Potężna moc dźwięku

 

168885_414297685275314_722108623_n

 

Dzisiaj chcielibyśmy skupić waszą uwagę na kwestii dźwięku. Wiele informacji na temat potęgi dźwięku, które były kiedyś powszechnie akceptowane i wykorzystywane w starożytnych cywilizacjach Lemurii i Atlantydy, „zaginęło”, a raczej, jak powiedzielibyśmy, zostało zapomnianych. Naszą intencją jest podzielenie się z wami naszą perspektywą i poglądami na temat, jak użyteczny jest dźwięk w waszej rzeczywistości, do czego jest on zdolny, i jak działa.

W jaki sposób dźwięk delikatnej muzyki medytacyjnej jest w stanie złagodzić nawet najbardziej stresującą sytuację? Jak się to dzieje, że rytm bębnów jest w stanie wywołać w ciele odzew, który można wykryć w chemiczny sposób, mierząc wzrost poziomu wydzielonej adrenaliny? Jak się to dzieje, że rośliny, które, jak się wydaje, nie mają fizycznych uszu, kwitną bardziej regularnie i szybciej rosną, gdy w ich otoczeniu odtwarzana jest muzyka klasyczna? Czemu woda zaczyna się marszczyć, albo kamienie zaczynają drżeć, kiedy obok słychać głośne dźwięki? Czy muzykę tak naprawdę się słyszy czy wyczuwa? Oto parę skłaniających do myślenia pytań, które chcieliśmy w was pobudzić, by pomóc wam otworzyć się na rozległy potencjał jaki moc dźwięku naprawdę posiada w waszym świecie.

Rozpocznijmy od prostego wyjaśnienia na temat czym jest dźwięk. Dźwięki można zdefiniować jako wibrację energii, która porusza się w jedną i drugą stronę, co przez wasz mózg interpretowane jest w postaci dźwięku. Gdy powietrze wibruje zgodnie z falo-podobnymi wzorcami, stwarza to „dźwięk”. Częstotliwość, z jaką energia wibruje, tworzy wysokość tego dźwięku – im szybsza jest wibracja, tym wyższy dźwięk. Decybele decydują o „głośności” dźwięku – im większa ich liczba, tym głośniejszy jest dźwięk.

Dźwięk ma zdolność uzdrawiania ciała, oczyszczania zablokowanych czakr, poruszania energii i zmieniania fizycznej materii. Możecie się dziwić, jak to w ogóle możliwe. Tym właśnie chcielibyśmy zacząć się z wami dzielić. Istnieje wiele korzyści, do których możecie mieć dostęp dzięki użyciu dźwięku, a wielu z was już cieszy się niektórymi z nich, nie rozumiejąc tak naprawdę „jak” czy „czemu” tak się dzieje. Oczywiście wiedza o tym „jak” czy „dlaczego” nie jest wam potrzebna, abyście się mogli czymś cieszyć, jednakże chcielibyśmy podzielić się z wami tymi informacjami, abyście mogli dokonać dalszych odkryć na temat potęgi dźwięku w waszej rzeczywistości.

Pamiętajcie, że wszystko jest energią, i dlatego na wszystko można wpłynąć energią. Bardzo prosto rzecz ujmując dźwięki przekazują częstotliwość, która wpływa na wibrację struktury molekularnej wszelkiej materii, i dowolnego jej rodzaju. Jednakże nie cała materia zareaguje w podobny sposób, jeśli będzie na nią oddziaływać nawet ten sam dźwięk. Na przykład nie każdemu przyniesie ukojenie i przyjemność ten sam „rodzaj” muzyki; różne istoty reagują na to, co najbardziej rezonuje w ich aktualną wibracją.

Ci, którzy umieją zobaczyć czyjąś aurę, z pewnością ujrzą, że dźwięk wywiera natychmiastowy efekt na wibrację ciała, a co za tym idzie i na ogólny nastrój. Tak jak słowa są po prostu naczyniem/pojazdem {vessel}, używanym do przekazywania czy przenoszenia informacji, którymi chcecie się podzielić z innymi, takim pojazdem jest również i muzyka, dzięki której energia jest przekazywana i doświadczana.

Dźwięk i wibracja są jednością. Nawet ci, którzy są głusi, i tak „odczują” energię, jaką dźwięk przenosi. Tak naprawdę nie słyszycie dźwięku, to wasz mózg wykrywa i potem tłumaczy tę energię w dźwięk słyszalny, którego możecie doświadczyć. Zakres dźwięków, jaki może wykryć ludzki mózg, jest bardzo niewielki w porównaniu do rozległego wachlarza dźwięków, które istnieją w waszym wszechświecie. Chociaż nie możecie postrzec wielu fal częstotliwości, które przepływają przez was w każdym momencie, z całą pewności możecie je poczuć. Czy jesteście ich świadomi czy nie, to już całkiem inna sprawa.

Wibracja jest tym, co w bezpośredni sposób wpływa na molekularną strukturę komórek. Głośność dźwięku nie jest tym, co określa częstotliwość wibracji; to wysokość dźwięku jest związana z prędkością, z jaką wibruje energia. Głośność odgrywa jednak ważną rolę w tym, jak silny jest wpływ dźwięku wywierany na materię. To wysokość dźwięku powoduje zmiany w fizycznej materii, a jednak głośność determinuje z jaką intensywnością te zmiany się na poziomie materii fizycznej zamanifestują. Prostym przykładem tego jest porównanie dwóch sytuacji: śpiewaczka operowa szepcze obok lampki wina, albo śpiewa w jej kierunku ile tylko sił ma w płucach. Oba te dźwięki wywrą efekt na lampkę wina, jednakże głośność bezpośrednio skierowanego dźwięku w znaczny sposób wpłynie na natężenie tego efektu. Szept spowoduje delikatną wibrację w szkle, natomiast głośny śpiew może strzaskać tę lampkę z winem.

Niższe dźwięki mają wolniejsze tempo wibracji, a im dźwięk jest wyższy, tym szybciej energia wibruje. To właśnie ta wibracja stwarza „dźwięk”. Zarówno dźwięki o wysokiej, jak i o niskiej częstotliwości powodują zmiany w materii. Nie chcemy tu zbyt szeroko się wypowiadać na temat fizyki powstawania dźwięku, po prostu pragnęliśmy podzielić się podstawowymi informacjami na temat czym dźwięk jest w swej istocie, a to nam pozwoli w dalszej kolejności objaśnić jakie są niektóre właściwości dźwięku oraz w jaki sposób używano go w „przeszłości”, i co wasza cywilizacja będzie mogła na nowo mieć do dyspozycji.

Mieszkańcy Lemurii, a potem i ci, którzy pochodzili z cywilizacji Atlantydy, używali dźwięku dla różnych celów. Mieli oni wielką świadomość tego, że struktura molekularna materii może być zmieniana dzięki wyemitowaniu dźwięku o  „właściwej” wysokości, który w dużym stopniu wykracza poza to, co ludzie są w stanie postrzegać poprzez swe fizyczne uszy. Gdy użyje się właściwej wysokości dźwięku, wibracje dźwiękowe są w stanie rzeźbić kamienie, podnosić materię, rozdzielać wodę i zmieniać energię. Ta technika była odpowiedzialna za zbudowanie niektórych spośród największych budowli i pomników na waszym świecie, a niektóre z nich możecie oglądać i dzisiaj.

Cywilizacje te używały urządzeń podobnych do krystalicznych „wzmacniaczy” – użyjemy tego słowa z braku lepszego określenia – które emitowały bardzo wysokie i bardzo niskie częstotliwości. Tym urządzeniem bardzo łatwo można było manipulować w podobny sposób, w jaki używa się potencjometru w odbiorniku radiowym do dostrajania się do wybranych kanałów. Urządzenie to pozwalało jego operatorowi określać tak głośność, jak i wysokość dźwięków, co w łatwy sposób umożliwiało osiąganie pożądanych rezultatów. Dzięki temu mozna było dokonywać niewiarygodnie precyzyjnych cięć, które są wciąż bardziej dokładne niż na to zezwalają wasze nawet najbardziej precyzyjne i nowoczesne narzędzia. Za sprawą tego urządzenia można było wykonywać niewiarygodne prace inżynieryjne wymagające  minimalnych nakładów pracy fizycznej lub w ogóle bez takiej potrzeby. Łatwo było rzeźbić w ten sposób tunele w granitowych skałach w ciągu dosłownie minut; łatwo można było podnosić głazy i delikatnie stawiać je obok; nawet można było manipulować dużymi zbiornikami wodnymi dla przyniesienia korzyści tym cywilizacjom. Ta technologia ostatecznie doprowadziła do upadku kontynentu Atlantydy poprzez wygenerowanie potężnych „fal uderzeniowych”, które zostały uwolnione do głębszych warstw Ziemi. Jak mówiliśmy już wiele razy, wszystko w waszej rzeczywistości może być wykorzystane do czegoś „dobrego” lub „złego”; istota, która posługuje się tą mocą, decyduje o tym, w jaki sposób jej użyje. Ta wiedza dostępna jest dla wszystkich, którzy pragną odzyskać informacje z „przeszłości”. Wiedzcie, że choć informacja może być zapomniana, nigdy nie może być „utracona”.

Jak więc jest to możliwe, aby dźwięk doprowadził waszą istotę na powrót do stanu dostrojenia? Kiedy odczuwacie jakiekolwiek negatywne emocje takie jak obawa, strach, gniew czy smutek, wasza istota jest wtedy „niedostrojona” do waszej prawdziwej jaźni. Kiedy jesteście dostrojeni, możecie korzystać z bogactwa boskiego przepływu; jest to uczucie absolutnego spokoju, które rozbrzmiewa w całym waszym ciele. Jesteście w pełni obecni w danej chwili; nie żałujecie „przeszłości” ani nie martwicie się o „przyszłość”, kiedy jesteście w stanie doskonałej harmonii.

Być może zainteresuje was wiadomość, że istnieje unikalna częstotliwość czy też wysokość dźwięku, która służy do tego, by natychmiast doprowadzić daną istotę do stanu doskonałego dostrojenia. Mamy tu na myśli, że kiedy pojawia się unikalna częstotliwość, do której wasza dusza jest dostrojona, natychmiast sprowadzi was ona na powrót do doskonałego dostrojenia. Nie wszystkie jednostki dostrojone są do tego samego dźwięku; jest to coś dla was unikalnego. Wiedzcie, że nie mówimy tu tylko o ludziach; każda istota ma swą unikalną częstotliwość, która doprowadza ją na powrót do całkowitego dostrojenia. To dlatego mówimy, że dźwięk ma moc uzdrowienia ciała. Jeśli wasze ciało jest w idealnym dostrojeniu, nie może pozostać w stanie choroby. Dźwięk często był używany w świątyniach uzdrawiania w Lemurii i Atlantydzie, aby pomóc w dostrojeniu i regeneracji ciała duchowego, emocjonalnego i fizycznego. Szklane misy, kryształy i instrumenty strunowe często były używane w tych praktykach. Ponieważ te cywilizacje umiały dostrzegać aurę, ich reprezentanci mogli natychmiast „ujrzeć”, które dźwięki najlepiej rezonowały z każdą istotą. Istnieją grupy naukowców, którzy zaczynają dostrzegać powiązanie pomiędzy dźwiękiem a uzdrawianiem ciała.

Chociaż z całą pewnością jesteście w stanie uświadomić sobie, jaka dokładnie wysokość dźwięku powoduje dostrojenie waszej istoty, wiedzcie, że nie musicie tak dokładnie wiedzieć, jaka to wysokość, aby móc korzystać z dobrodziejstwa kontaktu z nią. Dokładna częstotliwość zawsze jest dostępna w umyśle podświadomym. To dlatego nie wszystkie istoty lubią „słuchać” tej samej muzyki, albo nie wszystkie są „uspokajane” przez te same dźwięki. Po prostu zostaniecie przyciągnięci do tych, które najlepiej rezonują z waszą istotą. Wiedzcie również, że unikalna częstotliwość, która służy do natychmiastowego dostrojenia waszej istoty, pozostaje stała, choć dźwięki, do których jesteście przyciągani, nie zawsze są takie same. Jednego dnia możecie mieć ochotę słuchać czegoś, na co nie będziecie mieć ochoty innego dnia. Wiele osób mówi, że to zależy od waszego nastroju; jednakże z większą precyzją można by orzec, że zależy to od wibracji, z którą w danym momencie współbrzmicie.

Wiele osób uważa to za przypadkową zbieżność, że radio nadaje muzykę, która odzwierciedla wasz nastrój. Na przykład jeśli jesteście niewiarygodnie smutni z powodu „straty” kogoś, kogo kochacie, odkryjecie, że nieustannie słyszycie podobne piosenki, które odzwierciedlają wasze uczucia. Wiedzcie, że te piosenki mają bezpośrednie powiązanie z waszą wibracją. To wy sami nieustannie przyciągacie piosenki, które rezonują z częstotliwością, jaką emitujecie. Możecie się zastanawiać i dziwić, w jaki sposób możecie mieć tego rodzaju wpływ na „publiczną” stację radiową. W jaki sposób wasz nastrój determinuje, które piosenki są odtwarzane, skoro istnieją miliony innych ludzi, którzy słuchają tej samej stacji radiowej? To wspaniałe pytanie, a odpowiemy na nie tak: zawsze będziecie przyciągać taką rzeczywistość, która z wami najlepiej współbrzmi. Radio nieprzypadkowo odtwarza piosenki, które obrazują wasz nastrój; to raczej wasza wibracja przyciąga te piosenki, które współbrzmią z waszą istotą w danym momencie. Pamiętajcie, że istnieje nieskończenie wiele równoległych rzeczywistości. Chociaż widzicie siebie tylko w jednej, my obserwujemy, jak w trakcie waszego dnia „skaczecie” tam i z powrotem po wielu rzeczywistościach w zależności od wibracji, jakiej decydujecie się doświadczać. Nie możecie doświadczać czegoś, z czym nie rezonujecie.

Możecie z tym eksperymentować, układając swą listę odtwarzania i włączając ją w trybie losowym albo słuchając radia; w ten sposób uzyskacie bardzo dokładny obraz tego, co aktualnie emitujecie i czym pulsujecie w danej chwili. Będziecie przyciągać te piosenki, które najbardziej z wami współbrzmią. Jest to jeszcze jedno doświadczenie, z jakim często się stykacie i które w pełni stwarzacie, choć najczęściej nie uświadamiacie sobie prawdziwej mocy, jaką posiadacie, i która służy do stwarzania każdego doświadczenia w waszej rzeczywistości. Wszystko w waszej rzeczywistości jest waszym dziełem; wszystko.

A zatem czy to wy wpływacie na dźwięk, czy dźwięk wpływa na was? W skrócie: nie przyciągniecie do siebie dźwięku, z którym nie rezonujecie. Odpowiadając na to pytanie w najbardziej podstawowy sposób, to wy przyciągacie dźwięk, z którym rezonujecie, i z kolei ten dźwięk będzie miał bezpośredni wpływ na waszą istotę. Wiele osób może poświadczyć, że istnieje bezpośredni wpływ, jaki muzyka wywiera na ich nastrój. Wiele osób zwraca się ku muzyce po to, aby wprawiła ich ona w odpowiedni nastrój do ćwiczeń fizycznych, tańca, relaksu czy uwolnienia negatywnych emocji. Wiedzcie, że to wy pierwsi zmieniacie swoją wibrację, i z kolei przyciągacie piosenki, które pomagają wam utrwalić ten rezonans.

Uszy fizyczne nie są potrzebne do tego, by muzyka mogła kogoś „poruszyć”. Wyrażenie „niech rytm was poruszy” jest niewiarygodnie trafne, ponieważ w rzeczywistości to właśnie czyni dźwięk. Dźwięk porusza materię. To dlatego nawet kwiaty i drzewa będą reagować na muzykę. Energia i częstotliwość wibracji jest „odczuwana” przez wszystkie istoty.

Moc dźwięku w waszej obecnej rzeczywistości jest w dużym stopniu niewykorzystana, choć to się zmieni i znów odzyskacie wiedzę, która została zapomniana. Gdy stajecie się bardziej świadomi potężnej mocy, jaka was otacza, w oczywisty sposób nauczycie się, że jest ona zawsze odbiciem waszej mocy wewnętrznej.

Mamy nadzieję, że ta wiadomość w jakiś sposób wam się przydała.

W miłości i świetle jesteśmy waszymi Anielskimi Przewodnikami

Przekazała Taryn Crimi, 19 marca 2013

http://AngelicGuides.wordpress.com

Przetłumaczyła wika

77 komentarzy (+add yours?)

  1. Minaretta
    mar 22, 2013 @ 18:16:43

    A ja zaczelam wspomagac sie muzyka przy budowaniu Swietlnej Ochrony i..naprawde lepiej mi to wychodzi. Takze pomaga w wizualizacjach. Muzyka ma dzialanie terapetyczne, to nie ulega watpliwosci. Poza tym, odpowiednio dobrana mozna regulowac nastroj, poniewaz jej drgania wplywaja na prace mozgu, na emocje, nawet na cialo fizyczne.

  2. anka2
    mar 22, 2013 @ 12:03:33

    Czy Ty Panie Sławku pisałeś, że wiesz kiedy nastąpi przejście czy wzniesienie? Proszę mi powiedzieć kiedy bo ja jestem pod takim ciśnieniem, że już nie wytrzymuję. Wszyscy mówią, że to już niedaleko, już prawie, ale ja nie widzę i nie wytrzymuję i myślę co by sie z tego wypisać raz na zawsze. Cieszy mnie to, że Wy przynajmniej dobrze sie bawicie.

    • kimba70
      mar 22, 2013 @ 16:11:55

      Aniu my w tym jesteśmy już. Kto kiedy w to wejdzie to sprawa idywidualna. Nazwę, tym sie stanie. To jest zmiana swiadomości. Jak ci to wytłumaczyć. Do tej pory funkcjonowalo to tak umysł, myśli, ciało = wojna. A ma funkcjonować tak dusza,umysł,cialo= pokój, miłość.Kiedys nieliczni sie budzili Jezus,Budda,Kriszna i sam nie wiem kto. A teraz to jest jednokierunkowa w kierunku serca. Przy wydatnej pomocy energii 4 wymiaru czyli miłości, i oczywiscie światła Ojca/Matki. Może jeszcze tak co chce doświadczać dobra zła, bólu szczęścia, biedy bogactwa, wojny pokoju. Czy szczęscia,radości, miłości, pokoju, jedności bez tej drugiej strony. Tyle że to drugie na ziemi a to pierwsze gdzieś w kosmosie. ci co nie chcą no bo im si sie podoba wojna i pokój no nadal chcą sie w to bawić odejdą na milion różnych sposobów. Nie dotyczy przebudzonych lub i oświeconych który odeszli przypadkiem. Maja prawo inkarnacji na ziemie jeszcze raz np: jak już będzie porządek. Nie można doswiadczać 3W na matce ziemi która jest w 4/5W ale na jakiejś skale porośnietej krzakami czemu nie, no przecież to takie fajowe dokopać drugiemu.Sorry rodzeństwo to tylko przykład. Idziesz Aniu w lewo albo w prawo chce tu albo tu.Przeobrażam sie albo trwam. Wzniesienie to zmiana swiadomości można to zrobić zaraz, teraz, w tej chwili bo się Aniu niedoczekasz. patrz na Francziszka no wymiata skubaniec ja się śmieje co dzień co on wyrabia. Inni sa za kulisami to ich nie słychac ale słyszysz to padlo tamto padło tego aresztowali, tamtego to inni mistrzowie tez wymiatają. OOOOOOOOOOOOOOOOmmmmmmmmmm

    • kimba70
      mar 22, 2013 @ 16:17:24

      Ups niezauważyłem że Wika wstawiła przesłanie no to się Aniu powtórzyłem. He serce me w góre pnie pap pap parappa pa papapa.

  3. nelll
    mar 22, 2013 @ 11:36:52

    ja sie baaardzo zgadzam z tym przekazem. jestem bardzo wrazliwa i sama doswiadczam jak czyjs glos mnie po prostu uzdrawia. mam kolege ktorego glos mnie rozbraja. wystarczy ze go slysze i juz mi kolana miekna. jak cos mowi to czuje ten jego glos wszedzie w sobie i jest to dla mnie cos oczywistego i bezdyskusyjnego ze mnie uzdrawia. to jest fakt. tak to czuje. wystarczy ze cokolwiek powie a ja mam w glowie przez miesiace jego slowa i sposob w jaki zostaly wypowiedziane. nieslychanie ze mna rezonuje. po prostu mnie bierze. ktos inny moglby powiedziec takie same slowa – nic, zero reakcji. On- strzal w dziesiatke, juz jestem zmieniona. on po prostu ma do mnie klucz, jego glos jest waznym elementem tego klucza. Tak samo mam z piosenkami. sa artysci ktorych glos mnie wrecz zabija, w pozytywnym tego slowa znaczeniu. gdy slucham ich muzyki to doslownie czuje jakbym zywila sie ich glosem. po prostu wchlaniam energie z ich glosu. bardzo lubie ciezka muzyke, w tej muzyce czesto artysci spiewaja bardzo emocjonalnie. lubie gdy w ich glosie slychac cos ostrego mocnego, takie (przepraszam za wyrazenie) sku***synstwo, tak ze slyszysz po glosie ze z tym kolesiem lepiej nie zadzierac, kocham gdy glos jest silny, mocny, wladczy. Bardzo duzo potrafie wyczytac z glosu, wystarczy ze slysze jak ktos cos mowi i juz wiesz czy ta osoba jest opiekuncza, czy jest dobrotliwa albo nawet jak zareagowalaby w roznych sytuacjach, to po prostu jest zapisane w glowie a ja slysac to czasami wchlaniam w sibie te informacje. Zastanawiam sie dlaczego pociagaja mnie i najbardziej na mnie dzialaja wlasnie glosy bardzo silne, hmm, mysle ze pomaga mi to na wieksze otwarcie siebie i na wieksza ekspresje wlasnego wnetrza poniewaz przez czesc mojego zycia moja ekspresja siebie byla przytlumiona. nie potrafilam wyrazic gniewu, zalu, smutku, zlosci, bardzo wielu emocji, ktore uwazalam za ‚negatywne’, bylam zdania ze nie powinnam ich odczuwac, ze powinnam byc dobra i grzeczna, ze nie moge tego czuc wiec to tlamsilam w sbie. mysle ze ta muzyka pomaga mi zrozumiec ze to nic zlego czuc zlosc czy nawet nienawisc. skoro jest to we mnie to jest jakis cel tej emocji/tego uczucia i tlumienie nic nie pomoze. te piosenki pomagaja mi sie wyrazic, wyrazic moja do tej pory tlumiona ciemniejsza strone, ktora jak sie okazuje, nie jest ‚zla’, jest po prostu czescia mnie, czescia zycia i nie musze sie wstydzic ze nie zawsze czuje radosc. wszystko jest czescia zycia i muzyka w ktorej artysci pozwalaja sobie ‚poplynac’ krzyczac prosto z mostu jak sie czuja pozwala mi przejrzec na oczy ze przezciez to jest ok, ze tez mam prawo tak czuc i ze nie ma w tym nic nie okej. no, to chyba tyle. ja przynajmniej tak to odczuwam. czasem jak znajde piosenke ktora w danej chwili ze mna najbardziej rezonuje to slucham jej na okraglo dopoki mi nie zbrzydnie, dopoki sie nia nie najem. wlasnie tak to nazywam dsama dla siebie, ‚jem piosenke’, czuje to bardzo wyraznie. jakbym odzywaiala sie energia z tej muzyki, czasami z gitary, czasami z melodi, czasami ze zlepku slow a czasami z glosu wokalisty, czasami wszystko razem. muzyka jest dla mnie blogoslawienstwem. raz nawet podczas pewnego dola namalowalam mandale by mi pomogla jakos, i wszedzie na niej ‚namalowaly sie’ nuty i klucze wiolinowe, co zinterpetowalam jako znak ze mam nie przestawac z moja prywatna terapia muzyczna, czyli innymi slowy sluchaniem do oporu piosenek ktore na mnie dzialaja (wchlanianiem energii z nich). Pozdrawiam. To jest tylko moje zdanie. nikt nie musi sie ze mna zgadzac, to tak na marginesie.

  4. Artur
    mar 22, 2013 @ 11:25:30

  5. tacjanna
    mar 22, 2013 @ 08:49:13

    co wieczor przed zasnieciem sluchamy muzyki medytacyjnej ,relaksacyjnej lub naprawiajacej kod dna …:) mamy koteczkę ,kiedy wlaczamy ta muzyke zaraz przybiega kladzie sie na lozku z nami i mruczy :D obok mamy sasiadow lubia muzyke ciezka have metal rock ..czasem bardzo glosno jej sluchaja fatalnie wtdy sie czujemy nie lubimy takiej muzyki wzbudza ona we mnie nielad agresje podenerwowanie ,natomiast kot podkula ogon i natychmiast ucieka z pokoju :) pozdrawiam Was wiosennie :)

    • Ewa A.
      mar 22, 2013 @ 12:42:55

      Mamy podobnie, niestety… :( – sąsiad z góry słucha koszmarnej muzyki, niskie dudniące basy (subboover) gniotące w splot słoneczny i serce, nie do zniesienia (terror psychiczny), bez stoperów nie da się funkcjonować więc Cię rozumiemy, dużo światła dla wszystkich. Czy jest na to sposób, co na to prawo, chyba niewiele…jesteśmy bezradni.

      • wika
        mar 22, 2013 @ 13:16:52

        Gabriel przez Shelley Young, 23 listopada 2012:

        „Ten czas jest tak potężnym czasem stwarzania i samo-określania dla istoty ludzkiej na ścieżce światła. Namawiamy was, abyście pilnie baczyli na to, co wypowiadacie w swoich oświadczeniach, rozpoczynających się od JESTEM. One głośno obwieszczają waszą prawdę wszechświatowi. Są potężnymi narzędziami manifestacji, i w wielkim stopniu ustalają, w jaki sposób wasza energia porusza się naprzód. Rozumiemy, że wielu z was używa nawykowo waszych stwierdzeń typu „Jestem…” nie uznając ich za uniwersalne deklaracje, jakimi w istocie są. Nie uświadamiacie sobie, że funkcjonują one jakby były znakiem wokół waszej szyi, który sygnalizuje światu, jaka jest wasza rzeczywistość! Wielu z was ciężko pracuje, próbując zamanifestować doskonałe zdrowie, na przykład, a w następnej chwili oznajmia, że jesteście chorzy i zmęczeni. Wielu z was tworzy tablice swych wizji i wizualizuje obfitość finansową, a potem obwieszcza naokoło „Jestem bez grosza”. Czy widzicie, jak pomieszane informacje wysyłacie? Nakłaniamy was, abyście potwierdzili swe słowa czynami i wypowiadali swoją prawdę. Kiedy wasze intencje, wizualizacje bądź inne techniki manifestowania oraz słowa mówione będą w harmonii, stwarzając jedną linię, wejdziecie w idealne dostrojenie, aby zamanifestować cokolwiek, czego pragnie wasze serce.”

        Dla Ciebie Ewuniu…choć nie tylko :) :*****

        • Ewa A.
          mar 22, 2013 @ 16:32:47

          Dzięki Wikuś – za przywołanie nas do porządku :) – to „nawykowe marudzenie” – przytulam!

        • Gość
          mar 22, 2013 @ 16:41:31

          Dodam, że co mówimy to stwarzamy, za każdym słowem idzie moc stwórcza. W dualności mamy przesunięcie przyczyny i skutku, czyli efekty są widoczne dopiero z perspektywy czasu, może to być rok, dzień godzina lub chwila. Problem „Kowalskiego” jest taki, że co innego mówi na śniadanie, co innego na obiad, a wieczorem to jeszcze co innego chce. Czyli wyzwala z siebie sprzeczne ze sobą moce i co z tego ma, ano nic nie ma.

      • Ormad
        mar 23, 2013 @ 12:41:02

        Zakłócanie ciszy w dzień i spokoju publicznego z http://forumprawne.org/prawo-wykroczen/43246-zabawa-dziecka-zaklocanie-spokoju-2.html

        „to że od 6.00 do 22.00 można zakłócać innym spokój powie ci tylko i wyłącznie ktoś niedouczony, albo leń, któremu nie będzie chciało się przyjechać na interwencję. Art. 51 kw.
        Kto:
        -krzykiem,
        -hałasem,
        -alarmem
        -lub innym wybrykiem
        zakłóca spokój, porządek publiczny,spoczynek nocny
        albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym,
        podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.” (autor: temida52)

  6. anka2
    mar 21, 2013 @ 22:06:26

    a skad wiesz że jesteś?

    • Sławek
      mar 21, 2013 @ 22:29:19

      A ktoś wklepał to pytanie przez klawiaturę nonie siostro. Jestem i tyle. Samo w sobie to dar.

  7. xylotet
    mar 21, 2013 @ 21:55:05

    @freaheart ” freeheart …mar 18, 2013 @ 12:30:04…” gornolotnie dolnolotnie
    to tylko przyblizenia ;-) … wiemy o co chodzi :-) Buziaki :-) :-) … jest fajnie :-)

  8. krutka
    mar 21, 2013 @ 21:12:55

    Kochani,
    nie mam na codzien czasu na czytanie Waszych kometarzy, ale narazie w sprawie ogrodu sie nic nie dzieje, tak wiec nadal prosze o intencje w tej sprawie i dziekuje wszystkim bardzo bardzo serdecznie za wsparcie. trzymajcie sie cieplutko

    • Sławek
      mar 21, 2013 @ 22:41:02

      Rozmawiaj z Bogiem, poproś czego potrzebujesz, Zródło wszelkiego życia.Pomoże swojemu dziecku. Warunek trzeba wierzyć że tak jest. Nigdy mnie nie zawiódł, kocham go ponad wszystko. Wiele razy płakałem z szczęscia wiedząc kim jestem. Pomoże szczerze pomoże, uwierz że tak jest. Jako i my nim jesteśmy. Kocham cię siostro. Ta pomoc może przyjść na sposoby których się w ogóle nie spodziewasz.

  9. Ktoś
    mar 21, 2013 @ 20:58:45

    Ej powiedzcie mi czy jako Lightworkerowi (którym raczej jestem :D) jest mi „przeznaczone” bycie nauczycielem? Mam inne marzenia na to wcielenie, nie chcę być nauczycielem duchowym czy innym „rozwojowcem”. :D

    • kimba70
      mar 21, 2013 @ 22:16:27

      Bóg jest w tobie serce ci powie. A tak ode mnie poco taka aktywność duchowych nauczycieli Mooji, eckhart, Bashar i inni wszyscy mówią najważniejsze w tym życiu żebyś dowiedział sie kim jeśteś. Poco bo jest złota era, poco trzeba przystosować się do nowej energii, poco żebyś został na tej planecie, poco żebyś ewoulował dalej. Czego by sobie życzył nasz Ojciec/Matka, żeby pomóc innym, dla dobra wszystkich powiada, jesteśmy wszystkim I uwierz mi już mają problemy ci którzy nie interesowali się duchowością z przystosowaniem trzeba im pomóc.Mają problem z Ego myślą że tym są jak wygra Ego odejdą.to jest już masowe. Oczywiście dusza wybierze czy chce czy nie ale nie życzę nikomu przenieść sie na nowa planetę i doświadczać nastepne eony tego samego czyli dualizmu plus extra dodatek na oprzytomnienie już tam. Postąpisz jak uważasz. Potraktuj to jak radę od brata do brata. To nie są żarty, to nie sa bajki, prawda jest taka że nieprzygotowani reagują agresją i nienawiścią jak im ktoś nie pomoże to się powyżynają .Ego wie że to jego koniec i nie ma sentymentów jak trzeba zabije nawet swojego nosiciela,Nasza siostra przerabia po 15-30 dziennie i to sie zwiększa więc ruszcie tyłki i im pomóżcie. Drogie rodzeństwo. To dotyczy głownie mężczyzn Błagam kobiety uważajcie nie macie pojecia jakie zagrożenie płynie z strony mężczyzn którzy są pod wpływem EGO.Ci którzy nie zdają sobie sprawy co się z nimi dzieje sa wstanie zabić.To już nie tylko myśli ale te myśli powodują że ręce same idą w ruch. Drogie panie jesli zuważycie że mąż staje sie agresywny a zawsze był spokojny nie reagujcie złością tylko okażcie zainteresowanie i troskę. Panowie zrozumcie że to co sie z zwami dzieje to wasze złe wcielenie które próbuje wami zawładnąć to wcielenie próbuje zyskać władze nad wami i nie dopuszcza do siebie tego że kobiety są potrzebne i ważniejsze.Spróbujcie w chwili ataku pomysleć o żonie ,mamie ,siostrze w pozytywny sposób. Nie pozwólcie aby to zło zawładneło wami bo zniszczycie siebie i wszystkich wokół. Pamietajcie panowie aby do głosu dopuscić serce którym kieruje ukryta w nim dusza. Jeśli posłuchacie tego głosu wygracie walkę i znowu poczujecie że żyjecie. Przebudzeni bracia i siostry czas na nas pomóc tym co nie wiedzą.

      • freeheart
        mar 21, 2013 @ 23:34:00

        kimba, kimbusiu, kimbusiulku
        I matko kochana!
        Taki krajobraz … tu wymalowałeś. A niech Cię. Proszę, nie bijmy się. Nawet z ego ;)
        Dużo mówi się, że teraz czas jest dla kobiet. A wśród nich to niby nie ma agresji? Najgorsza jest chyba ta psychiczna, którą spotykam w wersji damskiej i męskiej. Agresja nie ma płci. Czas jest na zrównanie energii męskich i żeńskich. Nie mówmy, że jakaś jest lepsza czy gorsza. Jedna i druga jest niezbędna dla harmonii. W obecności agresywnego mężczyzny pewnie dałabym nogę :) Kiedy się uspokoi mogę przytulić i pogadać. Teraz wywala tyle rzeczy, że hej! Nie dajmy się po prostu zaskoczyć. Obojętne czy to ego coś kombinuje, czy też inne są przyczyny. Żadnej paniki ani strachu. Kiedy się powypala co ciągnęliśmy za sobą przez wieki, facet „osiądzie”. Nie znaczy, że zniewieścieje (mam nadzieję). Zmięknie, wygładzi się, będzie bardziej współczujący. To trudny proces i wcale Wam nie zazdroszczę :) Za to potem … Inny świat. Za którym tak bardzo tęsknimy. Właśnie się rodzi. A poród jak to poród … Sialalala la, zabawa trwa!

        • Sławek
          mar 22, 2013 @ 00:13:49

          My tu mamy z tym do czynienia. Oczyszczanie to nie puste frazesy. Grzeją po 200 km w jedną stronę bo nie wiedzą co się z nimi dzieje i pomaga przynajmniej już wiedzą co się dzieje. Reszta zależy już od nich. Nie ma potężniejszej energii nad miłość. Taki jest cel transformacjii. Pisali ,przekazywali, mówili że tak będzie teraz już tak jest. Nikt nikogo nie krzywdzi ,masz ochotę tego doświadczać ok tyle że gdzie indziej. A czy Dajamanti przypadkiem o tym nie pisał a pisał. Matka Ziemia jest już gotowa i grzecznie na nas czeka. To jest energia 4 wymiaru to można sobie wyobrazić jaka jest 5 i wyżej.Przekazałem co poczułem że należy, my mamy z tym do czynienia co dzień. Jedno z drugim sie nie kłóci pomagasz i się wznosisz. Czy to swoim przykładem czy bezpośrednią pomocą. Dobrze wiemy że te energie nie są od dziś czy wczoraj cały zeszły rok trwały przygotowania teraz nie ma przeproś. Dzieje się. Planeta Ziemia rajską planetą będzie i tak jest. Namaste

        • xylotet
          mar 22, 2013 @ 01:10:42

          @„freeheart” :-)

        • freeheart
          mar 22, 2013 @ 19:11:07

          x. miau … to tak w temacie dźwięków ;)

        • Minaretta
          mar 23, 2013 @ 10:05:15

          Dokladnie. Kobiety sa agresywne INACZEJ. Kobieta moze dowalic jeszcze bardziej swymi emocjami. I im tez ostatnio wywala mocna ta agresja. Ja ostatnio wiecej jej doswiadczylam od kobiet… A swoja droga, tez am wrzenie, ze duzo sie dzieje u ludzi i wychodza na wierzch w relacjach rozne negatywne emocje. Z moich obserwacji wynika, ze czesto dochodza do glosu emocje i urazy z poprzednich wcielen. Dla przykladu: rozni moi znajomi, z ktorymi mialam raczej dobre relacje, nagle budza sie w nich tygrysy i relacje sie psuja. Co sie stalo? Nie widze zadnego wytlumaczenia poza tym okresem masowego i zintensyfikowanego oczyszczania energii.

      • xylotet
        mar 22, 2013 @ 01:24:12

        @kimba70 …. myslalem ze jestes ”tylko radosny” :-) …. ale jestes w takiej samej
        mierze jak radosny tez i naiwny … ;-)

        • kimba70
          mar 22, 2013 @ 19:32:37

          Nie mam wyłączności na prawdę. Budujemy ją sobie sami. Sorry że obniżyłem wam wibracje. Dzisiaj 22 ów do ogarnięcia i jutro i pojutrze i popojutrze.

        • freeheart
          mar 22, 2013 @ 20:31:32

          Niczego takiego nie zrobiłeś Sławek. Jeśli czegoś się dopatrzyłeś, między wierszami czy może nad wierszami (;) ), to wskazówka dla Ciebie. Może też i dla mnie. Nie biorę odpowiedzialności za kolegę, ale mam wrażenie, że myśli podobnie.
          Puk, puk … A kto tam do Ciebie puka? :) Podpowiem: miłość.
          Ogarniaj braciszku. Bo i ja muszę/chcę. Zawijamy rękawy (nie plujemy w dłonie-to relikt przeszłości), dmuchamy, chuchamy i z delikatnością kota przytulamy.
          Buziaki.

        • Hallo
          mar 22, 2013 @ 20:36:58

          @Xylotet
          każdy ma swoją Prawdę – i Prawd nie porównuje się i tez nie waży-
          nie ma lepszej ani gorszej – nie ma górnolotnej ani dolnolotnej ;)
          zależy KTO jest na jakim piętrze i jaki ma widok z „okna”
          z piwnicy widac zazwyczaj podwórko…. :)
          h, pozdrawiam

        • freeheart
          mar 22, 2013 @ 21:25:01

          Halo Hallo. Sorki, nie mogłam się powstrzymać :)
          Prawdy, prawdy i podwórka, okna, piętra. Prawdy można sobie wzajemnie pokazywać, wymienić się można. Dać do poużywania, pooglądania. Można zabrać na pięterko i zaprosić na ucztę. Posiedzieć razem na dachu i pogadać o gwiazdach. Nie przywiązywałabym się do własności i wyłączności, bo to trochę ogranicza. Rozmawiajmy sobie, pokazujmy swoje światy. Jeśli komuś spodoba się mój – zapraszam. Sama chętnie korzystam z zaproszeń na cudze podwórka i do innych ogrodów. Wszystko to służy rozwijaniu się. Jak sądzisz …

        • xylotet
          mar 22, 2013 @ 21:37:33

          @Hallo …”każdy ma swoją Prawdę – i Prawd nie porównuje się i tez nie waży-
          nie ma lepszej ani gorszej – nie ma górnolotnej ani dolnolotnej
          zależy KTO jest na jakim piętrze i jaki ma widok z “okna”
          z piwnicy widac zazwyczaj podwórko… ”

          zgadzam sie z tym tylko co dalej … ????… z mojego pietra wyglada to tak
          jak zrobienie sobie ”alibi na nic nie robienie”…… zmieniamy swiat czy ???? ;-)
          zapadamy sie w kwietystyczne postawy ???? ;-)

        • xylotet
          mar 22, 2013 @ 21:44:19

          @freeheart… :-) …. brawo … :-) :-) :-)
          … nawigujesz coraz coraz lepiej :-) :-) :-)

        • Hallo
          mar 22, 2013 @ 22:17:21

          @Xylotet
          Każdy jest na właściwym miejscu – na tym na którym powinien byc – każdy dostaje tyle ile powienien – wszystko jest OK :)
          Czy chciałbys strzelac? …. albo wyciagac „kogoś” na siłę?……..popychac do przodu…… ha ha…… niech każdy idzie swoim tempem ….. każdy dojrzeje w swoim czasie … NIC NA SIŁĘ – każdy odpowiada tylko za SIEBIE.
          h. – :)

        • zdzich
          mar 22, 2013 @ 22:21:19

          o to chodzi, o to chodzi :)

        • xylotet
          mar 22, 2013 @ 23:24:28

          @Hallo … na pewno nie chcialbym strzelac !!!!! ;-) :-(

          ”albo wyciagac “kogoś” na siłę?……..popychac do przodu…… ”

          byc popychanym albo ciagnionym to pojecie wzgledne ci
          cholowani prawie w 100% nie odrozniaja tej subtelnosci ;-)

          ..”niech każdy idzie swoim tempem ….. każdy dojrzeje w swoim czasie …”….
          i niech to trwa nastepne eony byle tylko miec alibi ;-)

          …”NIC NA SIŁĘ – każdy odpowiada tylko za SIEBIE”…

          jasne … jachty ciagna za soba 200 m. liny dla tych
          ktorzy wypadna ewentualnie za burte , nie ma przymusu
          lapania sie za line ,lina do niczego cie ”zmusza”

          W LD w astralu (5W) mozesz byc wiecznym biernym obserwatorem
          dekoracji wlasnej podswiadomosci i utkwic w tym na wieki ;-)
          aby to zmienic musisz dokonac aktu ”wolnej woli” chciec
          isc dalej nie bojac sie tego co nastapi po tym … :-)

          szukanie sobie alibi jest ”trwaniem” i lekiem przed nowym….
          ,,, jest ”bezruchem”… dlatego wole ”popychac” bo to juz
          jest ruchem i aktem wolnej woli a nie biernym trwaniem
          w samozadowoleniu….
          jaka byla rola wszystkich ”wielkich
          mistrzow” ????.. (Budda , Jezus , Zaratustra….) usypianie
          cie czy popychanie cie do przodu…???? :-) :-) :-)…

        • freeheart
          mar 23, 2013 @ 00:11:38

          a wiecie, że dojrzewanie można przyspieszyć?
          Jeśli „materiał” jest podatny można to zrobić. A co z kuksańcami, kopniakami wręcz. Tymi, które niekoniecznie ja rozdzielam, ale KTOŚ INNY. Czy to już jest na siłę? Takie mam wrażenie. Jeśli jest w tym wyższy cel? Czasem trzeba kogoś wtrącić do więzienia, żeby znalazł czas na poszukanie siebie. Czasem musi się poważnie rozchorować, żeby poczuł, że ma serce, które kocha. Cały czas to są cienkie granice i kwestia nazewnictwa. Przywykliśmy do pewnych teorii, które nas przekonują i wierzymy w nie. A jeśli jest inaczej? A jeśli w potrząśnięciu kimś jest więcej miłości niż przymuszania?
          Teraz, właśnie teraz jesteśmy świadkami przyspieszonego dojrzewania. I jesteśmy tym w większości zachwyceni. Bo co? No co nas tak cieszy? Przecież boli, dokucza, dzieją się dziwne rzeczy. Ktoś nas nie rozumie i wyśmiewa. To dlaczego przyspieszenia i kuksańce nam nie przeszkadzają? Jesteśmy dla nich tacy wyrozumiali … dlaczego? Może jednak nie to ma znaczenie?

        • Hallo
          mar 23, 2013 @ 08:41:23

          @Xylotet i freeheart
          jeżeli chcecie „kopać” Innych…..
          to się sami nadstawcie na „kopniaki” od Innych
          dla Ich Prawdy…………….. a czy Waszej? ;)
          h.

        • zdzich
          mar 23, 2013 @ 08:56:59

          Kochani, ale Wy dalej roztrząsacie rozumem, serce nie pyta się, co, dlaczego, po co……..co jest potrzebne „robi” dla wzrostu ujrzenia prawdziwego Ja siebie samego, rozum nawet ten oświecony, dalej będzie dzielił, kombinował, roztrząsał, sprawdzał,
          a kiedy uzna, że to jest forma oświecenia, zrobi wszystko, by w tej półprawdzie pozostać :)

        • freeheart
          mar 23, 2013 @ 11:48:49

          O tym właśnie mówię zdzich. O tym, żeby nie roztrząsać rozumem, żeby nie przywiązywać się do „prawd”. Nie ma prawdy mojej – twojej. Moja prawda sprzed miesiąca ma się nijak do dzisiejszej. A tej dzisiejszej nie nazywam prawdą, bo nią nie jest. Pozostawiam furtkę na wątpliwości i zadaję pytania nie dla zaspokojenia rozumu. Tylko dla stworzenia przestrzeni na nowe emocje, które wciąż się zmieniają, przynajmniej w moim przypadku. Gdybym kierowała się wyłącznie rozumem, stałabym w miejscu. Jeśli uznam, że na pewno jest tak jak dziś uważam, „nowe” nie znajdzie we mnie miejsca by się rozgościć. Serce wie – jasne. A kto z nas jest takim geniuszem, że kieruje się wyłącznie nim? Kto z nas ma 100% wiedzy i pewności, że jest tak a nie inaczej? Zdaje się, że nawet Źródło jej nie ma. Nie czekam na kopniaki i nie planuję ich rozdawać. Ciągle jest we mnie ego, być może wielkości ziarnka piasku, ale jest. Okazałam więc pokorę wobec spraw, które dla mnie nie są oczywistą oczywistością. I tyle. A kto to mówił „kto pyta, nie błądzi”?
          Pozdrawiam Was kochani i dziękuję za możliwość podyskutowania. :)

        • Hallo
          mar 23, 2013 @ 12:01:17

          Mam wiele „twarzy” i każdą kocham … jestem Wielością………kocham Ciebie , kocham ICh ……kocham Was w Sobie i Siebie w Was ………….. to sprzężenie zwrotne…..jestem Tobą, jestem Inuaki, jestem Arkturianin, jestem kamieniem, jestem wiatrem,jestem gwiazdą…………jestem Zdzichem,Xylotetem, f….i „X”….. jestem BOGIEM – to juz Wszystko wyjasnia.
          h. :)

        • xylotet
          mar 24, 2013 @ 18:46:00

          @freeheart… :-) … ” Nie ma prawdy mojej – twojej. Moja prawda sprzed miesiąca ma się nijak do dzisiejszej. A tej dzisiejszej nie nazywam prawdą, bo nią nie jest”
          ….. :-):-) :-) (nawigujesz coraz lepiej :-) )
          ” Ciągle jest we mnie ego, być może wielkości ziarnka piasku, ale jest”… :-)
          (”nie mam ego” to tylko to tylko pusta deklaracja) … ;-) ….)

          ..”Przywykliśmy do pewnych teorii, które nas przekonują i wierzymy w nie. A jeśli jest inaczej? A jeśli w potrząśnięciu kimś jest więcej miłości niż przymuszania?” :-)

          (kiedy ostatnim razem zderzylem sie z ciezarowka to bylo ”potrzasanie” hle hle…. ;-) :-) … ale sie obudzilem) :-) :-) :-)

    • Taki
      mar 21, 2013 @ 22:17:35

      O-sza-lałeś…??? Chcesz robić cokolwiek co nie pasjonuje cie tak, że z butów chcesz wyskoczyć? Co sprawia, że ciało wibruje tak jakbyś miał zaraz wznieść się w powietrze? Tylko jakieś coś co powinieneś? Że przeznaczone? No nie…!!

  10. Taki
    mar 21, 2013 @ 20:26:12

    Witaj Bonjovi i dobry wieczór wszystkim,
    Czaki…? Jestem pewien, że zaraz tutaj skądś wyskoczy ;) czuje się jej obecność w powietrzu :D A tak swoją drogą odnośnie powyższego tekstu chciałbym tylko delikatnie się upewnić, że nikt nie zamierza się wpakować w tę maleńką umysłową pułapeczkę każącą myśleć że to okoliczności choćby takie jak muzyka wpływają na nasze samopoczucie gdzie oczywiście jest odwrotnie.. Najpierw ja, potem wspaniała muzyka choćby nawet miało się wydawać, że jest inaczej.
    Na wszelki wypadek to profilaktycznie, jednorazowo wieczorem na pewno wystarczy ;) :

    Pozdrówka. :)

  11. Łukasz
    mar 21, 2013 @ 20:12:20

    Mam pytanko :)
    Dokładnie rok temu w ten dzień jak miała być medytacja równonocy wiosennej chyba o 4 : 55 wybudziło mnie o tej godzinie jak miała się zacząć medytacja jakiś przekaz najpierw widziałem jakąś kobietę wychodzącą z samochodu i patrzącą się w niebo było widać po niej przerażenie nie wiem co ja tak przeraziło no i od razu przekaz ten się urwał i czułem się tak jakby w pół śnie zaczęło mi piszczeć w uszach jak by jakieś fale wysokie coraz głośniej i ktoś zaczął gadać coś do mnie ale żadnych emocji przy tym nie odczuwałem jak bym nie miał na to wpływu gadał coś o uwiezionym przez nas jakimś królu czy coś za bardzo nie rozumiałem i czesci nie pamiętam . Pamiętam tyko ze ten ktoś przeklinał na mnie i mówił ze się już nie podniosę he dziwne od tamtego czasu czuje się jakby trochę zablokowany i odczuwam często strach nie wiem z jakiego nawet powodu :/ Miał Ktoś z Was coś podobnego jak Ja ? Jeszcze nikomu o tym nie mówiłem oprócz siostrze ale ona mi nie wierzyła chyba . Dziwne czemu mi się to przytrafiło się zastanawiam bo nigdy nie miałem takiego czegoś . Jak rok temu się obudziłem dokładnie w czasie rozpoczęcia medytacji a i wyjrzałem za okno jeszcze ciemno było ale się jasnej robiło zobaczyłem dwa okrągłe obiekty świecące się chyba biało czerwony nie pamiętam za bardzo . Tak mi się przypomniało po roku ktoś podpowie :) Trzymajcie się Miłość z Wami zawsze i wszędzie TU I TERAZ Rodzinko :P <3

  12. Ewa A.
    mar 21, 2013 @ 19:59:58

  13. Bonjovi
    mar 21, 2013 @ 19:51:18

    Tak własciwie, to gdzie sie podziała Czakamrati? Dawno nie widziałem żadnego jej wpisu :P Czyżby sbie Fruwała razem z Dajamantim na Gaia Terra X^x w 5 wymiarze? :D

    • kimba70
      mar 21, 2013 @ 21:32:09

      Jest aktywny bywa na innych blogach.Nie pisze niczego czego już tutaj nie powiedział/a próbuje dotrzeć do wielu.

  14. wika
    mar 21, 2013 @ 19:13:39

    Kochani, jest tekst medytacji od Bonjoviego:

    http://aktywacjeimp.blogspot.com/p/medytacja-kul-miosci-21-marca.html

    Zapraszam jak zwykle na 21:30
    (Jeszcze będzie oprawa graficzna :) )

    • Bonjovi
      mar 21, 2013 @ 19:30:03

      :D świetnie po prostu idealnie odwzorowałaś moment tego jak kule światła spadają na ziemie, wszystko tak jak to czułem podczas medytacji :D Masz wielki dar operowania słowem :) już się nie mogę doczekać 21:30 jak zasiądziemy do tej medytacji wspólnie :)
      Radość, radość, wiosna, słońce, uśmiech, woda hemoglobina, taka sytuacja… no mniej więcej tak się czuje :) Kocham was

  15. Lidka
    mar 21, 2013 @ 19:13:16

    Fantastyczny, klarowny przekaz!! dla muzyków to jest cudowne mieć świadomość z czym się naprawdę pracuje! dziękuję :)

  16. marmur
    mar 21, 2013 @ 19:11:11

    Alleluja, Alleluja, Alleluja , Allewy, Alleja, http://www.youtube.com/watch?v=AG-YE8IiV5U&list=AL94UKMTqg-9AhyldXnaJr75RUAeIqEkSE
    Bo Ja to, to co mi w duszy gra …Alleluja… ;) ***

  17. Taki
    mar 21, 2013 @ 17:06:33

    Witaj Anka :-)
    W podanym przez Ciebie przykładzie w radiu leci oczywiście jeden i ten sam utwór, natomiast czy jest on pozytywny czy negatywny zależy tylko i wyłącznie od własnego postrzegania każdej z tych osób. I tak osoba która w tym momencie odczuwa smutek, utwór grany przez radio w tym czasie również posiada dla niej smutny charakter pomimo tego że u innej osoby powoduje on radość. Istnieje też opcja, że może wcale nie słyszeć tego co leci w głośnikach bo zwyczajnie jest pogrążona we własnych, dołujących myślach. Pozdrawiam :-)

  18. eljayz
    mar 21, 2013 @ 16:58:20

    youtube=> holy harmony

  19. wika
    mar 21, 2013 @ 16:17:10

    Marcinie, najlepszego, tu, teraz i zawsze :D oczywiście „zawsze” bez ograniczeń czasowych i wymiarowych :) (o ile również sobie tego życzysz :))

    • wika
      mar 21, 2013 @ 16:47:41

      A tu w ramach prezentu coś od Twojego starszego brata, a jednak rówieśnika :D

      (I przy okazji pozdrawiam Roberta Skierę, który mając lat 19 grał ten kawałek absolutnie genialnie, nigdy potem nie słyszałam lepszego wykonania:)

  20. Roman Miezień
    mar 21, 2013 @ 14:44:18

    Kochani, przedstawiam Wam muzykę, jak dla mnie, pochodzącą z najwyższych inspiracji duchowych. David Gilmour i jego przyjaciele niosą Światło, Życzę Wam twórczego słuchania…http://www.youtube.com/watch?v=yw3b0ESOwTs Kocham Was. Roman

  21. Agnieszka
    mar 21, 2013 @ 14:37:13

    Wika bardzo dziękuję za niezwykle pozytywny przekaz :)
    A to może się komuś przyda:
    Metoda na uwolnienie natrętnych, pełnych emocji myśli :)

    http://nadziejadlaciebie.blogspot.com/2013/03/metoda-na-uwolnienie-natretnych-penych.html

    Serdeczności dla Wszystkich :*

  22. anka2
    mar 21, 2013 @ 14:32:00

    Dlaczego na stronie: http://21grudnia2012.wordpress.com moje komentarze są akceptowane od razu? WIka mozesz też tak zrobic, żeby wszystkie komentarze byly akceptowane?

  23. anka2
    mar 21, 2013 @ 13:51:57

    „Radio nieprzypadkowo odtwarza piosenki, które obrazują wasz nastrój”. Taki przykład. W aucie siedzą dwie osoby. Jedna smutna druga wesoła. Jaką piosenkę pusci radio? Jako, że te dwie osoby są w tej samej rzeczywistości, nie mogą słyszeć dwoch róznych piosenek. To jest fizycznie niemożliwe.

    • Biały
      mar 21, 2013 @ 19:17:58

      Myślę, że obie osoby usłyszą tę samą piosenkę, ale każda z nich zwróci w niej uwagę na coś innego. Nie ma złych czy dobrych piosenek, wszystko zależy od odbiorcy, jaki ma gust itp.

      Pozdrawiam

  24. Minaretta
    mar 21, 2013 @ 13:50:36

    „Mamy nadzieję, że ta wiadomość w jakiś sposób wam się przydała”

    Oj, przydala sie! Dziekuje :) :) :) Zaraz pojde wlaczyc sobie jakas muzyke i bede czesciej korzystac z jej mocy! Super przekaz. Dzieki Wika za tlumaczenie :) Rewelacja!

  25. anka2
    mar 21, 2013 @ 13:22:08

    Sławek. A skąd Ty wiesz kiedy to będzie? Maczałeś w tym palce?

    • kimba70
      mar 21, 2013 @ 18:41:26

      Punkt pierwszy upadek religii Aniu wszystkich. Nie wiem miesiąc,trzy patrz i podziwiaj. Co nie znaczy że mamy siedzieć na czterech literach i nic nie robić. Każdy ma swoje zadanie i niech tego trzyma. Globalnie same asy mistrzowskie a my lokalnie a kto wie może i globalnie. W każdym razie mnie już sugerowano pójście do psychiatry no nie wiedziałem że bycie radosnym jest jednym z działów psychologii. Ale wiesz co, to działa no nie mają wyjścia muszą się śmiać a jak to łagodzi zatargi,śmiech leczy leczy wszystko no moment wszyscy uśmiechnięci.Dobry kawał na zakończenie i nie ma bata ,wszyscy palą fajkę pokoju.Chyba kiedyś byłem indiańskim szamanem, zaczołem nucić piosenkę ni z tego i owego tak mnie napadło coś w stylu heja heja hej ej ej coś jak OM po mojemu iiiiiiiiiiiihhhhhaaaaaaaa.

  26. Cahetel
    mar 21, 2013 @ 07:33:19

    Droga Krystal ! Droga Wiki !
    Mam do Was prośbę. Szukam opisu Anioła Bieli – Viveo. Jego postać pojawiła się kiedyś na Twoim blogu Krystal. Niestety nie mogę zlokalizować tej chwili, tego miejsca. Moze pamietacie…
    Uściski !

    gift – http://www.youtube.com/watch?v=k5Gy0nA_PLA

    • wika
      mar 21, 2013 @ 11:32:10

      Wiesz, wpisałam tu w wyszukiwarkę i nie ma ani Viveo, ani anioł bieli, a skan uwzględnia wszystkie opublikowane teksty – na wszelki wypadek sprawdziłam, czy ona w ogóle działa, ale inne rzeczy wyszukiwała świetnie, więc wniosek byłby taki, że to nie na tym blogu czytałeś… :I ale może ktoś też czytał o nim i podpowie Ci :)

  27. ivo
    mar 21, 2013 @ 01:32:35

    witam,
    i podrzucam do posłuchania ;)

    pozdrawiam na gorąco :))) tą zimową wiosną ;))

  28. Tobi
    mar 20, 2013 @ 23:58:41

  29. Cahetel
    mar 20, 2013 @ 23:38:29

    Kochana Wiki !
    Dziękuję Ci za to tłumaczenie(jak zawsze perfekcyjną polszczyzną!). Muzykoterapia to moja pasja i od teraz nowe zajęcie. Mam wewnętrzną pewność, że terapia dźwiękiem będzie już niebawem ważnym elementem medycyny. Jestem w końcowej fazie uruchomienia takiego miejsca w którym zarówno muzyka jak i słowo oraz kolory będą poprawiały stan naszego psycho-fizycznego samopoczucia. Czujcie się zaproszeni na pierwsze sesje !.
    Pozdrawiam z serca Was Wszystkich !

    • wika
      mar 21, 2013 @ 00:34:06

      Ewuniu, no trochę zeszło, bo w międzyczasie robiłam jeszcze niespodziewane rzeczy, ale zmieściliśmy się z aniołami na ten pierwszy dzień wiosny :D

      Cahetel, bardzo się cieszę! takie rzeczy marzą mi się od dawna, czasem mam wrażenie, że to chyba wspomnienia, te kolory i muzyka…fajnie, że znów się będziemy tym zajmować :D

  30. Ewa A.
    mar 20, 2013 @ 23:36:58

    Dzięki Wika, doczekałam się :) – przytulam <3

PRAWA AUTORSKIE Copyright (C) by Krystal Freeman 2010. Do wszystkich przeze mnie przetłumaczonych tekstów na tym blogu, chyba, że zaznaczono inaczej. Rozpowszechnianie moich tekstów jest dozwolone i mile widziane pod warunkiem podania linku do oryginalnego tekstu na moim blogu i bez zmian tekstu.
Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 781 obserwujących.

%d bloggers like this: