Marcowa równonoc 2013

 

17.3 happy

 

Wiadomość od Rady Światła

Ludzie Ziemi, Świetlni ludzie Gai, wysłuchajcie naszych słów.

W falujących energiach obecnej chwili do was należy podjęcie decydujących działań i wyznaczenie intencji. Co najważniejsze: czy jesteście zdolni stwierdzić, z przejrzystością i w prawdzie, że jesteście w nowym wieku Światła na planecie Ziemia? Ten nowy wiek nie rodzi się teraz – on już się narodził, i dla tych, którzy uznają to w swoich sercach, w swoich słowach i swoich czynach, jest on już ich rzeczywistością.

Pomiędzy wami są tacy, którzy są tego niepewni; którzy myślą i wypowiadają słowa zawierające wątpliwości i być może rozczarowanie na temat stanu, jaki osiągnęła wasza planeta. Wy jesteście tymi-co-są-pomiędzy, którzy stoją jedną nogą na jednym brzegu rzeki, a drugą na drugim, i wciąż nie podejmują decyzji. Ale czy nie rozumiecie, jaki wpływ wywieracie na całość, kiedy wahacie się co do swych przekonań?

Rozumiecie koncepcję „uzgodnionej rzeczywistości” – rzeczywistości, która istnieje jako efekt wyboru pewnych przekonań na temat ich świata przez grupę istot. Ta grupa poprzez swój wspólny „sen” powołuje do istnienia świat, który działa i wygląda w pewien sposób, zgodnie z ich poglądami. Na waszej planecie istnieje teraz równocześnie wiele rzeczywistości. Ta, której doświadcza większość ludzi, jest tą, która odzwierciedla przekonania mas.

Stworzenie pozytywnej rzeczywistości, bardziej pokojowej, dostatniej i wypełnionej Miłością i Światłem, nie bierze się z pragnienia – bierze się ono z wybrania jej, całym swym sercem, umysłem i duszą. Wybierzcie swą rzeczywistość, kochani – zdecydujcie się na nią, a potem działajcie tak, jakby już się ona zamanifestowała. Doświadczycie wtedy tego, że ujrzycie Miłość i Światło w otaczających was ludziach i okolicznościach, przyciągając tym samym więcej pokoju i dobrobytu do swego osobistego życia.

To, co wybieracie dla samych siebie, wybieracie i dla ludzkości. To, w co wierzycie, i działania jakie podejmujecie w oparciu o te przekonania, wywołują „kręgi na wodzie” uzgodnionej rzeczywistości waszej planety.

Nie lekceważcie swej mocy, kochani, swej możliwości zamanifestowania na Ziemi wybranej przez was rzeczywistości. Zostawcie za sobą swój „kompleks zbawiciela”, który sprawił, że tak wielu z was oczekiwało dnia, kiedy zostaniecie uratowani przez jakieś zewnętrzne bóstwo czy też grupę kosmitów. Pozostawcie za sobą swój „kompleks ofiary”, który sprawił, że tylu z was pogrążyło się w poczuciu bezradności i beznadziei. Życie wam się nie przydarza – to wy je stwarzacie, gdy idziecie swą drogą.

Wszędzie wokół was ludzie budzą się, pojmując tę prawdę i przejmując kontrolę nad swym życiem. Wszędzie wokół was grupy świetlnych pracowników sprzymierzają się, aby się wspierać, rosnąć w siłę i pomagać sobie wzajemnie w swej podróży przebudzenia. We wszystkich zakątkach globu formują się wspólnoty, które wybierają nową drogę życia w harmonii z planetą i sobą nawzajem.

W Wieku Światła Światło ujawnia i rozpuszcza ciemność. Codziennie ujawniane są kłamstwa i manipulacje. W przeszłości zgadzano się na oszustwo jako na „zło konieczne” w waszym społeczeństwie, ale nowi ludzie, młodzi ludzie, nie zezwolą aby to trwało dalej. Teraz oni podnoszą głos, lekceważąc konsekwencje, i będą mówić dalej i uosabiać prawdę aż do momentu, gdy mechanizm kontroli będzie pośród ludzi tylko odległym wspomnieniem.

Nasza wiadomość jest dla tych z was, którzy mają wątpliwości co do przemian i procesu przejścia – dla tych, którzy uważają, że brak decyzji jest sprawą dopuszczalną. Prosimy was, abyście wybrali teraz – abyście wybrali wiarę w to, że Wiek Światła już nadszedł, i abyście poparli to swymi działaniami, tak aby wasze intencje, wasze słowa i wasze działania były wszystkie dostrojone i pozytywnie nastawione wobec świata opartego na Miłości i pokoju. Wasz wkład się liczy – wasze przekonania są częścią uzgodnionej rzeczywistości. Żywienie wątpliwości i ociąganie się z osiągnięciem poprawy swego własnego życia wpływa na wszystkie inne istoty na waszej planecie.

Nie pozbawiajcie się swej sposobności wpłynięcia na bieg wydarzeń – z tego przecież powodu jesteście na tej planecie w tym czasie. Właśnie tu, właśnie teraz, pochwyćcie swą chwilę, kochani. Ten Czas Jest Teraz!

Przekazała Solara An-Ra, 20 marca 2013
http://lightworkers.org/channeling/179013/message-councils-light-march-equinox-2013
Przetłumaczyła wika

128 Komentarzy (+add yours?)

  1. Hallo
    Mar 25, 2013 @ 10:30:58

    @Taki-freeheart-Sylla- Xylotet-…Inni
    Tak ogolnie – na dzisiaj.
    Nikt z Nas nie przeszydł TU wcielając sie w ciężka materie…… na WAKACJE.
    Nie ma lepszych…nie ma gorszych …..Każdy SAM Sobie wybrał Swoje Życie TU i przychodząc TERAZ TU miał na pewno na uwadze Wzniesienie i Gai i dostawę Podwyższonych Energii z Kosmosu – bo przeciez EWOLUCJA to Prawo Kosmiczne – bo cały Świat ma naturę wibracyjną. Inkarnują się TU Energie z różnych światów aby doświadczyc i skorzystac z tej szansy a można tylko mając Ciało 🙂 I nie ma znaczenia Kim tu jestesmy…. bo zadne stanowisko czy pozycja zawodowa nie przybliża Nas do wyjścia STĄD. Każdy z Nas na jakis sposób jest „Wojownikiem” i czy był ,czy jest ,czy będzie to tylko kwestia czasu….. to kwestia programu przedurodzeniowego….to kwestia Wolnej Woli … to kwestia DUSZY, która ciągle „chce” dotykac…smakowac…..przeżywac….potykając się…przegrywając nawet…. upadając… to takie ziemskie etykietki ale dla DUSZY to ROZWÓJ i bo Każda Energia jest Neutralna…nie ma złej ani dobrej….do tylko DOŚWIADCZENIA, które maja otworzyc OCZY ….i SERCE…. na BOSKOŚC.
    Aby przerobic NASZ PROGRAM to faktycznie trzeba byc najpierw ODDZIELONYM….z wyciszoną Świadomością…. bo wtedy NAUKA przerabiana na własnych plecach zostaje na ZAWSZE. I o to chodzi…. powiedziałby Zdzich – pozdrawiam Cię 🙂
    Kiedy wracam do Swojej Drogi…… bardzo dynamicznej ….. JESTEM Z SIEBIE DUMNA bo dałam radę i zrozumiałam ODDZIELENIE aby dzisiaj powrócic do Swojej Boskości.
    I tak KAŻDY z Nas na miarę Swojej Duszy… na miarę Swojego Programu… … poprzez doświadczenia … z różnym naciskiem emocji…. odnajduje Droge do BOSKOŚCI. Xylotet hula jak WIATR….. Sylla „kopie” się z materią 3W….. Freeheart robi juz w niefizyczności……Zdzich doświadcza jako EMPATIA Wszystkiego…….itp…itd
    ZROZUMIENIE SENSU ŻYCIA – to klucz wyjścia z 3W czyli ILUZJI a takim PANACEUM czyli droga na skróty to Bezwzględna Akceptacja Wszystkiego czyli Miłośc Bezwarunkowa.
    Doświadczajmy z Uśmiechem – każde doświadczenie traktujmy jako DAR – i bedzie i łatwiej i przyjemniej – czego Wam życzę .
    h. :0

  2. freeheart
    Mar 24, 2013 @ 23:30:52

    Xylotet. Cytat za cytat, tak?
    No to jeszcze raz powtarzam: ja Ciebie też 😉 🙂

    • xylotet
      Mar 25, 2013 @ 00:36:05

      @freeheart… 🙂 a co myslisz ze jestes niewinatkiem w tym systemie ???? 😉

      • freeheart
        Mar 25, 2013 @ 16:24:31

        oj! A nie? Ale skucha …
        a przeczytaj jeszcze raz co napisałam …
        jak myślisz, jakie to słowo można wstawić zamiast buźki?
        i ciekawe dlaczego Tobie nasunęło się pytanie o niewinność?
        Napiszę precyzyjniej: ja Ciebie też .. teraz wybierz sobie:
        1. kocham
        2. lubię
        3. szanuję
        Zbyt proste pewnie 😉

  3. Sylla
    Mar 24, 2013 @ 19:59:08

    Do małego miecza
    Wszystko co czuje to niesowicie postępująca eskalację negatywnych spraw. Tak jakby sie wszystko szybko i z rozmachem działo… Ja na to patrze z perspektywy osoby trzeciej… obserwuję i swoje życie innych. Zawsze byłam dobrym obserwatorem. Wszystko jakby nabralo tempa jakby coś się wisiało w powietrzu i miało wybuchnąć z hukiem. Czy tez macie takie wrażenie ? Owszem wchodze w tą rzeczywistość dotycząca moich spraw, ale jakos inaczej. jakoś jakby to uderzało mnie ale z większa obojętnością to przyjmuję. Najbardziej sie martwie że nie czuje takiej miłosci w sercu tylko jestem do tego obojętna a zarazem wyciszona. reaguję nerwami czy stresem ale w zupełnie inny sposób. Nie wychodzi to z mojego serca i nie ogarnia mojego całego jestestwa. Tylko ciągle jestem smutna i mam nie wiem dlaczego niezbyt zadowoloną minę. Coś we mnie siedzi, co jest i chcę to oddać. ostatnio poczułam że już mam dość tej rzeczywistości. nowa perspektywa zycia szczęsliwego często objawia sie mi we snach. Zrobiłam sie stanowcza i zaczynam wymagać od tej rzeczywistości… to jest ciekawe doświadczenie. A z drugiej strony siedzi we mnie zmartwienie jakieś. Robie sie nadal nerwowa i wpadam w stres, ale tez jakby nie ogarnia mnie to całej tylko częściowo.. to tez ciekawe doświadczenie. Tak wogóle w sobie samej zrobiłam się jakaś spokojna. Czy wy tez coś takiego przezywacie. Masz rację zastanawiam się jak pogodzić jedno z drugim. Bo nie czuję tak wielkiego entuzjazmu i miłosci na codzień w sercu, a jednocześnie to wszystko w sobie realnie widzę i wokół mnie. Od jakieś czasu mam poczucie jakim tak naprawdę jestem.
    A co do ludzi.. to z nich to wychodzi… w jednych czuje niesamowity lęk i trzęsienie duszy.. dygotanie, a drudzy reaguja jakąś nieanwiścia lub swego rodzaju niewytłumaczona agresywnościa lub bardzo negatywnymi zachowaniami… i się zastanawiam czy to we mnie siedzi, czy oni mi pokazują co jest we mnie siedzi / jak to oczyścić ze swojej świadomości ?
    Generalnie czuje bardzo szybki obieg spraw… taki szybko pędzący wir.. i wszystko się wydarza bardzo szybko… czas przyśpiesza i wydarzenia niemiłosiernie… tak jakby miał nastąpić w pewnym momencie niesamowity wybuch i wszystko ma się rozsypać w drobnym mak. Teatr, scena i sztuka maja nagle się skończyć ….

    • wika
      Mar 24, 2013 @ 20:14:36

      Taki dziwny spokój, jakby zamrożenie, mimo realnych „problemów” czułam w lecie, miałam wrażenie, że specjalnie zostałam wtedy jakby „znieczulona”, żeby emocje nie rzucały mnie na lewo o prawo w takim bulgocie energii. Wszyscy mamy solidną obstawę i ona się tak czasem włącza, jak widzę 🙂

      Co do negatywności: falami czyszczą się teraz najstarsze skorupy, po prostu szorujemy po dnie gara, którego nie sprzątano porządnie od tysięcy lat, bo nie było jak…a teraz jest, każda silniejsza fala światła obnaża głębsze pokłady, dzieje się to i tak błyskawicznie, czasem na skraju wytrzymałości, więc nie ma co tego popędzać, i tak samo gna, choć niektórzy z przysłowiowym uporem maniaka twierdzą, że „nic się nie dzieje”… 😛 Widok energetycznych śmieci wyłaniających się po tej długiej zimie jest średnio przyjemny, i niektórych dopiero to rusza i się rzucą do sprzątania w sposób bardziej „zewnętrzny”, wtedy to już będzie lawina, i bardzo szybko zobaczymy gąszcz świeżych listków 😀 (a nasz wspólny gar będzie wystarczająco żeby zrobić w nim nową wspaniałą zupę 😉 )

  4. mały_miecz
    Mar 24, 2013 @ 11:47:50

    Do #Sylla
    Ekspertem nie jestem w sprawach wzniesienia i duchowości, ale z tego co rozumiem co się u ciebie dzieje, to nie jesteś jedyną, większość z nas tutaj ma obowiązki w 3d z których ciężko się wycofać albo też nie chcemy do końca, i mamy do tego pełne prawo. Jeżeli szukasz 5d i większej duchowości, to teraz pomyśl. Widzisz że jesteś w matriksie i widzisz te ograniczenia to już znaczy że zrobiłaś postęp, bo wiesz że znajdujesz się w pokoju tylko teraz szukasz drzwi żeby wyjść.

    Jeżeli nie wiesz jak się wznieść, iść do przodu to się zatrzymaj na chwilę, weź oddech, tak brzmi to szalenie ale pamiętaj że za tobą stoją archaniołowie, mistrzowie i inni którym zależy na tobie i oni nie pozwolą żebyś cofnęła się do tyłu , może jesteś jak ja, ja swój rozwój duchowy zwolniłem bo zdałem sobie sprawę że jeżeli będe tak szybko się rozwijał to nie zauważę tych małych kroków, nie zauważę jak to fajnie jest czuć jak emanują ci energią czakry, nie potrzebuje nieśmiertelności, bo na razie czuję tą ogromną radość z tego że jak się skoncentruje to czuję i władam tą energią w swoim ciele.Jeżeli dary jakimi dysponują mistrzowie porównać do kamieni szlachetnych to ty może zamiast mieć kilogram gruzu w domu, teraz, bo wszystko dzieję się teraz wolisz przemyć swoją koncentracją ten jeden, żeby on zaświecił, i na niego patrzeć mimo że czekają na ciebie kolejne, pomyśl!

    Może ty masz już wszystkie dary tylko musisz znaleźć te które wymagają dopracowania i nie mówię tutaj o medytacji przez 5 godzin, bo ja sam tak nie potrafię daję rade max 15min 🙂 albo zacznij rozwijać się duchowo na innym polu, wniesienie to nie tylko medytacja, czakry, i impulsy od Metatrona, może naucz się posługiwać wibracjami w celach leczniczych? słyszałaś może o reiki? spróbuj może z tym( tu ci mogę polecić książkę Barbara Emerson „Self-Healing Reiki: Freeing the Symbols, Attunements, and Techniques 2001”)

    A co do ludzi przy których odczuwasz niskiej wibracji/negatywnych energie to zadam ci pytanie: Czy oni ją tworzą i kreują czy jest to energia która teraz z nich wychodzi? zastanów się nad tym zapytaj siebie samą jak to postrzegasz, twoje przemyślenia będą odpowiedzą na to

  5. Cahetel
    Mar 24, 2013 @ 11:21:21

    Kochani !
    Zajrzyjcie dziś koniecznie na stronę onet.pl . To jest jakiś przełom w mediach że taki news znalazł się na tytułowej stronie ! Pozdrawiam

    „Wszystko zaczęło się, gdy ten znany lekarz zapadł na groźną chorobę. Jak mówi, udało mu się wtedy przekroczyć granicę życia i śmierci. Teraz przedstawia dowód na istnienie Boga i nieba. Jego relacja to wstrząs dla całego dorobku naukowego ludzkości. …”

    link – http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/czlowiek-ktory-przekroczyl-granice-smierci,1,5450841,wiadomosc.html

  6. anka2
    Mar 24, 2013 @ 11:18:14

    Sylla. Ty masz przynajmniej przewodników duchowych. Ja nie albo jestem głucha albo Oni za cicho mówią. Nie chcą obnizyć swoich wibracji aby nie wpaśc w 3d po same uszy i ja to rozumiem.

    • Bożena Baduchowska
      Mar 24, 2013 @ 17:41:54

      Anka2, żeby wpaść, to najpierw trzeba wyjść z tego, a ty nie dajesz sobie szans, jesteś zgnuśniałą zrzędą, ofiarą oczekującą tylko na pocieszenia i nie wiem na co…?????? Pora wziąć się do robotyu, bo same gołąbki nie wskoczą do gąbki, oj nie, nie…. Nikomu nie wskoczyły, a niby dlaczego miałoby się stać to w przypadku Ciebie. Czytając Ciebie (wybacz, ale przychodzi mi na myśl powiedzenie) …., żal du….. ściska.

      • EwaB
        Mar 24, 2013 @ 19:32:18

        Droga Pani Bozenko!Na tym forum jestesmy zeby sobie pomagac,doradzac, wspierac a nie atakowac sie.Atak rodzi atak.Kazdy ma prawo o cos zapytac. Nawet wiele razy.Moze Anka2 nie ma kogo sie zapytac w swoim otoczeniu wiec pyta sie nas.Pozdrawiam serdecznie

    • Ramzes
      Mar 24, 2013 @ 18:37:17

      Aniu duchowi przewodnicy naprawdę cicho mówią, a to dlatego, że nie chcą się narzucać :))
      Poza tym … może faktycznie nie słuchasz :))
      Przy Tobie też są – tak jak przy każdym z nas …
      Oto kilka dowodów :

      http://strefatajemnic.onet.pl/extra/bezcielesna-obecnosc-kim-jest-ten-ktos,1,5444098,artykul.html

  7. Dorota
    Mar 24, 2013 @ 09:25:34

    Anka2 nie przejmuj się, że marudzisz 😉 Marudzisz i już! 🙂 Ale nie myśl sobie, że jesteś największą marudą na świecie, bo każdy ma taką marudę w swoim środeczku i gada do niej i gada…., a ona swoje, że ona tak chce, żeby było dobrze, ale żeby nic robić nie trzeba było i najlepiej żeby się wszystko zmieniło, ale potem się boi, że się coś zmieni, a jak się zmieni to może będzie źle, bo zawsze było źle, to i teraz też tak może być…. Ale źle to nie jest dobrze 😉 a co to właściwie jest to „dobrze”? Itd. Itd. I tak dookoła….. 🙂
    Ja Ciebie bardzo lubię za to Twoje marudzenie, a właściwie to moja maruda we mnie lubi Twoją Marudę i pozdrawia ją, a przy okazji wszystkie Marudy świata też pozdrawia 😉
    Dedykuję Ci ten utwór:

    a Ty mi się kojarzysz z tą dziewczyną w tym teledysku, taką fajną, trochę zbuntowaną, ale myślącą i to jest najważniejsze. Tak trzymaj! ❤

    • anka2
      Mar 24, 2013 @ 11:12:27

      Napisałaś: „ale potem się boi, że się coś zmieni, a jak się zmieni to może będzie źle”. No trafiłaś w dziesiątkę. Tez mam takie myśli, że będę musiała porzucić coś co lubię, bo zmiany nie muszą być na lepsze. Kto tak powiedział?

      • Dorota
        Mar 24, 2013 @ 11:44:25

        Anka, nie masz wyjścia ! Musisz iść do przodu, bo jak nie zechcesz, to będziesz siedzieć w tej samej klasie i nudzić się :(, a właściwie już umiesz większość lekcji na pamięć. Po co znów liczyć te słupki na piechotę i ćwiczyć pisanie „Ala ma kota”? Przecież od tego można z nudów tego kota dostać 😉 Zapisz się na wycieczkę w nieznane, ale nie oczekuj, że tam wszystko będzie idealnie i nic z tym do roboty nie będzie. O, tak dobrze to nie jest! 😉 Od leżenia na czymkolwiek można tylko odleżyn dostać i umrzeć z nudów! 😉 Chodzi o to, żeby nie było nudno i żeby było UCZCIWIE, bo ta zabawa w policjantów i złodziei już NAS nie bawi 😦
        Bierz bilet, bo darmo dają 🙂 i pakuj się z nami! W przekazach masz program wycieczki, więc tak całkiem w nieznane nie pojedziesz i zawsze będziesz miała komu pomarudzić, bo będziemy tam z Tobą 🙂

  8. kimba70
    Mar 24, 2013 @ 08:16:31

    Przekaz kobiety z wenus ” przetrwa ten co nie ma nic” nabiera sensu http://fakty.interia.pl/swiat/news-bieriezowski-mowil-ze-jego-zycie-nie-ma-juz-sensu,nId,945790

  9. kimba70
    Mar 24, 2013 @ 08:08:16

  10. Siewca.
    Mar 24, 2013 @ 02:04:03

    Witam!
    Przepraszam, że nie na temat, ale pamiętacie jeszcze Salusę?
    Pamiętacie jak dostawaliśmy informacje, na temat oficjalnego „pierwszego kontaktu”, który miał się odbyć z końcem roku 2012? Nie wiecie gdzie wylądował? On, lub statki, które znajdowałyby się w armadzie „Galaktycznej Federacji”, o których mówił, że od nich pochodzi? Może gdzieś zrobili lądowisko, bazę, przyczułek?… Chciałbym się z nimi zobaczyć. Uścisnąć dłoń, podziękować za to że są… Zaskakuje mnie cisza, która nastała z końcem 2012 r. w tej materii. Zrezygnowali z pierwszego kontaktu? Już nas nie lubią? Zmienili zdanie?… Nic nie rozumiem…

  11. Ciekawyyy
    Mar 24, 2013 @ 01:18:18

    Drodzy bywalcy tego forum , jesteście w stanie wyjaśnić mi parę nurtujących mnie kwestii odnośnie pochodzenia nadawców tu: Archaniołów, Aniołów ,Dowódców Flot , Wzniesionych Mistrzów ewentualnie klasycznych Mistrzów etc. tak licznych tu przekazów channelingu ? Czy nikt z Was nie dostrzegł pewnej monotonii monotematyczności swoistego świętego pustosłowia przeplatanego zazwyczaj miłością
    wyrażoną na setki sposobów ? Ba… gro z przekazów częstokroć sobie w drobne lecz jednak sposoby zaprzecza. Pojmuje iż przy tak dużej ilości nadawców mogą istnieć drobne rozbieżności, oczywiście zakładając czyste intencje wszystkich z nadawców bez wyjątku, lecz istnieją sprzeczności o grubych nie wspominam ostatnia data oraz ta mityczna z końca grudnia 2012 roku sa chyba wymowne.
    Często tu zaglądam również czytywałem treści przekazów lecz mam poważne wątpliwości co do czystości intencji niektórych z nadawców przekazów.

  12. wika
    Mar 23, 2013 @ 21:32:08

    Nowy przekaz na blogu Jezusa, zapraszam 🙂
    http://jeszua.blogspot.com/2013/03/czarodziej-zezwalajac-na-obfitosc.html

    Aha, medytację wspierającą ogród Krutkiej proponuję trochę później, mam wrażenie, że aktualny przewał energii do niej nie pasuje i nie sprzyja ogrodowi…no chyba że macie inne odczucie?

    • Elunia
      Mar 23, 2013 @ 23:45:56

      Dzieje się! Dzięki, Wikuś za opiekę nad ogródkiem, Julka pewnie odśnieża podwórko. ::)))))

    • kimba70
      Mar 24, 2013 @ 07:45:20

      No widzisz Wika taca czeka żeby ją podać ha.

    • wika
      Mar 24, 2013 @ 15:20:23

      Ziąb taki, że ogródka lepiej chyba na razie nie łaskotać, po Wielkanocy energia się zapewne znacznie zmieni, jak zwykle 🙂 :***
      Sławku, taca po to, żeby z niej brać te złote monety, o tym mówisz?… 😛

      • Sławek
        Mar 24, 2013 @ 19:16:33

        to też

      • xylotet
        Mar 24, 2013 @ 19:20:08

        @wika 🙂 … masz cierpliwosc 😉 .. tylko pozazdroscic 🙂 🙂 🙂

      • wika
        Mar 24, 2013 @ 19:30:00

        Mówisz o tłumaczeniach czy moderowaniu komentarzy, he he… 😛
        Ogród jest w Niemczech i należy do Krutkiej, a my w nim „dziabiemy” intencjami i medytacjami (http://aktywacjeimp.blogspot.com/p/medytacja-23-lutego.html) 😀
        PS.Tak a propos „dobrze nawigujesz” brzmi dość protekcjonalnie, wieesz?… 😉 Kiedyś Ci może tak napiszę, w jaki wtorek albo co… 😛 😛

        • xylotet
          Mar 24, 2013 @ 20:05:40

          @wika 🙂 ”nawigujesz coraz lepiej ” narazie nie mam lepszego 😉 to okreslenie
          dotyczy mnie SAMEGO dlatego go uzywam 🙂
          … mam na mysli moderowaie 🙂 🙂 🙂 …. Buziaki 🙂

        • wika
          Mar 24, 2013 @ 20:28:01

          Ok-kej… 😀 (to było do freeheart, więc włącza mi się program podwójnie męski, po pierwsze opór przed „zewnętrznym autorytetem”, który łaskawie chwali, a po drugie obrona niewiast, dzieci i innych niewiniątek… 😛 poważnie :D) jak nie masz lepszego, to pust’ budziet, da zdrastwujet 😉 Poza tym ostatnio prawie wszystko przepuszczam, w zimie potrzebowaliśmy więcej miodu i ciepełka, teraz przenikliwy wiosenny wiatr żąda więcej obnażania…robi się świeżo i bardzo głęboko, dogadujemy tu teraz pewne rzeczy, co do których których inni dogadać się nie umieją, więc warto… 🙂 Buziaki, bracie, i pięknych widoków z lotu ptaka 😀 😀 😀

        • xylotet
          Mar 24, 2013 @ 20:52:42

          @wika 🙂 nie jestes sama ,,,, zawszse mozemy sie przytulic do siebie NAWIGATORZE… 🙂 🙂 🙂

        • wika
          Mar 24, 2013 @ 20:56:28

          …brzmi dobrze…i właśnie jadłam wiśnie w syropie…wewnętrzna nawigacja poprowadziła mnie dziś prosto do nich 😉 …i jeszcze trochę zostało…mmm…zdecydowanie jestem za przytulaniem się… 🙂 🙂 🙂 nawet wirtualnym 😛

        • xylotet
          Mar 24, 2013 @ 21:10:43

          @wika 🙂 te wisnie w syroie tak ,, tak …. nie wiem? pisalem cos ??? o aspekftach
          tego samego dysku????.. 🙂

        • wika
          Mar 24, 2013 @ 21:29:37

          Nie pamiętam, co o tym pisałeś, jeśli u Roberta Soulowicza, to nie wszystko czytałam…ale my akurat mamy całkiem blisko 🙂 … miałam takie poczucie od pierwszego Twojego komentarza tutaj, w którym na dzień dobry napisałeś o CBM…Bruce jest moim Bardzo Bliskim bratem… 🙂 no i tak nam się robi towarzystwo wzajemnej adoracji – wieloaspektowej, acz jednodyskowej… 😛 😛 😀 Podejrzewam, że wszyscy na tych blogach obecni należymy do jednego tylko trochę większego dysku, inaczej nie siedzielibyśmy tu razem tak długo…. 🙂

        • xylotet
          Mar 24, 2013 @ 21:50:18

          @wika 🙂 🙂 jasne , tylko aby nie zwariowali z poczucia szczesia i nie STANELI na DROZE 🙂 🙂 🙂

        • freeheart
          Mar 24, 2013 @ 22:26:51

          a koleżanka wika to już mnie drugi raz zaczepia 🙂
          Tak sobie cicho siedzę w oczekiwaniu na wypowiedź „autora”. Wygląda niewinnie, ale … wiesz, teksty, podteksty … A ja luuubię takie zabawki miau 🙂
          Myślałam, że te wiśnie już dawno wchłonięte. Ile tego zachomikowałaś?
          Latać? latać? Oj … też chcę …

        • wika
          Mar 24, 2013 @ 22:41:24

          do x: Z rzeczy stojących to głównie stalaktyty czy co tam na tym mrozie 😛 poza tym tempo jest ostre, więc spoko, nie staną… 😀

          do f: a kiedy był pierwszy, hmmm?… 😉 wiśnie są widomym objawem zbawiennych skutków dobrych intencji i potencjalnej szczodrości: znalazłam jeszcze parę słoiczków z przedtamtego roku odłożone dla istot, które, jak myślałam, zjawią się u mnie, ale się nie złożyło, a o wiśniach zapomniałam, i nagle się znalazły, jak już nie było w co łyżkę wsadzić 😛 wysłać Ci na maila czy skypem?… 😛 😛

  13. anka2
    Mar 23, 2013 @ 20:56:38

    Taki. Takich fajnych rzeczy dla mnie jest tyle co kot naplakał.
    Wika. Poproś kogoś kto się na tym zna aby zrobił mały programik automatycznie blokujący moje posty bo napisałaś: „woli swoją (i nie tylko) energię poświęcić na marudzenie”. Wnioskuje z tego, że zabieram wam energie, za co bardzo przepraszam i wnoszę o to, aby powiedzieć mi prosto z mostu, że mam być cicho i udawać, że jest ok.

    • Taki
      Mar 23, 2013 @ 22:13:48

      Dziękuję Tobie za odpowiedź chociaż, rzecz jasna, nie była niczym zaskakującym 😉
      A propos jasności… gdyby tak rzucić jeszcze troszkę światła na Twoją wypowiedź, brzmiała by ona mniej więcej tak:
      ” Taki. Takich fajnych, pozytywnych rzeczy do swojej głowy dopuszczam tylko tyle co kot napłakał. ”
      😉

    • Bonjovi
      Mar 23, 2013 @ 22:32:54

      Ja już wiem… 🙂 Ania to taka dusza która miała za zadanie wciąż udawać, że nigdy się nie wzniesie i kazać nam ją traktować z uniżeniem, Jesteś dla nas nauczycielem. Twoim zadaniem jest nauczyć nas cierpliwości. 🙂
      Spoko mój tata to większa maruda :*

      • Elunia
        Mar 23, 2013 @ 23:46:32

        ::)))

      • anka2
        Mar 24, 2013 @ 10:31:44

        Bonjovi. Nie przypominam sobie, żebym wybrała taką rolę nauczycielki. To raczej Wy mozecie mnie czegoś nauczyć, bo ja tylko smęcę. Mały miecz. Ja chyba nie jestem duchowo leniwa, tylko poszukuję odpowiedźi na pytanie dlaczego? I nie chodzi mi tylko o mnie(dlaczego istnieję) ale też dlaczego jest jak jest a nie jest inaczej(jak np w religiach). Nie to, żebym tego dla Was chciała, o nie. Po prostu jestem głodna wiedzy. Dlatego Wam smęcę, za co jeszcze raz przepraszam.

        • Engel
          Mar 24, 2013 @ 11:22:11

          Juz dluzszy czas obserwuje Anki2 wypowiedzi i moge stwierdzic, ze ciagle tylko marudzi i narzeka. Aniu nie masz nic do roboty, zajmij sie czyms, Co ci sprawi przyjemnosc. czytam wypowiedzi jakie piszesz, Ale powoli stwierdzam, ze to lekka prowokacja Co ty wypisujesz. Powoli zaczyna mnie to denerwowac, i mysle, ze nie tylko mnie. Zycze ci z calego serca, zebys znalazla milosc i wewnetrzny spokoj ducha…pozdrawiam

    • mały_miecz
      Mar 23, 2013 @ 23:35:37

      w sumie to dzięki Aniu, już czułem powoli że większość tutaj piszących jest tak zaawansowana duchowo że kolejnych 5 wcieleń to za mało żeby nadrobić. ale dzięki tobie przypomniałem sobie i poczułem że nie jestem jedynym takim, widzę po twoich komentarzach że nawet jeżeli różnimy się od siebie, mamy inne problemy to jednak, chyba pochodzimy z tej samej planety,widzę to po twoim toku myślenia, chyba znam tą logikę, czuję ją, więc jeśli jesteś wcieloną kosmitką to ja chyba jestem z tej samej galaktyki 🙂 już myślałem że nie spotkam kogoś o podobnej hmm, jak to nazwać, kulturze? *prawo przyciągania rzeczywiście tak silnie działa, i za to ci dziękuję że mogę teraz tego doświadczyć.

      Co do przemiany to wydaje mi się że obydwoje jesteśmy duchowo leniwi, po prostu zamiast pracować jak mrówki my wolimy zrobić tą pracę przez kolejne wcielenia.

      • Taki
        Mar 24, 2013 @ 00:30:41

        ” Co do przemiany to wydaje mi się że obydwoje jesteśmy duchowo leniwi, po prostu zamiast pracować jak mrówki my wolimy zrobić tą pracę przez kolejne wcielenia. ”

        No właśnie… a ja jestem pewien, że nikt na tej stronie nie jest ani lepszy ani gorszy, ani większy ani mniejszy, czy też bardziej lub mniej uduchowiony. To wszystko to tylko nasze przekonania-wierzenia, które bezlitośnie (uświadomione przez nas czy nie), muszą znaleźć swoje potwierdzenie-odbicie na zewnątrz.

        • Sylla
          Mar 24, 2013 @ 10:03:28

          Dawno tutaj nie pisałam. Ale mam ochotę podzielić się swoimi wrażeniami ostatnimi. Przechodzę jakaś swego rodzaju nie wiem jak to nazwać transformację… generalnie czuję jak matrix stworzony przez ciemnych na mnie oddziałuje. jak pewne rzeczy nie chcą iść w moim życiu do przodu i stoją w miejscu i wiem ze to jest działanie tej otoczki która się broni i chce nas kontrolować. Wychodzą ze mnie rożne rzeczy i już mam ochotę uciec z tego 3 D…Wybaczam sobie każdego dnia. Ale ciągle jestem w niezbyt dobrym humorze. ostatnio zauważyłam jacy ludzie są zamknięcie w sobie i potrafią być wredni dla siebie to smutne. kochana Aniu i mały miecz nie jestem mnichem który nie ma żadnych spraw i obowiązków tutaj w 3 D i pełno problemów. Czuję się ograniczona i ostatnio nie mam pomysłu jak z tego wybrnąć. Zastanawiam się nie raz czy Ja jestem tą co ma się wznieść. mając rodzinę małe dzieci za które jestem odpowiedzialna i problemy 3D. Wszystko mnie odsuwa od rozwoju duchowego i pracy nad sobą, przeszkadza mi, a rzeczywistość 3 D ( codzienne problemy) chce mnie pochłonąć do reszty. A ja jestem na etapie że chce uciec od tego już…. Wybaczyć i uciec. Pojawił się we mnie bunt na to wszystko, ze nie mogę osiągnąć tej wolności której tak bardzo pragnę, której pragnie moja dusza. Ostatnio miałam sen że leże sobie w ciepłym słońcu nad morzem , palemki, popijam sobie sok i jest mi błogo. Czuję się szczęśliwa i wolna… i tego tak n\bardzo pragnę…. Dużo pracuje nad sobą, wykorzystuję na to praktycznie każda wolną chwilę, między obowiązkami 3 D, a potem wracam do tego samego. Znowu nade mną są czarne chmury mojej psychiki, które odsuwam od siebie odprowadzam do światła i powtarzam sobie to iluzja to matrix. Moi przewodnicy mi mówią ze to bardzo jasno i wyraźnie dostrzegam to w moim życiu, kiedyś w tym siedziałam i tego nie widziałam a teraz to stoi przede mną… nieraz czuje się bezradna jak to zlikwidować. Proszę każdego dnia o przewodnictwo.. i codziennie sobie powtarzam odcinam się od tego, a to jakby mnie kochało i się do mnie cały czas przytwierdza. mam silną wole zmiany swego życia i nie chcę już tak żyć.

    • henko
      Mar 24, 2013 @ 02:17:59

      Anka, Aneczka, Anulka. Przytulam Cię. :)))

  14. freeheart
    Mar 23, 2013 @ 18:07:51

    Sławek.
    Wiem przez co przeszedłeś. Racja, że warto przestrzegać i dawać przykład. Świadczyć swoim życiem, a nie zasłyszanymi frazesami. To bardzo cenne. Moja historia jest duuuużo dłuższa (niestety). Miałeś chęć zabijać. I ja także, ale wyłącznie siebie. Włączałam wszystkie możliwe programy autodestrukcyjne. Oczyściłam się z jednego, uruchamiałam następny. Ale miałam żyć. Nie toczyłam walki. Upadałam i wstawałam.
    Chciałam o tym napisać, by pokazać, że takich dróg jest wiele. I różnie przez nie przechodzimy. Choć cel ten sam. Po kilku latach pracy nad sobą, osiągnęłam spokój, ale tylko na chwilę. Okazało się, że jestem gotowa do oczyszczania innych i zaczęłam to robić. Nie byłam tego świadoma. Ściągałam cudze programy z Akaszy, wojowałam w astralu. Wracałam z dziurami w ciałach subtelnych, kołkami, dzidami powbijanymi w nie. Cierpiałam. Ataki demoniczne i wampiryczne były moim chlebem powszednim. Cały wachlarz Istot astralnych, które „lubiły” pożywiać się moją energią, proszę bardzo – poznałam. Nie chodziło o ego. Wcale. Siedziało przestraszone w kącie. Największym moim zaskoczeniem były ataki ze strony wysokouduchowionych poziomów (11, 12) To zmieniło moje postrzeganie bardzo. Czasem ból doprowadzał mnie do utraty świadomości. Rozumiałam przez co przechodzę. Uzdrawiałam relacje z poprzednich wcieleń, oczyszczałam się z wzorców, kodów, programów. I to w większości nie moich. Taka praca 🙂
    Spotkałam tu w realu kogoś, kto mi pomógł przez to przejść. Codziennie dziękuję za jego obecność. Jest to mój partner duchowy, ale wiem o tym od niedawna.
    Być może ktoś z Was nie rozumie co się dzieje z jego życiem czy samopoczuciem. Chcę powiedzieć, że oprócz obecności ego, które jest absolutnie niezbędne na razie, powodów może być znacznie więcej. Z moim ego raczej się kumpluję, wiele razem przeszliśmy. Czasem mnie zaskoczy, ale potrafię już rozpoznać jego zagrania. Zdarza się, że po fakcie, ale jednak 🙂 Cała reszta, z którą się zmagam wciąż jeszcze, to już inna bajka, niezależna od mego ego.
    Kochani, nie ma się czego bać. Jeśli jest świadomość tego co nas dotknęło, damy radę. Z pomocą przewodników, opiekunów, przyjaciół czy siebie samego w różnych wersjach. To proces. Trochę już wyświechtane słowo. Jesteśmy silniejsi niż możemy to sobie wyobrazić. Tylko nie traćmy wiary w siebie samego. Wątpliwości, ciekawość, dociekliwość, tylko przyspieszają ten proces.
    Jesteście wielcy – naprawdę 😀

    • zdzich
      Mar 23, 2013 @ 19:39:37

      Kochana 🙂 nie mam zamiaru się rozpisywać ale pozwolę sobie wstawić Twój cytat,,,,,,,,,,,,”Największym moim zaskoczeniem były ataki ze strony wysoko uduchowionychpoziomów (11, 12) To zmieniło moje postrzeganie bardzo”…… dodam tylko że one (nie wszystkie, wiele nam pomaga) widzą nas jako tych. którzy mogą „przewrócić ” Wszechświat,

      • kimba70
        Mar 24, 2013 @ 07:55:21

        i oto chodzi ,jak zwykłeś mawiać ha.

      • freeheart
        Mar 24, 2013 @ 22:36:46

        zdzich – kochany 🙂 Z umów trzeba się wywiązywać. Zrozumiałe, że ktoś się dopomina. Jednak na tym poziomie, takie metody były niespodzianką.
        Oczywiście masz rację. I przewrócimy wszechświat. 😉

    • anka2
      Mar 23, 2013 @ 19:41:28

      To ja przed Tobą, Sławkiem i całą Waszą resztą moge tylko ukłonić sie do samej ziemi. To Wy mieliscie problemy, ja po prostu narzekam.

      • figa
        Mar 23, 2013 @ 21:08:45

        No , Anka , nareszcie ! Zaskoczyłaś ! Teraz będziesz dobrze ,,działać ” ! Nie ja jedna miałam ochotę Ci wlać ! Z miłości !

    • Hallo
      Mar 23, 2013 @ 21:23:14

      Kochana „freeheart” – jestes „Wojowniczką” … taką wybrałaś Drogę Sobie sama i to nie jest przypadkowe, wiedziałaś co robisz… bo mocne i stare Dusze tak sobie „urozmaicają” życie TU … no cóż …. monotonia to nudy….. poprzeczka musi byc wysoko aby było ciekawie. Dusza jest ciągle „głodna” i ciągle nieskończenie „chętna” i nawet sadza na wózek inwalidzki albo „organizuje” wycieczki na Inne Obszary Świadomości……. aby tylko „bogacić się” 🙂
      Twoje informacje nt. wyższych wymiarów – dla mnie to fantastyka .
      Jesteśmy Niepowtarzalni, Wyjątkowi, Jedyni w swoim rodzaju, mamy swoje programy i swoje drogi – pozdrawiam Cie Kochana na twojej drodze bo RAZEM doświadczamy po Swojemu dla NAS Wszystkich w myśl prawa „Jesteśmy JEDNYM”.
      h. 🙂

      • freeheart
        Mar 24, 2013 @ 22:43:03

        Oj tam, oj tam 😀 Dobrze, że nie znam wszystkich planów mojej duszy. Ha, ha
        Popatrz, pozornie całkiem spokojny ze mnie człowiek jest. Dziękuję Hallo za Twoje słowa. Bardzo.

    • Taki
      Mar 23, 2013 @ 22:35:57

      Hallo,
      fantastyczny opis naszej „Freeheartowej” duszy, zawsze tak właśnie ją odbierałem.
      Mądra dojrzała i to uczucie znajomości.. he he…
      Freeheart, jak to fajnie, że jesteś tutaj! 🙂

      • freeheart
        Mar 24, 2013 @ 22:46:04

        Jestem Wasza … to cudne …
        A jaki jest Taki? T A K I !
        Dziękuję, że jesteś … buziaki 😉

    • Sylla
      Mar 24, 2013 @ 10:26:01

      Dziękuje ci freeheart… ja tez przeszłam wiele ze swoją osobowością i natura i nadal przechodzę. Teraz wiem że to co mnie nadal spotyka to ciągłe oczyszczanie… Jestem tą istota która to wszystko, będąc powiązana z problemami 3 D z których o tak nie może odciąć i sobie pójść. I nieraz sama się zastanawiam czy moja dusza chce tutaj zostać / Że tak mam w życiu. Wydawało by się że ludzie którzy podpisali kontrakt żeby się wznieść to są dalecy od codziennych spraw.. jak mnisi, księża itp… mogą sobie cały dzień siedzieć i medytować, pojechać sobie do lasu i tam spędzać między drzewami dni i z nimi medytować i wznosić się. A mnie rzeczywistość ściąga na dół. Nie mogę sobie od tak pojechać do lasu i przytulić się do drzewka i wejść w inny wymiar. A ten wymiar mnie ciągnie. czuję się zawieszona miedzy 5 a 3D i już mnie to irytuje. Pracuję nad sobą tak jak mi pozwala na to obecne życie. ktoś mi powiedział a może ty właśnie jesteś gotowa na wzniesienia… nie wiem… wiem że ten świat wyższy jest mam jego pełną świadomość, tylko nadal jestem w nim tylko w moich marzeniach i wyobrażeniach i snach, a potem budzę się i zaczyna się matrix jak zawsze…. nawet zapominam o tym żeby się odezwać do przyjaciół i ludzi z którymi pragnę nawiązać kontakt. Romanowi Miezieniowi wiele razy obiecywałam że zadzwonię i na obietnicach się kończy… teraz chce bardziej pokazać ludziom że przecież mogą współpracować jakoś razem a nie każdy chowa się w swojej klatce, tak jak ja i ich razem zebrać, ale ciągle to tylko w moich planach jest bo uświadomiłam sobie że sama jestem w tej grze i też się od innych odcinam przez codzienne sprawy. Ludzie oddalili się od siebie. Kiedyś mieli więcej serca dla siebie… bardzo mnie to boli i współczuję nam wszystkim.. tak daliśmy się zagonić w taka czarna dziurę matrixa… Kazdy żyje obok siebie, a przecież jakbyśmy sobie razem pomogli to wszystkim nam byłoby o wiele łatwiej w życiu. Może dla wielu pisze tak dziwnie, ale wyszłam z siebie i spojrzałam na swoje życie i innych tak jak na film w kinie. Co zobaczyłam to mnie zasmuciło…A ze jestem ekstrwertykiem, muszę podzielić się tym co mnie gryzie więc to wszystko napisałam co czuje. Czy wy tez tak macie ?
      Przepraszam cię kochany Romanie, bardzo cie cenię jako człowieka i osoba na wysokim rozwoju duchowym… i bardzo bym chciała przyjechać do ciebie do Gdynii i przespacerować się z twoimi pieskami przez las.

      • freeheart
        Mar 24, 2013 @ 23:17:18

        Chyba błędnie sądzisz, że ktoś podpisuje kontrakt na wzniesienie. Są tylko dwa wyjścia. Albo w przód, albo w tył. Z całą pewnością nie cofasz się. Mnisi, księża nie mają większej szansy od Ciebie. Zaryzykowałabym, że w takiej inkarnacji są nawet wolniejsi. Jeśli masz uczucie ściągania, czy też jakiegoś zasmucenia, obojętności, nie martw się. Byłam w rozterce jakiś czas temu, kiedy zauważyłam, że klimaty 3D (tragedie, nieszczęścia, kłamstwa itp.) przestały mnie dotykać. Tak właśnie ma być. Już rozumiesz co to iluzja i jak funkcjonuje tamten świat. Piszesz o izolacji i braku chęci na kontakty. Jak dobrze Cię rozumiem. 5 minut temu przechodziłam to samo. Żegnasz się z jakimś etapem, potrzebujesz więcej czasu dla siebie samej. Twoja dusza chce tej samotności doświadczyć. Nie zamiataj pod dywan i niczego nie odsuwaj na bok. Dotykaj tego wszystkiego. Smakuj, sprawdzaj czym to jest. Po to tu przyszłaś. Przepraszam Cię, że tak Ci sugeruję co masz robić 🙂 Ale to tak jakbym mówiła do siebie samej. Bo przerabiałam to co Ty. Zaraz Twoja transformacja Cię zaskoczy. Będziesz z każdym dniem coraz bardziej zadziwiona, obserwując jak pozytywnie się zmieniasz. Jak wiele czujesz miłości do siebie i całego istnienia wokół. Jak wiele miłości spływa na Ciebie zewsząd. Jestem pewna, że tego pragniesz. I dostaniesz to wszystko. Nagle zrozumiesz czego NAPRAWDĘ chcesz i zaczną realizować się Twoje marzenia.
        Jesteś piękna i nie musisz na nic zasługiwać.
        I ja Tobie tez dziękuję.

  15. Józef
    Mar 23, 2013 @ 17:49:54

    Wzorowanie się na kimkolwiek nie jest wskazane, ponieważ nikt nie ma takiej samej drogi, nie należy też zmuszać się do czegokolwiek, bo to będzie męka a nie tworzenie nowej rzeczywistości. Walka z czymkolwiek, tylko wzmacnia to z czym walczymy, jestem przekonany, że tylko miłość może zmienić to nad czym pracujemy. Najważniejsze nasze intencje powinny być skierowane na umiejętności uaktywniania tej cechy, bez której niewiele da się zrobić. Więc niech naszą intencją – modlitwą będzie to abyśmy pokochali siebie samych a potem to już z górki. Ja myślę sobie, że jestem już w V wymiarze, ktoś może zapytać skąd to wiesz ? Oczywiście, że nie wiem, lecz skoro tak myślę to musi tak być. Więc bawmy się swoimi myślami i intencjami a nowy świat sam będzie się aktywował.

    Serdecznie pozdrawiam

  16. wika
    Mar 23, 2013 @ 16:37:38

    Kochani, dziś i jutro proponuję dwie przydatne powtórki, medytację twórców i związków:
    http://aktywacjeimp.blogspot.com/
    W międzyczasie, jak niektórzy wiedzą, mamy co najmniej dwie poważne imprezy, pod Ślężą jest zlot „duchowców” i ludzie tam pięknie się jednoczą, a w Warszawie o 17 impreza bardziej polityczna, co oznacza zazwyczaj „mniej świadoma”, więc kto ma czas i ochotę, wesprzyjmy ich energią miłości i harmonii, żeby wszystko działo się spokojnie. Nawet myślałam, żeby połączyć te dwie imprezy energetycznym przewodem, żeby mądrość i współczucie tych spod Ślęży płynęło do tych w większości młodych ludzi w Warszawie i dawało im natchnienie do działań przynoszących pożytek wszystkim. I od razu wiadomo, po co jeszcze mamy zimę…bo przy 15 stopniach mogłoby się zagotować, a w 0 jest mniejsze prawdopodobieństwo 😛

  17. anka2
    Mar 23, 2013 @ 15:37:51

    „Nie jesteśmy wszystkim, ale jesteśmy tą częścią, która wie, że istnieje.” To jak to w koncu jest? Jesteśmy całością czy tylko częścią? I dlaczego nadal uważam, że nie ma zadnego powodu, abym istniała?

    • Bonjovi
      Mar 23, 2013 @ 17:48:12

      A skąd niby jest ten cytat? Aniu nie karm swojego Ego różnymi nowinkami duchowymi. Ego tylko czyha żeby podsunąć Ci jakieś fragmenty które błędnie można zinterpretować. poza tym Jeżeli karmisz Ego przekazami i innymi źródłami duchowymi to nie wzrastasz duchowo, może malutkimi kroczkami do przodu. Jeżeli masz trudności z wyjścia z takiego błędnego koła polecam różne kryształy, pomogą Ci w uporządkowaniu tego nad czym musisz popracować. Oczywiście musisz zaprogramować swój kryształ.
      – Nie podchodź do praktyki duchowej z dystansem, zadajesz pytania na tym blogu, prosisz o wyjaśnienia ( co mi się podoba, że dążysz do wiedzy, ale musisz przestać karmić Ego) Aby przestać karmić Ego musisz do tej wiedzy dodać praktykę duchową.
      -Po raz enty proszę Cie nie mów, że jesteś (…) jakaś tam [w miejsce (…) często wstawiasz nie 5 wymiarowe opisy] nie rób tego, jeśli na prawdę chcesz egzystować w lepszym świecie to dąż do tej zmiany… A skoro jesteś na tej stronie i zaglądasz tu często i piszesz komentarze to jestem prawie pewny ze jednym z celów dla których jesteś tutaj jest wzniesienie.

      Pamiętaj: „Bądź zmianą jaką chcesz widzieć w sobie”

      • anka2
        Mar 23, 2013 @ 20:32:48

        Ale żeby mieć kryształ to trzeba mieć kase. Żeby mieć kase trzeba mieć robote. A żeby mieć robote to trzeba wyjechać z tego kraju, na co znowu trzeba kasy.

        • Taki
          Mar 23, 2013 @ 20:40:40

          Hehe… słowem same powody żeby czuć się źle a powody w które sprawiają, że czuję się dobrze, fajnie nie istnieją? 😉

        • wika
          Mar 23, 2013 @ 20:46:10

          Ania się kłania…ale i tak woli swoją (i nie tylko) energię poświęcić na marudzenie, choć gdyby skierować ją w inną stronę, można by oświetlić pewnie pół Rio de Janeiro… 😛

        • Margot
          Mar 23, 2013 @ 22:04:15

          Możliwości jest wiele – kryształ można także dostać od kogoś w prezencie 😉

    • Roman Miezień
      Mar 23, 2013 @ 18:45:59

      Istnienie jest wieczne.Nigdy się nie rodzi ani nigdy nie umiera.Ego nie ma na to żadnego wpływu.Stracić pseudoistnienie może tylko to co jest iluzoryczne czyli właśnie ego.I tego życzę Tobie z całego serca.Tylko nie podejmuj walki z ego bo tym kto chce podjąć taką walkę jest właśnie ono,czyli ego.Ego to Ty sama tylko,że w niskim stanie świadomości.Życzę Ci,żebyś stała się MATKĄ swojego niższego istnienia.Tak naprawdę zawsze nią jesteś tylko na chwilę o tym zapomniałaś.A szybko o tym sobie przypomnisz kiedy będziesz ciągle starała się BYĆ w chwili obecnej. Kocham Cię. Roman

    • Oualander
      Mar 23, 2013 @ 21:51:14

      Dlaczego istnieje piękna róża? żeby ktoś mógł się nią zachwycać mówiąc albo myśląc „o !!!! jaki przepiękny kwiat” a może nasza śliczna różyczka rosnąc na odludziu, przez całe swoje życie nie zdoła nikogo zachwycić? więc pewnego dnia, jakiś brzęczący owad zwabiony jej wonnością rozpyli wszędzie jej pyłek, sprawiając że na tym pustkowiu wyrosną tysiące jeszcze piękniejszych kwiatów i cała okolica zakwitnie, życiem, radością i szczęściem 🙂

    • henko
      Mar 24, 2013 @ 02:25:56

      Poznaj samą siebie. Co ci szkodzi mieć o jedną znajomą więcej Aniu?

  18. Perła
    Mar 23, 2013 @ 15:32:14

    🙂 Wielu z nas mogłoby powiedzieć o swoich doświadczeniach, wewnętrznych walkach i rozumieniu.
    Jest też wiele książek o tym jak sobie poradzić.
    Przeczytałam ostatnio 3 tomy Joela Goldsmitha „Przerwa w wieczności”, autor w swoim życiu doszedł do pełnego urzeczywistnienia boskiej obecności, o czym pisze w tych trzech książkach, jest to jakby autobiografia duchowa. Jednak nie pisze tam w niej o swoich osobistych przeżyciach, lecz niejako nakreśla drogę duchową człowieka, jej etapy, kompletność.
    Każdy z nas tu na blogu jest już w drodze, proponuję przeczytać „Przerwę w wieczności” szczególnie tym, którzy czują się „zaawansowani”, którzy wiedzą, że częściowo już wiedzą. Joel Goldsmith wiedział, ogarnął, poznał dogłębnie, przekazał i zwyczajnie odszedł, bo zrobił to, co miał zrobić w tym roz-dziale życia 🙂

    Co daje przeczytanie tych treści? Mi to pomogło ogarnąć siebie, swoje doświadczenie, zrozumienie i nie pozwoliło spocząć na laurach, bo okazało się, że to, co już osiągnęłam, to jeszcze nie koniec, droga wiedzie dalej…. pozdro ❤

  19. anka2
    Mar 23, 2013 @ 14:47:09

    I nikt i nic Cie Kimba nie denerwuje?

    • kimba70
      Mar 24, 2013 @ 07:54:04

      Nie.Postrzegam dusze jak pewien etap jej doświadczeń. Chcesz tak żyć w porządku widocznie do czegoś ci potrzebne to doświadczenie. Wystarczy żeby sie nie denerwować jak tak do tego podchodzę.

  20. anka2
    Mar 23, 2013 @ 14:42:40

    Co się stanie ze mną? Pożyję jeszcze trochę a potem obudzę się w innym świecie i zapomnę o Was?

  21. Łukasz
    Mar 23, 2013 @ 12:40:38

    ; Czy Nasze EGO to Nasze Wewnętrzne dziecko ? Które mamy pokochać i wychować ? 🙂 Czy mamy się go pozbyć , uciszyć i z nim walczyć ?
    ” Przecież miłość rozpuszcza w nas niedoskonałości jak się do nich przyznamy zobaczymy je i je pokochamy prawda . :)>.

    • Minaretta
      Mar 23, 2013 @ 16:10:06

      Ego i Wewnetrzne dziecko to nie jest to samo. Wewnetrzne dziecko trzeba pokochac, porozpieszczac i leczyc, jesli jest zranione. Na temat Ego pewnie wieciej powiedza Ci inni. Co zas do Dziecka, z cala pewnoscia nalezy podchodzic do noego z miloscia. Jest na ten temat nawet gdzies tu przekaz ale nie pamietam gdzie. Mozliwe, ze od Jezusa..

  22. anka2
    Mar 23, 2013 @ 12:16:04

    Kosmita. 404 not found ten Twój link

  23. KOSMITA
    Mar 22, 2013 @ 21:48:29

    Cała prawda. Dzięki wika (Gosia, jeśli dobrze pamiętam…;)…) Dla uzupełnienia dodam bardzo ciekawy link o życiu, a nie o „śmierci”, której przecież nie ma… 😀 http://www.astraldynamics.pl/artykul-20,,.html Pozdrawiam Gosiu… 😉 M.

  24. wika
    Mar 22, 2013 @ 21:16:50

    Kochani, tekst medytacji dopiero wstawiłam:
    http://aktywacjeimp.blogspot.com/p/medytacja-obfitosci-22-marca.html
    No sorry, po drodze coś jeszcze wyskoczyło, przestrzeń jest tak bogata, w niespodzianki też… 😛

  25. kimba70
    Mar 22, 2013 @ 21:14:58

    Aniu a ty myślisz że ja tak od razu , miesiące mi zajeło doprowadzenie EGO do ziarnka piasku. Cały czas jeśteś w łasce Bożej. Nienawiść to domena EGO nie twojej duszy, tak samo zazdrość, złość. Trzeba je uciszyć, jak olać jego myśli.Wiem że są coś jak przepuszczanie przez głowę .Coś jak przykład myśl” chce mu dokopać ” a ty nie dajesz jej uwagi nie myślisz nad tą myślą zmieniasz zainteresowanie na np: jaki piękny kwiatek, robisz co sie da żeby tą myśl zastąpić, myśl na której sie nie skupiasz odejdzie , pojawi się raz, dwa ale jak jej nie dasz zinteresowania odejdzie i nie będzie cię nękać. I tak mozolnie z każdą niechcianą myślą, zastąp niechciana chcianą jak masz złe myśli odwróć od tego uwagę,czymkolwiek co jest pozytywne.Tak robisz miejsce na duszę w swojej głowie ,pozostają myśli które chcesz czyli twoje ,twojej duszy a zracji bycia światłem nie mają racji bytu żadne myśli oprócz dobrych i zaczynasz kochać bach 4 wymiar. Zajeło mi to mnóstwo czasu i walki z EGO. Aniu ty walczysz z EGO z wszytskich wcieleń dlatego to takie pracochłonne. 5W to mistrzostwo potrafisz tak perfekcyjnie skupić myśli na jednej słownie jednej rzeczy że atomy zaczynają się ciebie słuchać i ona powstaje, wszystko jest z atomów.Tyle że prawdziwy mistrz już tego nie potrzebuje. A co jest potrzebne do stworzenia czegoś z powietrza energia miłości więc jak w niej nie będziesz to tak jakbyś nie miała z czego tworzyć. Pomyśl ty dusza on dusza my dusze zmienia sie opakowanie no jak nie kochać siebie. Nikt ale to nikt cię nie zaatakuje jak okażesz mu miłość(Dajamanti) Ha i co niezły jestem nie. uuuuuuufiufiufiu kakakum umba umba brum i lizak na drogę.

    • Minaretta
      Mar 23, 2013 @ 09:45:42

      Kimba, to bardzo piekne co piszesz i dalo mi do myslenia. Ja ostatnio „przerabiam” i to bardzo intensywnie problem relacji z ludzmi. Od jakiegos roku..ciagle ktos mi dowala, przewaznie energetycznie. Nie mialam tak kiedys. Nie wiem co sie stalo. Chcialam Cie zaptac, czy stosujac te metode o ktorej piszesz, odwracania uwagi od negatywnych mysli naprawde udalo Ci sie od nich uwolnic?
      I jeszcze jedno: zacytowalas slowa dajamantiego, ze jesli wysylamy milosc, nikt nie moze nam dowalic. To bardzo pozytywne, ale… mnie sie zdarza, ze spotykam ludzi, z ktorymi mam negatywna karme i mimi, ze teraz mam do nich pozytywny stosunek, obrywam od nich za cos z przeszlosci z poprzednich wcielen… W wiekszosci przypadkow, jak obrywam, to za cos z przeszlosci 😦 To oni cos do mnie maja, nie ja.. Bardzo bym chciala znalezc jakas sprawdzona recepte na to…

      • kimba70
        Mar 23, 2013 @ 12:50:54

        Nie miałem wyjścia ,musiałem coś wymyśleć znaleść sposób. Te myśli w głowie były okropne. Trzeba szukać, szukać aż coś zacznie działać. Pomogło mi wejście w duchowość czytanie o tym ale i tak robotę musiałem zrobić sam bo to moje Ego i moje myśli. Jest już dobrze nic mnie nie męczy. kocham, szanuje, myślę pozytywnie. I nie będę miodził był taki okres że byłem w stanie zabić, wyrżnąć powystrzelać , samobójstwo. Przetrwałem pomogły przekazy w tym temacie ,były takie od Jezusa uczyl co z tym robić i tak robiłem. Nie ma już tego to było okropne i trwało ponad 6 miesięcy.Wywaliłem to z siebie zastąpiłem właściwym myśleniem stosowałem własne metody dałem radę żyję. To co przeszedłem teraz jest masowe dlatego mam okazje przeżyć i o tym pisać. Teraz jestem sobą słucham sie siebie tego co mam w środku nie głowy ,jestem duszą ja to wiem ja to czuje ja tak myślę. Nie wiem jak to nazwać egzaminem w Nowe Czasy. Przeszedłem to i wiem co ludzie teraz przechodzą dlatego wiem o czym piszę. Dałem radę żyję i funkcjonuję na nowych zasadach i maja się dostosować wszyscy bo taka jest nowa era z serca. Inna droga to do grobu bo Ego wygra i jeszcze komuś się dostanie. I to sie dzieje już teraz, wygrasz zostajesz ,nie ,nic wielkiego gdzieś indziej dojdziesz do tego co możesz zrobić teraz , czemu warto zostać bo pójdziemy wyżej w swoim rozwoju ewoulujesz. Dlatego jest nas 7 miliardów bo jest niepowtarzalna okazja zrobić kwantowy skok w swojej świadomości ,normalnie trwa to miliony lat. Niepodważalna okazja dla duszy by iść wyżej.

        • Minaretta
          Mar 23, 2013 @ 16:06:50

          Kimbo, ciesze sie, ze Ci sie udalo. I gratuluje Ci bo wiem, jak czasem potrafi byc to trudne. Ja tez zauwazylam – a przynajmniej mam takie wrazenie, ze od pewnego czsu ludziom na potege wywalaja negatywne emocje. Mnie moze mniej, bo od kilku lat nad soba pracuje, ale ludziom wokol mnie tak. Niestety, ja na tym cierpie.. Bardzo chetnie przeczytalabym ten przekaz od Jezusa, o ktorym mowisz, ze Ci pomogl i gdziej jest napisane jak sobie radzic z tymi emocjami. Gdybys mogl wkleic linka… 🙂
          Mnie tez trzymaja te przekazy, bo powiem szczerze, ze bylo juz tak zle, ze marzylam tylko o tym, zeby wszystko sie skonczylo.
          Fajnie, ze przez to przeszedles i ze mozesz teraz, juz spokojny wesprzec radami tych, ktorzy przez to przechodza 🙂

        • kimba70
          Mar 24, 2013 @ 07:24:36

          Musiałbym przeczytać je jeszcze raz. Wskazówki były wpisane w tekst. Mi najbardziej pomogło obserwowanie własnych myśli. Obserwator dusza, umysł myśli odgraniczyłem jedno od drugiego. Wskazówką czy mysli są dobre to emocje. Czyli reakcja serca. No tak to u mnie.

    • zdzich
      Mar 23, 2013 @ 09:50:12

      Sławku, dlaczego walczysz z ego….pokochaj je, ono jest częścią Ciebie, „wychowaj” je w Miłości, zrozumieniu akceptacji, wtedy wzrośnie razem z Tobą.
      Walka z ego to spychanie problemów jeszcze głębiej, ale kiedyś one wrócą 🙂

  26. Ktoś
    Mar 22, 2013 @ 21:13:48

    Anka2 to po co tu piszesz? 😛

  27. aba
    Mar 22, 2013 @ 21:03:55

    anka2 ja mam takie same dylematy jak Ty. Podpisuję się pod twoim komentarzem ręką prawą i lewą. Mam nadzieje, że uda Ci się przeczytać mój komentarz

    • henko
      Mar 24, 2013 @ 02:34:55

      Nie pękaj „aba”. Ja mam to od 25 lat. Można poradzić sobie…tylko z NIM. TYLKO ON mi POMAGA. TOBIE TEŻ. Przepraszam za duże literki. Chciałam podkreślić GO.

  28. marmur
    Mar 22, 2013 @ 19:36:20

    W pewnym akwarium , gdzie woda była przejrzysta i czysta , ryb pływało wiele … Zacznę od największych i najpiękniejszych . Te prężyły się i połyskiwały swoimi barwami , imponujące popisy . Były i te ryby zwykłe , szare tak zwyczajne no nic takiego , może z wyjątkiem ich mnogości, to je wyróżniało…A na dnie pływały „czyściciele ” pięknego akwarium , tzw „glonojady” .Denne ryby i tyle … Piękne okazy prężąc i połyskując swoimi łuskami , pokazywały jaka to ich wartość jest nie wątpliwa … Pan wsypywał „Pokarm” do akwarium za ich piękne barwne pląsy (tak myślały) ale i szare rybki się najadły i dla dennych ryb coś zostało . Pokarm swojej Miłości … dla ryb wszystkich płynie z jednej ręki i czy na brzegu stoję , czy płynę z nurtem rzeki to pytanie zadaje sobie sam i sam odpowiadam na nie. Gdy dajemy za dużo blasku oślepiamy innych , a gdy na dnie pełzamy innych zamulamy.
    Miłości ciepłej życzę jak wiosenny poranek co ubrania zdejmuje ale potu na czole innych od niej nie wiać… mądrość to wypośrodkowanie , fajerwerki to wielki huk, blask , potem niemiłe dzwonienie w uszach . A w uszko trzeba piórkiem gilgotać gil , gil,gil… 😉 ( gil na wiosnę ? )…***

  29. wika
    Mar 22, 2013 @ 17:48:42

    Kochani, tekst medytacji będzie ok 20, bo na razie miałam inne rzeczy przed nosem 😉 Jak zwykle blog aktywacji, zakładka z dzisiejszą datą 🙂

  30. Gość
    Mar 22, 2013 @ 17:27:15

    Odnośnie wzniesienia przeplatają się różne informacje, ze swojej strony te przeplecenia postarałem się jak mogłem uporządkować wg mojej oceny

    Jedno przypomnienie, że umysł i ciało to jedno, w każdej komórce jest umysł, a nasze ciało jest naszym umysłem. Jest zależność, że zmieniając nasze myślenie zmienimy ciało lub zmieniając ciało zmienia się nasze myślenie. To posłuży do zrozumienia, że można się wznosić na dwa sposoby: umysłem lub sercem.

    Droga umysłu:
    – przykłady uzyskanych spektakularnych efektów różnych mistrzów widać np. w filozofii wschodu lub w opisach oświeceń w różnych książkach
    – jest to droga wymiarów i przestrzeni
    – jest to droga praktyk, ćwiczeń, sposobów
    – jest to droga religii, medycyny, nauki, czasu
    – można wznieść się w różne wymiary i przestrzenie ale zawsze się stanie przed murem, ścianą i nie wiadomo co dalej i jak dalej iść. Może to być ściana, mur światła do którego się dochodzi i nie znasz odpowiedzi jak zrobić krok dalej.
    – nasze ciało w które weszliśmy gościnnie, jest strukturą 13 wymiarową i mamy/mieliśmy świadomość doświadczania tylko trzech wymiarów, można się wznieść do np. piątego wymiaru i tam doświadczać, ale nadal to jest struktura naszego ciała utrzymywana przez umysł
    – doświadczamy TERAZ

    Droga serca:
    – nie jest to droga wymiarów i przestrzeni, ale droga poruszania po różnych rzeczywistościach (miejscach), np. rzeczywistość „miłości i serca” i doświadczamy BYCIA
    – jest to droga Boga
    – umysł nie sięga tam gdzie serce sięga
    – zawiera całkiem inne, odmienne wibracje niż te we wznoszeniu się drogą umysłu; świat umysłu i świat serca to dwa różne światy
    – wznosząc się drogą serca zmieniamy ciało przez to, że inne wibracje (z rzeczywistości) zaczynają gościć w nas i tym samym zmienia się nasze myślenie (szukamy źródła w sobie, rozświetlamy się miłością z wnętrza serca…)
    – przebywając w rzeczywistości, ciało ulega przemianom – odwrotnie niż w drodze umysłu, że wiedza umysłu przemienia ciało
    – świat umysłu (droga umysłu) się rozpada przy przemianie ciała a tym samym cała struktura wymiarów, wymiary rozpadają się na „pył” i patrzysz, że ich tam nie masz
    – efekt wzniesienia uzyskujesz bez drogi umysłu, czyli bez praktyk, ćwiczeń, religii, medycyny, nauki i jej wiedzy bo to tobie naturalnie odchodzi – jesteś inny z odmienną energetyką
    – jest to droga dla „Kowalskiego” lub przysłowiowego murzynka z Afryki, który praktycznie żadnej wiedzy naukowej nie ma, a jedynie zaczyna odczuwać inność, że ma serce i za nim podąża i nim się staje.

    Moje spostrzeżenia:
    – każdy może się wznosić na swój sposób
    – obie drogi są konwergentne bo doprowadzają do wyjścia z dualności, uzyskujemy początkowo ten sam podobny cel, np. doświadczanie życia bez chorób, poznawanie doskonałości i nowych własnych możliwości, że czas nie istnieje, ale te doświadczenia różnych dróg różnią się poziomem wibracji.
    – mi osobiście nie pasuje wzniesienie/zakotwiczenie w piątym wymiarze, wolę doświadczać rzeczywistości

    • anka2
      Mar 22, 2013 @ 20:00:40

      Żadna z tych metod nie jest dla mnie. 1 jest czasochłonna(ja czasu nie mam), drugiej nie mogę po prostu zrobić. Wychodzi na to, ze jako jedyna zostane w 3 wymiarze(bedzie jak w tym filmie jestem legendą tylko bez zwierząt roslinnosci wampirów i innych ludzi)

      • agata
        Mar 23, 2013 @ 14:17:42

        sorki ale ty marudzisz kobieto:(((przestan szukac autorytetow na zewnatrz! spojrz wglab siebie a kazda znajdziesz odpowiedz

    • zdzich
      Mar 22, 2013 @ 22:07:42

      Podobnie czuję i wyraziłem to pisząc o Inuaki, ale będąc niezrozumianym, więcej nic nie pisałem 🙂

      • Hallo
        Mar 23, 2013 @ 08:38:09

        niech każdy to robi po swojemu… byleby dalej….wyzej… lepiej…. jasniej…. byleby to działo sie dla naszego najwyzszego dobra i innych też……. byleby to była droga z kierunkiem na Miłość Bezwarunkowa…… byleby to dawało ZROZUMIENIE i SENS Życia……. byleby to było nauką dla mnie a niekoniecznie dla innych…….. byleby to było Światłem dla mnie a niekoniecznie dla Innych……… w myśl zasady:
        „Kocham Życie i pozwalam cierpieć Innym dla Ich Dobra ”
        h.

        • zdzich
          Mar 23, 2013 @ 11:49:17

          o to chodzi, 🙂 🙂

        • Ewa A.
          Mar 23, 2013 @ 17:05:24

          Ten Twój link – Kochana – muszę sobie chyba napisać na ścianie i wbijać do głowy kilka razy dziennie…..aż do skutku ! – bo wciąż powracają jakieś fazy słabości…. Przytulam *** dziękuję ❤

      • Gość
        Mar 23, 2013 @ 20:43:31

        Dlaczego piszesz, że byłeś niezrozumiały? Takich cywilizacji jest więcej, te co im wydawało się że ciało jest ograniczeniem i pójdą bez ciała dalej, doszły do granic swego poznania, do max swego rozwoju i stagnacja. Okazało się że brakuje im ciała by rozwijać się dalej. Dlatego wszytkim im zależy na nas, na jedności, bo w każdej komórce naszego ciała zapisana jest cała historia wszechświata, a oni jej nie mają. Im wydawało się że bez ciała pojdą szybciej, dalej, ale niestety głoszenie odrębności od całości doprowadza tylko do ograniczonego rozwoju. Tym opisanym cywilizacjom bardzo na nas zależy, by być w jedności, by mieć ‚dostęp’ do ciała i móc rozwijać się dalej. A w jedności my dajemy swoje unikalne doświadczenia i czerpiemy z doświadczeń innych, których tu w 3W nie mogliśmy mieć. Tym cywilizacjom zależy na wzniesieniu i ją wspierają by być w jedności. To co odczuwamy że nas sypie, że są przepływy, że idą nowe energie to nic innego jak wchodzenie w jedność z wibracjami tamtych cywilizacji aż będziemy jedno w jednym.

  31. anka2
    Mar 22, 2013 @ 17:01:59

    „jest on już ich rzeczywistością.”. Kto z was potrafi teraz myślą stworzyć dowolną rzecz żeby zamanifestowała się natychmiast? Jeśli nikt to jak mam uwierzyć że 5 wymiar juz jest?

    • kimba70
      Mar 22, 2013 @ 18:13:54

    • Taki
      Mar 22, 2013 @ 20:45:04

      Chcesz z całych sił, aby ktoś tutaj przekonał cię, że piąty wymiar już istnieje, jak ma tego dokonać skoro Ty sama wierzysz w jego nieistnienie? Świat zawsze ukazuje nam nasze własne przekonania, świadome, nieświadome dobre czy złe, każde. Jest odpowiedzią na (nasze) stwierdzenie prawdy.Nie może odpowiedzieć: Tak, na nasze: Nie.
      Na tej stronie było już bardzo wiele powiedziane o tym jak funkcjonuje Świat np. w zakładce Dajamanti/Czakamrati można znaleźć mnóstwo informacji. 🙂

      • Bonjovi
        Mar 23, 2013 @ 13:18:15

        A co jeżeli ja wierze w zmianę na lepsze, podsyłam innym wszelkie iskierki tej zmiany w której można zobaczyć, że coś się zmieni. Ale każdy któremu coś chce przekazać dać nadzieje na lepszy świat, lepsza Polskę, po prostu wierzy ze zmiany albo nie nastąpią albo wszystko zmieni się na gorsze 😦 Nie czaje już. Staram się, staram a efektu nie widać…

        • zdzich
          Mar 23, 2013 @ 14:45:17

          Tak, rób swoje, rób co serce dyktuje, nie oglądaj się na innych, przyjdzie czas sami jak pisze Gosia 🙂 się zwrócą.
          My opisujemy swoje doświadczenia wzrostu, każdego inne 🙂 co nie znaczy ze jedne lepsze, a drugie gorsze 🙂
          Głowa do góry i do przodu 🙂

      • wika
        Mar 23, 2013 @ 13:57:49

        Bonjovi, rób swoje, kto ma usłyszeć, usłyszy, a jak będzie chciał jeszcze, to do Ciebie przyjdzie i zapyta. Po prostu promieniuj swoim pięknym światłem, to jest i tak najważniejsze, a reszta przyjdzie po drodze 🙂 Jest dobrze, energia dojrzewa coraz szybciej, chodzi teraz głównie o to, żeby płynęła harmonijnymi kanałami, i nasze „mentalne akcje” pomagają utrzymać ten wzór i równowagę, to jest teraz, w tym wiosennym bulgocie, bardzo ważne. Buziaki, bracie, fajnie, że jesteś 😀 😀 😀

        • Bonjovi
          Mar 23, 2013 @ 14:44:38

          🙂 okej, koniec niepewności, znów uśmiech na ustach i radość w serduchu z doświadczania każdej chwili 🙂 Fajnie że Jesteście, Fajnie też, że jesteśmy jednym 😛 😀 😀 😀

        • Taki
          Mar 23, 2013 @ 18:19:31

          Nawet nie zdążyłem Tobie odpisać a Ty już stałeś się najlepszym zalążkiem przemiany w innych..!! 😀 😀

    • Oualander
      Mar 23, 2013 @ 22:48:08

      Oto przepis jak stworzyć dowolną rzecz (zdarzenie) podany w podobnej formie przez naszego Dajamantiego (jak oczywiście dobrze to zrozumiałem)

      100% wątpliwości + 0% pewności = 100% wątpliwości, czyli nie stworzymy nic prócz strachu i wątpliwości.

      50% wątpliwości + 50% pewności = 100% nie wiadomo czego, stworzymy coś ani to pies ani wydra, taki kogel mogel 🙂

      0% wątpliwości + 100% pewności = 100% pewności, stworzymy dokładnie to o co nam chodzi, ponieważ nie mamy cienia wątpliwości że nam się to uda.

      Na koniec składanka-rymowanka.

      ja to świetnie rozumiem
      ale tworzyć pięknych rzeczy
      jeszcze nie zbyt umiem

      Serdeczności przesyłam

      Piotr 🙂

      • Taki
        Mar 24, 2013 @ 11:07:38

        Hej Piotrze,
        fajowy przepis i super interpretacja 😉
        a mnie bardzo zainteresowała twoja składanka-rymowanka 🙂 jeśli pozwolisz to ja spróbuję ją teraz zinterpretować (jeśli oczywiście dobrze ją zrozumiałem) 😉

        Składanka-rymowanka, interpretacja czyli: co autor miał na myśli? 😉

        „Ja to świetnie rozumiem…”
        – mówiąc te słowa autor uzmysławia nam, że nie miał najmniejszych problemów z przyswojeniem sobie prostych zasad tworzenia, co zresztą udowodnił tworząc wcześniej jasny i czytelny ich opis.

        „… ale tworzyć pięknych rzeczy
        jeszcze nie zbyt umiem. ”
        – w tym wyrażeniu wskazuje on na to, jakoby istniał „jakiś” powód dla którego tworzenie pięknych rzeczy byłoby trudniejsze od tworzenia tych mniej pięknych.

        Pozdrówka

        🙂

        • Oualander
          Mar 24, 2013 @ 18:41:49

          Hej Taki:

          Ten wierszyk (składanka-rymowanka) wyskoczył mi z umysłu na samym końcu pisania posta i niezbyt się nad nim zastanawiałem, moją pierwszą intencją było uświadomienie czytelnikom że ja jeszcze nie potrafię kierować w 100% moimi kreacjami, ponieważ posiadam w sobie wątpliwości. Czytając twoją odpowiedź zacząłem się zastanawiać, i faktycznie może tak być jak piszesz tworzenie piękna i harmonii w moim życiu sprawia mi większą trudność niż powielanie wyuczonych niskowibracyjnych schematów umysłu.

          Posiadam artystyczną duszę (kiedyś trochę pisałem wiersze, potrafię też nieźle śpiewać i grać na gitarze akustycznej) dawnymi czasy takie rymowanki wyskakiwały mi z głowy znacznie częściej i więcej, wystarczyło trochę pospacerować i wierszyk był gotowy. Niestety z czasem umiejętność ta się stępiła i obecnie prawie wcale nie piszę żadnych wierszyków.

          Serdeczności dla ciebie 🙂

          Piotr.

        • Taki
          Mar 25, 2013 @ 07:02:18

          Serdeczności 🙂

    • henko
      Mar 24, 2013 @ 02:37:50

      Gdybyś miała świadomość, ile rzeczy stworzyłaś wyłącznie Ty Aniu, to pewnie nie rozmawiałabyś tu z nami. Tulę.

  32. wika
    Mar 22, 2013 @ 15:30:25

  33. Agnieszka
    Mar 22, 2013 @ 15:25:38

    Przekaz jest jasny i oczywisty. Piąty wymiar już jest na Ziemi.

    Dla zagubionych, wątpiących-może Wam pomoże ta wizualizacja.
    Wizualizacja „Drzewo”.
    Na osiągnięcie wewnętrznego spokoju i dotarcie do źródła swej wewnętrznej mocy.
    http://nadziejadlaciebie.blogspot.com/2013/03/wizualizacja-drzewo-na-osiagniecie.html

  34. mały_miecz
    Mar 22, 2013 @ 14:48:28

    tylko tyle, niby miało być coś zapowiedziane przez archanioła Michała jeżeli się nie mylę, widocznie zbyt duże nadzieje wiązałem z tym 22 marca.

    • henko
      Mar 24, 2013 @ 02:41:21

      Puścić. Wszystko puścić i oddać JEMU. Cuda się dzieją. Mija epoka ziemskich autorytetów i guru, nauczycieli. Teraz z NIM idziemy, Pozdrawiam. :)))

PRAWA AUTORSKIE Copyright (C) by Krystal Freeman 2010. Do wszystkich przeze mnie przetłumaczonych tekstów na tym blogu, chyba, że zaznaczono inaczej. Rozpowszechnianie moich tekstów jest dozwolone i mile widziane pod warunkiem podania linku do oryginalnego tekstu na moim blogu i bez zmian tekstu.
%d blogerów lubi to: