Plejadańska Rada Gwiezdna: Wiadomość o roku 2013

.

.

Zawsze istnieliśmy jako światło.  Nie możemy być niczym innym jak światłem. Obwieszczamy spoza słońc, że jesteśmy światłem poza światłem.  Jesteśmy waszym odbiciem i waszym początkiem.  Żyjemy wewnątrz portalu światła w Układzie Gwiezdnym Plejad, gdzie światło może się uginać, a bezczasowa wiedza pulsuje do wszystkich, którzy tu wkraczają.  Jesteśmy gwiezdnymi wrotami, wirem, który mieści kody światła utrzymywane w tajemnicy, a które teraz pragną być ujrzane i dopełnione.  Jesteśmy odbiciem litego światła, które wiedzie do tajemnych miejsc jaśniejącej wiedzy.  Jesteśmy siedmiowymiarową soczewką światła, która pozwala na głębokie połączenie pomiędzy Plejadami i Ziemią.

Rok 2013 witany jest z otwartymi ramionami przez wszystkie Wszechświaty, a wiele wymiarów wydaje z siebie głębokie westchnienia ulgi.  Ziemia oklaskuje swą jaźń za przekroczenie strumienia wymiarów i transmutację roku 2012.  Zeszłego roku potężne poruszenia energetyczne przejawiły swą obecność w postaci emanacji Słońca i wpływ ten dotknął każdej komórki każdej rzeczy na planecie Ziemia.  Czas się rozwiązał i przymocował ponownie do struktury, która wciąż nie może zostać w pełni ujrzana ani zrozumiana.

Gdy uosobienie czasu chodzi od drzwi do drzwi, od kraju do kraju, ukazując pełnię swego istnienia, ukończenie podjętych dawno temu zobowiązań i kontraktów zapisywane jest w piaskach czasu, oczekując na kolejną burzę piaskową, aby utrwaliła tę nieoznaczoność.  Rok 2013 nie istnieje na planie ziemskim, lecz ogłosił on swe przybycie na wyspie poza czasem, w strumieniu innego wymiaru, odmiennym od ziemskiej czaso-przestrzeni. Tak samo jak i gwiezdna istota Arktura nie stoi on spokojnie w gwiezdnym nurcie przestrzeni.  Nastąpi poruszenie, w całej swej chwale, gdy rok 2013 obwieści czego pragnie od ludzkości za sprawą swych nadchodzących przemian energetycznych i świętych portali sposobności.

Wszechświat nie może dłużej czekać, by obudzili się wszyscy w śpiącym królestwie  Ziemi, lecz nasyca linie sieci wibracji tym, co przebudzi istoty, które odmawiają wysłuchania zakodowanych podpowiedzi. Przybyliście kompletnie spakowani w ziemską podróż jedności.  Przybyliście ze wszystkim, czego potrzebujecie w materii, z całą prawdą i wszystkimi pragnieniami.  Możecie zgodnie ze swą wolą wchodzić w ziemskie melodramaty lub je odprawiać.  Pozostawanie w bocznych uliczkach emocji nie jest miejscem, w którym chcecie przebywać w roku 2013.  Zadaniem tego roku jest nabranie zaufania do cyklów czasu i wszechświata w sposób, który przekracza wszelkie ziemskie poglądy na temat tego, co możliwe i niemożliwe. Chodzi tu o niewykorzystane źródło boskiego potencjału, które się ukaże w sposób, jaki ludzkość będzie w stanie zrozumieć i zrobić użytek z jego potęgi.  Wiedza o istnieniu tej wiecznej fontanny i napicie się z niej to dwie różne sprawy.

Ciemność będzie wydawać się ciemniejsza, a światło jaśniejsze, ale to wszystko jest iluzją.  Skupcie się na tym, czego pragnie wasze serce i idźcie obok wilków ze swym jagnięcym uśmiechem wewnętrznej wiedzy.  Kroczycie tam, gdzie aniołowie boją się stąpać, a jednak wy tam idziecie z miłością w sercu.  Gdyż w głębi siebie wiecie, że w 2012 wydarzyło się coś bardzo potężnego, co może nigdy nie będzie w pełni poznane, a jednak w swej istocie czujecie się naprawdę wdzięczni, że możecie żyć w 2013 roku.

Pośród starych ścieżek utworzone zostało nowe przejście, a światło wyższych wibracji idzie ręka w rękę z nowymi funkcjami neuronów, które pozwolą wymiarom stopić się i stać się Widzialnymi.  Wszystkie sytuacje, które były niedomknięte są hologramami błędnych interpretacji wyświetlanymi przez to, co potrzebuje zostać rozpoznane i uwolnione.

Problemy pojawiają się, aby przeprowadzić was przez różne fragmenty czasu ku oczyszczonemu aspektowi waszej własnej prawdy.  Energie 2013 roku pozwalają wam zjednoczyć się z tym wszystkim, co było przed Stworzeniem, w formie czystej nierozcieńczonej uniwersalnej możliwości.  Alfa i omega oraz każda cząsteczka pomiędzy nimi zapraszają was jako planetę do uczestniczenia w ich uniwersalnych prawdach.  W końcu macie możliwość wejścia w swobodny przepływ doświadczania wszystkich możliwości.  Będziecie iść po czystej tabliczce czasu, jak po świeżym śniegu, na którym nie ma jeszcze żadnych śladów.

Emanacje gwiazd dosięgają Ziemi, by oddziaływać na nią swoją uzdrawiającą magią. Światło z gwiazd oświetla wszystkie wybory, gdy słoneczne portale otwierają się za sprawą ziemskich przewodników, umożliwiając Ziemi podniesienie do miejsca instynktownej wiedzy.  Wszystko, co robicie i czego nie robicie będzie odczuwane we wszystkich częściach nieba i Ziemi.  Wszystko we wszechświecie otwiera swe szafki i kredensy i ukazuje to, co zostało ukryte na ich zakurzonych półkach.  To, w jaki sposób można skorzystać z tej energii i mądrości jest osobistym wyborem każdego. Zostało to z wielką miłością złożone u waszych namaszczonych stóp przez tych, którzy wzięli sobie do serca wszystkie wasze modlitwy i ewolucyjne możliwości, i teraz stanowią odpowiedź na wiele modlitw.

Waszej gwiezdnej naturze nie da się już dłużej zaprzeczać, w miarę jak każda przychodząca porcja energii galaktycznej wywiera swój wpływ na ludzkie ciało.  Są one jak telegramy otrzymywane z macierzystych portów, a pośród gruzu przemiany cywilizacja budzi się i osiąga stan głębokiego komórkowego spokoju.  Cały wszechświat połączony jest w kwantowym splątaniu.  Gwiezdna, gwiezdna natura Ziemi powraca by pokazać, gdzie zasadzone jest rodowe drzewo życia. Wszystko jest połączone ze Źródłem, i gdy Źródło przelewa się, wszyscy słyszą w swych korzeniach nadchodzącą przemianę.  Żadna rzecz ani istota nie jest wyłączona z tej fundamentalnej instrukcji.

Królestwo się budzi, a ludzie dumnie kroczą drogą sukcesu spoglądając wstecz na rok 2012 nieustępliwym wzrokiem, a przynajmniej tak się wydaje niewyćwiczonemu obserwatorowi.  Inicjacje gwiezdnej natury nie są dla tych, których cele i intencje są chwiejne.  Te inicjacje wciąż trwają i nie ustają w morzu czasu i nauki.  Nie dostaje się tu finalnego dyplomu, gdyż po ukończeniu jednej szkoły jest tylko kolejny poziom światła, na którym można się szkolić.

Ludzkość jest w punkcie rozluźniania nitek i wzorów – po to, by została ‚nawinięta na nowo’, ale nie jako ciaśniejszy kłębek wełny, lecz jako szydełkowany ażurowy ścieg w swobodnej formie, podobnej do płatków śniegu.  Każdy z nich należy do tej samej rodziny, ale każdy jest całkowicie odmienny pod względem swego wzoru i wyrazu.  Lekcje są rozległe i rozmaite jak kwiaty na Ziemi, ale ich cel jest ten sam. Ziemia awansowała teraz do następnej klasy i nie ma już marnować tego, co jest świetliste i lekkie.

Zostaniecie poproszeni i zapytani o więcej, w miarę jak rozszerzacie się w nieprzewidziane miejsca swej gwiezdnej mapy.  Wy, którzy pozostaliście na koniu, który kiedyś poniósł, możecie teraz odpocząć w przekonaniu, że oswoiliście Pegaza i wasza przejażdżka będzie bardziej komfortowa niż w przeszłości.  Wasza magia zaufania została ponownie nastrojona i zrodziła się nowa nadzieja i nowa wiara, obejmując przygnębione serca.  Dawno utracony uśmiech powraca na twarze, a Ziemia wreszcie przypomina sobie, jak świeży jest aromat radości i śmiechu.

Rok 2013 będzie obfitować w zmiany, ale pośród nich wyjdzie na światło dzienne wiele tajemnic.  Stare sekrety stanowią pożywkę dla myśli, gdy wszystko z dnia na dzień się zmienia.  Pojawiają się nowe ścieżki, a stare obwodnice się rozpuszczają – przyszłość wymaga waszej ‚pełnej’ uwagi.  Poczujecie, że Ziemia się porusza, gdy czas zmienia swój rytm uderzeń fal o brzeg ‚wyspy wymiarów’, z jaką Ziemia jest teraz połączona.  W morzu wątpliwości i resztek strachu często pojawia się dryfowanie. Czas przyczepia się do Ziemi, aby tymczasowo ją podtrzymać, gdy nabiera ona rozpędu do przeskoczenia tego, co ją otacza.

Na poziomie biologicznym gatunek ludzki musi się przepchnąć przez mentalne ograniczenia do miejsca, które jest następcą poprzednich prawd, ostatecznie wkroczyć do miejsca wyższej świadomości, które prowadzi każdego do świątyni wielkiego uzdrowienia.  Każde słowo się liczy, kochani, każde słowo, nie ma wyjątku od tej uniwersalnej zasady.  Tworzenie i niszczenie są waszym zajęciem na cały etat. Każde słowo, każda myśl, w każdej sekundzie oznacza nieuchronne kreowanie. Wszelkie ograniczenia są przekształcane w tej poszerzonej wersji rzeczywistości.

Zaglądanie w przyszłość nie jest dla tych o słabych sercach i kolanach. Gdy przechodzicie przez drzwi czasu, ujawnia się wiele drzwi-pułapek.  Miejsca rozmaitych pętli czasowych mogą prowadzić was tam i z powrotem, aż do zawrotu głowy.  Drzwi czasu otwierają się i zamykają szybciej niż w mgnieniu oka.  Prawda i czas to sprawy indywidualne i nie ukazują się w postaci jednego tylko poglądu czy rezultatu.  W salonach czasu niepoznawalne staje się widzialne.  To, co zostało opróżnione, teraz się napełnia.  Gdy uwalniacie się od określeń – nie ma nic do zrobienia, nie ma nic do puszczenia – po prostu macie swobodę badania i zgłębiania wszystkiego, czym jesteście.  Przemiana rzeczywistości budzi się z długiego snu i prowadzi was do kamienia węgielnego tej sieci, w którym czas i przestrzeń spotykają się i was obejmują.

Nie możecie zmienić tego, czego nie widzicie!  Waszym przeznaczeniem jest spojrzenie w miejsce przyszłości, które pragnie zostać poznane.  Kiedy to istnienie zostanie ujrzane w świetle dnia, wydarzy się przemiana, pozwalając wam sięgnąć wzrokiem poza aktualnie dostępne możliwości wyboru.  Gdyż ludzkość jest częścią tkaniny czasu, zarazem w przestrzeni, jak i poza nią.  Wy jako planeta przechowujecie klucz, który był ukryty, jak złote jajo zagubione w wielkanocny poranek.  Mieścicie w sobie kody, które umożliwiają doświadczenie tej sieci. Dokonujecie połączenia wymiarów w o wiele szerszym zakresie, niż sobie uświadamiacie, i odkrywacie, że bycie istotą przestrzenną nie jest tak lekką sprawą, jak można by uważać.  Punkt zwrotny ewolucji przyspiesza, aby spotkać sam siebie. Rok 2013 ma w sobie głębinowe prądy duchowe, które mogą zostać błędnie zinterpretowane przez tych o zamkniętych oczach.  Ruch przez niebiosa będzie widoczny bez ograniczeń.  Nic nie jest ukryte, niezależnie od tego, jak bardzo próbuje się schować.

Pękają bąbelki iluzji.  Nowe wejście tworzy się pośród starych ścieżek, pozwalając stopić się wymiarom i stać się Widzialnymi.  Język światła z gwiazd zaczyna przemawiać bezpośrednio do Ziemi w formie, która może być przyswojona.  Nie będzie już zaszyfrowanych kodów, które rozwikłać mogą tylko bogowie – pojawia się nowa fundamentalna prostota, która rozplątuje DNA.  To ostateczne oswojenie tego, co było kiedyś wewnętrznym mustangiem, obłaskawienie go delikatną dłonią i pełnym miłości szeptem.

Przekazała Gillian MacBeth-Louthan, 18 stycznia 2013

www.thequantumawakening.com
http://spiritlibrary.com/gillian-macbeth-louthan/pleiadian-star-council-message-for-2013

Przetłumaczyła wika

65 komentarzy (+add yours?)

  1. Hakun
    Maj 03, 2013 @ 14:01:11

    Niech każdy robi swoje. Uszanowanie.

  2. jola
    Lu 26, 2013 @ 15:26:02

    tak pisze tu pierwszy raz jak to jest miało być tyle zmian majało dojsć do ujawnienia a tu co zamiast tego ciągłe walki u władzy . smutne jest to że te energie światła które tu przyszł okazał się zasłabe. niewiem czemu się tak stał. staram się być optymistycznie nastawiona ale smutno mi się robi jak widzę obecnych polityków szpitale pełne chorych. czyje że coś się nie udało i nie wiem czemu poco to wszystko.

    • wika
      Lu 26, 2013 @ 15:36:36

      Tak wygląda często przesilenie, objawy dochodzą do szczytu, i dopiero potem ustępują. Zwłaszcza gdy człowiek się temu jakoś opiera, trwa to dłużej. Zerknij może na to:
      „Jeśli jesteście zaangażowani w działania, które nie szanują tego, kim jesteście – czy jest to wasza praca, której nie możecie znieść, przebywanie w nieświadomym stanie pod wpływem narkotyków i alkoholu, czy tez pozostawanie w relacji, która nie szanuje waszej godności – odkryjecie, że coraz trudniej będzie wam przebywać w tego rodzaju energii. Tak naprawdę samo utrzymanie się w tym stanie będzie wymagać niewiarygodnych ilości energii, aż w końcu stanie się to tak bolesne, że nie będziecie mogli wytrzymać w tym miejscu ani chwili dłużej. Dzieje się tak dlatego, że wszystko, co utrwala waszą nieświadomość czy też wasze oddzielenie od Źródła, nie jest już dłużej wspierane energetycznie. Co cudowne wieści! Większość ludzi nie podda się temu aż do momentu, w którym utrzymanie status quo stanie się zbyt wyczerpujące. W ciągu nadchodzących tygodni i miesięcy ludzie będą w spektakularny sposób sięgać takiego energetycznego dna. Wiedzcie, proszę, że wszystko jest w doskonały sposób boskie. Kochajcie ludzi na tyle, by zezwalać im na ten proces. Kiedy już stanie się jasne, że starych ścieżek nie da się już używać, wszystkie te cudowne istoty ludzkie wejdą na swe własne ścieżki odkryć i światła. Jest to częścią wielkiej Przemiany ludzkości. Kiedy opierająca się temu procesowi istota ludzka w końcu się poddaje, jest to jedno z najpiękniejszych i najbardziej świętych wydarzeń w podróży duszy. Od tego miejsca zaczną się oni kierować ku takim przejawom życia swej duszy, które będą bardziej oparte na radości i mocy, a za każdym razem gdy coś takiego się wydarza, wszechświat się raduje.”
      Gabriel przez Shelley Young, 17 lutego 2013

    • kimba70
      Lu 26, 2013 @ 19:56:15

      Słowa naszego wspólnego Wielkiego Ojca. „Ziemia – klejnot Wszechświata. Ziemia – wzorem dla innych cywilizacji. Ziemia – planetą szczęścia i miłości.” „Wielka Nierządnica” będzie miała ukręcony i zdeptany łeb. Tak będzie – bo taka jest wola nasza. Amen a to już odemnie hihihi. Uwierz jola że wszystko jest doskonałe i do doskanełego stanu w doskonały sposób powraca.

  3. Agnieszka
    Lu 26, 2013 @ 13:04:12

    Pozdrawiam Cię Ewo A. i cieszę się, że mogłam pomóc 🙂
    Serdeczności !

  4. Dorota
    Lu 26, 2013 @ 12:37:40

    Z dedykacją dla Was Wszystkich!
    „W ogrodzie moich snów rosło wiele kwitnących snów. Wszystkie najrzadsze kwiaty mej fantazji tam kwitły. Nieotwarte pąki ziemskich nadziei śmiało rozwinęły swe płatki spełnienia, podgrzane światłem mych snów. W przyćmionym blasku dostrzegłem widma ukochanych, zapomnianych twarzy, krasnoludków drogich, martwych uczuć, dawno pogrzebanych pod glebą umysłu, które rosły wszystkie w swych świecących szatach. Ujrzałem zmartwychwstanie wszystkich doświadczeń, na wezwanie trąby mych sennych aniołów.
    Królu moich snów i niezliczonych światów snu, w ogrodzie Twych wyśnionych galaktyk niech będę maleńką gwiazdą, lub niech migoczę u Twego boku jako Twoja ulubiona wyśniona gwiazda w komnacie Twych kosmicznych snów. Albo, jeśli nie będę trzymany przez sznurek Twej miłości jako malutka gwiazdka koralik życia w girlandzie Twych snów, wtedy daj mi najskromniejsze miejsce w sercu Twych snów.
    W komnacie Twego serca będę oglądał stwarzanie najszlachetniejszych snów życia. O Mistrzu-Tkaczu Snów, naucz mnie tworzyć wielobarwny dywan snów, dla wszystkich miłośników Twego wzoru snów by mogli po nim iść, gdy wędrują do świątyni wiecznych snów. I ja dołączę do wielbiących aniołów o żyjących wizjach, aby móc ofiarować na Twym ołtarzu bukiet mych nowo narodzonych snów o Tobie.”
    Paramahansa Jogananda
    ❤ 🙂

  5. Agnieszka
    Lu 26, 2013 @ 11:29:02

    Witajcie Kochani,
    pomyślałam, że może się to komuś przyda w tym pięknym, ale czasem jeszcze dość trudnym czasie.
    UZDRAWIANIE WIBRACYJNE-Monika Jakubczak.
    MEDYTACJA PLASTRA MIODU( to nowa jakość systemu energetycznego w ciele człowieka, wygląda jak świecący plaster miodu. Inni nazywają to fraktalami).

    http://nadziejadlaciebie.blogspot.com/2013/02/uzdrawianie-wibracyjne-monika-jakubczak.html

    • Ewa A.
      Lu 26, 2013 @ 12:49:09

      Bardzo dziękuję Agnieszko – pasuje mi ta medytacja, pozdrawiam !

      • Ewa A.
        Lu 26, 2013 @ 20:04:35

        Płukanie – wciągam delikatnie tę wodę /z dłoni/ – i wydmuchuję.

        • Ewa A.
          Lu 26, 2013 @ 20:08:28

          Wybaczcie – wychodzi zamulenie jakieś dzisiaj 😉 – powyższy wpis miał być niżej – cd. płukanie nosa…

  6. Krystyna
    Lu 25, 2013 @ 23:22:35

    Witajcie kochani! Tyle o oczyszczaniu mówicie,a ja trochę z innej beczki,szczszególnie do tych, którzy jeszcze nie znają,lub zapomnieli.ja ostatnio zostałam pokierowana na urządzenia orgonitowe /w tym chembustery/,które są urządzeniami radionicznymi,które są zasilane i sterowane przez umysł operatora. Jeśli chcesz wyczyścic niebo ze smug chemicznych,po prostu wyobraż sobie czyste niebo,wydychając z ust powietrze nasycone złotą energią/ ta wizualizacja przyśpieszy proces oczyszczania/.Wola człowieka steruje i wpływa na jakość i intensywność orgonu.Orgonit neutralizuje szkodliwą dla człowieka i innych organizmów żywych, negatywną energię orgonalną/DOR ,a głównie ORANUR/ wszelkiego typu/ od promieniowania elektromagnetycznego,poprzez niekorzystną energię/ wibracje emitowane przez różne substancje chemiczne,aż po negatywne promieniowanie cieków wodnych-oczyszczając przestrzeń dookoła.We wnętrzu orgonitu następuje cały czas proces transformacji niekorzystnej energii na harmonijną i pozytywną.Głównym zadaniem orgonitów jest EMANOWANIE ożywczą, korzystną dla organizmów żywych ,czystą energią ORGONU /POR/,która regeneruje ekosystem,,odtwarza pierwotny stan energii danego obszaru i dzięki temu. zwiększa witalność,poprawia samopoczucie,wspomaga regenerację.POR emitowany przez orgonit działana organizm harmonizująco,tonizująco,lekko witalizująco,ożywiająco.Orgon delikatnie pobudza kreatywną naturę, siłę i energię życia.Energia pozytywnego orgonu wzmacnia biopole człowieka jak również zwierząt i roślin, może wspomagaćproces leczenia wielu chorób.To tak pokrótce o tym ,więcej szczegółw dla zainteresowanych tonp. tu:www.orgon-polska.pl, i np.www.greenharmony.pl.No niestety piszcie linki odręcznie ,bo mam problem z tym jeszcze.Ja dziś testuje przy komputerze. Sprawdzałam wahadełkiem i jest super..W perspektywie dalszej nastawiam się na ,,Chembuster ,,Owoc Życia.,,,Potrzebuję sprowadzić go do swojej rzeczywistości.Dziala w promieniu 80 km tworząc wielowarstwową kopułę o promieniu 150 km.Szczegóły ,które chcielibyście poznać to są na stronach, które podałam i z pewnością jeszcze można znależć gdzie indziej.Urządzenia te można też zrobić samemu, są filmiki ,jak się je wykonuje.Moim zdaniem orgonity są warte uwagi i zapoznania się z nimi. Serdecznie pozdrawiam wszystkich-Krystyna

  7. anka2
    Lu 25, 2013 @ 21:22:37

    Ja nie stosuje złota i srebra tylko myślę cały czas o zdrowiu i jestem zdrowa, tylko czasami mam zapchaną raz jedna raz drugą dziurkę od nosa. A dobrą miotłą są też jabłka.

    • Biały
      Lu 25, 2013 @ 21:47:45

      Mnie czasem zatyka się dziurka w nosie jak kładę się spać. 🙂

      A czemu tak to nie wiem, moze ktoś tu z was wie?
      Pozdrawiam ciepło
      Salemat Gajun! Salemat Ja! <- przy okazji wie ktoś z was jak to czytać? Ja instynktownie czytam "Salemat gadżun! Salemat Dża!" ale nie wiem czy tak nalezy.

      • wika
        Lu 26, 2013 @ 13:37:33

        Teoria jogi bodajże jest taka, że oddychamy raz przez jedną dziurkę, raz przez drugą, zmiana zdaje się co 24 minuty według tych danych, ale że to było dawno, a czas przyspieszył, to teraz może co 5 minut??… Możesz to sprawdzić i zatykać na zmianę jedną i drugą dziurkę – przez jedną oddycha się swobodnie, przez drugą ledwo-ledwo. Są specjalne ćwiczenia, ze się oddycha na zmianę, parę wdechów przez jedną dziurkę, parę przez drugą. Jedna jest połączona z kanałem ida, druga z kanałem pingala, tzn w przybliżeniu jeden kanał ma energię jin, a drugi jang (to już oczywiście mieszanie pojęć i szkół, ale HInduiści często nie mieli nic przeciwko temu, więc tak zostawmy 🙂 ) No i tak można harmonizować te energie. Kontrola oddechu umożliwia panowanie nad energią ciała, dzięki niej na przykład Tybetańczycy uzyskują efekt ‚tumo’, co w dość spektakularny sposób można sprawdzić, zawijając specjalistę od tego w mokre prześcieradło – wysycha na nim błyskawicznie, nawet robią takie konkursy, kto więcej prześcieradeł wysuszy przez godzinę 😀 (naukowcy to filmowali i drapali się w głowę oczywiście) To tylko jedna z możliwości. Oddech to magia 🙂

        • Biały
          Lu 26, 2013 @ 14:23:07

          Ja tam w dzień oddycham normalnie i nie odczuwam żadnych różnic w związku z tym.

        • wika
          Lu 26, 2013 @ 14:32:17

          Gdy stoimy, wydaje się, że oddychamy symetrycznie, ale wystarczy zatkać po kolei jedną i drugą dziurkę, żeby się przekonać, że przez jedną idzie łatwiej.

        • zdzich
          Lu 26, 2013 @ 14:44:40

          @Bialy
          Wyobraź sobie jasno zielony kolor i z miłością skieruj w rejon nosa, zatok nosowych, a w codziennym życiu, na ile pozwolą okoliczności nie smarkaj do chusteczki, bo wciska się część do zatok, a stosuj naturalny odruch wciągania do gardła i wyplucia, dodatkowo ta czynność opróżnia zatoki, a przegrody nosowa masz proste, może to być przy skrzywionych, ja tak mam ale żyje i jeszcze pożyje

    • Ewa A.
      Lu 26, 2013 @ 20:01:32

      To jeszcze – co do nosa 🙂 – warto go płukać letnią wodą / też np.destylowaną/ – przed snem. Pewne „szkoły” to zalecają – jest skuteczne,nawet przy katarze. Sprawdziłam 🙂 .

  8. freeheart
    Lu 25, 2013 @ 20:46:01

    Chyba moja rodzina, znajomi i ja mamy wiele „szczęścia”, ponieważ od lat stosujemy w swojej diecie srebro koloidalne i złoto. Wychodzi nam bardzo na zdrowie. Wokół zasmarkane nosy i jęki-stęki, a ja czuję się jak bogini. Ponadto złoto spełnia jeszcze jedną, istotną rolę: podnosi wibracje. Z własnego podwórka polecam jeszcze do codziennego użytku colon c. Jego zadaniem jest wymiatanie śmieci z jelit. Robi to dyskretnie i delikatnie. Jak mięciutka gąbeczka. A zdrowe jelita to podstawa, ponieważ większość chorób zaczyna się właśnie tu. Tu także produkowane są endorfiny. Fajnie jest mieć dużo szczęśliwych hormonów. 😀 Przypominam przy okazji jeszcze jedną zasadę. Wiara w pozytywne działanie zamieni ołów w złoto. 😉

  9. Agnieszka
    Lu 25, 2013 @ 20:04:01

    Ostateczny werdykt jest renderowany w pierwszej wspólnej sprawie sądu wobec Watykanu i Kanady za ludobójstwo.

    Papież, królowa i premier Kanady uznani winnymi zbrodni przeciwko ludzkości i skazani na dwadzieścia pięć lat więzienia.

    Sąd zarządza ich do poddania się w marcu 4 lub aresztowań Obywatelskich twarz ”

    Bruksela:
    Papież Benedykt pójdzie do więzienia na dwadzieścia pięć lat za jego rolę w zbrodni przeciwko ludzkości, a bogactwo Watykanu i mienia mają być zajęte, zgodnie z dzisiejszym historycznym werdyktem Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości prawa powszechnego.
    Z siedzibą w Brukseli Trybunał wydał wyrok skazujący jednomyślnie od swoich Jurorów Obywatelskich i nakazał aresztowanie obywateli trzydziestu oskarżonych rozpoczęcie 04 marca z nakazu sądowego wydanego dzisiaj.
    Werdykt przeczytamy w części,
    „Mamy Jury Citizen okazujemy, że oskarżeni w tej sprawie są winni dwa akty oskarżenia, to znaczy, że są winni popełnienia lub pomocnictwa zbrodni przeciwko ludzkości, i bycia częścią trwającej Conspiracji Karnej”

    http://kochanezdrowie.blogspot.com/2013/02/werdykt-itccs-z-dnia-2502-2913-roku.html

  10. anka2
    Lu 25, 2013 @ 18:58:23

    Ja muszę się Wam przyznać, że tak naprawdę we mnie są dwie dodatkowe anki. Anka1, która chce zniknąć całkiem, anka3, która chce zdobyć najwyższą władzę, ale nie po to aby zniewalać, ale po to aby nie być zniewoloną przez kogokolwiek i cokolwiek oraz anka2 czyli ja, która nie wie za którą anka ma pójść. Może jak Bóg odpowie mi na pytanie Dlaczego ja istnieję, wtedy zdecyduję za którą anka pójść.

    • Bonjovi
      Lu 25, 2013 @ 20:50:33

      Jestem za ta która nie da się zniewolić,
      I tak dla przypomnienia, nie ma Boga jako osoby gdzies tam poza tobą, po co go szukasz… On jest w Tobie, to Ty jesteś Bogiem/Boginią… szukasz odpowiedzi ale nie sluchasz siebie, nie sluchasz swojego serca a To jest Bóg którego tak uciażliwie szukasz i czekasz na jego odpowiedz, posluchaj serca 🙂

  11. anka2
    Lu 25, 2013 @ 18:50:03

    Do marmur71: Moze troche dłuzej chodzę bez szalika, ale nie jestem latino tylko 100% słowianką. Ze wsi w dodatku.

    • marmur71
      Lu 25, 2013 @ 22:28:42

      Anka , Anka rumiana słowianka ….*** 😉

    • wika
      Lu 26, 2013 @ 13:12:21

      No jak ze wsi to przecież prawie latino… 🙂 krew szybciej krąży na świeżym powietrzu, nie to co w betonowej dżungli… 😛
      A mnie jest znacznie więcej niż trzy, samych Gosiek z pięć, i ze dwadzieścia innych istot z przewagą zwierząt i dzieci… 😀 nie znudzi się człowiek, nie da rady 😛 no i ot-to chodzi przecież, żeby nam było wesoło w tej rodzince 😀 pozdrowienia od mojego dziecka, które się najchętniej turla ze śmiechu – dla tej Anki, która lubi łaskotanki! 😀

  12. margaret
    Lu 25, 2013 @ 15:17:58

    świetny wykład o układzie odpornościowym – polecam

  13. Agnieszka
    Lu 25, 2013 @ 14:06:29

  14. margaret
    Lu 25, 2013 @ 14:01:56

    do Sabrina: dużo interesujących i praktycznych porad w tym filmiku – zabezpiecz się przed chemtrails

  15. margaret
    Lu 25, 2013 @ 13:58:31

    do Sabrina : stosowałam zioła Toxinout Dr Natura – ale już nie można tego kupić w Polsce – a jeszcze 4 m-ce temu koleżanka kupiła, podobne działanie ma ostropest plamisty /dużo tańszy od toxinout/ a także dobrze brać spirulinę i krzem , pozdrawiam cie serdecznie m.

    • wika
      Lu 25, 2013 @ 14:56:17

      Spirulina to glony, a takie preparaty robi zdaje się głównie Tajwan i okolice – no nie wiem, czy to morze akurat już przestało ‚świecić’ po 2 latach?… A krzem jest np.w skrzypie, ale żeby się wchłonął, trzeba takie ziółka zagotować, a nie tylko naparzyć, to taki techniczny szczegół.

      Jak pisał już Zdzich, podstawową sprawą jest przyswajalność tych wszystkich substancji przez organizm. Jeśli człowiek się nie oczyścił dzięki ziółkom, głodówce etc, to przewód pokarmowy ludzi na zachodniej diecie zazwyczaj jest zapchany i wchłania słabo. Dlatego silna chemia nie jest rozwiązaniem, tak naprawdę potrzebujemy ŚLADOWYCH ilości chemii, żeby uruchomić pewne procesy, i chodzi głównie o to, żeby te substancje ‚wskoczyły na swoje miejsca’ w układance. Homeopatia wydaje się tutaj świetnym patentem, bo te śladowe ilości chemii – więc bezpieczne dla organizmu, nawet jak nie pomogą, to nie zaszkodzą – zostają zaopatrzone we własny ‚napęd energetyczny’ i mają siłę się przebić i trafić na swoje miejsce. Tego samego napędu może dostarczyć po prostu pomodlenie się nad lekiem (i w ogóle jedzeniem) – w ten sposób robione są leki tybetańskie, to są zioła, często bardzo mocne, ale nad wszystkimi przynajmniej przez miesiąc (czasem rok) się medytuje i wypowiada mantry, i w wielu przypadkach mają ‚cudowną’ skuteczność. No i jeszcze są preparaty koloidalne, a koloidy łatwo są wchłaniane przez sok komórkowy – srebro koloidalne jest silnie oczyszczające i uodparniające, a ‚minerały koloidalne’ dla odmiany odżywiają ciało w te śladowe potrzebne mu substancje (czasem można kupić jeszcze złoto koloidalne, ale nie wiem jak działa, podejrzewam, że bardzo magicznie 🙂 ) Jest więc trochę patentów na zwiększenie przyswajalności leków etc, natomiast wszelkie piguły tych właściwości nie mają – właściwie można by powiedzieć, że nie mają w sobie życia, nie mają wewnętrznej energii, i nie nadają się dla żywego ciała…ot i cała sprawa 😛

      Aha, a do srebra bardzo podobne właściwości ma wyciąg z nasion grejpfruta (citrosept etc; zwłaszcza polecam citrogrept, czeska produkcja, i nie jest na bazie gliceryny, jak większość innych), świetny jest do wszelkich oczyszczeń, a że o tej porze roku z powodzeniem można już zacząć wiosenne oczyszczanie wątroby (tak taak… 😛 ), to jeśli ktoś chciałby wykorzystać możliwości dzisiejszej pełni, 2-tygodniowa kuracja oczyszczająca od jutra – takim srebrem koloidalnym czy grejpfrucikiem – to świetna sprawa 😀 a potem dwa tygodnie (od nowiu do pełni) kuracji wzmacniającej (np. minerały koloidalne, albo pyłek pszczeli, też ma mnóstwo skarbów, tylko trzeba go nie więcej niż łyżeczkę dziennie), i od nowa… 😉 … i tak sobie można spędzić pożytecznie całą wiosnę, choć jak kto dobrze pomedytuje, to wierzę, że będzie mieć to samo…wszystko jest przecież kwestią zaufania do naszej własnej WEWNĘTRZNEJ boskości… 🙂 Buziaki i dla ziółkowych, i dla czysto pranicznych 😀 😀 😀

      • Leila
        Lu 25, 2013 @ 15:58:29

        Wika@ Co do srebra koloidalnego, u jednej z osób stwierdzono srebrzycę spojówkową tutaj materiał na temat tego przypadku http://occmed.oxfordjournals.org/content/49/6/397.full.pdf Sama siedzę w temacie bo piłam srebro koloidalne, do momentu aż nie zaczęły się pojawiać kłopoty z nerkami i lekarz wyraźnie powiedział ,że to wywołało przyjmowane doustnie w płynie srebro koloidalne, bo jest metalem ciężkim i odkłada się w komórkach, zależy od poziomu tolerancji każdego człowieka .Zażartował ,że mogłam zmienić się w smerfa 🙂 a tu jak wygląda Stan Jones dotknięty argyrią chorobą spowodowaną srebrem koloidalnym. http://news.bbc.co.uk/2/hi/americas/2297471.stm także jeśli ktoś lubi smerfy 🙂 Pozdrawiam cieplusieniko wszystkich i smerfy też oczywiście 🙂

      • wika
        Lu 25, 2013 @ 16:30:19

        Wszystko co w nadmiarze, albo dla osoby uczulonej na to, może zaszkodzić. Ale ja czytałam ‚reklamę’ srebra i koloidów u Hatorów, a nie naukowców – a Hatorowie nie są sponsorowani przez system, dlatego to im wierzę 🙂 Pamiętaj, że dla systemu jest niewygodne, żeby ludzie sami się leczyli, więc tak samo jak zioła, tego rodzaju środki będą wszelkimi sposobami dyskredytowane. Ale każde z nas może osobiście sprawdzić, co nam służy w danym momencie, a co nie – wystarczy się do tego czegoś dostroić i poczuć, jak reaguje ciało. Ewentualnie sprawdzić wahadłem. Wszystkie te informacje mamy w sobie, ale to oznacza koniec systemu, bo on opiera się na monopolu informacyjnym. Wszystko to trzeba samodzielnie sprawdzać, i możemy to zrobić. Moje ciało na przykład woli grejpfrut, bo jest ‚słoneczny’, a srebro ‚księżycowe’, ale czasem odwrotnie. Gdy słucham siebie, dobrze na tym wychodzę. A w żadnej gazecie nie napiszą, co mam ochotę dziś zjeść na obiad… Mamy ufać głównie sobie, do tego sprowadza się większość sensownych przekazów 🙂 Więc tak i czynię i idę na zakupy, i kupię to, co do mnie dziś ‚zamruga’, i to właśnie zjem! (mniam, mniam…) 🙂 Buziaki, siostro 😀

        • Leila
          Lu 25, 2013 @ 17:00:23

          Wika@Co racja to racja 🙂 no a grejfruciki są pyszotka 🙂

        • Hallo
          Lu 25, 2013 @ 17:10:45

          świetny link do srebra koloidalnego
          mity i prawdy
          max dawka – 30 g dziennie
          http://niemownikomu.wordpress.com/2009/08/30/srebro-koloidalne/
          h. 🙂

        • zdzich
          Lu 25, 2013 @ 17:48:01

          @ Gosiu 🙂 z miłością Cię ściskam….ale spoko nie uduszę 🙂 fajny wykładzik 🙂

        • wika
          Lu 26, 2013 @ 12:54:09

          Wiem, że jesteś delikatny i nie udusisz 🙂 ale jak Cię kiedyś spotkam w realu, to wyściskam że ho ho!… 😀
          Z wykładzikami trzeba jak ze srebrem: z umiarem…wielokrotnie się tu powstrzymywałam, bo same mi wychodzą 😛 albo w drugą stronę ‚samo’ idzie, w poezję 😉 tak taak, trzeba pamiętać o złotym środku…jeden facet podobno pił codziennie sok z 4kg marchwi, bo chciał być zdrowy…ten akurat był całkiem żółty, a nie niebieski 😉 za to na pewno nie potrzebował samoopalacza 😛 😛

        • wika
          Lu 26, 2013 @ 13:01:16

          A ja uwielbiam Papę Smerfa…ale on chyba nie po srebrze tak przecież?… 🙂 co ciekawe jest jeszcze jeden niebieski super-facet w kreskówkach, doktor niebieski goryl w X-Menach, no i bardzo podobny z charakteru i przyjemnej świrowatości w jej łagodnej postaci…mniam… 🙂 może to znak??… 😀

      • blueray21
        Lu 28, 2013 @ 19:38:42

        Witajcie Kochani,

        Spirulina i chlorella, które są sprzedawane u nas pochodzą głównie z hodowli w Holandii, wiec spokojnie. Srebra koloidalnego, aptecznego o stężeniu 10 ppm 50 g dziennie, po pół roku miesięczna przerwa, chyba że ktoś jest na nie uczulony, ale to niezmiernie rzadki przypadek. Przygotowywanie (recepty) różnych wywarów oraz wyciągów zawsze należy sprawdzać w kilku miejscach, Internet oprócz swoich zalet jest też potężnym źródłem dezinformacji. Często są one dziełem różnych „opłacanych” przez Big Pharma!
        A teraz smutna wiadomość: w EU niestety weszło prawo odnośnie leków ziołowych, o czym praktycznie wszędzie dyskutowaliśmy. To co było do tej pory wyprodukowane można sprzedawać dopóki nie utraci przydatności. Nowa produkcja musi mieć dopuszczenia, testy itd. co oznacza, że ziołolecznictwo padnie i preparatów ziołowych za 2 lata nie będzie!

  16. Fred.
    Lu 25, 2013 @ 11:27:15

    Informacje bombardują mój umysł i otwierają dotąd zakryte ścieżki postrzegania.
    Świat przepływa mi przed oczami duszy, wydając się rozpraszać w stan zmniejszonej gęstości. Ale nadal jestem w ciele i piszę, dotykając palcami klawiszy.
    Coś się zmienia, powstaje nowa perspektywa, nowe wyzwania czekają na doświadczenie. Czas zebrać odwagę i kształtować każdy kolejny dzień według
    podszeptów serca.

    • zdzich
      Lu 25, 2013 @ 17:54:50

      @Fred…..cudowne uczucie 🙂 czyż nie 🙂 być naraz w rożnych światach 🙂 ja często by napisać post, muszę się zakotwicza i przypominać sobie tu 🙂 ale z coraz większa łatwością to przychodzi 🙂 coraz bardziej przepełnia mnie szczęście bycie tu, tam ….a najlepsze kiedy jest się w nich naraz 🙂

      • Bonjovi
        Lu 25, 2013 @ 18:33:55

        łaaaaaaaał :O też tak chce 😀

      • Hallo
        Lu 25, 2013 @ 23:21:16

        @Zdzich
        trzymaj sie Ziemi… 🙂 „przeżroczyści” jeszcze straszą ….
        a w pracy jestes bezpieczny? albo czy inni sa bezpieczni przy tobie?
        to może jakis kamyczek młyński do nogi?…. co?
        zatroskana h.
        😀

        • zdzich
          Lu 26, 2013 @ 11:53:09

          Halinka odpowiem pytaniem 🙂 czujesz strach przy mnie 🙂
          Koło młyńskie mam a jakże inaczej,,,,,,,,jest zdzich, jest Gaja, jesteście Wy wszyscy i wszystko 🙂

        • Hallo
          Lu 26, 2013 @ 12:44:48

          @Zdzich
          trochę cię połaskotałam bo wiem,że lubisz 😉
          a powyższy post to z troski o ciebie…… 🙂 – czy prowadzisz samochód?
          … no właśnie…. Strzeżonego – Gaja strzeże … Ty wiesz i Ok.

        • zdzich
          Lu 26, 2013 @ 13:22:24

          @Hallo
          Samochód sprzedałem jesienią……..masz rację nie czułem się zbyt pewnie jako kierowca 🙂

        • wika
          Lu 26, 2013 @ 13:52:33

          Czytałam w paru książkach, że można prowadzić samochód nawet prawie śpiąc, jak się ma zaufanie i dobrą obstawę, to efekt może być lepszy niż w wykonaniu kierowcy 😉 Oczywiście sensowniejszą rzeczą jest testowanie tego w innych warunkach, ale do tego przecież zmierzamy: żeby być w dwóch światach na raz, na stałe – a właściwie w wielowymiarze… I tak to nieustannie robimy, a ze świadomością tak jak z miłością: łatwo ją podzielić 😀

        • zdzich
          Lu 26, 2013 @ 14:13:31

          @ Gosia
          Nie próbowałem tego, ale kto wie co będzie, cały czas się uczymy 🙂 parę lat temu zrezygnowałem na jakiś czas, z bycia kierowca, bo przeszkadzało mi widzenie aury, po „zablokowaniu” tego w sobie mogłem jeździć…..więc wszystko jest możliwe 🙂 dla ducha to też nauka, łączenia dwóch światów, bynajmniej dla mojego i dla zdzicha będącego tu 🙂

        • wika
          Lu 26, 2013 @ 14:21:18

          Moim zdaniem z palcem w nosie (a nawet dwoma 😛 ) mógłbyś tak robić, wystarczy odpowiednia intencja i zaufanie, bo obstawę to wiadomo jaką masz 😀

        • zdzich
          Lu 26, 2013 @ 14:30:32

          I parę razy uratowali mnie 🙂 a tym samym innych 🙂

        • wika
          Lu 26, 2013 @ 14:36:57

          No nie namawiam Cię, żebyś jakoś szalał na tych rolkach 😛 (skoro samochód sprzedałeś;), ale słyszałam sporo historii na ten temat, ostatnio w styczniu przyjaciółka powiedziała mi, że zatrzymali jej samochód, bo gdy wyjeżdżała spod domu, prawie wjechałaby w samochód sąsiada, nie widziała, jak jest blisko, no i ‚ktoś’ wcisnął jej hamulec i nie zluzował, póki nie uświadomiła sobie, o co chodzi 🙂

        • Hallo
          Lu 26, 2013 @ 14:38:28

          @ Zdzich
          bezpieczniejsze – „podróżowanie” za pomocą świadomości 🙂
          próbowałeś?
          kiedy zamyślam się……. czy to przy otwartych czy zamkniętych oczach – …… to unoszę się…. jak piórko…… albo jak światło….. 🙂
          uczucie – f a n t a s t y c z n e
          h. 🙂

        • wika
          Lu 26, 2013 @ 14:42:07

          No nie mów mi, że zajmujesz się ubezpieczeniami… 😛

      • kimba70
        Lu 26, 2013 @ 06:49:28

        Dobrze, dobrze manifestacja tuż tuż 🙂

  17. adelina
    Lu 25, 2013 @ 10:55:07

    Sabrina
    lut 24, 2013 @ 23:37:07
    A jakie to ziółka? Chętnie bym się w nie zaopatrzyła. 😉

    Witam Sabrina . Odpowiem Tobie. Zrobiłam sobie test EAV metoda dr. Volla Gabinet Revitum i wyszło mi ,że jestem zatruta metalami ciężkimi. Przepisano mi suplementy ; Chlorella /odtruwa metale ciężkie/. Alf-alfa /oczyszcza krew/. Moje samopoczucie bardzo się zmieniło.

  18. Julita
    Lu 25, 2013 @ 10:09:42

    Czytam i mam wrażenie,jakbym słyszała Galadrielę z Lothlorien … A może Elfowie pochodzą od Plejadian…? kto to wie.. :-))
    Sympatycznie jest należeć do rodziny wydzierganych szydełkiem płatków śniegu. I zawsze można zachować status quo jak przygrzeje wiosenne słoneczko ;-))
    Marmurku,czy to aby nie Twoja Babcia(dawno,dawno temu,w odległej…) dziergała robótki siedząc przy ciepłym piecu? :-)) Pozdrawiam odkodowanym światłem:-)) Julka

    • marmur71
      Lu 25, 2013 @ 20:47:50

      Moja Babcianioł piekła pyszne ciasta że pół galaktyki się do niej zlatywało , plejadianie brali nawet przepis na drożdżówkę … a ja kiedy czuję wanilie to wiem że jest w pobliżu …. uczyła mnie dziergać na szydełku , ale ja nie wiem czemu wolałem młotek dziadka… a potem młot pneumatyczny i gram na nim ostro na chwałę Stwórcy oczywiście , każdy wie co mu w duszy gra…*** 🙂 M.pozdówko.

    • wika
      Lu 26, 2013 @ 12:43:45

      Elfy wyłoniły się z zapachu Babcinej drożdżówki, a Plejadanie pochodzą od tej jej odmiany z marmuradą…tzn marmoladą malinową, dlatego bywają tacy słodcy 😀 Owocowa Bogini oczywiście też maczała w tym swe paluszki… 😉 Oboje jesteście z tej samej rodzinki cukierników, heeej!… :D:***

PRAWA AUTORSKIE Copyright (C) by Krystal Freeman 2010. Do wszystkich przeze mnie przetłumaczonych tekstów na tym blogu, chyba, że zaznaczono inaczej. Rozpowszechnianie moich tekstów jest dozwolone i mile widziane pod warunkiem podania linku do oryginalnego tekstu na moim blogu i bez zmian tekstu.
%d blogerów lubi to: