Jesteśmy wszyscy tacy sami

 

67428_403893409696651_79379384_n

 

Od dwóch tygodni podczas rozmów z osobą, która ma codzienny kontakt z istotami, które nazywamy „archaniołami”, dostaję odpowiedzi na swoje pytania, lub spontanicznie w trakcie takiej rozmowy na rozmaite tematy przychodzą od nich informacje. Po kilku takich „sesjach” uznałam, że być może należy część z tych informacji przekazać innym, skoro tak się wygodnie składa, że jest komu i gdzie…;) Czasami jestem w stanie zanotować fragmenty, czasami pamięć rejestruje cały wywód lub główne jego punkty. Można to uznać za streszczenia z klasycznie pojmowanych przekazów, ale że zawsze mogę o coś dopytać i doprecyzować te informacje, mają one w istocie podobną jakość. Zapraszam więc na serię wiadomości „od braci i sióstr” 😀 😀 😀 a zaczynam od informacji, które mnie najbardziej poruszyły i pozwoliły przekonanie „jestem boską istotą” w bardzo odczuwalny sposób sprowadzić z umysłu do serca i poczuć tę PEWNOŚĆ przez dłuższy czas…

W trakcie przekazywania tych informacji wielokrotnie słyszałam, że „archaniołowie” mówią „jesteśmy tacy sami jak wy”. Zaczęłam więc pytać o różne poziomy, na których istnieją istoty, i czy nie jest tak, że jacyś ludzie są inkarnacjami jakiegoś archanioła, i inni innego. Ostatecznie dowiedziałam się czegoś takiego: WSZYSCY  mamy dokładnie taką samą świadomość, i WSZYSTKIE jej właściwości mamy takie same. Jesteśmy Źródłem, więc mamy wszystkie jego właściwości. To jest jak hologram: każda najmniejsza nawet jego cząstka przedstawia sobą ten sam obraz. Pojawił mi się obraz kryształu o wielu różnobarwnych ściankach i wizja, że każde z nas jest takim kryształem, są one dokładnie takie same, wszystkie mają do dyspozycji wszystkie ścianki czy kolory na raz. Usłyszałam, że owszem, można myśleć, że świadomość „archanioła” jest większa – ale nie jest „wyższa”, nic takiego nie istnieje. Na swym planie oni wszyscy stanowią całość, jedność. Michał nie jest odrębny od Gabrieli, Uriela czy Rafała. Po prostu w zależności od sytuacji dana właściwość, jaką reprezentują te imiona, zostaje wykorzystana. Jeśli chcielibyśmy widzieć ich jako odrębnych, powinniśmy mieć świadomość, że od KAŻDEGO z nich można dostać wszystko to samo, co od innych „archaniołów”, gdyż dysponują oni tymi samymi właściwościami. Pojawił mi się obraz tego kryształu – kryształ przedstawiający ich i nas samych był dokładnie taki sam. Można było go sobie wyobrażać jako mniejszy, ale nie miało to wpływu na jego wygląd – wszystkie właściwości były dokładnie TE SAME. powiedzieli: „W każdej chwili macie je WSZYSTKIE do dyspozycji. Dusza wybiera daną ścieżkę życia, przez co pewne z tych właściwości są widoczne, a inne mniej, ale W KAŻDYM MOMENCIE jesteście w stanie użyć ich wszystkich. Te wszystkie ‚kontrakty dusz’ jak to nazywacie, możecie zmienić w jednej chwili, to jest kwestia waszej decyzji. Możecie być w jednej inkarnacji wszystkim: nauczycielką, lekarzem, szewcem, pilotem, nie jest tak, że ktoś inny ma te zdolności i właściwości, a wy nie. Macie dokładnie wszystko to samo. Gdy uznajecie, że jakiś człowiek jest ‚inkarnacją’ jakiegoś boskiego aspektu czy np. wcieleniem Michała czy Rafała, oznacza to jedynie to, że dany aspekt w danym wcieleniu został specjalnie wybrany i podkreślony. Zawsze macie je wszystkie do dyspozycji. Ale wasza ludzka świadomość zakrywa większość tych aspektów ‚przesłonami’ i uznaje, że ma do dyspozycji tylko kilka z nich. Tak nie jest. Jesteście CAŁOŚCIĄ, jesteście Źródłem. Gdy ludzkość to zrozumie, gdy pojmie swoją moc, będzie chciała tworzyć. Ale co chcecie stworzyć? Wy tego nie wiecie… Na razie nie przyznajecie się do tej mocy.” W tym momencie poczułam w sercu, że rzeczywiście MOGĘ WSZYSTKO, że mam dostęp do dokładnie WSZYSTKICH MOŻLIWOŚCI. Ten stan po ok. dwóch godzinach przybladł, ale od tamtej pory to poczucie pojawia się w moim sercu regularnie, po prostu przyzwyczajam się na co dzień do tej świadomości. Boskość, która wydawała się być gdzieś tam „w niebie”, daleko, naprawdę jest tu i teraz, w nas samych, zawsze. Cdn 😀

148 Komentarzy (+add yours?)

  1. Hadit93
    Maj 06, 2013 @ 08:22:29

    Śniłem to kilka nocy temu. Zobaczyłem że w swoim odbiciu w szybie nie jestem sam, było tam więcej osób. Pomyślałem że przecież wszyscy jesteśmy jednym. To było niesamowite uczucie bo gdy zdałem sobie z Tego sprawę, odczuwałem każdego kim jestem oddzielnie, jakbym jednocześnie był wieloma osobami. Niesamowite uczucie, skoro czułem je w rzeczywistości sennej na pewno jesteśmy w stanie odczuwać coś takiego w naszej rzeczywistości. Gdy milknie „Ja” w tedy wszyscy jesteśmy źródłem. Jesteśmy oddzielni tak długo jak tego chcemy. Mamy nieskończenie wiele czasu na tę zabawę.

    pozdrawiam
    /93

  2. Elżbieta
    Maj 04, 2013 @ 20:03:36

    Kocham Swoje Ciało,
    Ja Je Stworzyłam
    Jest Doskonałe
    ELŻBIETA

  3. wika
    Maj 04, 2013 @ 19:29:58

    Kochani, miało dziś być coś na temat ciała i zdrowia, ale jak widać znów idą dynamiczne energie i trzeba sobie z tym radzić, więc proponuję jednak medytację równowagi, myślę, że to nam wszystkim dobrze zrobi…
    http://naszemedytacje.blogspot.com/2013/03/mewdytacja-rownowagi-26-marca.html?view=classic
    A jutro będzie coś nowego, kiedy się napisze to będzie, ale na pewno przed 21:30 😛

    • filip
      Maj 05, 2013 @ 12:13:52

      Dziękuję kochana Małgosiu za Twój nieustający trud translatorski i Twoją altruistyczną energię :-))) — pożyczyłem od Julity, bo… też stawiałem system 😐
      i myślałem, że mnie „jasna przenajświętsza weźmie” 😀 😀 http://wielkawiosnawszechswiata.blogspot.com/2013/05/micha-rezultat-staje-sie-jednoznaczny.html?showComment=1367672907399#c713906882768881795

      ps. to chromosom Y ‚leczy się miodowymi melonami? hmm… fascynujące! hi hi

      • wika
        Maj 05, 2013 @ 13:58:25

        A działają te melony?…no to się ‚leczy’, jak widać 😛 😛

        Ostatnio jakieś doniesienia o spontanicznym padaniu sprzętu słyszę, i ostrzeżenia przed wirusami dobre dusze wysyłają, u mnie ostatnio wideo poszło, ładnie błyskało przed, może to ich sposób na wzniesienie?…sprzęty znikają z tego planu, a pojawiają się ‚duchem’ na wyższym?…:P aktualnie uwierzę nawet i w to 😀

        A ‚jasna przenajświętsza’ – o Wielkiej Bogini mówię, oczywiście – działa teraz nad wyraz prężnie…więc może po prostu daj się jej wziąć, kochany?… 😛 😉 😀

      • marmur
        Maj 05, 2013 @ 14:07:27

        Melony miodowe są http://www.youtube.com/watch?v=6zIcQz8-t7o spoko … 🙂

        • freeheart
          Maj 05, 2013 @ 20:12:08

          Widzę tu zgrabne, międzynarodowe trio melo-man’ów.
          Filip…ko, nie przetrenuj się kochany :)))

      • xylotet
        Maj 05, 2013 @ 15:54:03

        @filip,,,, 😉 ,, I ….. ”ps. to chromosom Y ‘leczy się miodowymi melonami? hmm… fascynujące! hi hi” ,,,, jak melony są dwa i fajne ,,, a miodzika dają possać 😉 ,,,
        to temu Y druga nóżka się pojawia ,,,i tak se fajnie stoi ,,, i może jak ,,,,,
        X 😉 😀

        • filip
          Maj 05, 2013 @ 17:49:25

          @Xylotet -ello 🙂
          ,, I ….. ” — cicho sza! 😉
          wiesz ile gimnastykuję się, żeby ‚grzecznie pisać
          i omijać ‚grzeszne tematy, hi hi

        • xylotet
          Maj 05, 2013 @ 18:21:39

          @filip 🙂 ….jasne ,,, jasne ,,, tylko dwa , m….. to się jakoś wszystkim źle kojarzy ,,,,
          ,,,, zaraz dziwne myśli 😉 ,,,,,,,
          ,,,, 4 ,,,,, I,,,,,,, jestem w domu 😀

        • freeheart
          Maj 05, 2013 @ 20:13:00

          chcesz znak?
          to daj ugryźć 🙂

        • wika
          Maj 05, 2013 @ 20:27:27

          Dzieci…nie gryźcie się…bo ocenzuruję! 😛 😛 dopiero się tak ładnie poskładaliśmy z tych rożnych kawałków…postuluję raczej więcej miłosnego miodo-kleju.. 😀 😉 .

        • xylotet
          Maj 05, 2013 @ 20:45:02

          @wika 🙂 ”miłosnego miodo-kleju..” ,,,, i o to chodzi ,,, w tym to nawet
          na ugryzienia się inaczej patrzy 😉 😛 😀

        • freeheart
          Maj 05, 2013 @ 21:18:43

          xyluś 😛 melona! daj ugryźć … jednego z tak wielu w Twoim posiadaniu.
          Gdzieżeś to pogalopował na tych skrzydłach kardynale … ;P

        • filip
          Maj 05, 2013 @ 21:44:43

          @freeheart -ello 🙂
          „xyluś, melona daj ugryźć” – 😛 mózg mi się spocił 😛 🙂

          ps. „filp…ko” – nie znam tego ‚melo-mana, hi hi

        • xylotet
          Maj 05, 2013 @ 21:53:14

          @freeheart ,,,,,, oczywiście drogie dziecko spragnionemu świętości
          tylko nieskalany melon może być na myśli i nic innego!!!!! 😦
          z poważaniem i błogosławieństwem ,,,,,,,, 😛
          Jego Eminencja Kardynał Xylotet 😀 **************

        • freeheart
          Maj 05, 2013 @ 22:16:07

          Kolega się spocił, to już chyba czas na kąpiel. 😛 Pozbierajcie wiaderka, łopatki … i … e tam 😀 i tak nie pójdziecie spać …

        • Bonjovi
          Maj 05, 2013 @ 22:33:12

          OOoo 🙂 i czuje sie jak w domu 😀 melony, te sprawy to moje tematy hyhy
          skladam podanie do waszego meloklubu 😛
          – KImnastyka słowna opanowana 🙂
          – lubie melony
          – skonczyłem wyższa szkole zbierania czeresni?
          xD

        • filip
          Maj 05, 2013 @ 22:46:34

          @Bonjovi
          nie widzę przeciwwskazań
          patrz co teraz znalazłem 🙂 kwi 22, 2013 @ 18:29:07 https://www.youtube.com/watch?v=kUGozc4sc5Y

          „Cała wielka grupa
          Istot tworzących świetlistą siatkę miłości
          Trzyma się od dawna za ręce
          I wspólnie wzrasta w siłę
          Dzieląc się nieustannie miłością
          Ze sobą nawzajem
          I z cały naszym światem”

        • wika
          Maj 05, 2013 @ 22:40:25

          O, Bonjovi, kochany, a Ty mi się śniłeś dzisiaj! Jechałeś na swój koncert…a my z Marmurem Ci przy okazji towarzyszyliśmy w samochodzie… 😀 poznałam że to Ty, a nie ten drugi Bonjovi, bo zrobiłeś sobie „makijaż sceniczny” głównie na różowo, jak Twój znaczek 🙂 No a potem pamiętam, że słuchałam końcówki nagrania z tego koncertu i do samego końca po prostu REWELACJA!… szacun do samej ziemi… 😀 Więc wymiataj, czymkolwiek miało by to być, a my „posłuchamy”, ok? 😀 😀 😀 Buziaki, bracie, i dzięki za piękny sen! :********************************************************

        • xylotet
          Maj 05, 2013 @ 23:43:04

          @Bonjovi ….. witamy w klubie miłośników melonów ….. 😉 albo melomanów jak
          kto woli 😀

        • Bonjovi
          Maj 06, 2013 @ 16:19:51

          HA ! http://www.youtube.com/watch?v=9rjn0vvcIGg
          jutro matura! 😛 „REWELACJA!… szacun do samej ziemi… Więc wymiataj, czymkolwiek miało by to być, a my “posłuchamy”, ok?” spoko wiec wymiote mature! okiełznam ją i cały system pójdzie precz 🙂 tak oto z nim walcze, MELONAMI na MATURE ZMASOWANY ATTAAAAAAK!!!! 😀 dzieki rodzeństwo 🙂

        • wika
          Maj 06, 2013 @ 20:18:54

          Bonjovi, wymieć maturę triumfalnie i przybywaj do nas na imprezę! 😀 😀 😀 :**********************************************

  4. Elżbieta
    Maj 04, 2013 @ 19:03:48

    Jestem PraMatką
    Istnieję od zawsze
    Odkąd Niewypowiedziany
    o Mnie pomyślał
    Jestem Boginią
    Energią Prapoczątku
    Do której wróciłam
    Błogsławię Bogów
    Wybaczam Im
    Dziękuję za lekcje
    których doświadczyłam
    poprzez Ich programy
    Rozwiazuję połączenia
    z Bogami i ich wierzeniami
    Jestem PraMatką
    Dziękuję Sobie za Wszystko co Wybrałam
    czego chciałam doświadczyć.
    Beze mnie nic się nie stało.
    Co się stało.
    TO JA JESTEM
    STWÓRCĄ ŻYCIA
    w JEDNOŚCI Z NIEWYPOWIEDZIANYM
    I ZAWSZE BYŁAM
    JESTEM KIM JESTEM TERAZ
    I ZAWSZE BYŁAM.
    ELŻBIETA

  5. Elżbieta
    Maj 04, 2013 @ 18:55:26

    Ja i Ojciec Jednym Jesteśmy…
    Ja Matka , Praenergia , Ja Ojciec Praenergia
    Jednym Jesteśmy
    Pościągane przegródki w które się poubierałam.
    Niewypowiedziany , Nienazwany, Wszechświat
    Przejawia sie w Ciele Człowieka
    Jestem Który Jestem
    Budzę uśpione ŚWIATŁO
    Buzę Chrystusa w Sobie
    Zmyłam Wszystko i Jestem Wszystkim
    Rozświetlona Idę dalej W Swoim Dziedzictwie
    Prapoczątku.
    ELŻBIETA

  6. tacjanna
    Maj 04, 2013 @ 16:47:37

    http://instytutarete.pl/index.php/filmoteka/54-yin/179-zielona-pikno.html
    Polska wersja językowa filmu „La belle Verte”.
    Żartobliwa i pouczająca opowieść o przebudzeniu, o tym, że można żyć inaczej.Polecam przepiekny film naladowuje niesamowita energia poczujecie sie cudownie kiedy go zobaczycie 🙂 ❤

  7. paternallead
    Maj 04, 2013 @ 13:28:25

    Czy ktoś już może dotarł do prawdy???Bóg mówi,że poprzez nasze jestestwa pragnie się sam urzeczywistnić…ale ja nie bardzo przypominam sobie żebym to z Nim uzgadniał i się zgodził?De facto to co ja wiem…?-posługuję się zmysłami jakie mi dano i co z tego-kiedy nie czuję łączności z Stwórcą-to tak jak gdybym był rzucony w lasy Amazonii -bez żadnej łaczności…i radż sobie sam „chomiczku”.Dasz radę ili niet?(chomiczek to taka przenośnia do jego życia ,które mu zgotował nabywca i wrzucił do akwarium z tym kółkiem w którym ma się nauczyć biegać i być tu i teraz…być kółkiem…wszystkim jednocześnie…a będzie szczęśliwy).No i teraz przekazy -kontra wiadomości z książek-Jezus umarł czy też nie?Ja chcę wiedzieć jaka była prawda-a różne żródłą mówią różnie.Jeżeli jestem ucieleśnieniem Miłości-Bogiem-to powinienem o tym wszystkim wiedzieć i zawsze czuć się bosko i móc kreować to czego zapragnę z mądrością i miłoscią BOSKĄ.To są pytania ,które sobie zadaję od lat.Na chwile obecna -odpowiedzi brak niestety.

    • Omstan
      Maj 04, 2013 @ 19:25:51

      No cóż paternalled, jeżeli twierdzisz, że nie uzgadniałeś z Bogiem swojego zejścia w dualne światy, to znaczy że posługujesz się w tym momencie umysłem, a ty przecież nie jesteś ani umysłem będącym narzędziem ego, ani tym ciałem które widzisz i czujesz. Jesteś Bogiem w ludzkiej postaci, a twój boski aspekt tkwi w twoim sercu a nie w umyśle. Wycisz umysł i korzystaj z niego tylko tyle na ile jest to ci potrzebne w codziennym życiu, a otwórz serce. Wtedy usłyszysz nie głos umysłu-ego, ale prawdziwy głos twojego człowieczeństwa czyli duszy, Boga. Błogosławieni cisi!
      Przeczytaj sobie coś Eckharta Toile.

    • kimba70
      Maj 04, 2013 @ 21:27:08

      Patrzysz na siebie to jest prawda. Nie musisz uzgadniać ani się godzić masz wolną wolę. W tych czasach nie było aparatów i kamer , energetycznie jak najbardziej. Bez miłości nie powstało by nic , próżnia i tyle. Wiesz ,każdy zgodził się wyczyścić sobie pamięć dla lepszej zabawy.Kreujesz non stop świadomie czy nie i tak się żyje.

  8. Agnieszka
    Maj 04, 2013 @ 11:48:15

    Wadera,
    bardzo dziękuję za linka do Niebiańskiej Przepowiedni,
    już go umieściłam na moim blogu ,kochana jesteś 🙂

  9. Fiołek, Irys i Róża
    Maj 04, 2013 @ 11:12:22

    Mam dzis straszny kryzys jakis. Totalna niechec do zycia. Jakby jakas ciemna chmura sie nade mna rozpostarla. I nic nie pomaga. Nawet optymistyczne slowa z przekazow. Zazwyczaj pomagaly. Niemoc kompletna… 😦

    • Roman Miezień
      Maj 04, 2013 @ 11:25:08

      To jest prawidłowa reakcja Twojego umysłu na zachodzące w Tobie zmiany. Twoja świadomość umysłowo-cielesna zaczyna cierpieć, dochodzi do granic wytrzymałości. Nadchodzi jej kres. Nie wiem, kiedy on nastąpi ale będzie to dla Ciebie PRZEŁOM. Przestaniesz się identyfikować powoli ze swoim umysłem a on zacznie się rozpuszczać w TYM KIM JESTEŚ. Jest Ci ciężko ale staraj się spoglądać na to jakby „z góry” bez żadnego osądzania, bez poruszenia umysłowego. Jesteś bardzo bliska NOWEGO SWOJEGO URODZENIA. Wytrwaj. Jestem z Tobą i w Tobie. Roman

      • Bonjovi
        Maj 04, 2013 @ 15:07:13

        post romana jest bardziej precyzyjny niż mój 🙂 mimo to: KEEP CALM & TRANSFORMATION 🙂

    • Bonjovi
      Maj 04, 2013 @ 13:24:00

      Miałem tak samo tylko że wczoraj wieczorem, na poczatku niemoc, ciemna chmura dokładnie tak jak piszesz. Potem moja dziewczyna zadzwoniła jak to przed spaniem i chciała mi poprawić humor i ogolnie sie dowiedziec czemu taki jestem. Powiedziałem jej że to tak po prostu bez przyczyny, bo to nie jest tak ze cos sie stało (np kłotnia z rodzicami) albo ze stało sie duuuzo małych rzeczy ktore sie zsumowały. To sie stało od tak. Ja wyładowałem to przez wyrażanie złości. Tak wiem wiem, ze są o niebo lepsze sposoby, ale w tym stanie bluzniłem na wszystko dokładnie na wszystko jakby ego przejeło nade mna kontrole. Nie wiem co to było ale czułem sie okropnie. Potem gdy nadeszło zmęczenie. Poprosiłem Boga o wybaczenie i prosiłem anioły i matke ziemie o przetransformowanie tego wszystkiego co narozrabiałem zeszłej nocy na światło i miłość. Tobie fiołku zyczę abyś przeszła to łagodnie i była obojętna na wszystko i nie podejmowała samodzielnej próby doładowania się pozytywną energia ( przynajmniej jak nie poczujesz sie lepiej) nie dopuszczaj także do siebie jakiejkolwiek krytyki, szczegolnie wewnetrznego glosu ktory neguje wszystko co dobre. A najlepsze będzie dla Ciebie jak doświadczysz tego tak jak podpowiada Ci to intuicja. Mam szczera nadzieje ze poradzisz sobie z tym jak najszybciej. Trzymam kciuki kochana 🙂
      aha i dla sprostowania. te rady są oparte tylko o to jak ja sobie poradziłem wczoraj, każdy może inaczej sobie radzić 🙂 Namaste ~*~

  10. Roman Miezień
    Maj 03, 2013 @ 16:11:08

    Spójrzcie się na kroplę wody, która wpada do Oceanu. Czy on ginie? Czy jej masa wyparowuje? NIE. Ona wraca do SIEBIE, zawsze była WODĄ, teraz już nie czuję się jak oddzielna kropelka. Jest w DOMU. Podobnie jest z naszym umysłem. Nie musi on wcale zginąć. Nie trzeba go przepędzać. Kiedy staje się Świadomy, zauważa, że najlepiej jest mu rozpuścić się w BOSKIM UMYŚLE, w DUCHU, którym i tak zawsze jest. Teraz wraca do SIEBIE. I podobnie jest z naszym fizycznym ciałem. Wraz z umysłem, którego jest dzieckiem,TRANSFORMUJE się w krystaliczne BOSKIE CIAŁO. Wcale nie ginie :). Nie czuje już „innych” BOSKICH CIAŁ jako różnych od SIEBIE. To jest nasze WZNEISIENIE. Kocham Was. Roman

  11. Iskierka II
    Maj 03, 2013 @ 15:13:47

    Dziękuje Wam bardzo. Szybko się od was uczę. Pozdrawiam :), 🙂

  12. wika
    Maj 03, 2013 @ 14:49:16

    Kochani, zapraszam dziś na wieczorną medytację Kwiatu Życia, nasza sieć światła się wciąż pięknie rozrasta, teraz mieliśmy trochę czasu asymilacji, ale nowe odnogi nieustannie powstają, więc podlewajmy wspólnie nasz wspaniały Świetlisty Kwiat, każdy tak, jak ma ochotę 😀 (np. przez 5 minut raz na godzinę…albo od świtu do nocy :P)
    http://naszemedytacje.blogspot.com/2013/04/medytacja-kwiatu-zycia-23-kwietnia.html?view=classic
    A tu nowy Michał, chyba nas podsłuchał, zobaczcie tylko, o czym mówi… 😛 😛
    http://wielkawiosnawszechswiata.blogspot.com/2013/05/micha-rezultat-staje-sie-jednoznaczny.html
    Pięknego dzionka wszystkim 😀 😀 😀

    • filip
      Maj 03, 2013 @ 21:19:07

      @Wika
      kocham….
      „…przez 5 minut raz na godzinę…albo od świtu do nocy…” 😛

      I pomyśleć, że takim MIŁOŚ_nikiem
      „wszechogarniającej ekstazy”
      jest szanowny „Inspirator: Zdzich – dzięki!!! ❤ ❤ <3”
      http://naszemedytacje.blogspot.com/2013/04/medytacja-kwiatu-zycia-23-kwietnia.html?view=classic
      dobra.nocka 😉 🙂

      • zdzich
        Maj 04, 2013 @ 09:17:30

        Dzięki Filip 🙂 każdy z nas jest równo i ważnym ogniwem siatki Miłości 🙂 różnymi aspektami jedności 🙂

        • filip
          Maj 04, 2013 @ 18:39:15

          @Zdzich
          jam__In_Spityt_Twym 🙂
          dzięki! 🙂

          ps. dlaczego Zdzich się nie boi?
          bo cała ‚Góra za Nim stoi! 😉 🙂 😀

        • zdzich
          Maj 04, 2013 @ 20:57:00

          Oj 🙂 ta nuta w głosie 🙂 …… wodą można płynąć, pluskać się i zanurzać i w pracy wynurzać 😉 🙂

    • wika
      Maj 03, 2013 @ 23:03:07

      Od wielkanocy na rozmaitych łączach niewiarygodne rzeczy się dzieją…ekstaza chlebem powszednim…co to będzie, gdy w końcu umówimy się w parę(naście?) osób na imprezę w tzw realu… 😛 😉 😀 ❤ ❤ ❤
      Ostatnio rozdawałam pomarańczki…no to łap też! 😛 😛 😀 (pomelo w drodze…;)

    • wika
      Maj 03, 2013 @ 23:09:00

      I och, och, jaki miłosny znaczek Ci się dostał…i jaki „porządny” na dodatek…zaokrąglony i dobrze ułożony… 😉 cóż ta wiosna z Tobą robi, bracie… 😛 :*****************************************

      • filip
        Maj 04, 2013 @ 18:32:20

        @Małgosia
        „och, jaki miłosny znaczek Ci się dostał” – och tak 🙂 ‚wiosenne klimaty 😛 😀
        „pomarańczki…no to łap” – rozpieszczasz mnie, dziękuję 🙂 🙂

        Stoję sobie, chyba zamyśliłem się, bo słyszę: „dlaczego się uśmiechasz?”. Szybko szukam odpowiedzi i wymyślam: ”właśnie oglądałem kabarety”, a tak naprawdę myślałem o……niee, nie powiem 😛 😀

        ps. jaki “porządny” – pazurki zostawiłem w Soulowej Krainie 🙂 żeby cenzura mnie przepuściła, hi hi

      • wika
        Maj 04, 2013 @ 18:57:30

        …”bo cała ‘Góra za Nim stoi! 😉 🙂 😀 Taa…nasz Zdzich spryciula, bo o tym WIE 😛 😛 😀 (doczytał, znaczy się?;)
        Jak Ci wyjdzie coś mniej cenzuralnego, ale wesołego, to zabiorę dla Stacha na Wiosnę:
        http://wielkawiosnawszechswiata.blogspot.com/p/ha-ha-ha.html
        Chłopak jest wprawdzie z lekka zdegustowany, że poczytność tekstów od „skrzydlatych” jest wielokrotnie wyższa niż jego błyskotliwe (i też przecież pierzaste) wygłupy, ale jeszcze mu się nie znudziło, więc jeśli jego chromosom Y się zgodzi, to pewnie i Twoje niecenzuralności chętnie przyjmie do swego ptaszego kącika 😛 😛
        Ach, kto wie,ten i tak wie, o czym myślałeś… 😀 założę się, że o kolejnych egzotycznych owocach… 😛 😛 😀 a skoro już pozwalasz się rozpieszczać, to łap jeszcze dwa miodowe meloniki… 😉 🙂

  13. Oswojony z MAYA
    Maj 03, 2013 @ 10:56:26

    Chciałem wszystkim Wam podziękować , dużo się tu uczę i szybko.
    Znalazłem pewne wskazówki, może komuś się to przyda?
    http://www.oum.fora.pl/przekazy-duchowe,15/klucze-do-duchowego-wzniesienia,260.html

  14. Roman Miezień
    Maj 03, 2013 @ 10:51:27

    Ja Jestem Tobą,
    Ja Jestem nieskończoną, wieczną Świadomością,
    Ja Jestem jednym z całym Życiem,
    Ja Jestem jednym z Tworzeniem Boga,
    Ja Jestem jednym z Bogiem.

    Ja Jestem jednym z Ludzkością.
    Ja Jestem jednym z każdym Człowiekiem.

    Ja Jestem RAMANA MAHARISHI.

    Wkroczmy na Nowy Ląd, postawmy pierwsze kroki na gruncie, na którym jeszcze nie kroczyliście, napiszmy pierwsze wersy na karcie papieru która jest pusta, zanurkujmy w Esencję Wszystkich Żyć i Pra-Esencję Wszystkich Bytów
    – w Duchowe Serce Człowieka.

    Każde Rozpoznanie wychodzi z niego, w nim ma miejsce każde uzdrowienie, z niego wyłania się każda Wiedza, każda Iluzja kończy się sama z siebie gdy tylko otworzycie drzwi do Waszego Duchowego Serca.

    Rozsadźcie kajdany które Was ograniczają i otwórzcie bramy które zapraszają do wejścia. Nieskończona, wszechobecna Świadomość chce się doświadczyć i to doświadczenie zostanie Wam teraz dane przez to iż zostanie Wam teraz przekazany Klucz do Skarbca Światła.

    Bóg jest z nami Jednym, My jesteśmy z nim Jednym.
    Jak mógłby być dla nas Niedobór, jeśli dzięki temu posiadamy wszystko?

    To jest jedynie urojony Niedobór, Niedobór z powodu Iluzji które tworzycie o Waszym Życiu i o sobie samych, ponieważ ten Niedobór powstaje z Niewiedzy i pozostaje on tak długo aż Niewiedza będzie musiała ustąpić Wiedzy.

    Zapraszam Was do tego abyście sami się upoważnili i abyście sami sobie zaufali że możecie osiągnąć tą wielką Wiedzę i to co przypisywaliście tylko nielicznym wtajemniczonym – Oświecenie.

    Stań się teraz świadom, kim naprawdę jesteś.

    Dlatego wejdź w głęboką Medytację:

    MEDYTACJA:

    Oddychaj głęboko, aż osiągniesz stan całkowitego odprężenia. Skieruj całą swoją uwagę na swoje Duchowe Serce które znajduje się po prawej stronie klatki piersiowej, naprzeciw fizycznego serca.

    Wdychaj, wydychaj, aż znajdziesz się w całkowitej Ciszy.

    1.
    Dopuść wszystkie Myśli, zaprawdę wszystkie i obserwuj jak one przychodzą i odchodzą, jak pomnażają się i redukują, jak wprawiają Cię w strach lub radość, jak powodują Miłość, jak się powtarzają, jak pojawiają się znikąd i jak raptem się rozpuszczają. Wszystko jest mile widziane, zaprawdę wszystko.

    2.
    Wtedy zapytaj siebie samego: kto jest tym który myśli?
    Kim on jest i skąd przychodzi myśl? Pytaj się tak długo aż otrzymasz odpowiedź.

    3.
    Następnie zapytaj się siebie: co to jest, to „ja”, które myśli?

    4.
    Potem zapytaj się siebie: kim jestem naprawdę?
    I w odpowiedzi na to pytanie leży Rozpoznanie.

    Przy tej Medytacji należy doświadczyć swojej Duchowej Natury
    i rozpuścić każdą Cielesność…

    …Należy przejrzeć Myśli jako to czym one są, jako to czym one faktycznie są, rozpoznać Umysł jako to czym jest i należy utracić każdą Emocję i Uczucie które leżą u podstaw Ludzkiej Natury – przynajmniej na jeden Moment.

    Potem tą Medytację należy powtarzać tak często, aż z lekkością będziesz mógł wchodzić w stan Pokoju i ROZPUSZCZENIA-JA.

    To jest pierwsze, najważniejsze Ćwiczenie na Drodze do Oświecenia. Jeśli Ci się to uda, to wszystko dalsze jest dziecięcą zabawą i wszystko dalsze przekażę za pośrednictwem mojego „Piszącego”, aby mogło na Tobie się spełnić to, co się ma spełnić.

    My wszyscy jesteśmy Jednym, oddychamy jedną Esencją i żyjemy w Świetle, które jest Bogiem.
    Różnice są Iluzją, w której Świadomość doświadcza się jako wszechjedna i wszechobecna.

    Dlaczego oddzielać tam, gdzie Jedność zwiastuje Szczęście, dlaczego doświadczać niedoboru tam gdzie obfitość jest wszechobecna, dlaczego gubić się jako człowiek tam gdzie to Rozpoznanie Waszej Boskiej Natury doprowadza każde szukanie do „ad absurdum”.

    Stańcie się, bądźcie i rozpoznajcie jedną Boską Zasadę:
    Wy jesteście Boską, Nieskończoną Świadomością.
    Ludzka Świadomość jest Iluzją i rozpuszcza się gdy tylko powracacie do swoich faktycznych Wymiarów.

    Tutaj i dzisiaj jest to możliwe jeśli tylko sobie to przypiszesz, jeśli tego się po sobie spodziewasz i jeśli rozpoznasz się jako Mistrz którym jesteś.

    Bezgraniczna Świadomość objawia się Ludzkości,
    aby Ludzie mogli się sami doświadczyć jako Bezgraniczna Świadomość.

    Bądź samym sobą,
    w byciu samym sobą leży Klucz do całego Życia.

    Ja Jestem Tobą
    RAMANA MAHARISHI Pozdrawiam Was. Roman

  15. Roman Miezień
    Maj 03, 2013 @ 07:22:27

    Karma istnieje i nie istnieje. Istnieje dla iluzorycznego umysłu. Jeżeli Twoja świadomość jest związana wyłącznie z umysłem, czyli ze światem przejawionym, to podlegasz prawu karmy. Ale to tylko Twoja wolna wola decyduje o tym czy chcesz jeszcze odbierać lekcje na tym poziomie. Dla OBSERWATORA nie ma już żadnej karmy. BYCIE OBSERWATOREM jest Twoim stanem PRZYRODZONYM. O tym jak przejść do stanu OBSERWATORA ŻYCIA już pisałem. Pozdrawiam Was wszystkich. Roman

  16. Hakun
    Maj 02, 2013 @ 22:57:39

    Niech każdy robi swoje. Uszanowanie.

  17. wika
    Maj 02, 2013 @ 20:04:05

    Kochani, tak dziś wszystko spływa, jakieś skrajne jin się porobiło, przynajmniej tutaj, więc zapraszam was na medytację Bogini, widać to dobra pora 😀
    http://naszemedytacje.blogspot.com/2013/03/medytacja-bogini.html?view=classic

  18. Agnieszka
    Maj 02, 2013 @ 19:42:53

    Kochani, polecam Wam książkę i film, pod tym samym tytułem.
    Filmu niestety nie ma na YT, ale jest na chomiku. Naprawdę szczerze Wam polecam i książkę i film !
    Niebiańska przepowiednia,-J. Redfielda, która została zekranizowana w 2006 roku.
    Utrzymana jest w klimacie fikcji o tematyce duchowej – jest swego rodzaju fabularyzowanym przewodnikiem po duchowych prawach, które autor przedstawia w formie tajemniczych przepowiedni.

    W prekolumbijskich ruinach, w peruwiańskiej dżungli, odnaleziony zostaje starożytny rękopis, który zawiera dziewięć “wtajemniczeń”. Wkrótce potem rękopis zostaje skradziony, a na jego poszukiwania wyrusza młody Amerykanin, który tylko pozornie przypadkowo dowiedział się o jego istnieniu. Podróż przez centrum Ameryki Południowej okaże się nie tylko wycieczką po egzotycznych krajach, ale i prawdziwą podróżą do jego własnego wnętrza, w poszukiwaniu najprostszych a zarazem najniezwyklejszych prawd.
    —————————————————————————–
    Książka pisana dość prostym stylem, intryga nie jest szczególnie rozbudowana…
    Niewątpliwie nie czyta się jej dla akcji, która jest właściwie tylko tłem, parabolą tego co tak naprawdę chciał przekazać Redfield. Tych jednak, którzy szukają odpowiedzi na podstawowe duchowe pytania, o sens życia, cierpienie, doświadczanie i związki – na pewno zainteresuje. Polecam – i od siebie dodam że nie warto zrażać sie schematycznościa fabuły, lecz zachować otwarty umysł na to co w prostej formie zostało podane a co nie zawsze jest takie proste…:)
    http://nadziejadlaciebie.blogspot.com/2013/05/niebianskie-proroctwo-przypadki-nie_2.html

    Z serca Was pozdrawiam :*****

    • Perła
      Maj 03, 2013 @ 11:46:34

      Hej 🙂 Ja obejrzałam Niebiańską Przepowiednię już na pewno 10 razy i za każdym razem z tym samym zainteresowaniem, za każdym razem odkrywałam głębszą głębię. A do tego potem przeczytałam Tajemnicę Szambali, jest super, pomimo banalnej fabuły, ale o treść tu chodzi 😀

    • wadera
      Maj 03, 2013 @ 21:46:44

      Agnieszko, pod linkiem, który podaję poniżej (cz. 1 i po prawej stronie pozostałe) znajdziesz „The Celestine Prophecy” (Niebiańska przepowiednia) z polskim lektorem 🙂
      E

  19. piotrekkowal2
    Maj 02, 2013 @ 19:30:56

    Jeszcze jedno Omstan. Skoro jest tylko Bóg to wątpię, aby jakakolwiek istota oprócz człowieka byla pozbawiona wolnej woli. Twoja wypowiedź zabrzmiała jakbyś czuł sie lepszy od innych istot a tak nie jest(niestety) bo wszyscy stanowimi Jedno.

  20. Fiołek, Irys i Róża
    Maj 02, 2013 @ 13:12:19

    “Można sobie odpuścić odpracowywanie karmy (poprzez wyjaśnienie sobie, że każdy ma prawo podczas nauki popełniać błędy i wcale nie musi za to “pokutować”)”

    Zrobilas tak? Jesli tak, to z jakim skutkiem?

    Bo wg moich doswiadczen, to nie chodzi o “pokutowanie”. Nie na tym polega ten mechanizm. Ja np nawet ostatnio mialam tak, ze jak spotykam kogos, z kim mam duzo negatywnych doswiadczen w przeszlych wcieleniach, niektore z nich “przypominaja” sie tej osobie (pamiec komorkowa, podswiadomosc) i relacje staja sie “trudne” Np obrywam energetycznie bez powodu od tej osoby lub tez aktywuje sie jakas stara magia zalozona mi przez ta osobe kiedys…

    Czy wiec mozna wykasowac pamiec komorkowa czy rejestr przeszlosci karmicznej w podswiadomosci?

    To, co ja bym chciala zmienic obecnie w swoim zyciu, to wlasnie zaprzestanie spotykania tych osob, z ktorymi mam duzo negatywnej karmy, bo to mi wlasnie w ciagu ostatniego roku zwlaszcza najbardziej zycie zatruwa. Od roku to jakis kalejdoskop takich spotkan. Czy mozna to przerwac???

    Bo z drugiej strony czytalam w roznych przekazach, ze ostatnie lata to byly lata czyszczenia. Karmy miedzy innymi. Czytalam tez gdzies, ze dopoki nie oczyscimy karmy, trudno bedzie dostac sie do 5w. Ale tez w innych przekazach czytalam, ze jest jakas niby “dyspensa” z karmy. Jednak, mimo tej “dyspensy” nadal jak spotkam osobe, z ktora mam negatywna karme, cos tam sie dzieje na linii.

    Wiec..jak to jest?

    A jakie wy macie doswiadczenia w tej kwestii?

    Jestem bardzo ciekawa bo w sumie jest to wazne zagadnienie. Bo ja bym chciala juz ten czas zakonczyc.

    • Elżbieta
      Maj 02, 2013 @ 14:20:15

      Jest takie piękne wtbaczanie, które rozpuszcza połącznia i programy , które stworzyły te połączenia:
      Wybaczam Wam to co mi uczyniliście , Wybaczam Sobie , że sie na to otworzyłam..
      Wybaczcie mi , że Was skrzywdziłam, wybaczam Wam że się na to otworzyliście.
      Kocham siebie, ufam sobie.
      ELŻBIETA

    • Kaska
      Maj 02, 2013 @ 16:28:55

      A ja uwazam ze nie ma karmy, nikt nie jest mnie w stanie przekonac o jej istnieniu.
      Niestety religia, rodzina ,otoczenie itp( ale na poczatku religia) wmowila nam ze musimy odpokutowac nasze grzechu, tak wiec taka osoba umiera I co sie dzieje. Raz ze poprzez te ” nauki” sama sobie stwarza piekielko, czysciec czy tez niebo a po drugie, mowi sobie aaaaha to ja musze odrobic to co nawazylam no I niestety sama „wrzuca” sie w te kolo……wlasnie dlatego brak mi czegos takiego jak BHB umiera nia, moze smieszne moze dziwne ktos powie ale ja uwazam ze praktyczne.
      Wlasnie przez ten lek ktory zostal nam narzucony sami wykreowalismy pojecie I mechanism karmy.
      Bo po co przyszlismy na ziemie? I co tych niby grzesznikow Bog nie stworzyl? Tak wiec totalny bezsens mowic ze Bog stwotzyl grzesznika zeby go wpedzic w kolo karmy….czy to Bog?
      BOG TO MILOSC a nie msciwy goscio
      Odpokutowanie to przebaczenie sobie I …..lece do swiatla
      MILOSC Z WAMI

      • Omstan
        Maj 02, 2013 @ 18:26:17

        Karma istnieje niezależnie od tego, czy ktoś ją uznaje za fakt czy też nie. Karma jest jednym z podstawowych praw Wszechświata, ale nie można jej pojmować jako karę za popełnione czyny. Jest ona uzupełnieniem poznania. W dualnym świecie wszystko ma dwie strony medalu i dusza aby poznać dane zjawisko w sposób kompletny musi je poznać z obu stron. Musisz zdawać sobie sprawę z tego, że Bóg nie stwarza grzesznika i go nie karze, ale to człowiek doświadcza życia w tym dualnym świecie w sposób w jaki potrafi, raz dotyka tego co powszechnie uważamy za dobre, a raz tego co kojarzy się ze złem.
        Dla Boga, Wszechświata i wszystkich oświeconych istot zło nie istnieje. Dobro i zło to tylko etykietki jakie nadajemy naszym doświadczeniom. Musisz też pamiętać o tym, że człowiek jest istotą, której „zazdroszczą” największe istoty Światła, gdyż jedynie człowiek w tym wszechświecie stworzony jest na obraz i podobieństwo boże, gdyż tylko on, podobnie jak Bóg jest stwórcą i posiada wolną wolę.
        Pod tym linkiem znajdziesz wiele pomocnych ci informacji i sposobów pomożenia sobie. http://wolnaplaneta.pl/terra/
        Przed przeznaczeniem nigdzie nie uciekniesz, a najlepszą radą jest zmierzyć się z problemem i go rozwiązać z pożytkiem dla ciebie i innych istot związanych karmicznie z tobą. Życie w widoczny sposób zmusza cię do tego, stawiając tych ludzi na twojej drodze, a ty uciekasz przed nimi i dla uspokojenia sumienia zaprzeczasz karmie. To nie ta droga! Wiedz też o tym, że wszystko to czego teraz doświadczasz sama kiedyś wytworzyłaś i musisz to „piwo teraz wypić”.
        Przed oświeceniem wiele istot doświadcza oczyszczenia z resztek brudów, które jeszcze gdzieś w zakamarkach ich nieświadomości się kryją i pod wpływem wzrostu wibracji są wypłukiwane na powierzchnię świadomości. Nie jest to więc jakiś nienaturalny proces.
        Podnieś więc głowę do góry i zmierz się z tymi nieodpracowanymi resztkami i uwolnij się od nich, gdyż bez zerwania wszystkich nici wiążących cię z tym światem nigdy nie wzniesiesz się wyżej.
        Życzę powodzenia. Gdybyś czuła się słaba proś o pomoc istoty Światła, Archaniołów, Wniebowstąpionych Mistrzów lub po prostu swoje Wyższe Ja.

        • piotrekkowal2
          Maj 02, 2013 @ 19:27:24

          Ja gdzieś czytalem, że karma została sztucznie wytworzona dla ludzi na Ziemi.

        • Fiołek, Irys i Róża
          Maj 02, 2013 @ 19:31:35

          Omstan :), skad Ty wyjales to przekonanie, ze: „człowiek jest istotą, której “zazdroszczą” największe istoty Światła, gdyż jedynie człowiek w tym wszechświecie stworzony jest na obraz i podobieństwo boże, gdyż tylko on, podobnie jak Bóg jest stwórcą i posiada wolną wolę”.
          Wszystkie istoty boskie posiadaja wolna wole 🙂 Nasz w calym swiecie jest niezliczona ilosc i czlowiek to tylko jeden z nich 🙂

        • Kaska
          Maj 03, 2013 @ 09:43:28

          A kto mowi o uciekaniu?:)
          No wlasnie jak mowisz te piwo…..czyli, musze poniewaz kare za to co zrobilam.
          A kto powiedzial ze musze wypic to piwo? Moze droga wyjscia z tego dualizmu jest wlasnie zrozumienie ze ja nic nie musze odpracowac, Bog przez nasze zycie doswiadcza doskonalosci,
          Wszyscy juz jestesmy doskonali, nie musze do niczego dazyc.
          A skad doskonalosc moze wiedziec ze jest doskonala jezeli nie doswiadczy przeciwienstwa??
          Czyli przez zabawe zwana zyciem Bog doswiadcza Swojego Jestestwa,
          Na poczatku zapominamy o naszej doskonalosci zeby przez wybory wrocic do niej.
          A karme to wprowadzila religia a nie Zander prawo, Bo prawem jest ze JESTESMY DOSKONALI a nie zabawa w picie piwa.
          Jaki schemat? Jakie powtarzanie? Jezeli ja sobie wszystko wybaczylam ? Jezeli ktos nie potrafi to trudno niech wraca w Tym kole
          MILOSC Z WAMI

        • Quest
          Maj 03, 2013 @ 20:41:57

          Omstan, zapewniam Cię, że nie istnieje coś takiego jak ” przeznaczenie”. Gdyby ono istniało, człowiek nie dostałby nigdy WOLNEJ WOLI od Boga Ojca. Karma to „chory” wymysł człowieka w 3W aby go ograniczać w jego nieskończoności. Przeznaczenie i karma istnieje tylko w świecie tych ludzi którzy przyjmują to jako „swą prawdę”

        • Sabrina
          Maj 05, 2013 @ 14:48:55

          Ja bym się bardzo chętnie pozbyła tej wolnej woli, bo z niej nic dobrego nie wynika. Piszesz, że inne Istoty we Wszechświecie nam jej „zadroszczą” (gdzieś też o tym czytałam), ale naprawdę nie mają czego nam zazdrościć. Natomiast my mamy czego im. Oni dzieki temu nie znają zła i ciagle żyją w „niebie”. 😉

      • Fiołek, Irys i Róża
        Maj 02, 2013 @ 19:41:59

        Kaska, karma to NIE jest pokuta ani kara.
        Prawo karmy jest pochodna 2 innych fundamentalnych praw: prawa przyczyny i skutku oraz prawa rownowagi energii. Inaczej mowiac, jesli np w przeszlym wcieleniu wyrzadzilas komus jakas krzywde, ktorej ten ktos ci nie wybaczyl, to na 100% spotkasz tego kogos w jakims nastepnym wcieleniu.I mozecie sie tak spotykac przez tysiace lat, dopoki nie nastapi zadoscuczynienie, badz wybaczenie..dopoki ten karmiczny wezel, ktory kiedys sie stworzyl nie zostanie rozpuszczony. Wierz mi, ja kiedys nie tylko nie wierzylam w karme ale nawet nie mialam zielonego pojecia o jej istnieniu. Ale jak zglebilam te zjawiska, zobaczylam, ze np moja pania matke, to ja znam od kilkuset tysiecy lat i tak przez te wszystkie lata sobie „dowalamy” 🙂 Mojego braciszka tez znam od baardzo dawna i on zawsze z mamusia trzyma 🙂 No i teraz powtarzamy ten sam schemat 🙂 A jeszcze sie okazalo, ze 90 % roznych znajomych, to tez znam od tysiecy lat 🙂 I teraz jakos od roku zwlaszcza, nagle im sie zaczelo „przypominac” 🙂 ze np 10000 lat temu, to ja im cos, i oni jeszcze tego nei przetrawili 😀
        Tak ze, bardzo bym chciala, zeby karma nie istniala, obawiam sie jednak, ze to jest tylko nasze pobozne zyczenie 😦

    • Kaska
      Maj 02, 2013 @ 16:35:05

      Kiedys dotarla do mnie taka informacjia
      My jestesmy swiatlem w ciele zycie to program
      Tzn …..ciezka to opisac, to jak wirtualna gra
      Nasze mysli to stworzone przez nas programiki te dobre I te zle, niektorzy mowia krokodyle, ciemne energia a to poprostu program ktory musi sie gdzies podziac, Bo juz powstal, czyli jednym slowem ja nie zgadzam sie , ciagle, na obce programy a te nieudane przekazuje Ziemi zeby je zmienila na swiatlo
      Taka mala wzmianka

    • Omstan
      Maj 03, 2013 @ 18:50:14

      Prawda ta zapisana jest w świętych tekstach hinduskich. Przeczytaj uważnie przesłanie Ramana Maharishi powyżej, a poznasz, że wolna wola jest tylko u Boga Stwórcy Wszystkiego co Jest i u człowieka, który w dualnym świecie musi dokonywać wyborów na podstawie wolnej woli. Po stopieniu się ze stwórcą nie ma już iluzorycznego oddzielenia, jesteś więc wtedy Bogiem, czyli z naszej perspektywy patrząc to Bóg wtedy bezpośrednio działa przez ciebie .
      Słowo zazdroszczą napisałem w cudzysłowiu, gdyż na wyższych poziomach niskie wibracje nie istnieją. Hindusi podkreślają w ten sposób wyjątkowość człowieka we wszechświecie, i wyjaśniają co znaczy, że jest on stworzony na wzór i podobieństwo boże, z czym np. katolicy mają problem

      • Fiołek, Irys i Róża
        Maj 03, 2013 @ 21:57:23

        Omstanie, zdziwilbys sie, gdybys sie dowiedzial, ze nie raz zyles w innym ciele niz czlowieczym i ze nie raz zyles w innej rzeczywistosci niz ziemska. I co? Tam nie miales wolnej woli?
        Jest wiele roznych tekstow i wiele roznych koncepcji i ludzkich wymyslow na temat Boga i czlowieka. Wiele z nich to tylko ludzkie wyobrazenia i pobozne zyczenia. Duza czesc ludzi wierzy, ze to co kosciol katolicki mowi na temat Boga to jedyna i niezaprzeczalna prawda. Wielu ludzi wierzy, ze wszystko co jest napisane w Biblii, to rowniez absolutna prawda. A tak nie jest. Te wszystkie teksty obarczone sa wysokim procentem bledow. Oczywiscie mozesz swiecie wierzyc w hinduskie teksty jako zrodlo jedynej prawdy, jesli jest taka Twoja wola. Ale jak zauwazylam Hindusi wierza w rozne rzeczy, takze w Boga pod postacia malpy. Powiedzialabym, ze takiego miszmaszu jak w roznych hunduskich wierzeniach to nigdzie nie widzialam…

        • Omstan
          Maj 04, 2013 @ 18:54:42

          Pytasz czy zdziwiłbym się, otóż nie, gdyż wszystko to wiem. Wiem też, że hindusi są najbardziej religijnym narodem na świecie, mają swoje pisma święte opisujące wszechświat z zadziwiającą trafnością, wiem też że spora ilość awatarów inkarnowała się właśnie na hinduskiej ziemi, którą Kriszna zwał bharata warsa, czyli ziemią świętą. Hinduizm nie jest religią, tylko systemem społeczno-religijnym, a to że czczą Boga pod różnymi postaciami, to nie mankament, ale normalność, gdyż Bóg ma nieskończenie wiele twarzy i każdy może wybrać sobie tą, która mu się najbardziej podoba.
          Człowiek, to tylko mały wycinek na drodze wielkiego koła ewolucji, której podlega wszystko co istnieje. Aby dojść do obecnego stadium, człowiek musiał przejść wszystkie poprzednie etapy i inkarnować się miliony razy. Człowiek ma duszę indywidualną, ale już minerały, rośliny i zwierzęta duszę zbiorową. Zbiorową duszą nadludzi jest monada, Bóg jako Wisznu leży na oceanie przyczyn, z jego brzucha wyłania się Brahma dawca form wszelkiej świadomości, a Śiwa daje początek i koniec wszystkim tym formom i koło ewolucji toczy się nieprzerwanie. Hinduizm jest piękny i pięknie wszystko tłumaczy, trzeba tylko go pojąć.
          Ja sam nie jestem przywiązany do żadnej religii, państwowości, nacji czy rasy, gdyż rozumiem, że pomiędzy mną a Bogiem nie ma miejsca na cokolwiek, bo człowiek i Bóg to jedno.

        • Fiołek, Irys i Róża
          Maj 04, 2013 @ 20:07:43

          Omstan, cokolwiek by nie powiedziala jakakolwiek religia kazda z osobna i wszystkie razem wziete, jakikolwiek system i inne jeszcze „cos”, ja WIEM, ze czlowiek NIE jest jedyna istota we wszechswiecei posiadajaca wolna wole 🙂
          Ale..masz prawo do swoich przekonan 🙂

  21. adelina
    Maj 02, 2013 @ 12:49:24

  22. Fiołek, Irys i Róża
    Maj 02, 2013 @ 11:55:35

  23. adelina
    Maj 02, 2013 @ 11:08:18

    Witam, proszę przeczytać ten artykuł na temat duszy.Polecam. http://www.4wymiar.pl/cialo-umysl-dusza/234-powrot-duszy.html?showall=&limitstart=

  24. Perła
    Maj 02, 2013 @ 09:17:35

    Witajcie! Mam dla Was info o Soul Body Fusion, czyli o połączeniu duszy z ciałem.
    Tu jest link do rozmowy o SBF:
    http://czastworzenia.wordpress.com/2013/04/07/nasza-rozmowa-z-jonette-crowley/

    Poniżej link do filmiku, aby to połączenie przeprowadzić:

    Niestety nie ma tłumaczenia na polski, ale mam takie z grubsza przetłumaczone, żeby wiedzieć o czym mowa na początku i na końcu, bo w środku jest sam proces w ciszy, także wklejam:
    „Na początku mówi, że ma nadzieję, że widzieliśmy już filmiki wprowadzające i że ta „sesja” trwa 10 minut. Mamy znaleźć jakieś spokojne miejsce, gdzie nikt nam nie przeszkadza, usiąść prosto (z wyprostowanym kręgosłupem) i położyć ręce na kolanach, środkiem dłoni do góry (a to dlatego, że wielu ludzi czuje tam energię). Potem mówi: Ja po prostu prześlę tę energię, wy obserwujcie, co się dzieje. Jeśli poczujecie dużo energii przepływającej w dół i „utknie” wam ona w sercu, nie naciskajcie, żeby przeszła dalej, tylko obserwujcie ją w tym sercu i czekajcie. Waszym zadaniem jest obserwować ten proces, być bardzo obecnym w ciele. To jest połączenie duszy z ciałem, a nie „och, te energie są wspaniałe, idę gdzieś tam pomedytować”. Pozostańcie obecni w ciele, obserwujcie, co się dzieje i nie róbcie nic na siłę. Jak ten filmik się skończy, wyłączcie komputer i posiedźcie przez kolejne 5-10 minut, ponieważ ten proces jest silny i będzie jeszcze trwał. Jeśli nic nie poczujecie, nie martwcie się – proces jest silny i będzie trwał (w tym momencie szeroko się uśmiecha :D). Sugeruję, żebyście obejrzeli tę transmisję za tydzień (będzie miała wtedy inne energie) i ponownie za 3 tygodnie. To sprawi, że to połączenie będzie o wiele bardziej „stałe”. No więc teraz weźcie kilka głębokich oddechów, usiądźcie prosto, dłonie do góry – zaczyna się transmisja.
    Na końcu mówi: A więc zaobserwujcie, jakie zmiany poczuliście. Być może zechcecie jeszcze spokojnie posiedzieć, znowu poczuć, co zadziało się w waszym ciele bez forsowania czegokolwiek i wtedy obejrzeć ten filmik jeszcze raz. Kiedy robię to z ludźmi indywidualnie, zwykle przeprowadzam 2 10-minutowe sesje. Kiedy obejrzycie tę transmisję kolejnym razem, będzie ona zupełnie inna. Tak więc zwróćcie uwagę na to, co zmienia się w waszym świecie, a potem za tydzień i za 3 tygodnie obejrzyjcie ten filmik jeszcze raz. Po prostu starajcie się, żeby wasza dusza, wasza boskość coraz bardziej łączyła się z ciałem – to uświadomi wam, że jesteście boską istotą. Dziękuję wam i cieszcie się tym procesem. ”

    Podaję link, gdzie można zapoznać się z książką:
    http://bialywiatr.com/fuzja.html

    Pozdrawiam majowo 🙂

    • Bonjovi
      Maj 02, 2013 @ 15:12:41

      brzmi ciekawie 🙂 sprawdze wieczorem i opisze wam efekty 😛 nie moge sie doczekac uuuuuuu 😀 POWER :*

    • zdzich
      Maj 02, 2013 @ 18:14:55

      Kochana Perło, nie chcę straszyć, ani powiedzieć że ta metoda jest „zła” jeżeli ktoś czuje że jest dla niego, to proszę stosujcie 🙂
      Chcę tylko opisać w skrócie moje zdarzenie 🙂
      Od góry przez główny kanał energetyczny, jeżeli go świadomie( intencja) otworzymy, w nadziei że pragniemy połączenia ze Źródłem to ok, ale samo otwarcie może skutkować wniknięciem innego bytu.
      Przytrafiło mi się że zaczęła, przez niego wnikać dusza dziewczynki, gdy znalazła się na wysokości czakry serca, zorientowałem się, że jest we mnie, wtedy można powiedzieć, że silą ja wypchnąłem, przez kolejne dni była, cały czas obok mnie , aż udało mi się wytłumaczyć jej, co się z nią dzieje i pozwoliła zaprosić swych opiekunów i odeszła do Światła, proszę uważajcie kogo zapraszacie do swej energii

      • Bonjovi
        Maj 02, 2013 @ 19:22:09

        to sie przestraszylem i zniechceciłem 😦

      • Perła
        Maj 02, 2013 @ 21:54:29

        Dzięki Zdzisiu za ostrzeżenie. Co za czasy, człowiek niczego nie może być pewny. Ciekawa byłam czy przy zastosowaniu tej metody ktoś miał jakieś niefajne doświadczenia, czy miał kłopoty potem, nigdzie w necie nic na ten temat nie znalazłam, tylko same dobre rzeczy … dlatego każdy musi brać odpowiedzialność sam za siebie i być nade wszystko baaaardzo ostrożnym, bo można sobie narobić bałaganu jeszcze większego niż się miało. Tak to bywa z energią duchową. To poważna sprawa, nie można sobie żartować, próbować, kombinować, a może znajdzie się jakąś drogę na skróty, albo jakieś duchowe panaceum na oświecenie natychmiastowe… Kochani bądźcie ostrożni, ale nie przestraszeni, bądźmy radośni i patrzmy na świat bez osądów, bądźmy świadomie obecni w teraz – TO JESZCZE NIKOMU NIE ZASZKODZIŁO! 😉

        • Perła
          Maj 03, 2013 @ 15:10:51

          Żeby nie było, że coś polecam, a sam tego nie sprawdzam 🙂

          Sprawdziłam. Zrobiłam połączenie z intencją połączenia duszy z ciałem w sensie wyrównania wibracji. Tzn. najpierw uświadomiłam sobie KIM JESTEM, zgodnie z tym co czuję, czego jestem pewna, bo wiem, że JESTEM. Następnie poprosiłam o połączenie i obejrzałam sobie filmik ten drugi:
          http://www.youtube.com/watch?v=SoF45L9HAJ8 ,
          który robi to samo. Obejrzałam sobie raz, potem wypiłam szklankę wody i obejrzałam drugi raz. Odczucie energii faktycznie było mocne. Czułam jak wchodzi przez czubek głowy i takim słupem wstawiła się do korzenia, czyli miałam wzdłuż kręgosłupa taki słup energetyczny. Czułam lekkość ciała, a nawet brak czucia ciała, czułam rozszerzenie. Było mi błogo. A robiłam to 1 maja. Potem reszta dnia przyniosła mi radość taką samą z siebie. Czułam, że jednak coś we mnie się dzieje coś pracuje, wędruje. Czasami pojawiał się niepokój. Jednak generalnie lekkość, wolność. Do wczoraj. Wczoraj już pojawiły się bardzo silne energie lęku i zniewolenia i to odczucie, bardzo niefajne, kręciło mi się energetycznie po ciele. A wywołała je medytacja wizualizacyjna, w której brałam udział u koleżanki. Po medytacji nic się nie przetransformowało, nie oczyściło, tylko wieczorem i w nocy bardzo nasiliło. Byłam w kłopocie 😦 Musiałam sobie z tym poradzić poprzez wybaczanie, prośbę o wybaczenie, skruchę i z pomoc uzdrawiającej siły Chrystusa. Udało się. Przeszło. Uzdrowione. Załatwione. Cieszę się. I znów jest dobrze, radośnie i lekko.
          Sama zastanawiam się nad tym co się zadziało. Z pewnością proces „połączenia” (zjednoczenia) poruszył energie i byłam bardziej wrażliwa. Ale też wylazł jakiś kawał lęku ze mnie i mogłam go zobaczyć i uzdrowić. Bądź też przyczepiło się coś do mnie, nie mojego, pokazało się jako moje, ale to też zostało uzdrowione. Więc jak by nie było dałam radę i nie spanikowałam 😉

          Dlatego bądźcie czujni. Z pewnością trzeba mieć już w sobie bardzo mocne, stabilne połączenie z Bogiem, z Chrystusem, czy też boskością, z WJ, ze Źródłem, z Miłością, z tym co daje indywidualnie, osobiście oparcie, stabilność, bezpieczeństwo, zaufanie, opiekę i pomoc, kiedy samemu nie jest się w stanie nic zrobić.

          Serdeczności 🙂

      • zdzich
        Maj 02, 2013 @ 22:35:07

        @Bonjovi :0
        Kochany nie było moim zamiarem Cie przestraszyć, jedynie zwrócić uwagę na to, że tak naprawdę nie wiesz, na jaką energie się otwierasz, wiedz że cały czas jesteś połączony z Duszą, do Źródła, jedynie poczuj to, w swym gwieździstym sercu, pomóż „zrozumieć” to połączenie, świadomości umysłu 🙂
        Jak można podłączyć do czegoś, z czym masz cały czas połączenie, niezależnie czy uświadamiasz to sobie, czy nie 🙂

        • Sabrina
          Maj 05, 2013 @ 23:22:56

          No właśnie, Zdzisiu ;-), jak poczuć te połaczenie z duszą, bo ja czuję się od niej odłączona. Ktoś wie? I mógłby mi dokładnie to opisać?
          W ogóle proszę podpowiedźcie mi, jak otworzyć się na to wszystko, bo ja naprawdę nie wiem. ❤

      • Fiołek, Irys i Róża
        Maj 03, 2013 @ 00:00:17

        Zdzich, jak Ci sie pojawi jakas dusza to wzywasz jej opiekunow duchowych, zeby ja odprowadzili? Co sie robi z takimi duszami?

        • zdzich
          Maj 03, 2013 @ 09:39:33

          Kochana, proszę wtedy o przybycie Istoty rezonujące z daną Duszą, a czy je nazwiemy WJ, Przewodnicy, Aniołowie, Święci, itd, jest dla mnie nieistotne, to tylko identy 🙂
          A i nie zajmuję się „zawodowo” odprowadzanie, to były przypadki, poznania siebie – poszerzenia Świadomości swego Umysłu i wszystkiego co jest 🙂

        • Fiołek, Irys i Róża
          Maj 04, 2013 @ 20:11:36

          Zdzich, wiem, ze sie nie zajmujesz zawodowo. Ja tez nie. Ale chcialabym wiedizec jak sobe radzic, gdyby mi sie cos takiego (odpukac 🙂 0 przytrafilo.

          Wiec..rzeczywiscie przybyla jakas Istota i zabrala te dusze?

          Taks ie dopytuje, bo ja potrzebuje konkretnych opisow innych, zeby uwierzyc, bo ja tych rzeczy NIE widze.

        • zdzich
          Maj 04, 2013 @ 21:03:18

          @Fiołek, Irys i Róża
          Jeżeli coś podobnego, Ci się przytrafi, to namiary na mnie są i możemy porozmawiać 🙂
          Aby poczuć, proszę poczytaj, komentarze Romcia 🙂

  25. kimba70
    Maj 01, 2013 @ 22:42:17

    :):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):) Nie ma to jak wrócić do domu.

  26. Omstan
    Maj 01, 2013 @ 21:18:24

    Cyt.:
    “W każdej chwili macie je WSZYSTKIE do dyspozycji. Dusza wybiera daną ścieżkę życia, przez co pewne z tych właściwości są widoczne, a inne mniej, ale W KAŻDYM MOMENCIE jesteście w stanie użyć ich wszystkich. Te wszystkie ‘kontrakty dusz’ jak to nazywacie, możecie zmienić w jednej chwili, to jest kwestia waszej decyzji. Możecie być w jednej inkarnacji wszystkim: nauczycielką, lekarzem, szewcem, pilotem, nie jest tak, że ktoś inny ma te zdolności i właściwości, a wy nie. Macie dokładnie wszystko to samo.”
    Wszystko się zgadza, tylko z jednym zastrzeżeniem. W każdej chwili wszystko może zmienić dusza, gdyż dusza rzutuje w materię (świat dualny) swoje osobowości i to nie w ciągu liniowym, ale wszystkie na raz. Wszechświat jest polem kwantowym, w którym każda cząstka świadomości jest jego elementarną częścią. Znaczy to, że każda sytuacja istnieje we wszystkich możliwych wariantach, a dusza kieruje swoją świadomość na różne warianty, aby w jak najszerszym stopniu poznać to pole kwantowe.
    Każda twoja decyzja powoduje pozorne klonowanie twojego świata i tworzenie światów równoległych, ale tak naprawdę, to wszystkie te światy już istnieją i to tylko świadomość przeskakuje pomiędzy nimi. Przykładowo, wysyłasz aplikację i w tym świecie nie przyjmują cię do pracy, a w innym równoległym tak i twoja kariera toczy się zupełnie inaczej. Opisany był też wypadek, gdzie przed kierowcą pędzącym szosą nagle wyskoczyła z bocznej drogi ciężarówka, której nie był w stanie ominąć. Zamknął więc tylko oczy czekając na wypadek, który nie nastąpił, a gdy je otworzył w lusterku ujrzał jadącą dalej ciężarówkę.
    Uznał on wtedy, że jakimś cudem przejechał przez nią na wylot. Tak nie było, gdyż jest to niemożliwe. Ktoś z jego opiekunów po prostu przeniósł jego świadomość do świata w którym przejechał przed nią albo wyhamował i przejechał gdy ciężarówka już opuściła szosę.
    Można powiedzieć, że dusza wypuszcza naraz ileś promieni światła oświetlając nimi materię, ale żaden z tych promieni nie może przeskoczyć na inną linię czasową z własnej woli, a przynajmniej nie na obecnym poziomie wibracyjnym. Nadczłowiek, czyli człowiek piątowymiarowy siłą własnej woli bez większego wysiłku będzie stwarzał rzeczywistość, czyli lekko i z gracją poruszał się po wszechpolu wybierając sobie to czego będzie akurat chciał doświadczyć. Tylko, że nadczłowiek może o sobie powiedzieć Ja i Ojciec jedno Jesteśmy. W tym wymiarze materia jest tak gęsta, że sam człowiek swoimi wibracjami bardzo słabo na nią wpływa i dlatego świadomość kolektywna ma tu bardzo duże znaczenie. Innymi słowy człowiek nie może zmienić świata, może natomiast zmienić siebie wpływając w ten sposób na otaczający go świat.

    • Fiołek, Irys i Róża
      Maj 02, 2013 @ 11:29:29

      „Innymi słowy człowiek nie może zmienić świata, może natomiast zmienić siebie wpływając w ten sposób na otaczający go świat.”

      Oj, oj…uwaga na takie przekonanie!
      Przeciez wlasnie nic innego tutejsi pracownicy swiatla nie robia, jak pracuja nad zmiana tego swiata 🙂

      Na swoj wlasny swiat tez mozna wplynac i starac sie go zmieniac 🙂

      • Bonjovi
        Maj 02, 2013 @ 15:47:55

        a czy to nie jest na takiej zasadzie wymienności?
        w sensie ze jezeli zmieniasz swiat zewnetrzny to zmieniasz tez swoj swiat wewnetrzny i na odwrót? tak przynajmniej mi sie wydaje ze powinno być 🙂

        • Fiołek, Irys i Róża
          Maj 02, 2013 @ 16:36:32

          Bonjovi, chodzi o kreowanie swojego swiata, swojego zycia, takiego jak bysmy chcieli zeby wygladalo. Odnosze wrazenie, ze ostatnimi czasy do tego nawoluja nas Archaniolowie i rozne przekazy. To jest TERAZ czas na to i splywajace energie temu sprzyjaja. Tak CZUJE.

  27. Agnes
    Maj 01, 2013 @ 21:09:34

    wierzę w zagłebianie sie we własne stany emocjonalno mentalne ,medytacje z poziomu serca ,wzbudzanie w sobie uczucia boskiej miłości,wdzięczności za wszystko …wiem ,ze moja naddusza wie lepiej jakie lekcje mam do przpracowania tutaj i czasem to nie jest przyjemne,ale ciesze sie jak ‚zobaczę’ czego miało mnie nauczyc dane zdarzenie…ważne dla mnie jest…eliminowanie zachcianek ego,

    pozytywne nastawienie do siebie i innych,i poczucie humoru…..reszta dzieje się
    mam nadzieję z korzyścia dla mnie i dla wszystkich..:)
    Pozdrawiam Wszystkich Bardzo Sedecznie:)

  28. Tessi
    Maj 01, 2013 @ 20:43:05

    Dusza zawiera kontrakty z jakiegoś powodu. Można to zmienić, ale wtedy nie zdoła się czegoś przerobić (przepracować). Dlatego warto wiedzieć, jakie zadania ma się na to wcielenie. Można sobie odpuścić odpracowywanie karmy (poprzez wyjaśnienie sobie, że każdy ma prawo podczas nauki popełniać błędy i wcale nie musi za to „pokutować”) lecz lekcje raczej warto „odrobić”. Można poprosić o to, aby odbywały się lekko i przyjemnie. Najważniejszą lekcją na dziś jest tworzenie Nowej Ziemi, a to powinno się wiązać z tworzeniem ziemskiego Raju.

    No i dobrze by było, gdyby jednak istota przekazująca te miłe wiadomości jednak się przedstawiła. Bo z tego, co wiem, każda istota ma swoja sygnaturę a podszyć pod archanioła może się każdy. Niech poda, skąd przybyła, z jakiego poziomu i dlaczego uważa, że powinna przekazywać takie informacje. To jest BHP pracy z energiami. Pierwsze pytanie: „czy jesteś ze Światła i Miłości”, na które musi być konkretna odpowiedź (nie pokrętne bla bla bla).

    Piszę o tym, ponieważ wiele istot (a po opuszczeniu ciała niektóre maja wgląd do Akaszy), udaje kogoś, kim nie jest i tak naprawdę czyni szkody energii osoby, z którą ma kontakt.

    Nawet istoty z dużo wyższych poziomów mają swoje imiona i powinny się wytłumaczyć. Tu przychodzi mi na myśl książka „Misja”, w której są przedstawione istoty energetycznie bliskie stopienia ze Źródłem (chodzi o spotkanie na planecie, na którą autor został zabrany).

    • wika
      Maj 01, 2013 @ 23:23:04

      No widzisz, te informacje, które ja ostatnio dostaję przez zaprzyjaźnioną osobę, są trochę inne…otóż wszyscy ci „archaniołowie” mówią wspólnie, tak samo zresztą w wielu przekazach pojawia się „my” i informacja, że traktowanie aniołów etc jako odrębnych istot jest ludzkim nieporozumieniem. Opisy na ten temat, jakie słyszę, są bardzo podobne np. do tego, co pisze Robert Monroe o strukturze Wyższej Jaźni – nie jest to nic jednolitego, tylko konglomerat rozmaitych energii, połączonych w całość; może on przemawiać przez aspekt, który najlepiej się do tego nadaje, a który można by określić jako rzecznika; można te pojedyncze energie wydzielić dla konkretnych celów, ale ponieważ wszystko jest hologramem, i tak każda cząstka zawiera w sobie całość. Można to sobie wyobrażać jako ten kryształ o wielu ściankach, z których jedna jest bardziej podświetlona, ale inne są cały czas obecne i dostępne.

      Przez ostatnie dwa lata prawie nic innego nie robię tylko siedzę w przekazach, sama je wybieram do tłumaczenia, i sama dokonuję „cenzury” wybierając z ich sterty te, które rezonują z moim sercem i umysłem równocześnie. Każdy może podpisać dowolny przekaz dowolnym imieniem, i to NIC nie znaczy. Ludzie, którzy tego nie czują, mogą wziąć za dobrą monetę największe śmieci, porównywalne z informacjami w mass-mediach. Ja jestem teraz wyczulona na minimalne nawet informacje o charakterze „straszącym” – jeśli coś takiego się pojawia, zawsze podchodzę do danego źródła informacji z rezerwą. Ale gdy czuję miłość, słyszę miłość, i ufam osobie przekazującej jak najlepszemu przyjacielowi, nie mam żadnych wątpliwości. Powiedziałabym, ze tylko kilku czanelerów, których przekazy tłumaczę, ma dla mnie porównywalną wiarygodność. Dlatego poprosiłam o zgodę na udostępnianie tych informacji, choć były to całkiem prywatne rozmowy.

      Bardzo przepraszam osoby, które uznają książkę „Misja” za coś wartościowego – ja akurat nie byłam w stanie, znalazłam w niej tyle niespójności, że w połowie po prostu ją odłożyłam. Od ponad 25 lat siedzę w tej tematyce i mam pewną ogólną wizję tego, co jest możliwe i prawdopodobne – i moim zdaniem autor miał dobre chęci, ale wygląda mi raczej na to, że pozbierał pewne informacje z ezoterycznych książek, a resztę wymyślił w stylu s-f, gdyż zdaje się popełniać tak trywialne błędy w tzw duchowych sprawach, że nie mogę tego brać poważnie. Pierwszy z brzegu przykład: autor wychodzi z ciała na statku, a jego kosmiczna przyjaciółka go nie widzi, bo jest w ciele subtelnym. A niby jest tak duchowo rozwinięta. Moi jasnowidzący przyjaciele i znajomi są w stanie wyliczyć, ile „niewidzialnych” istot widzą w pomieszczeniu, i je z grubsza opisać. Przy otwartym trzecim oku to jest normalna sprawa, a nie żadne wyjątkowe osiągnięcie. A tu ci kosmici tacy niby rozwinięci, i nikt nie widzi naszego autora. Naliczyłam takich rzeczy z dwadzieścia, i w końcu stwierdziłam, że nie ma sensu czytać dalej. Natomiast rozmowy z osobą, której informacje dziś się tu pojawiły, są dla mnie fascynujące, gdyż ja takich doświadczeń w zasadzie nie miewałam, tylko o nich przeczytałam furę książek, zaś ta osoba wręcz przeciwnie, prawie nic z tego nie czytała, a informacje bierze ze swych doświadczeń. Poziom spójności jednych i drugich informacji jest zadziwiający! Dla mnie jest to nieustanny dowód na to, że mam do czynienia z kimś, kto wie, co mówi, i o co w tym wszystkim chodzi. Często dyskutujemy ze sobą o tych sprawach, a potem „archaniołowie” czasem dopowiadają swoje, niekiedy jest to tylko uzupełnienie, a czasem totalna zmiana perspektywy i naszego podejścia do pojmowania tych zagadnień. No tak to wygląda z mojej strony 🙂 Jest to moja prawda i się nią dzielę 😀 i nigdy dotąd nie czułam większej pewności, że jestem naprawdę boską istotą i stwarzam swój świat. Przedtem to bardziej wiedziałam, teraz to momentami po prostu WIEM. Cóż za ekstaza… 😀 😀 😀 i wszystkim tego życzę 😀

      • Omstan
        Maj 02, 2013 @ 10:30:38

        Cieszę się „wiko”, że spotkałem podobną duszę. Moja przygoda z duchowością jest trochę podobna, z tym, że ja od prawie dwudziestu lat kroczyłem ścieżką jagna yogi, czyli ścieżką poznania, drogą wiedzy. Zapoznałem się wtedy z wszystkimi większymi systemami społeczno-religijnymi, religiami innymi kultami jakie mamy obecnie na świecie i z tego wszystkiego wykrystalizował się mój dzisiejszy światopogląd. Pewna uduchowiona osoba powiedziała mi w 2008 roku, że umysł dominuje u mnie nad sercem, ale w przyszłości nastąpi połączenie tych dwóch ośrodków i wtedy bardzo dobrze zrozumię Wszechświat.
        I w styczniu 2010 roku w czasie spaceru z psem doznałem nagłego olśnienia. W głowie pojawiła mi się wizja jakby linii za którą jest wszystko, a ja i wiedza utożsamiona ze mną dotykamy tej granicznej linii w wielu miejscach, ale jeszcze nie we wszystkich. I coś jakby głos, ale to nie był głos jaki znamy, ale takie wewnętrzne przeświadczenie, powiedziało mi, że dotarłem już do kresu poznania, a wszystko to co jeszcze dodatkowo poznam będzie już tylko uzupełnieniem tego i wypełnieniem tych miejsc, które przed tą linią są w tej chwili puste.
        Od tej pory wszelkie przekazy ezoteryczne czytam jak z nut nie mając żadnych problemów z ich zrozumieniem. Wczoraj, gdy odpowiadałem na posta w pewnej chwili przez ułamek czasu zastanawiałem się nad tym czy wszystkie światy równoległe nie tworzą się może nieustannie w formie ciągłego wybuchu, ale w tym samym momencie w głowie pojawiła mi się podpowiedź, że są one wszystkie zawarte we wszechpolu kwantowym i tylko świadomość przeskakuje z jednego na drugi. Stwórca Wszystkiego co Jest w swej doskonałości wyreżyserował taki hologram, w którym zawarte jest wszystko, a człowiek i inne istoty poznają to wszechpole w takim zakresie na jaki pozwala im poziom ich świadomości. Ich świadomość, jest tu jakby wzrokiem, który ogarnia i poznaje otaczający świat w zależności od duchowego potencjału tej istoty, im jest on większy tym więcej ona widzi i pojmuje.
        Na wyższych poziomach świadomość widzi wszystko gdzie tylko skieruje swoją uwagę, nie istnieją więc dla niej ani granice czasowoprzestrzenne ani granice poznania.
        W 2012 roku miałem wrażenie, że ktoś robi sobie jaja z uczuciowości i uczciwości forumowiczów aplikując im informacje o zalakowanych kopertach z wypowiedzeniami i nakazami aresztowań czekających w szufladach na ich uruchomienie, o spotkaniach na najwyższych szczeblach przedstawicieli federacji kosmicznej z władcami tego świata i mającym już nastąpić ujawnieniu. W jednym z postów dałem nawet wyraz ostrożnego podchodzenia do takich „rewelacji”, gdyż w dobrej wierze można narobić dużo złego czemuś naprawdę zaszczytnemu i godnemu.
        Cieszę się więc, że rozumię to kim jestem, gdzie jestem i czym jest Kosmos czyli Bóg.

      • Hallo
        Maj 02, 2013 @ 10:32:02

        Dziękuję Wika – ❤
        Książki….. itp…. to tylko wiedza Autora i nie przekuta w Nasze działanie jest tylko teorią.
        Natomiast Własne Doświadczenia – sa Kużnią Mądrości…Wiedzy… i Miłości.
        Są Schodami do Nieba czyli do Siebie.
        h. 🙂

      • Iskierka II
        Maj 02, 2013 @ 20:37:07

        Witam wszystkich.
        Podziwiam Cię Wika za takie cierpliwe wyjaśnianie. Znam uczucie WIEDZENIA, o kórym piszesz, niestety wiedzy książkowej nie posiadam. Przyznam się, że brakuje mi jej, ponieważ nie do końca rozumiem dlaczego to i owo dzieje się w moim swiecie. W tej chwili czuję się trochę spóźniona aby nadrabiać wiedzę, ponieważ czuję co czuję i dzieje się, oj dzieje. Na dodatek mam poczucie strasznego przyspieszenia i coś mnie gna dalej i dalej, zauważam, że momentami zaczyna mi brakować cierpliwości na to aby zwolnić i spokojnie robić to co robię Tu i Teraz. W 3D uchodzę za osobę naiwną i czytając tutejsze komentarze, które są dla mnie bardzo cenne dochodzę do wniosku jaki „program wgrać” aby lepiej funkcjonować w tym Matrixie.
        P. S. Trafiłam na moją chwilę szczerości, a wylewna to ja nie jestem.
        Pozdrawiam w Świetle i Miłości 🙂 Buziaki dla wszystkich 🙂

        • marmur
          Maj 02, 2013 @ 22:44:49

          Witaj Iskierko ,” to własne doświadczenia są kuźnią wiedzy , mądrości i miłości .Są schodami do Nieba czyli do Siebie.”(piękne słowa Strusio , pozdrawiam 😉 )
          Wspominasz o wgrywaniu programów a moja Przyjaciółka 😉 podała mi sposób jak tych programów się pozbywać : ” Weź tę konkretną myśl w dłonie. Otul ją białą energią, światłem. Zrób z tego zawiniątko. I popchnij w przestrzeń. Z intencją oddania tego jak do pralni. Czyli do oczyszczenia. ” Drugą metodę zostawiam dla siebie do wypróbowania aczkolwiek w skuteczność nie wątpię … Bycie naiwnym to :bycie otwartym , prawdomównym , nieukrywającym swoich uczuć , dającym miłość bez powodu itd itp …same piękne cechy , gratuluje takiej naiwności i jeszcze Jesteś szczera , no no , je je … 😉

      • Iskierka II
        Maj 03, 2013 @ 12:56:51

        Dziękuję Marmurku za pokrzepienie Serca. I jak pięknie wpasowałeś piekną wypowiedź Hallo. Wcześniej nie odniosłam jej do siebie. No i jeszcze coś, dzieki Tobie zorientowałam się, że brakuje mi „żebym dowcipami sypała jak z rękawa”. Mam nadzieję, że to mi się uda. Pozdrawiam cieplutko.

    • Fiołek, Irys i Róża
      Maj 02, 2013 @ 11:43:46

      „Można sobie odpuścić odpracowywanie karmy (poprzez wyjaśnienie sobie, że każdy ma prawo podczas nauki popełniać błędy i wcale nie musi za to “pokutować”)”

      Zrobilas tak? Jesli tak, to z jakim skutkiem?

      Bo wg moich doswiadczen, to nie chodzi o „pokutowanie”. Nie na tym polega ten mechanizm. Ja np nawet ostatnio mialam tak, ze jak spotykam kogos, z kim mam duzo negatywnych doswiadczen w przeszlych wcieleniach, niektore z nich „przypominaja” sie tej osobie (pamiec komorkowa, podswiadomosc) i relacje staja sie „trudne” Np obrywam energetycznie bez powodu od tej osoby lub tez aktywuje sie jakas stara magia zalozona mi przez ta osobe kiedys…

      Czy wiec mozna wykasowac pamiec komorkowa czy rejestr przeszlosci karmicznej w podswiadomosci?

      To, co ja bym chciala zmienic obecnie w swoim zyciu, to wlasnie zaprzestanie spotykania tych osob, z ktorymi mam duzo negatywnej karmy, bo to mi wlasnie w ciagu ostatniego roku zwlaszcza najbardziej zycie zatruwa. Od roku to jakis kalejdoskop takich spotkan. Czy mozna to przerwac???

      Bo z drugiej strony czytalam w roznych przekazach, ze ostatnie lata to byly lata czyszczenia. Karmy miedzy innymi. Czytalam tez gdzies, ze dopoki nie oczyscimy karmy, trudno bedzie dostac sie do 5w. Ale tez w innych przekazach czytalam, ze jest jakas niby „dyspensa” z karmy. Jednak, mimo tej „dyspensy” nadal jak spotkam osobe, z ktora mam negatywna karme, cos tam sie dzieje na linii.

      Wiec..jak to jest?

      A jakie wy macie doswiadczenia w tej kwestii?

      Jestem bardzo ciekawa bo w sumie jest to wazne zagadnienie. Bo ja bym chciala juz ten czas zakonczyc.

  29. marmur
    Maj 01, 2013 @ 19:56:42

    Tak pisze Dajamanti /Czakamrati :”Wiele osób pytało mnie: “Kiedy na Gai pojawi się Piąty Wymiar?” A ja odpowiadam: “PIĄTY WYMIAR JUŻ ISTNIEJE”. Musisz tylko do Niego wibracyjnie się dostroić, aby w nim egzystować, i to wszystko. Jak się do niego dostroić? Odpowiedź jest bardzo prosta: “Miłość”.

    A teraz napiszmy czym jest Miłość.

    Jeżeli odczuwasz radość z jakiegoś powodu – TO JEST MIŁOŚĆ.
    Jeżeli czujesz się szczęśliwy sam ze sobą lub z drugą osobą – TO JEST MIŁOŚĆ.
    Jeżeli okazujesz wdzięczność lub ją odczuwasz – TO JEST MIŁOŚĆ.
    Jeżeli uśmiechasz się, a sam uśmiech powoduje u Ciebie dobre samopoczucie – TO JEST MIŁOŚĆ.
    Jeżeli Kochasz drugiego człowieka, za to że jest częścią Stwórcy – TO JEST MIŁOŚĆ.
    Jeżeli z jakiegokolwiek powodu czujesz się dobrze – TO JEST MIŁOŚĆ.

    A więc Kochani jak widzicie, Miłość ma wiele odgałęzień. BEZWARUNKOWA MIŁOŚĆ – to RADOŚĆ, SZCZĘŚCIE, WDZIĘCZNOŚĆ, UŚMIECH, KOMFORT EMOCJONALNY. Takie uczucia należy zakotwiczyć w sobie, aby znaleźć się w piątym wymiarze świadomości. Takie stany należy odczuwać, aby pojawiła się nieśmiertelność, nieograniczoność i wspaniałe życie. To jest Piąty Wymiar….
    Odczuwajcie tylko to, i wybierajcie myśli tylko te, które uważacie za dobre, które wywołują radość, szczęście, uśmiech, wdzięczność, miłość. Tylko tak zmienicie Waszą rzeczywistość. Tylko w taki sposób oderwiecie się od tego “bolesnego” wymiaru. ”
    Wiecie , w pracy przyznałem że nie jem mięsa i usłyszałem : a kaszanki też nie jesz, co stałeś się świadkiem jehowy , a na tą świętą górę waszą to kiedy macie pielgrzymkę itd itp tralala bęc. Nie zrobiło to na mnie wrażenia , potraktowałem komentarze (były bardziej dosadne oczywiście) z uśmiechem bez złości , i co … po pewnym czasie zaakceptowali to , nawet usłyszałem :”te mięso to kichy szlamuje , znudziło mi się jedzenie tego mięsa , a co oni tam wkładają.”… ja trochę się z nich wyśmiewam wtedy i cisnę : z tej kiełbaski to świnka do ciebie łypie oczkiem , zgadnij tylko ,przednim czy tylnym(taki niewybredny żart budowlańca aczkolwiek skuteczny przy śniadaniu) … co ja chciałem, a widzę zmiany w moim otoczeniu. Komunikuję wszystkim subtelnie jakie wartości reprezentuję i odbiór mojej osoby jest zupełnie inny . Wysyłam moją miłość , nie każdy ją przyjmuje ale przynajmniej zmiękczam otoczenie me , je je…(przyznam że na początku traktowany byłem jak lekki świrek , ale teraz czuję jak ludzie „garną” się do mnie , bo brakuje w okół nas bezwarunkowej miłości). Trwać przy swoim(czerpiąc z Nieograniczonego Źródła)…bo chodź czasem jest źle to zawsze któraś część ciała zanurzona jest w miodziu i zawsze mamy „Wolneserce” które wspiera nas w wyborach . Więc życzę wyborów w miłości … 😉 😉 😉

  30. salama
    Maj 01, 2013 @ 19:35:39

  31. Iskierka II
    Maj 01, 2013 @ 19:30:49

    Dzisiejsze wiadomości brzmią mi dziwnie znajomo, poza małymi wyjątkami. I jestem tu gdzie mam być? :), 🙂
    Pozdrawiam goraco i świetliście. Dziękuję Wika za nazwanie wszystkiego po imieniu :*

  32. nie zza winkla
    Maj 01, 2013 @ 17:29:12

    Kurde KOSMITA jakbym słyszała własne myśli ” Bardzo bym chciał zmienić ten francowaty kontrakt mej duszy na lepszy

  33. adela
    Maj 01, 2013 @ 15:07:51

    wywiad z Omnec Onec – full – kobieta z Wenus

  34. adela
    Maj 01, 2013 @ 14:43:48

    droga Wiko, czy ta wspaniała istota, która otrzymuje przekazy, mogłaby mi odpowiedzieć , kiedy zakończą się te opryski chemtrailis?Tyle czasu czekałam na słoneczko, a teraz kiedy już jest, gęste chmury chemiczne mi je zasłaniają,kiedy to się skończy?pozdrawiam cie cieplutko a.

    • ja
      Maj 01, 2013 @ 15:01:14

      u nas to samo, slonce nie moze sie przebic zza chemtrailsow! :(( dzien w dzien to samo, pylą i pylą gorzej niz w tamtym roku 😦 czy to sie nigdy nie skonczy?

    • Fiołek, Irys i Róża
      Maj 01, 2013 @ 15:33:43

      To obecnie chmury, ktore ciagle zaslaniaja slonce sa chemiczne????

      Skad to wiadomo?

      😦

      No rzeczywiscie, niebo zasnute przez wiekszosc czasu. Ale ide na spacer mimo chmur.

      • Bonjovi
        Maj 01, 2013 @ 16:03:42

        chmury jako ogolnie chmury nie sa chemiczne… tylko te ktore zostaja po samolotach. bo widzisz normalny szlak po samolocie znika po kilku – kilkunastu sekundach. Natomiast chemiczne szlaki nie znikaja tylko sa jakby rozpylane. Wlasciwie to były na moim niebie od dawna ich nie widze, moze to dlatego ze nie przywiazuje juz do tego takiej wagi i nie karmie tego swoja energia 🙂 polecam tez olac te chemtrailsy, nie karmcie ich a bedziecie mieli czyste nieeebo 😀 takie niebiesko cieplo pyszne 😀 AAAmm 🙂 zjadłbym pomarańcze 😛

        • zdzich
          Maj 01, 2013 @ 22:06:42

          o to chodzi, o to chodzi 🙂

        • wika
          Maj 01, 2013 @ 22:37:00

          No to łap, bracie! trzy po kolei, bo tyle mam w naszym, że tak powiem, realu… 😛 a mentalnych masz cały mikołajowy wór, i smacznego! 😀 :*************************************

        • Fiołek, Irys i Róża
          Maj 02, 2013 @ 11:22:05

          a kto je rozpyla?

        • Bonjovi
          Maj 02, 2013 @ 15:15:18

          pewnie Bóg 🙂 czyli ty, to, ja, my, oni, one, kamień, zeszyt, energia, kwiatek, prąd, może woda, hemoglobina, DNA, okulary, ops czyli Bóg. A na serio to nie wiem ale to pewnie jest Bóg 🙂

    • kimba70
      Maj 01, 2013 @ 20:15:12

      To nie ważne adela to nie działa dzięki rodzince , gdyby działało nic by nie rosło. Trochę psuje widok i tyle. Ale widzę że wiedzą że to nie działa i latają coraz rzadziej. Ale nie chce pisać oni bo oni to i ja.

  35. Izis
    Maj 01, 2013 @ 14:08:39

    Witam i mam pytanie. Od jakichś 3 tygodni mam coś jakby palpitacje serca (od czasu do czasu jakby coś się tam w serc poruszało – można to porównać z ruchami dziecka w łonie) Sprawdzałam sobie ciśnienie i puls i wszystko mam w normie. Jestem aktywna fizycznie nie pale itd. więc raczej wykluczam chorobę. Czy to jest właśnie otwieranie się czakry serca? Czu macie lub mieliście podobne odczucia? Dodam że jest ono co najmniej dziwne…

  36. Izis
    Maj 01, 2013 @ 14:00:22

    Witam wszystkich i mam pytanie.Od jakichś 3 tygodni miewam – jakby to określić – dziwne palpitacje serca (jakby coś żyło tam i od czasu do czasu się poruszało). Mierzyłam ciśnienie i puls i wszystko mam w normie – do tego jestem aktywna fizycznie i nie pale wiec nie bardzo pasuje mi tu choroba… czy wy macie podobne odczucia? Czy to właśnie jest otwieranie się czakry? Tylko to uczucie jest co najmniej dziwne …

    • Marca
      Maj 01, 2013 @ 21:34:18

      Ja chyba miałam coś podobnego do objawów, o których piszesz 🙂 Zaczęło się w zeszłym roku i łącznie kilka miesięcy trwało ( z przerwami i różnym natężeniem oczywiście ), w pewnym momencie też czułam jakby wyraźne chrobotanie i ruchy w sercu. Wogóle bolało mnie całe lewe ramię i trochę lewa ręka, i co jakiś czas coś w ramieniu jakby „pękało” ( bez żadnych widocznych gołym okiem uszkodzeń, to na poziomie cząsteczkowym było chyba ). Jak chcesz daj znać, to jutro napiszę więcej.
      Poza tym myślę, że dobrze by było gdybyś zrobiła dodatkowe badania typu: EKG serca, USG serca, echosondę serca, itp.- tak na wszelki wypadek 🙂
      Zawsze kiedy Cię to dopada staraj się uspokoić i oddychaj głeboko 🙂
      Jeśli chcesz możesz też spróbować metody uzdrawiania metodą Bruna Groninga – to powinno pomóc bez względu na to czy Twoje objawy to zaburzenie zdrowotne, czy rzeczywiście jest to otwieranie się czakry jak przypuszczasz, pzdr 🙂

      • Izis
        Maj 02, 2013 @ 10:26:16

        Dzięki za podpowiedź. O badaniach na wszelki wypadek myślałam, tylko ze to dopiero jest dla mnie stres…
        Dodam jeszcze ze w pierwszym tygodniu jak to sie zaczęło czułam się ogólnie fatalnie – jakbym miała grype ale zupełnie bez objawów typu gorączka, katar kaszel – tylko ogólne rozbicie i ból w ciele. Jeśli chodzi o terapie naturalne to jestem po 1ym stopniu Reiki (6 m-cy temu) więc staram się sobie jakoś radzic…:) i mam nadzieje ze to właśnie objawy ewolucyjne… 🙂

    • wika
      Maj 01, 2013 @ 22:34:11

      Na ten temat czytałam sporo w przekazach przez dwa lata, a także słyszałam od różnych osób, w większości przypadków jest to podobno jeden z najczęstszych objawów rozszerzania się czakry serca, która zaczyna obejmować stopniowo wszystkie inne czakry, to jeden z przejawów wzniesienia, i badania lekarskie nic nie wykazują (bo niby jak;), po prostu coś się dostraja w szybkim tempie i tak może to wyglądać. Zazwyczaj wszystko jest w jak największym porządku, bo oznacza to zmianę i ewolucję we właściwym kierunku 🙂

      • alleksa
        Maj 01, 2013 @ 23:36:33

        Soul Body Fusion to bardzo prosta metoda do samodzielnego zainicjowania stałego połączenia z własną duszą i do podtrzymywania tego połączenia na co dzień. Współpraca z duszą pozwala naprawdę rozwiązywać mankamenty naszego codziennego życia. Kiedy ciało i dusza współpracują, przeszkody są łatwiejsze do przekroczenia. A przede wszystkim naprawdę łatwiej wtedy pokochać siebie bezwarunkowo.
        Polecam, kochani ❤

    • Taki
      Maj 02, 2013 @ 08:21:38

      Witaj Izis,
      wszystko jest w porządku! Kiedy ja poczułem takie objawy pewnego wieczoru po dniu spędzonym w pracy, ( starałem się ciągle być podłączony do WPE ) moja „Jaśnie Jaźnia” zakomunikowała mi:
      ” No widzisz co ty narobiłeś… Tak przyzwyczaiłeś swoje ciało do wysokich wibracji, Prawdziwych Twoich Wibracji, że twoje serduszko aż nie może się z nimi rozstać i kiedy zaniedbałeś dziś dalsze ich podnoszenie,serce, widząc co zostało jemu zabrane, zwyczajnie się tego domaga. Zwiększenie systematyczności Twoich działań załatwi sprawę! Gratulujemy… i do przodu… do przodu… ”

      Ps. JJ pozwoliła mi oczywiście, przekazać Tobie te słowa 🙂

      Radosne pozdróweczka 😀

  37. Slawek i Viola
    Maj 01, 2013 @ 13:37:44

    Dziekuje za ten przekaz, bardzo podbudowal mnie i podniosl na duchu 🙂
    Goroce pozdrowienia dla wszystkich 🙂

  38. ola
    Maj 01, 2013 @ 12:38:53

    no bardzo ciekawe mi sie wydaje że to przez połonczenie z duszą można zmienić plan a nie umysł to chyba musi być poprzez świety umysł w połonczeniu ze świętm sercem , bo co by było jak by ktoś chciał zmienić kontrakt i zostać stalinem albo hitlerem albo aleksandrem wielkim. zmiana kontraktów dusz tak czuje to droga ewolucji która jest możliwa na poziomie świadomość który pozwala nam czuć to co już poznaliśmy i doświadczyliśmy

  39. Fiołek, Irys i Róża
    Maj 01, 2013 @ 12:29:01

    A tak poza tym, to swietny artykul. Duzo mi wyajsnil. Czekam na ciag dalszy 🙂

  40. Fiołek, Irys i Róża
    Maj 01, 2013 @ 12:27:52

    Taaa…. Ja tez bym chetnie zmienila co nieco… Dokladnie 1 rzecz. Tydzien temu podjelam decyzje i wyslalam ja do „Nieba” Nawet jakby uzyskalam odpowiedz, ze moja decyzja zostala przyjeta i rozpatrzona pozytywnie 😛 Moze cos drgnelo..moze, jednak…problem, z ktorym sie borykam, nadal trwa. Zatruwa mi to zycie. Wiec nie wiem jak to jest… Co robic, aby pewien etap-problem sie zakonczyl… 😦

  41. KOSMITA
    Maj 01, 2013 @ 11:14:56

    Cytat;…Te wszystkie ‘kontrakty dusz’ jak to nazywacie, możecie zmienić w jednej chwili, to jest kwestia waszej decyzji. – Nooo,…mam mieszane uczucia co do tej tezy. Bardzo bym chciał zmienić ten francowaty kontrakt mej duszy na lepszy i radośniejszy, decyzję dawno już podjąłem, ale nic się nie zmienia cholewka… Napiszcie jak z tym jest u Was, czy potraficie to robić? Pozdrawiam wszystkich serdecznie. 😀

    • agata
      Maj 01, 2013 @ 12:30:20

      witam:)
      ja zmienilam tylko zainteresowania i dzieje sie:)sama o sobie teraz mowie ze jestem swietnym nauczycielem bo ucze innych poprzez zabawe ( tzn. pokazuje im ich emocje w krzywym zwierciadle bawiaz sie z nimi i sa to dorosli ludzie)stalam sie lekarzem bo moja pasja od pewnego czasu stala sie medycyna naturalna:) i rowniez lecze doroslych ludzi jesli oczywiscie chca tego, stalam sie rowniez psychologiem:)i mysle ze nawet lepszym niz ziemscy:) pelen szcunek do ziemskich, ale jestem przekonana ze taka metoda nie sa w stanie uzdrowic zadnego czlowieka:) tutaj potrzebna jest pomoc od drugiej strony – duchowej, ale tylko ten kto to czuje i tego doswiadcza jest w stanie pomoc, kolejny moj zawod to pisarka:) wlasnie pisze ksiazke – zdradze jej tytul: Po drugiej stronie lustra:)to taki mix polaczenie smiesznej histori romantycznej z medycyna naturalna i obalaniem mitow. Naturalnie nie zapomnialam o tym ktory doprowadzil do moich tak wielkich zmian:) Bog i Archanioly i Anioly:)na koniec zajelam sie malowaniem:)bardziej to abstrakcja ale maluje kolry duszy na kamieniach:)czyli malarka…ufff! ilez to zawodow mam w tym czasie:) business women to m alo powiedziane:
      pozdrawiam goraco

    • Taki
      Maj 01, 2013 @ 15:29:40

      Witaj drogi Kosmito,
      owszem decyzję o swoim „kontrakcie duszy” można nie tylko zmienić w jednej chwili ale i zrobić z nim co tylko się zechce! ( Jak Ci się to podoba? )
      Mówisz, że bardzo byś chciał zmienić swój kontrakt na lepszy i radośniejszy oraz, że decyzję już podjąłeś.. a ja pytam: gdzie podziała się Twoja decyzja i co z nią się dzieje..? Oraz: co stoi Tobie na przeszkodzie aby ten kontrakt zamienić na coś bardzo dla Ciebie radosnego?

      Również serdecznie pozdrawiam.

    • Oualander
      Maj 01, 2013 @ 18:03:06

      Witaj Mietku 🙂

      Ostatnio bardzo mało się udzielam na tym blogu, w każdej formie (trochę czytam ale bardzo rzadko piszę) twój wpis jednak, sprowokował mnie do napisania tego posta.

      Otóż według mnie samo określenie „Kontrakt Duszy” jest co najmniej nie właściwe, ponieważ w ogólno rozumianej świadomości społecznej oznacza ono zawarcie między dwoma stronami jakiejś umowy a wtedy siłą rzeczy obie strony zobowiązują się dotrzymać warunków tejże umowy.

      Kto i z kim miałby zawierać takie przedurodzeniowe zobowiązanie? dusza z jakimś innym aspektem samej siebie? z inną duszą? z Bogiem? w jakim celu? przecież takie przekonanie już na samym początku odbiera istocie w to wierzącej wolność wyboru, wtłaczając ją tym samym w sztywne społeczne schematy postrzegania rzeczywistości.

      Ludzie często mówią „taki los” „dopadło go przeznaczenie” albo ktoś był grzeszny więc spotkała go „kara boska”. Wszystkie powyższe określenia działają na tej samej zasadzie co przytoczony „Kontrakt Duszy” poprzez wiarę w nie odbierają nam kreatywność, radość a co najbardziej bolesne, możliwość doświadczania życia z zupełnie innej strony.

      Pozdrawiam serdecznie

      Piotr 🙂

    • allright
      Maj 01, 2013 @ 20:04:17

      Witaj Braciszku,
      Jasne,że można zmienić kontrakt Duszy…tylko trzeba spełnić kilka duchowych warunków…oj braciszku zajrzyj na stronę mirasz poprzez Google…oj ale czuję się lekko ostatnio:)))
      Światełko zostawiam 🙂
      Wielki, wielki jest Pan:)))
      Gabi

  42. Sabrina
    Maj 01, 2013 @ 11:08:00

    Czyż to nasza Wika dostała taki przekaz? 😀 😉 :-*

  43. Analityk
    Maj 01, 2013 @ 10:52:27

    Fragmenty z ksiazki na miesiac maj, pomocne dla osob, ktore sie duchowo rozwijaja i dla poszukujacych drogi do rozwoju duchowego.

    Sri Chinmoy Boża Godzina

    Boża Godzina – Medytacje na każdy dzień roku życia duchowego

    Maj

    1 maja Dzisiejszy cel jest jedynie punktem startowym do jutrzejszego nowego poranka. W każdym momencie przekraczamy to, co mamy i czym jesteśmy.

    2 maja Działanie to wkroczenie na pole walki życia. Działanie to pokonanie niewypowiedzianych nieszczęść życia i jego licznych ograniczeń. Działanie to przekształcenie żarłocznej niedoskonałości życia w jaśniejąca doskonałość.

    3 maja Ten, kto szczerze poszukuje, akceptuje świat jako swój własny. Jak garncarz, który bierze glinę i formuje z niej piękny kształt, poszukujący duchowo akceptuje życie ignorancji i próbuje przekształcić je swoim wewnętrznym światłem mądrości.

    4 maja Koncentracja toruje drogę poszukującemu, który pragnie rozwijać się duchowo. To słoneczna droga, gdyż koncentracja nie pozwala na cień zwątpienia, na odrobinę myśli,które by mogły nas zaciemnić, gdy idziemy w stronę naszego transcendentalnego Celu.

    5 maja Czy twoja dusza ma specjalna misję? Tak. Ta misja jest w największej głębi twego serca, a ty musisz ją tam odnaleźć i spełnić.

    6 maja Za każdym razem, kiedy modlimy się lub medytujemy, nasza wewnętrzna chłonność staje się większa, coraz większa, jak największa. Wtedy czystość, piękno, zachwyt i światło mogą wniknąć w nas i bawić się razem w największej głębi naszego serca.

    7 maja Poprzez miłość rozszerzamy naszą świadomość szybciej niż w jakikolwiek inny sposób. Tak więc, jeśli naprawdę chcemy rozszerzyć siebie, musimy świadomie dokonać wysiłku kochania świata.

    8 maja Wolność nie polega w tworzeniu. Wolność nie polega na niszczeniu. Wolność nie polega nawet na kochaniu. Wolność polega jedynie na staniu się prawdziwym obliczem Boga.

    9 maja Nadzieja żywi przyszłość w nas. Pamięć żywi przeszłość w nas. Pogoda ducha żywi teraźniejszość w nas.

    10 maja Gdy kończy się zwątpienie, zaczyna się zadowolenie, rozwija się prawda i uśmiecha się Bóg.

    11 maja Pomyślmy o sobie i o tym co możemy zrobić dla udoskonalenia siebie i dla udoskonalenia świata. Dopóki i jeżeli ludzkość nie udoskonali się wewnętrznie, nie będziemy mogli udoskonalić świata.

    12 maja W życiu duchowym mamy dwóch przyjaciół – gigantów: wiarę i pewność. Wiara może usłyszeć przesłanie wewnętrznej ciszy. Wiara może nas poprowadzić i być przewodnikiem na drodze do celu celów naszej duszy. Pewność może usłyszeć przesłanie kosmicznego dźwięku. Pewność może działać jak wojownik-bohater na polu bitwy życia.

    13 maja Kiedy modlimy się i medytujemy, wnikamy w korzenie drzewa życia. Korzenie drzewa życia to Bóg, a jego gałęziami są wszystkie ludzkie istoty. Jeśli nie podlewamy korzeni, czy liście na gałęziach będą mogły się rozwinąć?

    14 maja Cokolwiek ma miejsce w boskiej Opatrzności, dzieje się nie tylko tak, jak będzie najlepiej, lecz także jest to niezbędne, gdyż nie ma innej alternatywy.

    15 maja Możemy odnaleźć pokój nie w posiadaniu czy prowadzeniu świata, lecz kochając świat.

    16 maja Prawdziwie dobra myśl jest wizją duszy działająca poprzez umysł.

    17 maja Współczucie jest uduchowioną ekspansją człowieka. Współczucie jest objawieniem Serca Boga w człowieku.

    18 maja Liderem jest ten, kto prowadzi swych zwolenników, a nie ten, kto ich odrzuca. Lider musi wiedzieć, że jego zwolennicy są z nim właśnie dlatego, że on jest z nimi bez zastrzeżeń. Lider musi się nauczyć, jak zwiększać swoje możliwości poprzez miłość i uzupełnienie siebie w swoich zwolennikach.

    19 maja Świadomość pełna miłości nie zna zapomnienia, nie zna zwlekania, nie zna zniszczenia. Świadomość pełna aspiracji jest doskonale obce opóźnienie, złudzenie, oszukiwanie i niewdzięczność.

    20 maja Bóg ma do swej dyspozycji Uniwersalną Świadomość; oto dlaczego cały jest Pięknością. Kiedy istnieje nierozdzielna jedność, jest ona sama w sobie pięknością, To światło boskości w nas, które się samo objawia.

    21 maja Oddanie jest najsłodszym uczuciem w nas, uczuciem jedności z czymś wyższym i głębszym w nas. To najbardziej intymne połączenie z naszym lepszym, czystszym, wyższym, szlachetniejszym i głębszym ja. To najsłodsza Świadomość Prawdy.

    22 maja Możemy mieć w życiu więcej pokory, jeśli wiemy, co będziemy w stanie ofiarować, kiedy staniemy się naprawdę pokorni. Mając prawdziwą pokorę, mamy do ofiarowania więcej zdolności, boskości i rzeczywistości. Jedynie poprzez prawdziwa pokorę staniemy się tym, czym naprawdę jesteśmy.

    23 maja Nasza modlitwa daje nam życie pokoju. Nasza medytacja daje nam piękno serca.

    24 maja Duchowość jest nie tylko zwykłą zgodą na wiarę innych ludzi w Boga. Jest pełnym rozpoznaniem i akceptacją ich wiary w Boga jako ich własnego.

    25 maja Pewność serca proponuje. Zwątpienie umysłu oponuje.

    26 maja Bycie szczerym oznacza obronę swej wewnętrznej motywacji. Bycie szczerym to wdychanie boskich cech i wydychanie cech nieboskich. Bycie szczerym to widzenie prawdy taką, jaką ona jest, na jej własnym poziomie, oraz użycie tej prawdy na jej własny sposób.

    27 maja Medytacja sprowadza rzeczywistość Poza do naszej własnej wewnętrznej, rozległej ciszy. Medytacja pozwala nam zaofiarować tę rzeczywistość całemu światu.

    28 maja Księżyc naszego szczęścia uśmiecha się słodko, czarująco i z głębi duszy, kiedy latawiec naszej nadziei wzbija się w niebo najwyższej boskości.

    29 maja Żyjmy boską prawdą. Żyjąc w niej, usprawiedliwiamy nasze własne istnienie. Żyjąc prawdą, zaakceptujemy własną Nieśmiertelność, która została dana nam przy narodzinach.

    30 maja Istnieje szczególne piękno w poszukującym, który płacze z głębi duszy. Istnieje szczególne piękno w poszukującym, który uśmiecha się bez zastrzeżeń.

    31 maja Wczoraj widziałem Twarz Boga i doznałem zachwytu. Dzisiaj czuję Serce Boga i doznaję oświecenia. Jutro poczuję dotyk Oka Boga i będę całkowicie spełniony.

    Fragmenty z książki „Boża Godzina” na miesiąc maj.
    Tłumaczenie Bożena Rubczynska

    Zycze kazdemu jak najwiecej korzysci z tej nauki, zycia duchowego.

PRAWA AUTORSKIE Copyright (C) by Krystal Freeman 2010. Do wszystkich przeze mnie przetłumaczonych tekstów na tym blogu, chyba, że zaznaczono inaczej. Rozpowszechnianie moich tekstów jest dozwolone i mile widziane pod warunkiem podania linku do oryginalnego tekstu na moim blogu i bez zmian tekstu.
%d blogerów lubi to: