Wiadomość od Arkturian: Powrót

 

ourascension

Drodzy Wznoszący się, gdy kontynuujecie swój proces powrotu do waszego Wielowymiarowego JA, będziecie uwalniać takie elementy siebie samych, które nie są już wam potrzebne. Na przykład jako dziecko potrzebowaliście, aby ktoś z zewnątrz mówił wam, co macie robić. Jednak teraz, gdy jesteście dorośli, umiecie słuchać swojego własnego wewnętrznego głosu.

Ponieważ powracacie teraz do swojego Wielowymiarowego JA, wybory i działania waszego ego nie są już dłużej niezbędne czy też przyjemne. Dlatego będziecie skupiać coraz więcej swej uwagi i intencji na tym JA, do którego powracacie. Ta zmiana  sposobu zogniskowania uwagi tak dalece poszerza waszą świadomość, że zaczynacie sobie przypominać swój wrodzony wielowymiarowy sposób myślenia i poszerzonego postrzegania.

W trakcie tej przemiany głosik waszego Boskiego Dziecka woła do was: „Zabierz mnie ze sobą”. Przypominamy wam, abyście powitali swe Boskie Dziecko i uświadomili sobie, że ono zawsze istniało w waszym Wysokim Sercu. Wasze Boskie Dziecko stało się tym, z kim się utożsamiliście, kogo rozpoznaliście jako samych siebie zanim rozpoczęliście proces wznoszenia się. Teraz to „Dziecko” może poprowadzić was do waszej JAŹNI.

Wasze Boskie Dziecko reprezentuje wasze pierwsze osiem komórek, które przechowywane są w ATMIE Troistego Płomienia waszego Wysokiego Serca. W tych ośmiu pierwszych komórkach znajduje się wszystko, czego nauczyliście się w swych wielu wcieleniach na fizycznej Ziemi. Te osiem komórek zawiera również wzory życia, w trakcie których dokonaliście wzniesienia (powróciliście do swej JAŹNI) w innych wcieleniach.

Kiedy umieraliście, powracaliście do Koła Życia i Śmierci w aurze czwartego wymiaru planety Ziemi. Z drugiej strony, kiedy wznosiliście się, powracaliście do swojego Ciała Świetlnego w piątym wymiarze. To właśnie wasze Ciało Świetlne niesie was przez Wielką Pustkę pomiędzy czwartym wymiarem a wyższymi światami wymiaru piątego i kolejnych.

W tej erze planetarnej transformacji wiele wznoszących się istot będzie rozpoznawać i uznawać w sobie istnienie Boskiego Dziecka, które pamięta wszystkie swe poprzednie wzniesienia. Coraz więcej wznoszących się istot decyduje się połączyć ze światem progu piątego wymiaru, chociaż mogliby wejść w rzeczywistości wyższych wymiarów. Dokonują oni tego wyboru po to, by wziąć udział i pomóc w tworzeniu Nowej Ziemi, co jest wielkim zaszczytem.

Pamiętajcie proszę, że w każdej wersji piątego wymiaru i następnych czas nie istnieje. Powracacie zatem do rzeczywistości, która zawsze istniała, a równocześnie jest w procesie stwarzania. W rzeczy samej kiedykolwiek podróżujecie międzywymiarowo, wchodzicie w nową rzeczywistość dzięki przestrojeniu swej świadomości i dostosowaniu jej do rezonansu danego świata. I gdy wtedy stapiacie swą wielką wielowymiarową esencję z tym światem, resetuje ona całą tę rzeczywistość. Ten reset stwarza nowe opcje i możliwości, które nie istniały przed waszym wejściem tam.

W ten sposób wasze wkroczenie w daną rzeczywistość, która istniała poza czasem, jest przez waszą obecność ponownie stwarzane. Czy widzicie, drodzy Wznoszący się, jak wielką macie w sobie moc? Dar, jaki wniosła wasza esencja, ma zdolność przemienienia całego sposobu życia. Tak naprawdę nawet w waszym uzależnionym od czasu ziemskim pojeździe/naczyniu wpływacie na Zbiorową i Planetarną Świadomość Ziemi każdym swoim wydechem. I odwrotnie, Zbiorowa i Planetarna Świadomość Ziemi są pod wpływem każdego waszego wydechu.(1)

Wasz oddech ma wielką moc. Wasz pierwszy oddech w momencie narodzin oznacza, że żyjecie (jesteście zalogowani do Gry 3W), a wasz ostatni oddech oznacza, że nie żyjecie (wylogowujecie się z Gry 3W). Innymi słowy, Duchowa Esencja waszego oddechu wchodzi w waszą formę przy narodzinach i opuszcza waszą formę w chwili śmierci. Jednakże, ponieważ jesteście swoją duchową esencją, nie rodzicie się i nie umieracie.

To wasza forma rodzi się i umiera. Pamiętajcie, że aby wejść w rzeczywistość opartą na formach, musicie najpierw stworzyć ciało, oparte na molekularnym rezonansie i konfiguracji tej rzeczywistości. I kiedy wasze ciało jest w pełni ukształtowane, wasz Duch wchodzi w tę formę.

Nowa Ziemia współbrzmi z progiem piątego wymiaru po Wielkiej Pustce pomiędzy niższymi światami – w których posiadanie formy oznacza, że żyjecie – oraz wyższymi światami, w których posiadanie formy jest wyborem. W przygotowaniu do waszej podróży przez tę Pustkę wasza fizyczna forma przechodzi proces transmutacji w Ciało Świetlne, które poniesie was przez tę Pustkę.

Jednakże ponieważ planeta Ziemia również się wznosi, kiedy wasza forma przekształca się w wyższą częstotliwość, to samo dzieje się z całą waszą rzeczywistością. Dlatego zarazem ludzie, jak i planeta, równocześnie rekalibrują i dostrajają swą formę do coraz to wyższych częstotliwości. Ponieważ wasza cielesna forma składa się z elementów rzeczywistości, której doświadczacie, kiedy wasza rzeczywistość ulega transmutacji w wyższe częstotliwości, musicie dopasować się do tej zmiany częstotliwości, aby pozostać w tej rzeczywistości.

Dlatego wasza świadomość nieustannie dostraja się do coraz to wyższych częstotliwości światła, i wasze ciało również musi się do tego dostroić. Gdy wasz stan świadomości staje się o wiele wyższy niż wasze ciało, wtedy „umieracie”, gdyż wasza świadomość ma wtedy rezonans, którego nie da się zawrzeć w naczyniu o niższej częstotliwości.

Wasze fizyczne ziemskie naczynie składa się z żywiołów trzeciego wymiaru: ziemi, powietrza, ognia, wody i eteru. Żywioły te (jako elementale)(2) przekształcają się w swoją wersję 4W:
* Elementale Ziemi nazywane są Krasnoludkami
* Elementale Powietrza nazywane są Sylfami
* Elementale Ognia nazywane są Salamandrami
* Elementale Wody nazywane są Rusałkami (Ondynami)
* zaś Elementale Eteru reprezentują wtopienie się ducha w materię

Elementale 4W niosą w sobie oddech Gai i rozdzielają wśród was Jej esencję poprzez wasz wdech. Z każdym waszym wdechem Elementale dostarczają wyższej częstotliwości czwartego wymiaru Ziemi:
* Elementale Ziemi – do waszego ciała
* Elementale Powietrza – do waszego oddechu
* Elementale Ognia – do waszego układu nerwowego
* Elementale Wody – do waszej krwi i płynu rdzeniowego
* Elementale Eteru – do waszej aury

Wasze ziemskie naczynie musi się następnie zaadaptować do tych częstotliwości energii. Często to dostosowanie zaczyna się za sprawą uwolnienia części tego ja, które udawaliście. Kiedy już uwolnicie te swoje aspekty, których rezonans stał się zbyt niski dla waszej przekształcającej się formy, będziecie w stanie wydychać waszą wyższą częstotliwość oddechu do świata Gai. Odtąd będziecie dzielić się swoją przemianą z Gają, tak samo jak Ona dzieli się swą przemianą z wami.

W ten sposób:
* Wasze przekształcające się ciało (żywioł Ziemi) dostraja się do przekształcającego się ciała Gai
* Wasz przekształcający się oddech (żywioł Powietrza) dostraja się do przekształcającej się atmosfery Gai
* Wasz przekształcający się układ nerwowy (żywioł Ognia) dostraja się do przekształcających się układów nerwowych innych istot stanowiących życie na Gai
* Przekształcające się płyny waszego ciała (żywioł Wody) dostrajają się do wyższych częstotliwości wód Gai
* Gdy wasza aura transmutuje się z postaci Eterycznej (4W) w Duchową (5W), wasza osobowa świadomość dostraja się do świadomości planety, która transmutuje się z poziomu 3 i 4W do 5W.

Fizyczną reprezentacją Gai jest 3 i 4-wymiarowa Ziemia, zaś reprezentacją Gai w 5W jest Nowa Ziemia. Kiedy wy, istoty wznoszące się, łączycie swą osobową świadomość z planetarną świadomością Gai i wszystkich jej mieszkańców, w wielkim stopniu przyczyniacie się do planetarnego wzniesienia.

Równocześnie wielka część wznoszącego się ciała Gai przyczynia się do waszego osobistego wzniesienia. Dodatkową korzyścią dla was jest spokojne przejście na Nową Ziemię, gdyż jesteście otoczeni i chronieni przez całą wznoszącą się planetę.

Wyzwanie związane z tą konfiguracją wzniesienia (gdyż istnieje wiele jego wersji) polega na tym, że łatwo wam popaść w wątpliwości, czy w ogóle się wznosicie, gdyż nic nie zostawiacie za sobą. Gdybyście się wznosili poza planetą, bylibyście odłączeni od tej rzeczywistości i mielibyście poczucie, że opuszczacie Ziemię. Wtedy otrzymalibyście fizyczny dowód waszego wzniesienia.

Jednakże poleganie na fizycznych dowodach nie jest zgodne z samym wzniesieniem. Zamiast tego najlepiej pozbyć się tej potrzeby waszego ego, chęci otrzymania dowodu, i zaufać waszej wewnętrznej wiedzy, że – ponieważ wy i Gaja jesteście JEDNOŚCIĄ – wznosicie się razem.

I w ten sposób POWRÓT obejmuje zarówno was, jak i planetę.

Przekazała Suzanne Lie, 5 marca 2013
http://www.suzanneliephd.blogspot.com/2013/03/v-behaviorurldefaultvmlo_5.html
Przetłumaczyła wika

(1) Tak było w oryginale, ale jak „odwrotnie”, to powinno być zapewne, że Świadomość Planetarna wpływa równocześnie i na nas, co jest zgodne z dalszym ciągiem tego tekstu

(2) Elementale – duchy żywiołów – istoty, których rozwój świadomości odbywa się poprzez rozwój formy  {przyp.tłum.}

 

 

122 komentarze (+add yours?)

  1. Artur
    Mar 17, 2013 @ 11:37:08

    Troche nie rozumie tych medytacji w intencji, czysta woda zrodlana nie ma koloru ani smaku, stan wyłaczania procesów myslowych tj medytacji to nie ciagle myslenie „jestem jakas tam”, „swiat bedzie lepszy” i itd.

    • wika
      Mar 17, 2013 @ 20:30:38

      Są różne cele medytacji, w tym przypadku używamy jej do wspólnego wyrażenia i wzmocnienia konkretnych intencji, co jest jednym ze sposobów stwarzania, zwłaszcza w światach subtelniejszych (a w taki właśnie weszliśmy). Powrót do Źródła jest ostatecznym celem, ale istnieje i mnóstwo pośrednich. Jeśli np. ktoś się źle czuje, albo jest głodny, to jest małe prawdopodobieństwo, że będzie skutecznie medytować w intencji powrotu do Źródła…a wystarczy, że go nakarmimy, albo zrobimy mu sesję reiki itp, a już mu się humor poprawi i będzie go spokojnie na to stać. Żyjemy nieustannie w wielu światach na raz…to jest dopiero trik… 🙂 Pozdrawiam Cię serdecznie 😀

  2. Kaska
    Mar 17, 2013 @ 10:24:00

    Przepraszam ja z innym pytaniem…..
    Wczoraj odwiedzialam sie ze brat mojego meza popelnil samobojstwo, mial 23 lata. :(. Co moge zrobic dla niego

    • Ewa A.
      Mar 17, 2013 @ 13:35:20

      Możesz palić świece….. i wysyłać mu ŚWIATŁO….

    • Hallo
      Mar 17, 2013 @ 18:21:57

      Kasiu – współczuję ❤
      możesz odprowadzic jego duszę tj. jeżeli znasz kogoś kto jest waszym wspólnym znajomym ale juz po "drugiej stronie" – poproś go na spotkanie w znanym Wam miejscu … jak za dawnych czasów… i na tym spotkaniu niech będzie tez "23-latek"…..rozmawiajcie…przypomnij sobie jak to było za Życia a potem poproś swego gością "ZZA" aby wziął pod rękę i zaprowadził też "23-latka" i widzisz ICH jak z usmiechem, radoscia razem odchodzą. W myslach – PODZIĘKUJ.
      i to wszystko
      To spotkanie ma byc radosne….
      h. pozdrawiam

    • Hallo
      Mar 17, 2013 @ 18:32:38

      Kasia – dodam jeszcze:nalezy wybrać sobie spokojne miejsce aby nikt i nic Ci nie przeszkadzało.Odpręż się, zrelaksuj weż pare głębokich oddechów……..
      a potem spotkanie……………………………………………………………………………
      prosisz swego „gościa” aby odprowadził „23-latka” w najlepsze dla Niego miejsce …mozesz to nazwać Niebo…Raj…. – w zależności od wiary.
      widzisz odchodzących.
      i koniec.
      h.

    • wika
      Mar 17, 2013 @ 20:10:09

      Kasiu, Ewa i Hallo podały Ci dwie doskonałe metody, możesz je zresztą połączyć. 3 do 3,5 dnia po śmierci człowiek zazwyczaj odzyskuje świadomość i wtedy można z nim rozmawiać, jeśli go znałaś osobiście, możesz z nim po prostu pogadać w myśli, najpierw wezwać po imieniu, a potem poinstruować, żeby szedł do światła – bo często przewodnicy właśnie w takiej postaci się zjawiają; możesz go nawet sama eskortować do najlepszego dla niego miejsca, po prostu prosząc najpierw swoich i jego przewodników o prowadzenie i opiekę, a potem „lecąc” razem i wyobrażając sobie, że wychodzą na wasze powitanie ludzie czy inne istoty, które się nim dalej zaopiekują. To jest jedna ze standardowych procedur.

      W przypadku samobójców może być inaczej, mogą się „obudzić” później, albo np.cały czas przeżywać swoją śmierć – znajoma pielęgniarka opowiadała, że jeden jej pacjent wyskoczył z okna, i co jakiś czas śnił jej się, że leci i krzyczy. Należy pamiętać, że w tym momencie ta zmarła osoba jest już w świecie niefizycznym, ale ma stare ludzkie nawyki, więc możemy w pewnym sensie dowolnie manipulować (dzięki wyobraźni i intencjom) przestrzenią i czasem, bo ona jest już w innym świecie, natomiast jak się okazuje bardzo przydatne są wszelkie triki psychologiczne, jakie działałyby i tutaj. Miks tego wygląda np. w ten sposób: tej pielęgniarce poradzono, żeby wyobraziła sobie, że swemu pacjentowi podsuwa fotel, żeby tak nie leciał; jeśli ona o nim pomyśli, najlepiej jeszcze zawoła go po imieniu, i sobie to wyobrazi, to on to odbierze, i jest szansa, że „przestanie spadać”. Wtedy ona może spokojnie z nim porozmawiać, pewnie raczej monologując, ale to nie szkodzi. Może mu np. powiedzieć, że to był tylko sen, że wyskoczył z okna, i żeby się nie bał. On będąc w świecie niefizycznym o wiele lepiej poczuje jej miłość i zapewne się uspokoi, i o to w pierwszej kolejności chodziło. Wtedy ona może wezwać pomoc w postaci przewodników, mistrzów czy ktokolwiek jej przyjdzie do głowy, może wyobrazić ich sobie koncentrując się na nim, przedstawić ich sobie nawzajem, i przekazać im opiekę nad nim, ewentualnie pójść z nimi i odprowadzić go. To wszystko wygląda na „zwykłą wyobraźnię”, ale w astralu właśnie w ten sposób, wyobrażeniami, myślami, uczuciami, wszystko natychmiast stwarzamy (gdy „głębiej” wejdziemy w 5W, będziemy mieć tutaj to samo).

      Parę szczegółowych opisów takiego przeprowadzania zmarłych do właściwych dla nich miejsc znajdziesz w książkach Bruce’a Moena, zdaje się głównie w drugiej i trzeciej, „Podróże poza wszelkie wątpliwości” i „Podróże do życia po śmierci”.

      Radzę Ci również dołączyć intencję wspierającą go do jutrzejszej i środowej medytacji Kręgu Uzdrawiającego, ona jest krótka a skuteczna, i sporo osób bierze w niej zawsze udział, więc ich energia wesprze Twoją intencję.

      Pozdrawiam Cię i trzymaj się, kochana. możesz dużo pomóc całkiem sama, a w grupie jeszcze więcej.

      • Hallo
        Mar 17, 2013 @ 20:45:04

        świetnie Wika … świetnie .. tak maq być… ❤
        kierując "GO" w strone Światła .. mówimy,o Bogu…..że Bóg jest dobry, kazdego kocha, jest Miłością aby nie bał się np. grzechu….. mówimy co GO tam spotka …. jego najbliżsi,którzy juz odeszli….że kochaja , czekaja, raduja się……szykują się na powitanie….. mówimy jak wyglada to miejsce będące Światłem czyli ten nasz Raj….. ciepło…. słonecznie… kolorowo…..itp…
        h.

        • Kaska
          Mar 17, 2013 @ 22:26:00

          Dziekuje bardzo wszystkim za pomoc, tak wlasnie robie od soboty, bo wlasnie wtedy sie dowiedzielismy, tzn nie odprowadzalam go jeszcze (nie wiedzialam ze moge) ale ciagle mu mowie ze jest wspanialy ze go kocham I zeby szedl w kierunku swiatla, mowie mu ze nie ma grzechu, stalo sie to co mialo sie stac I niech on idzie do Boga, z odprowadzaniem poczekam do wtorku, wtedy jest kremacja. 😦 jeszcze raz dziekuje za pomoc, MILOSC Z WAMI

      • xylotet
        Mar 17, 2013 @ 23:06:29

        @wika lubie temat samobojstw ,,, tylko po niego ktos sie musi sie Tam wybrac z reguly nie slysza glosow z Tam ani Tu….—- reaguja na mentalnym planie— ,,, trzeba ”wyobrazac” sobie (nic nie wizualizowac) rozmowe z nim,,,,najlepiej aby przpomial
        sobie najszczesliwszy moment swojego zycia i znalazl sie w jego ”wibracji” to go
        uwolni …..

  3. anka2
    Mar 16, 2013 @ 21:12:07

    Mam nadzieję, że pamiętacie o pomocy dla Krutkiej bo cos cicho z tym tutaj.

  4. wika
    Mar 16, 2013 @ 20:56:03

    Kochani, no więc właśnie przyszedł mi pomysł na jutrzejszą medytację – medytacja przepływu…albo „szczęśliwej wody”… 😀 Zapraszam, jutro napiszę, będzie gdzieś po południu w zakładce z datą 🙂

    • Bonjovi
      Mar 16, 2013 @ 21:47:09

      hmm dzisiaj mi wpadł pomysł na „medytacje kul miłości i światła” polegała by ona na wizualizacji świetlnych kul miłości o wszystkich kolorach tęczy, czyli my wprost ze swojego serca poprzez ciało tworzymy kule i wysyłamy ja w powietrze w gore leci hen hen wysoko i wtedy tworzymy ich więcej i więcej, potem kule wychodzą od serca matki ziemi do naszego serca i wtedy tych orbow jest jeszcze więcej gdyż nasze serca pomnażają ich ilość, kule które cały czas wysyłane są w eter otrzymują się na wysokości kilkuset km nad ziemia i tworzą tak jakby płaszcz, wtedy widzimy ze każdy light worker wysyła te kule widzimy jak z pewnych miejsc na ziemi jest ich sporo, one się cały czas kumulują nad ziemia, wszystkie statki federacji powiększają te kule, a w finale cala ta okrągła flota miłości atakuje każde miejsce na ziemi i każda istotę, atakuje to złe słowo , ale sami rozumiecie co robią te orby. Sorry za błędy, myślę ze ktoś mógłby tą medytacje udoskonalić, podczas krótkiej medytacji myśl o niej mnie wprost oświeciła a serce podpowiedziało że ma ona wielką moc 😀 Namaste ♥

      • wika
        Mar 17, 2013 @ 13:03:18

        Super, BonJovi! Trochę kwiatków do tego dodam i będzie na 21 marca, co? 🙂 Tylko zamiast federacji wstawiłabym coś innego…szerszego…po pierwsze nie wszyscy ją kochają…po drugie, pomagają nam bardzo różne istoty, niektóre daleko spoza federacji… Ja to niedługo napiszę i Ci wyślę, i zobaczysz, czy Ci się spodoba taka wersja, ok? 😀 Buziaki i wielkie dzięki za pomysł 😀 😀 😀
        PS.I oczywiście pozdrów tych rozrywkowych chłopaków od komedii, Moliera, Fredrę i innych, to są przecie „nasi ludzie” 😛

        • Bonjovi
          Mar 17, 2013 @ 21:14:07

          z tą federacją to masz racje, ze nie każdy ich lubi 😛 Wiem, że jeżeli ty się zabierzesz za pisanie tej medytacji to będzie ona wspaniała 🙂 Fredro też Cie pozdrawia, Molier wcina jabłka i Ci macha 😀 No niech komedia będzie z wami kryształowe anioły 🙂

  5. anka2
    Mar 16, 2013 @ 19:59:21

    Tu: http://prawdaserca.pl/ Bóg mówi dziwne rzeczy o Ramthie

    • kimba70
      Mar 16, 2013 @ 23:18:28

      Wszystko jest pewną koncepcją wyrażania siebie i swojej boskości. Odbywa sie to na wiele różnych doświadczeń w zasadzie tyle ilu nas jest. Być może pokazywanie jednej właściwej drogi jest że tak ujmę lekkim nietaktem. Wyrażanie, budowanie swojej prawdy jest wskazane gdyż Bóg my wszyscy poznać siebie może na nieskończoną ilość sposobów. Widocznie ograniczanie się do jednej prawdy nie jest wskazane acz praw wszechświata należy się trzymać. I temu służy nieosądzanie. Miłość jest energią która tworzy, buduje a w jaki sposób, to raczej nie ma tu ograniczeń. Także Aniu nie istnieje jedna słuszna droga jest ich nieskończenie wiele a przykładem niech będzie mnogośc różnych cywilizacji i planet. (obiecali pokazać się w kwietniu oficjalnie). Gdyby iść jedną drogą to byłoby w pewnym sensie ograniczeniem, zaprzecza jakby nieograniczoności, nieprawdaż.Tak to odczuwam Aniu. Buzaik

  6. krystyna
    Mar 16, 2013 @ 18:15:03

    W trakcie poszukiwań natknęłam sie na taką modlitwę,która stała się moją myślą przewodnią przez długie lata.Niestety nie pamiętam już autora i tytułu książki, gdzie ją znalazłam. MODLITWA DO MOJEJ WYŻSZEJ JAŹNI.Mówię do siebie, w sobie, by poznać siebie.Niech moja prawdziwa Jaźń będzie mi przewodnikiem…Pozwól mi rozwinąć się niczym kwiat, aby cała natura dzieliła ten słodki zapach.Pozwól mi promieniować Światłem niczym Słońce,Wznieść Blask w ciemności.Pozwól mi zrozumieć,że całe Światło płynie ze wspólnego Źródła.Niech Światło emanuje z mojego serca i przenika do serc innych ludziNiech Natura obdarzy mnie równowagą i harmonią,abym mógł{a} żyć w jedności na tym świecie podziałów. Pozwól mi być świadomym{ą} moich osądów i odrzucać je z milością.Pozwól mi dawać zrozumienie wątpiącym, powiększać zaufanie w chwili zamętu.Dostrzegać nauki płynące z kryzysowych sytuacji.Niech ścieżka mojego życia będzie ścieżką miłości i współczucia. Pozwól mi być TU i TERAZ. Może i niektórym z Was się przyda ? Kryształowe serduszka dla Was wszystkich ! Krystana

  7. wika
    Mar 16, 2013 @ 17:13:30

    Kochani, dziś medytacja Drabiny:
    http://aktywacjeimp.blogspot.com/p/medytacja-drabiny-31.html
    A jutro to nie wiem…chcecie coś czy wolne?… macie jakieś pomysły? „na składzie” mamy już trochę medytacji, można też coś powtórzyć… Jutro są dobre układy do uzdrawiania oraz dla poetów, astrologów, wynalazców…taka akwamarynowa świetlista energia… 🙂 (dla maturzystów i innych istot uczących się też bardzo dobra ;))
    MKFELA, kochana, proponuję medytację obfitości 22 marca, ok? 😀
    choć medytacja wolnej energii w dużej mierze na tym jest oparta, więc już trochę tego mieliśmy, i oczywiście warto będzie poprawić, gdy wyjdziemy z aktualnej silnie oczyszczającej fazy.

    • LeśnyLudź
      Mar 16, 2013 @ 17:43:07

      Jeżeli dla wynalazców, to chętnie pomedytuję nad eko-silnikami. Od pół roku „chodzi za mną” myśl o nowej formie napędu. Zupełnie coś nowego.. No i chodzi tylko i pokazać się na razie nie chce 😉 Coś, co będzie wymagało energii tylko przy produkcji danej części, a potem działać będzie sobie samoistnie. Coś a’la połowiczne perpetuum mobile wykorzystujące „odnawialne źródła energii” ale nie na zasadzie wiatraków, które szumią i kosztują krocie lub baterie słoneczne i akumulatory które też super eko nie są…
      Przyszła ta informacja do mnie w sposób, którego jestem pewien, że tak powinno być… Planów konstrukcyjnych nie przesłało 😉 ale pewnie bym mało zrozumiał bo wykształcenia technicznego nie mam (aczkolwiek dłubać z narzędziami uwielbiam 🙂 ) .. I w sumie nawet może i lepiej, że nie mam.. bo wtedy człowiek nie wpada w schematy myślowe 😉 .. Szuka zupełnie „irracjonalnie” (oczywiście dla ‚tradycyjnego’ umysłu).
      Ściskam gorąco!
      P.S.
      Od dwóch dni fenomenalne zachody słońca! Fioletowo-różowo-fanfastyczne 😀 Kino za darmoche 😀 i jaki ekran wielki 😉

      • anka2
        Mar 16, 2013 @ 19:48:03

        Panie Leśny Ludź. Wpisz pan sobie w google Torus.

        • LeśnyLudź
          Mar 17, 2013 @ 21:22:54

          Panno Anno 😉 zacząłem wczoraj Torusy przeglądać , silniki na ich podstawie budowane i po raz kolejny rzuciły mi się w oczy silniki z magnesami. Coś się w końcu przetrze i wszystko okaże się banalne i proste 😀
          Pozdro!

      • Ramzes
        Mar 17, 2013 @ 22:24:47

        No to mamy tak samo :)))
        Schematy niepotrzebne – zdaj się na intuicję 🙂

    • Bonjovi
      Mar 16, 2013 @ 18:09:03

      skoro są dobre dla maturzystów to ja jutro pisze prace maturalną 😀 Oh Molierze, Janie Kochanowski, Aleksandrze Fredro i Ignacy Krasicki Przelejcie swą poezje do mojej pracy niech komedia stanie się jednym ze mna a niech egzaminatorom spadnie czapka (z podziwu)… Już sie udziela, dobreee :***

    • wika
      Mar 16, 2013 @ 20:33:41

      Leśny Ludziu, super! trzymam kciuki 😀 Inspiracja wisi w powietrzu, tylko łapać 🙂 Do mnie przychodzą głównie słowa, i bardzo się cieszę, że inni łapią dla odmiany tego rodzaju patenty, bo bardzo nam to potrzebne – od zaraz 🙂

      • LeśnyLudź
        Mar 17, 2013 @ 21:27:38

        Dokładnie tak to czuję 🙂 jak by cała wiedza była zapisana w wielkiej świetlnej, kosmicznej pajęczynie a ja po prostu potrzebuję tylko odpowiedniej wtyczki/kabelka do tej „bazy danych” 🙂
        Z kilkoma innymi sprawami ‚wtyczkę’ udawało mi się znaleźć szybciorem i bardzo naturalnie/bez ciśnienia… Inspiracja wtedy płynęła gładko i ahh 😀 efekty wtedy były cudowne 🙂
        Z tą sprawą widocznie wtyczka jest bardziej zaawansowana 😉 .. i potrzeba tylko dobrego ułożenia 🙂
        Pozdrawiam!

        P.S.
        Wczorajsza drabina mocna była 😀 aż mi sie splot słoneczny rozgrzał na maksa a ręce pociły 😀 .. ale za to mordka cieszyła że hoho 😀

  8. Bonjovi
    Mar 16, 2013 @ 15:23:36

    Wychodzi baca rano przed chałupę i krzyczy: „OOoo ale pinkny dziś dzionek”
    Góry z przyzwyczajenia odpowiadają mu: „Mać, mać, mać…” 😀

    No a dzionek dzisiaj wspaniały, słonko świeci śnieg topnieje, nic tylko iść na spacer albo siedzieć na słoneczku i się grzać (oczywiście przez okno :P)
    Kocham was 😀 Jesteśmy jednym, Kryształowe tulenia dla was 🙂

  9. Krystyna
    Mar 16, 2013 @ 14:47:34

    W latach 80-siątych,kiedy zaczęłam się budzić, niewiele było narzędzi dostępnych na tematy duchowe i błądzenie po trodze w poszukiwaniu swojej drogi i lęk, strach, że robię coś złego,brak zrozumienia-większość z nas to zna.Przeżyłam również bezgraniczny strach w obawie ,że stracę moją duszę.Nie wiedziałam ,skąd taki strach się wziął, dziś jestem świadoma,ze sięgał bardzo odległej przeszłości ma pewnie związek z najeżcami. Nikomu tego nie życzę i nie mialam gdzie się zwrócić po pomoc i wsparcie.Trzeba było szukać sposobów samodzielnieWszystkie stany ducha nie były mi obce,a swoimi doświadczeniami życiowymi mogłabym obdzielić kilka osób.Z tego wzrosła siła, nikt mi niczego na tacy nie podał, niczego za mnie nie zrobił.Więcej porażek,jak sukcesów [tak przynajmniej myślałam ]lecz wstaję o ten jeden raz więcej, niż upadłam.Po kursie Silvy wykładowca napisał mi taką dedykację „Krysiu dostałaś do ręki narzędzia teraz od Ciebie zależy, jak je wykorzystasz”.Teraz tych narzędzi jest całe mnóstwo, trzeba tylko chcieć swój problem rozwiązać i zrozumieć siebie.Mogłabym długo pisać,lecz nie o to chodzi.napisałam to, bo może komuś okazać się to pomocne.Ważne są też intencje, jakimi się kierujemy, o co tak nam naprawdę chodzi.Ta praca nad sobą trwa do dziś i jeszcze potrwa,nie da się tak w roczek , dwa-fajnie by było.!A na deser MIŁOŚĆ I JEDNOŚĆ Niech wszystkie stworzenia żyją w szczęściu i spokoju. Wielkie współczucie tworzy spokojne serce. Spokojne serce tworzy spokojnego człowieka. Spokojny człowiek tworzy spokojną rodzinę. Spokojna rodzina tworzy spokojną społeczność. Spokojna społeczność tworzy spokojny naród. Spokojny naród tworzy spokojny świat. Czego życzę wszystkim istotom Swiatła miłującym Pokój. Pozdrawiam wszystkich na tym blogu. Krystyna

  10. MKFELA
    Mar 16, 2013 @ 14:26:25

    Witajcie 🙂 w ten piękny słoneczny dzień, chodź śniegu mi dosypało ok.40 cm 🙂

    anka2 **** wg mnie zachowujesz się trochę jak rozkapryszone dziecko, którym rodzice przestali się zajmować. I dlatego poszukałaś sobie gdzie indziej Fanów. Wszyscy są dla ciebie bardzo mili, dają ci rady, wskazówki…piszą dla ciebie piękne wiersze, a ty burczysz, że nic nie chcesz. A jednak chcesz – uwagi wszystkich na tym blogu. Utraciłaś albo nigdy nie miałaś poczucia własnej wartości. I przechodzisz kryzys duchowy co wiąże się tak samo z kryzysem wiary. Bo większość z nas była wychowana w religii chrześcijańskiej, która nas trochę „skrzywiła duchowo” i upośledziła. Religia oparta na strachu stała się więzieniem dla naszych umysłów. Ale większość z nas taki kryzys przechodziło lub znów przechodzi.Według mnie rozwijając się , nigdy nie idziemy krok za krokiem do przodu. Zawsze zdarza się nam cofnąć do tyłu, przynajmniej ja tak mam. Ale po to aby coś przemyśleć, i znów wstąpić na ścieżkę, z której zeszłam. Wciąż szukam, co dla mnie jest dobre, poszerzam swą świadomość tego, kim jestem i dlaczego jestem i dlaczego jestem teraz tu na ziemi?
    Kiedyś dawno w internecie przeczytałam taki przekaz od Jezusa:
    **** „Kiedy po raz pierwszy stajesz na ścieżce nauk Wniebowstąpionych Mistrzów, możesz czuć się przytłoczona ogromną ilością dostępnych informacji i nowym językiem, który różni się od twojego języka. W tym okresie przystosowawczym zaczynasz wątpić w swoje poczucie realności i w to, czego my, Wniebowstąpieni Mistrzowie, nauczamy. Masz wtedy mieszankę poglądów: twoja realność, o której myślisz, że jest prawdziwa, a która w większej części pochodzi ze świata oraz to, co my przynosimy z niebiańskiej Rzeczywistości, co nie zawsze będzie pasować do twojej realności.
    Jeśli to dostosowanie do twojej realności przynosi ci prawdy, które kompletnie nie zgadzają się z twoim dotychczasowym zrozumieniem tego, co jest prawdziwe, może to wywołać strach, że to, co uważałeś za swą podstawę prawdy może być błędne i że ta podstawa założona w nierealności, usunie ci się spod stóp. Możesz zatem poczuć, że twoja tożsamość jest zagrożona. Jeśli to, w co od tak dawna wierzyłaś, nagle okazuje się błędne, co to będzie oznaczać dla twojej tożsamości? By czuć się bezpiecznie w tym świecie, każda osoba potrzebuje podstawy, która da jej poczucie utożsamienia się z czymś, co należy do Realności i nie umiera. Szuka tożsamości w tym, co wydaje się być trwałe i nieśmiertelne.
    Dla niektórych to jest Bóg, tak jak go sobie wyobrażają. Dla innych to nauka i tworzenie dające im poczucie mocy, z którą się identyfikują. A niektórzy, niestety, nie znajdują żadnej realności, która dałaby im jakiekolwiek poczucie tożsamości, ponieważ myślą, że we wszechświecie fizycznym nie ma nic realnego, a nie chcą szukać głębiej i zobaczyć, co jest za fizycznym przejawem – Sam Stwórca. Ciemna Noc Ducha jest podobna, ale jest to wyższa próba duszy.
    Więc próba polega na tym, że stoisz sama w swojej tożsamości, bez wsparcia Wniebowstąpionych Mistrzów i bez wsparcia Obecności JESTEM, twego Rzeczywistego Ja. W takiej chwili może się wydawać, że jesteś sama, bez jakiegokolwiek wsparcia, i nie wiesz, co jest rzeczywiste, a co jest nierzeczywiste. Na wszystko co do tej pory wierzyłaś, będziesz musiała teraz spojrzeć z perspektywy twojej duszy i świadomej woli. I będziesz musiała to zrobić sama. Mistrzowie, twoje Wyższe Ja i ludzie, którzy w przeszłości wspierali cię w twej realności, nagle zostaną wycofani, gdy staniesz samotnie i spojrzysz na swe poprzednie decyzje, by zaakceptować lub odrzucić wszystko, co składa się na twój świat…
    Kiedy skończysz to ważenie Sprawiedliwości na szalkach Realności, przejdziesz do wewnętrznej komnaty Istoty i będziesz miała solidną podstawę prawdy, tak że od tej pory będziesz mogła trwać w Prawdzie i Byciu bez względu na kłamstwa i nierealność świata, które będą uderzać o twą Istotę. Staniesz się Chrystusem, który zna Realność i będzie bronić prawdy przed każdym wrogiem Prawdy..”

    ***Albert Einstein *** ” powiedział, że jeśli robicie ciągle to samo, a oczekujecie innych rezultatów, to jesteście szaleni ” ***
    Widzę, czytając twoje posty, że wpadłaś w jakąś karuzelę, która nie może się zatrzymać, i której ty nie chcesz zatrzymać. Bo jest ci dobrze, wygodnie, masz stałe zainteresowanie innych, lub nawet współczucie. A przecież nie o to chodzi w tym wszystkim. Życie to teatr, a ty jesteś głównym aktorem., ale musisz grać a nie stać w miejscu. Bo życie to nie nieme kino lub pantomima.
    Wszystkie te przekazy na tym blogu mówią, że mamy się stać samowystarczalną istotą duchową, która bierze odpowiedzialność za swoje życie, swą zewnętrzną sytuację, wewnętrzną sytuację własnej psychiki i własny rozwój duchowy. Wciąż mówił nam o tym Dajamanti. A ty jak na razie wszystko negujesz i „przepraszasz za spam”. Wika już ci pisała, że wprowadzasz niską energię. Twoje posty nie są budujące, a wręcz wprowadzające u innych chaos. A przecież mamy sobie pomagać we wzroście a nie w cofaniu w rozwoju. W internecie jest wiele publicznych Forum, gdzie ludzie mogą do woli negować wszystko i wszystkich. Przez to mogą zaistnieć pod „nickiem” i podnieść właśnie swoje własne poczucie wartości. Ktoś inny ich doceni i poprze. Czują się ważni. Ale chyba tylko przez chwilę.
    Aniu2 ***może najpierw zacznij od uzdrowienia swego wewnętrznego dziecka, pokochaj siebie, a wtedy na pewno dostrzeżesz tą iskrę Boga w swoim sercu. I odkryjesz, że skoro część Boga jest w tobie, to ty też Jesteś Bogiem 🙂
    Życzę ci tego z całego serca 🙂 bo przecież my też jesteśmy Jednością i razem tworzymy świadomość zbiorową. Większość na tym blogu to osoby przebudzone, i wierzę, że zadziała w stosunku do ciebie ” efekt setnej małpy”.
    ” Życie jest cudem. ** Życie jest darem.** Życie jest szansą wzrostu.** Życie jest szansą wyrażania twojej – danej ci przez Boga – indywidualności.**Życie jest czystą radością. ” – To słowa Jezusa
    Pozdrawiam wszystkich 🙂 🙂 🙂

    • anka2
      Mar 16, 2013 @ 19:51:32

      Teraz poproszę Twoją wypowiedź w dużym skrócie. Ja wiem, że jestem upierdliwa. Zróbcie głosowanie: Czy anka2 ma sie zamknąć ponieważ wprowadza niskie wibracje(a my z nimi rezonujemy co nam sie nie podoba)? Tak Nie. Ustosunkuję się do głosowania.

      • MKFELA
        Mar 16, 2013 @ 20:31:12

        A może byś się pofatygowała i przeczytała, a w dużym skrócie to sama sobie odpowiedziałaś. Tu nie Sejm, więc głosowania nie będzie****

      • kimba70
        Mar 17, 2013 @ 02:01:54

        Coś ty Anka to normalne, milion pytań standart. Wiedzę wchłania się stopniowo. Jak piszesz to widzę siebie z przed tam kiedyś. Pytaj ile chcesz , łatwiej to przejdziesz a to już niebawem.

  11. anka2
    Mar 16, 2013 @ 12:41:40

    Bo wiesz Wika, ja tak sama z siebie nie mogę. Ktoś musiałby mnie siłą zmienić.

    • Bonjovi
      Mar 16, 2013 @ 15:18:27

      Aniu jeżeli byś mogła to odpowiadaj na odpowiedzi do twoich komentarzy, wtedy nie trzeba szukać tych postów do których sie odnosisz i jest jakiś porządek. Pozdrawiam pedantyczny Bonjovi 😛

    • Bożena Baduchowska
      Mar 16, 2013 @ 22:30:03

      Aniu 2, nikt nic za Ciebie nie jest w stanie zmienić, gdyby nawet bardzo chciał. Tylko Ty możesz zmienić sama siebie (poszanowanie Twojej Woli – tak to działa we Wszechświecie) ale masz ogromny Zespół Ludzi, którzy Ci w tym pomagają, Każdy z nas najlepiej jak może i potrafi. Praw Kosmicznych nikt z nas nie jest w stanie zmienić. Wybacz, siłą nic nie zrobimy, ale miłością tak. Powodzenia Aniu, wszystko w Twoim sercu, no i „rękach”. Najpierw pokochaj siebie, wtedy spojrzysz inaczej, z miłością bb

  12. anka2
    Mar 16, 2013 @ 12:40:33

    Wika napisałaś: „Aneczko, potem Ci odpowiem, bo teraz wychodzę z domu. Nie, nie to Ci chciałam przekazać ” Co mi chciałaś przekazać?

    • wika
      Mar 16, 2013 @ 13:20:49

      Toć przed chwilą napisałam… 😛

      O, ciekawa rozmowa się rozwija na temat „razem czy osobno” 😀

      Ja uważam, że siłą tylko Ty sama możesz siebie zmusić…w takiej lub innej wersji… 😛 (Twoja Wyższa Jaźń jest bardziej Tobą, niż Anka, to jest cały dowcip 😉 ) żyjemy w świecie wolnej woli i nikt inny nie ma do tego uprawnień… 😀

  13. anka2
    Mar 16, 2013 @ 12:08:59

    Jescze napisali: „Więc przygotujcie się na uderzenia bolesne”. Mnie właśnie wczoraj około 22 bolała klatka piersiowa, jakbym miała zawał.

    • Stelmach
      Mar 16, 2013 @ 15:23:56

      Ja miałam bóle w sercu i poniżej serca przez większość wczorajszego dnia oraz w nocy.Dzisiaj odpuściło.I czasami bolą mnie kolana ale tylko gdy kucam.Wrażenie jakby coś tam wewnątrz spuchło .Dzieje się to momentami a potem nagle ból ustępuje.

  14. anka2
    Mar 16, 2013 @ 12:06:04

    Tutaj http://2012allabout.blogspot.com jest napisane: „nie będziecie mogli wejść, dopóki nie uznamy, że jesteście do tego gotowi” i „będzie dane dla każdego i każdej z was, gdy czas będzie odpowiedni”. To ja sobie dłuuuuugo poczekam. Tak pewnie kilka milionów lat.

    • wika
      Mar 16, 2013 @ 12:37:07

      Jeśli pragniesz właśnie tego, to parę milionów lat… 😉 To Ci chciałam przekazać: wszystko zależy od Ciebie, od tego, co sobie „zamawiasz” swoimi słowami i uczuciami – one są Twoimi „listami do wszechświata”, i być może trudno Ci czasem zmienić swoje uczucia, natomiast z całą pewnością decydujesz o tym, jakie słowa wypowiadasz, tutaj również, i każdym swoim zdaniem podejmujesz decyzję, czego chcesz doświadczać w tzw przyszłości. Jak pójdziesz do sklepu i powiesz sprzedawczyni: „ee, na pewno tu nie ma tego, czego chcę”, to rzeczywiście jest małe prawdopodobieństwo, że to dostaniesz. A skoro zapewne UMIESZ wyrazić swoje potrzeby w dowolnym sklepie, to umiesz to zrobić i w tzw życiu, to jest kwestia wyłącznie Twojego wyboru.

  15. anka2
    Mar 15, 2013 @ 14:28:01

    Jescze jedno i mam nadzieję, że się nie obrazisz. Skoro mnie nie wpuszczasz(bo mam niskie wibracje) to znaczy, że boisz się iż możesz je przejąć ode mnie jak chorobę i całe Twoje wzniesienie pójdzie na marne.

    • Biały
      Mar 15, 2013 @ 14:46:18

      Anka, napisz na mój email: jackx1994@tlen.pl

      Może mieć tak niskie wibracje jak zapragniesz a ja i tak cię wysłucham. 😉

      Trzymaj się, staraj się jak najczęściej uśmiechać.
      Pozdrawiam Biały

  16. anka2
    Mar 15, 2013 @ 14:25:39

    Tak myślałam, że to Ty Wika za tym stoisz. Nie dziwię Ci się. Chociaż ja bym wpusciła kogoś w ubłoconych butach. Przypomniało mi się takie angielskie nieprzetłumaczalne(druga część) zdanie: Tresspassers will be shot. Survivors will be shot again. To mi chciałaś przekazać prawda? Życzę Ci aby ten blog czytało 3 tyś ludzi do sześćścianu i sześćścian do sześcianu.(chociaż nie wiem jaka to liczba)

    • wika
      Mar 15, 2013 @ 14:31:38

      Aneczko, potem Ci odpowiem, bo teraz wychodzę z domu. Nie, nie to Ci chciałam przekazać 🙂

  17. wika
    Mar 15, 2013 @ 13:48:54

    Kochani, tu jest tekst medytacji związków:
    http://aktywacjeimp.blogspot.com/p/medytacja-zwiazkow-15-marca.html
    A jutro ciąg dalszy Drabiny, zapraszamy 😀
    http://aktywacjeimp.blogspot.com/p/medytacja-drabiny-31.html

    • Elżbieta
      Mar 15, 2013 @ 19:05:55

      Wika, chciałabym Ci przekazać moje odczucie , po przeczytaniu treści Medytacji.
      Odebrałam słowa ” Jak Miłość jest niezbędna dla naszego Istnienia ” jako iluzję potrzeby, po tym jak ściągłam tę iluzję , zostało mi ” Jak Miłość , którą Jesteśmy rozpromienia nasze Istnienie”
      z MIŁOŚCIĄ Elżbieta

      • wika
        Mar 15, 2013 @ 19:51:53

        Z tego, co czytałam, bezwarunkowa miłość jest „wszechświatowym klejem” i na poziomie energetycznym niezbędna jest, żeby zaistniała jakakolwiek forma (opisane jest to na przykład dosyć dokładnie w książce Bruce’a Moena „Podróż do ojca ciekawości”) W tym znaczeniu jest dla naszego istnienia jako indywidualnej istoty (ponadfizycznej) równie niezbędna jak powietrze dla naszego ciała. Ale pomyślę jeszcze nad tym sformułowaniem 🙂
        To są propozycje tekstów dla osób, które lubią mieć jakiś konkret, a nie tylko ogólną ideę typu „medytujemy na harmonię w związkach”. Jeśli Ci cokolwiek nie pasuje, to zmień, albo w ogóle użyj własnych słów, przecież naprawdę jesteśmy twórcami 😀 :***

  18. Krystyna
    Mar 15, 2013 @ 12:18:51

    Zrobiłam z tą zakładką ,jak mi doradziłaś i teraz wszystko działa, jak należy.No i problem rozwiązanyDziękuję i cieszę się!:D*********Dobrego dnia ! Krystyna

  19. wika
    Mar 15, 2013 @ 02:20:49

  20. Krystyna
    Mar 15, 2013 @ 01:28:12

    Wika,na pocztę wchodzi normalnie i mogę stamtąd wejść, jak trzeba,jedynie gdy wchodzę na stronę główną Krystal,to wtedy pojawia się problem. Zaczął się od 6 marca- nie weszło,10 marca-weszło, 14 marca -znów nie weszło.W poczcie email się pojawia i jest ok! Może rzeczywiście poczekamy,aż Krystal rozwiąże swój problem z komputerem i wtedy zobaczymy.Mam zakładkę na Krystal i stąd zawsze wchodzę na stronę i niespodziewanie pojawił się ten problem.Inni go nie mają, bo nikt tego nie zgłaszał,więc może u mnie coś zablokowało.Nie jestem zbyt biegła w sprawach komputerowych i cieszę się z tego, co już mi się udało poznać. Dziękuję Ci , miłych snów,czas jest złudzeniem,dobranoc!Krystyna

    • wika
      Mar 15, 2013 @ 02:20:11

      Może po prostu ustaw sobie drugą zakładkę, nie z poczty, tylko jak do innych stron? Ale pewnie i tak zaraz sprawa sama zniknie 🙂

  21. Ciekawyyy
    Mar 15, 2013 @ 01:09:02

    W tradycjach buddyzmu tybetańskiego (zarówno starszych Bon) w bardzo podobny sposób rozpatruje się zagadnienie rozpuszczania elementów po wydechu ostatecznym kończącym etap bardo tego co obecnie nazywamy życiem,choć w o wiele szerszym spectrum stanów myślowych osoby opuszczającej ciało , które również podlegają rozpuszczeniu w eterze/akaszy. W przekazie od Arkturian jakby brak reszty nauk tantry niezbędnych do wyzwolenia w chwilach po śmierci. Widocznie Arkturianie uznali iż w czasch obecnych tantra jest bez sensu w kontekście
    przewidywanego przejścia Ziemi wraz z istotami czującymi dostatecznie dostosowanymi poziomem wibracji. No cóż.. nauki tybetańskie w szczególności linii Bon po starszym Buddzie Miłocze mają z ogładą 6000 lat.

    • wika
      Mar 15, 2013 @ 01:14:07

      Czasy się zmieniają, to raz, a po drugie Arkturianie podają „wstęp wstępu”, kto będzie miał z tym pracować, dotrze do tych informacji, albo dostanie je bezpośrednio. Myślę, że teraz warunki na Ziemi są już tak sprzyjające, że np.praktyka tęczowego ciała (czyli rozpuszczanie ciała fizycznego w światło i manifestowanie go z powrotem) będzie sprawą coraz popularniejszą i oczywistszą, choć ma ona sens wyłącznie dla tych, którzy oczyścili swe różne poziomy energetyczne, to przecież nie jest zabawka… 😉

  22. mały_miecz
    Mar 15, 2013 @ 00:43:58

    przepraszam za to głupie pytanie, ale wszystko mi się pomieszało. Na czym ma niby polegać wzrost ciała, i czym ma się różnić on od wzrostu świadomości, wydawało mi się dotąd iż pracując nad czakrami pracujemy nad świadomością i ona automatycznie wraz z wyższymi wibracjami i otwarciem czakr oddziaływając po przez energie dostosowuje nasze ciało, a tu się nagle jeżeli dobrze rozumiem te rzeczy rozmijają, mogą działać jakieś dysonanse. Umysł mi wysiadł od tego.

  23. Krystyna
    Mar 14, 2013 @ 23:03:59

    Dziękuję Wika za wyjaśnienia, liczę na to, że problem się rozwiąże.Zwykle afirmuję-,,Jest problem, istnieje boskie rozwiązanie. Chcę je poznać,,. I poznam! Jestem za medytacją na temat harmonii w związkach.Ten temat dotyczy każdego,a przynajmniej większości z nas.Warto na nim skupić swoją uwagę, bo składa się na nasze życie ,Wiele zależy od relacji z samym sobą i z innymi.Miłość i akceptacja siebie jest kluczem…..

    • wika
      Mar 14, 2013 @ 23:55:04

      No to przynajmniej dwie osoby są za, plus prośba cynamonki, więc robimy 😀
      A przychodzą do Ciebie w ogóle ostatnio zawiadomienia, że jest nowy wpis? Nie mam pojęcia, jak działa opcja subskrypcji, może dałoby się to ustawić inaczej? ale Krystal i tak niedługo się zjawi, więc nie wiem, czy warto się w to zagłębiać, mój blog jest z google i jest o wiele prostszy, tutaj wciąż sporo niezgłębionych zakamarków, w które nawet nie zaglądam, ostatnio sukcesem było, że wyczaiłam, jaki trik się robi ze zdjęciem, żeby je wstawić tam gdzie ma być (bo zwiewało :P)

      Buziaki i dobranocka (pewnie zaocznie, ale czas jak wiadomo jest złudzeniem, więc życzenia i tak dojdą :D)

  24. Jerzy Karma
    Mar 14, 2013 @ 22:50:18

    Co powinno szybciej się starzeć, czy ptak żywy mający zdolność regeneracji, czy ptak wypchany?
    Dlaczego martwy wypchany ptak starzeje się tak dużo wolniej?
    Dlaczego też ciało oddane bakteriom i pozbawione już duszy starzeje się znacznie szybciej?

    W obu przypadkach mamy zjawisko działania duszy na ciało.
    Ciało ma swoją wibrację, a dusza swoją. Mogą jednak mieć też jednakową wibrację.

    Ř ” Gdy wasz stan świadomości staje się o wiele wyższy niż wasze ciało, wtedy “umieracie”, gdyż wasza świadomość ma wtedy rezonans, którego nie da się zawrzeć w naczyniu o niższej częstotliwości.”

    Jeśli ktoś podnosi wibrację duszy i ciała harmonijnie do PLANU w jakim ma to się odbywać, wówczas staje się coraz lepszym człowiekiem, a jego ciało może w ogóle nie starzeć się.
    W Biblii zostało to określone jako „przedłużenie dni życia”.

    Także jeśli tylko dusza podnosi wibracje, zaś inne ciała nie, wówczas odbija się to ich stopniowym upośledzeniem. W przypadku ciała fizycznego widocznym jako starzenie się.
    Starzenie się jest kurczeniem się: nie nadążaniem za coraz wyższymi wibracjami. Jest zostawaniem w tyle. Jest też spalaniem pod wpływem wyższych wibracji. Jeśli zaś wibracje ciała fizycznego nadążają za wibracjami duszy – wtedy proces starzenia może nie wystąpić lub być prawie niezauważalny.

    Pozytywne i szczere skupienie na Bogu – czyli na najwyższej wibracji – z zaangażowaniem duszy i wszystkich jej ciał zawsze niosło wielki pożytek ludzkiej istocie.

    Nie patrzmy, czy Ziemia (albo ktoś inny) przechodzi w wyższe wymiary.
    My przechodźmy.
    I było to też możliwe tysiące lat temu.

  25. anka2
    Mar 14, 2013 @ 21:50:56

    Niektore moje komentarze też nie wchodzą. Podejrzewam Wikę o to.

    • wika
      Mar 15, 2013 @ 00:07:33

      I słusznie 😛 ale pociesz się, nie mam na to wyłączności… 😉

      Zdaje się, że tu kiedyś na prawym pasku była taka informacja nt „zasad komentowania”…ale zniknęła…jednak z tego co wiem, one wciąż tu obowiązują, np. zasada „zdejmij ubłocone buty przed wejściem”… albo „nie wchodzić z aligatorami” 😛 Ja wiem, Aniu, że masz specyficzne upodobania, ale sorry, jak ciągniesz tu aligatora albo co, to nie wpuszczam… 🙂 to nie jest otwarte forum, tylko dość prywatny blog z moderacją 😀 Naprawdę wolałabym się zajmować czymś innym (teraz jest prawie spokój, ale to co się działo przez cały grudzień to był naprawdę hardcore…ufff..), więc po prostu pamiętaj, gdy się wpisujesz, że czyta to ok 3 tys ludzi dziennie, i pomyśl PRZED, czy chciałabyś dany tekst powiedzieć im wszystkim? czy dzięki temu będą szczęśliwsi? albo mądrzejsi?…itd itp

      No to dobranocka! 😀 :***

    • wika
      Mar 15, 2013 @ 14:29:24

      Oo, czyżby szykowała się nowa potężna fala energii na równonoc i wielkanoc?… 😉

      Ciąg dalszy historyjki: dostałam dziś na mój całkiem prywatny numer telefonu sms wysłany z bramki internetowej – o tym, że jestem tu żandarmem i że mam niskie wibracje etc etc… To pierwszy taki przypadek, jak dotychczas rozmaite oskarżenia i wyzwiska zdarzały się w komentarzach i mailach (włącznie z najordynarniejszymi wyzwiskami pod adresem Krystal i moim – to było właśnie od początku grudnia, gdy bulgot przychodzących energii dochodził do szczytu i wywoływał w ludziach bardzo skrajne reakcje). Jak już wspominałam, nie cieszy mnie ta robota, ale ta strona ma wciąż największą poczytność wśród blogów o tej tematyce po polsku, dlatego komentarze są moderowane, bo przychodzi ich sporo, a każdy może napisać. Natomiast sms tego rodzaju jest o tyle interesujący, że pochodzi zapewne od kogoś, kogo znam osobiście, z kim się spotkałam lub rozmawiałam przez telefon, bo mało kto z tego blogu ma mój numer telefonu, nie podawałam go publicznie. Drogi „nikusie”, szkoda, że nie zdecydowałeś się załatwić tego po ludzku, czyli wprost i osobiście ze mną, bo wtedy może byś mnie zdołał przekonać do tego i owego. A gdy działasz starymi metodami systemu, czyli bezzwrotny anonim, nieledwie z pogróżkami, to nie mogę Cię traktować poważnie… Za to mam świetny pomysł: sam załóż swój blog, siedź na nim przez dwa lata prawie non stop, i zobacz jak się poczujesz, gdy dostaniesz na dzień dobry komentarz o treści dyskredytującej wszystkie Twoje wysiłki… A w zasadzie Ci tego nie życzę, bo po co? Tak czy siak pozdrawiam 🙂

      • Minaretta
        Mar 16, 2013 @ 19:57:27

        Wiko, piszesz, ze nie cieszy Cie ta robota. Czy masz na mysli ten blog? Bo jesli tak, to chcialam powiedziec, ze…przekazy z tego blogu byly dl amnie punktem zwrotnym i sie dzieki nim „obudzilam”. Mozna powiedziec, ze jestem „nowoobudzona” 🙂 A teraz jest mi ogolnie dosc ciezko w zyciu jednak po wejsciu na ten blog i przczytaniu jakiegos przekazu odnajduje sily do zycia i zeby przetrwac nastepny dzien. Ja wam bardzo dziekuje za ten blog 🙂 W ogole czytalam tu, ze neiktorzy watpia w sens ich pracy na rzecz obudzenia bo nie widza rezultatow. Nie martwcie sie, rezultaty sa, ale dzieje sie one najpierw w ludziach. Uplynie troche czasu zanim beda widoczne na zeznatrz. Ja jestem tego chociazby przykladem 🙂 Pozdrawiam wszystkich „swietlanych pracownikow 🙂

        • wika
          Mar 16, 2013 @ 20:21:39

          Nie, Minaretto, chodziło mi o moderowanie komentarzy, czyli czytanie większości z nich (niektóre bywały koszmarne), wywalanie do kosza co poniektórych, które nie spełniają wymogów Krystal (bo to jej blog; ale moje upodobania są zbliżone:) i przy okazji narażanie się tym ludziom, którym się to nie podoba 😛 Tak w ogóle to bardzo fajna robota, choć z każdym miesiącem coraz mniej mam ochotę tłumaczyć, a coraz więcej pisać swoje rzeczy na te tematy i nie tylko…wygodnie byłoby występować teraz w pięciu osobach, bo wtedy zdążałabym pewnie ze wszystkim 🙂

          Ludzie się budzą, ja nie mam co do tego wątpliwości, i najistotniejsze w tym są właśnie takie ruchy oddolne, wymiana informacji pomiędzy znajomymi, czy znalezienie czegoś w internecie, często „przypadkowe” 😉 Ten proces przyspiesza skokowo, myślę, że na wiosnę będzie kolejny potężny skok, dlatego wciąż tu jesteśmy i działamy, bo jest to potrzebne, no i tylu fajnych ludzi po drodze się pojawia 🙂

          Pozdrawiam Cię serdecznie i cieszę się, że akurat Tobie możemy dogodzić, tzn zainspirować i podnieść na duchu 🙂 Buziaki, kochana, i dziękuję 😀

        • marmur71
          Mar 16, 2013 @ 20:56:20

          Siostro moja jesteś na piątkę , jesteś moją inspiracją i drogowskazem . Wyciągnęłaś do mnie swoją tęczową dłoń i zaprosiłaś nieznajomego gościa pod swój wiosenny dach . Jestem bardzo wdzięczny i wysyłam garść przedostatnich piór (a zakola coraz większe , etam chyba odrosną) , pisz jak najwięcej . Ja to łkam , a potem ostry życiowy czad 😉 ….pozdrawiam rozbudzoną siostrę Minarettę , bo jak człowiek nie gazuje to życia w powietrzu nie CZUJE……**** 😉

  26. Krystyna
    Mar 14, 2013 @ 20:59:14

    Mam pewien problem, który mnie bardzo zadziwia.Na pasku zakładek mam Złoty Wiek Gai iw tedy wchodzę na stronę bloga Krystal.Zaniepokoiło mnie, dlaczego już drugi wpis nie wszedł u mnie na stronę 1.Wiadomość z Szambali:Kształtuje was nowa tonalność i 2.Wiadomość Arkturian:Powrót.Muszę wchodzić przez Nowe wpisy. Co ciekawe wpis Nadszedł czas, abyście stali się alchemikami- od Krystal wszedł normalnie.Tamte są od Wiki. Nie mam pojęcia czemu tak jest.Informacja o nowych wpisach przychodzi do mnie na email i wiem, że coś przybyło nowego.W czym może tkwić problem?Jakaś blokada?Dziękuję za podpowiedżPozdrawiam Krystal i Ciebie Wika.Bardzo lubię Twoje tłumaczenia ,są jasne, przystępne i zrozumiałe. Nie trzeba się zastanawiać nad tym, co tłumaczący chciałprzekazać.Masz prawdziwy talent i podziwiam Twoje pomysły na medytacje i wogóle masz piękną stronę.Tyle tam radości i optymizmu, to takie potrzebne teraz.Dziękuję, moja miłośc i wdzięczność za to co robiszDostrzegam jaki ogrom pracy wkładacie w tłumaczenia Krystal i Ty WikaDzięki Wam moje życie staje się piękniejsze i wypełnione nowymi wartościami.Pozdrawiam wszystkich! Krystyna

    • wika
      Mar 14, 2013 @ 21:34:15

      Wielkie dzięki, kochana! 😀 :***************************

      A to, że inaczej wyskakuje, to są pewnie sprawy techniczne. Ostatnie dwa teksty ja wstawiałam na blogu, bo Krystal zmienia internet. Dostawałaś to zapewne bezpośrednio z jej konta na wordpressie, w którym te teksty publikowała, a jak ja publikuję, to ze swojego konta, więc nie rozsyła się automatycznie, dostajesz zapewne ogólny link na stronę czy coś w tym stylu. Jak Krystal się podłączy i ona będzie publikować, to pewnie będzie tak jak przedtem 🙂

    • Minaretta
      Mar 17, 2013 @ 10:00:12

      Kochani – Wiko i Marmur, dziekuje wam bardzo za mile slowa 🙂 Dzisiaj rowniez zaczynam dzien od zajrzenia do tego bloga, bo czuje tu plynaca zen duchowa sile. Moze nie czytam za kazdym razem wszystkih nowosi, bo do niektoryh chyba jeszcze nie dojrzalam. Jako nowoobudzona 😉 zaczynam od takich prostszych przekazow. Ale to jest niesamowite jakie sile daja te teksty. I choc pewne porady sa dla mnie trudne do zastosowania, postanowilam, ze bede to robi „bez gadania” bo wiem, ze sa dobre i prawdziwe i moga przyniesc tylko korzysc. A wraz jak sie donyslam naplywos tych energetycznych impulsow, wywalily mi cchyba wszytskie negatywy naraz i znajomym ludziom wywala i nagle im sie przypomina, ze np 10000 lat temu, zrobilam im cos tam..Czy wy tez tak macie? Lub podobnie?
      Wiko, rozumiem, ze to musi byc pracochlonne. Do niczego Cie nie namawiem. Ale Twoja praca przynosi bardzo duzo dobrego. Tak niewiele jest tekstow, ktore przekazuje PRAWDE. Wiem po sobie jak bardzo bylam zagubiona w zyciu, poniewaz nie moglam znalezc PRAWDY na temat Boga, zycia. Od dziecka karmiona mnie „prawdami” religijnymi a teraz musze leczyc sie z oplakanych skutkow tych prawd..
      Ne czuje sie na silach, zeby Ci pomoc w tlumaczeniach z angielskiego ale moglabym z francuskiego, choc nie wiem czy sa takie.

      A tak w ogole to nepokoi mnie te owe impulsy na wiosne, bo i tak sie duzo u mnie dzieje i jak znowu mnie tak wywroci na druga strone, to ja nie wiem 😉

      • marmur71
        Mar 17, 2013 @ 19:01:21

        Pozdrawiam cię Minaretta
        Po sportowemu mówiąc to się trochę pakuje(no wiesz jak kulturyści, słowo te pochodzi od kulturalnego gościa) . potem patrzysz w lustro i łoł co za sylwetka , jaka rzeźba a ile pory (takie pozytywne samozadowolenie). Im więcej się pakuje to coraz większe „ciężary” można dźwigać . No nie podchodzi się do za dużych ciężarów , można się zkontuziować…a tak poza tym to uświadomiłem sobie że mam jeszcze jedno nazwisko (na stronie Wiki to pisze) …. M.M-Kawałek…. 😉 *** pozdrawiam … może ty też jesteś -Kawałek(ze strony…) ?

        • Minaretta
          Mar 17, 2013 @ 19:38:14

          Ja juz jednak chcialabym odpoczac od tego pakowania…POcieszyc sie zyciem…Tu i teraz…Tak po porstu, ZYC.

          Nie wiem dokladnie o co chodzi z tym Kawalkiem 🙂 W kazdym badz razie ja jestem tu i bylam tylko i wylacznie Minaretta 🙂

        • marmur71
          Mar 17, 2013 @ 22:15:43

          Przepraszam , oczywiście przede wszystkim odpoczynek i relax … pakownie zostawmy pakierom . Też czuję się czasami przepakowany , najważniejsza jest równowaga …a z tym Kawałkiem, to jak z puzlami, tu kawałek , tam kawałek i powstaje piękna całość …. pozdrawiam 🙂

  27. anka2
    Mar 14, 2013 @ 20:42:36

    kimba70 Myslę, że przed komputerem a Ty jak myslisz?

    • kimba70
      Mar 14, 2013 @ 21:14:08

      A Ziemia to nie część wszechświata no chyba że się mylę ? Aniu po coś tu sobie zeszłaś i ty tylko wiesz po co, I możesz się tego dowiedzieć wprost z serca. I są ku temu warunki jak nigdy.

  28. anka2
    Mar 14, 2013 @ 19:54:11

  29. anka2
    Mar 14, 2013 @ 19:44:51

    Hallo, nie zgadzam sie. Irytuje mnie ludzka głupota, ale ja jej w sobie nie mam( tak myślę)

  30. wika
    Mar 14, 2013 @ 19:34:11

    Kochani, przeczytałam właśnie komentarz cynamonki i tak sobie myślę, że może by jutro po prostu zrobić medytację na konto jej i wszystkich osób, które pragną harmonii w związkach??…myślałam, żeby jutro zrobić wolne, bo nic mi się nie kojarzyło z jutrzejszą energią, a tu pojawiła się taka prośba, więc może wesprzyjmy ją również i w ten sposób? wcale nie musimy znać szczegółów, wystarczy, że wyrazimy intencję jak najlepszego rozwiązania tej sprawy… No to taki mam pomysł na jutro 🙂

    A w sobotę może powtórzmy jeszcze Drabinę? 🙂 chyba że macie inne propozycje 😀

    • Agrafa
      Mar 14, 2013 @ 21:14:21

      Cieszę się, że w sobotę będzie medytacja Drabina. Kochani powrzucajmy trochę kul do sejmu i tam gdzie ich najbardziej potrzebują. Może się powtarzam, ale oni potrzebują, wierzcie mi. Dziękuję Grażyna

    • iwonasz
      Mar 15, 2013 @ 05:50:56

      Chętnie przyłączę się do medytacji :)) ostatnio jest wysyp intencjonalnych medytacji również w realu , widać takie piękne czasy nastały , abyśmy się łączyli we wspólnym działaniu w sferze ducha -pozdrawiam :))

    • cynamonka
      Mar 15, 2013 @ 23:20:42

      Dziekuje dziekuje dziekuje!!:*:* za siebie i wszystkich którzy potrzebują pomocy w tej sferze

    • wika
      Mar 15, 2013 @ 23:48:21

      Cynamonko, bardzo Ci dziękuję, że poprosiłaś o wsparcie… 🙂 i to akurat wczoraj… spotkałam się dziś z przyjaciółką i nasłuchałam się takich rzeczy o relacjach właśnie, że odlot… (więc od razu zaprosiłam ją do wspólnej medytacji, bardzo się ucieszyła) a z innych źródeł tez dostaję informację, że różne, czasem bardzo dziwne rzeczy się teraz dzieją w tej sferze, więc powiedziałabym, że z nieba nam spadłaś ze swoją prośbą 😀 bo dzięki temu od razu zrobiliśmy medytację na to konto (i proponuję poprawić w przyszłym tygodniu), a WSZYSCY mamy rozmaite relacje, i w ten sposób możemy pomóc sobie i wszystkim, którzy są na to otwarci… Dzięki, kochana, i trzymam wszystkie kciuki, żebyś zrozumiała, o co chodzi w Twoim związku, i żeby wszystko jak najwspanialej się ułożyło :******

  31. wika
    Mar 14, 2013 @ 19:22:38

    Kochani, jest tekst dzisiejszej medytacji:
    http://aktywacjeimp.blogspot.com/p/medytacja-14-marca.html
    Powtórkę proponuję oczywiście na Wielkanoc 😀 a być może jeszcze w okolicach równonocy 🙂

  32. anka2
    Mar 14, 2013 @ 18:51:46

    Jak się wzniosę to cały wszechświat(albo wszechświaty) staną się moją piaskownicą?

  33. Agnieszka
    Mar 14, 2013 @ 15:13:22

  34. wika
    Mar 14, 2013 @ 13:51:21

    Kochani, dziś proponuję medytację Płomienia Zmartwychwstania, tekst będzie po południu jak zwykle na blogu aktywacji:
    http://aktywacjeimp.blogspot.com/
    Cudownego dzionka! 😀 😀 😀

    • MKFELA
      Mar 16, 2013 @ 19:01:08

      Witaj Wiki 🙂 nie mogę zaleź medytacji Płomienia Zmartwychwstania ,wychodzi coś takiego : „Niestety strona szukana przez Ciebie w tym blogu nie istnieje”.
      Buziaczki 🙂

    • wika
      Mar 16, 2013 @ 19:09:20

      Już widać, zakładka z datą 14 marca 🙂 Chowam niektóre starsze zakładki, żeby na wierzchu były głównie aktualne, a ludzie od razu widzieli, co się dzieje; wszystkie te teksty będą w kolejnych wpisach – widoczne w archiwum na prawym pasku – tylko że ostatnio już nie miałam kiedy tego skopiować. Buziaki 😀

  35. cynamonka
    Mar 14, 2013 @ 12:52:03

    Kochani wspaniali mam wielki problem w związku z moim życiowym partnerem, nie potrafie rozwiązać i zrozumiec sytuacji w ktorej obecnie jestesmy…nie potrafie w tym konkretnym przypadku usłyszec serca..co ono podpowada? zwykle wiedziałam jak postepowac a teraz CISZA. Jesli ktos z dusz czuje sie na tyle silna i kompetentna i zechcaiłaby mi wskazać istote mojego problemu i wytłumaczyc zaistniała sytuacje w połączeniu ze źródłem bo sama sobie nie potrafie sobie poradzic, a sytuacja mnie juz przerasta:( prosze o pomoc np. drogą mailową wtedy opisze swój problem i przemyslenia dokałdniej, bo nie chce tu zadręcząc swoimi problemami wiekszosci! Przepraszam ze zawracam głowe, ale naprawde potrzeba mi wsparcia i innego spojrzenia na to wszystko!
    Z całego SERDUSZKA dzieki :* za jakikolwiek odzew.

    • Hallo
      Mar 14, 2013 @ 17:19:19

      Hej 🙂
      Odpowiem cytatem:
      „Wszystko co Cie oburza i na co silnie reagujesz u drugiego Człowieka –
      istnieje także w Tobie.” – E.Tolle
      h. pozdrawiam

    • Meniutka
      Mar 14, 2013 @ 17:44:25

      Pozdrawiam nie jestes sama sprobuje ci pomoc opisz prosze moj adres ewa.sukiennik@arcor.de

    • Bramin
      Mar 14, 2013 @ 19:23:47

      Droga cynamonko. Nie wiem czy zdołam Ci pomóc, ale spróbować zawsze można. Napisz na adres: stian@onet.eu
      Pozdrawiam serdecznie, Bramin 🙂

    • kimba70
      Mar 14, 2013 @ 20:10:09

      Świetnie masz to wyjaśnione w rozmowach z Bogiem cz.1 ,użyj wujka google w pdf

    • cynamonka
      Mar 15, 2013 @ 23:24:54

      Serdeczne dzięki za odzew!! Niesamowicie to piekne ,zyć ze swiadomościa ze Bog (Wy, My , Oni) nigdy nie pozostaje głuchy na prośby człowieka!! DZIEKUJE :*

    • and777
      Mar 15, 2013 @ 23:36:53

      Czy prosiłaś opiekunów duchowych o oczyszczenie tej sytuacji? Człowiek sam nie jest w stanie sobie pomóż, to tylko umysł wmawia że radż sobie sam. Poproś Ducha Świętego o oczyszczenie Twojej Duszy i Ducha oraz Matkę Boską o oczyszczenie i otwarcie serca na światłość i miłość Chrystusa , aby miłość płynęła z serca do serca między ludżmi.

      • MKFELA
        Mar 16, 2013 @ 14:42:32

        ” Dla człowieka jest to niemożliwe lecz dla Boga wszystko jest możliwe ” A przecież my mamy cząstkę Boga w swoich sercach..:)

    • wika
      Mar 15, 2013 @ 23:56:56

      Ależ człowiek JEST w stanie sam sobie pomóc…gdyż jesteśmy całym światem… a nawet jako „człowiek” przypominamy przysłowiową górę lodową: na wierzchu widać tylko odrobinkę, a w głębi jest cała reszta…olbrzymia…i z tego co wiem, nasi opiekunowie duchowi są po prostu naszą częścią, nie są nikim zewnętrznym, czasem są naszym poprzednim lub kolejnym wcieleniem, a czasem nami samymi z tego życia, z przyszłości… (świetnie opisane jest to przez Roberta Monroe – „Dalekie podróże”) można by wręcz zaryzykować tezę, że TYLKO MY SAMI jesteśmy w stanie sobie pomóc…w takiej czy innej wersji… 🙂
      PS.A poza tym witamy… 😉 ładnie się nazywasz… 😀

      • xylotet
        Mar 16, 2013 @ 00:22:14

        @wika 🙂 🙂 🙂 ……

      • wika
        Mar 16, 2013 @ 01:34:47

        A co, a coo?… 🙂 🙂
        O, Twój piękny akwamaryno-turkus powrócił, jak miło… 😀

      • freeheart
        Mar 16, 2013 @ 13:13:47

        A mogę trochę się wtrącić? Mogę … 🙂 No bo oboje macie rację and777 i Ty. Stanowimy całość – to prawda. Człowiek jest jednak „trochę” odcięty od tej całości poprzez różne ograniczenia. Czy to nałożone na niego, czy też zaakceptowane na czas pobytu tutaj. Na szczęście jest też „reszta” całości, która bywa bardziej oświecona. I może służyć pomocą. Czyli pomoc może przyjść jakby z zewnątrz ale też od siebie samego. Swoje cząstki w dużych ilościach mamy rozsiane we wszechświecie, na różnych poziomach. I mamy możliwość komunikowania się z nimi, tylko nie zawsze jesteśmy świadomi z kim sobie rozmawiamy, do kogo się zwracamy.

        • Hallo
          Mar 16, 2013 @ 15:22:04

          wg, mnie i tylko mnie 🙂
          Tak jestesmy Całościa : Ja TU i Ja TAM – to Moje Ja Tam wysłało mnie Ja Tu aby doswiadczać….. z kawałkiem świadomości a nawet na poczatku z wyciszeniem swiadomości /jako nieświadomość/ aby głeboko doswiadczać i stąd nasuwa mi sie pytanie:
          czy można będącTu korzystac ze świadomości Ja Tam? jeżeli tak… to w jakiej ilości i kiedy?…. czy mozna Ja Tam sprowadzic do Ja Tu ? a gdyby tak to czy Ja Tu nadal będe „sondą” dla Ja Tam? czy nadal będę Jej potrzebna? czy nadal bedzie miało sens doswiadczanie Tu … mając wiedzę Ja Tam?…..
          Czy sa Osobowości TU będąc równoczesnie Ja Tam?………… może jako Nauczyciele…….. Mistrzowie……. Duchowi Przywódcy…… hmmmm
          Wracając do TU – wszystkie doświadczenia,które spotykamy na naszej drodze sa tylko dla Nas… dla naszego rozwoju….. dla naszej nauki…. i ja nazywam to „prywatną pocztą Pana Boga”…. czy rozmową Boga ze Mną….. a takim doswiadczeniem są wszystkie sytuacje jak: choroba…. wypadki….. braki….. itp
          i jeżeli prywatna to tylko dla mnie i jest po to aby „coś” ZMIENIĆ u Siebie. I jak powitać takie doświadczenie? – oczywiście jako DAR… otworzyc ramiona i wziąć z radością Darczyńcę w objęcia… z usmiechem…. i otworzyc Dar …. …. i z Miłością PODZIĘKOWAĆ i ZROZUMIEĆ PO CO?
          Na pewno ZMIANY sa koniecznością …………. przewaznie wtedy kiedy zbaczyliśmy z Drogi…. na pewno wtedy kiedy nasz program dopomina sie realizacji…. na pewno wtedy aby pozbyc się „śmieci” ………… aby zobaczyć, poczuć…… bo juz JESTEŚ GOTOWA.
          I nikt Inny nie rozwiąże Twojego Zadania /nie pisze problemu chociaz to takie „ziemskie”/ …. żadne medytacje Innych…. czy inne „poradniki”….. bo to tylko będa INFORMACJE … chociaz moga byc jakims drogowskazem bo nie zyjemy samotnie … ale w grupie….. jestesmy dla Siebie i Lustrami i Nauczycielami ale każdy z Nas ma Własna Drogę bo jesteśmy WYJĄTKOWI. Kiedy ZROZUMIESZ DAR np. chorobę……brak……. odprowadz GO w Miłości do Stwórcy i podziekuj nigdy z NIM nie walcz bo przegrasz…..to nie twój wróg ….. 🙂
          Zawsze o pomoc możesz PROSIĆ OPIEKUŃCZE ENERGIE…. WJ….. Boga…nie jako zabranie „czegoś” ale jako wskazanie ” o co chodzi”….. co jest tego przyczyną….. co trzeba zrobic….. co trzeba ZMIENIĆ…….. a najwazniejsze to jednak DZIAŁANIE i żeby nawet na „ślepo” ale jednak działajmy a NIE UCIEKAJMY.
          Wszystko jest dla Naszego Dobra – tylko trzeba w to uwierzyć.
          h. pozdrawiam

        • freeheart
          Mar 16, 2013 @ 21:03:21

          No nie jesteśmy jak pies co zerwał się z łańcucha 😀 Ja Tam wiem więcej niż Ja Tu i dlatego jestem prowadzona m.in. przez Ja Tam. Kiedyś być może przestanę być sondą. Choć tworzą się wciąż nowe wszechświaty. Źródło rozpączkowuje się także. Bez wchodzenia w szczegóły, miejsca do doświadczania przybywa, więc …
          Moje doświadczenie nie całkiem jest tylko moim. Trafia do boskiej spiżarni zwanej zbiorową świadomością czy też umysłem zbiorowym. Tam sobie zarzucamy wędki i łowimy co trzeba. Wspomniała dziś o tym MKFELA. „Efekt setnej małpy”. To coś, co sprawia, że kilka osób jednocześnie „wpada” na genialny pomysł. Oświeca ich cudowne rozwiązanie problemu, które istniało już na półce w spiżarni. Bywa, że wrzucone tam z wyższych poziomów. No albo zwyczajnie spływają myśli, które ktoś tam wcześniej wyekspediował. I fajne to jest. Bo to kolejny dowód na to, że jesteśmy połączeni. Moja dusza doświadcza dla mojej korzyści, ale tym czego doświadczyła dzieli się z innymi. Jak pięknie. 😉

        • Hallo
          Mar 16, 2013 @ 22:21:10

          Ok.. Ok…..Ok….:)
          jest warunek: Sami szukamy rozwiązania ……..jesteśmy otwarci na rozwiązania…..rozumiemy Życie TU……..i najlepiej skorzystać z Boskich rozwiazań.
          h. 🙂

        • xylotet
          Mar 16, 2013 @ 22:36:13

          @Hallo..” czy mozna Ja Tam sprowadzic do Ja Tu ?…. ono caly czas jest OBECNE
          wiec nie ma po co i nie ma gdzie 😉 …. trzeba zaakceptowac jego istnienie to
          pierwszy krok do doswiadczenia tego ,,, nastepnie odszukac glos tego w sobie 🙂
          na koncu dac sie temu poprowadzic , kiedy wiesz co ono chce od ciebie
          twoje zycie staje sie SWIADOMA eksploracja (groty… 😉 )…. 🙂

          Ps. niekoniecznie oznacza to dobrobyt materialny , ale obojetnie jak jest
          z twojej strony jest wtedy SWIADOMA AKCEPTACJA twojego zycia,,,,
          gornolotnie to ujmujac twoje zycie przeksztalca sie w swiadoma ”misje” 🙂

        • Hallo
          Mar 17, 2013 @ 00:13:30

          @Xylotet
          faktycznie – jest nad moja głową 🙂 – w jakims dziwnym baloniku 😉
          dziękuję ❤
          Wyobraznia pokazała mi zbyt długą nic łączącą Nas:(
          pozdrawiam 🙂

        • zdzich
          Mar 17, 2013 @ 07:37:24

          @xylotet, Hallo witajcie 🙂
          o to chodzi 🙂 o tą różnorodność doświadczania nas, siebie, a nie unifikacja – choć co do niektórych aspektów wszechświata, praw, trzeba się zgodzić że jest – dlatego jesteśmy tak ciekawymi istotami tego wszechświata, chcącymi przejść proces „wzniesienia” w różnorodności, transformacji ciał, dlatego we wszechświecie jest tak wielkie zainteresowanie naszym procesom, tak wielkie kibicowanie nam i staranie się nam pomóc, ale za nasza zgodą i w zakresie przez nasza wolna wolę dopuszczonym, gdyby chcieli już dawno by nas „przymusili” do światła, tak jak inni do „ciemności” ale jest pytanie … gdzie wolna wola, doświadczenia, samorozwój, jesteśmy też w pewnym sensie eksperymentem wszechświata, ciekawym nie tylko dla nas, ale i dla innych istnień 🙂 zwróćcie uwagę na cywilizacje Inuaki – dobrobyt, miłość, unifikacja – ale i stagnacja, brak postępu w rozwoju świadomości,
          dlatego jesteśmy jako ludzkie istoty, tak unikatowe poprzez swoją różnorodność i co z tego wyniknie, – ale proszę nie odbierać tego jako wywyższanie się. Sami wybraliśmy inkarnacie w tym czasie, w tych warunkach, w tym procesie, czujmy, obserwujmy siebie i idźmy swoja drogą 🙂
          Otulam Was i Wszystkich, Wszystko cieplutko w sobie 🙂

        • freeheart
          Mar 17, 2013 @ 13:38:19

          Hallo. Uporządkujmy jakoś. Czyli tak:
          1. zdejmujemy nogę z hamulca i wrzucamy luz
          2. otwieramy się na coś innego i zaczynamy rozumieć, odzyskujemy świadomość
          3. szukamy rozwiązania swoich „problemów” i pozwalamy sobie je dostrzec
          4. rozumiemy, że są Boskie, następuje akceptacja i … zakładamy ekwipunek i schodzimy do groty
          5. odkrywamy, że poza grotą jest jeszcze masa innych fascynujących miejsc do eksploracji (hi hi hi)
          6. zabawa trwa, bo o zabawę chodzi, o tę radość i uciechę ze znajdywania 😀
          Zdzich. „dobrobyt, miłość, unifikacja” dla kogoś już wcześniej stały się nudne i nierozwojowe. 😉 Takich miejsc jak ziemia jest więcej we wszechświecie. Także istot humanoidalnych na różnych stopniach rozwoju, które poszukują podobnie jak my. Mnie zastanawia jedno. Kiedy już cudownie się wzbogacimy o doświadczenia, po które tu przyszliśmy, kim będziemy? Bo jakby nie tymi samymi istotami/duszami/sondami/jaźniami, którymi byliśmy zanim zaczęliśmy chodzić do szkoły. Jeżeli byliśmy istotą doskonałą, będziemy doskonalszą? Istnieje najdoskonalsza doskonałość? To chyba nie ma końca … 😀
          Xylotet. I o to chodzi, o to chodzi. Aczkolwiek nie lubię „misji”. To zalatuje trochę jakimś poczuciem lepszości? 🙂 „Niekoniecznie oznacza to dobrobyt materialny”. Powiedziałabym dobrobyt w ogóle, dobrostan. Na pewno. A jeśli przy okazji zamanifestuje się w materii, czemu nie 😉

        • Hallo
          Mar 17, 2013 @ 14:04:35

          Zapraszam Was Wszystkich do Zabawy – bo Życie to Zabawa 🙂
          Z Usmiechem w zębach… z Miłościa w Sercu….. i Skrzydłami do Nieba ❤
          Idziemy… idziemy w TANGO….. dasz sie skusic…. a może juz tańczysz……
          przyłączam się i JA 🙂
          Doświadczajmy Boskości na wiele sposobów…. różnorodnie….radosnie…. zanurzając sie po same uszy ….. smakując i dotykajac……. czując SOBĄ……. wszystko tylko ŚWIADOMIE.
          Kocham Was jak Siebie
          h. 🙂

        • xylotet
          Mar 17, 2013 @ 23:48:11

          @freeheart 🙂 zaznaczylem ze ”misja” to gornolotne okreslenie 😉

        • freeheart
          Mar 18, 2013 @ 12:30:04

          chętnie pospierałabym się czy górnolotne czy dolnolotne 😀
          Tak też zrozumiałam miły xylotecie. To była jedynie kropka nad „i”.
          Lubię tak i już. No i oj tam i tyrli-tyrli-bum 😉

  36. Fred.
    Mar 14, 2013 @ 12:00:28

    Kolejny przekaz, który podsumowuje moje przemyślenia.I w tym samym momencie pojawia się kolejna zagadka do rozwiązania.Otóż chodzi o dzielenie się swoimi odkryciami.Z jednej strony przepływ wiedzy odbywa się wewnątrz mnie, więc czy mam to wyrażać słowami, czy pozostawić misję sercu?Przesłanie właściwie daje sugestię, jednak chciałoby się widzieć jakieś odniesienie.Zdaję sobie sprawę, że dla możliwości zmierzenia się z wiarą istnienie niezmienności jest konieczne, jednak to przecież nie jest koniec.
    Podsumowanie.Dowodów na swoje wzniesienie mogę szukać wyłącznie w sobie.Świat zewnętrzny pozostaje zagadką zwaną życiem, więc liczenie na jakiś efekt dowolnego działania jest bezsensowny.
    Motto(moje na chwilę obecną):działam na planie materialnym, a efekty to wielka tajemnica.Tak na marginesie, to zmieniły mi się pobudki mojego działania i może o to chodziło w moim życiu(wzniesieniu).

    • Artur
      Mar 15, 2013 @ 16:01:12

      Samoobserwacja czasami mi nie wystarcza i staram się uzewnetrzniać moje wew procesy. Wzniesienie to logicznie rzecz biorąc stan, ja postrzegam jedynie zmianę. Po eksytacji własnymi obserwacjami czasmi przychodzi spokój ale nieraz rozczarowanie ze mineła. Te stany moga uzalezniać bo są euforyczne. Wyłączność na pojęcie tych często nie możliwych do opisania stanów raczej nie jest nasz logiczny umysł działający na zasadzie porównań, skrajności i częstej wybiórczości.
      Wiec chłone te chwile jak boski pokarm, starając się nie mieszać do tego moich szarych komórek.

  37. Marek Portych
    Mar 14, 2013 @ 09:29:47

    Bardzo interesujący przekaz do transformacji obecnego fizycznego ciała, bez pozostawienia go śmiertelnym, na planie fizycznym, dalszy komentarz na moim blogu Myśli-dnia.

PRAWA AUTORSKIE Copyright (C) by Krystal Freeman 2010. Do wszystkich przeze mnie przetłumaczonych tekstów na tym blogu, chyba, że zaznaczono inaczej. Rozpowszechnianie moich tekstów jest dozwolone i mile widziane pod warunkiem podania linku do oryginalnego tekstu na moim blogu i bez zmian tekstu.
%d bloggers like this: