Ujawnienie w pierwszym kwartale 2017 roku?

.
Kobra, aktualizacja wydarzeń, 11 grudnia 2016
.

Usuwanie grupy Chimera trwa.  Weszliśmy w fazę ostatecznego usuwania istoty, Yaldabaoth i wszystkich pozostałych plazmowych bomb, Toplet.Proces ten osiągnął punkt, w którym Ruch Oporu może bardziej aktywnie interweniować w sytuacjach na powierzchni planety.  Agenci Oporu teraz robią to poprzez udzielanie taktycznego wsparcia dla operacji wyzwalających przed Wydarzeniem dla pozytywnych frakcji  wojskowych w Stanach Zjednoczonych, Rosji, Chinach, Indiach, Egipcie i kilku innych krajach. To wkrótce odzwierciedli się w poprawie sytuacji w Syrii, Iraku i na Ukrainie:

http://21stcenturywire.com/2016/12/06/breaking-aleppos-old-city-now-fully-liberated-by-saa-remaining-terrorists-in-retreat/
 .
http://www.zerohedge.com/news/2016-12-07/assad-verge-historic-victory-syrian-rebels-request-ceasefire
 .
 .
Niestety, podczas gdy Aleppo jest wyzwalane, Daesh najwyraźniej ponownie odbił inny ważny punkt wirowy w Palmyra, Syria:
 .
http://www.abc.net.au/news/2016-12-12/syrian-army-advances-as-rebels-face-death-or-surrender/8110820
 .
Wydaje się jednak, że Palmyra może wkrótce ponownie zostać wyzwolona:
 .
https://sputniknews.com/middleeast/201612111048431162-daesh-palmyra-syrian-army/
 .

Cicha wojna jest prowadzona pomiędzy pozytywnymi i negatywnymi frakcjami wojskowymi w kilku krajach wymienionych na początku tej aktualizacji. Ta wojna najczęściej odbywa się za pośrednictwem operacji wywiadu i kontrwywiadu, które nigdy nie przeciekają do ogólnej populacji.  Można powiedzieć, że wojskowi obecnie prowadzą wojnę, która faktycznie odbywa sie pomiędzy galaktycznymi siłami Światła po jednej stronie i sojuszem Chimery i Drakonów po drugiej stronie.  Kiedy ta wojna się zakończy i frakcje Światła wygrają, Opór  naciśnie guzik na Wydarzenie.Kabałowi udało się zinfiltrować struktury polityczne w niektórych krajach BRICSa, takich jak Brazylia i Indie.  Narendra Modi  wyraźnie nie działa na rzecz Światła, gdyż wypowiedział wojnę gotówce:

https://mishtalk.com/2016/11/27/cash-chaos-in-india-86-of-money-in-circulation-withdrawn-cash-still-king-in-japan/
 .
I teraz chce skonfiskować ludzkie złoto:
 .

http://www.zerohedge.com/news/2016-12-07/india-confiscates-gold-even-jewelry-raids-hidden-money

Jednak z drugiej strony kabał traci szybko na mocy, jak widać na tym zdjęciu:
 .
http://www.starshipearththebigpicture.com/2016/12/07/the-fall-of-the-cabal-proof-in-one-viral-photo/
 .
Innym dobrym znakiemwojny medialne kabała  przeciwko witrynom w postaci „Fake News” [fałszywych wiadomości].  To po prostu oznacza, że alternatywne media stały się na tyle silne, że oficjalne media zaczynają się bać nas i mocy prawdy, jaką dostarczamy.  Dlatego właśnie zawsze zachęcałem ludzi do zakładania własnych blogów i szerzenia prawdy jak najwięcej.  To czego potrzebujemy to wysokiej jakości śledczego dziennikarstwa, które można zobaczyć na stronach takich jak „Stillness in the Storm” lub „Veterans Today”, ale nie więcej takich blogów, które promują płaską Ziemię lub powrót Nibiru.
 .

Pomimo tego, co można przeczytać w niektórych innych alternatywnych miejscach, Putin nie jest agentem Rothschildów lub klonem i Erik Prince nie działa dla Światła.

Wiele grup pracuje za kulisami w celu zapewnienia kompletnego sukcesu Pełnego Ujawnienia. Źródła
Smoka podały, że „oni i inne grupy pracują naoficjalnym Ujawnieniem  w pierwszym kwartale 2017 roku„.   Na pytanie o opinię na temat tego czasu, Opór powiedział: nie możemy wypowiedzieć się na ten temat”, gdy Plejadianie powiedzieli „to jest możliwe”, a Syriusze powiedzieli prawdopodobnie potrwa to dłużej.  Dlatego pamiętajcie, że ten czas NIE jest moim oszacowaniem, kiedy nastąpi Przełom, ale kalkulacją  jednej z grup, z którymi współpracuję.  Chociaż generalnie protokół Oporu jest taki, aby nie publikować żadnych dat i oszacowań czasowych na tym blogu, zrobili wyjątek tym razem ze względów, których nie mogą jeszcze podać do publicznej wiadomości.
 .
 
Przed Ujawnieniem możesz uzyskać podstawową historię tajnych programów kosmicznych z tego wywiadu Corey’go Goode’a.  I nie, ja nie jestem Gonzalesem [jeden z informatorów, który spędził 20 lat na Marsie, Księżycu i w innych miejscach, pracując jako niewolnik dla kabała.  Został on przywrócony na Ziemię po 20 latach z powrotem do wieku chłopięcego, gdzie dla jego rodziny było to tylko 15 minut jego nieobecności.  Jeden z przykładów, jaką technologię posiada nazistowski kabał, chociaż w jego przypadku,  nie byli mu w stanie wymazać pamięci.  Fascynująca historia  z kilku wywiadów — kr]:
 .
https://sitsshow.blogspot.com/2016/12/transcript-fade-to-black-jimmy-church-with-corey-goode-the-ssp-and-interstellar-war-november-29th-2016.html#more
 .
Zwycięstwo Światła!
 .
Przetłumaczyła Krystal
 .
 http://2012portal.blogspot.com/2016/12/situation-update.html

89 komentarzy (+add yours?)

  1. gs
    Gru 23, 2016 @ 16:58:08

    Witam , chce sie podzielic moja tworczoscia…muzyka jest grana intuicyjnie i na strojeniu 432Hz https://www.youtube.com/channel/UCqAK_5BlEjxyK_J3zEsyYaQ/playlists

  2. woona
    Gru 21, 2016 @ 00:39:39

    Jedyny jezyk jakim powinnismy sie poslugiwac to nie esperanto, nie angielski a nawet nie polski. jezykiem jakim powinnismy sie porozumiewac jest jezyk milosci i ja sie chetnie go naucze.

  3. Rozsądna Anna
    Gru 20, 2016 @ 17:35:10

    Marianku dziękuję Ci pięknie ,takiego piękna dzisiaj mi było potrzeba, aby się wyłączyć chociaż na chwilę od tego całego rozgardiaszu w kraju i na świecie. 😀 ♥

  4. Marian
    Gru 20, 2016 @ 15:01:48

    Kochani zamiast się przekomarzać i ganić jeden drugiego usiądźcie pod drzewem w ogrodzie i posłuchajcie o czym spiewają ptaki polskie.

    POZDRAWIAM BARDZO CIEPLUTKO;-)
    Marian

    • krystal28
      Gru 20, 2016 @ 18:47:55

      Drogi Marianie, to cudowne ćwierkanie pozwoliło mi z powrotem łatwo zasnąć, gdy przebudziłam sie w środku nocy ❤

    • woona
      Gru 20, 2016 @ 21:01:03

      ja mam spiew ptakow w glowie 🙂

    • [opopo
      Gru 25, 2016 @ 13:30:26

      ptaki budza mnie co rano:)to jest jak ladowanie baterii na caly dzien i dzieki im za to:)czasem cwierkaja w srodku nocy:)mojej znajomej corka twierdzi ze nienawidzi ich bo ja budza:((((lepiej zeby odglosy karabinu ja budzily?:(masakra! mloda dziewczynka:((

  5. MajaWalia27
    Gru 20, 2016 @ 13:39:21

    Witajcie Kochani. Witaj Wspaniala Autorko tego bloga. Dziekuje ponownie Krystal za Twoja prace, bardzo szybkie,dokladne tlumaczenie tego co napisal Nasz Przyjaciel Kobra. Obserwuje ostatnio wydarzenia na swiecie, i mam wrazenie,ze troche zaczyna sie ‚gotowac’ – szczegolnie widac to w tak przelomowych momentach jak Brexit, czy wybory w USA, i choc Kobra pisze o tym,ze nadal sa to pewne rozgrywki polityczne, to przy tych wydarzeniach pojawiaja sie tak ciekawe aspekty- jak coraz WIEKSZE odzialywanie mediow altenatywnych i ich wplyw na polityke. To jest wbrew pozorom bardzo pozytywny sygnal. nawet ta wojna kabala z tym procesem za pomoca ‚fake news’ swiadczy o tym,ze ‚ciemni’ dostrzegaja fakt,ze ludzie nie do konca ufaja mainstreamowi-:). Z ostatnich wydarzen wylania sie potworna afera dotykajaca pedofilii- „pizzagate”. W bardzo dokladny sposb opisuje ja Dawic Wicock:

    http://kochanezdrowie.blogspot.co.uk/2016/12/kosmiczne-ujawnienie-najnowsze.html

    Pojawia sie w tym wszytkim mnostwo spekulacji i domyslow,ale sam fakt,ze ludzie czytaja o takiej mozliwosci, prawdopodobienstwie byc moze przygotuje masy na to jak potworna moze byc prawda dotyczace elit i tego co robia z dziecmi ( satatnistyczne rytualy,pedofilia,tortury, programy mind control takie jak ‚MONARCH’). Zagrozeniem w tym wszystkim moze byc proba wysmiania i ‚zamiecienia pod dywan ‚ tej afery jako ‚fake news’ i tym samym zdyskredytowanie portali alternatywnych. Mówi o tym miedzy innymi ten Pan (Andrzej Bazgier):

    http://kochanezdrowie.blogspot.co.uk/2016/12/pizzagate-horyzont-zdarzen-81.html

    Dzis Benjamin Fulford napisal ,ze nie zyje bardzo niebezpieczny czlowiek. Jeden z glownych czlonkow kabala i przywódca Opus Dei niejaki Javier Echevarria:

    zródla Pentagonu i CIA mówia,ze nie byla to smierc naturalna. Wedlug Bena z Bractwem Bialego Smoka skontaktowala sie Pani Clinton i Pan Obama, mówiac,ze to nie oni stoja za zamachem w Fukoshimie. Jest w tym raporcie takze niepotwierdzona informacja dotyczaca rodziny Rothschild i Rockefeller, a takze zapowiedz przyszych wresztowac kabalistów na wysokich stopniach wladzy. Wiec spokojnie nie jest w tym okresie przedsiwiatecznym. Nie mamy nadal informacji dotyczacej tego co sie dzieje z pracownikiem Swiatla Julianem Assange i to jest smutne,ale dopuki nie ma informacji tragicznej mozna domniemywac,ze On nadal zyje. Drugim zagatkowym faktem jest znikniecie Pana Sorosa, i choc niektórzy mówia,ze On nie zyje to zdaje sie Simon Parkes powiedzial,ze sie ukrywa.

    Z tego wszsytkiego, z tego kolazu informacyjnego mozna domniemywac,ze tak jak pisze nasz informator i Wojownik Swiatla Kobra DUZO sie dzieje ‚za kulisami’. Oby to doprowadzilo do efektu ‚sniegowej kuli’ i mnostwa ujawnien w nowym roku 2017 ,ktore beda prosta droga do ‚The EVENT’ tego zycze NAM WSZYSTKIM i calej planecie! Swiat pelnych nadzieii dla CIebie Krystal i dla WSZYSTKICH tu zagladajacych!!!

    P.S.
    Tak sobie piszecie o jezyku….ja mieszkam w Walii ale nauka angielskiego idzie mi tak sobie. Moja córcia lepiej mówi ode mnie, choc ucze sie i staram to akcent nadal mam fatalny:(….chcialabym bysmy kiedys mogli doswiadczac komunikacji telepatycznej….i te zawirowania z jezykami moglyby odejsc w sina dal. Na razie to niemozliwe. Ja porobuje sie uczyc francuskiego, i ten jezyk bardzo mi sie podoba…moze kiedys ludzie beda uczyli sie równiez polskiego-:)

  6. Krystyna11
    Gru 19, 2016 @ 22:52:00

    Widzę, że niechcący wywołałam wilka z lasu. Może to i dobrze o tym trochę porozmawiać.My Polacy w szczególności lubimy mieć swoją Prawdę.Każdy ma inne spojrzenie na jedną sprawę i każdy ma trochę racji.Gdyby nie umiejętność Krystal w posługiwaniu się językiem ang., i paru innych oddanych osób, nie mielibyśmy tych informacji i tego Bloga tutaj. Dzięki 🙂 Krystal.
    Parę podstawowych zwrotów oczywiście umiem i rozumiem, lecz to jest za mało, by rozumieć całość. O ile sobie przypominam, to Krystal niejednokrotnie upominała komentujących w tej sprawie. Ja tylko bardzo delikatnie zwróciłam uwagę i nie miałam intencji naruszać niczyjego ,,ego,, / bo to ono czuje się urażone/. Napisałam ,,było by miło,, a najważniejsza jest intencja, czy jest szczera , czy coś pod płaszczykiem przy okazji. 🙂
    Zastanawiam się, czemu przyciągnęłam taką dyskusję, pewnie to przypomnienie dla mnie, bo syn mój na moją prośbę wgrał mi , niedawno,,kurs nauki j. ąngielskiego,, Zamierzam poznać go bliżej, by móc sobiej poznawać, co mnie interesuje. Nie uchylam się przed nauką ,jest wiele dziedzin do poznawania i rozwijania synapsów w mózgu. :-), A angielskiego uczyłam się prawie 50 lat temu, Trochę pamiętam, lecz szkoła tego nie dała w tamtym czasie.

    Francuzi np. bardzo niechętnie uczą się obcych języków, a szczególnie angielskiego właśnie. My Polacy jadąc za granice kraju uczymy się tamtejszego języka, bo to raczej życiowa konieczność. A jak do nas przyjeżdżają obcokrajowcy szczególnie z tzw. Zachodu, to idzie im to bardzo opornie. W moim mieście są zakłady pracy, gdzie prawie tysiąc osób musiało nauczyć się języka angielskiego, jeśli chciały być tam zatrudnione /a to zwykła fabryka można tak określić/ Dyrekcja, nie porozumiewa się po polsku, tylko cala reszta, a personel techniczny ,to już biegle musi po angielsku rozmawiać. Coś to o nas mówi jednak, jak by nie było., o czymś to świadczy. W końcu w naszym kraju są i ciągną zyski.
    Jednak budzi to we mnie opór.

    Esperanto popieram, bo żaden kraj i język nie jest wywyższany ponad inne. Dwójka moich dzieci, w wieku młodzieńczym chodziła na taki podstawowy kurs w moim mieście.Niestety nie rozwinęli się w tym zakresie i niezbyt to rozpowszechnione jednak w mniejszych miejscowościach, a warunki życiowe też wtedy nam nie sprzyjały i inne priorytety wzięły górę.

    Dziękuję Krystal , że tak dzielnie nas wspierasz swoim Blogiem. Jestem Ci naprawdę wdzięczna. 🙂
    Życzę wszystkiego dobrego z okazji nadchodzących Świąt i spełnienia tego, nad czym pracujemy tutaj!
    Rychłego Wydarzenia i mnóstwo Światła i Miłości dla Ciebie Krystal i wszystkich , którzy dzielnie i z ufnością dotrzymują kroku ku lepszej przyszłości. dla nas wszystkich na Gai.
    Pozdrawiam wszystkich ciepło!

    • Leonarda Kolondra
      Gru 20, 2016 @ 17:38:49

      Witam cię Krystyno. Bardzo mi się podoba Twoja wypowiedz i ja też się pod nią podpisuję, jeśli pozwolisz 🙂

    • krystal28
      Gru 20, 2016 @ 18:40:35

      Dzięki, droga Krystyno, za Twój wpis przypominający o zasadach komentowania i miłe słowa. Mój komputer jest już ze starości baaardzo wolny i do moderowania komentarzy w większości używam telefonu, który nie pozwala na używanie wszystkich funkcji bloga i może dlatego czasami pewne rzeczy unikają mojej uwadze. Ponownie proszę wszystkich o opisywanie krótko zamieszczanych linków w jęz. POLSKIM.

      Życzę wszystkim Czytelnikom spokojnych, radosnych Świąt ❤

  7. Mr. Nie
    Gru 19, 2016 @ 17:04:03

    Michale!

    „Mr NIE, skoro miałeś czas napisać tak długi komentarz, to będziesz miał czas na naukę choćby kilku podstawowych zwrotów w jęz. angielskim.”

    Hmm…
    Michale, czy Ty przeczytałeś mój wpis uważnie?
    Brak czasu na naukę – jako powód nieznajomości języka obcego – podałem jako powód ogólny, dotyczący niektórych ludzi dorosłych, lecz mnie nie dotyczący, a dokładniej nie mający znaczenia żadnego, wynika to z tego co napisałem dalej.

    Ja nie zamierzam posługiwać się angielskim (i uczyć go) z INNYCH powodów, które wyczerpująco objaśniłem, w moim komentarzu, nie będę się powtarzał. Przeczytaj raz jeszcze dlaczego nie zamierzam posługiwać się angielskim, a potem się zastanów czy Twoja sugestia odnoście czasu ma jakikolwiek sens!

    Poza tym, z punktu widzenia logicznego, nie widzę związku pomiędzy czasem potrzebnym na napisanie paru zdań komentarza w internecie, a czasem jaki trzeba poświęcić na naukę „paru zwrotów w języku angielskim” – jak napisałeś.
    Władanie językiem obcym to nie znajomość paru zwrotów typu dziękuję, przepraszam, proszę, itp.
    Znając kilka podstawowych zwrotów NIE ZROZUMIESZ treści artykułu w języku obcym, podobnie jak umiejętność liczenia do 10 nie pozwoli rozwiązywać równań matematycznych, do tego trzeba ZNACZNIE więcej.

    A od tego zaczęła się cała kwestia i mój komentarz, czyli aby tłumaczyć wstawiane linki czy artykuły w komentarzach na polski i nie krytykować tych co nie znają języka.
    Według Ciebie znajomość paru zwrotów po angielsku zapewni zdolność poprawnego odczytania tych artykułów? Oczywiści, że NIE. Trzeba więc uczyć się kompleksowo, a na to potrzeba już BARDZO dużo czasu.

    Twoja porada więc jest BEZ sensu TAKŻE odnośnie samej przydatności znajomości podstawowych zwrotów, jak i „braku” mojego czasu.

    „O koszty nie musisz się bać, jest w sieci wiele darmowych tutoriali. No offence, ofc. (bez urazy, oczywiście)”

    No dzięki, dzięki Michale. Umiem wyszukiwać w sieci potrzebne mi materiały, ale ponownie napiszę – materiałów do nauki angielskiego wyszukiwać NIE zamierzam, bo tym językiem posługiwać się NIE zamierzam.

    „Weź proszę pod uwagę, że niektórzy nie mają nawet kilku minut, żeby bawić się w tłumaczenia”

    Jak to nie mają czasu Michale?
    Jak to – nie mają nawet kilku minut aby „bawić się w tłumaczenia” – jak napisałeś Michale? Przecież chwilę wcześniej miałeś dla mnie takie wspaniałe porady odnośnie gospodarowania czasem, że zawsze znajdę te parę minut na naukę angielskiego.

    A teraz nie masz już takich wspaniałych rad dla tych którzy zamieszczają obcojęzyczne materiały na polskojęzycznych stronach?

    Ja, i mi podobni, znajdziemy bez problemu czas na naukę angielskiego, według Ciebie, ale Ci którzy umieszczają obcojęzyczne materiały – już tego czasu nie znajdą na przetłumaczenie?
    Michale brak logiki w Twoim wpisie, brak konsekwencji!

    „…a muszą podzielić się informacją albo wstawiają anglojęzyczne linki…”

    Co to za „dzielenie” się informacją jeżeli mniej więcej połowa (średnio) z takiej informacji nie skorzysta, bo nie zna angielskiego? Poza tym, znów muszę się powtórzyć – jesteśmy na POLSKOJĘZYCZNEJ stronie, i wypada oraz należy pisać po polsku lub wstawiać tłumaczenia.

    Ale to odbieganie od tematu, przez to, że przeczytałeś mój wpis NIE UWAŻNIE!
    Ja nie ZAMIERZAM posługiwać się angielskim ani go uczyć, choćbyś mi Michale opłacił prywatnego nauczyciela dającego lekcje w moim domu. Cała więc Twoja wypowiedź do mnie skierowana jest bez sensu!

    Masz jakąś poradę dla siebie samego Michale odnośnie tego jak NIE zabierać innym ludziom czasu (mnie np.) przez swoje NIE logiczne wpisy, bo nie czytasz uważnie?
    Masz jakąś poradę dla mnie, jak odzyskać czas zmarnowany na odpisywanie Tobie, bo nie chciało Ci się przeczytać czegoś ze zrozumieniem?

    Ja mam poradę dla Ciebie.
    Zanim coś napiszesz, przeczytaj dokładnie.
    Zanim innym doradzać będziesz naukę języka obcego, naucz się czytać ze zrozumieniem po polsku
    (bo zakładam, że polski jest Twoim językiem ojczystym, więc powinieneś mieć to opanowane, szczególnie jeżeli zabrałeś się za języki obce, i jeszcze w tych sprawach doradzasz innym).

    Pozdrawiam Michale i także życzę miłego dnia 🙂

    • woona
      Gru 20, 2016 @ 14:46:15

      „Ja nie ZAMIERZAM posługiwać się angielskim ani go uczyć, ” no nie to nie ale przypominam ze w Polsce jako tako panuje demokracja czyli rzady wiekszosci. to ze ty nie masz zamiaru uczyc sie angielskiego to szkodzi tylko i wylacznie tobie. szpiedzy w obcym kraju nie znajacy jezyka to nie szpiedzy. musisz znac jezyk „wroga” jesli chcesz go pokonac.

      • Dorota
        Gru 20, 2016 @ 22:07:07

        A jak sie ma jezyk, wibracja milosci do szpiegowania i pokonywania kogos ?? No to szanujemy sie nawzajem w swojej roznorodnosci i akceptujemy czy dalej chcemy prowadzic walke ?? Ja tez jestem z angielskim bardzo mocno na bakier, zeby zrozumiec te teksty, szczegolnie ze sa tam informacje pisane jezykiem mocno technicznym ale moje podejście jest takie, ze jeśli informacja ma trafic do mnie to trafi, bo wszechswiat tak to zorganizuje , ze dotrze do mnie w sposób dla mnie zrozumialy 🙂 a skoro jest info w jezyku mi niezrozumialym uśmiecham sie i nie robie z tego wydumanego dramatu czy powinnam umiec jezyk angielski czy nie 😀 a juz szczegolnie czy sobie szkodze tym czy nie bo juz moja swiadomosc jest na tyle otwarta i wie, ze wszystko co do mnie przychodzi jest dla mnie najlepszym co moze przyjsc 😉 zycze wszystkim radosnych pelnych spokoju i miłości Świat, a Krystal jeszcze raz wielkie pokłony za jej wkład i zapał w tlumaczenia, bez zadnych wątpliwosci czy komus tym coś ułatwia 😉

  8. Halfdan Svart
    Gru 18, 2016 @ 16:24:45

    „Proszę o jak najczęstsze powielanie tego artykułu bądź linkowanie by wszyscy Polacy zobaczyli jak destabilizujący nasz kraj ma plan KOD. Można się spierać, można manifestować czy udzielać swoje poglądy, stać po jednej czy drugiej stronie ale nie można dopuścić do realizacji scenariusza z Ukrainy. Gdyby to się stało to każdy z nas na tym straci. (będąc przejazdem w Warszawie dostałem właśnie wydrukowaną taką instrukcję)”
    http://www.koniec-swiata.org/majdan-polsce-oto-musi-sie-stac/

    Miłość zwycięży!

    • Omstan
      Gru 19, 2016 @ 11:05:18

      To nie jest portal polityczny, dlatego proponuję abyś chazarskie rządy utrwalał gdzie indziej, np. w Izraelu.

      • woona
        Gru 19, 2016 @ 13:18:32

        hahahahah cx Omstanie z miloscia do ludzi pliz

      • Mr. Nie
        Gru 19, 2016 @ 17:28:37

        Omstan – nie zbywaj Halfdana Svarta w taki sposób!
        On, pisząc swój komentarz, wykazał się troską o Ojczyznę, o Polskę – i chwała Mu za to!

        Co do tego czy jest to portal polityczny czy nie jest – to bym nie wypowiadał się tak jednoznacznie. Spójrz o czym często mówi Kobra lub Simon – czy w ich „przekazach” nie ma polityki? Oczywiście – jest (i to sporo)!

        Poza tym – zganiłeś Halfdana odnoście politykierstwa, a sam Omstanie, ganiąc go, zrobiłeś to samo – czyli politykierstwo. Czyż nie napisałeś – „chazarskie rządy utrwalaj gdzie indziej, np. w Izraelu”?
        Dałeś przez to do zrozumienia, że jeżeli ktoś jest zaniepokojony rozróbami KODu, to według Ciebie utrwala obecną władzę w Polsce (bo taki jest kontekst), która to władza, jest według Ciebie Chazarska, i ma związek z Izraelem (chyba, że Cię źle zrozumiałem, krótkie i pojedyńcze zdania bywają mało precyzyjne).
        Przecież to politykierstwo czystej wody – a czepiasz się Halfdana! Tobie wolno – a jemu nie wolno?

        To i mnie wolno – obecnej władzy można wiele zarzucić, jednak jest wielka poprawa w porównaniu z poprzednią (do ideału wciąż daleko). Obecna władza i to co reprezentuje jest też beż żadnego porównania wobec tego co „reprezentuje” KOD. Czyli KOD kompletnie NIC nie reprezentuje.

        Domeną władzy ciemnych na tej planecie jest całkowite przejęcie systemu nie tylko ekonomicznego, religijnego, społecznego, edukacyjnego, energetycznego, itd. – ale także politycznego. Bez sprawowania kontroli nad polityką – ciemni nie mieliby takiej kontroli nad Ziemią i ludzkością. Jeżeli ktoś wykazuje troskę o negatywne wydarzenia w sferze politycznej – to wykazuje troskę o negatywne wydarzenia w matriksie.

        Było ostatnio trochę pisane na tym blogu o wyborach w USA oraz o protestach po zwycięstwie Trumpa, protesty KODu w Polsce – to odpowiednik takich protestów w USA. Dlaczego więc o tym nie wspomnieć, jeżeli ktoś jest szczerze zaniepokojony?

        Oczywiście, żeby jasne było – nie koncentrowałbym się na tym zanadto. Nie można spraw politycznych widzieć w oderwaniu od całej reszty zagadnień DUCHOWYCH i tego co dzieje się na Ziemi w szerokim kontekście. Inaczej, postrzeganie jest ograniczone i wyrywkowe (i wtedy faktycznie nie jest to taki blog – dla myślących TYLKO politycznie).

        Ale nie można też skupiać się na przykładowo Wydarzeniu samym w sobie w ODERWANIU od istniejącej sytuacji i aktualnych zdarzeń choćby politycznych (skrajność w drugą stronę).
        Wszystko się zazębia i łączy. Patrzmy szeroko.

        Co do tego co dzieje się w Polsce – jestem raczej spokojny, cokolwiek (prawie) się zdarzy. W miarę zbliżania się końca tego negatywnego systemu na Ziemi – będą (niestety) eskalować niektóre skrajności. Niektórzy ludzie (niestety) inaczej nie potrafią, i „muszą” przed nadejściem „końca” upodlić się jeszcze bardziej. Oni bronią starego systemu, taką podjęli decyzję.
        To bardzo przykre, ale mają wolną wolę, tak wybrali, niech więc „kto brudny – nadal się brudzi, a kto sprawiedliwy – niech nadal czyni sprawiedliwość, a kto święty – niech nadal się uświęca”.

        Gdyby natomiast udało się takim KODowcom eskalować sytuację w Polsce do już zbyt niebezpiecznych rozmiarów – zagrażających bezpieczeństwu Polaków i stabilności kraju – wtedy… zobaczymy co z tym fantem zrobić.
        Na głowę wejść sobie nie damy 🙂 !

        • Omstan
          Gru 25, 2016 @ 11:42:18

          Mogłeś skwitować to krótko: Halfdan i ja jesteśmy za PIS-em a ty przeciw i było by to właściwe. Dla wyjaśnienia nie jestem za KOD-em, PO czy N, ale to co mamy teraz to jest to, co M. Trojanowskiemu ok. 13 lat temu przepowiedziało w Indiach dwóch wróżbitów. W szczegóły nie chcieli wchodzić, ale ma to być dla Polski czarny okres. Wystarczy rozejrzeć się dokoła, by to dostrzec. Obejrzyj sobie na YT filmik z wizyty prezydenta Kaczyńskiego w Izraelu to dowiesz się o czyje interesy dba w Polsce Kalkstein, Singer i inni „prawdziwi Polacy” przechadzający się po Krakowskim Przedmieściu z pochodniami. Na ten wpis możesz nie odpowiadać, gdyż wyraziłem swoje zdanie i nie będę do tego tematu już wracał.

        • Mr. Nie
          Gru 25, 2016 @ 16:18:16

          Omstan
          „Mogłeś skwitować to krótko: Halfdan i ja jesteśmy za PIS-em a ty przeciw i było by to właściwe. ”
          Manipulujesz! Byłoby właściwe? Tylko w Twoim NIEWŁAŚCIWYM rozumieniu! Napisałem wyraźnie jak widzę obecną polską władzę – czyli, że jest poprawa w porównaniu z poprzednią, ale do ideału wciąż daleko, a Ty mi tu wypisujesz, że za kimś jestem, lub że jest za kimś Halfdan. Widzisz co chcesz wiedzieć, a widzisz błędnie!

          „Dla wyjaśnienia nie jestem za KOD-em”
          Wspaniale, że nie jesteś! Po co więc atakujesz ludzi którzy wyrażają swoje zaniepokojenie rozróbami KODowców? I sugerując, że jeżeli martwią ich takie rozróby KODu – to znaczy, że utrwalają Chazarów? Znaczy się – powinniśmy pozwolić KODowcom podpalić Polskę – aby nie utrwalać Chazarów z obecnej władzy (według Ciebie)?! Mistrzowska logika! Takie BŁĘDNE POJMOWANIE tego zagadnienia to MANIPULACJA, którą rozpowszechniasz! Nie podoba Ci się obecny rząd – to go krytykuj, ale NIE broń jednocześnie KODu, oddziel te dwie kwestie od siebie – bo inaczej sam strzelasz sobie w stopę (i nie tylko sobie). Nie powinieneś więc na wypowiedź Halfdana o KODzie odpowiadać, tylko OSOBNO napisać swoją krytykę obecnej polskiej władzy bez odniesień do KODu. Wtedy byłoby w porządku (do dalszej dyskusji), bo wtedy nie stanąłbyś jednocześnie za KODem. Jeżeli nie widzisz różnicy – to znaczy, że Twoje zachowanie jest INTENCJONALNE i nie dogadamy się…

          „to co mamy teraz to jest to, co… przepowiedziało dwóch wróżbitów… ma to być dla Polski czarny okres.”
          I czemu służyć ma ta informacja powyższa o przepowiedni? Przecież Ty sugerujesz, że „mamy teraz to co jest i będzie czarny okres dla Polski” – NIE z winy KODu i ich rozrób tylko z winy władzy obecnej. Jeżeli będzie „czarny okres” to dlatego, że KODowcy bronią starego systemu i nie potrafią oddać władzy i zaakceptować porażki w wyborach, a nie dlatego, że rządzi PiS!!! Widzisz różnicę? Czyli, według Ciebie środowiska związane z KODem Polską powinny rządzić do końca świata – żeby tylko nie było „czarnego okresu”, który spowodują, jeżeli przegrają wybory i będą musieli oddać władzę. Mistrzowska logika! A przepowiednie wszelkie to tylko scenariusze, które się mogą sprawdzić, ale NIE MUSZĄ! Od nas zależy wszystko.

          „Obejrzyj na YT filmik z wizyty prezydenta Kaczyńskiego w Izraelu to dowiesz się o czyje interesy dba w Polsce Kalkstein”
          Polityka to ZNACZNIE więcej niż filmik z youtube z jakiejś jednej wizyty. Ja będąc w Japonii zdejmuję buty przez wejściem do japońskiego domu – bo takie tam mają zwyczaje, co NIE znaczy, że staję się automatycznie Japończykiem! Rozumiesz metaforę? I trochę szacunku do Prezydenta, którego życie przerwano w tak dramatyczny sposób! Dziwne, skoro Prezydent – według Ciebie – służył Chazarom, to dlaczego skończył tak jak skończył? Widzisz sens w swoim rozumowaniu? Gdyby służył Chazarom (czyli NWO) – to by Go ochronili! A także po jego śmierci wybuchłaby wielka polityczna międzynarodowa afera – a tak się NIE stało! Nawet teraz – kiedy trwa WIELKA światowa nagonka polityczna przeciw Rosji – jakoś oficjalnie nikt Rosji nie oskarża o to co się stało! Bardzo dziwne – że tego Chazarzy przeciw Rosji nie wykorzystują, a robią co mogą aby znaleźć pretekst do wojny Rosją, aby ją zdyskredytować na arenie międzynarodowej, aby ją upokorzyć, oskarżyć o całe zło na świecie. Ale o Prezydencie Kaczyńskim i Jego śmierci – panuje ciekawa chazarska CISZA na świecie! Widzisz co chcesz widzieć! I Twoja wzmianka o Kalksteinie jest obrzydliwa! Diabeł mówi ludziom, że anioł to nie anioł – tylko właśnie diabeł taki jak on sam, aby się ludzie od anioła odwrócili. To tylko skrajna metafora aby najprościej pokazać jaka metoda tutaj została zastosowana, a którą Ty powielasz dalej. Niedługo dowiem się, że najwięksi wrogowie NWO – to są Chazarzy więc trzeba się od nich odwrócić. Bardzo sprytne, ale nie wszyscy się na takie sztuczki nabierają. Ty się nabieraj na co zechcesz. I jeszcze raz – aktualna władza w Polsce nie jest idealna, podobnie jak NIE był idealny Prezydent Kaczyński, jednak w porównaniu z prezydentem wywodzącym się ze środowisk KODu, który po Kaczyńskim bezpośrednio sprawował urząd, oraz w porównaniu z poprzednim rządem, który nie dawno był – to jest różnica OGROMNA!

          „Na ten wpis możesz nie odpowiadać, gdyż wyraziłem swoje zdanie i nie będę do tego tematu już wracał.”
          Mam nadzieję, że nie będziesz do tematu wracał, bo w Twoim teraz przypadku wygląda to tak jak zgodnie z powiedzeniem – im dalej w las, tym więcej drzew. Ja się czuję zniesmaczony bardzo czytając Twoją obraźliwą wypowiedź wobec tragicznie zmarłego Prezydenta Kaczyńskiego, którego nazywasz jakimś Kalksteinem wspierającym Chazarów (w domyśle NWO), oraz musząc na takie pomyje jakie wylałeś – odpowiadać. Skończ więc, bo ja polskiego Prezydenta, który skończył tak tragicznie – nie pozwolę tak perfidnie obrażać oraz manipulować całym obrazem sytuacji, także związanej z KODem i obecną władzą Polski – w kontekście całych zmian na Ziemi.
          „Prezydent gdzieś poleci i się wszystko zmieni” – tak Kaczyńskiemu wywróżył przyszłość przed 10.04.2010r człowiek, który po nim objął urząd, a który to człowiek związany jest z KODem dziś, którego to KODu Ty de facto bronisz.
          Jeszcze raz: nie podoba Ci się obecny rząd – to go krytykuj, ale NIE broń jednocześnie KODu, oddziel te dwie kwestie od siebie – bo inaczej sam strzelasz sobie w stopę. Jeżeli więc nie popierasz KODu naprawdę – to w ogóle nie powinieneś zabierać głosu pod wpisem Halfdana, który wyraził swoje słuszne zaniepokojenie, Ty jednak Go zaatakowałeś i nadal, mimo tego co Ci napisałem wcześniej – nie zmieniasz swej postawy.
          Więc jednak KODu bronisz, choć twierdzisz, że go nie popierasz, albo… Ty nie dostrzegasz bardzo prostych zależności przyczynowo – skutkowych i wynikających z nich postaw jakie należy przyjąć. Ale na to ostatnie to już ja nic nie poradzę. Krytykuj obecny rząd jeśli masz potrzebę, ale KOD oddziel od tego, bo inaczej to – wykonujesz tylko propagandową robotę dla nich, choć może wydaje Ci się, że jest odwrotnie. I patrz głębiej niż na powierzchowność jakiejś wizyty i wydumane kalksteiny, bo diabeł mówi, że anioł to diabeł.

      • tomkan
        Gru 24, 2016 @ 23:27:05

        Co by nie mówić złego na poprzednią władzę w Polsce to z pewnością nic dobrego o dzisiejszej powiedzieć nie można. Bez obrazy dla wszystkich i każdy ma swoje zdanie ale ja mam takie, że to fanatyk rządzi całą resztą a ta reszta jest bez jakichkolwiek kompetencji. Oczywiście są granice do których można pozwalać takiemu rządowi sprawować władze, czy one już zostały przekroczone? Tego się bardzo obawiam, że tak. Osobiście byłbym za tym żeby skończyła się ich kadencja ustawowo ale jeśli sprawy będą posuwać się jeszcze dalej w złym kierunku to trzeba powstrzymać taki twór.

        • Mr. Nie
          Gru 25, 2016 @ 16:25:34

          tomkan
          Modelowy wpis!
          I jeszcze ten „fanatyk” co to rządzi całą resztą… Dobre!
          Trumpa też zaraz będą tak określać…
          A Putina już dawno tak określają, i Orbana, i Asada i innych.
          Normalnie jakbym słuchał TVN24…

    • tomkan
      Gru 24, 2016 @ 23:30:44

      Jeśli widzisz gdzieś miłość w tej patii rządzącej to pozostaje mi tylko współczucie. I do Majdanu to raczej Tobie bliżej…

      • Mr. Nie
        Gru 26, 2016 @ 03:46:48

        „Jeśli widzisz gdzieś miłość w tej partii rządzącej to…”
        Nic nie wspominałem czy widzę miłość czy nie widzę w partii rządzącej.

        „…to pozostaje mi tylko współczucie”
        Gdyby ta miłość jednak u kogoś z tej „partii rządzącej” istniała, to ja znów nie widzę powodu do współczucia, tylko do radości. Bo miłość jest powodem do radości. A jak sprawdzić czy człowiek ma w sobie miłość i czy kieruje się nią w swoim życiu, to już jest zagadnienie do rozwiązania dla Ciebie, bo to Ty wspomniałeś o „widzeniu miłości” u ludzi, nie ja, więc nie będę tego rozważał. Odnoszę się tylko do tego co napisałeś.

        „I do Majdanu to raczej Tobie bliżej…”
        Do jakiego znowu Majdanu mi niby bliżej? Majdan w Polsce to by chcieli KODowcy zrobić eskalując swoje rozróby, a jeśli przeczytałeś moją wypowiedź uważnie – to ja KODu nie popieram!
        No chyba, że masz na myśli to, że lepiej aby środowiska związane z KODem rządziły Polską do końca świata, bo jak tracą władzę – to robią rozróby i chcą Majdanu. Więc trzeba – zgodnie z taką przewrotną logiką – popierać ich bezwarunkowo i zawsze, i na nich głosować, bo jak nie – to stracą władzę i zrobią Majdan. Wtedy, faktycznie – „bliżej” mi do Majdanu.
        Rozumując w ten sposób można napisać – że lepiej aby archonci kontrolowali i zniewalali ludzkość przez całą wieczność, bo jak tą kontrolą stracą, a ludzkość się z niewoli wyrwie, to w ramach zemsty archonci zrobić mogą ludzkości „ogólnoplanetarny Majdan” czyli jedną wielką rozróbę.
        Więc każdy kto chce wyzwolenia ludzkości spod kontroli archontów – to niby będzie odpowiedzialny za ich zemstę, czyli „ogólnoplanetarny Majdan”. No i fajnie, tak też można rozumować.
        Polacy też „powinni” w 1939 roku oddać Hitlerowi Gdańsk i wszystko czego chciał, i najlepiej zgodzić się od razu na rolę niewolników dla niemieckich nadludzi (zgodnie z filozofią państwową jaką Niemcy wtedy się kierowały), bo jak nie, to wojna będzie. A skoro Polacy się nie zgodzili, to według takiej logiki – winni byli wojny.
        Przykłady takiej odwróconej logiki – można mnożyć.
        Ale myśl sobie co tam chcesz gdzie i komu bliżej i kto co ma w sercu i rozważaj to potem logiką taką, inną, czy odwróconą…

  9. Krystyna11
    Gru 17, 2016 @ 23:02:17

    Piękne….! Może młodsi patrzą na to inaczej, ja chętnie posłucham takich nut. 🙂

    Modlitwa:

  10. Krystyna11
    Gru 17, 2016 @ 13:25:13

    Czytam komentarze i przyszła mi myśl, że Ci, którzy przesyłają angielskie linki na stronę Krystal, może by je jednak przetłumaczyli lub je trochę omówili swoimi słowami. Niestety nie każdy posługuje się tym językiem… 🙂 Było by miło! 🙂

    Miłego dnia!

    http://mykobitki.pl/to-mial-byc-zwykly-koncert-jennifer-lopez-teraz-zobacz-co-dzialo-sie-z-jej-suknia-po-minucie-wystepu/?r=236

    • woona
      Gru 17, 2016 @ 20:18:46

      nigdy nie jest za pozno na nauke jezykow obcych. poza tym nauka rozwija mozg c: tworza sie nowe polaczenia i takie tam

      • Mr. Nie
        Gru 18, 2016 @ 18:27:48

        Nie bądź arogancki i takie tam :).
        1. Na polskojęzycznej stronie internetowej możesz być pewnym tylko tego, że czytelnicy znają język polski. Równie dobrze ja mogę wkleić jakąś informację w języku esperanto (międzynarodowy) lub po przykładowo portugalsku – znasz te języki woona? Znasz wszystkie 6 tysięcy języków obecnie używanych? Ale nie przejmuj się – nauczysz się to i wytworzą Ci się nowe połączenia w mózgu, i po kilku miesiącach nauki zapoznasz się z zamieszczoną przeze mnie informacją. Jednak Krystyna11 wolałaby, zapewne, poznać jedynie tą określoną informację, i poznać szybko, a nie po kilku miesiącach zwłoki!

        2. Nie wszyscy Polacy (dzięki Bogu) znają i znać ZAMIERZAJĄ język angielski ponieważ NIE wszyscy ZGADZAJĄ się aby nadawać temu językowi RANGĘ międzynarodową (dzięki Bogu). Ja widzę jako język międzynarodowy esperanto, ponieważ nie faworyzuje, nie czyni uprzywilejowanym – ŻADNEGO narodu. I proszę mi nie pisać, że esperanto jest językiem „martwym”, a angielski „żywym”. Zrobiono eksperyment – malutkie dzieci nauczono TYLKO esperanto i obserwowano. Rezultat? Posługiwały się tak biegle tym językiem, że z czasem zaczęły TWORZYĆ własne konstrukcje słowne w esperanto, i tak oto język ten stawał się żywy. Wtedy eksperyment przerwano. W przeciągu jednego pokolenia, które miałoby esperanto w podstawówce (dodatkowo), gdyby to pokolenie dorosło – mielibyśmy żywy język.

        3. Nie wszyscy ludzie mają zdolności językowe aby się języków obcych uczyć (szczególnie dorosłym bywa ciężko), nie wszyscy mają też na to czas oraz pieniądze, co NIE znaczy, że powinni być pozbawieni dostępu do jakiejś informacji w obcym języku zawartej (językowy rasizm?). Sugerowanie więc obcej osobie takiej nauki – jest NIE NA MIEJSCU! Ktoś kto zamieszcza na polskojęzycznej stronie taką informację bez kilku słów wyjaśnienia lub całościowego tłumaczenia – jest ignorantem (wobec ludzi nie znających tego języka obcego) oraz leniem, któremu nie chce się przetłumaczyć, oraz wykazuje się pewnego rodzaju małostkowością – zdającą się sugerować popisywanie znajomością języka obcego (co jest żałosne samo w sobie).

        4. Kiedyś, za czasów PRLu, ja miałem w podstawówce obowiązkowy rosyjski, ponieważ ten język narzucono Polakom, jak i innym narodom będącym pod wpływem Moskwy – do obowiązkowej nauki. Dziś, dokładnie tak samo jak niegdyś, narzuca się Polakom, a także całemu prawie światu – do obowiązkowej nauki język angielski, który to jest dokładnie takim samym językiem OBCEGO, negatywnego imperium, jak kiedyś rosyjski. Wczoraj rosyjski, dziś angielski (wystarczy popatrzeć jak się dawne komuchy przefarbowały, kiedyś lgnęli do Moskwy i znali rosyjski, dziś lgną do Brukseli, Berlina, Waszyngtonu i znają angielski). W podstawówce nie uczyłem się narzuconego mi siłą języka (a byłem małym dzieckiem), to tym bardziej będąc dorosłym mężczyzną – nie będę uczył się narzucanego mi siłą (lub pod presją choćby medialną czy społeczną) – angielskiego!!!

        5. Ludzkość powinna mieć język międzynarodowy, ale w tej sprawie powinno być ogólnoświatowe porozumienie i referendum, a ja nigdy i nigdzie nie głosowałem w tej kwestii. Na angielski się nie zgadzam, bo to język który NARZUCA negatywne, anglosaskie, obce imperium. Dodatkowo uważam, że angielski jest dość prymitywnym (jeśli chodzi o konstrukcję) i zwyczajnie brzydkim językiem. Wobec języka choćby polskiego – angielski wypada jak Księżyc przy Słońcu. Księżyc też niby trochę świeci… Głosowałbym natomiast za esperanto. Jak się mamy dogadać wszyscy na tej planecie, to niech Anglicy i Amerykanie także się WYSILĄ i nauczą języka obcego! Czyli esperanto. Wtedy się dogadamy! A jak są zbyt leniwi – to ich problem.

        6. Nie ważne ile języków obcych zna człowiek, liczy się to co ma do powiedzenia. Ludzi znających dodatkowo angielski, niemiecki, francuski – nie brakuje. Ludzi znających po kilka języków – nie brakuje. Ważne jest to co mają do powiedzenia, a nie liczba sposobów w jakich mogą to przekazać (języków). Tłumacz się zawsze znajdzie. Człowiek mądry – rzadko. Był taki polski król – Michał Korybut Wiśniowiecki, znał on OSIEM języków obcych, a opisywano go następująco: „Mówił ośmiu językami, ale w żadnym z nich nie miał nic ciekawego do powiedzenia”. Ilu podobnych ludzi żyje dziś na Ziemi? Wielu! Ja wolę mój czas poświęcić na zdobywanie wiedzy i duchowej mądrości i jej przyswojenie, niż na naukę języków obcych, dla samej nauki. A większość wartościowych materiałów jest przetłumaczona, lub będzie. Bo można popaść w głupią skrajność i być jak ten król – poznać kilka języków obcych i zużyć na to KAWAŁ życia, i czasu już mało pozostanie lub w ogóle – na zdobycie wiedzy ZASADNICZEJ. I kim jest wtedy taki człowiek? Głupcem znającym kilka języków, niczym więcej jak głupcem! Jak napisałem – tłumacz się zawsze znajdzie, człowiek mający coś sensownego do przekazania – rzadko. Kwestia widzenia priorytetów.

        7. To skomplikowany temat, ale napiszę. Nauka angielskiego w czasach teraźniejszych i co ważne – posługiwanie się nim – oznacza w pewnym sensie nasze PRZYZWOLENIE (na poziomie woli i energetycznym) na ZAISTNIENIE świata anglojęzycznego pod wiodącą rolą imperium amerykańskiego.
        Posługiwanie się na coraz szerszą skalę językiem angielskim w Polsce i na świecie wypiera poszczególne języki narodowe i wspiera (także energetycznie) ciemną matrycę związaną z ideą świata anglojęzycznego i mającym się ze świata anglojęzycznego – wyłonić NWO. A ja wspierać takiej przyszłości nie zamierzam. Mojej energii i czasu nie oddam imperium amerykańskiemu, i językiem angielskim posługiwać się w życiu NIE będę, przynajmniej dopóki kraje anglojęzyczne tworzą negatywne światowe imperium i mają negatywne plany wobec reszty ludzkości. Zresztą w ogóle nie zamierzam się tym językiem posługiwać, ponieważ w tej kwestii zachwiana została „równowaga”, temat pominę. Podobnie jak za czasów PRLu nie posługiwałem się rosyjskim – aby nie wspierać negatywnej matrycy imperium sowieckiego (rosyjskojęzycznego), wtedy jednak równowaga nie została zachwiana.

        8. Nie popadajmy w jakieś durne kompleksy! Masa anglików czy amerykanów nie zna żadnego języka obcego – ale już ponad połowa (niestety) Polaków – zna język angielski. I to jest absolutnie chora, nienormalna, dysharmonijna, niesprawiedliwa sytuacja, że my zastępujemy własną kulturę – ich ANTYkulturą! To jest powolne wynarodowianie, niszczenie polskości, słowiańszczyzny, oraz duchowości w słowiańszczyźnie zawartej! To jest TAJNA WOJNA o naszego ducha!!! A za pokolenie czy dwa skończy się to tak jak w niektórych krajach skandynawskich, gdzie wielu RODOWITYCH szwedów czy norwegów rozmawia w domu między sobą po angielsku – zamiast we własnych językach. Już dziś szwedzkie dzieci lepiej posługują się angielskim niż szwedzkim, w wyniku czego szwedzki w końcu zaniknie. W ten sposób NISZCZY się RÓŻNORODNOŚĆ na Ziemi i pośród narodów. A różnorodność to nasze BOGACTWO. Cel jest taki – aby było tak na całym świecie. Jedna religia (ekologiczna zamiast wiary w Stwórcę), jeden język (imperium amerykańskiego), jeden rząd (światowy), jeden pieniądz (elektroniczny), jeden czip (pod skórę), jedno NWO. Skasowanie różnorodności ludzkości to warunek podstawowy dla ciemnych, aby na nowo mogli ukształtować człowieka, czyli przeprowadzić transhumanizm (zamienić człowieka w androida odciętego od duchowości). Nie można bowiem zapisać już zapisanej tablicy, najpierw trzeba ją wyczyścić (tabula rasa). Zjednoczenie ludzkości ma być nie poprzez wytarcie tablicy i zapisanie jej ciemną manipulacją, ale poprzez WZBOGACENIE aktualnej różnorodności w drodze duchowego rozwoju, wtedy pogodzić można wszelką różnorodność, dodając duchową mądrość i energię miłości i jednocześnie pozostając poszczególnymi narodami z własnymi językami, kulturami, tradycjami, rasami. Duchowość zjednoczy każdą różnorodność nie likwidując jej jednocześnie. Ciemni zaś muszą najpierw zniszczyć różnorodność, aby na bazie BRAKU wartości i PUSTKI wewnętrznej człowieka – zaszczepić mu dopiero tranhumaizm. Inaczej spotkają się z oporem wynikającym właśnie z wartości i różnorodności. Dlatego mamy „kryzys” migracyjny i dlatego mamy presję angielskiego, i tak dalej. Wszyscy i wszystko mają być wymieszane, aby stało się NICZYM, pustką.

        9. Jak tylko narody się dogadają w przyszłości i ustanowią wspólnym porozumieniem język esperanto jako międzynarodowy, i zostanie on wprowadzony do nauki w szkołach podstawowych na całym świecie (w USA i UK także) – to ja się chętnie i szybko nauczę płynnie esperanto i porozmawiam przykładowo z Amerykaninem czy Anglikiem w tym języku. A teraz jak mnie ktoś zapyta o coś po angielsku to mam tylko krótką odpowiedź dla niego: „Do you speak Polish?” (czy mówisz po polsku?), i na tym dyskusja się kończy, ponieważ:

        10. „Polacy nie gęsi, swój język mają!” A obcego NARZUCIĆ sobie NIE dadzą. Przynajmniej nie wszyscy. Ja NIE dam.

        11. Wiem, że znajomość angielskiego to – być może – lepsza praca, możliwość polepszenia bytu poprzez emigrację (czyli wynarodowienie, wycięcie drzewu korzenia), to możliwość bycia „fajnym”, że się możemy porozumieć przez przykładowo fejsa z człowiekiem z „drugiego końca” świata. Ale ja takich możliwości więc NIE chcę, jeżeli muszę zapłacić cenę przyzwolenia na to co opisałem wyżej. Będę więc miał gorszą pracę, emigrować za kasą nie zamierzam, bo korzeń jest częścią równie ważną mojego drzewa jak i liściasta korona (nie ma jednego bez drugiego), nie muszę też być „fajny”, a z fejsa nie korzystam, nie mam już nawet konta fikcyjnego (innego nie miałem), nie zaglądam tam już w ogóle od dawna. Zresztą po ostatniej cenzurze jaką stosuje fejs – NALEŻY się z tym portalem POŻEGNAĆ na zawsze!
        Idę swoją drogą i nikt nie będzie mi NICZEGO narzucał póki żyję.

        Ps.
        Niby temat języka obcego wydaje się „prosty” ale w dzisiejszym świecie – taki nie jest! Trzeba tylko szerzej myśleć, dostrzegać po co i dlaczego jest coś robione, narzucane, widzieć konsekwencje odległe czasem – i odpowiednio wcześnie reagować. Rusyfikacja = germanizacja = anglikanizacja = to wszystko ta sama moneta.
        Nie płynę bezmyślnie tam gdzie niesie fala, fala niesie tam gdzie JA chcę płynąć!
        Urządzam i kreuję świat jak zechcę, nie zasilam kreacji ciemnych.
        Powie ktoś, że ja postępuje „skrajnie”. Owszem – staram się! Ciemni i ich plany to skrajność, której może przeciwstawić się tylko podobna skrajność, tyle że przeciwnie do nich spolaryzowana.
        Nie bądźcie letnimi, bądźcie zimni albo gorący. To już nie te czasy, że można było pozwolić sobie w życiu na wygodę bycia letnimi, czyli nijakimi, zachowawczymi, dostosowującymi się do wiejącego wiatru, skądkolwiek wiał. Teraz tylko zimno, lub gorąco. Światło lub ciemność. Nie bądźcie letnimi w żadnej sprawie, bo każda sprawa prowadzi do określonego rezultatu, a czasu coraz mniej i podsumowanie nadchodzi!
        I przepraszam za mój „rozwlekły” styl, ale tak już mam, jestem „różnorodny” ;).

        • Michał
          Gru 19, 2016 @ 13:29:26

          Mr NIE, skoro miałeś/ aś czas napisać tak długi komentarz, to z pewnością będziesz miał/a czas na naukę choćby kilku podstawowych zwrotów w jęz. angielskim. O koszty nie musisz się bać, jest w sieci wiele darmowych tutoriali. No offence, ofc. (bez urazy, oczywiście) 🙂

          Weź proszę pod uwagę, że niektórzy nie mają nawet kilku minut, żeby bawić się w tłumaczenia, a chcą bądź muszą podzielić się informacją albo po prostu wstawiają anglojęzyczne linki, żeby uwiarygodnić swój wpis.

          Miłego dnia życzę 🙂

        • woona
          Gru 19, 2016 @ 17:23:16

          „esperanto (międzynarodowy)”, „aby nadawać temu językowi RANGĘ międzynarodową” to w koncu jaki jezyk jest miedzy narodowy? „stanowią wspólnym porozumieniem język esperanto jako międzynarodowy” a ja nie bede mowil w esperanto tak samo jak ty nie bedziesz mowil po angielsku i co mi zrobisz? „Idę swoją drogą i nikt nie będzie mi NICZEGO narzucał póki żyję.” ty mowiac o narzuceniu jezyka esperanto jako miedzynarodowy narzucasz wlasnie to cos. esperanto jest jezykiem sztucznym wymyslonym przez polaka (nudzilo mu sie?). moze zacznijmy mowic w klingonskim co? albo volkanskim? albo po lacinie ja nie wiem.

        • Oualander
          Gru 19, 2016 @ 20:50:47

          Michale, chyba nie zrozumiałeś, albo przeczytałeś powyższy komentarz bez zrozumienia, Mr Nie jest zwolennikiem esperanto (uniwersalnego otwartego języka) które z założenia nie narzuca swoich zwyczajów językowych tak jak to robią wszystkie pozostałe języki narodowościowe (nie uniwersalne, zamknięte). Osobiście wyznaję podobną życiową zasadę która brzmi następująco „żyj swoim własnym życiem” (nie kolegów, znajomych, przyjaciół, rodziny, partnerów, idoli, firmy w której pracujesz, ani nawet kraju w którym żyjesz) w przeciwnym wypadku nieświadomie staniesz się kukiełką, robotem, lub przysłowiową chorągiewką na wietrze.

        • Mr. Nie
          Gru 20, 2016 @ 05:56:06

          woona
          „„esperanto (międzynarodowy)”, „aby nadawać temu językowi RANGĘ międzynarodową”
          to w koncu jaki jezyk jest miedzy narodowy?”

          Taki woona jest język międzynarodowy – jaki sobie życzysz (dla Ciebie) i jaki wspierasz.
          Ty widzisz jako międzynarodowy angielski, a ja NIE widzę – uzasadniłem dlaczego. Ja jestem za esperanto (uzasadniłem dlaczego).

          „kiedy narody ustanowią wspólnym porozumieniem język esperanto jako międzynarodowy…”
          a ja (woona) nie będę mowil w esperanto tak samo jak ty nie bedziesz mowil po angielsku i co mi zrobisz?

          Esperanto NIE jest językiem narzuconym przez obce imperium, i jego ewentualne wprowadzenie szeroko jako międzynarodowy – nie niesie podobnych (i innych) zagrożeń, jakie opisywałem odnośnie angielskiego. Nie wiem więc dlaczego równasz te języki w jednym zdaniu, kiedy ich sytuacja jest ZUPEŁNIE inna. Hmm…
          Jeśli tak ŚWIADOMIE wybrałeś – to Twoja rzecz – rób co chcesz ze swoim życiem. Masz wolną wolę.
          Jaki świat wesprzesz swoimi wyborami (lub czemu się sprzeciwisz) – taki mieć będziesz (w ten czy inny sposób).
          Co Ci „zrobię”? Hmm… Ja Ci nic nie zrobię. Dziwaczne pytanie, na zasadzie: i co mi zrobisz? – kiedy nie założę czapki i odmrożę sobie uszy? To Twoje uszy, Twoje życie.
          Konsekwencje Twoich wyborów może coś Ci „zrobią”. A co Ci zrobią – to już temat do Twoich własnych rozmyślań. Pytanie więc kierujesz do nie właściwej osoby.
          Sam rozpoznawaj konsekwencje ścieżki po której tak świadomie kroczysz, najlepiej konsekwencje długofalowe, i na przestrzeni więcej niż jednego życia, ponieważ pewne procesy „społeczne” (jak anglikanizacja) trwają więcej czasu.
          Negatywne skutki podobnych procesów można niekiedy dostrzec dopiero w kolejnym życiu (jak się zaczną mocno ujawniać na świecie), co oczywiście nie zwalnia człowieka z odpowiedzialności w ŻADEN sposób – jeżeli przyłożył do czegoś podobnego rękę w poprzednim życiu!
          Konsekwencje więc będą tym większe (personalnie), im większa była świadomość u człowieka, że określona decyzja, wybór, zachowanie, sposób życia były negatywne. Im większa świadomość określonego wyboru, im człowiek więcej widzi możliwych negatywnych konsekwencji swojego zachowania, a mimo to podąża dalej taką drogą – tym większe konsekwencje.
          Ty kroczysz świadomie swoją drogą, po przeczytaniu co napisałem odnośnie angielskiego – śmiało, butnie, wyzywająco pytasz mnie co też Ci zrobię kiedy tak zdecydowałeś odnośnie języka obcego. Jesteś więc świadomy, a przy tym bardzo pewny siebie. No i „fajnie”, Twoja sprawa.
          Sam więc rozpoznawaj jaki świat współtworzysz dla siebie i innych teraz i w przyszłości dalszej, w następnej inkarnacji. Bo na takim świecie się urodzisz w przyszłym życiu, jaki teraz współtworzysz. Dziś „zdejmiesz czapkę” – w przyszłym życiu odmrozisz sobie uszy. A ja nic Ci robić nie będę… Już swoje zrobiłem (swoje napisałem).

          „Idę swoją drogą i nikt nie będzie mi NICZEGO narzucał póki żyję.” ty mowiac o narzuceniu jezyka esperanto jako miedzynarodowy narzucasz wlasnie esperanto

          Ja napisałem we własnym imieniu jaki język widzę jako międzynarodowy.
          Napisałem też, że powinno być referendum ogólnoświatowe w tej sprawie.
          Jak więc miałbym cokolwiek narzucać – skoro napisałem o referendum oraz ogólnoświatowym porozumieniu? Ludzie sami zdecydują, ale jak dotąd nie mieli tej szansy. Hmm…

          „esperanto jest jezykiem sztucznym, wymyślonym przez Polaka”

          Owszem jest językiem wymyślonym i sztucznym – i co z tego? To będzie język DODATKOWY dla ludzkości (czyli międzynarodowy), NIE zaś główny. Poszczególne narody pozostaną przy swoich językach narodowych, jako używanych na co dzień.
          Poza tym wyraźnie odniosłem się do takiego zarzutu pisząc o kwestii języka żywego i martwego, czyli o eksperymencie z małymi dziećmi.
          A tak na marginesie – to skąd wiesz jakie były początki tysięcy (może dziesiątek tysięcy?) języków w historii ludzkości? Co czyni język „wymyślonym” i „sztucznym”, a co nie wymyślonym i nie sztucznym?
          Każdy język miał jakiś początek, każdy został (w pewnym sensie) „wymyślony” przez człowieka, grupę ludzi, którzy tak zaczęli się porozumiewać, a potem już „poleciało”.
          Wspomniałem też, odnośnie eksperymentu, że w przeciągu jednego pokolenia mielibyśmy żywy język (esperanto), gdyby został on wprowadzony do szkół pods. na całym świecie. Szybko stałby się żywy (jak wszystkie inne w historii). Hmm…

          „moze zacznijmy mowic w klingonskim co? albo volkanskim? albo po lacinie ja nie wiem.”

          Jak Ty nie wiesz, to ja też nie wiem (czego chcesz).
          Przecież Ty chcesz angielskiego, dlaczego więc nagle rozważasz klingoński czy volkański? To jaki wreszcie chcesz? Za dużo holywudu 🙂 … Bez dalszego sensownego komentarza na powyższe, bo się nie da.

          To mój ostatni wpis odnośnie języka międzynarodowego, uważam, że temat jest wyczerpany, na tyle na ile można było o nim wspomnieć u Krystal. Poza tym, nie chcę się powtarzać i kręcić w kółko, a szczególnie odpowiadać na prowokacyjne wpisy, lub inne, wynikłe z nie uważnego czytania. W tym temacie już nie odpiszę.
          Dzięki Krystal za cierpliwość.

        • Mr. Nie
          Gru 20, 2016 @ 06:43:57

          woona
          Jednak coś dodam, to OSTATNI wpis bo ważne (z mojego punktu widzenia).

          Jakie są możliwe konsekwencje? Popuśćmy wodze fantazji!
          W przyszłym życiu urodzisz się w małej, biednej, zabitej dechami wiosce, w której żyć będzie 50 osób, kilka rodzin. Te 50 osób mówić będzie w jakimś języku XYZ, który jest na wymarciu, te 50 osób będzie ostatnimi ludźmi na Ziemi posługującymi się tym językiem, zaś na świecie królować będzie angielski, który wypierać będzie większość innych języków, podobnie jak Twój.
          Ty będziesz biedny jak mysz kościelna aby się angielskiego uczyć, lub nie będziesz miał wystarczających zdolności intelektualnych (przez chorobę przykładowo) aby się nauczyć. Lub inne okoliczności życiowe skutecznie Ci w tym przeszkodzą.
          Znać więc będziesz tylko język XYZ, i dogadać będziesz się mógł tylko z tymi 50 cioma osobami we własnej wiosce, w większości starcami. Będziecie jak dinozaury na wymarciu (fajnie?). Mimo starań, ani nie opuścisz wioski, ani nie poprawisz swojej sytuacji finansowej, ani się nie nauczysz angielskiego. Nie będziesz miał nawet do kogo się odezwać w życiu za bardzo.
          Efekt?
          W końcu zaczniesz przeklinać język angielski, że przez to, że jest tak rozpowszechniony i wyparł inne języki, zniszczył także Twój język i Twoją kulturę – Ty nie masz nawet z kim pogadać, że żyjesz odrzucony na uboczu świata.
          Karma już o to zadba, abyś odrobił tą lekcję i nie wyrwał się z sytuacji! I będziesz się zastanawiał – czym ja sobie na to zasłużyłem?…

          Że nie wspomnę już o tym, że wtedy, imperium amerykańskie (po zniszczeniu różnorodności, językowej także) może już wprowadzić na świecie NWO, dostaniesz więc po urodzeniu czipa pod skórę i będziesz niewolnikiem.

          Inne scenariusze konsekwencji sam sobie wyobraź, jest wiele możliwych. Ja tylko pokazałem sposób jak to zrobić. Masz więc odpowiedź na swoje butne pytanie – „co Ci zrobię?”. Ja nic, sam sobie zrobisz…

          Uff, teraz już temat jest wyczerpany! To tyle!

        • woona
          Gru 20, 2016 @ 21:12:02

          Bardzo fajnie mi sie z panem rozmawia. Mam jednak pewne zastrzezenia

          „W przyszłym życiu urodzisz się w małej wiosce, Karma już o to zadba, abyś odrobił tą lekcję i nie wyrwał się z sytuacji! ” Nie prosze Pana nie urodze sie. Mam wolna wole i moge wybrac. I zamiast archonckiego bialego swiatla i tunelu wybiore droge do domu. Poza tym jaka karma? Jest tylko Bog a my jestesmy Bogiem. Za co ja sam siebie mam karac? Karma to kolejny wymysl archontow zebysmy popadali w bledne kolo. Karma nie istnieje dla mnie a takze jest iluzja jak wiekszosc rzeczy tutaj. Jesli Pan wierzy w karme to ok Pana sprawa panskie zycie. ale niech mnie Pan nie pcha na swoja sciezke zycia. Jesli natomiast ja popchnalem Pana i kilka innych osob na swoja to ja bardzo przepraszam. Zaluje tego.

        • Mr. Nie
          Gru 21, 2016 @ 06:42:56

          woona
          Dalej ciągniesz… Dobrze, nie napisałeś już nic o języku międzynarodowym, tylko na inny temat, więc się na inny temat odniosę.
          Naczytałeś się woona paru rzeczy, którymi następnie manipulujesz dla swej wygody duchowej (lub dla zmanipulowania dyskusji, a więc także mnie)!

          „nie urodze sie. Mam wolna wole i moge wybrac”
          Wybrać to możesz TUTAJ I TERAZ na Ziemi jak żyć będziesz i jakich dokonywać wyborów. Następnie te wybory rodzą konsekwencje – które nadchodzą później i wynikają z poprzednich decyzji. Nie możesz więc robić czego zechcesz, a potem wybierać sobie czy się na nadejście konsekwencji godzisz, czy też nie! Łopatologicznie – kiedy dokonasz jakiegoś przestępstwa i zostaniesz aresztowany, to nie powiesz potem w Sądzie, że się nie zgadzasz na konsekwencje, i wybierasz sobie uwolnienie. Jedynie rozbawisz i zadrwisz z sędziego… Chcesz zadrwić z Wszechświata? Spróbuj!

          „zamiast archonckiego bialego swiatla i tunelu wybiore droge do domu”

          Doprawdy? Skoro jesteś tak oczytany w tych przekazach, to pamiętasz także zapewne informację, że narazie udaje się tylko KILKU duszom NA POKOLENIE wyrwać archontom po śmierci i odejść do prawdziwego duchowego Domu. Spodziewasz się, że Tobie się uda? Myślisz, że jesteś na już tak wysokim poziomie rozwoju, że dasz radę? Jesteś raczej, na poziomie średnim (co najwyżej), bez urazy. Gdyby to było takie proste – ludzie dawno by już w większości z Ziemi zwiali (szczególnie w czasach b. dawnych kiedy była wyższa duchowość i ludzie wiedzieli więcej o tych sprawach niż my teraz wiemy). Znów buta i pewność siebie przemawia przez Ciebie!
          Nawet nie znasz mechanizmu tej kontroli po śmierci, ale piszesz, że Tobie się uda ten mechanizm pokonać. Ja mam wielkie wątpliwości czy mi się uda, Ty odnośnie siebie ich nie masz. Podziwiam Cię w takim razie!
          Dusza musi mieć zapewne masę Światła w sobie, wysoko rozwiniętą świadomość, wielką wiedzę, oraz zakończone w większości ziemskie lekcje i brak większych konsekwencji swoich czynów do dalszego przerobienia – aby się wyrwać. Ale Ty się wyrwiesz, jak twierdzisz. Ty NIE masz pojęcia o czym mówisz, bez urazy!
          (pomijam kwestię, że tylko szczury uciekają z tonącego okrętu, okręt trzeba najpierw naprawić, a nie liczyć TYLKO na ucieczkę, ucieczka to absolutna ostateczność dla duszy odpowiedzialnej, choć można „uciec” i pomagać w uwolnieniu z zewnątrz, ale to wszystko inny temat, zresztą Ciebie raczej uwolnienie Ziemi by nie interesowało, tylko własna ucieczka)
          Dodatkowo, co ważne – to skąd wiesz, że jeśli by Ci się nawet jakimś cudem udało – to w duchowym Domu – przyjęliby Cię z otwartymi ramionami, jeżeli nie ukończyłeś nauki, nie ukształtowałeś wystarczająco swej „struktury”, nie wzniosłeś wystarczająco swej świadomości, nie pokończyłeś lekcji, nie rozwiązałeś wytworzonych przez siebie KONSEKWENCJI?! Szybko mógłbyś dostać „kopa” na powrót na Ziemię (tą nadal zarządzaną przez archontów, bo z takiej zwiałeś) aby wpierw zakończyć swoje sprawy i swoje lekcje, szczególnie te przez Ciebie samego spowodowane. Myślisz, że w duchowym domu przyjmują każdą duszę, na każdym etapie rozwoju? Nie przyjmują! Bo wtedy mieliby tam trochę PODOBNIE jak na Ziemi jest, to co to by były za Niebiosa? Dusza po śmierci ma te same wady co za życia, najpierw musi się oczyścić i wznieść wyżej aby się Bramy Niebios przed nią otwarły, aby tam „pasowała”. Mleko się rozlało, jesteśmy (dusze) na Ziemi i czy archonci są tutaj czy nie ma, trzeba dokończyć swoje sprawy. Uważaj! Pycha kroczy przed upadkiem.

          „Poza tym jaka karma? Jest tylko Bog a my jestesmy Bogiem. Za co ja sam siebie mam karac?”

          Karma to NIE kara, tylko konsekwencja naszych czynów. Akcja = reakcja. Jak włożysz rękę do ognia to efekt nie będzie karą, tylko konsekwencją (chyba że głupota miałaby być „ukarana”, to kwestia żonglerki słowami). Można uzyskać częściowe choćby unieważnienie karmy, ale trzeba spełnić jakieś wymagania (szeroki i indywidualny temat dla każdego). Powątpiewam czy podobne „odpuszczenie” spotkać może pyszałków i ludzi żyjących na zasadzie: hulaj dusza piekła nie ma (robię co zechcę – konsekwencji nie ma). Dusza tak rozumująca ma przed sobą – dłuuugą naukę, a nie powrót na SKRÓTY do domu (inaczej wszyscy byliby już dawno w Niebie)… Choć należy wierzyć w cuda – ale te spotykają tych ludzi, którzy z jakiegoś powodu zostali „wybrani” (dla nas narazie nie do zrozumienia) lub sobie zasłużyli jakoś (co nam nie sposób sprawdzić), lub po prostu nie by to cud – tylko dusza już dojrzała do zabrania (co też nam nie sposób sprawdzić) – wszystko jest indywidualne. Jak wrócisz na skróty przed tym nim będziesz ukształtowany, gotowy – to Cię na jeszcze większe skróty – odeślą z powrotem.
          Napisałeś odnośnie karmy – „po co ja miałbym siebie karać?” sugerując, że PANUJESZ nad tym. To ciekawe pytanie retoryczne, bo sugeruje, że Ty nigdy w swym życiu NIE cierpiałeś jak dotąd, a wszystko Ci się WSPANIALE układa i jesteś ogólnie przeszczęśliwym człowiekiem. Bo przecież gdybyś cierpiał kiedyś w swoim życiu – to powinieneś wtedy zadać sobie pytanie – „dlaczego ja cierpię? karam się za coś?”, i następnie: „nie będę się karał, więc wyłączam cierpienie, karmę moją, i wszystko ma się mi układać, jestem przeszczęśliwy od teraz”. Bo skoro masz takie moce, aby po śmierci się NIE KARAĆ (panować nad konsekwencjami, karmą) – jak to napisałeś, to teraz TEŻ MASZ te moce za życia, więc od razu wyłącz sobie wszelkie cierpienie już teraz, wszelkie konsekwencje. Więc jak – cierpiałeś? Cierpisz? Uruchomiłeś już swe moce? Korzystaj z nich nie tylko po drugiej stronie, ale i tutaj. Może ta moja podpowiedź skłoni Cię do przemyślenia swojej SYTUACJI, abyś się nie rozczarował po śmierci, odnośnie swoich faktycznych możliwości…
          Co do tego czy jesteśmy Bogiem, to myśl jak chcesz. Ja widzę to tak, że jestem Bożym stworzeniem (duszą), a nie Bogiem samym w sobie, to OGROMNA różnica. Jestem Bożym stworzeniem z WIELKIMI możliwościami i darami duchowymi, ale stworzeniem, a nie Nim. Mamy w sobie cząstkę Boga, którą On obdarował każdą duszę (największy Dar), ale Bóg to Bóg, a dusza to dusza. Podobnie kiedy zostaniesz ojcem, to Twoje dzieci będą miały cząstkę Ciebie w sobie (geny chociażby i inne połączenia duchowe między Wami) ale Twoje dzieci NIE będą Tobą, tylko sobą, oddzielnym życiem, choć mającym te same możliwości i naturę. Jednak dusze nie mają tych samych możliwości co Bóg, nawet wysokie Istoty Światła nie mają takich możliwości (zbliżonych nawet, to jest zresztą w ogóle poza dyskusją), a Natury Boga porównywać do natury duszy nie będziemy, bo Natura Boga to TAJEMNICA nie do pojęcia i rozpoznania dla nas (może kiedyś, jak się określona dusza wzniesie bardzo wysoko w rozwoju, to się jej Pan Bóg przedstawi i okaże jej swą Naturę, jeśli zechce, a my, teraz, nie powinniśmy nawet gdybać na ten temat, trochę pokory wobec Stwórcy).

          Teraz, kiedy napisałem o pokorze – poczułem Jego obecność 🙂 🙂 🙂

          Tak więc Bóg to Bóg, a dusze to dusze, czyli Jego stworzenia będące „oddzielnym”, indywidualnym, samoświadomym, nieśmiertelnym życiem, ja tak to widzę.
          Ale skoro masz się za Boga – Twoja sprawa. Niektórzy mają się za Napoleona czy Elvisa, dlaczego więc Ty nie miałbyś ogłosić się bogiem, nie Ty pierwszy zresztą, weźmy Kaligulę… To już nie pycha nawet, tylko szaleństwo… Jesteś bogiem woona – spraw proszę Wydarzenie, jak tylko to przeczytasz – przecież dasz radę…

          „Karma to kolejny wymysl archontow zebysmy popadali w bledne kolo.”

          Karma jest, owszem, przez archontów manipulowana, ale upraszczanie zagadnienia karmy, że jest tylko ich wymysłem – to uproszczenie nie zgodne z prawdą, za którym stoi prawdopodobnie szukanie duchowego wygodnictwa, czyli że nie ma karmy (konsekwencji), a jedynie jakieś złe siły robią nam na złość w życiu. Ale skoro jesteś w stanie pokonać archontów po śmierci i się wyrwać – to pokonasz ich też teraz za życia (aby Ci nie przeszkadzali w niczym) i się uszczęśliwisz pod każdym względem już dziś – do dzieła więc woona.
          Złe siły robią ludzkości „na złość” – owszem tak. Konsekwencje zaś przychodzą także swoją drogą. W całej tej fatalnej sytuacji na Ziemi, gdzie archonci manipulują czym mogą – to wciąż jednak dusze się uczą, a Ziemia jest szkołą (choć bardzo ciężką). Archonci to czynnik zakłócający ziemską szkołę, ale to wciąż szkoła w której nasza akcja = skutek. Będzie Ziemia szkołą spokojną, piękna i harmonijną gdy uda się archontów odsunąć od manipulowania nami, ale wciąż będzie szkołą z której nikt na skróty sobie nie wyjdzie (przenosząc się na wyższy, inny poziom duchowy, czy wracając do Domu), nim nie wzniesie wyżej swej istoty… Jednak to będzie zupełnie inna sytuacja, a życie na Ziemi wtedy, mimo że będzie szkołą nadal – będzie wspaniałe. Na tym się należy skupić, na pracy nad sobą, własnym wzniesieniu, poprawieniu sytuacji na Ziemi (uwolnienie ludzkości), a nie liczyć, że za życia robię co chcę, a po śmierci dam „drapaka” do Domu i wykiwam wszystkich (archontów też). Na to – prawdopodobnie – nie pozwolą Ci nie tylko archonci, ale i wyższe Świetliste Istoty duchowe stojące ponad nimi. Skrótów NIE ma i dotyczy to nie tylko Ziemi, ale generalnie dusz na podobnym poziomie rozwoju jak nasze we Wszechświecie. Nawet jak byłyby podróże kosmiczne i statkiem polecisz sobie na Marsa lub gdzie indziej, i tam umrzesz – to wrócisz do świata właściwego dla Twojego poziomu rozwoju aby „dokończyć”, czy to na Ziemię, czy gdzie indziej, ponieważ „konsekwencje” nie muszą znać ostatecznie pojęcia „przywiązania do miejsca”. Jeśli czynisz źle na Ziemi – czynisz źle całemu Wszechświatowi i choćby Ziemia już „nie istniała” to Wszechświat znajdzie miejsce odpowiednie abyś odebrał lekcje, których byłeś przyczyną. Nie ma sztuczek żadnych, nie ma skrótów.

          „Jesli Pan wierzy w karme to ok Pana sprawa ale niech mnie Pan nie pcha na swoja sciezke zycia”

          Wcześniej zadałeś mi prowokacyjne pytanie – „i co mi zrobisz?”, na co odpowiedziałem, że masz wolną wolę i sam sobie zrobisz konsekwencje, a mnie nic do tego.
          Teraz, dla odmiany, sugerujesz, że Cię pcham na jakąś ścieżkę.
          ZNÓW więc napiszę (zmuszasz mnie) – sam się pchasz gdzie zechcesz, masz wolną wolę. Mnie nie mieszaj do swoich wyborów! Ja mogę TYLKO napisać parę zdań, a co Ty z tym zrobisz – Twoja rzecz! Ile razy trzeba powtarzać tą samą treść byś zrozumiał woona, że sam decydujesz, sam robisz konsekwencje, i sam się pchasz na ścieżkę jaką chcesz?! Nie rozumiesz, czy udajesz, że nie rozumiesz? I po co ten „Pan”? Wcześniej się tak nie zwracałeś do mnie. Drwina z formy grzecznościowej? Ze mnie? Mnie to nie boli, żaden ze mnie Pan czy „pan”…

          „Jesli natomiast ja popchnalem Pana i kilka innych osob na swoja to ja bardzo przepraszam. Zaluje tego”

          Czy z moich wypowiedzi odniosłeś wrażenie, abym skłaniał się do Twojego postrzegania czegokolwiek? Przeczytaj całość jeszcze raz i odpowiedz sobie. Nie skłaniałem się, pozostawałem przy swoim cały czas! Czemu więc służyć ma powyższe zdanie?
          Rozumiem więc, że to Twoja „wyrafinowana” forma szyderstwa, cynizmu, okraszona udawanymi przeprosinami, nie mającymi powodu (przyczyny).
          Czy innych przekonałeś – nie wiem, piszę w swoim imieniu. Ale, gdybyś przekonał innych – przeprosiny także nie miałyby powodu, przyczyny – byłyby bezsensowne. Daj więc spokój z szyderstwami!

          Widziałem podobne sytuacje w dyskusjach. Kiedy komuś dyskutowanie NIE idzie, to kończy szyderstwem podobnym do Twojego woona, na zasadzie: „ty mnie nie przekonuj, ja swoje wiem, ja ciebie też nie przekonuję, jeśli jednak przekonałem innych (a może nawet i ciebie), to bardzo przepraszam, żałuję tego, poprawię się”.

          Kończąc księżniczko (bo chyba wcześniej pisałeś tutaj jako księżniczka – Princess Woona), to powiem tak, że każda prawdziwa księżniczka zna dobre maniery i wie kiedy zakończyć zabawę swoją, bo już nie wypada, i wie, że „milczenie jest złotem” – wie także, kiedy to przysłowie zastosować dla dobra ogólnego, nie zaś przedłużać dyskusję dla wydumanej zasady.

          Umówmy się więc po królewsku, że kończymy.
          Przychylam się też (bez szyderstw) do Twojej sugestii – Ty pozostajesz przy SWOIM, ja przy swoim i wszystko jest tak – jakby naszej rozmowy w ogóle nie było. Nikt nikogo nie przekonał i fajnie…

          PS.
          Wszystko co napisałem powyżej to jest MOJE postrzeganie i MOŻNA się z nim nie zgadzać. Nie uzurpuję sobie posiadania racji, ale też nie zamierzam dawać się przekonywać, że jest inaczej bo np. jakieś przekazy mówią inaczej. Swoje postrzeganie zmieniam w czasie kiedy „Wszechświat” uznaje, że jestem gotów i naprowadza mnie na odpowiednią informację, dlatego moją intencją NIE jest zaczynanie nowej dyskusji w powyższych tematach, szczególnie jeżeli ktoś chciałby właśnie usilnie przekonywać mnie do czegoś. Wspominam o tym – aby potencjalny chętny – nie tracił swojego czasu, choć szczere zaangażowanie i pozytywną intencję – zawsze doceniam. To po prostu moje widzenie, każdy może mieć własne. Odpisałem tylko woonie, to wszystko.

        • Dorota
          Gru 21, 2016 @ 13:48:38

          Drogi Mr.Nie , szanując w pełni każdą wypowiedż i absolutnie nie chcąc już drążyć tematu, dodam tylko jedno, że troche brak Ci konsekwencji, piszesz ze to juz ostatni post , po czym za chwilę piszesz nastepnego po czym kolejny z odpowiedzią a Woonie piszesz, że jako księżniczka ma znać zasady i nie odzywac się już więcej ??? to samo się tyczy tematów karmy, czy ona jest czy jej nie ma ? i czym jest w całej swej istocie oraz co będzie z nami pozniej po tzw śmierci ?? każdy z Was ma swoją teorie czy przekonania ale czy ktokolwiek z nas cokolwiek wie na pewno ???

        • woona
          Gru 21, 2016 @ 18:45:07

          „Wszystko co napisałem powyżej to jest MOJE postrzeganie i MOŻNA się z nim nie zgadzać. Nie uzurpuję sobie posiadania racji, ale też nie zamierzam dawać się przekonywać, że jest inaczej bo np. jakieś przekazy mówią inaczej. Swoje postrzeganie zmieniam w czasie kiedy „Wszechświat” uznaje, że jestem gotów i naprowadza mnie na odpowiednią informację, dlatego moją intencją NIE jest zaczynanie nowej dyskusji w powyższych tematach, ”

          A moze wszechswiat uznal ze jestes gotow i uzywajac mnie naprowadza cie na informacje? co rozumiesz pod slowem wszechswiat? poza tym ciagle rozdzielasz boga od tego co stworzyl. jakby tak przyjrzec sie czlowiekowi i dajmy na to krzeslu bardzo blisko to zobaczylibysmy atomy. nie widzielibysmy gdzie zaczyna sie czlowiek a konczy krzeslo. dlatego nie mozna oddzielac boga od stworzenia. pokaz mi boga. Pokaz mi jak wyglada. Jesli bog jest wszedzie to musi byc i w tobie. Nie ma oddzielenia.

          „Tak więc Bóg to Bóg, a dusze to dusze, czyli Jego stworzenia będące „oddzielnym”, indywidualnym, samoświadomym, nieśmiertelnym życiem, ja tak to widzę.” powiedz mi czemu oddzielasz sie od boga? uwazasz ze jestes „niegodny”? czemu wyzsze istoty mialyby mnie wykopac? Czy karzesz aktora za to ze zagral zlego? No chyba nie. wiec dlaczego uwazasz ze ktos lub cos ma mnie ukarac? Karma moze i istnieje ale tylko jesli obie strony sie na to zgodza. nie bylo szyderstwa a przeprosiny byly szczere.

        • Mr. Nie
          Gru 21, 2016 @ 19:02:04

          Dorota.
          „nie chcąc już drążyć tematu”
          Nie chcesz, a drążysz, choć zarzucasz to mnie (że odpisałem jeszcze), teraz Ty przedłużasz ten wątek, choć sporo czasu wcześniej można go było ŁADNIE zamknąć.

          „brak Ci konsekwencji, piszesz ze to juz ostatni post , po czym za chwilę piszesz nastepnego”
          Czepiasz się bez uzasadnienia! Napisałem, że to już mój ostatni post NA TEMAT języka międzynarodowego ponieważ uznałem temat za wyczerpany, dodałem NATYCHMIAST jeszcze jeden post o konsekwencjach i karmie (wioska z 50 mieszkańcami), ponieważ przyszło mi to do głowy CHWILĘ po wysłaniu poprzedniego. Ten drugi mój post, NIE był odpowiedzią na czyjąś wypowiedź (a więc przedłużaniem) – tylko uzupełnieniem mojej wypowiedzi poprzedniej, można i należy więc potraktować to jako JEDEN wpis, bo NIE było to przeciąganie dyskusji! WIDZISZ różnicę? Ja tak! Powyższa Twoja uwaga nie ma racji bytu Dorota!

          „…po czym kolejny z odpowiedzią”
          Następnie odpowiedziałem odnośnie wpisu, o wykiwaniu archontów po śmierci, ponieważ ten wpis NIE był (także) już o języku międzynarodowym (zaznaczyłem to wyraźnie), dotyczył czegoś innego, i WAŻNEGO! Uznałem (subiektywnie oczywiście!), że podobne postrzeganie takich zagadnień jest ZWODNICZE, szkodliwe, przepełnione pychą i warto zaproponować INNĄ perspektywę widzenia (dla DOBRA ludzi tak upraszczających to zagadnienie). Pół nocy siedziałem nad tą ostatnią wypowiedzią aby poskładać myśli – i naprawdę nie miałem na to ochoty! Myślisz, że sprawia mi radość, pisanie o sprawach fundamentalnych i „oczywistych” (tzn. powinny takie być, a jak widać NIE są)? Wolałbym się wyspać… A tym bardziej NIE chcę odpisywać na posty wynikające z NIE doczytania. Twoja wypowiedź – CZĘŚCIOWO także się w to wpisuje…

          „Woonie piszesz, że jako księżniczka ma znać zasady i nie odzywac się już więcej”
          Co do księżniczki woony, to nie zrozumiałaś moich intencji, dodatkowo NIE użyłem sformułowania „nie odzywać się już więcej”! Niestety ale Ty PROWOKUJESZ mnie teraz do nazwania spraw po IMIENIU i sprecyzowania o co chodziło w zdaniu „o księżniczce” – a ja tego NIE CHCĘ robić!!! Woona powinien sam wiedzieć. Czyli, że pora już zakończyć ZABAWĘ bo księżniczka zna dobre maniery, umiar, wie że „milczenie jest złotem”. I wie kiedy zakończyć ZABAWĘ (wyraz zabawa użyłem nie przypadkowo). Czasem trzeba przejść od mówienia do słuchania, od pisania – do czytania (nie czytania mnie, tylko książek, czyli zdobywania wiedzy), od wygłaszania „banałów” (w moim rozumieniu) o tym, że „ja sobie poradzę i ucieknę archontom po śmierci i wszystkich wykiwam” – do jednak przemyślenia, refleksji, poszukania w CISZY odpowiedzi, czy faktycznie dam radę, czy mi się to uda, i czy w ogóle właściwie w danym temacie rozumuję. Czyli zamiast mówić\pisać – poszukam w ciszy mądrości i odpowiedzi. Co mam jeszcze Ci napisać Dorota? Że ludzie szybciej mówią\piszą niż myślą? Że głoszą własną „filozofię życiową” ale wcześniej tego W OGÓLE nie przemyśleli? Że występują elementarne sprzeczności logiczne w tym co piszą? Nie prowokuj mnie już, nie ciągnij „za język”. Czasem należy pozwolić człowiekowi aby samemu na to wpadł (tylko naprowadzić), inaczej poczuje się ZBYT „zganiony” i dotknięty (co przyhamuje oczekiwany pozytywny rezultat)! Więc mój „styl” pisania wcale NIE jest aż taki ostry – mógłbym nazywać sprawy WPROST, ale wtedy rozbudowana duma (czy ego, a każdy je ma), spowodowałaby u większości ZAMKNIĘCIE się w sobie, otoczenie murem i wycofanie, a tego ja NIE chcę. Zostawmy więc już to. Jak widzisz – także w temacie „sposobu” dyskutowania ja nie postępuję przypadkowo, tylko metodycznie…

          „to samo się tyczy tematów karmy, czy ona jest czy jej nie ma? i czym jest w swej istocie oraz co będzie z nami po śmierci? każdy ma swoją teorie czy przekonania ale czy ktokolwiek z nas cokolwiek wie na pewno?”
          Zgadzam się z Tobą. Wyraźnie napisałem (nie doczytałaś chyba) w post scriptum, że to co napisałem wyżej to jest MOJE widzenie, że mogę się mylić, że nie uzurpuję sobie racji, przedstawiłem swój punkt widzenia. Jednak znów napiszę – że pewne sprawy należy czasem pominąć milczeniem i nie pisać wprost, a Ty znów prowokujesz mnie do doprecyzowania, że choć ja się mogę mylić, to jednak z punktu widzenia chociażby LOGIKI – mój wpis jest przynajmniej ZWARTY i uporządkowany, podparty głębokimi moimi przemyśleniami, w przeciwności do wpisu woony, który po prostu napisał podpierając się „przekazami” na zasadzie „ucieknę i już bo wszystko mi wolno, jestem Bogiem”… Różnica jest widoczna w podejściu, w sposobie rozumowania, w sposobie zdobywania, przyswajania i wprowadzania w życie duchowej mądrości.

          Nie chciałaś drążyć, ale BARDZO wydrążyłaś! Gdybym nie miał i nie chciał mieć dystansu – oceniłbym Twój wpis powyższy do mnie skierowany jako ATAK dla samego ataku, bo Ty jedynie napisałaś (subiektywnie) O SPOSOBIE dyskusji (moim sposobie), wyrażają dezaprobatę wobec mnie, a nie wnosząc nic do samej TREŚCI dyskusji. Ale w porządku, nie czuję się dotknięty, choć podobne zachowanie ja postrzegam jako zachowawcze, czyli „nie potrząsaj człowiekiem, bo jeszcze zacznie myśleć zbyt głęboko, jeszcze się przebudzi, zostaw, pogłaszcz delikatnie, niech śpi dalej”. Masz prawo do takiego podejścia…
          Twój wpis Dorota – nie przyniósł korzyści, ponieważ sięgnął do obszarów w dyskusji, które człowiek umiarkowany – pomija taktownie milczeniem, i jedynie sugeruje, aby drugiej strony nie zrazić za mocno. Ty wyciągnęłaś to na wierzch, choć i tak, nawet teraz, zatrzymałem się i NIE zrobiłem podsumowania pełnego, jakie mógłbym zrobić. Ja jestem człowiekiem konkretnym, uważam, że to CECHA, nie wada, nie przymilam się, nie głaskam dla zasady, ale i pewne rzeczy PRZEMILCZAM wciąż – staram się wypośrodkowywać. Może przyjdzie czas, że i przemilczać już przestanę (oby nie przyszedł)…
          Nie głaskam już więcej ludzi TYLKO, bo czasu już nie ma na głaskanie, sytuacja na Ziemi przyspiesza, i trzeba czasem potrząsnąć ludźmi, staram się robić to delikatnie, Ty zaś sprawiłaś teraz (paradoksalnie), że to potrząśnięcie jest mocniejsze…

          Do woona – szczerze pozdrawiam, mam nadzieję, że Cię nie uraziłem, ani nie zraziłem do niczego – w szczególności do własnych rozmyślań i poszukiwań dróg realizacji Twoich WIELKICH zamierzeń! Życzę Ci prawdziwej, OWOCNEJ drogi życiowej, która tak bardzo pozwoli Ci WZNIEŚĆ swego ducha – abyś mógł odejść do duchowego Domu po śmierci – bez żadnych komplikacji! Jeśli tego bardzo pragniesz, to uda Ci się to osiągnąć, nawet jeżeli będzie to znacznie trudniejsze, niż WYDAWAŁO się na początku…
          Ja też mam wielkie zamierzenia i cele (nie będę o nich pisał, to oddzielny temat), dlatego rozumiem Ciebie, i Twoje zamierzenia!
          Mam wielką nadzieję, że spotkam w życiu kogoś kto mną „potrząśnie” i pomoże mi ustabilizować moją ścieżkę do tych moich zamierzeń (to nie żadna ironia!!), że przekaże mi sposób myślenia, wiedzę, zasady, prawa, pouczy o możliwościach jakie mam. Przyjmę to wtedy z radością i pokorą i czekam na kogoś takiego, narazie sam szukam i wciąż analizuję, rozmyślam.
          Nie zrażaj się więc jeżeli spotykasz się z trochę innym spojrzeniem na zagadnienia, które Cię nurtują, bo to jest OKAZJA do tego by przysiąść i porozmyślać, nie zaś przeszkoda. „Potrząśnięcia” – to najlepsze okazje do refleksji…

          Dorota – miałaś zapewne inne intencje niż wywołanie dodatkowego „potrząśnięcia”, jednak fakt jest faktem, że wywołałaś. Nie można włożyć kolejnego kija do mrowiska i liczyć, że nie spowoduje zamieszania żadnego, kiedy poprzednio włożone kije dały takie właśnie zamieszanie…
          Intencje naszych działań czasem nie idą w parze z oczekiwanymi a uzyskanymi rezultatami, choć – być może – jesteśmy w stanie jednak te rezultaty przewidzieć…

        • Mr. Nie
          Gru 22, 2016 @ 03:24:19

          woona
          Humor Ci się wyostrza aż nie nadążam…
          woona, jesteś bogiem, a mnie – człowiekowi – zadajesz pytania?

          „A moze wszechswiat uznal ze jestes gotow i uzywajac mnie naprowadza cie na informacje?”
          Widzę, że żarty się Ciebie trzymają z powyższym pytaniem – stwierdzeniem, i całą resztą, więc widzę, że kontynuujesz ZABAWĘ swoją, szkoda, zaczyna ciekawić mnie kiedy wkroczy Krystal i to przerwie…
          Od kiedy to wszechświat „używa” boga do czegoś? Chyba jest odwrotnie? Jak więc jakiś tam „marny” wszechświat miałby używać boga takiego jak Ty, aby naprowadzić mnie – marnego człowieka – na jakiejś informacje? Musisz woona zdyscyplinować wszechświat! Co on sobie myśli!

          „co rozumiesz pod slowem wszechswiat?”
          Tam było w cudzysłowie słowo „Wszechświat”, cudzysłów jak wiesz – jakieś znaczenie ma, resztę można wywnioskować z kontekstu zdania.

          „rozdzielasz boga od tego co stworzyl”
          Chodzi Ci o boga, czy o Boga? Bo to różnica zasadnicza!
          Ja nie mam takiej MOCY aby rozdzielić Boga od czegokolwiek.
          A z czym związany jest ten czy inny bóg mnie już nie interesuje i nie wnikam, to Twoja domena.

          „jakby przyjrzec sie czlowiekowi i krzeslu blisko to zobaczylibysmy atomy, nie widzielibysmy gdzie zaczyna sie czlowiek a konczy krzeslo dlatego nie mozna oddzielac boga od stworzenia.”
          Bardzo głęboka myśl! I jeszcze to krzesło… Zanotuję!

          „pokaz mi boga. Pokaz mi jak wyglada.”
          Nie wiesz jak wygląda bóg? To spójrz w lustereczko księżniczko, to się dowiesz. Lustereczko powiedz przecie – kto jest najśmieszniejszym bogiem na świecie? Twierdzisz, że jesteś bogiem, a teraz pytasz jak wygląda bóg. No wiesz co – bóg i problemy z pamięcią, tego jeszcze nie grali…

          „Jesli bog jest wszedzie to musi byc i w tobie. Nie ma oddzielenia.”
          Dlaczego „JEŚLI jest wszędzie”? To nie wiesz gdzie jesteś nawet? Czy tu, czy tam, czy wszędzie? Nie wiesz jak wyglądasz, nie wiesz gdzie jesteś – kiepsko z Tobą, bóg woona się zupełnie pogubił!
          A we mnie – owszem – jest Bóg (Jego cząstka, pisałem o tym).

          „powiedz mi czemu oddzielasz sie od boga?”
          Nie znam Cię woona, nie widuję Cię, jestem więc oddzielony od boga faktycznie. O ja nieszczęsny chlip, chlip…

          „uwazasz ze jestes „niegodny” boga?”
          Mam szczerą nadzieję, że jestem niegodny boga – woona!

          „czemu wyzsze istoty mialyby mnie wykopac?”
          Nie wiem – zakopałeś się w piaskownicy – to może chcą Ci pomóc i Cię wykopać z powrotem na powierzchnię?
          Mnie nie pytaj, co ja mogę wiedzieć o sprawach boga takiego jak Ty…

          „Czy karzesz aktora za to ze zagral zlego?”
          Nie wiem, nie jestem producentem filmowym! Przykładowo Al Pacino zagrał złego w „Adwokacie diabła” całkiem nieźle, i dostał za to kasę całkiem niezłą – a kary żadnej!

          „dlaczego uwazasz ze ktos lub cos ma mnie ukarac?”
          Ciebie nikt nie „ukarze”, jesteś bogiem – zapomniałeś?

          „Karma moze i istnieje ale tylko jesli obie strony sie na to zgodza”
          Nie wiem co masz na myśli pisząc o „obu stronach” ale nie przejmuj się – NIE chcę wiedzieć. Jestem tylko człowiekiem i nie rozumiem wyższego sposobu myślenia takiego boga jak Ty.

          „nie bylo szyderstwa a przeprosiny byly szczere.”
          Oczywiście, że nie było. Teraz też piszesz szczerze i na poważnie tak jak i wtedy. Bo Ty wszystko traktujesz serio i obowiązkowo – taki już z Ciebie poważny bóg, a nie jakiś tam bóg – kpiarz.

          Jeszcze jakieś pytania? Spiesz się księżniczko, bo jak wkroczy Krystal – to koniec ZABAWY będzie (oby)! Choć ja jednak nie czuję się zbyt rozbawiony…

        • Dorota
          Gru 22, 2016 @ 08:48:09

          Mr.Nie bardzo sie ciesze ze Toba potrząsnelam:D pozdrawiam serdecznie :))))))))

        • woona
          Gru 22, 2016 @ 11:22:54

          Widze ze sie nie dogadamy ale nie szkodzi. Zycze Ci wszystkiego najlepszego na Twojej drodze zycia i obys odnalazl to czego szukasz jeszcze w tym zyciu.

    • woona
      Gru 17, 2016 @ 20:28:41

      link to pewnie wirus. ja nie klikam

  11. hanSolo
    Gru 17, 2016 @ 12:56:52

  12. Luke Skywalker
    Gru 16, 2016 @ 10:46:28

    Eliksir nieśmiertelności, broń przeciw NWO, niezawodny lek na wszystkie choroby, środek rozszerzający świadomość.
    http://www.ksiegawodnika.pl

  13. rafał
    Gru 16, 2016 @ 10:42:59

    witam serdecznie wszystkich.co jakis czas obserwuje ta strone.i mam nadzieje ze w koncu te zmiany na lepsze nadejdą.mam dosc tych ciemnych sił które niszczą naszą planete i nas samych.chciałbym żeby w koncu te wojny na swiecie,głód,dominacja pieniedzą nad ludzmi itd. zeby to sie skonczylo.przeciez my wszyscy jestesmy jedną wielka rodziną,niepowinnismy sie krzywdzić.niech to sie skonczy w koncu.wczesniej czekalem na 21.12.2012 i kazdy mial nadzieje ze cos sie wydarzy.teraz czekam na nowy rok 2017,oby w koncu stalo sie cos pozytywnego,i zeby zaszokowało ludzi.niech nadejda zmiany.
    pozdrawiam wszystkich oraz osoby prowadzace ta stronę.

    • woona
      Gru 16, 2016 @ 19:56:24

      „wczesniej czekalem na 21.12.2012 i kazdy mial nadzieje ze cos sie wydarzy.teraz czekam na nowy rok 2017” gdyby wszyscy czekali tak jak ty to zloty wiek by nie nadszedl. wez sie do roboty. badz lepszy dawaj z serca wizualizuj zloty wiek. nie czekaj.

  14. Artur
    Gru 16, 2016 @ 00:26:18

    transformacja 2012, 2013, 2014, 2015, 2016, 2017… error

    • Dawid56
      Gru 16, 2016 @ 16:53:48

      Artur możesz mieć rację dlatego ,że de facto po 2017 żadne daty nie istnieją, bo żadne nie są już wiarygodne.

    • woona
      Gru 16, 2016 @ 19:56:51

      nie czekaj na zmiany. zmien sie a zmieni sie twoj swiat.

  15. woona
    Gru 15, 2016 @ 18:25:53

    http://in5d.com/what-does-the-law-of-ones-harvest-really-mean/

    The central character in the Law of One is Ra. Ra is a “sun god” and is also known as Amon (Amen) Ra. According to Robert Morning Sky’s research, the Ra lineage eventually became the Rockefellers (Ra-Ka-Pharoahs) and the and Rothschild (RA-KA-M = RA-KAM = RA-Shield = Rothschild) families.

    How much do you trust the RA-kefellers and the RA-thschild families?

    How much do you trust Ra?

    In the Sumerian texts, Ra is known as Marduk, Enki’s first born son (sun). The etymology of Marduk is as follows: MAR (MR = son of ) DUK (dog – Sirius). Marduk, the “sun” of a Sirian god, is literally a son of a bitch!

    In chapter 8 of the 14 Tablets of Enki, it is stated, “At the first harvest there is a celebration and the two twin earthling men make their offerings to the kings two sons.”

    No matter which origin you choose, Ra will always be a false “god” and is by no means, the infinite creator source who stands in the light of truth and love.

    Jak bardzo ufacie RA?

  16. woona
    Gru 15, 2016 @ 18:00:16

    http://in5d.com/which-star-system-did-you-originate-from/

    A Ty z jakiego systemu gwiezdnego jestes? Mi wyszlo ze z plejad

    • Marian
      Gru 16, 2016 @ 15:36:55

      Jak to wyliczyłaś bo przeglądając tę stronę nie znalazłem żadnych wskazówek co do pochodzenia istot tylko cechy jakie one posiadają żadnych wsakzań

  17. furia81
    Gru 15, 2016 @ 12:01:20

    Ujawnienie / Wydarzenie miało być na koniec 2016 a teraz juz w 1 kwartale 2017 ?

    • krystal28
      Gru 15, 2016 @ 17:02:08

      „Ujawnienie / Wydarzenie miało być na koniec 2016”

      — Furio, proszę, abyś znalazła i podała nam konkretny link z tego bloga odzwierciedlający to stwierdzenie, dzięki

      • Marian
        Gru 15, 2016 @ 19:51:40

        Witajcie jeszcze nie spotkałem na żadnym blogu aby koniec roku 2016 był związany z wydażeniem tudzież z ujawnieniem.Niech każdy popatrzy we własne wnątrze i sobie odpowie sam czy jest gotów/a na totalne zmainy.

      • furia81
        Gru 17, 2016 @ 16:33:38

        Coś pokręciłam ?Można z Tobą gdzieś porozmawiać na priv ? czy tylko w komentarzach ? 🙂

    • Dawid56
      Gru 15, 2016 @ 20:16:22

      Myślę że nikt z nas nie chce jakichkolwiek kataklizmów czy zmian nachylenia osi Ziemi czy przebiegunowania-to nie o to chodzi.To ma być zmiana Świadomości i przenikanie wymiarów duchowych i fizycznych. Trzeba wziąć po uwagę to że jest nas ponad 7000 000 000 i te siedem miliardów mieszkańców Ziemi musi wejść w inny „wymiar duchowy” po prostu się dostroić .Właśnie to jest najtrudniejsze -dostrojenie swoich wibracji do wibracji Ziemi.

      • Dorota
        Gru 16, 2016 @ 15:30:46

        No właśnie Dawidzie masz pełną rację , że w tym wszystkim chodzi wyłącznie o zmianę świadomości u ludzi, a często tu zaglądając i czytając komentarze, odnosze wrażenie że połowa czeka na cud, trzęsienie ziemi albo co tam jeszcze sobie wymysliła, ocean składa się z kropli a kropla tworzy ocean , więc niech każdy będzie tą kroplą w codziennej pracy z samym sobą, niech będzie miłością i radościa dla siebie a automatycznie zmieni sie też odbiór innych osób i otaczających nas zdarzeń, naszych reakcji, odczuć i uczuć do otaczającego nas świata, czepianie się dat że 2012 czy 2016, przecież to się wszystko wydarza tylko na tak subtelnych energiach, który człowiek w codzienności nie odczuje na ciele jak np pacnięcie w łeb z bejsbola, a energetyka zmienia się z dnia na dzień i odczujesz to wtedy kiedy naprawdę poświęcasz sobie czas na zmianę całego swojego jestestwa, ja często powtarzam, że w „duchowości” jest na odwrót niz w naszym zyciu tym tu i teraz i ciężko na początku jest głowie to zaakceptować że trzeba zaufać w słowa pochodzące od nieznanych osób i przyjąć pewne rzeczy jako niemacalne, których nie potwierdzimy twardymi dowodami aż powoli dochodzi sie swojej prawdy, część dalej rezonuje, część już omijasz ale jak słuchasz siebie to wiesz co dla Ciebie a co nie, prawda jest jak d… 😉 każdy ma swoją, ale jedno jest wspólne : żyć w wibracjach miłości do siebie i otaczającego świata.
        I im więcej nas tutaj tym szybciej to pójdzie, „masa krytyczna” zostanie osiągnięta i jesteśmy w domu 😀

  18. Alan
    Gru 14, 2016 @ 23:36:18

    Witam
    Życzę Wszystkim i sobie- żeby ten pierwszy kwartał 2017 roku przyniósł tak przez wielu oczekiwane pozytywne zmiany.
    Alan

  19. woona
    Gru 14, 2016 @ 21:12:11

    JAM JEST JEDNOŚCIĄ Z BOGIEM – JAM JEST KTÓRY JAM JEST.

    Wszystke Siły Niebios stoją teraz w gotowości a ja wysyłam do Wszechświata sygnał do działania, przywołujący mych oświeconych braci i sióstr aby przyszli i pomogli mi w tym momencie transformacji. Kosmiczny dźwięk mego zawołania rozbrzmiewa we wszystkich wymiarach, a odpowiedź nadchodzi ze wszystkich zakątków Kosmosu.

    Widzę świetlną Obecność Legionów Boskich Istot schodzących do atmosfery Ziemi. Zajmują oni strategiczne pozycje nad planetą i zaczynają formować wpanialy krąg Światła stojąc ramię w ramię.

    Jako Jedna Świadomość, Jeden Święty Oddech, Jedno Bicie Serca, Jedna Energia i Wibracja Czystej Boskiej Miłości, Istoty Światła wdychają do swych Płomieni Serca, prosto z Serca Boga, najintensywniejsze częstotliwości 5-Wymiarowego Krystalicznego Słonecznego Fioletowego Płomienia Boskiej Nieskończonej Doskonałości, którą ludzkość jest zdolna wytrzymać na komórkowym poziomie.

    Obecnie Pracownicy Światła na Ziemi przygotowują się aby być otwartym portalem, przez który ten Boski Dar Fioletowego Płomienia zamanifestuje się (przejawi się) na świecie.

    Poprzez Obecność JAM JEST każdego człowieka, Potrójny Płomień płonący w ich sercach powiększa się coraz bardziej aż otacza (spowija) ich fizyczne, eteryczne, mentalne i emocjonalne ciało. W Jedności doświadczamy pięknego Niebieskiego Płomienia, płonącego przez naszą lewą półkulę mózgu i lewą część ciała. Jest to męską biegunowość Boga pulsującego Boską Mocą, Wolą i Władzą naszego Ojca i Jego Boską Pierwszą Przyczyną Perfekcji.

    W Jedności doświadczamy pięknego Różowego Płomienia płonącego przez naszą prawa półkulę mózgu i prawą część ciała. Jest to żeńska biegunowość Boga pulsującego Boską Miłością, Uwielbieniem i Poszanowaniem Życia naszej Boskiej Matki, Ducha Świętego.

    Gdy zupełnie NOWE częstotliwości Męskich i Żeńskich Biegunowości Boga są w nas zrównoważone, doświadczamy wznoszenia pomiędzy tymi Świętymi Płomieniami: Żółto-Złotym Płomieniem reprezentującym Synów i Córek Boga pulsujących w Świadomości Chrystusowej, a Boską Mądrością i Oświeceniem naszej Obecności JAM JEST. Jako JEDEN afirmujemy:

    Jestem teraz spowity świeżo-aktywowanym 5-wymiarowym Krystalicznym Słonecznym Wiecznym Zwycięskim Potrójnym Płomieniem.
    Poprzez ten Święty Płomień, Jam Jest pełny ekspresji mojej Obecności JAM JEST tu i teraz w świecie formy.

    Afirmuję teraz swą Ścieżkę Życia

    Pamiętam kim jestem i kocham i szanuję siebie jako Ukochane Dziecko Boga.

    Jestem otoczony niezwyciężona ochroną Boskiego Światła i Miłości podczas wszystkich mych ziemskich doświadczeń.

    Przejawiam doskonałość w mym fizycznym, eterycznym, mentalnym i emocjonalnym ciele. JAM JEST pełen życia, zdrowy i wiecznie młody.

    Boska Miłość nieustannie płynie przez Płomień mego Serca. Tworzę cudowne i pełne miłości związki w każdym aspekcie mego życia.

    Spełniam swój Boski Cel i powód Istnienia.
    Jestem nagradzany finansowo i twórczo w swojej pracy. Dzień po dniu jestem otwarty i wrażliwy (chłonny) na Nieskończony Przepływ Boskiej Obfitości. Jestem finansowo WOLNY!

    Osiągam swój najwyższy Boski Potencjał we wszystkich swych doświadczeniach jako syn lub córka, kobieta lub mężczyzna, żona lub mąż matka lub ojciec, babcia lub dziadek, krewny, przyjaciel, współpracownik, nauczyciel, zarządca Ziemi, Pracownik Światła i Współtwórca Nieba na Ziemi.

    JAM JEST przedstawicielem Boskiego Życia Rodzinnego włączacjąc swe miejsce w Ludzkiej Rodzinie.

    Me serce jest otwartymi wrotami, przez które napływa Nieskończone Światło Boskiej Miłości, Wieczny Pokój, Dostatek, Mądrość, Oświecenie, Harmonia, Równowaga, Szczęście i Radość.

    Poprzez moje myśli, uczucia, słowa, działania, wspomnienia i przekonania JAM JEST żywym przykładem Boskiej Miłości, Prawdy, Prawości, Uczciwości, Tolerancji, Akceptacji i Poszanowania CAŁEGO życia.

    Mam szczery i otwarty kontakt z każdą napotkaną osobą. Jestem pełnym współczucia i troskliwym słuchaczem.

    Nieustannie pytam o przewodnictwo mej Obecności JAM JEST i otrzymuję informacje i realne (wykonalne) rozwiązania rozmaitych sytuacji w moim życiu. Otrzymuję również przewodnictwo (kierownictwo), które wspiera mnie w wypełnianiu mego Boskiego Planu.

    Teraz wiem, na każdym poziomie świadomości, że JAM JEST potężnym narzędziem Boga w tym obiecującym czasie na Ziemi.

    Przywołuję teraz 5-wymiarowy Kryształowy Słoneczny Fioletowy Płomień Boskiej Nieskończonej Doskonałości aby transmutowalo do Światła każdą myśl, uczucie, słowo, działanie, wspomnienie czy przekonanie, które kiedykolwiek wyraziłem we wszystkich ramach czasowych i wymiarach, świadome i nieświadome, które mogłoby w jakikolwiek sposób przeszkodzić w manifestacji tych wzorców doskonałości w moim życiu.

    Akceptuję, że mą ścieżką życia jest Bóg Zwycięsko Manifestujący tu i teraz.

    Jestem świadomy tego, że jestem wielowymiarową Istotą i przebywam równocześnie zarówno w Czystej Krainie Bezgranicznego Splendoru i Nieskończonego Światła w Sferach Niebieskich, jak i w fizycznym świecie formy na Nowej Ziemi.

    Moje życie odzwierciedla TERAZ nieskazitelne pojęcie wszystkiego co przywołałem tego świętego dnia.
    Wraz z każdym oddechem JAM JEST ciągle otwartym portalem dla pełnego ogromu wzorców doskonałości, które przywołałem w tym dniu ze Źródła Stworzenia. Wzorce te manifestują się w moim życiu codziennie w każdej godzinie.

    W każdej chwili przejawia się transformacja do doskonałości Nowej Ziemi a te pierwowzory (archetypy) manifestują się w życiu CAŁEJ ludzkości. Jest to porządek Nowego Kosmicznego Dnia na planecie Ziemia.

    Dziękuję Ukochany Boże Ojcze-Matko! I tak to jest.
    JAM JEST KTÓRY JAM JEST.

  20. woona
    Gru 14, 2016 @ 21:09:52

    MANIFESTACJA MOJEJ ŚCIEŻKI ŻYCIA

    JAM JEST obecnością JAM JEST i JAM JEST jednością z obecnością JAM JEST całej ludzkości. Jako Jeden Oddech, Jeden Głos, Jedno Bicie Serca i Jedną Energią, Wibracją oraz Świadomość Czystej Boskiej Miłości, kontynuuje.

    Gdy przywołuje te Aktywność Światła dla siebie, przywołuje je również w imieniu każdej osoby na Ziemi w doskonałym zestrojeniu z jego/jej Boskim Planem i dla najwyższego dobra wszysktich.

    Podczas tego kosmicznego momentu na mojej ukochanej planecie Ziemi, zmiana przejawia się z łatwością w mym życiu poprzez Boską Łaskę i Miłość. Podczas gdy każdy aspekt mego życia, który potrzebuje zmiany, wypływa na powierzchnię, uwalniam go z miłością i wybaczam sobie wszystkie dostrzeżone (uświadomione) naruszenie Praw Harmonii i Równowagi.

    Wiem, że jestem dzieckiem Boga i zasługuję na wybaczenie i miłość. Wraz z zachodzącymi zmianami, doświadczam poczucia wewnętrznej ciszy (spokoju), cierpliwości i pokoju.

    JAM JEST obecnością JAM JEST Jednością z obecnością JAM JEST całej ludzkości. JAM JEST Jednością z nieskończoną inteligencją wewnątrz mnie. Z udziałem mej obecności JAM JEST, zawsze jestem zdolny dokonywać właściwych wyborów.

    Kocham się bezwarunkowo i jestem wdzięczny za tę możliwość zmiany, którą akceptuję tu i teraz z głęboką pokorą i wdzięcznością.

    Boska Moc podtrzymująca te zmiany, nieustannie płynie przez mój na nowo zbalansowany Nieśmiertelny Zwycięski Potrójny Płomień. Od tej chwili, indywidualnie i zbiorowo (wspólnie), wybieram tworzenie życia w Jedności, Boskiej Miłości, Poszanowaniu Życia, Pokoju, Pomyślności (dobrobycie), Dobrym Zdrowiu i wszystkim tym co wspiera me Najwyższe Dobro.

    Moja obecność JAM JEST przejęła pełne zwierzchnictwo tej Aktywności Światła i teraz, jako JEDEN (JEDNOŚĆ), afirmuję:

    Nieustannie odzwierciedlam Boską Miłość, Mądrość i Moc.
    JAM JEST nieskazitelnym wyobrażeniem (pojęciem) mego pełnego Boskiego Potencjału gdyż JAM JEST moją obecnością JAM JEST.
    Potrafię przekształcić każdy aspekt mego życia w nieskończoną Perfekcję Nieba na Ziemi.

    Teraz, gdy podnoszę swoją świadomość, pnę się do góry do Sfer Oświeconej Prawdy. Przekraczam most do wolności, który jest droga Światła łączącą Niebo i Ziemię. Wkraczam do Czystej Krainy Bezgranicznej Świetności (Wspaniałości) oraz Nieskończonego Światła, które jest 5-wymiarowymi Krystalicznymi częstotliwościami Słonecznego Światła związanymi z Nową Ziemią.

    JAM JEST JEDNOŚCIĄ Z BOGIEM – JAM JEST KTÓRY JAM JEST.

    Wszystke Siły Niebios stoją teraz w gotowości a ja wysyłam do Wszechświata sygnał do działania, przywołujący mych oświeconych braci i sióstr aby przyszli i pomogli mi w tym momencie transformacji. Kosmiczny dźwięk mego zawołania rozbrzmiewa we wszystkich wymiarach, a odpowiedź nadchodzi ze wszystkich zakątków Kosmosu.

    Widzę świetlną Obecność Legionów Boskich Istot schodzących do atmosfery Ziemi. Zajmują oni strategiczne pozycje nad planetą i zaczynają formować wpanialy krąg Światła stojąc ramię w ramię.

    Jako Jedna Świadomość, Jeden Święty Oddech, Jedno Bicie Serca, Jedna Energia i Wibracja Czystej Boskiej Miłości, Istoty Światła wdychają do swych Płomieni Serca, prosto z Serca Boga, najintensywniejsze częstotliwości 5-Wymiarowego Krystalicznego Słonecznego Fioletowego Płomienia Boskiej Nieskończonej Doskonałości, którą ludzkość jest zdolna wytrzymać na komórkowym poziomie.

    http://adonai13.blogspot.ie/search?updated-max=2016-07-28T20:07:00%2B02:00&max-results=7&start=27&by-date=false

  21. love energy
    Gru 14, 2016 @ 11:17:57

    Jeszcze cos od mojego wyzszego JA. Nowa dynamika juz jest,nowe technologie przebiły sie do naszej zeczywistośći.LATANIE inaczej poruszanie sie po przestżeni stanie sie powszechne dla wielu któzy maja kochajace SERCA bo ono jest portalem do światła 5, zaginanie zeczywistosći i czasu stanie sie zrozumiałe i normalne a radość bedzie trybikiem zasilającym to wszystko w naszej nowej przestrzeni bezczasowej.Stara wiedza stare wzorce juz nikomu nie posłuzą to wszystko pozostanie w starych paradygmatach i upadnie i tchorze tego świata razem z tym paradygmatem.TY JESTEŚ TYM NA KTÓREGO CZEKAŁEŚ.LOVE…

  22. prawda
    Gru 14, 2016 @ 00:51:59

    ja tego tak nie widzę bo z moich wędrówek po światach energetycznych nadal trwa wojna o ziemi. wy mówicie o miłości ale ja bardziej uważam że to wojna o nas przepowiedni było wiele. i walka idzie o restart kaliyugi która 5 razy była zrestartowana za każdym razem kasując wszystko i teraz jest czas by ją zapętlić ponownie. nie ma obecnie wyniku tej walki bo ona jest energetyczna i żadna maszyna tu nic nie da. a walczą o to wszyscy władcy ziemi którzy nie chcą oddać władzy jak set apofis enki belial lucyfer oni tu zrobili sobie bastion podzielili się tortem i są wszędzie na ziemi jeszcze obecnie ale ukryci w bocznych wymiarach ziemi i liniach czasowych.

    • M'
      Gru 15, 2016 @ 20:24:54

      Ciekawe stwierdzenie @prawdo. Czy wiesz co oznacza słowo- ZAPĘTLIĆ?. czyżbyś chciała/chciał żyć na wieczność w Kali Judze?

  23. Dawid56
    Gru 13, 2016 @ 22:54:08

    Obliczenia są po prostu takie rok 2016 trwa jeszcze dokładnie do 20.03.2016.Po tej dacie rozpoczyna się dokładnie rok 2017, czyli nowe wibracje „1”
    2017 to również liczba pierwsza.Z kolei 2016 rok to rok „zamieszania-chaosu”, któremu patronuje faza Ryb po 168 kroć ( 84×2), (56×3), (42×4),(21×8) ,(12×14)
    Rok 2016 to jednocześnie zamykanie cykli 7,8,9,12,144,288,224,56,18,36,32 i wielu wielu innych.
    Zauważmy że 12 planecie też „patronuje” faza Ryb niby jej nie ma , a może jest – iluzja czy prawda?

    • M.
      Gru 16, 2016 @ 09:43:48

      Wybaczcie może głupie pytanie, ale czemu rok 2016 ma trwać do 20.03.2017?

    • Krzysztof
      Gru 22, 2016 @ 10:11:24

      Dawid56 pamiętam jak pisałeś że rok 2017 zaczyna się 3 października 2016 r.teraz piszesz,że rok 2016 trwa do 20 marca 2017.Dla mnie nie do końca jest to jasne.Czy możesz trochę dokładniej napisać jak to wygląda?I czy możesz podać swoje źródła?
      Z góry dziękuję
      Krzysztof

      • woona
        Gru 22, 2016 @ 20:10:58

        rok 2017 zaczyna sie 1 stycznia 2017 a konczy 31 grudnia 2017. to chyba oczywiste

      • Dawid56
        Gru 23, 2016 @ 21:21:42

        Już wyjaśniam dlaczego tak jest że każdy rok trwa mniej więcej ok 1,5 roku ..Ponieważ numerologia związana jest z kabalistyką, dlatego numerologicznie ro 2017 rozpoczął się w chwili rozpoczęcia żydowskiego roku 5777 , a miało to miejsce właśnie właśnie 3.10.2016 a ściśle 02.10.2016 po południu
        „W niedzielę, 2 października po zachodzie słońca rozpoczyna się Rosz Haszana – żydowski Nowy Rok. Żydzi na całym świecie, także w Polsce będą świętować nadejście 5777 roku – zgodnie z tradycją tyle lat minęło od stworzenia świata. Święto obwieści tradycyjny dźwięk dęcia w szofar – specjalnie przygotowany róg barani.”
        http://www.deon.pl/religia/kosciol-i-swiat/z-zycia-kosciola/art,27592,rosz-haszana-5777-w-niedziele-zydowski-nowy-rok.html
        Z drugiej strony rok 2016 kończy się dokładnie 20 marca 2017 roku z chwilą wejścia Słońca w znak Barana.
        Data 1 stycznia to sztuczna data która nie jest związana ani z numerologią ani z astrologią .Tę datę wymyślili starożytni Rzymianie z tego co pamiętam 1 stycznia następowała zmiana konsulów.
        Piszę że rok 2016 będzie trwał aż do 20 marca 2017 również z tego powodu że 1 stycznia to ok 8 stopień Koziorożca.
        Co ciekawe w Wielkiej Brytanii każdy rok podatkowy trwa od 6 kwietnia roku poprzedniego do 5 kwietnia roku następnego.
        To zamieszanie jeśli chodzi o długość każdego roku, związane jest z tzw początkiem wibracji 2017 roku co nastąpiło 2-3 października i końcem wibracji astrologicznych roku 2016 roku, to nastąpiło właśnie 20 marca 2017.Dodatkowo 20 marca następuje zmiana roku Marsa na rok Słońca wg astrologii chaldejskiej..

        • Krzysztof
          Gru 25, 2016 @ 09:19:44

          Dziękuję Dawid56.Mam jeszcze pytanie do wcześniejszego Twojego wpisu,że po 2017 żadne daty nie są już wiarygodne.Czyli po 2017 nie ma już co zawracać sobie głowy numerologią?

        • Dawid56
          Gru 26, 2016 @ 19:59:22

          Dokładnie tak nie ma co sobie zawracać głowy nie tylko numerologią ale i astrologią.Nie ma to praktycznie żadnego znaczenia, gdyż można mówić o tych wibracjach w samych ogólnikach ( Np wejście Plutona do Wodnika w 2024 czy Urana do Byka w w 2018 czy koniunkcji Jowisz Saturn w zerowym stopniu fazy Wodnika w grudniu 2020 roku.
          Co jest ważne i być może najważniejsze to to, że XIV Dalajlama zapowiedział że jest ostatnim Dalajlamą oraz to że 2 razy powtórzył w 2014 i 2016 roku że będzie żyć 113 lat czyli do ok 2048 roku!!!
          Pytanie skąd on o tym może wiedzieć?

  24. Rozsądna Anna
    Gru 13, 2016 @ 18:40:20

    W dniu 31.12.2016 roku w Sylwestra nastąpi hiper kumulacja energii Miłości , która wreszcie zmiecie otaczającą ziemię zasłonę i nastąpi początek Wydarzenia uwalniającego Ziemię i Nas od niewoli Ciemnych .

    • woona
      Gru 14, 2016 @ 14:21:55

      a jesli nie to bedzie rozczarowanie. ja sie wole na nic nie nastawiac przynajmniej sie nie rozczaruje

    • M'
      Gru 16, 2016 @ 13:41:33

      Mogę Cię spytać @ Rozsądna Anna, a co Ty osobiście robisz aby uwolnić SIEBIE i pomóc w uwolnieniu Matki Ziemi z niewoli.

      • Rozsądna Anna
        Gru 16, 2016 @ 18:13:11

        M” żyję Tu i Teraz zgodnie wg 6 cnót serca, w każdej wolnej chwili rozmawiam z moim Żródłem/Bogiem wysyłając energię miłości do wszystkich Istot tej mojej ukochanej Matki Gai, dziękując za otrzymane łaski i miłość, wiem , że nie ma w całym wszechświecie potężniejszej broni, niż Energia Miłości, która pokona każde zło, nie wiem droga M czy robię dużo, czy mało, ale jedno wiem i o co proszę moje Żródło każdego dnia , to aby wszyscy ludzie na świecie się kochali, aby niebyło głodu, wojen ani chorób i wszyscy żyli w pokoju i dostatku.
        Takie są moje nieustanne myśli , pragnienia i nieustannie powtarzane mantry, i wiem , że w niedługim czasie moje pragnienia się spełnią i tego jestem pewna. ♥♥
        Ogrom energii miłości przesyłam wszystkim na tym blogu a w szczególności kochanej Krystal ♥♥♥

        • woona
          Gru 16, 2016 @ 20:05:37

          „aby niebyło głodu, wojen ani chorób” tak tylko szkoda ze to na czym skupiamy uwage przyciagamy. sama napisalas glod wojny choroby. napisz obfitosc jedzenia pokoj i zdrowie ok ?c:

  25. love energy
    Gru 13, 2016 @ 18:08:05

    Witajcie kochani moi 🙂 Ciemne istoty poprostu odpadną z chologramu a to dzięki super hiper przyśpieszeniu frekwencji światła.Dzięki temu kurtyna jeszcze bardziej sie odsłoni i zarazem jeden swiat bedzie sie stwarzał a drugi odpadał.Dziś w nocy pędziłem na takiej kolejce wielowymiarowej i zaczołem nastrajac zegarek i mój przewodnik również i powiedziałem mu że nie chce w tak młodym wieku opuszczac ziemi a on ze smiechem powiedział ze poprostu zostana zdjete wirtualne okulary:D Podzrownionka.

  26. Eve
    Gru 13, 2016 @ 17:46:38

    Tak jak juz podawalam, Igor Witkowski twierdzi ze Watykan boi sie wiosny 2017 bo pozaziemskie cywilizacje w Fatimie i Medjugorje zapowiedzialy im upadek, podobno na niebie w Medjugorie ma sie pojawic znak, ktory zapoczatkuje caly proces. Wg mnie wyjda na jaw informacje o klamstwach w chrzescijanstwie i ono upadnie bo zrobiono z niego kult smierci. Byc moze to juz ostatnie swieta w formie jaka znamy.

  27. ewa
    Gru 13, 2016 @ 10:48:00

    vanilka133 czy możesz wyrazić się jaśniej?

  28. Omstan
    Gru 13, 2016 @ 09:14:10

    Dzięki Krystalku,
    prosząc o tłumaczenie miałem na myśli innych uczestników forum, którzy znają angielski na tyle, aby przetłumaczyć kilka akapitów tekstu. Ale skoro przetłumaczyłaś to dzięki Ci, bo lubię czytać twoje tłumaczenia (od translatora mózg mi się lasuje).
    Może coś się wreszcie w przyszłym roku przełamie i padnie czwarta rzesza w USA i czwarta rzeczpospolita w Polsce. Numerologicznie 2016 to dziewiątka czyli coś co się kończy (jakiś okres), a 2017 to 10 czyli jedynka (początek). Oby tak się stało.

PRAWA AUTORSKIE Copyright (C) by Krystal Freeman 2010. Do wszystkich przeze mnie przetłumaczonych tekstów na tym blogu, chyba, że zaznaczono inaczej. Rozpowszechnianie moich tekstów jest dozwolone i mile widziane pod warunkiem podania linku do oryginalnego tekstu na moim blogu i bez zmian tekstu.
%d blogerów lubi to: