Wpływ nowej energii na zwierzęta

.

.

Bella Capozzi:  Oto wiadomość dla was, miłośnicy zwierząt. Chciałabym rozpocząć ten tekst od pytania, czy ktoś z was zauważył zmiany w zachowaniu waszych domowych zwierząt w ciągu ostatnich paru tygodni? Nie mam tu na myśli niczego poważniejszego w rodzaju podwyższonej agresji czy tego typu rzeczy. Właściwie raczej odwrotnie. Mówię tu o takich objawach jak letarg, znudzenie, większa niż zazwyczaj świadomość w odniesieniu do sfer „niewidzialnych” oraz nadzwyczajna „przylepność”. Zachowują się podobnie jak małe maskotki przyczepiane na rzepy. W moim domu nie można się teraz zbyt szybko obrócić, inaczej może się okazać, że człowiek potyka się o mojego australijskiego owczarka. Nie da się też poczytać książki czy swobodnie popracować przy komputerze. Odkryłam, że to samo zachowanie ma również miejsce i w domach moich klientów.  Nasze zwierzęta są jeszcze bardziej wrażliwe na zmiany energetyczne niż my, a potężne i wyrafinowane częstotliwości towarzyszące dzisiejszej wiosennej równonocy są dla nich trudne do przetworzenia i zasymilowania. Poszukują one naszej pociechy i towarzystwa, i potrzebują trochę więcej naszej uwagi niż kiedykolwiek  przedtem.

Na przykład mój owczarek, Ozzy, na co dzień byłby uznawany za wysoce uwrażliwionego i niewiarygodnie aktywnego. Ale ostatnio chodzi za mną wszędzie i błaga, żebym się z nim bawiła 24 godziny na dobę. Wygląda to tak, że przynosi mi najróżniejsze zabawki i kości i rzuca mi je pod nogi, rozpaczliwie próbując zwrócić tym moją uwagę (Przyjęłam do wiadomości, Ozzy.)  Przemierza on dookoła każde pomieszczenie, gapiąc się i „mówiąc” do tajemniczych „gości”, i naprawdę wydaje się, że za chwilę eksploduje całą nadwyżką swej nowej energii!

Z drugiej strony moja suczka Ava jest bardziej leniwa niż zwykle. Jest zawsze gotowa elegancko ułożyć się na sofie (najlepiej na czyichś kolanach) jak Niebiańska Księżniczka, którą przecież jest, i oglądać telewizję, wspaniale przy tym wyglądając. Jest tak wytworna, że ledwie ma ochotę zadać sobie trochę trudu, by pofatygować się w takich przyziemnych sprawach jak wyjście na trawkę albo udanie się do miski w kuchni.

Kiedy robiłam odczyt energetyczny w domu swojej klientki, zabawiała mnie papuga, która zupełnie nie dała się zignorować. Za każdym razem, gdy odwracałyśmy się i zaczynałyśmy rozmowę, zaczynała ona skrzeczeć! Jamniczka mojej najlepszej przyjaciółki odmawia opuszczenia jej pięknego różowego psiego posłania. Prawie każdy, z kim rozmawiam, ma do opowiedzenia swoją własną historię na temat domowych zwierząt, co było dla mnie wskazówką, aby dzisiejszy tekst poświęcić wyłącznie im.

Wybrałam na dzisiaj kartę z talii Magicznych Jednorożców, aby była ona okazją dla mojej Drużyny {przewodników – przyp.tłum.}, by się zjawili i rzucili trochę światła na to, co się dzieje z naszymi zwierzętami. Kartą, jaką wyciągnęłam, było „Najlepsi przyjaciele”, co, jak uważam, wiele mówi samo w sobie. Z odpowiedzią pojawił się Deklan, przedstawiciel mojej Plejadańskiej Drużyny i rodziny, a także mój Bliźniaczy Płomień (który nie jest aktualnie wcielony). Był on ze mną od czasów mojego dzieciństwa jako Przewodnik, ale kiedy odkryłam, kim dla mnie jest, wolę nasz kontakt uznawać za „stałą relację na odległość”. Wcielał się on wyjątkowo wiele razy na Ziemi, więc jego podejście jest bardzo praktyczne…

Deklan:

„Małe zwierzęta potrzebują w tych czasach wiele miłości i troskliwej opieki. Zwłaszcza te, które nie mogą swobodnie spacerować w naturze i nie mogą w dowolnej chwili korzystać z dobrodziejstw uzdrawiającego dotyku Gai. O te właśnie zwierzęta pytasz, o waszych towarzyszy i najlepszych przyjaciół przez całe wieki, tak jak to opisuje ta karta. Czuję, że kluczową sprawą jest to, abyście byli świadomi ich zwiększonego zapotrzebowania na waszą pomoc. Wasza dobroć wobec nich w wielkim stopniu ułatwia im przekształcenie tych energii, które wlewają się w ich mała ciałka. O tak, w swej świadomości znacznie wyprzedzają was wszystkich, to prawda. A dzieje się to, ponieważ były one już na tak wysokiej częstotliwości wibracyjnej zanim przemiana nabrała tempa, że teraz zmagają się w wcieleniem w siebie tych jeszcze wyższych częstotliwości. Czy rozumiesz, o czym tu mówię? Dla każdej istoty jest rzeczą denerwującą i kłopotliwą przebywanie w zamknięciu gęstego fizycznego ciała i równoczesne utrzymywanie tak wyrafinowanych częstotliwości, jakie napływają na Ziemię w chwili, gdy o tym mówimy. Czujesz to w swym własnym ciele, tak samo jak wszyscy ci, którzy czytają moje słowa. Nie mówcie mi, że sami nie odczuwacie tych „bólów dojrzewania”!

Róbcie w odniesieniu do swych zwierząt to, co robilibyście w przypadku ludzkich dzieci: obdarzajcie je miłością i rozpieszczajcie je trochę. Przebywanie w waszej bliskości daje im pociechę, a równocześnie może to złagodzić również wasze objawy związane z tymi energiami. Jak widzicie jest to wymiana, branie i dawanie. Większość towarzyszących wam zwierząt było z wami w wielu wcieleniach. Są lojalne i oddane wam. „Ramię w ramię” przemierzaliście razem Wszechświat, bywaliście w bitwach, staliście przed Bogiem. Więzy pomiędzy wam są silne.  Macie pomagać sobie nawzajem w kłopotach i opatrywać swe „stłuczenia i siniaki”. Zwierzęta mają o wiele lepiej rozwiniętą telepatię, wiedzcie zatem, że po prostu dzięki waszemu dotykowi możecie im ulżyć. Zaś co do dzikich zwierząt: kiedy to tylko możliwe, niech poruszają się na swobodzie. Jeśli jesteście w stanie to zrobić, zabierajcie je na świeże powietrze i na słońce. Dajcie im przestrzeń, w której mogą poruszać się swobodnie i poradzić sobie z nadmiarem energii. One zmieniają się tak samo jak i wy. Najlepszym lekarstwem dla nich będzie ofiarowanie im swego czasu i uwagi. Wtedy wyzdrowieją. Dzielcie się sobą.”

Przekazała Bella Capozzi, 20 marca 2013
http://cupcakesandangels.wordpress.com/2013/03/20/clingy-pets-and-the-influx-of-new-energy-a-pleiadian-message-and-mini-reading-for-march-20-2013-by-bella-capozzi/

Przetłumaczyła wika

50 Komentarzy (+add yours?)

  1. Luther M. Knight
    Kwi 28, 2013 @ 16:45:07

    “Małe zwierzęta potrzebują w tych czasach wiele miłości i troskliwej opieki. Zwłaszcza te, które nie mogą swobodnie spacerować w naturze i nie mogą w dowolnej chwili korzystać z dobrodziejstw uzdrawiającego dotyku Gai. O te właśnie zwierzęta pytasz, o waszych towarzyszy i najlepszych przyjaciół przez całe wieki, tak jak to opisuje ta karta. Czuję, że kluczową sprawą jest to, abyście byli świadomi ich zwiększonego zapotrzebowania na waszą pomoc. Wasza dobroć wobec nich w wielkim stopniu ułatwia im przekształcenie tych energii, które wlewają się w ich mała ciałka. O tak, w swej świadomości znacznie wyprzedzają was wszystkich, to prawda. A dzieje się to, ponieważ były one już na tak wysokiej częstotliwości wibracyjnej zanim przemiana nabrała tempa, że teraz zmagają się w wcieleniem w siebie tych jeszcze wyższych częstotliwości. Czy rozumiesz, o czym tu mówię? Dla każdej istoty jest rzeczą denerwującą i kłopotliwą przebywanie w zamknięciu gęstego fizycznego ciała i równoczesne utrzymywanie tak wyrafinowanych częstotliwości, jakie napływają na Ziemię w chwili, gdy o tym mówimy. Czujesz to w swym własnym ciele, tak samo jak wszyscy ci, którzy czytają moje słowa. Nie mówcie mi, że sami nie odczuwacie tych “bólów dojrzewania”!

  2. xylotet
    Kwi 03, 2013 @ 23:15:04

    @freeheart …. 🙂 🙂 hej … jestes jak lwica 🙂 … jesli naszym przeznaczeniem stanie
    sie znowu ”eksploracja” jakiejs ”groty” … to ja ide z Toba 🙂 🙂 🙂

    • freeheart
      Kwi 03, 2013 @ 23:31:57

      nie bój nic 😀
      grota nie grota, możemy iść razem zdobywać szczyty 😉 i w ogóle tez mógłbyś zaprosić na imprę … w rewanżu …:)

      • xylotet
        Kwi 03, 2013 @ 23:45:58

        @freeheart 🙂 … przeciez bywasz 😉 … na mentalu…. 🙂 nawet nie sama 😉

        • freeheart
          Kwi 03, 2013 @ 23:56:17

          bo ja to sama nie lubię 🙂 … tzn. rzadko …
          a chociaż udane imprezy? 😉
          zawsze można urozmaicić jeszcze … zmienić lokal … wciągnąć do zabawy więcej istot… Duuuużo radości, psikusów i nowych pomysłów 😀

        • xylotet
          Kwi 04, 2013 @ 00:28:15

          @freeheart 🙂 … to co chcesz zmienic (lokal) na przyczynowy ? 🙂 , tylko tam roznica miedzy nami zacznie sie zatracac ….. jak juz ma byc impreza to chyba
          na astralnym 😉 …. i te emocje z tym 😉 ….. chyba tam 😉

        • wika
          Kwi 04, 2013 @ 00:33:25

          znaczki i tak macie podobne… 😉 tylko kolory inne, dlatego nie rzuca się to od razu w oczy…to może rzeczywiście „upper astral” jest odpowiednim lokalem?… 😛

        • freeheart
          Kwi 04, 2013 @ 00:39:30

          a próbowałeś na przyczynowym?
          uhm … smakowitości … 🙂
          znaczki podobne … chyba nie tylko …

        • xylotet
          Kwi 04, 2013 @ 01:24:01

          @freeheart … na przyczynowym i wyzej to ze Zdzichem sie gada nawet pomimo
          zatartej roznicy ,, jesli chcesz imprez , grot, szczytow itp. trzeba zejsc troche nizej,
          ale to to tez nie grzech 😉 😉 🙂

  3. B&T
    Kwi 01, 2013 @ 13:07:10

    Dlaczego Pani odrzuca wartosciowe komentarze, mogace wniesc cos dobrego w kierunku przebudzenia… ???

    • wika
      Kwi 01, 2013 @ 13:28:58

      Gdy dostaję „goły” link, nick, który nie wygląda na osobę, tylko raczej nazwę jakiejś firmy, oraz anglojęzyczny adres mailowy, to odrzucam to jako spam, którego przychodzi tu sporo. Proszę nie brać osobiście wszystkiego… 😉 zwłaszcza, że trudno zostać potraktowanym jako osoba, skoro występuje się w takiej postaci jak opisałam…nieprawdaż? 🙂

  4. Oswojony z MAYA
    Kwi 01, 2013 @ 12:01:04

    Witam wszystkich – wpis testowy , czy w ogóle to się tutaj wyświetli ?

  5. David Pajda
    Mar 31, 2013 @ 19:03:18

    Coś sie musi dziac 🙂 suczka moja i mojej siostry lubi spacerowac po pokoju,szukac czegos, wąchac, nawet szczekac do czegos,kogos..a my nic nie widzimy 🙂

    • kimba70
      Mar 31, 2013 @ 20:24:02

      Dziać !!!! Mam na to jedno określenie ENERGIA. Cud malina odlot. Franciszek wymiata. Statki pokazują się na wszystkich kontynentach jednocześnie chwilowo pojedynczo. Konferencje na temat NOL. Kesha na stronach dał instrukcje baterii plazmowej. A to dopiero początek ha. To wszystko wywróci się do góry nogami. Ten sam byt, nowa cywilizacja. Nawet nie wiem jak to opisać wolność, radosna twórczość, wszystko jednym. Inny świat nasz świat.

      • ultraFioletowa
        Kwi 01, 2013 @ 11:44:19

        Jakie statki?

        Bo ja kilka dni temu widzialam taki malutki stateczek z 2 jakby kosmitami. Widzialam to 3 okiem. Zatrzymali sie niedaleko mnie (w powietrzu), przez chwiel patrzyli, po czym odlecieli. Widzialam cos takiego 1 raz w zyciu i dotychczas nie wiem czy mialam jakis zwid czy to byla prawda…

        • zdzich
          Kwi 01, 2013 @ 12:53:26

          Kochana, zadaj pytanie sobie, czemu masz wątpliwości 🙂 poczuj co mówi Twe serce 🙂 chcesz potwierdzenia innych, na Twe doświadczenia ?

        • ultraFioletowa
          Kwi 01, 2013 @ 16:21:03

          Bo nie widzialam tego oczami fizycznymi tylko 3 okiem. A je nie jestem jakas jasnowidzaca specjalnie…Owszem, zdarza mi sie rozne rzeczy „zobaczyc” widzeniem wewnetrznym ale nigdy takiej rzeczy. Dodam, ze nie moglam sobie tez tego wymyslic, bo..raczej mialam inne wyobrazenie o „kosmitach” niz to, co widzialam…

        • zdzich
          Kwi 01, 2013 @ 18:01:07

          Kochana czuję że wiesz, że „odzyskujemy” obecnie wszystkie częsci siebie, zdolności swych ciał, wiec jeszcze w niejednym będziesz zaskoczona 🙂

        • ultraFioletowa
          Kwi 01, 2013 @ 18:33:52

          To prawda. Moze…wyostrzylo mi sie widzenie. Choc nie sadzilam, ze…zaczne widziec nawetki kosmiczne 😀 😀 😀

          A Ty widziales kiedys cos podobnego?

          Swoja droga, zastanawien sie czego oni mogli chciec??? Bylam w trakcie wieczornego otaczania sie ultrafioletowym swiatlem. Moze przy okazji to swiatlo usunelo mi jakiegos ich czipa i przyszli skontrolowac sytuacje..? Jak iczh zobaczylam, jeszcze wiecej tego swiatla przywolalam i oni wtedy odlecieli. Hmmm..
          Podobno jestesmy nieco poczipowani… Ciekawa jestem jak to jest.

        • wika
          Kwi 01, 2013 @ 20:04:51

          Ultrafioletowa, tu się wpisuję, bo Robert najwyraźniej włączył moderację komentarzy (:P) i mój wpis z odpowiedzią dla Ciebie pewnie będzie leżał do jutra w spamie 😛 W tamtym roku gdzieś czytałam, jakoby karma miała zniknąć, ale nie pamiętam gdzie. Tu znalazłam coś na ten temat z tego roku (linki do całości tekstów po każdym fragmencie):
          „Cierpienie nie jest już potrzebne do uwolnienia karmy. Ten aspekt życia 3w (cierpienie) już zakończył swą drogę jako narzędzie potrzebne do uzyskania pełnego spektrum ludzkich emocji”.
          http://tauksuzanne.com/2013/03/03/be-the-master-creator-of-your-destiny-a-god-jesus-message-from-suzanne-spooner-of-tauk/

          „Ostatnia przemiana kosmosu otworzyła każdą duszę na Ziemi. {To tak jak automatyczne uaktualnienie na moim komputerze?} Właśnie tak. (…) …karma jest dopełniona dla wielu dusz. To wydarzyło się wraz z przemianą energetyczną. {Ale dlaczego dotyczyło to wielu dusz, lecz nie wszystkich?} Ponieważ jest korzystne dla ich podróży, aby oczyścili swą karmę. Wiele dusz w ludzkiej formie wkroczyło w swe ziemskie doświadczenie z tym zrozumieniem. Na mocz boskiego dekretu ich podróż miała się rozpocząć w Nowym Wieku. Inni wiedzieli, że dla wzrostu ich duszy korzystne będzie pojawienie się na Ziemi w tym czasie przyspieszonego rozwoju i odbycie przyspieszonego kursu równoważenia karmy. To są dusze, które, jak się „wydaje”, wiodą życie pełne zmagań. Po prostu doświadczają równocześnie wielu projektów związanych z karmą. (…) ta strona dualności, mająca związek z cierpieniem, jest zamknięta. (…) Dostrzeżecie zmniejszającą się potrzebę doświadczania przez dusze cierpienia. Bardzo wiele kontraktów zostało napisanych na nowo, aby ta zmiana mogła się wydarzyć. Jest ona zagwarantowana.” http://tauksuzanne.com/2013/01/18/a-chat-with-god-on-a-global-update-karma-and-and-the-ending-of-suffering-on-earth-a-tauk-message-by-suzanne-spooner/

          Wniosek z tych tekstów byłby taki, że karma raczej wciąż jest, ale cierpienie stopniowo zniknie. Zresztą różne praktyki medytacyjne pozwalały poradzić sobie z karmą w inny sposób niż przez cierpienie. Przypuszczalnie karma może wyglądać jak przeszkody na drodze: posprzątasz je, pójdziesz dalej, ale kłody nie będą miały zębów 😛 😛

        • ultraFioletowa
          Kwi 02, 2013 @ 01:46:21

          Dziekuje Ci Wiko za wyczerpujaca odpoweidz. Poczytam sobie w calosci te przekazy. W miedzyczasie tez znalazlam rozne inne w archiwach na ten temat ale nie mialam jeszcze czasu sie wglebic. Ale chyba warto wiedziec jak to jest. Bo to wazna informacja.

        • ultraFioletowa
          Kwi 02, 2013 @ 14:37:13

          Temat tego statku caly czas siedzial mi w glowie i chcialam dowiedziec sie co to bylo. Dzis, „przez przypadek” natrafilam na zyle przekazow, ktore mi rozjasnily w glowie. Przynajmniej wiem, ze nie mialam halucynacji.
          Jako ciekawostke, wkleje tu jeden z fragmentow przekazow:

          „W tym czasie jak nasze statki są coraz częściej widywane na waszym niebie, ciemni również coraz bardziej wychodzą na otwartą przestrzeń. Ich tajemne statki powietrzne nie są w żaden sposób konwencjonalne, do jakich jesteście przyzwyczajeni. Są one podobne do niektórych z naszych, ale sugerujemy wam rezerwę, jeśli chodzi o trójkątny statek . Kolorowe światła identyfikują wasze statki, jakich nie ma na naszych. Tak, mamy czasami okrągłe statki, które są oświetlone na brzegach, ale to oświetlenie jest zazwyczaj nieprzerwalnie dookoła całego statku. Nie musicie się przejmować żadnymi statkami jakie widzicie, ponieważ je wszystkie monitorujemy i wiemy jaka jest ich intencja w atmosferze ziemskiej. Pamiętajcie, że przychodzimy w pokoju, i jesteśmy tu, aby was chronić przed możliwością ataku. (SaLuSa 3/12/10)”

          Niestety, stateczek, ktory widzialam byl raczej trojkatny..tzn taki jakby podluzny, przypominajacy kadlub lodzi. Z przodu mial taki dziob jak lodz i rozszerzal sie. Byl dosc maly a 2 siedzace w nim istoty, tez byly niewielkie…Hmmm

        • kimba70
          Kwi 03, 2013 @ 20:08:12

          Kochający inaczej mają swoje statki i nawet nazwę Aurora TR3B w żaden sposób nie dorównują federacji.

  6. ultraFioletowa
    Mar 31, 2013 @ 15:32:21

    A ja odczuwam od jakiegos czasu potrzebe towarzystwa jakiegos zwierzaka i nawet czuje, ze jest to dla mnie wskazane, w zwiazku z transformacjami, ktore sie teraz dokonuja. Niestety, ze wzgledu na tryb zycia, nie moge sobie na to pozwolic…

  7. adela
    Mar 31, 2013 @ 13:43:38

    kocia misja

    • ultraFioletowa
      Mar 31, 2013 @ 15:38:44

      Obejrzalamfilmik o Kociej misji. Fajnie. Ciekawe czy tak rzeczywiscie jest, ze koty wchlaniaja negatywna energie i chronia przed nimi…

      • Świadomy
        Kwi 01, 2013 @ 13:12:13

        Tak faktycznie jest 🙂 oglądałem ostatnio program na rosyjskim kanale ort, gdzie był wywiad z jedną najbardziej sławnych zasłużonych aktorek Rosji. Opowiadała ona o sytuacji w której była na działce, odpoczywała na kanapie, po czym nagle przestała ruszać kończynami i mówić, a w okolicy serca zaczęła odczuwać duży ból. Chciała wezwać pomocy, ale nie potrafiła, wtem jej kot położył się klatkę piersiową i zaczął jakby absorbować tą chorobę, tak przeleżeli do rana, gdy aktorkę znalazł jej mąż, po czym wezwali karetkę okazało się, że miała zawał. Myślę, że nie miałaby po co kłamać, tym bardziej w tak dużej telewizji 🙂 a wgl to dużo już się słyszało o podobnych sytuacjach 😀 podobno psy kładą się na miejscach człowieka, które go bolą, podobnie jak liżą rany ;d ale to już fizyczna pomoc 🙂

      • Hallo
        Kwi 02, 2013 @ 18:53:07

        Kot jest naturalnym jonizatorem powietrza, podobnie działa paproć czy tez spalanie liści laurowych /dawno tak oczyszczano powietrze podczas choroby/.
        Tam gdzie kładzie sie kot w pomieszczeniu – nigdy nie nalezy spac , moga tam biec podziemne wody a to promieniowanie jest szkodliwe dla człowieka.
        Najlepiej spać tam gdzie często poleguje pies – najkorzystniejsze jest zawsze po środku pokoju.
        h.

      • wika
        Kwi 02, 2013 @ 19:17:21

        Pod informacją n/t paproci, kotów i psów (ale raczej psów młodych, jeszcze nieskołowanych ludzkimi wpływami;) jak najbardziej się podpisuję (choć zdarzają się wśród nich wszystkich i wyjątki od tych energetycznych reguł), natomiast co do środka pokoju … na środku oznacza często „pod lampą”, a gdy coś nad nami wisi, lepiej tam w ogóle nie spać i nie siedzieć 😛

        • Hallo
          Kwi 02, 2013 @ 20:07:32

          Małgosia – jeżeli dobrze pamietam /???// wg zasady feng shui na środku/centrum/ jest najbardziej korzystny przebieg energii i znając te zasady oświetlenie robimy w innym miejscu albo wystarczy tylko zmiana plafoniery osłaniająca światło od dołu a przerzucająca promienie na sufit.
          Jak zwykle – to nasze poglądy/przekonania/ nadaja moc naszej Uwadze.
          Masz to – w co wierzysz 🙂
          h.

        • xylotet
          Kwi 02, 2013 @ 21:10:07

          @Hallo 🙂 tylko te pomieszczenia na planie prostokata czy kwadratu sa niestety same
          w sobie ”energetycznie zklocajace” 😉 pewnie najbardziej w srodku 😉
          … co innego w ksztalcie polkolistym albo piramidalnym tam srodek jest ok 🙂

        • Hallo
          Kwi 02, 2013 @ 21:45:03

          @Xylociku-Wietrzyku 😉
          środek wyznaczamy poprzez przekatne… .. ha ha
          kiedys…. kiedys….. w czasach” jaskiniowych”…… bawiłam sie w feng shui
          Urządzony w ten sposób mój pokój pracy/biuro/ zgodnie z tą starą nauką żródłową – do dnia dzisiejszego emanuje specyficzną sprzyjającą energią, dobrze sie w nim pracuje, rozmawia,odpoczywa…
          h

        • Gość
          Kwi 02, 2013 @ 21:57:22

          @hallo, miłość sama wystarczy, miłość wszystko znosi.

        • xylotet
          Kwi 02, 2013 @ 22:53:32

          @Hallo 🙂 🙂 🙂

        • wika
          Kwi 03, 2013 @ 00:21:33

          Tak stało w dowodzie, ale starego już nie mam, a nowego się nie dorobiłam, więc kto wie, może w międzyczasie i imię się zmieniło?… 😛

          Ale jak się podpisujesz pod feng shui, to przecież „kupujesz” czyjeś przekonania i kierujesz nimi swoją uwagą…czyż nie?
          Poza tym z moich informacji na te tematy wynika coś dokładnie odwrotnego: zgodnie z astrologią chińską, czyli koncepcją 5 żywiołów – a ona jest podstawą i chińskiej filozofii, i medycyny, i feng shui oczywiście również – centrum dowolnego pomieszczenia odpowiada „piątce”, czyli energii bardzo potężnej i nieprzewidywalnej, której Chińczycy zazwyczaj unikali (można by ją przyrównać np. do czarnej dziury; w astrologii zachodniej odpowiada temu energia Plutona, która ma związek np. z energią jądrową etc) Nie wiem w takim razie, gdzie mogłaś coś takiego przeczytać…chyba że sama masz związek z piątką i dlatego uznałaś, że to odpowiednie dla Ciebie miejsce… I łóżko, i biurko zgodnie z feng shui powinno mieć „zaplecze”, czyli być przy ścianie itp (ściana za plecami, dla poczucia stabilności i ochrony).

          Co do kwadratowych i prostokątnych pomieszczeń to moje informacje są podobne do tego, co pisze xylotet. Nawet Chińczycy zwracali uwagę na tzw „tnące chi”, czyli przenikliwą i agresywną energię generowaną przez narożniki (np. mebli czy budynków) o kącie prostym. Ale jednak z dość dużym uporem trzymali się siatek prostokątnych. Tymczasem okazuje się, że kąt 90 stopni tworzy energie wyzwania i dysharmonii, w przeciwieństwie do harmonijnych podziałów trójkowych i szóstkowych (120 i 60 st) – dokładnie w ten sposób definiuje to astrologia zachodnia, ale i chiński podział na 12 zwierząt kieruje się podobnymi zasadami przy określaniu „zgodnych” i „niezgodnych” znaków. Kiedyś pytałam znajomych dobrych z fizyki, czemu prąd jest trójfazowy, ale nikt za dobrze nie wiedział, dopiero w książce od astrologii po latach się doczytałam, że przy przesunięciu sinusoidy co 120 stopni są najmniejsze straty w przesyle prądu, za to gdy próbowano czwórfazowego (4x 90st), to przepalały się przewody. Plaster miodu (kąty 60 st) ma podobno najmniejsze zużycie surowca w stosunku do objętości. Pewnie niedługo takie właśnie formy, albo na planie koła, będą popularniejsze w budownictwie. W piramidach to chyba jednak mieszkać nie będziemy jak na razie, za duży „czad”, słynna energia „zieleni ujemnej” to mniej więcej to samo, co ta energia „piątki” – to energia transmutacji, która raczej nie zasila życia organicznego, tylko przekształca jego formy…
          A a propos kątów, tu jeszcze przypomnienie o tych sprawach:
          https://krystal28.wordpress.com/2012/09/29/struktura-i-funkcja-czasu-cz-1/

        • freeheart
          Kwi 03, 2013 @ 10:53:55

          Nie chciałam się wtrącać w ten „środek pokoju”, ale napisałaś wika wszystko to, co miałam na myśli. Umieszczenie lampy nad łóżkiem jest dość kontrowersyjne jeszcze z innego powodu. Nawet jeśli to będzie plafon. Jeśli jego krawędzie tworzą koło, emituje zieloną energię. Spanie/przebywanie pod takową jest szkodliwe. I biorę w obronę xyloteta, któremu nie chodziło o przekątne, ale o kąty ostre, które tną. Na środku pomieszczenia najlepiej jest umieścić coś okrągłego, lub (lepiej) nic, dla swobodnego przepływu energii z lewa na prawo i odwrotnie. 🙂

        • ultraFioletowa
          Kwi 03, 2013 @ 15:36:09

          A ja jeszcze dodam od siebie, ze podobno w rejonach elektrycznych zrodel a szczegolnie przy zyrandolu gromadza sie rozne byty astralne, ktore sie ta energia zywia. Tak mi mowil, pewien znawca przedmiotu. Wiec pod zyrandolem raczej nie jest dobrze mic lozka.

        • Hallo
          Kwi 03, 2013 @ 17:00:19

          Nie przenoście stolicy do Krakowa…… wg słów piosenki
          a Starej Sztuki Feng Shui dot. Człowieka Dalekiego Wschodu /Chin/
          na nasz grunt
          to juz nie Sztuka Feng Shui
          ale polska folklorystyczna odmiana.

        • wika
          Kwi 03, 2013 @ 17:18:07

          Halinko, tak się czasem zastanawiam, czy tzw treść i sens wypowiedzi to są te czynniki, które w ogóle bierzesz pod uwagę jak czytasz czy piszesz?… bo jeśli nie, to spoko, licentia poetica, czysta ekspresja artystyczna i wszystko wiadomo,…i tak też się możemy bawić… 🙂 tylko jeśli tak, to daj znać, ok? żebyśmy sobie niepotrzebnie języków nie strzępili, próbując coś powiedzieć o tzw „konkretach” 😉

        • Hallo
          Kwi 03, 2013 @ 18:06:15

          OK
          Jest to cytat
          „Feng Shui a Planowanie Przestrzenne i Aranżacja Wnętrz ”
          Kieleckie Studium Radiestezji i Bioenergoterapii – 1996 r.
          h 🙂 pozdrawiam

        • krystal28
          Kwi 03, 2013 @ 18:46:42

          Piszę swoją opinię, ponieważ nie chciałabym, aby niektórzy Czytelnicy zaraz pobiegli przesuwać swoje łóżka na środek pokoju 😉 , kierując się tym, że jakiś „autorytet” tak napisał w swojej książce. Jestem studentką harmonii środowiska, czyli Feng Shui od wielu lat i w wielu źródłach czytałam, ze centrum jest w pewnym sensie traktowane jako święte miejsce i powinno być raczej puste dla lepszego przepływu chi/energii. Łóżko na środku pokoju nie tylko jest niewygodne i niezręczne, ale łamie to podstawowe prawo harmonii. Droga Wiko, masz niesamowitą wiedzę i spostrzeżenia i zawsze z zainteresowaniem czytam Twoje komentarze. Pozdrawiam Ciebie i Hallo serdecznie ❤

        • Hallo
          Kwi 03, 2013 @ 19:27:54

          Dziękuje Krystal za pozdrowienia
          i też serdecznie pozdrawiam
          Ciebie i Wszystkich Czytelników tej strony. ❤

  8. golabeq
    Mar 31, 2013 @ 13:36:21

    Od jakiegos czasu obserwuje w domu fenomen zwiazany z jedna z papug. Goofciu jest mloda aleksandretta obrozna, ktoremu poprzedni wlasciciele podcieli lotki uszkadzajac trwale skrzydla. Generalnie ryzyko bylo takie, ze Goofciu nie mial szans na jakiekolwiek latanie. Jego lotki nie odrastaja jednak w niczym mu to juz nie przeszkadza i ptak ktory nie ma lotek lata:)

  9. B
    Mar 30, 2013 @ 23:17:35

    Zauważyłam u mojego psiaka, że potrzebuje dużo więcej przeszczot i uwagi. Teraz codziennie chce spać w moim pokoju i ciągle się bawić.

  10. Julita
    Mar 30, 2013 @ 20:40:23

    tak,ja także to zauważyłam;mój kot ,Rudy ,częściej ,niż kiedyś uważnie przypatruje się przestrzeni nad moją głową .
    Śledzi też jakby poruszającą się przestrzeń w pokoju.. wygląda to,jakby widział coś,czego człowiek nie widzi. I wciąż coś gada,opowiada,intonuje,moduluje..
    Mam z nim niezwykłe porozumienie. Często mu dziękuję,że dzieli ze mną tę przestrzeń i ten czas
    .A może towarzyszyliśmy sobie w innej przestrzeni i czasie….
    Pozdrawiam Cię Krystal świetliście :-)) Dziękuję,że nie porzuciłaś swojego podwórka.
    Kochany Wigosiu-dziękuję za tłumaczenie tekstu o zwierzaczkach :-)))szacun

    ❤ kr

  11. Agnieszka Centrum Rozwoju Osobistego
    Mar 30, 2013 @ 19:53:40

    Pozdrowienia dla Krystal , fajnie, że wróciłaś 🙂

    Wesołych Świąt, powtórzę, za Robertem :
    Z okazji Świąt, życzę nam wszystkiego co najlepsze, szczęścia, zdrowia, wszelkiej obfitości i przede wszystkim, abyśmy zmartwychwstali w nowej świadomości i żyli w Świecie naszych marzeń, tworząc rzeczywistość przepełnioną Miłością Wyższowymiarową.

    A ten materiał może komuś się przyda do obejrzenia podczas śnieżnej Wielkanocy 2013 : )
    Kobieta z Wenus – wywiad z Omnec Onec
    http://nadziejadlaciebie.blogspot.com/2013/03/kobieta-z-wenus-wywiad-z-omnec-onec.html

    P.S Ściskam oczywiście wszystkie zwierzaczki : )

    ❤ kr

PRAWA AUTORSKIE Copyright (C) by Krystal Freeman 2010. Do wszystkich przeze mnie przetłumaczonych tekstów na tym blogu, chyba, że zaznaczono inaczej. Rozpowszechnianie moich tekstów jest dozwolone i mile widziane pod warunkiem podania linku do oryginalnego tekstu na moim blogu i bez zmian tekstu.
%d blogerów lubi to: