Grawitacja jest iluzją

.

NAUKA O PORUSZANIU SIĘ W PRZESTRZENI

“TEN KTO PRZYJMIE TE SŁOWA JAKO PRAWDY, WKRÓTCE DOŚWIADCZY RZECZYWISTOŚCI  Z ZUPEŁNIE INNEGO PUNKTU WIDZENIA”.

 

.

Witajcie Kochani,

Czas szkolenia Mistrzów właśnie się rozpoczął. Przyszedł moment, abyście się nie bali przywołać Waszą prawdziwą moc, do zamanifestowania wszystkiego czego tylko zapragniecie. Albowiem ten czas jest najodpowiedniejszym momentem do tego typu rzeczy. Zwróćcie uwagę, iż macie do czynienia z Wielkimi Energiami. Wykorzystajcie te boskie dary, dla własnego, nieograniczonego użytku.

Dzisiaj chciałbym omówić temat, związany z poruszaniem się w przestrzeni, choć właściwym również słowem którego można tutaj użyć jest: “latanie”.

Każdy z Was przeżywał w swoich życiu momenty, kiedy patrząc na niebo pomyślał choć raz: “Jak wspaniale byłoby móc polecieć w przestworza jak ptak” i jestem tutaj, aby Wam powiedzieć, że jest to całkowicie możliwe.

Czym jest grawitacja w takim razie? Jest iluzją. Więc dlaczego istnieje? Ponieważ ludzie w nią wierzą.  Zwróćcie uwagę Moi Drodzy na to, iż wszystko, absolutnie wszystko w rzeczywistości zewnętrznej jest iluzją. Co oznacza słowo iluzja?  Iluzja – jest niestała i bardzo zmienna i odnosi się do rzeczywistości, którą manifestuje się tylko wtedy, kiedy dana jednostka w nią wierzy.  Czyli ogólnie rzecz ujmując, nie może powstać rzeczywistość zewnętrzna, która nie byłaby wcześniej umieszczona w wierzeniach danej osoby.  No dobrze, a co by się stało, gdyby dana jednostka uwierzyła i była całkowicie przekonana o tym, że grawitacja działa, ale w przeciwnym kierunku, to znaczy przyciąganie odbywałoby się z góry?  Z pewnością ta osoba znalazłaby się w stratosferze lub jeszcze dalej zgodnie z punktem określenia granicy we własnej świadomości.  Czy rozumiecie Moi Kochani, jak łatwo można złamać prawa, które nie są i nigdy nie były prawami stałymi?

Forma fizyczna, w której porusza się człowiek została zaprojektowana w taki sposób, aby mogła sprostać każdemu wyzwaniu, które powstanie w wyobraźni ludzkiej i chociaż Wasi naukowcy mogą całymi godzinami mówić o ograniczeniach ciała człowieka, tak naprawdę mogą mówić tylko o tym, co można zbadać przy pomocy współczesnych aparatów. Natomiast większość potencjalnych możliwości człowieka jest niewidoczna gołym okiem i na ten czas niewykrywalna nawet najnowocześniejszymi, choć prymitywnymi aparatami.

Kto w takim razie, może dogłębnie i szczegółowo zbadać Wasze ciało?  Wy sami poprzez doświadczenia.  Jeżeli uwierzylibyście bez żadnych wątpliwości w każde marzenie związane z Waszym ciałem, przekonalibyście się, że zaprawdę Wasza forma jest cudowną boską machiną nieograniczonych możliwości.  Każdą formę fizycznego ludzkiego ciała, można zmienić, naprawić, coś dodać, coś ująć i przekształcić.  Nie musicie prosić chirurgów aby to zrobili.  Wszystkie rozkazy względem Waszego fizycznego aparatu wypływają wprost z Waszej świadomości.  Dzięki “przytomnemu” użyciu świadomości możecie mieć pełną władzę nad ciałem i nad rzeczywistością, która Was otacza zmieniając ją w dowolny sposób.

Nauka ta nie będzie opierać się na nudnych ćwiczeniach, które zwykle po kilku powtórzeniach wywołują w człowieku monotonność i stają się niepotrzebne.  Prostota z jaką chciałbym Wam przekazać te prawdy niech staną się dla Was nie tylko wspaniałym doświadczeniem, ale również intencją cudownych skumulowanych uczuć.

“POCZUJ LEKKOŚĆ TWOJEGO CIAŁA”.

Czy można ważyć ponad 100 kg i być lekkim jak piórko?  Owszem, ponieważ uczucie lekkości ciała, które będziemy tutaj wykorzystywać nie ma nic wspólnego z Waszą wagą.  Lekkość ciała ma być zakotwiczonym uczuciem w Waszej świadomości.  Dlatego waga formy fizycznej człowieka, choćby była naprawdę duża kompletnie nie ma tutaj żadnego znaczenia.

Gdybym powiedział Wam, abyście poczuli lekkość waszego ciała do takiego stopnia, że oderwalibyście się od Ziemi i Wy byście mi całkowicie uwierzyli bez żadnych wątpliwości, ten przekaz zostałby zakończony dokładnie w tym miejscu, ponieważ cała reszta potoczyła by się już sama.  Jednakoż rozumiem, że na obecnym poziomie rozwoju umysł domaga się wyjaśnień, aby poukładać to wszystko w jedną całość.  On zawsze będzie domagał się wyjaśnień, ponieważ wiele rzeczy nie rozumie.  Jedynie Wasze Serce, Wasza dusza pojmuje wszystko i to wszystko jest dla niej do osiągnięcia.

Jaka tajemnicza siła, unosi Wasze ciało w powietrze?  Rozkaz zawsze wychodzi od Świadomości, ale energia Kundalini jest tą siłą, która łamie wszelkie zasady odnośnie grawitacji i to właśnie poprzez energię Kundalini wielcy Ludzie tego świata dokonywali takich niecodziennych rzeczy.

Jeżeli towarzyszy nam uczucie lekkości zakotwiczone w świadomości, podnosimy energię Kundalini ku górze i w takim momencie nasze ciało zaczyna unosić się w powietrzu.  Aby móc przemieścić się, czyli dokonać pewnych manewrów w przestrzeni, używamy czystej, niezabrudzonej wątpliwościami intencji wprost z naszej świadomości.  Gdy taki rozkaz dojdzie do ciała, a odbędzie się to w trybie natychmiastowym, nasze ciało będzie przemieszczać się w sposób dowolny, z dowolnie wybraną przez nas prędkością.

Musicie wiedzieć Moi Drodzy, że rozkaz wychodzący z Waszej świadomości w postaci uczucia lekkości przemienia komórki ciała w pochodną cząsteczek w powietrzu.  Mówimy tutaj o “złączeniu” ciała z przestrzenią, lub “przystosowaniu” jego konsystencji do przemieszczenia się nad powierzchnią planety.

Wędrówkę Energii Kundalini ku górze można wyczuć podczas orgazmu w postaci uczucia “uniesienia”.  Jednakże jest to stosunkowo krótkie uczucie, aby móc jego wydatek energetyczny wykorzystać do takich wyczynów.  Poza tym, podczas kopulacji, raczej ciężko będzie przekierować umysł na zupełnie inny punkt koncentracji.  Jest to oczywiście możliwe, ale niezwykle trudne do opanowania.  Dlatego opiszę Wam jak można świadomie podnieść tę energię w inny sposób.

Uczucie “uniesienia” podczas przemieszczania się w przestrzeni towarzyszy “podróżnikowi” przez cały czas.  Jest to uczucie połączenia z przestrzenią niczym jeden wspólnie działający organ.  Aby świadomie móc podnieść energię kundalini ku górze wystarczy jedynie bez żadnych wątpliwości przyjąć czystą i szczerą intencję.  Jeżeli zaakceptujecie to pragnienie jako spełnione już doświadczenie, energia ta będzie bardzo szybko podążać ku górze, aby ten rozkaz spełnić.  A jeżeli wasza intencja będzie zabrudzona jakimikolwiek wątpliwościami, chociaż mogły by być naprawdę bardzo małe, energia ta podniesie się, ale nie na tyle, aby móc Wasze ciała oderwać z Ziemi.

Skąd biorą się w takim razie wątpliwości?  Z mózgu.  On tak to definiuje, ponieważ nie doświadczył tego zjawiska i z góry przyjmuje to za niemożliwe.  Jednakże tutaj trzeba nauczyć się nie słuchać jego podpowiedzi i ufać całkowicie własnemu Wewnętrznemu Bogu.

Z pewnością nasuwa się tutaj pytanie:  “A co z upadkiem z wysokości?”  Otóż moim Kochani, im wyżej jesteście, tym mniej się będziecie tego obawiać.  A dlaczego tak się dzieje?  Ponieważ, gdy wyćwiczycie waszą zdolność poruszania się w przestrzeni, z pewnością któregoś razu będziecie chcieli polecieć na inny Układ Słoneczny, a im dalej od Ziemi będziecie, tym pewniej się poczujecie, ponieważ nie zobaczycie widocznego gruntu pod nogami, a więc nie będzie na co upaść.  A poza tym Moi Drodzy, gdy puścicie ster i będziecie chcieli znaleźć się na Ziemi, energia kundalini zachowa lekkość w Waszych ciałach, co spowoduje, iż opadniecie jak delikatny liść na wietrze.

“ZAPRASZAM DO MOJEGO ŚWIATA”.

Witajcie w moim świecie.  W świecie, gdzie wszystko jest możliwe.  Tymi słowami chciałbym Was zaprosić, do dalszej części “nauki o poruszaniu się w przestrzeni”.  Jesteście tutaj, gdzie jesteście, ja jestem tutaj gdzie jestem.  Co nas różni? Absolutnie nic.  Wszyscy jesteśmy częścią tej Wielkiej Tajemnicy, zwanej Bogiem.  Jednakże, aby móc tę tajemnicę rozgryźć, musimy najpierw rozgryźć samych siebie.  Tylko taka droga ku temu prowadzi.

Zastanawialiście się przez moment, dlaczego wasza dusza codziennie rano wraca do Waszego ciała po odbyciu podróży zwanej potocznie snem?  Dlaczego ta świadomość, która jest wielowymiarowa, czysta i niebywale wolna nieustanie wraca do waszej fizycznej formy?  Dlaczego tak bardzo jej zależy, aby przebywać w tym ciele?  Ponieważ pragnie spełnić się we wszystkich możliwych doświadczeniach tutaj na Ziemi.  Pragnie udowodnić samej sobie, że potrafi być wolna w ciele jak i poza nim.  Więc dlaczego niczego nie pamięta z tej podróży sennej?  Ponieważ wróciła do ciała, w którym bardzo dużo ma do powiedzenia mózg.  Tak, to mózg tworzy wam obrazy senne podczas, gdy prawdziwe JA  podróżuje po wymiarach i strefach.

Jednakże do czego zmierzam?  Ano do tego, że jeżeli udacie się na wypoczynek senny z dowolnie wybraną przez was intencją i jeżeli po przebudzeniu oczyścicie umysł z obrazów sennych i przywołacie tę intencję, będziecie mieć gotową pomoc i odpowiedź.  Podczas snu wasza dusza wybrała się do wymiarów dokładnie z tą intencją i pomoc jej została udzielona.  Teraz musicie nauczyć się słuchać tego właściwego głosu.  Do wyboru macie głos serca – przepełniony lekkością, miłością, nieograniczonością i wieczną radością i głos rozumu – który jest zastany, ograniczony, osądzający i mający bardzo małe mniemanie o prawdziwej rzeczywistości.

Jednak jak się ma to wszystko co Wam teraz przytoczyłem do “nauki o poruszaniu się w przestrzeni”?  Bardzo wiele. Przede wszystkim, jeżeli nauczycie się słuchać Waszego serca, Waszej duszy zamiast logicznego rozumowania osiągnięcie wspaniałe i cudowne rzeczy.  Dusza nigdy Was nie ogranicza.  Jeżeli w Waszej głowie powstanie jakieś marzenie, które jest szalone i nieograniczone, z pewnością zostaniecie wyśmiani przez Waszych znajomych, przyjaciół a przede wszystkim przez Wasze logiczne myślenie i to ostatnie zaboli Was najbardziej.  Ono podpowiada:  “Oszalałeś?  Chcesz latać w powietrzu?  Przecież to niemożliwe.  Zostaw te głupoty w spokoju”.  A dusza na to:  “Tak, to jest to.  Zróbmy to, a sam przekonasz się jak nieograniczony i wolny jesteś.  Cieszę się, że wreszcie odważyłeś się na ten wspaniały krok.  Jestem przy Tobie cały czas, o nic nie musisz się obawiać.  Do dzieła!”.  Widzicie i czujecie tę różnicę?

Powiedz do Siebie te oto słowa:  “Ojcze, który jesteś we Mnie, spraw, abym mógł usłyszeć Cię, abym mógł poczuć Cię.  Gdy będę tam unosił się w przestrzeni, połącz moje ciało z ciałem przestrzennym tak, abym osiągnął swobodę poruszania się.  Gdyby coś się działo ja zamknę oczy, będę czuł Twoją obecnością i pełne zaufanie do Ciebie, a Ty przejmiesz kontrolę nad moim ciałem i będziesz mnie strzegł i prowadził jedynie do Światła”.  W takich warunkach i z tą czystą intencją, gdybyście stracili panowanie nad swoim ciałem przestrzennym, Ojciec zawsze, ale to zawsze sprowadzi Was bezpiecznie na Ziemię.  Tutaj możecie być absolutnie pewni, że tak się stanie i w pewnym momencie wyczujecie, jak bardzo Stwórca Was kocha i jak bardzo pragnie się Wami opiekować.  Niech tak będzie.

“ZACZNIJ OD SZKLANKI WODY”.

Aby osiągnąć uczucie lekkości nie musicie męczyć się nad skomplikowanymi wizualizacjami, czy ciężkimi technikami kontroli umysłu.  Do tego wystarczy Wam tylko czystość Waszego serca przygotowanego do “czucia” i mała pomoc. Pomocą tą będzie przeźroczysta szklanka do połowy napełniona czystą wodą i malutki kawałek nici.  Połóżcie ten kawałek nici na tej wodzie tak, aby unosił się na jej powierzchni.  Gdy oświetlicie światłem lampki jej górną powierzchnię, ujrzycie blask i ten blask pomoże Wam zwiększyć to uczucie.

Punktem następnym będzie odebranie energii- uczucia lekkości nici i przywołanie i zakotwiczenie go w waszej świadomości.  To jest moi Kochani możliwe, wykorzystując Prawo Połączenia Wszystkiego w jedną całość.  Jeżeli to Wam się nie uda zawsze można wyobrazić sobie miniaturowość swojego ciała stąpającego po powierzchni tejże wody.  Poczujcie lekkość ciała i natychmiast “zapamiętajcie” to uczucie.

Ta metoda, choć wydaje się śmieszna, pozostawia w świadomości trwałe zmiany, które wykorzystamy przy następnym kroku.

Interesującym zjawiskiem jest to, że niektóre owady stąpają po wodzie z równą łatwością, jakby stąpały po Ziemi.  Sposób poruszania się i niebywała lekkość małych form, zapewniają im takie “nadludzkie” wyczyny.  Tutaj musicie wiedzieć, że woda zawiera swoją własną konsystencję, która utrzymuje pewne lekkie formy na powierzchni.  Tak samo dzieje się z powietrzem ,czy też z przestrzenią.  Powietrze również utrzyma przystosowane do niej lekkie formy, a energia Kundalini będzie te formy popychać w zgodzie z wolą “podróżującego”  tworząc tak zwany wir z powietrzem.

Jeżeli uda Wam się odczuć uczucie lekkości “pływającej” nici i zapamiętać je, będziecie już w połowie drogi, nawet dalej niż w połowie.

Następnym Krokiem, będzie zakotwiczenie tego uczucia na stałe w Waszej świadomości.  Możecie wykonywać w ciągu dnia mnóstwo różnych zajęć, stale mając na uwadze niebywałą lekkość waszego ciała.  Także widzicie Kochani, iż tutaj nie musicie odkładać wszystkiego, aby móc wracać do tej metody, możecie ją łączyć z różnymi Waszymi zajęciami w ciągu dnia.

Jeżeli uczucie lekkości ciała będzie wypływało niejako automatycznie z Waszej świadomości, oznaczać to będzie, iż nastąpiło zakotwiczenie.  W tym momencie możemy przejść dalej.  Pamiętajcie, jeżeli wasza istota nie wyraża tego uczucia automatycznie praktykujcie dalej tę lekkość, a sami poczujecie kiedy nastąpiło potwierdzenie ze strony Waszego wnętrza.

“OTWARTA PRZESTRZEŃ”.

Cała sztuka w poruszaniu się w przestrzeni polega na tym, abyście byli równie pewni siebie tam na górze, jak gdybyście stąpali po Ziemi tu na dole.  Co do samych wątpliwości po prostu zapytajcie siebie:  “Czy macie wątpliwości wtedy, kiedy chcecie przejść lub przebiec wybrany odcinek drogi?”  Nie, po prostu to robicie.  A więc zróbcie to samo w przestrzeni. Po prostu to zróbcie z pewnością siebie i bez żadnych wątpliwości.  Niech to będzie lot tak naturalny, jak gdybyście to robili od zawsze . A wkrótce przekonacie się, że samo poruszanie się w powietrzu stanie się dla Was bardzo naturalną formą podróżowania.

Tak jak powiedzieliśmy sobie to na początku, abyście mogli unieść się w powietrze, musicie przywołać czystą i szczerą intencję uniesienia waszej całej istoty, a to spowoduje uniesienie energii kundalini ku górze i w efekcie uniesienie Was samych.

Wiele osób pomyśli sobie, jak niebywale trudną jest sztuką poruszanie się w przestrzeni.  Oni tak pomyślą, ponieważ nigdy tego jeszcze nie doświadczyli.  Ale chciałbym abyście wiedzieli, że gdy będziecie to praktykować, stanie się to dla Was czymś tak naturalnym, jak jazda na rowerze, która różni się od samego chodzenia lub biegania.  Gdy staniecie się prawdziwymi Mistrzami w tej sztuce to dojdziecie do takiego momentu, iż aby wzbić się w powietrze, będziecie potrzebowali jedynie rozluźnić Wasze mięśnie i złapać jeden oddech.

Od tego momentu, wszystko zależy od Was.

“PIĄTY WYMIAR JEST TUŻ TUŻ”.

Wkrótce, gdy podniesie się Ziemia, przybędą na tę planetę Wielkie Istoty Światła.  Niektóre cywilizacje przylecą swoimi statkami, a ci prawdziwi Mistrzowie posłużą się sztuką poruszania się po przestrzeni aby się tutaj znaleźć, a którą Was dzisiaj nauczyłem.  A Wy dołączycie do Nich.  Oczy całego świata zwrócą się na te Wielkie Osobistości i wezmą Was za Wielkich Mistrzów, którymi zaprawdę Wszyscy jesteście.  Niech tak będzie.

Bądźcie Prawdziwi.
Bądźcie Sobą.
Bądźcie Miłością.
Bądźcie Nieograniczeni.
Bądźcie Waszym Stwórcą.

Dziękuję,
Dajamanti

110 komentarzy (+add yours?)

  1. Krystian Ludwichowski
    List 06, 2012 @ 03:07:58

    krystianludwichowski@gmail.com bede wdzieczny za medytacje :- )

  2. JaOla
    Lip 03, 2012 @ 22:13:53

    Ja tez bylabym bardzo wdzieczna za te medytacje. Moj adres: olamichael@gmail.com

  3. Ampa Vatis
    Czer 30, 2012 @ 19:44:08

    Dużo w tym mądrości i chociaż sam myślałem o nauce przemioeszczania w inny sposób, to chyba dostrzegam zbierzności, wiem o co Ci chodzi.
    Pozdrawiam i dziękuję za podpowiedzi.

  4. @_/"
    Czer 29, 2012 @ 16:06:24

    Dajamanti, kocham Cię za Twoje emanujące lekkością przekazy, pełne charakterystycznego poczucia humoru:-)
    Dziękuję!:-)

  5. Irena Mielimąka
    Czer 29, 2012 @ 01:01:02

    Witam Was. W tej możliwości latania jest jakaś prawda, gdyż całkiem niedawno śnił mi się mój zmarły, ukochany mąż Adam, z którym we śnie stałam na szczycie urwiska, z którego rozpościerał się przepiękny, błekitno-biały widok, na cudownie krystaliczną przestrzeń, połyskująca pastelowymi kolorami. Było jasno i świeżo. Świeciło słońce.
    Adam powiedział mi: Już możesz latać. Możesz polecieć. Jak, zapytałam. Pokazał mi wyrazem swojej jasnej twarzy i lekkim ruchem ciała, leciutko do przodu w stronę tej pięknej przestrzeni, że należy się skoncentrować, podjąć decyzję i polecieć. Stał i patrzył na mnie swoimi błękitnymi kochającymi oczyma, a ja cofnęłam się o mniej niż pół kroku do tyłu. Nic nie powiedział, tylko patrzył. To był przepiękny sen. Teraz, gdy przyszedł ten przekaz, aż mnie zamurowało… Już wiem że potrafię latać. Adam mi to powiedział. Zacznę więc próbować. Te mniej niż pół kroku, to chyba oznaczało zaczekanie na ten potwierdzający tę możliwość, przekaz, za który bardzo serdecznie dziękuję. Serdecznie Was pozdrawiam. Irena

  6. demoniendo
    Czer 28, 2012 @ 20:56:59

    adelamops@gmail.com
    gajdzioch.pl@gmail.com
    grabaszcz1@gmail.com
    joanna.ben12@gmail.com
    marta.grefka@gmail.com
    Dorotaengstrom@hotmail.com
    fola2008@live.it
    no.eye.dear@hotmail.com

    Niestety na wasze maile nie można wysłać pliku tej wielkości. Na gmail’u i hotmail’u są limity także najlepiej będzie jeśli podacie alternatywne adresy.

    Demoniendo, czy możliwe by było udostępnić te informacje na blogu? Byłoby to na pewno wielkim ułatwieniem dla wszystkich. Dzięki serdeczne — Kr

  7. tomek cwiek
    Czer 28, 2012 @ 10:43:51

  8. tomek cwiek
    Czer 28, 2012 @ 10:39:17

    Dziekuje Dajamanti.To wszystko prawda,bo przeciez sami stwarzamy swa rzeczywistosc<3 http://transformacjaswiadomosci2012.blogspot.com/2012/04/jestesmyjedynymi-tworcami-swojej.html

  9. Robert
    Czer 28, 2012 @ 00:59:59

    Ja doświadczałem Lewitacji zupełnie normalnie gdy wytrenowałem ciało świetliste i w tym ogromnym przypływie miłości traciłem prawie świadomość To uczucie lekkości wręcz unoszenia powodowało unoszenie się ciała fizycznego. Teraz chcę to opanować bardziej technicznie wczoraj dorwałem trening . Jak macie jakieś doświadczenie w takiej wytrenowanej lewitacji lub telekinezie to proszę o podpowiedzi. Ja mam zamiar trenować z energią ale nie z tej metody powyżej gdyż wydaje mi się ona za skomplikowana. A ciężko jest doświadczać takiego stanu w życiu codziennym na zawołanie bez zaangażowania miłości Stwórcy w ten proces. Zatem jaki jest trik na nauczenie się tego na zawołanie. Jak są eksperci to proszę o info. Zaznaczam że celem tego nie jest szpan ale zwyczajny proces doświadczenia czegoś może nie nowego ale w zrozumiały sposób.

    Pozdrawiam

  10. From Zero To Nothing
    Czer 27, 2012 @ 20:29:22

    „Niezłe jazdy” są jak przepuszcza się energię od czakry fioletowej korony w dół i wypuszcza przez czakrę czerwoną do Gaji, dodatkowo wpływa prze górną czakrę energia ze słońca, normalnie odjazd….

  11. From Zero To Nothing
    Czer 27, 2012 @ 19:48:48

    „Ojcze, który jesteś we Mnie, spraw, abym mógł usłyszeć Cię, abym mógł poczuć Cię. Gdy będę tam unosił się w przestrzeni, połącz moje ciało z ciałem przestrzennym tak, abym osiągnął swobodę poruszania się. Gdyby coś się działo ja zamknę oczy, będę czuł Twoją obecnością i pełne zaufanie do Ciebie, a Ty przejmiesz kontrolę nad moim ciałem i będziesz mnie strzegł i prowadził jedynie do Światła”
    Kim jest „ojciec”, kim jest „stwórca”? „Wszystko co jest” nie ulega personifikacji i nie wymaga wzywania to całkowicie nielogiczne. Ja wiem kim jest ten tzw. kochający*** „ojciec”… hehe, oj! Ale Kochane Słoneczko świeci coraz mocniej, bardzo mocno… Słońce i Gaja wyswobadza swoje dzieci z sideł fałszu… Powiem tak: bądźcie ostrożni i dokładnie przemyślcie, czy wsiadać na statki (ja odradzam ale to tylko moja skromna opinia)… Nie wszystko co piękne jest dobre.
    ” Oczy całego świata zwrócą się na te Wielkie Osobistości i wezmą Was za Wielkich Mistrzów, którymi zaprawdę Wszyscy jesteście.”
    Wielkie osobistości… Wielkich mistrzów… jak to dobrze, że jestem zerem.

    • Perła
      Czer 27, 2012 @ 21:28:42

      Każdy bierze odpowiedzialność sam za siebie.
      Super to wszystko brzmi. Jest tak łatwe i proste z jednej strony, kiedy autentycznie nie ma w sercu lęku i wątpliwości, nie ma w nim żadnego cienia i jest głębokie zakorzenienie, miłość i ufność w Bogu, w Ojcu.
      Dlatego należy SIEBIE znać, być pewnym SIEBIE, SWOJEJ SUWERENNOŚCI W NIM.

      Dajamantii ma lekką wibrację, kiedy go czytam pojawia się we mnie radość. Dzieli się z nami swoimi doświadczeniami wzniesienia, opowiedział o swoim życiu, o swojej drodze niewinności, która doprowadziła go TU gdzie jest.
      Naturalnym pragnieniem każdej Istoty jest, aby innym wiodło się tak cudnie jak jej. Nie może swego szczęścia, ani stanu ofiarować nikomu, ale może o nim opowiadać i zachęcać do działania.
      Każdy przejdzie w stan wzniesienia po swojemu, każdy inaczej, ale efekt końcowy będzie taki sam, każdy będzie wolny, szczęśliwy i z pewnością będzie latał, chodził po wodzie, to efekt uboczny wzniesienia, a nie cel 🙂
      Na skróty się nie da, od razu polecieć będzie ciężko lub nawet mogą pojawić się komplikacje, jeśli ktoś będzie chciał zbyt szybko, to może trafić z deszczu pod rynnę, z jednej niewoli w kolejną. Ale to wszystko jest nauką … można iść po kolei drogą wąską, czasem stromą lub wywijać koziołki, tam gdzie wydaje się być łatwo, szeroko.

      Każdy bierze odpowiedzialność sam za siebie. Kto doświadczył działania Ogromu Ducha, tej Potęgi, to wie o czym mówię. To nie przelewki. Im większa wewnętrzna stabilność i ugruntowanie, im więcej Światła tym większa Odpowiedzialność, tym większa Moc. Ale jeśli ktoś połaszczy się na więcej Światła, a potem złapie go lęk, ponieważ nie ukochał SIEBIE w tym miejscu do końca, olał impulsy, nie odrobił lekcji, bo chciał na skróty, szybko, nie zyskał nauki, to może być trudno … tu wywija się kozły… i do przyjemności to nie należy… ja przez to przeszłam, dlatego jestem ostrożna i pomimo ogromnej ochoty na latanie, wiem, że jeszcze nie teraz, nie moja pora …

      Jedni są bardziej gotowi inni mniej, Jedni już wiedza jak to jest, gdyż doświadczają tego w sanach, a małe, niewinne, czyste dzieci już latają 🙂
      Piękne to jest, cieszy serce 🙂

      I jeszcze jedno. Wiele Istot z za zasłony jest zaangażowanych i chce nam pomóc, tylko musimy ich poprosić, wtedy chętnie nas poprowadzą i dadzą ochronę, być może uchronią przed wywijaniem kozłów. Każdy wybiera sam, czy z tego skorzysta, czy nie. Każdy bierze odpowiedzialność sam za siebie. Jedno jest pewne NIKT NIE ZGINIE, a ZDOBĘDZIE DOŚWIADCZENIE. Ja już mam dość bólu, niewoli i cierpienia, lekcja nauczona, jestem Suwerenną Córką Boga, we mnie jest wszystko czego mi potrzeba do wzniesienia, jestem pełna i zrobię to tak, jak mi w duszy gra 🙂

      • Perła
        Czer 27, 2012 @ 22:39:49

        Po napisaniu tego, co powyżej, przeczytałam odpowiedzi Dajamntiego dla Sabriny, Wiki, Hasana i …. odczułam jak ciężkie i pełne lęku jest to, co czuję i wypowiadam, zobaczyłam, że zachowuję się jak własna babcia 🙂
        Nawet pomyślałam, żeby Krystal usunęła wypowiedź, bo z pewnością nie wnosi tu Światła.
        Droga Krystal, zrobisz co uznasz. Dziękuję.
        Miałam jednak okazję zobaczyć, to czym promieniuję.

        • Sabrina
          Czer 27, 2012 @ 23:22:33

          Perełko 🙂 lęki tworzymy my sami. One są w Tobie, bo im na to pozwalasz. Kiedyś też byłam zlękniona. Uwierz mi, lęku można pozbyć się natychmiast. Ja tak zrobiłam. I wcale nie jestem tu wyjątkiem. 🙂
          Oczywiście czasami jakieś tak drobny lęk się wkradanie, ale od czego jest Metoda Sedona 😉

        • From Zero To Nothing
          Czer 28, 2012 @ 00:34:37

          W jakim celu obarczasz się poczuciem winy? Jakie daje ci to korzyści? Czy ty jako TY (wyższa jaźń) możesz generować myśli obwiniające siebie samą, czy coś innego te myśli generuje?
          Bo obiektywnie patrząc to nikt ciebie nie ocenia, a jeśli nawet to ocena jest całkowicie bez znaczenia dla ciebie, bo ty wiesz swoje i nikomu nic do tego. Jesteś niezależna i ty decydujesz o sobie, masz prawo myśleć co chcesz i jak chcesz… Czy obwiniasz się by zyskać aprobatę? Nie rozumiem.

    • zdzich
      Czer 27, 2012 @ 22:03:28

      Witajcie
      Coraz bardziej daje się odczuć „rywalizacje” między Tobą a Diamantim, choć on stara się unikać tego. Chyba to nie jest bezwarunkowa Miłość ? Każdy ma prawo iść swoja drogą, opisujcie swoje odczucia, wrażenia, bez atakowania się wzajemnie.Pozdrawiam w Miłości

      • From Zero To Nothing
        Czer 27, 2012 @ 22:57:41

        Perla, zdzich oj tam, oj tam. Spokojnie.
        A czytaliście w ogóle o czym jest mój post?
        Wydaje mi się, że treść jaką zaserwowałem wam umknęła, być może jakieś emocje wzięły u was górę (ale to tylko moje subiektywne wrażenie), wiec przypomnę co pisałem:

        Poruszyłem temat czym jest owy „Ojciec” i „Stwórca” w MOIM rozumieniu, opowiedziałem o wpływie Słońca i Gaji, potem „ucieszyłem” się z tego, że jestem zerem. Chyba więcej nie pisałem?

        Moje przemyślenia są moimi przemyśleniami i ABSOLUTNIE nic nie znaczą dla was.
        A odpowiadając na wasze posty powiem tyle:
        Moje podejście wynika z pewnych aspektów prawa przyciągania…

    • Renata
      Czer 28, 2012 @ 09:37:25

      Jesteś Wielkim Mistrzem i zerem jednocześnie.Jesteś całym wszechświatem w skali mikro. Dołem i górą, prawym i lewym.Tak jesteś wszystkim. Tak jesteś niczym.

  12. adelina
    Czer 27, 2012 @ 19:21:59

    Sylla ja też proszę o tą medytacje do WJ . Dziękuję . adelina9@wp.pl


  13. Czer 27, 2012 @ 18:13:01

    Witajcie bracia i siostry .
    Co do medytacji WJ może ja tutaj o wklei ponieważ myślę ze to żadna tajemnica?.

    Pozdrawiam Serduszkiem

  14. Wojtek
    Czer 27, 2012 @ 15:23:36

    Kochani,
    Ja przez całe życie miałem sny o lataniu. Były bardzo uwalniające i piękne. Mogłem spokojnie wspinać się po skałach, bo wiedziałem, że kiedy odpadnę ze skały po prostu sobie polecę. Czasem w snach pomagałem innym ludziom, trzymali się mnie a ja przenosiłem ich do bezpiecznych miejsc. Kiedy ktoś mnie gonił, najłatwiejszym sposobem ucieczki było wzbicie się w powietrze. Uwielbiałem latać również w wyobraźni a wielkie przestrzenie w górach zawsze wzbudzały we mnie tęsknotę za lataniem.
    Wtedy traktowałem to tylko jako pragnienie, które nie zrealizuje się na ziemi.
    Teraz moja wewnętrzna mądrość mówi mi, że to jest prawda!, którą mogę zrealizować.
    Może już niedługo spotkamy się gdzieś w górze! Może właśnie nad górami?
    Tymczasem dziękuję Wam, że jesteście i dzielicie się swoimi doświadczeniami! Cały czas dziękuję Tobie Krystal, za to co robisz! Dziękuję Tobie Dajamanti!


    🙂 Kr

  15. Genetyk
    Czer 27, 2012 @ 12:45:49

    Syllo i Ja proszę Ciebie o medytacje do WJ ❤ genetyk3@o2.pl

  16. Dragonfly Angel
    Czer 27, 2012 @ 10:13:36

    Witam:) Czytam ten blog od kilku miesięcy, ale dopiero teraz postanowiłam zabrać głos. Dziękuję za jego prowadzenie, bardzo mi pomógł w rozwoju duchowym. Zauważyłam, że gdy czytam przekazy Dajamantiego bardzo podnoszą się moje wibracje:) Bardzo proszę o medytację madamegermen@o2.pl , z góry dziękuje.

  17. zawadzka małgorzata
    Czer 27, 2012 @ 09:27:46

    Gosia
    Syllo też poroszę o medytację do WJ. Z góry serdecznie dziękuję. gosia1026@wp.pl

  18. Ziro
    Czer 27, 2012 @ 08:39:50

    Też poproszę o medytację
    emti87@tlen.pl
    Dziękuję

  19. Joanna
    Czer 27, 2012 @ 08:36:12

    Ja tez baradzo ,bardzo prosze o ta medytacje i serdecznie dziekuje..joanna.ben12@gmail.com

  20. farel
    Czer 27, 2012 @ 08:29:09

    Również poproszę i z góry bardzo dziękuje.
    Mój mail: farel11@alice.it
    Pozdrawiam serdecznie

  21. Konrad
    Czer 27, 2012 @ 07:41:57

    Syllo poproszę o medytację do WJ – k.zar@poczta.fm

  22. lilos
    Czer 27, 2012 @ 03:26:19

    Syllo, ja też bardzo proszę o tę medytację na kontakt z WJ,na trzewa2011@vp.pl.
    Z góry pięknie dziękuję! Ewa T.

  23. aniołek
    Czer 27, 2012 @ 02:11:17

    Też poproszę o medytację . Dziękuję. 55nikita@wp.pl

  24. Aga S.- B.
    Czer 27, 2012 @ 01:42:07

    A czy ja tez bym mogla poprosic o medytacje? Z gory serdecznie dziekuje! Wszystkich Was kochani wraz z „pania domu” serdecznie pozdrawiam.Aga. fola2008@live.it

  25. Ametyst
    Czer 27, 2012 @ 00:41:25

    Sylla, ja też proszę o przesłanie medytacji zamek233@wp.pl Dzięki Ania 🙂

  26. daw le
    Czer 27, 2012 @ 00:03:50

    proszę o medytacje daw7575@wp.pl

  27. Karol
    Czer 26, 2012 @ 23:30:35

    Dajamanti! Mógłbyś coś powiedzieć o tym jak odnaleźć swoją misję życiową w tym wcieleniu? W sensie czego dusza chcę tak naprawdę doświadczać? Musze wkońcu wyprowadzić się od rodziców, ale by mieszać samemu potrzeba pieniędzy. Nie chce iśc na jakieś nudne studia czy do pracy za kasę, tylko poprostu zarabiać na tym co mnie interesuję. Niestety nie wszystkie zainteresowania da się spieniężyć, a poza tym tu chodzi o pracę, która będzie mi naprawdę dawać radość! Pozdrawiam

    • Dajamanti
      Czer 27, 2012 @ 19:42:22

      Witaj Karolu,

      Mógłbym tutaj napisać o tym, abyś słuchał swojego serca, ale rozumiem, że nie wszyscy wiedzą jak prawdziwie słuchać.

      Ucisz swoje wnętrze. Wprowadź się w trans medytacyjny. W tej pustce nicości i całkowitym oczyszczonym umyśle, zapytaj siebie, czego tak naprawdę pragniesz doświadczyć. Gdy umysł Twój zostanie napełniony myślą, która doprowadzi Twoje ciało do czystej radości i podniecenia, wiedz, że jest to właśnie to, co potrzebne jest Tobie do kroku naprzód, czyli ewolucji duchowej.

      Teraz wystarczy żyć tą myślą każdego dnia, mając stale na uwadze, że tylko Ty tworzysz własną rzeczywistość, oraz to, iż absolutnie wszystko jest możliwe, wszędzie i o każdym czasie.

      Z Miłością.

  28. sylwia
    Czer 26, 2012 @ 23:13:36

    Sylla prosze bardzo i ja….savana83@wp.pl dziekuje…..

  29. Graziella
    Czer 26, 2012 @ 22:54:26

    Ja rowniez poprosz,
    gchastas@onet.pl
    Dziekuje,

  30. VEGETA
    Czer 26, 2012 @ 22:50:31

    Jestem pełen podziwu osobie, która opublikowała to na zmianynaziemi.pl. Reakcje są oczywiście różne: http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/moze-juz-jutro-co-oznaczaja-wydarzenia-wokol-nas
    Poza tym wczoraj dzwonił do mnie pewien numer niezastrzeżony i tylko raz o 23.00. Dziś miałem wrażenie, że ktoś koniecznie chciał dogadać się ze mną i to bardzo, ale ja wtedy spałem. Do tego dziś znowu przeniknęła mnie siła, ale bardzie subtelnie niż te 3 tygodnie temu.

  31. BEATA
    Czer 26, 2012 @ 21:24:13

    Ja również poproszę o medytację : marsylia13@wp.pl

  32. Sabrina
    Czer 26, 2012 @ 21:03:41

    Dajamanti, a konieczne jest wykonywanie tych ćwiczeń? Pytam, bo mi się wydaje dość łatwe te „czucie” się lekko jak piórko :-). Podczas niemal każdego snu latam 🙂 i zawsze to robię z niebywałą lekkością 🙂 😉

    • Sabrina
      Czer 26, 2012 @ 21:05:06

      A !i jeszcze jedno. A co z materią typu np. wysokie budynki?

    • Dajamanti
      Czer 26, 2012 @ 21:26:10

      Nie musisz Sabrino wykonywać tych ćwiczeń które podałem. One są tylko wskazówką. Możesz równie dobrze, patrzeć na opadające liście i utożsamiać się z nimi. Na ptaki, lub na to co chcesz, a co wywoła w Twoim ciele uczucie lekkości.

      Jeżeli natkniesz się na wysoki budynek po prostu go omijasz, lub wzbijasz się jeszcze wyżej. A jeżeli całkowicie ufasz sobie samej, możesz w swojej świadomości zakotwiczyć fakt, iż wszystkie przeszkody są tylko iluzją, i przelecisz przez nie, niczym przez mgłę.

      W Miłości.

      • Gajdzioch
        Czer 26, 2012 @ 22:12:48

        Dajamanti czyli ten Jastrząb, który lata nad „moją” łąką, a do którego czuję sympatię może być również moim nauczycielem. Z nami jest tak jak z pszczołami, przecież zgodnie ze stosunkiem ich masy ciała do powierzchni skrzydeł one też nie powinny latać, ale Ciiiii bo jak się dowiedzą to kto będzie dawał nam ten wspaniały miodek:)

        Pozdrawiam.

      • Sabrina
        Czer 27, 2012 @ 02:09:59

        🙂 Dziękuję 🙂

      • wiktoria
        Czer 27, 2012 @ 14:00:31

        Witaj Dajamanti, no a jak po taki lataniu wrócić na ziemię (co by nie zostać w powietrzu na zawsze!)

        • Dajamanti
          Czer 27, 2012 @ 16:52:08

          Droga Wiktorio, nie zostaniesz w przestrzeni na zawsze.

          Jedynym warunkiem aby nie „lądować” zbyt gwałtownie, jest utrzymywanie energii Kundalini ku górze i niebywałe uczucie lekkości. Gdy to już osiągniesz, wystarczy popatrzeć na Ziemię i wyobrazić sobie, że właśnie lądujesz, po takiej intencji, i zachowaniu lekkości, będziesz opadała bardzo delikatnie w kierunku gruntu.

          Samo opadanie, można porównać do opadającego listka, który choć upadł z wysokości, nie została zaburzona lub zniszczona jego forma strukturalna. Czyli prawidłowe wykorzystanie uczucia lekkości, nigdy nie pozwoli na to, aby Twoja forma została w jakiś sposób uszkodzona.

          Oczywiście gdy po pierwszych ćwiczeniach, uda Ci się wznieść własne ciało w powietrze, miej stale w świadomości, aby nie unosić się zbyt gwałtownie i zbyt wysoko nad Ziemią. Lepiej jest ćwiczyć na niskich odległościach od Ziemi, to jest: 1 metr lub maksimum 2 metry. Dopóki nie poczujesz się bardzo pewną Siebie, aby móc wzlecieć wysoko i nie bać się niczego.

          Z Miłością.

  33. Transformator2012
    Czer 26, 2012 @ 19:25:46

    Witaj Świetlana Rodzino!
    Cieszę się bardzo z tego przesłania.
    Od zawsze marzyłem o lataniu, ale kiedy poznałem moc Kundalini i co dzięki temu można osiągnąć – to wszystko przeszło moje najśmielsze oczekiwania.
    Owszem, nie jest łatwo pokonać programy trzeciej gęstości w której obecnie zdobywamy doświadczenie, ale kiedy ktoś odkryje w sobie „wielowymiarową” osobę, zawsze połączoną poprzez Dysk do Źródła – wiele zrozumie co się działo, co się dzieje i co będzie się działo!
    Najtrudniej jest wyzbyć się ograniczeń 3-go, ale kiedy to już się uda, nic nie stanie na przeszkodzie do odkrycia tego kim jestem naprawdę.
    Ale należy pamiętać, że nie należy zaburzać praw i porządku jaki tu w 3-cim panuje, można jedynie proponować ale nie zmuszać. Dążymy do wyżych wymiarów i naprawdę nie warto nadal zbytnio troszczyć się o to co nas tu ogranicza – kochani wytrzymajcie, a sami się przekonacie!
    Pozostańcie w Świetle Stwórcy!

  34. Mayan
    Czer 26, 2012 @ 19:13:26

    Też poproszę medytację – eletki2@yahoo.pl Dzięki.

  35. zora81
    Czer 26, 2012 @ 19:07:57

    Pyt.
    Czy podniesienie kundalini jest odzwierciedleniem połaczenia sie z wyzszym Ja? Czy ktoś moze wytlumaczyć mi taki stan np. ciezko jest mi wytrwać w stanie bezruchu kontemplując ze wzgledu na fizyczna niepelnosprawnosc.Kilka razy zdazyl mi sie stan jakby chwilowego odpłynięcia podobnego do snu,choć snem to nie było (ani utratą prztomności ) lub czarna przestrzeń z jakimiś białymi smigającymi plamkami,czasami jedno jakby światełko w oddali. Natomiast dociskając palcami powiek w czarnej przestrzeni ujrzałam tj.biale błysklawice przemieszczajace sie w kazdym kierunku,a po chwili zólty pierścień,który po minucie zmienił natęzenie barwy na bialy, lekko fioletowy. Czy mogłoby to być otwieranie sie czakry 3 oka( na siłę) z pominięciem otworzenia dolnych czakr?Fizycznie widzę więc to nie mogło być uszkodzenie siatkówki,poprzez dociskanie powiek. Czy ktoś miał okazję korzystać z masazu TUI NA we wroclawiu?

  36. sylla
    Czer 26, 2012 @ 18:50:31

    Jak się przekonałam na pocztę gmail.com może nie iść bo za duży plik.

  37. sylla
    Czer 26, 2012 @ 18:48:05

    Wysłałam e-mailem. Jakby co to bardzo dużo medytacji mam na chomiku http://chomikuj.pl/Sylla118. Hasła też udostępniam pod e-mailem sylla118@gmail.com

    • Michalina
      Czer 28, 2012 @ 16:08:24

      Droga Syllo czy mogłabyś tą medytację wrzucić na swojego chomika? pytam bo mam pocztę właśnie w gmailu i do mnie nic nie doszło. Bardzo byłabym wdzięczna 🙂 ❤

  38. anka_skakanka
    Czer 26, 2012 @ 17:52:04

    Będąc dzieckiem byłam święcie przekonana, że umiem chodzić po wodzie. To dla mnie było oczywiste. Kiedy w pierwszej klasie na lekcji religii ksiądz opowiadał o cudach Jezusa i o tym, że umiał chodzić po wodzie ja odburknęłam – phi, co to za cud, ja też to umiem. Nie będę wspominać z jaką reakcją spotkało się to moje stwierdzenie. Może wtedy uwierzyłam im, że jest to niemożliwe? 🙂

  39. Genetyk
    Czer 26, 2012 @ 17:34:26

    Z niektórych tu obecnych komentarzy wyczytałem , aż według was latanie polega na wyjściu z ciała itp. A z przekazu wyczytałem ze ciało fizyczne można wznieść w przestworza . Wiec mam teraz mętlik w glowie.. taki czy chodzi tu o latanie takie na serio czy wyjscie z ciała i latanie. ?? Bo ja odebrałem ten przekaz w taki sposób ze mogę wznieść ciało fizyczne. Prosze odpowiedzcie mi to dla mnie wazne ponieważ zawsze marzyłem o lataniu. 😉

    • anka_skakanka
      Czer 26, 2012 @ 17:53:18

      Chodzi o fizyczne latanie 🙂

    • Taki
      Czer 26, 2012 @ 18:15:51

      Ha ha.. Genetyku kochany wklejam Ci Tu odpwiedź Dajamantiego dokładną dostępną w komentarzach działu Dajamanti, wyjaśniającą więcej jak to będzie gdy będziesz latać 🙂
      Dużo Miłości 😉

      1. Oczywiście gdy zaczynamy naszą podróż po przestrzeni, najlepiej jest zacząć w miejscu, nie dostępnym, lub mało dostępnym dla innych ludzi. Jeżeli mieszkasz w mieście, najlepiej udać się zza miasto, aby tam móc praktykować. Nie chodzi tutaj o to żeby inni Cię nie widzieli, tylko aby ten ktoś nie wytrącił Cię z równowagi i koncentracji. To bardzo ważne. A poza tym, pragnę Tobie powiedzieć, że nie zawsze będziesz materialny. To znaczy, że gdy wyćwiczysz Twoją zdolność podróży po przestrzeni, Twoje ciało stopi się z powietrzem, uzyskując jednolitą konsystencję, co sprawi że nie będziesz widzialny dla innych ludzi.

      Pytanie: Jak zareagują inni na że latam?
      2. Zależy co zobaczą, i jak ich własna świadomość zinterpretuje to zjawisko.

      Pytanie: czy zwariuję nagle potrafiąc latać?
      3. Nie, nie zwariujesz. Poczujesz prawdziwą wolność Twojej istoty. Czy wariujesz siadając na rower i przemieszczając się w wybranym odcinku drogi? Nie, traktujesz to jako inny środek poruszania się z punktu A do punktu B. Niech ta sztuka, również stanowi dla Ciebie taki inny środek poruszania własnego ciała. Potraktuj ją bardzo zwyczajnie, a szybsze osiągniesz rezultaty w krótszym czasie.

      Pytanie:czy będę miał możliwość zademonstrowania swojej nowo opanowanej sztuki, np. mojej mamie.
      4. Będziesz miał taką możliwość. Zależeć będzie tylko od Ciebie czy zrobisz to, czy nie.

      Pytanie:Czy to wszystko Dajamanti, ta nowa umiejętność sprawi jak gdyby że moje życie stanie się snem?
      5. Twoje życie nie stanie się snem, a prawdziwą rzeczywistością. Rzeczywistością w której nie ma żadnych ograniczeń, a Twoja istota jest wolna jak wiatr.

      Pytanie: Jak wpłynie to na moje dotychczasowe życie?

      6. Zależy do czego będziesz chciał wykorzystać tę sztukę. Ale zapewniam Cię, jeżeli to Ci się uda, będziesz chciał osiągnąć coś większego, i tak dalej i tak dalej. Taki proces nazywamy ewolucją.

      Pytanie:jak to możliwe, że ja zwykły,szary,pracujący fizycznie(w miarę młody 28 lat 😉 ) człowiek, bez raczej żadnych sukcesów miałby teraz nauczyć się latać??
      7. Nie jesteś zwykłym szarym człowiekiem. Każdy z nas jest boską istotą, która posiada nieograniczone możliwości, osiągnięcia wszystkiego co tylko możliwe. Spójrz na to w takich kategoriach. Nie trzeba skończyć studiów aby to osiągnąć. Nie trzeba skończyć uniwersytetu aby być bogatym. To jest tylko kwestia nastawienia własnej świadomości. Jeżeli to zrozumiesz, zaprawdę osiągniesz wszystko.

      • tomak20100(wiem... przereklamowane)
        Gru 01, 2012 @ 12:00:56

        Czy można nauczyć się latać mając 11 lat? Bardzo ale to bardzo proszę o odpowiedź.

        • Hallo
          Gru 01, 2012 @ 14:23:43

          Witaj Młodości.
          Wejdz w zakładke Dajamanti/Czakamrati – znjadziesz tam dokładny opis Dajamantiego jak on to zrobił oczywiście z sukcesem.
          Ja moge podpowiedzieć ci, że podstawą wszystkiego to WIARA i konsekwencja na całej drodze , wiara taka prawdziwa jak to,że jutro znowu bedzie dzień …nie myslisz o tym i nie zastanawiasz się…. ty po prostu WIESZ – i to jest ta silna wiara. WIARA,która nie dopuszcza żadnej WATPLIWOŚCI. Inaczej – obowiązuje czysta intencja i konsekwencja – bo trzeba tez miec wiedzę,że tu na Ziemi póki co wszystko jest PROCESEM.
          Dajamantiemu to zajęło ok 5-ciu miesięcy i wg niego to szybki czas, jego Świadomość/Umysł/ był juz zakotwiczony w wyższych wymiarach tzn Umysł pracował juz na wysokich wibracjach czyli częstotliwościach. Bo cały Świat razem z ludzmi ma nature wibracyjną – wszystko drga – nic nie ma constans.
          Ale Twoja Młodość jest przepustka do Nowego Świata i jeżeli to pragnienie wypływa z Twojego SERCA – TO DZIAŁAJ.
          W przeciwnym razie gdyby to miała byc tylko zachcianka i szpan – to poniesiesz niestety porażkę.
          Zapomniałam na samym początku – powitac cie mój Drogi na naszym portalu i nie przypadkowo tu sie zawieruszyłeś – ha ha – bo w Życiu nie ma przypadków – a więc
          baw się razem z nami 🙂 🙂 🙂
          H. i wiele serdeczności

  40. hasan
    Czer 26, 2012 @ 16:36:57

    jest wiele filmów z magikami którzy chodzą po wodzie lewitują przechodzą przez ściany. faktycznie to może wystarczy zmienić świadomość i zaczniemy przechodzić przez ściany i latać no ciekawe, choć mam świadomość ile lat poświęcili na to ci magicy i jogini. nie słyszałem nigdy by szary człowiek który jechał na frytkach piwie stekach by po paru dniach pracy ze świadomością zaczoł latać albo przechodzić przez ściany. i jest jeden aspekt że kiedyś w po przednim życiu dawno temu tak umiałem i wydawało mi się że ktoś mi zabrał moją moc

  41. planetariusz
    Czer 26, 2012 @ 13:48:03

    Pamiętam jak byłem dzieckiem 3-4 letnim wchodziłem na przedmioty mojego wzrostu później wyższe i skakałem wolno przebierając nogami,ręce trzymałem rozpostarte ,czas opadania spowolniałem 3-krotnie,inne dzieci się dziwiły.Dlaczego skończyłem próby nie wiem ale utkwiło mi to w pamięci.

  42. Ampa Vatis
    Czer 26, 2012 @ 12:55:45

    Ciekawie ujęte.
    Wszystko polega na energii i tylko świadomość określa nasze ograniczenia.
    Też pamiętam stare czasy, pora by powróciły.

  43. Asia
    Czer 26, 2012 @ 11:27:46

    Hymm zawsze chciałam latac..:)))!! Martwi mnie tylko jeden fakt…moze jeszcze mało swojej mocy odkryłam i nie wierze do konca w swoją Boskość, bo zawsze gdy chce sie bardziej i bardziej rozwijać potrzebuje nauczyciela, który mnie pokieruje-nie umiem sama dojść do pewnych rzeczy, bo uważam że za mało wiem i za mało jeszcze rozumiem…Chyba nie dokonca pojmuje skali nadchodzących zmian skoro wciąż potrzeba mi człowieka wiedzącego „wiecej ” ode mnie po to ,by potwierdził ze ide w odpowiednim kierunku..
    Wszystko to co sie dzieje teraz jest mi naprawde ciężko ogarnąć umysłem…- latanie – w głębi duszy czuje ze jest to możliwe, bo wiem , że wszystko jest możliwe , ale z drugiej zaś strony czuje ,że bardzo cieżko bedzie przełamać stereotyp myślowy, gdy w koło tylu „zamknietych”na nowe osób ;(
    Prosze o wsparcie ,słowo otuchy i wasz punkt widzenia.. Tata parę dni temu polecił mi tę stronę ( a czekałam na nią już teraz wiem od bardzo dawna;) i choć wiele przeczytałam ksiązek dotyczących spraw duchych i wiele lat pogłębialam wiedze i starałam sie rozwiać , szukać swojej prawdy to dopiero dzieki tej stronie a przede wszytkim Krystal zaczęłam układać wszystkie informacje w całą kompletną ukłądankę 🙂
    Dziekuje CI Krystal za wspaniałe wypełnianie swojej misji!
    Życzę nam wszystkim wytrwania w wierze i jak najszybszego odnalezienia swojego zadania 🙂
    Z miłościa i światłem w sercu!
    Asia


    🙂 Kr

  44. bel
    Czer 26, 2012 @ 11:26:03

  45. Michalina
    Czer 26, 2012 @ 10:47:05

    Dziękuję Dajamanti 😀 Uwielbiam Twoje przekazy ❤

  46. Brat
    Czer 26, 2012 @ 10:06:16

    do Anka-skakanka

    tu możesz przez to zdjęcie połaczyć się ze środkiem góry Shasta

  47. Iwonka
    Czer 26, 2012 @ 09:59:47

    Wiem ze to nie na temat ,ale w niedziele kiedy wyszłam na taras żeby medytowac były czarne chmury i padało ,a po pól godzinie jak otworzyłam oczy niebo nademna było niebieskie ,a z lewej strony tarasu była przesliczna tęcza ,byłam zachwycona i łzy mi poleciały ze szczęścia :))))

  48. biograża
    Czer 26, 2012 @ 09:45:11

    Bedąc dzieckiem, marzyłam o podróżowaniu ciałem w przestrzeni. Unosiłam się i wirowałam. Leciałam w nieograniczoną przestrzeń. Może to nie była tylko fantazja, ale wnętrze mówiło do mnie – to możliwe.

  49. mary
    Czer 26, 2012 @ 09:36:03

    jakieś 15 – 18 lat temu/Boże, jak ten czas szybko leci!/byłam wręcz zafscynowana techniką latania w/g sposobu Roberta Monroe – słuchając dźwięków hemi-sync , doszłam nawet no 4-go etapu – ale wtedy pojawiły się dziwne bóle głowy i dostałam wewn. przekaz – aby to zostawić.Czy mozesz Dajamanti wypowiedzieć się na ten temat odnośnie propagowanych CD z nagraniami dźwieków hemi- sync?dziękuje i serdecznie cię pozdrawiam nasz aniołku .M.

    • Dajamanti
      Czer 26, 2012 @ 19:46:54

      Witaj Mary,

      Dźwięki „Hemi-Sync” w początkowych wersjach, miały służyć głównie zmianie świadomości i dojściu do głębokich obszarów umysłu. A samo dojście miało wywołać OOBE (Świadome wyjście poza ciało). Dzisiaj w bogatych źródłach, również internetowych, można znaleźć różne rodzaje tych zestawów częstotliwości dźwiękowych, które oprócz OOBE, mogą (według autorów) wywołać LD (świadome śnienie), oraz szereg innych stanów świadomości.

      Jednakże Moja Droga, większość autorów tych dźwięków, nigdy nie doświadczyła LD czy OOBE. Tworzą ją w oparciu o niskie lub spowolnione częstotliwości lub kopiują gotowe tunery dźwiękowe, wykorzystując cyfrowe syntezatory.

      Do czego zmierzam? Do tego, że słuchając dźwięków przeznaczonych do doświadczenia OOBE, nie zawsze możesz tego doświadczyć, choćbyś słuchała całymi godzinami dzień w dzień. Tutaj chodzi o Twoją intencję, czy jest czysta i prawa, czy zabrudzona wątpliwościami, oraz o przytomnym wykorzystaniu własnej świadomości. Świadomość może wielorako, zdefiniować te dźwięki.

      Z Mojego punktu widzenia, zestawy dźwięków „Hemi-Sync” w 14% są przydatne w takich technikach. Reszta zawsze zależy od Ciebie, czy przejmiesz świadomą władzę nad tym, czego chcesz doświadczyć, czy puścisz ster i bezskutecznie będziesz oczekiwała na to, że dźwięki same nakierują Twoją świadomość w danym kierunku, co już wiemy, iż raczej to drugie jest mało skutecznym procesem.

      Jeżeli nauczysz się naśladować swoją duszę, oraz słuchać swoich wysoko-wibracyjnych uczuć, wypraktykujesz w sobie tak zwane życie w prawdzie. A wtedy, kiedy będziesz chciała na przykład wyjść poza ciało, wystarczy iż przywołasz czystą intencję swojej istoty i tak się stanie.

      Słuchaj swoich uczuć, dźwięków natury, one zawsze wywołają w Tobie stany świadomości, które będą zgodne z tokiem ewolucji Twojej Istoty.

      Z Miłością.

    • zdzich
      Czer 26, 2012 @ 22:20:18

      Witaj
      Mój przyjaciel, parę lat temu, też słuchał tego typu dźwięków hemi-sync, nabawił się bólów głowy, żadne środki przeciwbólowe nie pomagały, dopiero jak zrobiłem seans ReiKi wszystko się unormowało.
      Pozdrawiam Miłością

  50. sylla118
    Czer 26, 2012 @ 08:09:53

    Fajny przekaz. od razu przypomniało mi się jak Ja kiedyś wychodziłam z mojego ciała. Nauczyłam się tej techniki przy medytacji, będąc na pograniczu świadomości i nieświadomości umysłu. czułam swoja dusze sama siebie i byłam świadoma co się ze mną dzieje. Pamiętam że leżałam na łózko i w pewnym momencie w takim lekkim stanie świadomości sobie pomyślałam, a gdyby tak się unieść. I mówisz i masz.. normalnie wyszłam z mojego ciała. Potem dość często i automatycznie mi to się przytrafiało. To takie wtedy było niewinne. Ale niestety przestrogi innych spowodowały że zaniechałam tego później. Teraz rozumiem jak mózg ludzki może człowieka zniewolić i ograniczyć.

    • Renata
      Czer 26, 2012 @ 18:11:48

      Ja też kilka lat temu weszłam w taki stan i odłączyłam się od ciała i znalazłam ponad nim, bardzo się przestraszyłam, że nie będę wiedziała jak wrócić do ciała i zaraz zawróciłam, ale wtedy odczułam ciało jako wibrującą energię, jak w nie wejrzałam głębiej zrozumiałam, że całe jest myślokształtem-iluzją, przez moment po prostu przestało istnieć a ja wciąż byłam świadoma wszystkiego, wszystko wokół mnie było przesycone energią Boga, odkurzacz stojący w rogu pokoju też!Już niedługo wyjście z ciała będzie dla nas prostą techniką, pozdrawiam.

      • Sabrina
        Czer 27, 2012 @ 02:23:31

        Zawsze mnie interesowało, jakie uczucie towarzyszy wyjściu z ciała. Ale kiedy miałam możliwość wyjścia z niego (podczas głębokiego relaksu), czułam, że „zaraz” to nastąpi, to od razu zaczęłam uruchamiać umysł, aby przywrócił ciało do „normy”. No… taki ze mnie cykor 😀 Bałam się ze nie wrócę… 🙂

  51. Weronika
    Czer 26, 2012 @ 06:45:41

    Pamiętam czas gdy było to łatwe i naturalne. A później pomyślałam że coś ze mną nie tak, bo wszyscy chodzą a ja unoszę się nad ziemią. I przestałam , bo chciałam być jak inni.

PRAWA AUTORSKIE Copyright (C) by Krystal Freeman 2010. Do wszystkich przeze mnie przetłumaczonych tekstów na tym blogu, chyba, że zaznaczono inaczej. Rozpowszechnianie moich tekstów jest dozwolone i mile widziane pod warunkiem podania linku do oryginalnego tekstu na moim blogu i bez zmian tekstu.
%d blogerów lubi to: