Kiedy zmienicie wasze wzorce myślowe, zmienicie swoje życiowe doświadczenia

.
.

Świadomość jedności wśród ludzkości rośnie szybko, a coraz więcej osób łączy się w grupach, aby pomagać sobie wzajemnie oraz by rozwijać nowe sposoby interakcji, dzielić się pomysłami i rozpoczynać kreatywne przedsięwzięcia, które przyniosą korzyści wszystkim osobom w nie zaangażowanym.  Wszyscy są jednym, więc jest absolutnie niemożliwe, abyście nie wpływali na ludzkość każdą swą myślą, słowem lub czynem.  Często jest mało prawdopodobne, aby skutki tego były dla was bezpośrednio widoczne, ponieważ efekt, jaki wywołujecie, może nie ujawniać się lokalnie, lecz w zupełnie innej części świata, więc musicie zdać sobie sprawę z tego, że wszystko, w co się angażujecie, ma daleko idące skutki.  Zatem wasza współ-odpowiedzialność za to, aby być kochającymi, życzliwymi, wielkodusznymi, współczującymi i wyrozumiałymi w każdej sytuacji, musi zostać zrozumiana i uszanowana.

Innymi słowy, jeśli skupiacie się na jakiejś krzywdzie, którą – jak uważacie – wam uczyniono, wszystko jedno czy wasze wrażenie i interpretacja jest uzasadniona, czy nie, i jeśli tworzycie wyobrażenie, że osoba, którą za to winicie, zostaje oskarżona, osądzona i ukarana, wzbudzacie w ten sposób energetyczną falę negatywności i oddzielenia, która wpłynie na innych.  Oznacza to, że tworzycie wtedy energetyczną falę dysharmonii, rozłamu i strachu, które emanują z was i łączą się z innymi podobnymi sobie falami negatywnej energii, emitowanymi przez innych, które mogą być silniejsze lub słabsze niż wasza, w zależności od ich siły koncentracji oraz intencji, za sprawą której powstały; jednak połączone razem mogą spowodować wśród ludzkości wielkie straty.  I, oczywiście, jeśli trzymacie się tego rodzaju energii i nią emanujecie na zewnątrz, skutecznie zapraszacie tego samego rodzaju energię z powrotem do swojego pola energetycznego.  To wzmacnia wasze poczucie, że zostaliście skrzywdzeni i potraktowani niesprawiedliwie, w ten sposób podkopując i zmniejszając wasze osobiste poczucie szczęścia i spełnienia, którego pragniecie doznawać.

Kluczową sprawą jest dokładna i wnikliwa obserwacja waszych myśli w celu jasnego rozpoznania tych, którymi chcecie się zajmować, w przeciwieństwie do tych, które jedynie chcecie obserwować, gdy przepływają przez wasze pole świadomości.  W rzeczywistości zawsze dokonujecie wyborów, czy angażować się w nie, czy pozwolić im odejść, lecz dla wielu z was te decyzje stały się przeważnie automatyczne i bazują one na dokonanych przez was dawno temu wyborach, których nigdy nie przewartościowaliście.

Gdy jesteście świadomi waszych wzorców myślowych, możecie je wtedy zmienić, a gdy zmieniacie swoje wzorce myślowe, zmieniacie swoje życiowe doświadczenia. Gdy wyrażacie intencję, że pragniecie angażować się we wszystko z miłością i utrzymywać jedynie te myśli, które są w zgodzie z tymi zamiarami, zostaniecie poprowadzeni do miejsca, gdzie nie będziecie już dłużej obserwować myśli niezgodnych z tą intencją i gdzie nie będą one dłużej zakłócać waszego naturalnego stanu spokoju.

Wszystko to sprowadza się do dobrze znanego powiedzenia: „Jeśli nie możesz wymyśleć, co miłego można by powiedzieć na temat jakiejś osoby, lepiej zamilcz”, ponieważ myślenie i wyrażanie pozbawionych miłości rzeczy wytycza i wzmacnia ścieżkę, przez którą podobne myśli mogą z rosnącą swobodą podróżować, i może stać się to nieświadomym nawykiem.  Natomiast utrzymywanie intencji myślenia i wyrażania się w kochający sposób ustanawia ścieżkę, poprzez którą może przepływać swobodnie Miłość, pomagając rozpuszczać i rozpraszać wszystkie myśli, które nie są z nią w harmonii.

Kiedy przebudzicie się do swego w pełni świadomego stanu, myśli nie będą przepływać przez was niedostrzeżone i nierozpoznane, tworząc nieoczekiwane sytuacje i wydarzenia, za które pozornie nie ponosicie odpowiedzialności, jak to się często dzieje w waszym nieprzebudzonym stanie.  Jako istoty w pełni świadome zawsze będziecie mieli swe myśli pod bezpośrednią kontrolą, wyrażając i tworząc dokładnie to, co jest zgodne z waszą intencją.

Bardzo ważną częścią waszej duchowej ewolucji, w trakcie której poruszacie się ku przebudzeniu, jest nauczenie się, aby zawsze być świadomymi myśli, jakie utrzymujecie w swych umysłach oraz świadomymi intencji, za sprawą której te myśli utrzymujecie, tak abyście mogli zaprzestać tworzenia niespodziewanych lub niechcianych sytuacji i zdarzeń, które wydają się przypadkowe i całkowicie poza waszą sferą wpływu.  Wasza sfera wpływu jest nieskończona, ponieważ jesteście boskimi bytami o potężnej mocy; tylko w waszym nieprzebudzonym stanie pozostajecie tego nieświadomi.

Wraz z nowymi i coraz potężniejszymi energiami Miłości, która ogarnia planetę, otrzymujecie teraz zachętę, w formie intuicyjnych wglądów, aby zmienić swoje wzorce myślowe i doprowadzić je do jeszcze bliższego połączenia z myślami waszego Ojca. Jednak wasze ego wciąż stara się przekonać was, że wprawdzie Bóg może sobie pozwolić na to, by być nieskończenie kochającym, ale w ‚realnym świecie’, w którym doświadczacie swej egzystencji, nie jest to realistyczną postawą, albowiem inni nieustannie będą was wykorzystywać, jeśli będziecie przejawiać taką naiwność.

Taka postawa braku zaufania nie przysłużyła się dobrze ludzkości – nieufność, nieuczciwość, nielojalność i konflikty pozostają powszechne pomimo waszej determinacji, aby nie być postrzeganymi jako głupcy z powodu swej ‚naiwności’ – zaś  boskie energie, które przepełniają teraz wasze środowisko, są tu po to, aby wspierać was w odnajdywaniu odwagi i determinacji w zmienianiu świata poprzez Miłość, będącą jedyną drogą zmiany.  Jeśli czekacie na innych, aby dokonali zmiany, to ona nigdy nie nastąpi.  Macie w sobie płonący coraz jaśniej płomień boskiej Miłości, który wasz Ojciec umieścił tu w momencie stworzenia was. Wyraźcie ten Płomień, zademonstrujcie Go, dzielcie się Nim i rozpuśćcie iluzję, w której przez tak długi czas ukrywaliście się, pielęgnując w sobie strach, jakobyście byli niegodni tego, co stanowi waszą esencję, niezmienną i niezbywalną boską naturę.

Miłość jest waszą wieczną naturą; nie można Jej ani porzucić ani stracić, bowiem Ona jest tym, czym wy sami jesteście.  Uwolnijcie swoje obawy; zaangażujcie się w waszą boskość, do czego wasz Ojciec zawsze was zachęca, i na nowo odkryjcie cudowność i radość, do których doświadczania zostaliście stworzeni.  Jeśli zaangażujecie się w świat tylko z Miłością, będziecie mogli go zmienić, bowiem wówczas jesteście w pełni wspierani przez Boga, a jak dobrze wiecie: „Z Bogiem wszystko jest możliwe”.

Wasz kochający brat, Jezus.

Przekazał John Smallman, 20 stycznia 2013
http://johnsmallman2.wordpress.com/2013/01/20/when-you-change-your-thought-patterns-you-change-your-life-experiences/

Tłumaczenie Wojtek, edycja wika

66 komentarzy (+add yours?)

  1. Minaretta
    Mar 16, 2013 @ 11:13:41

    Ktos tu napisal o tym, ze wieje… Oj, wieje… taki wiatr, ktory wyrzuca z ludzi psychiczne i emocjonalne brudy, karme z ludzmi… i..w rezultacie jest ciezko, bardzo ciezko. Ja mam taka jazde od roku, ze ledwo dycham. Jest mi bardzo ciezko 😦 Kiedy sie to skonczy? Zaniedbalam zwykle sprawy zyciowe, bo po prostu nie jestem w stanie sie niczym zajac.
    Trzymaja mnie te przekazy, Anioly…
    Ten przekaz mi cos pokazal. O tej energii dysharmonii, ktora przyciaga podobna. Kiedy zywimy do kogos uraze, zal..NIby od dawna wiedzialam, ale nie w takiej formie. Ale…tak ciezko jest przebaczyc! Naprawde czasem jest to trudne. Nie potrafie uwolnic sie od negatywnych emocji w stosunku do bliskiej osoby, ktora bardzo mnie skrzywdzila. Probowalam ale ciagle wracaja…I wiem, ze jest to przyczyna wielu moich problemow w zyciu. Przebaczenie to chyba jedna z najtrudiejszych rzeczy.. Nie wiem jak tego dokonac.. Czy ktos ma jakis sprawdzony sposob?

    Fajnie, ze jest ten blog. Pozdrawiam wszystkich „swietlistych”

  2. 33Aisza
    Lu 05, 2013 @ 15:54:11

    Kochani Kristal, Wiko i Wojtku. Temat ten poruszałam również na swoim blogu. Piszę go od miesiąca, zwłaszcza dle ludzi, którzy potrzebują jakiś konkretnych porad, wskazania kierunku działania. Pytają się mnie w mailach: jak to zrobić, skoro jest mi tak…. lub tak…..? Staram się znaleźć te rozwiązania w swojej drodze życiowej, doświadczeniach, ale także na takich stronach jak Wasz „Złoty Wiek”. Są osoby, dla których to co tłumaczycie jest zbyt trudne do pojęcia, dlatego piszę tego bloga, aby w prostrzy sposób im to przekazać. Zapraszam Was i wszystkich chętnych do poznania moich refleksji (33aisza.blog.interia.pl) oraz proszę o wsparcie duchowe, myślowe i światło, abym mogła tą powinność wykonywać prawidlowo, mądrze, zrozumiale i efektywnie. 33Aisza

    ❤ kr

    • Biały Mag
      Lu 05, 2013 @ 20:12:10

      Aisza znaczy chyba miłość, ale po jakiemu to nie pamiętam. Mam tylko w głowie jakąś piosenkę… Aisza, aisza….

  3. marmur71
    Lu 01, 2013 @ 23:10:00

    Pogłaskać misia
    (moje klapnięteuszko)

    Co za pluszowy miś
    taki słodki i kochany
    Pójdziemy misiu dziś
    Na te zielone polany

    Bo serce misiu twe jest
    Takie mięciutkie jak gąbka
    O jaki cudowny ma gest
    On dał mi z papieru gołąbka

    I taka to śmieszna jest kulka
    Cudny brązowy ma fraczek
    On biega po miodek do ulka
    A co to ,na podłodze kłaczek

    I tyle kłaków zostaje
    No miśku,gdzie szczotka i gąbka
    coś mi się teraz wydaje
    że nie chce twojego gołąbka

    Ej misiek nie martw się wcale
    Twe smutki niech ulecą w Górę
    Za miękkie chłopie serducho
    Bądź lepiej twardym marmurem.

    To tylko taki wierszyk ,chcę się nazywać jak kiedyś.Pozdrawiam serdusznie zielone siostry.Dla was jestem misiek.***

    • wika55maitri
      Lu 01, 2013 @ 23:37:25

      Oo, kochany, dobrze że nie podałeś adresu, bo zaraz zleciałyby Ci się dziewczyny pod dom pocieszać…poważnie…facet, który zna się na ciężkim sprzęcie, pisze wiersze i jeszcze bywa (czasem) misiem…oj, łakomy kąsek w naszym kraju… 🙂 (sama bym poleciała, tylko nie mam adresu 😛 )

      A w ogóle to, kochani, ostatnio dostaję od naprawdę zrównoważonych ludzi na duchowej ścieżce takie opisy tego, co im się w tym miesiącu przydarza na emocjonalnym planie, że przestaję się dziwić, gdy o ich mniej zrównoważonych znajomych czytam, że są bliscy pozabijania rodziny… Przewala się mocno, więc trzymajmy się 😀 😀 😀 wszyscy razem i każde z osobna – trzymajmy się światła, trzymajmy się miłości, i wszystkiego co budzi w nas pozytywne uczucia i stabilność, bo po prostu mocno wieje…za to dzięki temu nasz żaglowiec mknie jak na skrzydłach, stąd podwójny przeciąg… 😛 ale i coraz bliżej…a powietrze morskie zaostrza apetyt…ile starych pragnień duszy się wyłania…heeej! 😀 😀 😀

      • sauriu
        Lu 02, 2013 @ 12:43:03

        A no właśnie! U mnie też wczoraj powiało jaaak… Ale wczepiłam się pazurami w hooponopono i przetrzymałam! A na koniec nawet wyszło śliczne Słońce…
        Spytałam Aniołów ( a może to była moja WJ?…) jak sobie poradziłam – powiedzieli, że na 4+… 😀 😀
        Misiu z klapniętym uszkiem ❤
        Mamy teraz wszyscy dużo zamieszania z tym zrównoważeniem w sobie energii męskiej i żeńskiej – to jak porządki w dużej szafie – na początku jest okropny bałagan i jakieś zapomniane brudy też mogą się trafić. Ale za to potem jest czysto i przejrzyście, wiemy w końcu gdzie co mamy, czego potrzebujemy, a w co już nigdy się nie ubierzemy… Moje "porządki" są jeszcze w toku ale największy nieład już ogarnięty! 😀
        Pluszowy miś – ciepły, miękki,wrażliwy, "przytulny"… Marmur – wytrzymały, twardy, szlachetny, piękny. Zintegrować te cechy w męskości…. WOW!
        Buziaki dla Wszystkich! :* :* :*

  4. anka2
    Lu 01, 2013 @ 17:44:03

    Jemu/jej? chyba chodzi o Biblie. Kazdy dopisywal w niej co chciał.

  5. uważny czytelnik
    Lu 01, 2013 @ 15:47:26

    Najlepszą zmianą jest powrót do Boga . Bóg jest prawdą a jego słowo Pismo święte jest jego słowem. Zachęcam was do lektury Pisma Świętego a poznacie prawdę.
    Niech poznanie najwyższego będzie dla was darem .

    • wika55maitri
      Lu 01, 2013 @ 16:13:11

      Świętych pism na świecie jest dość sporo…masz na myśli Wedy, Bhagawadgitę, Kandziur (108 ksiąg buddyzmu tybetańskiego, w większości w oryginale), Tao Te King, Awestę, Zohar, Popol Vuh, czy może 50 ewangelii znalezionych w Qumran?… 🙂

      • grzegorz314
        Lu 20, 2013 @ 23:36:09

        Wiki, wiadomo, że jeśli ktoś pisze o „Piśmie świętym” to ma na myśli „jedynie słuszne” pismo 😉 niestety nikt nie mówi otwarcie o korygowaniu owego Pisma… i wiele innych.

  6. Marzena.
    Lu 01, 2013 @ 00:15:35

    Kochani wiele jest czynnikow co mogloby byc przyczyna Gajowego, mysle, ze gdy emocje ustana, to Jego Wyzsze Ja wskaze Mu prawde.
    Prawda jest w nas, zawsze tam jest.
    Mysle, ze mozna tu gadac i gadac, rozwazac, mysle, ze warto wyslac milosc do Gajowego i Jego rodziny oraz do sprawcow, poniewaz Oni sa tacy jak my, tylko pogubili sie.
    Zlosc i zale nie pomoga, jak tylko wstrzymaja milosc.
    Gajowy gdybys ujzal prawde o tym zdarzeniu, to bys tym sprawcom podziekowal, za to, ze okrutne jest robic komus krzywde, praca okrutna.
    Mysle, ze patrzenie na ta sprawe w 3W nic nie pomorze, bo to juz przeszlosc.
    Patrz, ze przeszlosc jest za Toba, ze jestes zdrow, ze jestes kochany, masz swoja wspaniala rodzine i zaczynasz od nowa budowac swoje zycie.
    Mysle, ze jedno sie konczy, a drugie lepsze sie zaczyna, zalezy jak zycie postrzegamy i to co nas otacza, jak rowniez doswiadcza.
    Mysle, ze nie wazne kto ma racje a kto Jej nie ma, z mojej strony prosze aby Gajowy odnalazl wlasciwa dla siebie droge i Jego rodzina takze.
    Otul sie plaszczem milosc, spojrz w swoje serce, a tam odnajdziesz wszystko czego szukasz.

  7. Gość
    Sty 31, 2013 @ 22:03:15

    Chciałbym opisać inny punkt widzenia dla spraw „trudnych” które spotykają ludzi. Po tamtej stronie każdy jest pełnią miłości i chce doświadczać byciem miłością, czyli tym co można streścić w biblijnym „hymnie o miłości”. Więc planuje na ziemi sobie sytuacje „trudne” by móc doświadczyć być tą miłością w tej trudnej sytuacji i znajdują się też inni chętni że światła, którzy odegrają rolę tego, że ta trudność zaistnieje. Być miłością w sytuacji łatwej gdy wszystko jest białe to nie problem, nie wysiłek. Wyzwaniem jest doświadczenie trudniejsze i tu w zderzeniu z realem na ziemi bywa różnie. Jak wg duszy lekcja nie udała się (nie zaistniała miłość), tworzona jest inna podobna sytuacja by znowu spróbować by być miłością, doświadczyć miłości w trudnej sytuacji. Można sobie na kartce napisać jakie cechy ma Bóg np. wybaczający, miłosierny … i skoro jest się Bogiem być taki jak on w każdej chwili.

    • Elżbieta
      Lu 01, 2013 @ 22:59:58

      To Jest Moja Prawa.
      Bóg, Absolut, jest WSZYSTKIM. JEST we WSZYSTKIM i WSZYSTKO JEST W NIM.
      Jest więc i w tych którzy krzywdzą , kocha ich bezwarunkowo zasilając ich decyzje. Ich postepowanie. Bóg stworzył nas na swoje podobieństwo , a więc MY JESTEŚMY Wszystkim, Jesteśmy DUCHEM, Energią DUCHOWĄ , która posiada w sobie Wszystkie Energie Istniejące w całym Wszechświecie, na Ziemi przebywa w tej Chwili WSZYSTKO. Dusza wybierając Swą Drogę , ciało fizyczne z programami Energii, które je stworzyły, ma za zadanie odnaleźć pośród tych programów Siebie. Większość Drogi ma już za sobą, pozostał finisz. Rozpoznając siebie , a więc poprzez obserwacje swoich myśli, zachowań , bardzo szybko rozpoznaje co jest z nią w harmoni a co przeciwnie. To co jest przeciwne , są to Energie, które gotowe są do powotu do swego Źródła, połączenia sie z TYMI DZIEĆMI BOŻYMI ( nie tylko Duszami ludzkimi) które współgrają , są w harmonii z ich energią . Obecny czas jest właśnie takim czasem powrotów. Ziemia Jest Planetą MIŁOŚCI , Każda Dusza , która wybrała przywrócenie tej Planecie pierwotnego wzoru , oczyściwszy swe ciało fizyczne z „nie swoich programów” powoduje odejście TYCH Energii , z ciała fizycznego jego pamięci a również z
      DUCHA-BOGA , który wypełnia TE ciała, stworzył je przy udziale wszystkiego czym BYŁ . Następuje zjednoczenie Ciała , Duszy i DUCHA w Jedną Boskość, która łączy sie z podobnymi wibracjami wokół siebie.
      JA JESTEM , KTÓRY JESTEM.
      Po przez obserwację siebie zauważ , kto jest w Twoim życiu , wybaczaj , przedewszystkim ocenę , poczucie winy, ( byłeś wszystkim i TO wszystko było Kochane Miłością bezwarunkową, Jedno sie rozwinęło , inne oczekuje na podobny proces , który zachdzi w tej chwili na Ziemi. Kochaj , i pozwalaj aby pozostawały z Tobą Energie , które współgrają z Tobą. W ten sposób Tworzysz ” Ocean” wypełniony kropelkami wody , tworzącymi ŁAGODNĄ taflę wody promieniującą MIŁOŚCIĄ . Ale czy istnieje tylko Jeden Ocean?.
      Jest ich w całym Wszechświecie nieskończona ilość, i Wszystkie Tworzą Jeden OCEAN.
      z MIŁOŚCIĄ Elżbieta

      • Dorota
        Lu 02, 2013 @ 09:30:49

        Elżbieto kochana, tak pięknie zebrałaś te Myśli jak Klejnoty, że postanowiłam je zebrać, zrobić z Nich naszyjnik i nosić wszędzie ze sobą.
        Pozdrawiam Cię z całego serca ❤ <3<3 🙂

    • Hallo
      Lu 02, 2013 @ 11:04:24

      Powiem krótko:
      Przychodzimy tu po to aby ponownie „odkryć” naszą BOSKOŚĆ.
      TAM – wiemy.
      TU – odnajdujemy.
      Reszta – to tylko dekoracje.
      H. ❤

      • xylotet
        Lu 02, 2013 @ 19:02:58

        @Hallo ”Powiem krótko:
        Przychodzimy tu po to aby ponownie “odkryć” naszą BOSKOŚĆ.
        TAM – wiemy.
        TU – odnajdujemy.
        Reszta – to tylko dekoracje”…DEKORACJE….DEKORACJE…….DEKORACJE……

        Brawo!!!!….Brawo!!!….Brawo!!!!!…….tak Bylo ,Jest i Bedzie…….

  8. Gość
    Sty 31, 2013 @ 21:19:56

    Czy zastanawiało Was sens życzeń? Dlaczego ludzie życzą sobie:
    – zdrowia, a chorują
    – szczęścia, a go nie doświadczają
    – 100lat życia, a mało kto dożywał tego wieku
    – wygrania w lotto, a praktycznie nikt nie wygrywał
    – pieniędzy, a klepie nadal biedę
    – itp.
    Masz w sobie wszystko i wszelkie możliwości. Jeśli wypowiadasz lub przyjmujesz (kupujesz to co ci wciskają) życzenia, to Twoja podświadomość dostaje sygnał, że tego ci brakuje i konieczne jest stworzenie rzeczywistości wystąpienia tego braku. Działa tu zasada przyciągania, skoro kupiłeś życzenia, czyli utwierdzasz się że tego ci brakowało, masz jakiś niedostatek, to sam sobie go stwarzasz i go doświadczasz. Mistrzostwo ciemnych polegało na tym, że w księgi wprowadzili słowa, których ktoś nie wypowiedział, np.: „proście a będzie Wam dane” i uzyskali cel utrzymania ludzi w doświadczaniu ciągłych porażek. Masz w sobie wszystko i wszelkie możliwości, jeśli w nie wątpisz, doświadczysz tego. Czy życzenia i prośba nie zabija wiary np. wiary w siebie?
    Z początku trochę szkokujące jest, że życząc komuś zdrowia, a druga osoba to przyjmie, to sprawiamy, że ta druga osoba doświadczy jego braku.

    • sauriu
      Sty 31, 2013 @ 23:18:41

      Dziękuję Ci Gościu 🙂
      Nigdy o tym w ten sposób nie pomyślałam ale z perspektywy wiedzy, którą teraz posiadam, Twoja argumentacja ma głęboki sens…
      Uściski dla Wszystkich ❤

    • Agrafa
      Lu 01, 2013 @ 12:24:13

      Jestem Ci Gościu wdzięczna za ten punkt widzenia, jest w tym tyle prawdy. To jest następna kropka nad ,,i”, a tych kropek jest zapewne wiele, wiele, wiele.
      Z Szacunkiem i Czystą Bezwarunkową Miłością GRAżyna

  9. wika55maitri
    Sty 31, 2013 @ 21:16:36

    Kochani, zapraszam jutro i w czasie weekendu na Medytację Drabiny:
    http://aktywacjeimp.blogspot.com/2013/01/zapraszamy-na-trzydniowke-pt-medytacja.html
    Ognisko też sobie oczywiście możemy rozpalić… 😀 😀 😀

  10. klapnienteuszko
    Sty 31, 2013 @ 21:00:24

    Jak miło usiąść przy ognisku i się ogrzać , tyle tu ciepła i pozytywnej energii. Patrzenie na ogień mnie uspokaja ,posiedzę chwilę i idę po drzewo żeby podłożyć . W życiu jest różnie , jedni się grzeją inni podkładają .
    . Jesteście wspaniałymi strażnikami ognia miłości, pozdrawiam wszystkich.A nowy dzień wstanie,na pewno Bóg wie kiedy. Z miłością G2.***

  11. anka2
    Sty 31, 2013 @ 18:44:12

    Do Gajowego. W książce Odważne dusze pisze że Ty i ci „bandyci” zgodziliście sie na ten rabunek. Do Wies. Ja też Cie kocham. Anulko kojarzy mi sie z czarnulko 🙂

  12. wiola
    Sty 31, 2013 @ 17:12:11

    Mnie okradziono 2 razy, raz 300zl a raz auto od rodzicow, ktore mi pozyczyli :)) a okradli, bo myslalam o tym, balam sie, ze tak moze sie stac i tak tez sie stalo. Moje mysli ozyly i staly sie rzeczywistoscia. Poza tym zbyt mocno przywiazana bylam w tym czasie do tych „rzeczy materialnych”.
    To jest proste.
    Poza tym zauwazylam, ze im bardziej sie czegos obawiam, to to wydaje sie coraz wieksze i bardziej realne. Ja tego nie chce a to rosnie hihi…. wg huny Energia idzie za uwaga, wiec naprawde lepiej uwazac na swoje mysli.
    buziaczki

    • Leia
      Sty 31, 2013 @ 20:14:08

      Wiola Masz rację 🙂 Człowiek nieświadomie programuje swoją podświadomość, obawiając się określonych rzeczy.Silnie działa to wtedy gdy doświadczyłeś już raz danego stanu emocjonalnego, wtedy np dane zdarzenie, nie wydaje się podświadomości czymś nierealnym, staje się czymś rzeczywistym.Gdy myślimy negatywnie, bo tym jest też obawa, wtedy nasza podświadomość otrzymuje sygnał, że ma dążyć do realizacji tego, ponieważ podświadomość nie ocenia tego w kategoriach czy to jest dla nas dobre czy złe, bo tak robi umysł świadomy.Niekiedy sami programujemy nieświadomie swój „umysł-na poziomie podświadomym” do realizacji określonych celów niekoniecznie pozytywnych dla nas 🙂 Tutaj trochę jako to zmienić 🙂 http://greem2913.blogspot.com/ Dopiero zaczynam także na razie jeden wpis, mam nadzieje, że komuś się przyda 🙂 Pozdrawiam Ciepło.

  13. adelina
    Sty 31, 2013 @ 16:18:48

    Witam. Jak to jest i czy coś przyciągamy czy nie jest świetnie wytłumaczone w książce ” Kurs Cudów” z angielskiego przełożył Cezary Eugeniusz Urbański Trudny tekst ale czytam pomalutku, trawie i trawie i nadziwić się nie mogę….Wszystko mi obala co wiem.Co tam szkolenia i kursy to wszystko płytkie. Polecam.

    • Kaska
      Sty 31, 2013 @ 19:29:00

      Popieram, swietna ksiazka, rowniez czytam pomalutku;)
      MILOSC z WAMI

    • miświatło
      Lu 01, 2013 @ 14:51:16

      Jak dla mnie najlepszy przekaz werbalny, i szerzej słowny i pojęciowy, jaki kiedykolwiek dotarł do ludzkości, najbardziej logiczny, spójny i zrozumiały 🙂 W Kursie znajduje się jedyne wytłumaczenie upadku, które rozumie i moje serce i mój umysł. Gdy dorwałem się parę lat temu do tej książki, fizycznie wręcz czułem jak jej treść rezonuje z moim wnętrzem.

      Osobiście bardziej pasowało i pasuje mi tłumaczenie w wersji Foundation for Inner Peace, to tłumaczenie perfekcyjne, które czyta się jak oryginał, ale to raczej kwestia drugorzędna. W internecie jest też dostępne nieodpłatnie tłumaczenie pod adresem:
      http://www.akohard.kk.e-wro.pl/Kurs_cudow/Ksiazka.html
      które mam wrażenie, że oparte jest na tłumaczeniu FfIP.

      Pozdrawiam ciepło 🙂

  14. freeheart
    Sty 31, 2013 @ 15:43:51

    Gajowy 2 – dziękuję za pozdrowienia. Pozdrawiam także Ciebie i Twoich bliskich. Problem,który opisałeś dotyka nas wszystkich. Na mniejszą lub większą skalę. I pewnie większość z nas za każdym razem przetwarza go po swojemu. Ty też znajdziesz rozwiązanie. Może zabrzmi to niezbyt pocieszająco, ale zdarzenie, które Was dotknęło było tylko energią. Jej emanacją byli Ci, którzy dokonali napaści na Was. Jej źródło mogło być poza Waszymi kreacjami zdarzeń. To już wiesz. Teraz pozwól uspokoić się emocjom. Nie wybaczaj, nie kochaj i nie szukaj na siłę. Niech Twój umysł przestanie gadać. Kiedy ochłoniesz i zechcesz, wyraź wolę i gotowość wobec swojej WJ na pokazanie Ci tego, co naprawdę się stało. WJ tak pokieruje Twoimi sprawami, że otrzymasz odpowiedzi. Będziesz wiedział, że nikomu niczego nie trzeba wybaczać. Resztę uświadomisz sobie sam. Z całego serca życzę Tobie i Twojej rodzinie, by to zdarzenie stało się początkiem. Wspaniałego, szczęśliwego życia.

  15. Ormad
    Sty 31, 2013 @ 15:09:06

    Czy mamy zapominać o błędach?
    O przypadku Hitlera i milionach, które za nim poszły i z nim czynili ludobójstwo?

    Pamiętanie takich spraw pomaga zapobiegać, aby nie wystąpiło to ponownie.
    Pomaga dostrzegać zjawiska, które prowadzą do takich negatywności.

    Owszem, należy myśleć o tym co dobre, ale i w tym celu o tym, co prowadzi do złego.
    Bądźmy realistami, aby wewnętrzny marzyciel nie doznawał przykrych przebudzeń 🙂

    – Myśl pozytywnie – powiedział kieszonkowiec do okradanej w autobusie 😉

    • Hallo
      Sty 31, 2013 @ 16:25:59

      @ Ormad
      ” nie chcesz wojny ? – myśl o POKOJU”
      Dotyczy to Wszystkiego.
      Wszystko dzieje sie za zgodą Stwórcy – czy chcesz GO posadzać o błędy, pomyłki….?
      H. 🙂

    • Omstan
      Sty 31, 2013 @ 20:58:16

      Odpowiedz sobie tak:
      Przez lata nazbierało się ludzkości wiele negatywnej karmy, która po przekroczeniu punktu krytycznego musiała zostać rozładowana. Hitler był tylko tym, który wziął na siebie to zadanie i je wykonał. Zapewniam cię, że w trakcie wojny ani jeden człowiek nie doznał jakiegokolwiek uszczerbku jeżeli na to nie zasłużył.
      Patrzenie w tył i pamiętanie rzeczy i sytuacji które już nigdy nie wrócą jest opóźnianiem swojego rozwoju, gdyż nie istnieje ani przeszłość ani przyszłość, istnieje jedynie TERAZ. Inna rzecz, że hitlerowcy to inkarnowani Atlantydzi, którzy kiedyś doprowadzili do rozłamu i w konsekwencji do zniszczenia Atlantydy, ale bez przyzwolenia Strazników Karmy sami niewiele mogliby zdziałać.
      Archanioł Lucyfer jest wielką i bardzo szanowaną istotą kosmiczną, która realizowała w materialnym świecie program oddzielenia ludzkości od Boga wprowadzając na scenę wiele „ciemnych” świadomości, aby człowiek miał w dualnym świecie możliwość wyboru, a dusza możliwość doświadzczania obu stron medalu. Zatem jeżeli ktoś potępia Lucyfera popełnia błąd, gdyż działa on z inspiracji Boga, tak jak człowiek który w dualnym świecie przy używaniu wolnej woli przechodzi przez różne nieraz bardzo trudne doświadczenia na potrzeby Wszechświata i dlatego jest przez Wszechświat i Boga ogromnie honorowany. Człowiek jest miniaturą Boga w tej gęstej oktawie, gdyż tylko Bóg i człowiek posiada wolną wolę.
      Pozatem nic nie dzieje się bez przyczyny i każda sytuacja czemuś i komuś służy. Jednym duszom, aby doświadczyły, np. bulu i przemocy, a innym którzy niosą im pomoc altruizmu, szerokiej miłości do ludzi, przełamywania lęku itp.
      Tak więc głowa do góry, nie oglądaj się wstecz byś w tych ostatnich dniach nie został w 3G jak żona Lota. Błogosław wszelkie boskie stworzenie, gdyż prostemu człowiekowi trudno nieraz pojąć pewne rzeczy, ale Bóg Nieskończona Inteligencja dobrze wie co komu i do czego służy. Ufaj mu i krocz śmiało naprzód.

  16. adelina
    Sty 31, 2013 @ 11:06:28

    Witam, może ja coś opowiem o moich doświadczeniach ze złodziejem.Obecnie jestem na emeryturze i mieszkam sama .Sama wychowywałam synów blizniaków .Obecnie są studentami. W domu rodzinnym bywają trzy razy w roku.Nawet wakacje spędzają na zarobkach.Jak sięgam pamięcią zawsze mnie okradano /mieszkam na wsi/ z węgla drzewa paliwa i pieniędzy to był horror. Mój piec spalał 9 ton opału, innych 4,5 t.Ścięłam np.4 szt drzewa,zapłaciłam drwalowi napracowałam się z synami, po dwóch miesiącach drzewo znikło z pomieszczeń zamkniętych na kłódki .Do pracy dojeżdżałam samochodem, ciągle byłam u mechanika ,aby coś zrobił bo spala podwójną ilość paliwa. Garaż był zamknięty na dwie kłódki i zamek.Wzywałam policje ale cóż śladów włamań nie było, w końcu pouczyli mnie ,że jak jeszcze raz ich wezwę to mnie ukarzą grzywną 1000 zł.Jeżeli w domu zostawiłam pieniądze np 400 zł to 200 zniknęło, 60 zł to 30 zł wyparowało itp itd. Jestem trzy lata na emeryturze, mając czas zaczęłam się przyglądać moim przemiłym sąsiadom.Chodziłam nocą,czuwałam.Szok mój sąsiad mechanik był świetnym złodziejem, zaliczał wiele domów. Nie sypiał w nocy w ogóle.Obserwował mnie non stop ,jego teściowie, jego żona . Porozumiewali się komórkami. Nazwałam ich gang Olsena. Nigdy nie potrafiłam złapać na kradzieży. Miałam sen, że kupuję nowe kłódki a mam już cały arsenał.Usiadłam do komputera i szukałam kłódek których jeszcze nie miałam.Znalazłam kupiłam ,założyłam trzy nowe kłódki do garażu,składu opału i składu drewna, zapasowe klucze dałam koleżance do przechowania,to było dwa miesiące temu.Wytrychem ich się nie otworzy trzeba mieć dorobiony klucz.Składy są bezpieczne, dostawał się do domu, szukał zapasowych kluczy a prze okazji coś zabierał z lodówki barku ,spiżarni. Mam dwa psy . bardzo ujadają .Jak są spuszczone to nikt nie wejdzie,a sąsiad je oswoił.W nocy12,00 godz po świętach kiedy synowie odjechali goniłam złodzieja po podwórku ,zwiał mi do jego teściow. Wiele wylałam łez, krzyczałam do Stwórcy jak długo jeszcze mam to doświadczać,MAM DOSYĆ!!!. Zaczęłam dziękować za te doświadczenia i błogosławić. Wymyśliłam, że trzeba zmienić miejsce zamieszkania .Dziś czekam kiedy będzie klepsydra, mój sąsiad odebrał sobie życie.Jestem w szoku, wybaczam,wybaczam,dziękuję,dziękuję i błogosławię……Tak to moja historia życia….Ale nie mam zamiaru pozostać w 3D. Doświadczenia życia mnie wzmacniają, pokazują – nie oceniać nikogo. Pozdrawiam wszystkich.

  17. Leia
    Sty 31, 2013 @ 09:35:52

    Gajowy, strasznie mi przykro. Co do przyciagania myslami zdarzen Romku,to osobiscie uwazam, ze to przerzucanie winy na ofiare,bo to nie Gajowy ani jego rodzina, napadla sama na siebie, nie wyrazili tez zyczenia bycia napadnietym, czy to swiadomie, podswiadomie,nieswiadomie, nawet w innym wcieleniu.Zawsze ludzie poszukuja sensu w tym co ich spotyka, traktuja to jako lekcje od sily wyzszej, lub jako zdarzenie przyciagniete myslami. Mysle ze ofiary napadu do tego na wlasny dom, nie powinny rozwarzac tego, w kategoriach, sam tego nieswiadomie chcialem, bo przed wcieleniem sie na ziemi sam to zaprogramowalem, bo musze cos przerobic, tlumaczenie od taka Karma tez bedzie niepelne, bo to tylko inna nazwa „kary za grzechy ” z tym, ze przy Karmie, niby sami pracujemy na ta kare, poza swiadomoscia Stworcy, bo tak dziala Wszechswiat. Troche to dziwne, nie sadzisz, bo przeciez napadu dokonali ludzie, na bezbronnych ludzi, na dzieci, karmiczne obciazenia, czy przyciaganie myslami przeciez tego nie tlumaczy, bo wszyscy tam obecni lacznie dzieci musialyby podswiadomie pragnac tego? A co z zamiarami bandytow ,takie cos wylklucza dzialanie z zamiarem, sprawstwo tych ludzi. Zatem co sprawcy przyciagali? Dzialali z zamiarem, z premedytacja. Zawsze na wykladach pytaja mnie o przyciaganie „myslami” ,Bashar to widzi inaczej, ja posyrzegam to w sposob uzupelniajacy jego widzenie. To Romku przyciaganie, to w danej chwili o czym myslisz, w jakim stanie emocjonalnym przebywasz, ksztaltuje Twoja rzeczywistosc, bo jezeli o czyms myslisz, podejmujesz tez dzialania w kierunku realizacji tego co masz wewnatrz.Gdy ktos powtarza cobie „nic mi sie nie udaje” programuje w sobie, dzialania sabotujace wlasne zycie, czyli dzialania i zachowania autoagresywne /destrukcyjne.Tu chodzi o zmiane myslenia postrzegania swiata i samego siebie w swiecie.Przeciez nic nie stoi czlowiekowi na przeszkodzie, aby myslal o sobie „Jestem wartosciowa osoba, wszystko mi sie udaje ,bo wszystko czego pragne jest w zasiegu moich rak, 🙂 ” czlowiek sam dla siebie jest w pierwszej kolejnosci przeszkoda, ktora moze pokonac, poprzez zmiane myslenia,jego kierunku. To cala tajemnica przyciagania, oczywiscie kazdy moze postrzegac to inaczej szanuje to Romku.Jednak nie nalezy doszukiwac sie przyczyn takich zdarzen w myslach i dzialaniach ofiar, tak bezwzglednych ludzi, ktorzy robiac to dokonali wyboru.Czy ofiara wybaczy sprawcy? To juz bardzo zlozoy proces, indywidualny.Bo jezeli ktos Romku wchodzac do Twojego domu i do domu kazdego z was ktorzy pisza o bezwarunkowej milosci, uspilby was, narazil na powazne konsekwencje zdrowotne wasze dzieci, zabral by wam nie tylko rzeczy na ktore ciezko pracowaliscie, takie osoby okradliby was z poczucia bezpieczenstwa we wlasnym domu, z wiary w dobro drugiego czlowieka. Sadze tez, ze pojawia sie problemy ze snem, bardziej u rodzicow niz dzieci. Takze to co mozna w takiej sytuacji to GAJOWY NIE PODDAWAJ SIE, ODBUDOWANIE POCZUCIA BEZPIECZENISTWA ZAMJE TROCHE CZASU, NAJWAZNIEJSZE TO NIE ULEGAC LEKOM, NIE TLUMIC W SOBIE EMOCJI. Z CZASEM WSZYSTKO SIE ULOZY 🙂 POZDRAWIAM CIEBIE SERDECZNIE CIEPLO.

  18. Agnieszka
    Sty 31, 2013 @ 09:02:07

    Drogi Gajowy,
    zastosuj metodę Ho`oponopono:
    W momencie, kiedy chcesz oczyścić umysł z jakiegoś problemu, możesz powiedzieć lub wielokrotnie powtórzyć :

    Przebaczam tobie.
    Przebaczam sobie.
    Jest mi bardzo przykro.
    Kocham siebie.
    Kocham ciebie.
    Dziękuję.
    Co oznaczają następujące zdania: „ Proszę wybacz mi”, „Przebaczam sobie”, „Przebaczam tobie”? Tymi słowami prosimy Boga, aby nam przebaczył, że swoimi myślami zakłóciliśmy boski porządek ( harmonię ). Przebaczam temu problemowi, że w ogóle zaistniał, przebaczam sprawcom,że to zrobili, przebaczam sobie, że posiadam poczucie winy, przebaczam wszystkim i całemu światu.
    „Jest mi przykro”-stwierdzam fakt, że jest mi przykro z powodu zaistniałej sytuacji. Jest mi przykro, że świadomie lub nieświadomie zrobiłem innym krzywdę, zaburzyłem prawidłowy rozwój sytuacji. „Kocham siebie”, „Kocham ciebie”-kocham i respektuję to, co jest boskie we mnie, w Tobie, kocham problem, który przybył do mnie, aby mnie czegoś nauczyć, kocham siebie bezwarunkowo, takim jakim jestem.
    „Dziękuję” za transformację, za te cuda, które się pojawią, za to, że jestem świadkiem cudu, że ten cud jest już w drodze do mnie.
    Możesz zadać sobie następujące pytania :
    *Jaka część zaistniałego problemu należy do mnie ?
    *Co takiego jest we mnie, dlaczego i czym spowodowałem ten problem ?
    *Co jest we mnie , że ten właśnie problem stanął na mojej drodze życia?
    Zadając sobie te pytania, szukasz tego wszystkiego TYLKO w sobie. Możesz zadać inne pytanie :”Jakie doświadczenie mam zdobyć przez ten problem, czego mogę się z tej sytuacji, z tego problemu nauczyć ? Za każdym razem kiedy, gdy znajdziesz odpowiedź na postawione pytanie, powtarzaj:

    Przebaczam tobie.
    Przebaczam sobie.
    Jest mi bardzo przykro.
    Kocham siebie.
    Kocham ciebie.
    Dziękuję.

    Nie szkodzi , jeśli nie znajdziesz od razu odpowiedzi. Być może czujesz, że zadawane pytania to po prostu nie te pytania. Nie zważaj na to, nie zniechęcaj się i pracuj dalej nad sobą . Zrozum, te energie przyjdą kiedyś same z siebie.
    Zaproponuj rodzinie powtarzanie na głos lub w myślach tych zdań:
    Przebaczam tobie.
    Przebaczam sobie.
    Jest mi bardzo przykro.
    Kocham siebie.
    Kocham ciebie.
    Dziękuję.
    Róbcie to razem wspólnie jeśli chcecie, tak długo aż się oczyścisz, oczyścicie.
    Jeśli chcesz wiedzieć więcej o tej wspaniałej metodzie napisz.

    Pozdrawiam Cię i Twoją Rodzinę w Świetle i Was Krystalowicze również 🙂

  19. Roman Miezień
    Sty 31, 2013 @ 06:22:54

    Drogi Gajowy i Drogie Siostry i Braciszkowie. To co zdarzyło się Gajowemu jest przykre i współczuję mu. Ale, Kochani, pamiętajmy o Prawie Przyciągania. Nie przypadkiem Gajowy i jego rodzina został napadnięty. Albo Ty, Gajowy sam albo Twoja rodzina przyciągnęła to zdarzenie. Gajowy, proszę Cię zbadaj, co mogło być przyczyną tego zdarzenia. Kiedy to znajdziesz, odpuść to sobie lub swojej rodzinie, pokochaj tę sytuację i siebie samego z rodziną Twoją. A sprawcom podziękuj jako wykonawcom Waszego rodzinnego zlecenia. Tak ja, Roman to widzę. Kocham Cię i Twoją rodzinę, Bracie i „sprawców” także. A pieski moje uśmiechają do Was swoje mordki. Hau, hau, hau… 🙂 Roman

    • dalmat
      Sty 31, 2013 @ 09:56:26

      Tak łatwo uczyć innych, mówić jak powinni kochać swoich oprawców. Rozumiem że wszyscy ci którzy z taka łatwością opowiadają o wybaczaniu, bezwarunkowej miłości, w sytuacji w której sami byliby ofiarami utrzymaliby ten stan. (Przepraszam, ale muszę to napisać) – nawet gdyby ktoś porwał i zrobił krzywdę twojemu dziecku.?

      Jak najbardziej jestem za wybaczaniem, za kochaniem większości i szanowaniem wszystkich, ale to wszystko na co mnie stać.
      Kocham ludzi z pozycji 3W, ponieważ żyję w 3W.
      Nie da się być duchem w 5W a ciałem tutaj, to tak jakbyś chciał uprawiać ziemie i nie pobrudzić sobie rąk, wcześniej czy później los może pokazać że to niemożliwe.

      • Roman Miezień
        Sty 31, 2013 @ 15:55:15

        Przepraszam Cię, Dalmat, ale wszystko co napisałem to nie są moje prywatne nauki chociaż zgadzam się z nimi w 100% i mogę sam dla siebie nazwać je swoimi. Wszystko co nas spotyka w życiu to wyłącznie są twory naszych myśli, słów i działań. O tym przypominają nam wszyscy Mistrzowie. Jedyną obroną przed takimi napaściami jest Bezwarunkowa Miłość, nie ma niczego skuteczniejszego. Kiedy kochamy bezwarunkowo wszystko co Jest, wtedy niskie wibracje nie mają do nas dostępu. Trzymaj się Gajowy. Roman

      • Hallo
        Sty 31, 2013 @ 17:11:39

        @ dalmat
        Kiedys nie potrafiłam zrozumieć,że Bóg kocha jednakowo i mordercę i świetego.
        Dzisiaj potrafie zaakceptować ich w sensie: To jest Twoje życie i Twoja wolna wola, a ja pozwalam Ci być sobą i spełnić się w tym co robisz, abyś mógł uzyskać z tego doświadczenia wiedze i zrozumienie.
        Zyjąc TU – w świecie 3W – mozna byc w 5W poprzez dostęp do tych Energii i Twoje Zycie ułoży sie w najwspanialszy z mozliwych sposobów.
        H.:)

        • dalmat
          Sty 31, 2013 @ 21:11:59

          Ależ ja to wiem i nic nie kwestionuję. Chciałem tylko wykazać, że w sytuacjach ekstremalnych cała nauka idzie nieco w bok. Bo kiedy tragedia czy jakieś nieszczęście dotyka ciebie, to trudniej to sobie samemu wytłumaczyć.

      • Hallo
        Lu 01, 2013 @ 08:57:51

        🙂
        Bużka :* :* :*
        H. z usmiechem

  20. Planetariusz
    Sty 30, 2013 @ 23:45:16

    Ciężko jest wysyłać promienie miłośći osobie robiącej ci krzywdę, boję się, że nie będą one w 100% szczere, gdzieś tam na dnie kropelka żółci się zaplącze.Ale może to właśnie test na naszą gotowość do wybaczania wszystkim.

  21. Marzena.
    Sty 30, 2013 @ 23:17:40

    Drogi gajowy. Rozumiem Twoj gniew, ale z drugiej strony. Jestescie cali. Mysle, ze to proba dla Ciebie, abys zaufal i wybaczyl.
    Ciezko miec zaufanie w trudnych chwilach, ale z drugiej str pomagaja i wzacniaja nas w naszej drodze.
    Mysle, ze Twoje serce to wie, odszukaj to.
    Wybacz tym sprawcom, bo Oni sa tacy sami jak my, tylko ich swiadomosci sa zabrydzone.
    Nauczyli sie tak zyc, nie potrafia zyc inaczej, tkwia w tej walce, sa nieszczesliwi, nie wiedza co to prawdziwe szczescie.
    Sciskam Cie i Twoja Rodzine.
    Mysle, ze odnajdziesz swoja wlasciwa droge.

  22. Gajowy 2
    Sty 30, 2013 @ 22:13:24

    Ja rozumiem treść przekazu. Ale jest ale. Dokonano napadu na mój dom i obrabowano. Najpierw uśpiono moją rodzinę gazem , złodzieje nie liczyli się nawet ze zdrowiem mojego małego synka. Liczył się tylko łup. Jakby ktoś się zbudził no to wiadomo. Nie potrafię kochać tych „ludzi” (?!) . Chyba dlatego ja zostanę w 3 D. Trudno. A Was wszystkich na forum gorąco pozdrawiam !

    • krystal28
      Sty 30, 2013 @ 22:43:23

      Drogi Gajowy, przesyłam wiele miłości i Światła dla Ciebie i Twojej Rodziny, staraj się utrzymywać duchową równowagę, bez względu na to jak Cię życie doświadcza ❤

    • Hallo
      Sty 30, 2013 @ 23:22:26

      Mój Drogi – współczuję ci tego przeżycia.
      Rzeczy materialne zawsze mozna nabyć – bądż WDZIĘCZNY ,że Twoja Rodzina nie ucierpiała na zdrowiu, to wielka rzecz. Zawsze i w każdej sytuacji mozna odnależć pozytywne strony i na tym skupic sie i dziękować. Zawsze w górę ciągnij swoja Energie i znajduj powody takiego działania.
      Natomiast Miłośc to nie zawsze robienie maslanych oczu a zwłaszcza do kogoś kogo nie znasz albo ktos kto cię skrzywdził – MIŁOŚĆ to AKCEPTACJA.
      Czyli zaakceptuj to co sie stało i tych,którzy to zrobili czyli złodziei. Nie zmienisz juz nic, to było. Długo tez nie nalezy skupiać sie na bólu, stracie, nienawiści, złości,ciągłym umartwianiu sie tą sytuacja bo wówczas Ty będziesz emanował takimi niskimi energiami i takie niskie energie bedziesz ponownie ściągał.
      Bo trzeba rozumieć wibracyjną Nature Wszystkiego. Jaka częstotliwością jestes – taką świat pokazuje ci na zewnatrz.
      To Twoje doświadczenie i jak każde inne ma cię czegos nauczyc, wyciągnij wnioski czyli naukę i PODZIĘKUJ i idz dalej. Staraj się powrócic do Światła to i Twoje Życie tez takie stanie się bo Światło wprowadzi harmonię i boski przypływ.
      Powrót do 3W – to ponowne boksowanie sie i taplanie w błotku 3-ciowymiarowym.
      Dualność – to świat kontrastów – to świat sprzeczności – to świat dwubiegunowości – to świat nieświadomego stwarzania sobie życia… itd
      Czy nadal tęsknisz za tym światem?
      A może chcesz sie z niego wyrwać?
      Jest tylko jedna i jedyna droga do lepszego zycia – to droga świadomej kreacji – to droga bezwarunkowej akceptacji Wszystkiego – wybór nalezy do Ciebie.
      Trzymam kciuki zaTwój wybór i do zobaczenia na Drodze.
      Przesyłam ci wiele Współczucia i Miłości.
      Wybacz i idz dalej.
      H.pozdrawiam

    • Elżbieta
      Sty 30, 2013 @ 23:42:39

      Może Ci troszeczkę podpowiem.
      Ty nie musisz Ich kochać.
      Pokochaj siebie, TEGO , który nie potrafi pokochać tych ludzi..
      Poproś o wybaczenie Tego, który nie potrafi pokochać , za to ,że starałeś się na którymś poziomie ,zmusić Go do pokochania .
      Miłość bezwarunkowa, jest Miłością, z którą ludzkość dopiero się zapoznaje. By kochać bezwarunkowo Innych , wpierw należy pokochać Wszystkie swoje wersje.
      Acha, jeżeli dasz radę , podziękuj tym złodziejaszkom, a wiesz za co ?
      To jest to, co Ja zauważyłam. Pokazali Ci Tego Ciebie , którego odrzucałeś, bo nie potrafił pokochać, zmuszałeś do Miłości , której nie czuł.
      A co do pozostania w 3 wymiarze , to nie bała, Tobie to nie grozi, jak zresztą wszystkim Innym. Każdy przebudzi sie w odpowiednim dla niego „czasie TU I TERAZ.”
      Dużo uścisków , głowa o góry.
      Proces wybaczania : Wybacz Mi, Proszę, Przepraszam , Kocham Cię, Dziękuję.
      Mów to ddo Swego Serducha.
      z MIŁOŚCIĄ Elżbieta

      • zdzich
        Sty 31, 2013 @ 09:07:45

        o to chodzi, o to chodzi 🙂
        często powtarzam 🙂 …… pokochać Ich w sobie ….. nie Ich w Nich 🙂
        Pozdrawiam Wszystkich cieplutko…. a kocham Was w sobie 🙂

        • Hallo
          Sty 31, 2013 @ 16:36:48

          @Zdzicho
          Pokochać ICH w sobie – czy to nie jest Bezwarunkowa Akceptacja?
          Jeżeli wg Ciebie jest inaczej – wytłumacz mi proszę.
          H. 🙂

        • xylotet
          Sty 31, 2013 @ 22:05:28

          @Hallo …tak to jest bezwarunkowa akceptacja siebie jako Calosci ,,,,
          czyli Ja Dobro… Oni Zlo( czyli to co w sobie nie akceptuje i ukrywam).
          Ja=Oni …akceptuje bezwarunkowo SIEBIE… takim jakim jestem w CALOSCI.
          Kocham Siebie i Ich w SOBIE……

        • Elżbieta
          Lu 01, 2013 @ 04:14:27

          Oglądałam ostatnio film ” Sekret Kodu Mojżesza”, jest w nim przedstawiona jedna i główna podpowiedź do tego KIM JESTEŚMY.
          Afirmacja : JA JESTEM , KTÓRY JESTEM.
          Afirmacja z przecinkiem , własnie ten przecinek ,odgrywa kluczową rolę w TYM, KIM JESTEŚMY.
          Jest przedstawiona wypowiedź człowieka , który sprawdzał tę afirmację , chodząc po ulicach miasta i wypowiadając do wszystkich i wszystkiego co napotkał na swej drodze JA JESTEM , KTÓRY JESTEM, patrząc na to, co ma przed sobą.
          Nic dodać , nic ująć. Spróbować każdy może.

          z MIŁOŚCIĄ Elżbieta

        • Hallo
          Lu 01, 2013 @ 08:49:29

          I o to chodzi….. – ha ha 😉
          Do mnie bardziej przemawia Bezwarunkowa Akceptacja czyli ZGODA na Wszystko.
          Jakiz to LUKSUS AKCEPTUJĄC WSZYSTKO – bo UFAJĄC BOGU możemy iśc DALEJ Swoja Drogą – usmiechając się, emanując radością i życzliwością do WSZYSTKIEGO i WSZYSTKICH.
          A będąc Światłem i to Potężnym Światłem to i Droga nasza też bedzie Światłem.
          H. 🙂

        • zdzich
          Lu 01, 2013 @ 09:42:45

          Kochani Wszyscy macie rację, w swoich wypowiedziach 🙂
          Jest to….to… co czujecie Wy i ja, subiektywnie na danym poziomie świadomości, i nie ma znaczenia na jakim kto jest, to tylko iluzja.
          Tak samo jak i nie ma dobra i zła….subiektywnie to określamy my sami, lub pod czyimś, albo okoliczności wpływem, dla jednych jest coś dobrem, dla innych złem i na odwrót, czyli jesteśmy dobrem i złem, pokochanie tych dwóch częsci siebie, daje harmonie, równowagę, a że na drodze życia w danym poziomie iluzji (określanym przez nas „W” ) spotykam coś, co nazywamy złem, podpowiada nam że nie do końca ta harmonia sfer w nas, jest harmoniczna.
          Na wyższych poziomach też jesteśmy „oddzieleni” ale mamy głębszą świadomość że jesteśmy jednością i w jedności działamy dla dobra wszystkich, im wyższy poziom, tym świadomość… tego co jest…jest większa, głębsza, jedność wszystkiego jest głębsza….odrzucenie zła (jego nie ma to tylko znacznik) to jest odrzuceniem częsci siebie samego, nie kochanie części siebie samego.
          Czyli akceptuje z miłością… siebie (dobro i zło)…a tym samym Was (nie mowie że jesteście źli, czy dobrzy)… w danym momencie… takim jakim jestem….dobrem i złem…. bo to pozwala mi wspinać się wyżej, pozwala zobaczyć iluzje na danym poziomie, zaś walka z samym sobą…chęć, na siłę stania się dobrym…obniża postrzeganie iluzji, obniża wibracje, lub nazwijcie to jak chcecie.
          Czyli kocham Was w sobie…. a nie Was w Was… kochając Was w Was potwierdzam rozdzielenie…a to iluzja, choć przez pewne poziomy (w) wydaje się rzeczywistością… rozdzielenie….. i to że każdy sobie rzepkę skrobie 🙂 …ale to iluzja.
          Pozdrawiam z całego serca :
          To jest moja prawda, moja obecna świadomość ( ciągłe się rozszerza) Wasza jest inna i to jest piękne… idźcie swoja drogą serca, bo to jest prawda Wasza, tak jak ja idę swoją 🙂

        • zdzich
          Lu 01, 2013 @ 10:42:39

          @xylotet
          „Ja=Oni …akceptuje bezwarunkowo SIEBIE… takim jakim jestem w CAŁOŚCI.
          Kocham Siebie i Ich w SOBIE……”……….. oto chodzi …….ostatni z Gają „podróżowałem” w roślinach…. wiem ze wiesz 🙂

        • Hallo
          Lu 01, 2013 @ 14:39:48

          Witaj
          Rozmawiamy o tym samym a KAŻDY o swoim.
          Ja=Oni lub Ja=TY / jestem innym Ty/
          WSZYSCY jestesmy z podziału BOGA – a więc Jestesmy Tym Samym – oczywiście „poprzebierani” i z róznym poziomem Świadomości. Każdy ma różny bagaz doswiadczen bo po cos innego przyszedł do Szkoły Życia.
          Wszyscy tez jesteśmy połączeni niewidzialnymi świetlistymi NICMI – i w ten sposób działa Prawo Jednego – tzn. jeżeli nastapi zmiana u Jednego to i tez zmieni sie Całośc.
          Tak każda Energia jest neutralna a tylko ludzie nadaja jej swoje etykietki zła czy dobra w zależności od przeżytych odczuc.
          Ja – jako Ja akceptuję w Sobie Wszystko i nie dziele na dobre czy złe – ktoś Inny może miec i na pewno ma inne zdanie – ale to nie moja sprawa .
          Kocham Siebie w Całości i Jestem Jednym Całościowym Dobrem.
          Innych – nie muszę rzucac się w ramiona – Bezwarunkowo Akceptuję jako Siebie też.
          Takie podejście nadaje mi lekkości, niosę Siebie i za Siebie odpowiadam.
          Reszta Towarzyszy Podróży – tylko towarzyszy w Podróży.
          H. 🙂

        • freeheart
          Lu 01, 2013 @ 14:57:32

          … i siebie w NICH. To daje pełnię. Mądrze tu opowiadasz zdzich. Dziękuję.

    • Luxy
      Sty 31, 2013 @ 13:11:09

      Drogi Gajowy! Przede wszystkim… podziekuj Bogu! Podziekuj Bogu, że nic się nie stało ani Twojej rodzinie, ani Tobie. Jesteście cali i zdrowi – przecież to najwazniejsze! Gdy poczujesz tą wdzięczność, szybciej nabierzesz dystansu do tego zdarzenia. Pozdrawiam!

    • Fred.
      Lu 03, 2013 @ 22:12:57

      Przykre zdarzenia są efektem wcześniejszych myśli i wypowiedzi.Łatwo wciągamy się w opowieści o przykrościach, a przy okazji w ocenę napastnika.Mówimy, tak to złodziej, trzeba się mieć na baczności.I jakoś dziwnie pojawia się doświadzczenie ze złodziejem.Słowa stają się rzeczywistością, ale nie dostrzegamy związku zaślepieni silnymi emocjami po stracie.Warto przypomnieć sobie własne wypowiedzi
      i zrewidować przekonania w tej kwestii.Dlaczego przyszedł do mnie, co ma mnie to nauczyć i jak to doświadczenie zinterpretować na własną korzyść.
      Złodziej to nauczyciel, który może przyjść raz lub wiele razy, zależnie od pojętności
      ucznia.To co siedzi w naszych głowach, zależy od nas samych i sami możemy te przekonania zmieniać.Jesteśmy wielkimi mistrzami, więc mamy wielkie utrudnienie w postaci emocjonalnego zaślepienia.To ono jest przyczyną zwrotnego kopniaka, aż
      do czasu posłużenia się miłością.
      Ale to każdy wie, więc sam się przekonuję, by koło świadomości ustanowić zamkniętym.Wszystko co robię, robię sobie i dla siebie.

  23. viktoria
    Sty 30, 2013 @ 21:22:56

    Nie wyobraź sobie jako różowo-fioletowy obłoczek otaczający tą osobę:):):)

  24. Agnieszka
    Sty 30, 2013 @ 19:52:54

    Albo jako kulki światła 🙂

  25. anka2
    Sty 30, 2013 @ 18:56:48

    Jak mam sobie wyobrazić wysyłanie Miłości innej osobie? jako lecące do niej różowe serduszka? 🙂

    • klapnienteuszko
      Sty 30, 2013 @ 20:45:44

      Wysyłaj tak jak podpowiada Ci różowe serduszko. Ja wysyłam ci moją grając na cymbałkach.plum,plum, plum czy nie serduszna to muzyka.Pa,pa.***

    • elzbieta
      Sty 30, 2013 @ 20:52:08

      Mogą być serduszka, mogą być promienie wypływające z głębi Twojego serca, to jest kwestia wyobraźni i skupienia się na tej energii! Pozdrawiam serdecznie i wysyłam Światło Miłości Wszystkim tu na blogu. Podziękowania, pozdrowienia i Światło Miłości również dla Krystal i Wszystkich Tłumaczy przekazów 🙂

      ❤ kr

    • Wies.
      Sty 30, 2013 @ 23:04:30

      Ne da się wysyłać bezwarunkowej miłości jednej osobie Anulko, bo kiedy otworzy się Twoje serce i poczujesz jakie to cudowne uczucie bycia w miłości do Siebie,wtedy to uczucie rośnie i potężnieje, czujesz niewypowiedziane szczęście, radość, często płaczesz z nadmiaru tej boskiej miłości…i wtedy, kiedy masz jej tak wiele w Sobie, a ona jest wciąż mocniejsza i silniejsza, to Twoim największym pragnieniem będzie podzielić się tym uczuciem, tym stanem z każda Istotą, na całym wszechświecie, z każdym człowiekiem, każdą istotą duchową (złą czy dobrą, nieważne), każdą rośliną, zwierzęciem, górą, morzem, planetą, gwiazdami i galaktykami. Będziesz miała jej wtedy jeszcze więcej i więcej światła, szczęścia, bo ta miłość zacznie wracać do Ciebie. To trzeba przeżywać raz za razem i nie da się tego opisać…Kocham Cię…:).

    • xylotet
      Sty 31, 2013 @ 22:33:28

      @anka2 ”Jak mam sobie wyobrazić wysyłanie Miłości innej osobie? jako lecące do niej różowe serduszka? ”
      …..Masz cos lub kogos w Twoim zyciu kogo lubisz, jestes
      emocjonalnie zwiazana..? zwierzatko? kota , psa ,kwiaty moze jakas ludzka istota?

      Popatrz na ten ”obiekt” i staraj sie odczuc czysta -WDZIECZNOSC- zwykla Wdziecznosc
      ZA TO ZE JEST Tylko JEST!…bez dlaczego???…po co??? , za co??? a kto lub co to jest???
      Kiedy uchwycisz ten moment tej BEZWARUNKOWOSCI to bedziesz blisko
      Zrodla czyli …Czystej Bezwarunkowej Milosci …CBM…

      PS. Na zwierzetach i roslinach na poczatek idzie latwiej niz na ludziach….

PRAWA AUTORSKIE Copyright (C) by Krystal Freeman 2010. Do wszystkich przeze mnie przetłumaczonych tekstów na tym blogu, chyba, że zaznaczono inaczej. Rozpowszechnianie moich tekstów jest dozwolone i mile widziane pod warunkiem podania linku do oryginalnego tekstu na moim blogu i bez zmian tekstu.
%d bloggers like this: