Zieleń przyrody i zieleń serca są dla was odpowiedzią

103_1017 35555

Kochani, dostałam wczoraj świeżutkie wiadomości przez mojego zaprzyjaźnionego „anielskiego kontakta”, i są one w dużej mierze kontynuacją poprzedniego przekazu o Gai:
„Kiedy tylko możecie, przebywajcie w przyrodzie. Każdą wolną chwilę spędzajcie wśród zieleni, i tak daleko od miasta, jak to możliwe. Niektóre przekazy, jakie dostaliście o ‚opuszczaniu miast’, tego w istocie dotyczyły. Ziemia jest już w 5w wraz z całą przyrodą, tylko ludzie są jeszcze w 4w. Korzystajcie z dobrodziejstwa naturalnych energii. Na weekend zamiast wybierać się z rodziną do marketu, wyjedźcie z miasta, gdzieś w mało uczęszczane spokojne okolice. Weźcie dzieci, weźcie dla nich proste zabawki, rowerki, piłkę, badminton, coś co wymaga ruchu, ale nie zabawki z silniczkami, które robią hałas. Chodźcie boso po ziemi. Usiądźcie przy drzewie i oprzyjcie się o nie plecami. W ten sposób szybko podwyższycie swoje wibracje.

Jest to bardzo ważny czas, energie są niezwykle potężne. Najważniejszy jest teraz spokój i ześrodkowanie w sercu, tak jak wam często opisywaliśmy. To poprzez ześrodkowanie energii i serce wchodzicie w 5w, nie inaczej. Wasze serca rozszerzają się teraz na inne czakry. Zaczynacie wtedy żyć w energii akceptacji, przepływu i bezwarunkowej miłości. Wszelkie skrajności nie są dla was korzystne, jeśli pragniecie wzniesienia. Zieleń przyrody i zieleń serca są dla was odpowiedzią. Bezwarunkowa miłość jest spokojem, bo jej pasmo jest bardzo szerokie, jest akceptacją.

Dzięki ześrodkowaniu wszystkie wasze energie łączą się i stapiają w sercu, żyjecie wtedy w spokoju, radości i szerokim paśmie możliwości, a nie w dramatach i wychyleniach energetycznych, które was ograniczają. Niektórzy nie chcą wejść do serca, nie chcą ześrodkować swoich energii, bo boją się utraty kontroli. A ześrodkowania nie da się kontrolować, jest akceptacją, jest przepływem.

Gdy odczuwacie silne i skrajne energie, przepuszczajcie je przez serce i wysyłajcie do Gai, a jeszcze lepiej do waszej wspólnej siatki miłości. Ludzkość najbardziej potrzebuje wysokowibracyjnych energii. Każdy nadmiar energii możecie tak wykorzystać. Gdy ktoś na was krzyczy czy mówi ostrym tonem, zróbcie to samo: energię, jaką was zasypuje czy zalewa, przepuśćcie przez serce, żeby podwyższyć jej wibracje, i wyślijcie do siatki. Gdy wasze serca się rozszerzą, tego rodzaju zewnętrzne wpływy nie będą przez was odbierane jako nieprzyjemne, bo wszystko będziecie akceptować i czuć bezwarunkową miłość w każdych okolicznościach.”

106 Komentarzy (+add yours?)

  1. marmur
    Maj 22, 2013 @ 14:34:11

  2. kimba70
    Maj 21, 2013 @ 21:00:16

    Ok noto znowu ja tylko chciałbym powiedzieć że poprostu chciałbym powiedzieć.Moje uczucia do boga i o mojej przesłośći no to zaczynamy.jak czuje Boga poprostu ja kocham Boga a on mnie i jeszcze jedno jeszcze go kocham bo poprostu nas Stworzył.jak czuje Przysłość ja myśle że będą latać Budynki i samochody i nawet sklepy czy domy. ALE! jeszcze jedno że poprostu będą nawet latajęce dróżki. [NAPISAŁ KUBA]

  3. Bonjovi
    Maj 21, 2013 @ 20:07:35

    https://www.facebook.com/events/455277187889571/?ref=3

    jakas globalna mdytacja, zapoczatkowana prawdopodobnie przez kraje wschodu 🙂 nistety tylko po angielsku i chyba chinsku

  4. Świadomy
    Maj 21, 2013 @ 19:56:03

    siemanko wszystkim !! :DD słuchajcie mam takie pytanie, czy Wy też odczuwacie to, że w większych miastach co raz to trudniej utrzymać wyższą świadomość ? ciągle nasz mózg zostaje „zawalany” masą różnych niepotrzebnych informacji i ciężko się z tego wybrać, macie jakieś swoje sposoby, aby nie utracić kontaktu ze źródłem? :))

    • kimba70
      Maj 21, 2013 @ 20:47:20

      Wybieraj informacje, selekcjonuj czytaj pozytywne ,śmieszne, wesołe. Nie daj sie bombardować bzdurami, nie istniejącymi wydarzeniami, wszystkim co podszyte jest strachem w ogóle tego nie otwieraj nie dawaj temu energii. Duuuuuuuuuuużo kontaktu z przyrodą, chodż boso. Często wyjeżdzaj poza miasto ile sie da. Skup się na pozytywach to piękne tamto piękne , to wspaniałe tamto wspaniałe. Jakie to wszystko super. Pozytywne myśli, żyj tak jak w raju. Żródło masz w sobie około 20 cm od brody w dół. Tam jest wszystko energia, wiedza, poznanie i bezpieczna przystań.

      • Perła
        Maj 22, 2013 @ 08:36:34

        Dzięki Sławku 🙂
        Ależ ja jestem zmęczona i potrzebuję regeneracji, takiej defragmentacji dysku. Mieszkam w mieście, w najładniejszym miejscu tego miasta, jednak szum pojazdów jest słyszalny 24/24, jest też hałas energetyczny. Kiedyś w południe wyłączyli prąd. Cisza jaka nastała w tym czasie była dotykalna. Byłam zdziwiona różnicą.

        • Szary
          Maj 24, 2013 @ 20:53:42

          Zacznę chyba doceniać miejsce w którym jestem. Żadnych hałasów samochodów, jedynie uspokajająca zieleń za oknem i śpiew ptaków.

          Może za bardzo skupiasz się na tym czego nie chcesz i przez to tego doświadczasz.

          Więcej pozytywnego nastawienia.

          „Jeśli nie potrafisz pozbyć się tego, czego nienawidzisz, pokochaj to a stanie się cud.” – to tak przypadkiem mnie naszło 😛

      • Świadomy
        Maj 24, 2013 @ 19:42:49

        Dziękuję :)))

  5. wika
    Maj 21, 2013 @ 19:33:03

    Kochani, na dziś ‚napisała się’ nowa medytacja, zapraszam 😀
    http://naszemedytacje.blogspot.com/2013/05/medytacja-jedynej-czakry-21-maja.html?view=classic

  6. Max
    Maj 21, 2013 @ 16:10:47

    Witam was kochane duszyczki 🙂
    Krystal, o ile pamiętam to Ty kiedyś wstawiłaś posta na forum z filmikiem, gdzie pokazywano miasto w Niemczech w którym hodują na ulicy warzywa i owoce. Mogłabyś podać mi link do tego filmiku lub podać nazwę tego miasta? Mam ochote wybrać się tam na parę dni 🙂

    Pozdrawiam was Wszystkich :*

    Drogi Maxie, spróbuj sam sobie wyszukać ten link, gdyż ja nie zachowuję swoich opublikowanych linków. Serdecznie pozdrawiam ❤ kr

  7. piotrekkowal2
    Maj 21, 2013 @ 15:06:39

    Napiszę tu bo tam nie ma guzika odpowiedz. kimba70 oczywiscie dobrze odebrałeś. To byl komplement. ja też wyrazilem życzenie przejścia bo mam dosć cierpienia i chcę aby wszyscy mieli banany na twarzach. O takie 🙂

    • kimba70
      Maj 21, 2013 @ 20:28:21

      Po prostu Dajamanti ma rację. Co by sie nie działo ja jestem szczęśliwy. Nie ma znaczenia sytuacja, status materialny, zdarzenie to nic. Wszystko jest dobrze. Wszystko jest piękne takim jakie jest. Ja mam banana ty masz banana to i otoczenie dostanie banana. Rzeczywistość dostosowuje się do nas nie odwrotnie. Nie czytać, nie oglądać tego czego sie nie chce nie dawać temu energii. Rakieta nie poleci bez paliwa. Nie wejdzie żadna zła ustawa jak nie da sie temu energii. Prezydent jest świetny, rząd jest wspaniały, kocham sąsiada. Nie zamykam samochodu nikt mi go nie ukradnie. Nie kradnij ja ci to dam tylko poproś. Mam wszystko co mi potrzeba. Niczego mi nie brakuje. Niech 38 mln Polaków zacznie tak myśleć . Niech 7 mld ludzi zacznie tak myśleć. To mamy skok kwantowy. To jak programowanie komputera , zmienić program i działa o niebo lepiej. Daje 100% gwarancje zmienić myślenie a Matrix już nie będzie filmem s-f.

      • kimba70
        Maj 22, 2013 @ 05:30:28

        Fakt ,łapę sie na tym że mówię i piszę jak Eckhart, Mooji, Bashar i wielu innych. Siatka działa, inaczej zbiorowa świadomość. Każdy wie to co ja, ja wiem to co każdy. I bardzo to przypomina pewną wizję naszej cywilizacji przedstawioną przez naszego rodaka. Jest na yutub ale muszę odnaleść.

  8. kaliope23
    Maj 21, 2013 @ 13:00:23

    Wiecie, nie mogę już słuchać tych tych obrzydliwych kłamstw w radiu i telewizji…oni nie wiedzą już ,jak nas przyciągnąc, abysmy tylko tempo wpatrywali się całymi godzinami i całymi rodzinami w te ekrany 60 albo lepiej …calowe…wymyślili właśnie, że w lasach jest w tym roku bardzo dużo kleszczy i odradzają spacery…….ponoć zachorowań na bolerioze jest 4 -ro-krotnie więcej ,niż w ubiegłym roku o tym czasie.Co boimy się czystej energii, a później pięknych czystych pozytywnych myśli….??? Nie bójcie się , moi kochani nic nam nie grozi, poza zmarnowanym i straconym czasem w zamkniętym pudełku….Idźmy do lasu i przytulmy się do drzew, nakarmy się ich energią…niech blask przepełni nasze czyste serca. Pozdrawiam jak zwykle w światełku.

    • Bonjovi
      Maj 21, 2013 @ 15:23:44

      Właśnie o to chodzi żeby zaszczepić ten strach przed kleszczami, osoby które się boją spotkania z naturą to pewnie ich spotka pelno kleszczy czy pogryzą ich komary bo mają w sobie strach i niepewność, trzeba być pewnym że czeka nas tam sama miłość 🙂 i tak ma być 🙂 dobrze prawisz kaliope 😀

    • mary
      Maj 22, 2013 @ 08:52:20

      myślę, że chodzi też o to, aby zachęcić ludzi do kupowania środków farmaceutycznych odstraszających zapachem kleszcze – co nie jest głupim pomysłem , bo jak mawiają „strzeżonego i bóg strzeże” ,pozdrawiam

  9. Fred.
    Maj 20, 2013 @ 23:14:58

    Wracam na forum. Moja dociekliwość utrzymuje mnie nadal w miejscu. Tłumaczę sobie to koniecznością torowania drogi podobnym. Wprowadzając się w dobry nastrój mam intencję utrzymania jej wystarczająco długo, by doświadczyć zmian. Nim to nastąpi, pojawiają się myśli sabotujące. Zdałem sobie sprawę z ich obecności i dokonuję redukcji. Zdarzały się takie poskręcane, że znalezienie jakiegoś prapoczątku wydawało się niemożliwe. Stosuję metodę opisywania swoich przemyśleń i ustalania źródła ograniczeń. Pomaga to w pewnym stopniu odkryć napastliwy charakter sabotujących myśli. Pomysł na redukcję hurtową nie wypalił. Żadne wybaczanie wszystkiego i wszystkim nie zmieniło mojego otoczenia, ale z pewnością zmieniło mnie samego. Skróty w moim przypadku zawiodły. Przedzieram się więc mozolnie przez gąszcz własnych ograniczeń. Podnoszę głowę dumnie przyglądając się temu co za mną. Łatwiej mi utrzymywać pozytywne myśli i nadzieję na przełomową zmianę. W końcu szala radości wypełni się moim staraniem. Bujanie w obłokach wyśmiewane przez innych, wraca do mojego życia z mojej własnej woli. Stanie twardo w dotychczasowych realiach to nonsens. Przenoszę się z obecnego wyobrażenia do kolejnego, bo znam już sposób. Życzę podobnym sobie sukcesów w trzymaniu się swojej wizji radości i obfitości coraz dłużej, aż do skutku.

  10. marmur
    Maj 20, 2013 @ 22:15:20

    A u mnie przed blokiem wycieli drzewa (bo topole) i tak łyso się zrobiło . No normalnie blokowisko widać i te afrykańskie kolory elewacji … za to niby drobne ale dość mile doświadczenia mnie spotkały … kiedy zrobiłem zakupy w markecie i przejechałem przez kasę przypomniałem sobie o lodach dla rodzinki zastawiłem koszyk z zakupami i wszedłem z powrotem do sklepu . Wydało mi się to takie naturalne że nie muszę zakupów pilnować że otaczają mnie sami dobrzy , mili i uczciwi ludzie i tak było bo koszyk kiedy wróciłem stał w tym samym miejscu nie tknięty … dziwne? czy nie dziwne ? A zakupów to była część , to autkiem do drugiego marketu i dalszy ciąg listy . Niewiele tego było , ale ludzie przede mną zakupy mieli dość pokaźne i następny cud . Pani w kolejce mówi „proszę przepuszczę pana , tak mało ma pan tych zakupów a ja chwilę poczekam…”Uśmiechnąłem się szczerze i podziękowałem . Jedna rzecz mnie tylko zastanowiła że pani nie umiała spojrzeć mi prosto w oczy jak by się mnie wstydziła… Wiecie , pomyślałem że dawanie miłości nie jest takie wcale trudne . Większe zakłopotanie sprawia jej przyjmowanie. łatwo sprawdzić wtedy jaką mam pojemność serca kiedy dostaje od kogoś dobre słowo , szczery uśmiech . Przyjmowanie podziękowań jest sztuką ufania w swoje dobre i bezwarunkowe intencje . Bezwarunkowe przyjmowanie miłości , to nie taki proste . Czy proste?

  11. wika
    Maj 20, 2013 @ 19:15:30

    Kochani, kto jest tu od niedawna i jeszcze nie wie: komentarze są moderowane. Kiedyś był tu taki tekst o komentowaniu, w każdym razie chodzi o to, że komentarze mają być przynajmniej neutralne, a najlepiej budujące… 🙂 nawet prośbę o pomoc czy pociechę DA SIĘ sformułować w sposób, który, jak to się mówi, nie obniża wibracji… Ostatnio znów o tym usłyszałam przez mojego „anielskiego kontakta” – że moderacja jest zwłaszcza w tym czasie bardzo dobrym pomysłem, i żeby nie puszczać w szerszy obieg tekstów, które wybijają innych ze spokoju i równowagi, gdyż one są teraz najważniejsze. A więc gdy ktoś nie doszuka się tu swego komentarza, to najprawdopodobniej oznacza to, że nie przeszedł on przez wyżej opisane „sitko”. Oczywiście należy wziąć poprawkę na to, że oczekujące komentarze sprawdzane są raz na jaki czas, czasem co parę godzin. Prosimy więc o cierpliwość i zrozumienie faktu, że nie jest to właściwie nawet forum, lecz osobisty blog o dość specjalnym przeznaczeniu, a jednym z jego celów jest wzajemne wspieranie się czytelników i dokładanie się pozytywnymi wibracjami do procesu wzniesienia 🙂

    „nie zza winkla”, próba mikrofonu udana, komentarze doszły, ale spośród tych ostatnich żaden nie zmieścił się w miejscowe ‚ucho igielne’, spróbuj łagodniej, co? trzymam kciuki 😉

  12. Łukasz
    Maj 20, 2013 @ 17:06:40

    Witam Ja mam taki problem często mam ataki senne i nie mogę się obudzić a jak się wybudzę to brak sił , mam pytanie jak się przed tym bronic żebym już mógł być wolny od tych ataków robaków energetycznych archontów ostatnio było dobrze ale dziś aż 3 razy mnie atakowały tak myślę ze to to ale najbardziej mi chodzi o ochronę i czemu na mnie się uwzięły 😀 dziękuje za pomoc jeśli ktoś z Was w temacie 🙂

    • Oualander
      Maj 20, 2013 @ 19:43:38

      Witaj Łukaszu:

      Pomyślałem że u mnie jest zupełnie przeciwnie (tylko co kilka – kilkanaście dni normalnie się wysypiam) najczęściej nie mogę zasnąć, a jak już to mój sen jest raczej płytki, więc być może w mojej diecie lub w moim stylu życia jest coś co ci pomoże.
      Chcę przez to powiedzieć że powinieneś zwrócić szczególną uwagę na pokarmy które spożywasz z doświadczenia wiem że mają one kolosalny wpływ na funkcjonowanie organizmu ludzkiego, zbyt częste, zbyt rzadkie jedzenie, źle zbilansowane (nieodpowiednio dobrane), powoduje zaburzenia a w konsekwencji problemy z zasypianiem lub tak jak w twoim wypadku zbyt częstym zapadaniem w sen.
      Czasami (bardzo rzadko) mam też tak że po obudzeniu się czuje jakbym spał, tzn nie potrafię funkcjonować ani w pracy, ani w życiu, najlepszym sposobem aby się dobudzić jest „głęboki oddech na świeżym powietrzu”, albo jeszcze szybciej doprowadza mnie do stanu używalności „bieganie”.

      Natomiast jeśli doświadczasz we śnie tak zwanych ataków astralnych (też to kiedyś miałem) spróbuj modlitwy, (nie jest to zwyczajna modlitwa, „klepana” tylko taka płynąca prosto z serca, głęboka, w półśnie jest zdecydowanie łatwiej to zrealizować niż na jawie) w moim wypadku pomagała, jednakże z tego co pamiętam istniała przyczyna tych ataków (nie pojawiło się to samo z siebie) wpierw zidentyfikowałem źródło a potem z pomocą wyobraźni zastosowałem modlitwę.
      Jestem na tym blogu prawie od samego początku jego istnienia, i już kiedyś o tym pisałem, ponadto w twoim wypadku mogą być pomocne zupełnie inne techniki ochronne niż u mnie więc warto poszukać ich w archiwalnych wpisach tej strony ponieważ, jest tego tutaj mnóstwo i na pewno znajdziesz coś odpowiedniego dla siebie. Pod spodem masz dwa przykładowe linki:

      https://krystal28.wordpress.com/2011/01/19/swietlna-ochrona/

      https://krystal28.wordpress.com/2011/05/15/holon-rownowagi-i-holon-uzdrawiania/

      Pozdrawiam serdecznie

      Piotr 🙂

  13. Taki
    Maj 20, 2013 @ 12:40:06

    @Wiesiek

    Drogi Wiesławie, widziałem parę Twych różnych wypowiedzi na tej stronie i pomyślałem sobie, że jest na tutaj pewien wyjątkowy i niedługi tekst, który w prawdzie jest odpowiedzią na pytania innego użytkownika, ale myślę, że w całości odpowie on również na wszystkie Twoje aktualne pytania.

    Życzę miłej lektury 🙂

    https://krystal28.wordpress.com/2012/09/25/sposoby-ochrony-i-regeneracji-aury/#comment-18043

    Pozdrówka 🙂

    • Iskierka II
      Maj 20, 2013 @ 18:39:51

      Dziękuję za przypomnienie, odczytałam ponownie cały tekst – ciągle robię krok do przodu i krok do tyłu. Pozdrawiam ciepło 🙂 🙂

  14. wika
    Maj 20, 2013 @ 06:20:39

    Kochani, i dalej na nasz temat… 🙂 zapraszam na blog Jezusa na nowy przekaz 😀 Pięknego dnia! 🙂 🙂 🙂
    http://jeszua.blogspot.com/2013/05/maria-magdalena-czujac-sie-na-ziemi-jak.html

  15. Wiesiek
    Maj 19, 2013 @ 21:15:53

    Cos tam jeden komenarzy mi nie wskoczył.
    Chciałem dodać podziękowania dla kimba 70 za linka.
    Mnie jednak nie interesuja buddyjscy mistrzowe, hinduscy oświeceni czy kaczor donald. Oni od dawna potrafia latać. Apropo Indii, skoro tam na każdej ulicy znajduje sie święty oświecony to dla czego jest tam tak źle. Mnie interesują czytelnicy tej strony jakie postępy zrobili, czy choć odrobine zbliżyli sie do 5w. Bo jesli nie a cała ziemia i przyroda już to osiągneła czy to oznacza że my ludzie mieszkańcy tej planety jesteśmy spóźnionymi zacofańcami duchowymi.
    Jeśli jednak NIE to naprawde wolałbym to zobaczyc niż słuchac tłumaczenia kogoś kto tylko teoretycznie wszystko wie. Dlatego ciebie też zapraszam kimba 70 osobiście jak bedziesz umiec sie teleportować. Choćby na 5 minut tyle ile zajmuje ci pisanie komentarza.

    • kimba70
      Maj 19, 2013 @ 22:43:57

      Wiesiu szukasz dowodów w porządku. Ale tego nie da się udowodnić dopóki samemu nie wejdzie się w odmienne stany świadomości. Zgoda nie lewituję czy teleportuję. Ja nie czuję takiej potrzeby na teraz. Osiągając powyższe możliwości żaden mistrz nie pokaże ich publicznie lub niedowiarkowi bo wie że to nie ma celu jedynie uczniowi. Nikt i nic nie odwiedzie mnie od mojej drogi ponieważ doświadczyłem i doświadczam prawie co dzień wspaniałych, ekstatycznych doznań i odkrywam swoje możliwości. Serce to prawdziwy ty i kiedy prawdziwy ty opanuje umysł i ciało wtedy nawet nie będziesz musiał ani nikogo czytać, ani szukać dowodów bo ty sam staniesz się dowodem. Całe morze słów tu nie pomoże jak nie zacznie się szukać tego w sobie. I na tym Wiesiu zakończę.

      • piotrekkowal2
        Maj 20, 2013 @ 19:25:52

        Jesteś jak Jezus. On też nie zabawiał gawiedzi jak Ty. Pozdrawiam serdecznie.

        • kimba70
          Maj 20, 2013 @ 22:07:27

          Dziękuję za komplement , przynajmniej tak odebrałem. Nie znam Jezusa sprzed 2000 lat ale znam go z teraz. Wszystko jest w porządku w najlepszym porządku. Jest forum to się pisze a raz nie pisze. Liczy się teraz. Jezus tu jest energetycznie. Kto chce doświadczyć łaski poznania doświadczy. Kto chce zabrać sie z Gają to się zabierze. Kto chce zmian energetycznych i w świadomości to je otrzyma. Zwią to świadomość Chrystusowa inaczej oświecenie. Są tak potężne energie teraz że trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie zostaję , czy się przenoszę (tak ładniej brzmi). Słoneczko też robi swoje ,co dzień jest przynajmniej actiwe, klasa C to norma, M przynajmniej raz dziennie , X cztery dni pod rząd , dziwie się że elktronika jeszcze funkcjonuje ale to może ta plazma od Syriusza. A o co chodzi z słoneczkiem to warto przypomnieć sobie KROMA. Ogólnie zmiany,zmiany,zmiany. Zdrówko i pozdrawiam. Trochę duchowo trochę naukowo buzka avatary.

    • allright
      Maj 20, 2013 @ 13:33:26

      Witam Cię serdecznie….
      To co się dzieje na poziomie energetycznym zwyczajnie ma ogromny wpływ na Nas:)))
      My jako istoty duchowe naturalnie obracamy sie ku jasnej stronie Życia…jakkkolwiek to uczynisz będzie dobrze…wsłuchaj się w soje Centrum…serce Ci podpowie… Niepotrzebne żadne przyporządkowania, do 5W czy innych,żadne oczekiwania a jedynie poczucie jedności, empatia i wdzięczność :)))
      Wychwalajmy Boga Pana Wszechświata:)))
      Gabi:)))))))

  16. Agnieszka
    Maj 19, 2013 @ 19:40:11

    Zapraszam Was na stronę Pani Stefanii Kożawskiej
    Mój ziołowy świat:)
    http://nadziejadlaciebie.blogspot.com/2013/05/zielony-zakatek-stefanii-kozawskiej.html
    Mój ziołowy świat tętni życiem, jest barwny i wesoły. Jakże przyjemnie jest ze mną spacerować polnymi dróżkami, słuchać śpiewu ptaków, szumu zbóż, poznawać cudne maki polne, chabry, które mają kolor nieba, niewinne rumianki, wesolutkie przetaczniki, słoneczną macierzankę, dumnego panicza Ziemi Polskiej żywokost czy ciekawą świata cykorię wędrowniczkę. Ktoś powiedział: „pani śpiewa, nie mówi” – tak, jest to mój śpiew o ziołach, istotach podobnych nam, ale piękniejszych, wrażliwszych, lepszych. Mój sposób mówienia, ogromna pasja czynią, że ziołowe opowieści podnoszą na duchu, dodają siły i odwagi do życia.
    Nowoczesnemu człowiekowi zioła zazwyczaj kojarzą się z gorzkimi nalewkami i niesmacznymi herbatkami ziołowymi. U mnie wszystko się zmieniło, doskonale poznałam świat ziół i wiem, że nie jest to ani skostniały, ani stary, ani smutny świat. Zioła żyją, są radosne i pełne energii, mają barwne sukieneczki i elegancko skrojone surduciki, a cudna ich woń zachwyca nawet najbardziej nowoczesnego człowieka.

    http://www.stefaniakorzawska.pl/

    oraz na kanał YT.
    Masa ciekawych, fascynujących informacji o Darach Naszej Kochanej Matki Ziemi.

  17. wika
    Maj 19, 2013 @ 19:00:06

    Kochani, przymierzałam się do napisania nowej medytacji na dzisiaj, ale nic nie przyszło…tylko myśl: ‚jedyne serce’… 😀 no więc proponuję Jedyne Serce 😀 😀 😀
    http://naszemedytacje.blogspot.com/2013/03/medytacja-jedynego-serca.html?view=classic

  18. Monmaria
    Maj 19, 2013 @ 17:03:14

    Wika:
    „To może sprawdź na czymś “mniejszym” i zobacz, jak się z tym czujesz. A potem na “większym”. Ja właśnie tak robię, eksperymentuję, dla mnie to też nowość, ale wyraźnie czuję, że w sercu jest coraz więcej stabilności, i tu mam teraz główny punkt przyłożenia świadomości, a nie w głowie, jak przez całe lata… to się samo dostraja i jest coraz łatwiejsze, a zaufanie wspiera ten proces. Jak napisała freeheart, Źródło jest w naszym sercu, więc z tego punktu i tak stwarzamy cały nasz świat (vide http://naszemedytacje.blogspot.com/2013/05/medytacja-poczatku.html?view=classic – to też nie jest opis ‘z głowy’… )”
    Dzięki za podzielenie się doświadczeniami. Ja również chętnie dziele się swoimi, polecam wpisy 13 i 27 na stronie monamornak.wordpress.com

  19. Wiesiek
    Maj 19, 2013 @ 13:44:41

    Ciebie też zapraszam lov energy chętnie zobacze jak latasz.

  20. Wiesiek
    Maj 19, 2013 @ 13:40:21

    Dzieki za natychmiastowa odpowiedź!!

    Być może weszliśmy juz w taką częstotliwość że możemy latać, materializować i robić co nam tylko do głowy przyjdzie. Tyle że nie dostrzegamy tych mozliwości oraz nie odkrytych dotad praw fizyki. Może i mam swoje ograniczenia nie wątpie. Tak czytałem tu ze to bardzo proste wystarczy w to uwierzyć. Czy innym czytelnikom idzie znacznie lepiej przełamywanie tych ograniczeń 3w. Może jest grupa czytelników która lepiej sobie z tym radzi i komary już nigdy ich nie będa gryzły. Jeśli tak nie jest to znaczy że to jednak nie takie łatwe. A może jest inaczej więc niech mi ktoś pokaże jak się teleportuje to i mnie z pewnością bylo by łatwiej tego nauczyć się. Nasi skrzydlaci brać kiedys jak pamiętam obiecywali nam fizyczny kontakt. Ja w każdym razie ich zapraszam.

    • kimba70
      Maj 19, 2013 @ 14:03:40

      Trzeba zrzucić wszystkie stare dogmaty,przekonania, wiary i myślenie. Pozbyć się tego jak podartego ubrania. Otworzyć się na serce bo tam się jest i z nowym sobą żyć a czary mary stanie sie tak naturalne jak oddychanie. Pokazywanie umiejętności niczego nie zmieni bo to jest wolna wola w każdej istocie w tu teraz.

      • Wiesiek
        Maj 19, 2013 @ 18:27:35

        Doradzanie czysto teoretycznie chyba też niczego nie wnosi. To tak jak ksiadz na ambonie mówi o życiu małrzeńskim. Może i nie zmieni. Wiem że to tylko moja niedoskonałość mnie uziemnia. Skoro ja mam takie ograniczenia więc poprostu miło by bylo zobaczyć kogoś lewitujacego. Kto jednak tego nie potrafi dobrze by bylo żeby nie doradzał innym.

        • kimba70
          Maj 19, 2013 @ 18:53:05

          Sam widzisz to musi wyjść z serca. Doradzał Jeszua i tak go słuchali. A to dla ciebie

  21. lov energy
    Maj 19, 2013 @ 13:18:39

    Wika buziaczki:* JA umiem latać w przestrzeni ciałem fizycznym:D Zdumiewające uczucie,przestajecie czuć ciało energia miłosći przejmuje kontrole a spiralna energia jak piórko odrywa was od ziemi i szybujecie w jednośći z powietrzem.A ci ludzie co mnie widzieli to oni myśleli ze im się to przewidziało.Pewnie musi jeszcze minąć kilka lub kilkanaście lat w tym czasie ziemia się oczyści z ludzi którzy nie zdecydują się za tego życia wznieść.Kwiaty wytwarzają piękną melodie wszystko jest piękniejsze Ziemia żeczywiśće Wzniosła się! a Jak uda się połonczyć z Planetarną świadomośćą która już istnieje to jakiś obłęd energia jest potężna.To wszystko co jeszcze istnieje to cale cierpienie zniknie jak zdmuchnięta świeczka to koniec koszmarnego snu. Nowa Ziemia już istnieje można ja odwiedzić ciałem świetlistym.I ta obecna ziemia na naszych oczach zmieni się w ta nową ziemie sądze że to pokolenie wniesie najpotrzebniejsze zmiany w tym procesie.Pozdrawiam was i pokolenie 88 które kipiało z radośći aby byc tu w tym czasie teraz mamy już 25 ziemskich lat i wytrwaliśmy najgorsze.;)Miłość dla wszystkich i wszystkiego.

  22. Livia Ether
    Maj 19, 2013 @ 12:55:46

    Reblogged this on Gaja Garden.

  23. Engel
    Maj 19, 2013 @ 12:34:10

    Wika, super! Wspaniale wnioski i tak dalej…Caluje i sciskam

  24. wika
    Maj 19, 2013 @ 12:01:18

    Kochani, napisałam co usłyszałam, z głowy tego nie biorę 🙂 Przy najbliższej okazji spytam i o 4w, i o komary. Wyjaśnienia dlaczego wydaje nam się, że to dalej 3w, były już w przekazach – np. Arkturianie opisywali, że to dlatego, że jesteśmy w obrębie Gai, i gdy poruszamy się wraz z jej ruchem, nie zauważamy tego. Przypuszczalnie to tak, jak z fizycznym ruchem: Ziemia obraca się wokół Słońca z całkiem imponującą prędkością, ale my tego nie czujemy. Gdybyśmy taką prędkość mieli poruszając się po jej powierzchni, to po prostu by nas zmiotło… 😉 Ziemia jest naszym „pojazdem”, na to wychodzi.

    Być może można to zrozumieć i dzięki opisom życia w tzw „zaświatach” Częstotliwość, w jaką już weszliśmy, podobna jest do tego, gdzie dawniej był nasz „astral”, dlatego zwiększa się nam szybkość manifestacji, niektórzy to od dawna dostrzegają (zwłaszcza gdy manifestujemy rzeczy MAJĄC świadomość, jaka myśl, emocja czy intencja do tego doprowadziły…bo gdy jedziemy na „automatycznym pilocie” programów podświadomych, to możemy tego wcale nie zauważać…) W tychże zaświatach większość ludzi żyje zgodnie ze swoimi systemami PRZEKONAŃ (zresztą na Ziemi jest podobnie, choć nie ma aż takiej „specjalizacji” – tam ludzie o bardzo podobnych przekonaniach żyją razem). Gdyby mieli luźny system przekonań, postrzegaliby tamten świat z większą „obiektywnością” i mieliby świadomy dostęp do jego możliwości. Często nie mają. Są tam wspólnoty jak żywcem przeniesione z Ziemi, oni nawet mogą wiedzieć, że „umarli” ale dalej chodzą do pracy, bo wydaje im się, że inaczej „nie przeżyją”, albo uczestniczą w rytuałach religijnych, w których straszy się ich, że jak czegoś nie zrobią, to nie zostaną zbawieni etc etc. Niektórzy tam dalej chorują i cierpią, choć nie mają ciała – po prostu ich myślokształt materializuje się w takiej postaci. Inni stwarzają własne piekła oparte na swoich lękach; inni żyją w piekłach „zbiorowych”, np, kłamcy, złodzieje etc, każde z nich jest osobnym światem, a oni wierzą w jego „realność”, i tak siebie nawzajem okłamują, okradają, a potem inni ich, i tak do momentu, aż zmienią swoje przekonanie, że „tak wygląda świat”. (Te opisy można znaleźć np. u Roberta Monroe i Bruce’a Moena, zwłaszcza w książce Bruce’a „Podróż do ojca ciekawości”, być może Asia Mądrzak, która to wydała, ma jeszcze jakieś egzemplarze, manawa.com.pl Aha, zdaje się widziałam to w postaci e-booka, więc jest do ściągnięcia z jakiegoś chomika:)

    Wystarczy teraz, że ten model przeniesiemy na Ziemię, gdzie w podobny sposób żyjemy zgodnie z naszymi przekonaniami, dostrzegając tylko taki świat, na jaki nam te przekonania zezwalają… Moglibyśmy tu już latać, jak Dajamanti, teleportować się, poruszać przedmioty myślami etc, po prostu wykorzystywać na co dzień te możliwości subtelniejszego świata, w jaki już wkroczyliśmy, tyle że tego nie wiemy bądź nie wierzymy w to, i jedziemy na starych programach. Ludzie w zaświatach budują domy i wchodzą do nich drzwiami, choć mogliby wejść przez ścianę czy wlecieć oknem, albo zamiast kłaść się w łóżku, zawisnąć sobie głową w dół na żyrandolu…albo i bez niego 😉 ale zazwyczaj nie robią tego, bo w to nie wierzą. Więc nie ma się co dziwić, że na Ziemi dzieje się podobnie. Mój „anielski kontakt” w trakcie pewnej rozmowy jadł kanapkę, gdy „skrzydlaci bracia” się pojawili i zaczęli przez niego mówić coś na temat, który wtedy poruszaliśmy…śmiałam się, że gdzie ich współczucie, że nie dadzą człowiekowi kanapki spokojnie zjeść… 😉 powiedzieli, że może już nie jeść, że tego już nie potrzebuje i je ze starego nawyku… Zapewne sporo nas mogłoby już nie jeść, a jedzą, bo myślą że muszą – ale to jest po prostu stary program 3w, równie zabawny jak pomysł, że w „niebie” trzeba pracować, żeby „się utrzymać”… 😛 😛

    Ostatnio, czego nie napisałam, jak i wielu innych rzeczy, bo zajęłoby to 10 stron albo więcej, powiedzieli, że energie teraz są już tak potężne, że manifestacja bywa niemal natychmiastowa, i że tym bardziej powinniśmy być świadomi, co wysyłamy w przestrzeń, jakie „zamówienia” w postaci przekonań, myśli, słów i emocji – bo to możemy od razu dostać, gdyż ta energia jest jak wzmacniacz. To, co Dajamanti pisał miesiąc temu, jest aktualne bardziej niż kiedyś: przeżywanie pozytywnych emocji, życie nimi, stwarzanie nimi – to dostaniemy od ręki jako „energię zwrotną” i będzie nas to wspierać we wszystkim; a gdy wygenerujemy coś w stylu dramatów 3w, to szybciej nam się zamanifestują, być może wzmacniając w nas jeszcze bardziej mit bycia „ofiarą”, który w tej kulturze jest nagminny. To jest prosta alchemiczna zasada: chcesz otrzymać złoto, wrzuć go trochę do kociołka… 😀 😀 😀 Mnóstwo miodowego złota i złocistego miodu wszystkim życzę, w tę złocistą niedzielę i zawsze 🙂 🙂 🙂

    • Dawid
      Maj 19, 2013 @ 16:40:43

      Dziekuje za polecenie ksiazek, sam ich kiedys juz szukalem 🙂 Warto,lepiej, przeczytac od poczatku czyli od Podroze w Nieznane, czy mozna nie po kolei? 🙂
      Pozdrawiam i zycze wszystkiego dobrego w ten sloneczny dzien 😉

    • Taki
      Maj 19, 2013 @ 17:19:07

      Oł jeee… Wikuś!! Taką Cię uwielbiam. Same dobre wieści. Dobre, dobre, dobre, dobre, dobre, dobre 😀 Tak trzymaj Kochana!!
      My wszyscy tutaj zwycięstwo mamy w kieszeni, choćby nawet komuś wydawało się, że jest inaczej!! I tak jest!

      • wika
        Maj 19, 2013 @ 17:56:39

        Dawid, jak masz czas na to, Bruce’a warto przeczytać od początku jak leci, natomiast „Podróże poza ciałem” Monroe’a jak dla mnie można sobie darować, albo przeczytać je na samym końcu po jego 2. i 3. książce, bo jak pisał tę pierwszą, to jeszcze niewiele o tym wiedział. Jest jeszcze książka ich koleżanki, Rosalind McKnight, tez bardzo ciekawa, te wszystkie rzeczy doskonale się uzupełniają i dają szerokie przekrojowe podsumowanie tego rodzaju doświadczeń. 🙂 🙂 🙂

        Taki, niedzielne buziaki! 😀 😀 :************************************************ i szarlotka za wpis sprzed miesiąca https://krystal28.wordpress.com/2013/04/17/archaniol-michal-wszystko-sie-otwiera/#comment-28426 (wtedy nie zdążyłam Ci jej wysłać w porę 😉 no to teraz z dokładką 😀 )

  25. Wiesiek
    Maj 19, 2013 @ 11:05:36

    Witam.
    Ja jak czytam te przekazy to chyba mam zamłe IQ by to zrozumie.
    Co to znaczy że ludzie są w 4D ja myslaem że postrzegamy ten świat przynajmiej ja jako trójwymiarowy. Cała ziemia wraz z przyrodą jest juz nawet w 5W to znaczy że tylko ludzkość na tym świecie jest tak do tyłu. Jak rozpoznamy , co będzie tym wyznacznikiem że jestesmy jua w 5W, czy będzie to poprostu koleny przekaz ” od tej pory znajdujecie sie już w 5W….” czy też bedzie to może coś innego. Czy ktos podejmie sie tego tłumaczenia.

    • agata
      Maj 19, 2013 @ 11:44:43

      Witaj:)
      ja to rozumiem w ten sposob, ze Ziemia juz jest wraz z cala przyroda w 5W ale wiekszosc ludzi nadal w 4W bo tylko poprzez zesrodkowanie energii serca mozna wejsc w 5W, jednak wiekszosc sie boi utraty kontroli i nie chca wejsc do serca. Jesli sam zesrodkujesz energie serca to rowniez znajdziesz sie w 5W:)sporo ludzi nadal spi, sporo ludzi nadal ma w sobie wiele strachu..
      pozdrawiam

    • kimba70
      Maj 19, 2013 @ 13:48:26

      Nazwa wymiary są na potrzeby chwili, to w czym się jest zależy od wnętrza siebie, od tego w czym się jest co się odczuwa w jaki stan sie siebie wprowadziło czy narzuca sie sobie jakieś ograniczenia czy żadnych. Jeśteśmy teraz jakby w różnych światach nachodzących na siebie to w czym się jest zależy od siebie. Resztę wyczerpująco opisał Dajamanti . Odczuwanie, czucie , kontrola ciała sercem ,naszym pierwotnym stanem. Naprawdę ciężko ubrać to w słowa, odczuwanie, energie ich różnorodność wychodzi poza ramy przeszłego pojmowania rzeczywistości. Słowo ekstaza nie oddaje stanu emocjonalnego w którym można się znajdować ten stan wychodzi już daleko poza ramy znanych nam słów. Jeśteśmy sobą pierwotną siłą życia.

  26. Zielony
    Maj 19, 2013 @ 10:30:21

    Szkoda że nie ma przekazów jak pozbyć się komarów, much, gryzących meszek i kleszczy jakie po pięciu minutach można mieć na skórze przebywając w lesie, patrząc realnie te owady są bardzo agresywne.

    • freeheart
      Maj 19, 2013 @ 13:52:22

      Może „zaryzykuj” eksperyment 🙂 Spędziłam wczoraj w lesie całe przedpołudnie. Kiedy usiadł na mnie pierwszy komar, pomyślałam „moim życzeniem jest, by komary omijały mnie z daleka”. Omijały. Jako bonus doznałam też wolności od much. To nawet zabawne, dostawać czego się chce 😀 😛

  27. ola
    Maj 19, 2013 @ 08:46:38

    jak to jest z tą naturą bo komary w piąty wymiaże nadal żłopią krew tego nie rozumiem skoro natura ewolułował to czemu są jeszcze kleszcze i komary

    • zdzich
      Maj 19, 2013 @ 11:34:18

      Obecnie jest „nałożenie” się dwóch, a nawet wielu wymiarów, dlatego doznajesz rożnych rzeczywistości 🙂
      Pozdrawiam Cię cieplutko 🙂

  28. piotrekkowal2
    Maj 18, 2013 @ 21:32:01

    Moze nie na temat ale mam sie poddać życiu (zobojetnieć na złe i dobre rzeczy) czy walczyć z przeciwnosciami losu?

    • zdzich
      Maj 19, 2013 @ 11:31:28

      Anka2….piotrekkowal2
      Jesteś, już od dłuższego czasu na tym blogu, wiele osób, wiele Ci wyjaśniło, wiele jest w przekazach, proszę przepuszczaj przez serce, a będziesz wiedzieć co robić i jak postępować 🙂
      Pozdrawiam Cię cieplutko 🙂

  29. wika
    Maj 18, 2013 @ 19:50:23

    Kochani, zapraszam dziś na medytację „na temat”, proste i bezpośrednie wejście w moc serca i połączenie z naszą światową siecią miłości, którą wszyscy jako ludzie teraz tworzymy:
    http://naszemedytacje.blogspot.com/2013/04/medytacja-na-zielonej-ace-25-kwietnia.html?view=classic
    A tu jeszcze dla przypomnienia link do tekstu Dajamantiego o wielkim projekcie energetycznym, czyli dokładnie o tej sieci, którą wspólnie budujemy:
    https://krystal28.wordpress.com/2013/04/17/wielki-projekt-energetyczny/

  30. Monmaria
    Maj 18, 2013 @ 16:31:03

    Zgadzam się z tym, co zawiera tekst oprócz jednego. Cyt.:”Gdy odczuwacie silne i skrajne energie, przepuszczajcie je przez serce i wysyłajcie do Gai.” Może zamiast obarczać nimi Gaję, lepiej świadomie przetransformować je w pozytywne?. Wtedy odciążymy Ziemię, a nam podniesie to nasze własne częstotliwości…….

    • wika
      Maj 18, 2013 @ 17:38:29

      Po przepuszczeniu przez serce te energie już SĄ przetransformowane. Poza tym Gaja doskonale wie, jak „kompostować” pewne energie, które odczuwamy jako negatywne, tak samo Słońce, czy przestrzeń, czy Źródło. Wiele osób pisze zresztą, że nie ma negatywnych energii, mogą być dla nas za mocne, za słabe, o nieodpowiedniej dla danej sytuacji częstotliwości etc, ale że energia sama w sobie jest neutralna; zabarwiają ją przede wszystkim nasze intencje, emocje i przekonania.

      • Monmaria
        Maj 19, 2013 @ 10:54:44

        Wika: „Po przepuszczeniu przez serce te energie już SĄ przetransformowane. ”
        Nie jestem taka pewna. Jeśli czakra serca jest zablokowana lub pełna dysharmonii, to trudno jest „przepuszczać” przez nią energię.

        • wika
          Maj 19, 2013 @ 12:36:14

          To może sprawdź na czymś „mniejszym” i zobacz, jak się z tym czujesz. A potem na „większym”. Ja właśnie tak robię, eksperymentuję, dla mnie to też nowość, ale wyraźnie czuję, że w sercu jest coraz więcej stabilności, i tu mam teraz główny punkt przyłożenia świadomości, a nie w głowie, jak przez całe lata… 😉 to się samo dostraja i jest coraz łatwiejsze, a zaufanie wspiera ten proces. Jak napisała freeheart, Źródło jest w naszym sercu, więc z tego punktu i tak stwarzamy cały nasz świat (vide http://naszemedytacje.blogspot.com/2013/05/medytacja-poczatku.html?view=classic – to też nie jest opis ‚z głowy’… 😉 )

    • freeheart
      Maj 18, 2013 @ 18:50:36

      Od jakiegoś czasu nasiliły się informacje o potędze serca. Prawdopodobnie dlatego, że w sercu jest Źródło. Czas sobie przypomnieć o jego mocy. Bez przerwy wibruje najczystszą, uzdrawiającą energią. Energią Stworzenia i Oczyszczenia. Każdy negatyw śmiało można wprowadzić w ten strumień i wypuścić z intencją przetransformowania.

      • Jolanta
        Maj 21, 2013 @ 13:55:36

        Witajcie Kochani:)Wszyscy macie racje-dzieja sie wspaniale rzeczy wokol nas,ale zyc z poziomu Serca to cos niesamowitego…Nasze Kochane Serduszka maja w sobie ogromna Moc sa wypelnione czysta Boska Miloscia i najwyzszymi wibracjami…Dzieki polaczeniu z wlasnym Serduszkiem ucze sie teraz myslec,czuc rozumiec i dzialac z poziomu Serca-to cudowne uczucia 🙂 Pozbylam sie”natretnego goscia” a nazywal sie Strach-juz dawno zniknal z mego zycia a w to miejsce pojawil sie spokoj i cudowna blogosc…Odchodza z mego zycia istoty,ktore dzieki wielkiej Milosci,ktora mnie darza daly mi”surowa”lekcje zycia…dokopaly mi rowno…Wlasnie dzieki Nim jestem TU I TERAZ i ten moment jest dla mnie najwazniejszy.Kocham Wszystkich za te lekcje i jestem Im naprawde wdzieczna:) Kochane Sloneczka-Wam Wszystkim tez Dziekuje za Wasza obecnosc na tym cudownym blogu,za Wasze wspaniale,cudowne i otwarte Serca i za Wasza Milosc,ktora zalewa nie tylko ten blog ale caly Swiat:)KOCHAM WAS!!!!!!!!!!!!!!!!!!PS:Specjalne Buziaczki dla Krystal i Wikusi:))))))))) DZIEKUJE WAM;ZE JESTESCIE:) Polecam serdecznie cudowna strone o SERCU-http://prawdaserca.pl/

    • kimba70
      Maj 19, 2013 @ 00:24:57

      Zakochałem się w Gaji subtelna ,mądra, matczyna, zrównoważona, rajska energia. Cześć Wikuś , cześć wszystkim wszystko w porządeczku kochająco , równoważąco , miłująco. Sam miodzik. Zdrówko i pozdrowionko.

      • Fiołek, Irys i Róża
        Maj 19, 2013 @ 09:49:52

        Kimbo 🙂 Dokladnie TAK SAMO ja odczuwam 🙂 I tez sie w Niej zakochalam 😀
        Mialam wrecz wrazenie 2 dni temu, kiedy do Niej mowilam, ze…pojawila sie przy mnie, pochylila nade mna i dotknela taka wlasnie subtelna, kochajaca, matczyna energia. Odebralam Ja jako bardzo kobieca 🙂

        Czy to mozliwe? Czy to mozliwe, zeby to byla Ona?

        A czy mozesz powiedziec Kimbo jak to sie stalo, ze odczules Jej energie?

        • kimba70
          Maj 19, 2013 @ 13:32:27

          Sercem, uczuciem, już nie da się opisać słowami tych stanów ,ludzki język tego nie wyrazi. Jeśli odebrałaś uczucia w ten sposób to widziałaś się z Gają. Kochasz przyrodę, kochasz ziemię to i kochasz Gaję i możesz się z nią kontaktować tyle ile chcesz. Mnie zrównoważyła energie miałem dominującą męską i pomogła. Oddałem nadmiar swojej i dostałem z powrotem ale co innego i jestem wypośrodkowany. Jej energia to tak jakby sie było w łonie matki tylko razy 100 . Czuję spokój i bezpieczeństwo i coś czego się nie opisze. Żyć w szacunku do wszelkiego życia.

        • Fiołek, Irys i Róża
          Maj 19, 2013 @ 13:52:46

          Kimba, super 🙂 Potrzebowalam jakiegos potweirdzenia dla swojego doswiadczenia. Ja wyraznie Ja odczulam ale…umysl zawsze cos zakombinuje ze swoimi watpliwosciami. Fajnie, ze sie podzieliles tym doswiadczeniem, bo to pomaga tez innym. Przynajmniej mnie pomoglo 🙂 Dzieki!

  31. Wiesiek (@Wiesiek35)
    Maj 18, 2013 @ 12:11:25

    Znów pierwszy komentuje!!!
    🙂

  32. and777
    Maj 18, 2013 @ 11:19:18

    Wczoraj prowadziłem w moim ogrodzie obserwacje oddziaływania drzew na człowieka, najsilniej czułem energie od metasekwoi, igliczni oraz korkowca amurskiego. Duża różnica wśród lip jest, najsilniej promieniują wykopane z lasu które rosły w naturalnych warunkach a te szczepione ze szkółek już słabsze wibracje choć patrząc na nie fizycznie to ładniejsze są ale brak im siły wewnętrznej.
    Przekaz na czasie, chyba szkółkarze tego nie czytają.
    Pozdrawiam.
    and777

PRAWA AUTORSKIE Copyright (C) by Krystal Freeman 2010. Do wszystkich przeze mnie przetłumaczonych tekstów na tym blogu, chyba, że zaznaczono inaczej. Rozpowszechnianie moich tekstów jest dozwolone i mile widziane pod warunkiem podania linku do oryginalnego tekstu na moim blogu i bez zmian tekstu.
%d blogerów lubi to: