Pozwólcie sobie wznieść się w ciszę, która jest waszym rdzeniem

 

cobalt blue and new snowy white wings

 

Kochane Dusze, wiecznotrwała Miłości, którą jesteście. Przychodzę do was dzisiaj przynosząc mą miłość i wsparcie w waszej podróży wiodącej ku większemu zrozumieniu i oświeceniu, ku waszemu boskiemu celowi i ku waszym Boskim Jaźniom.

Do tej pory doznaliście tylko przebłysku waszej mocy i rozległości tej mocy w waszej boskiej naturze. Bądźcie gotowi doświadczyć jej więcej w czasie nadchodzących dni. Ważne jest, abyście się poddali i pozwolili jej napływać w coraz większym stopniu. Gdyż nie macie tylko „próbować”, ale i zezwalać na to, wchłaniać i BYĆ w rozszerzającej się matrycy wzniesienia w wyższe wymiary.

Moi ukochani, wdychajcie teraz Miłość i Światło coraz głębiej i z większym zdecydowaniem. Czujcie tę ekspansję dwadzieścia cztery godziny na dobę. Poczujcie się z nią wygodnie. Jesteście czymś o wiele większym niż jeszcze niedawno doświadczaliście. I ten proces będzie przyspieszać.

Poczujcie moją miłość dla was. Jest ona delikatna i silna, jedwabista i słodka; jest potężna, a jednak tak subtelna niekiedy… Takiego rodzaju Miłości możecie doświadczyć i doświadczacie. Obejmijcie ją, ukochani.

W swych chwilach Teraz uczestniczycie obecnie w tej ekspansji w jeszcze większej skali. To, czego doświadczacie, nie zawsze może być zdefiniowanie. Jest to bardziej oczywiste kiedy nie próbujecie tego określić, kiedy nie próbujecie być tego nazbyt świadomi. Wasza większa świadomość istnieje w przestrzeniach pomiędzy waszymi oddechami, pomiędzy waszą uważnością, kiedy puszczacie wszelkie oczekiwania i spostrzeżenia.

Wasze Ciała Świetlne osiągnęły absolutny rekord pod względem swej świetlistości i ekspresji. Dajcie sobie czas na zintegrowanie tego i zaakceptujcie swe nieustannie fluktuujące przemiany. Wasza największa siła leży w zezwalaniu i poddawaniu się przypływom i odpływom waszej ekspansji.

Miłość, jakiej teraz doznajecie, jest jeszcze czystsza dziś niż wczoraj, i jeszcze bardziej świetlista – a nawet bardziej uchwytna, choć czasami na pozór wam się wymyka. Otacza was ona teraz błogosławieństwami, które nawarstwiają się i gromadzą w miarę jak całkowicie porzucacie wszelkie osądzanie i oddzielanie, kiedy unosicie się pośród świeżości decyzji, by doświadczać tego rodzaju miłości, w którym pływaliście kiedyś na co dzień. Witacie ją ponownie w swoim życiu, a wraz z nią wszystko się zmienia.

Kiedy staje się to głównym punktem skupienia w waszym życiu, wszystko zabarwia się w inny sposób. Nie pozostaje miejsca dla zmartwień czy wątpliwości, gdyż całkowicie powierzacie się waszej esencji Miłości. Zaczynacie doświadczać jej totalności, jej wsparcia, i nic nie jest już w stanie podkopać radości i szczęścia, jakie zeń pochodzą, niezależnie od tego co się wydarza. Tak, zawsze możecie żyć w tym stanie. Witajcie w piątym wymiarze i wyżej, ukochani, gdy sobie to uświadamiacie.

Ja jestem waszym wzorcem tej miłości. Doświadczcie jej łaski i miłosierdzia. Pozwólcie, by przebaczenie przeniknęło każdą chwilę waszej jawy, dla was samych i innych. Żyjcie w tym stanie wiecznego rozkwitu najczystszej błogości i radości, która pochodzi z wiedzy, że jesteście zawsze chronieni i obejmowani przez Stwórcę, i że idziecie naprzód w swym rozwoju, dokładnie tak jak to ma być. Odprężcie się w spokoju świadomości tego.

Bądźcie w jedności z waszym obecnym celem doświadczania swego życia w całkowicie nowym świetle, życia wolnego od sporów i podziału. Już nie kalkulujcie i nie osądzajcie. Pozwólcie sobie wznieść się w ciszę, która jest waszym rdzeniem. Tak, waszym Boskim Rdzeniem, tak jak Stwórca, który istnieje w was wszystkich.

Gdy przestaniecie już doznawać oddzielenia, zauważycie jak wasz świat się przemieni, kochani. Może to być właśnie tak proste, i tak głębokie. Spokojnie przyjmijcie to jako wasze nowe poczucie Istnienia. Gdyż przebłysk Jedności staje się coraz bardziej uchwytny, kiedy poddajecie się wiedzy swej Duszy o waszej prawdziwej naturze. Spocznijcie w niej, ukochani. Żyjcie nią Teraz.

Jestem zawsze waszą kotwicą w wyższych wymiarach, kiedy pozwalacie Miłości i Światłu przenikać was coraz bardziej w czasie nadchodzących dni. Macie bowiem wszelkie właściwości Miłości i Istnienia, jakie ja posiadam. Odprężcie się teraz wiedząc o tym, kochani.

Wasza kochająca Matka Maria, Zwierciadło Miłości, którą jesteście

Przekazała Fran Zepeda, 19 maja 2013
http://www.franheal.wordpress.com (Blog)
http://www.franhealing.com/Current-Channelled-Message.html (Website)
Przetłumaczyła wika

101 komentarzy (+add yours?)

  1. Taki
    Maj 30, 2013 @ 20:58:20

    @ Black

    Chcę zapytać Ciebie czy znalazłeś już odpowiedzi na swoje pytania. Czy osiągnąłeś dzisiaj to, co było Twoim zamiarem? Czy nadal jest w Tobie jakaś część niechęci i niepewności?

    • Bezbrawny
      Maj 31, 2013 @ 22:03:28

      Cały czas istnieje we mnie niepewność, ale myślę, że odpowiedź na moje pytania została udzielona i jestem za to wdzięczny.

      • Taki
        Czer 01, 2013 @ 13:12:00

        Witaj

        Chociaż w pełni rozumiem Ciebie jak i wszystko to o czym tu piszesz, to chcę dodać, że „niepewność” to także stan umysłu jak wszystkie inne. Tylko od Ciebie zależy, czy będziesz go podtrzymywał, czy też nie. Tylko Ty tutaj rządzisz. Tylko Ty. I choćby miało się wydawać, że jest inaczej.

        A poza tym, wcale nie jesteś taki „Bezbrawny”, bo właśnie je (brawa) otrzymujesz 😉 Masz absolutnie wszystko, czego Ci potrzeba aby wszystko zmienić.

        Gratulacje i Pozdrowienia 🙂

  2. wika
    Maj 30, 2013 @ 18:01:42

    Kochani, świetna dziś okazja na powtórkę medytacji Płomienia Wskrzeszenia, zapraszam! 😀 😀 😀
    http://naszemedytacje.blogspot.com/2013/03/medytacja-pomienia-wskrzeszenia-duzsza.html?view=classic

  3. marmur
    Maj 30, 2013 @ 17:21:51

    „Z wiarą w następny zakręt drogi co znów okaże się nie ten
    tajne przymierze z Panem Bogiem , naszego trudu jakiż sens …
    Bez strachu patrzeć „wrogom ” prosto w oczy
    Dyktując wojnę fałszywym prorokom
    Pozorna cisza lecz wytrwałość nasza, rozpali każde już zastygłe słowo
    na nowo nazwie co ponazywany miłości znów pozwoli nam skosztować…

    Trzeszczy jak ułamek szkła mój codzienny niepokój ,
    jak wydostać się z cienia może wtedy
    gdyby koncert grać ten na trąbki i skrzypce tak by dźwięki ułożyły się w wiersz
    gdyby łyżką światła rozweselić to wszystko , żeby we mnie zaśpiewało coś też
    aby w tobie zaśpiewało coś też …

    Coś srebrnego dzieje się w chmur dali wicher do drzwi puka jak by przyniósł list
    myśmy długo na siebie czekali, jaki ruch w niebiosach widzisz burzy świst
    szczęście przyszło czemuż nam tak smutno że przed jego blaskiem uchodzimy w cień
    Czemu ono w mroku szuka treści i zatraca nicość i zatraca sens
    jego bezmiar wszystko w sobie zmieści , oprócz twego smutku oprócz moich łez

    Pieśnią jest życie i pieśnią jest wieczność w takt mego serca i nie moich gwiazd
    boże pełen w niebie chwały .. gdzieś się skrywał i gdzieś bywał żem cię nigdy nie
    widywał , żem cię nigdy nie widywał
    Wiem że w moich klęsk czeluści moc mnie twoja nie opuści
    czyli razem trwamy dzielnie czy też każdy z nas oddzielni

    Gdziekolwiek jestem tam ty jesteś , tak jesteśmy lak milczenie
    Po tej pieśni jak dwa jabłka na czereśni
    W zachwycie dziewiczym dzień przebywszy ten więc teraz wędrowcze żeń się z nocką , żeń
    przy nagim ognisku weź wyciągnij się i miłuj się z ogniem dokładając drew …
    nad głową wiatr szumi wiecznie nową pieśń i w tobie cichutko i dlatego wież
    żeś jej królem jest ona twoim też …”

  4. Taki
    Maj 30, 2013 @ 13:08:36

    Witaj, Wspaniała Cudowna Świetlista Istoto 😀 🙂

    Ten powyższy przekaz to sama czyściusieńka Prawda.
    Jest Najwyższą Prawdą, że My wszyscy tutaj jesteśmy już wygrani. Tak jest! Nie ma innego odwrotu, choćby nawet ktoś czuł się bardzo źle. Ponieważ w rzeczywistości nie ma nawet Nas, bo jest tylko Jeden z Nas. Ten jeden to Miłość, która jest wszystkim. Miłość jest każdym z Nas. Miłość jest Jednym. 🙂

    „Chcę” tylko powiedzieć, że nigdzie ale to nigdzie NIE ISTNIEJE żaden powód, przemawiający za tym by teraz czuć się źle. By w ogóle czuć się źle. Nie istnieje. Nie istnieje NIGDZIE, absolutnie żaden powód, by ktokolwiek miał odczuwać napięcia w ciele lub jakikolwiek inny cielesny dyskomfort. Nie istnieje. Najmniejsze nawet napięcie w Twoim ciele, jest tutaj do niczego potrzebne. Dlaczego? Dlaczego jest nie potrzebne? To proste. Ponieważ Jesteś Wieczny. I choćby nie wiem jak bardzo, ten otaczający Cię Świat wydawałby się Tobie realny, to… I tak Jesteś Wieczny. A skoro Jesteś Wieczny, to po co Ci jakiekolwiek złe odczucie..? … Aaachhh.. rozumiem… co z tego, że jesteś wieczny skoro wciąż doświadczasz tego i tego i tego i tego a i jeszcze zapomniałem (powiesz) dodać, że tego i tego, żeby wymienić tylko jedną tysiączną z tego co to złe w moim życiu. Ale ja Tobie przypominam, że wszystkie te złe rzeczy, których doświadczasz są z Tobą ściśle połączone. Więc aby z nimi zerwać, zerwij z nimi już Teraz w Sobie. Czy w to wierzysz? Czy wierzysz mi na słowo, że tak świat jest właśnie skonstruowany? Jeśli nie to w co miałbyś jeszcze uwierzyć Droga Wieczna, Świetlista Istoto? W co? 🙂 W zniewolenie? W zło? W Boską pomyłkę? W bezsensowność? Eeechh… 😉

    Ok, zatem zdecydowałeś się: ” Juupiii… Hułłłreeejjj. Jestem Świetlistą Istotą! Jestem Wieczny! Niezniszczalny… Jestem Samą Radością! Czystą Radością oł je, je,je, je! Czekałem na to cały czas! Już sobie przypomniałem!! he, he, hejjjjjj…. Dziękiiiii!! Piąty wymiar! Piąty wymiaaaar sialalalalala…
    … o kurde.. a jak nie dam rady..? A jak przyjdą znowu złe myśli. A niech mnie! Przecież zawsze tak było. Oho, już, już czuję że jakaś franca nadchodzi.. mówi, że wcale nie mogę taki być, że to niemożliwe. ”

    Jest to nie tylko możliwe, ale jest to wręcz Najwyższą Prawdą. To co Najwyższe i Najwspanialsze to Prawdziwy Ty. To właśnie to najcudowniejsze uczucie Miłości. Ale nic się nie bój, jest nas tutaj całe mnóstwo aby pomóc Ci w tej drodze. To, że z początku może być Ci ciężko z przerobieniem starych nawyków… to tylko kwestia praktyki i stałego powtarzania. A więc do przodu, i tak trzymaj!! Uda się, bo nie ma innego wyjścia!! 😀

    Choćbyś nawet myślał, że jest inaczej:
    Jesteś Zwycięzcą!!
    🙂 🙂 🙂 🙂

  5. Krystyna11
    Maj 29, 2013 @ 23:51:27

    Spacer po wiosennej łące:http://www.youtube.com/watch?v=gEBi901_RVk

  6. Pszczółka Maja
    Maj 29, 2013 @ 22:09:38

  7. Black
    Maj 29, 2013 @ 21:59:04

    Witajcie mam do was trzy pytania i proszę nie podawajcie żadnych linków, tylko postarajcie się odpowiedzieć własnymi słowami.

    Na początek dwa trochę egoistyczne pytania, ale może i znajdą się tutaj tacy co także pragną znać odpowiedź. Będę to dwa pytania choć można je podpiąć pod jeden, więc jeśli to zrobicie dajcie pierwej znać. Ekhm.

    1. Co oznaczają godziny 11:11 lub 17:17 albo 21:21 w duchowym świecie?

    2. Co oznaczają godziny 21:12 lub 23:32 albo 01:10 w duchowym świecie?

    Ah tak nie sugerujcie się podanymi cyframi bo są przypadkowe.
    A teraz wracając do głównego pytania, które mnie nurtuje.

    3. Co sprawia że nadal wierzycie w tą swoją rzeczywistość? Czy doświadczyliście telepatii lub telekinezy albo ktoś z waszych bliskich (niekoniecznie członek rodziny) wniósł się bądź wy sami do innej rzeczywistości? Jeśli odpowiedź brzmi przecząco w takim razie dlaczego tak mocno się tego trzymacie? Czy nie uważacie że jest to efekt placebo gdzie wmawiacie sobie odczucia?

    Może trochę poniosło twórczo z tymi pytaniami i 3 składa się z większej ilości niż jededno. Jednakże wasza odpowiedź jest dla mnie bardzo ważna. Sam prowadząc własne obserwacje porzuciłem tę rzeczywistość jako coś co nie ma prawa bytu, ale wciąż posiadam wewnętrzne poczucie. Węwnętrzny konflikt wykańcza mnie od środka. Ale możliwe że prawa jest blisko nie jest jednak tą iluzją.

    Gdy kłamstwo jest blisko prawdy czasem trudno jest odzielić je od siebie.

    Liczę że wasze odpowiedzi skierują mnie właśnie ku świetlistej prawdzie.

    Droga Krystal i Wiko, wiem że odpowiadacie za dodawanie komentarzy i z czystego serca proszę o dodanie tego komentarza. Starałem się by komentarz był jak najpozytywniejszy a zarazem poruszył nurtujące mnie zagadnienia, te mniej oraz te bardziej istotne.

    Wewnętrznie czuję chaos, który sprawia że odczuwa rozrywanie .nke od środka a z drugiej strony zaczynam dostrzegać nowego siebie. Jednakże nie wiem czy to właściwa przyszłość.

    Bardzo dziękuję za przynajmniej przeczytanie tego mojego skromnego postu.

    Salemat gajun! Salemat ja!

    • Balcharnte Rodu Melchezdeka
      Maj 29, 2013 @ 23:40:54

      Byłem w niej, doświadczyłem linii rzeczywistości w której będziemy żyć. Byłem w niej doświadczyłem gestości w której będziemy żyć. Mam kontakt wsparcie świata duchowego.Znam spotykam się z jednością już oświeconą czytaj braćmi siostrami. Co ślepemu po oczach. Nie ma wojny jądrowej bo swiat duchowy na to nie pozwala. Nie spadają meteory bo oświecone cywilizacje na to nie pozwalają. Rozpada się system bo nie ma w nim miłości. Trzęsie sie ziemia, szaleje pogoda bo Gaia się oczyszcza z trucizn przez nas naprodukowanych i zmienia gęstośc .Ziemia ma dusze jak my i nie będzie już w tym wymiarze bo nie chce a my na niej żyjemy to jak nasze ciało w którym jeśteśmy tak ona w planecie. Wszyscy pragną żeby spokojnie przejść z jednego w drugie ale duszyczki tak upierdliwie trzymają sie starych schematów że nic nie widza nic nie czują . Podane na tacy co jak dlaczego. Tony filmów, tony dowodów , naukowych, duchowych, wizualnych. Dajamanti bezmała tu książkę napisał. I co ,łatwiej gołą ręką beton skrószyć jak ludzkie mózgi. Ale jest wolna wola święta sprawa nie to nie. No to jest kopia identyczna do tej na ziemi. I jak to Dajamanti pisał pod eskortą tam przeprowadzą. a już nieuleczalne przypadki jak to Jeszua pisze „na granicy Tworzenia konsekwencją każdego nietrafnego kroku
      jest wymazanie Egzystencji (Istnienia).” Nie chce więcej pisać o czymś co miliony razy było powtarzane. Ktoś może powiedzieć a gdzie tu duch bezwarunkowej miłości a to właśnie z miłości cała ta mega wielka operacja przemiany.

      • Black
        Maj 30, 2013 @ 10:55:12

        Wybacz, ale dla mnie Twe słowa to zlepek nie zrozumiałych form. Nie czuję tego co chcesz przekazać. Jeśli doświadczyłeś czegoś „ponad” to w takim wypadku udowodnij to. Wiem że ciężko jest to zrobić ale staraj się nie powtarzać wcześniej zasłyszanych fraz.

        Dla mnie nie ma różnicy, czy ktoś używa wobec mnie ciepłych słów czy jak je zwą inni, ostrych. Jeśli komunikat jest ten sam. Wielu ludzi jednak o tym zapomina i przez to pozwalają się kontrolować. Jeśli ja zacznę komuś „słodzić” to tamta osoba z pewnością mnie polubi, jeśli zrobię na odwrót, używając ostrych słów, efekt prawdopodobnie będzie inny. W ten sposób dzielimy na dobrych i na złych nie zauważając, że każdy żyje tak jak potrafi, a czasem na życzliwsza osoba może być gorsza od kogoś kto wydaje się taki nie pierwszy rzut oka.

        • Balcharntii
          Maj 30, 2013 @ 13:38:21

          Ok jak tobie to udowodnić czego sobie życzysz co chciałbyś żeby udowodnić. A postaramy się, powiedz co można jeszcze zrobić aby przebudzić tylu ile sie da.

        • piotrekkowal2
          Maj 30, 2013 @ 18:25:31

          mamy tutaj niewiernego Tomasza 🙂

        • Black
          Maj 30, 2013 @ 21:48:38

          Chciałbym aby wszystkie moje zmysły potwierdziły słuszność tego świata a intuicja nie zanegowała. Pragnę doświdczenia którego intensywność mogła jednoznacznie określić stan rzeczy.

          Chcę tego bo mam pewne przeczucie a zarazem wahanie, że jest to oszukańcze.

        • Slawek
          Maj 31, 2013 @ 07:18:22

          Żeby odczuć stany o których rozmawiamy należy przygotować świadomość. Doprowadzić świadomość do stanu w którym jest w tu i teraz( bez przyszłości bez przeszłości) ,jedności ( wszystko ma jedno zródło i jest tym samym co ja), odkryć i uwierzyć w swoje możliwości tworzenia ,ja decyduje o tym czego doświadczam.. POCZUĆ. Nieograniczoność, nie śmiertelność, wolność. I wtedy jeśteś wielowymiarowy już teraz i tutaj na tej planecie. Mogę spróbować zasugerować tobie sposoby i metody jakimi sie posługiwałem nie są specjalnie inne od wszystkich innych. Jedna z dróg do sukcesu uważałbym wytrwałość, uwierzenie , przekonanie, porównanie z swoim życiem, otwartość na nowe. Ja cię zabrać nie mogę ale ty siebie tak. W jakimś momencie i przeskoczysz linie i poczujesz gęstość.Nowa gęstość to nowy rodzaj odczuwania. Zmysły zastępuje odczuwanie .Może dlatego tak trudno ci doświadczyć nowego bo uparłeś się na zmysły które są domeną tej gęstości. Tak więc jak chcesz spróbujmy. Jak to Gaia mawia.

    • Taki
      Maj 30, 2013 @ 02:53:19

      Witaj Drogi Black 🙂 🙂

      Proszę bardzo, będzie własnymi słowami i bez żadnych linków 😉 Wprawdzie niektórym Twoim pytaniom przydałoby się nieco większe skonkretyzowanie, ale zrobię to tak:

      1+2. Dwa pierwsze pytania jak powiedziałeś można podpiąć pod jedno. A więc cyfry widziane w różnych miejscach czy też konkretne godziny, mają dokładnie takie znaczenie, jakie nadaje im osoba, która je widzi. Jest z tym tak samo jak np. z przesądem o czarnym kocie, który właśnie przebiega nam drogę. Wierzymy, że będziemy mieć pecha albo nie i zależnie od tego kto w co wierzy, takie doświadczenie na siebie sprowadza. To w co wierzymy, tego doświadczamy. A więc uwaga na słowa które wypowiadamy w swym umyśle z pewnością w głosie! 🙂
      3. Co sprawia, że nadal wierzymy w tą swoją rzeczywistość… Ale w jaką rzeczywistość?
      Niektóre osoby, które wcześniej przebywały na tej stronie doświadczyły o wiele więcej niż tylko telepatii czy telekinezy wznosząc się do piątego, szóstego i wyższych wymiarów.
      Powiedziałeś też „Jeśli odpowiedź brzmi przecząco w takim razie dlaczego tak mocno się tego trzymacie? Czy nie uważacie że jest to efekt placebo gdzie wmawiacie sobie odczucia? ”
      Ale wmawianie jakich odczuć masz tutaj na myśli, oraz czego tak mocno się trzymamy? Przydało by się troszkę bardziej sprecyzować te pytania.

      A tak poza tym, prawda jest faktycznie bardzo blisko Ciebie, jest ona tuż obok. Jednak to samo tyczy się iluzji, jest ona tak samo łatwo dostępna jak czysta Prawda i właśnie stąd bierze się ten wewnętrzny konflikt o którym mówisz. Jak odróżnić to co prawdziwe od tego co fałszywe?
      Stwierdzeniem Prawdy jest to co przynosi największą Radość, Ulgę, Pociechę, Ekscytację, Miłość, Ekstazę. Słowem: wszystkie te najwyższe, najwspanialsze odczucia.
      Natomiast stwierdzeniem nieprawdy będzie to, co przynosi strach, zwątpienie, niepewność, obawy, stagnację i inne temu podobne uczucia.
      Zauważ też, że sam napisałeś: „Liczę że wasze odpowiedzi skierują mnie właśnie ku świetlistej prawdzie.” A co masz na myśli mówiąc świetlista? Świetlista to świetlista a nie ponura wątła i byle jaka. Prawda?

      🙂 🙂

      • Black
        Maj 30, 2013 @ 11:07:47

        Hmm … Taki twoja odpowiedź jest trochę klarowniejsza. Co do odpowiedzi na temat godz. to o tym zapomniałem. Mam strasznie kiepską pamięć.

        Mówisz, że pewne osoby na tym forum doświadczyły czegoś więcej, ale czego tak na prawdę? Czy poza ich pisanymi słowami tutaj masz jakiś dowód, czy poza zmysłem wzroku inne zmysły także mogą to potwierdzić?

        Co do wmawianych odczuć, chodziło mi o te uczucia kiedy zaczynacie medytować i nagle pojawia się odczucie obecności jakiegoś wniebowstąpionego mistrza albo przepływu energii. Z tego co zauważyłem, fanatycy potrafią tworzyć własne doświadczenia i oszukiwać własny umysł. Jeżeli w takim wypadku tutaj jest tak samo z osobami „uduchowionymi” to co wtenczas?

        Wiem, że obecnie uważa się by porzucić logiczny umysł i skupić się na sercu. Początkowo wydaje się to dobre, każdy chce czynić najlepiej jak potrafi. Ale zauważcie, że jeśli odwrócicie się od umysłu na rzecz serca, to wtedy ugrzęźniecie równie podobnie jak skupiając się tylko na umyśle. Albo wiem te dwa „kierunkowskazy” że tak je ujmę, pozwalają na podróż przez życie. Serce co prawda wskazuje nam słuszny kierunek, którym należy podążyć, ale czyni to niczym małe dziecko. Umysł natomiast chroni nas przed skrzywdzeniem w tym świecie, zachowując się jak dorosły rodzic, który choć czasem nas rani, to robi to jedynie po to aby nas chronić.

        Pamiętajcie, że jeśli ktoś wam każe skupić się tylko na sercu, bądź tylko na umyśle to oznacza że tamta osoba/byt sama nie jest jeszcze dojrzała. Albowiem wszystko co istnieje jest już idealne, nawet ego. Zamiast stawiać opór temu czego nie znamy, może warto pozwolić im lepiej się poznać. 🙂

        • zdzich
          Maj 30, 2013 @ 12:30:42

          Sam sobie odpowiedziałeś 🙂 cytuję
          „Albowiem wszystko co istnieje jest już idealne, nawet ego. Zamiast stawiać opór temu czego nie znamy, może warto pozwolić im lepiej się poznać.”
          Dodam tylko, pozwolić istnieć w nas, Świadomości Umysłu, Wewnętrznemu Dziecku, w Sercu Miłości, nie walczyć z nimi, tylko pokochać 🙂

        • freeheart
          Maj 30, 2013 @ 13:07:37

          Ależ Ty jesteś inspirujący 🙂
          Tak naprawdę zgadzam się ze wszystkim co napisałeś. Oczywiście zdarza się, że umysł produkuje wizje na zamówienie. Ma się wtedy przekonanie, że przyszedł ten czy tamten … Że było się tam czy siam … Zgadzam się także z tym, że małżeństwo serca z umysłem to dobry pomysł. Po coś mamy jedno i drugie 🙂 Jest tylko kwestia zrobienia prawa jazdy, by wiedzieć kiedy wcisnąć gaz, a kiedy hamulec. Niestety nie słyszałam o dobrych kursach. Jedynym mądrym i najlepszym dla siebie nauczycielem jesteś Ty sam i Twoje doświadczenia. Wiesz co? Mało mnie interesują cudze „dowody”, więc i własnymi nie dzielę się za bardzo. Dlatego, że służą mnie samej. Dla kogoś innego (Ciebie) mogą być niewiarygodne i nieprzydatne. Tak więc wiara w to, że ktoś tam coś tam, to trochę jak czytanie bajek na dobranoc. Natomiast może to być właśnie inspiracją do chęci stworzenia czegoś podobnego we własnym życiu. Jeśli czyjeś doświadczenie sprawi, że mi się coś pojawia, to mogę go nawet nazwać swoim nauczycielem. Ale tylko na chwilę. Bo życie nie jest kwestią wiary. Zauważ, że kiedy robisz to w co wierzysz, niekoniecznie okazuje się to takie uszczęśliwiające. Kiedy idziesz za tym co czujesz, jest to najlepszy wybór. Doświadczanie. Nie wiara. To stwarza Twoją rzeczywistość. I ona jest inna niż moja. Dążę do tego by we własnej rzeczywistości doświadczać tego, czego potrzebuję. Jesteśmy w procesie. Każdy z nas. Dla każdego jest miejsce. I każdego dnia podejmujemy nowe decyzje, inne niż wczoraj. Każdego dnia zmienia się nasze postrzeganie siebie i tego co na zewnątrz. Dziś zapomniałeś o co pytałeś wczoraj 🙂

        • zdzich
          Maj 30, 2013 @ 13:35:57

          @freeheart 🙂
          Kłaniam się Mistrzu 🙂

        • Black
          Maj 30, 2013 @ 22:03:05

          Freeheart, muszę przyznać że w pełni cię rozumiem i moja jasna strona ma podobne zdanie o tym wszystkim. Jednakże niedosyt jaki odczuwam, niepewność, chaos, który podrywa mnie wciąż sprawia, że pragnę mieć słusznoszność ścieżki. Gdyż wiedza, którą posiadam wyniszcza mnie od środka.

          Dlatego właśnie piszę tu poznać kogoś kto pomoże znaleść właściwą drogę i na nią wejść nim będzie za późno. W sumie widzę właściwą drogę ale co raz częściej zaczynam iść w przeciwnym kierunku. Z jednej strony sprawia mi to ból, ale z drugiej ciągnie mnie w to.

          Chciałbym znaleźć odpowiedź na pytanie, które nie zostało tu zadane. Pewnie wielu pomyśli, że najpierw trzeba je zadać by uzyskać odpowiedź ale właśnie w tym tkwi problem. Czasem niektóre pytania pojawiają się dopiero po odpowiedzi

          W każdym razie dziękuję tym co starają się mi jakoś pomóc, doceniam wszelkie starania. 😉

        • and777
          Maj 31, 2013 @ 09:42:05

          ” Gdyż wiedza, którą posiadam wyniszcza mnie od środka.” – wiedza jest potrzebna po to człowiekowi aby się dowiedział że nic nie wie, wtedy można ją odstawić i przyjąć WIARĘ. Zadaj sobie pytanie: SKĄD JESTEM I DOKĄD ZMIERZAM? i posłuchaj odpowiedzi od środka, nie posiłkuj się w czasie tego ćwiczenia wiedzą nabytą z zewnątrz np. z książek, przekazów i od innych ludzi.
          Pozdrawiam.
          and777

    • zdzich
      Maj 30, 2013 @ 11:55:37

      Może przeczytaj to 🙂
      http://aauriel.blogspot.com/2013/05/jestescie-sowem-boga.html

      POzdrawiam serdecznie 🙂

      • Dorota
        Maj 30, 2013 @ 12:34:04

        Zdzichu, zdaje mi się, że rozumiem o co Blackowi chodzi. Mówimy o skupianiu się na Sercu, ale jeszcze żyjemy w takiej rzeczywistości, która wymaga od nas włączenia umysłu i ciała, a one przypominają nam o wielu niedoskonałościach tej naszej rzeczywistości. Żyjemy w wielu „realach” tych z dużej litery i tych z małej….. Nasza Istota transformuje się, ale musimy dbać o nasze Ciało używając Umysłu, bo nasze Serce już znajduje się wyżej i podpowiada, że „to, co nas otacza to nic…..”, ale skoro mamy wznieść się w Całości musimy uwzględnić istnienie Ciała i Umysłu, które są jakby młodszym rodzeństwem Serca 😉 🙂
        Ten fragment przekazu mówi o tym:
        „Bycie Słowem Boga oznacza, że znacie siebie jako boskie istoty i jesteście gotowi wyrażać swoją boskość w świecie, poprzez swoje życie, swoje wybory i intencje. Nie wymaga to, abyście byli dobrzy czy też ‚święci’; wymaga to, abyście rozpoznawali siebie jako całość, uosabiając swe człowieczeństwo i swoją boskość we współ-stwórczym partnerstwie, które umożliwia najwyższą ekspresję waszego połączenia ze Źródłem oraz zezwala na intencję, aby być naczyniem boskiej energii i światła.”
        A tak konkretniej 😉 , chodzi o to, żeby dbać o swoje Ciało nie szkodząc innym, a nawet pomagając innym w dbaniu o ich Ciała. Do tego jest potrzebne takie przestawienie Umysłu, żeby chciał nie myśleć dobrze tylko o swoim Ciele, ale o wszystkich Ciałach na Ziemi 🙂
        O to chodzi, czy jeszcze o coś innego? 🙂 😀

    • wika
      Maj 30, 2013 @ 12:33:17

      Jeśli masz kiepską pamięć, to może nie pamiętasz, czego SAM doświadczasz?…

      Poza tym czy Twoje pytanie jest „prawdziwym” pytaniem, czy po prostu pretekstem do robienia wykładów innym, hmm?… 😛 (ew. pretekstem do pożywienia się energią czytających, co już niektórzy tu praktykowali?…gdy ktoś sam jej nie umie sobie przyswoić z wnętrza siebie/przestrzeni, tak to często wygląda: pyta i pyta, i lekceważy każdą odpowiedź, i dalej pyta… rozważ może i tę ewentualność 😉 )

      I ta zmiana ‚koloru nicka’ od Białego poprzez Szarego do Black… 😉 … czy sam sobie nie odpowiadasz na pytanie co się z Tobą dzieje? a raczej z Twoim ‚umysłem’?

      A po czwarte (żeby było tak ‚do przodu’, trzy pytania, cztery odpowiedzi… 😉 ), gdybyś był skupiony w sercu, wiedziałbyś, że ono nie jest alternatywą dla umysłu, tylko że z niego powstaje umysł…można by powiedzieć, że na tym polega faza zwijania się wszechświata, w której kolejny etap w przyspieszonym tempie wchodzimy: powracamy do pierwotniejszych energii i form energetycznych; serce jest początkiem WSZYSTKIEGO, tutaj mamy bezpośrednie połączenie ze Źródłem. Alternatywa „serce czy umysł” jest fałszywa, jest tworem myślenia, to nie jest „ta połowa czy tamta”, bo wychodzimy z dualizmu, to pytanie o całość lub część, całe ziarno czy jego plewę, która służy pewnemu celowi i jest niezbędna, ale do czasu… Umysł w rozumieniu ‚intelekt’ jest taką plewą, z której możesz otrzymasz np. kompost, a nie nową i żywą roślinę. Cywilizacje, które stawiają na intelekt i technologię ostatecznie się degenerują, wyniszczają i odpadają jak zeschły liść. Jest o tym sporo danych. To jest różnica „serce czy umysł”. (I może nie od rzeczy byłoby jeszcze przypomnieć, że karta „Diabeł” w tarocie ma podtytuł „logika”…to błędne koło intelektu, który sam się wyniszcza, bo jest narzędziem, a nie żywym ziarnem, dlatego warto go używać jako coś peryferyjnego, a nie rdzeń, bo nim nie jest).

      Gdy kogoś kochasz, po prostu to wiesz. Gdy jesteś, po prostu to wiesz. Na tym polega wiedza serca, nie ma tu wątpliwości, to ostateczny dowód który czujesz, ale nie jest to jakieś konkretne uczucie, tylko wiedza, po angielsku często używają terminu „knowing”, co trudno przetłumaczyć, to „wiedzenie”, a nie wiedza teoretyczna, może „zrozumienie” byłoby dobrym słowem.

      Pozdrawiam Cię z serca, Marcinie, i życzę, żebyś Wiedział i był szczęśliwy 🙂 🙂 🙂 Gośka

      • Bezbrawny
        Maj 31, 2013 @ 22:01:22

        Witaj Wika,

        Z pewnością moja pamięć nie zapomina doświadczeń, nawet jeśli, pamięta je moje ciało.

        Pytaniem, które wciąż mnie dręczy mimo, że sam znam odpowiedź. Co do żywienia się waszą energią. Nie moim guście takie energie.

        Kolor nicku? A to one nie są czarne? Ach mój daltonizm jest straszny.
        Moje nazwy nic nie znaczą.

        „Gdy kogoś kochasz, po prostu to wiesz. Gdy jesteś, po prostu to wiesz.”

        Ja nie wiem co to znaczy gdy kogoś kocham i co raz częściej neguję to że istnieję, mając dziwne odczucie.

        Wiem, że czasem ciężko mnie zrozumieć, sam nawet mam z tym problemy. Źle się z tym wszystkim czuję, ale nie potrafię tego wyrazić. Dlatego wciąż zadaję te same pytania.

        Możliwe, że nadużyłem waszą chęć niesiania pomocy i powinienem się wycofać. Nie wiem. Czasem czuję się silnie, i bardzo pozytywnie. Czasem brak mi sił i powątpiewam w siebie. A nie raz wydaje mi się, że jestem przeciwieństwem światła.

        Szukam czegoś co by zgrało się z moją wibracją i pozwoliło mi na egzystencję. Nie wiem co to jest, dlatego pytam często innych o ich sens, o to co ich uszczęśliwia. Albowiem każdy pragnie być szczęśliwym i czyni to na własny, znany sobie sposób.

      • wika
        Czer 01, 2013 @ 09:33:35

        Wszyscy jesteśmy w potężnym procesie przemiany, wszyscy przechodzimy przez ogień i wodę (i różne inne;), trzymaj się bracie, ja też kiedyś nie wiedziałam, że kocham, ale okazało się, że to jednak TO 🙂 zajęło mi to trochę czasu, Tobie pójdzie szybciej, i nie będziesz mieć wtedy wątpliwości że JESTEŚ światłem ❤ ❤ ❤

    • piotrekkowal2
      Maj 30, 2013 @ 18:22:52

      Skoro są przypadkowe to czemu pytasz akurat o te i czemu mamy sie nie sugerować? Co sugerujesz?

  8. wika
    Maj 29, 2013 @ 20:13:43

    Dziś jak zwykle w środę mamy medytację Kręgu Uzdrawiającego, zapraszam 😀
    http://naszemedytacje.blogspot.com/2013/03/medytacja-kregu-uzdrawiajacego-25-i-27.html?view=classic
    PS. Ktoś widać wykukał słoneczko zza chmur… 😉 stawiam duże lody tej miłej istocie/istotom 😀 Wy też?… 😛
    PS2. A może to słońce samo się wykukało?… 😉 ciekawe jak by je poczęstować lodami w takim razie… 😛 😀

    • Seksi Angel
      Maj 29, 2013 @ 20:38:55

      Sloneczko moze i bylo juz wczesniej przewidziane na dzisiaj, ale..ja wczoraj zamowilam Slonce, niebieskie niebo i piekna, zrownowazona pogode, w ktorej proporcje slonca i deszczu sa takie, jakiej potrzeba naturze by mogla sie rozwijac. Z drobna przewaga w strone slonca 🙂 Zamowilam to u Gai i Pani Slonce 🙂 Nad cala Polska i jesli mozliwe cala Europa. 🙂

      Choc raz zdarzylo mi sie juz zamowic snieg,ktory,,2 dni pozniej zaczal padac i ..padal jeszcze przez wiele, wiele dni 😛 , to jednak czuje, ze moja intencja wymaga wsparcia takze od innych osob i powinna byc powtarzana przez jakis czas 🙂

      No wlasnie, dobrze, ze mi przypomnialas, zaraz znow pogadam z Gaja 😉

      Ale ..prosze was o wsparcie 😀 😀 😀

    • Seksi Angel
      Maj 29, 2013 @ 20:42:23

      Aha, zapomnialam dodac, ze zamawialam taka pogoda na cala wiosne, lato az do poczatku jesieni 🙂

  9. kredka
    Maj 29, 2013 @ 17:24:30

    witajcie 🙂 ja nie na temat. ,mam pytanie do was. być może do Krystal, być może ktoś inny się orientuje. staram się odnaleźć przekaz, który mówił o znakach od Plejadian (pojawiające się różne formy podobne do liter A…to miało coś wspólnego z nazwami staków…) czy pamiętacie to? ściskam was 🙂 ❤

  10. wika
    Maj 28, 2013 @ 20:04:53

    Kochani, dziś dosłownie minutę przed początkiem naszej medytacji (o 21:29) jest szczyt koniunkcji Wenus i Jowisza, a tuż przed nimi jest Merkury, wszystko to na tle wielce informacyjnego i werbalnego znaku Bliźniąt. I Wenus, i Jowisz znane są ze swej szczodrości (a nawet rozrzutności, więc uwaga na równowagę…;), a ich połączenie w znaku, który kocha słowa, bardzo mi się kojarzy ze Słowem, które staje się Ciałem, czyli zasiewaniem intencji, których manifestacji pragniemy. Zapraszam więc na szeroko pojętą medytację obfitości – można ją mentalnie przetransformować w medytację spełnienia wszelkich intencji, i zwłaszcza wypowiedzenie ich na głos może być dobrym pomysłem… 😀 😀 😀 Oczywiście warto na początku wspomnieć o naszym WSPÓLNYM celu, dzięki któremu się tu spotkaliśmy… 🙂
    http://naszemedytacje.blogspot.com/2013/03/medytacja-obfitosci.html?view=classic

    • Izabela Karwot
      Maj 29, 2013 @ 17:31:35

      „…zasiewanie intencji, których manifestacji pragniemy.” Hmm… Więc zasiewam wśród Was:

      Pomóżcie wygrać dzieciom wymarzone boisko szkolne w Szkole Podstawowej w Tereszewie. : )

      Głosowanie codziennie do 23.06.2013.

      http://www.koloroweboiska.pl

      Dziękujemy!!!
      Izabela z córką Karinką

      P.S. Trzeba założyć konto, następnie się zalogować i oddać głos najlepiej codziennie na szkołę (w Tereszewie jest szkoła Kariny). Teraz zajmuje 14 pozycję.

      Serdeczności

    • Seksi Angel
      Maj 29, 2013 @ 21:11:32

      Wiko, przeczytalam te medytacje obfitosci i jest jak zwykle bardzo piekna 🙂
      Jednak, jedna rzecz mnie jakos tak w niej zaniepokoila i przyblokowala. Bo na koniec jest, ze sie robi „pstryk” i wszystko znika… hmmm… Czy nie istnieje ryzyko, ze zaprogramujemy wlasnie znikniecie tej calej obfitosci, ktora sie wykreowalo?
      Albo czy wrecz nie anulujemy w ten sposob tej kreacji? Ja nie chce sie madrzyc,nie jestem tu autorytetem ale pozwolilam sobie podzielic sie swoimi odczuciami 🙂
      Jak ja cos wizualizuje, koncowy obraz staram sie wlasnie utrzymac w wyobrazni najdluzej jak daje rade. Robie tak za wskazowka AA Michala, gdzies w jakims przekazie znaleziona. Jesli chcesz, to postaram sie odnalezc.

      Nie wiem jak to widza inne „tegie” glowy tego blogu 😛

      Bo przyznam, ze juz chcialam sie dolaczyc do tej medytacji (To by byla moja premiera z wami 😀 ) ale mnie to koncowe „pstryk i wszystko znika” zablokowalo.

      • wika
        Maj 29, 2013 @ 23:15:17

        Teksty medytacji są dla tych, którzy lubią mieć tekst…są tacy, którzy po prostu medytują na dany temat po swojemu…a są tacy, którzy dołączają się do medytującej grupy i robią swoje, np. wspierają Wielki Projekt Energetyczny etc…każda zjednoczona grupa jest wzmacniaczem, dlatego wyszło mi, że warto robić medytacje codziennie, bo one wszystkie mają na celu podwyższanie wibracji naszych i planety, wszystko jedno jaki temat weźmiemy.

        A co do tej medytacji obfitości – jest ona tak naprawdę wprawką i demonstracją/wyobrażeniem tego, że możemy stworzyć WSZYSTKO i się tym po prostu bawić…najważniejsza jest tu czysta MOŻLIWOŚĆ stwarzania czegokolwiek, na tym polega pierwotne poczucie obfitości – że WIEMY ŻE MOŻEMY…po co nosić ze sobą dom jak ślimak, skoro możemy go w każdej chwili stworzyć, jeśli tego pragniemy? Stwarzamy z pustki-pełni i rozpuszczamy ponownie, taki jest naturalny cykl wszechświata, każdego jego kawałeczka. Po prostu warto to rozumieć i umieć się tym bawić w różnych sytuacjach, przypomnieć sobie to płynne falowanie, które sami wywołujemy naszymi intencjami (również nieuświadomionymi). Mam poczucie, że zwłaszcza teraz, przy przejściu z jednego świata w drugi, rozpuszczanie jest równie ważne jak stwarzanie, bo ten powidok starej rzeczywistości 3w trzyma się wokół nas tylko dlatego, że go nieustannie utrzymujemy swoimi myślami i starymi nawykami, inaczej widzielibyśmy dokoła siebie czyste 5w, co najmniej od grudnia. Jedni bardziej specjalizują się w stwarzaniu, a inni w rozpuszczaniu, ale są to elementy tego samego procesu, i jestem przekonana, że docelowo (i im szybciej tym dla wszystkich przyjemniej;) oba je powinniśmy świetnie umieć 😀

        Oczywiście jeśli chcesz stworzyć coś, co ma dłużej potrwać, to intencję warto utrzymywać dłużej, albo zaopatrzyć ją w spory wzmacniacz. W grupie, jak pisałam, wzmacniamy siebie nawzajem, dlatego jest to taka potęga. Są różne inne metody, właśnie czytałam na FB wczorajszą wieczorną rozmowę na ten temat na koncie Dajamantiego, myślę, że Ci się opisana tam metoda może spodobać 😛 😀

        • Seksi Angel
          Maj 29, 2013 @ 23:28:09

          Rozumiem 🙂 W takim razie, jesli celem tej medytacji bylo uswiadomienie sobie tej mozliwosci stwarzania, to rzeczywiscie, ladnie to ona obrazuje 🙂 W tym kontekscie dosc dobrze do mnie przemowila 🙂 Przeczytam ja sobie jeszcze pare razy, zeby uzmyslowic sobie bardziej te moc kreacji jaka mamy.

          A chyba masz racje mowiac, ze kreacja w tym momencie jest rownie wazna jak rozpuszczanie. Ja tez to od pewnego czasu silnie odczulam.

          Zastanawiam sie nawet czy samy tylko kreowanie moze spowodowac samoistna dezaktywacje starych wzorcow i programow

        • wika
          Maj 29, 2013 @ 23:41:26

          Jest taki prosty trik, który załatwia nam wszystko, czyli równocześnie umie rozpuszczać i stwarzać ew. wzmacniać/podwyższać wibracje, a mianowicie Czysta Bezwarunkowa Miłość… 😀 czyli przyjemne z pożytecznym 😛 wizja, droga i cel… 🙂 może być ona też nośnikiem informacji/intencji. Stanowi też ostateczną ochronę, jeśli tym promieniujemy, nic o niższej wibracji nie ma szans wejść w nasze pole aury.

          Jest też oczywiście znany patent, gdy poprzez powtarzaną myśl/intencję wymazujemy starą na ten temat, tak wygląda np. praca z afirmacjami: uporczywie powtarzając nowy program sprawiamy, że wypiera on stary. Ale CBM zawsze można użyć jako uniwersalny rozpuszczalnik, będzie szybciej i przyjemniej 😀 :******

  11. kwiatek
    Maj 28, 2013 @ 19:21:49

    Proszę, podpiszcie petycję: ” Dzieci gorszego roku”. Tylko wspólnymi siłami możemy zmienić niesprawiedliwe prawa ludzi w Prawo Boga-sprawiedliwe dla wszystkich. http://www.petycje.pl/petycjePodglad.php?petycjeid=9642

    • Omstan
      Maj 29, 2013 @ 18:44:43

      Kiedy Bóg ci powiedział, że uchwalone przez sejm prawo jest niesprawiedliwe? Jeżeli faktycznie tak było, to zapewne powiedział ci również jakie jest jego prawo w tym względzie.Podziel się więc z nami tą wiedzą.

      • kwiatek
        Maj 29, 2013 @ 23:47:08

        Do „Omstan”: Czy uważasz, że jest to normalne, by dzielić niemowlaki na te urodzone 1 stycznia i przed 1 stycznia? Przecież wszystkie są maleńkimi dziećmi, które potrzebują opieki matki. Więc jeśli już „wywalczono”(niezbyt trafne tu słowo, ale nie wiem na daną chwilę jakim je zastąpić) urlopy macierzyńskie do skończenia przez dziecko roku, więc niech to obejmie te wszystkie dzieci,które mają po kilka miesięcy. Chyba nie jest sprawiedliwe, by dziecko urodzone np.w grudniu czy wcześniej było pozbawione opieki matki, jako to za wcześnie urodzone. A pozwoliłam sobie na użycie słów Prawo Boga, bo wszystko co godzi w dobro człowieka, -tu niemowlaka i Jego matki- nie jest w Bożym Porządku.
        Gdy przed laty weszło prawo o urlopach macierzyńskich, mogły skorzystać z nich również i te matki,które już poszły do pracy, teraz sytuacja jest podobna. A poza tym, nie musisz nic podpisywać, to sprawa sumienia. Podpiszą ci, którzy myślą tak jak ja, a nie wszyscy muszą myśleć jednakowo.

        • Omstan
          Maj 30, 2013 @ 18:34:34

          kwiatku, każdy akt prawny ma datę wejścia w życie. Skoro więc datę tę ustalono na pierwszy dzień roku, to dzielenie niemowlaków na urodzone przed i po 1 stycznia jest jak najbardziej normalne.
          Twierdzisz też, że niesprawiedliwe jest, by dziecko urodzone np. w grudniu czy wcześniej było pozbawione opieki matki. A kto je pozbawia tej opieki? Czy te dzieci są matkom odbierane i oddawane na wychowanie w obce ręce? Tak nie jest, nie pisz więc o niesprawiedliwości, bo to nieprawda.
          Uważam ponadto, że ten blog i to forum służy innym celom niż załatwianie partykularnych interesów wąskiej grupy osób poprzez wszczynanie awantur społecznych.
          I na koniec. W bożym porządku mieści się wszystko z okrutnymi wojnami i wszelkimi innymi wynaturzeniami, ponieważ Bóg dał człowiekowi wolną wolę, z góry wiedząc co on z nią zrobi.

  12. wika
    Maj 28, 2013 @ 13:52:52

    Zapraszam na blog Uriela…no miodzio…z goździkami i wszystkim, co tylko chcecie… 😀 😀 😀
    w sam raz na ten deszcz tu i ówdzie (dla Ciebie też, fiołkowa siostro 🙂 )
    http://aauriel.blogspot.com/2013/05/jestescie-sowem-boga.html

  13. Wiktor
    Maj 28, 2013 @ 09:34:22

    Słuchajcie !? Co się dzieje od 3 tygodni dzwoni mi w lewym uchu

    • and777
      Maj 28, 2013 @ 11:18:28

      Pewnie jakaś informacja przyszła a Ty nie odbierasz.
      Pozdrawiam.
      and777

      • piotrekkowal2
        Maj 28, 2013 @ 20:40:50

        Mi też kiedyś dzwoniło w uchu, ale krótko i zawsze czekałem, aż minie. Nie mogli sie skontaktować w inny sposób?

      • Moon
        Maj 29, 2013 @ 18:51:06

        Witam, to jakie informacje przychodzą do nas? 🙂 dzwoni mi i piszczy w uszkach obydwu od roku. Non stop. I co z tym fantem zrobić? A przy każdej medytacji totalny nacisk na 3 ostatnie czakry (górne). hmm. pozdrawiam wszystkich słonecznie w ten deszczowy wieczór 🙂

    • Slawek
      Maj 28, 2013 @ 12:30:10

      zmiany komórkowe

    • Akami
      Maj 29, 2013 @ 16:03:22

      he, he, mi dzwoni od kilkunastu lat i to w głowie 🙂

      • and777
        Maj 29, 2013 @ 18:23:34

        Szyszynka woła pomocy, pewnie zbyt dużo metali ciężkich w mózgu i alarm (dzwonek) się włączył.
        Pozdrawiam.
        and777

  14. freeheart
    Maj 27, 2013 @ 23:33:54

    herbata z miodkiem i cytryną? lubię
    i jeszcze z odrobiną imbiru, szczyptą cynamonu i kilkoma goździkami
    niezwykle wyśrodkowana
    mmm …. mniam

    • Bonjovi
      Maj 28, 2013 @ 13:23:51

      jak słysze goździk to odrazu widze grzane piwko z cukrem i goździkami 🙂 mniam

      • freeheart
        Maj 28, 2013 @ 16:48:02

        a czy Ty już w końcu dojrzałeś?
        wysoka komisja wypowiedziała się w tej kwestii? 🙂
        możemy już iść na imprezę goździkową?

        • Bonjovi
          Maj 29, 2013 @ 13:44:21

          ustnie jestem dojrzały na 83% i 90% jszcze tylko czeba stwiedzic w jakim stopniu dojrzaly pisemnie 😛

          e tam matura… tylko stresu sie najadłem a tak na prawde to małe piwo 😛
          Ale dzieki temu bardziej zapamietuje czytany tekst, np przy medytacjach jak jst duuuzo do spamietania to wystrczy z raz przeczytam i potrafie to odtworzyc wiec na cos sie to przydało
          A zaliż, wszem i wobec ogłaszam: Miód pitny i goździki dla wszystkich pań i panów na mój koszt ( lol i tak nie zapłace 😛 ) Boski promyk z lasem i białym ale jakże zacnym krasem pozdrawiam was bardzo serdecznie kochani 😀

          Uhuhuhuhu ostatnie goździki były mocne energetycznie, a twoja herbatka trzyma mnie już drugi dzień na fali 😀 ale jazda, surfer to za mało, TO FREEEEHEAAAART !!!!! OOOŁŁŁ JEEEAAA 😀

        • wika
          Maj 30, 2013 @ 01:32:57

          Noo, bracie!..to oblewamy!!! 😀 😀 😀 czyli się wyśniło, równo wymiotłeś i spokojnie możemy świętować ‚wzniesienie nasze i wasze’ 😛 😛 i takie tam różne inne okazje 😉 😀 no i superowo! 😀 😀 chyba pora na kolejną imprezę na Wiośnie, to idę zamieść podłogę przed 🙂 🙂 😀

  15. marmur
    Maj 27, 2013 @ 22:43:41

    To ja o wodzie znów. Kiedy patrzę na moją kocię to straszna z niej czyścioszka . Wylizuje się na błysk, to takie naturalne .Poranna toaleta to takie naturalne.Sprawa oczywista bez której nie ruszamy się z domu (nie dotyczy górników i mechaników samochodowych to najbardziej obmyci ludzie tego kraju) . Obmywanie się wodą to w pewnym sensie nie tylko higieniczny zabieg,to zaczynanie nowego dnia w „czystości” .Obmywanie starych energii które przykleiły się gdzieś niechcąco .Obmywanie strupów po walce z codziennością , czy kąpiel relaksująca w wonnych solach …
    Kiedy Jan obmywał ludzi to nie była to woda destylowana odkażająca ciało . To była zwykła mulasta woda z rzęsą na wierzchu . Czasami żabka się trafi a czasami , wiecie jak to jest nad rzeką się kąpać…. – Tato . mówi synek . – coś w wodzie płynie , co to tato. Tata bierze w rękę i z wykrzywioną miną mówi mydło . – czemu takie brązowe .-Sama natura synku… Właśnie te obmywanie wodą duszy daje czystość serca. Tak często obmywamy się sami … Ale kiedy przyszedł Jezus do Jana żeby ten obmył go wodą , ten obmył go wodą swojej miłości i dobroci . Podarował Jezusowi otuchę , obmył jego słabości ludzkiego ciała. Tym samym powiedział jestem twoim przyjacielem i zawsze kiedy będziesz potrzebował obmyję twoje wątpliwości wodą czystą ze źródła miłości i dobroci . Każdy gest dobroci okazywany innym jest obmywaniem ich wodą życia i zabieramy ich do swojego nieba miłości bezwarunkowej. Zróbmy sobie śmigus dyngus dnia codziennego , w czystym ciele czysty duch .Czuwaj 😉 http://www.youtube.com/watch?v=qtCxyYBuQYc&list=RD02Y1L8uRApYeQ

  16. Agnieszka
    Maj 27, 2013 @ 21:10:33

    Saint Germain 27 maja 2013 – Centrum serca i ego.
    Drodzy moi, udzielam wam wszystkim mojego najlepszego życzenia i miłości, w ciągu tych intensywnych zmian i przejawów występujących na Ziemi. Duża jasność i klarowność będzie następować wśród ludzkości i w każdym z waszych serc, ponieważ wiele energii kładzie teraz podstawy pod odnowienie i manifestację w waszym życiu osobistym i Wyższym Ja a także wobec zbiorowego świata i Bytu.Co jest jednak zasadniczo najważniejsze obecnie, to kontynuowanie pozostawania w waszym centrum serca i nawet, jeżeli zgodnie z planem, wasza wiedza, dzięki niezliczonym przekazom, zwraca uwagę na ten fakt, nigdy nie będzie dość podkreślania tego, gdyż jest to niezwykle ważne po to, aby być w stanie poradzić sobie z nadchodzącymi energiami i czasami z możliwie najmniejszą ilością trudności i wstrząsów emocjonalnych.
    http://21grudnia2012.wordpress.com/2013/05/27/saint-germain-27-maja-2013-centrum-serca-i-ego-przekazane-przez-meline-lafont/

  17. Krystyna11
    Maj 27, 2013 @ 20:53:36

  18. wika
    Maj 27, 2013 @ 16:10:36

    Kochani, dziś jak zwykle w poniedziałek (i w środę) medytacja Kręgu Uzdrawiającego:
    http://naszemedytacje.blogspot.com/2013/03/medytacja-kregu-uzdrawiajacego-25-i-27.html?view=classic
    A tu nowy Michał, zapraszam 🙂 (najnowszy będzie pewnie jutro;)
    http://wielkawiosnawszechswiata.blogspot.com/2013/05/micha-niech-zrozumienie-wszystkiego.html

  19. Agnieszka
    Maj 27, 2013 @ 12:48:53

    Kochani skupiajmy się na naszym SERCU.
    Serce jest najbardziej twórczą „instancją” w człowieku, co zresztą potwierdza nauka mierząc parametry pól elektromagnetycznych fizycznego organu serca. A jest jeszcze przecież czakra serca oraz kosmiczne serce, czujące centrum nas jako istoty nieśmiertelnej. Ono nie zna osądzania ani podziałów. Zna tylko TU i TERAZ:)

    Jest ciekawa osoba mająca dość unikalne podejście do pracy z tym właśnie kosmicznym sercem, co prowadzi do uzdrowienia naszego ciała, relacji z innymi i z samym sobą:
    http://nadziejadlaciebie.blogspot.com/2013/05/energia-serca-wyparte-i-nieuswiadomione.html

  20. and777
    Maj 27, 2013 @ 11:18:50

    Piękny przekaz.
    Pozdrawiam.
    and777

  21. Marek Andrzej Żarecki
    Maj 26, 2013 @ 21:59:33

  22. wika
    Maj 26, 2013 @ 21:22:50

    • Dorota
      Maj 26, 2013 @ 21:49:18

      No, Wika 🙂 szacuneczek 🙂
      Ta Twoja dzisiejsza medytacja sięgnęła samego Źródła 🙂
      Gaja w nas, my w Gai, a Całość w Pełni 🙂 To jest TO! 🙂 🙂 🙂
      Pozdrowionka dla „mszystego, bzyczącego trzmiela” 😀 , bo to chyba jego robota 😉 pod tym orzechem była 😀
      Super Medytacja 🙂 🙂 🙂 :******

    • marmur
      Maj 26, 2013 @ 22:21:02

      Super…

    • wika
      Maj 27, 2013 @ 11:31:20

      😀 😀 :*************
      Orzech na pewno się przydał, był już zaprzyjaźniony i pięknie mnie ugościł 🙂 a co do latających i bzyczących… taak…był jeden wychudzony komarek, którego nakarmiłam… 😉 (z Delikatnym błogosławieństwem, bo w tamtym roku jak ćwiczyłam wysyłanie im miłości w trakcie posiłku, to niektóre się przewracały…nie wiem, czy tylko zapadały w sen, czy odlatywały na amen…;) a przy okazji komara przypomniał mi się i aspekt Kali, he he… 😛 ale uznałam, że wzmianka o wulkanach załatwi sprawę 😀 w każdym razie Bogini wczoraj mówiła naprawdę głośno…a najbardziej przez mokrą po deszczu trawę, po której zrobiłam sobie smakowity spacerek…ciekawe, że do medytacji nie trafiła…pozdrawiam waszą zaprzyjaźnioną trawę… 🙂 🙂 🙂 i wszystko inne… ❤ ❤ ❤

  23. Iskierka II
    Maj 26, 2013 @ 19:20:27

    Aż serce rośnie. Myślę, że każdy znajdzie w tym przekazie coś dla siebie – chociaż balsamik dla duszy?, jeśli nie balsam. Dziękuje Wika :), :), 🙂

  24. freeheart
    Maj 26, 2013 @ 17:57:59

    free spirit

    • marmur
      Maj 26, 2013 @ 22:09:59

      • freeheart
        Maj 26, 2013 @ 22:44:58

        mmm … Super …

        • wika
          Maj 27, 2013 @ 16:36:46

          a tu dalej pada…taki liryczny, prawdziwie księżycowy poniedziałek…i przemknęło tu gdzieś parę bardziej i mniej lirycznych istot…nasz brat sunlion przyszedł, więc pozdrawiam go ciepło choć księżycowo… 🙂 i z ostępów leśnych dobiegł cichy pomruk…więc buziaki wysyłam w tamtą stronę…:****** a i brat Ildefons się przypomniał na deser przed obiadem, ze swym cudownie absurdalnym urokiem…no to od niego taki kawałek piosenki:

          „Tak modliłem się:

          żeby – w razie ostatecznej katastrofy – Matka Boska przemieniła mnie w małą płaskorzeźbę z XII wieku, która przedstawia „Daniela w jaskini lwów”;

          żebym w każdej chwili umiał się rozstać z pewnym abażurem, na którym jest wyobrażona bezsensowna ryba;

          żebym natychmiast ofiarował moją kanapę, moją pozłacaną kanapę, właścicielce bankrutującego baru, która skarżyła mi się, że po prostu nie ma na czym siedzieć;

          żeby mój ponury kolega zrozumiał, że „średniowieczny” to znaczy wesoły, a czterej Ewangeliści (Anioł, Wół, Lew i Orzeł) to wesołe chłopy, jak pielgrzymi kanterburyjscy, jak czterech kumów na chrzcinach; żeby urzędnicy z firmy „Trwoga & Żołądek”, zamiast opowiadać głupie kawały, lepiej śpiewali podczas przerwy psalmy;

          żebym – jeśli za oknem moim którejś nocy mocniej zagra galilejska fletnia – umiał natychmiast odejść…..”

          No i tak to to…w deszczu łatwiej rozpuszcza się to, co zostaje za nami…a słońce zaraz wyjdzie dokładnie tam, gdzie patrzymy 🙂 …a trawa rośnie i rośnie…magicznego dnia, kochani… 🙂 🙂 🙂

        • zdzich
          Maj 27, 2013 @ 17:12:18

          Witajcie, u mnie cały dzień piękny słoneczny 🙂

        • wika
          Maj 27, 2013 @ 17:22:16

          widać coś zamawiałeś?… 😉 ja nie, wzięłam co dają… 😛 niech truskawki pod Grójcem rosną w tym deszczu, mniam… 😀 a potem niech sobie wyschną, jakby co, pożyczę od Ciebie słoneczka :*********

        • zdzich
          Maj 27, 2013 @ 17:36:28

          aaaa proszę bardzo, mówisz i masz 🙂

        • wika
          Maj 27, 2013 @ 17:49:07

          o, świeci!!! 😀 ahaa, to żarówka odbija się w szybie… 😛 widać truskawki chcą se jeszcze podrosnąć… 🙂 …mniam… 😉 na Dzień Dziecka będą w sam raz 😀 😀 😀

        • Seksi Angel
          Maj 27, 2013 @ 17:50:05

          Zdzichu 🙂 Napisalam cos do Ciebie, moze nie widziales bo w innym dziale pt Boska Seksualnosc 😉

        • freeheart
          Maj 27, 2013 @ 18:00:33

          U mnie też pięknie i słonecznie … było. Właśnie wróciłam przemoczona na wylot. Zdzichu! 🙂 Zamawiam u Ciebie czarodziejskie flety, harfy, bębny peruwiańskie. Żeby pięknie w weekend robiły tło 🙂
          Dla wszystkich bliskich mi, którzy teraz w środku burzy utknęli – misiaki/przytulaki.

        • Seksi Angel
          Maj 27, 2013 @ 18:02:11

          U mnie pada non stop od kilku dni… I zimno

        • marmur
          Maj 27, 2013 @ 20:15:31

          No trochę pada i w sumie to o wodzie chciałem napisać . No bo wiadomo ludzie mokną drzewa rosną … pozdrawiam wszystkich co zapomnieli parasoli , przemoczyli botki , przemarzli i w ogóle pochmurna pogoda wychodzić z domu szkoda . Ale jak miło usiąść w fotelu i napić się ciepłej herbatki z miodkiem i cytryną (dla równowagi .) Miodzę wam i ciepłych ciapci życzę … 😉

        • zdzich
          Maj 27, 2013 @ 22:39:04

          @Seksi Angel
          Co do seksualności, mam to przerobione 🙂 ciesze się za dobre słowa 🙂
          Pozdrawiam Cię cieplutko 🙂

        • Seksi Angel
          Maj 27, 2013 @ 23:35:52

          🙂

        • Slawek S-ko Kam Balcharntii
          Maj 28, 2013 @ 06:53:58

          Gaia

        • wika
          Maj 28, 2013 @ 10:55:23

          Marmurku, wielkie dzięki za herbatkę 😀 o, i od Izy też była, dzięki kochani 😀 😀 :********************* a ja ze wszystkimi dzielę się grzankami, które zaraz sobie zrobię, bo od trzech dni takie dostaję od ciała zamówienie… 😉 okazuje się, że wytrwały zapach przypalonego pieczywa jest nawet, hurra, silniejszy, od powidoku (powęchoku?… 😉 ) rybki, za którą dla odmiany mój tata wczoraj zatęsknił… 😉 więc z radością w sercu idę ponownie zrobić toster (którego nie mam) z tzw fajerki… 😛 uroki życia obozowego… 🙂 lato za pasem, warto już poćwiczyć 😀 😀
          O, Iwonka przysłała piosenkę na tu, teraz i zawsze… dzięki!<3 ❤ ❤

        • Kubus Puchatek
          Maj 28, 2013 @ 13:22:17

          piękna nic tylko płynąć , melodia hehe

        • wika
          Maj 28, 2013 @ 13:56:10

          he… 😛 Kubusiu… 😉 😉 :**********

  25. Agnieszka
    Maj 26, 2013 @ 15:54:29

    Również o sercu, choć trochę inaczej:)
    Bezpośrednia teraźniejszość Twojego serca – niezwykłe przesłanie dla każdego!
    http://nadziejadlaciebie.blogspot.com/2013/05/a-tu-rowniez-o-sercu-choc-troche-inaczej.html

    :*************

PRAWA AUTORSKIE Copyright (C) by Krystal Freeman 2010. Do wszystkich przeze mnie przetłumaczonych tekstów na tym blogu, chyba, że zaznaczono inaczej. Rozpowszechnianie moich tekstów jest dozwolone i mile widziane pod warunkiem podania linku do oryginalnego tekstu na moim blogu i bez zmian tekstu.
%d blogerów lubi to: