Przebudźcie się ku prawdzie tego, kim jesteście

Image

Skupimy się dzisiaj na kwestii koncentracji. Z bardzo wielu powodów jest to dla was obecnie ważna sprawa. Jest to kluczowy instrument w waszej skrzynce z narzędziami, który służy zarazem do osiągnięcia waszych celów, czyli podniesienia waszej energii i częstotliwości, oraz dla waszej ochrony, i umożliwia to wam w najlepszy i najłatwiejszy sposób.

Prosimy, abyście w o wiele większym stopniu skoncentrowali się na waszej ścieżce i waszej intencji: aby zawsze, w każdej chwili, czuć się dobrze. Prosimy was, abyście skupili się na znalezieniu coraz to większej liczby sposobów, by mieć dobre uczucia na temat samych siebie. Prosimy, abyście coraz bardziej się koncentrowali na odczuwaniu bezwarunkowej miłości dla wszystkich, którzy was otaczają.

Dlaczego prosimy was teraz o to – poza tym, że jest oczywiste, iż potrzebujecie tego, aby móc stworzyć lepsze życie dla siebie i innych? Powiedzieliśmy, że dotyczy to waszej ochrony. Chcielibyśmy, abyście się skupili wyłącznie na tych sprawach, abyście nie mieli czasu zwracać jakiejkolwiek uwagi na rzeczy negatywne, które wydarzają się w tym czasie poza sferą waszego własnego świata.

Wiele wysiłku wkłada się w to, by was rozproszyć. Mówimy do wszystkich tych, którzy nazywają siebie pracownikami światła, i którzy starają się jak tylko mogą, aby zamanifestować nowy świat dla najwyższego pożytku wszystkich. Dla tych, którzy pragną utrzymać swoje status quo, najważniejszą sprawą jest odciągnięcie waszych energii od tego zadania. Widzicie, jest tak, że odnosicie olbrzymie sukcesy. Taki jest powód ich rozpaczliwych wysiłków, by wprawić was w stan strachu. Bądźcie w stanie miłości, najdrożsi przyjaciele, a nie znajdziecie się w stanie strachu.

I bądźcie w stanie miłości nie po to, aby wprawić innych w stan strachu, lecz aby pokazać im stan miłości w jaki mogą wejść w każdym momencie, gdy zdecydują, że chcą się zmienić. To jest prawdziwa droga.

Jeśli odnaleźliście dla siebie coś do zrobienia, poświęćcie całą swoją uwagę i moc, aby to robić. Jeśli wciąż czekacie by odkryć, co możecie uczynić, wtedy po prostu BĄDŹCIE, najukochańsi. Bądźcie tą istotą bezwarunkowej miłości, którą naprawdę jesteście, a wszystko inne potoczy się tak, jak powinno.

Tego właśnie coraz większa liczba was dowiaduje się teraz i uczy każdego dnia. Przebudźcie się. Przebudźcie się ku prawdzie tego kim i czym jesteście. W tym ja, Michał, i my, wasi strażnicy, aniołowie i doradcy, będziemy wam pomagać na każdym kroku jaki stawiacie na swej drodze. Macie tylko o to poprosić.

Pozostańcie w pokoju, najdrożsi, a my bardzo niedługo znów się odezwiemy. Dobrego dnia.

Przekazał Ron Head, 23 kwietnia 2013
http://oraclesandhealers.wordpress.com/2013/04/23/awaken-to-the-truth-of-who-and-what-you-are-channeled-by-ron-head/
Przetłumaczyła wika

99 komentarzy (+add yours?)

  1. Jenna Herman
    Maj 09, 2013 @ 14:25:00

    Prosimy, abyście w o wiele większym stopniu skoncentrowali się na waszej ścieżce i waszej intencji: aby zawsze, w każdej chwili, czuć się dobrze. Prosimy was, abyście skupili się na znalezieniu coraz to większej liczby sposobów, by mieć dobre uczucia na temat samych siebie. Prosimy, abyście coraz bardziej się koncentrowali na odczuwaniu bezwarunkowej miłości dla wszystkich, którzy was otaczają.

  2. Fiołek, Irys i Róża
    Kwi 30, 2013 @ 20:39:11

    Nie wiem czy w waszych regionach tez tak sie dzieje ale ja od kilku dni zauwazam jakies nieprawdopodobne natezenie negatywizmu u ludzi. Przejawia sie to wulgaryzmami, wieksza agresja itp. Nie wiem co sie dzieje w energiach ale sa jakies ciezkie i przytlaczajace. Przyznam, ze ciezko mi tak slyszec przez okno straszne wulgaryzmy, klocacych sie sasiadow, jakies napady szalu.. Co sie dzieje wokol ???
    Ja tez nie najlepiej sie ogolnie czuje, co przejawia sie bolem glowy i rozbiciem.

    A jak jest u was?

    • kimba70
      Kwi 30, 2013 @ 21:41:11

      Oczyszczanie ,właśnie patrzysz która dusza się zgadza na zmiany a która nie. Energia miłości jest odporna na energię którą czujesz. Masz własny torus który może cię chronić i działać jak tarcza, wystarczy go sobie wyobrazić i go używać. Coś więcej pisał o tym Zdzich ,działa rewelka. Mówiłem spirala symbol nowych energii. Idą zmiany swoim tempem.

      • Fiołek, Irys i Róża
        Maj 01, 2013 @ 00:41:47

        Przyznam, ze nie wiem co to jest torus 🙂 I jak sie w nim chronic. Moze mi wytlumaczycie 🙂

        • kimba70
          Maj 01, 2013 @ 20:07:12

          Energia która cię otacza twoja. Jak w środku bańki mydlanej. Jak zdecydujesz będzie służyć ci za tarczę przed energiami których nie chcesz np: tych dusz o których piszesz. Wyobraź sobie takie pole energii twojej wokół ciebie i zarządż blokadę przed energiami których nie chcesz. Poczujesz spokój. Kwestia doświadczania część nas chce doświadczać „Wojna – Pokój” a my „Pokój” matka ziemia też. To w porządku to wybór. Życie w jedności , życie w oddzieleniu. Selekcja w toku. Przyroda jest gotowa śpiew ptaków jest przepiękny a ta wiosna no przepiękna taka jaskrawa. No pięknie wszystko takie żywe. I moment w dwa dni.

    • zora81
      Kwi 30, 2013 @ 21:49:56

      My podwyzszamy Energię i nie mozemy znieść niskich wibracji,a inni nie potrafią dostroić sie do wyzszych. Kiedyś człowiek nie przywiązywał uwagi do takich scen,bo tkwił w tym schemacie. 25.04.2013r przy pelni bylo – częściowe Zaćmienie Księżyca. 10.05.2013r przy nowiu bedzie – obrączkowe Zaćmienie Słońca,a 26.05.2013r przy Pełnii -Półcieniowe Zaćmienie Księżyca. Myslę, ze jak zrównowazymy energie to bedziemy innaczej dostrzegać nizsze wibracje,bedziemy nieść współczucie im i postrzegać ich z punktu obserwatora.”My” – miedzy innymi mam na mysli siebie, 😀

      • Fiołek, Irys i Róża
        Maj 01, 2013 @ 00:40:31

        Raczej nie wchodze w emocje tych ludzi, nie odczuwam tez jakichs negatywnych do nich. Tylko nie moge pojac skad w niektorych ludziach tyle zla… 😦
        No i najzwyczajniej w swiecie, cala sie kule, jak to widze. Ale moze powinnam zachowac stoicki spokoj, pozwolic przeplywac temu obok, a ja pozostawac niewzruszona…

        A wy jak reagujecie?

    • zdzich
      Kwi 30, 2013 @ 22:41:36

      Kochany Fiołeczku 🙂 sama sobie odpowiedziałaś tym co piszesz na temat co się obecnie dzieje 🙂
      Sławuś i zora81 pięknie w przystępny sposób odpowiedzieli 🙂
      Kochan, potrzeba teraz, naszego spokoju i wiele, wiele Miłości, akceptacji, dla nich 🙂

    • mały_miecz
      Maj 01, 2013 @ 09:56:23

      prawie jak u mnie siostro, tylko wszystko tak czuję jest na mnie ukierunkowane za próby sprzątania tego bałaganu, ja mam bóle głowy po prawej półkuli, coś czuję że słońce wkrótce da niezłego czadu

      • Fiołek, Irys i Róża
        Maj 02, 2013 @ 11:05:59

        Dziwne ale ja tez mam dzis jakis bol po prawej stronie glozy, jakbym cos tam miala wlozone…

  3. wika
    Kwi 30, 2013 @ 18:14:08

    Kochani, dziś medytacja Ogrodu, a potem noc wielkiego ognia… 😛 wiosenny rozkwit i nasze wzniesienie śmigają ręka w rękę, zjednoczmy się świadomie z przyrodą, będzie jeszcze radośniej 😀 😀 😀
    http://naszemedytacje.blogspot.com/2013/03/medytacja-ogrodu.html?view=classic

    • Fiołek, Irys i Róża
      Kwi 30, 2013 @ 20:34:48

      Wiko, czy to Ty wymyslasz te medytacje? Bo sa naprawde piekne 🙂

  4. amantohugenkis
    Kwi 30, 2013 @ 13:33:24

    Mialem bardzo ciekawy sen…
    Ciagle oczekuje bliskiego spotkania z naszymi bracmi z istotami spoza naszej rzeczywistosci i wciaz mam nadzieje, ze takie spotkanie niebawem nastapi.
    Przekonuja mnie do tego moje sny, sa jakby odpowiedzia na moja niepewnosc.
    Ostatnio opisywalem sen o zoltych helikopterkach i ktos (przepraszam nie pamietam kto) potwierdzil ze widzial we snie bardzo podobne, jesli nie takie same pojazdy.
    Dzisiejszy sen byl dla mnie duzym przezyciem i chcialbym sie nim z Wami podzielic.
    Bylem w innej rzeczywistosci, ktos mi to pokazywal, uczyl. Wiem NA PEWNO, ze tam bylem, to nie byl sen z marzeniami sennymi.

    A wiec tej nocy spalem zle, bol kregoslupa nie dawal zasnac i ciagle niedotlenienie nie pozwalalo na normalny sen (mam problem z utrata oddechu podczas snu), jednak sen przyszedl i to bardzo gleboki.
    Bylem w innej rzeczywistosci lub w innym swiecie, nie wiem jak to nazwac i bylem tam gosciem. Swiat ten byl w porownaniu z ziemskim zaawansowanym technologicznie i posiadal takie urzadzenia ktorych w ogole nie rozumialem.
    Posadzono mnie na dosc wygodnym krzeselku ktore natychmiast jakby dopasowalo sie do ciala, odczuwalo sie to jak lekkie docisniecia lub poluzowania w miejscu styku ciala z krzeselkiem. Nogi musialem postawic na specjalnych podstawkach do stop (tu nie pamietam czy mialem obuwie czy bose nogi). Podstawki te mialy bardzo czule przyciski na duze palce u nog oraz pod calymi stopami. Do rak podano mi podobne „kontrolery” ktore tez mialy przyciski w miejscach gdzie byly kciuki, palce i reszta dloni. Najbardziej przypominalo to pada do consoli XBox uzywanej do gier. Przede mna widzialem ekran ale trudno mi okreslic jak byl on zbudowany i przede wszystkim nie byl on przede mna fizycznie tylko bardziej jakby po prostu go „widzialem” moim mozgiem (oczy braly mniejszy udzial w „widzeniu”)? Bardzo trudno mi to opisac ale gdy chcialem na niego patrzec to sie pojawial a na nim wyswietlaly sie niesamowicie z soba zlewajace, przelewajace jak gesta masa kolory i ksztalty z ktorych potrafilem niektore rozroznic a wiekszosci w ogole nie rozumialem. Tak, NIE ROZUMIALEM. Te obrazy przelewajacych sie na ekranie kolorow i gestosci czasami mozna byloby porownac do ukrecanej mikserem masy z ktorej pozniej powstaje ciasto. Czasami byly bardzo „ciezkie” i przelewaly sie powoli w roznych kolorach a czasami leciutko jak woda. Rozpryskiwaly sie i w tym byly jeszcze jakies obrazy ksztaltow i jakby zdarzen ktorych nie rozumialem ale zauwazylem ze maja one zwiazek z tym jak poruszam moimi palcami na „kontrolerach” w dloniach i pod stopami. Delikatne ruchy a nawet checi ruchu kciukami i duzymi palcami stop byly natychmiast wylapywane i zmienial sie obraz na ekranie, powstawalo wrazenie ruchu i to bylo fascynujace i piekne. Byla przy mnie istota ktora w momencie gdy odkrylem do czego sluza kontrolery powiedziala mi chyba telepatycznie „uczysz sie, brawo!” I dalej wylapalem jakas informacje „uczy sie, jest dobrze” bylo to do kogos innego. Bylem w wielkiej sali o przyciemnionym swietle i bylo tam duzo wiecej roznych istot. Przypominalo to ogromna sale kinowa ale nie bylo ekranu. Rozejrzalem sie dookola i widzialem, ze siedzi tam duzo ludzi, jakby byli na jakims przedstawieniu a moze byla to szkola?
    Gdy jakies swiatlo przelatywalo pod kopula wszystkie glowy sie za nim ogladaly i trzeba wtedy bylo wypowiedziec jakby zachwyt, z tego co sie zorientowalem bo tak roblil wszyscy ogladajacy, jakby to byl jakis pokaz. Odczuwalem emocje podobne dla nas ludzi do tego gdy jestesmy w teatrze. Ludzie Ci gdy im sie przyjrzalem mieli troche inne koncowki nosow od naszych i ciut inne twarze. Kojarzyli mi sie oni z rosyjskimi lalkami (nie wiem czemu) wygladaly dla mnie troche karykaturalnie. Zdazylem jeszcze zauwazyc, ze mieli dluzsze krecone blond wlosy, takie jakby loki. Twarze dosc szerokie i wrazenie, ze to byly dzieci. Pamietam jeszcze, ze mialy rozowiutkie jakby pokolorowane policzki. Moze stad skojarzenie z rosyjskimi lalkami. A wiec ja tez zaczalem wydawac takie dzwieki gdy to swiatlo(?) przelatywalo z jednego konca kopuly na drugi oswietlajac nasze twarze bo czulem ze tak wypada i jest to dobrze widziane. Caly czas czulem obecnosc istoty kolo mnie. Nie ogladalem sie kim jest byla jakby w cieniu. Bylem bardzo zafascynowany tym co sie dzieje dookola.
    Potem dostalem w reke czarna teczke jakby z plastiku i swiadomosc, ze teraz ide do pracy. Wszystko chyba dzialo sie w tej samej sali bo nie zauwazylem, zebym sie gdzies przemiescil. Takich jak ja z teczuszkami bylo wielu, niestety nie wiem czy byli oni ludzmi czy innymi istotami. To tak jakbym byl w szkole wsrod idacych do pracy.
    Zaczalem isc, przede mna otwieraly sie rozne barierki wiec musialem skrecac raz w lewo raz w prawo, czasami musialem sie kierowac strzalkami ktore sie wyswietlaly w podlodze w roznych kolorach, nieraz niebieski, nieraz zolty i znow jakas barierka. Barierki wysuwaly sie i chowaly ze specyficznym dla ruchu robota dzwiekiem. Zaczalem isc za strzalkami i nagle uswiadomilem sobie ze wyswietlila sie czerwona, ocho pomyslalem sobie, chyba zle ide. Gdy stanalem na czerwonej podszedl lub bardziej pasowaloby powiedziec ze podsunal sie do mnie ktos lub cos, co chyba kierowalo ruchem albo takimi jak ja zagubionymi istotami. Mialo to moze z 150cm wzrostu i chyba jakis kask na glowie. Przypomne, ze wszystko bylo caly czas w przyciemnionym swietle a podloga zmechanizowana, czarna. Skierowal mnie ten ludzik na odpowiednia droge cos zapisujac, i tak kilka razy napotkalem innych kierujacych ruchem po popelnieniu bledu. Nie szedlem szybko, wiecej robilem zwrotow i malych kroczkow jakbym sie poruszal po malej przestrzeni.
    Potem pamietam jeszcze, ze moja walizka chyba otwierala sie w takie jakby miejsce do pracy gdzie sie siadalo i znow chyba byly takie kontrolery i ekran.
    Napisalem tak duzo razy slowo „chyba” poniewaz nie jestem pewny czy tego nie dopowiedzial sobie moj mozg po obudzeniu a opisuje ten sen prawie 5 godzin po zbudzeniu.
    Bardzo dziwny byl to sen, jeden z tych gdy sie zaluje, ze czlowiek sie obudzil.
    Czy bylem w jakims swiecie rownoleglym? Nie wiem gdzie bylem ale tam pomimo, ze bylo wiele istot i duzo sie tam dzialo bylo spokojnie i chcialbym tam wrocic jeszcze pobawic sie ekranem. Ta nauka byla bardzo wciagjaca i przyjemna.

    Pozdrawiam i zycze wszystkim przepieknych snow
    Maciej

    • Bonjovi
      Kwi 30, 2013 @ 21:06:43

      bardzo ciekawy sen 🙂 Mi za to czesto sie snily statki na nocnym niebie ukladajace wielkie i precyzyjne wzory 🙂 cos pieknego. A teraz za pommoca kryształu ktory klade pod poduszke zazwyczaj zapamietuje wszystkie sny, jednak gdy wiekszosc czasu chodzilem do szkoly to nie mialem czasu by je zapamietywac, teraz mam troche wiecej 🙂

    • zora81
      Kwi 30, 2013 @ 21:24:17

      Amantohugenkis- tez sądzę ze sny są „naszym odzwierciedleniem w swiecie równokległym”. A ja miałam sen najpierw jako obserwator. Widziałam ludzi, wsiadających do autokaru, który przemienił się w stary wojskowy samochód.Upychali tam wszystkich, jak zwierzęta jadących na rzeż. Ludzie nie byli świadomi.A po chwili przechadzalam się chodnikiem koło starej kamienicy. Dobiegła do mnie dziewczyna (jak z ruchu oporu) i szeptała,ze agenci probuja wrobić Davida Icke (w posiadanie nielegalnych substancji odurzajacych). Potem z kamienicy zaczeły wystawać wielkie umywalki z brudnym praniem. 😀

      • amantohugenkis
        Maj 05, 2013 @ 22:53:08

        Fajny sen zora81 a najlepsze te umywalki z brudnym praniem…. 🙂
        Jest jeszcze jedna rzecz ktora zauwazylem w moich snach. Otoz przestaly mi sie snic rzeczy ktore nazywamy koszmarami. Nie ma w moich snach nic strasznego, nic mnie nie goni, nigdzie nie spadam, nie ma wojen, nie ma chorob i innych nieprzyjemnych przezyc. W moich snach albo sie czegos ucze albo doswiadczam i odkrywam cos nowego albo jest wkolo po prostu pieknie, kolorowo i przyjemnie, zniknal zupelnie strach ktory kiedys sie w nich pojawial.

    • Fiołek, Irys i Róża
      Maj 01, 2013 @ 00:53:51

      A mnie sie raz snilo, ze ludzie w miescie uciekaja w poplochu, bo widza na niebie, w bialy dzien jakies blyskawice. Bylo ich duzo i ludzie byli w panice. Zdziwilam sie czemu oni tak uciekaja, poniewaz kiedy spojrzalam w niebo, nie widzialam tam zadnych blyskawic czy tez….zadna mnie nie dosiegala.Wiedzialam jednak, ze one sa. W ogole sie nie balam, czulam spokoj i czulam, ze te blyskawice mnie nie siegna 🙂 Tak jakbym byla pod specjalna ochrona czy cos, nie wiem…

      Tez mialam wrazenie, ze ten sen cos znaczyl, zastanawiam sie tylko co 🙂

  5. salama
    Kwi 30, 2013 @ 10:11:36

  6. kimba70
    Kwi 30, 2013 @ 06:24:42

    Trzecia spirala nad Rosją. 5,4,3,2,1,0 staaaaaaaaaaaaaaart . A witamy, witamy jak tam w nowym opakowaniu a dobrze ,dobrze. To super, super no super. Wooow ale tu piknie panie. Cześć Wikuś ,Zdzichuś tak mi coś anielsko. Pozdrowionka

    • wika
      Kwi 30, 2013 @ 18:09:06

      Buziaki, Sławuś! :************************************* pięknie ogień rozsiewasz…mniam! 😀 😀 😀

    • zdzich
      Kwi 30, 2013 @ 19:11:59

      Witaj Sławuś 🙂 …….. radosny śmiech…… w nas….. i innych, cały czas rozbrzmiewa 🙂
      Echem, po Gai się roznosi 🙂

    • kimba70
      Kwi 30, 2013 @ 20:34:43

      Anioły moje kochane.

  7. salama
    Kwi 29, 2013 @ 22:12:59

    teraz na zywo z waszynktonu ujawnienie http://wltv.pl/pl/wolnaludzkosctv niestety po angielsku no ale lepsze to niz nic

  8. EwaB
    Kwi 29, 2013 @ 21:54:57

    Witajcie Kochani, na stronie http://kochanezdrowie.blogspot.com/2013/04/doacz-do-etycji-ashtara-oto-jego-apel-o.html pojawila sie wiadomosc w sprawie podpisania petycji nt.UJAWNIENIA.Mysle, ze warto sie z nia zapoznac.:)

    Odbywa sie wlasnie konferencja w Waszyngtonie, ktora ma potrwac do 5 maja na temat prawdy o istotach pozaziemskich
    Informowaly od jakiegos czasu o tym strony m.inn http://innemedium.pl/wiadomosc/wkrotce-odbedzie-sie-konferencja-temat-prawdy-o-istotach-pozaziemskich

    http://www.schodamidonieba.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=1504:citizen-hearing-disclosure-project-20-przed-nami&catid=44:swoje&Itemid=125

    :):):) Serdecznosci dla Wszystkich :):):)

  9. kimba70
    Kwi 29, 2013 @ 19:57:35

    Mmmmmm eh hmmmmmmm eh yhyyhyyhy yyyhhhy hello ,puk puk, umba umba rumba w Fort Knox nie ma złota. Witamy barter. Zamienie radość na radość, szczęście na szczęście, miłość na miłość. Hhhhmmmmmmmmmm bum bum bum a kuku. No cóż tak mi wyszło w mojej niebiańskiej pauzie iiiiiiiiiihhhhhhaaaaaaaa.

  10. Agnieszka
    Kwi 29, 2013 @ 12:36:37

    Kochani, pamiętacie Michaela Elrahim Amira ?
    O istocie zła, planie duszy, wolnej woli i roku 2012 – Michael Elrahim Amira .
    http://nadziejadlaciebie.blogspot.com/2012/12/o-istocie-za-planie-duszy-wolnej-woli-i.html
    Michael Elrahim Amira -wykład z Niemiec.
    http://nadziejadlaciebie.blogspot.com/2012/11/michael-elrahim-amira-wykad-z-niemiec.html

    Oto jego najnowsza wiadomość :
    26.04.2013 Wolność we wszystkim, teraz! Przesłanie Dusz (przez Michael Elrahim Amira)
    My, Wasze Dusze chcemy przekazać Wam następujące Słowa i tym samym fundamentalną prawdę, aby właśnie teraz dla naszych Części Dusz stało się możliwe przeniesienie Waszego Teraz-Życia do Waszego Nowego Życia.
    Gdy tylko – Ty, moja Część Duszy – słyszysz lub czytasz te Słowa, oznacza to dla Ciebie iż jest to potwierdzenie, wyraźne potwierdzenie że Ty sam wypełniłeś w swoim Życiu wszystko to co było konieczne, co było potrzebne abym JA, Twoja DUSZA mogła przekazać Ci te Słowa!
    JA, Twoja DUSZA mówię Ci teraz jak następuje:
    Słuchaj, Ty mój BYCIE, teraz, tutaj i dziś wszystko jest inaczej.
    Istnieje stworzony dla Ciebie przeze mnie Korytarz Czasu przez który dotrzesz teraz w przyspieszonym tempie – i jest to nowe wyjustowanie, bowiem zmiana Prądu Zmian potrzebowałaby o wiele dłużej.
    Ponieważ Ty wszystko uregulowałeś i naprawdę ufasz MI całkowicie, odważnie i w pełni zaufania wkraczasz we wszystkie sytuacje życiowe, JA, DUSZA mam obowiązek zrealizować teraz w praktyce Twoje zwolnienie. Dlatego JA stworzyłam dla Ciebie ten nowy Korytarz Czasowy i teraz Cię przez niego przeprowadzam. To jest Zakrzywienie Przestrzeni i dzięki niemu skraca się potrzebny dotychczas okres czasu Nowego Wyjustowania z 6 miesięcy do 6 dni. Hasło do niego brzmi:
    WOLNOŚĆ WE WSZYSTKIM, TERAZ!

    Wymawiaj je teraz codziennie, wyobrażaj sobie przy tym jak sam wkraczasz w ten nowy Korytarz Czasowy, jak przyspieszasz, jak docierasz do Twojego Nowego BYTU Obfitości, Wolności, Radości i że się tam już znajdujesz.
    Uczyń to TERAZ, bo tam jest Twoje Nowe Życie, tam Jestem JA Tobie tak bliska jak nigdy dotąd!
    W Miłości, Twoja DUSZA

    • marmur
      Kwi 29, 2013 @ 19:13:05

      Piotrku zaufaj swojemu sercu , bo serce prawdę ci powie je je je… 😉

      • piotrekkowal2
        Kwi 29, 2013 @ 19:49:16

        Jak mam to zrobic jak nic nie słyszę?

      • kimba70
        Kwi 30, 2013 @ 20:15:30

        Gdyby by cię tam nie było to by ci nie biło.

      • Taki
        Kwi 30, 2013 @ 20:29:25

        Hej 🙂
        Ten „głos” wewnętrzny o którym się mówi „głos serca”, nie musi mieć wcale konkretnego, słyszalnego dla nas brzmienia 🙂 Inaczej można o nim powiedzieć: Intuicja, Lepsze Ja, Wyższe Ja i takie tam 😀 Bardzo wygodne jest wyrażenie „głos serca” ponieważ automatycznie kojarzy się on z czymś miłościwym, najszczytniejszym, najlepszym itp. I tak powinno być 😉

    • Iskierka II
      Kwi 29, 2013 @ 20:55:52

      Dziękuję …………………………. 🙂

    • Mariola Wiwatowska
      Kwi 30, 2013 @ 00:43:54

      Dziękuję Agnieszko za link do tego wywiadu z Michaelem Elrahimem Amirą, on rozwiewa wiele wątpliwości, a wiele rzeczy, które już wiem, potwierdza. Czuję, że mogę mu zaufać.
      Pozdrawiam Cię z serca:)
      M.

    • Marca
      Kwi 30, 2013 @ 19:07:30

      Jestem ciekawa czy jeśli hasło: „Wolność we wszystkim teraz” zacznie i przez 6 kolejnych dni będzie co jakiś czas powtarzać osoba biedna, w jakiś sposób zniewolona, w depresji,chora, bez nadzieii itp., to czy jej sytuacja za tydzień poprawi się chociaż w połowie na + ? 🙂 Czy to wogóle możliwe? 🙂
      A jeśli ktoś tak jak ja przeczytał to przesłanie i w nie nie dowierza,to co? Znaczy, że jeszcze nie wszystko mam uregulowane? Jeśli tak, to dlaczego przeczytałam to przesłanie „zbyt wcześnie” dla mnie? Ponoć takie przesłania każdy czyta właśnie w najlepszym dla siebie czasie, to czemu ja dużo za wczasu? Coś tu jest nie halo 🙂

      • zdzich
        Kwi 30, 2013 @ 19:49:11

        Masz 2 odpowiedzi
        1 w Twym tekście 🙂
        A jeśli ktoś tak jak ja przeczytał to przesłanie i w nie nie dowierza,to co? ……resztę odpowiesz, sobie sam/a 🙂
        2 Wymawiaj je teraz codziennie, wyobrażaj sobie przy tym jak sam wkraczasz w ten nowy Korytarz Czasowy, jak przyspieszasz, jak docierasz do Twojego Nowego BYTU Obfitości, Wolności, Radości i że się tam już znajdujesz.
        Uczyń to TERAZ, bo tam jest Twoje Nowe Życie, tam Jestem JA Tobie tak bliska jak nigdy dotąd!
        W Miłości, Twoja DUSZA
        Wszystko ma swój skutek, trafiłaś/eś, w odpowiednim miejscu i czasie 🙂 Dusza gotowa, a Ty, by chociaż trochę popracować też ? 🙂
        Pozdrawiam i otulam w mym sercu 🙂

        • Marca
          Maj 01, 2013 @ 15:58:17

          Dzięki za odpowiedź Zdzich 🙂 Wczoraj wieczorem przydarzyło mi się coś co jakby w jakimś sensie było potwierdzeniem w rzeczywistości hasła z wpisu Agnieszki u góry 🙂 Pozdrawiam i otulam też 🙂

  11. Bonjovi
    Kwi 28, 2013 @ 22:11:05

    Rany, genialne połączenie, az mi poplyneły łzy radości. 🙂

  12. wika
    Kwi 28, 2013 @ 20:32:57

    Kochani, dziś zapraszam na medytację wolnej energii:
    http://naszemedytacje.blogspot.com/2013/03/medytacja-wolnej-energii.html?view=classic
    Znów nowe energie schodzą, ale odczuwam je jako lekkie i zachęcające do tworzenia nowych pomysłów i powiązań..na miarę nowej wiosny i Nowej Ziemi 😀 😀 😀
    A jutro jak zwykle w poniedziałek Krąg Uzdrawiający.

    • Oswojony z MAYA
      Kwi 29, 2013 @ 10:37:03

      Dzięki wika i wszyscy pozostali za krąg uzdrowień 🙂
      nie wiedziałem, że dzisiaj będzie?, przyda mi się bo właśnie eksperymentuję z samo-uzdrowieniem się z Grypy, miałem typowe objawy, :gorączka, dreszcze , uczucie zimna, bolące mięśnie na plecach , osłabienie ,lejący się z nosa katar, a w nocy podczas snu wlewał się do gardła i rano klucha, do tego ból przy przełykaniu śliny- no grypa jak ulał. Powiedziałem sobie – DOŚĆ kuźwa GRYPA już mnie nie bawi – poszła won! Wypędzenie grypy w dwa dni powiodło się dzięki zastosowaniu techniki wizualizacji wewnątrz siebie , czyli chorobę reprezentował symbol czegoś wątłego delikatnego np bańka mydlana o szarym lub czarnym kolorze lub meduza lub coś ala płatki lekko unoszące sie na wietrze , a symbolem zwalczania choroby były Rodwajlery biegające i tawające na dwuch łapach które były ubrane jak żołnierze i wyposażone w karabiny maszynowe . wyobraźcie sobie wściekłego Rodwajlera wypuszczonego na meduzę 🙂 – sajgon !. Potem ten sajgon należy posprzątać i wyładowac do jelita grubego lub pecherza ,[ oczywiście wszystko dzieje się w wyobraźni] natura załatwi resztę ,do tego dołożyłem 48 godz ścisłego postu [ dwie herbatki z imbirem bez cukru na dwa dni] i dzisiaj jestem zdrów :D. grypa w 2 [słownie : dwa] dni została załatwiona na cacy heheh – jestem mega zadowolony.

  13. Iskierka II
    Kwi 28, 2013 @ 18:55:07

    A to dla Was ode mnie. Pozdrawiam gorąco;-)

  14. Agnieszka
    Kwi 28, 2013 @ 17:59:08

    Może kogoś z Was zainteresuje – Niebiańska muzyka – uzdrawianie.
    Niebiańska Muzyka Joao Cota-Robles – Frederic Delarue – Uzdrawiający Dar dla ludzi i zwierząt.

    Częstotliwości tej muzyki komunikują się z Boską Inteligencją ciała na poziomie komórkowym podnosząc świadomość każdej komórki. Zwiększa się zdolność organizmu do samo leczenia. Te dźwięki są kompatybilne i działają w harmonii z każdą metodą uzdrawiania, jako uzupełnienie wielu terapii. Muzyka rozbrzmiewa z dodatkowym błogosławieństwem dla każdego, kto ma do czynienia z jakąkolwiek formą raka. Słuchamy tej muzyki podczas sesji uzdrawiania i medytacji. Bądź kreatywny w wykorzystaniu tego wspaniałego daru muzycznego w procesie leczenia.
    http://nadziejadlaciebie.blogspot.com/2013/04/niebianska-muzyka-uzdrawianie.html

    Serdeczności dla Wszystkich :**********************

  15. Hallo
    Kwi 28, 2013 @ 16:08:59

    I jeszcze o zdrowiu
    i znowu powrót do Anastazji
    i jej Rodowych Siedlisk
    posłuchaj – ok 20 min.

    BOSKIE ODŻYWIANIE SIĘ

  16. Fiołek, Irys i Róża
    Kwi 28, 2013 @ 15:08:52

    Kochani, czytam niektore wpisy odnosnie zdrowia i oczywiscie sie nad nini zastanawiam, rozwazam i probuje dopasowac je do rzeczywistosci, ktorej doswiadczylam i doswiadczam. Oczywiscie, slowa Takiego 🙂 i Miracle sa cenna wskazowka i warto spojrzec na pewne doswiadcznia z innego punktu widzenia.
    Ale…nie wszystko jednak pokrywa sie z moim doswiadczeniem i mysle, ze nie tylko moim. Pierwszym pytaniem akie mi sie pojawilo, czy doswiadczyliscie w swoim zyciu tzw choroby ale mam tu na mysli dluga i powazna chorobe, wobec ktorej lekarze rozkladaja rece 🙂 Bo ja tak. I..chociaz nie moge odmowic wagi wiary w wyzdrowienie jako waznego elementu sprzyjajacemu wyzdrowieniu, nie jestem pewna czy w kazdym przypadku ona wystarczy, zeby natychmiast wyzdrowiec.
    W przypadku mojego ostatniego zachorowania, na poczatku w ogole sie nim nie przejelam, bo BYLAM PEWNA, ze wylecze sie w 10-14 dni. Byl apelnie pieknego lata wiec zylam tak, jakbym byla zdrowa, bralam lekarstwa i w ogole sie nie przejmowalam. Gdyby mi ktos powiedzial, ze to bedzie trwac poltora roku i aka to stanie sie dla mnie meka, nigdy bym nie uwierzyla. Wiec…w moim przypadku wiara, wiecej PEWNOSC, nie pomogla.
    Czy choroba jest iluzja? Jesli przyjmiemy, ze wszystko w okol nas jest iluzja, to tak, choroba jest nia rowniez 🙂 Ale..jakze czasem „realna” i przytlaczajaca iluzja, kiedy sie zamanifestuje. I potrafi skutecznie zdominowac nasze postrzeganie. Zwlaszcza jak..nie mozemy przez nia skakac, tanczyc a czasem normalnie zyc.
    Wierze i mam nadzieje, ze w rzeczywistosc 5 W, gdzi enie bedzie dualnosci, nie bedzie i chorob. Ale na razie, wciaz otacza nas 3 D ze wszystkimi jego uwarunkowaniami. Takze…finansowymi 🙂 Dlatego..osobiscie uwazam za narmalne, ze jak ide do lekarza czy uzdrowiciela to mu za jego porade place. Pieniadz jest tu jakims zaminnikiem energii, ktora mu przekazuje w zamian za energie, ktora dal mi on, np studiujac przez dlugie lata, zeby zdobyc wiedze, za to, ze poswiecil mi swoj czas, zaplacil za gabinet etc.. Niestety ale dopoki mamy fizyczne ciala i zyjemy w fizycznej rzeczywistosci podlegamy jej uwarunkowaniom. Pieniadze nie sa same w sobie ani zle ani dobre. Uwazam, ze sa uzyteczne. To tylko nasz stosunek do nich moze byc wlasciwy badz nie.

    Oczywiscie nie kazdy musi sie z tym zgodzic, ja jednak mowie tu tylko o swoich doswiadczeniach a nie o absolutnych prawach. A te moje doswiadczenia wskazuje, ze nie zawsze wszystko jest tak proste i latwe jak w terorii. Na powstanie choroby sklada sie bardzo wiele roznych czynnikow. A my ludzie tyle przeszlismy w przeszlosci, ze jestesmy czasem mocno nia uwarunkowani. Cala przeszlosc, takze ta z przeszlych wcielen jest w nas zapisana, w naszej duszy, podswiadomosci a takze fizycznym ciele w postaci pamieci komorkowej. Niektore choroby powstaja w wyniku aktywacji tej pamieci. Niektore choroby sa dla nas doswiadczeniem-lekcja, ktora ma nas czegos nauczyc.Niektore choroby sa efektem niezrownowazonego trybu zycia lub odzywiania. Niektore sa reakcja na silny stres. Niektore moga byc nam zafundowane przez zle zyczacych nam ludzi.. Jest wiele roznych przyczyn…
    I pokonanie tych chorob, zwlaszcza wtedy, kiedy zaistnieja z czlaym arsenalem swych nieprzyjemnych objawow, nie zawsze jest latwe w cizgu jednej czy paru chwil.
    I mowie to z doswiadczenia. A znam wiele metod leczniczych, cudownych sposobow i nawet one czasem okazaly sie zawodne…

    • Taki
      Kwi 28, 2013 @ 16:21:35

      Witaj ponownie Fiołku,

      w ostatnim akapicie swojej wypowiedzi, namalowałaś kawałek obrazu o systemie swoich przekonań – prawd w które wierzysz. Czytając to nie w sposób się dziwić że choroby w Twoim życiu są Twoim doświadczeniem.
      Oczywiście nie jesteśmy tu po to aby się spierać czyja prawda jest najprawdziwsza.. ale jeśli nie wierzysz w to, że to co jest dla człowieka jego „Prawdą” jest również jego doświadczeniem, to w co chcesz wierzyć..? W Co chcesz wierzyć!!? W to, że nie wszystko jest takie jasne i proste? W to, że życie i Świat jest jednym wielkim, skomplikowanym i nieodgadnionym miejscem w którym osiągniecie radości harmonii i spełnienia graniczy z cudem…?

      Owszem, jak każda istota masz wolną wolę i uwierzy w co zechcesz. Jednak coś chcę Tobie powiedzieć.
      Ja, zapewne tak samo jak Ty, dawno wyczułem i przekonałem się, iż niemożliwe jest by moje „Ja” było na tyle związane z moim fizycznym, ziemskim ciałem, że w razie jego śmierci oznaczało by śmierć również jego, inaczej mówiąc, mojej świadomości – prawdziwego mnie. Jeżeli z powyższego przekonania wyłania się fakt, że my jesteśmy tak na prawdę nie swoim ciałem ale wieczną świadomością, nieśmiertelną duszą, to po co, pomimo nawet kiepskich okoliczności w moim ciele, miałbym zawracać sobie głowę jakimikolwiek nisko wibrującymi, śmiertelnymi myślami?

      • Fiołek, Irys i Róża
        Kwi 28, 2013 @ 19:32:56

        Taki, troszke jak gdyby wywrociles przyslowiowego kota ogonem, zeby udowodnic mi swe racje 🙂 To nie sa moje absolutne przekonania, ktore uznaje za jedyna i prawdziwa rzeczywistosc.
        Opisalam tu swoje DOSWIADCZENIA. Ja sie nigdy nie przejmowalam chorobami, nie myslalam nawet o tej sferze rzeczywistosci bo jej NIE DOSWIADCZALAM. Za wyjatkiem drobnych przeziebien, ktore trudno nazwac choroba.Nie rozumialam nawet co to znaczy i jak sie moze czuc czloweik w takim stanie.
        Natomiast w pewnym momencie mojego zycia doswiadczylam 2 razy przedluzajacych sie stanow chorobowych. To nie byly jakies smiertelne i straszliwe choroby 🙂 Jednak na tyle uciazliwe, by moc teraz napisac to, co napisalam. Czyli byc swiadoma tego, o czym pisze, bo tego doswiadczylam. Dlatego jak ktos ladnie mowi na temat chorob i uzdrawiania, ktore moze sie dokonac w pare chwil, bo wystarczy tylko uwierzyc etc, to sie tylko usmiecham i pytam w myslach: „czy ten ktos aby na pewno doswiadczyl w swoim zyciu jakiejs powazniejszej choroby? 🙂
        A jesli przeczytalby to ktos, kto boryka sie z rakiem, choroba psychiczna lub AIDS tez nie wiem jaka bylaby jego reakcja.

        Dodam dl ajasnosci, ze absolutnie NIE neguje roli wiary i pozytywnego myslenia w najciezszej nawet chorobie. Jednak wiem, jak czasem jest to trudne, jak wszystko boli, musi sie lezec w lozku przez rok i naprawde czasem wygenerowanie w sobie tej jasnej wizji jest wysilkiem na miare przesuniecia gory. WDoswidczylam tego jak choroba z beztroskiej dziewczyny przemienila mnie w jej przeciwienstwo. Na szczesie to sie zakonczylo i rdoswiadczylam radosci z samego faktu, ze jestem zdrowa i moge isc tam gdzie chce, pojechac gdzie chce i kiedy chce, moge biegac, cwiczyc i zyc normalnie. 🙂

        • marmur
          Kwi 28, 2013 @ 22:53:07

          Każdy swego kota ma , że tak powiem … przyjmujemy go dobrowolnie i zostaje z nami do końca . Głaszczemy go troszczymy się o niego wyrzucamy z kuwety , a on co trochę się połasi pójdzie do kogoś innego na kolana a czasem nas podrapie. Uczymy się, doświadczamy , w końcu po to tu przyszliśmy . Dajemy miłość , wyrozumiałość , cieszymy się ale i płaczemy , milczymy , cierpimy , bo tu takie nasze prawo . Ktoś powiedział w zdrowym ciele zdrowy duch (a wiem to był trędowaty ,potem odpadł mu ostatni palec), ale kiedy duch jest zdrowy to poco mu ciało ? Ciało jest świątynią ducha , powinniśmy dbać o nie i nie narażać na szwank bo w zdrowym ciele… Stan naszego ducha pokazuje stosunek do naszego ciała , kiedy jesteśmy pełni miłości nie pozwolimy o zaniedbanie naszego ciała bo szanujemy je jako żywą istotę , bo w zdrowym duchu dbanie o ciało…
          Pół roku temu miałem kontuzję kolana , do tej pory to odczuwam tym bardziej kiedy wykonuję swoją pracę . To moje zaniedbanie doprowadziło do tego że teraz cierpię , więc ja zadecydowałem o tym lecz to akt zaniechania stwarza dyskomfort , więc ciało , a raczej jego zdrowie wpływa na to jak doświadczamy tu i teraz …
          W chorobie otwierają sie inne możliwości nie tylko dla nas. Nasza choroba jest doświadczeniem dla innych , więc pogódźmy się z nią a inni niech uwolnią swoją miłość do nas , współczucie i troskę. Nasz kot czasami śpi u kogoś innego na kolanach i ktoś inny go głaszcze . Pozwólmy mu na to , niech inni cieszą się też i widzą że to nie oni mają tylko kota 😉

        • zdzich
          Kwi 29, 2013 @ 08:56:57

          @Marmur
          Ból odczuwasz dlatego, że Świadomość Twego Ciała, sygnalizuje Ci, że jest tam przyblokowanie przepływu energii, pamięć komórkowa, zachowała w sobie fakt „urazu” czyli matryca idealnego zdrowia, jest „zaburzona” ona dodatkowo tkwi w Świadomości Twego Umysłu, ale łącząc się z Gwiazdą Serca i z tego punktu przesyłając idealną energię Źródła-Boga, wszystko możesz wyleczyć, czyli doprowadzić do harmonii, Dziękując z wdzięcznością, za lekcje, jaką Ci to wydarzenie dało, czyli po pierwsze, lekcja zaniechania, nie zadbania o to, czym tu jesteś – ciało jako możliwość wcielenia Ducha i lekcję jaka jest przed Tobą, uzdrowienia tego 🙂
          Pomocna w nauce tego, może być świadomość że, z serca przesyłasz bezpośrednio energię w kolano, lub przyłożenie ręki – możesz też obie – w ich wewnętrznej stronie, na ich środku, są czakry, na opuszkach palców też, ale o wiele mniejsze i z serca poprzez ręce, dłonie, czakry płynie energia, idealnego zharmonizowanego zdrowia 🙂
          Możesz, też sobie wyobrazić, że najpierw popłynie energie, w jasno zielonym kolorze, – wymiata, transformuje, obecne w tym miejscu energie – a następnie, kiedy intuicyjnie wyczujesz to – zaufaj sobie – „elektryczny” jasny fiolet – on wygląda podobnie jak, by był naładowany elektrycznie, takie błyski, iskierki wydobywające się z niego 🙂 można bezpośrednio fioletem, ale reakcje mogą być gwałtowne, dlatego lepiej pierw zieleń, lub zamiast fioletu, czystą, białą, jest łagodna, ale transformuje wolniej
          Powodzenia, własne doświadczenia, obecnie są najważniejsze – Jesteś Bogiem, Źródłem 🙂 pozwalają nam sobie przypomnieć, Tu i Teraz, że sami możemy wszystko, szanując inne stworzenia 🙂

        • marmur
          Kwi 29, 2013 @ 19:08:01

          Dziękuje ci Zdzichu , i jak mówi przysłowie „Ola Boga trochę energii z serca i nie boli noga ” … pewnie to sposób nie tylko na bolące kolano , pozdrawiam serdusznie. 😉

      • Fiołek, Irys i Róża
        Kwi 28, 2013 @ 19:59:28

        Poza tym, drogi Taki, jak slusznie zauwazyles, nie chodzi o to – i ja sie z tym zgadzam, zeby ktos komus udowadnial swoje racje 🙂 Tak, jak Ty przedstawiles swoj punkt widzenia, tak ja przedstawilam, no moze nie tyle moj punkt widzenia, ile rodzaj poszerzenia wizji.
        Bo ja sie z Toba zgadzam w wiekszosci, ze zawsze i wszedzie warto kreowac inna, lepsza rzeczywistosc od tej, ktora nas nie zadowala 🙂
        Odczuwalam jednak potrzebe zwrocenia uwagi, jak to czasem moze byc trudne w tym stanie ktory nazywamy „choroba” a ktory dla mnie jest swego rodzajem zaburzeniem energetycznym, ktory moze miec swoje bardzo rozne przyczyny.

        • Taki
          Kwi 28, 2013 @ 20:48:22

          Oj, Fiołeczku.. ja już chyba nie bardzo wiem o co Ci Chodzi. 🙂

        • piotrekkowal2
          Kwi 28, 2013 @ 20:53:10

          Takie życie wybrałaś sobie przed narodzeniem więc przestań narzekać. Wiedziałaś w co sie pakujesz(nawet chciałaś) a teraz tchórzysz?

        • Fiołek, Irys i Róża
          Kwi 28, 2013 @ 22:19:59

          No to moze zostawmy ten temat, bo szczerze powiedziawszy nie mam ochoty zaglebiac sie juz w ten temat. Tak napisalam cos na marginesie jako luzna refleksje a zrobila sie z tego cala dluga dyskusja.

          PiotrKowal: ja NIE narzekam. Pisze o doswiadczeniu majacym miejsce w przeszlosci 🙂 Pisanie o czyms co mialo miejsce to narzekanie? Swoja droga bardzo „delikatna” uwaga. Gdybym jeszcze byla w tamtym stanie, co wtedy, na pewno by mnie baaardzo „wsparla” 😉

        • Taki
          Kwi 28, 2013 @ 22:39:17

          Wobec tego niech tak zostanie 😉
          Dobrej nocy 🙂

        • Fiołek, Irys i Róża
          Kwi 28, 2013 @ 23:14:59

          🙂

    • Fiołek, Irys i Róża
      Kwi 28, 2013 @ 17:38:41

      Moja metoda na uzdrawianie choroby, ktora nie chce ustapic z pomoca lekow (tu mam na mysli leki naturalnego pochodzenia bo tylko takie stosuje), jest znalezienie PRZYCZYNY choroby. Kiedy usune przyczyne, choroba zaczyna sie wycofywac sama lub z pomoca ziol lub roznych technik uzdrawiania.

      Ale jesli ktos uwaza, ze moza inaczej, krocej to jestem otwarta na nowa wiedze 🙂

      Podam ednak inny przyklad z mojego doswiadczenia takiej w sumie niby niepozornej dolegliwosci, ktora leczy sie normalnie w kilka dni jaka jest zapalenie gardla, a ktora u mnie kiedy trwala kilka miesiecy. Wszelkie preparaty pomagaly tylko na chwile i zaraz byl nawrot. (Oczywiscei to NIE bylo to schorzenie, o ktorym pisalam wyzej) A wracajac do tego zapalenia gardla trwajacego miesiacami, to pojawilo sie ono kolka dni po odbytej bardzo trudnej „rozmowie” z kims. Ten ktos caly czas tym co mowil w jakis sposob mnie atakowal. Caly czas dolujaca krytyka, proba destabilizacji etc. Nie chcac zaogniac tej „dyskusji” zachowywalam zewnetrzny spokoj, udzielalam logicznych odpowiedzi bez podnoszenia glosu. Ale w efekcie, nie wiem czy „polknelam” jakies emocje , ktorych nie wyrazilam (bo czula sie zdruzgotana ta wysylana do mnie wraz ze slowami nagatywna energia) albo tez ta osoba obrzucila mnie swoja negatywna energia. Nie wiem. Dosc, ze zapalenie gardla trwalo wiele miesiecy. Ustapilo dopiero wtedy, kiedy czesciwowo przynajmniej uzdrowilam relacje z ta osoba. Mam tu na mysli uwolnienie sie od emocji i negatywnych energii od tej osoby. Bo o budowaniu pozytywnych relacji z ta osoba nie mysle, majac na uwadze jej negatywizm. To doswiadczenie dalo mi wiele do myslenia. Czy byloby mozliwe uzdrowienia sila tylko mojej wiary? Ja te wiare mialam przeciez, bo kazdy wie, ze zapalenie gardla nie trwa dlugo. To byl dla mnie przyslowiowy „pryszcz” ktorym sie nie przejmowalam bo bylam pewna, ze zaraz przejdzie. A tu prze 8 miesiecy nie przechodzil…

      Jak to sie ma do tego, ze choroba jest iluzja..? Byla realna, powstala bo moze na moicm gardle powstala energetyczna blokada + negatywizm te osoby…
      Jakos prze 8 miesiecy nie przechodzilo mimo mojej wiary, dopiero jak uwolnilam przyczyne…

    • sandixei
      Kwi 29, 2013 @ 12:52:40

      Chroba, zwłaszcza poważna, jest ważnym życiowym doświadczeniem, które trzeba przyjąc jak wszystkie inne. Czasem lekcja polega na tym, żeby ją pokonać, ale często na tym, żeby się jej poddać i doświadczyć wszystkich związanych z tym odczuć. Sami to wybieramy. Sposób, w jaki czujemy ze mamy się do tego odnieść, jest tym właściwym sposobem, zgodnym z zaplanowaną ścieżką życia.

  17. Miracle
    Kwi 28, 2013 @ 12:57:37

    Witam…

    Nie biorę udziału w dyskusjach, gdyż jestem bardziej obserwatorem tego, co się dzieje na zewnątrz, ale poczułem chęć przekazania czegoś, co moim zdaniem jest istotne w tematyce chorób i zdrowia o których często mówimy.

    Wielu z nas stosuje różne metody leczenia – alternatywne i niekonwencjonalne i każde z nich są jak najbardziej odpowiednie w zależności od naszej świadomości i uczuć z tym związanych. Jednak z powodu tego, że zbyt mocno i nieświadomie bierzemy udział w tym, co przedstawia nam świat zewnętrzny, może być trudne rozpoznanie tego, iż zarówno zdrowie, jak i choroba są tylko dualnym przeciwieństwem na zmianę przemieszczającym się między dwoma przeciwległymi sobie biegunami. Czyli tak naprawdę są to iluzoryczne wytwory naszych niezbyt wysokich a najczęściej bardzo niskich stanów uczuciowo-emocjonalnych. Wszystkie dualne przeciwieństwa typu: „dobro i zło”, „zdrowie i choroba”, „pozytyw i negatyw”, „piękno i brzydota” itp. są cechami iluzji w zewnętrznym świecie, czyli są to umysłowe wytwory naszego ograniczonego postrzegania rzeczywistości. Tak naprawdę iluzja jest NICZYM. Jest to tylko nazwa, być może ładnie brzmiąca, Z punktu postrzegania wyższej świadomości zdrowie, czy też choroba nie istnieją, mimo tego, iż nasze fizyczne zmysły na swój ograniczony sposób to postrzegają i uważają za fakt, któremu trudno jest zaprzeczyć.

    Wywołać taki stan zwany „chorobą” jest bardzo łatwo. Robimy to najczęściej nieświadomie podczas angażowania się w świat zewnętrzny. Gdy poddani jesteśmy działaniom naszych ograniczonych myśli, to następuje złudzenie, że aby przetrwać w tym zewnętrznym świecie, to należy prowadzić walkę o to z wieloma niezbyt sprzyjającymi nam sytuacjami oraz ludźmi. W rzeczywistości toczymy wtedy walkę sami ze sobą. Często przyczynia się też do tego nasza wiara w czas, przez co żyjemy w ciągłym pośpiechu i stresie, gdyż wydaje nam się, że możemy gdzieś nie zdążyć lub nawet przegapić życie. Patrzymy też na otaczające nas społeczeństwo i widząc, że „istnieją” choroby u innych, sami zaczynamy coraz bardziej skupiać się myślami na tym, że również będziemy tego doświadczać. W taki sposób zamiast zasilać się energią wewnątrz siebie i dostarczać dzięki temu witalności dla ciała, to zasilamy zewnętrzną iluzję, która jest w stanie wyssać z nas dosłownie wszystko, doprowadzając przy tym fizyczne ciało do ruiny i w następstwie tego do konieczności kolejnej inkarnacji w innym już ciele. Niskie stany uczuciowo-emocjonalne tworzą takie iluzje, które często uważamy za tak bardzo „rzeczywiste” z powodu chociażby tego, iż nasze zmysły fizyczne są w stanie to „dostrzec”. Jednak nie zawsze pamiętamy o tym, że cała zmysłowość w fizycznym ciele jest kierowana umysłem, który będąc jeszcze nieprzetransformowanym, lub niezrównoważonym z sercem, czyli pozazmysłowością, nieustannie próbuje nas oszukać, stosując przy tym bardzo sprytne i czysto egoistyczne sposoby.

    Zdrowie i choroba jako dwa przeciwległe sobie bieguny zawsze idą ze sobą w parze tak samo jak wszystkie inne dualne przeciwieństwa. Zdarza się, iż nie jesteśmy świadomi tego, że gdy myślimy o zdrowiu lub wypowiadamy np. słowa – „muszę zacząć dbać o zdrowie, bo mogę chorować, tak jak inni”, to ciągniemy już do siebie przeciwieństwo tej iluzji, czyli chorobę, która podąża za nami krok w krok wraz z dualnie przeciwnym sobie zdrowiem. To wszystko jest naprawdę bardzo sprytne i często trudne do uchwycenia w naszej świadomości. Ale gdy jesteśmy coraz bardziej uważni i coraz częściej obserwujemy swoje wnętrze, to cała prawda na ten temat musi zostać odsłonięta. Niezwykle pomocne w tym procesie jest rozpoznanie całej tej zewnętrznej iluzji do końca. Wielokrotnie już pisałem na temat najbardziej istotnych cech tej iluzji, ale przypomnę tylko, że są to dualizm, czas i świat materialny Bardzo istotny w całkowitym „uzdrowieniu” i wyjściu poza ten zewnętrzny matrix jest stan naszych uczuć i emocji, Gdy rozpoznając i obserwując tę iluzję zaczynamy się zatapiać w Miłości Bezwarunkowej, to coraz wyższe już uczucia i emocje zaczynają tworzyć nieskończone i nieograniczone poczucie szczęścia i właśnie to nieskończone i nieograniczone szczęście jest naszym przeznaczeniem w tym życiu. Jeśli próbujemy naszego przeznaczenia życia doszukiwać się np. w doskonałym zdrowiu, to wówczas ograniczamy się w iluzji i tworzymy ponownie kolejne iluzje zwane min. „zdrowiem i chorobą”.

    Nikt z zewnątrz nie jest w stanie nam zażegnać takiego stanu zwanego „chorobą”. Każdy indywidualnie jest w stanie sam w sobie odwrócić ten proces nawet w ciągu jednej chwili. Jednak potrzebna jest do tego otwartość i szczerość przed samym sobą oraz świadomość tego, iż należałoby energię, którą zasilaliśmy wcześniej świat zewnętrzny cofnąć z powrotem do wnętrza i pozostawić już ją tam na zawsze. Gdy nie posiadamy jeszcze takiej świadomości, to możemy poprosić wtedy świadomą tego faktu osobę z zewnątrz, która pomoże nam tego dokonać, ale bardzo istotne jest, aby wiedzieć, że tak naprawdę uzdrawia nas tylko nasza wiara i otwartość serca na to, a nie osoba, którą nazywamy „uzdrowicielem”. Nawet znany nam brat Jezus często głosił, że to nie on uzdrawia, ale wiara tych którzy poddają się uzdrowieniu. Jesteśmy uzdrowicielami samych siebie. Sami w sposób nieświadomy tworzymy iluzję której potem nadajemy etykietkę „zdrowia i choroby” i sami jesteśmy w stanie rozpoznać to i dzięki temu cofnąć te fałszywe stany na zawsze. równoważąc przy tym nasz egoistyczny umysł wraz z pozazmysłowymi uczuciami i emocjami płynącymi z serca. Pamiętajmy też o tym, że prawdziwa pomoc zawsze jest bezinteresowna i opiera się na najczystszej Miłości Bezwarunkowej a nie na fałszywym pieniądzu. Gdy pojawia się ktoś, kto próbuje nam udzielić „pomocy” duchowej w zamian za coś, to tworzymy kolejną iluzję, która nie ma nic wspólnego ze światem i wymiarem w który obecnie wchodzimy. Tam nie istnieją już ograniczone myśli tworzące min. choroby i wszystko to, co opiera się na wartościach przeciwnych do trwałego i niczym nieograniczonego szczęścia, które jest naszym naturalnym dziedzictwem…

    Z Miłością i w Jedności…

    • Iskierka II
      Kwi 28, 2013 @ 18:39:33

      I owszem, zgadza się, ale…..Wielkie Serce, otwartość na Innych i gotowość wsparcia ich to już inna sprawa. Pozdrawiam w Jedności.

  18. mały_miecz
    Kwi 28, 2013 @ 11:23:08

    pytanie nie związane z tematem: ale czy mógłby mi ktoś powiedzieć jakie symbole i znaki, po za tymi najbardziej znanym(krzyż, pentagram, gwiazda Dawida, swastyka)są używane przez naszą galaktyczną rodzinę, albo przynajmniej jakąś książkę w której jest to opisane?

  19. wika
    Kwi 27, 2013 @ 18:54:26

    Kochani, zapraszam dziś na medytację rodzinnego uzdrawiania:
    http://naszemedytacje.blogspot.com/2013/04/medytacja-rodzinnego-uzdrawiania-21.html?view=classic
    Wprawdzie była niedawno, ale po tych dwóch tygodniach potężnych doładowań warto trochę odpocząć i zharmonizować się, bo asymilujemy teraz tę energię, więc niech się ładnie przyswoi 😀 Pięknego wieczoru… ❤ ❤ ❤

  20. Agnieszka
    Kwi 27, 2013 @ 16:15:56

    Gapciorek ze mnie, nie dałam linka do tej rozmowy :

  21. Agnieszka
    Kwi 27, 2013 @ 14:32:17

    Bardzo ciekawa rozmowa na Niezależnej Telewizji Trzeci Testament – Igor Witkowski – 26.04.2013

  22. Iskierka II
    Kwi 27, 2013 @ 14:13:45

    Dla przypomnienia krótka lecz skuteczna afirmacja od AA Uriela:
    “Jestem w boski sposób prowadzona/y, połączona/y, bezpieczna/y i chroniona/y, na wszelkie sposoby i we wszystkich sprawach.”

    Mam nadzieję, że dzisiaj swiecą iskierki światła we wszystkich sercach i pomimo zachmurzenia jest radośnie i świetliście. Pozdrawiam gorąco :), :), 🙂

  23. Iskierka II
    Kwi 26, 2013 @ 20:01:45

    Witam Was serdecznie. Napisałam przed chwilą, a gdzie się to podziało to nie wiem. W kazdym razie jestem, czytam, ślę Światło dla wszystkich i całusy. Nie będę powtarzała teraz tego co napisałam, bo może mój poprzedni komentarz ukaże się? Miło jest z Wami. :), :), 🙂

  24. Iskierka II
    Kwi 26, 2013 @ 19:50:36

    Oj, trochę tu smutno dzisiaj. A moze by tak marmurku jakieś „lwie uściski” czy cuś?
    Tak, dzieje się już. Daje sie wyczuć, że jesteśmy już coraz bliżej, ale trzeba być uważnym. Pojawia się piękno, czasem tylko na chwilkę, i ważne jest aby tę chwilkę uchwycić. Czasem uda się dostrzec kątem oka przy sobie „towarzystwo” w postaci białego światła lub po prostu jakiegoś innego koloru a nawet przepiękne, złote drobinki wokoło gdy zaświeci słońce. To są dla mnie nowości, wcześniej tego dla mnie nie było. A na codzień przebywam w 3D, jakoś nie umiem się wyswobodzić. Z wielką niecierpliwością czekam na chwilę kiedy będę mogła tu do Was kochani zajrzeć i cieszyć się razem. Bardzo też czekam na bieżace wiadomości i wskazówki z aktualnych przekazów. Wielkie dzięki i ukłony dla naszych tłumaczących. Ściskam Was wszystkich mocno i całuję. :), :), 🙂

  25. wika
    Kwi 26, 2013 @ 19:10:46

    Kochani, ostatnio mam wrażenie, że wszędzie pojawia się woda, która i oczyszcza nas (polewałam dzisiaj „miodziową woda” jakieś niedoczyszczone swoje aspekty, wyglądały jak umorusane dzieci, które w oczach różowiały;), i zasila, i jest również kojącym nektarem czystej miłości, dlatego proponuję dziś znów medytację Szczęśliwej Wody z finałem w naszej wspaniałej Fontannie Światła, która już jest nad całą Polską w trzech kompletnych kolorowych warstwach, działa świetnie, i to jeszcze nie koniec cudów, bo coś w niej jeszcze ma być… 😛 zapraszam więc dzisiaj na radosną podróż i świetlistą kąpiel 😀 😀 😀
    http://naszemedytacje.blogspot.com/2013/03/medytacja-szczesliwej-wody.html?view=classic

    • xylotet
      Kwi 26, 2013 @ 19:30:47

      😀 ,,,, 😀 ,,,,, 😀 ******

    • marmur
      Kwi 26, 2013 @ 19:32:15

      Cóż za piękny ognisty ptak , co z miłością do wszystkich robi tak … 😉 😉 😉

    • wika
      Kwi 26, 2013 @ 20:15:49

      Oo, widzę że są chętni do wspólnej kąpieli… 😛 no i miodziowo! 😀 😀 😀 :*******************************************************************************

    • Iskierka II
      Kwi 26, 2013 @ 20:17:57

      Dziękuję bardzo za bieżące tłumaczenia. Z niecierpliwością oczekuję na aktualne wskazówki. Na codzień jestem w 3D, więc ta strona z Wami wszystkimi bardzo dużo dla mnie znaczy. A teraz chwila szczerości – uczę się nabierać pewności co do moich wewnętrznych odczuć i mojej intuicji. A tak w ogóle to robi się już przepięknie – można zobaczyć piękne kolory koło siebie, czy świetliste „towarzystwo”, a nawet złote drobinki wokoło. Piszę dziś już trzeci komentarz, więc nie chcę się powtarzać, bo może akurat tamte dwa ukażą się jeszcze? Dziekuję za Waszą obecność tutaj. Przesyłam Światło dla Wszystkich i gorące buziaki :), :), 🙂

      • wika
        Kwi 26, 2013 @ 20:32:24

        Iskierko, komentarze są moderowane, ostatnio te krótsze zazwyczaj się często wyświetlają, ale dłuższe, a czasem te z linkami, pozostają w skrzynce, więc czasem trzeba na nie poczekać 🙂 Iskierek nigdy dosyć, więc dzięki temu mamy dziś trzy Twoje wpisy z rzędu, no i super! 😛

  26. Agnieszka
    Kwi 26, 2013 @ 11:33:25

    Polecam Wam książkę – Połączenie ze Źródłem Dr Eric Pearl.
    Opis:
    Dr Eric Pearl początkowo pracował jako chiropraktyk i odnosił w tej praktyce sukcesy. W trakcie zabiegów był świadkiem niezwykłych uzdrowień. Od tamtej chwili zajął się tzw. Uzdrawianiem Rekonektywnym. Dr Pearl prowadzi liczne wykłady i spotkania seminaryjne.

    Rekoneksje (The Reconnection) to proces wibracyjnej wymiany energii ze Wszechświatem, klucz do zdrowia i uzdrawiania, potwierdzony przez praktykę i naukę. Autor dzięki tej metodzie uleczył setki ludzi chorych m.in. na raka, porażenie mózgowe i AIDS.

    Dzięki Uzdrawianiu Rekonektywnemu rozpoczniesz wędrówkę, podczas której nauczysz się uzdrawiać siebie i innych. Każdy może stać się uzdrowicielem wystarczy tylko, że otworzy się na energię Rekoneksji. Dzięki temu zostanie poddany indywidualnej przemianie, nauczy się odczuwać to, czego nie czują inni oraz doświadczy nowej świadomości i poszerzysz horyzonty.

    Pamiętaj! Uzdrawiając siebie uzdrawiasz innych, uzdrawiając innych uzdrawiasz siebie. Cuda mówią same za siebie. Nie zwlekaj i nawiąż Połączenie ze Źródłem.
    http://nadziejadlaciebie.blogspot.com/2013/04/poaczenie-ze-zrodem_26.html

    Na moim blogu jest też film, który już Wam polecałam, a w którym występuje Dr.Erick Pearl: Żywa Matryca.
    http://nadziejadlaciebie.blogspot.com/2013/04/the-living-matrix-zyjaca-matryca.html

  27. wika
    Kwi 25, 2013 @ 21:03:51

    Kochani, tu jest tekst dzisiejszej medytacji:
    http://naszemedytacje.blogspot.com/2013/04/medytacja-na-zielonej-ace-25-kwietnia.html?view=classic
    Zapraszam wszystkich chętnych do pływania we wspólnym oceanie świata i miłości 😀 😀 😀

    • Elżbieta
      Kwi 26, 2013 @ 18:18:30

      Wow, i tak rozkwita Bogini Matka , rozświetlona Złotym Światłem Chrystusowym, Powracamy, Powracamy, Powracamy.
      Dziękuję Ci Ojcze , Otwieram swe Różowe Ramiona
      Przyjmuję Twe Dary Światłości w Błękit spowite
      i otulam je Złotem Miłości Swojej
      Ja i Ojciec Jednym Już Jestem
      Kocham Was.
      ELŻBIETA

  28. Cristal1501
    Kwi 25, 2013 @ 20:23:42

    Witajcie, wszystkim którzy mają kłopot z pojęciem pokory chcę powiedzieć, że zrozumienie tego pojęcia przychodzi w momencie zaprzestania kierowania swym życiem na siłę, zaprzestania walki, poddanie się nurtowi i popłynięcie z tym co przynosi TA chwila. Pisuję sobie wiersze, nikomu ich nigdy nie czytałam ale poczułam, że chciałabym się właśnie z Wami podzielić kawałkiem swojej duszy.
    JESTEM
    Jestem świadomością, która obserwuje,
    Bicie serca, oddech, ciało co szwankuje,
    Kto nad tymi funkcjami naprawdę panuje?
    Kto tętniące życie w swoim ciele czuje?

    Tak tęsknię za Tobą o Nieprzejawione,
    Oddaję się Tobie i w Jestestwie tonę,
    W ciszy Cię znajduję, a gubię Cię w tłumie,
    Cisza jest muzyką, która słuchać lubię.

    Jedno grono oddaje słodyczą winnicę,
    Przebudzony przenika Stwórcy tajemnicę,
    JAM JEST takim wewnętrznym pragnieniem,
    Poddać się nurtowi, stać się Wszechistnieniem.

    Skoro jestem zmarszczką fali w oceanie,
    Przyjmij mnie na powrót w głębię wody Panie.

    Z miłością i wdzięcznością dla Was

    • zdzich
      Kwi 25, 2013 @ 21:15:49

      Kochana, dzięki 🙂

    • Iskierka II
      Kwi 25, 2013 @ 21:23:03

      Dziekuję Cristal1501. Pozdrawiam w Świetle i Miłości :>, :*

    • marmur
      Kwi 25, 2013 @ 22:47:03

      Zamienić prozę życia w poezję…jestem za, pozdrawiam serdusznie Cristal 🙂

    • Fiołek, Irys i Róża
      Kwi 26, 2013 @ 11:36:40

      Ladne 🙂

    • iskierka
      Kwi 28, 2013 @ 00:14:32

      Zgadzam się z Tobą Cristal1501. Piękny wiersz:) Wczoraj niby przypadkiem, a wszyscy wiemy, że ich nie ma, trafiłam na taki tekst:
      „Wybory Boga są zawsze pozytywne. Wybory człowieka są czasem negatywne, a czasem pozytywne. Bóg zawsze wybiera to, co korzystniejsze, wyższe jakościowo. Ma po prostu lepszy ogląd. Bóg wie lepiej, co dla człowieka jest dobre.
      Droga, jaką proponuję, to bezwarunkowe poddanie się Bogu i jego decyzjom.
      To właśnie w wolności, którą daje Bóg, tkwi prawdziwa wolność.
      Bóg to władca doskonały. Nigdy bowiem nie zaprzeczy temu, co w jego dziecku jest szczere i czyste. Zatracając się w Bogu, tak naprawdę odnajdujesz siebie, bo celem Boga jest umiejscowienie Ciebie jak najbliżej Twojego prawdziwego Ja – esencji, którą sam stworzył.
      Bóg to najlepszy wybór, jaki można podjąć, a wszystkie inne wynikają z niego.
      Bóg jest jak drzwi do innego wymiaru, za którymi rozpościera się prawdziwy wachlarz przygód. Nie oznacza końca obecnego doświadczenia i wolnej woli, ale jej rozwinięcie, tak aby stała się jeszcze większa.
      Intencją Boga jest jak największa wolność.
      Wola Boga jest jak ocean, do którego zmierzamy. Koniec podróży i tak jest przesądzony, Można tylko posuwać się do niego wolniej lub szybciej, udawać, że się idzie inną drogą, ale i tak dojdzie się do tego samego momentu.
      Szczęście daje akceptacja tego. Co ma być, to będzie. Będzie to najdoskonalsza z możliwych opcji. Kiedy człowiek odpuszcza swoje wyobrażenia, dzieje się tylko najdoskonalsza opcja, bo tylko to jest możliwe.”
      I to jest mniej więcej to samo, co Ty napisałaś, a ja się pod tym podpisuję:)
      Z Miłością i promyczkami dla Was wszystkich:)
      M.

  29. Wiesiek (@Wiesiek35)
    Kwi 25, 2013 @ 17:17:51

    Ja obawiam się że nie będę zdziwiony. Jak do tej pory twardo stąpam po ziemi.:)

  30. wika
    Kwi 25, 2013 @ 12:51:32

    Dzisiejsza niespodzianka od Wojtka:
    http://wielkawiosnawszechswiata.blogspot.com/2013/04/modlitwa-anioow.html
    Tak przy okazji: kochani, wymiary się błyskawicznie zbliżają do siebie i nasza „skrzydlata rodzina” jest już cały czas z nami, dostrojenie się do nich jest kwestią jednej intencji, więc nie dziwcie się, jeśli zaczniecie ich widzieć, słyszeć czy odczuwać – oni są nami, troszkę większą wersją nas, i zawsze byliśmy złączeni, teraz po prostu uświadamiamy sobie nasze połączenie, to trochę tak, jakby nasza krew czy nasze komórki zaczęły do nas mówić – zawsze tu były, tylko mogliśmy ich nie słyszeć, a teraz całkiem nagle możemy zrozumieć, co do nas mówią…życzę nam wszystkim bardzo wielu tego rodzaju zachwycających niespodzianek… 😀 😀 😀

    • wika
      Kwi 25, 2013 @ 17:11:24

      Wieczorem zapraszam na nową medytację, akurat w trakcie dzisiejszego częściowego zaćmienia księżyca (szczyt pełni jest o 21:57 czasu polskiego), tekst się jeszcze pisze, więc zapewne będzie przed 21:00 (na razie idę nakarmić rodzinkę :))

    • piotrekkowal2
      Kwi 25, 2013 @ 17:37:27

      A jak będę musiał do łazienki i bedę go tam widział? To co wtedy?

      • LeśnyLudź
        Kwi 25, 2013 @ 22:27:36

        Powiesz „o pardon.. nie wiedziałem, że zajęte” 😉 😀 .. wyjdziesz i poczekasz aż się zwolni 😛
        Pozdrawiam!
        P.S.
        Całe niebo zachmurzone a na zaćmienie zrobiło się „oczko” w niebie i zaciesz pełen z tego powodu 😀 .. Do tego Saturn chyba lekko z prawej strony łypał czerwonawym oczkiem (chyba, że coś pokręciłem i co innego dawało taką poświatę, ale o Saturnie obok księżyca dzisiaj czytałem więc taką wersję przyjąłem).
        Ojj jakie energie się przewalają. Niby ciężkawe z jednej strony, ale jak się z nimi załapie to odjazd w ciapki 😀

        • piotrekkowal2
          Kwi 26, 2013 @ 14:41:24

          Mam zamykaną łazienkę, ale mi chodzilo, że ja bedę siedział na tronie a On bedzie stał obok. A nawet gdyby nie stał w łazience to przecie widzi przez drzwi prawda? Pozdrawiam.

    • Fiołek, Irys i Róża
      Kwi 26, 2013 @ 11:33:50

      Wiko, a jak sie dostroic, zeby ich widziec i slyszec? Bo..ja juz czuje, tylko nie widze. Zadziwiajace, bo wlasnie od kilku dni o tym mysle, zeby cos zrobic, zeby zaczac ich jeszce widziec i slyszec. Nagle zaczelam odczuwac silniej te potrzebe.
      A skad masz te informacje, kochana 🙂 ?

      • wika
        Kwi 26, 2013 @ 12:47:01

        Właśnie o tym wczoraj usłyszałam, gdy rozmawiałam z kimś, kto ma do nich bezpośredni dostęp…powiedziałam, że też chciałabym tak mieć, na razie odczuwam ten wpływ gdy tłumaczę albo piszę medytacje, ja zawsze dobrze pisałam, ale ta łatwość, z jaką się to teraz często dzieje, jest dla mnie oczywistym sygnałem, że jest to rodzaj channelingu, po prostu często samo płynie. A oni mówią mniej więcej tak: „To ty nas wpuszczasz tylko przez lufcik, jak coś takiego piszesz, a potem jak kończysz, to znów się zamykasz, więc jak chcesz tego połączenia, to się otwórz, w ciszy wejdź w siebie, odsuń myśli i wyraź intencję”…no klasyka z połowy przekazów, co nie? 😛 😛 Buziaki, Fiołeczku, wiemy co robić 😀 Odpiszę Ci na maila dzisiaj, ok? 😀 🙂 ❤

        • Fiołek, Irys i Róża
          Kwi 26, 2013 @ 13:16:37

          Dzieki Wikus 😀

          Wspanialy jest tez dzisiejszy przekaz od Michala. Postawil mnie na nogi 🙂
          Fajnie, ze tlumaczysz te AKTUALNE PRZEKAZY od Niego. Mysle, ze to jest bardzo WAZNE, bo w ten sposob mamy aktualne WSKAZOWKI i PRZEWODNICTWO, odnoszace sie do spraw biezacych.

PRAWA AUTORSKIE Copyright (C) by Krystal Freeman 2010. Do wszystkich przeze mnie przetłumaczonych tekstów na tym blogu, chyba, że zaznaczono inaczej. Rozpowszechnianie moich tekstów jest dozwolone i mile widziane pod warunkiem podania linku do oryginalnego tekstu na moim blogu i bez zmian tekstu.
%d bloggers like this: