Pierwotna anomalia i jak Chimera zarządza implantami

.

Kochani, oto dokładny opis jak ciemne siły wprowadziły i zarządzają implantami miedzy innymi.  Nazewnictwo jest dość skomplikowane, jednak postarałam się tak przetłumaczyć, aby było jak najlepiej zrozumiałe.  Linki są w jęz. angielskim ❤ kr

Kobra – Aktualizacja sytuacji Chimery – 19 marca 2015

Usuwanie grupy Chimera jest kontynuowane.  To co pozostało, to sieć plazmowych implantów, połączonych ze sobą poprzez Tunele Seta i także związanymi z plazmowymi bombami dziwadełko i toplet.

Ta sieć implantów była powoli budowana przez miliony lat w tym kwadrancie Galaktyki przez szalonych naukowców grupy Chimera, którzy byli strategicznymi, mistrzowskimi planistami kompleksu wojskowego Orion / Drako / Reptylianów.

Każda osoba obecnie wcielona na Ziemi nadal ma te implanty, które otrzymaliśmy  podczas wejścia lub przed wejściem w obszar  Ziemi pod kwarantanną.  Są one plazmatycznymi, czarnymi mikro dziurami, obracającymi się w silnym plazmatycznym polu elektromagnetycznym.  Ich celem jest zniekształcenie czasoprzestrzeni w celu kontynuacji zachowania pierwotnych anomalii i w ten sposób ten sam status kwarantanny Ziemi:

http://recreatingbalance1.blogspot.com/2015/02/contingency.html

Musicie zrozumieć, że fizyczna płaszczyzna jest po prostu skondensowaną, plazmową falą i anomalia plazmy odzwierciedlają się bezpośrednio na fizycznej płaszczyźnie.

Podczas, gdy siły Światła osiągały postęp w wyzwoleniu Galaktyki poprzez tysiąclecia, ciemne siły wycofywały się w stronę Ziemi, ich ostatniej twierdzy.  Poprzez manipulowanie anomalią kwantową i aktywowanie wielu negatywnych wrót gwiezdnych bronią nuklearną i akceleratorami partykuł po II wojnie światowej, a zwłaszcza po roku 1996,  w rzeczywiści zdołali zmienić  naszą planetę w kwantowe wrota gwiezdne / studnię, która przyciąga wszystkie pozostałe pierwotne anomalie z reszty wszechświata:

Zbliżająca się reaktywacja LHC (Duży Hadron Colider{zderzacz}) w CERN nie stanowi żadnego zagrożenia i nie zwiększa głębi ziemskiej, kwantowej studni, ponieważ siły Światła teraz zajęły się produkcją fizycznych dziwadełek i toplets i mogą przeciwdziałać fizycznej manipulacji tych cząsteczek.

Kwantowa studnia ziemskiej, pierwotnej anomalii utrzymana przez plazmową sieć implantów i wspierana przez mechanizm odwetowy plazmowych bomb dziwadełko i toplet jest podstawą meta-strategi Chimery, która utrzymuje stan kwarantanny na Ziemi i zapobiega Ujawnienie i Pierwszy Kontakt.

Ta kwantowa studnia tworzy narastający, plazmowy wir wokół Ziemi, który rozciąga się przez setki lat świetlnych w tak zwanej lokalnej bańce:

http://www.skyandtelescope.com/astronomy-news/local-hot-bubble-07282014/


Rozrzedzona gorąca plazma z tego obszaru jest teleportowana nadświetlnie w kierunku Ziemi przez Tunele Seta.

Plazma ta jest zbierana przez Chimerę do stacji nadzorujących implanty w całym Układzie Słonecznym i następnie jest rozprowadzana przez Tunele Seta do implantów ludzkości na powierzchni Ziemi.  Stacje nadzorujące implanty zostały zbudowane przez Chimerę 26.000 lat temu do ochrony twierdz na Ziemi będącą pod kwarantanną przed inwazją sił Światła z zewnątrz tego Układu Słonecznego i do wszczepiania implantów tym, którzy próbowali uciec z Ziemi, czy z Układu Słonecznego.  Jednym z aspektów MOSS (organizacja sił Światła) jest usunięcie tych stacji implantów.  Postępuje to dość dobrze i już wiele statków matecznych sił Galaktycznego Światła wchodzi obecnie do Układu Słonecznego.  Pozostała główna  stacja nadzorująca implanty znajduje się w  systemach jaskiń na Japetusie, jednym z księżyców Saturna:


Jest wiele działań w Układzie Słonecznym i niektóre z nich nawet są zauważane na Ziemi. Tak jak ten dziwny wpływ na Księżycu kilka tygodni temu:

http://spaceweathergallery.com/indiv_upload.php?upload_id=109880&PHPSESSID=3gk3p4n6iv52tklcer99713g03

Albo ten na Marsie kilka lat wcześniej:

http://arstechnica.com/science/2015/02/strange-show-spotted-high-above-mars-surface-remains-mysterious/

Obszar Siedmiu Sióstr na Marsie jest punktem wejścia do podziemnych hangarów dla Plejadiańskich Flot skąd jest koordynowany marsjański MOSS:

http://www.thelivingmoon.com/43ancients/02files/Pleiades_Mars_Connection.html

Wszelkie sztuczne działalności w naszym Układzie Słonecznym mogą łatwo być wykryte i zmierzone:

http://phys.org/news/2011-12-aliens-kuiper-belt-cities.html

NASA i MSSS (Systemy Nauk Przestrzennych Malin) próbowały usunąć dowody inteligentnego życia w Układzie Słonecznym, ale kilka rzeczy wymknęło się im z rąk. Możecie tu zobaczyć kilka oryginalnych zdjęć NASA.

Monolit na Marsie:

Monolit na Fobosie (naturalnej satelicie Marsa):

Statek mateczny na Księżycu:

Statek mateczny za Rhea (satelita Saturna):


Mamy znaczący postęp w działalności MOSSa i będę mógł wypuścić dużo więcej intela w najbliższych tygodniach.

W międzyczasie, będzie mile widziane, gdy dołączycie się do nas na konferencji Przełomu niedaleko Eastbourne w Wielkiej Brytanii, w pobliżu parku narodowego Siedmiu Sióstr, który jest Plejadiańskim Portalem zrównania.

Nasza konferencja odbędzie się w dniach 11 i 12 kwietnia, gdzie wiele nowego intela będzie ujawnione:

http://portal2012.org/UK.html

Przełom jest blisko!

 http://2012portal.blogspot.com/2015/03/chimera-situation-update.html

Przetłumaczyła Krystal

66 Komentarzy (+add yours?)

  1. Blue
    Mar 27, 2015 @ 19:10:16

    Muszę przyznać, że nie takich odpowiedzi się spodziewałem. W dodatku odezwały się głównie osoby do których ja się nie zwracałem i wyjechały mi z wielkim ‚halo’. Jak nie macie nic do powiedzenia w temacie, a chcecie tylko ponarzekać na mnie i macie do mnie problem, to napiszcie list i stańcie w kolejce a nie narzekajcie a zarazem udawajcie świętych. Darek – nie zamierzam być tylko jakimś wykonawcą, chcę być wolnym, świadomym kreatorem swego losu, ale jeśli ty chcesz być czyimś sługą – a proszę bardzo – wykonuj rozkazy i szoruj buty ‚panom’ z gadzimi językami, natomiast co do uważania się za wszechmogącego ‚boga’ gdzie ja pisałem, że nim jestem? Bo jakoś nie zauważyłem. Aaaaa przepraszam, przecież ty nawet nie przeczytałeś co napisałem, ale oceniasz. Nagroda dla hipokryty roku jest twoja. Masz moje ‚gratulacje’. A teraz możesz spokojnie wrócić do ‚Elementarza’ i do ‚Ala ma kota’ – to coś w sam raz dla ciebie pod względem długości. Have fun.
    NajKasia – nie ma to jak własna interpretacja moich wypowiedzi, w dodatku nieproszona, bo do ciebie nie pisałem, a wiesz jak to jest, pies (w tym przypadku samica psa) jak się nie mówi ‚daj głos’ ma siedzieć cicho a nie ujadać. a to, że w coś nie wierzysz, nie znaczy, że tego nie ma – np. te 10 jaszczurów z bombą wodorową lecących latającym, niewidzialnym różowym jednorożcem wprost na twój dom. Jak ci psychol z domu wariatów powie, ze widział światełko z nieba i mu ‚czanelowało’, że po odmówieniu 666 różańców zapanuje pokój na ziemi a wilki będą jadły zielsko z łąki razem z owcami to pewnikiem też prawda tak? Więc zbierz się na odwagę i idź powiedz to w twarz psychiatrze. Powiedz, że widzisz ufoludki i gadasz z nimi oraz, że cię namierzają złe ludy z Saturna i chimery i jaszczury i reptyle oraz smerfy z gargamelem i blabla (a wiesz, ze pewno ja też jestem złym Ufoludem i pisze to z księżyca Saturna – ja nie mogę już prawie, że płaczę ze śmiechu). Zobaczymy gdzie zamieszkasz już wkrótce. No i pośmiejemy się z newsa nr 1 w każdym portalu i wiadomościach dnia – hehe 😉
    Nell – jedyna która odpisała na poziomie (bo też Tobie i paru innym osobom odpisywałem i na ich odpowiedzi liczyłem, nie osób, do których odpowiedzi się odnosiłem, a którym zachciało się mnie krytykować) i z która można będzie normalnie podyskutować. Rozumiem co masz na myśli i przez co przechodziłaś, ale moje wnioski jednak różnią się od tych do jakich Ty doszłaś. Widzisz jeśli przykładowo podszedłem do dresiarza na ulicy i grzecznie zapytał ‚przepraszam pana która godzina?’ a usłyszał ‚wy…aj bo zarobisz’ (i nie chodzi bynajmniej o pieniądze :] ) lub powiedział ‚przepraszam mógłby pan nie przeklinać głośno i nie palić tu papierosa bo to zabronione i niezdrowe dla mego dziecka i mnie?’ a odpowiedź brzmiałaby ‚jeszcze słowo a cię zatłukę ty [tu stek wulgaryzmów]’ to wcale nie uważam, że to moja wina. Że sobie to zmaterializowałem, że to jakieś matrixy (czy inne filmy sci-fi) bo to przecież jakaś bajka i wyraźne robienie z siebie ofiary. Obwinianie siebie za to, że inni korzystając ze swej wolnej woli są jacy są. I ja nie zamierzam takim ludziom schodzić z drogi bo on ma w zwyczaju wszystkich wokół traktować jak śmiecie i krzywdzić ich. O nie. Jeśli ktoś mimo mojego dobrego nastawienia jest dla mnie nieuprzejmy to dostanie za swoje – skoro nie rozumie po dobroci to zrozumie w jedynym języku jaki do niego przemawia – jego własnym. nie chce dialogu miłości i pokoju, bo tego zwyczajnie nie rozumie, to zrozumie to w czym jest tak dobry – strzał w gębę, telefon na policję lub rytuał magiczny. Wtedy spokornieje. To działa – polecam osobiście. Nie warto marnować dobroci na kogoś kto jej nie zna i jej nie rozumie, bo to bezcelowe, bezsensowne i zwyczajnie nielogiczne. Pozdrawiam.

    • xylotet
      Mar 27, 2015 @ 20:19:43

      @Blue ,,,, może Pisz Częściej 🙂 ,,,,,, ale za to Krócej ,,,, 😉 ,,,,, nie wygląda na to abyś stał już na końcu twoich dni ,,,, i musiał wyrzucić z siebie wszystko co cię Gnębi jednym haustem ,,,,,, może rozłóż to trochę w Czasie 🙂 ,,,, i nie zżymaj się
      tak na bliźnich ,,, 😀

    • darek
      Mar 27, 2015 @ 21:02:50

      Ja bym nie miał takiej litości dla Ciebie jak KR.

    • nell
      Mar 27, 2015 @ 22:40:01

      Blue,
      otrzymałeś taką odpowiedź od takiego człowieka, bo on nie zrozumiał Twoich intencji i odebrał to jako atak na własną osobę, to raz; a dwa – my nie możemy nikogo ‚zbawiać’, zwłaszcza tych, którzy nie wykazuja takiej gotowosci 😉 I z tego co wiem, to za naszymi „zbawczymi” zachowaniami, kryje się archetyp (cień tj. nieuświadomiony destrukcyjny program). Nie jest łatwo go w sobie rozpoznać. Wymaga on przeważnie długiej samoobserwacji. Nie będę wnikać w ten rodzaj cienia (każdy z nas ma różne archetypy, ja też 😉 ) Ale mogę Ci powiedzieć, jaką projekcje robi Ci podświadomość. Pokazuje Ci ona, że to Ty potrzebujesz pomocy, „naprawy”, pokierowania na tę właściwą drogę i to, że jesteś na to zamknięty (na tym etapie swego rozwoju) 😉 Jesteś na etapie poszukiwań swojej własnej drogi, stąd ten bunt, wypieranie, próba ogrnięcia tego wszystkiego itd. To normalnie i zrozumiałe :-). U mnie kiedyś było podobnie 🙂 Chyba każdy tak ma ;-).
      Proszę Blue, nie odbierz mnie źle, bo ja nie mam złych intencji,chciałam Ci jedynie zwrócić na to uwagę 😉 I nie oceniam się w żadem sposób. 😉

      • xylotet
        Mar 30, 2015 @ 23:14:00

        @nelll ,,, „otrzymałeś taką odpowiedź od takiego człowieka, bo on nie zrozumiał Twoich intencji ” ,,,,, chyba się bardzo w życiu Nudzisz ,,, dlatego piszesz takie
        rzeczy ,,,,,, ja też się nudzę 🙂 ,,, ale można Inaczej ,,,,,, aby zwrócić na siebie
        uwagę nie musisz każdemu przechodniowi na Ulicy przyznawać Rację i tłumaczyć
        go przed Nim Samym ,,,,bo co ??? to na tym mają polegać te Nowe Czasy ???? 😦

        Ps… i bez odbioru ,,,,, 😀 ❤

  2. Blue
    Mar 26, 2015 @ 02:26:27

    Wiele osób odpisało (pośrednio lub bezpośrednio) na poruszone przeze mnie tematy, za co jestem im wdzięczny. Jak to zwykle bywa część odpowiedzi mi się spodobała, z częścią się zgadzam stopniowo, część mi nie pasowała, ale po namyśle zrozumiałem, że brałem to zbyt egoistycznie, natomiast część całkowicie ze mną nie rezonuje, choć staram się zrozumieć intencje autorów. Chciałbym się teraz ja tak wkrótce (O ile to się tak da nazwać, bo znów wychodzi mi elaborat. Ciekawe czy będziecie mieć cierpliwość do czytania tego?  ). No więc po kolei.
    Maria W. – rozumiem o co Ci chodzi i dziękuję za troskę. Czasem się jeszcze łapię na tym, że próbuję komuś ‘pomagać na siłę, ale powoli już z tym kończę. Bo zrozumiałem już pewien czas temu, że to tak naprawdę negatywność – narzucanie innym swej woli, swych poglądów, dobrych rad itd. Należy respektować wolną wolę. Nie mogę np. na siłę alkoholikowi wmawiać, że picie jest dla niego złe. Jeśli on to lubi i mu się to podoba, znaczy, że tego doświadczenia bu było potrzeba, potrzebował zaznać tego w świecie fizycznym i jest to dla niego – uwaga – dobre. Bez przerobienia tej lekcji ciągle będzie wracał by ją powtarzać. On sam musi najpierw się tym nacieszyć, a potem spokojnie od tego odejść. Nawet jeśli zajmie mu to kilka wcieleń. To jak z dzieckiem. Nie posyła się dziecka nieznającego tabliczki mnożenia na studia z matematyki tylko dlatego, że akurat jest okazja: Oxford dla każdego przez pierwsze pół roku – za darmo  A wracając do sedna – gdy pisałem, że pomagam jak mogę to chodziło mi o rzeczy typu – pomagam tym, co tego chcą, w czym chcą a co sam umiem. I robię to oczywiście za darmo. To jest esencja pozytywnej ścieżki wg Kasjopean. Nie wmawianie innym teorii, siedzenie i moralizowanie, ale czyny dla dobra innych, dla dobra ogółu – jesteśmy w końcu Jednością. Np. pomogę komuś skosić trawnik, starszej pani coś przenieść, dzieciom znajomych czy swoim młodszym znajomym z nauką – od podstawówki po studia – darmowe korepetycje. Dzielę się też wiedzą na temat diety i utrzymywania dobrej wagi oraz kondycji czy też wiedzą z zakresu sportu (treningi na boisku dla młodszych za darmo) – jeśli są chętni oczywiście. To jest moja pomoc.
    Damian – popieram. Zwłaszcza jeśli chodzi o tę liczbę 144 000. To chcąc niecąc przywołuje na myśl Apokalipsę św. Jana – tekst z księgi zmanipulowanej przez istoty negatywne i to w dodatku fragment tak mocno nacechowany negatywizmem, że aż dosłownie ‘bije po oczach’. Straszenie ludzi ‘czasami końca’, tym, że wszyscy zginą a ostanie się jeno wybrana garstka sprawiedliwych – stare triki Annunaków. I nie wierzę w żadne ‘święte geometrie’. Święte jest życie, jest wszystko, bo wszystko jest częścią Stwórcy – nie ma jakichś lepszych i wspanialszych liczb wg mnie oczywiście. Uważam, że to kolejna ściema i oszustwo, podobnie jak gadanie, że ktoś ‘źle’ medytuje i przez to jest ‘niegodny’ i musi się uzbierać określona jak od linijki (masońskiej czyżby?) liczba ‘godnych wybrańców’ by coś tam zapoczątkować i dać wolność Ziemi. My zasługujemy na wolność i tyle. I żadna liczba osób (czy to mniejszość czy większość) nie może narzucać swojej opinii reszcie. Wg mnie niech się stanie wydarzenie czy wzniesienie czy kto tam wie co jeszcze – kto będzie gotowy i będzie chciał wybierze je, kto nie – odpadnie, bo zwyczajnie dalej będzie tkwić w starych nawykach i wibracjach bo one mu pasują. I ani ci opresyjni wyzyskiwacze nie mają prawa nas powstrzymywać przed wolnością i rozwojem, ani my czekać i zmuszać ich do zmiany czy rozwoju lub skruchy. Każdy sam wybiera i podejrzewam, że podświadomie na poziomie duszy już dokonał wyboru i przejawia go na swój sposób swym zachowaniem obecnie, a Wydarzenie tylko przyśpieszy realizację i materializację tej decyzji oraz zgłębi ją i zintesyfikuje. Całkowicie popieram tez to, co napisałeś o braniu pieniędzy za uzdrawianie lub ‘sesje’. Jak pisałem wyżej – ja wyznaję zasadę, pomagam za darmo. Bo wg mnie to istota miłości bezwarunkowej – albo pomagam bo chcę i niczego nie żądam w zamian (ba nawet niczego po cichu nie oczekuję) albo nie pomagam w ogóle jeśli mnie nie stać. Bo ‘pomaganie’ za coś to wykorzystywanie i manipulacja. Jest to oczekiwanie na zysk bądź sławę lub umocnienie sweł władzy i popularności czyimś kosztem To tzw. biznes jaki kręcą np. Illuminaci oddający cześć swemu panu Mammonowi (taki starożytny ‘demon’).
    Nell – rozumiem po części twój tok myślenia. Wiesz na początku coś się we mnie buntowało, myślałem sobie – mówi nieprawdę, to bzdury, ale … ale … jeśli głębiej nad tym pomyśleć to faktycznie coś w tym jest. Może za dużo narzekam, za dużo się przejmuję i tym samym przyciągam to do siebie? Ale wiesz, żeby być obiektywnym powiem Ci, że nie przyznałbym tutaj racji ani Tobie, ani sobie  Uważam, że prawda leży gdzieś pośrodku (jak zwykle). Bo jak inaczej wytłumaczyć to, że miesiącami żyłem pozytywnymi myślami, uczuciami, robiłem co robiłem (jak wspominałem – pomaganie innym, medytacje itd. – o tym będzie za moment) a było nieraz gorzej. Zupełnie jakby coś się na mnie uparło i chciało mi rzucać kłody pod nogi by mnie powstrzymać (negatywne istoty z możliwością podróży w czasie i bardziej inteligentne od nas chyba nie śpią w końcu nie?). Przykłady, autentyczne – chciałbym wybaczyć wielu ludziom, całkowicie ich akceptować i kochać, ale naprawdę czasem trudno gdy np. rodzony kuzyn, któremu się w życiu wiele razy pomagało nagle zdobywa posadkę, gdzie fajnie zarabia i od tej pory udaje, że cię nie zna, ba potrafi być razem z innymi osobami ze swej rodziny niemiły. Taki człowiek jeździ na motorze bez prawa jazdy i ma gdzieś, że w okolicy bawią się małe dzieci. Razem ze swoja ‘paczką’ ludzi urządzają głośne nocne libacje, wykrzykują hasła obrażające policję itd., czasem dochodzi do bójek. On i jego koledzy wrzucą ci na podwórko śmieci i zadowoleni, wypuszczą trzymanego na łańcuchu psa na twoja działkę gdzie ten zniszczy rabatę z kwiatami czy na ulicę i nie przejmują się że może komuś coś zrobić. Oczywiście możesz iść i zwrócić spokojnie uwagę – usłyszysz – spi…aj albo chesz wpi…ol? Lata temu widziałem moją mamę jak prawie, że się popłakała bo na ulicy jego siostra wyzwała ją ‘starych ku…w’. I to zrobiła rozpuszczona nastolatka o wątpliwej moralności swojej cioci, która w życiu nikomu krzywdy nie wyrządziła… z zazdrości o ziemię – spadek po rodzicach. On sam z kolegami pocięli nam na święta oświetlenie na choince rosnącej obok domu. Jeden z jego kolegów jadąc po pijaku samochodem z dyskoteki potrącił człowieka, który zmarł (a były to urodziny tego biednego chłopaka). Jest na wolności (wyrok ‘w zawiasach’). I tacy ludzie robią takie rzeczy i powiedz jak ich kochać, skoro oni na każdym kroku cię krzywdzą? Myślisz, że twoje życie zależy od ciebie? Powiedz to im. Myślisz, że dobroć dla nich da im przykład i się zmienią? Owszem zmienili się – na gorsze. Bo kiedyś jeszcze jakoś się do człowieka odzywali, teraz nawet nie warto próbować albo podchodzić bliżej …jak ze wściekłymi psami. Inny przykład – w okolicy mój dawny znajomy (nie rozmawiam już z nim bo stał się mocno nietolerancyjny wobec innych wyznań, religii, ludzi o odmiennej seksualności itd. – typowy, przysłowiowy Polak rasista, ksenofob i homofob a do tego materialista) został po raz pierwszy radnym i razem z lokalnym księdzem zaatakował dyrektorkę szkoły oraz rodziców dzieci klas 1-2 za to, że ta wraz rodzicami dzieci przygotowała wzorem innych szkół w Polsce wieczór w szkole dla dzieci w wieku 7-9 lat (1 i 2 klasa SP) połączony z czytaniem bajek i zabawami oraz z nocowaniem na sali gimnastycznej (w śpiworach, chłopcy i dziewczęta osobno). Zostało to nazwane niemoralnym i ‘grzechem przeciw 6-temu przykazaniu’. Zastanowiło mnie – co muszą mieć w swoich umysłach osoby widzące jakieś seksualne orgie i okropności w małych dzieciach nocujących w szkole pod opieką nauczycieli? I tacy ludzi, plus tacy jak wcześniej opisałem albo decydują o ważnych rzeczach w politycy, mają wpływ na ludzi (kościół plus jego wpychanie się w sprawy państwowe) lub też zwyczajnie uprzykrzają ci życie. A ty piszesz, że to moje ‘toksyczne programy’? Przepraszam bardzo, ale to są wolni ludzi z wolną wolą, oni sami wybierają co robią? Mam z nimi siłą walczyć albo udawać ze nic nie ma …albo myśleć, że jest ok. to nagle cudownie się zmienią? W to nie uwierzę. Zwyczajnie są osoby negatywne i są pozytywne to jest kwestia wolnej woli danej osoby, a moje wierzenia są moimi inaczej każdy swoimi myślami i wierzeniami manipulowałby innymi ludźmi ich wolną wolą do czynienia dobra bądź zła. No chyba, że Ty w to wierzysz? Bo ja nie.
    Oualander – a kto powiedział, że ja medytuję tylko statycznie i skąd masz pewność, że większość ludzi tego nie rozumie? Widzisz dla mnie medytacja = modlitwa = rozmowa ze Stwórcą/Bogiem. I jest nią zarówno spokojne siedzenie z zamkniętymi oczami i wyciszanie umysłu, jak i np. spacer po polu, oparcie się o drzewo, zamknięcie oczu i wdychanie zapachu zboża, pobliskiego lasu, a potem zbieranie i jedzenie jeżyn. Medytacja to dal mnie słuchanie w spokoju relaksującej muzyki lub też gra w koszykówkę, gdy rzucam i praktycznie czuję lot piłki, wiem, że ona wpadnie przed tym nim to nastąpi, gdy czuję jakby czas się zatrzymywał podczas szybowania w powietrzu. To też forma kontaktu ze Stwórcą, który jest wszędzie i jest wszystkim, a więc to także jest medytacja. A nie tylko nudne powtarzanie mantr. Ja to rozumiem i praktykuję od dawna.
    Krystal – podobało mi się to co napisałaś do Klaps’a i Hladika. Ja również uważam, że wydarzenie jest konieczne. Powiem więcej – jest niezbędne i to jak najszybciej. Wszystko to co opisywałem wyżej, te negatywne sytuacje być może udałoby się zmienić gdyby nastąpiło Wydarzenie. Owszem zgadzam się, że każdy musi pracować nad sobą i sam musi wykonać pracę, ale dzięki Wydarzeniu możliwe to będzie o wiele szybciej, to da impuls, a w wielu przypadkach umożliwi w ogóle jakiekolwiek działania. Bo jak mam pomagać i żyć w zgodzie gdy ludzie w Okół mnie tak doskwierają lub kontrolują innych i manipulują nimi jak pisałem wcześniej? Jak mam żyć w zdrowiu skoro wszystko jest trute i rozpyla się chemtrailsy? Jak mam być wolny skoro pewna grupa sprawuje bezprawnie władzę i traktuje całą resztę jak niewolników? Jak pracować skoro praca wyniszcza fizycznie i mentalnie (stres) albo też mówi się mi – masz traktowa ich jak śmiecie (tak, tak było naprawdę). Więc podziękowałem za taka pracę. Ja chcę pracować ale w odbudowie świata. Wtedy na pewno dużo osób się zgłosi plus dużo osób może wreszcie przestanie traktować źle innych gdy zostanie im pokazana prawda oraz powiedziane kim są i zrozumie lepiej następstwa swych czynów. Mógłbym tak jeszcze wiele wymieniać ale już przestanę bo i tak rozpisałem się jak przed laty na maturze 
    To tyle. Dziękuję wszystkim za czas poświęcony tej przydługawej lekturze  i serdecznie pozdrawiam.

    • darek
      Mar 26, 2015 @ 03:38:03

      Gadane to ty masz,nie przeczytałem wszystkiego do końca,przyznaję się bez bicia,ale raczej uważajmy się jako ludzie za wykonawcę wszystkiego ,nie za Wszechmogącego Boga ..choć nim jesteśmy.

    • NajKasia
      Mar 26, 2015 @ 11:17:17

      Nie ma to jak własna interpretacja cudzych wypowiedzi Blue.
      Jakoś tam nie znaczy ‘źle’, odpowiednie wibracje nie znaczy ‘niegodny’
      Chodziło mnie o to, że medytacja to nie czynność a stan w jaki się wprowadzasz i ta odpowiedz była raczej, do przemyślenia dla nas a nie jak odebrałeś. I to, że w coś nie wierzysz nie znaczy że tego nie ma.
      youtube.com/watch?v=-KPiiSwT4V4
      youtube.com/watch?v=X97qVGsOW1Q
      youtube.com/watch?v=BfeKcK7upKo

    • nell
      Mar 26, 2015 @ 21:24:59

      Blue,
      my nie możemy zmieniac innych, tylko siebie. No chyba, ze ktoś nas prosi o pomoc.
      Ja kiedyś też zadawałam sobie te pytanie, a gdy słyszałam, ze to wszystko mam w sobie, to się buntowałam. I tez byłam zawsze dobrym człowiekim, któremu ciagle się obrywało. I pytałam: „Za co?”. Czasami dochodziłam do wniosku, ze nie warto być dobrą itd. Aż pewnego dnia się przebudziłam z tej iluzji (dzięki WJ, która mnie prowadziła). Ocknęłam się i zamiast buntować się, złościc itd. (bo to nic nie zmianiało, tylko pogarszało) zaczęłam coś z tym robić. Tj. zaczęłam uzdrawiać w sobie te toksyczne programy (fałszywe przekonania, wyparte emocje i uczucia, ból, lęki itd) i wszystko zaczęło się odmieniać. Nie twierdzę, że zakończyłam ten prosces. Nie, nie. Jestem w trakcie tego procesu i widzę kolosalne zmiany w sobie i w moim doświdczeniu. Widzę JASNO, że to wszystko ja materializowałam, jak i te dobre, tak i te złe zdarzenia. I nie obwiniam już nikogo za nie.
      Jak długo będziesz zaprzeczac temu, tak długo będziesz tkwic w tym matrixie, zamiast z niego wychodzić, Bo matriks jest w naszym umyśle! A cała reszta to materializacja tego naszego matriksu umysłowego. Są różne metody poprawiania sobie sampoczucia, życia i itd. Niestety skuteczne są tylko przez jakiś czas. A potem znów nas dopada nasza ciemna strona, którą wyparliśmy i która przejawia się na rozmaite sposoby. Ludzie, którzy to zrozumieli, doszli do tej prawdy, są wolni lub w trakcie uwalniania się, a reszta tkwi nadal w matriksie 3 W lub matriksie duchowym. Niestety.

  3. Aldabra
    Mar 25, 2015 @ 16:30:22

    Kochani, właśnie wróciłam z konferencji z Cobra w Konstanz i chętnie podzielę się doświadczeniem i wrażeniami. Krystal dzieki z całego serca, że prowadzisz tego bloga ❤ ! Jeśli uznasz to za stosowne to też chętnie pomogę w tłumaczeniach. Aldabra 🙂

    —-
    Wspaniale Aldabro, podziel się z nami swoimi wrażeniami. Skontaktuję się z Tobą przez maila, dzięki za ofertę ❤ kr

  4. Damian
    Mar 24, 2015 @ 10:11:38

    Pytanie do czytelników: czy ktoś z was właściwie wie jaka jest różnica pomiędzy Archontami a Grupą Chimera? Czy to kiedyś było powiedziane? Jak się do tego wszystkiego mają Annunaki o których cały świat mówi najwięcej? 🙂 No i gdzie w tym wszystkim są Reptylianie? 😀

    • IIIan
      Mar 25, 2015 @ 00:08:13

      O właśnie. Zaglądam tu i w różne miejsca podobne od kilku lat tak średnio co pół roku i za każdym razem pojawia się nowa terminologia. Przykład, na jakimś forum jak ktoś pisał o sts i sto, to zaraz ktoś inny go wyśmiał że nie jest „na bieżąco”… Coś jak tu teraz. Istoty co nas rozgrywają w hodowli Ziemia to nie działają parę lat tylko co najmniej parę tysięcy. Jak je zwał tak zwał, ale wszelkie zmiany nazewnictwa tylko mieszają w naszych głowach i utrudniają skupienie a ono jest wązne.Tymczasem my już przerobiliśmy sts,sto, reptilian, grupe Ashtara (coś się przestał odzywac?) itd. Czasem jak cos czytam to rozpoznaję ale oczywiście nazywa się to inaczej. Jak tutaj teraz. I czuję już jedynie ogromne zmęczenie.

    • Mr. Nie
      Mar 25, 2015 @ 20:21:21

      Może ja spróbuję się odnieść.
      Nikt nie odpowie na Twoje pytania w stu procentach rzetelnie i zgodnie z prawdą ponieważ materia tych pytań należy do spraw zakrytych. To nie jest to samo co definicja z podręcznika. Otwierasz, czytasz – i wiesz. Jest bardzo wiele przekazów i one sobie czasem przeczą. Musisz sam szukać i analizować. Sam siebie pytać co jest prawdą.
      Ja rozumiem to następująco.

      Wszystkie wymienione przez Ciebie grupy są negatywne. Oczywiście upraszczając ponieważ wśród nich mogą być także jednostki, czy frakcje pozytywne.

      Archonci – grupa istot energetycznych, bytujących na planie astralnym. W terminologii religijnej nazywani nawet demonami. Zajmują się oni pilnowaniem płaszczyzny, wymiaru astralnego. To oni pilnują duchowego matriksa. Pilnują koła reinkarnacji, czyli wcieleń dusz na Ziemi. Zarządzają, a w zasadzie izolują Ziemię i ludzkość od wyższych, świetlistych energii, czyli zarządzają kwarantanną na tym poziomie. Dbają o odłączenie ludzi od Źródła, Stwórcy, Boga i istot pozytywnych, oczywiście na tyle na ile zdołają. Odpowiadają za energetyczne pasożyty, za niechciane programy i myśli, za zakłócenia pracy czakramów człowieka i przepływu energii w istocie ludzkiej. Ingerują bezpośrednio w wolną wole człowieka – już na tym poziomie. Czerpią oni korzyść z negatywności ludzi, innymi słowy – ze zła. Karmią się tym.

      Grupa Chimera – grupa istot fizycznych, aczkolwiek mająca zapewne możliwości przenikania i penetrowania wymiarów także nie fizycznych. Należą do niej ludzie z Ziemi, ale nie tylko. Członkami grupy są także przedstawiciele negatywnych cywilizacji pozaziemskich, przykładowo Reptilianie. Domeną tej grupy jest technologia i nauka. Są oni tak zaawansowani, że nie jesteśmy nawet sobie w stanie tego wyobrazić. Pewne pojęcie o ich możliwościach dają nam filmy s-f. Ich możliwości mogą być odbierane przez nieuświadomione umysły wręcz jako magia, a to tylko nauka. Są oni negatywni. Kontrolują ziemski matriks głównie na poziomie fizycznym, ale nie tylko. Na pewnym wysokim etapie nauki fizyczność i niefizyczność – zlewają się (przykładowo transfer duszy z ciała do ciała). Odpowiadają oni przykładowo za planetarną kontrolę umysłów wykorzystując do tego różne technologie. To oni zarządzają podziemnymi i podmorskimi placówkami. Dbają też oni o system na świecie – ten ekonomiczny, polityczny, społeczny, aby był negatywny. To oni stoją na najwyższym poziomie władzy iluminatów i myślę, że tylko bardzo niewielka grupa iluminatów ma do nich dostęp. Są elitą. Odpowiadają oni za tajne projekty kosmiczne. To oni prowadzą na najwyższym poziomie inżynierię ludzkości zmierzającą do systemu NWO oraz do transhumanizacji człowieka w przyszłości, czyli przemiany w bioroboty, cyborgi, w więc ostateczne zniewolenie ludzkości w negatywności poprzez użycie do tego celu nauki, technologii. Zniewolenie, które może być już nieodwracalne. Chodzi o słynne czipowanie, które ma być dopiero tego początkiem. Planują oni i wprowadzają w życie realizację negatywnej ścieżki dla ludzkości, negatywnej przyszłości.

      Reptilianie – negatywna cywilizacja pozaziemska, mająca zarówno możliwości operowania na ludzkim poziomie egzystencji, czyli tak zwanym 3 wymiarze, oraz w wymiarze 4, charakteryzującym się mniejszą gęstością. Forma fizyczna gadzia. To ich przebywanie na granicy tych dwóch wymiarów daje im dodatkowe możliwości intelektualne oraz pełnię wykorzystania takich zdolności, jakie są w obecnym człowieku wygaszone – przykładowo telepatia, siła umysłu pozwalająca kontrolować do pewnego stopnia materię, telekineza, zdalne widzenie. Używają tych zdolności w celach negatywnych. Prawdopodobnie oni także używają energii ludzkich emocji i myśli, tych negatywnych, do wzmocnienia własnej siły. Można również powiedzieć, że karmią się tym. Reptilianie są podejrzewani o zmiennokształtność, czyli zdolność przybierania wyglądu człowieka oraz powrotu do swojej formy gadziej. Stoją wyżej od Grupy Chimera, z którą współpracują i która realizuje ich program na Ziemi. Traktują Ziemię jako własną kolonię, a ludzkość jak bydło na pastwisku. Trudno powiedzieć jak wygląda relacja na linii Reptilianie – Archonci i kto tutaj stoi wyżej. Najprawdopodobniej współpracują ze sobą pod każdym względem. Możliwe, że Archonci są częścią Reptilian. Faktem jest natomiast, że z Archontami mamy do czynienia w zasadzie ciągle, pośrednio lub bezpośrednio (nieświadomie oczywiście), natomiast z Reptilianami już rzadko. Reptilianie są potężną siłą w naszej galaktyce, może także w jakiejś mierze poza nią. Między pozytywnymi cywilizacjami kosmicznymi a Reptilianami trwa spór, jeśli nie nazwać by go wojną. Repitlianie odpowiadają za fizyczną kwarantannę Ziemi. Ich statki dbają o to aby żadne cywilizacje kosmiczne nie przedostały się na Ziemię. Właśnie dlatego siły światła zmieniają ludzki system od dołu, czyli poprzez wcielanie się w ziemski Matriks dusz wyżej rozwiniętych, a nie poprzez ingerencję bezpośrednią, której zresztą pewnie nie do końca chcą. Nie w ten sposób. Według niektórych źródeł ich siła słabnie i kwarantanna została lub zostanie zerwana. To prawdopodobnie oni walczyli o Ziemię i o ludzkość w opisach zawartych w Mahabharacie. Oni też są podejrzewani o stworzenie starożytnych negatywnych systemów rządów, przynajmniej w niektórych epokach, przykładowo w Egipcie, gdzie krokodyle uważane były za święte.

      Annunaki – najbardziej rozmyta grupa według mnie. Ja widzę to w ten sposób, że tak zostali określeni i nazwani ci, którzy w sposób negatywny w starożytnej historii ludzkości wtrącali się w ziemskie sprawy. Przykładowo w Babilonie. Myślę, że to jest bardziej nazwa ogólna, pewna idea, na nazwanie tych którzy w dawnych okresach mącili na Ziemi. Równie dobrze mogli to być Reptilianie lub jakaś inna negatywna cywilizacja pozaziemska, która być może straciła na znaczeniu. Z Annunakami najbardziej wiąże się popularna niegdyś teoria o Nibiru – poszukaj. O Annunakach poszukaj u Sitchina, o Reptilianach u Dawida Icka.

      Mam nadzieję, że coś rozjaśniłem. Ale to są bardzo zawiłe zagadnienia, aż tak w nich nie siedzę. Podejrzewam, że się mogę w wielu kwestiach mylić, więc proszę o poprawienie mnie przez Krystal i innych, oraz doodanie ewentualne innych informacji.

      • Mr. Nie
        Mar 25, 2015 @ 21:29:04

        Chciałem jeszcze coś dodać.
        Ponieważ tak czytam Twoje pytanie, a także moją odpowiedź na nie i widzę, że jest tutaj duże skupianie się na negatywnościach. Na negatywnych rasach, na ciemnych, na iluminatach i na ich sprawkach.

        Oczywiście trzeba zdobywać wiedzę odnośnie tego co dzieje się na Ziemi i dlaczego mamy tutaj taki bałagan, ale proponowałbym także i przede wszystkim skupić się na tym co pozytywne.

        Szukać światła w sobie, w swojej duszy i szukać drogi do Źródła, do Stwórcy, do Boga. Proponowałbym modlitwy czy też medytacje – jak kto woli – tak aby dusza i wnętrze nie były skoncentrowane tylko na zagadnieniach negatywnych, czyli związanych z tym kto gdzie kiedy i jak doprowadził do tego bałaganu na Ziemi.

        Trzymaj swoją duszę, swoje wnętrze, serce i myśli – w świetle.

        Pewnych odpowiedzi i pewnej wiedzy i tak nie zdobędziesz do końca. A za długie spoglądanie w ciemność i koncentrowanie się na niej może być niekorzystne!!! Do tego trzeba mieć odpowiednio ukształtowane silne i odporne wnętrze. Trzeba mieć światło i siłę i mądrość w sobie!

        Dlatego więc – pozostań w świetle!

        To co negatywne zostanie wreszcie usunięte i każdy człowiek musi mieć światło w sobie, kiedy to się stanie, na którym będzie się mógł oprzeć, i które będzie dla niego fundamentem do budowania dalszego życia.

        Tak jak napisała Krystal na górze strony:
        „Pośród roztrzaskujących się światów, bądź wyciszony i koncentruj się na Mojej Boskości.”

        A ja dodam
        Pośród roztrzaskującego się starego porządku, miej w sobie światło, na którym zbudujesz nowy wspaniały świat”.

        Inaczej ani rusz 😉

        Miłość i światło zwycięży! Będzie dobrze!

    • Aldabra
      Kwi 08, 2015 @ 12:29:51

      Wysłałam Ci odpowiedź na e-maila – mam nadzieję, że będzie pomocna 🙂

  5. Damian
    Mar 24, 2015 @ 10:10:32

    Nell a możesz podać link do tych kodów uzdrawiania? Lub ewentualnie przesłać mi to mailowo?

    • nell
      Mar 24, 2015 @ 19:46:35

      Damianie, wiem, że komuś podawałes tu swego maila, ale niesety nie mogę znaleźc go w tym gąszczu komentarzy ;-). Czy byłaby mozliwość, abyś podał go ponownie, wówczas ci prześle na maila Kod uzdrawiania?

      Tu podaję dla ‚wtajemniczonych’ w kod uzdrawiania A. Loyda link do rozszerzonych kodów uzdrawiania tego autora 🙂
      http://www.ezoforum.pl/uzdrawianie/71982-kod-uzdrawiania.html

      Są to kody znacznie skuteczniejsze niz sam podstawowy kod 🙂

  6. nell
    Mar 23, 2015 @ 19:23:05

    Do Amida I Damiana 🙂

    Amid, podaj swojego maila, to się z Tobą skontaktuję 🙂

    Damianie, oczywiście, że mogę Ci podać, jak radzę sobie z tymi programami.
    Po pierwsze, nie przeprogramowuję się ;-), bo nie ma takiej potrzeby. Powiedziałabym raczej… odprogramowuje się ;-).
    Stosuję do tego, 2 metody. Jedna to samoobserwacja, a druga to – kod uzdrawiania A. Loyda. Tyle, że ja od jakiegos czasu stosuję rozszerzone kody, których nie ma w książce. Ale podałam do nich link na stonie Blogu poświeconym kodom utworzonym przez naszą Drogą Krystal28 😉
    I zauważyłam, ze na bieżąco podświadomość pokazuje mi kolejne nieprzepracowane programy. A to dobrze 😉 więc na bieżąco je uzdrawiam. 😉

  7. Etznab
    Mar 23, 2015 @ 09:06:57

    @Damian pisze:
    „Etznab – Możesz powiedzieć co masz na myśli pisząc „teraz ten rok”? Czy według twojej wiedzy/źródeł w tym roku ma się coś dziać, wydarzyć? Jaka jest Twoja opinia o grupowych medytacjach i liczbie 144k? :)”
    Możemy wymienić się informacjami np mailowo.
    Pozdrawiam

  8. ewa
    Mar 22, 2015 @ 22:17:20

    Blue zostaw innych, zajmij się sobą, przesłuchaj kilka sesji, być może to coś dla Ciebie, życzę Ci byś popłynął z prądem http://hipnozaswiadomoscwolnosc.pl/

  9. klaps'a
    Mar 22, 2015 @ 19:51:19

    poczytałam komentarze…i wydaje mi się, ze współbrzmią przygnebieniem…wiec się dołączam ..
    tak po trosze…
    trochę to oczekiwanie wyglada na czekanie na przedstawienie”, czy załatwienie za
    mnie całej sprawy przez kogoś innego – moze to byc tęsknotą za całkowitym odetchnięciem”..
    trochę to tak, jakbym zgubiła swój świat i czekała na czyjś
    niektórzy coś wspominali o pracy fizycznej….przez wiele lat miałam wielkie kompleksy niedokończonych studiów…a rzucałam je kilka razy …tyrałam fizycznie i nie akceptowałam tego i było tym bardziej ciężko, do momentu, kiedy już nie wyrabiałam, i pozostało mi juz tylko albo paść, albo spróbować zaakceptować….
    i od tej próby stało się lżej, mało tego: zrozumiałam, ze taka praca, choć ciężka, jest dla mnie całosciowo zdrowsza ( mozna sie wiec zastanowić, czy to były aspiracje, które bolały, wyobrazenia i chcenia, i, czy przypadkiem, spełnione, nie wykoleiłyby mnie)
    dzieje sie tak dziwnie, ze w pewien sposób ratują mnie drzewa…dotykam je i sprawdzam, czy są jeszcze realne

    • Hladik
      Mar 24, 2015 @ 11:34:02

      Pieknie, madrze i tak… spokojnie napisalas. Wlasnie.. czekamy na Wydarzenie. Na takie Wielkie Cos o ktorym wlasciwie nikt nic nie wie. Natomiast Wszyscy sa calkowicie przekonani ze pozniej /jak Wielkie Cos sie Zdarzy/ to bedzie Wielkie Dobrze i Ja,… Ty ,… Oni bedziemy w Tym Cudownym Stanie Dobra. Bedziemy tam Wszyscy. Bedziemy, bedziemy…… a moze Juz jestesmy? Przeciez Juz tworzymy sytuacje na naszej Jedynej i Cudownej Gai. Ja i Kazdy ma czastki Energii w Rzadzie, ktorego moze nie lubi.W poslach, ktorych podobno wybral, ale jak ich widzi to wcale nie ma takiego uczucia. I dalej mozna powtarzac przyklady Naszej NIESWIADOMEJ ENERGETYCZNEJ TWORCZOSCI. Czekamy na Wydarzenie Ono zrobi za nas. Bedziemy Dobrzy, Marzy, Spokojni . Nasze mysli beda Dobre, Madre, Spokojne. Owoce naszych mysli-Ta energia, ktora tworzy Droge po ktorej kroczymy beda Dobre, Madre i Spokojne. Nooooo. poplakalem sobie, poplakalem dlaczego nie jest Juz. I Tyle. Kocham Was Wszystkie Bytosci inkarnowane TERAZ. Bo Teraz jest Niezmykle Niezwykle. Andrzej

      Klaps’a i Hladik, Wydarzenie to zmiana systemu finansowego, odsunięcie ciemnej elity od władzy i udostępnienie darmowej energii. Pracę nad sobą musimy robić sami w dalszym ciągu, nikt inny za nas tego nie zrobi, gdyż każdy z nas ma swoją indywidualną drogę i wolę. I dla wielu ludzi potrwa to jeszcze lata, albo kilka inkarnacji. Ponieważ większość ludzi trzyma się jeszcze kurczowo starego paradygmatu i jest nieświadoma, musi być pomoc z zewnątrz w tym krytycznym okresie, gdyż inaczej ludzkość czekałby tzw. Nowy Porządek Świata, 3 wojna światowa i kompletne zniewolenie pozostałych przy życiu osób. Takie plany mieli ciemni od wielu lat, które im się w tej chwili komplikują. Jeżeli chcesz mieć cudowną Gaję, przygotuj się na intensywne działanie w jej odnawianiu, oczyszczaniu i budowaniu. ❤ kr

      • klaps'a
        Mar 24, 2015 @ 19:24:08

        Hladik, dziękuję za ciepłe słowa i za to, że mnie odczułeś”
        wypełniłeś moją myśl lepiej niż potrafiłabym
        Krystal, bardzo cenię to, co robisz, jest dla mnie ważne, jest mi potrzebne
        Twoją odpowiedź, mogłabym powiedzieć, że absolutnie rozumiem
        z drugiej strony, mój logiczny umysł rozdzielił ją na 3 części:

        -„Pracę nad sobą musimy robić sami w dalszym ciągu, nikt inny za nas tego nie zrobi, gdyż każdy z nas ma swoją indywidualną drogę i wolę.”
        i
        -„musi być pomoc z zewnątrz w tym krytycznym okresie, gdyż inaczej ludzkość czekałby…..”

        ale najwięcej watpliwości budzi we mnie
        -„Jeżeli chcesz mieć cudowną Gaję, przygotuj się na intensywne działanie w jej odnawianiu, oczyszczaniu i budowaniu.”

        Powiedziałabym, że to. co było w moim świecie dotychczas,, utraciło gwarancję ważności, to, co jest, jest dziwne”, ale zupełnie nie umiem sobie wyobrazić tego co będzie, bo nie wydaje mi się, aby stary sposób ‚zamiatania’ na coś się przydał


        Po Wydarzeniu, większość ludzi zgłosi się na ochotnika do pracy, ponieważ atmosfera będzie w przyjaźni współpracy i zaufaniu. Postęp będzie szybszy, ze względu na usunięte przeszkody, ale to nadal będzie procesem. Pomoc z zewnątrz na usunięcie kabała jest konieczna, ponieważ ludzkość sama nie jest w stanie tego zrobić ❤ kr

      • kwiatek
        Mar 25, 2015 @ 15:45:26

        Kochana Krystal, zgadzam się w 100% z tym co piszesz. Podziwiam Cię, bo Twoja praca nie jest łatwa, a mimo tego robisz swoje, pomagasz nam, budzącym się z głębokiego snu zapomnienia.
        Uwielbiam Twoją stronę, na którą wchodzę zawsze bez lęku i z ufnością, że zawsze przeczytam coś budującego.
        I myślę,że większość czytających tą stronę jest tego zdania.
        Pozdrawiam serdecznie i dziękuję. ❤ ❤ ❤


        dzięki za Twoje słowa, Kwiatku ❤ kr

  10. Elżbieta
    Mar 22, 2015 @ 19:05:31

    Podniesienie Ziemi, już następuje, Z każdym budzącym sie Człowiekiem,
    Budzący Człowiek W Którym TY Energia Jesteś,
    Ty Podnosząc Swoje wibracje, Odkrywasz Tę Cudna Praświadomośc,
    I Tak zbiorowa Świadomośc jest rozpuszczana, bo TY Stałeś Się Świadomościa z Serca, odrodzoną, zrodzoną ,
    Tutaj coś mojego, z mojej Drogi odnajdywania Siebie już w Sobie,

    Moje odczucia, Moje, Energii, w Tym Moim Kochanym Ciele, Moje, Energii, która była na Usługach Małego Umysłu, Chodziła wszędzie, wszędzie szukała, wszystko robiła, tak jak przez Mały Móżdzek w Głowie Prowadzona była, Gdy już dośc miała, a może malenko Jej w Ciele zostało, przystanęła na chwile dookoła popatrzyła, I zobaczyła Gonitwę , Energii ludzkiej za tym co sztuczne, za tym co wymyślone , za tym co człowiek nadał temu kształt I forme, tylko ten Człowiek sam zrobić tego nie mógł, To Ja poruszałam jego rękami, to ja, wykonywałam tysiace zadań , to ja pozostawiałam Siebie w tak wielu zdarzeniach, pod kierownictwem tego czegoś działajacego we mnie, tylko że było to zimne, I taka sie stawałam, Zimnym kamieniem miłowym, I przyszedł dzień, gdy poczułam, poczułam tę pustkę , którą byłam, I która była bez Życia w Sobie, I zapytałam Siebie, Co Ja robię?I jakaś cząstka, mała cząsteczka, której w kamień jeszcze nie zamieniłam, wskazała mi Serce, I w nim Duszę, która obwarowana bez możliwości działania w nim była, I tak rozpoczęłam sie do Niej zwracać, rozpoczęłam miast medytacji, być z Sercem, I tulić swe Ciało, Poruszajac jego rękami, wpierw ciężko, bez uczucia, zakładałam jego ręke na ramie, I z trudem wypowiadałam , kocham Cie bom w Tobie, Kocham Cię Serce Cudne, bo Twoja wibracja mnie uzdrawia, Kocham Siebie, bom Twoja Jest Energia, Kroczek za kroczkiem, powracał spokuj, kroczek za kroczkiem Sieć kanałów, którą jako energia byłam ,stawała sie ŻYWA, Krok za kroczkiem, każda moja cząsteczka, w komórce tego Ciała, Ponownie w Świadomości z Serca sie Jednoczyła, I w Sobie Sobą łączyła, I Tak matrix , ze mnie utkany, pod przewodnictwem tego co w głowie stare, Przyjmować zaczął Prawdziwe wibracje, które z Duszy mojej były przekazywane dla Mnie, I Ten Cudny Ogień, w mym Sercu będący, który nie pali, a który ożywia, Rozchodził sie niczym fala, ŻYCIA ŻYWEGO, Co kazda komórke ozywia, I na to czeka cała Ludzkość, mówiaca że w Ciele zamknieta, a jest odwrotnie to Ona Sama, Boi sie Prawdziwego Boga, Miłości drżenia co z Serca wypływa, I Wszystko leczy, I Wszystko Ożywia, Aż przyjdzie moment w ŻYCIU CZŁOWIEKA, Gdy TY Jako Energia, Staniesz Sie ŚWIADOMA W Sobie Boga, W Kazdej cząsteczce, która To Ciało wypełnia, I Jest ŻYWYM ZYCIEM, Które nie uczy sie a Rozwija, a Rozkwita, I Głowa cała, komórki mózgowe, przyjmują juz tylko ŻYWE WIBRACJE, I Takie Wibracje Miłości Twojej, Rozsyłają z Siebie, I Nigdzie odchodzić juz nie muszą, A Wręcz odwrotnie Staja się Jednym Cudnym ŻYWYM ŻYCIEM,
    I TO TYLE W TYM TEMACIE, GDY Energia, słuchać zacznie, śpiewu swej Duszy,Z Serca wypłynie Świadomość Cudna, Świadomość Jedyna, do której dołaczysz, I Jednościa sie Staniesz, wewnątrz Siebie, wewnątrz swojego ciała, Wewnątrz Istoty , która Jest na Ziemi, I Miłość swą Z Siebie już nie rozdaje , a Będąc Nia inne Iskry w Sercach rozpala, I wspiera, aby I One wypełniły poddajaca sie Tej Iskrze Energię, Ludkościa nazwaną w Człowieku będacą, I juz tylko Miłościa Z SIEBIE, promieniującą,
    Jak nie wiele potrzeba, aby Miłościa wibrować, I ten ŚWIAT, W Jej Wibracjach zmieniać,
    http://www.jestemsoba8.blogspot.com

  11. Rozsądna Anna
    Mar 22, 2015 @ 12:08:07

    Kochana Krystal wielkie dzięki,za to,że niesiesz na swoim blogu dla nas słowa miłości i pociechy.Ja miałam ostatnio sen na jawie,że 3.11.2016 zmarłam,ale dalej widziałam siebie żyjącą ,bardzo szczęśliwą i radosną.Odniosłam wrażenie ,że będzie to dzień Wydarzenia,nie wiem może się mylę.Ale ostatnio wszystkie moje sny,które po przebudzeniu pamiętam,dziwnym trafem się spełniają,Przedwczoraj miałam sen o wypadniętych zębach mojego męża,który od 2009 roku leczy się na raka prostaty ,a wczoraj odebrałam jego wynik z PSA i zamarłam 850,50 i jak nie wierzyć w sny.Proszę ciebie i wszystkich gości Twojego bloga trzymajcie kciuki za nas i za innych znajdujących w podobnej sytuacji.Spotkamy się mentalnie dzisiaj wieczorem na medytacji o pokój i miłość.Serdecznie pozdrawiam Anna,

    dziękuję Anno, ze podzieliłaś się Twoim i Twojego męża doświadczeniem, życzę pełnego zdrowia ❤ kr

    • --*/
      Mar 22, 2015 @ 16:57:27

      Witam!
      Mam taką „chorobę”,że jak coś wiem,to muszę to powiedzieć innym.
      Jest taki płyn,nazywa się podchloryn sodu (NaClO2-inaczej MMS).Ja tego /https://www.youtube.com/watch?v=2u4EewiUkDc/używam od 3.tygodni w celu wyleczenia z cukrzycy itp.Jim Humble w swojej książce pisze,że to cudo leczy także różne postaci raka.
      Ja mówię,że jak nie spróbujesz,to nie będziesz wiedzieć.
      http://www.dobreksiazki.pl/b19703-najwazniejszy-roztwor-mineralny-trzeciego-tysiaclecia.htm?gclid=CNiL76GpvMQCFeHItAodsDgAyQ
      życzę zdrowia-zbig

      • Rozsądna Anna
        Mar 23, 2015 @ 17:01:46

        Serdeczne dzięki za dobrą radę,Specyfik znam ,może go wypróbujemy o ile nie będzie przeciwskazań.Pozdrawiam Anna.

      • nell
        Mar 23, 2015 @ 19:04:28

        A co to konkretnie za specyfik? I gdzie go można nabyć?

    • NajKasia
      Mar 23, 2015 @ 00:18:22

      Anno, jestem pewna, że Twój mąż przed wystąpieniem u niego objawów przeżył jakiś szok, nieoczekiwane stresujące wydarzenie, poczucie straty?
      Nie będę polecała żadnej kuracji ale z całą pewnością, troską, miłością i nadzieją, polecam zapoznanie się z tą wiedzą 5 PRAW NATURY i zgłębianie jej.

      • Rozsądna Anna
        Mar 23, 2015 @ 17:23:03

        Dziękuję serdecznie za dobrą radę,zapoznałam się z metodami nowej germańskiej medycyny,ale mój mąż jest bardzo sceptycznie nastawiony do alternatywnych metod leczenia,może da się przekonać.Pozdrawiam Anna.

        • NajKasia
          Mar 24, 2015 @ 11:32:52

          Rozumiem Aniu, każdy ma swoją drogę i ja mam swoją, więc nie mogę zostawić tego wątku, dlatego chcę odpowiedzieć, nie tylko Tobie. Mam nadzieję, że innym to pomoże.
          5 Praw Natury to nie jest alternatywna metoda leczenia ani inna, tutaj nie ma złotego środka, to jest wiedza. Przez ponad 30 lat dr Hamer wiele przeszedł by ta wiedza została poznana: potępiony, uwięziony, pozbawiony praw do wykonywania zawodu.
          http://5prawnatury.pl/dr-hamer/artykul-poswiecony-dr-hamerowi/

          Cytuję „To wiedza, która kompleksowo tłumaczy przyczynę oraz proces powstawania chorób zarówno fizycznych jak i psychicznych.
          5 Praw Natury to biologiczne prawa, którymi rządzi się życie na Ziemi, każda żywa istota podlega tym prawom, każda żywa istota rodząc się na Ziemi zostaje zaopatrzona w „biologiczne kody”, które mają umożliwić jej przetrwanie.
          Dzięki 5 Prawom Natury możemy zrozumieć biologiczny sens chorób i przestać się ich bać. Te prawa wyjaśniają jak działa placebo, jak naprawdę działają leki i jaki jest mechanizm spontanicznych uzdrowień. Dzięki niej jesteśmy nie tylko w stanie dowiedzieć się dlaczego i jak powstają choroby, ale możemy wreszcie uzyskać odpowiedź na pytania: Dlaczego teraz? Dlaczego ja?
          To prawdziwa „instrukcja obsługi” człowieka!
          To nowy sposób rozumienia mechanizmów choroby, który wymaga od nas trochę więcej wysiłku włożonego w poznanie tej wiedzy… zdobyta i zrozumiana zawczasu daje nam spokój i zapobiega panice w trudnych momentach. Nie jest gwarancją zdrowia (bo przecież nasze zdrowie jest w naszych rękach), ale daje nam pewność, że rozumiemy procesy zachodzące w naszym ciele, a choroba nie jest żadnym przypadkiem, tylko częścią Sensownego Biologicznego Procesu. Dla osoby znającej Prawa Natury zrozumiałe jest, że naszym najlepszym terapeutą jesteśmy my sami.”
          A teraz od siebie:
          Nie trafiłam na tą wiedzę przez przypadek, ja jej szukałam. To wiedza nie tylko o bio-logicznych programach-procesach, ta wiedza udowadnia jak bardzo jest wypaczony system i jak daleko sięga bangsterka kontroli i zniewolenia. Ta wiedza rujnuje interesy koncernów farmaceutycznych, które są własnością elit rządzących, udowadnia, że medycyna akademicka w większości opiera się na hipotezach, np nie są w stanie udowodnić, że wirus aids istnieje, bo to kłamstwo, tak samo jak świńska czy ptasia grypa. Większość badań jest tworzona, kontrolowana i sponsorowana przez firmy farmaceutyczne dla wywołania paniki i strachu. Wiedza o biologicznych prawach pokazuje jak elity obawiają się, byśmy sobie nie przypomnieli kim jesteśmy od urodzenia pakując w nas szczepionki, rzekomo, dla naszego dobra. bo niby jesteśmy tacy niedoskonali. Udowadnia dlaczego do tej pory nie wynaleziono leku na raka, i nie wynajdą takiego, bo to nie w ich interesie i takiego leku nie ma. Lekiem jesteśmy my z naszą wiedzą, biologią, umysłem, samoobserwacją, pamięcią, intuicją, świadomością i duszą. Jak bardzo złożonymi i niesamowitymi istotami jesteśmy.

  12. zbig
    Mar 22, 2015 @ 11:57:22

    Zgadzam się ze wszystkimi.Wszyscy mamy rację.Ja co chwilę mam „doła”.Ale co innego mi zostało?Jedyną opcją jest mieć nadzieję i pomagać jak mnie stać.
    A po zaćmieniu (akurat robiłem wtedy 99 obrotów).czuję się jakiś spokojniejszy i znowu mam nadzieję….

  13. Alan
    Mar 21, 2015 @ 22:28:24

    Co to? Japetus, tunele, monolity? Odyseja kosmiczna 2001?;)

    • heddon
      Mar 22, 2015 @ 20:42:05

      Na temat Japetusa pozwoliłem sobie napisać dłuższy wywód na FZN jakieś 7 lat temu. Inspiracją były niezwykłe badania i jeszcze niezwyklejsze wnioski Richarda C. Hoaglanda. Początek moich postów na temat Japetusa znajduje się pod adresem:
      http://katalogi.pl/216868-planeta-nibiru-zbliża-sie.html/page-44
      a dokończenie wchodzi na następną stronę.
      Były to czasy wiary w zbliżającą się Nibiru i inne banialuki publikowane bez zastanowienia w internecie przez ludzi nie potrafiących wziąć odpowiedzialności za swoje słowa. Dziś jestem już znacznie ostrożniejszy w przyswajaniu objawień z sieci, ale Japetus nadal pozostaje dla mnie niezwykłą zagadką.

  14. black butterflies
    Mar 21, 2015 @ 22:05:55

    Krystal jeśli chcesz mogę tłumaczyć z j angielskiego artykuły. Nie jestem profesjonalistą ale daje radę.


    dzięki, black butterflies, za ofertę, czekam właśnie na transkrypt wywiadu Kobry, podeślę Ci część do przetłumaczenia na Twój mail – kr

  15. MajaWalia27
    Mar 21, 2015 @ 19:53:41

    Kochana Krystal OGROMNIE Ci dziękuję za tłumaczenie. Ja podobnie jak Jan próbowałam na własną rękę zrozumieć o czym w tym wszystkim chodzi. I niestety wychodziło mi to średnio. Po pierwsze dlatego,że mój angielski nie jest perfekcyjny,a po drugie są to dla mnie całkiem NOWE rzeczy. Kochani napiszę Wam i Tobie Janku iż:

    Wczorajsze zaćmienie słońca być może było także wyzerowaniem całego dotychczasowego kodu życia w naszej galaktyce.
    Od dzisiaj obowiązuje nas już nowy, nasze życia będą się przestawiały do jego wzoru, do nowych wpisów w polu morfogenetycznym.Jest to zdanie Kiary,bardzo świadomej DUCHOWO ISTOTY.
    Ja poczułam w każdym bądź razie ogromny spokój, wręcz błogość. Myślę Kochani Przyjaciele,że zbliżamy się do momentu, gdy pewne przełomowe zmiany mają szansę manifestacji na planie fizycznym-:) I to byłoby coś PIĘKNEGO, więc odwagi Janku. WYRAZY miłości dla Ciebie i dla naszej AUTORKI, i WSZYSTKICH czytających ten blog. I mam nadzieję,że jutro ‚wirtualnie’ spotykamy się na medytacji planetarnej. Kobra prosił o to byśmy postarali się liczebnie zwiększać siłę naszego uczestnictwa-:)

    ❤ kr

  16. Jan
    Mar 21, 2015 @ 18:36:25

    Wielkie dzięki Krystal za przetłumaczenie tego artykułu. Próbowałem coś zrozumieć po tłumaczu Google ale nie bardzo się dało. Ten tekst jest zbyt trudny jak na to aby dał się zrozumieć po komputerowym tłumaczeniu.
    Niepokoi mnie w tym wszystkim jedna sprawa. Jakiś czas temu w którymś z artykułów Cobry była mowa o tym, że pozostała już tylko jedna – ostatnia pozycja Chimery na wyspie w okolicy Nowego Yorku, że wszystkie bomby dziwadełko są już zneutralizowane i do ostatecznego zwycięstwa jest już całkiem niedaleko. Teraz znowu się okazuje, że jest cała sieć implantów w którą jesteśmy zamotani i że znowu na jednym z satelitów Saturna jest ostatnia baza kontroli tej sieci. Otóż mam takie obawy, że ta ostatnia pozycja zostanie usunięta a wtedy okaże się że jest jeszcze coś nowego z czym trzeba walczyć…
    Niepokój mój wynika z tego, że mam już 72 lata i zaczynam się obawiać, że jak to wszystko tak będzie się dalej przeciągać to mogę nie doczekać wyzwolenia Ziemi z pod władzy ciemnych. A podobno cały nizszy astral nadal jeszcze pozostaje pod ich wpływem. Tak więc obawiam się aby po opuszcczeniu ciała nie wpaść z deszczu pod rynnę. Powiedz droga Krystał co Ci intuicja podpowiada na ten temat?
    Czy w najbliższych latach mamy jakąś szansę?
    Pozdrawiam
    Janek

    —-
    Janku, według Kobry zostały usunięte wszystkie fizyczne bomby dziwadełka/toplet i pozostała już tylko jedna pozycja Chimery koło Nowego Jorku. Teraz świetliści pracują nad plazmowymi, czyli nie-fizycznymi. Z tego co czytam i czuję to Wydarzenie powinno być pod koniec 2016 roku albo w pierwszej połowie 2017. 72 lata to jeszcze „młody” wiek 😉 Zaraz po Wydarzeniu domagaj się, aby Cię zabrali do świetlnych komór na uzdrowienie i odmłodzenie. Ludzie przebudzeni, z wyższą świadomością będą mieli szybszy dostęp do nowej technologii, ponieważ ci co są jeszcze nieprzebudzeni nie będą mieli jeszcze dużej motywacji do postępu i poprawy ❤ – kr

    • Jan
      Mar 21, 2015 @ 20:12:15

      Dzięki Ci Krystal za słowa otuchy. Powiem Ci tylko, że jakiś czas temu usiłowałem przy pomocy wahadełka i karteczki z napisami TAK – NIE wydedukować kiedy będzie WYDARZENIE. Wyszła mi wówczas druga połowa 2016-go roku. Tak więc poniekąd by się zgadzało.
      Pozdrawiam raz jeszcze
      Janek

      • M' Niosąca Błękitny Płomień
        Mar 21, 2015 @ 22:10:48

        Kochany Janie. Pamiętaj, że każdy lęk, niepokój powoduje obmiżenie Twojej Mocy witalnej i energetycznej (wibracji ).Jestem trochę młodsza i mam pewność, że doczekam WYDARZENIA i będe się cieszyć z efektów – już teraz wyobrażam sobie jak Matka Ziemia Gwiazda Gaia i Jej dzieci będą wyglądały PO.
        Poztaraj się każdego wieczoru ( w łóżku) wyrażać wdzięczność swojemu doskonałemu ciału ( jeśli znasz poszczególne organy, to każdemu oddzielnie). Tylko leżąc – bo ciało może zareagować na słowa wdzięczności w sposób nieoczekiwany. Jeśli jeszcze nie dziekujesz za wszystko – to zacznij- a zobaczysz jak Twoje wibracje poszybują. Jak bardzo zmieniają się smakowo owoce i warzywa.
        Pozdrawiam serdecznie.

      • nell
        Mar 21, 2015 @ 22:12:58

        Czy wahadełko zawsze ‚mówi’ Ci prawdę?

        • Jan
          Mar 21, 2015 @ 22:38:01

          Pytasz więc odpowiadam – nie wiem.
          Najczęściej pytam o sprawy, których nie jestem w stanie zweryfikować.
          Czasem jednak zdarzało mi się, że wahadełko „powiedziało” co innego niż się spodziewałem…????
          Janek

        • nell
          Mar 23, 2015 @ 19:07:59

          A ja pytam z tego powodu, bo sama też niegdyś zajmowałam się tym. I wahadło dosc często podawało nieprawdę. dowiedziałam się, ze to co podaje wahadło jest zależne m.in od tego jakie programy mamy w podświadomości.

    • Blue
      Mar 22, 2015 @ 01:44:39

      Hmmm Krystal. Powiem Ci, że łatwo się mówi jak wszystko jest OK. Ja czekam na to wydarzenie i wolność i aktywnie w tym wszystkim uczestniczę już od roku 2011 i co chwila widzę odkładanie na później. Łatwo komuś mówić – spokojnie, już niedługo, zwycięstwo blisko, ale gorzej gdy ta osoba budzi się następnego dnia i wie, że nie ma pracy a żyć za coś trzeba, jest presja społeczna, kłopoty rodzinne, zdrowotne, jest stres, jest ciężko, a nie każdego stać na założenie własnej firmy. A czas leci, pieniędzy ubywa, a my tylko słyszymy zapewnienia jak to jest super. Najpierw 2011, potem 2012, potem lata kolejne, potem że teraz przy okazji tego zaćmienia Słońca, potem, że do końca maja tego roku, następnie nawet do końca tego roku. A teraz już, że nawet w 2017. Co następne? Koniec 2030? 2100? Era wodnika kalendarzowo zaczyna się około roku 2150 właśnie. Mówi się wytrwajcie – najpierw miesiąc, potem rok, dwa. A dla niektórych każdy dzień zwłoki to walka o przetrwanie na tym padole łez. Jakieś porady? Ps – mój przyjaciel już się poddał, zostawił wszystko i wyjechał do Anglii. Porzucił duchowość na rzec fizycznej pracy jak niewolnik, żeby mieć za co żyć. Ileż można?

      • rychu
        Mar 22, 2015 @ 08:35:11

        Oj zaraz niewolnik 😉 ja tez mam fizyczna prace ale nie z tego powodu jestem niewolnikiem , bardziej kredyt mnie zniewala ale tu tez nie mozna tak myslec bo sie czlowiek pogrąza. Z pewnoscia jest cos do przerobienia i to wlasnie robimy. Nawet drobne przyjemnosci pomagaja – sprawdz.
        trzymaj sie .

      • Etznab
        Mar 22, 2015 @ 10:21:44

        Blue, jeśli mogę coś radzić, to poczytaj komentarze Kiary, podaję niżej link. Z tego co mi wiadomo, to „ciemne” siły, celowo informują o kolejnych datach typu rok 2016, 2017 itd, a to nie prawda, teraz ten rok i właśnie od zaćmienia Słońca, następują zmiany :). Posłuchaj też wypowiedzi polskiego publicysty Igor Witkowskiego ze stycznia tego roku, tez mówi o przełomie wiosna/lato tego roku:)
        http://cheops.org.pl/viewtopic.php?f=24&t=538

        Pozdrawiam

        • krystal28
          Mar 22, 2015 @ 15:52:01

          Etznab,

          w Intrnecie znajdziesz wiele przepowiedni na zmiany – jedni mówią, ze stanie się to jutro, inni, ze za 30-40 lat. Nikt nie zna dokładnej daty wyzwolenia Ziemi, ponieważ to zależy w większości od świadomości zbiorowej ludzi mieszkających na niej. Większość jest nieświadoma i wielu tylko narzeka z założonymi rekami z pozycji ofiary. Czyli po prostu większość ludzkości jeszcze mocno trwa w hipnozie 3-go wymiaru.

          Kobra powiedzial, ze zaledwie kilka tysięcy medytuje w niedzielę, a potrzebne jest około 144.000 osób medytujących na Ziemi w tym samym czasie do osiągnięcia punktu krytycznego. Także przypuszczenia, ze Wydarzenie może się stać w okolicach przełomu 2016/2017 są wg mnie bardzo optymistyczne. Baszar powiedzial, ze jesienią 2016 wszystko się zmieni. Simon Parkes ustawia ten czas na początek 2017. To nie są „ciemne” osoby, więc nie siej propagandy ❤

      • pfiutek
        Mar 22, 2015 @ 14:13:52

        moi kuzyni tez wyjechali do angli. sam sie zastanawiam nad wyjazdem

      • krystal28
        Mar 22, 2015 @ 15:49:31

        Blue, wiele osób widzi swoją sytuację podobnie jak Ty. Jeśli jednak poczytasz materiały duchowe, to znajdziesz tam teksty mówiące, że jesteśmy sami twórcami własnego życia. Ja i wielu Czytelników może Ci podać przykłady z własnego życia, ze jest to prawdą. Czym więcej, bez względu na trudności, utrzymujesz wysokie wibracje, radość życia, wdzięczność i miłość do wszystkiego, tym Twoje życie z czasem zmienia się na lepsze (i czasem bardzo szybko 🙂 Serdecznie pozdrawiam i życzę pozytywnych zmian.

        • Etznab
          Mar 22, 2015 @ 16:39:51

          A gdzie ja napisałam, że Parks, Bashar to są ciemne istoty czy siły? Po prostu jest wiele dezinformacji i wg mnie zabawa w gonienie króliczka. Nie sieje propagandy jeśli już, nikomu niczego nie narzucam na siłę, jeśli ktoś zechce to przeczyta, a jeśli nie to każdego indywidualna sprawa.Co do grupowych medytacji jak i samej liczby 144 tys, mam swoje zdanie. Pozdrawiam

          —–

          Napisałaś: „Z tego co mi wiadomo, to „ciemne” siły, celowo informują o kolejnych datach typu rok 2016, 2017 itd, a to nie prawda” – zrozumiałam, ze Twoje stwierdzenie podciąga pod „ciemnych” wszystkich co tak publicznie sądzą. Liczba 144.000 wiąże się ze świętą geometrią, jak to rozumiem– kr

        • Blue
          Mar 22, 2015 @ 17:18:19

          Dziękuję za pozdrowienia 🙂 ja to wszystko wiem, bardzo pomógł mi wpis Etznab-a, podniósł mnie an duchu. Szkoda, że tak go skomentowałaś, bo to mnie znów dobiło. jak pisałem łatwo jest pisać o braniu losu we własne ręce oraz, że coś samo przychodzi jak się jest pozytywnym, bo jak ktoś czeka z założonymi rękami to nic. Tylko, że ja pisałem wcześniej, że absolutnie nie czekam z założonymi rękami. Pomagam ludziom wokół siebie – przynajmniej tak jak mogę, an swój sposób. Medytuję. Znam strony z których tu umieszczasz artykuły, czytam je w oryginale po angielsku bo ten język świetnie znam i co? I tak od lat i nic. Bardziej przemawia do mnie to co napisał Etznab niż jakieś 144 tysiące ludzi, bo to kojarzy mi się z pewną sektą, która chodzi po domach i napastliwie, nachalnie usiłuje wpychać ludziom swego ‚boga’ (demon od annunakich) zwanego Jahwe czy też Jehova. Poza tym czy dobro i światłość naprawdę potrzebują jakichś matematycznych wyliczeń? 144 tysiące gdy było nas na ziemi 6 miliardów i 144 tysiące gdy było nas 7 miliardów i tyle samo, gdy jest nas już 7,5 miliarda? Dla mnie bez sensu. Poza tym uważam, że to się bardziej powinno opierać na miłości i intuicji niż jakichś suchych kalkulacjach – to nie gra komputerowa ani gmach giełdy, a Stwórca nie jest przekupnym bankierem ani profesorem matematyki. Zresztą po tych forach co czytam widzę i mocno w to wierzę, że ta liczba już dawno została przekroczona. Zresztą tutaj kiedyś było napisane, że wzniesienie i rozwój to osobista sprawa każdego człowieka, więc spytam się jakim prawem 144 tysiące mogą decydować za całość. Ci co chcą i są gotowi wejdą do nowego świata, a reszta zgodnie z ich wolną wolą zawsze może to odrzucić i np. pójść za ciemnymi bądź dalej sobie żyć w świecie iluzji i odosobnieniu, w cierpieniu. Bo jeśli ktoś do tej pory nie dokonał wyboru i się nie zmienił to już raczej się nie zmieni w ogóle. No chyba, że wydarzenie by coś dało … ale to się musi stać. Na co dalej czekać? Aż nas długami i pracą fizyczną, truciznami i lekarstwami wyniszczą? Jak pisałem łatwo pisać – myśl pozytywnie – jeszcze kilka lat, ale gorzej jak się nie ma pracy, a jedyne co jest dostępne to praca w ogromnym stresie, degenerująca zdrowie, potem wizyty u lekarzy, depresje, walka z tym, bycie pozytywnym na przekór, ale ileż można? Masz wybór – nie masz pieniędzy,jesteś na czyjejś łasce, jesz niezdrowo, albo idziesz gdzie je zarobisz i masz taki stres, że każdego dnia z rana ból głowy i brzucha jest powalający, a ludzie w robocie – delikatnie to nazwawszy – roboty, czasem mocno nieuprzejme. Są docinki, naśmiewanie się. Tu nie jest tak różowo jak w USA. Człowiek widzi piękne słońce, mówi – OK, idę na spacer, za 5 minut lecą samoloty, szachownica na niebie – w okolicach słońca, kolejne 5 minut pełno chmur, słońce znika i szaro i niemiło. Do tego ludzie palą w piecach takimi śmieciami, że robisz wdech i prawie, że się dusisz od tych toksyn palonego plastiku. I pomimo tego wszystkiego uparcie medytuję, staram się szerzyć wiedzę i pomagać (Choć się z tego śmieją i człowiek się staje dla innych ‚dziwakiem’ którego unikają lub nawet wrogiem, np. dla katolików. Do tego samotność też mocno doskwiera, a w okolicy nikt się nie interesuje tym co ja, zwłaszcza dziewczyny – wszyscy są materialistami, bądź religijnymi konserwatystami). Jak często się tylko da staram się zapominać o tym wszystkim. żyję nadzieją i staram się tworzyć lepszy świat. A tutaj taki cios. Czekaj dalej. To czekam. I znowu …czekaj dalej. I znowu. Do kiedy – do śmierci? Dlatego zrozum mnie – jeśli masz empatię, a myślę że tak – ja chcę czynów nie słów. Zawiodły mnie już puste obietnice i ciągłe czekanie, a dalsze oczekiwanie to praktycznie ‚game over’ dla mnie. dlatego łapię się jeszcze jak tonący brzytwy tego co napisał Etznab. Bo jak nie teraz to kiedy? Gdy zatrują i zniszczą cały świat na amen? Bo chyba o to im chodzi – przegrać przegrają, ale chcą iść na dno razem ze wszystkimi. Mi już pozostałą tylko jedna wielka cnota – NADZIEJA na szybkie i duże zmiany. Pozdrawiam.


          liczba 144.000 wiąże się ze świętą geometrią, jak to rozumiem… kr

        • Maria W.
          Mar 22, 2015 @ 18:56:21

          Kochany Blue !
          Pięknie opisaleś swoje przemyślenia i swoje rozterki.
          Czuję wielką potrzebę wtrącenia swoich ” trzech groszy „.
          Zaintrygowal mnie fragment twojego wpisu :
          „…nie czekam z zalożonymi rękami. Pomagam ludziom wokół siebie – przynajmniej tak jak mogę.”
          I jak piszesz to przynosi Ci wiele przykrości.
          Wedlug mojej obecnej wiedzy nalezy byc bardzo ostrożnym z dzieleniem się wiedzą duchową z osobami o niższych wibracjach.
          Np. jest doskonaly artykul A.A. Uriela na tej stronie (po prawej ) „:Twoja odpowiedzialność wobec innych „.
          Podobnie jest w książce ” Niebo z Hathorami ” – pod koniec tekstu.
          Przed tym przestrzega tez ” Zlota księga ” . I jeszcze spotkalam to zagadnienie w kilku innych tekstach
          Generalnie – najpierw trzeba pomóc sobie.
          To tyle. Też kiedyś chcialam „zbawiać” innych. Z podobnym skutkiem jak u Ciebie.
          Dzięki tej wiedzy już tego nie robię.

          Pozdrawiam serdecznie ! Z Wielką Milością i Zrozumieniem – Maria

        • Damian
          Mar 22, 2015 @ 21:29:48

          Damianie, Drake stracił swoją wiarygodność w prognozowaniu wydarzeń kilka lat temu, jednak cenię go za oddanie w sprawie wyzwolenia Ziemi. To od niego dowiedziałam się po raz pierwszy o replikatorze. Kobra kilkakrotnie odpowiadał na pytania na temat dat, że dat nie podaje – kr

          —-

          Tym jednym wpisem odniosę się do kilku poprzednich wpisów.

          Blue – doskonale Cię rozumiem. Też nie podoba mi się ta idea ciągłego czekania. Nawet dzisiaj przed przeczytaniem Twojego wpisu coś mnie zainspirowało, żeby wrócić do bloga Cobry i cofnąć się trochę wstecz. Na jego blogu pierwsze wpisy przewidujące Wydarzenie pojawiły się już w 2012 roku a jeden z nich nosił tytuł: „Według Drake’a Wydarzenie nastąpi za miesiąc” (Drake to według jego strony jeden z jego pozytywnych informatorów). Minął nie miesiąc, ale ponad 2 lata a wydarzenia nadal nie ma. Idąc dalej, jego stronę czyta miesięcznie kilkaset tysięcy użytkowników (~450k) a odwiedziło już ją w sumie 16 mln osób. Dodajmy do tego tłumaczenia na innych blogach nie anglojęzycznych (takich jak ten) to liczba osób, do których dociera ta wiedza znacząco wzrasta. Zatem jak to możliwe, że spośród takiej liczby nie uformowała się grupa 144 tysięcy osób? Osób, które chcą wyzwolić ziemie i żeby to zrobić są skłonne medytować określonego dnia o określonej godzinie? Coś mi się nie chcę w to wierzyć. Wracając do strony internetowej to cała prawa kolumna to linki do osobnych stron, gdzie można coś kupić (albo udział w konferencji, albo jakąś medytacje w mp3, albo jakąś sesję „terapeutyczną” u jakiejś Pani, itd.). Nawet przez chwilę przeszła mi przez głowę myśl, że Wydarzenie na pewno nie nastąpi szybciej jak w maju bo przecież w kwietniu Cobra ma konferencję we Włoszech. Nie piszę tego, żeby w jakikolwiek sposób zdyskredytować Cobrę czy Ruch Oporu, ale po prostu uważam, że nie wszystko jest takie jasne i klarowne jak jest przedstawiane. Poza tym uważam, że dla nas ludzi żyjących na powierzchni ziemi, realnie nie widać większych zmian na świecie po 2012 roku. Jest co prawda mowa o tysiącach „oczyszczonych jaskiń” i „księżyców Saturna”, ale to tylko słowa, które jeszcze w tym momencie nie wiele wnoszą do naszego życia. To póki co ciągłe obiecywanie, że „już za chwilę” sytuacja się zmieni.

          Etznab – Możesz powiedzieć co masz na myśli pisząc „teraz ten rok”? Czy według twojej wiedzy/źródeł w tym roku ma się coś dziać, wydarzyć? Jaka jest Twoja opinia o grupowych medytacjach i liczbie 144k? 🙂

          Krystal28 – nie sądzę, żeby ktoś chciał tutaj „siać swoją propagandę”. Myślę, że każdy, kto czyta ten blog chce tego samego – nowego lepszego świata, ziemi pełnej jasności, obfitości dla każdego i miłości. Każdy dzieli się tutaj swoją wiedzą, tym co uważa za prawdziwe dla niego w danym etapie życia.

          Niech ten nowy lepszy świat wreszcie nastąpi 🙂 Tego nam wszystkim życzę.

        • Damian
          Mar 22, 2015 @ 22:43:01

          Krystal, powiesz coś więcej czym są replikatory?

          —-
          w najnowszym wywiadzie Kobry, który przygotowuję do tłumaczenia, jest to dokładnie wyjaśnione. Czy znalazłeś angielski link do artykułu? kr

        • nell
          Mar 22, 2015 @ 22:54:44

          Ja potwierdzam słowa, Krystal28, że każdy jest twórcą swego życia. Moje zycie jest tego dowodem. Kiedyś się spierałam z tą ‚teorią’, ale gdy zaczęła mi wzrastać świadomość, gdy zaczęłam być bardziej uważna, dostrzegłam, ze to PRAWDA!!!!!
          Pewnych rzeczy jeszcze wtedy nie rozumiałam i zadawałam sobie różne pytania typu: że ja o czymś tam nie myślę, nie wyobrażałam sobie czegos tam, a mimo wszystko coś tam się zdarzyło w moim zyciu. Wtedy zaczęłam się temu bardziej przyglądać i spostrzegłam, że podświadomie w to wierzyłam i sobie to zmaterializowałam, bo miałam toksyczny program. Dziś jak widze, że coś nie tak się dzieje w moim zyciu, to uzdrawiam program i wtedy przestaje się się to dziać. Nastepują zmiany 😉

        • Amida
          Mar 22, 2015 @ 23:14:04

          Nel, czy można się z Tobą jakoś skontaktować? 🙂 Np. drogą e-mailową? 🙂
          Pozdrawiam 🙂

        • Damian
          Mar 23, 2015 @ 00:56:56

          Tak znalazłem link. Dziękuję Krystal.

          Nell, czy możesz powiedzieć coś więcej w temacie? W jaki sposób uzdrawiasz programy, czy też mówiąc inaczej przeprogramowujesz się? 🙂

        • NajKasia
          Mar 23, 2015 @ 11:59:39

          Tak myślę, że tutaj nie chodzi o ilość istot na Ziemi medytujących jakoś tam a o 144 tysiące medytujących w taki sposób, że wytwarzają odpowiednio wysokie wibracje.
          Może medytować kilka milionów ale ich wibracje są za niskie aby uzyskać odpowiednie częstotliwości. Jak widać po wpisie BLUE, medytujesz ale w takim stanie Twojego umysłu, wibracje w trakcie medytacji podnosisz ale nie na tyle aby osiągnąć odpowiednio wysokie.
          Krystal ma rację, liczba 144 tysiące to święta geometria i nie chodzi tylko o ilość ale o jakość ilości.

        • Oualander
          Mar 23, 2015 @ 15:16:37

          Wiele osób nie rozumie słowa medytacja, ani nawet czym ona jest. Otóż sama medytacja jest procesem, a nie czymś czego można się nauczyć, ponadto są 2 główne rodzaje medytacji, dynamiczna i statyczna, różnica ta wynika z charakteru samego medytującego. Statyczna forma medytacji jest przyniesiona głównie z praktyk i doświadczenia „mistrzów wschodu”, poprzez co jest postrzegana jako jedyna i właściwa metoda co w moim mniemaniu jest dużym nieporozumieniem, to tak jakby chciał prawdziwego artystę malarza nauczyć pracy w budowlance (owszem nauczy się on podstaw a może nawet i czegoś więcej, ale nigdy nie zostanie mistrzem budownictwa, który będzie kochał to czym się zajmuję zawodowo, ponieważ głęboko w sercu zawsze będzie malarzem artystą). Nawet Osho w swoich publikacjach ludziom zachodu w ogromnej większości proponuję dynamiczne formy medytacji, rozumiejąc iż w naszej kulturze i naturze drzemie niespokojny dynamiczny duch, potrzebujący aktywności fizycznej. Myślę że ktoś kto na siłę (bo tak w jego ocenie jest właściwie) będzie medytował w ciszy przyjmując pozycję lotosu, (chociaż jest stworzony do aktywności fizycznej) po jakimś czasie zniechęci się do medytacji, lub nawet określi to jako coś co bezużytecznego, a tymczasem wystarczyłoby na przykład 2 lub 3 razy w tygodniu sobie pobiegać aby się wewnętrznie wyciszyć i doprowadzić swój umysł do równowagi.

          Nie twierdzę że wszyscy tak mamy (w naszej kulturze istnieją również flegmatyczni z natury spokojni ludzie którzy bardzo dobrze będą się czuli medytując w zaciszu własnego pokoju) po prostu trzeba samemu ustalić do jakiej grupy ma się predyspozycję i to praktykować.

        • krystal28
          Mar 23, 2015 @ 15:31:46

          Oualander, fantastyczne spostrzeżenie.
          W moim doświadczeniu trudno mi wytrwać w bezruchu, choć gdy pokonam te pierwsze momenty „spychania łódki na szerokie wody” korzyści medytacji są wyraźne. Jednak podczas ruchomej medytacji, na przykład takiej jak wirowanie i śpiewanie mantr podczas niedzielnych praktyk, mam dużo szybsze odblokowania emocjonalne ❤

        • darek
          Mar 24, 2015 @ 10:46:02

          …w budowlańce też możesz być malarzem…

PRAWA AUTORSKIE Copyright (C) by Krystal Freeman 2010. Do wszystkich przeze mnie przetłumaczonych tekstów na tym blogu, chyba, że zaznaczono inaczej. Rozpowszechnianie moich tekstów jest dozwolone i mile widziane pod warunkiem podania linku do oryginalnego tekstu na moim blogu i bez zmian tekstu.
%d blogerów lubi to: