Indygowa rewolucja i Turcja

 

turkeyyoga

 

Celia Fenn: Notatki spoza Króliczej Nory
http://www.starchildglobal.com/rabbitholejune2013.html

W ciągu dwóch ostatnich lat intensywnie pracowałam w Turcji, Właściwie spędziłam w tym kraju więcej czasu niż w jakimkolwiek innym, na tym, co nazywam „moją misją na Środkowym Wschodzie”, pracując z Archaniołem Michałem i Mistrzami Światła w tym kluczowym i niestabilnym regionie. Podróżowałam przez Anatolię i spędziłam dużo czasu w tutejszych wielkich miastach Istambule i Izmirze. Kocham Turcję i, jak myślę, poznałam ją dość dobrze w ciągu dwóch ostatnich lat. Nie przebywam tu w tej chwili, ale byłam tam dwa tygodnie temu! Byłam tu też w marcu, spędziłam wtedy tydzień w Istambule po prostu zwiedzając miasto i czytając o tureckiej historii.

Bynajmniej nie twierdzę, że jestem w tym temacie ekspertem, ale orientuję się w jego podstawach, jak również wiem o duchowych aspektach niedawnych tutejszych niepokojów i przemocy. A kiedy w marcu prowadziłam w Izmirze seminarium, archanioł Michał powiedział, że będzie miało w Turcji miejsce „zderzenie pomiędzy Starym i Nowym”, że wydarzy się to w lecie, i że przyniesie to fundamentalne zmiany całemu temu regionowi…a ostatecznie i globalnej równowadze.

Tak, Turcja jest czymś, co archanioł Michał nazywa „punktem alfa kreacji”. To oznacza, że w Turcji zasiewane są nasiona i wpłyną one na Cywilizację Globalną. Po wydarzeniach na Atlantydzie Turcja była jednych z pierwszych miejsc kształtujących nową cywilizację ludzką, która miała się wyłonić bez żadnej ingerencji ze strony ras kosmicznych przybywających przez Gwiezdne Wrota. Istnieją w Turcji pozostałości osiedli szacowane na 15 tysięcy lat p.n.e. Również z powodu jej usytuowania pomiędzy Europą i Azją była ona punktem ogniskowym wielu imperiów włącznie z bizantyjskim i otomańskim. Dzisiaj Turcja ma jeden z najprężniejszych systemów gospodarczych na naszej planecie, a Istambuł jest pełnym tętniącym ruchem miastem, leżącym po obu stronach cieśniny Bosfor pomiędzy Europą i Azją. Oto moje zdjęcie na Bosforze zrobione w zeszłym roku, kiedy płynęłam z kilkoma przyjaciółmi łódką o zachodzie słońca przez gęsto uczęszczane wody tej cieśniny.

{zdjęcie}

Wielu ludzi było zaskoczonych wydarzeniami w Turcji. W tym przypadku wyrażenie „powstanie” czy też „rewolucja” nie dotyczy ekonomii, kwestii „biedni kontra bogaci”, choć taki aspekt też może tu istnieć. Nie chodzi tu tez o politykę sensu stricto, choć i takie sprawy tu istnieją. Wydarzenia te dotyczą pokolenia indygo, które powstaje i mówi: „Nam nie o to chodzi!” Nic dziwnego, że Tayyip Erdogan i siły bezpieczeństwa zostali, że tak powiem, wymanewrowani i nie byli w stanie poradzić sobie z tym, co się działo. Erdogan określił te wydarzenia jako dzieło „ekstremistów i sił radykalnych”, mówiąc że były to „grupy marginalne” i że szybko będzie po sprawie. Przekonanie o tym, że byli to ekstremiści i podejście, w jaki sposób należy sobie z nimi radzić, było motywem przemocy użytej przez siły policyjne. Ostatecznie, kiedy opór narastał i coraz więcej ludzi w różnym wieku i o różnych przekonaniach politycznych wyszło na ulicę, stało się oczywiste, że dzieje się tu coś innego. Myślę, że to zdjęcie podsumowuje istotę tego, co się wydarzyło…młoda kobieta ubrana tylko w letnią sukienkę i z torebką na ramieniu jest celem ataku agresywnego policjanta, który rozpyla w jej stronę gaz łzawiący.

No cóż, jak myślę nie są oni w stanie zgadnąć, że jest to rewolucja Dzieci Indygo. Ci młodzi ludzie powiedzieli „nie…już wystarczy” i staną oni spokojnie twarzą w twarz naprzeciw tej agresji, ponieważ są oni wojownikami światła i burzycielami systemów. Po tu się tutaj znaleźli.

Turcja oraz większość krajów Środkowego Wschodu, ma bardzo wielu dorosłych w młodym wielu, są to miliony istot indygo, które wiedzą, że są tu po to, by  wprowadzić zmiany. Kiedy wraz z archaniołem Michałem napisałam książkę „Przygoda  w kolorze indygo i kryształu” {“The Indigo Crystal Adventure”}, podkreślał on, że to właśnie ludzie indygo będą „silnikiem” zmian na Ziemi, i że będą oni nieustraszeni wykonując swoje zadanie. Nie oznacza to, że popierają oni przemoc.

Myślę, że rząd turecki zaczął się nieco wycofywać ze swych określeń, gdy „rewolucjoniści” posprzątali cały bałagan i zgrabnie poukładali w niebieskich plastikowych torbach, by przedsiębiorstwo oczyszczania miasta mogło je pozabierać! Oto zdjęcie zrobione po pierwszych zamieszkach przez mojego przyjaciela, który mieszka w Taksim na obszarze parku Gezi. Jest wiele zdjęć, na których widać „protestantów” sprzątających po zamieszkach. Dbałość o środowisko jest w tej sprawie jedną z najbardziej centralnych kwestii:
{zdjęcie}

Protest ten dotyczył również wszystkich poziomów społecznych. Na tym zdjęciu Kryształowe Dziecko zakrywa buzię, chroniąc się przed gazem łzawiącym…a tu para starszych ludzi dołącza się do tłumu na placu Taksim.
{zdjęcia}

A tu na zdjęciu zrobionym dziś rano paru protestujących robi na tymże placu poranne ćwiczenia jogi:
{zdjęcie}

Jak widzicie, z tą Indygową Rewolucją machina rządowa praktycznie nie jest w stanie sobie poradzić. Nie są to radykałowie pragnący przemocy, ani ekstremiści, próbujący zakłócić życie społeczne. Okazuje się, że są to młodzi ludzie, którzy chcą móc żyć w sposób, na który nie ma wpływu panowanie ekonomicznej konsumpcji, która niszczy wszystko na swojej drodze – a do nich dołączają się i inni.

Właściwa rewolucja indygo zaczęła się bardzo spokojnie, od incydentu związanego z ochroną środowiska. Jak być może wiecie, istniało niebezpieczeństwo, że park Gezi na obszarze Taksim zostanie zajęty pod budowę centrum handlowego. Jest to najprawdopodobniej ostatni obszar zieleni w Taksim, sercu komercji i biznesu w europejskiej części Istambułu.

Ten pojedynczy protest zaczął się jak w parku Zucotti w Nowym Jorku, od tego, że protestanci zaczęli obozować w parku, przeciwstawiając się decyzji rządu, zezwalającej na rozbudowę bez skonsultowania się z ludźmi. Rząd wysłał tam policję, która zachowała się tak, jakby było to „radykalne zagrożenie” i użyła działek wodnych i gazu łzawiącego wobec wszystkich tam obecnych. W tym właśnie punkcie eksplodowało coś w świadomości tureckich ludzi indygo, a młodzi ludzie wyszli na ulice w Taksim i Besiktas, innym kluczowym obszarze biznesu po europejskiej stronie.

W tym momencie rząd próbował zdyskredytować te protesty twierdząc, że są to gwałtowne zamieszki wywołane przez ekstremistów, i wtedy właśnie wszyscy zaczęli się do tego włączać i stało się to czymś w rodzaju „Rewolucji miłości”, gdy ludzie się jednoczą w pokojowym proteście.  Rząd się wycofał z działań, a premier wystosował następujące oświadczenie: „Przemoc, której użyto wobec tych, którzy zachowywali się z szacunkiem dla środowiska jest czymś niewłaściwym i niesprawiedliwym. Przepraszam tych obywateli.”

Kiedy rząd z mozołem próbuje określić naturę tej Rewolucji Indygo, w parku Gezi odbywa się coś w rodzaju przyjęcia, gdy ludzie świętują razem jedność tureckiego narodu.

{nagranie wideo: http://www.starchildglobal.com/rabbitholejune2013.html}

Kiedy więc pytacie, o co w tym wszystkim chodzi, myślę, że znajdziecie wiele różnych punktów widzenia. Ale tym, co wyłania się w tej strefie Ziaren Alfa jest nowa świadomość Jedności i pragnienie życia w Wolności i prawdziwej demokracji, która wspiera wszystkich.  Jest to rzeczywiście Indygowa Rewolucja.

Celia Fenn, 5 czerwca 2013
http://goldenageofgaia.com/2013/06/celia-fenn-notes-from-beyond-the-rabbit-hole/
Przetłumaczyła wika
Kochani, teraz idę na ciąg dalszy spotkania z Michaelem Amirą, więc zdjęcia wstawię do tekstu później, na razie bardzo proszę obejrzyjcie je sobie w tekście angielskim, link jest piętro wyżej. Cudownego dnia 😀 😀 😀 wika

13 komentarzy (+add yours?)

  1. Izis
    Czer 10, 2013 @ 11:33:32

    Hejka! Jak wysłałam parę dni temu link do tych informacji to niektórzy na tym forum mnie – lekko mówiąc „zjechali”, że nie ma się czym interesować i „podniecać”…a jednak… 🙂

  2. Karol
    Czer 10, 2013 @ 01:56:45

    Rok temu we wrześniu trafiłem do Turcji. Pojechałem z kumplem na wakacje. Oczywiście wiadomo, hedonizm i imprezy. 😀 Aczkolwiek nie to najważniejsze. Tam pierwszy raz poczułem się całkowicie beztrosko i w 100% szczęśliwy. Już pomijam fakt, że to był wypoczynek w ciepłym kraju, ale tam poczułem się całkowicie wolny. To miasto miało jakiś klimat, fajną energię. Również poznałem tam bardzo fajna dziewczynę z która fajnie spędziłem czas na plaży. Poznawałem również 50 lat starsze ode mnie małżeństwo, z którymi rozmawiałem jak z rówieśnikami (a mam 24 lata) i okazali się jeszcze być ode z miasta. Niby byłem tam tylko tydzień, niby nic nie działo się spektakularnego, ale jednak coś się działo, przynajmniej energetycznie.

    Najdziwniejszy już powrót. Pomijam fakt, że jak stamtąd wylatywałem to było 33 stopine, a jak wylądowałem w Polsce to 13 stopni, ale wyczułem nagły spadek energii i tak jakby znalazł się w innym wymiarze. Kolega zadzwonił kilka dni później i spytał się czy nie mam podobnie jak on. 😀

    Mam straszny sentyment do tamtego wyjazdu. 🙂
    Może rzeczywiście coś tam jest na rzeczy.

  3. wika
    Czer 09, 2013 @ 21:37:25

    Kochani, dopiero wróciłam do domu po spotkaniu z Amirą i przypomniałam sobie o medytacji…jak się komuś jeszcze chce, to może by medytację równowagi…bo widzicie co się dzieje, woda i tak dalej… jakos za godzinę napisze parę słów na temat dzisiejszego spotkania 🙂
    http://naszemedytacje.blogspot.com/2013/03/mewdytacja-rownowagi-26-marca.html

    • wika
      Czer 09, 2013 @ 23:23:07

      Robiliśmy dziś oczyszczanie relacji polsko-niemieckich, i to w tej samej sali, w której robiliśmy to w listopadzie z Rosjanami na warsztatach Impulsów…. 🙂 🙂 🙂 A gdy siedliśmy do pierwszej dzisiejszej medytacji, lunął deszcz i tak paadał…a po jakimś czasie jeszcze padało, ale wyszło słońce…jak błogosławieństwo…a potem się okazało, że część Warszawy jest cała w wodzie, to samo w paru innych miejscach, i w ogóle w Europie „powódź wszechczasów”… Oczyszczanie przez wodę było zapowiadane od dawna w wielu przekazach, i jak widać trochę w tym żeśmy pomogli… tylko nie mówcie innym, że aż tak skutecznie medytowaliśmy, ok? … 😉

      Gdyby ktoś z Was ładnie opisał te warsztaty, to chętnie tekst o tym opublikuję na którymś blogu 🙂 (ja byłam tylko dzisiaj, ale od piątku działy się tu ciekawe rzeczy) wika55maitri@o2.pl

  4. Tessi
    Czer 09, 2013 @ 20:09:03

    Dawno nie czytałam tekstów od Celii, Fajnie Wiko, ze to przetłumaczyłaś. Jak dowiedziałam się o zamieszkach w Turcji, to miałam podobne odczucia. No i też byłam kiedyś w Turcji, w Istambule i zrobił na mnie ogromne wrażenie. Nie przez biedę i ludzi śpiących na ulicach wieczorami, ale jest tam osobliwy klimat.

    Jakiś czas temu pisałam (zgodnie z sugestią przekazów od mistrzów i aniołów) , że powstają firmy, które umożliwiają ludziom różne fajne rzeczy, też zarabianie bez niewolniczej pracy. No i teraz szykuje mi się darmowy wyjazd do Turcji, zdecydowałam się zapisać do programu turystyczno – inwestycyjnego Hariki i szefostwo daje kredyt na wyjazd dla członków i tych, którzy zapiszą się przed wyjazdem ( w sierpniu) – 100 osób. Dla mnie to cudowna wiadomość, bo zanim w programie dojdę do zarobku (może za miesiąc a może trochę dłużej), będę miała wakacje i to w Alanyi.

  5. mary celeste
    Czer 09, 2013 @ 16:10:59

    Teraz rozumiem, dlaczego Turcja tak „magicznie ” od jakiegoś czasu przyciąga mnie. Też znam ten piękny kraj. I też kocham.

  6. adela
    Czer 09, 2013 @ 15:40:06

  7. adela
    Czer 09, 2013 @ 15:08:57

    pozaziemski przewodnik Wielkiego Białego Braterstwa Andów/1 z 11/

  8. grabaszcz
    Czer 09, 2013 @ 14:42:26

    SAMA RADOŚĆ 😀 dzieje się!

  9. Agnieszka
    Czer 09, 2013 @ 14:26:43

    Dziękuję Małgosiu za Twoje tłumaczenie 🙂
    Dla wszystkich kochani wesoła nuta z mega dawką pozytywnej energii.
    http://nadziejadlaciebie.blogspot.com/2013/06/marta-podulka-nieodkryty-lad.html

  10. kuba1902
    Czer 09, 2013 @ 13:03:16

  11. Enaeth
    Czer 09, 2013 @ 12:19:51

    Uwielbiam energię rewolucji. Co do całej sytuacji w Turcji, ładnie się to rozkręca i nie mogę się doczekać co z tego wyniknie.

    Atw. czy wie ktoś z Was, jak ma się obecnie sytuacja na Wall Street? Były tam protesty, ale teraz nie mam zielonego pojęcia jak ma się tam sytuacja.

  12. Bożka
    Czer 09, 2013 @ 10:01:26

    Witajcie Kochani,pragnę tutaj dodać że wydażenia jakie mają miejsce w Turcji są następstwem siania nasion ,jak pisze Wika ,czyli projekcją silnych energii z wyższych wymiarów ,co ma być początkiem przemian i podwaliną Złotego Wieku. „Punkt alfa kreacji”myślę że to Kanał Alfa o którym pisze w Księdze Wiedzy Pani Biulent Corak,która jest wzniosłą osobą i ma zasadniczy wpływ na premiany dokonujące się obecnie.Z miłością i radością ,miłej niedzieli.

PRAWA AUTORSKIE Copyright (C) by Krystal Freeman 2010. Do wszystkich przeze mnie przetłumaczonych tekstów na tym blogu, chyba, że zaznaczono inaczej. Rozpowszechnianie moich tekstów jest dozwolone i mile widziane pod warunkiem podania linku do oryginalnego tekstu na moim blogu i bez zmian tekstu.
%d bloggers like this: