2015 – Przed nami wspaniały rok

.
.

Pozdrowienia Mistrzowie, jestem Metatron archanioł Światła i pozdrawiam was w wektorze bezwarunkowej miłości.  Kanał, przez który mówię, poprosił mnie, abym podczas tego spotkania omówił rok 2015 zgodnie  z waszą chronologią czasu.  To „rok trzeci” nowej Ziemi.  To będzie naprawdę niesamowity, intensywny rok, czas wielkich zmian.  Wszystko jest już ustalone, a trudności mogą  i zostaną przez ludzkość pokonane.  Jednak trud i starania są konieczne.  Nadszedł moment, aby wspólnie stworzyć czas pokoju.

Drodzy ludzie, zanim zaczniemy omawiać ten temat, chcę o czymś wspomnieć.  Obecne zawirowania na planecie wyraźnie sygnalizują, że skomplikowane, głęboko osadzone kwestie konfliktów, czy to religijnych czy terytorialnych albo dotyczących sprawiedliwości czy nierówności społecznej… wszystkie muszą znaleźć rozwiązanie.  One pojawiały się już wiele razy wcześniej, jednak nie zostały rozwiązane.  Jednak w energii nowej Ziemi takie kwestie nie mogą po prostu zniknąć.  W energii waszego obecnego czasu liniowego takie konflikty będą zdecydowanie wypływać na powierzchnię i tam pozostaną.  Wiele z nich wywoła silne emocje z powodu ostatnich represji, natomiast podstawowe problemy muszą pozostać na powierzchni i trzeba będzie się z nimi zmierzyć. Kiedy pojawiają się takie wyzwania, następuje kolejna runda, co można określić jako kolejny etap „terapii rozwiązań”.  Takie etapy pojawiają się skokowo zgodnie z pewnym wzorcowym rytmem… choć w tym przypadku rytm będzie ciągły.

Mistrzowie, konflikty i kwestie równości ludzi nie mogą być traktowane jak doraźna kuracja lub upust pary.  Równość i sprawiedliwość muszą stać się ideałami, które są na bieżąco aktualizowane.

A w roku 2015 te problemy nadal będą występować w skali globalnej.

Niskie uczucia

Teraz, w ostatnich tygodniach 2014 roku wielu z was czuje niski przypływ energii, coś w rodzaju „Ciemnej Nocy Duszy” [The Dark Night of the Soul].  Możecie czuć frustrację, letarg, gniew i depresję.  Powodem jest po części naturalny rezonans anty-klimatyczny, który jest efektem bardzo intensywnej serii energii, jakie napływały we wrześniu, a później w okresie październikowych mega-zaćmień.

Nawet ci, którzy są bardziej oświeceni, mogą kwestionować siebie i mieć sporadyczne uczucie głębokiej desperacji.  Wiele wspólnego z tymi odczuciami mogą mieć siły astrologiczne, dlatego, aby łatwiej przejść przez takie huśtawki emocjonalne, niezwykle ważne jest utrzymywanie spójnej aury.  Dla wielu z was sezon urlopowy związany z okresem świąt – Dziękczynienia i Bożego Narodzenia – to czas smutku, samotności i wspominania przeszłości.  To jest także naturalny czas rozważania skutków kolejnego roku, który dobiega końca.

Koniec roku

W ostatnich miesiącach 2014 roku świat, w skali makro i mikro, wydawał się mocno chaotyczny.  Wojny, przemoc, niesprawiedliwość i zagrożenia, które jeszcze zwiększały zamęt, pojawiały się wszędzie, zarówno w scenariuszach zbiorowych jak i indywidualnych.  To będzie kontynuowane w 2015.  Wielu z was nie rozumie, co się dzieje.  Może się wam chwilami wydawać, że świat zrobił krok wstecz.  Można kwestionować prawdziwość roku 2012 i zastanawiać się, czy miało miejsce jakiekolwiek Wzniesienie. Zapewniam, że w 2012 Ziemia wzniosła się do 12-tu wymiarów i to jest nowa krystaliczna matryca nowej planety Ziemia, która umożliwi ostateczne Wzniesienie ludzkości.  Lecz jak mówiłem wcześniej, Wzniesienie ludzkość nastąpi na przestrzeni wielu pokoleń.  I zdaję sobie sprawę, że planeta wydaje się pogrążać w chaosie.  Wielu z was patrzy na to zamieszanie wokół i pyta, dlaczego świat wygląda tak, jakby zwariował.

Powiedzieliśmy, że energia chrystusowa powróci na Ziemię do 2038 roku.  To pod względem biegunowości energia Światła.  Zaś to, co dzieje się obecnie, jest finalną rozgrywką przypisanej dualizmowi ciemnej energii, która daremnie próbuje zablokować powrót Światła.  A ja wam mówię, że ono powróci i nic temu nie przeszkodzi.  Dlatego musi dokonać się czystka, i ona rzeczywiście ma miejsce, a osobliwe energie, które prowadzą do roku 2015 mają w pewnym sensie otworzyć drzwi do piwnicy, a to, co jest określane jako negatywne, musi wydostać się na powierzchnię.  Można to porównać do nacinania czyraka lub robienia jednego kroku wstecz, aby następnie wykonać dwa skoki wprzód.

Wyraziste sny

Chcę się teraz odnieść do ostatniego kwartału 2014, lecz ogólnie ma to związek z rokiem 2015.  Chodzi o to, że stany snu będą szczególnie wzbogacane.  Z powodu mnóstwa aktywnych energii, każdy z was będzie miał okazję do niezwykłej, rozbudzonej w okresie mega – zaćmień, aktywności sennej, która będzie szczególnie intensywna.  Ci z was, którzy nauczyli się śnić świadomie, będą mieli sny związane z tym, co was czeka.  Właściwie to okno wglądu w stanie snu będzie dostępne dla wszystkich.  Niektórzy po przebudzeniu będą je pamiętać, inni nie. Lecz zachęcam, żebyście się postarali je zapamiętać, ponieważ one dadzą wam wgląd w zmiany zachodzące wokół was.  A w ciągu kilku najbliższych lat będą miały miejsce ogromne przejścia – indywidualnie i zbiorowo.

Jednak również i teraz (oraz w 2015 roku) rejony, które doświadczają niesprawiedliwości i nierówności, nadal będą pod specjalnym nadzorem.

To jest czas „kosmicznego krzyża”, a każdemu z was może się czasem wydawać, że zmierza ku chaosowi.  To czas, w którym różnice są eksponowane, w którym na światło dzienne wypływają wynaturzenia i dysproporcje powodując głębokie wychyły  wahadła polaryzacji.  To się dzieje po to, aby utorować drogę do zjednoczenia i wymaganej harmonii.

Boski cel

Zanim za chwilę przekażę więcej wyjaśnień dotyczących dokładnej analizy astrologicznych grawitacji przenikających ziemski plan w 2015 roku, pozwólcie mi wyjaśnić, że nic co dzieje się wokół was w chwili obecnej nie jest bez celu.  Mimo, że w dualizmie istnieją przeciwieństwa (i jako takie ciemne energie), dobro i zło są celową iluzją.  Ujmując to z wyższego punktu widzenia, przeciwieństwa polaryzacji nie istnieją, są tylko elementami prowadzącymi do największego dobra.  Ziemia jest poligonem doświadczalnym i chociaż testy, jakim podlegasz w dualizmie, wydają ci się bardzo rzeczywiste, te ważne lekcje są przeznaczone dla rozwoju twojej zdolności do współtworzenia. Uczysz się, dokształcasz, wzrastasz, rozwijasz, aby optymalnie zarządzać energią, aby stać się świadomym współtwórcą ze Wszystkim Co Jest, Bogiem Stwórcą – mówiąc waszymi kategoriami.  I jeden z etapów rozwoju lub procesów uczenia się na Uniwersytecie Dualizmu obejmuje radzenie sobie z rzeczywistością przeciwieństw – z dobrem i złem.  A ponieważ te przeciwieństwa istnieją w dualizmie, warunkiem jest nauczenie się wybierania na ścieżce miłości/dobra.

Walka światła z ciemnością, dobra ze złem, jest w każdym z was. Niektórzy z was już emanują światłem, inni ludzie jeszcze nie. Uczenie się odnajdywania jedności jest częścią waszego programu edukacyjnego.  Oznacza to jednoczenie i integralną całość, której jeszcze dobrze nie rozumiecie w dualizmie, ponieważ w realiach trzeciego wymiaru można głównie postrzegać tylko część rzeczywistości, nie całość.  Przeciwieństwa w dualizmie są prawdziwe, a zatem musicie nauczyć się sobie z nimi radzić.

Nie zrozumcie mnie źle, trzeba stawić czoła ciemności, a światło i tak zawsze zwycięża… i chociaż powyżej dualizmu dobro i zło rzeczywiście nie istnieją, w trzecim wymiarze są one prawdziwe, jako warunki istnienia w waszym systemie rzeczywistości.  W raczej uproszczonych kategoriach, pojęcie dobra i zła z czasem posłuży nauce świętości życia i zakresu odpowiedzialności świadomości, dostarczając wskazówek na waszej Ścieżce.

2015 – daty mocy i fazy aktywacji

W pierwszej połowie roku energia będzie bardzo intensywna. Jednak to nie oznacza, że okresy zwiększonej intensywności nie mają określonego celu, w rzeczywistości poprzeczka częstotliwości jest wciąż podnoszona, a podczas astrologicznych okien w 2015 roku przygotowywane są do pobrania (dowload) specyficzne kody energetyczne.  Jednak fazy intensyfikacji wpływów w 2015 mogą być wykorzystane świadomie i celowo.  A w 2015 roku pojawi się wiele możliwości nie tylko do koniecznych rozliczeń, ale także do rozwoju.

Dwie kwadratury podczas równonocy, zaćmień i przesileń, jakie pojawią się w 2015, będą miały dużą moc i ich częstotliwości umożliwią osobliwie zakodowane otwarcie ośmiościennego portalu nowej Ziemi.  Podczas równonocy, przesileń, a zwłaszcza 6-ciu zaćmień z 2014 i 2015 roku, napływ nowych kodowanych energii zaleje planetę.

2015 – kluczowe daty ogniskowe:

20 marzec – całkowite zaćmienie Słońca (nów)
20 marzec – równonoc
4 kwiecień – pełnia i całkowite zaćmienie Księżyca
21 czerwiec – letnie przesilenie
13 wrzesień – częściowe zaćmienie Słońca (nów)
23 wrzesień – równonoc
28 wrzesień – pełnia i całkowite zaćmienie Księżyca
21grudzień – zimowe przesilenie

Każda z wyżej wymienionych dat stanowi punkty energetyczne ze specyficznymi cechami.  I chociaż fazy ekliptyczne nakładają się na siebie i się ze sobą sprzęgają, te energie mogą być traktowane jako dwie główne części całości dla celów opisu. Pierwszy etap od 20 marca do 21 czerwca.  Drugi od 13  września do 21 grudnia. Każdy zaczyna zaćmienie, zawiera równonoc i kończy się przesileniem.

Pierwsza faza zawiera duże przesunięcie wyżej i aktywację tego, co można nazwać Leylines lub prądami Ziemi.  Nastąpi to przede wszystkim na linii największych wzdłużnych pasm górskich na  planecie (północ – południe, południe – północ).  W Ameryce Północnej główne punkty przesunięcia będą przebiegać w Kolorado oraz w Albercie i w Kanadzie.  W Ameryce Południowej przebiegną głównie wzdłuż Andów.  Połączą się w Kordylierach. (Ten temat omawiamy bardziej szczegółowo w temacie Colorado Upshift –  Earth Energy Channel).  Proces zajdzie również w rejonie Uralu, w Wielkich Górach Wododziałowych z górą Kościuszki (Australia) i w Górach Transantarktycznych.  Okolice ryftów Rio Grande w Kolorado doświadczą poważnego wzniesienia (upshift) – obszary te będą posiadały nową energię i zaoferują wiele korzyści wzdłuż pasm górskich oraz ryftów.  Kierunki wschód – zachód doświadczą przejścia na wyższy poziom w 2016 roku, lecz powiemy o tym wkrótce.

Już okres wstępny dostarczy wiele z tej energii, która będzie dostępna w końcowej fazie 2015 roku.  To jest czas oczyszczenia

Druga faza jest jedną z introspekcji.  To uświęcony czas szukania harmonii, zbiorowej harmonii.  Istnieją dodatkowe kody, które pozwolą na duchowe odrodzenie w skali globalnej i przeprojektowanie, przedefiniowanie relacji.  Wniosą okazję do zasiania na planecie pokoju.  Na poziomie indywidualnym to czas wprowadzenia większej klarowności w zagmatwanych relacjach.  W celu pogodzenia tego, co zostało rozłączone.  To napływ współczucia.  To, co wypłynie na powierzchnię w pierwszej fazie, pozwoli puścić konflikt, natomiast w drugiej fazie nastąpi pojednanie.  W bardzo realnym sensie jest to dodatkowe pobranie tego, co można nazwać bezwarunkową miłością – w ramach przygotowań do powrotu energii chrystusowej.  W rzeczywistości każde zaćmienie niesie odnowienie kodów tego procesu.

Powyższe astronomiczne daty dostarczą zakodowanego napływu plików do pobrania.  Te wydarzenia (przesilenia, równonoce i zaćmienia) otwierają bramy / szczeliny i od zawsze stanowią fenomenalne okazje do transferów.  Dlatego w starożytnych kulturach i wielu obecnych stowarzyszeniach duchowych były one czczone jako dni introspekcji, modlitwy i medytacji.

Zaćmienia, które pojawią się w 2015 roku, będą miały jeszcze bardziej osobliwą cechę, ponieważ zaoferują katalityczną energię spustu zmian, zarówno indywidualnych jak i planetarnych.  A w tej konkretnej częstotliwości specjalnych zaćmień, przesileń i równonocy, które nastąpią w 2015 roku, ta powiększy się wykładniczo.  Należy uczciwie powiedzieć, że rok 2015 charakteryzuje się czterema wyjątkowymi zaćmieniami.  Występuje zdecydowanie nałożenie się częstotliwości zaćmień z października 2014 na te z roku 2015.

w 2014 roku dwa zaćmienia Księżyca były zaćmieniami całkowitymi następującymi podczas pełni, zarówno w kwietniu jak i w październiku.  To był idealny czas, aby zmienić kierunek swojego życia medytując nad celem i ześrodkowaniem.  W 2014 wielu z was odkryło odnowiony cel, doświadczyło odrodzenia i znajduje się na nowej twórczej ścieżce, która będzie kontynuowana i nabierze tempa w roku 2015.  Inni zdecydowali się pozostać na tym samym kursie lecz  z nową energią, nowymi perspektywami i w nowych grupach.  Wielu z was w 2015 roku dopiero odkryje nowy cel i wydobędzie na powierzchnię nowe talenty, które wcześniej pozostawały uśpione lub nie były realizowane.

2015 dostarczy energii do doświadczenia ponownych narodzin i scentrowania, oraz naładowania baterii w niekompletnych punktach duchowego kontraktu, który nie został jeszcze zainicjowany ani zakończony.

Daty retrogradacji Merkurego:

21 styczeń – 11 luty
18maj – 11 czerwiec
17 wrzesień – 9 październik

Cofający się Merkury oferuje wyjątkowe okna, szczególnie w specyficznych energiach 2015 roku, dla dokonania klarownego wglądu w siebie.  Faza retrogradacji – 18 maja do 11 czerwca – to czas zgromadzeń, czas aby wspólnie tworzyć.

Całkowite zaćmienie Księżyca podczas pełni 28 września 2015 będzie miało miejsce w trakcie bardzo wyjątkowej retrogradacji, ponieważ zapewni osobliwie wzmocnione wejrzenie wewnątrz psychiki.  Jednak ważne jest, aby pamiętać, że poziom jasności w przeciwieństwie do poziomu złudy błędnej interpretacji tej wizjonerskiej gratki będzie zależny od  indywidualnej spójności aury danej osoby, jej stanu równowagi i zdolności do trwałego uziemienia.

2015 – kosmiczna grawitacja – prawdy i ścieżki

Mistrzowie, astrologia jest jedną z grawitacyjnych i elektromagnetycznych fal, które wpływają na ludzkie ciało fizyczne oraz ciała eteryczne z matrycą mentalną i emocjonalną.  To jest prawdziwe, to nie jest folklor.  Nie mówię tu o horoskopach, a raczej o bardzo rzeczywistych falach energii, które tętnią częstotliwościami, światłem i barwami, które wpływają na was i związane z nimi wzorce przez indukcję.  Te wzorce są wibracjami, które mają wpływ bezwzględny, niezależnie od tego, czy ktoś to akceptuje czy nie.  Jednak żaden wpływ nie jest większy niż moc woli.  Lecz będąc świadomym napływu wzorców wibracyjnych, można bardziej wydajnie pracować z nimi, a nie przeciwko nim. Odpowiednio do możliwości można je rozumieć, a tym samym można mądrze unikać pułapek.  Czy to rozumiecie?

Na nowej Ziemi krystaliczna siatka przejęła dominację nad siatką magnetyczną, a to w naturze wpływa zarówno na grawitację planet i gwiazd, a także na wykładnię Światła.  Zaś siła, która działa w tym energetycznym kolażu, wywodzi się z Boskich myśli.

Istnieją wzorce wpływów ze zbiorowego Boskiego aspektu ludzkości i tak zwanego Umysłu Uniwersalnego, które są wtryskiwane do planu ziemskiego poprzez wzorce siatki krystalicznej podczas szczelin pojawiających się w fazach zaćmień, przesileń i równonocy.

2015 – wzór pozornego chaosu

W związku z powyższym, żyjąc w roku 2015, będziecie żyć w wyjątkowym czasie, gdy wpływy planetarne połączone z siłami kosmicznymi, które nie są zwykle związane z astrologiczną grawitacją, stwarzają w paradygmacie nowej Ziemi niepowtarzalną i treściwą, intensywną formę przedmuchu.  Określana jako cień, ciemna strona, tymczasowo swobodnie przepłynie wymiar doprowadzając do uzewnętrzniania prześladowań i frustracji, uzasadnionych czy nie, z którymi ma do czynienia ludzkość, przetwarzając je w trakcie doświadczania i przejawiania w rzeczywistości.  To,co było ukryte i stłumione, przesiąknie na powierzchnię.  Wcześniejsze przewinienia i nierozwiązane konflikty, które mogą pozostawać w ukryciu, w tym czasie ukażą swoje oblicze i zostaną w odpowiedzialny sposób rozliczone.

To czas niezrozumienia, wyolbrzymionych reakcji i iluzji.  Ta energia będzie dodatkowo uwypuklana przez ekstremalne wyrażanie represji, egzaltacji, frustracji, które mogą objawić się pod wpływem przymuszania w nieprzewidzianym, a nawet w niewłaściwym upuście tego, co było w cieniu.

Przez pierwszy kwartał 2015 roku ta skłonność do urojeń, do okazjonalnych pretensjonalnych nieporozumień lub miraży ubarwionych fantazją, odkryje te zanieczyszczone zasłony, które będą szeroko otwarte dla fałszywych światów sennych, a zbłąkani śniący mogą również ugryźć rękę, która spróbuje ich obudzić. Kontrolowanie czy tłumienie rzeczywistości, nawet proponowane w najlepszej intencji może spowodować błędne, nieoczekiwane skontrowanie bądź odrzucenie.  W tym czasie nawet czyste serce może odrzucić z pozoru dobre chęci i porady,  a tym bardziej interwencje.  Jest to faza, w której każda forma władzy, czy to dobrej czy złej, może być postrzegana jako ingerencja.

Może pojawić się buntownicze nastawienie, zwłaszcza u tych, którzy zazwyczaj są nadmiernie kłótliwi, i może mieć wpływ na podejmowane decyzje w tej fazie, raczej mrocznych częstotliwości, które inaczej w ogóle nie byłyby brane pod uwagę.  Dlatego trzeba pamiętać, że ta nietypowa energia może mieć wpływ na wszystko. Uwalniane będą wewnętrzne złe moce.  Nauczyciel wyszedł z klasy, a uczniowie robią co chcą siejąc zamęt, ponieważ w tej mglistej częstotliwości nie da się wyegzekwować zasad.  Wielu z was będzie działać w nieoczekiwany i zaskakujący sposób, wykraczający poza wasze normalne zachowanie, ponieważ przy tej raczej chaotycznej i wpływowej grawitacji zanikną ograniczenia.  Te frakcje i osoby, które są związane z negatywnymi  aspektami zemsty lub jakichkolwiek szkodliwych skażeń, mogą być w tej fazie podatni na używanie ekstremalnych sposobów działania.

W tym momencie w grę wchodzi Mars i Pluton.  Pojawią się nieznane,wykluczone, odrzucone, pominięte w dowolny sposób idee – pomysły, które nie były wcześniej zrealizowane lub zostały pomniejszone.  W skali makro dotyczy to ideologii, religii, krajów lub grup, które czują swoją moc.  Ujście znajdzie stłumiony gniew.

Do tej kategorii należą religie, które pozwalają na przemoc lub dogmatyczną akceptację agresji.  Grupy i osoby, które czuły się stłumione znajdą możliwość, aby dać sobie upust.  Wybuchy gniewu mogą pośród fanatyków osiągnąć granice skrajności.  Chcę wam powiedzieć, że podróżujący w 2015 będą bardziej narażeni na ryzyko porwania, dlatego przy wyborze celu podróży należy kierować się mądrością i rozwagą.  Puszka Pandory zostanie otwarta dopiero w drugiej połowie roku.

Po raz kolejny powtarzam, że ludzka wola jest silniejsza od sił astrologicznych, a strach nie jest rozwiązaniem.  Jednak we wszystkich przedsięwzięciach powinna dominować rozwaga, a terminy powinny być dobierane świadomie.

Mistrzowie, w tyglu energii roku 2015 pojawią się nadzwyczajne okna okazji i kodowania współtworzenia.

Sekwencja czterech całkowitych zaćmień Księżyca podczas jego pełni rozpoczęła się w kwietniu 2014, a zakończy się we wrześniu 2015.  Tej tetradzie zaćmień Księżyca towarzyszyły zaćmienia Słońca po 15 dniach.  Jest to najkrótszy czas, możliwy dla następujących po sobie zaćmień Słońca i Księżyca, który daje im dodatkowe wzmocnienie.

Jesteś w rzadkiej częstotliwości energii, która tętni od kodów wyższych wibracji. Kody te umożliwiają powrót Światła. I choć towarzyszące temu oczyszczenie ma pozornie nieograniczoną intensywność, ułatwi uwolnienie od negatywizmów oraz wysiew napływającego Światła Chrystusowego.

Rok ekliptyczny

Zaćmienia są szczelinami, które łączą światło, częstotliwości planet, grawitację ziemską i zbiorowe myśli.  Zaćmienia oferują unikalną paletę Boskiej Myśli wraz z odciskiem wyższych wibracji ludzkiego myślenia zbiorowego.  Zaćmienie Księżyca może nastąpić tylko podczas jego pełni, zaś zaćmienie Słońca tylko podczas nowiu.  Pełnia i nów dostarczają zaćmieniom dodatkową moc.  Zaćmienia są często postrzegane przez ludzi jako pojedyncze wydarzenia, lecz ja powiem inaczej… w sytuacji, kiedy zaćmienie Słońca i Księżyca następuje bezpośrednio jedno po drugim, tak jak w roku 2014 i 2015, ich pole ulega wzmocnieniu i pojawia się bardziej skondensowana energia.

Zaćmienia liniowe (w ciągu 15 dni) mają w związku z tym znacznie zwiększoną intensywność.  Powstaje symbiotyczne przeplatanie się wibracji słonecznych i księżycowych dając synergię… oba są amplifikowane (wzajemnie się wzmacniają).  W tej współpracy każda forma zaćmienia słonecznego jest tandemowo powiększana – czy to zaćmienie częściowe, roczne czy całkowite w mega-efekcie, ze wszystkimi skutkami całkowitego zaćmienia Księżyca i na odwrót.  Co oznacza, że jeśli zaćmienie Księżyca jest całkowite i jest w liniowej sekwencji do choćby częściowego zaćmienia Słońca, duet tandemu skutkuje potężną energią, która wzmacnia oba.

Bardziej zaawansowane społeczeństwa znały zaćmienia i uważały je za bardzo istotne wydarzenia, które przepełniały plan ziemskiej rzeczywistości materią wymiarów.  Atlanci określali je mianem punktów nieskończoności, w których na krótką chwilę w nieskończoności następowało zatrzymanie czasu liniowego.  Słowo zaćmienie -”eclipse” – pochodzi z języka z Atlantydy i było za czasów starożytnej Grecji zakazane.  Zaćmienia w wyjątkowy sposób zmieniają długość fali świetlnej i efekt grawitacji.  Podczas zaćmień występują jako efekt torsyjny grawitacyjne anomalie.  Wasi współcześni naukowcy spekulują na ten temat określając mianem allias and saxi effect.

Zaćmienia emitują falę uderzeniową zakodowanej spójnej energii przenikającej Ziemię i działającej na ludzkość.  Taka spójność otwiera szyszynkę i wywołuje swoistą reakcję zarówno w komórkach ludzkiego ciała fizycznego jak i w konstrukcji energetycznej ciała eterycznego.  Czas, jaki znacie w okresie fazy zaćmień ulega zmianie, szczególnie wtedy, kiedy te następują w okresie przesileń i równonocy.  To ma miejsce w roku 2015.  I choć tworzy napięcia, otwiera również niezwykłe drzwi do wymiarów świadomości.  W tych rzadkich fazach stany snu są bardziej świadome, a stany świadomości po przebudzeniu również są odmienne.  Puls myśli, siła życia, zmienia się w subtelny lecz bardzo znaczący sposób.  Otwarte są okna rzeczywistości, rozszerzone są horyzonty istnienia.  Na krótko jest odmieniona czasoprzestrzeń.  Wzmocnieniu ulegają wyższe stany wiecznego TERAZ czasu symultanicznego, pozwalając na prawdziwie ubarwioną fazę wielowymiarowej rzeczywistości.

Wiecie, że miejsca uznawane za święte są węzłami mocy planetarnej i posiadają więcej skumulowanych jednostek siły życiowej (zwanych również diamentowymi cząstkami lub esencją Akaszy).  Zaćmienia przez pewien czas emitują skoncentrowany strumień fali cząsteczek twórczej siły życiowej.  To bombardowanie energią można zaszczepić wstawkami Boskich wzorców myśli, jak i wyższymi intencjami ludzkości, zarówno na poziomie świadomym jak i nieświadomym.  Ta energia na pewnym poziomie wpłynie na każdego, choć w różnym stopniu, niezależnie od tego, czy zdaje sobie z tego sprawę czy nie.  Lecz to, w jaki sposób ktoś ją wykorzysta, zależy od jego stanu skupienia, wiedzy i współczynnika światła.

Część z tego duetu energii mega-zaćmień z października, jeszcze w tym roku będzie powodowała spontaniczne mimowolne uwolnienie przeciążonych stanów emocjonalnych.

Wskutek rezonansu wibracyjnego  pola zaćmień w ludzkości osiadają wyjątkowe, specyficzne, tony odczuć. Można będzie dzięki temu załagodzić skrajne, prowokacyjne, napięcia emocjonalne, jakie serwuje obecny koktajl energii na planecie.  Zaćmienia wprowadzają energię, która może ustabilizować rozregulowane hormony w podobny sposób, jak elektromagnetyzm na niektórych szerokościach geograficznych i wysokościach nad poziomem morza – zapewniając ludziom równowagę ciała i emocji.

Pytanie od J. Tyberonna:  Czy chcesz przez to powiedzieć, że zaćmienia mają wpływ na ludzką biologię i stany emocjonalne?

Archanioł Metatron:  Na ludzką biologię, a nawet na pola mentalne i emocjonalne bezwzględny wpływ ma środowisko.  Wasze otoczenie to coś więcej niż to postrzegacie świadomie, zawiera fale grawitacyjne, częstotliwości światła, współczynniki jonowe i częstotliwości minerałów planety.  Ciało fizyczne posiada świadomość komórkową działającą biologicznie, tak aby równowaga hormonalna i biochemiczna bezpośrednio dotykała formatu światła i matrycy planety.  Zaćmienia mają wpływ, ponieważ emitują zróżnicowane światło, zmieniają grawitację i są kodowane świadomą siłą życiową, która umożliwia większą pogodę ducha.  W związku z powyższym może nastąpić uwolnienie oraz ponowna rekalibracja.

Mówiąc najprościej, komórki ciała reagują na światło i siłę życiową w dość podobny sposób jak światłolubne rośliny żyjące w cieniu, które próbują rozwijać się w kierunku światła słonecznego.  Efekt jest jednak znacznie poważniejszy, nie tylko biologiczny, to jednoczy całe jestestwo i ofiaruje plenne okno do wyższej Jaźni, które jest wyjątkowe i swoiste dla okresu ewolucji ludzkości i współczynnika światła.

Częstotliwości zaćmień w roku 2015 są związane z częstotliwościami tych z roku 2014.  Intensywność obecnych będzie wysoka, natomiast to, co  pojawi się w marcu 2015, umożliwi niezbędne odpowietrzenie, coś w  rodzaju chwilowego upustu ciśnienia w kotle chaosu, jaki będzie miał miejsce. Jak już wcześniej wspomniałem, węzły przesileń i równonocy również są programowane.  Zaćmienia, które pojawią się w 2015 roku są silniej kodowane.  Bardziej niż wszystkie inne, których doświadczyliście w niedawnej przeszłości.  Taki sposób programowania będzie kontynuowany do roku 2038 w celu sformatowania do energii powracającego wtedy Światła.  Istnieją prawa fizyki a także naukowe cechy zaćmień, które nie zostały jeszcze uznane lub całkowicie rozpoznane przez środowisko akademickie.  Wasze nauki ignorują świętość, zaś świętość dotychczas omijała naukę.

Każdy z was powinien uznać czas zaćmień za okres, kiedy trzeba się zaangażować i skierować się do swego wnętrza.  Można wtedy mieć niezwykłą okazję do odkrycia i doświadczenia wyższych rzeczywistości.  Wtedy można zauważyć, że stany snu stają się bardziej świadome, i że pojawiają się okazje do rozwiązania osobistych problemów.  Jednak trzeba na to poświęcić czas.

Niektórzy z was przyjmą te prawdy łatwiej niż inni, ponieważ to, czym się teraz  z wami dzielę, w Atlantydzie rozumieli kapłani – naukowcy z „prawa Jedni”, a wielu z was, którzy byli przedstawicielami tych mistycznych szkół, intuicyjnie rozpozna prawdziwość tego, co wyjawiam.

Będziecie mieli liczne okazje do przyjęcia i uprawomocnienia kodów.  I właśnie dlatego zaćmienia zawsze były otworami, w których częstotliwości energetyczne mogły być wychwytywane w ramach ich struktury.  Koniunkcja (bezpośrednia) ustawiająca w jednej linii Ziemię, Księżyc i Słońce, która umożliwia zaćmienie, może pojawić się 4 do 7 razy w roku.  Im więcej zaćmień, tym poważniejsze kodowanie energii w danym roku.  Kolejnych 7 zaćmień pojawi się w 2038 roku i to jest faktycznie istotne.  Ale to, co się dzieje w waszej teraźniejszości, również jest bardzo ważne – w ramach przygotowań do zmian.

2015 – zaćmienia są otworami

Powiedzieliśmy wam, że zaćmienia są kodowane i są zasiewem uświęconego powrotu Światła. Więcej na ten temat powiemy w kolejnych przekazach, lecz trzeba pamiętać, że wszystko prowadzi do 2038 roku.  Każda tetrada zaćmień Księżyca podczas pełni, jakie mają miejsce w 2014 i 2015 roku, pojawia się podczas Paschy i Sukkot (  http://pl.wikipedia.org/wiki/Sukkot_%28%C5%9Bwi%C4%99to%29 ).  I, jako że obszar wzgórza Świątynnego jest główną pępowiną planety, nasiona pokoju będą wszyte i nadal rozpowszechniane podczas tych dat.

Zaćmienia i pełnie Księżyca zostały nazwane kolorami:  Księżyc Niebieski, Złoty, Krwawy i tak dalej… i powiem wam, że te kolory to tonacje kodów, a jeśli wykorzystuje się je w intencji, energia zaćmienia może otworzyć szyszynkę i zmysły czakr do niezwykłej optymalnej świadomości psychicznej, dając powiększoną przejrzystość u osób poszukujących aurycznej i mentalnej równowagi – dla jeszcze większej klarowności.

Bardzo ważne jest, aby uświadomić sobie znaczenie równowagi, w przeciwnym razie energie obecne na planecie (które będą utrzymywać się do końca marca 2015 roku), mogą być trudne do pokierowania, a tym bardziej do optymalnego wykorzystania. Potrzeba uwagi i zrozumienia.  W przeciwnym razie może to by czas powrotu do depresji i apatii.  Wykorzystane mądrze te energie mogą być potężną trampoliną dla uzyskania jasności, duchowego wzrostu i współpracy.

Należy pamiętać, że niektóre z pomniejszych uświadamianych mechanizmów nierównowagi aurycznej to fanatyzm, przerost ego, przewlekła depresja i skrajne zaburzenia równowagi emocjonalnej. Twarde stąpanie po Ziemi jest potrzebne dla klarowności, i jest wielu parających się metafizyką, którzy sięgają zbyt wysoko i wibrują zbyt szybko.  Taka nierównowaga skutkuje formą braku nierównowagi powodując „krótkie spięcie”.  Brak uziemienia, zagubiona w syndromie halucynacji klarowność – „ktoś założył różowe okulary”, to co określacie mianem czegoś nierealnego. Uczenie się utrzymywania równowagi i skutecznego funkcjonowania w środowisku trzeciego wymiaru jest w związku z tym warunkiem utrzymania spójnej aury w celu utrzymania klarowności w wyższym wymiarze.  Spękana aura nie będzie służyć, natomiast spójna aura zawsze jest trampoliną do wzniesienia w wyższe wymiary (to jest nauczane w kluczach metatronicznych).

W związku z powyższym:  Kto żyje w ułudzie – doświadczy ułudy, zaś w klarowności – doświadczy  niezwykłej jasności.  Właśnie dlatego starożytni zawsze traktowali równonoce, zaćmienia i przesilenia jak wydarzenia święte.  Nawet w obecnych czasach wiele waszych religii traktuje te dni jako godne czci.  Przypominam też, że światło Księżyca jest odbite, a Słońca – bezpośrednie. Podczas zaćmienia te różnice są kluczowymi czynnikami.  Światło Księżyca i wzorce księżycowych możliwości działają w odmiennych światach i wizjach z pejzażu snów.  Światło słoneczne i wzorce częstotliwości słonecznych wpływają bardziej  na przejawianie sfery siły życiowej i współtworzenie  z wykorzystaniem spójnych energii.  W kolażu podwójnych zaćmień, oba powinny być tak rozumiane, aby można było zaplanować odpowiednią działalność. Krystaliczna siatka służy jako ogniskowa obiektywu, która umożliwia wbudowanie wyższych kodów w 12-tu wymiarach matrycy nowej Ziemi, a zatem odbieranie ich przez indukcję uniwersalnego umysłu ludzkiego, z którym każdy z was jest tak misternie związany.

Zakończenie

Mistrzowie, na koniec pragnę jeszcze raz podkreślić, że wznoszenie planety naprawdę ma miejsce. Trzeba to rozumieć i nie tracić wiary. Jest wielu pesymistów, nawet pośród kroczących Ścieżką, którzy wciąż mają wątpliwości i zastanawiają się, czy po 21 grudniu 2012 nastąpiły jakiekolwiek zmiany. Wzniesienie planety doszło do skutku dzięki wam.  Jedak twierdzę, że planeta Ziemia doświadczyła przejścia do 12 wymiarów. A to Wzniesienie planety umożliwia wznoszenie ludzkości.

Dlatego mówię wam, że Wzniesienie jest nowym początkiem.  A w 2015 roku Ziemia wciąż będzie zatapiać się w nowy format, który pozwoli, aby nauki humanistyczne mogły świadomie wzrastać i dalej wznosić się do wyższych wymiarów.  Nowa Ziemia jest teraz – za pośrednictwem krystalicznej siatki – nośnikiem matrycy umożliwiając ludziom uzyskiwanie większej świadomości ich prawdziwej wielowymiarowej natury.

Zapewniam, że zaświeciło nowe Słońce – prawdziwe Słońce przemian.  Ono przynosi światło wspaniałej nowej Ziemi.  I drodzy moi, mam na myśli „wspaniałej”.  W tej nowej epoce to obowiązkiem poszukiwaczy jest dążyć do krystalicznej harmonii, rozpalać radość i światło – każdy foton mentalnego światła, które emitujecie, jest wzmacniany wykładniczo.  A w energii 2015 roku to będzie się działo jeszcze szybciej.  Dlatego wasze role nabierają nowego znaczenia – kiedy wasze moce twórcze wzrastają w tak zwanym wodnikowym przesunięciu, okazujcie więcej dobrotliwości.

Pozorny chaos i jego intensywność nie są bezcelowe, a ci z was, którzy są ze Światła, będą mogli wykorzystać energię na planecie, aby podczas wznoszenia ludzkości współtworzyć świat miłości.  I pamiętajcie, że Wzniesienie nastąpi w odpowiednim czasie we wszystkich sercach… to co każdy robi indywidualnie i jak każdy z was reaguje, przyczynia się dla dobra wszystkich.

Jestem Metatron i dzielę się z wami tymi prawdami.  Jesteście umiłowani.

I tak to jest.. I tak to jest.

Metatron via Tyberonn   http://www.earth-keeper.com/EKchronicles_100_img.htm

Przetłumaczyła Teresa Serafinowska

28 komentarzy (+add yours?)

  1. NajKasia
    Sty 15, 2015 @ 21:11:38

    Witajcie po przerwie ❤
    Krystal, wiem, powtarzam się 🙂 "jak dobrze, że jesteś kochana ❤ tutaj dla nas"

    A to całkiem świeże audio: https://www.youtube.com/watch?v=mc8j19bVKKQ

    —-

    ❤ kr

  2. Salama
    Sty 14, 2015 @ 22:18:52

    Witam Kochani I Szczesliwego Nowego Roku 🙂 🙂 🙂 Link nie na temat ale zawsze jak slucham proroka to prage aby Swiat caly posluchal jego slow kojacych dusze
    http://wolnaplaneta.pl/terra/2012/01/22/xvi-prorok-o-samopoznaniu-khalil-gibran/

  3. adelina
    Sty 14, 2015 @ 09:30:22

    Witam, do Agi. Zbadaj tą sprawę przez hipnozę .Polecam Tobie Leszka i jego stronę. Napisz do niego o tym wszystkim, porozmawiaj z nim. Jest świetny , jest badaczem .Podaję jego stronę http://hipnozaswiadomoscwolnosc.pl/ . Poczytaj ją ,przemyśl. Brałam udział w jego hipnozie .Poznałam przyczynę swojego problemu,a teraz rozwiązuję ,ale to ciężka praca . Jeżeli nie wejdzie się w hipnozę to pomaga medium. Jeżeli się boisz to sam zbada twoją sprawę ,ale robi to rzadko . Powodzenia Aga.Trzymam za Ciebie.

  4. Vishudha
    Sty 13, 2015 @ 17:11:06

    Krystal, cudownie, że jesteś, także utulam ale przede wszystkim wyrażam głęboką wdzięczność za to co dla nas robisz:))

    ❤ kr

  5. adelina
    Sty 13, 2015 @ 16:12:42

    Witam i pozdrawiam wszystkich.Wszystkiego dobrego w Nowym Roku życzę Tobie Krystal i wszystkim tu zaglądającym. A tu „Pięć największych kłamstw na temat duchowości”. http://jagathon8.blogspot.com/ .

  6. Elunia
    Sty 12, 2015 @ 22:51:15

    Utulam Cię, Krystal, bardzo serdecznie. Rozumiem smutek po odejściu Twojego przyjaciela. I cieszę się, że wróciłaś do nas, by nadal przekazywać miłość i wiedzę. ❤


    Dziękuję, kochana Eluniu. To było na początku emocjonalne i trudne do zaakceptowania, ponieważ odszedł tak nagle, bez żadnych oznak jakiejkolwiek choroby wcześniej. Teraz nadal jest ze mną — na odległość moich myśli i miłości — tylko na innych częstotliwościach ❤ ❤

  7. poranek
    Sty 12, 2015 @ 16:34:42

    Błogosławienstwa na rok 2015

  8. poranek
    Sty 12, 2015 @ 16:28:26

  9. aga
    Sty 12, 2015 @ 11:57:28

    a ja zaczelam nowy rok czyms czego na ludzki rozum nie da sie wytlumaczyc:(a moze juz da?:(dokladnie 30 grudnia 2014 okolo godz 3 nad ranem obudzily mnie glosy od strony jadalni ale pomyslalam ze ludzie wracaja z jakiejs imprezy, jednak zaniepokoily mnie bo byl to szept ktory ja wyraznie rozumialam.lezalam na lewym boku i przekrecilam sie na prawy w strone okna i to co zobaczylam doslownie sparalizowalo mnie:(w odleglosci moze 10 metrow za zelaznym plotem stalo 2 mezczyzn, jeden z nich trzymal w reku cos co przypominalo latarke ale tolatarka napewno nie bylo, swiecilo na czerwono ale nie oswietlalo, ten drugi mial na sobie srebrny kombinezon z kapturem i poruszal sie wzdluz tego plotu a ten z ta niby latarka przesuwal nia wzdluz mojego okna:(mowil cos jakby przez krotkofalowke i mowil szeptem ale ja wszystko slyszalam i rozumialam:(jakby laczyl sie z jakas baza kosmiczna bylam sparalizowana nie moglam sie ruszyc, w pokoju widzialam wszystko bardzo dokladnie ale tam na zewnatrz jakby zamglone, chcialam sie zeslizgnac z lozka zeby mnie nie zobaczyli i uciec gdzies i wtedy kiedy lekko sie poruszylam on mowi: ona tam jest!:((((matko swieta! to co ja przezylam wtedy:(((ostatkiem sil zlapalam telefon i kiedy pojawilo sie swiatelko w telefonie on mowi:ona dzwoni, uciekamy:(9i z predkoscia swiatla jakby znikneli:(((wezwalam policje ae przyjechalo dwoch detektywow a pozniej po 3 godzinach dwoch mundurowych, tlumaczylam im ze to wszystko wygladalo na jakis sprzet militarny ze jakby oni laczyli sie z kosmosem, ten sciszony glos i ta niby latarka to wygladalo jakby cos przeswietlalo mury skoro mnie widzieli. w ulamku sekundy wtedy pomyslalam ze to ufo:(((nie spalam dorana a o 6:30 wyszlam na dwor i postanowilam podejsc do tego miejsca i spojrzalam w moje okno, ja mieszkam na 1 pietrze i nie bylo mozliwosci zeby oni mnie stamtad widzieli albo musieliby byc bardzo wysocy albo miec sprzet do widzenia przez mury:(nie wiem dlaczego zaraz zaczelam szukac w google hasel typu noktowizor, implanty, obcy, itp…rzeczy ktore zaczely sie dziac po tym wydarzeniu w moim domu sa niewiarygodne, jednak sie dzieja. odnalazlam strony ktore wytlumaczyly mi co sie dzieje, kto to jest i relacje osob ktore tego doswiadczyly:(ciarki przechodza mi do dnia dzisiejszego i nie moge pozbyc sie te mysli. boje sie ale z drugiej strony czuje ze jestem chroniona i oni nie chca mi zrobic nic zlego. pewna pracownica Nasa bardzo trzezwo podeszla do tego tematu mowiac ze osoby ktore tego doswiadczyly nie moga pozostac same sobie bo moze to sie skonczyc jakims nalogiem a nawet samobojstwem poniewaz jest to niesamowity szok i ze duza rola jest tutaj psychologa ktory najpierw pomoze takiej osobie a dopiero potem bedzie sie szukac wytlumaczenia naukowego i ze zadna z tych osob nie maa schiofrenii.
    przez 3 wieczory czulam na sobie eksperyment/operacje?czulam uklucia w palce jakby pobierano mi krew w lewej dloni w palec serdeczny w prawej w srodkowy, czulam wbijanie igly w lewa strone mozgu az sie skrzywilam i przymknelam oko z bolu, doglebne badania tez czulam, czulam jakis przyrzad w zloadku powyzej pepka, , na stopie kolo duzego palca, czulam jak mi zakladaja jakas obrecz wokol glowy i brody, czulam wybudzanie szturchali mnie za prawe ramie, albo kiedy przysypialam to jakis glosny brzdek lub krzyk mnie wybudzal, raz im sie musialam wyrwac wyskoczylam z lozka ale twarz mialam wykrzywiona jakby od paralizu:(koc mi spadl i probowalam go podniesc ale rece nie dzialaly byly jakby martwe, nie moglam jego podniesz:(nasluchuje co wieczor ten charakterystyczny stuk w okno i wtedy wiem ze oni sa.nie widze ich ale dokladnie cuje. najgorsze to jest to ze ja juz 2 lata temu cos doswiadczylam jednak wtedy bylam przekonana ze to sa anioly a teraz pomieszalo mi sie troche, kto kim jest i o co tutaj chodzi:( i te samochody na parkingu po tym wszystkim:(trzy biale z 3 czerwonymi swiatlami z tylu i czerwonymi kogutami ale nie oznakowanymi i nie ma tutaj zadnych takich samochodow bo obserwuje od dluzszego czasu wieczorem lub rano jak jest ciemno ktore samochody maja cos takiego ale nawet policja nie ma:(one ustawialy sie naprzeciwko mojego apartamentu i najmocniejszymi swiatlami swiecily:( teraz jest tylko bialy van przyjezdza okolo 16:30 stoi na tych okropnych swiatlach ze 2-3 godziny poczym odjezdza i wraca kolo 21 kiedy przejezdza obok tymi mocnymi swiatlami oswieca moje okna:(nie lubie tych swiatel i sie ich boje, widze jak inne samochody jezdza i to na innych swiatlach, w terenie zabudowanym nie mozna jezdzic na dlugich swiatlach , zreszta nie znam sie

    • Ewa
      Sty 12, 2015 @ 19:25:12

      witaj Aga,
      nie wydaje mi się, żeby to, co Cię spotyka było „sprawką” aniołów. One na pewno nie straszą ludzi. Bardziej mi to przypomina formę mind control. Ostatnio dużo o tym mówią w NTV. Proszę link do wywiadu z Panią Zofią Filipiak (przypomina mi to Twoją sytuację):
      http://niezaleznatelewizja.pl/2015/01/stop-nwo-7-01-2015/
      możesz też na jutubie wklepać „Ewa Pawela”- ona też jest ofiara tych (…)- jest trochę jej wypowiedzi
      pozdrawiam, trzymaj się i bądź silna 🙂

      • aga
        Sty 13, 2015 @ 09:38:21

        dziekuje:)mimo wszystko mam podwojne odczucia – nie boje sie i boje sie:(no nic, jestem zupelnie bezbronna wobec tego, nawet kiedy probuje dzwonic na policje kiedy widze ten samochod to on jakby wyczuwal to albo mial jakies urzadzenie ktore widzi, slyszy ja nie wiem i zaraz ucieka:(wiec nie moge udowodnic, poza tym odradzaja mi podchodzic do tego samochodu a ja mimo wszystko chce tam podejsc, nie boje sie, niech mnie zabija i bedzie po sprawie albo powiedza o co im chodzi a nie takie gry umyslowe:(moja sasiadka tez widzi ten samochod i ona tez powiadomila policje i tez zauwazyla ze kiedy jego obserwowala i zaczela dzwonic to on uciekl i sama mi zasugerowala ze tak jakby mial jakis czujnik.
        na poczatku tego zdarzenia sama siebie zapytalam kim sa czego chca i czy jeszcze wroca:(wracaj, obserwuja, chronia i nic zlego nie robia, tylko po co to wszystko?nie pisalam jeszcze o tym jak czulam ale to nawet juz 2 lata temu i teraz tez jakby mi ktos przez lewa dziurke od nosa cos wkladal, potem w lewe ucho i nakby na malzowinie usznej instalowal maly nadajnik:(nie bolalo jednak sam fakt czucia i nie widzenia nikogo jest delikatnie mowiac diwny:(musze byc dzielna, ale jak dlugo:(juz mysle ze zaczynam mmiec obsesje mimo ze obsesyjna nie bylam, ze jak tak dalej pojdzie to ja w psychiatryku wyladuje:(znowu dzisiejszej nocy nie spalam w domu bo sie balam, ten samochod znowu tam stal i swiecil tymi swiatlami nawey na chwile sie przyblizyl i stanal po srodku, naprawde uwierz mi ale odczucia sa nieziemskie:(rozne mysli przychodza do glowy a to perwert, a to jacys tajniacy a to mordercy..kto wie?trudno wezme noz, walek do ciasta i pojde tam, on sie ustawia raz po poludniu a raz wieczorem
        dlaczego ja? przez rozwoj duchowy, zmiany? ta strona pamietam ratowala mi moje zycie w doslownym slowa tego znaczeniu, bylam w fazie przemian ale takich ze dotykalam smierci z bolu bo nic nie rozumialam, nie wchodzi sie na takie strony i nie czuje jesli czlowiek ma nieczyste mysli, zwrot do boga ,pozdrawiam

        • Kris
          Sty 13, 2015 @ 18:31:07

          Witaj Aga. Myślałem, że ja mam od wielu lat jakieś omamy i błędne odczucia. Wiele razy w nocy wyraźnie czułem jak coś mi jest wkładanie na głowę. Wyraźne odczucie jakbym miał coś w rodzaju kasku ale bardziej delikatne. Potem czuję wyraźnie jakby mi ktoś w głowę wbijał igły lub szpilki, odczuwam ból usługi, czuję jakby coś wysysano ze mnie przez te igły. Na prawym ramieniu mam otwartą ranę o wielkości pieciogroszówki. Zaznaczam że niczym się nie uderzyłem, ani też sam tej rany nie spowodowało. Czasami czuję lekkie mrowienie z tej rany. Pomyślałem, że nawet mam implant. Ale zacząłem myśleć, że chyba jestem niespełna rozumu.
          Nikomu o tym nie mówię w moim otoczeniu, więc przeszedłem na tym do porządku dziennego. Czasami po nocy widzę, że elektroniczna stacja meteo ma przedstawioną godzinę, zegar spóźnia się rano dokładnie o trzy godziny, zegar jest regulowany sygnałem radiowym. Kiedyś znowu dokładnie o północy tak jakbym stracił świadomość na ułamek sekundy. Nie skojarzyl bym tego, tylko na uszach miałem muzykę w słuchawkach odtwarzacza mp3. Muzyka dokładnie została przerwana w środku utworu o północy. Jedyne co robię to staram się pracować ze sobą z swoją duchowością i mogę powiedzieć, że od jakiegoś czasu te zjawiska, te odczucia jakby zanikają. Od małego dziecka miałem dziwne zjawiska w swoim życiu. Pamiętam, jak mając 4 latka ryczałtem w nocy ze strachu i krzyczałem by rodzice mnie zabrali do siebie, bo znowu zostane porwany na księżyc. Pamiętam, że za to krzyczenie w nocy dostawałem lanie od ojca. I wtedy ostatni raz dzielilem się z kimkolwiek o tych dziwnych zjawiskach w moim życiu. To pierwszy raz jak się wypowiadam gdziekolwiek o nich.
          Wiem jedno, że jeśli nie zwariowałem i mam rzeczywiste odczucia to nic nie zwojuje z tymi co mają taką technologię i dlatego postawiłem na rozwój duchowy.
          Pozdrawiam serdecznie.

        • anaja
          Sty 15, 2015 @ 12:07:53

          Droga Agusiu
          Ja kilka lat temu miałam podobne zdarzenie, i po dwóch nocach napastowania mnie kolejne 3 noce miałam bezsenne. To nie to ze cierpiałam na bezsenność, bo śpię wspaniale,ale bałam się zasnąć. Na to jest chyba jedna rada jak sama się przekonałam. wtedy mieszkałam w mieście w jego centrum i nie mogłam mieć kotów bo bałam się że go auto przejedzie,ale z chwila kiedy przeprowadziłam się trochę poza centrum to mam w domu 3 koty nie wychodzą na pole ale są moja wielką miłością i od tej chwili skończyły się najazdy na moją osobę. Nie na darmo na temat kotów krążą takie straszne przesądy Ci ciemni wiedzą jak mają ludzi trzymać w niewiedzy.Jednak kot to doskonały strażnik twojej duszy i ciała Można zauważyć to że jak coś ci dolega to kot dokładnie kładzie się w to miejsce koło ciebie nawet i na tobie i większą część tej dolegliwości na którą cierpisz bierze na siebie. Jest dużo do napisania na temat tych niesamowitych istot. No ale o ich magicznej stronie miał by się przekonać każdy sam. A wdzięczność z ich strony za trochę miłości do nich jest nie do opisania. Jeśli nie masz kota a na pewno tak jest bo inaczej nie miałabyś tych nocnych wizyt. To weź sobie do domu malutkiego przyjaciela. Będzie cię pilnował jak oka w głowie..
          Pozdrawiam ANAJA ❤ 🙂

        • Zdzisław Marian Szczepański
          Sty 19, 2015 @ 15:22:28

          kris 🙂
          Podobnie do Ciebie, tez od dziecka mam „pamieć” tego kim jestem, nie tylko tu na ziemi i brak zrozumienia otoczenia, teraz to się zmieniło 🙂 co do odczuć na głowie, też miałem coś w rodzaju korony, wysadzanej kamieniami, rozpuściłem ją 🙂 cały czas wiedziałem że ona mnie ogranicza 🙂 pozdrawiam serdecznie 🙂

    • Błękitna
      Sty 13, 2015 @ 10:14:37

      Aga, do nie poprosisz Boga , zeby te wszystkie urzadzenia pousuwal, odcial tych kosmitow od Ciebie i nie poprosisz o stala ochrona anielska 24 godziny na dobe???

    • Sonda
      Sty 15, 2015 @ 15:41:09

      Droga Ago. Napiszę Ci co ja na ten temat myślę, a Ty zrobisz jak sama uważasz za słuszne. Żeby można było zrozumieć to, co chcę napisać wpierw parę słów wyjaśnienia. Wiadomo od dawna, że w tym świecie 3D, świecie iluzji występuje wiele złudzeń, ale chyba najmocniejszym z takich złudzeń/iluzji jest separacja/oderwanie zwane też brakiem Jedności czy dualizmem. Wiele osób ciągle dziele coś na ‚złe’ lub ‚dobre’ nie zauważając, że owszem są to przeciwstawne wartości, ale mają wiele cech wspólnych i tak naprawdę są tym samym. Jak orzeł i reszka w monecie. tak jest też z wszelkiej maści istotami – kążdy z nas jest ‚nią’ i ‚nim’ jest ‚księżycem’ i ‚słońcem’, czarnym i białym. Ale tak naprawdę to jest to samo. Po co to pisze? Pisałaś, że wcześniej wydawało Ci się, że te istoty to ‚anioły’. Pytanie brzmi: skąd pewność, że tak nie jest? ‚Anioły’ to też takie ‚reszki’ i ‚orły’ ale ostatecznie mają ten sam cel – w końcu każde z nich jest ‚monetą’. Przykładowo żywiołowi Ognia odpowiada niejaki ‚Archanioł Michał’ oraz … tadaaaaam .. Szatan. Powietrzu – Rafał i Lucyfer itd. Każdy z tych żywiołów ma jakieś cechy (wiadomo jaki jest ogień a jakie powietrze) i każda z tych istot będzie je na jakiś swój sposób wyrazać. Takie gorąco, pasje i żywiołowosć ognia po swojemu zamanifestuje istota (albo raczej część zbiorowej, kolektywnej świadomości, która jest samoświadoma i ma dostep do wielu tzw. dusz) zwana arch. Michałem a inaczej zwana szatanem, ale w gruncie rzeczy są one tym samym, więc kto modli się do jednego (albo prosi o radę itd.) w sposób nieunikniony przyciąga także drugiego. Bo nie można zaświecić lampy tak, żeby nie spowodowała ona cienia, albo mieć tylko prawej lub tylko lewej połowy ciała (choć niektórzy usilnie próbują kontrolować i ‚terroryzować’ część siebie – albo duszą intelekt kosztem emocji, albo tłamszą emocje kosztem intelektu). Umysł i Serce powinny współdziałać. I tak jedni na tym świecie mimo iż nazywają sami siebie ‚oświeconymi’ to dalej brną w ślepe uliczki okultyzmu, mroku i myślą, że tylko ‚jedna strona medalu’ wystarczy. Ale drudzy wcale nie są lepsi. Ileż to osób dekalruje sie jako ‚Wojownicy Światła’ którzy dniami i nocami prowadzą swe krucjaty przeciw ‚ciemnym’ i choć ponoć dawno już odrzucili kontrolę jaką nad nimi miały organizacje religijne (jak chociażby kościół) to dalej oddają cześć i uważają za nieomylne wyrocznie oraz swych ‚przewodników’ i ‚mistrzów’ jakieś anioły, archanioły i tym podobne. Nawet tutaj jakiś Metatron. A ileż razy było pisane aby wyzbyć się ego bo zaniża nasze wibracje? Więc skoro podniesienie wibracji i przejście ‚wyżej’ osiągamy dzięki odrzuceniu ego to czym w takim razie są istoty tytułujące się mianem bogów, archaniołów, mistrzów itd.? Sama sobie odpowiedz. takie istoty poprzez coś odrotnego do wyciszenia ego, a więc wysysanie energii z ludzi za pomocą duchowych kontraktów rozbudowują swego ego do tak monstrualnych rozmiarów, że potrafią również się wznieść, ale żeby egzystować w wysokich wibracjach potrzebują Światła, którego same nie wytwarzają więc ‚pożyczają’ je od swych ofiar, którym przedstawiaja się jako opiekunowie. W swych kłamstwach osiągnęli już takie mistrzostwo, że potrafią okłamać nawet … samych siebie wierząc szczerze, że naprawdę czynią dobro wtrącając się w czyjeś sprawy i miast pozwolić mu samemu się rozwinać i ukończyć swe lekcje (jakkolwiek to byłoby bolesne – każdy z nas dostał takie a nie inne życie, bo ma dosyć sił aby dać sobie radę i zdobyć cenne doświadczenie) robią coś za kogoś, mówią co ma robić (jakby wiedzieli lepiej co dla kogoś jest lepsze) a tym samym spowalniają jego rozwój. Taka osoba potem traci bo owszem ‚anioł’ jej pomógł i było przez chwilę lżej, ale na dłuższą metę ona nie przeżyła tego co miała i znów będzie musiałą powtarzać tą lekcję w następnym wcieleniu aż nauczy się tego sama. To tak jakby nauczyciel na lekcji pozwolił uczniowi ściągać na wewnętrzym sprawdzianie i był szczerze przekonany, że mu pomaga. A potem przychodzi zewnętrzny egzamin i uczeń oblewa i musi powtarzać klasę. Uczeń cierpi, ale nauczyciel zadowolony, bo przecież zrobił ‚dobry uczynek’. Oszukuje samego siebie. te istoty tak samo. świecą odbitym Światłem, które pochłaniaja od innych za pomocą połączeń emocjonalnych, religijnych itd. Kto wie czy istoty które Cię odwiedzały i porywały oraz testowały coś na Tobie to nawet nie są Twoje inne wersje samej siebie z ‚przyszłości’ lub odrębnych linii czasowych, które myślą, że w ten sposób Ci pomogą, czegoś nauczą itd. z ich punktu widzenia to jest pomoc i ‚dobro’, bo np. szybciej staniesz się nimi, a że poboli? Moją (i nie tylko moją) teorię poparłbym faktem, że w Babilonii na murach sprzed tysięcy lat istnieją wizerunki istot o kształtach humanoidalnych z ‚anielskimi’ skrzydałami na plecach i elementami cech gadzich (pazury, ogon, łuski itd.) które zarówno wtedy jak i później przez wiele religii mogłyby być spokojnie azwane bogami, aniołami czy demonami. I za takie właśnie istoty mieli je Sumerowie i Babilończycy. tylko, że oni nadali im jedną wspólną nazwę – synowie Anu – Anunnaki. Myślę, ze to wiele wyjaśnia z kim/czym masz do czynienia i kto/co kryje się często w ‚owczej skórze’ (w końcu istoty z wysokich wymairów chyba nie są na tyle naiwne, że chcąc kogoś porywać, eksperymentować na nim czy jakoś go ‚przekabacić’ ukażą się i powiedaą ‚buaaaa ,jestemśmy złymi demonami’ – prędzej podadzą się za ‚kochanych przewodników’). Jaka więc moja rada na te ‚najścia’? Przede wszystkim nie możesz żywić wobec nich zadnych negatywnych emocji, bo one tylko na to liczą i tym się karmią. Zapomnij o jakimkolwiek gniewie na nich, ale też o jakimkolwiek strachu. Poczęstuj ich wdzięcznością (ale też nie kłanianiem się do pasa) po czym obojętnie powiedz – dziękuję wam za waszą asystę i naukę jaką mi chcecie zaoferować ale ja podziękuję i spasuję. chcieliście stłumić pewien aspekt mej osobowości (maniakalne zainteresowanie lewą stroną) ale ja kocham siebie w całości i w całości siebie akceptuję. Zrywam jakiekolwiek kontrakty z jakiegokolwiek czasu z wami, sama odpowiadam za siebie i swe czyny, sama chcę pracować nad sobą, a mym jedynym przewodnikiem jest Bóg który jest WSZYSTKIM i nie uznaje żadnych ograniczeń, nie potrzeba mi żadnych mistrzów, jestem wolną osobą i mam do tego prawo według zasady wolnej woli. Dziękuję, zeganm was, papa – wasza misja tutaj jest skończona. Po czymś takim powinni się ‚ulotnić w podskokach’ 🙂 bo za każdym razem gdy nie są w stanie wydrenować od kogoś energii wówczas tylko tracą … energę wydaną na manipulację … a widzą, że nić uzależnienia od nich zerwałaś więc nie ma czego tutaj szukać. Z nimi jest podobnie jak z ‚gwiazdami’ showbiznesu – pragną twojej uwagi, na siłę, obojętnie czy ich kochasz czy nienawidzisz, złorzeczysz czy się boisz … ale musisz o nich myśleć … to im daje popularność i siłę. Bez tego znikają jak gasnące gwiazdy 😉 Ja rozwiązałem problem tak, że przestałem się modlić do czegokolwiek i uznawać jakiekolwiek autorytety. Żadnych bogów, aniołów, duchów, demonów, wróżek, zodiaków, chanellingów z podszeptami i wizjami (i tak sie nie sprawdzajacymi). Ufam swej podświadomości i sobie, rozmawiam z ludźmi i staram się patrzeć na świat zarówno swoimi, jak i ich oczami. Odczuwać wszystko jako Jedność. Pozdrawiam i życzę sukcesu.

      • Teresa
        Sty 15, 2015 @ 17:36:49

        Sonda, dziękuję Ci za te słowa, w pełni rezonuję z tym co napisałeś, tak to odczuwam.
        Kochana Agusiu, życzę , abyś odzyskała spokój w Sercu, niech ono Cię prowadzi.
        Pozdrawiam wszstkich

      • Błękitna
        Sty 15, 2015 @ 19:45:59

        Sonda, to dobrze, ze sluchasz najpierw siebie. I nikt Ci nie kaze sie modlic do kogokolwiek.Mozesz zyc jak chcesz i nikt nie moze Ci tego zabronic.
        Co do reszty jednak Twoich wypowiedzi, to ..dawno nie widzialam takiego pomieszania tematow. Jeszcze nie widzialam, zeby Archaniol Michal ani jakikolwek opiekunczy Aniol cokolwiek za kogos odrabial czy tez sciagal z kogos energie. Mylisz te swietliste istoty z innego rodzaju, ktore czasem za aniolow czy przewodnikow sie podaja…
        Drogo Sondo, porsze, zanim zaczeniesz dawac komus i to komus, kto wtym momencie potrzebuje wsparcia takie rady, najpierw sam zdabadz rzetelna wiedze w tym temacie. Bo tak sie akurat sklada, ze taki Archaniol Michal moglby skutecznie pomoc Adze w jej problemie. Co prawda nie mialam takiego przypadku jak ona ale mialam inne i wlasnie On i inni Swietlisci przybyli mi z pomoca. Wiec jak ktos takie rzeczy opowiada, to sie zastanawiam w jakim celu to robi…
        Drogi Sondo, mowa jest srebrem ale milczenie jest zlotem..zwlaszcza, jak sie nie wie o czym sie mowi… A z takimi przekonaniami, jakie masz, nie dziw sie, ze jak wzywasz Anioly, przychodza ich przeciwienstwa..

      • Błękitna
        Sty 15, 2015 @ 19:52:16

        W jednym jednak Sondo sie z Toba zgadzam i Twoja wypowiedz mi jeszcze raz to potwierdza. Zeby zawsze sluchac przede wszystkim siebie, swoich odczuc a nie czyichs przekonan, doswiadczen, wyobrazen i iluzji.. Bo tak sie sklada, ze moje doswiadczenia i wiedza sa calkowicie przeciwstawne do Twoich.

        • Sonda
          Sty 15, 2015 @ 22:55:57

          Droga ‚Błękitna’. Kilka słów sprostowania. Ja nigdzie nie narzekam, że ktoś każe mi się do siebie modlić. Nie chcę też wmawiać nikomu, że mój punkt widzenia (zresztą nie tylko mój, bo są tacy, którzy widzą sprawy tak samo lub podobnie) jest właściwy i odpowiedni dla każdego lub, że powinien albo musi (broń ‚boże’) się do tego stosować. Ja tylko chcę się podzielić tą wiedzą, którą przez lata udało mi się zgromadzić (również na tym portalu). Jak napisałem – jeśli Aga będzie chciała to skorzysta, jeśli nie – to nie. Ja tylko udostępniam co sam wiem, żeby się nie marnotrawiło (bo nie znoszę marnotrawstwa pod jakąkolwiek postacią, za to lubię dzielenie się). Może ona poprzeć to w całości, może wybrać tylko niektóre pasujące jej elementy, albo je nawet częściowo poprzerabiać i dobrać do własnej filozofii i potrzeb, a może powiedzieć … ‚a nie podoba mi się to – nie chcę’. Pozwól jej zdecydować. Piszesz, że zgadzasz się ze mną, że każdy powinień słuchać siebie itd. Więc dlaczego nie pozwalasz mi wyrazić moich poglądów? Bo widzisz dla mnie WOLNOŚĆ to największy ze wszystkich darów jakie mamy. A Ty nazywasz moje zdanie ‚pomieszaniem tematów’, mówisz mi, że mylę się raz w tym, to znowu w tamtym, że ‚nie wiem o czym mówię’ lub, że ‚ściągam przeciwieństwa’. Pytanie – znasz mnie dokładnie? Dlaczego tak usilnie chcesz mnie oceniać i sądzić, potępiać wręcz, pisać, że się ‚nie znam’ i prosto do mnie kierować powiedzenie ‚najlepsze jest milczenie’, gdzie wyraźnie widać, iż wg Ciebie powinienem milczeć. Dlaczego tego pragniesz? Odpowiedz sama sobie na to pytanie? Czy jest w mych prostych słowach coś dla Ciebie niewygodnego? Dlaczego wmawiasz mi, że się mylę i mówisz co mam robić? Mamy wolność słowa, a ja nikogo nigdzie nie obrażam. Ja szanuję Twe zdanie. Piszesz, że mam zdobyć rzetelną wiedzę, bo się mylę co do ‚Świetlistych’, którzy Tobie pomogli. A gdybym napisał, że można samemu umyślnie spowodować problemy u innego, aby mu potem wiecznie pomagać (albo raczej ‚pomagać’) i uzależnić od siebie? Trzymać go w ten sposób pod kloszem. Różnie bywa. Poza tym ja podałem różne przykłady i argumenty, które każą mi myśleć tak, a nie inaczej. Ty nie podajesz żadnych, lecz od razu negujesz moje jakby były niczym i twierdzisz, że wiem ‚źle’. W takim razie kto wie ‚dobrze’? Ty tylko? Czyżby ego? Dlaczego więc nie podzieliłas się jakąś wiedzą, nie przedstawiłaś konkretnych argumentów, ani nie odniosłaś się do moich tylko od razu zacząłaś ‚krucjatę’ przeciw mnie? Jednak nie mam zamiaru Cię przekonywać, bo szanuję twoje odmienne zdanie i proszę tylko o to samo. Czy to takie trudne? Spróbuj się postawić na moim miejscu. Choć na chwilę zrób to co ja robię – popatrz na świat moimi oczami i pomyśl jakbyś się poczuła gdyby ktoś tak Ci odpisał jak ty mi? Czy byłoby to przyjemne? Grzeczne? W każdym razie i tak Ci wybaczam, nie chowam urazy i serdeczenie pozdrawiam. Kimkolwiek jesteś i jakiekolwiek masz poglądy, wiedz, że Cię szanuję. I proszę o to samo – tylko tyle i aż tyle. mam nadzieję, że to nie za dużo.
          PS – natomiast Tobie kochana Tereso dziękuję za słowa wsparcia. Nie musiałaś tego pisać, ale napisałaś, za co ponownie dziękuję. Dziękuję również tym, którzy choć niekoniecznie się ze mną zgadzają to jednak szanują moje zdanie i pozwalają mi zamieścić komentarz oraz nie krytykują i nie wmawiają mi, że ‚się mylę’. Zwyczajnie szanują moje zdanie tak, jak ja szanuję Ich. Przyłączam się także do życzeń Teresy dla Agi. Wierzę głęboko, że odzyskasz spokój ducha. Już widzę te pozytywne zmiany … można to wyczuć w powietrzu jak zapach świeżo upieczonego sernika z rodzynkami 😉 W dodatku ludzie ostatnio jacyś tacy coraz bardziej przebudzeni, mili dla siebie, bardziej współpracujący ze sobą. Bez dwóch zdań idzie ku lepszemu, ba – ku najlepszemu. 🙂

        • Błękitna
          Sty 16, 2015 @ 10:14:39

          Sondo, przepraszam jeli Cie w czyms urazilam.Nie bylo to moim zamiarem. Nie krytykuje Cie, rozumiem, ze pewne sprawy widzisz tak a nie inaczej.
          Ja mam emocje i im ulegam. I tak sie dzieje czasem jak ktos mowi, ze np Archaniol Michal sciaga komus energie. Na szczescie On sie pewnie tylko usmiecha dobrotliwie, z miloscia i ze wspolczuciem patrzac na takie rozsiewane przez niektorych teorie.

          Nie mam tyle czasu i energii drogi Sondo, zeby kogos probowac do czegos przekonywac. Zwlaszcza jesli czuje, ze ten ktos swiecie wierzy w swoje przekonania. Nie mam innych argumentow oporcz ych plynacych z moich doswiadczen, ktore sa przeciwstawne do twoich. Moim zdaniem, nigdy nie miales do czynienia z Archaniolem Michalem, bo gdyby tak bylo, nigdy bys nie napisal tego, co napisales. Owszem, sa istoty, ktore udaja kogos kim nie sa, po to wlasnie by sie do nas podczepiac i zwodzic. Ale nie Archaniol Michal, na Milosc Boska!!!! Gdybym miala odpowiedziec „emocjonalnie” i zgodnie z tym co czuje,;) powiedzialabym: „Nigdy w zyciu nie slyszalam wiekszej bzdury!”
          A Ty tez jestes emocjonalny (czuje to) wiec mi wybaczysz moja emocjonalna reakcje 🙂 Dziekuje!!! ❤

          Chcialam tylko napisac, ze z takimi przekonaniami troche sobie sam odgradzasz dostep do Istot Swiatla, tych, ktorzy energii nikomu nie wysysaja, a na wyrazona prosbe, wspomagaja, otaczja Miloscia. No ale skoro wybrales taka droge, Twoja wola…

          To trzymaj sie dzielnie ! Ja juz nic nie bede mowic….

        • Sonda
          Sty 18, 2015 @ 16:57:48

          Błękitna to będzie moja ostatnia już odpowiedź na jakikolwiek Twój post. Zwyczajnie zastosuję się do rady, której sam udzieliłem Adze. Jeśli ktoś wyraźnie próbuje mi zaszkodzić powiem mu ‚dziękuję za naukę’ oraz ‚żegnam’ i bez jakiejkolwiek złości, czy urazy, ale i bez uległości oraz fałszywego współczucia na zawsze pożegnam i odetnę się od tego doświadczenia i tej istoty. Napisałaś cyt.:”Moim zdaniem, nigdy nie miales do czynienia z Archaniolem Michalem, bo gdyby tak bylo, nigdy bys nie napisal tego, co napisales.”. To teraz spójrz na mój nick – Sonda’. Wiesz jaka jest jedna z unierwsalnych prawd Wszechświata? Inni są lustrami, w których widzimy samych siebie. Więc również ja jestem dla Ciebie czymś w rodzaju sondy, papierka lakmusowego czy lustra. Napisałaś co napisałaś tak jakby do siebie. Więc zapytam się retorycznie, bo odpowiedź mnie już nie interesuje – z czym Ty miałaś do czynienia skoro ten Twój ‚anioł’ poprzez Ciebie, albo Ty w obronie jego ‚biznesu’ napisałaś o moich przekonaniach cyt.: „Nigdy w zyciu nie slyszalam większej bzdury!”? Jeszcze ten wykrzyknik. Ileż tutaj było negatywnego ładunku i jak wiele ego. Wiesz, każdy z nas ma swoje przekonania, często odmienne i wszystko jest OK tak długo jak to szanujemy. Ja nie podzielam Twoich, ale nie namawiam Cię żebyś je zmieniła, ani nie pisze o nich tak lekceważąco jak Ty o moich. Nie atakuję twojego systemu wierzeń i wartości tak bezpardonowo jak Ty mojego. Do tego usiłujesz zaszczepić w moim umyśle jakieś przekonanie jakobym dzięki temu co tutaj już nawet wielu osób mi sugerowało (praca and sobą, branie odpowiedzialności za siebie i swe czyny,a nie poleganie na czymś z zewnątrz wiecznie, bo to droga donikąd) i co robię odgradzał się od Światła itd. Wiesz jak bardzo szkodzisz takimi słowami? A wcześniej to Ty miałaś odwagę pisać mi o zachowaniu milczenia, podczas gdy sama nie potrafisz tego i próbujesz zniszczyć mój system wartości. Ja tylko odpisywałem Adze – Ty to pierwsza zaczęłaś. Próbować zrujnować czyjś światopogląd i usilnie mu wmawiać, że ‚nie ma racji’ po czym udawać, że się przeprasza – bo nie wierzę, aby takie przeprosiny były szczere skoro już kilka linijek niżej znów ze zdwojoną siłą nazywa się przekonania tej osoby ‚największą bzdurą jaką się słyszało’ to szczyt … (tutaj zachowam milczenie). Dzięki swoim przekonaniom każdy z nas tworzy unikalny i odpowiedni dla niego świat, w którym jest mu dobrze, więc powiedzieć komuś coś takiego, to tak, jakby rzec, że cały świat w jakim ta osoba istnieje jest zbiorem gruzu i gnoju bo Tobie się tak wydaje. I na koniec dodać jeszcze uśmiech. Czytając to, co napisałaś poczułem jakby mi ktoś mocno przyłożył w okolice 2 i 3 czakry po czym mocno pociągnął i zassał. Dlatego zrywam ten kontakt – nie chcę mieć z Tobą ani twym guru niczego wspólnego. Jestem wolny, oczyszczam się z jakichkolwiek powiazań i czuję się już lepiej. Mogę tylko podziękować za lekcję pt. ‚kogo unikać’ i za umocnienie się dzięki temu w swych przekonaniach. Dodam tylko, że śmię wątpić aby Twój komentarz był w duchu ‚Światła’. Co do Twojej emocjonalności – może te mroczne emocje jakie odczułem, ten cios to były jakieś oznaki, że masz emocje, bo na pewno nie było tam za grosz empatii. Prosiłem o tak niewiele jak zaakceptoawnie mnie i moich przekonań. Widac dla Ciebie to zbyt wiele. Tak ‚wiele’ masz Światła. Dodam na koniec, że mój najlepszy przyjaciel, człowiek na którym mogę zawsze poleagć i który nigdy się ode mnie nie odwrócił, kompletny racjonalista myślący ‚naukowo’ i który nie wierzy w nic co mu kiedyś mówiłem/pisałem o rozwoju duchowym oraz tym, co jest na stronach takich jak ta, nigdy tak się wobec mnie nie zachował. Choć nasze przekonania są skrajnie różne i wierzymy w całkiem odmienne rzeczy, to obaj szanujemy swe poglądy i nikt nigdy nie napisałby drugiemu, że to co tamten myśli to ‚największa bzdura’ lub coś podobnego. Tymczasem osoba z kręgu tych ‚rozwijającyh się duchowo’ napisała takie coś. Dla mnie to było spore zaskoczenie.

      • eile
        Sty 15, 2015 @ 23:48:58

        „Szczegóły Twojego życia są lustrzanym odbiciem Twojego światła, a ono jest odbijanie do świata. Każdy aspekt Twojej rzeczywistości jest odbiciem tego, czym jesteś ” – dziś rano te słowa mnie „uderzyły”, po czym przepisalm je do notatnika coby zawsze pamiętać o tym, że całokształt doświadczeń leży wyłącznie w moich rękach bez względu na to jaką im przypnę nalepke. Czasem nie warto sie za długo zastanawiać nad różnymi teoriami i zawiłymi ideologiami, lepiej chwilkę pobyć ze sobą i swoimi przejawami, a odpowiedź na to czym jestem/jak mocno świece, sama się rzuci w oczy

    • ariene777
      Sty 22, 2015 @ 22:15:01

      Wszelkie istoty pozaziemskie, jako swój cel do badań, zawsze będą wybierać istoty które są nieświadome. Nie mają prawa zaatakować istoty która jest świadoma, lub świadomie nie wyraża na to zgody.

      Wszelkie ciemne osobniki, pozaziemskie, duchowe, czy fizyczne, najbardziej obawiają się twojej siły.
      Niczego bardziej się nie obawiają niż twojego światła, miłości, świadomości, i pewności siebie.

      Światło jest zawsze silniejsze niż mrok…

      W twoim wypadku, nalerzy przede wszystkim NIE PODDAĆ SIĘ. Opanuj swój strach, który jest biletem wstępu dla wszystkich ciemnych istot, i daje im możliwość do działania przeciwko tobie.
      Uświadom sobie swoją siłę i moc, że jesteś w stanie stanąć ponad każdym cieniem.
      To ty tutaj jesteś panią, i oni nie mają prawa cię tknąć. Świadomie i stanowczo, stań ponad nimi, i ZAKAŻ IM jakich kolwiek ingerencji.
      Najlepszą ochroną jest twoja świadomość, którą należy utrzymywać.
      Nie poddawaj się strachu, panice, czy innym głosom niższego ego.
      Opanuj to, nabierz siły, światła i szczerego humoru.
      Szczery śmiech również odstrasza wszelkie demony.
      Połącz się z wyższą jaźnią, i ze źródłem, boskością, świetlistą kolumną.
      To połączenie, da ci tą siłę.

      Medytuj, i przebywaj w naturze aby wzmocnić to połączenie, oraz rozwijać swoją świadomość.

      Uwierz w siebie, jeśli wiesz że jesteś silna i możesz ich pokonać-tak właśnie jest, jeśli, myślisz że nie- tak również będzie.

      Bardzo ważne jest aby utrzymywać kontakt z aniołami i innymi siłami światła. Rozmawiaj z nimi, i proś ich o pomoc, możesz się do nich modlić i prosić o ochronę i przewodnictwo. Poproś swojego anioła stróża o ochronę.

      Co do twojego przypadku, możesz być pewna że nie są to anioły.
      Żadna siła światła nie działa wbrew woli innej istoty, oraz nie działa w taki „niski” materialny sposób, oraz w taki który mógłby wzbudzić strach czy niepewność.

      Istoty pozaziemskie, raczej również działają w trochę inny sposób, korzystając raczej z zaawansowanych technologii.

      Trzymaj się, i bądź silna 😉

      Pozdrawiam najmocniej!
      ARI

  10. anaja
    Sty 12, 2015 @ 09:54:40

    Witam Serdecznie.myślę że ten przekaz KRYONA jest doskonałym uzupełnieniem do tego przekazu METATRONA. Nie jest to najlepsze tłumaczenie ale esencja jest niesamowita i na czasie. Polecam..
    http://2012allabout.blogspot.com/2015/01/kryon-przyrodzone-objawione.html
    Pozdrawiam Anaja ❤ 🙂

  11. eile
    Sty 11, 2015 @ 23:44:48

    W tym nowym roku pragnę złożyć Wam życzenia spełnienia w miłości ❤
    Ufam, że będzie to rok pełen pięknych doświadczeń i wzrastania dla każdego 🙂

    Pierwszy wyrazny sen tego roku; znalazłem w toalecie noworodka, to nie było moje dziecko, ale pokochałam je jak swoje. Niemowlak byl cały umazany na buzi, odniosłem nawet wrażenie jakby buzię przykrywamy łożysko. Podniosła go i zauważyłam na rączce wytatułowana skręconą helisę DNA na którą padały promienie słońca.

PRAWA AUTORSKIE Copyright (C) by Krystal Freeman 2010. Do wszystkich przeze mnie przetłumaczonych tekstów na tym blogu, chyba, że zaznaczono inaczej. Rozpowszechnianie moich tekstów jest dozwolone i mile widziane pod warunkiem podania linku do oryginalnego tekstu na moim blogu i bez zmian tekstu.
%d blogerów lubi to: