Dzień Czwarty

.

.

Gaja i Arkturianie

Drogie istoty z mojej Ziemi, jestem Gaja.  Chcę porozmawiać z wami tego dnia.  Jak wiecie, we wszystkich opowieściach o wniebowstąpieniu wszyscy, którzy tego dokonują, muszą na trzy dni i trzy noce zejść do świata podziemnego zanim w pełni mogą przyjąć swój nowy stan istnienia i przejawiania się.  Ja, i wielu moich mieszkańców, byliśmy w podziemnym świecie od czasu naszego połączenia się z energiami 21 grudnia.

Większość z was wie o tym, że pierwszą rzeczą, jaka się wydarza, kiedy zwiększa się Światło, jest ujawnienie się ukrytej ciemności.  W szarej porze przedświtu, w której żyliśmy dotychczas, wiele aspektów strachu mogło ukrywać się w cieniu.  Kiedy jednak Słońce zaczyna górować, cienie znikają i to, co było ukryte, zostaje ujawnione.  To właśnie ukazanie się ukrytej ciemności stwarza potrzebę naszej podróży do podziemnego świata.

Kiedy chcemy uwolnić to, co się ujawniło, musimy zejść w głąb SIEBIE i odnaleźć przyczynę i rdzeń naszego przywiązania do tego, czego już nie chcemy doświadczać. Ja, wasza Matka Gaja, właśnie podnoszę się z moich trzech dni i nocy spędzonych w świecie podziemnym.  Nie jest przypadkiem, że stworzono przekaz o tym, że narodziny Świadomości Chrystusowej mają miejsce 25 grudnia, gdyż jest to czwarty dzień po 21 grudnia*.

Czwarty dzień po naszej podróży do świata podziemnego jest dniem naszego odrodzenia.  Jednak rodzimy się jako dzieci, o które trzeba nieustannie dbać i troszczyć się.  Dlatego wszyscy moi mieszkańcy i ja, włączając w to moich ludzi, rodzą się na nowo w naszym poszerzonym stanie świadomości. Jesteśmy jak Królewna Śnieżka i Śpiąca Królewna, które zostały uśpione za sprawą poczynań swego mrocznego przeciwnika.

Dlatego kiedy ja, Gaja, rozpoczynam swoje nowe życie, doświadczam go w dość podobny sposób, jak doświadczałam go przedtem. Wiem jednak, że większość moich wrażeń pochodzi z nawyku bycia istotą trzeciego wymiaru.  Mimo że ciemny płaszcz mojego ciała astralnego został oczyszczony, a Książę Światła przebudził mnie z długiego snu swoim pocałunkiem bezwarunkowej miłości, może się wydawać, że jestem prawie taka sama, jaką jawiłam się kiedyś.

Głębokie blizny na mym ciele uczynione przez chciwość i egoizm dalej tu są.  Moje niebo jest wciąż pełne smogu i smug chemicznych, a moje wody skażone.  Wiele spośród moich zwierząt i ludzi wciąż cierpi, a ciemność wciąż ukrywa się w głębokim cieniu.  Jednakże te cienie istnieją tylko dlatego, że nasza świadomość jest jeszcze dostrojona do trzeciego i czwartego wymiaru.

Ja, Gaja, mogłabym użyć swojej mocy, aby natychmiast strząsnąć z siebie wszystkie te przejawy ciemności.  Jednakże gdybym to zrobiła, większość moich ukochanych form życia przestałaby istnieć na moim ciele.  Jestem bardzo przywiązana do swoich niezliczonych roślin, zwierząt i ludzi, które to istoty przyjęły w swoje ciała wielkie Światło, by pomóc swojej Matce Ziemi.

Widziałam, jak trudno było niektórym z tych istot dostosować się do tego większego Światła w warunkach, gdy wciąż żyły pośród ciemności, strachu i chciwości.  Dlatego jakżebym mogła je porzucić? Jak mogłabym zostawić za sobą tych ludzi, którzy o mnie walczyli i zwierzęta, które dzielnie stanęły w obliczu tak trudnych dla nich czasów?  Czułam bezwarunkową miłość, jaką mi wysyłały i miłością się im odwzajemniam.

Wzniesienie się planety, która wciąż utrzymuje bezpieczne środowisko życia dla swych mieszkańców, nie miało dotychczas miejsca w tej Galaktyce.  Wiem, że podejmuję się trudnego zadania.  Jestem świadoma, że proszę moje dzieci o znoszenie dodatkowych ataków ze strony tych, którzy obawiają się Światła i chcą je odrzucić.  Jednak wiem również, że wy wszyscy byliście gotowi zejść w swój podziemny świat i teraz wyłaniacie się na nowo w Świetle.

Może się okazać, że wciąż funkcjonujecie z poziomu nawykowych wzorców ograniczeń trzeciego wymiaru.  Przypominam wam, że jeśli bylibyście przez całe swe życie niewidomi i nagle odzyskalibyście wzrok, początkowo nie rozumielibyście tego, na co patrzycie.  Innymi słowy, wyższe wersje waszego/naszego JA zostały uaktywnione, ale możemy jeszcze nie pamiętać, jak uzyskać do nich dostęp.

Moi mieszkańcy funkcjonowali w paradygmacie trzeciego wymiaru od upadku Atlantydy.  Dlatego wasz sposób postrzegania dostrojony jest do planu fizycznego.  Poza tym wszelkie lęki czy rozczarowania, jakim dajecie schronienie w swojej świadomości, ograniczają waszą zdolność uwolnienia się od znanego i dostrojenia się do tego, co nieznane.

Ja, Gaja, wciąż na nowo odnajduję punkt, do którego mogę dostroić moją przemianę tak, aby nie zranić moich ukochanych dzieci.  Ten proces określania tempa zmian, które zezwolą na planetarne Wzniesienie bez szkody dla moich dzieci, zajmie to, co kiedyś nazywaliśmy czasem.  Na szczęście nieregularny bieg czasu pomoże wam w tym okresie aktywnego oczekiwania.

Mówię „aktywnego oczekiwania”, gdyż potrzebuję w tym waszej pomocy.  Wasza Świadomość Jedności jest kluczowym elementem naszego bezpiecznego przejścia w wyższą częstotliwość rezonansu.  Jeśli wy, moi ludzie, będziecie umieli powoli i stopniowo rozszerzyć swoje pole percepcji tak, aby objęło ono wyższe częstotliwości mojej planety, będziecie mogli przytwierdzić swoją esencję do tej wyższej częstotliwości rzeczywistości dzięki swojemu Wyższemu Sercu.

Proszę was, abyście ujrzeli w wyobraźni wizję, w której wspinacie się, wychodząc z głębokiej studni. Zobaczcie drabinę, która prowadzi was w górę i bądźcie świadomi faktu, że pod wami ta studnia się zapada.  Zapada się ona w głąb siebie, ponieważ ja, Gaja, muszę pozwolić zapaść się w niepamięć częstotliwościom wibracji niższych wymiarów.  Jednak pragnę, aby każdy wykroczył poza ten rezonans, zanim ja zamknę tę częstotliwość matrycy.

Dlatego gdy wchodzicie po kolejnych szczeblach tej drabiny, czujecie, że pod wami wszystko się zapada. Ja jednak poczekam z rozpadem tych niższych częstotliwości matrycy tak długo, jak długo będę w stanie. W ten sposób ci, którzy chcą przyłączyć się do naszej nowej częstotliwości, wciąż będą mogli trzymać się rzeczywistości mojego ziemskiego ciała.  Zdaję sobie sprawę, że wielu z was „wspina się po tej drabinie” od wielu lat i zabiera ze sobą tylu innych, ilu tylko może.  I wszystkim wam mówię:  Dziękuję!

Zdaję sobie również sprawę, że wiele osób umarło usiłując ujawnić te kłamstwa, za pomocą których wielu innych było utrzymywanych w tej umierającej rzeczywistości. Jednak moje dawne przejawy silnej biegunowości już się kończą, poczynając od częstotliwości najniższych.  Dlatego ci, którzy nie wybrali rozwijania swojej percepcji do poziomu wyższych szczebli tej drabiny pozostaną w zapadającej się matrycy.

Przemiana w matrycę wyższej częstotliwości bez zamknięcia niższych częstotliwości jest wyjątkowo trudna.  Bez pomocy moich mieszkańców, którzy zaniechali swoich dualistycznych wojen i wybrali życie w jedności i bezwarunkowej miłości, byłoby to zadaniem niemożliwym do wykonania.  Po raz kolejny dziękuję moim wznoszącym się ludziom i przeobrażającym się zwierzętom.

Wyzwanie, jakim była jedność i bezwarunkowa miłość było łatwiejsze dla moich zwierząt, ponieważ pozostały one w jedności z moją Ziemią.  Dla ludzkości było to trudniejsze.  Myślenie typowe dla trzeciego wymiaru często więziło ich w iluzji, a strach stwarzał oddzielenie i ograniczenia.  Dziękuję tu ponownie wielu ludziom, którzy pomagali innym rozszerzyć ich świadomość i uwolnić się z uścisku strachu.

Cierpliwość jest czymś zwyczajnym dla planety, ale trudnym dla człowieka.  Wielu ludzi czuje, że czeka na tę zmianę przez całe życie.  Pamiętajcie jednak, proszę, że ja też czekam.  Czekam na was!  Gdybym nagle przekształciła się całkowicie w istotę piątego wymiaru, mój trzeci wymiar nie nadawałby się już do zamieszkania.  Dlatego będę cierpliwa.

Opcja powolnej zmiany jest dla mnie możliwa, gdyż wielu spośród moich ludzi w bezpośredni sposób skonfrontowało się ze swoją ciemnością i pozbawiło jej możliwości rządzenia swoim życiem.  Dzięki temu mogą oni utrzymywać Światło, które prowadzi tych, którzy wciąż poszukują swojej drogi wzwyż z dna tej studni.  Ja mogę w bezpiecznym tempie dokonać przemiany moich mieszkańców również dlatego, że moja Rodzina Galaktyczna odizolowała {‚contained’, co sugeruje wersję z pojemnikami energetycznymi} tych, którzy mogliby dokonać zniszczeń na mojej ziemskiej formie, po to, aby mieć więcej rzeczy i więcej władzy nad innymi.

W ten sposób wchodzimy w nasz Nowy Wiek powoli i cierpliwie.  Niektórzy mogą pospieszyć naprzód i oczyścić drogę dla innych.  Niektórzy mogą pozostawać w tyle, aby wspierać tych zagubionych, niektórzy kontynuują swoją pracę, dzieląc się prawdą, która wyzwoli ludzkość, a jeszcze inni mogą inicjować na światową skalę zmiany społeczne i polityczne.

Ja, wasza Matka Ziemia, doceniam, że garstka ludzi wykonuje pracę wielu tych, którzy jeszcze sobie nie przypomnieli o swoim Wielowymiarowym Ja.  Na szczęście ci, którzy żyją w ciemności odkryją, że z coraz większą trudnością przychodzi im utrzymywać się w mojej nieustannie wzrastającej częstotliwości. Dlatego energie, jakie wykorzystaliby oni na dominację, będą musieli użyć do celów przetrwania.  W ten sposób ich władza nad innymi zmaleje, pozwalając tym, którzy się budzą łatwiej przypomnieć sobie o swej Jaźni.

Rosnące częstotliwości Światła, integrując się z moją planetą i waszą świadomością, uaktywnią wielowymiarową świadomość każdego.  Wtedy z łatwością odnajdziecie rozwiązania problemów, jakie kiedyś was dławiły, a spoza kłamstw zalśni prawda.  Jak mówią moi ludzie, „Nie od razu Kraków zbudowano”.  Nowa Ziemia też nie objawi się w jeden dzień.  Nie będziecie jej jednak budować; po prostu zaczniecie ją dostrzegać i stapiać się z nią, z tą Nową Ziemią, która zawsze wibrowała tuż poza granicami waszej percepcji.

Pozostawiam was teraz z końcową wiadomością od mojej ukochanej Rodziny Arkturian:

Nasi drodzy Wznoszący się, gratulujemy wam zakończenia tej długiej podróży poprzez ciemność.  Wasze oczy jeszcze niezupełnie dostroiły się do Światła, a wasze uszy – do brzmienia Prawdy.  Być może nie ogarnęliście jeszcze w pełni swego Wielowymiarowego Myślenia, a bezwarunkowa miłość być może jeszcze leży poza waszą możliwością zrozumienia.

Jednakże to właśnie naczynie, wasze ziemskie ciało, które niektórzy oskarżali o uwięzienie was w trzecim wymiarze, jako pierwsze odczuje zmiany w waszej rzeczywistości.  Odkryjecie, że intensywność waszej transformacji powoduje w was pewnego rodzaju wyczerpanie, że pożywienie zaczyna mieć inne znaczenie, że łakniecie większej ilości wody, i że tęsknicie do tego, by BYĆ JEDNOŚCIĄ z lądem, morzem i niebem.  Odczuwacie, że odbywa się wielkie przejście i podążacie za swymi instynktami i poszerzoną percepcją.

Te nowe doznania często wprawiają was w dezorientację, gdyż wydaje się, że wiele rzeczywistości rozgrywa się równocześnie.  Słyszycie, jak woła was wasza Jaźń i widzicie świat, który wibruje tuż poza waszym fizycznym pasmem widzialnym.  Czujecie się jak zwierzę, które pragnie zapaść w stan hibernacji, co jest prawdą.  Dlatego radzimy wam, abyście rozpoczęli restrukturyzację swojego życia. Jest ważne, abyście stworzyli dla siebie „czas”, aby wejrzeć w siebie i zrozumieć oraz nauczyć się nowego sposobu przejawiania się waszej Jaźni, która powoli wyłania się z popiołów wielkiej liczby waszych fizycznych wcieleń.

Wy, nasi Wznoszący się, jesteście Feniksem.  Wasza Świadomość Jedności wpłynęła prosto w płomień transmutacji.  Jednak w nim nie spłonęliście, ale zstąpiliście do podziemnego świata olbrzymiej liczby swoich fizycznych inkarnacji. Teraz wasz dziób znów podnosi się z popiołów.  Gdy rozwiniecie skrzydła, rozpoczniecie Nową Erę pokoju i miłości.

Ale najpierw oczyszczone muszą zostać popioły strachu i chciwości.  Potrzebujecie się zjednoczyć, aby wykuć swoją drogę do nowego życia, gdyż wiek rozdzielenia się zakończył.  Ci, którzy wybiorą pozostanie w świadomości 3W, pozostaną w przeszłej  świadomości rozdzielenia i zagubią się na niższych szczeblach drabiny wraz z matrycą rozpadającą się pod ich stopami.  Dlatego nieustannie rozszerzajcie się, sięgając ku wyższym formom przejawiania się waszej Jaźni.

Ci, którzy skorzystają z tej możliwości, mogą potem powrócić, aby poprowadzić tych, którzy zdecydują się w końcu na tę zmianę.  Pamiętajcie, że niektórzy spośród tych, którzy wydają się najmroczniejsi, zgłosili się na ochotnika, by odegrać takie role – po to, by utrzymać tu biegunowość.  Te istoty Światła utrzymują matrycę 3W jako otwartą, aby dać innym szansę przebudzenia się.  Kiedy matryca ta nie będzie mogła już istnieć, poszybują oni w wyższe wymiary, jak strzały wypuszczone z łuku.

Pamiętajcie, by pozbyć się wszelkich osądów, gdyż osądzanie jest zalążkiem rozdzielenia i dualności. Istnieje wielu „podwójnych agentów” pomiędzy siłami ciemności, którzy pracują od środka, tak samo jak wy pracujecie od środka oczyszczając swoją ciemność.  Pamiętajcie, że trzeci wymiar jest najeżony kłamstwami i iluzjami, więc nie przywiązujcie swej uwagi do tej częstotliwości.

Zamiast tego uzdrówcie pozostałości rzeczywistości trzeciego wymiaru mocą swojej bezwarunkowej miłości.  Wasza bezwarunkowa miłość przemieni to, co uwięzione jest w ciemności i przytwierdzi waszą emanację Jaźni do najwyższej częstotliwości Nowej Ziemi, jakiej możecie się trzymać.

Pamiętajcie, że jeśli jedziecie samochodem, który podjeżdża pod wysoką górę, wnętrze samochodu pozostaje takie samo niezależnie od tego, jak wysoko na tę górę wjeżdżacie.  W ten sam sposób jak długo postrzegacie siebie wewnątrz Jedności Gai, pozostaniecie w zjednoczeniu z planetą, a wasze przemiany będą się dokonywać w synchronizacji z Ziemią.  Dlatego gdy Ziemia wchodzi w wyższe częstotliwości, wasz sposób doświadczania jej może wydawać wam się taki sam, ponieważ zmieniacie się wtedy w tym samym tempie, co planeta.

Kiedy wy i Gaja w ten sam sposób podwyższacie wasze częstotliwości, będziecie się zmieniać z tą samą szybkością i wtedy nie zaistnieje nagła różnica pomiędzy wami a planetą.  Co więcej, ponieważ wasz punkt percepcji będzie podnosił się w tym samym tempie, co częstotliwość Gai, pozostaniecie stale dostrojeni do jej rytmu przemiany.

Dokonując wielkiego poświęcenia wobec swojego ziemskiego ciała, Gaja z miłością zdecydowała się drastycznie zmniejszyć swoje tempo przemian, tak aby więcej Wznoszących się Istot pozostało przy życiu na jej ciele.  Z tego właśnie powodu mówimy wam, abyście raczej utrzymali swoje tempo, a nie pozostawali w tyle za Ziemią.  Ci z was, którzy potrafią dorównać swą świadomością zwiększającej się prędkości przejścia Gai, będą stanowić fundament Nowej Ziemi.

Wiemy, że wciąż rosnąca częstotliwość waszej formy fizycznej może powodować u was więcej niż tylko niewielką niewygodę.  Ale ponieważ wiecie, jak jesteście istotni dla stworzenia Nowej Ziemi, i ponieważ jesteście zjednoczeni z waszą Wielowymiarową Jaźnią, możecie wytrwać i wytrwacie po to, aby ostatecznie rozkwitnąć.

Kochani, jesteście na skraju swej największej przygody.  Dlatego wasz sposób życia znów ulegnie zmianie.  Przed 21 grudnia dostosowywaliście się do tempa transformacji, która zmierzała ku ustalonej dacie.  Dlatego wielu z was nadwyrężyło wasze ziemskie naczynia.  Dziękujemy wam za wasze poświęcenie.  Jednakże sugerujemy wam, abyście ofiarowali sobie chwilę TERAZ, aby się zrelaksować i odnowić swe energie przed następnym etapem waszej podróży.

Potem ustalcie sobie trochę wolniejsze tempo, w którym z łatwością będziecie się dostosowywać do każdej stopniowej zmiany.  Ta podróż nie ma ustalonego terminu ani linii mety.  Jednak będziecie wzywani do tego, aby nieustannie dostrajać wasz krok transformacji do kroku Gai.  W ten sposób możecie pozostać w synchronizacji z jej przemianą i najlepiej przestroić swój sposób percepcji, swe wrażenia, myśli, emocje i siły twórcze w rezonansie z planetą.

Odpoczywajcie, kiedy tylko macie okazję, gdyż będziecie znów zajęci.  Jednakże wasze zadanie rozgrywa się wewnątrz waszej nieustannie rozszerzającej się świadomości i będzie niewidoczne dla tych, którzy nie podróżują wraz z wami.  Jakiekolwiek pozostałości potrzeb trzeciego wymiaru, takie jak pragnienie nagrody czy uznania, zostaną odsłonięte, dając wam możliwość uwolnienia wszystkiego, co zostało jeszcze z waszego ego.

Jeśli będziecie jeszcze przywiązani do czasu i fizycznej rzeczywistości, wasza misja będzie trudniejsza. Jednak gdy uwolnicie się całkowicie od ego, poczujecie wspaniałość Planetarnej Świadomości Jedności, a w wyniku tego stare koncepcje rodem z trzeciego wymiaru opadną z was jak jesienne liście.

Podczas gdy wcześniej mieliście przed sobą wizję punktu w czasie i linii mety, teraz wchodzicie w nieskończoność bezczasowego TERAZ.  Kiedy to TERAZ wpłynie w obręb waszej percepcji, JEDNOŚĆ otuli was w objęciach bezwarunkowej miłości.

WIEMY, że jesteście gotowi, ponieważ MY jesteśmy WAMI!  Poza tym jesteśmy z wami zawsze.

Arkturianie

Przekazała Suzanne Lie, 26 grudnia 2012
http://www.suzanneliephd.blogspot.com/2012/12/the-fourth-day-gaia-and-arcturians.html

* Przesilenie zimowe (na półkuli południowej przesilenie letnie) ma miejsce 21 lub 22 grudnia, w zależności od roku. Przesilenie zimowe można nazwać „nowiem rocznym” – w czasie nowiu księżyc na jakiś czas „znika”, natomiast w czasie przesilenia zimowego „słońce się zatrzymuje”, a potem „powraca”, światła przybywa, a dni stają się coraz dłuższe. Tu, na północy, możemy mieć silniejsze poczucie tego „zniknięcia” i nowego początku, co jest bardzo sprzyjające, gdyż „ubogie południe” żyje w większej harmonii z Ziemią i nie trzeba im aż tak tłumaczyć, na czym polega wzniesienie…:) {przyp.tłum.}

Przetłumaczyła Wika

79 komentarzy (+add yours?)

  1. krystal28
    Gru 31, 2012 @ 00:34:14

    Kochani, zróbmy sobie przerwę w komentowaniu na kilka tygodni, choć wpisy będą nadal publikowane od czasu do czasu. Myślę, ze ten blog spełnił swoją rolę. Będziemy kontynuować, ale w większym relaksie, gdyż już prawie wszystko zostało tu powiedziane na temat duchowości, praktyk i informacji o Wzniesieniu. Podróż dopiero się rozpoczyna, jednak będzie mniej intensywna w roku 2013 niż była w 2012. Oczekujmy cudów w każdym nowym dniu i mierzmy wysoko! Życzę Wam wszystkim przewspaniałego Nowego Roku i dziękuję za współtworzenie tego blogu. Zawsze z miłością ❤ Krystal

  2. basik820@wp.pl
    Gru 31, 2012 @ 00:26:22

  3. planetariusz
    Gru 31, 2012 @ 00:24:06

    Powialo świeżym, mądrym wyjaśnieniem od Matki ziemi.Dziękujemy Ci kochana Gajo, że czekasz, że nie spieszysz się, że dajesz nam wszystkim szanse, nadążyć za Tobą.Nam spieszno było, czekaliśmy z utęsknieniem na określoną datę.Dużo z nas się rozczarowało,niepewność zawitała w nasze serca.A matka jak to Matka otuchy nam dodała, jak dzieciom wytłumaczyła,niecierpliwość wyciszyła,w prostych słowach. Słonecznym światłem pojaśniało, spokój przelała w nasze dusze, wiara w nas obudziła wiarę w naszą swietlaną przyszłość tu i teraz.

    ❤ kr

  4. Diana
    Gru 30, 2012 @ 22:41:48

    W przeddzień Nowego Roku chcę Wam wszystkim złożyć życzenia sukcesów w dalszym rozwoju własnej świadomości, czytania z mowy Ziemi. Już przeszliśmy tę lekcję – kurs. Rok 2012 był dla mnie odpoczynkiem zawodowym abym mogła skupić się na pracy związanej z podniesieniem Świadomości Ziemi.

    Krystal założyła dla nas zakładkę „Pracownicy Światła” aby tam być mniej anonimowi i jak tylko zechcemy to łączymy się w grupy.

    Mój pseudonim w tym okresie był mi bardzo bliski. Diana – bogini lasów i zwierząt emocjonalnie ze mną gra – bardziej niż moje imię na ten czas i na tę pracę którą wykonałam i kontynuować będę. Pierwszy raz nazwała mnie tak moja wychowawczyni w klasie 8 podstawowej. Chyba bardziej ze względu na moją fizjonomię. Już wtedy odczułam sercem czy duszą, że to do mnie bardzo pasuje.

    Prośmy o dalsze Boże prowadzenie z wiarą że wszystko teraz dzieję się dla dobra MOJEGO WYŻSZEGO JA i wszystkich !!! istot na Ziemi. Gaja odczuje nasze intencje, nasze modlitwy , medytacje.

    Teraz będzie nam łatwiej i lżej, gdyż stare wzorce już nie mają swoich kodów i szybko rozpuszczą się w naszym Świetle i Świetle Gai.

    Cieszmy się i z radością wejdźmy w 2013 rok.

  5. freeheart
    Gru 30, 2012 @ 22:41:16

    Warto chyba przypomnieć, że akcje łączenia się w grupy miały już miejsce na tym blogu. W zakładce Grupy Pr. Światła można znaleźć takowe oraz całe kilometry adresów mailowych. Jeśli ktoś potrzebuje kontaktów indywidualnych, personalnych, może wybierać-przebierać. A jeżeli ktoś chce, może dopisać tam swoje dane.
    Na sprecyzowanie pomysłu/marzenia Sławka trzeba chwilę poczekać. Mam wrażenie, że to coś zupełnie innego. Nowe czasy, nowe narzędzia, nowa świadomość.

  6. Aro
    Gru 30, 2012 @ 22:16:27

    „orędzie do wybranego dziecka z Chicago z 8 grudnia
    Powiedz Moim kochanym dzieciom, aby były spokojne i wiedziały, że Ja Jestem Bogiem. Nie zawiodę was. Przekazy, które wam daję, mają was przygotować materialnie i duchowo, na to co was czeka. Te słowa są prawdziwe i dokładne. Wielu z was zaczyna być sfrustrowanych próbując odkryć jak to wszystko się wydarzy. Moje dzieci, nie ma sposobu, żeby ktokolwiek był w stanie zrozumieć to logicznie. Nie traćcie z tego powodu spokoju. Trwajcie na modlitwie i ufajcie Panu. Jeśli zaczynacie być niespokojni, gdy rok zbliża się ku końcowi, wtedy musicie więcej ufać. Jak wam powiedziałem, będziecie mieć nowego prezydenta przed końcem roku, który będzie wprowadzony przez wielki cud. Musicie w to uwierzyć i ufać, że to się wydarzy. Moje drogie dzieci, trwajcie na modlitwie i szukajcie tego wybranego człowieka, gdy zaczyna pokazywać swoją twarz w TV i przemawiać w radiu. Ten człowiek jest głębokiej wiary i nie boi się mówić otwarcie o swojej wierze w Boga. Po prostu zwracajcie uwagę na to, co słyszycie i będziecie zaczynać go rozpoznawać. Cud przyjdzie najpierw, więc nie musicie być niespokojni. Zaufajcie w Panu aż wszystko będzie miało miejsce. Kocham was, Jezus.”

  7. basiulek
    Gru 30, 2012 @ 21:20:57

  8. tacjanna
    Gru 30, 2012 @ 20:37:30

    piekny przekaz 🙂 dziekuje Wam Wszystkim i Tobie Matko Ziemio 🙂

  9. Pela
    Gru 30, 2012 @ 19:34:38

    Witam Was bardzo serdecznie ostatnio dużo medytuje razem z moją córką i ona często ma bardzo piękne wizje które mi później opowiada w jednej z ostatnich znalazła się nagle w kosmosie i zobaczyła ziemię zalaną pięknym białym światłem ale do połowy a z innych planet, które były całkowicie rozświetlone płynęło do niej światło. Później przeniosła się do wnętrza jakiegoś domu, w którym ludzie kłócili się i wypowiadali przekleństwa a w tedy unosiła się ciemna energia i omijając tą jasną stronę ziemi wnikała w tą ciemną.Następnie znalazła się w domu w którym ludzie okazywali sobie miłość a wówczas jasna energia unosiła i powiększała światło wokół ziemi.Moja córka powiedziała po medytacji mamo Matka Ziemia wznosi się powoli ale jeszcze nie jest całkiem rozświetlona musimy jej w tym pomóc!!!
    Dzisiejszy przekaz od Gai przeczytałam ze wzruszeniem teraz już rozumiem w pełni że nie mogę stać z założonymi rękami i czekać na lepszy świat to ja jestem twórcą ciemnej lub jasnej strony.

    • zdzich
      Gru 30, 2012 @ 20:01:45

      Kochana popłynęły mi łzy po przeczytaniu, jest to tak bliskie memu sercu… proszę uściskaj swą córkę ode mnie…nasza siostrę

    • freeheart
      Gru 30, 2012 @ 20:30:09

      To piękne Pela. Masz Perłę przy sobie. Też poczułam wzruszenie. Całe szczęście, że nie trzeba składać CV ze zdjęciem, bu móc przystąpić do tej pracy. Prawda?

    • elzbieta
      Gru 30, 2012 @ 23:20:53

      Witaj Pela. Pozdrawiam Ciebie i córeczkę.To piękna wizja Twojej córki i wspaniała refleksja z tej wizji. Ja po tych trzech dniach miałam sen iż 2/3 Ziemi było rozświetlone, na błękitnym niebie był symbol jakby rozciągniętej litery S ( jak ktoś zna runy to symbol znaku runy Sowilo) ułożony z nagich ludzi, co oznacza wniebowstąpienie ludzi oczyszczonych. Runa Sowilo to symbol słońca, oświecenie, wola, siła życiowa, zwycięstwo, nadzieja, sukces, powodzenie a także błyskawica, która ostrzega. Ta jedna część była bardzo ciemna i gęsta. Ja stałam w tej jasnej części i prosiłam Światło Chrystusowe aby nie wciągnęła mnie ta czarna energia bo czułam iż ona ma jeszcze moc, która wciąga. I Światło Chrystusowe dało mi moc i poczułam się uratowana, bezpieczna i szczęśliwa. Tak więc Energia Światła Chrystusowego pomoże każdemu kto o nią poprosi i zjednoczy się z nią. Także cały czas wysyłajmy Światło Tej Miłości do Matki Ziemi a wszystko się rozświetli do końca ! Wszystkim Życzę wytrwałości, szczęścia i Miłości Wszechogarniającej! Wysyłam Wszystkim Światło Miłości i Matce Ziemi ! 🙂 🙂 🙂

  10. basiulek
    Gru 30, 2012 @ 19:08:31

  11. kimba70
    Gru 30, 2012 @ 19:00:13

    Mam propozycje opiszcie jak i gdzie chcielibyście żyć (środowisku, otoczeniu i z kim lub samotnie). Sławek

    • zdzich
      Gru 30, 2012 @ 20:12:34

      Sławku, pragnę być z Tobą z Wami wszystkimi, budować lepszy świat….. ale pragnę tez jednocześnie być tam…. wśród ukochanych Gwiazd…..

      • kimba70
        Gru 30, 2012 @ 20:32:58

        Jedno drugiemu nie przeszkadza ( po mojemu), mistrzowie wchodzą w stan kosmicznej świadomości kiedy chcą . I chętnie cię poznam wszystkich was chętnie poznam. oskpetrus@op.pl daj namiary jeśli tak czujesz.

    • marmur71
      Gru 30, 2012 @ 21:22:32

      Wiem że tu i teraz to najlepsze miejsce dla mnie.Mam tu tyle do zrobienia i wiem że z waszą i Boską pomocą (Miłością) jestem w stanie rozświetlić życie w okół mnie .Swoim przykładem bycia w prawdzie i niezłomności zastanowić kogoś, a niech spyta ,niech się zadziwi. Może zrozumie że i w jego życiu trzeba coś zmienić.Niezłomność jest potężna.Życzę jej każdemu.

    • zora81
      Gru 30, 2012 @ 22:29:40

      A ja choć czuję lekkie przywiązanie do ziemskiej rodziny, chcialabym powrócić ..i pytanie gdzie?hmm.. pewnie do jakiejś bazy…statku…zawsze mnie przyciagała walka o prawdę. Czy są między Nami, wedlug kalendarza majow , „czerwoni wiodący wędrowcy prócz mnie”? A wogule , czy to ma jakieś znaczenie, w rozwoju duchowym? Powolny rozwój jaki obrała Moja dusza jest trudny,a zarazem męczący, tyle jeszcze doświadczeń przedemną.
      Aga
      Ps.Gorące Buziaki dla Krystal i Wiki za pracę ,którą wykonujęcie i Wszystkim Istotom trwających w „Prawdzie” 🙂

      ❤ kr

      • Hallo
        Gru 30, 2012 @ 23:18:20

        No to Hej Sisters.
        Do Kalendarza Majów dawno zaglądałam – 2004 -05 r.
        I własnie wyszło mi: „Czerwony Wiodący Wędrowiec”
        ale dzisiaj czy to ma znaczenie?
        poprzestałam na nazwie i dalej nic nie robiłam – kupiłam książki i sama je rozgryzałam – na warsztaty nie chodziłam ale nazwa została mi w pamięci.
        Oj dawne to juz były czasy….:)
        pozdrawiam cieplutko H.
        PS.a czy ty w związku z tym KINem masz jakieś doświadczenia?

  12. basiulek
    Gru 30, 2012 @ 18:58:06

  13. Cristal1501
    Gru 30, 2012 @ 18:53:04

    Ja, również pragnę się dołączyć do podziękowań dla Krystal. Od tak dawna jestem z Wami na Transformacji i nigdy nie pisałam. Chyba ze względu na mój nick, który używam w necie od bardzo dawna, nie chciałam wymyślać owego na to forum a jest taki podobny do Twojego. A co tam, doszłam z Tobą Krystal i z Wami przyjaciele tak daleko. Niech opadną ostatnie skorupy ego, zatańczmy razem w Jestności w czystej Świadomości Jam Jest. Dziękuję.

    ❤ kr

  14. Hallo
    Gru 30, 2012 @ 18:52:54

    Witajcie Poszukiwacze Prawdy.
    Przekaz jakby na zamówienie – Gaja odpowiada na dylematy i watpliwości nasze w sposób prosty i zrozumiały. Tak jak wiele przekazów i czy to na tym blogu czy tez na innych – sa tylko INFORMACJĄ i od nas zależy z którymi bedziemy się wibracyjnie harmonizować. Każda Istota jest jakby takim urządzeniem radiowym przystosowanym do odbioru tylko w swoim zakresie. Jedni odbieraja 2 zakresy – inni 3 lub wiecej i w miarę podnoszenia osobistych wibracji zwieksza sie też ODBIÓR. I wychodząc z tego założenia to i każdy z nas ma Swoją Prawdę czyli system wierzeń na dzisiaj. Tak….. na dzisiaj bo Prawda nie jest czymś stałym ale zmienna wartością zalezną od zakotwiczonych Energii w naszej Świadomości.
    My nazywamy to Droga Rozwoju Duchowego – można to tez przyrównać do Takiej Niebieskiej Drabiny – każdy szczebel wyżej to większy widnokrąg.
    KAŻDY idzie swoim tempem bo to nie wyścig, jedni powoli po omacku, inni potykaja się ale wstają….inni juz na klęczkach zostają…..a jeszcze inni pewnym krokiem.I każdy idzie właściwa Droga dla siebie a jeżeli bywa dłuższa to co? gorsza? WSZYSCY TU DOŚWIADCZAMY.
    A więc nie poganiajmy sie nawzajem, nie uszczęsliwiajmy, nie wyciągajmy za uszy……nie krytykujmy i nie oceniajmy …..nie dzielmy na tych co jedza mieso i nie, co pala i nie, co piją i nie…….WZNIESIENIE to ROZUMIENIE SENSU ŻYCIA.
    Wszystko jest w Porządku – wszystko jest OK – wszystko jest za zgoda Boga.
    Ci z przodu jako Awangarda wiedza co to sa wymiary, w jakim obecnie żyjemy, znaja Gaję , wiedza o Wzniesieniu, interesuja się Światem Duchowym….itp
    Większość ludzi – nie ma o tym zielonego pojęcia – żyją w głębokiej iluzji 3W i to nie musimy gdzies daleko zaglądać ale blisko nas bo w naszej Rodzinie.
    I co robić?
    Głośno mówić o przekazach? o Miłości? o Energiach? o Mistrzach…..organizować wiece czy manifestacje? zapewniać ludzi,że znamy receptę czy przepis na szczęśliwe Życie?………. Ludzie odbiorą to jako ATAK.
    Pasuje tu morał:” Czemu dzwon głośno dzwoni ? – bo wewnątrz jest pusty”

    To nasze Życie ma byc przykładem „Wzniesienia” , ma przyciągać Poszukujących ,
    mamy świecic jak brylanty wśród innych ale swoja postawą i pracą czyli jednym słowem:DZIAŁANIEM.
    A nawiązując do ostatniego przekazu – przypomniała mi sie pewna anegdoda:
    Kiedy wysłużonego misia odesłano na emeryturę to podarowano mu WOLNOŚĆ.
    Wypuszczono go z klatki w plener gdzie ujrzał las,trawe ,kwiaty…….. ale on nadal
    stał w miejscu i robił jeden krok do przodu,drugi do tyłu tak jak w klatce.
    Przyzwyczajenie, nawyki to druga Natura.
    Zakończenie tej anegdoty zostawiam WAM Drodzy Czytelnicy – jeżeli swoimi przemyśleniami zechcecie sie podzielic TU – to razem zbudujemy wiele DRÓG.
    pozdrawiam H. z Usmiechem 🙂

    • Omstan
      Gru 30, 2012 @ 20:22:55

      Piszesz: A więc nie poganiajmy sie nawzajem, nie uszczęsliwiajmy, nie wyciągajmy za uszy……nie krytykujmy i nie oceniajmy …..nie dzielmy na tych co jedza mieso i nie, co pala i nie, co piją i nie…….WZNIESIENIE to ROZUMIENIE SENSU ŻYCIA.

      Nie powinniśmy się dzielić na tych co piją, palą i jedzą mięso i tych co tego nie czynią, ale trzeba sobie jasno powiedzieć.
      Jest awangarda i ci co idą z tyłu, ale właśnie obowiązkiem awangardy jest uświadamianie reszty, co do zasad jakie w tym nowym świecie będą obowiązywały. A 5D to zjednoczenie z Uniwersum poza czasem i przestrzenią, gdzie panuje jeden jedyny paradygmat MIŁOŚĆ. I dlatego nie jest możliwe aby spotkać tam pijanego anioła z papierosem w zębach i brzuchem pełnym padliny z pomordowanych zwierząt (przepraszam za zbyt dosadne sformułownie). Jeżeli mamy ludziom tłumaczyć, to właśnie to, że jest jeszcze inny, lepszy świat, ale przed wejściem do niego trzeba pozbyć się starych nawyków. Jest to klub wyższej ligi w którym obowiązują okreslone warunki i jeżeli ktoś chce zostać jego członkiem to niestety, ale musi się do nich przystosować.
      Prowadząc innych nie można przedstawiać im tylko wizji pięknego świata bez śmierci, chorób, bez wszelkich szkodników, insektów i innych wrogich człowiekowi zwierząt, gdzie nadczłowiek jest stwórcą w bezpośrednim połączemiu z Bogiem Matką-Ojcem i Gają, ale również, że jest to świat do którego wstęp mają tylko ci, którzy będą wyrażać wyłącznie uniwersalną milość do Boga i wszechstworzenia.
      Niemożliwym jest zatem, aby dla zaspokojenia swoich wynaturzonych smaków pożerać swoich braci mniejszych, skazując ich na okrutną śmierć i kołtać do królestwa niebiańskiego, gdyż i tak nikt tych drzwi nie otworzy. Istota wniebowstąpiona, wieczny mieszkaniec Nieba może wam to lepiej wytłumaczyć:
      http://wolnaplaneta.pl/terra/2012/12/18/17-12-2012-zawroccie-mistrz-kuthumi/
      Jesteśmy awangardą, ale z tego też powodu spoczywa na nas duży obowiązek dalszego samodoskonalenia się i klarowności wobec siebie i innych.

      • Hallo
        Gru 30, 2012 @ 21:23:38

        Kiedy „DOJRZEJĄ” – sami będą szukać, pukać,otwierać, pytać…….
        Tak, tak…….kiedy dojrzeją – a ludzie sa jak kwiaty…zakwitną w odpowiednim swoim czasie. Na razie DOŚWIADCZAJĄ i maja takie boskie prawo. A ja długo? – to juz decyzja ICH Duszy i ICH WOLNEJ WOLI.
        Czy Tobie Mój Drogi ktoś przeszkadzał na Twojej Drodze? Wciskał Ci swoje Prawdy? i nawet żeby były one najprawdziwsze …ale nie Twoje tylko czyjeś….
        A wyobrażasz sobie wejść do sklepu mięsnego i mówić do nieprzygotowanych ludzi o zjadaniu swoich Braci? – Wezwą. policję – ha ha 🙂
        Nie popełniajmy takich błędów, nie wchodżmy na ambony i nie nawracajmy bo ludzie juz doświadczyli krzyżowców i nie tylko a wszystko w imię BOGA.
        Mówmy mało – róbmy dużo – oto wizytówka Poszukującego/tak siebie nazywam/.
        Swoim Życiem świećmy…………a ludzie pójda za nami, będą ciekawi aby nas poznać, pytać dlaczego? jak to się robi? gdzie tego szukac……
        Oni sami będą pytać…- wtedy pytani odpowiadajmy.
        Ja tak myślę dzisiaj – bo kiedys bardzo chciałam sie dzielić swoja wiedzą i efekt był odwrotny.
        Dzisiaj uczę sie….tak uczę … kochac ludzi…..róznie to z tym bywa……..jeszcze dużo przede mną…. ale nauczyłam się TOLERANCJI i WSPÓŁCZUCIA i WYBACZANIA.
        Mój Drogi Omstan – to jest Moja Prawda na dzisiaj – a jutro? może juz byc inaczej 😉
        pozdrawiam cię serdecznie i przesyłam wielki usmiech 🙂

      • zofija-lekka
        Gru 30, 2012 @ 23:23:23

        kiedyś ktoś mądry powiedział ;nie pouczaj tylko BĄDŹ ……
        każdy zna swoje ścieżki ,na każdego przychodzi pora ,DAJ CZAS CZASOWI

  15. Indygo
    Gru 30, 2012 @ 16:03:33

    W jednym z tomów książki- Pradawna tajemnica kwiatu życia,była podana data kulminacji wzniesienia na 19.02.2013.Książkę czytałam dość dawno ale datę zapamiętałam dokładnie,ponieważ jest to data moich urodzin/w dodatku krotność 7/
    Jeszcze raz chcę podziękować Krystal za to,że była nam światełkiem w tunelu,dzięki któremu, dotarliśmy do miejsca ,z którego widać znacznie więcej.Każdy z nas w poszukiwaniach przebył już jakąś drogę ale dzięki Krystal połączyliśmy nasze wysiłki w autostradę do Nieba.

    Dziękuję Krystal i wszystkim tłumaczom za wspaniałą ucztę duchową.
    Nikt z nas nie jest tym samym człowiekiem z przed 2,5 roku.Niewidzialne nici połaczyły nas w wielką pajęczynę miłości.

    Dziękuję i pozdrawiam

    ❤ kr

  16. wika
    Gru 30, 2012 @ 14:55:10

    Sławku, jestem za 😀 Dorotko, jestem za 😀 Każdy poczuje, co ma robić, zresztą to się zmienia, nigdy nie podpisywałam żadnych petycji, bo miałam poczucie, że to nic nie zmieni, a ostatnio podpisałam dwie…i z absurdalnych dla mnie przyczyn zapisałam się na facebook, choć miesiąc temu sam ten pomysł po prostu mnie odrzucał…wszystko się zmienia, łapiemy stałość w zmienności, nie ma ostatecznych prawd, które dałoby się wyrazić jako aksjomaty, ale chwytamy swoje prawdy lokalne, które w danym momencie prowadzą nas najlepszą dla nas i dla Całości drogą. Na razie na manifestacje mi się nie spieszy, ale kto wie, co mi do głowy przyjdzie jutro? albo po spacerku?… 😉 W każdym razie wielkie buziaki dla wszystkich, a zwłaszcza tych, którzy świadomie wspierają na każdy możliwy sposób to wielkie przedsięwzięcie, w którym żyjemy 🙂 🙂 🙂

    • Renata
      Gru 30, 2012 @ 15:58:15

      Ja nie jestem na fejsie i nie wiem nawet jak to działa. ..śmieszne to i straszne.Jest już ciekawy przekaz Jezusa Sanandy, który mówi, że z dniem 21.12.2012 postawiony został Kamień Milowy,
      jednak Królestwo Nieba na Ziemi leży zaprawdę przed nami – http://soulowicz.wordpress.com/2012/12/30/kamien-milowy-ludzkosci-jesus-sananda/na stronie

    • Dorota
      Gru 30, 2012 @ 16:09:44

      Ja nie jestem na facebooku, bo nie spędzam dużo czasu w internecie i zaniedbywałabym znajomych, którzy by do mnie pisali, a poza tym, czy to ważne czy jestem długonogą blondynką, czy korpulentną brunetką, czy może odwrotnie 😉 Wszyscy jesteśmy Jedno, więc niech ktoś, kto jest ciekaw jak wygląda ktoś inny spojrzy w lustro 🙂 , znajdzie tam nas wszystkich 😀
      Pozdrówka <3<3<3 🙂

  17. raqq
    Gru 30, 2012 @ 13:52:13

    Czyli Wzniesienie przesunięto na bliżej nieokreśloną przyszłość.
    Przydałoby się jednak trochę „wstrząsów” w paru miejscach zwłaszcza tam, gdzie ludzie nie chcą dokonać przemiany lub wręcz walczą z nią tam gdzie może się dokonać już teraz. Uwolnilibyśmy się od tego spowalniającego ciężaru i wielu miałoby pokazany kierunek, w którą stronę iść.

    • kimba70
      Gru 30, 2012 @ 18:07:08

      W stronę serca 🙂 gdzie twoje serce tam ty.

    • elzbieta
      Gru 30, 2012 @ 19:12:21

      „Iść ciągle iść w stronę słońca” 🙂 a słońce mamy w sercu więc iść ciągle w swoje centrum czyli serce a ono nam podpowie jak i co czynić! 🙂 ze spokojem i zrozumieniem, budzeniem miłości do wszystkiego wokół i wszystkich, otrząsaniem się ze starych przyzwyczajeń 3 W . 🙂 Nasza Gaja wie co robi! Z wdzięcznością i miłością dla Krystal, Wiki, Anny i Wszystkich tłumaczących przekazy 🙂 Jesteście Wszyscy Wspaniałymi Istotami na tym blogu ! 🙂 Przesyłam Światło i Miłość dla Wszystkich oraz błogosławieństwo 🙂 Elżbieta

      ❤ kr

  18. Joanna
    Gru 30, 2012 @ 13:17:16

    Dziękuję że Jesteście… po prostu 🙂

  19. Anna Bogusz-Dobrowolska
    Gru 30, 2012 @ 13:05:39

    Dzisiaj wstał piękny, słoneczny dzień z lekkim mrozikiem, idąc drogą kłaniałam się niebu i mijanym drzewom. Potem – wspaniały przekaz na blogu Krystal – przyszło zrozumienie, radość i wdzięczność za to, że KTOŚ (czyli sprzymierzone czynniki boskie i ludzkie) zadbał o to, byśmy zrozumieli, co się dzieje z nami i z Gają.
    Z podziękowaniem dla Ciebie, Krystal i Ciebie, Wiko.
    Anna

    ❤ kr

  20. Ormad
    Gru 30, 2012 @ 12:48:25

    Tymczasem ja widzę kierunek, że @kimba70 to kimba70, czyli nie wiadomo kto.
    Te nicki to najdurniejszy pomysł w internecie – jakby nie było za tym konkretnego człowieka.
    Taka ucieczka od odpowiedzialności za pisane słowa…

    Wpisałem w google: kimba70
    I tylko znalazło wpisy na tum portalu.
    Tak samo zresztą Ormad, czy reszta.
    Tak – jestesmy anonimowi – jakby nas nie było…
    Jesteśmy jak duchy – tyle znaczymy dla świata.

    • kimba70
      Gru 30, 2012 @ 17:22:33

      Ormad próbuje zmienić ten nick ale nie jaże jak to zrobić a jak chcesz wiedzieć to proszę bardzo Sławomir Pisarek Skarżysko Kamienna jak chcesz to ci jeszcze adres napisze 🙂 A może mi ktoś pomoże jak w tych ustawieniach to zrobić.

  21. Witold Tylkowski
    Gru 30, 2012 @ 12:35:48

    1. Kimkolwiek jesteś, pamiętaj – zawsze możesz na mnie liczyć!

  22. Sebekk
    Gru 30, 2012 @ 12:33:16

    A ja to widzę tak: koniec z oczekiwaniem, że samo spadnie na nas Niebo i zmieni nasze życie. W sumie to tak się stało tylko nie tak jak oczekiwałem 🙂 Dla mnie rok, gdzie nic nie robiłem i tylko czekałem na tą grudniową datę, że może nastąpi Ujawnienie czy jakiś cud, gdzie ja dalej jestem jedynie widzem, dobiegł końca. I szczerze to cieszę się. Dzięki tak długiemu nic nie robieniu widzę teraz, że mogę i wręcz chcę już tworzyć w teraz to co najpiękniejsze w życiu, czyli miłość i światło dla Siebie (tworząc dla „reszty” też tworzę dla siebie). Czyli cała ekipa zadowolona. Dostaliśmy mnóstwo narzędzi takich jak wiedza (Prawo Przyciągania, Mantry, kursy itd.), dostaliśmy kontakt z Istotami z wyższych wymiarów, które pomagają w sposób skuteczny, i wreszcie dostaliśmy samych siebie, czyli już wiemy co mamy robić. Ogólnie, w moim odczuciu, to „fajne” połączyło się w jedno i nie mam już nic do stracenia, aby zacząć z tego aktywnie korzystać. Mamy coś z mrówek, bo lepiej nam się żyje, gdy się tworzy „własnymi rękoma”, niż jak leń leni 🙂 oczywiście nie mylić lenistwa z odpoczynkiem po pracy we własnym ogródku 🙂

    • kimba70
      Gru 30, 2012 @ 18:08:45

      Tu jest świetna odpowiedż „Ukończcie się teraz i ufajcie Słowom Nieba, albowiem również i Niebo jest bezradne jeśli Człowiek wyrzeka się swojej Boskiej Wszechmocy.”

  23. Hydrino
    Gru 30, 2012 @ 12:08:57

    Ja myślę że dopiero nasze dzieci będą w stanie zrozumieć zmiany które mają nadejść.

  24. Jurek
    Gru 30, 2012 @ 11:03:08

    Jesli ktoś czuje, można zbierać podpisy pod petycją o wprowadzenie okręgów jednomandatowych: http://zmieleni.pl/

  25. zdzich
    Gru 30, 2012 @ 10:39:49

    Kochani, w sobotę Gaja pokazała mi tę, świecącą złotą drabinę, widziałem ją z góry biegnąca w dół, końca na dole nie widziałem, a zaczęło się od tego że zapragnąłem w sercu swoim przemieścić się do czasu moich pierwszych lat życia, do czasu kiedy swobodnie „latałem” we wszechświecie i oczyścić „naleciałości” 3w. wtedy pojawiła się drabina i przykuła całą moją uwagę…….. a dzisiaj takie piękne wytłumaczenie 🙂
    Sławku, jestem za, chętnie się przyłączę do wszystkich organizowanych „akcji” w poszanowaniu wszystkich, wszystkiego…. w miłości, akceptacji, zrozumieniu 🙂

    • kimba70
      Gru 30, 2012 @ 18:36:09

      Kiedy siedzę i rozmawiam obok świadomego, czuje moc, energię , wzrastanie to przy jednej osobie a co dopiero grupa , o to mi chodzi. I mam plan marzenie napiszę o tym.

  26. Tirja
    Gru 30, 2012 @ 10:02:39

    Dziękuję za ten przekaz !!! Dziękuję za Cierpliwość !!! Miłość cierpliwa jest i takiej miłości życzę Wam Wszystkim i sobie w Nowej Epoce 🙂 🙂 🙂

  27. asia
    Gru 30, 2012 @ 09:48:19

    Tak to prawda Kimba co piszesz trzeba sie organizowac w grupy wspirajac sie nawzajem.pozdrawiam aska

  28. kimba70
    Gru 30, 2012 @ 08:27:51

    Tak kochani należy podziękować matce ziemi że nas oszczędza. Był taki dzień że chciało mi serce wyrwać z klatki piersiowej. To co ja czuje to to że powinniśmy sie jednoczyć organizować w grupy, pomagać sobie nawzajem .Masz problem w swoim miejscu przyjedziemy wesprzemy cię , stanę za tobą murem. Organizować się w grupy , wspierać się pomagać sobie w każdy możliwy sposób. Trzeba iść do prezydenta przyjedziemy, trzeba załatwić jakąś sprawę staniemy za tobą. I to trzeba zacząć. Przestać być anonimowym. Łapać kontakty z sobą spotykać się zacząć działać, masz problem przyjedziemy. Tak trzeba zacząć żyć. Organizować manifestacje zacząć działać. Jak nie to reszta to tylko frazesy.Wiem że wszechświat jest znami i nie ma takiej siły która może nam w tym przeszkodzić.Jeśli cokolwiek podszyte jest strachem to nie ma już prawa funkcjonować. Taki widzę kierunek.

    • Dorota
      Gru 30, 2012 @ 09:34:31

      Kimba70, jakoś nie widzę siebie w marszu po ulicach. Wiesz jak te wszystkie marsze wyglądają i jak mogą się skończyć 😉 Naszym zadaniem jest w swoim środowisku robić swoje tzn. żyć zgodnie z zasadami 5W i w ten sposób zwracać na siebie uwagę. Tak zachowywać się, mówić i żyć, żeby ludzie mieli się nad czym zastanawiać. Chodzi o to, żeby nie robić z siebie przy tym jakiegoś cudaka, tylko żeby pokazać, że da się inaczej, że nie trzeba koniecznie zdobywać 3 wymiarowych zaszczytów, a za to można żyć szczęśliwie bez tych wszystkich niepotrzebnych rzeczy, za którymi ludzie gonią do utraty tchu. Co do spotkań w gronie „nawiedzonych” 😉 to jak najbardziej potrzebna jest wymiana doświadczeń i pomoc. Taki kontakt jak mamy tutaj na Forum Krystal jest bezcenny, bo możemy podyskutować „po naszemu” 🙂 , ale też wszyscy mogą spokojnie sobie poczytać, przemyśleć bez stresu, popytać i tak też możemy brać udział we Wzniesieniu Gai wraz z nami. Wydaje mi się, że więcej przekażemy Światu, gdy nie będziemy skupiać się w jakichś elitarnych grupach tylko zwyczajnie istnieć, robiąc „swoje” 🙂
      Pozdrowionka ❤ 🙂

      • kimba70
        Gru 30, 2012 @ 17:28:35

        Nie osądzam ,nie krytykuje, toleruje wysłucham. Tak mamy żyć. Przemyśle z sercem. Witaj Doroto.

        • Dorota
          Gru 30, 2012 @ 17:50:29

          Witaj Sławomirze 🙂 , tak mamy żyć, jakbyśmy znali swoje myśli nawzajem bez słów, tak jakby nie dało się nic przed drugim ukryć.
          Jakby co, zgłoszę się po pomoc 😉
          🙂 ❤

        • kimba70
          Gru 30, 2012 @ 18:05:48

          Do tego dążymy „super społeczeństwa” w wielu wielu przekazach.

    • basiulek
      Gru 30, 2012 @ 09:59:20

      a pro po organizowania się i brania spraw w swoje ręce, niedawno na FB „przyszła” do mnie informacja o projekcie nowej Konstytucji Polski… – KONSTYTUANTA NISZCZONYCH POLAKÓW, – Pomysłodawcą i Twórcą jest Pan Kazimierz Józef Styrna – http://konstytucja.manifo.com/
      warto zapoznać się i włączyć : http://www.husarz33.fora.pl/

      • Omstan
        Gru 30, 2012 @ 19:21:45

        Zapoznałem się tylko częściowo (kilka pierwszych artykułów) i uznałem, że nie nadaje się do wyrażenia poparcia. To przejaw trwania w dualności.

    • Roman Miezień
      Gru 30, 2012 @ 11:27:18

      Nareszcie zajarzyłeś, Kimba. Brawo. Zdejmujmy przyłbice. Cały czas apelowałem o to. Ja na tym blogu jestem odkryty od samego początku. Bawiąc się w anonimowość pozostajecie niestety w 3W. Brawo, Kimba. Tak trzymaj Bracie 🙂 Z Miłością. Roman z Gdyni

      • krystal28
        Gru 30, 2012 @ 16:36:15

        „Bawiąc się w anonimowość pozostajecie niestety w 3W”

        Będę Ci wdzięczna drogi Romanie, gdy przestaniesz osądzać i prorokować, bo tak naprawdę nie wiesz ❤

        • Roman Miezień
          Gru 30, 2012 @ 17:28:09

          Droga Krystal, to nie jest osądzanie tylko fakt. Jeżeli za nickami kryje się strach, nie twierdzę, że u wszystkich, to jak dobrze wiesz, w 5W nie ma na niego miejsca. Strach to brak 100% wiary. To niska wibracja. Tę wiarę można jeszcze odkryć w sobie. Ona jest w Naszych sercach. Prawie do nikogo tutaj nie mogę się zwrócić indywidualnie. Jest to przykre dla mnie. Z Miłością. Roman z Gdyni

          dla Ciebie to jest fakt, dla mnie osądzanie. Najlepiej przestań pouczać innych co mają w swoim życiu robić i zajmij się własnym wzrostem i proszę, zacznij także stosować się do zasad komentowania na tym blogu. Czy to Jezus powiedział, ze najpierw należy wyjąć belkę ze swego oka, a potem źdźbło z cudzego? — kr

        • Tobi
          Gru 30, 2012 @ 19:06:48

          Mój nick na tym forum to moje nowe imię w nowym świecie, skupiam się na medytacji i na sercu… swoim , matki ziemi i duchowości, nie interesuje mnie czy Roman to Roman i jak wygląda , pozdrawiam wszystkich. Dziękuję Ci Krystal za to co robisz dla Matki Ziemi i dla nas, dla jej dzieci, niezależnie jakie te dzieci noszą imiona, ona wszystkie kocha jednakowo mocno…

          ❤ kr

        • freeheart
          Gru 30, 2012 @ 19:52:35

          No tak, skoro używam innego imienia niż to, które dano mi na chrzcie, to znaczy, że jestem podszyta strachem. Mówisz, że to nie osąd? W moim mieście (wcale nie takim małym) z racji wykonywanej pracy, jestem znana i z twarzy, i z nazwiska. Nie chowam się z tej przyczyny po kątach i nie kamufluję się w żaden inny sposób. Żyję tak, że nie mam powodu obawiać się, że mnie ktoś „rozpozna”. Przyłbicy brak. I całej reszty zbroi też. Nie mam powodu też by razem z Tobą Romanie wymachiwać szabelką. A to dlatego, że rozumiem co znaczy, ze jesteśmy jednym. I chyba nie zrozumiałeś intencji Sławka …

      • ewka
        Gru 30, 2012 @ 17:45:54

        ” Cóż Tobie imię moje powie?
        Umrze jak smutny poszum fali,
        co pluśnie w brzeg i zmilknie w dali,
        jak nocą głuchą dźwięk w dąbrowie

        Skreślone w Twoim imienniku,
        zostawi martwy ślad, podobny
        do hieroglifów płyt nagrobnych
        w niezrozumiałym Ci języku.. „

      • wika
        Gru 30, 2012 @ 18:15:16

        Otóż to…co Ci powie moje imię?…skoro nawet go nie umiałeś zapamiętać po naszej pierwszej rozmowie telefonicznej…a pamiętasz je teraz?…chciałeś też zdjęcie, to Ci wysłałam, i czy lepiej dzięki temu wiesz, kim jestem?…jaka jest moja dusza? czy lepiej wiedziałbyś to może, gdybym „ujawniła” inne moje cechy 3W, np. to, jaką szkołę skończyłam, czy ile zarabiam?… na FB są zdaje się 24 osoby, które nazywają się tak samo jak ja…równie dobrze mogłyby to być numerki, co?… Dajamanti też nie podawał swojego nazwiska ani adresu, więc czy powinniśmy go skreślić razem ze wszystkim, co miał nam do powiedzenia?….wiele istot kosmicznych nie podaje sowich imion, bo ich nie używa…wystarcza promieniowanie duszy, które często można wyczuć niezależnie od tego, kto pisze, co pisze, i jak się podpisuje…na tym m.in. polega 5W, nieprawdaż? na tym polega miłość, że serce wie, co to drugie serce mówi…czy mnie słyszysz? czy Twoje serce mnie słyszy?

        • Sabrina
          Gru 30, 2012 @ 19:31:25

          Ja tutaj bym dodała jeszcze, że imiona, nazwiska i role, jakie pełnimy na Ziemi, to etykiety, które ograniczają nasz umysł i utrudniają nam wyjść poza niego. Można o tym przeczytać w książkach ludzi, którzy doszli do oświecenia.
          Trzeba mieć świadomość, że są to tylko etykiety i nic one nie znaczą, co gorsza są nam narzucone przez społeczeństwo, rodziców, czyli nie są naszymi. I należy mieć również świadomość, że my nimi nie jesteśmy! 😉

        • zdzich
          Gru 30, 2012 @ 19:56:02

          Kochana Gosiu…. ja też tak jak piszesz…. z serca do serca….tam nie potrzeba mieć nazw, imion, staną przy mnie, przy Tobie i się wie, czuje, kto jest kim 🙂

        • freeheart
          Gru 30, 2012 @ 20:24:32

          ale siupel! „nie podają sowich imion”. Przynajmniej wiem, w których stronach Ich szukać. 😀 Wreszcie coś radosnego wyskoczyło z kapelusza. hi hi hi

        • Hallo
          Gru 30, 2012 @ 20:27:32

          Do Sabriny.
          Moja Droga – imiona, nazwiska, pseudonimy ….. to dzwięki, każdy dżwięk to energia a każda energia niesie odpowiednia jej wibrację. I może zdziwisz się – ale imiona wybieraja sobie DUSZE dzieci a nam wydaje się,że to narzucona IM wola.
          I tak zgodnie z numerologią: Halina to 9 czyli Siła, Moc……Małgorzata to 33 czyli Służba uniwersalna/liczba mistrzowska-duża daje i dużo wymaga/…….itd……..
          Ale imion nalezy uzywać tych kalendarzowych jak: Katarzyna, Maria, Karol…..a nie zdrobniałych bo niosa juz inna Energię.
          Natura ma charakter wibracyjny – to juz wiemy – wszystko jest Energią.
          I nawet Zmarły na dżwięk swojego Imienia pozwoli łagodnie sie ubrać/puszczają w ciele napięcia/.
          TU na Ziemi w 3 W – taki to charakter – nazewnictwo ważne.
          Wyżej – liczy sie tylko INTENCJA./ chyba…/ – nie pamiętam co o tym pisał Dajamanti.
          pozdrawiam H. z 🙂

        • zdzich
          Gru 30, 2012 @ 21:27:33

          Ok 🙂 🙂 Zdzisław Szczepański, a mieszkam pod górą Ślężą

        • Sabrina
          Gru 30, 2012 @ 21:50:11

          Do Hallo,
          tak wiem, że wszystko jest energią, w tym imiona itd. Nie zmienia to jednak faktu, że są to etykiety. Osobiście nie wierzę, że sami nadajemy sobie imiona, a już na pewno nie nazwiska. 😛

      • Irena Mielimąka
        Gru 30, 2012 @ 18:22:43

        I o to tu właśnie chodzi. Należy przestać się bać, bycia sobą. Ja od wielu już lat robię swoje po swojemu i to z własnym imieniem i nazwiskiem. Nigdy się nie chowałam, bo wiem, że jestem po właściwej, jasnej stronie, bez względu na opinie tych, którzy mnie otaczają. Nie wchodzę w interakcje bo i po co. Przecież inni mają prawo mieć swoje zdanie. Wprawdzie nie zawsze jest to przyjemne, ale przecież na „wojnę” fajtłapy nie chadzają . Tylko że na tej „wojnie” przestałam już walczyć. Przyglądam się i spokojnie robię swoje. Nie bójcie się więc bycia sobą, bo tylko będąc pozytywnym wzorem, inni mogą pójść po naszych śladach…
        Należy przestać się więc, bać odrzucenia. Spokojnie, będąc sobą, róbmy swoje. Dla mnie wzmacniającym jest fakt, że jest nas tak wielu i pracujemy w jednej drużynie.
        Pozdrawiam Was serdecznie. Irena Mielimąka.

        (…)

        Droga Ireno, reklamy są do zamieszczania w ogłoszeniach i już to zrobiłaś wcześniej, dlatego usunęłam link do Twojego biznesu pod komentarzem ❤ kr

      • marmur71
        Gru 30, 2012 @ 20:50:49

        Po którymś wcieleniu te imiona mi się mylą . Sam nie wiem czy utożsamiać się z obecnym, nie miałem wpływu jak mnie nazwano.Ale Marmur(MariuszMurawski) mi odpowiada .Ciekawe jak nazywam się na prawdę, może Tęczowa Błogość. Miłujcie się i nazywajcie jak chcecie,i tak jesteście mi BLISCY.

        • Oualander
          Gru 30, 2012 @ 21:56:00

          Dlatego tak bardzo cenię kulturę indian, ich imiona są piękne (jak np przytoczone przez ciebie ” Tęczowa Błogość”) i niezwykle trafnie przyporządkowane do właściciela, ponadto mówienie do kogoś na powitanie „Witaj Tęczowa Błogości” brzmi jak najlepszy komplement, świadczy również o wysokiej kulturze osobistej, szacunku i pozwala na samym początku znajomości zawiązać bardziej przyjacielską (intymną) więź.

          Wspaniały, pouczający wpis Mariuszu pozdrawiam cię serdecznie

          Piotr.

      • as
        Gru 30, 2012 @ 22:44:47

        miales wiecej nie komentowac a tu znowu ty. Daj se chlopie siana.

        • wika
          Gru 30, 2012 @ 23:05:34

          „Nie wiem czy pamiętasz z dzieciństwa taką bajkę
          o Słońcu i Wietrze,
          które założyły się, które z nich jest silniejsze?
          Może zamiast stosować metody Wiatru,
          który na siłę próbował zerwać płaszcz z wędrowca
          lepiej wzorować się na Słońcu?
          Ogrzać wędrowca swym ciepłem,
          by sam zechciał zdjąć swe okrycie?
          By dobrowolnie się odsłonił czując,
          że wokół jest dość ciepła i miłości,
          by nikt nie musiał być odrzucony?
          Nie zabierajmy mu płaszcza,
          bo mając go pod ręką czuje się bezpieczniej,
          ale stwórzmy takie warunki,
          by już nigdy nie miał potrzeby po niego sięgnąć.”

          Romku, nie dziw się, jeśli stosując metody wiatru nie masz się do kogo zwrócić na tym blogu…to, że Ty jesteś gotowy „zdjąć ubranie” (przyłbice już sobie darujmy, ok? używając tego wyrażenia sam nakręcasz starocie z 3W) nie oznacza, że ta druga osoba też ma na to ochotę…w danej chwili czy w ogóle… 😉 Pojawiło się dzisiaj, i to dwukrotnie, słowo „intymność”, i chyba nie przypadkiem…intymność nie przepada za światłem reflektorów, pośpiechem i przymusem…wręcz rozpuszcza się wtedy, odchodzi, znika i pozostajemy z zaciśniętą kurczowo garścią, w którą próbowaliśmy schwycić tego pięknego, delikatnego motyla… 🙂 więcej finezji, i więcej cierpliwości, a motyl sam przyleci, gdy go znęci miły mu aromat… 🙂

        • wika
          Gru 30, 2012 @ 23:18:56

          No i oczywiście buziaki dla tego, kto na tym blogu zacytował kiedyś powyższą bajkę… 🙂 I dla wszystkich innych słońco-podobnych istot, przy których tak łatwo zdejmuje się te różne płaszcze… 😛

    • Agrafa
      Gru 30, 2012 @ 12:21:04

      Weszliśmy w proces intensywnych zmian przechodząc na wyższy poziom wibracji razem z Planetą Ziemią i Wszechświatem. Aby dokonać tej ewolucji niezbędne jest zjednoczenie i wysoki poziom świadomości wszystkich ludzi. To, co jest ważne, to fakt, że dla ludzkości nadszedł Czas działania razem, jako grupa. Rozwój Świadomości polega na rozwoju wiedzy o tym kim się jest, po co żyjemy, dokąd zmierzamy. KSIĘGA WIEDZY pomaga rozwinąć Świadomość siebie i tego, co się dzieje wokół. Ona pomaga poznać siebie, gdyż jest to jedna z najważniejszych dla człowieka spraw. Wiele jest narzędzi do samorozwoju, jedną z nich jest praca z Księgą Wiedzy. W niej zawarta jest wiedza na przyszłe 1000-lecie dla całego Uniwersum. Z szacunkiem i miłością

    • Wanda
      Gru 30, 2012 @ 12:51:14

      Jestem ZA ,wyraziłeś słowami TO, co czuję od jakiegoś czasu,jeżeli masz na to przestrzeń stań się moderatorem,przyłączę się !!!

  29. darcia28
    Gru 30, 2012 @ 07:54:12

    Przepiekny przekaz „dziekuje Ci Panie Boze, ze moje oczy otworzyly sie tak rano i podazyly do tego przekazu”
    Dziekuje Ci Kochana Krystal, ze jestes z nami.

    ❤ Kr

  30. miświatło
    Gru 30, 2012 @ 06:59:53

    Mój Ukochany, tak wdzięczny jestem za Twą jasność, za to, że Jesteś prosty, nie zawikłany, przejrzysty, pozbawiony tajemnic. Nie ma w Tobie etapów i stopni, gdyż zawsze jesteś tak samo doskonale miłujący, Chciałem żyć w zawikłanym świecie, zagadkowym, niepojmowalnym, pełnym nigdy niekończących się rozgałęzień i wyborów, walk i zmagań, miriadów odcieni, niekończącej się ewolucji i przemian, tak by zapomnieć o Tobie. Jakże Ci dziękuję, że ocaliłeś mnie przed pogrążaniem się w dalsze sny, majaki. Wszystko jest w Tobie, a w Tobie wszystko jest jasne i proste, doskonale wolne od konfliktu, doskonale łagodne i radosne. Poza Tobą nie ma nic. Jak mnie uwalniasz.

    Z radością zrzucam nieistniejącą zasłonę iluzji, utkaną z niekończących się kłamstw na Twój temat. Jaką wolność dajesz, jak łatwe jest to co oferujesz. Każde zmaganie jest tylko we mnie, w Tobie nie ma żadnego, więc tylko mogę śnić o walkach, rozwoju, mozolnej drodze. Po co? By opóźniać przebudzenie?

    Jesteś moim Bogiem. Teraz, zawsze, wiecznie. I nic nie jest radośniejsze niż to: Ty jesteś moim Bogiem, Ty jesteś moją wolnością, miłością, moim sercem, moim światem, moim Domem.

PRAWA AUTORSKIE Copyright (C) by Krystal Freeman 2010. Do wszystkich przeze mnie przetłumaczonych tekstów na tym blogu, chyba, że zaznaczono inaczej. Rozpowszechnianie moich tekstów jest dozwolone i mile widziane pod warunkiem podania linku do oryginalnego tekstu na moim blogu i bez zmian tekstu.
%d bloggers like this: