj ja swieci slonce, wyobraz je sobie ….a chmury znikna 🙂 Kazda zmiana w rzeczywistosci ktora nas otacza, ma poczatek w naszym wnetrzu ,nie poddawaj sie 🙂 Wiem ze mozesz pomyslec ze bredze, ale mam takie przyslowie ktore daje mi sile gdy mi jest ciezko „Nad chmurami zawsze swieci slonce „Pozdrawiam i buziaki (nie -mistrz 🙂 ) kasjopeja 😉

      • leslys
        Paźdź 22, 2012 @ 23:09:17

        Sebastianie, niezapomnij o Aethos! Cudownie leczy skołataną duszę 🙂 i podnosi wibrace. To się wyrażnie czuje.

      • wika
        Paźdź 22, 2012 @ 23:49:36

        Sebastianie, jeśli chcesz, tak jak proponował Zdzich, możemy się skrzyknąć i razem wysłać Ci różne dobre energie, na pewno na coś pomoże. Od razu skojarzył mi się zielony kolor – bo jest dobry na zrastanie się kości, ale i uspokaja i harmonizuje… Chciałbyś kąpiel w szmaragdowo-zielonym oceanie, hmm? 🙂 Tobie przyda się grupowa pomoc, a nam BARDZO się przyda motywacja do wspólnego działania, bo mamy tak wielki potencjał, tylko się umówić i wspólnie zacząć ‚działać’ na znane nam subtelne sposoby! 😀

        Co o tym myślicie, kochani? 🙂

      • Sebastian
        Paźdź 23, 2012 @ 17:36:37

        Dzięki za odpowiedzi 🙂 po dzisiejszym 12 godzinnym śnie i porannym rozdrażnieniu jednak mam wrażenie, że to te Kody Uzdrawiania taki mają wpływ na moją psychikę i chyba po prostu się oczyszczam z syfu 🙂 nie zdawałem sobie jednak sprawy, że jest go tak wiele ;p Aethos polecam dalej tym co jeszcze nie słuchali. Mi drgało całe ciało samoistnie ;p fajna sprawa, a moje samopoczucie jakby się powoli normuje. Dzięki za wsparcie, też jestem z każdym z was jeśli tylko tego potrzebujecie 🙂 muszę faktycznie nauczyć się świadomie śnić, bo gdybym tylko opanował swoją wyobraźnie to miałbym z tego wiele radości. Namaste kochani 🙂

    • aniołek
      Paźdź 22, 2012 @ 16:18:54

      Witaj Czakamrati. Jestem gotowa żeby zobaczyć płomyk. Zechce mnie odwiedzić ? ❤

  6. Fred.
    Paźdź 22, 2012 @ 12:07:12

    Egzamin.Wchodząc w stan medytacji otwieramy dostęp do „kanału wiedzy”. I trzeba wiedzieć, że to jest moja własna wiedza. Ta wiedza tworzy przyszłość. Przed egzaminem są dwie możliwości, zdam lub nie zdam. Obie równie możliwe w spełnieniu. Realizuje się ta z nich, która wzbudza więcej emocji(przyszłość), ale na podstawie wcześniejszych własnych doświadczeń(przeszłość). W ten sposób równoważą się przeszłość i przyszłość, pozostawiając zdającego w traźniejszości. Stąd często idąc na tzw. żywioł, wszystko wychodzi idealnie i uważamy, że nam się udało. Właściwie to użyliśmy nieświadomie potęgi drzemiącej w nas samych.
    Medytacja ma za zadanie odkrycie barier na drodze do pożądanego rezultatu. Wątpliwości i lęki są oznaką istnienia w nas takich barier. Można je powołać do „życia” i nie zdać lub, i tu są dwie możliwości. Zlekceważyć lub rozpoznać.Obie zapobiegają uruchomienu działania bariery. Patrząc od tyłu tej drogi można dostrzec, że niezdanie jest dosyć trudne, jeśli znamy powyższy mechanizm. I tutaj powinno paść pytanie czy aby na pewno chcemy iść drogą bez przeszkód? W końcu dostarcza nam tylu emocji! Sekretem jest istnienie emocji w drodze bez przeszkód.
    Mając wątpliwości, powinniśmy szukać w przeszłości źródła istniejącej w nas bariery. To ciekawa i pouczająca podróż w głąb siebie samego, dająca jednocześnie wgląd na postrzeganie świata zewnętrznego.
    Fajnie jest zdać egzamin, ale fajnie jest też czasami nie zdać. To nazywa się życiem przez własne doświadczenie lub na odwrót.
    A teraz leć myśli przez umysły dając wybór tworzenia rzeczywistości!!!

  7. ania.ania
    Paźdź 22, 2012 @ 10:06:58

    Witam wszystkich:)
    Ciekawe są te kody o których wspominaliście…poszeperałam w necie i chyba zamówię książkę.Co do snów..ja już od dawna mam „żywe sny”,a od jakiegoś pół roku jeszcze bardziej wszystko się nasiliło.
    Bon J. posyłam mnóstwo dobrej energii w intencji egzaminu!!Napisz,jak ci poszło:)
    Pozdrawiam ciepło:)

  8. amfereon
    Paźdź 22, 2012 @ 04:25:44

    I już jest po Globalnej Medytacji.
    Mam nadzieję , że znalazło się 144000 na całej Ziemi?
    Z Nadzieją i Radością na Przyszłość pozdrawia Was
    AmferEon

    • dalmat
      Paźdź 22, 2012 @ 08:35:41

      Również mam taką nadzieję. Osobiście ustawiłem sobie zegarek na dziesięć minut wcześniej a obudziłem się bez jego pomocy. Widocznie bardzo tego chciałem, bo samemu otworzyć oczy o 3.15 rano nie jest łatwo.
      Czekam na te zmiany, bardzo czekam, i nie dlatego że chciałbym lepiej dla siebie. Mógłbym pozostać w tej swojej świadomości, gdybym tylko mógł „wypchnąć” wszystkich do lepszego świata.
      Pozdrawiam was ludki ziemne.

  9. amanita_muscaria
    Paźdź 22, 2012 @ 00:43:42

  10. zdzich
    Paźdź 21, 2012 @ 21:40:47

    Kochani a może otulmy Bonjovi, nasza miłością, spokojem, to jest jego lekcja (strach) sam musi nad nim zapanować i uwolnić się od niego ( np. pomysł o nim z miłością, otul go fioletowym płomieniem ) :),

  11. adela
    Paźdź 21, 2012 @ 20:09:59

    pułapka Advaity – bardzo fajne

  12. Telierus
    Paźdź 21, 2012 @ 18:54:43

    Wystarczą pozytywne afirmacje jak się nie ma czasu na medytacje?

  13. Bonjovi
    Paźdź 21, 2012 @ 17:15:08

    Ludzie pomóżcie mi, jutro mam egzamin na prawko. druga poprawke, za kazdym razem stres mnie niszyczy, nie wiem dlaczego. przeciez wiem ze to tylko glupi egzamin itd. ale jednak to mnie wtedy przerasta i nie umiem sie wyluzowac. stosowalem prawo przyciagania do tego zeby zdac i miec juz prawko ale nie pomoglo… 😦 pomozcie prosze

    • Sebastian
      Paźdź 21, 2012 @ 17:25:55

      nie chcę robić jakiejś reklamy, ale ktoś tu polecał kiedyś fajną książkę „Kod Uzdrawiania”. Sam czytałem, praktykuje i stres faktycznie traci znaczenie, jest go zauważalnie mniej. Nie wiem z kolei czy uda Ci się do jutra tak łatwo go stracić 🙂 Ja sam zdałem nazajutrz po imprezce i poszło jak bułka z masłem 🙂 pozdro

      • adela
        Paźdź 21, 2012 @ 19:47:41

        zgadzam się z tobą całkowicie – te kody to po prostu rewelacja – jestem zdumiona szybkością i intensywnością ich działania, poleciłam je wszystkim znajomym i wszyscy maja bardzo pozytywne zdanie w tym temacie, stress znika błyskawicznie

    • Leo
      Paźdź 21, 2012 @ 18:08:05

      Cześć, miałam tak samo. za każdym razem zżerał mnie stres i padałam na łuku, nic nie pomagało, mój instruktor nie rozumiał, że paraliżował mnie strach. za siódmym razem sięgnęłam po ziołowe tabletki walerianowe, możesz je kupic bez recepty w każdej aptece. Trochę z nimi przesadziłam, ale zupełnie się nie stresowałam. Powodzenia, napisz jak poszło 🙂

    • Renata B.
      Paźdź 21, 2012 @ 18:39:01

      „By zniszczyć niechcianą częstotliwość mentalnej wibracji, użyj prawa biegunowości i skoncentruj się na przeciwnym biegunie, który zamierzasz osiągnąć. Zlikwiduj to, co niepożądane,zmieniając jego polaryzację” – Kybalion.

    • Elżbieta
      Paźdź 21, 2012 @ 18:47:40

      Jeżeli nie poradziłeś sobie ze stresem podejrzewam , że do jutra ciwiczenie kolejnej techniki, oczyszczania , byłoby dodatkowym obciążeniem. Zastosuj te tabletki ziołowe z walerianą, tylko w stosownej dawce. Dodatkowo zaproś do samochodu, którym będziesz jeździł Anioły niebieskiego promienia i oddaj im oczyszczenie wszystkich myślokształtów znajdujących się w tym samochodzie , włącznie z Twoimi. Jeżeli jesteś osobą wrażliwą energetycznie , wsiadając do samochodu wypełnionego lękiem Twoich poprzedników, wchłaniasz Go i łączysz ze swoim. Ach , zaproś jeszcze do tego samochodu Anioły różowego promienia , Anioły Miłości i Radości , poproś Je aby zasiliły Twoją wewnętrzną radość, Tylko poproś , aby nie przesadziły z tym. Gyż rechocząc ze szczęścia, którym jesteś , podejrzewam ,że egzamin stałby się dla Ciebie już nie ważny.
      Zyczę powodzenia i dobrej zabawy ze swoimi niewidzialnymi przyjaciółmi.
      Z MIŁOŚCIĄ Elżbieta

    • kasjopeja
      Paźdź 21, 2012 @ 19:16:07

      Bonjovi ,Moze pomorze Ci cos prostego, polaczenie medytacji oddechowej z prosta wizualizacja. Usiadz wygodnie na krzesle, jednak plecy nie moga dotykac oparcia, bo to sprawi ze umysl dostanie sygnal ,ze to czas na odpoczynek. Wyprostuj kregoslup (lecz nie na sile, musisz czuc sie wygodnie) .Glowa w linii prostej, broda lekko sciagnieta do tylu, oczy pol-otwarte, wzrok skierowany ku dolowi. Dlonie ulozone na kolanach skirowane wewnetrzna strona do

      • kasjopeja
        Paźdź 21, 2012 @ 20:04:21

        Do Bonjovi :)dokonczenie – Dlonie skierowane wewnetrzna strona do kolan. Taka pozycja ulatwia przeplyw energii w ciele i czerpanie Prany z kosmosu. Wazne jest Twoje nastawienie, niech kazdy kolejny oddech pozwala Ci wyciszyc umysl. Oddychajac nie tworz swoich intencji slowami, do podswiadomosci mow za pomoca wizualizacji, czyli obrazow, niech one beda zsynchronizowane z Twoimi emocjami .Taki przekaz dotrze duzo szybciej do Twojej podswiadomosci. Do medytacji podejdz ze spokojem,oddychajac skup sie w pierwszym etapie tylko na oddechu …czyli wdech ..wydech. Za pomoca oddechu ,swiadomego oddechu doswiadczysz bycia tu i teraz. Niech opuszcza Cie negatywne mysli z kazdym kolejnym wydechem, wychodzac poza Ciebie i rozpuszczajac sie w przestrzeni. Nie ulegaj negatywnym myslom, bo twoje mysli to Ty.Zatapianie sie w takich myslach i emocjach to tez medytacja, tylko ze Ty w tej medytacji nie kontrolujesz umyslu, to on kontroluje Ciebie. Dlatego zapanuj nad nim poprzez oddech, gdy on skupi sie na oddechu, zwolni. Wtedy przejmij nad nim kontrole, niech nie narzuca Ci co masz myslec. Jezeli pojawia sie niechciane mysli podczas medytacji, pozwol zeby przeplynely, nie skupiaj sie na nich, odnotuj fakt ze taka mysl sie pojawila,i wroc do koncentracji na oddechu.Gdy juz wyciszysz umysl, a oddech juz nie bedzie wymagal twojej uwagi,przejdz do wizualizacji. Jezeli cos w trakcie cie rozproszy, skup sie na oddechu i kontynuuj dalej. Gdy pojawi sie znuzenie, wystarczy ze lekko wyprostujesz kregoslup, to obudzi umysl i bedziesz mogl dalej kontynuowac.W trakcie wizualizacji moga pojawic sie niechciane emocje lub obrazy, to normalne, sa to karmiczne slady naszych poprzednich wcielen, ktore nie wyzwolily sie spod wladzy ego.Zignoruj to, pomoc moze afirmacja „Teraz we mnie trwa czas ciszy i spokoju, jest to moj czas, wypelnia mnie swiatlo …ego jest jedynie iluzja ,jako iluzja nie ma nade mna wladzy, moje wnetrze to przestrzen wolna od ego „W wizualizacji przeslij sygnal podswiadomosci, czyli za pomoca obrazu i emocji powiedz jak chcesz aby wygladal jutrzejszy egzamin. Niech to bedzie emocjonalne i lagodne przeslanie, czyli radosc ze zdanego egzaminu, bo tego pragniesz 🙂 wiec niech Twoja podswiadomosc zmobilizuje swiadomosc aby tak sie stalo. Pozdrawiam Ciebie serdecznie i trzymam kciuki 😉

    • Bonjovi
      Paźdź 21, 2012 @ 20:05:08

      dzięki wam za taką pomoc, już samo przeczytanie waszych nieziemskich komentarzy poprawia mi nastrój i już myśląc o jutrzejszym egzaminie nie ogarnia mnie wizja strachu 🙂 biorę ostatnio sporo magnezu zęby zniwelować ten stres oraz często wizualizuje sobie ze już mam to prawko 🙂 dzięki wam dzięki dzięki dzięki dzięki :)) Kocham was 😀

    • Oualander
      Paźdź 21, 2012 @ 20:41:54

      Witaj Bonjovi:

      My mężczyźni mamy taką naturę że łatwiej potrafimy sobie radzić z czymś co znamy lub logicznie pojmujemy (rozumujemy).

      Dziś przeczytałem bardzo ciekawą książkę, objaśniającą m.in skąd się bierze oraz jak powstaję stres, być może już to wiesz, a być może mój post przyda się komuś innemu. Otóż krótko rzecz biorąc stres jest ewolucyjnym (powstałym przed eonami czasu) mechanizmem obronnym niezbędnym naszym praprapra…. przodkom do stawiania czoła częstym sytuacjom zagrażającym ich egzystencji (Walka ze większym przeciwnikiem, ucieczka przed drapieżnym zwierzęciem itp).

      Współcześnie w życiu przeciętnego człowieka takich sytuacji jest mały ułamek procenta (jak to mówią „boimy się tysiące razy, a rzeczywiście umieramy tylko raz) a jednak reakcja organizmu za każdym razem powtarza schemat z przed milionów lat.

      Według autora tej publikacji najlepsze istniejące sposoby radzenia sobie z tymi problemami to:

      a) dynamiczne zużycie tej nie potrzebnie spiętrzonej energii poprzez taką czynność fizyczną, która sprawia nam przyjemność (taniec, jogging, siłownia, etc).

      b) „Psychoterapia behawioralna”, tu musisz poczytać w internecie bo jest kilka dość długich opisów i prawdę mówiąc sam do końca tego nie rozumiem.

      Dziś nie gonią nas mamuty i nie musimy bez przerwy walczyć o przetrwanie a jednak tysiące razy w swoim życiu powielamy prehistoryczny schemat przetrwania, czasami nawet przez chwilę nie zdając sobie sprawy z bezzasadności naszych obaw i lęków.

      Pozdrawiam przyszłego kierowce 🙂

      Piotr.

    • Jakob
      Paźdź 21, 2012 @ 20:50:10

      Prawo przyciągania nie jest takie łatwe do ogarnięcia . Przede wszystkim raczej człowiek ma skłonności do negatywnych myśli, wtedy prawo działa , bo człowiek bardziej wierzy ,że coś złego się stanie niż w coś dobrego 🙂
      Prawo przyciągania to też wiara, bardzo duża wiara, a także zgodność z naszą wolą 🙂 Na pozór wydaje się łatwe , ale w praktyce często bywa bardzo trudno.

    • Aneta
      Paźdź 21, 2012 @ 21:11:21

      Ja też tak miałam.. zdałam dopiero za 10 razem (wtedy też dopiero wyjechałam na miasto – jeszcze stary system zdawania)…. 7 razy na łuku poległam. Za 10 razem wzięłam to ‚naukowo’:
      1. stresujesz się
      2. organizm reaguje tak jak 1000 lat temu: do mięśni wysyła jedzonko aby w razie ucieczki, walki mieć siły…. (przed dużym zwierzem człowiek pierwotny najczęściej uciekał)
      3. ja zastosowałam sposób: szybki spacer. Przed egzaminem wysiałam 2 przystanki wcześniej, i na szybko do ośrodka pospacerowałam (akurat pod górkę miałam)-> aby organizm zużył dostarczone jedzenie do mięśni
      4. pomogło… noga na sprzęgle już nie latała -> zdałam 😉

      Powodzenia.

    • Bonjovi
      Paźdź 22, 2012 @ 15:53:32

      Nie zdałem. Czuje sie strasznie… 😦

      • Grzesiaczek
        Paźdź 22, 2012 @ 16:11:55

        Glowa do gory, bedzie lepiej 🙂
        Tylko postaraj sie jakos odprezyc, bo inaczej bedzie to samonapedzajaca sie machina do oblewania za kazdym razem, jesli nadasz egzaminowi zbyt wielka wage.
        Pozdrawiam serdecznie 😀

      • Bonjovi
        Paźdź 22, 2012 @ 16:35:53

        wszystko było dobrze do momentu jak myślałem ze będziemy wracać do WORDu, na skrzyżowanie weszli piesi a ja nie zauważyłem ze migają światła, egzaminatorka przerwała egzamin. Cały czas wiedziałem ze mój anioł stróż czuwa. w nocy modliłem się o boską ekipę na tylnym siedzeniu. zaprosiłem Jezusa, mojego anioła stróża i św. Krzysztofa żeby mi podpowiadali, podszeptywali mi do ucha wskazówki i żeby mnie poprowadzili przez ten egzamin. Stresu nie odczuwałem, to był po prostu pech… niestety nie udało się. 😦

        Dziękuję wam moi kochani za to że tak ochoczo mnie wspieraliście 🙂 Kocham Was wszystkich razem i każdego z osobna. Namaste

        • Biały
          Paźdź 22, 2012 @ 17:02:52

          Właśnie wpadła mi do głowy jedna myśl.

          Czy chciałbyś mieć wypadek samochodowy? Bo może nie możesz zdać nie dlatego, że się stresujesz ale dlatego, że ktoś próbuje cię chronić.

          Na pewno zdobędziesz prawo jazdy gdy przyjdzie na ciebie pora, nie ma się czym przejmować. Następnym razem zamiast zamartwiać się egzaminem, po prostu postaraj się być miłym dla osób wokół. 😀

        • Dorota
          Paźdź 22, 2012 @ 17:03:41

          Bonjovi, ta Ekipa na tylnym siedzeniu była aktywna 🙂 Popatrz na to tak: jeśli jechał byś sam i nie zauważyłbyś świateł to na pasach mogło by być niewesoło .
          Wiesz co, mój syn po trzeciej próbie zrezygnował ze zdawania, dał z tym spokój na jakiś czas i jak zebrał się w sobie to poszedł znowu na kurs, wykupił parę godzinnych jazd i był tak zmotywowany, że zdał za pierwszym razem. Od razu był zmuszony jeździć i tak się wyszkolił, że ja nie mam żadnych obaw z nim jeździć 🙂
          Nie szarp się i nie obwiniaj ani siebie, ani niczego i nikogo tylko poćwicz jeszcze, wykup jazdy i do przodu ! 🙂 🙂 🙂

        • wika
          Paźdź 22, 2012 @ 17:17:24

          Mam dokładnie takie zdanie jak Biały i Dorota. Robiłam na Ciebie namiar, przesyłałam Ci przez chwilę energię i miałam odczucie, że wszystko jest w porządku, tylko że ponieważ masz dobre towarzystwo – i tu, i po drugiej stronie zasłony – efekt będzie najlepszy z możliwych, dla Ciebie i wszystkich innych. To, że umysł sobie wymyśli, że potrzebuje prawo jazdy w danym momencie, nie znaczy, że jest to najlepsze dla człowieka i reszty świata. Być może sprawa jeszcze nie dojrzała. I z całą pewnością jesteś chroniony, w tym aucie było naprawdę miło z tymi wszystkimi istotami… 😀

        • Bonjovi
          Paźdź 22, 2012 @ 17:40:00

          Kocham was 😀 ten świat jest niesamowity, na każdym kroku możemy się czegoś nauczyć. A od was można czerpać mądrość z każdego waszego słowa ♥. Jesteście niesamowici, Krystal dzękuje Ci za prace jaką wykonujesz ♥. w tym momencie czuje transformacje pełną parą.

        • wika
          Paźdź 22, 2012 @ 20:55:42

          Bonjovi, bracie, zróbmy imprezę! oblewanie egzaminu, który już przecież zdałeś – niedługo, za jakiś czas, w poza-czasie już to zaliczyłeś, więc od razu się uciesz, podziękuj, i świętujmy! 😀 Zwłaszcza że w nocy była super-medytacja, którą popchnęliśmy Ziemię na jeszcze lepszą ścieżkę! to przecież oczywiste… 😀

          A dzięki Tobie świętuję dziś i ja, bo przypomniałam sobie, jak ja tego gościa lubię, i znalazłam go w necie, no i leci już u mnie drugą godzinę! Więc muzyczkę na dobry początek imprezy już mamy (ach, nieustannie te synchronie – spojrzałam na jego datę urodzenia i JBJ to prawie Twój brat bliźniak, Julitko!):

          A tu dla wszystkich dziewczyn (jak wiadomo niektórym to nawet kręgosłup od razu zdrowieje na taki widok… ;)) ze specjalną dedykacją dla Freeheart :***

          A tu jeszcze coś, co mi się chyba dziś śniło – że tak wesoło skakałam po rampach (po wzniesieniu jak wszyscy już będą wszystko wiedzieć i nie będzie potrzeby tłumaczenia przekazów, zajmę się dla odmiany czymś podobnym, a dziś już zapraszam wszystkich na przebieżkę po tej pięknej scenie… :D)

          Więc zapraszam wszystkich na imprezę, a jak Krystal nas będzie miała dość, to pójdziemy do mnie na Wiosnę na noc, co?… 😛 a rano tu wrócimy, he he… 😀 😛 😉

        • freeheart
          Paźdź 22, 2012 @ 21:26:35

          Właściwie cokolwiek Ci teraz powiem Wika, to wszystko tak mało jest. Dziękuję za dedykację-niespodziankę. Technicznie się tylko upewnię. Roses without spines, absolutely, ok? 😉 😛 Jak ja Cię lubię …
          Proponuję nie ustawać w imprezowaniu. Każde miejsce jest dobre i właściwe jeśli towarzystwo jest dobrane. A tu jest prima sort. I Krystal też jest prima sort! W razie czego przymknie jedno oko a drugie zasłoni. 😀

        • wika
          Paźdź 22, 2012 @ 21:38:05

          Może być i tak !:D (nie miałam pojęcia o tym znaczeniu…dzięki! i znów synchronia…przestrzeń wciąż szepcze i podpowiada…) Zdecydowanie, same płatki 😀 a co do ‚spines’, to tu jest coś na temat, na samym końcu komentarzy:

          https://krystal28.wordpress.com/2012/08/01/przygotujcie-sie-do-bramy-lwa-88/

          No i to było właśnie na temat…i na temat ‚chłopięcego uroku’ etc etc (specjalnie dla Ciebie i innych koneserek! dla mnie za młody i za ładny… 😉 zostaję przy Papie Smerfie-alchemiku… 😀 przynajmniej nie będziemy sobie wydzierać, no nie?… :P)

        • freeheart
          Paźdź 22, 2012 @ 22:09:57

          No tak cwaniaro! Podrzucasz mi tu propozycję zacną i słodką (po zerwaniu kolców) ale z listą wielbicielek, która kończy się (albo i nie – tak daleko mój wzrok jeszcze nie sięga) za siedmioma górami, siedmioma lasami. A coś ostatnio słyszałam, że ugrzązł z kimś w lesie. No i, no i?

        • wika
          Paźdź 22, 2012 @ 22:26:54

          Ale kto? Sananda, Jon BonJovi czy Papa Smerf, bo już mi w oczach migają… 😉
          (poza tym spoko, każdego da się niedługo ROZEMANOWAĆ… tak jak Kriszna, z setkami gopi, czyli pasterek, hasał, a każda myślała, że tylko z nią… kulturalny facet, która nie chciała tłoku w łóżku, to go nie miała… ;))

  14. Leo
    Paźdź 21, 2012 @ 15:05:41

    🙂

  15. Ewa A.
    Paźdź 21, 2012 @ 13:09:19

    Ważne informacje / chociaz „niby” już się wie…/ – i wskazówki – Krystal -dziękuję!!!
    Wszystkim —
    przesyłam bukiet kolorowych jesiennych liści poprzeplatanych migajacymi, diamencikami porannej rosy- na nitkach „babiego lata” …
    Serdeczności ❤

    • Tobi
      Paźdź 21, 2012 @ 13:45:25

      Ubrać życie w spokój snu, otrzymać dar widzenia tego co będzie, Dziękuję Krystal, Tobie Ewo również za śliczne, jesienne…

  16. Milosc
    Paźdź 21, 2012 @ 13:04:41

    Ekstra:)
    Pozdrawiam serdecznie 🙂

  17. Lili
    Paźdź 21, 2012 @ 11:43:04

    Hej, jaki fajny wpis 🙂
    A ja jadę dzisiaj do Polski, i już bardzo się cieszę :-)))
    Pozdrawiam Was wszystkich !

  18. kimba70
    Paźdź 21, 2012 @ 11:02:28

    Szczęścia, wzrostu i radości baw się mistrzu wśród miłości. Energiami zarządzamy piękny świat sobie stwarzamy. Uśmiech jeden uśmiech drugi w bajkolandzie się obudzisz. Żyj radością, pokaż szczęście swe a świat zmienił się.
    Od mistrza dla mistrzów połobuzować idę sobie gdzieś.

PRAWA AUTORSKIE Copyright (C) by Krystal Freeman 2010. Do wszystkich przeze mnie przetłumaczonych tekstów na tym blogu, chyba, że zaznaczono inaczej. Rozpowszechnianie moich tekstów jest dozwolone i mile widziane pod warunkiem podania linku do oryginalnego tekstu na moim blogu i bez zmian tekstu.
%d blogerów lubi to: