Michał: Łącząc się z impetem energii wzniesienia

 

30960_342943552471481_1774125079_n

 

 

Kiedy w coraz większym stopniu otwieracie się na pełnię waszego istnienia, głębia przypomnienie rozpala się w waszym wnętrzu.

Pojawia się coraz silniejsze połączenie ze wszystkim, czym jesteście, i Źrodłem które JEST wami samymi. I poprzez to rozszerzenie uwagi, i poprzez to wzmocnione połączenie z waszą Uniwersalną Jaźnią, z uniwersalną pełnią waszego istnienia, zaczynacie sobie w coraz większym stopniu uświadamiać co jest dla was możliwe.

Wyłaniają się żywione od dawna życzenia i pragnienia. Delikatne wglądy w to, co daje wam radość wychodzą na powierzchnię, i wyłania się gotowość objęcia ich od razu jako opcji, jako możliwości, jako zachęty dla szczęśliwszych doświadczeń w tej egzystencji.

I zaczynacie wyczuwać i widzieć jak moglibyście wkroczyć w pełniejszą ekspresję swojej istoty. Zaczynacie widzieć, w jaki sposób trzymaliście się z daleka od wszelkiego rodzaju rzeczy jakimi mogliście się cieszyć, i będziecie się cieszyć nimi teraz ponieważ już dłużej ich nie powstrzymujecie.

Ponieważ jesteście coraz pełniejsi wszystkiego, czym jesteście, i w tej pełności jesteście bardzo OTWARCI na świat. Jesteście chętni w pełniejszy sposób wejść w świat i pozwolić mu się oczarować i zachwycić. Oczekujecie na coraz więcej. I spodziewacie się, że to „więcej” spotka się z miłością, ze spontanicznymi przejawami miłości i pełni. Ze zwierciadłami waszego piękna, z pełną radości przyjaźnią i ciepłym poczuciem braterstwa w tej podróży.

Uświadamiacie sobie, że każda osoba jest w stanie spotkać się z wami w ten głęboki i piękny sposób. I że ich podróż może ukazać wam Źródło, jakim są, jeśli otworzycie się by poczuć tę prawdę i zrozumienie, i możecie wpłynąć w te połączenia i poprzez nie, pozwalając sobie na odczucie tego przypomnienia, tej całości, Jedności Życia, możecie pozwolić sobie żyć prawdą Jedynego Prawa, o którym pamiętacie. Prawdą całkowitości, którą jesteście.

I każda osoba coraz bardziej otwiera tę całkowitość. Zaczynacie widzieć i czuć bardzo szczerze i bezpośrednio w jaki sposób każda osoba otwiera waszą pamięć coraz pełniej, i w swojej neutralności zaczynacie być coraz bardziej dostępni dla życia, ukazującego wam drogi i zaproszenia, które wydają się całkiem niewinne, a jednak mogą dostarczyć wam niezwykłych doświadczeń i energii.

Zaczynacie sobie uświadamiać coraz bardziej, że możecie po prostu pojawić się w danym dniu, ukazać mu się i pozwolić, aby was pochwycił. Ten dzień może was porwać swym pięknem, może zagarnąć was wszystkim co wam ofiarowuje i czym was obdarza. I możecie przezeń po prostu płynąć, wejść w niego, otworzyć się na więcej. Możecie po prostu pozwolić sobie na to, by was spotkano i ujrzano i rozpoznano. Możecie pozwolić waszemu wewnętrznemu przewodnictwu wyłonić się z wyższych poziomów waszej istoty, możecie pozwolić sobie na mówienie do siebie i wzywanie was ku większej pełni przez to, że każdy dzień i każda chwila zaaranżowane są tak, by was spotykać i mówić do was i przyzywać pełniejsze rozpoznanie waszego własnego wdzięku i łaski, waszej własnej swawolnej obecności, waszej radości, waszej ekspansji i unoszenia się w coraz więcej i więcej i więcej.

I zaczynacie w odmienny sposób odnosić się do zmiany. Odkrywacie, że z natury swej jesteście bardzo płynni i bardzo elastyczni. Kiedy jesteście w tym trybie istnienia, odczuwacie go jako bardzo znajomy, a jednak jest on tak nowy i piękny i ekscytujący i całkiem surrealistyczny w swej różnicy, w swej zdumiewającej zdolności stwarzania otwartości i ekspansji w waszym życiu, gdy puszczacie wolno coraz więcej i więcej i pozwalacie życiu tańczyć z wami, i zapraszać was do wchodzenia w coraz więcej doświadczeń z otwartym sercem, które was prowadzi. Pozwalacie wyższym poziomom waszej istoty wskazywać drogę, zespalacie się wewnątrz swej energii z o wiele większym impetem i rozmachem, a to uczucie jest ekscytujące i uskrzydlające.

I wraz z tym otwarciem serca wszystko się dla was otwiera. Wraz z tym otwieraniem się wpływacie niefizyczną pełnią waszej istoty w tę sferę rzeczywistości, a życie otwiera się na życie. Ziemia otwiera się dzięki pełni waszej istoty, która płynie z waszych wyższych poziomów w tę sferę skupienia uwagi, w którą rozszerzyliście się.

I w ten sposób łączycie je mostem i płyniecie tą energią i nie czynicie tego z wysiłkiem, nie „wysyłacie” donikąd energii ani nie czujecie, że jest jakaś „potrzeba” robienia tego, po prostu jesteście sobą w coraz pełniejszy sposób. I tak czyniąc bardzo wiele ofiarowujecie pod względem energetycznym sferze, na jakiej się skupiacie, i to rozszerzenie waszej obecności, waszego pola energii, stwarza coraz więcej dróg dla waszego Uniwersalnego Ja, aby mogło być tu i teraz. I wasze Uniwersalne Ja rozszerza się będąc tu i teraz. I wznoszenie się tego wszystkiego ma imponujące rozmiary. I Wszechświat, i całe Stworzenie jest podnoszone dzięki wam i waszej ciągłej obecności w formie w tej awangardzie życia.

I jest to nowe! nowe! nowe! Raz po raz pojawia się ta nowość! A wy puszczacie wolno potrzebę, aby rzeczy pozostały takie same i dzięki swej otwartości ułatwiacie tej nowości drogę. W ten sposób to działa. I dzięki waszej otwartości Wszystko-Co-Jest unosi ku wam to radosne przypomnienie w euforii i ekspansji.

Całkiem fantastyczne, nieprawdaż?

JAM JEST Archanioł Michał

Przekazała Meredith Murphy, 27 maja
http://lightworkers.org/channeling/182891/how-access-momentum-ascending-energy
Przetłumaczyła wika

98 komentarzy (+add yours?)

  1. Maura G. Head
    Czer 11, 2013 @ 23:02:50

    I zaczynacie w odmienny sposób odnosić się do zmiany. Odkrywacie, że z natury swej jesteście bardzo płynni i bardzo elastyczni. Kiedy jesteście w tym trybie istnienia, odczuwacie go jako bardzo znajomy, a jednak jest on tak nowy i piękny i ekscytujący i całkiem surrealistyczny w swej różnicy, w swej zdumiewającej zdolności stwarzania otwartości i ekspansji w waszym życiu, gdy puszczacie wolno coraz więcej i więcej i pozwalacie życiu tańczyć z wami, i zapraszać was do wchodzenia w coraz więcej doświadczeń z otwartym sercem, które was prowadzi. Pozwalacie wyższym poziomom waszej istoty wskazywać drogę, zespalacie się wewnątrz swej energii z o wiele większym impetem i rozmachem, a to uczucie jest ekscytujące i uskrzydlające.

  2. miodiusz
    Czer 05, 2013 @ 22:20:41

    „To zadziwiające jak potrafisz mówić
    wprost do mojego serca
    bez wypowiadania słów rozjaśniasz mrok
    I choćbym nie wiem jak się starał,
    nie będę umiał nigdy wyjaśnić,
    co słyszę gdy nic nie mówisz „

    • sauriu
      Czer 06, 2013 @ 17:21:37

      !… <3… !… <3… !… :)…

      • miodiusz
        Czer 06, 2013 @ 21:08:49

        „Uśmiech na Twojej twarzy
        mówi, że niczego nie potrzebujesz.
        Jest prawda w Twoich błękitnych oczach
        która mówi, że mnie nigdy nie opuścisz.
        Dotyk Twojej dłoni daje pewność,
        że złapiesz mnie zawsze gdy będę upadać.
        I mówisz to najlepiej kiedy nie używasz słów.”

        • sauriu
          Czer 06, 2013 @ 23:17:33

          Ależ pachnie ten miód w tym marmurowym pucharku…
          Nastrojowo się zrobiło!… 😉

  3. wika
    Czer 05, 2013 @ 20:33:27

    Kochani, dziś znów Krąg Uzdrawiający:
    http://naszemedytacje.blogspot.com/2013/03/medytacja-kregu-uzdrawiajacego-25-i-27.html?view=classic
    A za jakieś 2 godziny będzie nowy przekaz od Hilariona, Ludmiła była dzielna i przetłumaczyła, bo ja drugi dzień odpływam 😉 (wtedy literki tak średnio się składają razem… 😛 zanim się człowiek przyzwyczai na stałe do tej ekstazy, to tak czasem bywa… 😉 )

  4. Perła
    Czer 05, 2013 @ 15:22:11

    Popatrzcie jaką teraz dzieci mają świadomość 🙂
    http://www.cda.pl/video/88605f8/Maly-chlopiec-nie-chce-jesc-osmiornicy

  5. Senny
    Czer 05, 2013 @ 13:27:10

    Bardzo fajny, wrażliwy i pozytywny przekaz, który wiele wnosi. Mam nadzieję, że ukaże się więcej takich podobnych. Tak jak wszyscy oczekuję na jakieś większe zmiany 🙂

  6. wika
    Czer 05, 2013 @ 13:00:47

    Kochani, usłyszałam dziś rano wiadomość, że słychać podwójny dźwięk, który rozchodzi się na cały wszechświat…Dajamanti, gdy go kiedyś pytałam o dźwięk wzniesienia, wspomniał o „trąbach wysoko- i niskotonowych”… no to podobno nie są „trąby”, ale jest ton wysoki i niski…a jakby dla potwierdzenia tego pojawił się przed chwilą komentarz na Wiośnie pod październikowym przekazem o dźwięku właśnie:
    http://wielkawiosnawszechswiata.blogspot.com/2012/10/stworca-tym-wasnie-jestescie-rezonujac.html
    (komentarz wydaje się zwykłym anglojęzycznym spamem, no ale wstrzelił się zadziwiająco na temat…ciekawe kto go wysłał 😛 )

    Ten nowy dźwięk jest podobno niespodzianką na skalę kosmiczną, pisano w przekazach, że nawet „po tamtej stronie” nie wiedzą wszystkiego, bo jest to nieprzewidywalne…no i jest! 😀 Niektórzy donoszą od paru dni o jakichś dramatach, o oczyszczających energiach, ja nic takiego nie czuję, sama miłość się leje, gdy się na to otwieramy jest to czystą ekstazą, czego nam wszystkim życzę w cudownie spełniającej ilości 😀 😀 😀

    • Z pędzlem w garści
      Czer 05, 2013 @ 14:17:18

      Zadziwiająca i cisza i spokój wokół, ale Hanna Kotwicka też pisze, że :”Teraz ziarno oddziela się od plew. Wszystkie siły na poziomie duchowym i mentalnym postawione są w stan najwyższego pogotowia. Wskazuje na to przewodnik miesiąca – kin Magnetycznej Małpy/1 Chuen (pępek Tzolkin), Mędrzec i Kuglarz, energia, której nikt nie przechytrzy, zna bowiem wszystkie triki i sztuczki.” (http://www.maya.net.pl/) – Tworzymy wg planu?

    • wika
      Czer 05, 2013 @ 17:47:49

      U Ciebie cisza i spokój…ale nie wszędzie tak jest 😉 Parę minut temu dzwonił mój przyjaciel i mówił, że on czuje te fale energii, ale że utrzymuje ześrodkowanie w sercu, przeżył, cytuję „8 godzin ekstazy w pracy” (fajna praca co?… branża poligraficzna, podpowiem 😛 ), ale jego współpracownicy zachowywali się, jakby powariowali, nie byli w stanie sensownie sklecić zdania, żeby na kogoś nie nawrzeszczeć. To jest właśnie ta różnica, każde z nas stwarza swój świat, choć żyjemy tuż obok…a zatem: za naszą i waszą ekstazę w pracy i wszędzie indziej, w domu i zagrodzie, i oczywiście w pociągu, przeciągu i na drągu, bo przecież wszędzie się da 😀 😛 😀

    • Basia
      Czer 05, 2013 @ 18:16:16

      Od jakiś 3 tygodni mam dziwne przeczucie, jakby coś się miało niebawem wydarzyć…. Trudno określić tylko co. Wspomnę o dwóch niesamowitych rzeczach, które mnie ostatnio spotkały.
      Dzisiejszej nocy, kiedy się obudziłam, miałam wrażenie jakbym była w dwóch rzeczywistościach naraz. Z jednej strony byłam świadoma, że nie śpię i leżę w łóżku, a z drugiej jakbym była równocześnie w innym miejscu, gdzie pobierałam jakieś nauki. Słyszałam dziwne pytania, na które próbowałam odpowiedzieć, niestety ich nie pamiętam. Za to pamiętam, że ten sam głos powiedział na koniec, że ja się już podniosłam ale muszę jeszcze trochę poczekać.
      Drugie zdarzenie miało miejsce kilkanaście dni temu, szłam sobie spacerkiem do fryzjera i w pewnym momencie poczułam, że wszystko się zmieniło. Wszystko wyglądało niby tak samo, ale ja zupełnie inaczej to odbierałam. Byłam przepełniona przecudną miłością, odczuwałam radość, szczęście i taką jakąś lekkość i błogość. Czułam to wewnątrz, jak i na zewnątrz. W ten sam sposób postrzegałam mijających mnie ludzi. Czułam do nich tylko tą cudowną bezwarunkową miłość. Nie było we mnie żadnego osądu, zupełnie bez znaczenie było to np. jak jestem ubrana, uczesana, co oni o mnie myślą itd. Była tylko miłość.
      Trwało to kilka minut. Wróciła szara rzeczywistość i została tylko tęsknota za tym stanem. Mam nadzieję, że to był przedsmak tego, jak będzie w 5w. Pozdrawiam

      • Braciszek
        Czer 05, 2013 @ 19:45:51

        Tak nowe społeczeństwo. Jedności

      • B
        Czer 05, 2013 @ 20:30:39

        ja mam wrażenie, że cały maj byłam jakaś „oczekująca”, a teraz jakby był ten moment tuż przed. Przed rozpoczęciem się czegoś na co bardzo czekam.

        • EwaB
          Czer 06, 2013 @ 00:39:53

          Marze o podrozach… i nagle – ni z gruszki ni z pietruszki wczoraj dostalam poczta katalog ofert turystycznych. Po raz pierwszy, nigdy wczesniej nic takiego nie przyszlo do mnie ani nie zapisywalam sie w zadnym biurze ani w internecie.Ciekawe… moze faktycznie ida juz jakies powazniejsze zmiany w tym m-cu i cos sie wydarzy…
          Pozdrawiam Wszystkich bardzo, bardzo goraco i niech sie spelniaja nam wszystkie marzenia…
          http://www.youtube.com/watch?v=mZw-1BfHFKM -lwica adoptuje mala antylope

  7. hanna
    Czer 05, 2013 @ 12:07:36

  8. Agnieszka
    Czer 04, 2013 @ 22:47:53

    Orangutan i pies myśliwski … przyjaciele.
    Tak chcę żyć ! W przyjaźni -wszystkie formy życia w harmonii 🙂
    http://nadziejadlaciebie.blogspot.com/2013/06/orangutan-i-pies-mysliwski-przyjaciele.html

    • Julita
      Czer 05, 2013 @ 08:03:39

      Agnieszko, cóż to za cudowna uczta duchowa! Filmik,który w naturalny sposób podnosi wibracje i ładuje akumulatory! Dzięki 100x.
      Buziaki świetliste :-)) Julita

  9. Omstan
    Czer 04, 2013 @ 18:57:18

  10. wika
    Czer 04, 2013 @ 18:36:59

    Kochani, proponuję dziś medytację doskonałego zdrowia, energie są dalej potężne, warto je zharmonizować i cieszyć się kolejnymi napływami światła:
    http://naszemedytacje.blogspot.com/2013/04/medytacja-doskonaego-zdrowia-4-kwietnia.html?view=classic

  11. xylotet
    Czer 04, 2013 @ 00:02:35

    Co za nick złapałem „Zxylotet” ciekaw jestem kto mi tak w piórach
    miesza ?????? 🙂 😀 😛

  12. Zxylotet
    Czer 03, 2013 @ 21:42:41

    @raba 😀 ,,,, DZIĘKI,,, aller achtung ,,,, 😀 ***********************************

  13. wika55maitri
    Czer 03, 2013 @ 21:04:11

    Kochani, nie wiem czy wczoraj w porę doszły informacje, trochę jeździłam tu i ówdzie i nie wszędzie stały komputery 😛
    Dziś i w środę jak zwykle medytacja Kręgu Uzdrawiającego, zapraszam 🙂
    http://naszemedytacje.blogspot.com/2013/03/medytacja-kregu-uzdrawiajacego-25-i-27.html?view=classic

  14. Jasio wędrowniczek
    Czer 03, 2013 @ 17:05:59

  15. Bonjovi
    Czer 03, 2013 @ 15:26:32

    Czego nie mówią ludzie, a powinni bo im sie to opłaci:
    -OOoo jak pięknie żyje się chwilą gdzie moge olać wszystkie sprawy związane z robotą i cieszyć się z „niczego”
    -ciesze się, że moge spełniac swoje marzenia i pomagać innym w realizacjii swoich marzeń
    – super że mamy wolną energie dla każdego
    – fajnie że na swiecie jest duzo lasów i dba się o leśne zwierzeta
    – dobrze że żyjemy w takim dobrym państwie jak PL gdzie jest duzo perspektyw na zycie

    ee tam srednio mi to wyszlo ale chodzi o sam fakt stwarzania slowem xD
    pamietaj sarkazm i ironia lepsze niż narzekanie 🙂

  16. Marek Andrzej Żarecki
    Czer 03, 2013 @ 11:25:52

    Zapraszam do mojego bloga , jest moja książka , która jest podstawą do wykładów możecie ją całą przeczytać na facebook link do książki jest na blogu http://boskie-wzorce.blogspot.com/2013/06/boskie-wzorce-harmonia-zdrowia-czowieka.html
    W Miłości i świetle
    Marek Andrzej Żarecki

  17. Roman Miezień
    Czer 03, 2013 @ 10:43:36

    Dla Cynamonki, Marmura i wszytstkich stojących na rozdrożu. Czas dokonać Wyboru. Czas zakotwiczyć w Sobie… „Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na Ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy. Kto kocha ojca i matkę bardziej niż MNIE, nie jest MNIE godzien. I kto kocha syna i córkę bardziej niż MNIE, nie jest MNIE godzien. Kto nie bierze swego krzyża i idzie za MNĄ, nie jest MNIE godzien. Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z MEGO powodu, znajdzie je.” Mt 10; 34-39 Kocham Was. Roman

  18. mati
    Czer 03, 2013 @ 00:57:15

    Kto chce powstrzymac transformacje? Kolejne doniesienia o tajemniczej chorobie… tym razem we Francji coraz wiecej osob zapada na Morgellons syndrom. Barack Obama kazal sie przyjzec sprawie,pomimo ze psychiatrzy wmawiaja ze to ludzkie urojenia.7 psychiatrow stracilo prace.Jeden z badaczy twierdzi ze przyczyna moga byc chemitrials gdzie wykryto potezne dawki Baru pierwiastka ktory niszczy uklad odpornosciowy.Pojawila sie tez informacja ze zakloca dzialanie szyszynki .Nie boje sie bo wiem , ze sila ducha panuje nad materia.Jednak stary system probuje podniesc glowe,konajaca bestia przemijajacych paradygmatow nadal podnosi glowe, lecz to dla niej zachodzi slonce…bo nasze dopiero wzeszlo i rozkreca impreze .W linku jest o tym syndromie i jak sie bronic….ja mysle ze medytacja i zesrodkowanie w sercu ….wystarczy.Ciekawe jest to ze lekarze mowia o jakiejs formie syntetycznego pasozyta ktory przerasta komorki….Wyszlo szydlo z worka…teraz sie nie ukryja http://m.youtube.com/watch?v=4NyKUkdoWXM&desktop_uri=%2Fwatch%3Fv%3D4NyKUkdoWXM

    • Król Lew
      Czer 03, 2013 @ 23:19:05

      Chcesz widzieć świat takim jakim ci go przedstawiają czy takim jakim widzieć chcesz go ty.

      • Marca
        Czer 04, 2013 @ 00:34:14

        A nie lepiej po prostu spróbować obiektywnie widzieć świat takim jaki jest naprawdę? Nie dawać się wkręcać w cudze wizje, ale też i samemu się nie samooszukiwać i nie wmawiać sobie, że jak coś mi nie pasuje, to tego nie ma np. chemtrails. Albo coś jest, albo tego nie ma i jeśli autentycznie istnieje, to zaprzeczanie temu raczej nie spowoduje, że istnieć przestanie – a trochę szkoda, nie byłoby źle jakby się tak dało 🙂

  19. Od Wiki
    Czer 02, 2013 @ 20:48:17

    Dziś medytacja Bogini , prośba Wiki .

  20. marmur
    Czer 02, 2013 @ 19:01:35

    Na parapecie usiadł anioł i chlebem gołębie karmi . Jak małe dzieci ptaki niebieskie garną się do niego.Niby robi to od niechcenia a ile serca wkłada.
    -Widzę cię … mówi – wiem że stoisz przy oknie
    -Ty tak przez firankę widzisz -zażartowałem .
    -Chyba się humorek poprawił braciszku.-i się uśmiecha – usiądź obok chyba się nie boisz . Niby nie ja budowlaniec ale na 4tym piętrze na parapecie jeszcze nie siedziałem . -no dobra tylko jak by co to mnie ratujesz
    -Jestem twoim stróżem przez tyle lat ,i co … żyjesz .
    – A do dupy z takim życiem . Stara chce mnie zostawić bo „nie żyje w realu ” i inne takie pierdoły gada . No mówię ci kicha .
    – A jak powiem żebyś skoczył z parapetu to pofruniesz, co, skoczysz …
    – Jak byś mój stróżu tak powiedział ,to bym skoczył .
    – Matko , ale ty czasami głupi jesteś … -sam jesteś …(głupi w myślach mówię)
    – Dobra ,dobra .Głupi w swoich decyzjach . Nie kazałem ci skoczyć , spytałem co byś zrobił jak by… a co serce ci szepło .
    -Od uszu do serca długa droga . Co serce szepło ? A ja wiem (a w myślach że moje ego w karczycho by cię klepło) … czasami go nie słyszę .Emocje słyszę .
    -Może się trochę zdziwisz , ja myśli słyszę … no tryskasz humorem.
    -Srorem , mówiłem ci że stara warunki stawia a ja taki … duchowcem się stałem ..miało się wszystko pięknie poukładać ,inaczej się dziać … to dla niej , chciałem być… taki dobry .
    -Widzę że zależy ci na tej „starej” . Zapomniałeś że dla niej będziesz dobry , przez dobroć do samego siebie … dobry jesteś dla siebie ?
    -Nie no pewnie , tak dbam o siebie , lubię podjeść ,słodką bułkę lubię. Tak wszystko bez stresiku po cichutku myku myku…
    -Zamknij ego wreszcie się … co czujesz , nie gadaj , czuj . Kim jesteś dla siebie…
    – Czuje , czuje , czuje że jestem , jestem M.A.R.M.U.R.E.M ? …..

    • xylotet
      Czer 02, 2013 @ 20:50:46

      @marmur ,,, zanim pofruniesz lub skoczysz z parapetu ,, ucałuj
      ”starą” i wpadnij do mnie 😀

    • Seksi Angel
      Czer 02, 2013 @ 22:48:54

      Oj, uduchowione chlopaki! 🙂 Nie macie wy latwo z tymi „kobitami” 😉
      Nawet nie moge was pocieszyc, poglaskac po uduchowionych glowkach 🙂 bo ..ja sama „zolza” jestem 😀 Tyle, ze…uduchowiona 😀 😛
      Jednak..rozwijajcie mimo wszystko swa duchowosc, bo ..powiem wam w sekrecie, ze jednak takie chlopaki z Aniolami gadajace 🙂 na mnie przynajmniej, najwieksze robia wrazenie 🙂

      A tak przy okazji, nie mozecie tych Aniolkow poprosic, zeby wam mamony troszke wiecej przyniosly, zeby te wasze kobiety byly tez zadowolone z waszej duchowosci 🙂 Od razu przelozy sie ona na „real” i „konkret” 🙂

    • Julita
      Czer 03, 2013 @ 09:51:15

      Marmurku,braciszku mój świetlisty,przytulam Cię do mojego serca :-))))))))

    • Marca
      Czer 04, 2013 @ 02:17:55

      Nie skakaj z niczego, nie ma powodu 🙂 A gdyby tak „stara” naprawdę Cię zostawiła, to niedługo mogłoby się okazać, że tylko na dobre Ci to wyszło i jeszcze byś jej za to podziękował 🙂 To oznaczałoby koniec słuchania marudzenia „starej” i koniec spełniania jej oczekiwań. Poza tym byłbyś sam – to świetne warunki do samorozwoju, sam ze sobą w spokoju, robisz co chcesz, jak chcesz i kiedy chcesz, nikt nad Tobą nie stoi, w sumie luzior, to wolność i wypas, a nie żadna tragedia 🙂

  21. mobiasch
    Czer 02, 2013 @ 14:31:08

    Witam serdecznie czy ktoś z was doświadczył kiedykolwiek że w swojej obecności zaczynają dziwnie trzaskać telewizory i niektóre z urządzeń służących do oświetlenia? dodam jeszcze tylko tyle że ostatnio dziwny trzask zaczyna mi towarzyszyć w aucie i jakby ze ścian.?
    SERDECZNIE WSZYSTKICH POZDRAWIAM I ŻYCZĘ MIŁEGO DNIA

    • Jasio wędrowniczek
      Czer 03, 2013 @ 17:05:10

      pirokineza – psychokinetyczne działanie mikro polegające na zwiększaniu temperatury obiektu, prowadzącego do jego zapalenia (samozapłonu). Poprzez zwiększenie częstotliwości drgań cząsteczek, zwiększa się temperatura obiektu;

    • Gugolandia
      Czer 03, 2013 @ 23:04:46

      Wiesz Mobiasch ja też doświadczyłam podobnego strzelania i pykania przedmiotów.
      Na początku miałam tak z lampką i komputerem, nie zwracałam jednak na to specjalnej uwagi, myślałam sobie, że to przecież normalne – przedmioty nagrzewają się w czasie użytkowania, a później, gdy stygną, kurczą się i tak sobie pykają 🙂 Zaczęłam się nad tym zastanawiać dopiero wtedy gdy zaczął trzeszczeć mój telewizor, którego nie włączałam od chyba miesiąca i grafiki oprawione w antyramy i… sufit. Są dni absolutnej ciszy, a są też takie dni gdzie wszystko mi pyka naraz…:-) coś na suficie, coś w ścianie, na parapecie, no i ta grafika, ale jakoś mi to nie przeszkadza i najważniejsze, że nie czuję strachu. Może inne wymiary dają o sobie znać? W końcu ziemia jest już w piątym wymiarze, w związku z tym materia też już nie jest tą samą materią… zasłony między wymiarami są cieńsze, słychać krążącą energię? Tylko takie wytłumaczenie znajduję w sobie… Pozdrawiam 🙂

  22. marmur
    Czer 02, 2013 @ 14:14:43

  23. cynamonka
    Czer 02, 2013 @ 09:54:43

    Piekne słowa Marmur! mysle ze wiekszość borka sie z tym problemem..zyc po swojemu czy dopasowac sie do ‚normalności’ i żyć w spokoju przed innymi? niewielu ma odwagę wyłamać sie z tego kręgu…Ja bym bardzo chcaiała ale wstrzymują mnie oczekiwania innych..i nie potrafie ich olać. Kocham rodziców nad życie, zależy mi na chłopaku ale oni wciąż wbijaja mnie w ich obraz mnie i nie moge sie w tym odnależć-tupnac nogą, nie mam odwagi powiedzieć NIE to MOJE zycie! wciąż robie cos, bo musze zeby nie zawieżć, nie skrzywdzić i to mnie dobija.
    Może Kochanie macie pomysl jak to pokonać, te swoje wiążce łańcuchy i myśli i przełamać przymus wpasowywania sie w role które ktoś mi nadał?
    Zycze pieknego pełnego radości dnia!:)

    • figa
      Czer 02, 2013 @ 11:08:41

      Cynamonko , Marmurze , no właśnie ! Na głos mówicie to , z czym większość się boryka . piszę rzadko , ale jestem tu codziennie , bo ta strona daje mi nadzieję . Wielokrotnie w życiu ,,odprowadzałam” dusze , mam przebłyski telepatii , nawet raz miałam kontakt z WJ lub aniołem w sytuacjj dramatycznej . Wołając uzyskałam realną pomoc ! Jestem bogata duchowo . ale na tym koniec . Przygniata nas realizm życia i choć chcę , nic mi się nie kreuje i materializuje . Możemy marzyć , ale biorąc pod uwagę świadomość zbiorową , wiedząc , że większość ludzkości cierpi , co my możemy ?! Proszę Ojca o zdjęcie blokad i ograniczeń , proszę o otwarcie serc ludzkich i nic …..rzeczywistość , obciążenia coraz większe . Smutek coraz większy , ludzie z mojego otoczenia coraz smutniejsi , pozamykani w domach , pracy , w pogoni za pieniądzem , żeby przeżyć . Uśmiecham się , pocieszam , ale to krótkie , doraźne . Mogę się starać , ale smutek ludzi coraz większy . Za wielkie obciążenia narzucono na ludzi . Nawet na rewolucję nie mają już sił i . Prawda jest taka , potrzebujemy Wielkiej Pomocy Stwórcy . Bo nawet jeśli niektórzy doświadczyli upragnionego Przebudzenia , to kropla w morzu potrzeb . A pomoc potrzebna natychmiast , bo Ziemia z mieszkańcami cierpi …… Wiem , że jest alternatywa , bo ją czuję , ale jak pomóc ludzkości , która traci grunt pod nogami , a przyszłość niepewna……..

    • piotrekkowal2
      Czer 02, 2013 @ 11:11:12

      Albo to zrobisz albo do konca życia bedziesz taka jaka oni chcą Cie widzieć. Moja matka ciagle mi mówi, żebym znalazł robotę, a ja nie.

    • Izis
      Czer 02, 2013 @ 11:44:08

      Tak wiem, znam to też doskonale. Tylko że moje podążanie za oczekiwaniami innych wpędziły mnie ostatecznie z stany nerwicowe. To było ponad 10 lat temu – i wtedy jak już doszłam do tego o co chodzi to tupnęłam nogą i powiedziałam dość! Wiązało sie to przede wszystkim z wzięciem całej odwiedzialnośći na siebie i za siebie i wszystko w moim życiu. Po pierwsze „zmieniłam” chłopaka…, no wiadomo, że rodziny to juz się tak łatwo zmienić nie da… dlatego, od tego czasu po cichutku robię swoje, a potem stawiam Ich przed „faktem dokonanym”…i jakoś idzie powoli do przodu… 🙂
      Pozdrawiam słonecznie!

    • seksi Angel
      Czer 02, 2013 @ 11:54:29

      Cynamonko… Mam ochote Ci odpisac, bo poczulam sie „wywolana” do tablicy 😉

      Bo… ja TO MAM. To, czego Ty szukasz. Nie tkwie w zadnej roli. Nikt ode mnie juz niczego nie oczekuje. Zyje, tak jak chce i robie, co chce.. I to jest dla mnie BARDZO PROSTE. Tak proste, ze kiedy Cie czytam, trudno mi zrozumiec, ze to moze dla kogos stanowic trudnosc. Ale..wierze Ci, ze tak jest.
      Pytasz sie jak to osiagnac? Hmmm…. Nie wiem czy jest na to jednoznaczna dla wszytkich recepta. Bo ja to mam jakby w „genach”. Od zawsze chodzilam wlasnymi drogami. Kiedy czulam, ze czyjes prawdy, nawet prawdy grupy nie pasuja do moich, wybieralam swoja prawde. I swoja sciezke. I czesto bylo tak, ze innych ta sciezka inspirowalam…Niektorzy szli za mna 🙂
      Ale kiedy ktos, dawno temu na przyklad rodzina, probowala mnie wtloczyc w swoje tryby i schematy, po prostu mowilam NIE. Na poczatku niesmialo i niepewnie (jako dziecko), ale widzac jak nie pasuja do mnie ich recepty na zycie, mowilam coraz glosniej NIE. A jak to jeszcze do nich nie docieralo, to „wywrzeszczalam” 😀 ze wszystkich swoich sil, jedno wielkie NIEEEEE. A jak jeszcze tego bylo malo, ktoregos dnia spakowlam walizki i wyjechalam na drugi koniec Europy 😀 😀 😀
      A tam, nie dosc, ze NIKT ale to absolutnie NIKT nie mowil mi jak zyc, to jeszcze przy okazji okazalo sie, ze to tam moglam spelnic swoje najbardziej szalone, wrecz „niemozliwe” do spelnienia w Pl marzenia, ktore juz dawno pogrzebalam.
      A teraz..NIKT juz nawet nie probuje mnie „motac” i podawac mi swoich recept, bo wiedza juz, ze i tak im sie to nie uda. Zlozyli „bron” 🙂 Bo widzieli juz, jak ja potrafie powiedziec swoje NIE 😀 A jesli trzeba..”trzasnac” drzwiami 😀

      Wiec, droga Cynamonko, moze nie bedziesz musiala wyjezdzac na drugi koniec Europy (gdzie notabebe, jest naprawde pieknie) ale mozesz zaczac juz wymawiac to magiczne slowko, za kazdym razem, kiedy je w sobie poczujesz. Zacznij po prostu mowic NIE 🙂 Jasno, odwaznie, stanowczo i z usmiechem: ” NIE”
      I po prostu zyj zgodnie ze swoja prawda 😀 Wierz mi, jak sprobujesz i wytrwasz, za jakis czas okaze sie to niezwykle proste i nie bedziesz potrafila inaczej.
      Oh, jak ja lubie mowic ” NIE”. To takie magiczne slowko 😉 Nie, nie, nie…i jeszcze raz NIE 😀
      Bo Twoja prawda jest inna. Bo tylko Ty wiesz , co jest dla Ciebie dobre. Bo nikt inny tego wiedziec za Ciebie nie moze. Bo nie tylko masz prawo ale wrecz obowiazek zyc w zgodzie ze SWOJA PRAWDA. Po SWOJEMU. Podazac SWOJA SCIEZKA. Tylko na niej, bedziesz mogla ODNALEZC I ZREALIZOWAC SIEBIE.

      Zycze Ci powodzenia 😉 I …daj znac jak Ci poszlo 🙂

      • ewa
        Czer 02, 2013 @ 20:17:09

        No kurcze, „seksi Angel” już Cię kocham, dzięki!!!

        • seksi Angel
          Czer 02, 2013 @ 21:25:36

          Ewa, ja tez Cie kocham 😉 😀 😀 😀

          Oh, no wreszcie udalo mi sie tu na kims zrobic wrazenie 😉 😀 😀 😀

      • xylotet
        Czer 02, 2013 @ 22:05:35

        @Fiołek 😉 ,,, jakbym Ci tak chciał 10 000 euro podarować ,, to co ?? 😉
        NIE ? ,,,, wolna wola ,, jak NIE to NIE ,,,, 😀 ,,,, zrobiłaś na mnie wrażenie 😉

        • Seksi Angel
          Czer 02, 2013 @ 22:33:34

          O ile to 10 000 euros byloby tak z serca i bez zadnych oczekiwan, to by bylo TAK oczywiscie 😛 😀 TAK, tez potrafie mowic 😀 Jak chce 😛

          Akurat mam ochote wyjechac na miesiac na pewna poludniowa wyspe i zlozylam zamowienie w „Niebie” na fundusze 😉 Wiec…uwazaj, co mowisz 😉 😛

        • xylotet
          Czer 02, 2013 @ 22:57:09

          @Fiołek …. powiadasz w „Niebie” ,,,, mnie jakieś 250 tys. lat temu przeniesiono
          z tego działu (za wielkie zasługi,, ma się rozumieć , i braku funduszy czyli kryzysie finansowym w tym dziale) do innego działu ,,,, ujmę to tak ,, pukasz do nie właściwych drzwi albo działów jak wolisz 😉 ,,,, możesz długo czekać na odpowiedź
          z tego działu , oni mają bardzo wiele zamówień ,,, i strasznie dużo czasu na
          realizację ,,, wielu ludzi nie żyje tak długo 😉 ,,,, 😀

        • Seksi Angel
          Czer 03, 2013 @ 14:41:06

          Wlasnie sobie uswiadomilam, ze…dawno nie powiedzialam „Nie” 🙂

          A moze by sie przydalo…?

          Dlatego jeszcze raz, pewnej sytuacji, ktorej juz wiecej nie chce znosic i byc jej ofiara mowie sakramentalne NIE !

          NIE!

          Nie, nie i jeszcze raz NIE !

          No po prostu NIE !

          I jeszcze raz NIE!

          NIE, NIE, NIE NIE NIE NIE NIE I NIE !

          Amen

        • xylotet
          Czer 03, 2013 @ 21:26:59

          @Fiołek ….. i tak trzymać ,,,, i o to chodzi 😀 ,,, tylko nie zmieniaj zdania ,, 😉

      • Karol
        Czer 03, 2013 @ 00:08:50

        Dzięki, mega mnie to zainspirowało. Chciałbym też tak realizować swoje marzenia jak Ty. Niby mam 24 lata, ale czuję, że i tak w pewnym sensie zmarnowałem czas i dopiero teraz się budzę i uświadamiam sobie, że w ogóle jeszcze nie zrealizowałem żadnego z moich potencjałów.

        Jeżeli chodzi o oczekiwania innych to je całkiem olałem i nikt już niczego ode mnie nie oczekuję. Problem w tym, że chcę uciec od rodziców, ale finansowo jestem całkiem zależny od nich. Z drugiej strony nie chciałbym iść do byle jakiej roboty tylko po to by ciężko zapieprzać. A zanim stworzę wymarzony zawód (którego formy dokładnie jeszcze nie znam) to trochę czasu zejdzie. Da się przyciągnąć złote rozwiązanie? 😀

        Pozdrawiaaam!

        • Seksi Angel
          Czer 03, 2013 @ 15:19:10

          Postaraj sie najpierw odkryc w sobie, to, co naprawde chcialbys w zyciu robic. Z naciskiem na odkrycie czy odnalezienie tego W SOBIE. Bo tam sie ta prawda znajduje. Jak juz to bedziesz wiedzial, zacznij DZIALAC w tym kierunku. Nawet jesli to wydaje sie trudne lub wrecz niemozliwe, TO JEST MOZLIWE. Jak poczynisz te kroki, WSZECHSWIAT bedzie Ci pomagal.

          Co do mieszkania z rodzicami, tez mialam podobny problem. Zrobilam wtedy jedno radykalne ciecie, jeden krok, ktory zmienil moje zycie o 180 stopni. Jednak…byl tak radykalny, ze nie bede Ci go dorodzac 🙂
          Zawsze sa jakies mozliwosci… Zawsze. Trzeba tylko je odkryc 🙂 Szukaj…

        • lea
          Czer 05, 2013 @ 09:24:17

          Karolu, grasz w grę w swojej głowie: chciałbym…ale…..
          Jeżeli pragnienie niezależności jest szczere, prawdziwe i odważne zapada w głębi decyzja… i reszta podąża za tym.
          To tylko umysł chce gry wg reguł, bo innych się boi.
          Życie już się dzieje, kreacja także. Dzisiejsze najsilniejsze odczucia stworzą jutrzejszą rzeczywistość. Co zobaczysz?

      • Dawid
        Czer 03, 2013 @ 01:30:29

        Asertywność,dobra cecha, przydatna 🙂 A co jeśli to NIE jest inne? jesli jest:NIE mam jedzenia,NIE mam tego czy tamtego? w tym przypadku czlowiek jest poniekad zmuszony odstawic asertywnosc i chodz na pare sekund wrocic do starego nudnego swiata by zdobyc stare nudne pieniadze, bo jedzonko jeszcze nie jest za darmo 😀 Co wtedy? Nie bardzo da sie powiedziec: Nie, nie gonie za pieniazkami.owe jedzonko samo sie nie pojawi 😛 Pozdrawiam i z gory dziekuje za odpowiedz 😉

        • Seksi Angel
          Czer 03, 2013 @ 15:25:58

          Z tego rodzaju NIE, jakiego doswiadczasz w swoim zyciu moga zrodzic sie 2 rzeczy: albo poddasz sie temu wszechogarniajacemu NIE i bedziesz w nim trwal. Albo tez przemieniesz to NIE w jego przeciwienstwo. Wiem, ze to moze sie wydawac enigmatyczne ale wiem co mowie. Wsrod ludzi, ktorzy zdobyli wielkie fortuny, jest wielu takich, ktorzy doswiadczyli w swym zyciu takiego wlasnie wielkiego NIE jak Twoje. Wszystko lezy w Twoich rekach. Naprawde, wierz mi, z kazdej sytuacji sa jakies wyjscia. Nawet jesli na pierwszy rzut oka ich nie widac…

      • Dawid
        Czer 04, 2013 @ 01:48:57

        Afirmacje, itd tak? Tak mi sie to skojarzylo,zeby zamienic myslenie, i myslec ze jest itd. Ladne to takie, itd, wiadomo , zeby tryskac pozytywna energia ,ale w tym aspekcie akurat nie zmaterializuje mi to chocby np owego jedzonka ;3 Inne aspekty zycia mniej lub bardziej staram sie ogarniac i wychodzi mi to nawet dobrze , ale ten aspekt sie mnie przyczepil… Niestety nie da sie bez jedzonka zyc, a jakos trzeba je zdobywac. Chyba ze o czyms nie wiem i da sie bez niego zyc badz je jakos wytwarzac bez siegania po zlo koniecznie zwane pieniadzem 😉

    • Perła
      Czer 02, 2013 @ 11:56:36

      Hej, hej… 🙂 powolutku, po cichutku, nie uzewnętrzniając się, nie zdradzając wiele, jak najmniej mówiąc: ROBIĆ SWOJE! ❤
      Czyli na początek na trzy razy – raz się nie dostosować – nikt nie zauważy, a jeśli nawet, to potraktuje to jako fanaberię, zły humor … potem jako normę 🙂 Ach ta cynamonka ma humory, ale i tak ją kochamy… potem trzy razy na raz się nie dostosować….. hmmm…. cynamonka zmieniła się, a to pewnie hormony ;-)… jak dłuższy czas tak potrwa, to wszyscy się przyzwyczają, choć trochę niewygodnie może być, ale miłość pozostanie, bo przecież to tylko zmiana będzie dobrego na lepsze 🙂
      Pomalutku, po cichutku, żeby się ugruntowało, oswoiło, odwagi nabrało, urosło, spotężniało, wypielęgnowane będzie mocne i piękne, jak dąb…. Pozdrowionka ❤

    • Omstan
      Czer 02, 2013 @ 11:57:48

      Cynamonko, nie zeszłaś w ten świat w takiej epokowej chwili, by być czyimś niewolnikiem, ale by wzrastać na przekór wszystkiemu, wszystkim i swojemu ego. Na poziomie ludzkim musisz ćwiczyć asertywność, bo to wzmocni twoje poczucie własnej wartości. Na poziomie mentalnym musisz uświadomić sobie, że poza realizacją twojej drogi do absolutnego szczęścia, masz do spełnienia jeszcze drugie zadanie. Mianowicie pomoc we wznoszeniu się Matce Ziemi i ludzkości. Twoje Światło oświetla nie tylko ciebie ale również mroki wokół twojej osoby pomagając innym przejrzeć na oczy. Im więcej tych pojedynczych świateł tym blask silniejszy, a mroki ignorancji coraz rzadsze. I to jest twój wkład w ogólne wznoszenie się.
      Wycofując się z realizacji swojej drogi szkodzisz sobie nie pomagając innym, bo spełniasz jedynie oczekiwania swojego i innych ego. Ego jest wytworem umysłu i ma ono do spełnienia w tym dualnym świecie ważną rolę, ale przychodzi moment, że dla realizacji własnego szczęścia trzeba wznieść się ponad ego, nawiązać osobisty kontakt ze swoim sercem i dać mu się dalej prowadzić. Racjonalnego umysłu używasz wtedy tylko do codziennego funkcjonowania resztę powierzając Duszy.
      Rozumiem, że na początku może być ci ciężko, bo sam to na własnej skórze przechodziłem, ale mogę stwierdzić, że świat mnie nie odrzucił, rodzina moją postawę zrozumiała, podobnie jak i rodzina żony i znajomi. Jestem wegetarianinem, do kościoła nie chodzę, nie obchodzi mnie co o mnie inni m mówią i mam takie poczucie wolności, że nie zrobię niczego co stałoby w sprzeczności z moją wolną wolą.
      Jeżeli pójdziesz swoją drogą, którą w tej inkarnacji dla siebie przyjęłaś spotkasz wielu pomocników zarówno wśród ludzi, jak i wśród członków Białego Braterstwa a przede wszystkim wewnętrzne zadowolenie, że okazałaś się silną i że nie zmarnowałaś swojego wyjątkowego życia.
      Idź za głosem swojego serca. Tylko i wyłącznie.

    • antla
      Czer 02, 2013 @ 14:39:51

      cynamonka,wiem że w tych wszystkich przekazach piszą, że to wszystko jest takie proste bo wystarczy zmienić to co ci sie nie podoba. pewnie zachodzisz w głowę „ale jak mam to zrobić? jak to się innym udało? skoro to jest takie proste to czemu mi nie wychodzi?”itp itd. Ale uwierz mi, to JEST TAK PROSTE. nie ważne czy chcesz zmienić całe swoje życie czy tylko jego część. Jest jeden uniwersalny przepis. PO PROSTU ZACZNIJ! A uwierz mi, że jak zrobisz pierwsze kroki to po chwili rozpędzisz się jak mała pszczółka w poszukiwaniu miodu ;D Nie musisz zaczynać od radykalnych posunięć. jeśli jest to dla Ciebie trudne zacznij od czegoś małego, niedrastycznego. Małe kroczki. Z czasem będziesz chciała zrobić ich więcej i więcej i zanim się obejrzysz będziesz wesoło latać! Wystarczy zacząć. Może jest coś co zawsze odkładasz na później a sprawia Ci radość? Może chciałaś się czymś zawsze zająć ale znalazło się mnóstwo powodów żeby tego nie robić? Masz mnóstwo możliwości! Możesz nawet wyjechać do Argentyny na pampę i gonić bydło! xD Droga wolna. Jak zaczniesz to wszechświat zacznie obrzucać Cię okazjami! Będą dosłownie wszędzie! nieodgonisz się od nich! trzeba znaleść ten malutki, cichutki głosik w sercu i zamienić go w porządy ryyyk! jak u lwa!!! BUZIACZKI i powodzenia w kreowaniu nowego słodziutkiego jak miód życia! ❤ ;****

    • cynamonka
      Czer 02, 2013 @ 23:39:32

      siedze i rycze!!:)))) To zescie mnie ładnie urządzili ;P dzieki za te wszystkie słowa i dzieki za Waszą madrosc ❤

    • Moon
      Czer 04, 2013 @ 19:08:10

      Cnamonko kochana, zaufaj swojemu wielkiemu serduchu i idź tam, gdzie Cię prowadzi, bo tylko w sercu swoim odnajdziesz prawdę. Odpuść sobie zadowalanie innych, nie chcesz ich skrzywdzić, ale naginając się do nich, krzywdzisz samą siebie. Też to przerabiałam i wiem, że to nie łatwe. Kochaj siebie taką, jaką jesteś. Dokładnie tak jak pisze Seksi Angel, naucz się tupać nogą i mówić NIE!!! Ja mam gdzieś co ktoś o mnie mówi czy myśli, czasem się czuję jak jakiś odmieniec i to mnie bawi. No bo taka piękna, mądra, inteligentna, o Boże, i wykształcona! Ale do niczego „po ichniemu” nie doszła, hehe. Jak np. powiedziałam, że nie mam absolutnie żadnych ambicji aby robić wielką karierę, to patrzą jak na wariata, usłyszałam nawet, że chyba mam problemy zdrowotne z mózgiem, tak, to na pewno jakieś zaburzenia 😀 Czarna owieczka. Jak ja kocham ten zaścianek 😀 Och, mogłabym książkę pisać. Mnie wystarczy pomedytować i popatrzeć na latające ptaki. I jestem po prostu szczęśliwa. Bo jestem sobą. Spróbuj Cynamonko, daj sobie sama prawo do bycia sobą i podążania swoją drogą. Nawet jeśli to będzie droga wyboista. Przestań się bać, zaufaj sobie i światu. Szerokiej drogi. Buziaki słoneczne w ten pochmurny dzień dla wszystkich 😀

  24. marmur
    Czer 01, 2013 @ 22:34:53

    Pięknie ten Michał to opowiada Tłumacza wrażliwością …
    …samotność to cios dla ego.Ja sam , jak to.Jak można zostać z samym sobą bez leku że cisza nas zagada. Tyle się działo , w ciągłym biegu za spełnieniem marzeń . Bo bez nich pojawia się cisza . Jak spełnić swoje „marzenia” których wyznaczono tak wiele…
    a w śród ludzi jak zachować się żeby „frajerem” nie być , albo dupą
    co tylko w obłokach buja….zaklęty krąg codzienności . Taki biegacz na stadionie , maratończyk , okrążeń sto i co . Na początku spoko , biegnie gładko . Z czasem jednak coś zaczyna pobolewać , oddech płytki , czoło zalane potem . W imię czego , po co ten bieg pytam siebie. Bieg w koło , to samo . Kiedy się zatrzymuje i patrzę z boku to widzę ograniczenia w jakie się wtłaczam . Nawet postać nie dadzą , co chwila ktoś podbiega … Co się dzieje, czemu nie biegniesz…dawaj chłopie wszyscy biegniemy a ty co wyłamujesz się … Ja mam dość sztucznej trawy na stadionie , kiedy mówię to na głos to wszyscy pukają się w czoło .a bliscy odwracają głowę i udają że mnie nie znają. Czy uczestniczyć w tym maratonie życia , czy pobiec na swoją łąkę gdzie kwiaty wonne drzewa strzeliste a i trzmiel z bąkiem się trafi … Serce mówi leć rozwiń skrzydła i szybuj gdzie duszy się żywnie podoba … a bliscy jak sobie chcesz ale pamiętaj powrotu nie ma … i witaj ciszo. Bo jakie są moje marzenia . Czy poświęcam coś by żyć z samym sobą .Moją wewnętrzną i nie zmąconą muzyką jest ta cisza i tylko w niej jestem sobą .
    Ego się drze że nie , nie poradzisz sobie . Znasz to uczucie i wiesz jak to jest …
    Odnaleźć siebie w sobie , czy być samotnym z kimś . Trzeba czasami zostawić kogoś żeby odnaleźć siebie…. innych tylko doświadczamy , a z sobą zostaniemy na zawsze . Doświadczam tego co chciałem doświadczyć ale ego co teraz beczy to też ja … Deszcz podlewa doświadczeń drzewa , żeby wzrastały do wzniesionego nieba. Niby cisza a jak pięknie brzmi … ( do Ula )

    • sauriu
      Czer 02, 2013 @ 11:53:49

      Przez ponad 40 lat próbowałam wpasować się w te wszystkie – czasami sprzeczne ze sobą (!) – oczekiwania… W końcu przypłaciłam to ciężką depresją, taką z myślami samobójczymi i innymi charakterystycznymi dla tego stanu „atrakcjami”.
      Ignorowałam rozpaczliwe i całkiem donośne wołanie mej Duszy – nie byłam świadoma ważności tego głosu. Słuchałam głosu tzw.: rozsądku, rozumu, autorytetów. Pozwalałam wszystkim wiedzieć lepiej ode mnie, co dla mnie dobre i robiłam to, czego ode mnie oczekiwano najlepiej jak umiałam. Ale nigdy ich nie zadowoliłam – zawsze było za mało i nie tak, zawsze pokazywano mi innych, którym szło lepiej… Najgorsze było to, że ja sama potem według tego samego niszczącego schematu postępowałam ze swoim synem… Tak bardzo tkwiłam w tym chorym,paradygmacie, że nie byłam w stanie dostrzec jego niszczącego wpływu.
      Na szczęście mój syn okazał się bardzo trudnym w prowadzeniu „niegrzecznym” dzieckiem. Szczęśliwie zdołał skutecznie oprzeć się wszystkim uczonym „metodom wychowawczym” – bo On intuicyjnie SŁUCHAŁ GŁOSU SWOJEJ DUSZY i nie pozwolił nikomu i niczemu przeszkodzić sobie w realizacji swojego duchowego planu.
      Mój Kochany Syneczku – Mój Wielki Nauczycielu! ❤ ❤ ❤
      Wybacz mi, że zrozumiałam to tak późno…
      Pewnego dnia, gdy poczucie nieszczęścia i życiowej klęski sprowadziło mnie na samo dno rozpaczy, jednym ciosem rozwaliłam cały mój stary, niepracujący dla mnie system wartości. Zaczęłam go tworzyć na nowo ale tym razem słucham tylko głosu mego serca. Robię to powolutku od kilku lat a Wy wszyscy bardzo mi pomagacie 🙂 ❤
      Przeszłam też "terapię indywidualną" u mojego Ukochanego Mistrza Jeszui – a mogłam to zrobić dzięki Tobie Krystal – bo zamieszczasz te przekazy na swoim blogu i dzięki Tobie Wiko bo tłumaczysz te teksty tak pięknie, że nie tracą one nic ze swej życiodajnej energii. Kocham Was za to i dzięki temu.
      Teraz czuję się właścicielką i autorką mojego życia. Coraz bardziej rozumiem jego cel i sens moich porażek, których jeszcze nie do końca potrafię unikać.
      Pilnuję się aby nie osądzać, nie oceniać, kocham siebie – dbam o moje Wewnętrzne Dziecko, uważnie segreguję dopływające do mnie informacje i staram się jak najczęściej przebywać w wibracjach spokoju, radości, miłości, zabawy, entuzjazmu i pielęgnuję w sobie gotowość aby takich własnie ludzi do mojego życia przyciągać.
      Im więcej ich jest, tym bardziej się w tej energii pozytywnie wzmacniamy. W moim najbliższym otoczeniu jest ich jeszcze niewielu, więc kiedy mam potrzebę bliskości z "Bratnimi Duszami" zaglądam tutaj.
      Serdecznie Was przytulam i dziękuję, że Jesteście ❤

    • kimba70
      Czer 02, 2013 @ 16:34:20

      Tłumacza wrażliwością …hehe to już natchnienie. Ukłony dla wszystkich.

PRAWA AUTORSKIE Copyright (C) by Krystal Freeman 2010. Do wszystkich przeze mnie przetłumaczonych tekstów na tym blogu, chyba, że zaznaczono inaczej. Rozpowszechnianie moich tekstów jest dozwolone i mile widziane pod warunkiem podania linku do oryginalnego tekstu na moim blogu i bez zmian tekstu.
%d blogerów lubi to: