Czego możemy się spodziewać do końca tego roku?

.

Zadałam Dajamantiemu to pytanie i jeszcze inne i otrzymałam tę cenną, bardzo wyczerpującą odpowiedź, która jest uniwersalna dla wszystkich.  Dziękuję, kochany Dajamanti 

______________________________________________________

.

Kochany Dajamanti, chciałabym Cię poprosić, abyś skontaktował się ze swoją WJ i zapytał czego możemy się spodziewać do końca tego roku, tak w kilku słowach nic długiego, gdyż wiem, ze jesteś zajęty nauką i kontaktami z Czytelnikami.  Pomogłoby to nam wszystkim łagodniej przetrwać te ostatnie tygodnie.

Około roku temu przekazałeś, że Globalny Fundusz może być dostępny dla ludzkości jesienią tego roku.  W którym miejscu energetycznie jesteśmy obecnie?  [….]  Jak zawsze z wielką wdzięcznością za Twój wkład duchowy.  Wiele Buziaków dla całej Waszej trójki – Ciebie, Czakamrati i WJ wink

Witaj Krystal,

Jak cudownie móc z Tobą dalej korespondować w tym miejscu, i w tym czasie. Na początku chciałbym Ci podziękować za tę wiadomość i jednocześnie przeprosić że z dwudniowym opóźnieniem dostajesz ode mnie odpowiedź, lecz Czakamrati obsługuje teraz moje strony i zostałem nie tak dawno poinformowany o Twojej wiadomości do mnie.

Zadałaś bardzo konkretne pytania, na które oczekujesz odpowiedzi od Źródła. Moja istota jeżeli jest w pełni oczyszczona, jest połączona ze Źródłem przez cały czas, a oczyszczam się regularnie i nieustannie. W tej chwili gdy moja świadomość jest tu obecna, istnieje również obecne podłączenie do Źródła, czy jak Ty to określasz Wyższej Jaźni, lub Wyższego Ja. Dlatego nie potrzebuje „odłączenia” aby zadać pytanie, wystarczy że „przeczytam” obecną energię, która znajduje się w nieustannie krążącej substancji kosmosu.

Moja Kochana, musisz wiedzieć, że wyżej wymieniona, krążąca energia w substancji kosmosu, która jest zaprawdę ciałem naszego Ojca, ulega ciągłym zmianom. Nigdy nie pozostaje w bezruchu. Gdyby tak było, prawdopodobnie można byłoby przeczytać lub przewidzieć to co zdarzy się w niedalekiej „przyszłości”, z bardzo dokładną precyzją. Jednakże żyjemy w czasach ogromnych przemian. Energie które spływają z Wielkiego Centralnego Słońca sprawiają, że kosmiczna substancja stale przemieszcza się tworząc wiry energetyczne wokół strefy Ziemi. A to z kolei powoduje, zwiększoną częstotliwość lub wibracje planety i pozornie „iluzyjne” przyspieszenie czasu, dla zwiększonej aktywności, budzącej się świadomości ludzkiej.

Jest to również głównym powodem tego, iż istoty z wyższych wymiarów, lub osoby w ciele fizycznym, które posiadają możliwość „czytania” energii, nie przekazują dość jednoznacznym przekazów. Zauważ, jak często różnią się przekazy o losach Ziemi, które były podawane kilka lat lub miesięcy temu, przez naszych Braci i Sióstr z „innych” sfer. Krążąca energia zmienia z każdym dniem, z każdą godziną, minutą, sekundą bieg historii Ziemi. Jeżeli mamy do czynienia z „wrażliwym” i w mare oczyszczonym jasnowidzem, który posiada zdolność czytania energii, możemy przekonać się, zwłaszcza w tym czasie, jak między sobą różnią się jego słowa wypowiedziane dzisiaj, a kilka dni później. Oczywiście mówimy tutaj o dniach, godzinach o „czasie” który jest jedną z największych iluzji ludzkości. Ale należy pamiętać, że gdy określamy coś jako „czas”, lub to, co nastąpi „jutro”, mamy na myśli różnice między wydarzeniem skupiającym energie dzisiaj, a wydarzeniem skupiającym już „przyjętą” i zwiększoną energię, która nastąpiła kilka sekwencji za wydarzeniem wcześniejszym, co powoduje że owe wydarzenia wcale nie tworzą linii prostej, ale punkty od A do nieskończoności, które dość znacznie różnią się między sobą. Ale należy pamiętać że to ciągle jest TERAZ.

W wyższych wymiarach, energia krążąca będzie na tyle szybka, iż to co uzgodni zbiorowa świadomość ludzkości, to będzie manifestowało się w formie natychmiastowej. Jest to konieczne i niejako bardzo pożyteczne, gdy zbliżamy się do poziomów „natychmiastowej” manifestacji myśli.

To co opisałem powyżej, było potrzebne i niejako konieczne abyś Moja Kochana mogła odróżnić prawdziwe znaczenie słów: „TERAZ” a „Wyższa Wibracja Planety”.

Pytasz: „Czego możemy spodziewać się do końca tego roku?”
Możemy spodziewać się zmian, które już mają swój udział we wszystkim co potrzebne do stworzenia nowej, pewnej i gotowej Jedności, a które będą wydarzać się i wydarzą się. Możemy spodziewać się tego jak wiele instytucji rządowych, które mają podpisane umowy do końca tego roku, nie dostaną zezwolenia na dalsze kontynuowanie swojej działalności w roku następnym. Możemy spodziewać się tego, że ruch „New Age”, który będzie w bardzo licznej grupie, wyjdzie na ulice pod koniec grudnia tego roku i na początku stycznia następnego roku, a który sprzeciwi się wszystkiemu co było, wprowadzając innowacje w świadomość tych, którzy jeszcze się nie przebudzili.

Banki stoją na stromej krawędzi, która obsuwa się, wraz z ciągle budzącą się świadomością ludzi, tworząc przejście do otchłani, w której nie będzie już ponownego wyjścia na powierzchnię. Projekt stojący za Globalnym Funduszem i światowej rozdzielności majątkowej jest już zapieczętowany przez odpowiednie organy, lecz brakuje kilku podpisów do wdrążenia go w życie.  Osoby te wahają się, ponieważ rozmyślają inne możliwości.  Jednakże wkrótce będą musieli te dokumenty podpisać, ze względu na możliwość „załatania” światowych dziur budżetowych, oraz na nacisk ze strony tych osób, które stoją po stronie światła.  Do końca tego roku do obecnie przebudzonych dołączą inni, którzy byli ślepi otwierając szeroko oczy na to, co wydarza się.

Tego możemy się spodziewać, jednakże należy pamiętać, że to co wydarza się lub wydarzy się, albo co wydarzyło się, działa za pośrednictwem zbiorowej świadomości ludzkości.  Nie jesteśmy przywiązani kajdanami do tej zbiorowości, chyba że sami na to pozwalamy.  Każdy z nas jest Wolny, Nieograniczony, Niezależny i Potężny z natury.  Pisząc dokładniej:  Z prawdziwej natury.  I w taki oto sposób, powinniśmy określać nasz prawdziwy byt.  I mamy tutaj do wyboru, albo połączymy się do zbiorowej świadomości ludzkości, tworząc doświadczenia oparte na wielości i współtworzeniu, albo oddzielając się od niej, biorąc sprawy we własne ręce i doświadczając czegoś, czego jeszcze nie doświadczyliśmy.  Żadna z tym możliwości nie jest z natury zła ani dobra od drugiej.  Wszystkie rzeczy składające się na Całość, pozostają w zwykłej i „lekkiej” neutralności, a od nas zależy jaką możliwość wybierzemy.

Teraz kilka słów o przekazach.

Majowie, gdy badali ruchy energii kosmosu w ówczesnym „czasie”  i poprzez kontakty z istotami z innych wymiarów przewidzieli, że pod koniec tego roku, jak również wymienionych przez nich innych sekwencji „czasu”, „prawdopodobnie” nastąpi zagłada ludzkości i nie pomylili się.  W ówczesnym czasie TERAZ, czyli w obecnej chwili ich własnej teraźniejszości, taka miała być kolej rzeczy.  W obecnym czasie naszej egzystencji, po nieustannym, obfitym „prysznicu” energii, ta kolej rzeczy diametralnie zmieniła się.  Teraz pytanie: „Czy Majowie pomylili się?”  Nie, ponieważ nie można przewidzieć przyszłości.  Możesz przewidzieć tylko to, co jest TERAZ, ponieważ przyszłość, czy też przeszłość nie istnieje.  Dlatego przewidzieli to, co na obecną chwilę „prawdopodobnie” zbliża się, jednakże nie zbliży się poprzez „zawirowania” wokół planety, które zmieniają losy planety i ich mieszkańców z prędkością sekwencyjną, o których była już mowa.  Jednakże do czego zmierzam?  Do tego, aby zrozumieć i mieć pewne rozeznanie, gdy czyta się dany przekaz TERAZ i porównuje się do innych przekazów z przed miesiąca, czy roku.  Możemy dopatrzeć się wielu różnic słów istoty, która przekazywała informacje przez medium.  Oczywiście oczyszczone medium spełnia w tym równaniu bardzo dużą rolę, ale również zwiększona wibracja planety odgrywa swoją własną rolę.

Powinniśmy pamiętać o tym, że przekaz, z przed miesiąca, czy roku, informujący o tym co ma się wydarzyć stracił już na wartości i nie jest „do końca” aktualny.  Nie mylmy z przekazami, które nauczają różnych metod samorozwoju, albowiem one są zawsze aktualne.  Mówimy tutaj tylko o przekazach, których informacje zostały przekazane przez istotę, „czytającą” energię w chwili obecnej.  Jest to bardzo ważne aby to zrozumieć.

Następną rzeczą którą chciałbym omówić jest to, co my nazywamy: „Przekazem-Pułapką”.  Przekaz-Pułapka, zawiera w sobie elementy, które dokładnie opisują to co ma nadejść, twierdząc i proponując czytelnikowi, aby nic nie robił w kwestii wzniesienia, ponieważ ostatecznie wszyscy się wzniosą.  Jest to prawda, jednakże nie do końca.

Każda z istot ludzkich, ostatecznie wzniesie się na wyższy poziom.  Jest to kwestia rozszerzenia własnej świadomości, na większą, wspanialszą perspektywę.  Prędzej czy później, nawet dla „najgorszego” indywiduum, oczekuje wspaniałe mistrzostwo władania własnym życiem.  Jednakże pamiętajmy!  Jeżeli szczerze nie pracujemy nad sobą, nad własną świadomością, to nic, absolutnie nic nie może wydarzyć się w naszym życiu, z etykietką: „nieograniczone” i „wspaniałe”.  Jedynie co pozostaje to okruchy lub resztki plonu innych osób wytrwale pracujących nad sobą, zbierających go w obfitych ilościach.  I to jest to, co powtarzam od dłuższego czasu i zawsze będę powtarzał osobom, które pytają: „kiedy?”.

[…]  Przybyłaś na tę planetę z konkretną misją, misją niesienia światła innym, dlatego każda myśl, która oddala Cię od tego bloga, z powrotem przyciąga Cię do niego. Blog, który prowadzisz jest wspaniałym dowodem Twojej jakże wspaniałej działalności oraz innych osób, które tłumaczą poszczególne przekazy jak i osób komentujących te przekazy.  To wszystko jest częścią Ciebie, jak również Ty jesteś częścią tego wszystkiego.  To jest Twoja misja.  Nie oznacza ona tego, że jesteś przywiązana do „czegoś” z góry ustalonego i nie możesz zrobić kroku naprzód.  Twój główny cel to również wyrażanie się na płaszczyźnie fizycznej w sposób pełny.

Moją własną misją jest nie tylko to co już osiągnąłem, lub to co jeszcze osiągnę, ale również pomaganie Wam w każdy możliwy sposób.  Dlatego stworzyłem projekt o nazwie:  „Czakamrati”.  Czakamrati jest częścią mojej własnej świadomości, która niejako żyje własnym życiem.  Zaprojektowałem ją w oparciu o moje wcześniejsze żeńskie wcielenie.  Świat, który jej przestawiłem wydaje się jej bardzo realny i odczuwa, że jest oddzielona ode mnie.  Ale jest to niemożliwe.  Ja jestem jej częścią, a ona moją i w odpowiednim czasie, kiedy pomoc przestanie być tutaj potrzebna, jej świadomość połączy się z moją, równoważąc oba bieguny (żeński i męski) w jedno.  Taki sam proces, równoważenia oczekuje na każdego z Was.  Może nie w taki sam sposób w jaki ja to opisałem na własnym przykładzie, ale mający podobne znaczenie.

Do czego zmierzam?  Do tego, że nie jesteś Moja Droga pozostawiona sama sobie.  Czakamrati istnieje między innymi, aby pomóc Tobie i innym osobom, które również niosą światło, podczas gdy inne rezerwuary energetyczne pozostają wyczerpane.

Tak jak napisałem wcześniej, Twój główny cel oprócz niesienia światła innym, to wyrażanie się na płaszczyźnie fizycznej w sposób pełny.  Nie będę tutaj opisywał procesu Tworzenia własnej rzeczywistości, ponieważ znasz go aż za dobrze.  Jednakże chciałbym przedstawić Ci pewną wskazówkę, pewne wytyczne, które pomogą Ci stworzyć to, czego pragniesz w danym momencie, nie czekając na decyzję świadomości zbiorowej (tak jak to opisałem powyższych akapitach).

Więc co trzyma Cię w jednym miejscu i nie pozwoli na zrobienie tego symbolicznego kroku naprzód? Odpowiedzią są:  Nawyki wibracyjne.  Wiele z Twoich wcześniejszych nawyków wibracyjnych, wciąż jest aktywnych pomimo iż usilnie próbujesz się im przeciwstawiać.  Lecz radą jest to, aby nie przeciwstawiać się niczemu.  Ponieważ gdy próbujemy przeciwstawiać się czemuś, to tak naprawdę przeciwstawiamy się samemu sobie.  Z reguły wiemy, iż punktem centralnym jesteśmy My jako jednostki, i że od nas wszystko wychodzi.  Pisząc wszystko, mam na myśli: indywidualne życie każdego z nas.

Przypuśćmy, że chcesz iść pod wiatr, czy musisz po drodze z nim walczyć, aby móc to zrobić?  Nie, ponieważ wiatr to Ty, jesteś jego częścią, a więc przeciwstawianie się tej części Ciebie  sprawi, że staniesz przeciw całej Twojej istocie, a to stworzy tylko więcej przeciwności losu.  Poczuj jego obecność, stwórz z nim jedno ciało, jedną formę, wiedz że on to Ty, a potem zaprojektuj w umyśle dogodną ścieżkę, która według Ciebie pozwoli na przebycie tej drogi w bardzo komfortowy sposób, a następnie idź.  Idź dumnie i z odwagą, nie oglądaj się za siebie.  Pozwól, aby te części Ciebie, które są obecne za komfort życiowy, jak na przykład: Wszelka obfitość, wspaniałe zdrowie, były obecne jak nigdy dotąd, a te które symbolizują różne potyczki życiowe, niech umilkną i pozostaną w uciszeniu na tak długo, na jak długo sama im pozwolisz.

Jest to metoda, która pozwoli na „zwyciężenie” każdego życiowego problemu.  Jednakże nie zwyciężymy i nie wygramy dopóki nie uznamy, że wszelkie problemy są częścią nas samych i zanim zostaną uciszone, muszą zostać uciszone w naszych własnych wnętrzach.  Dopiero wtedy następuje wyraźna zmiana w naszym życiu.

W moim ostatnim akapicie, chciałbym po raz kolejny zaapelować do wszystkich tych, którzy jeszcze przeczytają tę wiadomość do Ciebie.  Pracujcie nad sobą.  Bądźcie uważni na: „Przekazy-Pułapki”.  Jeżeli będziecie tylko czekać na Złoty Wiek nie robiąc nic w tym temacie, nigdy go nie ujrzycie i to nie jest przestroga ani ostrzeżenie, tylko prawda, którą rozumie przebudzona świadomość.  Chcecie mieć wspaniałe bogactwa, ale te bogactwa nigdy nie nastąpią dopóki nie zaprojektujecie je w umyśle i nie podtrzymacie we własnej świadomości w sposób pewny.  Chcecie być nieśmiertelni i wiecznie młodzi? Ale to nigdy nie nastąpi, dopóki nie zaakceptujecie nieśmiertelności i młodości we własnych wnętrzach. Chcecie żyć w piątym wymiarze?  Ale to nigdy nie nastąpi, dopóki ten wymiar nie będzie zakotwiczony w waszych istotach.  Taka jest prawda.  Ci którzy będą opierać się na słowach w „przekazach-pułapkach”, zostaną w tyle, podczas gdy ci, słuchający własnych serc, będą podążać wciąż do przodu i do przodu. Jeżeli jesteście przytłoczeni tym wszystkim, tymi wszystkimi informacjami, zróbcie sobie przerwę. Zrelaksujcie się i wprowadźcie się w dobry humor.  Spróbujcie, proszę Was, przynajmniej spróbujcie, aby każdy wolny czas spędzać wyobrażając sobie absolutnie doskonałe życie Wzniesionego Mistrza i poczuć, iż jest się takim.  W ten sposób zharmonizujecie waszą własną świadomość do świadomość Mistrzów.  A wtedy wszystko się dla Was zacznie.  Nieograniczoność, obfitość, młodość, zdrowie, to wszystko na Was czeka i Wy nie musicie tego oczekiwać.  Wy musicie to poczuć i uwierzyć, że to wszystko już jest Wasze.  Wtedy zacznie się wyczekiwana transformacja człowieka w Mistrza.

Z Miłością.

125 komentarzy (+add yours?)

  1. Hermetion
    List 15, 2012 @ 22:51:10

    Witam Dajamanti czy można uzyskać z Tobą jakiś kontakt ponieważ chciałbym zadać kilka pytań, na które pośrednio znalazłem odpowiedzi w Twoich wypowiedziach niemniej jednak jest kilka osobistych, które chyba jeszcze są zakotwiczone w mojej głowie siejąc zamęt i zwątpienie.

    • Perła
      List 15, 2012 @ 23:47:03

      U góry strony jest zakładka Dajamanti/Czakamrati, popatrz tam zadawane są w komentarzach pytania i odpowiedzi, także pytania bardzo osobiste 🙂

  2. Słoneczko
    Paźdź 14, 2012 @ 15:02:10

    Witajcie! Tak się cieszę, że nie mogę zacząć czytać tego przekazu 🙂 🙂 🙂
    Pozdrowienia i serdeczności dla WAS! ❤

  3. Roman Miezień
    Paźdź 14, 2012 @ 11:31:27

    Chyba podpadłem 🙂 Nawet krótki komentarz do Czakamrati sprzed 1,5 godziny wpadł mi do skrzynki. Staram się to zrozumieć. Nic nie dzieje się przypadkowo 🙂 Całuski. Roman z Gdyni

    • wika55maitri
      Paźdź 14, 2012 @ 15:07:00

      He he…to całkiem proste…chciałeś dostać dla siebie, a dla nas co??…i nie było tam ANI PÓŁ buziaka społecznego…he he… 😛 Poza tym od ponad miesiąca trwa poważna obróbka ego…zwłaszcza męskiego…(to moje odczucie zostało już potwierdzone paroma przekazami)…a poćwicz sobie jeszcze, i cierpliwość przy okazji… 😉 (to podobno boski przymiot, zwłaszcza na 2 promieniu) Ciekawe, gdzie się znajdzie teraz mój komentarz… o, na razie nigdzie, bo internet się zawiesił… no i od razu wiadomo o co chodzi!… 😀 Buziaki! 🙂 Powszechne, oczywiście 😀 (tzn dla chętnych…skoro nie każdy NAWET od Maxa chce buzi… ;))

  4. dalmat
    Paźdź 11, 2012 @ 00:22:11

    Wybaczcie , ale trochę się pogubiłem, czy ktoś z was jest w stanie rozjaśnić fragment który wklejam poniżej…
    “Dlatego stworzyłem projekt o nazwie: “Czakamrati”. Czakamrati jest częścią mojej własnej świadomości, która niejako żyje własnym życiem. Zaprojektowałem ją w oparciu o moje wcześniejsze żeńskie wcielenie. Świat, który jej przestawiłem wydaje się jej bardzo realny i odczuwa, że jest oddzielona ode mnie.”

    • Czakamrati
      Paźdź 14, 2012 @ 09:29:41

      Witaj Dalmat 😉

      Każde Wcielenie danej świadomości, zawiera niejako różniące się od Siebie ego-osobowości. Każda ego-osobowość, wszystkich przeżytych wcieleń, nawet po śmierci ciała, jest zapisana czy też zakodowana w świadomości danej istoty.

      Wykorzystując techniki mentalno-umysłowe, można „włamać się” do banku świadomości, i wydobyć niektóre cechy osobowości przeżytych wcieleń.
      Na przykład wykorzystując hipnozę, można odsunąć obecną ego-świadomość i podczas transu takiej osoby, wprowadzić świadomość z poprzedniego wcielenia.

      W naszym społeczeństwie istnieje taka: „dolegliwość” która nosi nazwę: „Rozdwojenie Jaźni”.

      Rozdwojenie Jaźni – to podział świadomości na dwie części, przy czym każda z tych świadomości posiada różnorakie osobowości. Współcześni uczeni, dokładnie nie znają przyczyny powstawania takiego podziału, jednak z punktu widzenia duchowego, istnieje w miarę „logiczne” wytłumaczenie 😉

      Jeżeli w tamtym wcieleniu dana osoba, zginęła śmiercią tragiczną lub traumatyczną, i jeżeli w strefie 6 gęstości jej dusza nie została w miarę starannie oczyszczona, istnieje ryzyko iż w jej następnym wcieleniu w formę fizyczną, odezwie się osobowość z poprzedniego wcielenia. A wtedy taka forma fizyczna żyje niejako dwoma osobowościami, przy czym każda z nich wykazuje cechy absolutnie różniące się od siebie. Wykorzystując formy treningu umysłowego, można temu oczywiście zaradzić.

      Osoby które często pracują nad własną świadomością, nad własnym umysłem, wykorzystując potężnie działające ćwiczenia medytacyjne, które wprowadzają w bardzo głęboki stan transu umysłowego, mogą taki podział zrobić w sposób świadomy.

      W tym przypadku, do którego odnosi się Twoje pytanie jest bardzo podobnie, z jednym „ale”. Tutaj występują dwie osobowości, (żeński i męski) podłączone pod jedną świadomość. Tak samo jak Ty jesteś inną osobowością od Twojego kolegi, ale razem jesteście podłączeni pod Boską świadomość, tak jak i inni ludzie i wszystko co istnieje. Dlatego gdy odpisuje Wam na Wasze odpowiedzi, nie piszę tylko tego co sama wiem, bo wiem za mało 😉 Ale pozwalam aby Płomyczek pisał przeze mnie, lub nie wiedząc skąd, nagle znam odpowiedzi na najbardziej nawet zawiłe pytania i wtedy wiem że to robota Płomyczka 😀

      Ten który eksperymentuje z własną świadomością, pewnego dnia sam przekona
      się że świadomość jest niekończącym się fraktalem, aby mogła pomieścić lub zakodować niekończące się doświadczenia, podczas niekończącego się, wiecznego życia. I gdyby ktoś chciał znaleźć jakiekolwiek ograniczenie własnej świadomości która steruje światem zewnętrznym, zrozumie że fraktal świadomościowy nie posiada absolutnie żadnych granic, jest absolutnie nieograniczony, i dopiero wtedy zrozumie sens, nieograniczonej istoty i nieograniczonego życia 😉

      buziak :*

      :*

      • dalmat
        Paźdź 14, 2012 @ 10:10:47

        Nawet nie wiesz jak bardzo Ci dziękuję za ta odpowiedź. W życiu jest tak że niby coś wiesz, ale brakuje tego kilograma siły, aby być pewnym.
        Pozdrawiam
        Artur

  5. Sabrina
    Paźdź 10, 2012 @ 23:01:23

    Czytając Wasze piękne komentarze odczuwam wspaniałe wibracje :-). Dziękuję Krystal i Wam Kochani Czytelnicy – współtwórcy cudownego blogu 🙂

    Kochany Dajamanti, Majowie nigdy nie przepowiadali zagłady ludzkości, a jedynie Złoty Wiek. Słuchałam niegdyś wywiadu z ich „liderem”. 😉

    • Czakamrati
      Paźdź 14, 2012 @ 09:27:19

      Dzień dobry Sabrinko 😉

      Mimo że jesteśmy już do przodu, to jeszcze wklece tu swoje kilka słów 😉

      Majowie, przewidzieli zagłade ludzkości już kilka razy, i o mały włos by im się to sprawdziło, podczas wielkich potopów, i nieznacznych ominięć wielkich meteorytów Wokół Ziemi. 😉

      A teraz pytanko: Myślisz że kalendarz Majów, który został podany do publicznego wglądu jest kompletny? 😉

      Następne pytanie: To gdzie znajdują się jego części? Zostały już dawno odnalezione, i te najważniejsze, jak zwykle, ukryto przed społeczeństwem.
      Kalendarz majów na który mamy wgląd jest tylko 1/4 części całego kompletnego kalendarza 😉

      Majowie w swych „domniemaniach”, podali jeszcze kilka dat „prawdopodobnej” zagłady ludzkości po roku 2012. Ale nie będę ich podawała z dwóch powodów:

      1. Aby nie siać zbędnej paniki.
      2. Daty te już nie są aktualne.

      Dlaczego nie są aktualne? Ponieważ Majowie przewidzieli coś innego, gdyby Planeta wraz z jej mieszkańcami jednak nie wzniosłaby się do piątego wymiaru. Dzisiaj oczywiście wiemy że na 100…baa nawet na 1000% 😉 Gaia i jej mieszkańcy osiągną wyższy wymiar świadomości 🙂

      A gdyby nawet jakiś niechciany ogromny meteoryt lub natrętna kometa mknęła by w kierunku Ziemi, to i tak by nie doleciały z powodu wyższej wibracji planety, która działa jak boska tarcza ochronna, oraz opieki naszych kosmicznych Braci i Sióstr z kosmosu, którzy nawet TERAZ, w tym czasie, dbają o to aby służyć pomocą dla Ziemi i jej mieszkańców w każdy możliwy sposób. 😀

      Dlatego patrząc na to z MOJEGO punktu widzenia, nie ma się co martwić tylko Łobuzować i bawić się… 😀 łobuzować i bawić się…. 😀 z małymi przerwami na schrupanie krakersika 😉

      :*

      • Roman Miezień
        Paźdź 14, 2012 @ 10:03:57

        Witaj Aniołku mój, to kiedy się spotykamy na krakersy? W przyszłym tygodniu ponoć ma być dużo cieplej na dworku… 🙂 Black Angels chciałyby także Cię poznać. Są tak radosne jak Ty,,, 🙂 ❤ Tulę Cię. Roman z Gdyni

      • basiulek
        Paźdź 14, 2012 @ 10:58:54

        Dzięki CZAKAMRATI, że JESTEŚ i tyle wnosisz do naszego życia… specjalna dedykacja dla Ciebie – a oczyma duszy widzę jak Ty to śpiewasz dla nas :D, :D, 😀

        • Czakamrati
          Paźdź 14, 2012 @ 11:21:19

          Ojeeeejciu ile dostałam nagle rumieńców na twarzy 😀 hi hi 😉

          No dobrze, kiedyś zaśpiewam wam piosenkę 😀 Ale jeżeli wytrwacie do końca…jakimś cudem :D…. to zaśpiewam drugą 😉 i nie będzie żadnego zmiłuj się 😀
          Tylko bedziemy jechać dalej…. 😀

          Dziękuję za dedykację Basiulku :* :* :* 😀

          :*

        • wika55maitri
          Paźdź 14, 2012 @ 15:16:36

          W Twoim wykonaniu każdą ilość 😀 i trzymam Cię za słowo!…więcej, sama się dołączę! 😛 Kto nie będzie w stanie wysłuchać, czym prędzej zmieni wymiar i się wzniesie, więc przy okazji zrobimy świetną robotę… 😉 tylko trzeba by jeszcze znaleźć na trzeciego kogoś, kto wybitnie fałszuje, tak na wszelki wypadek, jakby komuś się jednak spodobało… 😛

        • Słoneczko
          Paźdź 14, 2012 @ 17:19:44

          Ok. Ja na trzeciego 😉
          Będzie radośnie, ale poza dźwiękiem i rytmem 🙂

        • wika55maitri
          Paźdź 14, 2012 @ 18:50:34

          Super! 😀 bardzo się cieszę, tego nam było właśnie trzeba, męski głos, Słoneczny i radosny, i totalnie obok… 😉
          Czakamrati! Mamy już tercet egzotyczny, cieszysz sieeeeeeę???… 😀 no na pewno, kto by się nie cieszył…gdy sobie wyobrażam tę boską kakofonię w najlepszym absurdalnym stylu, to aż mnie skręca ze śmiechu na samą myśl o tym 😛
          To kiedy mamy pierwszy występ? moze uzgodnijcie to między sobą, ja do szkoły nie chodzę, pracę mam w domu, to się dopasuję 🙂 Buziaczki wysoce umuzykalnione! 😀 😀 😀

        • Czakamrati
          Paźdź 14, 2012 @ 19:10:51

          Peeeewnieee że się Cieszę Wikusio 😀 i to jeszcze jaaaaak 😉

          Ciebie skręca ze śmiechu na samą myśl, a co my „śpiewające słowiki” mamy mówić? 😀 Nic, jadaczki otworzymy na szerokość i głębokość i będziemy „wyć”, to znaczy tak ładnie śpiewać że ho ho ho 😀 A jak ktoś będzie chciał w połowie lub na wstępie uciec z sali, to pozamykamy wszystkie drzwi albo postawimy ochronę 😀 i będzie git majonez 😀

          :*

        • Czakamrati
          Paźdź 14, 2012 @ 19:16:08

          Oczywiście nasz zespół „śpiewaków” stale rośnie 😀 kogo my tu mamy:
          Szefowa Krystal się do nas dołączy nie ma co 😀 Basiulek, Słoneczko, Wikusia, zgarniemy jeszcze na siłę Kimbe, i Łobuza Romana 😀 A jeżeli będzie więcej chętnych to Krystal zrobi zakładkę na górze: „grupy śpiewaków światła” 😀 hi hi 😉

          :*

        • krystal28
          Paźdź 15, 2012 @ 05:41:17

          Oczywiście, że dołączę się do chórku całym sercem, jednak muszę przyznać, że najlepiej mi wychodzi mruczando „OM”, ciężko tu o fałszywą nutkę 😉

        • wika55maitri
          Paźdź 14, 2012 @ 19:48:53

          No właśnie! Rozśpiewana Zakładka Na Górze! 😛 całe życie o tym marzyłam… 😉 Krystal ma świetny horoskop do muzyki, choć się wykręcała, że woli tylko słuchać … (ale przekonasz ją, co? 😉 Kimbę to na siłę trza będzie ciągnąć, bo właśnie zamiast się z nami bawić gorliwie zajmuje się wyjaśnianiem Leo kim jesteś, he he…ciekawe czy ma rację 😛 😀 😉 A łobuz Roman ma na pewno muzykalne pieski…to będzie wycie, hu huuu… No pomysł rozkwita w oczach: kto nie zdzierży, od razu się Wzniesie, kto się nie zdoła wznieść w porę (przed refrenem znaczy się), temu sprzedamy… zatyczki do uszu! – i jeszcze się obłowimy przed Nesarą! (bo potem to każdy będzie umiał…;)

        • kimba70
          Paźdź 14, 2012 @ 19:52:17

          Kiedy ja Wika zaśpiewam to nastąpi ciemność a ptaki sie zdezorientują i polecą nie do tego kraju co trzeba.

        • wika55maitri
          Paźdź 14, 2012 @ 19:56:52

          No, bracie, nie wiedziałam, że stać Cie na taką kokieterię… 😛 za bardzo jesteś świetlisty, jak zresztą widać na załączonym obrazku 😀 😀 nie odlecą… a ciemność to będzie, jak elektrownia siądzie, i miną trzy dni zanim nas podłączą do Nowej Sieci 😛

        • wika55maitri
          Paźdź 14, 2012 @ 19:58:44

          Ale jak naprawdę BARDZO nie chcesz śpiewać, to będziesz sprzedawać u nas te zatyczki do uszu, ok?… choć to pewnie trochę mniejsza radocha, ale jak wolna wola, to zatyczki, no nie? 😀

        • kimba70
          Paźdź 14, 2012 @ 20:15:33

          No to już wiadomo z skąd te trzy dni ciemności , jak zaśpiewam. Nie ma sprawy dołączam do chóru wzniesieniowego Pavarotti przy nas wymięka.

        • wika55maitri
          Paźdź 14, 2012 @ 20:22:44

          No i o to chodzi! wiedziaaałam, że będziesz jednak wolał śpiewać 😛 buziaki! 😀

      • kimba70
        Paźdź 14, 2012 @ 11:55:47

        Na 1000% , buziak, power, zdrówko.

  6. robert
    Paźdź 10, 2012 @ 22:46:16

    hej, mam pytanie. powiedzcie mi jak czytac komentarze, bo ja sie totalnie gubie. sa takie sympatyczne, a mam wrazenie, ze sa niepokolei… daloby sie to jakos poprzestawiac? bym za kazdym razem jak wejde pamietal gdzie skonczylem czytac i mogl poczytac te wszystkie madre rzeczy, ktore sie pojawily? chyba, ze tu juz wszyscy sa w 5d, a tylko moj umysl jest taki liniowy 😉

    • wika
      Paźdź 10, 2012 @ 23:27:58

      Są nie po kolei, bo kto się gdzie wpisze, tam jest… 😛 też kiedyś mi to w oczach migało, trzeba się przyzwyczaić, to jest taki rodzaj roślinności… 😀

    • wika
      Paźdź 10, 2012 @ 23:30:26

      Ale wiesz, to jest dobre ćwiczenie na wielowymiarowość…też się przyda 😛

      • Roman Miezień
        Paźdź 10, 2012 @ 23:51:48

        Zapomniałem się troszkę…Wiko, a czy portal jest jeszcze otwarty…? Zobaczę jutro po pieskach 🙂 Teraz jestem w pracy i chyba Anioła stróża wyślę do roboty a sam się położę troszkę do medytacji… 🙂 A Ty co robisz? Roman z Gdyni

  7. Roman Miezień
    Paźdź 10, 2012 @ 21:48:42

    Moi kochani. Wiecie, co to zażywać medytacji bez wizualizacji? Wznosić się bez żadnych specjalnych technik? Mieć Radość Wielką nie prosząc o nią? To mieć Black Angels, trzy cudne pieski, trzy różne charakterki a JEDNA Wielka Radość. Trochę pomęczą, szczególnie teraz jak pada deszczyk. Rzadziej są na dworzu i zdarzy się kupka to tu, to tam i siuśki… 🙂 I poszczekają czasami w nocy bo inny piesek gdzieś zaszczeka. I pogrzeją czasami za mocno w łóżku, są ciepłe jak piecyki albo położą mi się na głowie…Tak je kocham…A w dzień tylko zabawa, mordki roześmiane, piłeczki, kosteczki i kamienie znoszą do domu… 🙂 A jak zobaczą, że biorę smyczki, to już po mnie. Obskoczą, wycałują, wyliżą, że nie mogę im długo smyczek założyć. Przedtem muszę spakować plecak z wałówką i piciem…W oczach ich widzę Boga, radosne dzieci, jak Czakamrati…Tak chcą ją poznać…I ciągną mnie do lasu, każda w inny wymiar… 🙂 Kiedyś marudziłem,że nie mam czasu na medytację 🙂 🙂 🙂 Aż w końcu zorientowałem się, że odkąd jak mam je trzy, to ciągle w medytacji jestem 🙂 Od nich uczę się tolerancji i wytrwałości. Chociaż często zmęczony to co raz bardziej radosny i miłujący. Każdemu kto może, serdecznie polecam mieć nie jedno a klika zwierzątek. Z miłością. Roman z Gdyni

  8. Promyk
    Paźdź 10, 2012 @ 21:29:05

    • kimba70
      Paźdź 10, 2012 @ 21:43:42

      Mnie wystarczyła operacja palca pod narkozą i chodzilem sobie po nowej ziemi z 3 lata temu. Powiem tak bajeczna roślinność o 1000 razy rzywszych kolorach. Ale chodzenie to nie jest właściwe słowo, latanie.

    • Sabrina
      Paźdź 10, 2012 @ 23:14:30

      Super :-), szkoda tylko, że filmiki nie są tłumaczone na jęz. polski.

  9. elzbieta
    Paźdź 10, 2012 @ 20:14:17

    Dziękuję Krystal, Dajamanti,Czakamrati,Wice,Ani, Sławkowi i Violi, Mirze, Romanowi, Kimbie i Wszystkim którzy tu jesteście. No to łobuzujmy razem i stwarzajmy przepiękną, słoneczną, tęczową rzeczywistość, stwarzajmy nasz raj pełen miłości, szczęśliwości, błogości, zdrowia, spokoju i obfitości. Bawmy się razem, jesteśmy razem, tańczmy, cieszmy się jak dzieci pełni ufności do naszej wspólnej przyszłości. Niech kwitną wszystkie najpiękniejsze uczucia jak najbardziej bajeczne kwiaty. Niech nasze wiry najpiękniejszych i najczystszych energii tworzą już teraz najpiękniejszą rzeczywistość w której wszyscy już jesteśmy bardzo szczęśliwi. Niech się tak stanie i tak już jest. Niech wszystkie Istoty we wszystkich Wymiarach i Światach są szczęśliwe i błogosławione.
    Kocham Was Wszystkich, jesteście wspaniali !!! Wysyłam Wszystkim Światło Miłości i przytulam do mojego serca. Niech nasze Światła Latarni rozświetlają TU i TERAZ.
    SUREIJA OM ISTHAR OM

  10. zofija-lekka
    Paźdź 10, 2012 @ 19:11:16


    Jest to urodziwa piosenka Hani Banaszak
    Często mnie jest jej brak .Nie mniej jednak mam świadomość życzeń i spełnianie ich po przez darowanie ,,zatem odemnie w prezencie ;POGODY DUCHA !

  11. Promyk
    Paźdź 10, 2012 @ 19:10:51

    basiulek-Promyk dziękuję za przesłanie promyków słonecznych:) dziękuję serdecznie za prześliczne,pełne radosci klipy wprawiłaś mnie we wspaniały humor a także medytacja miry jest cudownie wesoła-jeszcze raz dziękuję Wam kochane Istotki.Radość,smiech,zabawa to energie o bardzo wysokich wibracjach.Gdy beztrosko smiejesz się,gdy przepełnia Cię ogromna autentyczna radosc wtedy Twoje wibracje podnoszą się i odczuwasz stan najbardziej podobny do takiego,ktory panuje w swiecie duchowym.Pamiętaj rowniez,ze im wyzsze są Twoje wibracje energetyczne tym wieksza jest twa zdolnosc do manifestowania pragnień i marzeń.I dlatego na kazdym spacerze po parku,biegam,skaczę radosnie jak dziecko,smieję się zachwycam drzewami,ptakami i całą przyrodą wokoł mnie(podchodzę do klonu, dębu i rozmawiam z nimi) codziennie afirmuję”Odczuwam radosc i czesto sie smieje a dzieki temu łatwiej łączę się ze światem duchowym i poziom mojej doskonałej energii wciąż wzrasta”

    Buziaczki promienne od Promyka.

  12. Nouvelle Vague
    Paźdź 10, 2012 @ 18:02:47

    Dziękuję za ten przekaz;*

  13. basiulek
    Paźdź 10, 2012 @ 16:31:04

    no to następna porcja radości… :), :D, :),

    oraz

    jak Wam się to podoba ?
    :D, :D, 😀
    przesyłam mnóstwo promyków słoneczka i nie tylko…, 😀

  14. Mayan
    Paźdź 10, 2012 @ 15:35:34

    A ja, proponuję ” skoczyć ” na chwilę do Wiki. – piękna dziewczyna i mądra, a jakie ma smaczne rzeczy na swoim blogu…Mniam ślinka cieknie ..
    Niezła uczta.
    I – : dziękuję , dziękuję , dziękuję Wszystkim i za wszystko.Miło jest być z Wami.

    • wika
      Paźdź 10, 2012 @ 23:03:43

      Noo..widzę że obejrzałaś sobie przy okazji i moją esencję… 😛 super! I bardzo się cieszę, że Ci ‚smakuje’ wiosenna strawa – dzięki i na zdrowie! 😀

  15. Konkret
    Paźdź 10, 2012 @ 15:33:00

    Mam pytanko. Co Dajamanti ma namysli piszac o tym oczyszczaniu i w jaki sposob to robi?

    • Czakamrati
      Paźdź 10, 2012 @ 16:04:55

      -Kiedy oczyścisz umysł z każdej śmiertelnej, ograniczonej ludzkiej myśli, wchodzisz w bezpośredni kontakt z umysłem Boga.

      -Kiedy Twój umysł, jest oczyszczony z każdej niedoskonałości tego świata, wchodzisz w bezpośredni kontakt z umysłem Boga.

      -Kiedy Twój umysł, pozbył się wszelkiej wątpliwości i cechuje go wspaniała wiara w moc Boga, sterującego tym umysłem, wchodzisz w bezpośredni kontakt z umysłem Boga.

      -Kiedy Twój umysł może zobaczyć dookoła Siebie tylko doskonałość Boską, włącznie z samym sobą, jesteś świadomością, którym nadają cechę „Mistrzostwa”.

      Najprostszymi sposobami do oczyszczania własnego umysłu jest: Medytacja, Silna wola, głębokie przekonanie, miłość bezwarunkowa do wszystkich. 😉

      :*

  16. Tomasz
    Paźdź 10, 2012 @ 13:55:03

    Ojej ! Czyli nie wiadomo co i kiedy będzie.

    • Czakamrati
      Paźdź 10, 2012 @ 15:54:07

      Wiadomo co i kiedy będzie 😉

      Kiedy zmienisz siebie samego, zmieniając własną świadomość 😉

      Proponuje Tobie, (oczywiście jest to tylko zachęta, nie przymus) przyłączenie się do radosnej medytacji Miry i po skończonej medytacji, utrzymywać stan lub uczucie radości i szczęścia jak najdłużej 😉 Ponieważ utrzymywanie uczucia radości, szczęścia i miłości do innego stworzenia, „ZAWSZE”, absolutnie zawsze utrzymują Cię w wyższych poziomach życia. Życia, gdzie wszystko jest lekkie i radosne 😀

      Uczucia przytłoczenia, bezsilności czy też strachu, utrzymują codzienną, niekiedy smutną i nudną egzystencje 😀

      Ja już żyje w Piątym wymiarze 😀 Mam wszystko czego mi trzeba. Moi bliscy dookoła dają mi ciepło rodzinne i miłość i cieszę się z każdej chwili, która przepływa mi przez życie. Co robię? Jestem szczęśliwa 😀 Tylko tyle 🙂 choćby dookoła mnie waliło się i paliło, ja będę szczęśliwa. A wiesz dlaczego? Ponieważ wiem, że utrzymując stan szczęścia, radości i miłości, jest otoczona tarczą bezwarunkowej opieki przez Stwórcę, i nic absolutnie nic nie może mi się stać 😀 Żaden niedostatek, żadna bieda, żaden wypadek nie może mi się przytrafić-BO PO PROSTU JESTEM SZCZĘŚLIWA 😀 Na tym to wszystko polega 🙂

      A teraz nie zamartwiaj się, po prostu się uśmiechnij, i baw się z nami wesoło na tej stronie 😀

      Dziubek dla Ciebie :* 😉

      :*

      • kimba70
        Paźdź 10, 2012 @ 19:15:42

        Ha Czaki jak zawsze w formie, szczęściem sie stajesz szczęście rozdajesz. Buziak. Zdrówko wszystkim.

      • Michał
        Paźdź 15, 2012 @ 13:35:07

        dzień dobry:) tu Michał z Gdańska.
        To mój pierwszy wpis na tym forum. Może to wyda się dziwne, ale chyba potrzebowałbym małej pomocy, by zrozumieć co się dzieje. Czasami zastanawiam się, czy moja głowa płata mi figle czy po prostu mam trochę inną wrażliwość niż inni. Wiem, wiem… trochę chaotycznie i niezrozumiale piszę. Czasami mam wrażenie, że jest koło mnie jakaś energia (ja to odbieram jako dusze) ale nie potrafię zrozumieć, czego ta energia ode mnie chce.
        Mam kocioł….w głowie

        • Czakamrati
          Paźdź 16, 2012 @ 15:09:58

          Witaj Michałku 😉

          Każdy organizm inaczej przyjmuje energie płynące z Wielkiego Centralnego Słońca. Jedni czują to tak, drudzy jeszcze inaczej, a trzeci w ogóle nic nie czuje 😀 Ważne jest, aby być świadomy tego procesu, i aby jak najczęściej relaksować się wykorzystując różne domowe sposoby na przykład: słuchanie nastrojowej muzyki, śpiewanie, medytowanie, pływanie itede itepe 😀 Gdy relaksujemy się, dajemy niejako wolną rękę organizmowi, aby przyjmował przychodzące energię, nie przeszkadzając mu swoją nieświadomą wolą.

          Jeżeli czujesz że obok Ciebie jest na przykład istota bezcielesna, pamiętaj aby starać się mieć jak najczystsze własne pole energetyczne. Ponieważ nie wiesz czy jest to istota z Astralu czy z Eteru, możesz ją jedynie wyczuć. Jeżeli Twoje własne pole energetyczne jest czyste, przesiąknięte miłością, radością, szczęściem lub niewinnością, odepchniesz istotę z Astralu która chce jedynie Ci przeszkodzić, a przyciągniesz istotę z Eteru, która będzie służyła Ci pomocą w taki sposób, iż ludzie często to nazywają: „niespodziewany miły zbieg okoliczności”. 😀

          pa pa 😉

          :*

        • kimba70
          Paźdź 16, 2012 @ 19:54:37

          Ha Czaki łobuziaro, ty słoneczko nasze, miód na serce, buziak aniele.

        • Czakamrati
          Paźdź 16, 2012 @ 19:56:41

          :* 😉

          :*

  17. Slawek i Viola
    Paźdź 10, 2012 @ 13:52:04

    Dziekuje Ci Dajamanti, zawsze milo czytac wiadomosc, ktora przychodzi w odpowiednim czasie.
    Widzisz Krystal, do pracy, my jestesmy tutaj zeby Ci pomoc a nie zeby nakladac na Twoje barki wiecej ciezaru 🙂

    Pozdrawiam wszystkich w Milosci i Swietle 🙂

  18. Mira
    Paźdź 10, 2012 @ 13:30:51

    Rozpiera mnie taka radość, że tu jestem. Dziękuję Krystal, dziekuję Wiki, Dajamanti, radosna Czakamrati. Pozwoliłam sobie zrobić medytację z Tobą, do której Was zapraszam. Czy jesteś za?

    Kocham was z Radością.

    http://transformacja-swiadomosci.blogspot.com.br/2012/10/i-jest-radosc-medytacja-buddy-czakamrati.html

    • basiulek
      Paźdź 10, 2012 @ 14:52:22

      Piękne dzięki Mira za właśnie taki Twój wpis, baaardzo mi to było potrzebne, bo przecież radości nigdy za wiele…
      a do kompletu dzielę się jeszcze z Wami kochane radosne promyczki 😀 ślicznym wykonaniem w połączeniu z animacjami – mam marzenie…

      lub inna wersja 😀

      przesyłam promyki słoneczka i zapraszam do oddawania się marzeniom…
      :), :D, ❤

      • Mira
        Paźdź 10, 2012 @ 15:54:51

        I jest Radość Basiulku kochana, są marzenia, które coraz częściej stają się rzeczywistością – i w takich światach, jakie pokazałaś na filmikach 😀

        Dziękuję Skarbie, buziaczki i uśmiechy ślę 😀 :* 😀

    • Czakamrati
      Paźdź 10, 2012 @ 15:10:52

      Oczywiście że jestem za 😀

      Przeczytałam Tą medytację i mogę powiedzieć: Jejku!!! ona mi się naprawdę podoba 😀 Wszystko jest radosne i prze-szczęśliwe i ja się do niej oczywiście przyłączam. 😀

      Jak chcesz, możemy ją zrobić razem, albo w trójkę, ( bo oprócz krakersów do medytacji również zatargam Płomyczka 😀 ) lub w większej grupie, jeżeli taka się znajdzie 😉

      W każdym bądź razie, trochę Łobuziarstwa w medytacji nie zaszkodzi, a może duuuużo pomóc 😀

      P.S. Nazwa tej medytacji też mi się baaaaardzo podoba 😀 Za to masz moc buziaków :* :* :* :* :* ….powiedziałam moc buziaków, czyli jeszcze nie skończyłam… 😀 a masz :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :*:* :* :* :* :* :*:* :* :* :* :* :* 😀 no 😉

      Buziaczki Słoneczko :* 😀

      :*

      • Mira
        Paźdź 10, 2012 @ 15:47:52

        Ojejku, ale cudownie! Tyle kilogramów radości na raz, wow! Medytujemy razem kochana Czakamrati 😀 Oczywiście z Twoim Płomyczkiem :D. Zapraszam do Brazylii, na „moją” plażę, niech do nas dołączy cały świat i wszystkie kochane Kryształki 😀 Ucztujemy Radość, czystą, niewinną, bajeczną szkołę Nowego Życia 😀
        Przytulam Was z Płomyczkiem do serducha.
        Obdarzam co miuntę jednym buziaczkiem, policz ile ich dostaniesz do nieskończoności? 😉 Hihihihihi * :* :* :* :* :* :* :*:* :* :* :* :* :*:* :* :* :* :* :*

        Przytulam radośnie. Buziaczki Radości nasza! :* 😀

        • Czakamrati
          Paźdź 10, 2012 @ 16:08:51

          Buziaczki to ja lubie,…powiem więcej: UWIELBIAM 😀

          Ale co minutę buziak? 😀 Jeeeeejuu!!! jestem w 12 wymiarze 😀 SUPER 😀

          Pewnie, zgonimy wszystkich łobuzów do tej fajnej łobuziarskiej medytacji 😀 Niech zobaczą Ci na górze, jakie fajne łobuzy są tu na dole 😀 hehe 😀

          :*

        • Mira
          Paźdź 10, 2012 @ 16:43:53

          Robimy, taaaak! Hurra! Zlecam się zatem na Twoją kreatywność, radosna Duszyczko 😀 i organizacyjną pomoc kochanej Krystal 😀

          Dziękuję po łobuzersku, czyli buziakiem :* 😀

          ❤ kr

    • Anilalah
      Paźdź 10, 2012 @ 19:50:02

      Witajcie jeszcze raz :)… wspaniały przekaz Dajamanti na czasie jak nic :)… spróbuję tej medytacji Kochana Miro :)… może pomoże mi się wznieść ponad obecny stan by odnaleźć właściwe spojrzenie :)?… bo zastanawiam się, jak to jest kiedy w małżeństwie zaczyna być widać różnicę wibracji?… i niby wszystko normalnie się toczy ale jednak nie … bo już nie wystarczy rozmawianie o rachunkach, firankach i takich tam… Co zrobić ? Przypłynęła z wnętrza wizja: pozwól mu odejść w sercu i pozwól odejść sobie… trudno było nie chlipać-chli chlap chlup i siup ;):) i zrobiło się inaczej… jakby utworzyła się przestrzeń między mną a ukochanym…
      Każdy ma wolną wolę i wybiera podług niej i to jest zrozumiałe już dla mnie… Kiedy czujemy różnicę wibracji możemy się z kimś nie spotykać. Ale w przypadku rodziny, tak od razu pakować manatki? No nic krakersy w dłoń i huzia na trzepak :)… może jak zwisnę o tak jak namalowałam 😉 http://anilalah.files.wordpress.com/2011/07/wisielec-ret.jpg 🙂 to świat wywróci się do góry nogami i zyskam inne spojrzenie ;)? 🙂 A swoją drogą, ciekawa jestem czy krakersy można jeść wisząc tak do góry nogami ;)? 🙂
      Pozdrawiam serdecznie ❤ i całusków moc cmok :*********************************************************:**********

      • Mira
        Paźdź 10, 2012 @ 22:11:27

        Wspaniale, kochana Anilalah. Na pewno pomoże, bo przecież stan radości przyciąga wyłącznie pozytywne strony życia. 😀
        Myślę, że można jeść krakersy do góry nogami na trzepaku :D. mam propozycję: narysuj krakersy też i potem odwróć kartkę o 180 stopni, to się tam spotkacie, hihihi. 😀 😉
        Pozdrawiam radośnie, buziaki 😡 😀

      • wika
        Paźdź 10, 2012 @ 22:22:23

        Ale ten rysunek mnie się wydaje bardzo pozytywny! jesteśmy w ‚roku wisielca’ czyli dwunastym, i świat ma się odwrócić ‚do góry nogami’, żeby było widać inną perspektywę. A co do Twojego związku, to warto pamiętać, że wielu ludzi wchodzi teraz na ścieżkę duchową błyskawicznie i wszystko zdarzyć się może – słyszałam parę takich historyjek zmiany perspektywy, zadziwiające opowieści. Inna sprawa, że być może decyzja ‚pakować manatki’ jest Tobie potrzebna do ułożenia sobie czegoś na poziomie energetycznym?…zaufaj, że znajdziesz najlepsze rozwiązanie dla wszystkich. Trzymam wszystkie kciuki! :):***

      • Roman Miezień
        Paźdź 10, 2012 @ 22:48:35

        Krakersy można jeść wyłącznie stojąc na suficie ale tylko takie z sosem chili. Już po pierwszym kęsie, jeszcze na podłodze, moc chili orbituje Cię na sufit, łamiąc wszelkie prawa fizyki newtonowskiej…antygrawitacja, dziadzio Albert będzie zadowolony z tego 🙂 A stamtąd już jest dobra perspektywa podłogi, która wydaje się być sufitem ale nie daj się zwieść iluzji. Podłoga jest nadal podłogą tylko obróconą do góry nogami czy jakoś tak… 🙂 Pozdrawiam. Roman z Gdyni

        • lilos
          Paźdź 11, 2012 @ 05:26:57

          Romanie, ja mam do tego całkiem prostsze wytłumaczenie – podłoga popatrzyła co robi Anilalah i Czakamrati, wzięła paczkę krakersów i też poszła na trzepak zobaczyć czy da się tam zjeść w pozycji – opozycji. Teraz wiesz jak to było? Buziaki dla każdego. Ewa

  19. Adriano
    Paźdź 10, 2012 @ 13:30:31

    (…)
    Jestem z wami już od długiego czasu i w pełni rozumiem to że umieszczane tu są tylko komentarze z 4 i wyższej gęstości czyli z założenia pozytywne..

    Jak dla mnie to z tego przekazu oprócz oczywistych oczywistości takie jak już milion razy powtarzane „pracuj nad sobą” itd.. wynika że w sumie to nic się nie wydarzy do grudnia i w grudniu przełomowego, czyli coś takiego co z miejsca otworzyłoby oczy wszystkim ludziom którzy nie mają zielonego pojęcia o wzniesieniu i są zupełnie nieświadomi tematów tego typu lub wręcz je negują.. W każdym przekazie od kogo by nie był ostatnimi czasy ciągle pisane jest że w sumie to nic nie wiadomo, że pracujcie nad sobą, że może/kiedyś/niebawem/prawdopodobnie itd itp.

    Ja oczywiście mocno pracuję nad sobą i staram się być ostoją światła dla innych mimo iż 99% ludzi których spotykam nie ma pojęcia niestety o niczym oprócz doczesnego życia, przyznam że od bardzo długiego (kilka lat) czasu pokładałem nadzieję że grudzień tego roku będzie tak przełomowym miesiącem że wszystkim klapki opadną i uświadomią sobie co i jak.

    Przekazy jeszcze dwa lata temu i rok temu były zupełnie inne, dawały ogromną nadzieję na to że w tym roku zmiany tak czy inaczej nastąpią i nie zostaną niezauważone przez ogół ludzi, ujawnienie/upadek systemu finansowego/nesara/wzniesienie itd. Teraz już praktycznie nikt się oprócz powtarzania wciąż tego samego w innej formie nawet o tym nie zająkuje (aresztowania-vel-pojemniki miłości, oddanie mediów przez kabała, nesara itd) Czym bliżej do grudnia 2012 tym bardziej widzę w praktycznie wszystkich przekazach ciągle tą samą śpiewkę która tak naprawdę mówi że tak generalnie to nie wydarzy się nic grubszego bo zawsze coś tam. Od kilku lat wszystkim totalnie nieświadomym i wręcz negującym po wytłumaczeniu co i jak mówiłem zawsze żeby poczekali do grudnia tego roku bo im klapki tak opadną z oczu że szkoda gadać, widzę że klapki to opadną ale chyba tylko mi. Wiem że przynudzam , na prawdę z całych sił staram się wbijać ciągle w stronę światła, wyższych wibracji, lecz przyznam że czytając coś takiego nie daje rady tu buziaczków pysiaczków słać jeden za drugim.

    Ehh praca nad sobą oczywiście że jest najważniejsza, po prostu czasami/często brakuje już sił bo jakichkolwiek widocznej nadziei brak.

    pozdrawiam was serdecznie

    Szkoda Adriano, ze nie widzisz już pokrzepiających/pozytywnych/mówiących o konkretnych zmianach przekazów. Ja je widzę wszędzie, a przekonanie o doskonałym procesem Boskim pozwala mi ‚czekać’ z ufnością i radością ❤ kr

    • Czakamrati
      Paźdź 10, 2012 @ 16:39:05

      Witaj Adriano 😉

      A ja ci coś powiem 😀 tylko wtedy kiedy mnie posłuchasz 😉 słuchasz już? no to jedziemy 😀

      Teraz trochę z dziedziny eksperymentów 😀

      W 1972 roku, 24-25 miast w USA, przeprowadzało duży eksperyment, z udziałem medytacji opartej na wizualizacji. Ludzie mieli za zadanie zrobić grupową medytacje w jednym dniu o tej samej porze. Medytacja ta, była bardzo prosta. Ułożono wspaniałą wizualizacje, która miała opierać się na pokoju, miłości, wzajemnej tolerancji i cudownym życiu. Ludzie Ci, niejako mieli uwierzyć w to, że już żyją w takim świecie. Ułożono również czas kiedy ma zakończyć się ta medytacja.

      Co się okazało? A to, że wynik tej medytacji odbił się prawie na 1/3 naszego świata, manifestując wspaniałe zmiany podczas tej medytacji. Statystki stwierdziły że spadły rozboje na tym wielkim terenie, wszelkie wypadki oraz zgony spadły do liczby minimalnej. Gdy zakończono tę medytację, wszystko wróciło do wcześniejszego stanu. Oczywiście na początku osoby te myślały że to tylko „zwykły zbieg okoliczności” i powtórzyli ten eksperyment jeszcze kilka razy. Wynik za każdym razem był ten sam.

      Mało tego, ludzie zajmujący się eksperymentem, obliczyli, że na 6 miliardów ludzi, aby zmiany te objęły cały świat, wystarczy 8000 tysięcy ludzi, wierzących że piąty wymiar lub świat miłości i pokoju już jest w pełni zamanifestowany. My natomiast stwierdzamy, że tych ludzi powinno być nieco więcej, około 25 tysięcy. Oraz aby efekt był bardziej widoczny, powinni być porozrzucani po całym globie, jako punkty centralne pokoju i miłości.

      Rozumiesz o co tutaj chodzi?

      Jesteś pracownikiem światła, i jak sam twierdzisz w Twoim otoczeniu, ludzie są jeszcze nieświadomi. To nic. Ważne żeby te zmiany wychodziły z Twojego wnętrza. Aby były tam zakotwiczone. Wtedy będziesz dawał innym wspaniałe świadectwo wibracyjne, które będą przyjmować inne osoby, przebywające w Twoim otoczeniu.

      Nie mamy na myśli tego, żebyś Ty: „wysilał się” pracował nad sobą, a inni nie będą tego robić, zbierając Twój zamanifestowany plon. Jeżeli Ty otworzysz oczy, swoją radością, miłością, pogodą ducha, będziesz zarażał innych tymi pozytywnymi wibracjami.

      Oto tutaj chodzi. Nie czekaj na innych. Zmień Siebie, i zobacz jak inni będą się zmieniać, zmieniając wszystko w Twoim otoczeniu, w rezultacie zmieniając świat.
      Ty jesteś punktem centralnym własnego świata, połączonego ze Wszystkim co istnieje.

      😉

      :*

    • kimba70
      Paźdź 10, 2012 @ 20:17:03

      Stanie sie Adriano , powiedz „tak”, to co się dzieje na zewnątrz jest bez znaczenia.

    • kimba70
      Paźdź 10, 2012 @ 20:46:01

      Adriano pewna pełnej miłości istota duchowa w swoim czasie wyprowadziła mnie z odmętu ciemności i szaleństwa i jej słowa są dla mnie święte i jeśli mówi tak to tak jest i oto jej słowa „Jezus wyraźnie powiedział – tu zapraszam do Nowego Testamentu – te słowa, w przyszłości, czyli już mówił o tych czasach dzisiejszych, ludzie będą mieć oczy, nie będą widzieć, będą mieć uszy i nie będą słyszeć, i tak się właśnie dzieje, więc dla tych co widzą i słyszą, 2013 rok dużo dobrego przyniesie.” Także kochana zero zmartwień, sama radość i miłość we wszystkim co jest.

    • kimba70
      Paźdź 10, 2012 @ 21:00:52

      A wiesz co znaczy „bądzćie jako te dzieci”. Tak jak dziecko bezgranicznie ufa swojemu ojcu i matce, tak i ty zaufaj bezgranicznie swojemu Ojcu i Matce. Zdrówko i buziak łobuzie.

  20. Roman Miezień
    Paźdź 10, 2012 @ 12:49:34

    Mój komentarz z 10.40 jeszcze się nie zmoderował. Czyżby zapętlił się w czasie czy może jednak coś popsułem? 🙂 Roman z Gdyni

    • wika
      Paźdź 10, 2012 @ 12:51:46

      Był dłuższy i w ogóle i siedzi w skrzynce 😀

      • Roman Miezień
        Paźdź 10, 2012 @ 13:07:55

        E tam, dłuższy….jest w moim klimacie 🙂 Swoją drogą to łobuz ma dobrze… Też bym sobie posiedział troszkę w skrzynce, co bym ciuteńko odsapnął… 🙂 Nie, Wikuś… ? Całuski. Roman z Gdyni

        • wika
          Paźdź 10, 2012 @ 13:19:43

          A no to może za ten klimat tam wpadł… 😛 I co wy tak z tą skrzynką?? niektórzy to najbardziej lubią siedzieć wręcz w koszu… póki mogą… 😀

        • wika
          Paźdź 10, 2012 @ 13:20:53

          A odsapywanie to po czym?…aż tyle grzybków jeszcze?… 😉

        • Roman Miezień
          Paźdź 10, 2012 @ 13:41:54

          Odsapnąłbym sobie od pisania, ale nie gonię niczego, wszystko jest mną i pisanie teraz też. Jak mówi Deziderata, nawet głupcy i ignoranci, oni też mają swoją opowieść…A co dopiero Ja…. 🙂 🙂 🙂 Głupek i mędrzec we mnie się bratają, a niech im tam…Niech najedzą się krakersami z grzybkami 🙂 Grzybków zbieram niewiele bo Black Angels mnie odciągają od tej prostej medytacji. Ale to ich odciąganie mnie, to czysta Radość czyli też prosta medytacja. Zamienił stryjek siekierką na kijek… 🙂 Ale może Czakamrati mi pomoże…Teraz hoduję tybetańskiego grzybka w mleczku. Pyszności, a z krakersami….Całuski. Roman z Gdyni

        • Roman Miezień
          Paźdź 10, 2012 @ 13:48:18

          Znów wpadłem do skrzynki… 🙂 Będzie na wieczór. Muszę uważać na czarną dziurę, bo jak do nie niej wpadnę to z niej nie wylezę chyba…No chyba,że…. Całuski. :* Roman z Gdyni

  21. planetariusz
    Paźdź 10, 2012 @ 12:37:31

    Wszystko przyspiesza przez naszą pracę nad nami,nad nasza jednością.Dualizm zostaje z tyłu,coraz mniej widoczny. Przyszłość tu i teraz malujemy sami,więc za pędzle kochani, puśćmy wodze fantazji i do roboty.Czas choć go nie ma ucieka.

  22. Fred.
    Paźdź 10, 2012 @ 12:29:02

    Dzisiaj rano miałem takie dziwne uczucie przywiązania do niezmiennej rzeczywistości z lękiem w tle, że nic nie mogę na to poradzić. Po chwili pojawiły się myśli jakby neutralizujące i pocieszające. Miałem trochę czasu i postanowiłem pomedytować. Usiadłem przy kawie, kilka oddechów i pełne wyciszenie. Lubię te chwile wewnętrznego spokoju i delikatnego omijania pojawiających się myśli. Jednak pojawiła się myśl, żeby posłuchać AETHOS z wczorajszego przekazu. Odrzuciełm ją. I w tym momencie przyjechała śmieciarka, robiąc wiele hałasu i wytrącając mnie z równowagi. Postanowiłem posłuchać jednak AETHOS. Uruchomiłem laptopa i trafiłem na dzisiejszy przekaz.Czytam i własnym oczom nie wierzę! Minęły zaledwie cztery godziny, a ja mam odpowiedź na poranne zdarzenie!
    Dziękuję za wszystkie wpisy, komentarze, przekazy, rady, spostrzeżenia i zapewniam Was, są mi potrzebne, bo dzięki nim wiem, że nie jestem sam. W dodatku nie stoję w miejscu czekając na odpowiedzi aż same przyjdą. Faktem jest, że i tak przychodzą, ale z Wami jest to dużo szybsze i pełniejsze.
    A teraz posłucham AETHOS, w końcu.
    Do następnego…

  23. Soszkin
    Paźdź 10, 2012 @ 12:28:08

    Piekne… Dziekuje… 😀

  24. Shine On!
    Paźdź 10, 2012 @ 12:17:55

    Ktoś niedawno wspomniał, że przekazy są czasami tak trafne w czasie, pojawiają się tematy nad którymi właśnie pracujemy i to jest dla mnie dzisiejsze Kosmiczne BINGO! Dziękuję za umieszczenie przekazu 🙂
    Kiedyś za dziecka robiłem naturalne dla mnie wtedy wizualizacje (wtedy jeszcze tego nie nazywałem) no i tak to wyglądało pomagałem dobrym, zabijałem „złych” to były całe przygody często z kontynuacjami…a wczoraj sobie o tym przypomniałem i pomyślałem: To było dobre tylko trzeba to zmodyfikować i ulepszyć, nic nie niszczyć a tylko tworzyć. No i dodać mnóstwo Światła i Miłości 🙂
    A dziś czytam…no i cóż końcówka tego celnego przekazu jest absolutnie dla mnie. Zabieram go 😉
    Dziękuję Krystal serdecznie 🙂

    • ania.ania
      Paźdź 10, 2012 @ 13:01:55

      Shine On! ja też jako dziecko wizualizowałam,nie wiedząc o tym:)
      bardzo często własnie zastanawiam sie nad czymś,zaglądam tutaj i tadam!-jest interesujący mnie temat.
      Z własnych doświadczeń i rozmów z tkz. Górą,wiem,że czeka nas ostatnia prosta,wszystko będzie dobrze,tylko proszę zapiąć pasy,szykuje się jazda bez trzymanki;)
      Pozdrawiam b.serdecznie
      Z Miłością i Światłem:)

  25. Alina Wesołowska
    Paźdź 10, 2012 @ 11:04:30

    Dziękuję za ten mądry przekaz,który bardzo czuje ,i że jest kompatybilny z moim obecnym postrzeganiem…Juz od dłuższego czasu czytam pilnie wszystko na tym blogu i dzękuje Kristal bardzo za tę potrzebną prace:) Prosze Cię też kochana
    wpisz mnie do Trojmiejskiej grupki,bo taki mam pomysł,żeby wsólnie pomedytować:),wiec chetnych prosze o kontakt…
    Pozdrawiam ciepło i Serdecznie,…surreali 🙂

  26. freeheart
    Paźdź 10, 2012 @ 10:56:57

    Wprost trudno wyrazić co się czuje czytając słowa Dajamntiego. To tak jakby odpowiadał też na nasze pytania. O, teraz to się dopiero poszerzyło! Dziękuję za cenne wskazówki, na które od jakiegoś czasu czekałam.
    Krystal – chapeau bas!
    Dajamanti/Czakamrati – kocham Cię/Was
    Uściski dla wszystkich

  27. Asia
    Paźdź 10, 2012 @ 10:21:49

    Acha i przede wszystkim wspaniała Krystal nie ustawaj w boju!!! Bo bardzo mi sie zrobiło smutno i penwnie nie tylko mnie jak przeczytałam ze chciałas nas wszystkich zostawic !! Mam nadzieje ze taki pomysł juz nie przejdzie Ci przez główke, bo my bez Ciebie jak bezbronne dzieci hehe:)
    Buziaków moc ,siły i samospełnienia :*

    Droga Asiu, nigdy nie chciałam Was zostawić, szukałam tylko możliwości, jak znaleźć więcej czasu dla siebie dla bardziej zbalansowego życia. Krótkie przerwy, które biorę, są dobrym sposobem — kr ❤

  28. Asia
    Paźdź 10, 2012 @ 10:17:53

    Piekny piekny cudny przekaz 🙂 Łezka sie kręci ! Wiedziałam i czułam ze trzeba włożyć w przemianę część siebie ,bo jeśli zainwestujemy to zyskamy jeszcze wiecej!! Nikt będąc biernym na pewno nie zyskał – sądze ze i z naszą przemianą jest podobnie..:)) Trzeba sie troche wysilić (ale tak pozytywnie bez spiny;) by zebrac wspaniałe owoce włożonych wysiłków w swoje i wzniesienie całj kochanej planety:) Wiec pracujmy nad sobą kochane istotki i nieustannie poszukujmy Boga wszedzie gdzie sie znajdziemy ,bo w koncu go odnajdziemy!! proste prawo AKCJI – REAKCJI 😛
    Troszkę obolała i z zakwasami po pierwszych zajeciach jogi:)) (wreszcie sie zmobilizwałam i postanowiłam urozmaicic sobie codzienny plan dnia i jestem z siebie bardzo dumna:) Wasza czastka Asia przesyła moc promyków i DUUUZO miłosci do serduszek !
    LOVE!!

  29. wika
    Paźdź 10, 2012 @ 10:12:08

    I oczywiście bardzo wypaśnego i magicznego portalu naszego dzisiejszego dla was wszystkich – portalu, który Jest, a zarazem go nie ma, bo czas nie istnieje, a w Jedynym Teraz nie ma dat, tylko… ich prawdopodobieństwa?… 😛 😉 😀 (a z nami pewnie to samo?… ;))

  30. Tirja
    Paźdź 10, 2012 @ 09:48:24

    Dziękuję, Dziękuję , Dziękuję kochana Krystal za to, że … To wszystko jest częścią Ciebie, jak również Ty jesteś częścią tego wszystkiego…. 🙂 Dziękuję Dajamanti , że Jesteś. Dziękuję za potwierdzenie tego co czuję. Pozostaje przejawić To w życiu ! Proszę trzymaj kciuki wraz ze swoimi Świetlistymi przyjaciółmi za mnie i za wszystkie Serduszka ,które goszczą na tej ciepłej stronce 🙂 Dziękuję Czakamrati za przypominanie Radości Istnienia : ) Z miłością Małgosia

  31. Amelia
    Paźdź 10, 2012 @ 09:33:08

    Bardzo cenny dla mnie przekaz, wdzięczna bardzo jestem Wam. Pozdrawiam w miłości Światła

  32. lotosik
    Paźdź 10, 2012 @ 09:21:48

    Witajcie!
    Czy mogę przyłączyć się do Waszego grona? Budzę się, ale czuję się bardzo samotna. Czytam Wasze wpisy…, i jest tu tak dobrze, tak swojsko. Pozdrawiam Wszystkich sercem 🙂

    • Tirja
      Paźdź 10, 2012 @ 10:33:17

      Sercem witamy Ciebie lotosiku 🙂

    • wika
      Paźdź 10, 2012 @ 10:51:01

      Tak, tak, chodź kochana, jest tu nieskończenie dużo miejsca, ale nie ma przeciągów, bo jest Ciepło… 😛 każdy chucha po trochu i dlatego jest tak fajnie 😀 Buziaki poranne dla Ciebie! :***************

    • freeheart
      Paźdź 10, 2012 @ 11:00:38

      A co to za pytanie w ogóle. Jesteś w naszym gronie! Baw się dobrze.
      I zawsze noś przy sobie krakersy. 😉

  33. Roman Miezień
    Paźdź 10, 2012 @ 09:14:01

    Kochana Czakamrati, wiem o tym, że nie ma znaczenia czy piszę do Ciebie czy do Dajamantiego, Bo w świadomości jesteście Jedno. I ja jestem Jedno z Wami i ze wszystkim co Jest. Wiem też, że Ty i Dajamanti I Krystal i Wika i Kimba i wszyscy „inni”, przepraszam, że nie mogę wymienić imion całego stworzenia, wszystkich kochanych Istot i moje Czarne Aniołki – że Wy Wszyscy jesteście w mojej świadomości. Ciemne „istotki” opuszczają ją. Powoli zanika pojęcie Diabła ale też zanika pojęcie Boga oddzielnego. A kiedy umysł mój się rozpuści i wniknie w Serce, wtedy w Sercu będziecie, inaczej to ujmując już w Nim jesteście… 🙂 🙂 🙂 ❤ Będzie tylko SERCE. JAM JEST. Kochana Czkamrati, wiem, że mnie lubisz. Nie dziwię się Tobie, bo sam Siebie też lubię… 🙂 🙂 🙂 ale łobuz ze mnie , co…? 🙂 🙂 🙂 Wiem, że spotkamy się jeszcze w 3W na rowerkach w Sopocie, w parku. Wyobraźnia, Wizualizacja, Słowo, Miłość, Materializacja. Tak działam w tym kierunku… 🙂 Nie pisałem nigdy, że mam koszyk z przodu i z tyłu rowerka. A Ty, Łobuziarko kochana o tym wiesz… 🙂 Czekam na Ciebie. Z miłością. Roman z Gdyni

    • wika
      Paźdź 10, 2012 @ 09:54:25

      No łobuzy, a my z Ewą na was czekamy jutro na lotnisku! na tych z koszykiem i psami, i na tych bez koszyka! 😀 :*********** Wszystkich! 😀 😀 😀

      • Roman Miezień
        Paźdź 10, 2012 @ 10:40:55

        Zaraz, Wika. Teraz siedzę na krześle przy kompie i piszę. Jak zrobić, żeby Teraz być w Warszawie na rowerku z Czakamrati i z Black Angels i wiewiórkami w koszykach. OK. Dobrze, że ci z wariatkowa mnie nie podglądają, bo już bym miał kota, nie w koszyku a w głowie… 🙂 🙂 🙂 i kaftana bezpieczeństwa nie musiałbym materializować wcale… 🙂 Co tu zrobić? Chyba pozakrzywiam przestrzeń i czas potnę nożyczkami. A jak coś popsuję… ? Dziadzio Albert tego nie wytrzyma i zrobi dużą dziurę w drzwiach dla mnie, żebym kotów nie pozarażał tym „wariactwem”… 🙂 Miau… Ale Czakamrati coś tam z Dajamantim wymyślą… 🙂 Smacznego i dużej radochy… Kocham Was dziewczyny. Roman z Gdyni

      • freeheart
        Paźdź 10, 2012 @ 11:08:52

        No właśnie Wikuś, ja w tej sprawie. Oczywiście zaloguję się na czas jutro. Prosiłabym tylko o fizyczną przysługę. Cmokuś w nosek naszej Ewy ode mnie przez Ciebie, tak? No chyba, że Łobuz Roman zgarnie mnie po drodze do koszyczka. Ewentualnie na ramę może. No ostatecznie mogłabym na kierownicy, ale wtedy polami i łąkami, żeby nie kłuć w oczy panów policjantów. To jak? Wystarczyłyby okruchy po krakersach, byleby z Wami …

        • Roman Miezień
          Paźdź 10, 2012 @ 11:24:15

          No…Łobuz Roman to nie tylko na ramę weźmie. A po wglądzie w Kamasutrę, to ho…ho…ho… 🙂 A tak do rzeczy…z czym się je krakersy? … Roman z Gdyni

        • wika
          Paźdź 10, 2012 @ 11:26:57

          Cmokuś (mlaskaty?;) dla Ewuni gwarantowany, a jeśli przyfru-się-tele-tego-cokolwiek na tym super-rowerku, to po prostu poprawisz! piur end simpyl, jak mówią melanezyjczycy… 😉 A ja kończę Gabriela i lecę po krakersy! jedna paczka pewnie by nawet wystarczyła, bo specjalistów od rozemanowania nam przybywa, ale kupię więcej i będę co jakiś czas je z szafuni wyciągać, żeby wszyscy pamiętali, że to dopiero Początek Wielkich Imprez! 😀 😀 😀 A tak w ogóle…GDYBYŚMY się w te parę osób dobrze skupili TERAZ, to ten rower by jutro (czyli też teraz;) z wami wszystkimi obleciał jeszcze ze trzy razy Ziemię przed lądowaniem na Okęciu… 😉

        • Czakamrati
          Paźdź 10, 2012 @ 11:27:52

          Krakersy się je „na czczo”, Łobuzie Mój 😉

          :*

        • wika
          Paźdź 10, 2012 @ 11:31:58

          A ja właśnie Cię miałam wołać na konsultację…he he… 😀

        • Czakamrati
          Paźdź 10, 2012 @ 11:36:25

          A tak na marginesie to zrobię to co zrobił Płomyczek 😉
          Też „se” podzielę własną świadomość na pół i nazwie tą drugą: „Pchło-Szakrajką” 😀

          ja sobie będę siedziała i jadła krakersy a ona…..yyyy…..albo nie 😀

          Ona będzie ganiała do sklepu po krakersy dla swojej Pani 😀 i basta 😀 jupi !!! to ma sens 😉

          No i czasami będę wyprowadzać na spacery itd. 😀 hahaha 😀

        • Roman Miezień
          Paźdź 10, 2012 @ 11:48:19

          To zjemy sobie na czczo z ketchupem ( lubię chili 🙂 ) w Sopocie w parku przy plaży, tak może za tydzień. Już to sobie wizualizuję jak jemy razem… A w tzw. międzyczasie przestrzenno – bezczasowym jemy krakersy w Warszawie w miłym towarzystwie, pod warunkiem, że nas tam zmaterializują. Ale to są Łobuzy ambitne i kochane 🙂 Potrafią tego dokonać. Czy zabrać ze sobą ketchup..? Roman z Gdyni

        • wika
          Paźdź 10, 2012 @ 11:55:54

          A to tak sobie można tylko siedzieć, a resztę wysyłać na zakupy?… to my wszyscy tu zasuwamy na zakupy??… 😛 (tak czasem podejrzewałam…;)

          Łobuzie Romanie…Ty tak od rana o Kamach, ramach, ketchupach, a przecież wiadomy przekaz był już tydzień temu, poza tym stawiałeś podobno na Jedyność, he… 😉

        • Czakamrati
          Paźdź 10, 2012 @ 11:59:19

          No pewnie 😀 Krakersy z ketchupem…hmm….mówią żeby wszystkiego zasmakować to czemu nie? 😉

          A tak na marginesie to krakersy są dobre na wszystko, np:
          -na złamane serce.
          -na złamaną rękę.
          Dosłownie na wszystko 😀

          Swojego czasu jedząc krakersy i wpatrując się na mojego kaktusa w doniczce, pomyślałam sobie że on chyba też chciałby zasmakować w tych ciachach 😀
          Więc pokruszyłam dwa krakersy i okruchy wsypałam do doniczki w której rósł sobie kaktus i podlałam wodą 😉 niespełna za 3 trzy dni na środku kaktusika wyrósł taki piękny kwiatuszek 😀 Teraz już wiem, że chciał okazać mi swoją wdzięczność.

          Obecnie tyle mu daje krakersów dziennie, że rozrósł się w taki sposób, że doniczka zaczęła pękać. 😉 No i tego Łobuza musiałam, (uważając na kolce oczywiście) przesadzić do większej doniczki 😀

          Jaki z tego morał? Chcesz być wielki? Miej za sobą krakersy 😀

          :*

        • freeheart
          Paźdź 10, 2012 @ 12:20:24

          Proponuję zawczasu wyskoczyć z doniczki. Po co tracić energię na jej rozpękanie. Skoro jako powiadasz krakers jest na wszystko, to dziś robię maseczkę na mą buziuchnę. Wieczorem pokruszę na akumulator w samochodzie, żeby odpalał jak ta lala (czemu lala?). No i wewnętrznie, obowiązkowo na dolegliwości sercowe walnę sporą dawkę.
          Nie dziw się Wika. Podobno … z rana jest jak śmietana. Ale skąd masz wiedzieć, jak Ty ciągle robisz dobrze wyłącznie innym. Ups! Miałam na myśli czytających Twe tłumaczenia. Och! Nie brnę dalej. To przez Romana!

        • Roman Miezień
          Paźdź 10, 2012 @ 12:20:59

          Tak, nadal stawiam na Jedność, JAM JEST. A co do partnerstwa…to owszem Jedyność. Najwyższe wibracje i … połówki łączą się w Jedność. Po drodze, że tak powiem „zdarza się dobór na niższych wibracjach” ale nie zanudzam już…Jedna z moich Anielic ma na imię…Kama 🙂 ❤ Roman z Gdyni

        • Roman Miezień
          Paźdź 10, 2012 @ 12:28:56

          To wrzucimy kilka krakersów do morza, Czakamrati, ok? Zrobi nam się Ocean Bałtycki, niech żyje Magia…. 🙂 Roman z Gdyni

        • wika
          Paźdź 10, 2012 @ 12:38:28

          Z rana to akurat nie, bo wtedy zazwyczaj dryfuję jeszcze w środku i bywam zamknięta nawet na najlepiej wibrujące towarzystwo… 😉 Poza tym to chyba jakieś kolejne pomówienia… 😛 przecież ja NIEUSTANNIE robię sobie dobrze, bo uwielbiam tłumaczyć, i sama sobie wybieram autorów przekazów, czyli towarzystwo max-wibracyjne 😀 a jak jeszcze znajdę jaki ładny obrazek z podskakującymi istotami, to jestem w jedenastym niebie!… poważnie… jak zwierzaka zachwycają mnie proste a smaczne rzeczy… a filozofie wieczyste to tylko na deser, po czekoladzie… 😛

        • wika
          Paźdź 10, 2012 @ 12:46:25

          Ciekawe swoją drogą co powiedziałaby ajurweda o krakersach… 😉 bo jej zalecenia n/t kosmetyków są takie, że ‚kładź na wierzch tylko to, co można i do środka’ (to znaczy żeby się smarować itp tylko tym, co się je…widzisz, zaczęłaś, albo Roman, i teraz składnia zdań sama się dostosowuje, he…:) I pod jaki żywioł podpadałyby krakersy, to jest dopiero pytanie… 😀

        • Roman Miezień
          Paźdź 10, 2012 @ 13:17:46

          Ajurweda chyba za dużo Kamasutry się naczytała… 🙂 Kłaść się na wierzch i do środka… i co Wy krakersy na to…? 🙂 Roman z Gdyni?

  34. Adrian
    Paźdź 10, 2012 @ 08:11:52

    Kochani jak najlepiej można uciszyc te problemy które są w nas, pewnie powiecie ze odpowiedz jest we mnie ale może pomozecie mi odnaleźć ta odpowiedz ?

    • kredka
      Paźdź 10, 2012 @ 23:26:35

      puść to, po prostu. (chyba, że to są problemy typu nie płaciłem za mieszkanie i jutro przyjdą mnie eksmitować – a nawet jeśli to…puść to…i zobacz, co cię czeka na ulicy).
      ok?:)

  35. Quest
    Paźdź 10, 2012 @ 08:07:03

    Super przekaz, pierwszy który w 100% mi „pasuje” czyli jest zgody z moim obecnym postrzeganiem świata. Niektóre poprzednie przekazy jak np.”Po przemianie” były, skromnie mówiąc zbyt optymistyczne (takie trochę nie realne). Brawo Krystal!

  36. Adrian
    Paźdź 10, 2012 @ 08:00:16

    Raczej ńigdy tak wcześnie po przebudzeniu nie wchodzę na stronę ale jak widać dzisiaj cos mnie tu ciągnęło od tak, nie zdziwidpl mnie fakt ze czekają na mnie piękne ciepłe słowa które dają sile by żyć i sie rozwijać, kochani najgorsze jest to zastanawianie co zrobić , jak to zrobić, zeby jak najlepiej to na nas oddzialowyalo…słuchać sibeibie zaufać sobie…wiem ze damy rade nie wiem jak i kiedy ale damy !!!!!!! Życzę wszystkim wiele odwagi !!!

  37. Julita B.
    Paźdź 10, 2012 @ 07:56:39

    Kochana Krystal,dziękuję,że podzieliłaś się z nami tym „osobistym”przekazem.Bardzo doceniam Twoją odwagę,niezłomność,altruizm. Twoja praca przynosi tyle dobra i pożytku w każdej maleńkiej skali i na planie zbiorowym.Wyrażam Ci swoją wdzięczność i miłość … Julita

  38. hasan
    Paźdź 10, 2012 @ 07:51:54

    no ciekawe ja faktycznie nie zgadzałem się z wieloma przekazami które były tu publikowane jeszcze pół roku temu i mówiły o tych zmianach których jeszcze niema. obecnie też mam jeszcze problem z pamięcią wibracyjną ona wraca jak podniosę swoje wibracje to zaraz zaczynam sabotować siebie i je obniżać zastanawiało mnie skąd się to bierze ale fakt że może być to spowodowane że bym nie opuszczał rodziny bo jak je podnoszę to powstaje przepaść między nami. ja jestem za wprowadzaniem zmian i nie zgadzam się z tymi dążeniami władz i mediów do utrzymania ludzi w strachu i biedzie nie zgadzam ja to bym najchętniej zestrzelił te wszystkie opryskujące samoloty. jedyne co mnie zastanawia to czy te wszystkie osoby które się wzniosą czy one zostaną na ziemi czy odejdą bo jednak już do chodzi do tego że żyją na ziemi ci przebudzeni i ci nie i mam wrażenie że te dwie grupy będą mogły istnieć tylko wtedy gdy jedna dla drugiej stanie sie fizycznie niewidzialna. i zastanawia mnie bo uważam że człowiek przebudzony lub nie to powinien poznać prawdę ale by to nastąpiło to władcy systemu muszą odejść a odejdą jedynie jak pod przymusem bo ja nie wierze że z własnej woli w przeszłość takie istoty były zabijane bo to był jedyny sposób by odeszły nie wiem czy to się zmieniło ale śmierć nie istnieje to tylko zmiana polegająca na opuszczenie plany fizycznego.

  39. kimba70
    Paźdź 10, 2012 @ 07:28:30

    Dzięki, prawdziwe, pouczające , zachęcające, ukierunkowujące. Taką mam iluzję czasu. Czuję się jak w przedszkolu. Uniwersalne przesłanie. Buziaki pracuję nad kotwicą. Serduszko, całuś i fontanna szczęścia wszystkim i wszystkiemu. Zdrówko

  40. Goldenbrown
    Paźdź 10, 2012 @ 07:08:16

    Piekne dzieki, Krystal za ten przekaz! Tak milo czytac slowa Dajamantiego. Jego wskazowki jak zwykle cenne a w szczegolnosci w tym czasie, kiedy wszystko przyspiesza. Pozdrawiam cieplutko, Zlotobrazowa

PRAWA AUTORSKIE Copyright (C) by Krystal Freeman 2010. Do wszystkich przeze mnie przetłumaczonych tekstów na tym blogu, chyba, że zaznaczono inaczej. Rozpowszechnianie moich tekstów jest dozwolone i mile widziane pod warunkiem podania linku do oryginalnego tekstu na moim blogu i bez zmian tekstu.
%d bloggers like this: