Obecny okres łaski pozwala wam na praktykowanie współtworzenia bez szkody dla siebie i innych

.

hilarion2

.

Hilarion, 14 – 21 kwietnia 2013

.

Jesteście ponownie w pełnym strumieniu otrzymywania i zakotwiczania Kosmicznych energii w krystalicznym jądrze waszej planety.  Są to rytmy, do których już przyzwyczailiście się w waszym codziennym życiu i w ten sposób wypełniacie Boską służbę.  W miarę jak każdy z was przyjmuje i pozwala, aby te energie przepływały przez was do jądra krystalicznego, napełniacie Ziemię tymi ekspansywnymi energiami, dzięki czemu dokonuje się Wzniesienie Ziemi.  Światło wewnątrz rozszerza się w centrum planety i wznosi się do wyższych wymiarów. 

.

Królestwa wzniesione pracują bezustannie, by przynieść więcej Światła poprzez każdego z naszych towarzyszy stąpających po planecie tak, aby ich Światło stawało się coraz jaśniejsze i bardziej promieniujące.  Ci, którzy zgodzili się pełnić tę służbę są  rozmieszczeni strategicznie po całej planecie wykonując wielką pracę, poprzez ich wolę poddania się trudom procesu oczyszczania.  Zdajemy sobie sprawę, że bardzo często jest to broń obosieczna, gdyż pozwalając, aby więcej Światła asymilowało się w waszych ciałach fizycznych, doświadczacie także oczyszczania na głębszych poziomach wszystkich komórek waszej Istoty i to nie zawsze jest przyjemne doświadczenie w waszych systemach.

.

 W miarę jak posuwacie się do przodu w procesie wznoszenia się, bierzecie także udział w energiach, które są wyzwalane dla transmutacji i w ten sposób także wykonujecie wielką służbę dla ludzkości i Ziemi.  Każdy z was jest zdolny do wykonywania tej pracy i robicie to w godny podziwu sposób.  Chcemy zaznaczyć, że na wyższych poziomach waszej Istoty rozumiecie dobrze swoją rolę i uczestniczycie w tym z entuzjazmem.  Ta praca wymaga niezłomnego oddania wszystkich naszych towarzyszy na planecie i jest koordynowana z wami w czasie waszego odpoczynku i snu. Wiele dzieje się poza portalami snu, a wiedzę o tym posiadacie wewnątrz siebie.

.

Wielu z was jest gotowych, aby zacząć już funkcjonować w bardziej subtelnych ciałach energetycznych, które tworzycie i postanowiliście kontynuować wasze wysiłki wnoszenia i zakotwiczania więcej Światła na planecie.  To także jest częścią powodu i celu bycia tu w tych czasach i stanie się to dla was jeszcze bardziej jasne w miarę jak większa ilość  ludzkości przebudzi się i Światło rozszerzy się jeszcze bardziej. Rozpoczęliście wchodzenie w coraz dłużej trwające stany spokoju i ciszy i wiecie, że wszystko to co dzieje się w tym otaczającym was świecie jest procesem ostatecznego etapu oczyszczania i udoskonalania waszej Istoty.  Jesteście już gotowi na następny krok i nowy początek, który teraz jest przed wami.

 Ten nowy początek daje każdemu z was okazję na stanie się świadomymi współtwórcami w waszym nowym świecie.  Istnieje obecnie okres łaski, który pozwala wam praktykować tę nową zdolność bez szkody dla siebie i innych.  Uczycie się kontrolować swoje myśli i utrzymywać je w równowadze w neutralny sposób, ponieważ nowy świat wymaga tej samodyscypliny tak, aby wasze kreacje były zawsze dla największego dobra wszystkich i nie wyrządzały nikomu szkody.  Jest to najbardziej ekscytująca przygoda, jaka jest teraz przed wami i przypominamy wam, że jest to proces uczenia się, więc bądźcie świadomi tego co tworzycie.

Do następnego tygodnia…

 JA JESTEM Hilarion

http://www.therainbowscribe.com:  www.escuelaclaridad.com.ar

Przetłumaczyła Ludmiła, edycja Krystal

111 Komentarzy (+add yours?)

  1. Leola E. Zamora
    Maj 09, 2013 @ 04:46:32

    Królestwa wzniesione pracują bezustannie, by przynieść więcej Światła poprzez każdego z naszych towarzyszy stąpających po planecie tak, aby ich Światło stawało się coraz jaśniejsze i bardziej promieniujące. Ci, którzy zgodzili się pełnić tę służbę są rozmieszczeni strategicznie po całej planecie wykonując wielką pracę, poprzez ich wolę poddania się trudom procesu oczyszczania. Zdajemy sobie sprawę, że bardzo często jest to broń obosieczna, gdyż pozwalając, aby więcej Światła asymilowało się w waszych ciałach fizycznych, doświadczacie także oczyszczania na głębszych poziomach wszystkich komórek waszej Istoty i to nie zawsze jest przyjemne doświadczenie w waszych systemach.

  2. Ela
    Kwi 25, 2013 @ 10:03:40

    Kochani , wszyscy zebrani na tej stronie, pisze do was z pytaniem , bo tak prosila mnie moja corka , ktora ma 13 lat i z kazdym rokiem ma slabszy wzrok i co roku praktycznie musi zmieniac okulary na mocniejsze. Moja corka poprosila mnie bym poprosila kogos z tych stronek , ktore ja czytam ( jak ona to okreslila ) by w jakis cudowny sposob pomogli jej energetycznie poprawic wzrok. Wiem , ze obecnie jest to prawie epidemia wsrod mlodziezy i choroba cywilzacji, ze wzrok sie ludziom pogarsza. Moze sa jeszcze jakies inne podloza tego problemu, psychiczne , ze dane osoby czegos nie chca widziec. Prosze jednak wszystkie , wysokoenergetyczne osoby o medytacje dla mojej corki jak i dla innych potrzebujacych w tym zakresie. Jezeli ktos potrafi i moze zdjagnozowac jej problem na odleglosc , to tez bardzo o to prosze.

    Z wyrazami milosci,

    Ela

    • Bonjovi
      Kwi 25, 2013 @ 15:36:31

      myśle że przyczyną jest mała ilość słońca która wpada do oka. tez pogarsza mi sie wzrok ale zawsze latem kiedy wciaz przebywam na dworze to polepsza mi sie ostrosc widzenia, niestety nie na długo. Możliwe że problem twojej córki ma inne podłoże. W każdym razie przesyłam jej uzdrawiająca energie 🙂

    • zdzich
      Kwi 25, 2013 @ 17:10:41

      Elu, jest w ciele energetycznym Gai, piękna siec żywych serc, poproś córkę by wyraziła życzenie podpięcia się do tej sieci…… to tylko propozycja 🙂
      Otulam Ciebie i córkę w sercu 🙂

    • figa
      Kwi 25, 2013 @ 17:40:03

      Droga Elu , są udokumentowane fakty , iż żarliwa modlitwa do Ks. Popiełuszki o wstawiennictwo do Stwórcy , pomogła ludziom pokonać najcięższe choroby . Wiele cudów dzieje się za sprawą modlitwy zwłaszcza przy Jego grobie , Zawsze pomagał i robi to nadal .

    • Hallo
      Kwi 25, 2013 @ 18:01:49

      Elu – dobrą metodą też jest: Leczenie metafizyczne – psychotronika w praktyce
      Evelyn M.Monahan
      http://chomikuj.pl/aniapla/Medycyna+Inna/Monahan+Evelyn+-+Leczenie+metoda+psychotroniczna,350670315.pdf

      Jest tam tez przykład leczenia wzroku.
      Ja tą metodą rzuciłam palenie papierosów / w ciągu 3 dni/

      pozdrawiam Cie i Twoją córkę – ❤

    • Fiołek, Irys i Róża
      Kwi 25, 2013 @ 20:22:35

      Ela, poporos Archaniola Raphaela o ulecznie wzroku Twojej corki. Corka tez moze poprosic.
      Zadziwiajace ale dzis wlasnie, przed godzina slyszalam o kims, komu On uratowal wzrok! To jest moze Boza odpowiedz na Twoj problem 🙂

    • zora81
      Kwi 25, 2013 @ 22:40:55

      Witaj Elu. Wszyscy w rodzinie mozecie zmienić stare schematy , które stwarzają dany problem.Od dzieciństwa wbijacie dziecku pewne rzeczy (nie traktuj tego jako złej oceny wychowawczej), dlatego dziecko jest przeświadczone o tym, ze jej sie wzrok pogarsza. Tworzycie wszyscy myśli w tym kierunku.Musicie znaleść coś co ją zmotywuje i pozwoli zmienić ten schemat. Moze np.zmiana odzywiania, przejdzcie na jedzenie Raw lub soki z większą iloscia chlorofilu. Jesli po zmianie zywnosciu bedzie jakas poprawa to powinna sama zmienić pogląd. Niech dziecko ma czas na zabawę i wyciszenie myśli.Po drugie polecam ksiazke”Rozmowy z bogiem” N.D. Walsch i Zlotą Księgę -Adamus Saint Germain. Mozecie ja tez zapisać na Qi gong lub inne energetyczne cwiczenia. Ludzie są tak przyzwyczajeni do życia w 3D , ze trzeba stopniowo wprowadzać zmiany na poziomie fizycznym. Niestety nie kazdy od razu jest w stanie pojąć i przełknąć fakt, ze jest „Bogiem”. Cwiczenia mentalne bardzo polecam. Popieram tez poprzednie komentarze i ich nie neguję. Pozdrawiam Agnieszka W.

    • Taki
      Kwi 26, 2013 @ 11:33:16

      Dzień dobry Elu 🙂
      gdybym miał wtrącić tutaj swoje trzy grosze, powiedziałbym, że zora81, pomimo dosadności, udzieliła Tobie świetnej odpowiedzi 🙂
      Osobiście jestem strasznym naukowym leniem i długie oraz skomplikowane wyjaśnienia typu: ale to nie jest takie proste.. ale, ale…, itp. nie mogą się jakoś do mnie przykleić i całe szczęście uff… 😉
      Chodzi o to, że nasza wibracja jako stan jest absolutnie równa naszemu doświadczeniu i to nawet czy ktoś jest tego świadom czy nie, czy w to wierzy czy też nie.
      A zatem, jeśli Twoja córa jest przekonana o tym, że w jakiś „cudowny sposób” może zostać wyleczona, inaczej mówiąc, to właśnie przekonanie wprawia ją w czyste wibracje doskonałego zdrowia tak też musi się stać, rzeczywistość będąca jednością z nami również się zmieni 🙂 Jeżeli tak nie jest to nic nie szkodzi i należy tylko odnaleźć wszelkie sposoby na utworzenie przez córkę nowych, pozytywnych wibracji równających się doskonałemu zdrowiu. Wszystkie chwyty są dozwolone 🙂

    • Tessi
      Kwi 26, 2013 @ 11:35:12

      Medytacje to jedno, ale na poziomie fizycznym potrzebne fizyczne działanie (wiem, bo sama przeszłam przez tą lekcję, że nie tylko modły i medytacje, trzeba brać sprawy w swoje ręce).

      Oczy, a właściwie powieki należy na wieczór smarować sokiem z glistnika jaskółcze ziele – taki żółty, który wypływa po przełamaniu roślinki. Można sobie taką roślinkę wykopać, wsadzić do doniczki i trzymać w domu, już wyrastają z gleby po zimowym śnie. Można ich przeflancować kilka na zapas. Oprócz tego warto zainteresować się kuracją liśćmi z papai, bo nie wiadomo, jakie naprawdę jest podłoże choroby (podobno większość nowotworów i różnych guzów jest spowodowana różnymi pasożytami lub koloniami grzybów, mogą być tak mikroskopijne, ze niewykrywalne a mogą się pojawić nawet po ugryzieniu komara). Jeszcze jest olej z czarnuszki egipskiej, który podobno leczy wszystko oprócz śmierci. No i warto zrobić testy, czy nie ma za dużo toksyn w organizmie, bo sporo takich schorzeń może się pojawiać po szczepieniach. Temat zbyt rozległy, dlatego tylko nakreśliłam punktowo.

      Za drogowskaz niech służą Google.

      • Taki
        Kwi 27, 2013 @ 17:10:55

        Droga Tessi,
        a wiesz dlaczego tak jest? Wiesz dlaczego gdy ludzie w końcu biorą sprawy w swoje ręce, zaczyna na prawdę coś się dziać? Bo ta ich decyzja w podjęciu zmiany działania jest absolutnie jednoznaczna z decyzją zmiany swojego nastawienia a co za tym idzie, zmiany swoich wibracji. I teraz to ja mogę powiedzieć: wiem, bo przez to przechodziłem .Wszystko jest jednym kochana Tessi i przed tą prawdą nikt się nie uchowa czy jest tego świadom czy nie.
        Jeżeli któraś z metod leczenia przekona na tyle chorego że jest on w stanie uwierzyć choćby podświadomie, że stosowanie jej da mu zdrowie, wprowadza się właśnie w stan wibracji równym doskonałemu zdrowiu i to w rzeczywistości dlatego je osiąga. W tym przypadku nasze zdrowie zewnętrzne jest połączone z naszym zdrowiem wewnętrznym. Odpowiadając Eli: wszystkie chwyty są dozwolone, miałem na myśli, że każdy, ale to każdy sposób który spowoduje zmianę nastawienia jej córki na jak najbardziej radosny i pozytywny i bez jakichkolwiek wątpliwości takie przyniesie rezultaty.:)

        • Fiołek, Irys i Róża
          Kwi 27, 2013 @ 19:37:35

          Tak, macie wszyscy racje. Podniesc wibracje, dzialac, zminic nastawienie itp. Tylko… to nie zawsze jest takie proste. Zazwyczajj wiaze sie ze zmudna praca, walka ze swoimi ograniczeniami… Ja jakis czas temu przeszlam przez choroba, trwajaca poltora roku. Nic mi nie pomagalo. Bylam na skraju zalamania.. Probowalam wszystkiego. Bylam w takim dolku, ze nie bylabym wtedy nawet w stanie zrobic kilkuminotowej pracy w celu podniesienia wibracji. A mysli moje byly tak ciemne, ze zadne swiatlo nie moglo sie do nich przedosrac. A jak na chwiel ogromnym wysilkiem woli mi sie odalo, zaraz wpadalam w ten sam dolek.
          Czasami potrzebna jest pomoc po prostu.. A i nie jestem pewna czy 12-14 letnie dziecko w ogole rozumie co to sa wysokie wibracje 😉

          No ale teoretycznie macie racje. Tylko od teorii do praktyki czasem dziela nas lata swietlne…

        • Taki
          Kwi 27, 2013 @ 21:53:58

          Witaj Fiołku
          naprawdę rozumiem o czym tutaj mówisz, w końcu też jestem Ziemianinem 😉
          Żmudna praca? Możliwe, jak patrzę na siebie to wydaje się że nie ma takiej godziny w której nie dążyłbym do swojego „duchowego” celu, natomiast zamiast walki ze swoimi ograniczeniami wolałbym użyć: zamiana swoich ograniczających myśli na te uskrzydlające.
          Piszesz, że przeszłaś przez chorobę trwającą półtora roku, że nic Tobie nie pomagało, byłaś na skraju załamania, byłaś w dołku, myśli Twoje były tak ciemne, że żadne światło nie mogło się do nich przedostać… a jednak coś pomogło.. Bardzo chciałbym w tym miejscu prosić Ciebie, abyś spróbowała najdokładniej jak możesz przypomnieć sobie co to było i nie chodzi mi tutaj wcale o pomoc jaką otrzymałaś z zewnątrz ale o Ciebie. Czy nie było przypadkiem tak, że miałaś tej całej swojej choroby po prostu dość? Czy nie było tak, że w końcu, pomimo tych wszystkich cierpień pomyślałaś: no nie, to nie może przecież trwać wiecznie, musi być jakiś sposób, jakieś światełko w tunelu! Aż tu nagle po jakimś czasie takiego twojego myślenia i nowego nastawienia zaczęło coś się zmieniać. Czy zauważasz to połączenie?
          Jeśli chodzi o córeczkę Eli.. nie miałem na myśli aby przedstawić jej te duchowe prawa i zostawić. Niech sobie dziecko teraz jakoś radzi 😉 Mogłaby Ela zamiast tego zastosować na przykład coś na kształt tego:
          ” Słuchaj, córeczko, nie uwierzysz co się stało..!! Od dzisiaj możemy zapomnieć o twoim pogarszającym się wzroku..! Aż się cała trzęsę, tak jestem podekscytowana.. Mam tu niesamowite naturalne (na przykład) tabletki które jak już sprawdzono działają w stu procentach na twoją dolegliwość, ich działanie już zostało potwierdzone na takich dzieciach jak Ty.. Jesteśmy uratowane !!
          A tak dla całkowitego pewniaka,że nowe nastawienie dziecka będzie czyściusieńkie można dopowiedzieć jeszcze tak: Mało tego..!! Nie.. to na prawdę jakiś cud! Brazylijscy naukowcy odkryli to samo działanie w jeszcze innych roślinach a ich działanie jest identyczne z tymi tabletkami..
          Podałem to wszystko tylko jako przykład w jaki sposób można sterować dziecięcą wiarą i nastawieniem i nie wiem jaki sposób będzie tym najlepszym w przypadku naszej bohaterki.

          I na koniec: wcale nie uważam, że ten temat jest tylko teorią, jest on niezaprzeczalnym faktem, który mógł nam do tej pory umykać tylko z powodu braku naszej wnikliwości.

          Pozdrówka 🙂

        • freeheart
          Kwi 27, 2013 @ 22:59:16

          Taki ♥

        • Taki
          Kwi 27, 2013 @ 23:09:40

          🙂 ♥ ♥

    • Tessi
      Kwi 26, 2013 @ 11:38:52

      Odpowiedź dla Eli w związku z chorobą córki:

      Medytacje to jedno, ale na poziomie fizycznym potrzebne fizyczne działanie (wiem, bo sama przeszłam przez tą lekcję, że nie tylko modły i medytacje, trzeba brać sprawy w swoje ręce).

      Oczy, a właściwie powieki należy na wieczór smarować sokiem z glistnika jaskółcze ziele – taki żółty, który wypływa po przełamaniu roślinki. Można sobie taką roślinkę wykopać, wsadzić do doniczki i trzymać w domu, już wyrastają z gleby po zimowym śnie. Można ich przeflancować kilka na zapas. Oprócz tego warto zainteresować się kuracją liśćmi z papai, bo nie wiadomo, jakie naprawdę jest podłoże choroby (podobno większość nowotworów i różnych guzów jest spowodowana różnymi pasożytami lub koloniami grzybów, mogą być tak mikroskopijne, ze niewykrywalne a mogą się pojawić nawet po ugryzieniu komara). Jeszcze jest olej z czarnuszki egipskiej, który podobno leczy wszystko oprócz śmierci. No i warto zrobić testy, czy nie ma za dużo toksyn w organizmie, bo sporo takich schorzeń może się pojawiać po szczepieniach. Temat zbyt rozległy, dlatego tylko nakreśliłam punktowo.

      Za drogowskaz niech służą Google.

    • allright
      Kwi 26, 2013 @ 14:34:56

      Droga Elu…moc uzdrowienia jest w nas samych, porozmawiaj z córką ,aby sama uwierzyła w swoje uzdrowienie…najpierw niech głęboko w to uwierzy i odda się w ręce Stwórcy…nasze światełko ją tylko wspomoże :))) MOC W NIEJ

    • Ela
      Kwi 27, 2013 @ 08:30:27

      Bardzo dziekuje wszystkim za udzielone rady.

      Powiem jej to dzisiaj i moze wiara w, to co tu piszecie pozwoli otworzyc jej sie na samouleczenie lub powstrzyma chorobe w jakims stopniu. W kazdym razie ograniczy strach przed pogorszeniem.

      Ela

      • Iskierka II
        Kwi 27, 2013 @ 15:42:10

        Elu, ja popieram wypowiedzi Zory, Taki i Tessi. Przeczytaj je proszę córce i ważne jest aby zrozumiała, że w tej sprawie powinna też zrobić coś dla samej siebie z inencją poprawy zwroku. Wspieram Twoją córkę w tych działaniach na swój własny sposób – żarliwą modlitwą.

      • Taki
        Kwi 27, 2013 @ 17:25:50

        No właśnie Elu,
        jeśli miałbym życzyć Wam powodzenia w tej sprawie to musiało by to brzmieć mniej więcej tak:
        Życzę Tobie jak i Twojej córce abyście odsunęły od siebie jakikolwiek strach i wątpliwości a zamiast tego tworzyły w sobie w pełni radosny i wesoły przebieg wydarzeń. Radość, radość, radość.
        Twoja córka chce cudu? Niech cuda już teraz zaczną się dziać w jej wnętrzu a na pewno się uda!

      • Elżbieta
        Kwi 27, 2013 @ 20:30:46

        Elu, Kochaj Ją , dostrzegając w niej tylko Jej Światło, Jest to również , a może przede wszystkim lekcja dla Ciebie. Pokochać każdego takiego Jakim Jest , a zaczną dziać sie CUDA, KOCHAJ POPROSTU TYLKO KOCHAJ.
        ELŻBIETA

      • Elżbieta
        Kwi 27, 2013 @ 20:41:41

        Elu, jeżeli mogę jeszcz coś dodać , przypomnij sobie swoje dzieciństwo, czego nieakceptowałaś , nie chcialaś oglądać . Twoja Córka jest odbiciem Twojego Wewnetrznego dziecka. Wróć do dziecństwa i wybacz sobie , tej małej dziewczynce , którą nadal jesteś w głębi swojej DUSZY , to czego się boi, pokochaj siebie , odnajdź siebie w wewnętrznym dziecku, i pokochaj z tym kim wtdey byłaś , co Tobie wtedy uczyniono. Pokochaj siebie a to poruszy blok energetyczny , który przejęła Twoja córka , i powoli będzie powracać do zdrowie.
        Proszę , wybacz mi, że sie nieakceptowałam, przepraszam , Kocham Cię , dziękuję że mi to pokazałaś. Spróbuj.
        ELŻBIETA

    • Moon
      Kwi 27, 2013 @ 22:12:12

      Witaj 🙂 Chciałabym zwrócić uwagę na to, że nawet miliony medytacji w intencji Twojej córki nie przyniosą efektu, jeżeli w niej samej nie pojawi się intencja powrotu do zdrowia. Twoja córka prosi Cię o pomoc, także poprzez te strony, które czytasz, to już jest dobry znak, bo to znaczy, że chce coś zrobić, tylko nie wie jak sobie pomóc. Pamiętajmy, że każda choroba jest wiadomością od naszej duszy. Jest bardzo młoda, może jej być naprawdę trudno zrozumieć o co chodzi. Ale ma wspaniałą mamę, która na pewno jej pomoże 😀 Oczywistym wydaje się stwierdzenie, że problemy ze wzrokiem mówią nam o niechęci dostrzeżenia czegoś, lub niezdolności przejrzenia czegoś, ogarnięcia czegoś szerszą perspektywą, zmianą poglądów. Może to być jakaś ucieczka i brak akceptacji rzeczywistości którą widzi. Co wada wzroku, to o czym innym może mówić. Ty ją znasz najlepiej, Ty z nią rozmawiasz na co dzień, i Ty jako dorosła osoba możesz wyłapać o co chodzi i pomóc jej zrozumieć ten proces i przez niego przejść. My wszyscy zawsze wesprzemy Cię dobrym słowem, poradą, wierzę, że możesz czuć się bezradna, ale na pewno możesz wiele zrobić sama by pomóc córce. Rozmawiaj z nią, pomóż rozpoznać np. lęki, to może pochodzić z poprzednich wcieleń. To też, jak ktoś napisał jest lekcja dla Ciebie. Poradzisz sobie 🙂 Przesyłam moc radości i pokoju 🙂

      • Iskierka II
        Kwi 28, 2013 @ 08:36:58

        Witaj Elu i w związku z wypowiedzią Moon i Elżbiety dodam jeszcze instrukcję(kod uzdrawiania), którą wczoraj znalazłam. Myślę, że trafiłam na nią w związku z Wami, ponieważ po przeczytaniu wtedy jeszcze tylko komentarza Elżbiety czegoś mi dla Ciebie brakowało. Cieszę się, że „budzą się” nowe Istotki. Życzę powodzenia i pomyślności oraz dużo zdrówka. Przesyłam gorące całusy :).

        http://kwiatlotosu.wordpress.com/category/fizyka-kwantowa/

    • Jola
      Paźdź 18, 2013 @ 09:43:42

      Spróbuję wyałać uzdrawiającą energię twojej córeczce

  3. światło_moc
    Kwi 25, 2013 @ 08:37:59

    jakie tu dyskusje są prowadzone:) gotują się i burzą a jednak z miłością wychodzą

  4. EwaB
    Kwi 25, 2013 @ 04:26:28

  5. marecki
    Kwi 25, 2013 @ 00:17:53

  6. marmur
    Kwi 24, 2013 @ 22:29:03

    Chce podzielić się taką sprawą która w pewnym sensie zmienia moje dotychczasowe życie . Zabrzmi to trochę dziwnie ale ja od dziś mam kota normalnie … 😉

    • wika
      Kwi 24, 2013 @ 23:56:33

      Buziaki, braciszku, i piątka z podskoku 😀 jak widzisz, ja od dziś jestem już sobą 😛 😀 😀 😀 ❤ ❤ ❤ (dla kota też buziaki :P)

    • Dorota
      Kwi 25, 2013 @ 08:38:57

      Marmurku 🙂 mój Kot pozdrawia Twojego Kota 🙂 i Wszystkie Koty Świata 😀
      ❤ 🙂 ❤ ❤ 🙂 ❤ ❤ 🙂 ❤
      Wika 🙂 Toaścik z Miodku za Koty!!! 😀 😀 😀 ❤

      • wika
        Kwi 25, 2013 @ 12:35:20

        Tak jeeest!…pijemy za wszystkie nasze koty, a przy okazji i za wszystkie nie-koty oraz zarazem-koty-jak-i-nie-koty tudzież całą resztę niezrzeszonych… 😀 😛 😀 i tym prostym sposobem wszyscy są szczęśliwi i dopieszczeni, a miód płynie i słodko a miłośnie bulgocze… 😀 😀 😀 ❤ ❤ ❤

    • Hallo
      Kwi 25, 2013 @ 10:28:09

      Z kotem zawsze ciekawiej ……….. 😉
      Przytulam się do Was ❤

    • freeheart
      Kwi 25, 2013 @ 15:09:18

      jeżeli masz kota n o r m a l n i e, to też się cieszę 😛
      Chcesz lizaka? Albo 100% czekolady od zdzicha?

    • Roman Miezień
      Kwi 25, 2013 @ 19:24:10

      Macie pozdrowienia od moich piesków…hau hau hau. One były częściowo wychowywane przez staruszkę Kotkę, Bubę. Kotka miała ponad 20 lat, jak przeszła transformację i 2 lata temu odeszła do Wyższego Wymiaru 🙂 Pamiętam jak tuliła pieski kiedy były całkiem malutkie. A było ich wówczas 5 plus mama ich, Kaja. Gdy już podrosły, bawiła się z nimi na ogrodzie. A gdy były już duże tak ok.roczku, wtedy jak ją dopadły to przykrywały ją całą, że nie było jej widać. Z tego powodu często uciekała im na telewizor i czekała długo w medytacji, kiedy zmęczone się położą i wtedy schodziła do nich się przytulić. Pewnego mroźnego poranka znalazły ją zamarzniętą w kącie pod garażem z uśmiechniętym pyszczkiem…Buba odeszła jak Stary Indianin… 🙂 Hau hau hau, miau miau miau dla Niej 🙂 Kocham Was. Roman

  7. Roman Miezień
    Kwi 24, 2013 @ 19:20:49

    Kochani. My nie posiadamy wnętrza a WNĘTRZE posiada nas. WNĘTRZE tworzy formy poprzez umysł, który jest nikłym odbiciem wnętrza. Nigdy nie osiągniemy BOSKOŚCI, gdy będziemy do niej zmierzać. Zmierzanie odbywa się w złudnym czasie, który jest funkcją równie złudnego umysłu.BOSKOŚĆ jest nam dostępna wyłącznie w CHWILI OBECNEJ, TU I TERAZ, nigdy później…Nie gniewajcie się, to co piszę nie kieruję do wszystkich tutaj obecnych ale wiem, że są pośród Was tacy, którzy czytają to co piszę. Jako nieliczny nie jestem anonimowy. Wielu z Was ma namiary do mnie. I dostaję maile z prośbami. Nie mogę jednak do Wszystkich odpowiadać na mailach. Zbyt długo musiałbym pisać a nie o to tutaj chodzi. Chodzi o praktykę. Dziękuję Ci Krystal, że pozwalasz zamieszczać moje wpisy. W niedługim czasie zamierzam otworzyć webinara, na którym będę rozmawiał z zainteresowanymi.Schemat webinara będzie trochę podobny do schematu mityngów Anonimowych Alkoholików. Poświęcony on będzie szeroko pojętej OBECNOŚCI, JAŹNI, MEDYTACJI, SAMOŚWIADOMOŚCI. Wszystkie te nazwy określają JEDNO. Będę tam czytał książki Eckharta Tolle, Osho i może jeszcze innych Mistrzów. Czytanie z przerwami na medytację i omawianie przeczytanego fragmentu odnośnie do życia uczestników. Będą także pytania i odpowiedzi. Tak wygląda moja KREACJA 🙂 Pozdrawiam Was serdecznie. Roman

    • Perła
      Kwi 24, 2013 @ 20:57:01

      Cześć Romku 🙂 Dodałabym do polecanych przez Ciebie autorów Colina Sisona i jego książeczkę pt. „Tajemnica dwunastu kamieni” napisana jako opowieść w stylu Indiana Jones, ale treść książki jest o praktykowaniu obecności. Mi się to fajnie czytało i zostałam zainspirowana 🙂
      Serdeczności ❤

    • Hallo
      Kwi 24, 2013 @ 21:48:21

      Tak.. tak.. – to Dusza posiada Nas … nasze Ciało 3wymiarowe, nasz Umysł EGO oparty tylko na 5 zmysłach. I ograniczonośc tego Świata jest jest zarazem przyczyną i mozliwością wyjścia z Niego. Bo cóz gdyby nie braki,ból, cierpienie…..coż innego mogłoby być POSZUKIWANIEM… co innego zmusiłoby Człowieka do ZMIANY…… co innego naprowadziłoby Go na Drogę odkrycia w Sobie BOGA. Tak .. tylko niewygoda tego Świata stała się zarazem Bramą do samego Żródła czyli Miłości.
      Tylko świadome Życie sprowadza Słońce z Góry aby świeciło na Dole.
      Pozdrawiam Cię Romku – ❤

      • Hallo
        Kwi 25, 2013 @ 11:40:43

        Jesteśmy jak Motyle…….. a kokonem jest nasz Świat 3W
        Wklejam świetny przekaz ilustrujący Wzniesienie:
        „Walka motyla…
        Jednego dnia, mały motyl zaczął wykluwać się z kokonu; mężczyzna usiadł i przyglądał się jak motyl przeciska swoje ciało przez ten malutki otwór.
        I wtedy motyl jakby się zatrzymał.
        Tak jakby zaszedł tak daleko jak mógł i dalej już nie miał sił.
        Więc mężczyzna postanowił mu pomóc: wziął nożyczki i rozciął kokon.
        Motyl wyszedł dalej bez problemu.
        Miał za to wątłe ciało i bardzo pomarszczone skrzydła.
        Mężczyzna kontynuował obserwacje, ponieważ spodziewał się, że w każdej chwili skrzydła motyle zaczną grubieć, powiększać się dzięki czemu motyl będzie mógł odlecieć i zacząć żyć.
        Tak się nie stało!
        Motyl spędził resztę życia czołgając się po ziemi z mizernym ciałem i pomarszczonymi skrzydłami.
        Do końca życia nie był w stanie latać.
        Człowiek w całej swej życzliwości i dobroci nie wiedział, że walka motyla z kokonem była bodźcem dla jego skrzydeł i dzięki temu motyl był w stanie latać, gdy tylko pokona opór kokonu.
        Czasem walka to, to czego nam w życiu potrzeba.
        Jeśli Bóg pozwala nam iść przez życie bez jakichkolwiek problemów to może to zrobić z nas słabeuszy.
        Nie bylibyśmy tak silni jak moglibyśmy.
        Nie bylibyśmy w stanie latać.”

        pozdrawiam Wszystkie Motyle 😀

  8. piotrekkowal2
    Kwi 24, 2013 @ 18:39:10

    Pani Doroto. na chwilę przed przeczytaniem Pani postu myślałem właśnie o gonieniu króliczka. Co sie ze mną dzieje?

    • Dorota
      Kwi 24, 2013 @ 18:55:50

      @ piotrekkowal2, oglądałeś może film Awatar? Na Pandorze wszystko było ze sobą wzajemnie połączone 🙂 Widocznie na naszej Planecie też już TO działa 😀

  9. Fred.
    Kwi 24, 2013 @ 17:02:01

    Fajnie jest tu zajrzeć. Poczytać wpisy, pogłówkować i porównać zmiany.
    Dziękuję.

  10. Cristal1501
    Kwi 24, 2013 @ 08:37:30

    Dziękuję Transformator 2013, tak właśnie jak piszesz było ze mną. Trzydzieści lat przeróżnych kursów, tony czasopism, książek, coraz to ciekawszych (ego) i co? Ciągle w miejscu, ciągle cierpienie. I to prawda co pisze Iskierka najważniejsze jest poddanie i pokora. Ale żeby zastosować „Zostaw, oddaj Bogu” musiałam najpierw dostać niezłą lekcję, uszargać się w bagnie i czarnej rozpaczy. Najważniejsze przyszło „samo” we właściwej chwili i w najwłaściwszym momencie.Determinacja i ogrom mojego chcenia była wielka. Transformację przeżyłam razem z Wami, zdążyłam, załapałam się do tego pociągu i jadę z Wami. Miłuję Was ogromnie i dziękuję za Waszą pracę i chcenie. Ja jadę w wagonie z miłością i wdzięcznościa, kto się jeszcze dosiada,,,,Do zobaczenia na następnej stacji!

    • Hallo
      Kwi 24, 2013 @ 14:41:46

      Pociąg WZNIESIENIE bedzie jechac non stop – aż do ostatniego Istnienia Ludzkiego na Ziemi. Zabierze Każdego Gotowego , wystarczy tylko skinienie a biletem bedzie Radośc Jego Duszy bez cienia strachu, lęku , watpliwości… itp
      Każdy dostał Wolną Wole i indywidualny czas na naukę – i Każdy kochający pozwoli Innym nawet i na cierpienie jako lekcje do nauczenia i właśnie w imię tej Miłości.
      A więc zmieniamy INSTALACJĘ na wyższe napięcie – harmonizujemy się z wyzszymi częstotliwościami jak Radośc, Współczucie, Wybaczenie, Tolerancja, Usmiech, Pomoc, Lekkośc, Empatia………..- a Nasze Życie zamieni się w najpiękniejsze ze wszystkich mozliwych sposobów. Oczywiście,że nadal bedziesz żył gdzie teraz bo nikt nie przeniesie cię w inne miejsce ale bedziesz miec dostep tylko do Wysokich Energii.
      Jedyna Droga do Nieba czy Raju jest tylko JEDNOKIERUNKOWA: z wewnątrz na zewnatrz – czym jestes w Środku to widac w Twoim bycie na zewnątrz.
      pozdrawiam z uśmiechem h.
      i życzę świetnego samopoczucia od rana do nocy.

    • Fiołek, Irys i Róża
      Kwi 24, 2013 @ 15:52:35

      Cristal, ja tez jestem zosia samosia..Ale..jak oddaje Bogu, to jakos niewiele sie dzieje…wiec czesciej biore sprawy w swoje rece. Chcialabym, zeby On zrobil za mnie 🙂 I zeby bylo juz po sprawie 🙂 A ja moglabym wreszcie pojsc powylegiwac se na zielonej laczce 😀

  11. iskierka
    Kwi 24, 2013 @ 02:01:08

    Kochani, wszyscy przechodzimy teraz proces transformacji i podświadomość ciągle nam coś wyrzuca, co zostało przez nas głęboko wyparte, właśnie po to, aby to przetransformować. Bądźmy uważni, jakie lekcje dla nas z tego płyną, czego jeszcze nie przerobiliśmy, bo one będą stale do nas wracać, póki nie zostaną odrobione.
    Poza tym wielu z Was mówi, że kluczem jest miłość do siebie. Wiem oczywiście, że nie ma ona nic wspólnego z egocentryzmem, ale mi się wydaje, że kluczem jest miłość do Boga Ojca-Matki i pokora serca. My nie jesteśmy Bogiem, jesteśmy Jego emanacją, dziećmi, Boskimi Istotami, Jego sługami i o tym przede wszystkim musimy pamiętać.
    A co do widocznych zmian w naszym materialnym świecie, to jest już ich sporo. Np. papież Franciszek, rozpadający się system bankowy w Unii, afery z mięsem i spadek jego spożycia, coraz więcej dowodów na istnienie Boga nawet w publicznych mediach. Ostatnio ukazała się też znakomita książka doktora Ebena
    Alexandra pt. „Dowód”, polecam, jeśli jeszcze nie czytaliście.
    Pozdrawiam Was i oczywiście łączę się z Wami swoim sercem i dłońmi:) Dobrze, że jesteście:)

    • Roman Miezień
      Kwi 24, 2013 @ 08:27:43

      Droga Iskierko, póki w Twojej świadomości będzie przekonanie, że nie jesteś Bogiem a jego tylko dzieckiem, dopóty w takim stanie będziesz trwać. W stanie poddaństwa. Nawet gdyby ten Bóg nie wiadomo jak mocno Cie kochał, zawsze będziesz tylko dzieckiem jego. A prawda jest taka, że Ty Bogiem jesteś, mam nadzieję, że szybko to odczujesz. Kiedy poczujesz przyrodzoną Ci BEZFOREMNOŚĆ, „inny, drugi” w Tobie zniknie. Będziesz tylko TY. Dlatego drogą do WYZWOLENIA jest kochać SIEBIE jako wszystko co JEST. Kocham Cię. Roman

      • Dorota
        Kwi 24, 2013 @ 15:38:24

        Romanie, nie rozpędzaj się tak z tą „bezforemnością” ;). Tylko Stwórca tak o Sobie mówi, a Wszystkie Istoty przez Niego Stworzone są Foremne i równocześnie mają Stwórczą Moc Stwórcy 🙂 …… ale nie ot tak sobie, bo chcą……. Każdy z nas ma Tę Moc, gdy jego Świadomość dorównuje Jakością Świadomości Stwórcy. Niestety już tak w przeszłości się stało, że Istoty o wysokiej Świadomości zachowały się wbrew przyjętym i obowiązującym Zasadom, które wprowadził Stwórca. Te Istoty sądziły, że skoro mają Moc Stwórcy, to mogą się bez Niego obejść. Ale tak TO nie działa….. Trzeba przestrzegać zasad Wielkiego Wszechświata, bo inaczej wszystko działałoby jedno przeciw drugiemu 😦
        Jeśli Twoje Działania nie przeszkadzają Działaniom Stwórcy, wtedy masz Moc i możesz osiągać Wszystko. 🙂

        • Roman Miezień
          Kwi 24, 2013 @ 16:28:14

          Droga Doroto. Jaki jest cel Twojego życia. Co jest na początku Twojego życia a co na końcu? Czyż nie TO SAMO? Od Boga do Boga. Obwód koła kończy się w tym samym miejscu, w którym się zaczął. Alfa i Omega. Jaka była droga Jezusa? Na początku był w Świetle, potem poczuł w sobie Światło i w końcu zjednoczył się ze Światłem, stał się NIM. Wrócił do Siebie Samego. Teraz piszesz z pozycji nr.2, czyli czujesz Światło w sobie. To etap tylko przejściowy. Każda istota osiągnie Boskość, to jest nieuniknione. Jeden „szybciej”, „inny” później, widząc to w czasie, który jeszcze w większości odczuwamy. Ale nie zapominaj, że jest wielu, którzy CEL już osiągnęli… Pozdrawiam Cię. Roman

        • Dorota
          Kwi 24, 2013 @ 17:58:45

          Drogi Romanie, wielu jest takich, którzy Cel osiągnęli, ale Osiąganie Celu jest Samo w Sobie fajnym Zajęciem 🙂 Droga prowadzi przez nasze Wnętrze, a My znajdując połączenie ze Stwórcą stajemy się Formą o wielkim potencjale Stwórczym, ale jesteśmy w dalszym ciągu Formą, a nie Bezforemnością. Na Tej Drodze po zmianie naszej obecnej Formy w inną Formę i potem w następną i następną…… dążymy asymptotycznie do Bezforemności Stwórcy 🙂
          To jest tak jak w piosence Skaldów: „ nie o to chodzi, by złapać Króliczka, ale by gonić Go” 🙂

        • Elżbieta
          Kwi 24, 2013 @ 19:12:38

          TAK , DOROTA , TYLKO WIDZISZ, JEZUS POKAZAŁ NAM DROGĘ, JAK ZABRAĆ FORMĘ , KTÓRĄ STWORZYŁ BÓG OJCIEC I JAK POŁACZYĆ SIE I WYKRZYKNĄĆ JA I OJCIEC JEDNO JESTEŚMY.
          Nie musisz opuszczać swojej formy jeżeli takie Jest życzenie BOGA PRZEBUDZONEGO. Doświadczasz w niej kolejnego etapu rozszerzania Świadomości z CHRYSTUSOWEJ i to jest kolejny początek końca. Piszesz , że Droga jest Fajnym Doświadczeniem , tak , gdy Świadomość człowieka przebudzi sie do ŚWIADOMOŚCI DUCHOWEJ. CAŁA DROGĄ JEST DROGĄ KRZYŻOWĄ, co to znaczy , jest to niejednokrotnie bolesne oddzielenie produktów iluzji „myśli”, WIERZEŃ , NAWYKÓW, OGRANICZEŃ, wyprodukowanych przez Iluzję , którą stworzył BÓG ABY DOŚWIADCZYĆ SIĘ „JAKO” , „W” ITP. Myśli , które z biegiem czasu zasilane energią człowieka urosły do form myślokształtów, żyjących w niewidzialnej formie i czerpiących energię od swoich Twórców , aby żyć. Twórcami tych myśli Jest Iluzja BOGA EGo ŚWIADOMOŚĆ , ROZUM. Drogą Powrotną do DOMU , jest rozpoznanie , wybacznie , rozwiązanie , rozpuszczenie tych wytworów Rozumu w ŚWIETLE MIŁOŚCI , BOGA W SERCU KAŻDEGO CZŁOWIEKA , POŁĄCZONEGO ZE ŚWIADOMOŚCIA , CZYSTĄ ŚWIADOMOŚCIA UWOLNIONĄ , OCZYSZCZONĄ Z WYTWORÓW ILUZJI. Powróciwszy do Iluzji , którą stworzył BOG , zadecydujesz , czy chcesz doświadczać w niej , poprzez nią , czy idziesz dalej bez niej , czy może zabierasz ją ze sobą , transformując w SOBIE, ŚWIETLE MIŁOŚCI , w krystaliczne Światło – Tworząc Swoje Ciało ŚWIATLISTE. ITD.
          ELŻBIETA

        • Elżbieta
          Kwi 25, 2013 @ 02:34:09

          Akt poczęcia – MIŁOŚĆ POŁĄCZONA Z MIŁOŚCIĄ – ENERGIA TYCH DWOJE JEST PRZYCZYNĄ WYBUCHU ŚWIATŁOŚCI ŻYCIA. RODZI SIE MIŁOŚĆ W ŚWIATLOŚCI, ISWIATŁOŚĆ W MIŁOŚCI. ZAPŁODNIONA KOMÓRKA ULEGA PODZIAŁOWI TWORZY SIE KWIAT ŻYCIA, GDY POWRÓCIMY DO ŹRÓDŁA PO DOŚWIACZENIU PRZEDZIAŁU ŚWIADOMOŚCI MIŁOŚCI POŁĄCZONEJ Z MIŁOŚCIA, W KTÓRYM ROZPOZNALIŚMY SIĘ JAKO ŚWIATŁOŚĆ ZRODZONĄ Z MIŁOŚCI I MIŁOŚĆ ROZŚWIETLONĄ ŚWIATŁOŚCIĄ , POZBYWAMY SIĘ ILUZJI ROZDZIELNOŚCI, JESTEŚMY JEDNYM ,STWÓRCĄ STWARZAJĄCYM SWOJE CIAŁO, ŚWIATŁOŚCIĄ POWSTAŁĄ Z MIŁOŚCI DWOJGA. I TAK, LUDZI, CZŁOWIEKA Z JEGO ŚWIADOMOŚCIĄ ,STWORZYŁA ŚWIATŁOŚĆ, POWSTAŁA Z MIŁOŚCI DWOJGA, KTÓRA ROZŚWIETLIŁA SWOJĄ MIŁOŚĆ ZAPROSZONĄ DO ŚWIĄTYNI, UWOLNIONEJ Z PROGRAMÓW MIŁOŚCI DWOJGA. JEŻELI UWAŻASZ I CZUJESZ SIĘ CZŁOWIEKIEM , ŚWIATLOŚĆ STWÓRCA CI STWORZYŁ JESTES JEGO DIECKIEM , JEZELI CZUJESZ SIĘ MIŁOŚCIĄ ŚWIATŁOŚCI JESTEŚ ZEŃSKĄ CZĘŚCIĄ STWÓRCY , MĄDROŚCIĄ, JEGO DUSZĄ , JEŻELI CZUJESZ SIĘ ŚWIATŁOŚCIĄ JESTEŚ MOCĄ TWORZENIA STWÓRCY , JEŻELI CZUJESZ SIE STWÓRCĄ JESTEŚ ŚWIATŁOŚCIĄ W MIŁOŚCI. BO Z MIŁOŚCI POWSTAŁEŚ . WSZYSTKIE DROGI PROWADZĄ DO RZYMU. TEJ MAŁEJ ZŁOTEJ FORMY RYBKI KTORA ŁĄCZY ENERGIĘ ŻEŃSKĄ I MĘSKĄ I JEST NAZWANA PLOMIENIEM ZMARTWYCHWSTANIA. CHRYSTUSEM, BOGIEM ,

          Droga Elżbieto, jeśli mogłabym Cię prosić, następnym razem używaj małe litery, łatwiej się wtedy czyta, dzięki ❤ kr

      • Kate
        Kwi 24, 2013 @ 17:33:01

        Romanie, jeszcze raz przeczytaj wszystko to, co napisałeś proszę i zastanów się, jaką dałeś sobie lekcję przekonań.
        😉

        • Roman Miezień
          Kwi 24, 2013 @ 17:45:44

          Przepraszam Cię, Kate. Wyzbyłem się przekonań i bogów zewnętrznych. Odczuwam już sam, że Bóg to JA SAM w najwyższym stanie OBECNOŚCI czy jak wolisz JAŹNI lub jak chcesz nazwać to inaczej…Nie mam Ciebie za kogoś różnego od SIEBIE. Bądź zdrowa. Roman

      • Perła
        Kwi 24, 2013 @ 21:06:08

        Romku, nie zapędzaj się, hamuj….. jeszcze nie wiesz wszystkiego…. słowa są niedoskonałe…. wolniej …. mniej słów…. (tak czuję, pozwoliłam sobie to napisać)
        🙂

        • Roman Miezień
          Kwi 24, 2013 @ 22:19:05

          Perełko, nie gniewam się na Ciebie, bo ni jak już nie umiem. Ale zbadaj to w sobie samej, kto w Tobie podpowiada Ci, że ja nie wiem wszystkiego? Czy to sam Bóg w Tobie ma taką wiedzę? Czy może jakieś inne w Tobie istnienie tylko tak zgaduje? 🙂 Każdy z Nas ma WIEDZĘ kompletną, tylko czasami zapomina z niej korzystać. Całuski na Dobranoc. Roman

        • zdzich
          Kwi 25, 2013 @ 09:10:10

          Kochana, Ty i Roman, macie rację, oboje, jesteście nieskończoną świadomością Źródła, Boga – nazewnictwo nie ma znaczenia – z wszystkimi jego aspektami, ale też jesteśmy świadomością Umysły, z ograniczeniami, z tego faktu płynącymi, tak zwany rozwój duchowy – nie ma czego rozwijać, to wszystko jest w nas – trzeba tylko sobie przypomnieć, lub inaczej „nauczyć” świadomość Umysłu, wiec na ile poszerzysz swą świadomość Umysłu na tyle jesteś oświecona tu i teraz 🙂
          Perełko i Romku, jestem w Was, Wy we mnie 🙂

      • iskierka
        Kwi 25, 2013 @ 00:43:20

        Drogi Romanie, chcę Ci zadać kilka pytań: czy według Ciebie Bóg jest osobą czy tylko energią, która przenika całe istnienie? Czy sądzisz, że nie ma Duszy Najwyższej, z którą są połączone indywidualne dusze? Czy sądzisz, że Bóg jest niedoskonały, że musi doświadczać w tak gęstej materii? W odpowiedzi Dorocie piszesz, że „każda istota osiągnie Boskość, to jest nieuniknione”, a więc Ty Bóg, jak siebie nazywasz, jesteś niedoskonały, dążysz dopiero do osiągnięcia Boskości. Dla mnie to jest nielogiczne. Bóg to Absolut, Najwyższa Prawda, Inteligencja, Doskonałość, a my, Jego cząstki, iskierki, indywidualne dusze eony temu postanowiłyśmy doświadczać zgodnie z naszą wolną wolą, którą nam dał.
        Romanie, ja nie czuję się doskonała i im więcej czytam i rozwijam się duchowo, tym mniej wiem i tym więcej we mnie pokory. Ale jedno już wiem: że szukając Prawdy trzeba zawsze kierować świadomość do swojego serca, a nie słuchać podszeptów umysłu, którym rządzi ego. Kluczem do Wzniesienia jest na pewno droga przez serce. Pozdrawiam Cię zatem serdecznie:)

        • Roman Miezień
          Kwi 25, 2013 @ 07:27:32

          Rozumiem Cię Iskierko, że nie czujesz się doskonała. Tak to odczuwa Twoja niższa jeszcze świadomość, z którą się identyfikujesz jeszcze. To jednak nie zmienia faktu, że DOSKONAŁA JESTEŚ, pomimo chwilowego braku odczuwania tego faktu. Nie licz na to, że w iluzorycznej przyszłości dopiero taki stan odczujesz. Przyszłości nie ma, jest ona grą umysłu tylko. DOSKONAŁA JESTEŚ właśnie teraz a nigdy później. Drogą do odczuwania tego stanu jest nieustanne przebywanie w CHWILI OBECNEJ, W TERAŹNIEJSZOŚCI. Nie chcę tutaj prowadzić wykładów, bo zauważam, że niektórych z Was to denerwuje i uaktywnia w niewłaściwym kierunku wasze umysły. Nie jest to moją intencją. Kiedyś jeden uczeń powiedział, niech wszyscy będą oświeceni, bo ich kocham, ale ja muszę być pierwszy… 🙂 Jeżeli jesteś zainteresowana tematem to zapraszam na webinara. Tam będą pytania i odpowiedzi. Pozdrawiam Cię. Roman

    • Fiołek, Irys i Róża
      Kwi 24, 2013 @ 15:45:34

      Iskierko, milosc do siebie jest tak samo wazna jak milosc do Boga 🙂
      I jeszcze pozwole sobie zauwazyc, ze…nie jestesmy slugami Boga. Jestesmy Jego czescia. Co do pokory, to tez…jakos tak mi to nie brzmi. Dlaczego mialabym byc pokorna? Nie, je jestem niepokorna i tak jest dobrze 🙂
      Pokora, bycie sluga, to sa pojecia stworzone przez kler kosciola katolickiego, by trzymac nasze dusze w swej niewoli.

      • iskierka
        Kwi 25, 2013 @ 01:16:31

        Fiołku, ja wiem, że miłość do siebie, w sensie akceptacji siebie, jest tak samo ważna, jak miłość do Boga i całego Stworzenia. Uważam tylko, że okazując Bogu szacunek, wchodząc z Nim w bliskie relacje, automatycznie okazujemy szacunek sobie i wszystkim innym duszom, że tędy prowadzi droga powrotna do Domu.
        Słowo „pokora” ma rzeczywiście u nas nie najlepsze konotacje, kojarzy się niektórym z poddaństwem. Nie o taką pokorę mi chodziło, a raczej o czystość serca, intencji. Na pocieszenie Cię dodam, że ja też taka bardzo pokorna nie jestem i praktykuję w tej chwili z dala od kościoła;)

        • Fiołek, Irys i Róża
          Kwi 25, 2013 @ 20:56:47

          A takie wczoraj mialam refleksje i samoobserwacje przy okazji poruszenia tematu pokory, ze cale to religijne programowanie, mialo miedzy innymi taki skutek, ze wprowadzilo poczucie, ze jest sie nikim, ze jest sie niegodnym Boga i utrzymywalo taki stan rozdzielenia. Mowiliscie wczoraj, ze jestescie Bogami 🙂 I jak chcialam poczuc to w sobie, zaraz wyswietlilo mi sie to koscielno-religijne programowanie i z jego powodu niemoznosc poczucie sie Bogiem wlasnie 😦 i wrecz takie poczucie, ze jestem taaaka malutka, „proch” („pamietaj czlowieku, ze z prochu powstales i w porch sie obrocisz” 😦 ) A twierdzenie, jakobym byla Bogiem, moja podswiadomosc odebrala jako prawie bluznierstwo…

    • Fiołek, Irys i Róża
      Kwi 24, 2013 @ 15:49:58

      Ale to, co mowisz o podswiadomosci i oczyszczaniu, tez mam takie wrazenia. ze tak wlasnie jest. I dlatego jesttak trudno niektorym. Z drugiej strony znam ludzi, ktorzy naprawde maja duzo do oczyszczenia, a tak im nie wyrzuca 🙂 Zyja sobie, graja w golfa, ciesza sie zyciem…w 3D… Mam taka kolezanke.I zastanawiam sie jak to jest, ze mnie wurzuca, a jej nie 🙂

      • Dorota
        Kwi 24, 2013 @ 18:27:23

        Fiołeczku 🙂 , dlatego Ci „wyrzuca”, bo stajesz się inną Formą, której nie bawią już stare zabawki, a nowych jeszcze sobie nie stworzyłaś. Pamiętaj, że jesteś Stwórcą 🙂 , na razie takim malutkim, raczkującym i potrzebującym wiele snu 😉 , ale zmierzasz szybko do bycia Prawdziwą Istotą Ludzką, a nawet już Nią się stałaś, tylko musisz TO brać powoli, żeby się nie zachłysnąć 😉 😀

        • Fiołek, Irys i Róża
          Kwi 24, 2013 @ 20:34:09

          Czy jak zaczne tworzyc nowe zabawki 🙂 to przestanie mi wyrzucac?

          Bo..ja od tego wyrzucania mam juz mdlosci… 😦

          Chce ZYC a nie ciagle zajmowac sie tym, co mi wyrzucilo 😦

        • Dorota
          Kwi 25, 2013 @ 09:15:32

          Fiołeczku 🙂 jak się robi porządki to często trzeba użyć słowa „wyrzucać”. Nie posprząta się inaczej….
          Jeszcze trzeba zdecydować co na której półce położyć….. Jedno dać wyżej, drugie niżej….. no, jest trochę roboty……., ale Fiołeczku, dasz radę! Masz tylu fajnych Pomocników, jeszcze niewidzialnych na razie, ale wszystko jest jak trzeba 🙂 Jakby co, to wiesz…. Miodzik :), Ultrafiolecik 🙂 i do przodu! 😀 ❤

        • Fiołek, Irys i Róża
          Kwi 25, 2013 @ 20:47:31

          🙂 🙂 🙂

    • piotrekkowal2
      Kwi 24, 2013 @ 18:38:21

      Moze to zabrzmi jakbym sie pysznił, ale ja sądzę ze jestem Bogiem. Dlaczego? Bo jakbym był kimś mniejszym to bym nie istniał. Pozdrawiam.

    • Dorota
      Kwi 24, 2013 @ 18:51:42

      Iskierko, jeśli pozwolisz proponowałabym w Twoim wpisie zmienić słowo „pokora” na „szacunek” 🙂 ,a wyraz „sługa” na „dziecko” 🙂
      Tak sobie myślę, że zostaliśmy wpędzeni w ślepą uliczkę z tym klękaniem przed Ojcem.:(
      Dobry Ojciec chce tylko szacunku i tego, żeby Dzieci się z nim liczyły, a nie bały się Go. 🙂

      • iskierka
        Kwi 25, 2013 @ 01:29:18

        Dorotko, jestem otwarta na wszelkie zmiany;) Jeśli razi Cię słowo „sługa”, proponuję „pracownik”, wszak jesteśmy pracownikami Światła, co do tego chyba wszyscy się zgadzamy;) I to jest w zasadzie dla nas najważniejsze, jak najlepiej wykonać swoją „robotę”, dla której tu inkarnowaliśmy:)
        Pozdrawiam Cię świetliście:)

        • Dorota
          Kwi 25, 2013 @ 09:29:14

          Iskierko, ok 🙂 zawsze lepiej wychodzi robienie porządków w Świetle Miłości 🙂
          Pozdrawiam Cię serdecznie ❤ 🙂

  12. Bonjovi
    Kwi 23, 2013 @ 23:45:02

    patrzcie tylko jakim mistrzem kochania jest…. papuga 😀

  13. Transformator2013
    Kwi 23, 2013 @ 22:53:36

    Większość ludzi czyta góry literatury ezoterycznej nie podejmując żadnych konkretnych działań. Z pasją polują na wiedzę, lecz nie wykorzystują jej, a tylko gromadzą na pułkach jak trofea. Przeczytawszy jedną książkę myśliwi ci od razu przestawiają się na poszukiwania kolejnej. Sens tej niekończącej się pogoni widzą w tym, by odnaleźć jakąś odpowiedź, która za jednym razem rozwiąże wszystkie problemy. Przy czym ci sami myśliwi nie rozumieją, czego szukają, lecz mają nadzieję, że kiedy znajdą, to zrozumieją.

    Na próżno tracą czas. We wszystkich książkach ezoterycznych w różny sposób mowa jest o jednym i tym samym. Wystarczy przeczytać kilka z nich, by wyłowić podstawowy sens. Potem można, a nawet trzeba działać samodzielnie. Po pierwsze, stosować zdobytą wiedzę w rzeczywistym życiu, po drugie, być na tyle bezczelnym, by odpowiadać samemu na postawione kwestie. Wszystko na pewno się uda, jeśli wykona się pierwszy krok i podejmie działania.

    Najważniejsze jest ukierunkowanie wektora zamiaru. Kiedy jest on ukierunkowany na to, by gromadzić wiedzę, to tak się dzieje: gromadzi się ona i nic ponadto.

    Jednak każda wiedza, nawet najskrytsza, zmienia się w bezużyteczny eksponat muzealny, jeśli nie zostanie wykorzystana zgodnie z przeznaczeniem. Jeśli zaś wektor zamiaru zorientowany jest na działania, to działanie się urzeczywistnia i przynosi konkretne rezultaty. Otrzymujesz to, co masz zamiar mieć. Można się wcale nie martwić o to, że nie starczy Ci wiedzy lub doświadczenia. Po prostu działaj nie przemyśliwając i nie dręcząc się wątpliwościami. Wówczas sam się przekonasz, że już wszystko wiesz i umiesz.

    OBUDŹ SIĘ!!!

  14. kimba70
    Kwi 23, 2013 @ 22:23:41

    Kiedyś tak , w nowym społeczeństwie nie ,same plusy. Potwierdziłem że mały miecz ma rację ,mnie się to przydarzyło. Występuje w kompletnej bezwarunkowej miłości nie ma mowy że to wykorzystasz inaczej jak dla miłości bo jesteś w stanie bezwarunkowej miłości czy wibracjach jak kto woli.

  15. wika
    Kwi 23, 2013 @ 20:48:56

    Kochani, tekst dzisiejszej medytacji jest:
    http://naszemedytacje.blogspot.com/2013/04/medytacja-kwiatu-zycia-23-kwietnia.html?view=classic
    (teraz idę robić kolorki 😛 )

  16. Bonjovi
    Kwi 23, 2013 @ 20:19:32

    ja chce już sirius z polskim tlumaczeniem… czekam i czekam to musi być wspaniały film 🙂

  17. Iskierka II
    Kwi 23, 2013 @ 20:00:47

    Wika ma rację. Wspierajmy się. Pamiętajmy o sobie nawzajem. Weźmy się za ręce kiedy tylko mamy na to ochotę i poczujmy tę autentyczną siłę i Swiatło płynące od każdego z nas. To działa. Jest tu wielu wspaniałych ludzi, którzy bezinteresownie udzielają wsparcia. Wystarczy pomyśleć i przywołać nas, pomożemy zawsze, dodamy sił. Już jest lżej. Ja też jestem tu zawsze i codziennie czytam wszystkie komentarze, Trzymajmy się razem. Dziękuję Wam wszystkim, że jesteście tutaj – Wasza obecność bardzo podnosi na duchu. Pięknie dziękuję, Przesyłam wszystkim Światło, pozdrawiam gorąco, posyłam buziaczki :), 🙂

  18. Wiesiek (@Wiesiek35)
    Kwi 23, 2013 @ 17:42:42

    🙂

  19. Wiesiek (@Wiesiek35)
    Kwi 23, 2013 @ 17:37:56

    Witam wsztstkich!!!
    Nigdy nie chciałem siać czarnowidztwa, dlatego podziwiam wszystkich wzrastajacych za entuzjazm i nadzieje. Ja niestety nie dostrzegam tych wspaniałych energii i pozytywwnych zmian. W końcu 2012 mamy od paru miesięcy już za sobą a ja ciągle nie dostrzegam żadnych zmian na we właściwym kierunku, więc może to znacznie dłuższa perspektywa. Może 100 albo 200 lat ldzkość musi czekać na zmiany. Albo co gorsze może wogóle ich nie bedzie. Jeśli tak, to czy nie otrzymywalibyśmy wlaśnie takich przekazów jakie otrzymujemy. Przecież w żadnym przekazie nie usłyszymy że dawno juz wszystko przegraliście, a na zmiany przyjdzie poczekać kolejny wiek czy dwa. A może to ja się myle i wszystko idzie dobrze doprzodu jak w zegarku. To zatem dlaczego nic nie dostrzegam, czy może ze mna jest cos nie tak?
    Pozdrawiam!!!

    • wika
      Kwi 23, 2013 @ 19:50:11

      Przeczytaj może, ale bardzo uważnie, to co pisze dziś Zdzich – to właśnie się dzieje, a teraz wchodzimy na takie poziomy, o których dawno nam się nie śniło. Ja nie jestem ani jasnowidzem, ani nie dostaję takich konkretnych przekazów, a jednak w wypracowanym przez lata symbolicznym i emocjonalnym systemie informacyjnym dostaję cały czas potwierdzenia, to są myśli, błyski wizji, kawałki tekstów, czasem piosenek, odczucia, czasem bardzo króciutkie, tak wygląda zapewne komunikacja z moją wyższą jaźnią – i w ten sposób dostaję bardzo zbliżone informacje do tego, co potem czytam w przekazach albo co opowiadają osoby jasnowidzące etc. Nie czytam gazet od lat, nie słucham informacji „mainstremowych”, bo tam prawie nic takiego nie da sie znaleźć, po prostu dostrajam się do swego własnego systemu informacyjnego, i dostaję nadspodziewanie wiele informacji. Każdy z nas ma swoje wejścia. Jeśli chcesz je uruchomić, wyraź taką intencję, gdy raz poczujesz swoją prawdę, nie będziesz już mieć wątpliwości – tak samo jak nie idziesz pytać sąsiada o to, jak się dziś czujesz, albo kogo kochasz – bo to wiesz 😀 W ten sam sposób będziesz wiedzieć i to. Zaufaj swemu sercu i swemu ciału, one wiedzą 🙂 Pozdrawiam Cię serdecznie 😀

      • allright
        Kwi 24, 2013 @ 11:05:22

        I tak to czuję…czas na zaufanie sobie…niepotrzebne nam są podłączenia pod „innych” ,czas wizji się skonczył…energia materializuje się tak szybko…zaufać stwórcy to zaufać samemu sobie:)_)_)

    • kimba70
      Kwi 23, 2013 @ 19:50:51

      A co cię mistrzu interesuje to co dzieje się na świecie. Czy wewnątrz nas.Bo dzieje się i tu i tu. Bo dłuuuuuuuuuuugo by pisać.

      • wika
        Kwi 23, 2013 @ 19:58:25

        Piątka z półobrotu, bracie, znów mamy tę samą godzinę komentarza, he he… 😛 :********************************************************

  20. wika
    Kwi 23, 2013 @ 16:48:52

    Kochani, ostatnio różne rzeczy pojawiają się spontanicznie, a planowanie ma najwyraźniej coraz mniej sensu; w taki też sposób dostałam przez telefon na dzień dobry rodzaj przekazu, z którego wyłania mi się jeszcze dzisiejsza medytacja – tekst będzie przed 21, natomiast obiecana medytacja ochronna, którą zaczęłam tłumaczyć, robi się jakby chciała a nie mogła, być może po prostu nie jest nam teraz potrzebna?…zobaczę jeszcze, jak lepiej popłynie, to ją niedługo dokończę. Chodzi o to, że wszystko się zmienia bardzo szybko, i teraz najważniejszy jest ten proces, który opisał Dajamanti jako Wielki Projekt Energetyczny – to wywołuje zmiany codziennie, i płyniemy na tak szybkiej fali, że z dnia na dzień możliwe są milowe skoki, o których pisze Gabi (buziaczki, kochana, cudownie Cię znów widzieć! :D) Jedynym naszym zadaniem jest teraz wysyłanie miłości i innych wysokoenergetycznych uczuć wszędzie dookoła, w ten sposób ciągniemy całą resztę ludzi, podciągamy nasz wymiar „do góry”, a wyższe wymiary na nas jakby zstępują, już są wokół nas w odczuwalny sposób – to, co kiedyś wydawało się hen-hen, mamy tuż przed nosem, a dokładniej w naszym sercu. To już tu jest… 😀 Ci z Was, którzy otoczeni są na co dzień nieprzebudzonymi ludźmi, mogą się cały czas dostrajać do Źródła, do archaniołów mistrzów, i do wszystkich innych pracowników światła – po to mamy tę stronę, po to są codzienne teraz medytacje, żebyśmy wyrównywali i wzmacniali nawzajem swoje energie, po to są adresy na stronie Grup Pracowników Światła – abyśmy się wzajemnie wspierali w tym zadaniu, bo wtedy wszystko staje się łatwe, jedna wspólna fala lepiej zachowuje swój poziom energii niż seria mniejszych fal – naprawdę cały czas trzymamy się za ręce i gdy ktoś w danym momencie czuje się samotny czy słaby, niechże się świadomie podłącza do całej tej wielkiej grupy, po to tu wszyscy jesteśmy, to jest wspólna praca, ale równie dobrze może być wspólną zabawą, wspólną ekstatyczną wymianą miłości, bo o nic innego teraz nie chodzi, tylko o to… 😀 Cudownego dnia…każdego, tu i teraz 😀 😀 😀 ❤ ❤ ❤

  21. Antoni
    Kwi 23, 2013 @ 15:31:58

    Istotnie „Miłość do siebie jest KLUCZEM” do przebudzenia do oświecenia, itd… a jeszcze wiedza, że jest się WSZYSTKIM CO JEST! oraz przejrzenie iluzji życia dopełnia resztę! PEŁNE SZCZĘŚCIE!!!
    Ale czy na pewno?
    Od wielu lat byłem przekonany, że tak! żyjąc „duchowymi” ideami, jednak prosty i jakże przyziemny zabieg oczyszczania wątroby sprawił, że piękne życie stało się jeszcze piękniejsze.
    Jeśli trudno komuś doświadczyć spokoju, ma problemy z rodziną i sąsiadami proponuję zacząć od swojej wątroby – po oczyszczeniu – uczucie wspaniałego spokoju GWARANTOWANE.
    W JEDNOŚCI Z WAMI WSZYSTKIMI Antoni

    ps. dobry sposób na stronie uduchowieni pl.

  22. Dorota
    Kwi 23, 2013 @ 13:39:29

    Dla Wszystkich „zmasakrowanych” 😉 przesyłam linka do Manuskryptu Przetrwania 288 z 21 marca 2013:
    http://2012allabout.blogspot.com/2013/03/manuskrypt-przetrwania-czesc-288.html

    „Więc teraz odpocznijcie moi drodzy, bo trzeba jeszcze zrozumieć, z czym to wszystko będzie się wiązać. Bo jesteście jeszcze w tym okresie przejściowym, tak, jak powiedzieliśmy, było somnambulikami tak długo, że budząc się będziecie czuć się bardzo dziwnie, i to zajmie trochę czasu, zanim w pełni zrozumiecie, co miało miejsce na waszej małej pięknej planecie . Gdyż wczoraj zrobiliście sztywne zobowiązanie rozerwać na kawałki łańcuchy trzymające Was w dole, i wasza zbiorowa moc była więcej niż wystarczająca, aby zdmuchnąć waszą klatkę na strzępy. Tak więc radujcie się, mówimy, bo uczyniliście siebie wolnymi, i to Wy zrobiliście, a nie ktoś inny. Bo czym byłoby światło wysyłane z niebios jeśli nie byłoby otwartych serc na przyjęcie go? Byliście wszyscy tak otwarci i to, co przyjęliście podtrzyma i odżywi Was na resztę waszego pobytu na tej pięknej, niebieskiej planecie.”

    Wszystkich nas to dotyczy, mnie też 🙂 Tak jak radzi Zdzich, trzeba skupić się na Miłości Wszystkich do Wszystkich i do Wszystkiego 🙂 Wyciszmy się i patrzmy na to, co się dzieje jak na ZWYKŁĄ FIZJOLOGIĘ, a BĘDZIE DOBRZE 🙂

  23. Moon
    Kwi 23, 2013 @ 12:56:47

    Mnie też się żyło lepiej, a od półtora roku to jakaś masakra jest, i z każdym dniem coraz gorzej. W każdej dziedzinie życia bez wyjątku. Może miłość do siebie jest tym kluczem, bo zawsze starałam się, by nie krzywdzić innych, niestety za często swoim kosztem. Tak więc kolejna lekcja, najtrudniejsza chyba. Dziękuję Krystal za tego bloga, dziękuję wam wszystkim za wpisy, czytam zawsze je wszystkie, podnosicie mnie na duchu w tych chwilach pomrocznych. Miłego dnia kochani 🙂

    • mały_miecz
      Kwi 23, 2013 @ 13:48:08

      masz rację miłość do siebie jest kluczem, jestem silniejszy niż przedtem wewnętrznie, z drewna w stal i nie jest to jakaś wewnętrzna wola walki, raczej taki rodzaj silniejszego konstruktu, można mnie jedynie na moment zablokować z zaskoczenia, a nie jak przedtem świadomie. ALE, ale ja czuję że to miejsce, jest inne, moimi czakrami jest czakra sakralna,słoneczna czy tam podbrzusza zwał jak zwał i trzecie oko, teraz dzięki ćwiczeniom i całej tej drodze jaką przeszedłem moja czakra serca jest mocniejsza, ale nie mogę z poprzednimi nawiązać takiego kontaktu jak teraz, zupełnie inaczej działają. Z resztą widzę że jestem inny, dla mnie miłość nie równa się szczęście, to odmienne energie o podobnej wibracji, po za tym ja nie jestem istotą miłości jak zdzich, wika czy krystal, jestem bardziej neutralny, a teraz czuję że równowagi są zachwiane na wadzę i straciłem swoje miejsce, nie chcę oceniać tej gęstości bo dopiero to niespełna mniej niż półroku, ale brakuje mi nie 3d, ale tego 3d na koniec kiedy to było jak stare szkło przez które przechodziło nasze światło i dla tego było piękne, bo można było podziwiać iluminację światła jak i rysy.

      • zdzich
        Kwi 23, 2013 @ 15:06:59

        Przeczytałem komentarz 🙂
        Jeżeli zechcesz napisz na zdzichm@gmail.com
        Postaram się coś wyjaśnić, może w obecnej sytuacji Twojej, pomoże Ci zrozumieć, poczuć co się dzieje 🙂

        • Fiołek, Irys i Róża
          Kwi 23, 2013 @ 15:12:27

          Zdzich 🙂 My tez bysmy chcieli uslyszec te madrosci z ust Twoich plynace 🙂 Moze tez tak ogolnie bys tu nam powiedzial tez 🙂

        • zdzich
          Kwi 23, 2013 @ 17:34:48

          Kochana, na poziomie energetycznym ( nasz tez nim jest ) wszyscy jesteśmy z czakr serca połączeni złotymi nićmi, cały czas przebiega „komunikacja” między nami, jedni bardziej, drudzy mniej to sobie uświadamiamy, wyczuwamy.
          Dobrze było by, świadomość umysłu przenieść do świadomości serca, a poprzez nie, rozszerzac świadomości umysłu. Z pozycji serca wszystko wygląda inaczej, to co w sercu jest proste, dla świadomości umysłu staje się skomplikowane i nie zawsze łatwo akceptowalne, zrozumiane, ale przebywanie w świadomości serca w szybki sposób pozwala rozwiązać problemy i zrozumieć je przez rozum, a tym samym rozszerzyć świadomość umysłu. Coraz większe jego „obszary” rozświetlają się, staja się tożsame z wibracjami serca, a wiec rozszerza się świadomość tu i teraz, jest to dobre kiedy chcemy dokonać wzniesienia na wyższy poziom, i zachować ciała 🙂

    • allright
      Kwi 23, 2013 @ 15:38:31

      ku pociesze..
      bądź wytrwała…wszystko przyjdzie…moc, zrozumienie.empatia…w swoim czasie,dobrym dla Ciebie czasie…
      tak to czuję…tak czuję ponieważ sama przez taki mrok przeszłam, tak przeszłam
      dodaję Ci otuchy…po pierwsze przebacz…poprzez zrozumienie co i po co jest Ci DANE:)))

      • Moon
        Kwi 23, 2013 @ 18:22:36

        Dziękuję wszystkim Pocieszycielom za słowa otuchy 🙂 Wybaczać to ja już nic nikomu nie muszę, chyba tylko sobie, i przerobić tę resztkę ograniczających przekonań. Jeśli już nawet spotka mnie coś nieprzyjemnego, to tak się tylko patrzę, i ach! to taka pierdoła we mnie siedzi jeszcze! Mogę tylko tym kochanym duszkom podziękować, że decydują się na tak niefajne zadanie. Już mnie to nie boli. Idę uczyć się kochać siebie 😀 😀 😀

  24. Agnieszka
    Kwi 23, 2013 @ 10:38:23

    MIŁOŚĆ do SIEBIE.
    Miłość do siebie jest KLUCZEM do przebudzenia, do oświecenia, do radosnego życia, do spełnienia, do satysfakcjonujących relacji, do wszystkich prawdziwych istniejących dóbr. Miłość do siebie jest hasłem do szczęścia we wszelkich wymiarach. Jest podstawą Istnienia.
    http://nadziejadlaciebie.blogspot.com/2013/04/miosc-do-siebie.html

    • piotrekkowal2
      Kwi 23, 2013 @ 19:02:17

      Ale ja kocham siebie i nic w moim życiu sie nie zmienia. Nawet kiedys pozwoliłem aby ktos inny pokierował moim życiem skoro jest mądrzejszy ode mnie i nic.

  25. zdzich
    Kwi 23, 2013 @ 09:44:59

    Kochani w energetycznym „ciele” Gai na poziomie serca ( gwiazdy serca) my wszyscy jesteśmy połączeni, miedzy sobą złotymi naciami miłości, cały czas jest przepływ miłości, tworzymy żywa siatkę miłości i tylko od nas zależy jak intensywne są to przepływy 🙂 Proszę każdą myśl, drugiej istoty (człowieka) napisana, czy wypowiedziana, czy z nami rezonuje, czy nie, otulajmy miłością, a w ten sposób wzmacniamy przepływ miedzy nami wszystkimi, tego co tak bardzo pragniemy…miłości, akceptacji, zrozumienia itd. Królestwa Gai są gotowe, czekają na nas…. a co my wybierzemy ?

  26. mały_miecz
    Kwi 23, 2013 @ 08:33:45

    ehh, czemu ta kontrola kreacji przy użyciu myśli musi być taka bolesna? Czy może jest tu ktoś jeszcze komu lepiej się żyło przed złotym wiekiem niż teraz ?

    • zdzich
      Kwi 23, 2013 @ 08:46:51

      Skup się świadomością na swym sercu, wniknij w nie świadomością, w ciszy i spokoju, a sam się przekonasz czego dokonujesz 🙂

      • mały_miecz
        Kwi 23, 2013 @ 11:33:13

        ciszy i spokoju to teraz nie mam, słyszę wszystkie myśli moich sąsiadów, wszystkim w mojej okolicy poza rodziną która jest przyzwyczajona do wibracji, wysiadają systemy nerwowe, najgorsze jest to że jak próbuje to odrzucić to się nie wyłącza nawet wysyłanie miłości czy odpuszczenia i wybaczenia nie działa tak jak dotąd,

        • Renata
          Kwi 23, 2013 @ 12:55:35

          Ja też mam ten problem z sąsiadami i rodziną. Staram się im po prostu współczuć, że nie chcą się rozwijać i wolą pozostać nieprzytomni. Wyobrażam sobie, że po ich odejściu z ciał fizycznych zrozumieją co ja próbuję osiągnąć, zrozumieją….

        • piotrekkowal2
          Kwi 23, 2013 @ 19:03:34

          Słyszysz myśli sąsiadów jak z tego filmu czego pragna kobiety? Pewnie w rajstopach żeś wlazł do wanny tak? 🙂

        • kimba70
          Kwi 23, 2013 @ 20:12:26

          Przy odpowiednich wibracjach miłości znasz myśli innych, jeśteś z każdym całością.

    • Fiołek, Irys i Róża
      Kwi 23, 2013 @ 11:28:21

      Mnie sie lepiej zylo 🙂 Ale do czasu. W pewnym momencie, tuz przed rozpoczeciem okresu transformacji, wszystko zaczelo sie walic. Moze tak mialo byc..Kazda transformacja wiaze sie z ruchami, przewrotami, wrzeniem… Uczymy sie czegos lepszego. Swiadomej kreacji. Gdyby wszystko bylo ladnie i pieknie, nie byloby potrzeby transformacji…

      • allright
        Kwi 23, 2013 @ 15:41:55

        Takie burze są dla nas Skokiem Milowym:)))
        Constans jest trwaniem w danym stanie a tutaj chodzi o skok świadomości

      • kimba70
        Kwi 23, 2013 @ 20:14:55

        Tak Fiołlek to nas przygotowuje do sytuacji która nadejdzie.

PRAWA AUTORSKIE Copyright (C) by Krystal Freeman 2010. Do wszystkich przeze mnie przetłumaczonych tekstów na tym blogu, chyba, że zaznaczono inaczej. Rozpowszechnianie moich tekstów jest dozwolone i mile widziane pod warunkiem podania linku do oryginalnego tekstu na moim blogu i bez zmian tekstu.
%d blogerów lubi to: