Struktura i funkcja czasu cz.1

.

.

Kochani Wznoszący się, jesteśmy Arkturianami i przybywamy do was w tej chwili TERAZ, aby udzielić wam informacji o strukturze i funkcji czasu.  Jak dobrze wiecie, czas jest iluzją trzeciego i czwartego wymiaru.

Część 1:  Struktura czasu

Struktura czasu jest taka, że fotony ustawiają się zgodnie z oddzielonymi liniami matrycy trzeciego lub czwartego wymiaru i podróżują wzdłuż nich.  Te linie Matrycy są proste i wchodzą w relacje z innymi prostymi liniami matrycy pod kątem 90, 120 i 180 stopni.

Oddzielna matryca stanowi formę i strukturę, na której bezpostaciowe fotony mogą mieć wpływ na światło świadomości (Foton – kwant promieniowania elektromagnetycznego, uznawany za cząstkę z zerową masą spoczynkową i ładunkiem, całkowitym spinem oraz energią równą iloczynowi stałej Plancka i częstotliwości promieniowania).

A zatem matryca reprezentuje formę rzeczywistości, zaś fotony są energią elektromagmnetyczną, życiem, które przylega do linii matrycy i wzdłuż nich się porusza. Różne częstotliwości fotonów przylegają do różnych form matrycy (Częstotliwość – liczba pełnych cykli okresowego procesu wydarzająca się w jednostce czasu).

Kombinacja formy matrycy i częstotliwości fotonów, które przylegają do tej matrycy, stwarza rezonans tej rzeczywistości. Na przykład matryca 3D ma wiele punktów przecięcia pod kątem 90 stopni, czym trudno jest manewrować. Ta forma przyciąga wolniej obracające się fotony, które rezonują z częstotliwością trzeciego wymiaru. Z drugiej strony matryca 4D ma więcej punktów przecięcia pod kątem 120 stopni, co stwarza mniej oporu i przyciąga szybciej wirujące fotony czwartego wymiaru.

Matryca przejściowa pomiędzy czwartym a piątym wymiarem, nazywana często „Wielką Pustką”, ma wiele punktów przecięcia pod kątem 180 stopni. Kiedy zdarza się kolizja fotonów zmierzających z przeciwnych kierunków, powstające w wyniku tego pole energii może przeobrazić fotony czwartego wymiaru w fotony piątego wymiaru, kładąc kres biegunowości „oddzielenie kontra jedność”.

Piąty wymiar i kolejne nie są ograniczone czasem.  Rzeczywistość piątego wymiaru jest oparta na Jedności z TERAŹNIEJSZOŚCIĄ JEDNI {unity with the now of the one}.   Stąd każda osoba, miejsce, sytuacja i rzecz są postrzegane jako przejaw waszej JAŹNI.  Dlatego wszelkie interakcje doświadczane są bezpośrednio w kierunkach tworzących kąt 180 stopni.

Jeśli rezonujecie z rzeczywistością piątego wymiaru, wiecie, że to WY jesteście twórcami swojej rzeczywistości. Dlatego wszystko, co pojawia się przed wami, jest waszym dziełem. Ponadto, będąc przejawem życia w piątym wymiarze, świadomie doświadczacie swej rzeczywistości naokoło siebie (czyli w obrębie 360 stopni). Dlatego nie musicie obracać głowy, żeby zobaczyć zbliżające się pola energii, gdyż otwarte jest wasze Trzecie Oko, które ogarnia wszystkie kierunki.

Stworzenie czasu

Czas stwarzany jest przez odrębne sekwencje linii, które spotykają się pod pewnymi kątami. Ponieważ są to odrębne linie matrycy, fotony są dostrojone tak, aby pozostać oddzielone w takim stopniu, jak linie energii, po których się one poruszają.

Oddzielne linie pobudzają indywidualność i rywalizację w przeciwieństwie do jedności i współpracy wyższych światów. Aktywność w tej strukturze rzeczywistości jest spowolniona na tyle, by wytworzyć policzalny „czas” trzeciego i czwartego wymiaru. Poza tym układ przecinających się linii jeszcze bardziej spowalnia częstotliwość fotonów, które poruszają się w tych matrycach.

Ci, którzy znają astrologię, wiedzą, że stopniowe zlewanie się linii pod kątem 120 stopni powoduje mniej opóźnień niż ich przecięcie się pod kątem 90 stopni. Z powodu oporu połączenie pod kątem 90 stopni jest dość energiczne z powodu bezpośredniego nałożenia się na siebie różnych strumieni pól elektromagnetycznych.

Przecięcie pod kątem 120 stopni

Kiedy połączenie się linii matrycy jest stopniowe, jak ma to miejsce w przypadku kąta 120 stopni, fotony mogą się przygotować na nowe zbliżające się wzorce energii, a to stwarza słabsze doznanie upływającego czasu, gdyż jest w tym mniej tarcia. Wszelkie tarcie, takie jak stres, opór i rywalizacja, powodują spowolnienie aktywności, podobnie do hamulców, spowalniających prędkość samochodu.

Chcielibyśmy teraz porozumieć się z wami w naszym języku wyobrażeniowym, gdyż „jeden obraz wart jest tysiąc słów”. Jedziecie autostradą i jest na niej wielki ruch. Jednak na znaku z mrugającymi światłami jest napisane: „Droga zamknięta, wjedźcie na lewy pas”. Możecie stopniowo włączyć się w ruch na lewym pasie i trochę „czasu” wtedy zniknie.

Przecięcie pod kątem 90 stopni

Kiedy pojawia się kąt 90 stopni, strumień energii zostaje czasowo zaburzony. Podobne jest to do zaburzenia ruchu linii poruszających się mrówek poprzez wodzenie patykiem przez ich szeregi. Mrówki przez jaki czas są zdezorientowane i chodzą w kółko w przypadkowy sposób. Zatem ponowne stworzenie spójnej grupy zabiera im jakiś „czas”.

Kiedy jakiś wzór energii wchodzi w waszą rzeczywistość pod kątem 90 stopni, powszechne jest poczucie dezorientacji i zaburzenie jasnego postrzegania. Energia, która pojawia się pod kątem 90 stopni, może być bardzo blisko was, zanim sobie uświadomicie, że wchodzi ona w wasz strumień. Konsternacja stąd pochodząca wywołuje zatrzymanie ruchu naprzód.

W tym przypadku podróżujecie wzdłuż jakiejś drogi i całkiem BEZ ostrzeżenia szybko zbliża się do was samochód pod kątem 90 stopni. Wciskacie hamulce, aby uniknąć kolizji, albo może próbujecie go ominąć, co spowoduje napływ adrenaliny do waszego ciała. W obu przypadkach wasza świadomość przełącza się na tryb „walki lub ucieczki” niższego trzeciego wymiaru.

Przecięcie pod kątem 180 stopni

Przecięcie się pól energii pod kątem 180 stopni stwarza dwie linie, celujące w siebie z przeciwnych kierunków. To zderzenie czołowe opozycyjnych wzorców energii stwarza moc przeobrażenia z trzeciego i czwartego wymiaru w piąty. Na początku to zderzenie może być dość katastrofalne, gdyż oba strumienie zostają w dużym stopniu zaburzone i czasami zniszczone.

Z drugiej strony ten, który przetrwa to spotkanie, doświadczy zatrzymania czasu. To właśnie wzorce energii, które poruszają się w dwóch różnych kierunkach i umożliwiają splatanie się tych energii*, pozwalają na zatrzymanie czasu. Splatanie się form reprezentuje współpracę i świadomość jedności. Siła tego połączonego działania pobudza częstotliwość pól energii  elektromagnetycznej i kieruje je w piąty wymiar bezczasowości.

Wyobrażeniem tej interakcji jest współpraca, która się pojawia przy kolizji wielu samochodów. Niektórzy ludzie mogą być ranni, ale kto tylko może, wysiada z samochodu, aby pomóc tym, którzy tej pomocy potrzebują.  Niektórzy uczestnicy tego zdarzeniu uczą się ufać, że inni o nich dbają, zaś ci, którzy udzielają pomocy, uczą się wchodzić w kontakt w ludźmi w potrzebie, nawet tymi, których nie znają.

Przeciwieństwa i biegunowości

Gdyby przeciwieństwa, takie jak wschód i zachód słońca, miały się stopić, w jaki sposób określalibyście czas? Przeciwieństwa, skraje biegunowości, są niezbędne, by utrzymać iluzję trójwymiarowego czasu. Słońce, symbol męskości, włada dniem, a Księżyc, symbol kobiecości, włada nocą.

Choć Księżyc często może być widziany w ciągu dnia, niewiele osób dostrzega, że trójwymiar rządzony jest przez przeciwieństwa. W niektórych państwach nawet czas 3D jest oparty na przeciwieństwach, gdyż te same liczby od 1 do 12 odnoszą się zarówno do dnia, jak i do nocy.

Księżyc określał kiedyś ruch czasu. Jednak kiedy społeczeństwo patriarchalne przejęło władzę, czas zaczął być liczony za pomocą ruchu Słońca. Dlatego cykl dnia jest mierzony od 12 w nocy w ruchu naprzód ku „przyszłości”, którą stanowi 12 w południe.

Gdyby czas równocześnie poruszał się wstecz, wtedy 12 w nocy i 12 w południe zderzyłyby się. Jaki byłby wtedy „czas”? W tym przypadku dzień i noc byłyby tym samym czasem.

Wasz trójwymiarowy sposób myślenia nie mógłby rozwiązać takiego dylematu. Z tego powodu musielibyście zmienić sposób myślenia i postrzegania waszej rzeczywistości. W jaki sposób przeciwieństwa mogą się spotkać? Czas bardzo się starał, aby utrzymać je oddzielnie.

Jedynym sposobem, by uwolnić się od swego uzależnienia od zachodzącego w 3D oddzielenia, które stwarza czas 3D, jest zmiana sposobu myślenia. Przez całe swoje życie w rzeczywistości trzeciego i czwartego wymiaru uczono was myśleć w kategoriach przeciwstawnych skrajności, a niewiele uwagi zwracać na to, co jest pomiędzy.

Co by się jednak wydarzyło, gdyby te skrajności miały się połączyć? Co by się stało z tym, co znajdowało się pomiędzy biegunami polaryzacji? Jeśli nie ma biegunowości, nie istnieje 12 w nocy i 12 w południe, a to „pomiędzy”, czyli 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 i 11, pomieściłoby się w TERAZ.

W tym punkcie wasze trójwymiarowe myślenie, oparte na odrębnych słowach, ustawionych w rządku w oddzielnych liniach myśli, zbiegłoby się wzajemnie jako wiele myśli wpływających na siebie w jednym TERAZ. Innymi słowy czas trzeciego i czwartego wymiaru zostałby przetransformowany w TERAZ piątego wymiaru.

Czy widzicie, w jaki sposób istnienie czasu jest kluczowe dla stworzenia biegunowej rzeczywistości? Dlatego jedną z funkcji czasu stanowi wywoływanie rezonansu niższej częstotliwości w rzeczywistości fizycznej.

Przekazała Suzanne Lie, 11 września 2012
http://suzanneliephd.blogspot.com/2012/09/v-behaviorurldefaultvmlo_11.html

Przetłumaczyła wika

* Podstawową energetyczną strukturę człowieka (i nie tylko człowieka) stanowią dwa strumienie energii: niebo-ziemia i ziemia-niebo, które nieustannie przenikają się nawzajem. Z tego wniosek, że da się to zrobić w przyjemniejszy sposób, niż na powyższym obrazku:) {przyp.tłum}

A skoro jesteśmy przy astrologii, chciałabym jeszcze powiadomić Was, że dziś pomiędzy 9:14 a 19:54 ma miejsce potężny układ zwany półkrzyżem, tzn co 90 stopni ułożone są Słońce, Pluton i Uran (w tych godzinach przypada szczyt tego wpływu, ale czuć go już od co najmniej dwóch dni).  Energetycznie jest to bardzo podobny układ do tego, jaki miał miejsce 29 czerwca (pisałam o tym w komentarzach), tzn wzmacnia on wolę i pragnienie głębokiej przemiany, a przy okazji pobudza tzw kompleks władzy albo kompleks ofiary (bo to są dwie strony medalu;).  Podstawową sprawą jest ześrodkowanie się i przyjęcie odpowiedzialności za swe działania, a przede wszystkim za swą osobistą moc (jak ktoś to zrobi, to może przy tym układzie dokonywać cudów).  Układ ten wzmocniony jest jeszcze w niedzielę pełnią Księżyca, który ustawi się naprzeciwko Słońca, a w złączeniu z Uranem. Wszystkie te ciała niebieskie są w tzw znakach kardynalnych, a więc nakierowanych na działanie i inicjowanie przedsięwzięć.  Moc intencji jest oczywiście wyjątkowo wzmocniona.

86 Komentarzy (+add yours?)

  1. Aga30
    Wrz 30, 2012 @ 19:24:37

    Dziękuje wszystkim za pomoc, tak czytałam kiedyś ten przekaz od Dajamanti, ale teraz czuje się tak jakbym czytała go pierwszy raz. Jeszcze jeden dowód na to że wszystko już jest, a jakie jest zależy od naszej świadomości, żyjemy w niesamowitych czasach! Pozdrawiam wszystkich!

  2. Łukasz
    Wrz 30, 2012 @ 16:56:24

    Nadszedł czas żebym przestał być tylko obserwatorem ❤ . Zaglądam tu już od około roku i ciesze się że jest tu was coraz więcej 🙂 Dziękuje ci Krystal za to że podtrzymujesz nas w wierze nadziei na lepszy świat pełen nowych przygód i wyzwań i wam wszystkim za to że jesteśmy razem jako jedna rodzina która się budzi z głębokiego snu 3W .
    Pełen MIŁOŚCI do wszystkich braci i sióstr Łukasz 🙂

  3. adelina
    Wrz 30, 2012 @ 11:42:19

    Witam.Dziękuję za przekaz i wypowiedzi Czakamrati i was wszystkich. Poadrawiam serdecznie

  4. zdzich
    Wrz 30, 2012 @ 09:49:56

    Witajcie kochani
    Jakiś czas temu widziałem linie czasu, linie rzeczywistości, linie doświadczeń, wychodzą one z centrum Ja, i tworzą coś w rodzaju stożków, szerszą podstawa na zewnątrz biegnąca w nieskończoność, one wszystkie są w tej chwili, który wybiorę, który zacznę doświadczać zależy tylko od mojej woli, nic i nikt nie przymusza, nad czym, nad jakim doświadczeniem chce się zatrzymać, doświadczyć. Linie czasowe po 180 stopniami, one spotykają się w moim centrum, w nim się „zderzają” to tak jak bym jedna widział lewym okiem, a drugą prawym, jedna płynie z lewa a druga z prawa, to zderzenie jest w centrum, mogę wybrać która chcę doświadczyć, to się dzieje w tej chwili, wszystko jednocześnie, centrum WJ jest obserwatorem, z niego jest początek wszystkiego, ono tworzy różne wersje, linie czasu, rożne rzeczywistości, jak fraktal, z centrum rozbudowuje się na zewnątrz.
    Dzięki kochani ze jesteście 🙂

    • wika
      Paźdź 02, 2012 @ 01:51:59

      Dzięki za ten opis, to bardzo ciekawe – i zawszeć to przyjemnie, jak praktyka potwierdza teorię 😀 Buziaki! 🙂

  5. Pan77
    Wrz 30, 2012 @ 09:06:13

    Oooo proszę jaki mądry temat wreszcie i do tego mądra wypowiedź Czakamrati – oczywiście ta z wrz 29, 2012, 23:38:37 (nie to co te ‚wesołe i łobuziarskie’, które w ogóle ze mną nie rezonują w tej samej częstotliwości, ja jednak jestem powagą, spokojem, kontrolą, mądrością i dyscypliną i wyrażam je całym sobą, a co za tym idzie takim widzę wszechświat). To aż tak mi się spodobało, że natchnęło mnie do napisania postu również. Zgodzę się z Czakamrati i napiszę, że boska istota ma przywilej oraz prawo być wszystkim, robić wszystko co chce i nie powinna z tego powodu odczuwać żadnego poczucia winy. Jak w artykule – nie ma zła ani dobra. To tylko kaprysy percepcji słabego umysłu. Dlatego najświętsze prawo jakie istnieje to chyba: „czyń swoją wolę”. A to z kolei łączy się z miłością, która jest kluczem do bramy zwanej Wzniesieniem. Tylko, żeby było jasne – nie chodzi mi o żadną miłość w stylu takim jakim widzi ją 99,9% ludzi. Bo oni albo źle ją interpretują albo zwyczajnie mylą z reakcjami chemicznymi w swym biologicznym organizmie (przykładowo endorfiny których poziom podnosi się, gdy ktoś jest ‚zakochany’ – taki tandetny skutek można wywołać sztucznie środkami chemicznymi albo … czekoladą, aczkolwiek nie polecam takiego obżarstwa jeśli nie chcecie wyglądać jak typowy obywatel/ka USA :-] ) Jedni czują, że chcą kochać wszystko dookoła (chyba większość tutaj jak zauważyłem, jacyś tacy jednostronni ludzie 😉 ) bo staną się wszystkim, w ten sposób miłość Stwórcy ogarnia wszystko a więc … Jego bo On jest Wszystkim. I rozproszone jednostki wracają stopniowo do źródła tak jak rozbite kiedyś lustro jest przetapiane i z powrotem tworzone. Mamy Wzniesienie i zjednoczenie, przesunięcie świadomości na wyższy poziom. To jeden sosób. Ale dokładnie ten sam cel można osiągnąć też w drugi sposób (który ja sam uważam za ciekawszy i wybieram, aczkolwiek każdy sam decyduje którą drogę woli, o gustach się nie dyskutuje). Czuję, że wszystko jest Mną, więc skupiam się na maksymalnej i całkowitej miłości do siebie i tyle. I to wystarczy, bo po co więcej skoro wszystko staje się Mną? W ten sposób kochając niby ‚tylko’ siebie i służąc tylko sobie oddaję najlepszą przysługę całości i także składam to rozbite lustro w całość. Obie drogi (jeśli poświęci się im całkowicie) prowadzą do tego samego miejsca – Wzniesienia. Wszak każdy ma wolną wole, czyni to co chce i jest boski – następuje Wzniesienie i tak: jeden widzi tą boskość w sobie i staje się bogiem dla wszystkiego w swym świecie – jednoczy wszystko wokół siebie jak Czarna Dziura 😀 koncentrująca wszystko w jednym miejscu – nawet całe Światło, ALBO rozdaje wszystko innym i jednoczy ich niczym Światło ogarniające wszystko niczym eksplodująca Supernowa. Takie tam kosmiczne porównania 😉 Ale spójrzcie na to inaczej – czy coś wam to przypomina? Eksplozja-Implozja, Jasność-Mrok, wszystko rozproszone wszędzie-wszystko skupione w jednym punkcie, toż to jest … Wdech-Wydech lub puls czy bicie serca! Taki kosmiczny oddech czy rytm kosmicznego serca – skurcz-rozkurcz, wdech-wydech zawsze i wszędzie, wiecznie! I żadne nie jest dobre bo hojne lub złe bo egoistyczne! Wszystko jest potrzebne. Wszystko jest częścią niekończącego się cyklu Istnienia. Tak jak np. pożar lasu nie oznacza śmierci a tylko zmianę – bo na ziemi użyźnionej popiołem wyrośnie kiedyś coś nowego wspaniałego, potem znów ‚zginie’ i zwnów wzrośnie. Krążenie energii w przyrodzie. Po nocy przychodzi dzień itd. I żadne nie jest gorsze. Jeden jest jednym, inny drugim. Ale wszystko potrzebne. Wszystko to co napisałem we właściwie jednym słowie opisałby jeden starożytny symbol przewijający się w takie czy innej formie przez wszystkie czasy, religie, kultury i społeczności – Oroboros. Wąż zwinięty w okrąg pożerajacy własny ogon będący w polowie czarny a w połowie jasny. To tyle mego wykładu. Mam nadzieję, że wnoszącego dużo Oświecenia, dla tych, którzy mają dosyć odwagi i rozumu by go przyjąć. Podpisano – Bóg Swego Świata, Pan Wszystkiego i Wszystkich, czy jak kto woli skrótowo ‚Pan77’ 😀

    • Roman Miezień
      Wrz 30, 2012 @ 18:07:36

      Drogi Panie77. Pisze Pan, że jest Pan Bogiem Wszystkiego i Wszystkich. I pięknie. Czy może istnieć coś lub ktoś poza Bogiem? Bo jeżeli nie może, to jest Pan także tymi, którym brakuje odwagi i rozumu, żeby przyjąć Pana wykład oświeceniowy. Każdy kij ma dwa końce, no chyba, że buddyści coś tam wymedytują… 🙂 Ja nie mam odwagi, żeby o kimkolwiek powiedzieć, że mu czegokolwiek brakuje. Z szacunkiem dla Pana. Roman z Gdyni

  6. Grzesiaczek
    Wrz 29, 2012 @ 23:51:23

    Zauwazylem, ze ostatnio na stronie pojawilo sie wiele mlodych, takze pewnie i ja moze opuszcze swoja standardowa (i ulubiona zarazem) pozycje obserwatora 🙂 Milosniczka matematyki niech uwaza, bo ta nauka potrafi oddac, za to przy dobrym traktowaniu ladnie wynagradza 😀 A jak bedzie niedobra, to chetnie wciele sie w role adwokata diabla i Jej wytlumacze, ze cyferki mozna w szkole olac, mozna z nich nie korzystac, ale prawa te sa stale – zmienic sie moze fizyka – matma nie zmieni sie nigdy 😀 Choc w sumie zgodnie z wolna wola powinna byc mozliwosc wyboru, a nie przymus nauki 🙂 Po sobie wiem, ze najlepiej jest sie uczyc we wlasnym zakresie, choc wlasnego trybu nie polecam osobom zrownowazonym psychicznie, bo mozna stracic rozum 😛 Takze obowiazkowa nauka to zlo, jak ktos nie chce, niech nie wkuwa 😉 Nie kazdy musi wiedziec, jak dziala dajmy na to komputer, nauczy sie, jak bedzie potrzebowal 🙂 Jakos nikomu nie przeszkadza nieznajomosc protokolow 3. warstwy OSI w swobodnym korzystaniu z internetu, takze i znajomosc wzoru na objetosc dwoch sfer o promieniu R o wspolnym okregu o promieniu r raczej nikomu do szczescia nie jest potrzebna 😛
    Pozdrawiam wszyskich serdecznie 😀

    • Czakamrati
      Wrz 30, 2012 @ 00:51:40

      A dobry wieczór, lub nocy Łobuziaro 😉

      Piszesz tak ładnie o matematyce, mojej ulubionej….ahhh…. 😀

      Twierdzisz że wszystko się zmienia, ale matematyka nigdy nie ulegnie zmianie…hmm….a ja się tak bardzo lubię czepiać, że teraz też się czepie 😀

      Matematyka – dział geometryczny, zostanie usunięty na stałe 😀 Jupii 😀 Nigdy nie byłam dobra z Geometrii 😀 A wiesz dlaczego? Bo większość modeli obecnej geometrii, stoi bardzo daleko za „Świętą Geometrią”, na której opiera się forma materialno-subtelno-wielowymiarowa 😀

      Kwadraciki, kółka, trójkąciki nie są takie złe, prawda? Ale nawet formy trój-wymiarowe nie oddają pełnej natury „Świętej Geometrii”. 😉

      „Święta Geometria” wykorzystuje rzuty wielopłaszczyznowe, które składają się na każdy wymiar istnienia. A każdy wymiar istnienia, posiada modele stworzone z widoków wielowymiarowych, obecnych i pełnych, przy każdym „obrocie” takiej figury. Nasza geometria nie pokazuje nawet „źłobka” „Świętej Geometrii”, także nie przetrwa w wyższych wymiarach 😀

      No ale cóż 😀 Im wyższa świadomość, tym ‚Spozierać” będziemy wszystko w wielu-wymiarach i prawdziwości kształtów 😀

      Wszystko zostanie w umyśle, koniec z rysowaniem 😀

      ufffff…. 😉

      :*

      • Grzesiaczek
        Wrz 30, 2012 @ 14:01:57

        Teraz ja sie troche przyczepie 🙂 Bo to nie tyle geometria jest bledna, co w szkolach uczy sie jedynie jej wycinka, szczegolnego przypadku 😛 Ciebie nauczaja, ze trojkat ma sume katow prostych 180 stopni, a przeciez moze miec wszystkie katy proste i sume rowna 270, gdy plaszczyzna jest zwykla kula 🙂 W matematyce mozesz zawrzec dowolna ilosc wymiarow, po czym przyjdzie fizyk i stwierdzi, ze to nie ma sensu, bo on nie widzi wiecej niz 3 😀 Informatykow ogranicza glownie sprzet, matematykow papier, a wiekszosc fizykow ich wlasne mozgi 😛 Ja akurat jestem z tych pierwszych, ale z 2 pozostalych dziedzin tez nas katowali, takze ja ich wraz z ich metodami bardzo dobrze znam 😀 Pozdrowionka :*

        • Czakamrati
          Wrz 30, 2012 @ 14:11:25

          Dokładnie tak 😀

          A najlepiej ten cały sprzęt z tymi wykresami zapakować do jednego plecaka i wywieźć jak najdalej od Piątego Wymiaru 😀

          bleeee…. 😉

          :*

        • wika
          Wrz 30, 2012 @ 14:48:40

          Czakamrati…Ty rewolucjonistko Ty… 😛

        • wika
          Wrz 30, 2012 @ 14:55:27

          A jakie fajne i długie komentarze leżą w skrzynce u Krystal, ho ho… 🙂 u niej dochodzi 6 rano, więc ciii, niech sobie pośpi jeszcze… będą jak znalazł na podwieczorek 😀

        • wika
          Wrz 30, 2012 @ 15:02:36

          A na razie zapraszam na Wiosnę na Anielską Imprezę 😀 (trwa od wczoraj, jeszcze 3 dni…co najmniej… ;))

        • Czakamrati
          Wrz 30, 2012 @ 19:07:46

          Wikusio to dla Ciebie :* :* :* …. ode mnie 😀 :* :* :*

          😉

          :*

        • wika
          Paźdź 01, 2012 @ 22:53:51

          Dzięki, kochana! 😀 Trochę późno, ale za to z procentem (choć to jak wiadomo niedozwolone, he he…;) :))):***************:** 😀

  7. Roman Miezień
    Wrz 29, 2012 @ 23:05:48

    Nie mogę zasnąć TERAZ. Jeżeli jestem świadomy swojego istnienia czyli samoświadomy, inaczej, wiem, że żyję i czuję to. To kiedy to czuję? Czyż nie w tej chwili? Czy żyję i odczuwam siebie 5 minut temu czy może za 5 minut? Nie. Samoświadomy jestem w tej chwili czyli TERAZ i to jest ŻYCIE. Czy „Złota Era” może istnieć poza Życiem? Nie, bo to absurd. „Złota Era”” jest w ŻYCIU, jest ŻYCIEM czyli JEST TERAZ. TU I TERAZ przemieszcza się po lini życia, która jest wieczna, istnieje zawsze. Wiecie co to linia? To buddyjski kij bez końców… 🙂 „Przeszłość” i „Przyszłość” to taka stara bajka. Na lini życia SĄ różne punkty i te „przeszłe” i te „przyszłe”. Kiedy TU I TERAZ przemieści się do 21.12 to będą to urodziny WZNIESIENIA, a na urodziny dostaje się mnóstwo prezentów i dostaniemy takie o jakich nie możemy nawet pomarzyć. I wtedy też będzie trwało TERAZ. WZNIESIENIE nie nadejdzie, nie ma na co czekać. ONO już się odbywa. ONO jest ŻYCIEM czyli jest TERAZ. Mam nadzieję, że się nie mylę. Bo jak tak to niech mnie pochłonie czarna dziura… 🙂 Co nam zostaje? Być, ciągle Być w tej podróży, którą prozaicznie Życiem zwą…Kocham Was. Roman z Gdyni

  8. Bonjovi
    Wrz 29, 2012 @ 22:28:41

    Czakamrati droga 🙂 mam pytanie do Ciebie. a właściwie dwa.
    – jaki est ostateczny cel ewolucji i każdej duszy, wiem ze każda dusza dąży do całkowitej jedności ze wszystkim stworzeniem ale pytam teraz czy jest coś poza „wszystko” może dziwne pytanie ale nie daje mi spokoju.
    -czemu gdy mam wrażenie ze wszystko jest juz na ostatnie prostej, nagle karma wychodzi na zewnątrz? to takie wielkie poczuci winy z niczego.

    No dobra trzecie pytanie niech tez będzie xD
    – czemu bardziej ufać, wyobrażaniu sobie „złotego wieku” pełnego szczęścia i miłości czy pozostawaniu w TERAZ ? BUZIAKI dla Ciebie i całej oświeconej bandy :))

    • Czakamrati
      Wrz 29, 2012 @ 23:38:37

      Witaj Bonjovi 😉

      Mówisz że: „karma wychodzi na zewnątrz”. Przepraszam, jaka karma? 😉 Czy nie wiesz że znaczenie które kryję się pod pojęciem „karmy”, zostało całkowicie wymyślone przez osoby, które nigdy nie osiągnęły oświecenia?

      Tak, to prawda 😉 Słowo Karma jest jak najbardziej pojęciem należącym do Trój-wymiaru i w tym wymiarze pozostawmy ją. W wyższych wymiarach, nie istnieje żadna karma. A skoro jesteśmy już przy karmie, to tak naprawdę ona nie istnieje i nigdy nie istniała absolutnie w żadnym miejscu, i w żadnym czasie. A jeżeli wierzysz że jesteś tutaj bo musisz „spłacić” jakąś karmę, to zupełnie nieświadomie tworzysz coś, co nigdy nie miało swojego miejsca w Królestwie Miłości.

      Wyobraź sobie istotę. Boską nieograniczoną Istotę, z całym przywilejem dowolnego „bycia” wszystkim co Jest. I teraz wyobraź sobie, że „ciąży” na niej jakaś „karma”. No skoro istnieje karma, to znaczy że możemy wyeliminować następujące pojęcia lub „atrybuty”, które są cechą podstawową dla tej istoty, a mianowicie: „Nieograniczony”, „Boski”, „Bycie”.

      Jak możesz być nieograniczony, skoro coś spłacasz? Jak możesz być Boski, skoro musisz być tu gdzie jesteś? Jak możesz być dowolnym „Byciem”, skoro Twój byt został już z góry ustalony? Gdyby karma istniała, z pewnością można byłoby ją porównać ze słowem: „Kajdany” lup „pułapka”. Takie kajdany lub pułapki, sami sobie tworzymy w naszej świadomości, a które nie mają nic wspólnego z „Górnym Ustaleniem”.

      Ale istnieje coś, co wywołuje pewne stany, a które zostało niepoprawnie zrozumiane przez niektórych ludzi, i błędnie nazwane: „karmą”. To tajemnicze coś nazywa się: „Przyczyna-skutek”. Prawo przyczynowo-skutkowe, należy uwzględnić do tworzenia rzeczywistości jednostki i przypomina nam o tym, że absolutnie my i tylko my, MUSIMY doświadczyć tego, co powołaliśmy do istnienia przy pomocy myśli, uczuć, słów i uczynków. Tak to wszystko 😉

      A teraz kilka przykładów, abyś mógł to prawo zrozumieć:

      1. Przyczyna = Myśl o chorobie
      Skutek = choroba.

      2. Przyczyna = Myśl o biedzie.
      Skutek = Bieda.

      Itede itepe 😀

      Podsumowując: Żadna karma, żadne kajdany, żadne przywiązanie do danego miejsca nie istnieje. Jedynie to, co Ty tworzysz, a tworzyć możesz absolutnie wszystko bez ograniczeń 😉
      Jedziemy dalej….. 😀

      Każda dusza dąży do poznania i doświadczenia wszystkiego, co narodzi się w jej świadomym umyśle. Każdego stanu, każdego stworzenia, każdego miejsca i każdej przyodzianej formy. Nikt Ciebie do tego nie zmusza. Sam jesteś ciekawy tego świata, a skoro masz wolną wolę działania, działasz i robisz w oparciu o to, co uznasz za dobre w wybranym przez Ciebie momencie.

      Pytasz, czy istnieje coś poza tym wszystkim? Istnieje, ale to: „poza to wszystko”, nadal jest tym „wszystkim”. Ponieważ Koło doświadczeń, koło powtórek które doświadczasz, możesz przeżywać w dowolnie wybrany i inny sposób. I chociaż to „inne” może wydawać się „inne”, to nadal pozostaje tym co było, jedynie inaczej to interpretujesz. Rozumiesz?

      Nadejdzie dzień, w którym osiągniesz pełne zrozumienie Wszystkiego co Jest, i znajdziesz się w miejscu nazwanym Siódmą Strefą Istnienia. Strefą stworzoną dla istot, w pełni siebie wyrażających. Jest to strefa Oświeconych Mistrzów. W tej strefie będziesz wyrażał z prędkością swoich myśli wszystko to, czego jeszcze nie doświadczyłeś, lub doświadczyłeś, a co sprawiało Ci przyjemność.

      Zapamiętaj! Twój Umysł, lub świadomość, jest zbudowana z fraktali. Na każdej z tych fraktali, rodzą się nowe pomysły, pragnienia. A skoro fraktale ciągną się w nieskończoność, to oznacza że Twoja świadomość również będzie ciągła się w nieskończoność, rodząca nieskończone i wiecznie nowe pomysły i pragnienia. I chociaż dojdziesz do pełnego zrozumienia swojej istoty, to nie będzie Tobie przeszkadzać to, abyś mógł doświadczać Wszystkiego Co Jest. Ponieważ Wszystko co Jest, jest Tobą, wyrzekając się choćby jednej drobnej cząstki całości, wyrzekasz się samego Siebie. Już nie będzie istniał w Tobie podział na dobro i zło. Zobaczysz tylko Jedność i będziesz tą Jednością, a cała Jedność będzie kumulowała się całkowicie w Tobie. Jest to doznanie, które bardzo ciężko opisać tymi prymitywnymi słowami.

      Pytasz: „czemu bardziej ufać, wyobrażaniu sobie “złotego wieku” pełnego szczęścia i miłości czy pozostawaniu w TERAZ?”

      A czy nie jest to, to samo pytanie, tylko połączone w jedno? 😉
      Opisze Tobie jak ja rozumie bycie w TERAZ i wyobrażanie sobie złotego wieku.

      „Jestem w TERAZ. A TERAZ jestem pełna miłości. TERAZ mam dookoła siebie, pełno ludzi, którzy czują tak samo jak ja. Którzy rozumują w ten sam sposób. TERAZ moje ciało jest wspaniałym pojazdem, które nigdy nie ulega zniszczeniu, poprzez efekty myślowe zapomnianego już trzeciego wymiaru. TERAZ jestem szczęśliwa, ponieważ nie istnieje dla mnie żadna przeszłość czy przyszłość tylko chwila obecna. Chwila zapomnianej ówcześnie wspaniałości. To co było, było tym co było. A TERAZ jestem lepsza, bardziej doświadczona, mądrzejsza poprzez przeżyte doświadczenia i cieszę się swoim życiem. Jak dobrze TERAZ żyć w tym piątym wymiarze. Jak dobrze TERAZ czuć oddech pełen miłości który przekazuje i odbieram od innych. Jak dobrze po prostu BYĆ”.

      Widzisz? Można być w TERAZ i żyć w piątym wymiarze a jednocześnie wyobrażać sobie to, czego brakuje nam, lub co chcielibyśmy dodać do naszych cudownych doświadczeń. 😉

      :*

      • Goldenbrown
        Wrz 30, 2012 @ 00:42:17

        I znowu interesujacy wykladzik! Cudny! Wlasnie, sie tak Czakamratinko czuje… Jakbym jedna noga w 5 wymiarze, a moze dwiema(?) Nie czuje zadnej karmy, w ogole zapomnialam o czyms takim, tylko sobie tworze, tworze, tworze…. tralalala!
        I jest mi dobrze! Czego wszystkim zycze i pozdrawiam cieplutko! Buziole dla Ciebie i wszystkich z Rodziny (wedlug slow Wiki! Dziekuje!) Zlotobrazowa

        • Goldenbrown
          Wrz 30, 2012 @ 01:06:58

          A skori juz tak urzedujesz po nocach kochana Czakamrati, to i ja mam pytanko. Za niecale dwa tygodnie lece odwiedzic Tate i Ojczyzne i bardzo sie ciesza ale po przeczytaniu przedostatniego przekazu troche mam obawy w zwiazku z samym lotem. To dluuuugie loty i to dwa w niedlugim czasie, gdyz lece tylko na 10 dni. Ostatanio we wakacje lecialam tylko cztery godziny a przyznam, ze dopadl mnie jakis dziwny bol glowy, ktory trzymal mnie dwa tygodnie z przerwami, jak rowniez ze spaniem sie pogorszylo. Co bys doradzila w tej kwesti. A czy moje podejscie moze miec wplyw. Mam na mysli to, ze jako istota boska w koncu – moge po prostu tego sie nie bac i zarzadzic, ze nic nie jest w stanie skrzywdzic mojej aury a tym samym mnie? No, bardzo prosze napisz cos na ten temat a ja zasypie Cie buziolami! Zlotobrazowa

        • Czakamrati
          Wrz 30, 2012 @ 11:09:50

          Witaj Złotobrązowa Ewo 😉

          Skoro obsypiesz mnie buziolami, to umowa stoi 😀
          Wczoraj poszłam spać po moim ostatnim komentarzu do Grzesiaczka, dlatego odpisuję dzisiaj 😀

          Dobra od czego tutaj zaczniemy….aha Od Twojej struktury 😉

          Twoja fizyczna struktura, jest teraz bardziej wrażliwa na pewne bodźce niż była ówcześnie. Co stało się gdy leciałaś samolotem? Na pewnej wysokości, znajduje się dość mocne ciśnienie, które w samolocie możemy odczuć lub nie. Ty odczułaś. To absolutnie nic złego 😉 W samolocie, znajdują się urządzenia wyrównujące ciśnienie wewnętrzne, które występuje na pewnym wysokościach w dość mocnej esencji. Jednakże osoby bardziej wrażliwe i tak wyczują to, co „święci się” na zewnątrz jak i wewnątrz i żadne maskujące urządzenia nie pomogą 😉 Taką osobą jesteś Ty. Super 😀 To znaczy że zaczynasz być bardziej wrażliwa. To dobrze 🙂 Ważnym jest zrozumienie, jak należy taki ból wywołany wysokim ciśnieniem skutecznie wycofywać.

          Gdy wystąpi taki objaw, przede wszystkim skup swoją świadomość na swoim wnętrzu, na najgłębszym obszarze swojego ciała na tyle, na ile zdołasz, że tak powiem „wgłębić się”. Odetnij się od jakiekolwiek powiązania ze światem zewnętrznym, z rzeczywistością, tylko poczuj samą Siebie. Zamknij oczy i poczuj własną świadomość. Podczas wykonywania tego ćwiczenia, możesz założyć słuchawki na uszy z jakąś spokojną, nastrojową muzyką, lub po prostu wkładki do uszu w postaci stoperów. W ten sposób zewnętrzny szum, nie będzie Cię rozpraszał. Punktem dodatkowym, które możesz zastosować, jest wyobrażanie, lub poczucie pustki umysłu. Wyobraź sobie, że wokół Ciebie nic nie ma. Ty na niczym nie stoisz, bo nie ma podłoża. Nigdzie się nie znajdujesz, bo miejsce przestało istnieć. Dookoła Ciebie znajduje się jedynie bezpieczna pustka, która pozwala na Twój psychiczny, głęboki odpoczynek. Bądź w tej pustce na tyle, na ile sobie pozwolić. Czas nie gra roli, ponieważ w pustce czas również nie istnieje. Raduj się tym, okaż wdzięczność za to, że pozwolono Tobie znaleźć się w tym „neutralnym” miejscu. Wróć do rzeczywistości, z intencją poczucia tego stanu w Twoim ciele, jeszcze przez jakiś czas po otwarciu oczu i zagłębieniu się w tej rzeczywistości. To pozwoli Tobie wrócić do wspaniałej równowagi zewnętrznej jak i wewnętrznej.

          To prawdziwie boski stan. Ten stan symbolizuje Twoje narodziny z Wielkiej Pustki Nicości. Narodziłaś się ponownie, ciesz się tą chwilą. Zacznij żyć tak, jakby Twoje życie zaczęło się w tej chwili, i z tą chwilą pozostało na wieki. Gwarantuję, że nie tylko bóle głowy ustąpią, ale gdy częściej będziesz praktykowała to ćwiczenie, ustąpią również wszelkie problemy, które pozostawiłaś zanim znalazłaś się w pustce.

          Buziak :* 😉

          :*

        • Goldenbrown
          Wrz 30, 2012 @ 17:00:36

          Dziekuje z calego serca! Bede probowala! No i tysiace buziolow dla Ciebie i wszystkich na tym blogu, wiele Milosci! Zlotobrazowa

        • Ormad
          List 02, 2012 @ 07:52:08

          „Co stało się gdy leciałaś samolotem? Na pewnej wysokości, znajduje się dość mocne ciśnienie, które w samolocie możemy odczuć lub nie. Ty odczułaś. To absolutnie nic złego 😉 W samolocie, znajdują się urządzenia wyrównujące ciśnienie wewnętrzne, które występuje na pewnym wysokościach w dość mocnej esencji.” – Czakamrati

          „Powietrze jest gazem ściśliwym, a jego warstwa przylegająca bezpośrednio do powierzchni ziemi znajduje się pod największym ciśnieniem. Ze wzrostem wysokości ciśnienie atmosferyczne maleje, gdyż maleje słup powietrza wywierającego ciśnienie na danym poziomie.” – METEOROLOGIA, Tomasz Szczot

          Kto ma rację? 😉

        • wika
          List 02, 2012 @ 13:36:06

          Z pewnych źródeł (nie podam teraz, bo nie pamiętam, dawno to czytałam) wynika, że w atmosferze ziemskiej istnieją specjalne korytarze magnetyczne – podobne do korytarzy powietrznych, którymi często poruszają się ptaki – tworzące swego rodzaju sieć, którą można podróżować w łatwy sposób, tylko trzeba mieć ich mapę i się odpowiednio ustawić. Nie ma chyba potrzeby wspominania o tym, że informacje jakie posiada jak na razie nauka ‚oficjalna’, nie opisują ani małej części naszego wszechświata, a zwłaszcza tego, co najważniejsze: świadomości. Więc kto ma rację? czy ci, którzy nie mają pojęcia, kim sami są, czy ci, którzy coś o tym wiedzą?…

        • Czakamrati
          List 02, 2012 @ 17:52:04

          Wprawdzie Wika pięknie to napisała, lecz chciałam coś dodać 😉

          Drogi Ormad, Podałeś mój fragment komentarza i fragment Pana Tomasza Szczota, który mówi o powietrzu, ale w moim komentarzu nie było ani słowa o „powietrzu” 😉 Ja nie miałam na myśli ciśnienia związanego z powietrzem, chociaż w kilku procentach, można to do powietrza powiązać. Lecz dokładniejsza definicja mówi o energiach znajdujących się w przestrzeni. Te energie płyną wprost z Wielkiego Centralnego Słońca, dlatego im wyżej się znajdujemy, tym bardziej możemy je wyczuć. Na przykład osoby bardzo wrażliwe i czułe. Natomiast urządzenia wyrównujące ciśnienie w samolocie, mogą tę energię lub ciśnienie spowodowane wymienioną energią w kilku procentach uciszyć.

          Na przykład współczesna nauka odkryła nieznaną formę energii, którą poczuli kosmonauci na stacji badawczej. Forma energii zachowywała się bardzo inteligentnie, zupełnie tak jakby kierowała je jakaś niewidzialna ręka. Poczuli głęboki ból i zawroty głowy, który nagle przechodził i pojawiał się znienacka. Nowoczesne aparaty medyczne, które znajdowały się na pokładzie, wykazały intensywny strumień energii, przepływający przez ciała kosmonautów. Mimo iż aparaty wyrównujące ciśnienie w samolocie nie są dostosowane do tej nowej energii, lecz skutecznie ją blokują dla tych, którzy je nie wyczuwają.

          Kto ma rację? Ten wybór należy już do Ciebie 😉

          Buziak :*

      • Roman Miezień
        Wrz 30, 2012 @ 08:28:04

        Usiądź jak surfer na morskiej fali i płyń… i Bądź… Całuski, moja Czakamrati :* :* :* ❤

      • Bonjovi
        Wrz 30, 2012 @ 13:27:55

        napisałem że chodzi o karmę bo nie wiedziałem jak to w ogóle nazwać to est tak ze jest spoko cały czas i zaczyna być bardzo spoko ciesze si ze wszystkiego jak dziecko i jest super ciesze się każda chwila i następnego dnia mam straszny humor, ogólna załamka i brak chęci do życia i to tak z niczego… nie wiem jak to nazwać nawet. i taki zły humor mnie trzyma z 2-3 dni i potem wracam do normalności. 🙂

        a co do siódmej strefy istnienia to pierwszy raz o tym słyszę 🙂 Jesteś wielka Czakamrati :* Dziękuję za jakże cenna odpowiedz dla mnie 😉

        • Czakamrati
          Wrz 30, 2012 @ 13:39:47

          Siódma Strefa Istnienia, jest miejscem które czeka na Ciebie i na każdego innego Mistrza chodzącego obecnie po tej Ziemi, jak i po innych płaszczyznach. Jest to nasza niejako misja. Misja odczuwania Wszystkiego Co Jest Jako wspólnej Jedności. To jest Siódma Strefa Istnienia. 😉

          Podczas Twoich stanów „załamania”, rób wszystko co w Twojej mocy, aby wprowadzać się w stan „neutralny”. Spróbuj medytować, utrzymywać swój umysł w pustce. Bądź neutralnym obserwatorem wszystkiego co widzisz. Obserwuj nawet z punktu neutralnego swoje negatywne samopoczucie, gwarantuje, że odejdzie gdzie pieprz rośnie, a Ty będziesz miała chwilę dla Siebie aby znów Łobuzować 😀

          Buziaki :* :*

          :*

  9. likeacat
    Wrz 29, 2012 @ 19:25:29

    Dobry przekaz 🙂 O! 19:19, haha (ach te urodziny godzin, dręczą mnie już od roku) 😀 No nieważne, dzięki za przekaz 🙂
    Hej, ostatnio śniło mi się coś fajnego 😀 Że nauczyłam się telekinezy i używałam jej z wielką łatwością, poprzez pomyślenie o niej i zwykłe gestykulowanie rękoma. Jedynie plecak trudno mi było podnieść (no ale co się dziwić. Wszystko, co wiąże się ze szkołą jest dla mnie trudniejsze, haha 😀 ). Ciekawa jestem, jak to jest naprawdę móc potrafić coś takiego, a chciałabym, chciała 🙂 Fajnie by było też porozumiewać się telekinezą na sprawdzianach, haha 😀 Pozdrowionka dla wszystkich 😉

  10. NiebieskoCzerwony
    Wrz 29, 2012 @ 19:12:25

    Jestem tu „nowy” , ale czuje jak bym był tu od zawsze . Promienistość moja do was od mojego serca.

    • likeacat
      Wrz 29, 2012 @ 19:45:31

      No więc witamy Cię 😀 Dla Ciebie również ciepłe pozdrowionka 🙂 Coś mi się zdaje, że niedługo jak inni wpadną na stronkę przeczytać komentarze, to dostaniesz dużo buziaków 😀

  11. Nouvelle Vague
    Wrz 29, 2012 @ 19:04:39

    Właśnie co do czasu…Mam pewien problem studiuję 2 kierunki, w praktyce nie mam ani jednego dnia wolnego i mam do Was kochani pytanie: w jaki sposób można zwiększyć, energię i koncentrację? Czy coś trzeba wizualizować? Czy da się jakoś przystosować organizm do małej ilości snu bez uszczerbku na zdrowiu? Pyatm bo zawsze kończę późno, a że studiowanie wymaga długotrwałego siedzenia, później nie ma się energii, choć dla kogos z boku, może to wydawać się banalny problem. Poza tym szukam też drugiej połówki – jak rozpoznać bliźniaczy płomień? Dobrze, już kończę bo pewnie macie dośc tego zalewu pytań:D Ale piszę publicznie, bo jeśli odpowiecie, więcej osób na tym skorzysta:) Z góry dziękuję, buziaczki:*:*;*

    • Roman Miezień
      Wrz 29, 2012 @ 20:14:16

      Drogi Bracie. Nie gniewaj się na mnie bo z serca chcę Ci pomóc. Zadam Ci dwa pytania. Z jakich pobudek tak intensywnie studiujesz? Czy studia Twoje zbliżają Cię do Wzniesienia i poznania Prawdy? Rozważ to. Czy Pan ma służyć słudze czy sługa Panu? Z miłością. Roman z Gdyni

      • Nouvelle Vague
        Wrz 29, 2012 @ 20:49:44

        Primo jestem siostrą, Drogi Braciszku:), secundo gdy rzucę studia rodzice niechybnie wyrzucą mnie z domu za drugi taki numer. Poza tym myslę, że masażem można zająć się i po Wzniesieniu:) Tak więc prosiłabym o odpowiedź, jeśli ktoś ją zna, odpowiedzi przepraszam, bo zbyt się rozpisałam:D Z miłością:)

        • Roman Miezień
          Wrz 29, 2012 @ 21:17:06

          No to przepraszam siostrzyczko. Wybacz ale nie znam się za bardzo na tych pięknych imionach. Co do czasu, jeżeli „przyspieszy” on dla Ciebie to zdobędziesz oba dyplomy w dwa miesiące i spanie będzie równie ekspresowe 🙂 Jednego jestem pewny. Za kilka miesięcy będziesz, wyrażając się trójwymiarowo, szczęśliwa i radosna i będziesz robić to co chcesz. Całuski dla Ciebie :* Roman z Gdyni

    • aurelia
      Wrz 29, 2012 @ 21:45:23

      droga przyszła masażystko – dużo pracuję więc czasami też brakuje mi energii – zwłaszcza , że często podróżuję, co jest szczególnie męczące , znajoma poleciła mi energetyzowanie wody na płytce – warto spróbować – podaję link więc zapoznaj się przy okazji z opinią innych klientów – ja jestem super zadowolona z tego zakupu.Pozdrawiam cieplutko a.
      http://www.energiezycia.pl/plytka.htm

  12. MMwI
    Wrz 29, 2012 @ 18:21:39

    pozdrawiam

  13. aurelia
    Wrz 29, 2012 @ 17:35:50

    To nic, nic, nic – Mooji

    • Aga30
      Wrz 29, 2012 @ 18:56:36

      Drodzy, mam zatem pytanie po obejrzeniu Moojiego, jak to wszystko tzn, całe to zamieszanie z czasem itp, ma się do tego kim jesteśmy na prawdę? Czy nie wszyscy dążymy do tego by w końcu być tym kim jesteśmy na prawdę? Otóż cały mój problem polega na tym że nie jestem świadoma tego kim jestem, mam dosyć udawania i odgadywania czy to co robię jest właściwe i do czego mnie to prowadzi. Informacje dotyczące zmian i przesunięć energetycznych wkoło nas i na świecie są mi pomocne, bo przynajmniej wiem że nie wariuje, ha. Czy za bardzo nie roztrząsamy się nad czymś co i tak dzieje się bez naszego wpływu na to? Dzięki za filmik Aurelio!

      • Czakamrati
        Wrz 29, 2012 @ 21:20:54

        Dobry Wieczór Ago 😉

        Nie może stworzyć się coś samo z siebie, bez Twojego udziału, coś co zaistniało, lub ma zaistnieć w Twoim życiu.

        Zamieszanie nastąpiło w Twojej głowie, kiedy usłyszałaś słowa które wypowiadał Mooji o niezwykłych przeżyciach ludzi, którzy opowiadali mu swoje historie podczas seminariów. Jak słusznie zauważyłaś, Mooji wypowiadał słowa: „To nic” 😉 To nic że przeżyłaś to i tamto, to nic że stało się to i tamto, to nic że stanie się to i tamto, Ty żyj Tu i TERAZ. Bądź gotowa i nie wracaj do perspektywy tego co było lub co ma nadejść, ponieważ każde takie skupianie wyprowadza Cię z Twojego prawdziwego stanu bycia, a mianowicie z wiecznego TERAZ, który zaprawdę jest bez-czasowością.

        Piszesz o tym, że i tak dzieje się coś bez Twojego wpływu. Dodałabym tutaj słowa, bez Twojego „świadomego” wpływu, ponieważ nieświadomością Tworzy większy procent Tego społeczeństwa, nie znający „Wielkiego Prawa Kosmicznego”, lub po prostu nie wierząc w jego działanie.

        Osoby które Twierdzą, że niejako są przebudzone i świadome, lecz nie posługują się „w miarę przytomnie” tym Prawem, lub po prostu wprowadzając dysharmonie do własnej świadomości, Tworzą mglistą iluzję, która nie ma nic wspólnego z w pełni przebudzoną istotą. Przebudzona istota rozumie fakt, że Tworzy swoją rzeczywistość, oraz rozumie rzeczy które pojawiają się na jej drodze. Poprzez utrzymywanie harmonii i czystości umysłu, wprowadza harmonię i czystość w jej własne doświadczenia życiowe. I takiej istocie nikt nie wmówi że transformacja przebiega sama z siebie, ponieważ ona zawsze będzie wiązała świadomość i rzeczywistość fizyczną nierozerwaną nicią, łącząc oba te pojęcia w jedno.

        Zapamiętaj! Gdy Twoja świadomość się zmienia, zmienia się również rzeczywistość wokół Ciebie. Tak to działa. Każdą zmianę którą zobaczysz, usłyszysz, lub poczujesz, możesz przypisać tylko Sobie samej. Osoby które nie widzą zmian lub transformacji, to osoby które w dalszym ciągu dają się wciągać w iluzję trzeciego wymiaru i nic nie robią w tym temacie, oprócz czytania masy książek o treści duchowej. Oczywiście czytanie takich książek jest jak najbardziej wskazane, ale tak naprawdę teoria jest niczym, dopóki nie zostanie wprowadzona w sposób „świadomy” w życie. Wtedy nabiera prawdziwej wartości duchowej, którą opisywali autorzy tych książek.

        Pytanie: Gdzie te zmiany? Gdzie ten czas? Gdzie ten Piąty Wymiar?
        Odpowiedź: W Twojej świadomości.

        Rozważ to co Tobie napisałam, pomoże wyjść nieco z Twojego zamieszania 😉

        :*

        • Aga30
          Wrz 30, 2012 @ 12:23:50

          Witaj Czakamrati! Bardzo dziękuje za odpwiedż. tak jak radziłaś wolałam ją najpierw przemyśleć, i masz absolutną rację! Czy mogę zadać jeszcze jedno pytanie? Skoro wszystko nie jest aż tak istotne tak jak do tej pory nam się wydawało, to czy wizualizacja badż zaprzątanie sobie tym czymś głowę nie jest stratą czasu( który i tak nie istnieje), czy warto zabiegać o tzw. lepsze życie, związki itp?
          Dziękuje z góry i ściskam

        • freeheart
          Wrz 30, 2012 @ 13:51:30

          Na Twoje pytanie, mam wrażenie, odpowiedział już Dajamanti. Jego przekaz jest oczywiście na tym blogu, ale możesz mieć kłopot z odnalezieniem, Link jest do blogu Miry. Wczoraj na niego trafiłam ze zdumieniem odkrywając na nowo.
          http://przeslanie.blogspot.com/search/label/Dajamanti

        • Czakamrati
          Wrz 30, 2012 @ 14:09:12

          Dzień dobry Ago 😉

          A wiesz do czego tak naprawdę służy wizualizacja? Do wytworzenia w naszych ciałach uczucia. Uczucie natomiast zostaje przekształcone przez serce w postać wibracji. A wibracje z kolei Tworzą Twoją rzeczywistość. 😉

          Powiedzmy że dam Ci pewną sumę pieniędzy 😉 Ale dla Ciebie osobiście, będą one tylko środkiem wymiany. Ale gdy użyjesz swojego umysłu, będziesz natychmiast wizualizowała sobie co zrobisz z tymi pieniędzmi. Będziesz wyobrażała sobie ile cudownych rzeczy za nie kupisz, i w tym momencie wytworzysz w swoim ciele specyficzne wibracje, które kształtują Twoją rzeczywistość. Nie pieniądze, nie papierki które trzymasz w ręku zmieniają Twoje życie, tylko wibracje wysyłane z Twojego ciała.

          A teraz zmieńmy trochę ten przykład. Powiedzmy że nie masz tych pieniędzy, ale czujesz jak byś je miała. Wykorzystujesz swoją wyobraźnie do tworzenia równie wspaniałych rzeczy które kupisz za swoje „pieniądze”, które jak na razie nie posiadasz a które po prostu czujesz. W tym momencie tworzysz w swoim ciele wibracje, które tworzą Twoją rzeczywistość. Nie pieniądze których nie masz, tylko wibracje. 😉 Czy zatem pieniądze są Ci potrzebne do tego aby wywołać w swoim ciele wspaniałe wibracje, które kształtują jakże wspaniałe życie? Absolutnie nie 😉
          Wystarczy intencja, wyobraźnia, odpowiednie przekonanie własnej istoty, co do słuszności swoich zamierzeń.

          A teraz, jak ma się wizualizacja o tym co ma nadejść, do bycia w TERAZ?
          Bardzo wiele. Ponieważ Ty nie wizualizujesz tego co ma nadejść, tylko wierzysz w to, że to już się stało. Rozumiesz? Czas nie istnieje, więc wszystko jest w TERAZ, więc nie należy myśleć o przyszłości, bo przyszłość jest fikcją istniejącą tylko w umyśle. Myśl o teraźniejszości, bo teraźniejszość jest prawdą.

          Zamiast wyobrażania sobie wspaniałego zdrowia, które ma do Ciebie przyjść, powiedz i poczuj: „JA POSIADAM TU I TERAZ WSPANIAŁE ZDROWIE”.

          Zamiast wyobrażania sobie obfitego życia, które niejako jest w drodze do Ciebie, powiedz i poczuj: „JA POSIADAM TU I TERAZ OBFITOŚCI TEGO ŚWIATA”.

          Przede wszystkim musisz to poczuć, aby wytworzyć w swoim Ciele uczucia-wibracje.
          Samą myślą, czy też wizualizacją nic nie zdziałasz, jeżeli nie wytworzy dość „wiarygodnego” uczucia w Twoim ciele, wtedy zaczyna się wszystko zmieniać 😉

          No…. :* 😀

          :*

  14. Aga30
    Wrz 29, 2012 @ 17:28:36

    Tak przeglądam wasze wypowiedzi, i muszę przyznać że są bardzo budujące. Jednak chciałabym powiedzieć że owszem ciesze się ze zmian i całej tej transformacji, ale ja przechodzę przez to wszystko bardzo drastycznie, nie wiem czego chce, nawet jeśli chodzi o najbardziej podstawowe sprawy życia codziennego, jest mi ciężko wyjść z domu nie mówiąc o kontakcie z przyjaciółmi, żyję w zawieszeniu i niczego nie mogę sprecyzować, czy ktoś jeszcze tak się czuje?

    • wika55maitri
      Wrz 29, 2012 @ 18:46:05

      Miałam tak parę lat temu, 3 lata temu te elementy drastyczne zaczęły znikać, choć jeśli się lepiej przyjrzeć, to takie zawieszenie odczuwałam właściwie od końca podstawówki…poczucie, że jeszcze nie żyłam ‚naprawdę’…że wciąż to jest tylko blade przybliżenie tego, co jest możliwe, choć w moim życiu działo się mnóstwo pięknych rzeczy. Po prostu Twoja dusza wie, że najlepsze jeszcze przed nami (w pewnym sensie oczywiście, w innym mamy to na co dzień, tylko nie pamiętamy) 😀 Rób ześrodkowanie w sercu i przepływ pionowy niebo-ziemia, to stabilizuje i wtedy te drastyczne rzeczy łatwiej znieść. One wszystkie miną, po prostu globalne oczyszczanie się jeszcze nie skończyło, widać odwalasz jakąś grubszą robotę, zapewne ‚nie swoją’… 😉 Trzymaj się, kochana, i bądź dla siebie dobra 🙂 Już niedługo wszystko się przepięknie ułoży 🙂

    • Renata
      Wrz 29, 2012 @ 19:00:42

      Ja się tak czuję. Staram się mimo wszystko stosować „pozytywne myślenie, które wszystko odmieni…”-była taka piosenka.Dobrze jest zacząć od afirmacji Ja imię wiem w głębi mojej duszy kim chce być w tym wcieleniu, co mnie wyraża i z łatwością to realizuję.A może po prostu potrzebujesz jakiś czas pobyć sama i skupić się na sobie. Nie wiem ja Ty, ale w moim przypadku każda muzyka czy tv mnie irytuje i drażni, najlepiej brzmi cisza.

  15. Roman Miezień
    Wrz 29, 2012 @ 17:26:56

    Kochani.Chciałem napisać o tym co mi się przydarzyło już w czwartek ale na szczęście komentowanie było niedostępne. Życie nie przypadkowo dało mi czas na głębszą refleksję i na przeczytanie dzisiejszego przekazu. Chciałem pisać między innymi także o czasie i nie-czasie 🙂 Innym razem odkryję przed Wami moje przemyślenia, może warto, bo odebrałem praktyczną a nie teoretyczną lekcję wzniesieniową. Dzisiaj jestem dość zmęczony po moim długim leśnym spacerze z moimi kochanymi Black Angels. A co mi się przydarzyło? Otóż…potrącił mnie w czwartek rano samochód, kiedy wracałem rowerem z pracy. Ale spokojnie, nic mi się nie stało ani samochodowi… 🙂 Jestem zdrów i cały. Była to po prostu lekcja, którą musiałem odebrać od Życia. Napiszę o tym innym razem. Teraz chciałbym tylko zaproponować Wam a szczególnie tym łobuziakom z Trójmiasta wspólne medytacje „W plenerze na rowerze”, mam do dyspozycji dwa rowery i znam praktycznie całe piękne Kaszuby a także spacery po lesie z moimi Black Angels ( 3 śliczne pudelnice), z nimi medytacja może być tylko radosna 🙂 Chętnych łobuziaków proszę o kontakt na FB. BĄDŹCIE TERAZ tam gdzie JESTEŚCIE. Kocham Was. Roman z Gdyni

    • wika55maitri
      Wrz 29, 2012 @ 18:52:59

      Nooo, Romciu-łobuzie, to żeś nieźle musiał łobuzować!… Dobrze, że wszystko w porządku 🙂 Ja kiedyś, że tak powiem, ‚lekko wpadłam pod samochód’, a w zasadzie na, i teraz wydaje mi się, że szok, jaki temu towarzyszył, pozwolił mi wtedy zwiedzić świadomością jakiś obszar, do którego być może nie miałam dostępu. Być może ta sytuacja była ‚linkiem’ do tego stanu świadomości?…tak to od jakiegoś czasu odczuwam. Są np. historyjki o tym, że ktoś spadł ze schodów i otworzyło mu się 3 oko czy uruchomiła kundalini, nie pamiętam; może przydarzyło Ci się to w podobnym celu?… Tak czy siak buziaki! 😀

      • agata
        Wrz 29, 2012 @ 19:17:01

        a ja zostalam uleczona przez lekarza nowej ery:)tak, tak,, to wyjatkowy lekarz ktory nie uzywa rak a robi to nogami:)bol praktycznie zaden, po owej „operacji” powrot do zdrowia byl praktycznie natychmiastowy,Operacja odbyla sie bezkrwawo i bez znieczulenia…tak dobrej znajomosci mapy ciala to nie znalam jeszcze:)i nawet nie byl w bialym fartuchu i operacja nie miala miejsca w szpitalu, bo kto powiedzial ze prawdziwy lekarz musi nosic bialy kitel i pracowac w szpitalu?wszystko to co napisalam jest przenosnia, dla bardziej wtajemniczonych prawda bedzie znana

        pozdrawiam

      • Roman Miezień
        Wrz 29, 2012 @ 20:58:52

        Dziękuję Wiko za całuski i Tobie też je ślę :* :* :* i Wam wszystkim łobuziaki 🙂 Chciałem napisać o czasie ale po „swojemu”, o pewnym szelmowatym buddyście, który medytował w kibelku… 🙂 i o zwykłych światełkach ulicznych, które okazały się dla mnie Swiatłem i jeszcze tam o czymś…ale jestem już padnięty. Hau hau hau…psiaki już wołają 🙂 ❤ Roman z Gdyni

    • sylla
      Wrz 29, 2012 @ 21:08:22

      Ach Ja też uwielbiam jazdę na rowerze. Kiedyś dużo jeździłam wzdłuż Brzeźno sopot, traktem nadmorskim. Wtedy jeszcze mieszkałam w Gdańsku. Teraz mieszkam w pruszczu gdańskim i sprawy rodzinne nie dają mi zbyt wiele czasu na przejażdżki rowerem, pozatym nieco daleko. Ale mam ochotę nawiązać bliższy kontakt z ludźmi z trójmiasta, z którymi możemy wymieniać się wiedzą i informacjami.

      • sylla
        Wrz 29, 2012 @ 21:15:10

        Romciu przypomniały mi się czasy jak sama po pracy wsiadałam na rower i robiłam sobie rundę Brzeźno -Jelitkowo prosto z Gdańskiego Chełmu. A w weekendy dłuższe wycieczki. Miałam fajna grupę rowerową i razem jeździliśmy. Teraz też się z rodzinką wybieramy, zresztą sama ich namówiłam, ale na krótkie trasy po pruszczu, łęgowie i okolicach. Bo syn ma 7 lat i za mały jest na dłuższe trasy a córka prawie 3 latka jeździ w foteliku. Ale myślę jak mi dzieci podrosną te będę miała w końcu więcej czasu dla siebie. I wtedy reaktywuję swoje dawne pasje. Pomału staram się je wdrażać. jak mogę.Żeby mojego życia tylko nie ogarnęła moja rodzina.

  16. Jola
    Wrz 29, 2012 @ 16:07:22

    Jestem pod wrażeniem. Znajduję wytłumaczenie swoich tęsknot. 🙂
    W ostatnim numerze (10) „Czwartego wymiaru” zamieściłam prosty artykuł astrologiczny, w intencji zjednoczenia energii Słońca i Księżyca, określając ten proces jako poufny plan natury. Dzisiaj bardzo intensywnie odbieram wpływ tranzytów Urana i Plutona, które wpływają bezpośrednio (kwadraturą) na moje natalne Słońce (wczoraj urodziny).Świat wydaje się po prostu ze mną rozmawiać. To jest męczące i wspaniałe zarazem. Otacza mnie niezwykłe piękno, blask i światło, ale jestem okrutnie zmęczona. To przecież nie trygon, więc harmonijnie być nie ma prawa
    ! Czy życzenia „sto lat” sprawiają, że czuję sie jak matuzalem ;-). Czyżbym nie była jeszcze przygotowana na tak radykalne zmiany? Czuję się czasami jak ryba wyrzucona na brzeg. M.E. Amira mówi, że tak sie teraz dzieje.I to jest pocieszające! Podzielcie się swoimi odczuciami,proszę. Kristal, jesteś niezwykła i dziękuję Ci za Twoją Misję. Wszystkim ślę promyki radości i przyjaźni, Jola Welter
    🙂

    • wika55maitri
      Wrz 29, 2012 @ 18:56:44

      Mam ostatnio podobnie, świat mówi, ale energia jest bardzo mocna (od wczoraj mam przestery w układzie nerwowym), i też wczoraj miałam urodziny… 😛 To wszystkiego najlepszego, siostro! 😀

      • wika55maitri
        Wrz 29, 2012 @ 18:58:58

        PS.Na szczęście nikt nie wpadł na pomysł, żeby mi mówić ‚100 lat’, he he… bo pewnie bym się obraziła, że mi tak mało życzy 😉

      • Jola
        Wrz 30, 2012 @ 09:21:01

        Przytulam Cię, jakże się cieszę, że Jesteś! Nie mam biologicznego rodzeństwa, ale to nigdy nie było bardzo ważne, ponieważ czułam, że wszyscy jesteśmy rodziną! Jestem rocznik 1954. Życzę Ci szerokiej drogi ku Światłu i sprężystego kroku, Droga Siostro 🙂

        • wika
          Wrz 30, 2012 @ 12:16:45

          O, to piękny rok, w którym urodził się mój pierwszy były, złoty człowiek… 😛 I masz tę cudowną, elektryzującą koniunkcję Jowisza z Uranem, mniam… 😉 A to poczucie zmęczenia może też dlatego, że Saturn przechodził Ci ostatnio przez 2 planety, a może nawet i Księżyc? Mnie teraz też idzie przez Merkurego (bo mamy go w tym samym stopniu, ja jestem ’68) i zrobiło mi się nagle więcej roboty, a szybkość działania jakby spadła… Uran i Pluton oczywiście robią swoje, ale mam wrażenie, że ich energię na tych kolejnych falach doładowań już zasymilowałam, to jest to ciągłe wyzwanie ‚zmieniaj się, rośnij’, a Saturn potrafi po prostu wrzucić worek ziemniaków na plecy… 😉 ale potem się go zdejmuje, a ziemniaczki zjada (też mniam;) i jest wszystko dobrze 😀

          Buziaki i uściski serdeczne Ci przesyłam! (sprężyste, jak najbardziej 🙂 przy dominancie Strzelca takie właśnie są :D) A droga jest tak szeroka, że wszyscy się zmieścimy obok siebie ręka w rękę…to cudowne 😀

  17. wika55maitri
    Wrz 29, 2012 @ 15:18:14

    Kochani, my tu jesteśmy rodziną bardziej, niż by się mogło wydawać…z całą pewnością mamy mocne połączenia, i jak już pisałam, jestem głęboko przekonana, że ‚po drugiej stronie’ współpracujemy nieustannie, po nocach i nie tylko…:D no i o to właśnie chodzi!!! 😀 😀 😀 Dzięki za wszystkie miłe słowa, i buziaki dla wszystkich! 😀 (oczywiście wysoce mlaskate 😉 )

    • Ewa A.
      Wrz 29, 2012 @ 16:13:34

      Wika – nawiązując do wpisu n.t. astrologii – mam w horoskopie Słońce jako Planetę Centralną w Półkrzyżu…ale z innymi Planetami.
      A w ogóle – coraz dziwniej się ostatnio czuję… i sama ze sobą, i w ogóle…
      Serdeczności ***

      • wika55maitri
        Wrz 29, 2012 @ 16:27:09

        Każdy półkrzyż ze Słońcem ma związek z osobistą mocą, więc teraz masz świetną możliwość sięgnąć po nią głębiej… 😀 Kobiety dopiero od niedawna uczą się korzystać ze swego Słońca, przedtem rzutowały je na mężczyzn (a mężczyźni to samo robili ze swym Księżycem, czyli m.in.emocjami) Piękne rzeczy przed Tobą! 😀 Buziaki 🙂

        • Ewa A.
          Wrz 29, 2012 @ 16:38:42

          Dziękuję ! 🙂 – przytulam! – bardzo mi było potrzebne to co napisałaś ***

  18. agata
    Wrz 29, 2012 @ 14:52:55

    a ja jeszcze nogami:)
    buziaki dla wszystkich:)

    • Ewa A.
      Wrz 29, 2012 @ 16:01:39

      Agatko 🙂 – moją pierwszą myślą było „rękami i nogami” !
      Dziękuję -WAM wszystkim, że JESTEŚCIE !

  19. Ewa A.
    Wrz 29, 2012 @ 13:13:17

    Podpisuję się obydwoma rękami pod Twoim linkiem Sauriu ! – czuję to samo – i nieustająco, z głębi serca – DZIĘKUJĘ ❤ ❤ ❤ !

  20. zenek
    Wrz 29, 2012 @ 11:15:28

    Ejże, jak może coś przeciąć się pod kątem 180 stopni? No pomyślcie… Zderzyć tak, ale nie przeciąć. Wychodzi linia prosta.

    • wika55maitri
      Wrz 29, 2012 @ 15:22:39

      To jest dosłowne tłumaczenie: ‚intersect’ znaczy ‚przecinać się/krzyżować się’. Z matematycznego punktu widzenia (a zauważ, że jest to tekst tego rodzaju) to wyrażenie jest jak dla mnie całkiem poprawne. To trochę tak, jakbyśmy powiedzieli, że dana wielkość czegoś tam wynosi zero – w tych kategoriach to nie to samo, co ‚nie istnieje’. Zauważ też, że postrzegasz przecinanie się w sposób trójwymiarowy… a cały tekst jest właśnie o przekraczaniu tego sposobu percepcji świata 😛 Masz świetny nick (a może nawet imię?) do wejścia w absurdalny dla ziemskiego umysłu 5.wymiar – zatem przekrocz to sformułowanie, to tylko słowo…ludzkie przybliżenie, coś jak rzut trójwymiarowej figury na płaszczyznę (czyli np. rysunek piramidy) – umysł dosłownie to odczytujący (czyli 2-wymiarowo w tym przypadku – a intelektu nawet na to zazwyczaj nie stać, bywa notorycznie linearny, tak-nie…;) powie nam, że ta figura jest super-krzywa…:p ale tak nie jest, jak wiemy, jest całkiem zgrabna (a nawet powabna, rzec by można;) 😀 Wielu przyjemności w postrzeganiu geometrii stworzenia Ci życzę 🙂

    • elzbieta
      Wrz 29, 2012 @ 16:42:45

      A ja miałam dziś piękny sen-wizje. Usunełam pośrednika , który był puntem , w którym , może poprzez który , przechodziły moje zamówienia . Połączyłam produkt zamówiony , zwizualizowany z Produktem istniejącym na wyższym poziomie wibracyjnym , wysyłając swój promyczek prosto do tego punktu. Ominęłam kąt prosty, przez który do teraz przechodziłam. Teraz oświetlam drogę powrotu promyczka z zamówionym , stworzonym przezemnie produktem, po lini prostej , już bez kątów. Typowy dwupunkt o którym mówi Richard Bartlet w Matrycy energetycznej . Tylko , że u mnie działanie tego punktu było przyjęte przez rozum , teraz poczułam to Sercem. Oj dzieje się , dzieje . Proszę o więcej. Dużo BUZIAKÓW takich promieniujących . Wikusia dzięki.
      w MIŁOŚCIĄ Elżbieta

    • agata
      Wrz 29, 2012 @ 19:33:23

      ja to czytam ale w ogole nic nie rozumiem:)matematyka to moja pieta achillesa:)nawet w szkole raz nie zdalam przez nia:)potem na maturze pan od matematyki byl bardzo wyrozumialy i nie zabral mi sciagawki ktora w okrutny sposob wypadla przed cialem pedagogicznym:)to jedyny moj bol – matematyka!

  21. ania.ania
    Wrz 29, 2012 @ 10:39:02

    Dosłownie przed momentem myślałam o czasie,jego przepływie itp. zaglądam tutaj i proszę-jest to,co mnie akurat interesuje:).
    Dziękuję pięknie!
    Miłej soboty życzę wszystkim i pozdrawiam z daleka:)

  22. kimba70
    Wrz 29, 2012 @ 09:42:28

    Czakamrati , małe pytanko . Jak rozumieć „Precyzyjne stosowanie Siły Rozróżniania”

    • Czakamrati
      Wrz 29, 2012 @ 18:25:56

      Pytasz mnie: Jak ogólnie rozumieć ten zwrot?
      Czy jako niezrozumiałe stwierdzenie w danym tekście które przeczytałeś?

      To są dwa kluczowe pytania, ponieważ zanim zaczniemy wyjaśniać, musimy znać „odnośnik”, do którego odnosi się to pytanie. Gdyż różnorakich sił rozróżniania istnieje bardzo wiele.

      • kimba70
        Wrz 29, 2012 @ 21:23:57

        Jest to zalecenie a wręcz mus Shivy jedno z 10 wymogów na ten czas , nie bardzo kojarzę o co mu chodzi , gdybam że chodzi o wolę stwórcy czyli rozróżnić własciwe od niewłaściwego i myślę że możesz wytłumaczyć lub potwierdzić. Kochana.

        • Czakamrati
          Wrz 29, 2012 @ 22:09:50

          Witaj Kimba 😉

          A więc chodzi Ci o słowa naszego Brata-Siostrę Shive.
          Już zabieramy się do wyjaśnienie Tobie tego zagadnienia. Na początku wkleję Tobie dwa fragmenty przekazu Shivy, który odnosi się do słów: “Precyzyjne stosowanie Siły Rozróżniania”.

          Oto on:

          „To Słowo (*”musicie”) jest prawie nieużywane,
          gdy mają miejsce Przekazy z Duchowych Poziomów Życia.
          Po pierwsze, Kanały cofają się przed tym
          poza tym same Duchowe Poziomy niechętnie z tego
          korzystają gdy szukają dostępnych Słów w Medium”.

          oraz:

          „Wy MUSICIE rozpuścić (uwolnić) Wasze Lęki
          jeśli chcecie przetrwać ten Czas,
          jeżeli chcecie wyjść z tego Czasu
          ze zdrowym ludzkim Umysłem i jeżeli chcecie
          precyzyjnie stosować Waszą umiejętność
          Siły Rozróżniania”.

          Pierwszy fragment odnosi się do czytania przekazów ze światła. Musimy być czujni i powinniśmy stosować Precyzyjne stosowanie siły rozróżniania, podczas czytania przekazów od podmiotów duchowych. Ponieważ w tym wypadku mogą nastąpić dwie rzeczy, zwane również „pułapkami umysłu”:

          1. W pełni nieoczyszczone medium, odebrało słowa istoty, która sieje zamęt w umysłach ludzkich.

          2. Istota światła którą channeluje medium, musi również trzymać się na baczności, aby nie użyć słów, które ludzka świadomość przejmie za przekaz kontrolujący od istoty ciemnej. Słów na bazie rozkazującej, na przykład: „MUSISZ”, „ZRÓB TO”.

          Samo słowo: „MUSISZ”, wywołuje w człowieku reakcję, która niejako „włącza” pewne ostrzeżenie w świadomości człowieka. Ostrzeżenie o nazwie: „Uważaj! możesz być kontrolowany”. Dlatego nasi Bracia i Siostry ze strefy światła, używają słów: „Powinieneś”, „Możesz”, „Mógłbyś”.
          Jednakże dobrze wiedzą o tym, że jedynymi „narzędziami” które zmieniają ten świat na lepszy, jesteśmy MY. Nie kosmici, nie Aniołowie, Tylko prawowici mieszkańcy tej planety czyli MY, i niejako „nalegają” abyśmy po prostu zrobili to co do Nas należy. Więc podają wskazówki i wszelakie informacje, które człowiek „powinien” wykonać dla dobra ogółu. Dlatego każdy z Nas „powinien” (albo będąc bardziej precyzyjnym „MUSI”) stosować swoją własną siłę rozróżniania tego co przychodzi ze strefy ciemnej i gęstej, a co przychodzi ze Strefy czystego światła.

          W Drugim podanym fragmencie, Shiva użył słowa: „MUSISZ”, jako takiego które pod czujnym „okiem” naszego serca, przychodzi ze strefy światła, i nie ma nic wspólnego z informacją kontrolującą i wprowadzającą zamęt. Nasze serce, nasz sposób odczuwania, takie znaki wyłapie prawie zawsze. Powinniśmy pamiętać, że nie tylko medium powinno się oczyszczać, lecz także osoba która czyta dany przekaz, ponieważ wtedy potrafi rozróżnić to co jej służy, a co nie.

          Powinniśmy stosować w sposób precyzyjny siłę rozróżniania, nie tylko podczas czytania przekazów, ale również gdy oglądamy telewizję, słuchamy radia, czytając gazetę lub wszelakie informacje w internecie, jak również słuchając „na żywo” osób, które jak twierdzą, są tu po to, aby pomóc.

          Wyciszmy umysły, podkręćmy nasze serca na najwyższe częstotliwości odczuwania, a wtedy już zawsze będziemy wiedzieć i rozróżniać, kiedy ktoś chce nam pomóc, a kiedy zmanipulować.

          To jest prawdziwe znaczenie słów, naszego Wielkiego Brata-Siostrę. 😉

          :*

        • kimba70
          Wrz 29, 2012 @ 22:30:51

          Zrozumiałem Czakamrati, idzie mi świetnie. Szybkośc manifestacji wręcz mnie czasem zadziwia. Oczywiście z przekazów wybrałem najlepsze dla mnie. Znalazłem parę trików na umysł i rewelka słucha sie grzecznie już nie podskakuje.W świetle, miłości i radości z uściskami dla was. Płomyczek dla ciebie siostrzyczko.

        • Czakamrati
          Wrz 29, 2012 @ 22:38:41

          Świetnie że wybierasz te fragmenty z przekazów, które uważasz za dobre 😉
          To jest prawidłowe wykorzystanie tej wiedzy i kluczy zawartych w tych wspaniałych słowach.

          Płomyczek odebrałam, dziękuję :* 😀
          „Płomyczek” również odebrał Płomyczek i też dziękuję 😉

          :*

        • freeheart
          Wrz 29, 2012 @ 23:01:48

          Nooo, jak Czakamrati coś powie, to nie ma to tamto.
          A czym Ty ten swój umysł trykasz Kimba? Taaaaka jestem ciekawa 😉

        • kimba70
          Wrz 30, 2012 @ 10:47:24

          Umysł służy nam do projektowania, wizualizacji, wyobrażeń. Po głowie chodzi milion myśli nie wszystkie są właściwe, te nie własciwe są zaprojektowane nie przez nas tylko innych poprzez media i sposób wychowania. Trzeba oddzielić swoje od niechcianych i skupić sie na swoich. Jeśli po głowie chodzą myśli złe, krzywdzące, nieharmonijne to mówie to umysłowi ” to nie moje to twoje, ty to wymyślasz to nie o demnie” określam te myśli mówię im nie,według zaleceń SHIVY. Robię wszystko w prosty sposób jak kazał Jezus , jest myśl przyglądam sie jej i określam , a to jest dobre a to jest nie moje ,tego by serce nie chciało, tak nie postąpiło by serce, o to jest wspaniałe. Patrze i utrzymuję myśli z poziomu serca, mają współgrać z sercem , jeśli czegoś nie chce nie ma w tym rozsądku, zgody i miłości odsyłam to spowrotem do umysłu i mówię weż to sobie to twoje, nie nic wspólnego z wolą stwórcy. U mnie to działa zła myśl jest tylko raz i się rozpływa, zostają dobre coraz więcej dobrych i jest coraz lepiej i lepiej i lepiej. Nie napisałem nic czego nie ma w przekazach przerobiłem to po swojemu i super, nie wiem czy u innych tak to będzie działać, u mnie tak, I o prawach wszechświata przypominam sobie co jakiś czas bo są Boskie i niezmienne żeby je stosować . Pozdrawiam freeheart. Czakamrati wiem płomyczku że płomyczek odebrał płomyczek i pozdrawiam cały świat duchowy.

        • freeheart
          Wrz 30, 2012 @ 17:34:41

          Dziękuję Ci Kimba za odpowiedź. To oznacza, że traktujemy nasz umysł podobnie.
          Różnica jest taka, że moje niewłaściwe myśli nie wracają do umysłu. Przekazuję je do Źródła Miłości, do Stwórcy lub Archaniołów, aby je oczyścili i przetransformowali w zrozumienie, mądrość i miłość. Chodzi o to by zmienić ich wibracje z niskich na wysokie. Wysokowibracyjnej energii nigdy dość. Polecam.
          Buziaczki.

  23. sauriu
    Wrz 29, 2012 @ 09:07:24

    Kochana Wiko 🙂
    Dziękuję Ci za zamieszczenie tego przekazu – zawsze wybierasz bardzo interesujące treści i robisz świetne tłumaczenia. Bardzo imponuje mi Twoja rozległa i taka „zintegrowana” przez Ciebie „wzniesieniowa wiedza”. Od dłuższego czasu systematycznie zaglądam na różne strony i blogi dotyczące transformacji ale u Krystal – a ostatnio i u Ciebie – podoba mi się najbardziej <3… Jakoś tak to, co wybieracie i sposób w jaki to przekazujecie rezonuje ze mną najpełniej. Czytanie, analizowanie i medytowanie z wiedzą z tych przekazów jest dla mnie swoistą autopsychoterapią. W ciągu dwóch lat stałam się innym człowiekiem i dostrzegam w moim życiu coraz więcej bardzo pozytywnych zmian. Jestem żywym dowodem prostej prawdy, że jeśli chce się zmienić świat najpierw trzeba zmienić siebie 🙂
    Ty i Krystal bardzo mi w tym pomogłyście. Dziękuję wam nieustająco kochane Bratnie Duszyczki i co jakiś czas będę pisać ciągle to samo – tzn, że dziękuję 😀 ale wszak uczucie wdzięczności pomaga wzniesieniu prawda? Więc chociaż może w ten sposób też się trochę do tego przyczynię! Dziękuję także Wam wszystkim, którzy tu zaglądacie i dzielicie się swoimi "duchowymi zdobyczami" – naprawdę fajna ekipa się tu tworzy a ostatnio trochę nam zeszło tego patosu i zrobiło się bardziej wesoło… 🙂
    Dziękuję że jesteście, ściskam i otulam Was Światełkiem <3!

PRAWA AUTORSKIE Copyright (C) by Krystal Freeman 2010. Do wszystkich przeze mnie przetłumaczonych tekstów na tym blogu, chyba, że zaznaczono inaczej. Rozpowszechnianie moich tekstów jest dozwolone i mile widziane pod warunkiem podania linku do oryginalnego tekstu na moim blogu i bez zmian tekstu.
%d blogerów lubi to: