Olimpiada i 4 sierpnia

.
SaLuSa, 30 lipca, 2012

Najdrożsi, wśród waszego dowiadywania się z licznych źródeł został osiągnięty punkt, kiedy zostały podane Boskie instrukcje, aby podjąć niezwłocznie działania w celu obwieszczenie naszej obecności.  Okazujemy bezwzględną cierpliwość i dajemy waszym przywódcom mnóstwo sposobności do podjęcia poczynań mających na celu uwolnienie was spod kontroli Iluminatów.  Wiemy, że oni również, tak jak większość ludzi, boją się ich, lecz czas odłożyć na bok te obawy i dopuścić prawdę do głosu.  Olimpiada jest oknem, na którym świat skupia uwagę i nie jesteśmy w stanie wymyśleć lepszego sposobu, by ją oznajmić.  Czas biegnie szybko, a my musimy uzyskać sposobność, abyście się o nas dowiedzieli.

Niektórzy nadal będą woleli nie dowierzać naszym przekazom, lecz jest to ich wolny wybór, który szanujemy.  Jednakże ważna jest sprawa Wzniesienia i wiele jest do zrobienia w tych końcowych dniach, a my nie możemy już dłużej czekać.  Nasi sprzymierzeńcy poszli tak daleko, jak można było oczekiwać w granicach rozsądku i powinni mieć swobodę sprawniejszego wykonania swoich końcowych obowiązków.  Tak więc, mówiąc krótko, będzie można wdrożyć procesy oczyszczania bez dalszych przeszkód ze strony ciemnych.  Wasze życie będzie w pewnym sensie odwrócone do góry nogami, jednakże wielu ludzi jest na to przygotowanych.  Mamy nadzieję, że niektórzy przywódcy ukryją naszą prośbę i nie będą czekali, aż będziemy zmuszeni do interwencji, lecz jeśli tak będzie, jesteśmy na to gotowi.

Nachodzący czas pokaże tych którzy są ze Światła, skoro będą oni mogli zrobić krok do przodu z naszym błogosławieństwem I przejąć stery od tych, którzy nimi nie są.  Chcemy zatrzymać wszelkie działania, które są wydarzeniami lub propozycjami celowo skierowanymi na was, ludzi, aby ograniczyć wam tę odrobinę wolności, którą wam pozostawiono.  Macie dobre dusze Światła, które są tutaj, w tym czasie, aby poradziły sobie z tymi sprawami.  Dotychczas mieliście zbyt dużo ludzi na wysokich pozycjach, którzy stali się skorumpowani, i nie wiecie, komu możecie zaufać.  To musi się zmienić i my jesteśmy tymi, którzy wam pomagają, ponieważ dobrze wiemy, z jakiego poziomu Światła są ci ludzie i czy są oni uczciwi, i wypróbowani na tyle, by leżało im na sercu dobro innych ludzi.

Wiemy, że mieliście przez wiele lat swoją dozę rozczarowań, kiedy wasze oczekiwania z różnych przyczyn były zawiedzione.  Jednakże my jesteśmy uprawnieni przez Boga i nie widzimy przyczyny, dla której ten wielki spektakl Olimpiady nie mógłby się stać oknem dla obwieszczeń o naszym istnieniu, jak i o tym, że mieliśmy udział w waszej ewolucji.  Koniec tego cyklu jest sam w sobie historyczną sposobnością, aby dłużej rozmawiano o tym w całym Wszechświecie.  Jak często wam mówiliśmy, jest to jedyne w swoim rodzaju wydarzenie Waszego Wzniesienia wraz z Matką Ziemią.  Od waszego sukcesu zależy przyszłość całego Wszechświata i wiele cywilizacji oczekuje z podziwem i ciekawością waszego bliskiego już Wzniesienia.

Mimo że przygotowywaliście się przez ten czas, wiemy, że dech wam zapiera ogromny rozmiar wydarzeń na skalę światową. Na ten czy inny sposób każda pojedyncza dusza jest zaangażowana I zaopatrzona.  Tam, gdzie Bóg się troszczy, tam nie ma pomyłek, tylko perfekcja, więc możecie być pewni, skutki umiejscowią każdego tam, gdzie miał się znaleźć.  Mieliście długą podróż, która doprowadziła was do miejsca, gdzie jesteście tutaj, a wasza przyszłość będzie kontynuacją tej podróży w nowym etapie waszej ewolucji.  Nie martwcie się, co to dokładnie oznacza i kogo to dotyczy, z czasem będzie wam to powiedziane.  Bądźcie pewni, że wiele duchowych Istot dzieli waszą podróż, znają was one lepiej niż wy siebie, a wy będziecie rozwijać się na sposób jak najbardziej dla was właściwy.

Pracownicy Światła mogą przygotować się do zadań polegających na zapewnianiu ludzi ze swojego otoczenia, że mogą być spokojni i nie bać się tego, co ma się wydarzyć.  Nie możemy zająć się wszystkim w ciągu tych kilku dni, lecz wkrótce będziecie mieć wolność i udogodnienia przeznaczone specjalnie dla was.  Nie posługujemy się waszymi metodami, które są dla nas przestarzałe, a nasze są takie, że  pozostali członkowie, którzy sprzeciwiają się nam, nie będą mogli komunikować się z wami.  Znamy was dobrze i mamy wiele zapisanych adresów, które są dokładne i zawierają szczegóły dla was, które są dla was zrozumiałe.  Czujemy się podekscytowani na myśl o ostatecznym spotkaniu z wami, ale po kolei, potwierdzenie naszego istnienia jest najważniejsze.

To pozwoli utożsamić nas na wiele różnych sposobów z faktem, że już pomagaliśmy waszej cywilizacji, a wiele naszej pracy przeprowadziliśmy bez podawania do wiadomości.  To już tysiące lat temu inkarnowaliście w rozmaite wcielenia, w wiele ras, które istnieją na waszej Ziemi.  Była to część waszych doświadczeń, które umożliwiły wam wzrastanie duchowe w waszym rozumieniu, na waszej drodze powrotnej do wyższych wymiarów, od miejsca z którego przyszliście.  Noście to w swoich umysłach, że dobrowolnie zgodziliście się żyć na Ziemi, że dano wam mnóstwo sposobności, aby znaleźć wyjście z dualizmu.  Dlatego jesteście wszyscy wspanialsi i jeśli mógłbym tak powiedzieć, zdobyliście swoje ostrogi, i zrobiliście to w wielkim stylu.  Nie musicie ponownie przeżywać tych doświadczeń, chyba że z jakiejś przyczyny zdecydujecie się na to.

Macie jeszcze w pełni zrozumieć funkcje rozmaitych linii czasowych i wiele różnych wymiarów, ale w dobrym czasie, kiedy będzie to dla was czymś wartościowym. Niemniej powiemy wam, że wszystko, co gdziekolwiek istniało wciąż egzystuje na pewnych poziomach, oto dlaczego możecie się cofnąć i przeżyć swoje przeszłe życia.  Oczywiście, możecie również podróżować w przyszłość I widzieć wszystkie możliwości.  To jest to, czym wielu widzących posługiwało się, aby przepowiadać przyszłość, lecz jest ona, oczywiście, otwarta na zmiany.  Oto dlaczego daje się wam dobrą radę, abyście nie trzymali się zbyt mocno starych proroctw, skoro czas może zmienić skutki wydarzeń.  Przykładem tego jest wasz czas teraźniejszy, który w żaden sposób nie przedstawia się katastroficznie, jak najpierw przepowiadano.  Podnieśliście siebie i Matkę Ziemię i Światło rośnie tak mocno, że rozświetla drogę dla bardziej pokojowych zmian, które są możliwe w większym stopniu niż sądzono.

Jestem SaLuSa z Syriusza i wielu z was dowie się, że ten nadchodzący tydzień jest czasem ostatniej szansy dla waszych przywódców, aby zareagowali na nasze żądania.  Jeśli znowu zostaniemy zignorowani, sami pójdziemy naprzód I damy się rozpoznać w taki sposób, że nasza obecność już nigdy nie będzie ignorowana lub ukrywana.  Tak, ostateczny termin zamierzony jest 4 sierpnia i nie później, zanim weźmiemy sprawy w swoje ręce.

Dziękuję, SaLuSa.

Mike Quinsey.
_______________________________________

Słowo od medium  Mike’a Quinsey:

Drodzy Przyjaciele,

czuję, że powinienem wyrazić swoje poglądy na temat tego co czuję, jeśli chodzi o Ujawnienie, do którego nawiązuje dzisiejszy przekaz SaLuSy – z 30 lipca. Wymaga to odpowiedzi na zadawane pytania i jak mam nadzieję, rzuci to nieco Światła dla lepszego zrozumienia tego, co stoi za tymi wydarzeniami.

Naturalnie, kontemplowałem na temat tego, jaki typ przekazu otrzymałem dzisiaj,  skoro wydawało się to dziwne, że nie było odniesienia się do wcześniejszych przekazów na temat Ujawnienia.  Odkryłem, że  moje (przekazy) przechodziły bardzo mocno, co dało mi pewność, że są oryginalne.  Po otrzymaniu przekazu naturalnie rozmyślałem nad jego treścią, i wydawało mi się, że był on w określony sposób skoncentrowany na Igrzyskach Olimpijskich w Londynie.  Również nie wchodził w sprzeczność z tym, co stacja Sky T.V. live przekazała na temat ceremonii otwarcia, ukazując  pojazd kosmiczny tam zaobserwowany i wyraźnie widziany w tle, kiedy odbywał się pokaz fajerwerków.

Ogłoszono także w czyimś przekazie, że ten wyższy plan był przewidziany dla Olimpiady w Londynie i przypomniano, że powodem jest fakt, że Wielka Brytania jest uznawana za Czakrę Serca Matki Ziemi.  Jakiekolwiek będą następstwa, uważam, że Światło stanie się na skutek tego potężniejsze.  Czuję także, że jest przewidziana ochrona przeciw wszelkim zakusom Ciemnych, by przeszkodzić w Olimpiadzie i cóż mogłoby być lepsze niż taka okazja wykorzystana do, by podać informację o Ujawnieniu do publicznej wiadomości.

Jak widzę, jedyną możliwość zmiany zaproponowanego dnia Ujawnienia mógłby wnieść rozkaz Boski i jak często mówimy, nie jest to wyryte w kamieniu.  SaLuSa wskazuje, że tak by było w odniesieniu do daty Ujawnienia   4 sierpnia jako będącej jedną z  „zamierzonych” , tym samym dopuszczając zmianę, o ile dowiedziono by, że jest konieczna.  Ciemni oczywiście chcieliby użyć tego wydarzenia dla swojego planu działań i mówi się, że jest zaplanowany fałszywy atak obcych przy użyciu prawdziwego pojazdu kosmicznego i projekcji holograficznej.  Mimo to można sądzić, że takie okoliczności są niedopuszczalne.  Z drugiej strony mogłoby tak się wydarzyć, gdyby te działania zostały zatrzymane po drodze, aby ujawnić wszystkim, że był to atak fałszywej flagi zastosowany przez Iluminatów.  Także droga prawdy na temat UFO i ET nie może być dłużej blokowana i mam nadzieje, że niektórzy Przywódcy wyjdą z prawdą na żądanie. Dla mnie nic nie będzie lepsze niż to, że przyjdzie ona z prezydentem Obamą, który jak wciąż mocno wierzę, jest wielką Istotą Światła, i będzie przewodził reszcie świata.

Te nadchodzące dni będą wypełnione przewidywaniami i podekscytowaniem, i mam nadzieję, że będziemy świadkami postępu, który wypełni nasze oczekiwania.

W Miłości i Świetle. Mike Quinsey

http://galacticchannelings.com/english/mike30-07-12.html

Przetłumaczyła Anna Bogusz-Dobrowolska   http://jagathon8.blogspot.com/

63 komentarzy (+add yours?)

  1. kryspin
    sie 05, 2012 @ 16:54:20

    Może dobrze, że nic się nie stało, ponieważ na świecie jest zbyt dużo ograniczonych, zaślepionych, fanatycznych wyznawców swoich religii. Po ujawnieniu napewno zaczęliby gryźć swoje biblie, ciąć się księgami koranu, połykac różańce i popełniać samobójstwa krzyżami, płonęłyby stosy mocherowych beretów. Zapanowałby chaos. Napewno byłoby to w korzyścią dla naszej planety.

  2. Kamil
    sie 05, 2012 @ 01:18:02

    Chyba nic się nie stało… :/

  3. kuba1902
    sie 03, 2012 @ 20:02:51

    Reblogged this on 21.12.2012 and commented:
    Olimpiada i 4 sierpnia 2012

  4. dardac
    sie 03, 2012 @ 00:03:50

    Powinnismy sie bac? Oczywiscie Wy ‚przebudzeni’ powiecie: my jestesmy gotowi, czekamy z utesknieniem na wielki final, na wzniesienie itd. Hej, przebudzeni, odpowiedzcie mi na proste pytanie: czy to bedzie bolalo? Gotowi jestescie na bol i cierpienie, ktore byc moze jest nieodzowne przy tego typu zmianach?

    • Karwoch
      sie 03, 2012 @ 11:29:08

      Dardac, wszystko co nas spotyka w życiu jest uzależnione od nas samych – jeśli Ty / Twoja dusza wybierze inną drogę, to tak też się stanie, ale to nie jest zależne od czynników zewnętrznych a od Ciebie samego. Stąd też pytanie o ból jest pytaniem do nas samych, nie koniecznie o to co się stanie :)

      Tak samo jest z przyszłością, jest zależna jedynie on nas jako społeczeństwa. Nie mniej z tą ilością światła na ziemi nie martwił bym się zbytnio, to co ma przyjść jest dobre i odmieni ten świat jak i każdego w nim. Na dobre :)

  5. petels
    sie 01, 2012 @ 23:46:57

    Za kilka dni (3)dowiemy się iż nic się nie wydarzy bo jeszcze nie czas tak jak to już kilka razy bywało np. ze ŚJ pozdrawiam

    Drogi petels, właśnie dołożyłeś swoją ‚cegiełkę’ do kolektywnej świadomości w postaci negatywnej afirmacji, ze NIC się nie wydarzy. Bądź świadomy, ze przeszłość nie równa się przyszłości – zawsze jest ekspansja, zawsze coś jest pierwszy raz — Kr

  6. adela
    sie 01, 2012 @ 15:25:57

    jeśli kwestia pieniędzy wywołuje jakieś emocje – to chyba znak ,że musimy zajrzeć do swego wnętrza i spytać – dlaczego?w końcu facet też musi z czegoś żyć w tym jeszcze 3W

  7. kimba70
    sie 01, 2012 @ 13:59:21

    Czy wywołuje to pozytywne wibracje……………masz już odpowiedż.

  8. ramzes
    sie 01, 2012 @ 11:57:18

    Cierpliwości – jeszcze tylko 3 dni i się przekonasz :)))

    • wika
      sie 01, 2012 @ 12:42:22

      Być może i się wydarzy, i nie wydarzy… ;) w zależności od tego, na jakiej linii czasu się znajdziemy :D Nie wiem, czy tak jest i teraz, ale jakiś czas temu z przekazów wynikało, że nieustannie po nich nieświadomie skaczemy, co bezpośrednio wynika z naszych zmiennych myśli i uczuć, a przede wszystkim wyborów, jakie codziennie i w wielkiej ilości podejmujemy. Podstawowym wyborem jest decyzja o utrzymywaniu wysokich wibracji bądź nie. Ona jest CAŁKOWICIE ZALEŻNA TYLKO OD NAS, a nie od tego, co się ‚wydarza na zewnątrz’ :)

    • kimba70
      sie 01, 2012 @ 13:55:13

      Zmiany są wewnątrz , potem na zewnątrz , czytaj to co ci dodaje energii nie zabiera. Myślę że to co z Kabałą to sprawa Kabały muszą poradzić sobie sami z sobą. Ja żyje i sie czuje jakby ich nie było. Dlatego olimpiada będzie piękna i spokojna. Doświadczam coraz wspanialszych chwil. Cokolwiek się wydarzy będzie okazją do przebudzenia wszystkich i tak na to patrzę. Jakkolwiek rodzinka to zaplanuje jestem z nimi.

  9. Fred.
    sie 01, 2012 @ 00:13:28

    Trudno coś zrozumieć na początku swojej drogi.W miom przypadku była to chęć dotarcia do przyczyn frustracji dotyczących życia.Wiele mnie irytowało i często zadawałem pytanie dlaczego coś się wydarza, coś co sprawia ból.Przez wiele lat szukałem i mogę dziś jedno stwierdzić, że najtrudniej przychodzi zmiana świadomości.Odkrywasz i musisz zmienić całą swoją układankę od nowa.Są wspaniałe chwile i przerażające.Cieszyłem się jak dziecko, gdy pojąłem wagę odkrycia zera i gdy poznałem przyczyny klęski cywilizacji arabskiej.Sukcesy przeplatały się z klęskami w postaci głębokich kryzysów.Wielu z Was zapyta i co z tego?Sam zadaję sobie to pytanie i nadal odkrywam coś nowego.Opisywanie moich odkryć niewiele wniesie do zrozumienia co przeżywam, bo całkowicie zmieniłem zrozumienie słów, ale wyłania mi się obraz bardzo na razie „płynny”.
    Nie trzymam się jednej wersji i to kolebanie jest nieco frustrujące.Zrozumiałem słowa Bashara o ciągłym zmienianiu siebie i miejsca pobytu, mam to na codzień.
    Jestem w drodze poznawania i jedyne co mogę powiedzieć to to, że moje przeżycia przerosły wszelkie moje oczekiwania.Budzę się z głębokiego snu, w którym dominowała granica.W nieskończonym zbiorze wydzielenie jest wyłącznie interpretacją, której doświadczamy, by poznać samych siebie.Zdecydowałem, budzę się!

  10. idea.b
    lip 31, 2012 @ 23:17:55

    Droga Krystal, jeszcze raz dziękuję. Tutaj u Ciebie możemy czuć się tak dobrze dzięki Twojej moderacji. To chyba najbardziej pozytywne miejsce jakie spotkałem w internecie. Motylkowe i cieplutkie serdeczności :)

  11. Pawlo
    lip 31, 2012 @ 22:37:39

    Hmmm,coś może być na rzeczy… http://innemedium.pl/wiadomosc/nowe-kregi-w-zbozu-zdaja-sie-wskazywac-date-w-sierpniu-tego-roku osobiście nie mogę się doczekać :)

  12. awe
    lip 31, 2012 @ 20:36:35

    Ja dziś też zaliczyłam dołek i wzięłam się za przestawianie mebli w salonie :). Jednakże jak wiemy najciemniej jest zawsze przed świtem, więc powinniśmy wyrazić jasno swoje intencje i prosić o miłość, prawdę i pokój.
    Mam też jedno pytanie czy Pracownicy Światła to Anielscy Ludzie

    Pozdrawiam cieplutko :)

    • Sabrina
      lip 31, 2012 @ 21:14:16

      Mogą być ;-), ale nie muszą ;-) .

    • elzbieta
      lip 31, 2012 @ 22:26:42

      Jesteś Kim Jesteś.
      Stworzony na wzór i podobieństwo .
      Podobnie Jak Stworca Najwyższy , podzieliliśmy się na wiele fragmentów , które pozostawiliśmy na swej Drodze , schodząc do „najciemnieszej „, części trzeciego wymiaru. Teraz powracamy , naszym zadaniem jest rozpoznanie fragmentu Duszy , który oczekuje w danym przedziale doświadczania, aby oczyścić go z poczucia winy , strachu przed odrzuceniem i całym sercem przyjąć na powrót , z całą wiedzą , którą posiada . Połączyć sie z nim w Świadomość Boską ,
      Drogę którą każdy z nas podąża już raz przebył , schodząc , teraz Wznosimy się i wracamy do domu.
      4.08.12 – dodaj 4+8=12
      W jednym z przkazów było powiedziane , że możemy uzdrowić przeszłość.
      Tak , w ten sposób przyjmujemy fragmenty duszy a więc siebie samego, łącząc się w całość , czyli ŚWIADOMOŚĆ BOSKĄ , którą zawsze byliśmy.
      Jak rozpoznać te fragmenty duszy . Bądź świadomy , że każdy człowiek na Twej drodze ,sytuacja , która Cię poruszyła , jest odbiciem Fragmentu Twej Duszy pozostawionej i oczekującej aby ją odnaleźć i przyjąć .
      Gdy będziemy w całości , jako Jednostka , a więc dotrzemy do poziomu w którym istniejemy jako ŚWIADOMOŚĆ CHRYSTUSOWA , dopiero wtedy rozpoczniemy odkrywanie kolejnych poziomów , prowadzących nas do DOMU.
      W dziesiątej książeczce ANstazja zatytułowanej ” Anasta” – jest prosto wytłumaczone , pokazane KIM JESTEŚMY . KIM SĄ NASI BRACIA Z KOSMOSU.
      Jak działa antyrozum ,
      z MIŁOŚCĄ Elżbieta

      • Sabrina
        sie 01, 2012 @ 01:32:17

        Elzbieto, a masz może „Anastę” w e-book’u?

        • elzbieta
          sie 01, 2012 @ 02:15:16

          Niestety , mam książkę . Poszukaj w księgarni , kupując dla siebie , inwestujesz w siebie. Wydając te pieniążki z radością , tym je napełniasz i w takiej postaci do Ciebie powrócą. Polecam wszystkie książeczki z serii Anastazja , każdy znajdzie w nich coś dla siebie.
          z MIŁOŚCIĄ Elżbieta

  13. Ellesar
    lip 31, 2012 @ 20:14:31

    Nikt się nie ujawni moim zdaniem. To się nie wydarzy okej.

  14. INSPEK
    lip 31, 2012 @ 18:35:37

    Medytujmy nad rychłą interwencją naszych braci z gwiazd. 4 sierpnia jest ok, ale nieco później też może być. Ważne aby zneutralizować ciemną kabałę.

    Pozdrawiam ze światowej stolicy rozwoju duchowego.

  15. techno melody
    lip 31, 2012 @ 17:45:20

    Cieszę się,że scpetycy wreszcie zobaczą Naszych Braci i Siostry

    • Mariusz
      lip 31, 2012 @ 18:13:52

      Najlepiej zachować spokój. Sporo już było niedotrzymanych terminów, dlatego lepiej się nie podpalać, żeby się znowu nie rozczarować.

  16. ela
    lip 31, 2012 @ 14:40:06

    Bel, dzieki za wspomnienie o pozytywnych wibracjach, ze po tym ich poznamy. Dzisiaj od samego rana odczuwalam niepokoj,dziwne rozdraznienie i to juz od 6 rano zanim jeszcze przeczytalam dzisiejszy przekaz. Po poludniu postanowilam sie chwile przespac , ze niby to zle samopoczucie samo przejdzie. Ale nie przeszlo. Wtedy przypomnial mi sie fragment jakiegos przekazu, zeby zaobserwowac swoje odczucia , ale sie z nimi nie identyfikowac. Tak zrobilam i powiedzialam do siebie w myslach to przeciesz nie moje odczucia i zle samopoczucie zniknelo. Teraz czuje sie spokojna, a na potwierdzenie przeczytalam Bela twoj wpis i to potwierdzilo , ze nie jestesmy bezbronni na ataki negatywnych energi, bez wzgledu na to czy ktos je nam wysyla czy sami je generujemy.

    Ela

    • Renata B.
      lip 31, 2012 @ 18:32:23

      I ja jestem dziś podenerwowana. Już myślę,że sobie poradziłam,a tu za chwilę znowu ten niepokój….

  17. horoskop-ek
    lip 31, 2012 @ 13:48:43

    Fajnie, że coraz szybciej tempo zmian zaczyna narastać – póki co jednak nie zauważyłem niczego szczególnego związanego z olimpiadą.

  18. Promyk
    lip 31, 2012 @ 13:17:54

    Nareszcie…tak długo czekałam.Cieszę się,że scpetycy wreszcie zobaczą Naszych Braci i Siostry.Jestem szczęśliwa.

  19. bel
    lip 31, 2012 @ 11:54:17

    Cześć! Mam tu coś fajnego. Świetny numer : http://www.schodamidonieba.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=1364:koniec-kamstwa-o-rzekomym-podrabianiu-krgow-zboowych&catid=44:swoje&Itemid=125 Elu! myślę, że rozpoznasz różnicę. Ciemni zawsze wprowadzają strach i krzywdę. Natomiast ci ze światła są delikatni w swoim działaniu. Serdecznie pozdrawiam!

  20. hanSolo
    lip 31, 2012 @ 11:31:51

    Wczoraj był niesamowitym dniem dla mnie. Wybrałem sie z tatą na polowanie do lasu (nie poluje, tylko potowarzyszyć – w zasadzie wiedziałem, ze zwierzyna sie nie pojawi a warto poobcować z naturą). Było czyste gwiaździste niebo, tak jak na terenach podmiejskich bywa, czasami przeleciała jakaś sztuczna satelita. Pomyślałem wtedy, że całe życie czekam na jakiś znak i bardzo baraardzo chciałbym tego doświadczyć. Nie minęło kilka minut, gdy na niebie ujrzałem jasne światło (coś jak mocno świecącą gwiazdę tylko że koloru żółtego) poruszającą sie raz szybciej raz wolniej po krzywiźnie, po chwili rozbłysło światłem z ogromną mocą i znikło – trwało to wszystko ze 4 może 5 sekund ale ekscytacja osiągnęła zenit. Po paru minutach znowu zobaczyłem obiekt tym razem wisiał prawie bez ruchu i w momencie gdy go dostrzegłem błysnął ponownie bardzo jasnym światłem w moją stronę (tak sobie tłumacze, że to do mnie:) po czym znikł. Działo się to wczoraj ok. godziny 21.50. Wszystko staram sobie tłumaczyć racjonalnie ale czegoś takiego, jak długo żyje – jeszcze nie widziałem. Wypatrujcie na niebie z cierpliwością, uwierzcie że tam są a wtedy także się ukażą.

  21. Uther
    lip 31, 2012 @ 11:06:45

    4+8=12. To prawie ciąg Fibonacciego, tylko przesunięty w fazie ;) A dodatkowo następna liczba to 20, czyli początek 4 liczb roku. Zatem 4+8=12+8=20.
    4.8.1220

  22. Eryk
    lip 31, 2012 @ 10:44:10

    mam nadzieje ze to juz ten moment :) i nic w tym nie przeszkodzi a o wyrzutnie rakiet w
    Londynie to sie nie ma co martwić, wystarczy wiązka światła ze statku kosmicznego i staną sie bezużyteczne :) pozdrawiam :)

  23. VEGETA
    lip 31, 2012 @ 10:34:13

    Jedyne czego chcę to znaleźć się ok. 20 km od obecnego miejsca zamieszkania i mieszkać samemu, ale nie oznacza to, że chcę się odosobnić tym samym od innych. Wiem, że muszę mieć pewność, że będę spędzał pewien czas sam w nowym domu. A co do mojego otoczenia to wolę nie wystawiać się na niedowierzanie lub też agresję.

  24. anu
    lip 31, 2012 @ 10:01:05

    No to teraz zrozumiałam dlaczego zmilitaryzowano cały Londyn i ustawiono
    rakiety.Ciemni już o tym wiedzą i starają się zabezpieczyć na tę okoliczność.
    Miejmy nadzieję i wiarę w sercu że wszystko odbędzie się jak powinno być.

  25. Karwoch
    lip 31, 2012 @ 09:52:42

    Także z tego co rozumiem to poznamy naszych kosmicznych braci już w ciągu olimpiady :)) Tego nam wszystkim bym życzył :)

  26. AndrzejB
    lip 31, 2012 @ 09:23:24

    @idea.b. Na temat m.inn. ego, nas samych, idei Boga i hierarchii wszechświata, to bardzo polecam ostatnie wydania książek Ashayany Deane „Podróżnicy – Śpiacy Uprowadzeni – tom. I oraz tom II część 1 i 2 „Podróżnicy – Tajemnice Amenti”. Książki te podają wszystko, co człowiek chciałby wiedzieć o swoim pochodzeniu, strukturze Wszechświata, wymiarach, Bogu, rasach pozaziemskich, anielskich, tych które nas wspierały i rozwijały i tych, które chciały nas kontrolować. Podane są sposoby bioregenezy naszego DNA, co jest ważne dla naszego Wzniesienia i możliwości znalezienia się w 5D lub tzw. Strefie Pomostowej. Między innymi (w II tomie) jest wyjaśnione wszystko o ego i Wyższej Jaźni, i jak doszło do tego podziału. Serdecznie polecam.
    Pozdrawiam SaLuSę i wwszystkich w miłości i świetle.

    • qaltea
      lip 31, 2012 @ 22:10:40

      Drogi Anndrzeju, nareszcie trafiłan na kogos kto przestudiował te książki.już wcześniej pisałam na forum ó tym ,że każdy powinien to przeczytać ale bez odzewu.Chętnie podyskutuję na ten temat,moj adres qaltea@interia.pl

      • emin
        sie 01, 2012 @ 15:05:27

        Witaj droga Qaltea. Ja też czytałem te tomy, ściągnięte z internetu. Początkowo mocno byłem zafascynowany, ale potem mój entuzjazm spadł do zera i nawet przestałem czytać. Zapewne jeszcze Marek Portych to czytał, gdyż publikował na swoim blogu. Ja nie wiem czy to prawda, wg mnie za bardzo to było skomplikowane a moje serce nie czuło w tym Miłości tylko mącenie umysłu. Takie jest moje zdanie.
        Pozdrawiam z Miłością :)

  27. ela
    lip 31, 2012 @ 08:31:53

    Kochani , zastanawiam sie jak dzisiejszy przekaz ma sie do ostatniego przekazu Monty Keen o planowanym na te dni projkecie Blue Beam, tzn. o falszywych pojazdach, hologramach i slyszalnych przez wielu ludzi glosow od Boga. Jak rozpoznamy wtedy , czy to nie jest uzyta jakas nie znana nam technologia.
    Moze ktos moze mi to bardziej naswietlic, bo juz sie pogubilam.

    Usciski dla wszystkich kochajacych swiatlo, jestescie dla mnie wsparciem i drogowskazem,

    Ela

    • agat25
      lip 31, 2012 @ 09:53:44

      Sercem, jedynie sercem rozpoznamy czy to prawda, czy mistyfikacja. Do tego właśnie nas przygotowują swoimi przekazami. Głównie AA Michał. Poznamy po wibracjach, ciemni mogą stworzyć iluzje wizualne ale choćby pękli nie stworzą wibracji miłości bo musieliby najpierw przestać być ciemnymi :)
      Poza tym my też mamy swój udział w tym wydarzeniu. To co czujemy, nasze intencje. Zastanów się co czujesz, czy strach czy radość i podekscytowanie. Czy obawiasz się najgorszego, jaką wyrażasz intencję? Twoje myśli to energia, która karmi jedną ze stron. Ty decydujesz którą.

      Kilka dni temu, w czasie medytacji przesyłałam miłość do czakramu w Londynie. Zobaczyłam go, jest świetlisty, silny, piękny! Wszystko będzie dobrze :)

      • Michał
        lip 31, 2012 @ 10:03:56

        Wydaje mi się, że sprawa jest prosta. Jeżeli kosmici przedstawią się jako zagrożenie dla ludzi to będzie to pochodziło od ciemnych. Takie przedstawienie jest w ich interesie. Jeżeli natomiast kosmici przedstawią się nam w nastroju przyjaźni, pomocy i miłości to będzie to prawdziwy przekaz od naszych kosmicznych przyjaciół.

      • Karwoch
        lip 31, 2012 @ 10:29:59

        Ależ ładnie, kompletnie o tym zapomniałem – tak tak, nasza dusza wie wszystko :)) Myślę że wydarzenie na taką skalę nie da się źle zinterpretować, byłbym spokojny o wszystkich ludzi z tego forum, każdy będzie dobrze wiedział który przekaz jest prawdziwy :)

        • Sabrina
          lip 31, 2012 @ 21:20:38

          Niby nasza dusza wie wszystko, ale ciemni mają podobno technologię, „dzięki” której jest możliwość odczuwania miłości i wszystkich innych uczuć.
          Także ja do tego podchodzę z rezerwą.

  28. adam
    lip 31, 2012 @ 08:13:34

    ogarnijcie sie, na olimpiadzie to nie było ufo tylko sterowiec… sa zdjęcia przed i w trakcie fajerwerków….

  29. idea.b
    lip 31, 2012 @ 05:28:07

    Może błądzę i mylę się. Jeśli tak jest, chciałbym to wiedzieć i poznać wyjaśnienie.

    Przekazy nawiązują do Boga, do ewolucji duszy. Co do Boga istnieją trzy proste możliwości, których nie zmienia logika nieliniowa, itp.

    1. Boga nie ma. Na tym blogu tej tragicznej wizji nie muszę chyba w ogóle rozważać.

    2. Bóg jest, ale albo nie jest wszechmocny, albo nie jest doskonale miłujący, albo i jedno i drugie. W takim przypadku Bóg jako kreator nie różniłby się za bardzo od np. nieco szalonego naukowca, a nasza sytuacja nie różniłaby się od sytuacji np. istot stworzonych w laboratorium, których los nie jest pewny ze względu na niepewność i nieprzewidywalność zasad, które towarzyszyły ich stworzeniu. Niemiłujący naukowiec (kreator) mógłby realizować swoje różne niezrozumiałe cele, nie wynikające z miłości, czego ofiarami byliby stworzeni. Ewentualnie brak wszechmocy narażałby stworzonych na różne wrogie, nieprzewidywalne okoliczności, nad którymi naukowiec (kreator) nie panowałby, ze względu na brak wszechmocy. W istocie więc nie mielibyśmy do czynienia z Bogiem.

    3. Bóg jest Wszechmocny i jest Doskonale Miłujący. Z tego musi wynikać wszystko. Doskonała miłość daje wszystko co ma i chce dla umiłowanego (Dziecka Bożego) tylko dobra, tylko szczęścia. Który ziemski rodzic, kochający swe dzieci, chciałby czegokolwiek innego? Brak wszechmocy może uniemożliwiać danie doskonałego szczęścia. W przypadku Boga nie jest to problemem.

    Bóg stwarza więc na swój obraz i swoje podobieństwo, dając Niebo. Skąd więc cierpienie? Skąd świat przepełniony bólem? Z odwrócenia od Boga. Skąd odwrócenie od Boga? Bóg nie może dać jednej rzeczy, jednej cechy. Może uczynić swoje stworzenie stwórcą, takim jak On sam. Ale nie może uczynić stworzenia pierwszym stwórcą, pierwszą przyczyną, gdyż Pierwszą Przyczyną może być tylko Bóg. Ziemski rodzic może zdecydować się na oddanie dziecku wszystkiego co ma, ale nie może uczynić dziecka swoim własnym rodzicem. Stworzenie Boże nie ma jednej jedynej prerogatywy – nie może być Pierwszą Przyczyną. Choć doskonale takie jak Bóg, nie może być samym Bogiem. Nie może być swym własnym Rodzicem.

    Może uroić sobie jednak, że zostanie nim, może zechcieć sięgnąć po tę jedną rzecz, której nie ma: może chcieć zostać samym Bogiem. By uznać się za pierwszego Stwórcę, konieczne jest wymazanie z rzeczywistości rzeczywistego Boga. Skoro kto inny niż Bóg ma być Bogiem, to rzeczywisty Bóg musi zostać wymazany z rzeczywistości, musi zostać zapomniany. Tak dokonuje się upadek, odwrócenie od Boga. Moc Stworzenia Bożego, dana przez Boga, zostaje wykorzystana do zapomnienia o Bogu. Tak powstaje ego, myśl o byciu pierwszym. Tak powstaje świat przejawiony, w którym Bóg nie jest znany, nie ma z Nim komunikacji, bo musiała zostać zerwana, by możliwe było zapomnienie. Tak rozpoczyna się sen. Jest to tylko sen, gdyż nie można naruszyć Bożych Praw, można tego dokonać tylko w iluzji, we śnie, w urojeniu. Jeśli tak jest, to świat jest chorobą, fałszem, czymś istniejącym tylko w iluzji, bo nie w Prawdzie – skoro powstał z zaprzeczenia Bogu, czyli zaprzeczenia Prawdzie właśnie. Co powstaje z zaprzeczania prawdzie? Kłamstwo. Jeśli tak, to nie ma kontraktów, gdyż Stworzenie Boże jest kreacją samego Boga, więc jest doskonałe. Po co doskonali mieliby stawać się mniej doskonali, by znów wrócić do doskonałości, a po drodze doświadczać i powodować, cierpienie, ból, rozpacz, samotność? Jaki to mogłoby mieć sens? Żadnego. Dobry staje się złym, by ponownie stać się dobrym? Niemożliwe to jest w Prawdzie, gdyż Wola Doskonale Miłującego Boga nie może znać nic oprócz Miłości. Gdyby tak było, to oznaczałoby że Doskonała Miłość musi stworzyć nienawiść, by Miłość zrozumiała samą siebie. To całkowity bezsens, gdyż zakłada, że Bóg nie zna siebie i nie potrafi być Miłością bez stworzenia nienawiści. To nie jest Doskonała Miłość.

    Czy to są rozważanie akademickie? Nie. Bo jeśli chcemy wrócić, musimy wiedzieć dokąd wracamy i skąd, i którędy wiedzie droga. Moc Stworzenia Bożego jest nieskończona, gdyż taką została dana przez Boga. Może więc być wykorzystana do stwarzania miriadów wszechświatów, miriadów snów, w których Bóg wciąż nie jest znany, w których Jedność jest utracona, gdyż sen nakłada woal zapomnienia. Czy w istocie więc, zmęczeni szaleństwem obecnego snu, nie stwarzamy nowych, pozornie lepszych snów, po to by wciąż nie brać odpowiedzialności za swoje przebudzenie, po to by usprawiedliwić istnienie cierpienia, wówczas wyprojektowanego do niższych wymiarów, którym się pomaga. Ale by to było możliwe, muszą istnieć niższe wymiary i cierpienie w tych wymiarach. Znów więc stwarzany jest dualistyczny świat, gdzie cierpienie, choć pozornie dalej od nas, jednak istnieje. By móc pomagać, muszą istnieć potrzebujący pomocy. Musi istnieć cierpienie. Czy można „wyeksportować” cierpienie do niższych wymiarów i wierzyć, że ono nas nie dotknie? Czy Kabał nie dokona nieprzewidzianej wolty i nie ogarnie „wyewoluowanych” wszechświatowa, międzygalaktyczna wojna? Stworzenie, nazwanie i rozpoznanie Kabała, daje mu moc. Po co stawiać się w roli stwórcy pozbawionego kontroli (bez rzeczywistej kontroli skoro wciąż oddzielonego od Boga)? Ta rola zawsze obróci się przeciw grającemu ją.

    Kto nie jest ze Światła w Prawdzie, skoro Bóg nie stwarza nic prócz Światła?

    Czy wzniesienie w wersji z przekazów jest łatwiejsze od pokochania kibola, Hitlera i niemiłego sąsiada? Dla ego tak. Ego jest potężne, gdyż to Stworzenie Boże, daje mu moc. I może stwarzać na pozór niesamowicie skomplikowane i niewyobrażalnie rozległe wszechświaty, tak by nie została przywrócona Boża Rzeczywistość, by sen się nie skończył, by ego mogło nadal istnieć, choćby w postaci Wzniesionego Mistrza, pomagającego cierpiącym, gdzie cenę płacą ci z niższych wymiarów. Ale w świecie ego ostatecznie cenę zawsze zapłaci ten, kto przyjął ego do swej świadomości, chyba że przebudzi się ze snu o ego.

    Byli już tu świadomi ludzie, którzy mówili: „Gdy otoczą cię demony i straszliwy horror, nie przerażaj się, to tylko twój umysł. Gdy zobaczysz najcudowniejsze orszaki bogów i bogiń, nie podążaj za nimi, to tylko twory twego umysłu.Omiń to wszystko i przebudź się, gdyż inaczej nie wyrwiesz się z koła dualizmu, koła życia i śmierci.” Ci sami ludzie przestrzegali przed staniem się bogami, żyjącymi miliony lat, gdyż taki sen także w końcu obróci się w swe przeciwieństwo, a upadek będzie bolesny. Każdy świat przejawiony znajduje się w kole narodzin i śmierci.

    Warto ku Bogu podążać ze zrozumieniem, bo Bóg nie ma tajemnic i objawia się tak, by być zrozumianym, by biec ku Niemu z radością, by z łatwością porzucać sny o walce, o grze ciemności i światła.

    Jak więc jest?

    Rozumienie, Pokój & Miłość :)

    • kimba70
      lip 31, 2012 @ 07:36:57

      Ale cię naszło hehe. Może napiszę jak ja to widzę bo prawda dla każdego jest inna.Na początku była próżnia to co masz za atmosferą.Próznia zastanowiła sie nad sobą i powstała myśl, może to być twoim początkiem. Myśl ewoluowała i powstał wszechświat. Ale przydałoby śię towarzystwo czyli my i nam podobni w każdym zakamarku wszechświata. Ponieważ pierwszej myśli dochodzenie do doskonałości zajeło eony czasu , to niby dlaczego nam ma iść ekspresem. W tym celu stworzono życie , po to żeby się rozwijać i doskonalić. Tak że życie to dar w każdej formie bo nas rozwija. Nazwałbym to budowaniem swojej nad świadomości i kiedy przeżyjesz już wszystko co zostało wymyślone, myślisz co by tu jeszcze i to jest piękno istnienia czyli nieograniczoność. Nie ma pojęcia niemożliwe, nie da się. Dlatego piszą jeśteście stwórcami własnego świata. A i tak pewnie liznołem temat bo mam wrażenie że jestem w pierwszej klasie albo przedszkolu a najpiekniejsze , najcudowniejsze czeka na odkrycie i realizacje w tym czy innym wymiarze. Nie wiem czy ci pomogłem ale wiedze masz w sobie , każdy wierzy w co chce i to jest jego prawdą.

      • Dorota
        lip 31, 2012 @ 11:25:03

        Witaj Kimba70 , na początku nie była próżnia, ale była MIŁOŚĆ można powiedzieć w ultra sprężonej postaci i ONA rozpoczęła rozprzestrzenianie się aż do „granic wytrzymałości”. Na „granicy wytrzymałości” zaczęło być dualnie :), czyli trochę dobrze, trochę źle i rozpoczęło się przeciąganie liny, można powiedzieć walka Światła i Ciemności, a jeszcze inaczej walka Ego z Bogiem. I tak jak to idea.b pięknie opisał Ego chciało zająć miejsce Stwórcy. Nie ma takiej możliwości, aby coś co nie jest całkowitą Miłością mogło jako „podróbka” wiecznie istnieć w Czymś tak doskonałym jak Wszechświat Stwórcy.
        W miarę naszego wznoszenia się od pyłku gwiezdnego poprzez Istotę Ludzką mającą w sobie Iskrę Stwórcy zbliżamy się do Światła odrzucając naszą ciemną, ciężką zewnętrzną część i zbliżamy się tym samym do naszego wnętrza, w którym odnajdujemy Światło Stwórcy i coraz więcej Miłośći. Zbliżamy się do Światła, ale nie staniemy się samym Światłem, bo nim może być tylko Bóg-Stwórca.
        Wiele istot przed nami zbliżyło się już tak bardzo do Boga tzn stało się tak bardzo doskonałymi, że pomyślało, że teraz mogą już zastąpić samego Stwórcę i to był początek ich końca. Zaczął się ich upadek na samo dno Ciemności, gdzie tylko uświadomienie sobie istnienia Światła i Miłości daje szansę powrotu do ich dawnego blasku.
        Pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie <3

        • Q.
          lip 31, 2012 @ 18:27:27

          Witaj Droga i Kochana Doroto,

          Już wcześniej czytałem Twoje komentarze, dotyczące tak nurtującego Nas Wszystkich pytania: Czy jesteśmy Bogiem czy Nie ? Czy jesteśmy tak doskonali jak Stwórca czy nie ?

          Pozwól że zacytuję: ” ..że pomyślało, że teraz mogą.. ”

          Świadomość jest pełną obecnością Stwórcy (Miłości/Światła) w Tobie. Ona/On/Ono nie potrzebuje myśleć.
          Czy człowiek, który staje się naczyniem Stwórcy (czyli działający z Jego Woli), nie jest wystarczająco doskonały?
          Czy taki człowiek nie jest przejawem Stwórcy (Miłości/Światła) ?
          Czy taki człowiek nie jest Stwórcą (Miłością/Światłem) ?

          kolejny cytat:

          ” Zbliżamy się do Światła, ale nie staniemy się samym Światłem ”

          Jaki byłby sens naszego życia, gdybyśmy nie mogli stać się przejawem samego Stwórcy (Miłość/Światło) ?
          Ta Transformacja nasza nie miała by zupełnie sensu, a Stwórca (Miłość/Światło) byłoby dla nas nieosiągalne.

          I jeszcze jedno : nie ma takiego określenia ‚bardzo doskonali’ możemy być tylko doskonali.

          Ja Jestem Drogą, Ja Jestem Prawdą, Ja Jestem Życiem, Ja Jestem Miłością, Ja Jestem Światłem,

          I bardzo Was Wszystkich kocham !

          Q.

    • Michał
      lip 31, 2012 @ 09:07:31

      Witam
      Jak już kiedyś pisałem, od około 25 lat jestem wyznawcą hinduskiego Wisznuizmu jako religii najbliższej moim zdaniem obiektywnej prawdy.
      Jako odpowiedź na te filozoficzne rozważania mogę podać jak to u nas wygląda.
      A więc wg. filozofii Wisznuizmu, Bóg stworzył nas jako nieśmiertelne duchowe istoty aby nie istnieć w samotności i aby mieć z kim wymieniać relacje miłości.
      Jednakże w świecie duchowym (pierwotnym raju) my, jako dzieci Boga zawsze byliśmy w stosunku do Niego na pozycji podrzędnej – to On stworzył nas a nie odwrotnie.
      No i tak się wydarzyło, że niektórzy z nas pozazdrościli Bogu Jego nadrzędnej pozycji – zapragnęli sami być bogami.
      Wówczas Bóg w swojej nieskończonej dobroci stworzył dla tych ludzi światy materialne, gdzie mogli sami się rządzić i o Nim zapomnieć.
      W tych światach istoty ludzkie podlegają praktycznie nieskończonej reinkarnacji i prawu karmy.
      Celem Wisznuizmu jest rozwijanie w sobie miłości do Boga oraz do innych ludzi jako Jego dzieci aby wyzwolić się z koła reinkarnacji i do Niego powrócić.
      Tak w telegraficznym skrócie wygląda idea Wisznuizmu.

    • adela
      lip 31, 2012 @ 09:41:55

      a co myśli o Bogu A. de Mello ? -fajne

      • kimba70
        lip 31, 2012 @ 15:31:59

        Bo ma rację, w zasadzie wszytko wokół jest doskonałe, piękne i harmonijne , został jeszcze jeden element :) , wniosek owieczki bez pasterza daleko nie zajdą lub pomylą drogę hahaha.

      • Sabrina
        lip 31, 2012 @ 16:07:59

        Moim zdaniem – 100% racji :-D ;-)

    • Karwoch
      lip 31, 2012 @ 09:51:30

      Idea.b – naprawdę myślisz że jesteśmy wstanie dojść do prawdziwych wniosków? :) Nasze myślenie jest chociażby ograniczone przez czas, mamy zakrzywioną wizję rzeczywistości poprzez iluzję którą sami stworzyliśmy. To jest tak jakby nagiąć prawa fizyki i robić wyliczenia matematyczne w oparciu o krzywą rzeczywistość. Jeśli dobrze Ciebie zrozumiałem podjąłeś również temat – cierpienie kontra miłość Boża. Tyle że co z tego jest kreacją Boga a co z tego jest kreacją naszą własną? Jeśli idziesz do kina na horror nie możesz być zdziwiony że podczas seansu będziesz się bał ;)

      Jeszcze jedna sprawa. Czy nasz Stwórca jest naszym Kreatorem czy też Bogiem? :) Z pewnością nie zakładałbym jednego Kreatora, a słowo Bóg zawieszam w działalności w moim słowniku z racji braku danych na temat istnienia takowego ;)

      Pozdrawiam Ciebie serdecznie, jeśli chciałbyś kontynuować rozmowę proponuję mailowo – karwoch@wp.pl.

    • idea.b
      lip 31, 2012 @ 22:57:27

      Dziękuję za Wasze posty. I tak najważniejsza jest łącząca nas wiara w miłość i dobro. Ta wiara w końcu rozpuści wszystkie pozorne różnice i wróci świadomość naszej całkowitej Jedności.

      Wierzę całkowicie w Boga będącego Doskonałą Miłością i Boga Wszechmocnego, we Wszechmocną Miłość. Tak mam :) I już nie jestem w stanie wierzyć inaczej. Dla mnie, na mojej ścieżce, ta wiara jest najbardziej logiczna, spójna i jest dla mnie … najpiękniejsza. Gdyby nie było żadnych innych przesłanek, to piękno Idei Boga, idei Nieskończonej Miłości, Doskonale Czułej, Doskonale Cierpliwej, Doskonale Łagodnej, Doskonale Opiekuńczej, Dającej Siebie Samą, Stwarzającej Tylko Dobro, jest tak nieodparte, że wystarczyłoby bym nie chciał wierzyć w nic innego.

      Gdy czasami dociera do mnie Kim jest Bóg, muszę gdzieś schować się w kąciku, bo łzy szczęścia ciekną mi po twarzy, zapiera mi dech w piersiach, równocześnie odczuwam niewysłowioną ulgę i przepełnia mnie niewypowiedziana wdzięczność dla Niego, tak słodka, że mógłbym się w niej roztopić, we wdzięczności i w budzącej się z długiego snu niewysłowionej miłości dla Niego.

      W zasadzie to już nie tyle wierzę w Boga będącego Miłością, co jestem pewien, że On jest. Całe moje życie jest dla mnie pełne wystarczających dowodów. A Bóg mówi mi co mam zrobić, by znów być doskonale Razem (przebaczać i kochać). Wciąż ego mąci mi świadomość, ale głos ego powoli cichnie.

      Oczywiście słowa nie wyrażą Prawdy. Słowa są symbolami rzeczywistości, jaką stwarzamy, rzeczywistości wciąż nietożsamej z Bożą. A ta rzeczywistość z kolei jest tylko symbolicznym wyrazem stanu naszej świadomość. Gdy wróci pełne poznanie Boga, wszystkie symbole znikną, bo Bóg i My, i Nasza Jedność, nie potrzebują symboli, gdyż To Jest To Co Jest. Bóg to czyste żywe doświadczenie Doskonałej Miłości, Doskonałej Komunikacji i Doskonałej Kreacji – nieskończonego szerzenia się Miłości.

      I jeszcze raz wyrazy wdzięczności dla Ciebie Krystal i dla Was Wszystkich :)

      Bardzo, bardzo ciepło pozdrawiam Was i życzę snów zesłanych od Boga, lekkich i bezkreśnie radosnych, a jutro dnia mięciutkiego, łagodnego, świetlistego, pełnego miłości i radości.

      Wdzięczność, Pokój & Miłość :)

      • freeheart
        sie 01, 2012 @ 13:01:56

        Jakże pięknym Motylem Jesteś. Coś zawirowało w moim motylim sercu. Dziękuję, że pojawiłeś się i z taką lekkością mówisz o tak nieuchwytnych uczuciach. Kocham Cię.

  30. Stelar
    lip 31, 2012 @ 03:54:38

    Planetariuszu to nie był żaden balon pogodowy itp. Tylko sterowiec. Na takim sterowcu umieszcza się kamery które filmowały stadion z góry. Nie na helikopterach czy samolotach tylko właśnie na takich malutkich zeppelinkach.

    Statki GFŚ są utkane ze światła, one nie są metalowe i nie błyszczą ONE SĄ światłem same w sobie. Zachowajmy spokój teń dzień nadejdzie i będzie bardziej spektakuralny niż ktokolwiek mógł by sobie kiedykolwiek wyobrażać ;)

    Jeszcze nie dziś a jutro kto wie ? :DDD

  31. Evelyne
    lip 31, 2012 @ 02:14:00

    Wspaniała wiadomość… czy ktoś wie na jakiej stronie na internecie można oglądać Olimpiadę na żywo? Nie krzystam z telewizora a chcę śledzić te wydarzenia… bardzo proszę o odpowiedz.

  32. planetariusz
    lip 31, 2012 @ 00:55:06

    Co z przekazem audio na dzisiejszą 4 aktywacje? nr3 też nie odnalazłem.

  33. planetariusz
    lip 31, 2012 @ 00:45:51

    Cudowna wiadomość na którą tak długo czekaliśmy.Widziałem na otwarciu igrzysk w świetle fajerwerków pojazd ufo mikroskopijny nie był to duży efekt,może dla nas oczekujących.Ale dla innych jak zwykle balon pogodowy itp.Teraz radość wielka, jeżeli FGś zrobi pokaz transmitowany przez tv publiczną jak wielka rzesza ludzi, sceptyków przyłączy się do nas,Świata realnego,nie iluzji zgotowanej nam przez iluminatów.

PRAWA AUTORSKIE Copyright (C) by Krystal Freeman 2010. Do wszystkich przeze mnie przetłumaczonych tekstów na tym blogu, chyba, że zaznaczono inaczej. Rozpowszechnianie moich tekstów jest dozwolone i mile widziane pod warunkiem podania linku do oryginalnego tekstu na moim blogu i bez zmian tekstu.
Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 814 obserwujących.

%d bloggers like this: