Rzeczywistości Równoległe

.
.

Dzisiaj chcielibyśmy skupić waszą uwagę na temacie równoległych rzeczywistości oraz na wpływie, jaki wywierają one na wasze realia. Może to być szokiem dla niektórych z was, kiedy się dowiedzą, że równoległe rzeczywistości istnieją; jednakże są pośród was tacy, którzy na pewnym poziomie są już świadomi ich istnienia. Tematem, jaki chcielibyśmy poruszyć dzisiaj, jest to jak możecie wykorzystać je dla własnego pożytku. Ten temat jest jednym z bardzo obszernych i my jedynie muśniemy powierzchnię wielu rzeczywistości, które istnieją tuż obok was w każdej chwili.

Po pierwsze, zdajcie sobie sprawę z tego, że istnieje nieskończona liczba równoległych rzeczywistości, jakie rozgrywają się jednocześnie obok waszej własnej. Ponieważ żyjecie w świecie, który bazuje na przyjętym z góry przekonaniu o liniowym charakterze działania, zostaliście również nauczeni, że jesteście na tylko jednej stałej linii czasu przez całe swoje życie. Po zdarzeniu A następuje zdarzenie B i tak dalej; jednakże tak nie jest. Stale przeskakujecie z jednej linii czasu do następnej, i to wielokrotnie w ciągu jednego dnia. Wibracja, z którą decydujecie się rezonować określa, jakiej rzeczywistości będziecie doświadczać. Jednak wiedzcie, że każda decyzja, jaką ewentualnie moglibyście podjąć, zawsze rozgrywa się pośród nieskończenie wielu możliwych wariantów. Każde „ty” wierzy, że jest „rzeczywistym” ty, a wszystkie inne są po prostu tylko możliwościami. To naprawdę nie robi różnicy, ponieważ wasza dusza jest zawsze świadoma nieskończenie wielu wersji rzeczywistości, których jednocześnie doświadczacie.

Niektóre równoległe rzeczywistości wyglądają bardzo podobnie do waszego obecnego życia, zaś inne są zupełnie odmienne. Aby pomóc wam skupić wasz umysł wokół tego, jak nieskończenie wiele wersji „was” egzystuje, pozwólcie, że podamy wam pewien przykład. Powiedzmy, że budząc się rano macie w planie spotkać swojego przyjaciela i wspólnie napić się kawy przed pójściem do pracy. Macie oczywiście wiele opcji odnośnie tego zdarzenia; na przykład możecie wybrać, aby nie iść na to spotkanie, możecie iść na kawę i odpuścić sobie pójście do pracy, możecie również wybrać jedno i drugie. Są to jedynie 3 proste opcje spośród wielu innych, z których możecie wybierać. Wszystkie te scenariusze są rozgrywane w równoległych rzeczywistościach; wy jesteście tymi, którzy wybierają, jakiej rzeczywistości świadomie będziecie doświadczać. Teraz pomyślcie o wszystkich decyzjach, jakie możecie podjąć w ciągu dnia: gdzie się udacie, z kim będziecie rozmawiać, co zrobicie, i tak dalej. Teraz wyobraźcie sobie wszystkie alternatywne wybory, jakich moglibyście dokonać w ciągu całego swojego życia. Dalej pomyślcie już nie tylko o obecnym życiu, lecz o wszystkich przeszłych i przyszłych wcieleniach oraz o wszystkich związanych z tym wyborach, jakich możecie dokonać. Wszystkie spośród tych nieskończenie wielu wersji rzeczywistości rozgrywają się jednocześnie, a ich celem jest umożliwienie waszym duszom doświadczenia wszystkich prawdopodobieństw.

Istnieją odmienne rzeczywistości, w których wybraliście inną karierę, inne miejsce zamieszkania, innych małżonków i tak dalej. Są to rzeczywistości wyglądające zupełnie inaczej od tej, której jesteście świadomi. Inne równoległe rzeczywistości jedynie w subtelny sposób się od niej różnią. Istnieje nieskończona liczba wersji Ziemi. Są takie, w których ma miejsce 3 wojna światowa, podczas gdy w innych wybraliście, żeby właśnie się wznieść jako zbiorowość, i pozostaje jeszcze niezliczona liczba różnorodnych wariantów. Wiele wersji rzeczywistości posiada zupełnie inną „przeszłość” i historię, podczas gdy inne są całkiem podobne do waszej wersji. Wiedzcie, że zawsze macie możliwość, aby przenieść swoją uwagę do dowolnej spośród tych innych wersji. Robicie to przez całą dobę, każdego dnia; jednakże przeważnie nie przemieszczacie się do rzeczywistości będących w znaczący sposób odmiennymi od waszej własnej. To nie jest tak, że nie możecie dokonywać drastycznych zmian w swoich rzeczywistościach, z pewnością wielu z was właśnie to osiągnęło. Jednak nie jest to dokonywane natychmiastowo, przynajmniej z waszej perspektywy. Wyobraźcie sobie jak bardzo dezorientujące byłoby, gdybyście nagle przenieśli się do zupełnie odmiennej wersji Ziemi, w której nie wybraliście tego samego małżonka, życia w tym samym domu lub pracy w tym samym miejscu. Byłoby to zbyt dramatyczne i wytrącałoby was to z „iluzji”, na której zdecydowaliście się skoncentrować swoją uwagę. Ostatecznie wszystkie te rzeczywistości tym właśnie są: bardzo rozbudowanymi iluzjami, które umożliwiają wam odgrywanie wielce zawiłej gry, w trakcie której jesteście w stanie zapomnieć, kim naprawdę jesteście, skąd przybyliście, jakie macie dary i umiejętności – w celu osiągnięcia, za sprawą tych bardzo unikalnych doświadczeń, ogromnego rozwoju swej duszy. Ponieważ jest to jedyna rzeczywistość, jakiej jesteście świadomi, wielu ma tendencję do utraty perspektywy dotyczącej tego, jak bardzo wyjątkowe i odmienne są te doświadczenia. Naprawdę nie istnieje nic podobnego w wyższych krainach wszechświata; dzięki temu ta iluzja jest tak fascynująca.

Wielu będzie zastanawiało się, czemu nie są świadomi tych innych rzeczywistości. W wyższych wymiarach jesteście zawsze świadomi wszystkich równoległych rzeczywistości; jednak 3 i 4 wymiar są jedynymi, które umożliwiają wam skupienie swej uwagi tak bacznie na „jednej”  rzeczywistości, że nie jesteście dłużej świadomi tych wszystkich pozostałych, które istnieją równocześnie z nią. Była to część tej zabawy; doświadczenie to oferowało tak całkowicie odmienne doznania, niż te, jakie ktokolwiek z was miał kiedykolwiek okazję zgłębić. To było właśnie tak nęcące. Prostym porównaniem może być radość czerpana z czytania powieści kryminalnej, która przykuwa waszą uwagę do samego swego końca. Kiedy już raz przeczytacie tę książkę, wiecie jak ona się skończy; to już nie jest to samo, kiedy próbujecie przeczytać ją po raz kolejny; nie możecie po prostu zapomnieć, jak ta historia się zakończy. Doświadczenie na Ziemi pozwala wam „zapomnieć jakie będzie zakończenie”, możecie więc czerpać przyjemność z doświadczania tej podróży. W wyższych rzeczywistościach zawsze widzicie, jak wszystkie sytuacje się rozgrywają i kończą jeszcze zanim weźmiecie w nich udział.

Możecie używać równoległych rzeczywistości dla swoich celów i korzyści, zwłaszcza teraz, kiedy już jesteście świadomi ich istnienia. Wiedzcie, że jeśli pragniecie dokonać zmiany w waszym życiu, i nieważne, czy jest to mała zmiana, czy ogromna, rzeczywistość, w której osiągnęliście upragniony rezultat, już istnieje! Zatem wszystkim, co macie zrobić, jest dostrojenie się do tej wersji rzeczywistości, w której osiągnęliście swoje cele. Jesteście twórczymi istotami i gdy zaczynacie świadomie uczestniczyć w kreowaniu waszej rzeczywistości, możecie wybierać spośród bezgranicznych możliwości doświadczania. To jest moment, kiedy zaczynacie naprawdę czerpać z tego radość. Pamiętajcie, że wszystko jest energią i wszystko wibruje ze specyficzną częstotliwością. Musicie wibrować na podobnej częstotliwości, aby dostroić się do danego doświadczenia. Podobne jest to do waszego radia, które musicie dostroić do odpowiedniej częstotliwości lub, jak to nazywacie, kanału, aby usłyszeć tę stację muzyczną, jaką usłyszeć pragniecie. Nie możecie doświadczyć niczego, co ma inne wibracje niż wy; jeśli nie chcecie już kontynuować doświadczania jakichś szczególnych okoliczności w waszej rzeczywistości, to nastał czas, aby „zmienić kanał”.

Wielu z was przeżyło tak wiele trudności życiowych, tak wiele ciężkich i pełnych wyzwań doświadczeń, aby opanować i udoskonalić swe możliwości stwarzania. Był to wybór, którego dokonaliście, chcąc doświadczyć tak wiele, jak to tylko było możliwe. Teraz jesteście w początkowych stadiach nauki dotyczącej tego, jak przejąć kontrolę nad swoim życiem i świadomie kreować cokolwiek zechcecie. To jest rzeczywistość, do której aktualnie się przemieszczacie. Tak, nadal jest wiele innych dusz, które wybierają pozostanie nieświadomymi możliwości stwarzania swej rzeczywistości, ale to właśnie jest kreacja, jakiej chcą oni doświadczać. Wy jesteście gotowi, aby doświadczać czegoś odmiennego, inaczej nie zostalibyście przyciągnięci do tego przekazu. Przemieszczacie się z rzeczywistości, w której potrzebowaliście podążać krok za krokiem w procesie osiągania swoich celów, do rzeczywistości, w której po prostu potrzebujecie dostroić się do wibracji rzeczywistości, jakiej życzycie sobie doświadczać. W taki właśnie sposób będziecie w końcu doświadczać natychmiastowej materializacji w wyższych wymiarach.

Jest naszą nadzieją, że dzięki wiedzy, iż wasze cele zostały już osiągnięte, a wasze pragnienia zostały już zrealizowane w innej rzeczywistości, zdobędziecie pewność siebie, wiedząc, że jest to nie tylko możliwe, ale że ta wersja „was” już istnieje, zatem nie ma więcej wątpliwości co do waszego sukcesu. Dlatego często mówimy wam, że z naszej perspektywy już osiągnęliście swoje cele. My nie widzimy oddzielenia ani podziału pomiędzy „tą” a „tamtą” wersją was. Zaklinamy was zatem, abyście stanowczo stawiali swoje kroki na ścieżce do waszych marzeń, wolni od wątpliwości; albowiem wszystkie wasze marzenia już się spełniły!

Mamy nadzieję, że ta wiadomość w jakiś sposób wam pomogła.

W Miłości i Świetle, jesteśmy waszymi Anielskimi Przewodnikami.

Przekazała Taryn Crimi, 14 listopada 2012

http://the2012scenario.com/2012/11/angelic-guides-via-taryn-crimi-parallel-realities/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=angelic-guides-via-taryn-crimi-parallel-realities

Tłumaczenie Wojtek, edycja Wika

93 komentarze (+add yours?)

  1. Jacek
    Kwi 03, 2013 @ 07:30:07

    Bóg Jest Miłością i w nas mieszka – czyli Nieskończoność nosimy w sobie ? I to jest coś wspaniałego – cudownego !

  2. KOSMITA
    List 29, 2012 @ 12:40:32

    Dzięki Kasia… (Y) Pozdrawiam Was wszystkich kochani… 😉
    K.

  3. c
    List 29, 2012 @ 12:22:07

    Oglądajcie Atlas Chmur : )

    • iskierka
      Gru 01, 2012 @ 00:22:36

      Obejrzałam dzisiaj „Atlas chmur”:) I wcale nie skojarzyłam tego z Twoją rekomendacją C. Miałam się wybrać do kina na „Samsarę”, ale przeglądając repertuar trafiłam na „Atlas chmur” i dostałam taki impuls, że musiałam zmienić zamiar. Przesłanie tego filmu jest niesamowite, popłynęły mi łzy wzruszenia.
      W recenzji przeczytałam, że Wachowscy mieli olbrzymi problem z dokończeniem tego filmu, musieli go finansować z własnych pieniędzy. Po obejrzeniu zrozumiałam dlaczego.
      Pozdrawiam serdecznie całą naszą Świetlistą Rodzinkę:)

      Iskierko II, mam nadzieję, że nie zabrałam Ci nicku:) A w ogóle to wszyscy jesteśmy iskierkami na tym blogu, tak tu jasno:) Buziaki:)

  4. iskierka
    List 29, 2012 @ 02:22:01

    Witajcie Kochani!
    Poczytałam sobie dzisiaj trochę Waszych komentarzy i chcę dorzucić parę własnych doświadczeń. W moim życiu ostatnio bardzo wiele się zmienia, moja dusza wczoraj np. chciała przeżyć doświadczenie zwolnienia z powodu redukcji etatów po 30 latach pracy. Ciekawe to było doświadczenie i nawet powiedziałam koleżance, że wszyscy myślą, że to oni o tym zadecydowali, a to moja dusza tak wybrała. Poczułam się z tym prawie dobrze, chociaż ego jeszcze nieśmiało się odzywa:) Za dużo już wiem, aby się tym martwić. Traktuję to jako prezent przedwzniesieniowy:)
    Druga sprawa to wegetarianizm. W zasadzie zgadzam się z Karolem97, ale jeszcze bardziej przekonuje mnie Elżbieta. Ze mną było tak, że przez całe życie jadłam wszystko, a więc i mięso. W pewnym momencie jednak, jakieś pół roku temu, przestałam mieć na nie apetyt i wyeliminowałam je z diety, ryby jem nadal, a poza tym soję i inne produkty wegetariańskie. Jem to, na co mam akurat ochotę i czuję się bardzo dobrze:) Myślę, że wyższe wibracje wymuszają na nas lżejszą dietę. Ale nie oceniam innych, jedzących mięso. Każdy jest na własnej ścieżce rozwoju, we właściwym momencie i wiem, że nie mam prawa w to ingerować. Szanuję ich wybór.
    Pozdrawiam z Miłością i Światłem:)

    • Iskierka II
      List 29, 2012 @ 19:34:58

      Witam cieplutko wszystkich i Ciebie Iskierka. Jakiś czas temu odkryłam, że jestem Iskierka II. Chociaż, chyba ze dwa razy odezwałam sie jako Iskierka, nie wiedząc, że już Ona jest tutaj. Jestem zawsze z Wami. Czytam Wasze komentarze i Cieszę się, że Jesteście tak blisko. Pozdrawiam Was kochani serdecznie. Iskierka II

  5. Sabrina
    List 29, 2012 @ 00:39:36

    Jakiś czas temu czytałam książkę Daniela Ostoi (nie pamiętam tytułu, ale było to „kontynujacja” „Rozmów z Bogiem” Walsha).
    W rzeczonej książce była mowa o tym czasach równoległych. Opisane było to w podobny sposób. Tyle, że „bóg” twierdził, że te linie czasowe są z góry zaplanowane nie przez istotę, która ma tego doświadczyć, a przez Istoty Wyższe nim „zarządzające”. Dodał jeszcze, że człowiek jest całkowicie pozbawiony wolnej woli, albo jak kto woli – ma możliwość wyboru spośród wszystkiego co mu Bóg wybrał w ramach doświadczeń. I taki to z człowieka „stwórca”.
    Szczerze mówiąc nie odczytałam tej książki do końca (pomimo wielu mądrości w niej zawartych), bo powyższe stwierdzenie odebrało mi chęci już na cokolwiek.

  6. shelka9
    List 28, 2012 @ 23:50:09

    po prostu wszystko mi się pięknie rozjaśniło!!!dzięki Wam, kochani…! dziękuję Wice, że kiedyś wysłała mi sikorkę z nadzieją i dziękuję Romanowi za rozmowę telefoniczną!
    jak cudownie podróżować oświetloną drogą no i z takim towarzystwem!!:)

  7. wika55maitri
    List 28, 2012 @ 23:29:49

    Sam gołębiego serca św. Franciszek drogą przechodził, i powiedział to i owo 😀 (może dlatego te gołąbki tak ostatnio tu kursują?…;)
    http://wielkawiosnawszechswiata.blogspot.com/2012/11/franciszek-przyjmijcie-to-co-teraz.html

  8. xylotet
    List 28, 2012 @ 22:56:13

    Robert
    ”Moje próby zmiany rzeczywistości przez ostatnie kilka lat przy zastosowaniu sekretu, transerfingu i paru takich tam róznych przekazów spaliły na panewce.”

    To nie Dusza jest wlasnoscia Ego ,to Ego jest instrumentem przez ktory Dusza
    doswiadcza.Zadaniem Duszy jest doswiadczanie wszystkiego bez wartosciowania
    na dobre czy zle,przegrana to tez doswiadczenie.Wiekszosc ludzi stara sie transformowac Ego i oczekuja czegos,ale to nie Ego dowodzi Dusza,to Dusza poddaje Ego doswiadczeniom i tym sie wzbogaca(obojetnie jakim).Tylko
    Totalna Jazn moze nadac kierunek Duszy,a Dusza jej poslucha,albo twoje Ego
    dogada sie z Dusza co nie jest latwe bo czesto Ego chce tylko wygody a Dusza
    ma multum takich doswiadczen i pragnie innych.Wiec masz dwie drogi od
    Ego do Duszy albo do Duszy przez Totalna Jazn,obie drogi wymagaja od Ego
    rozpoznania tych wyrzszych instancj ich akceptacji pokory wyciszenia i zrozumienia glebi swojego istniena.

  9. Ela
    List 28, 2012 @ 22:43:50

    Przed chwila czytalam Sesje z Ania Dolinska nr,26 i 27 na Projekcje Cheopsa Strona Oficjalna. Dosc ciekawe i inne podejscie do odbioru swiata po grudniu 2012.
    Polecam do czytania. Ciekawe sa tez opisy uczestnikow w wyprawie do Ameryki Poludniowej, ktora miala miejsce we wrzesniu i pazdzierniku tego roku.

    Pozdrawiam,

    Ela

  10. wika55maitri
    List 28, 2012 @ 21:17:20

    Kochani, w piątek będzie nowy impuls od Metatrona, już się pojawił i Andrij tłumaczy 😀

    • Sabrina
      List 29, 2012 @ 00:45:40

      To super :-). Tyle, ze ja wykonam go w niedzielę, jak wrócę 🙂
      Wikuś, wykonałam tez ten drugi rysunek, który robiliście na warsztatach (był w przedostatnim i ostatnim filmiku). Tylko, że tam była jeszcze mowa o medytacji to tego rysunku, ale… nagranie w tym momencie zostało zakończone 😦
      Więc nie wiem, czy to coś dało…

  11. knopersx
    List 28, 2012 @ 21:08:54

    Witam was kochani 🙂 , wiem że moje pytanie nie z tej półki ale co sądzicie o tych 3 dniach cemności, czy to jakas manipulacaj czy moze rzeczywista prawda, a jeżeli prawda to jak się przygotowac i rodzine, co się bedzię dziać ? Pozdrawiam wszystkich na blogu

    Drogi knopersx, to pytanie co jakiś czas się pokazuje i były już odpowiedzi na tym blogu. 3 dni ciemności już nie wchodzą w rachubę wg wielu przesłań dzięki zwiększonym wibracjom ludzkości. Jednak dezinformacja ciągle się pojawia w mediach dla rozsiewania strachu lub poprzez zwykłą niewiedzę. Zrelaksuj się więc i ufaj w łagodny proces boski ❤ — Kr

    • kimba70
      List 28, 2012 @ 21:20:53

      Czakamrati
      lis 24, 2012 @ 19:08:38

      Witaj Adelo,

      Nie będzie trzech dni ciemności, w sensie “dni”. My przewidujemy, że pod koniec grudnia, wiązka energii wysłana z Wielkiego Centralnego Słońca, spowoduje tylko “na chwilę” doświadczenie pustki umysłu, czyli stanu pierwotnej świadomości. Nie musisz robić zapasu świeczek, ponieważ fizycznie, nie doświadczysz tej “ciemności”, jedynie mentalnie, lub poprzez świadomość.

      W niektórych przekazach pojawiały się słowa: “Trzy dni ciemności”. Jednakże chcemy dopowiedzieć, że istota którą czanelowało medium, w umyśle podświadomym znalazło tylko takie określenie, które miało być najbliższe w znaczeniu tego przekazu. Jednakże nie będziemy chodzić przez trzy dni w mroku, doświadczysz tego tylko “na chwilę”. Trzy dni staną się chwilą, ponieważ każdy kolejny dzień nie będzie doświadczany jako przyszłość, a ten dzień który już minął jako przeszłość, tylko ostateczne TERAZ, aby ludzie mogli pojąć potęgę chwili obecnej i uwolnić się od przyszłości i przeszłości.

      Jedni to odczują bardziej, drudzy mniej, natomiast jeszcze inni, poczują tylko delikatne błyśniecie w umyśle.

      Pozdrowienia.

    • kredka
      List 28, 2012 @ 21:44:01

      witaj 🙂 pozwól strachowi odejść. strachowi pochodzącemu z jakichkolwiek zewnętrznych informacji. żyj w spokoju, miłości i zaufaniu. to jest proste w gruncie rzeczy. nie potrzebne są żadne wielkie kombinacje. wszystko będzie dobrze dla ciebie i twojej rodziny. będzie tak jak ma być. nikt ani nic nie chce nikomu zrobić krzywdy. jesteśmy kochani. zaufaj. oddaj się tej fali miłości w zaufaniu. przyszła mi do głowy metafora: to tak jak z seksem 🙂 jeśli podejdziesz do tego ze stresem i nieufnością nigdy nie osiągniesz orgazmu, choć przecież teoretycznie chcesz, znasz techniki itd. a jeśli oddasz się temu całkowicie, popłyniesz i będziesz przyjmował z wdzięcznością i ufnością to co do ciebie napływa to będzie dobrze:) pozdrawiam serdecznie:)

      • Hallo
        List 28, 2012 @ 22:55:41

        Hej Kreduś
        Fajny nick – pozdrawiam 😉
        a skąd taki pomysł?
        H. – ha ha 😛

        • kredka
          List 29, 2012 @ 21:49:52

          hallo Hallo! 😀 a ja ci powiem, że mi już wcześniej się spodobał twój nick – taki kontaktowo-zaczepno-wesoły 🙂 a ja jestem kredka. taka kredka to fajna rzecz. jest kolorowa i można nią tworzyć, tworzyć i tworzyć 🙂 kredka rysuje nową rzeczywistość, własną wersję, bo może, bo chce, bo jest kredką! 😀 i najnajnajlepsze jest to, że my tu wszyscy jesteśmy właśnie takimi kredkami 🙂 i na całym świecie jest mnóstwo takich kredek, które idą i kolorują ten świat i go przemalowują. 🙂 ściskam cię hallo tak mocno, że na pewno ci oczka wychodzą hehehe 😉 :* i tobie i wszystkim kochanym ludziom tutaj zapodaję song: 2 + 1 „Chodź, pomaluj mój świat”. 🙂

        • Hallo
          List 29, 2012 @ 23:01:19

          Piekna KREDKO.
          Tak, tak wszyscy jesteśmy w jakims rodzaju kredkami – ale to Ty tylko taki wybrałas sobie nick.Niby takie wszystko jasne – a jednak.Bardzo mnie ta nazwa intryguje ale siebie tak nie nazwałam , działałam na zasadzie impulsu tj bez dłuższego zastanowienia się.
          Podoba mi sie tez nick : OŁÓWEK – i jak do tej pory nikogo takiego nie spotkałam.
          Ołówek to moje ulubione narzędzie do pisania – kocham pisac ołówkiem.
          O i to takie moje dewagacje na temat nicków – nicków? a może jednak żródeł energii wywodzących sie z tych żródełek?
          Każde imie to przeciez energia – a te drugie imiona czyli nicki,które sami juz sobie wybralismy …. tez świadcza o nas. Przeciez przypadkowośc nie istnieje…. ha ha
          Są to pewnego rodzaju znaki, symbole…… czyli nasza mowa o NAS.
          pozdrawiam cię Kredko na kolorowo – a Świat niech sobie każdy sam maluje,malarz jest w cenie.
          H. z 🙂

        • kredka
          List 30, 2012 @ 19:03:06

          kochana hallo 🙂 nawet nie wiesz ile synchroniczności mi przynosisz…długo by pisać…ściskam cię serdecznie i przesyłam ci dużo miłości 🙂 jesteś strasznie kochana! 🙂

        • kredka
          List 30, 2012 @ 19:06:25

          i też mi się wydaje, że nick jest zupełnie nieprzypadkową sprawą i świadczy, jak najbardziej świadczy i jest źródłem określonej energii jak napisałaś. 🙂 ściskam! 🙂

  12. Roman Miezień
    List 28, 2012 @ 20:45:48

    Znikam łagodnieć bo nawet z miłością do Braci zwierzaczków i roślinek mogą opaść mi wibracje. Z Miłością. Roman z Gdyni

    • Roman Miezień
      List 28, 2012 @ 21:57:22

      Dziękuję za wspólną medytację. Delikatnie odchodzę spod kontroli wahadełka, które sam zbytnio rozbujałem. Zdecydowanie wracam do mojego wypróbowanego wahadełka, gdzie czuję się komfortowo, do moich Czarnych Aniołków 🙂 Transerfing natychmiastowy 🙂 Będzie można mnie spotkać w zakładce My z nadzieją, że niczego tam zbytnio nie rozbujam 🙂 Dziękuję za wszystko. Z Miłością. Roman z Gdyni

  13. Hermetion
    List 28, 2012 @ 19:47:28

    Drogi Transformatorze2012 od czego najlepiej zacząć w takim razie w praktyce Podróżowania pomiędzy rzeczywistościami równoległymi i co masz na myśli pisząc o utwierdzonych dotychczas schematach postępowań ?

    • Transformator2012
      List 28, 2012 @ 21:05:44

      Naturalnie należy zacząć od przeczytania książek z serii „Transerfing Rzeczywistości” oraz zapraszam na Forum poświęcone Transerfingowi: http://www.transerfing.pl/forum/

    • Oualander
      List 28, 2012 @ 23:43:37

      Podróżowanie poprzez równoległe rzeczywistości odbywa się w każdym ułamku sekundy naszego życia, nikt nie musi się tego uczyć ponieważ jest to wrodzona, naturalna zdolność każdego człowieka.

      Każda podjęta decyzja (mniej lub bardziej świadomie) uruchamia proces przechodzenia między równoległymi światami, na tym właśnie polega tworzenie, a raczej wybieranie tej rzeczywistości która w danym momencie jest przez nas preferowana. Większość ludzi każdego dnia w każdej chwili (mniej lub bardziej świadomie) powiela społeczne schematy świadomości zbiorowej poprzez co marnotrawi energie i przy okazji traci całe piękno twórczej, indywidualnej myśli, która jest jedyną furtką do radości i szczęścia. Powielanie czyichś zachowań i przyzwyczajeń to ślepy zaułek, dlatego warto być indywidualistą w najbardziej odlotowej formie, dlatego warto się otworzyć na różnorodność doświadczeń, dlatego warto być w swojej twórczej ekspresji (życiu) absolutnie spontanicznym.

      Schematy to nuda, tylko inspiracje pochodzące z głębi serca dają nam prawdziwą satysfakcję, radość i zapał do coraz to większych wyzwań, wie o tym każdy artysta, muzyk i rodzic.

      Wiecie dlaczego duża większość z nas uwielbia posty Czakramanti, ponieważ w swej prostocie jest zupełnie nie szablonowa i spontaniczna w tym co piszę, a równocześnie w jakiś nie pojęty sposób bardzo zabawna i mądra.

      Uff alem się rozpisał, dawno nie zmuszałem moich paluszków do tak wytężonej pracy, dobrze że mam ich aż 10, a tak na marginesie próbowaliście kiedyś pisać palcami stóp na klawiaturze komputera? 🙂 😀

  14. Agnieszka
    List 28, 2012 @ 17:10:00

    Romanie, Kochani, bardzo się cieszę, że „Warsztaty Miłości ” już „działają:)” codziennie. Ja jak najbardziej przyłączam się do nich całym moim sercem, Miłością i Światłem dla każdego .
    Zapraszam Was także do mnie 🙂
    http://nadziejadlaciebie.blogspot.com/2012/03/anielski-sklep.html

  15. Alan
    List 28, 2012 @ 16:58:30

    Tzw rzeczywistości czy wszechświaty równoległe wywodzą się z kwantowej teorii wielu światów z 1957r. autorstwa Hugh Eveetta III.
    Najprawdopodobniej scenariusze naszych snów są zlepkiem doświadczeń naszych „kopii” w tych światach.
    Może ktoś przetłumaczy na PL?
    http://humanform.info/htm/intelligent.htm

  16. Świadek
    List 28, 2012 @ 16:29:05

    Co je naukowiec.Naukowiec je myślicielem.Czy myślenie ma w sobie karmę?Ja tak ,re to RYCZE!!!

  17. Łukasz
    List 28, 2012 @ 15:41:47

    Jak czytam komentarze WaSzE to od razu widzę SwOjE odbicie w nich hehehehehe 😀 Jesteśmy JEDNOŚCIĄ Lece prosto do domu megoA serducha 😀

  18. wika55maitri
    List 28, 2012 @ 15:41:34

    Kochani, za chwilę szczyt pełni, a u mnie gołębie na balkonie znów miłośnie gruchają i czulą się, i powiem wam, że po pierwsze Teoretycznie nie powinny chcieć się rozmnażać o tej porze roku…a po drugie o tej porze dnia!!! (no bo przecież chodzą spać z kurami, a kury już chrapią po zmroku) A wczoraj gruchały mi na tym balkonie W ŚRODKU NOCY!!! Wnioski??…czują Wiosnę! 😀 😀 😀 no i w tych strugach miłości z Wielkiego Słońca one nic, tylko by chciały na tej gondoli…mmm… Ja jeszcze mam trochę tłumaczeń i korekt, więc nie mogę, bo muszę być trzeźwa, ale kto z was nie musi zajmować się bardziej konkretnymi czy umysłowymi sprawami, niechże zasili wspólną przestrzeń miłości i na tej gondoli się pokołysze w dobrym towarzystwie, heeej!… No to taka Odezwa w dzień Pełni Życzeń (‚Wishing Moon’) 😀

    • janu
      List 29, 2012 @ 01:34:39

      To i ja dorzucę ciekawe spostrzeżenie. Parę dni temu w środku nocy tuż po godzinie 3 usłyszałem za oknem śpiewy ptaków jakie normalnie słyszy się wiosną nad ranem. Tak działo się przez kilka kolejnych nocy, co mnie baaardzo zadziwiło.
      Zaś dziś przed południem, mimo słotnej pogody, radośnie harcowało stadko sikorek, którym widać zima nie straszna 🙂 🙂 Pozdrawiam z Gdyni

  19. Łukasz
    List 28, 2012 @ 15:30:24

    Ale się uśmiałem )) jakoś mnie dopiero olśniło chociaż nie wiem który raz o tych rzeczywistościach równoległych czytam 😀
    Dziękuje i KOCHAM WAS MOJA RODZINKO :DDDDD
    Wspaniałej wymarzonej podróży buzioki przesyłaa Łukasz 😛

  20. Hallo
    List 28, 2012 @ 15:21:45

    Witajcie Gwiezdni Turyści.
    Jestem jedną z Was i pozdrawiam Was na szlaku zwanym Życiem – szczęśliwej drogi ……a co to znaczy ? dla każdego co innego 🙂
    Kłaniam sie Wszystkim z 3 W i 4 W i sobie też – jesteśmy Odważnymi Duszami bo zdawaliśmy sobie sprawę dokąd zmierzamy …w ciężka materię a jednak. Brawo.
    Dzisiaj oficjalnie z przekazu dowiadujemy się,że żyjemy równolegle w innych rzeczywistościach i doświadczamy tych rzeczywistości budując i rozwijając swoja Duszę. Bardzo jestem ciekawa mnie samej tzn chyba swojej Duszy,która realziuje sie TAM tzn. w różnych TAM.
    Myslę sobie ,że to Życie można porównac do spektaklu teatralnego – różne sztuki i różni aktorzy – jednym słowem WIELKA ILUZJA. A „zapomnienie” o swojej boskości przywiązuje nas tak bardzo tylko do jednej rzeczywistości ,która wydaje nam sie jedyną rzeczywistością. Fantastycznie przeczytac,że to takie kolorowe i ciekawe i jedyne rzeczywistości w całym Kosmosie – myslę tutaj o 3 W i 4 W. Jesteśmy takimi „Bąbelkami” w Oceanie gdzie można doświadczac iluzji wierząc ,że to jedyna Natura. To tak jak z żabą,ktora mieszka w studni i myśli,że cały Świat to studnia.
    Podobnie jest z nami – nasz Bąbelek to nasz świat – ale teraz wiemy,że nie jedyny, że to tylko jedna z rzeczywistości. Poprzez zmianę świadomości tj jej rozszerzenie i zakotwiczenie w wyższych wymiarach możemy doświadczac innych ŻYC.
    Życie jest cudem, wiedza jest kluczem do rozwoju i ewolucji SIEBIE.
    Pozdrawiam Wędrowców Wszystkich i tych z zamkniętymi oczami też bo ciągle idą i chociaż jeszcze potykają się to przecież kiedys muszą otworzyc oczy i ujrzec światło bo zrozumieją,że taka ich natura.
    Każdy kwiat zakwita w swoim czasie – ludzie też – cierpliwośc to zaleta.
    H. 🙂 buziaczki wysyłam z uśmiechem 😉

  21. Karol
    List 28, 2012 @ 13:57:27

    Ostatnio strasznie mnie męczy mieszkanie z skrajnie nisko-wibracyjnymi rodzicami. Nie wiem czemu, ale przy nich jestem strasznie sparaliżowany etc. Przy innych ludziach z kolei jest wręcz przeciwnie i dobrze się z nimi dogaduję. Oczywiście nie zamierzam tutaj osądzać moich rodziców, bo jestem im za wiele rzeczy wdzięczny i wiem, że mają swoją indywidualną ścieżkę. Rozumiem, że „praca” należy w tym wypadku do mnie. Aczkolwiek chciałbym w końcu całkowicie się od nich uniezależnić. Czy to, że wchodzę w wyższe wibracje (w przeciwieństwie do nich niskich) oznacza, że automatycznie nastąpi przesunięcie i wyląduję w innym środowisku/warunkach etc.?

    Co do Transferingu Rzeczywistości, czytałem kiedyś kilka tomów i były nawet spoko, aczkolwiek średnio mi podchodzą metody na zasadzie: myśl-wyobrażaj-wysilaj umysł. Bardziej odpowiadają mi nauki/przekazy polegające na byciu Tu i Teraz i płynięciem z prądem, z falą kreatywności etc.

    • zdzich
      List 28, 2012 @ 14:42:30

      Witaj, Karolu może przeczytaj to :
      http://soulowicz.wordpress.com/2012/11/27/milosc-2/#comments
      Pozdrawiam Ciebię i Wszystkich 🙂

    • Transformator2012
      List 28, 2012 @ 14:58:07

      Zapewne chciałbyś aby jak za pstryknięciem wszystko natychmiast się stawało. Jak najbardziej jest to możliwe, ale niezwykle trudne do wykonania. Przecież Transerfing Rzeczywistości to jest właśnie płynięcie na fali Tu i Teraz. Im dłużej kreujesz tym szybciej otrzymujesz. Kluczem jest konsekwencja i samozaparcie.

      • Karol
        List 28, 2012 @ 15:09:42

        Możesz gdzieś wrzucić wszystkie tomy?

        • Transformator2012
          List 28, 2012 @ 17:01:26

          Niestety nie mogę tego zrobić ponieważ nie mam do nich praw autorskich a dodatkowo umieszczając je powszechnie w internecie sprzeciwił bym się mojemu przyjacielowi z rodziny Transformatorów – tłumacza wszystkich tomów.
          Podaj adres e-mail lub napisz do Romana (podał niżej adres).

      • zdzich
        List 28, 2012 @ 18:23:08

        W moim wypadku, WJ. pokazało rzeczywistości równoległe, jako spiralne leje wychodzące z „serca ” rozszerzające się na zewnątrz, kiedy zacząłem się na jednym konkretnym „leju” skupiać WJ. ściąga świadomość do serca i „przeskakuje” do innej rzeczywistości w sąsiednim leju, wyraźnie czuje zmian wibracyjne i trochę inną rzeczywistość,
        Nie czytałem opisywanych przez was książek, ale zawsze skupiam się na „sercu” i Miłości, 🙂
        Jest tyle prawd ilu wznoszących
        Pozdrawiam w Miłosci

      • Karol
        List 28, 2012 @ 18:25:15

        Czyli uważasz Transformator, że jest to ogólnie wykonalne?

        Książki już ogarnąłem.

        • Transformator2012
          List 28, 2012 @ 18:39:33

          Ja nie uważam – Ja wiem bo praktykuję Transerfing i dzięki temu kreuję moją rzeczywistość.

    • Hallo
      List 28, 2012 @ 20:38:07

      Witaj.
      We wczesniejszych wypowiedziach Dajamantiego odnalazłam odpowiedz na twój dylemat- cytat:
      „Jeżeli rodzina trzyma się razem, oznacza to, iż w danym momencie ich wibrację są zgodne. A więc jeżeli dana rodzina stworzyła jedną linię czasową, w tej jednej linii wszyscy uczestniczą. Nie może nastąpić taka sytuacja, iż osoba która jest istotą przebudzoną i przepełnioną czystą miłością, połączyła się, lub przebywa w rodzinie istot przepełnionych nienawiścią. Wibracje tutaj nie są zgodne, i linie czasowe kompletnie różne. Rozumiem, że Ty, jak i każda inna osoba czytająca moją odpowiedź do Ciebie, może w tym momencie napisać, iż zna osoby pełne miłości które mieszkają z osobami o niskich wibracjach. A ja Tobie mówię i każdej innej osobie, że jest to niemożliwe. Tej istocie wydaje się, że w danym momencie tworzy wysokie wibrację i jest całkowicie inna niż reszta członków rodziny, ale tak nie jest. Ona skupia swoją uwagę na nisko-wibracyjnej rodzinie i może zamykać się w pokoju całymi dniami i czytać przekazy ze światła, ale jej osobiste wibracje są całkowicie dostosowane i zgodne z innymi mieszkańcami domu. Stworzyli tę samą linię czasową i wspólnie w niej uczestniczą. Co innego stałoby się, gdyby ta osoba Tu i Teraz, wytworzyła wysokie wibracje miłości i przekazywała je mentalnie innym członkom rodziny. Wtedy nastąpiłyby dwie sytuacje: Albo wibrację zostałyby przechwycone przez innych, (co spowodowałoby wzrost wibracji pozostałych członków rodziny), albo ta osoba, znalazłaby się w innym miejscu, w otoczeniu istot o tych samych wibracjach. Takie jest również zadanie wyżej wymienionych dzieci indygo.

      pozdrawiam H. 🙂

    • kimba70
      List 28, 2012 @ 20:59:22

      No to Karol idziemy łeb w łeb. Mamy drugą spiralę http://innemedium.pl/wideo/spiralne-ufo-rakieta-moze-rosyjski-eksperyment-tworzeniem-tuneli-podprzestrzennych a nawet dwa słońca http://innemedium.pl/wideo/drugie-slonce-zaobserwowane-nad-rosja czyli lada moment lada chwila, no to jeszcze dwa księżyce i komplet.

  22. Karol97
    List 28, 2012 @ 13:56:24

    Kochani Doroto, Robercie i Elżbieto 😉 eee co tam wszyscy kochani 😉 Dziękuje Wam za te słowa. Ja tak mam, ze nieraz długo nie piszę, ale potem nagle przyjdzie jakieś takie ‚olśnienie’, wena twórcza i sie napisze, ze hohooh ;-P Przy okazji nieraz machne gdzies blad czy cos, ale widze ze Wam to nie przeszkadza, podobnie jak dlugosc tekstu – akceptujecie mnie takim jakim jestem, podobnie jak ja was i hurra – to jest wspaniale 😉 Zreszta nawet gdybyscie na mnie tu narzekali to i tak bym was kochal, pana Romana tez kocham mimo, zę mnie ciagle próbuje ‚nawracac’ i krucjaty urzadzac jak rasowy krzyzowiec ;-P ale najbardziej mnie cieszy to, że mogę innych ucieszyc. Bo nic nie sprawia mi takiej radochy jak dawanie prezentów i pokrzepianie ludzi oraz wesołe z nimi pogaduszki 😉 Ja tez wam przesylam mnóstwo Miłości i dziękuje za wasza i słowa wpsarcia i niech ta pozytywa energia i ta moc AKCEPTACJI sie rozniesie po Świecie czym predzej, bo dosyc juz tego ocenianai i narzucania swych wizji. Pozdrowionka i buziaki i ‚high five’ dla kazdego 😉

    • wika55maitri
      List 28, 2012 @ 14:38:03

      „Bo nic nie sprawia mi takiej radochy jak dawanie prezentów i pokrzepianie ludzi oraz wesołe z nimi pogaduszki” – o, to, to! 😀 I więcej imprez! 😛 😀 😉 Buziaki, Karolu! (kabanosa Ci nie dam, ale duże lody jak najbardziej :P)

  23. Latarnik
    List 28, 2012 @ 13:40:12

    Witaj Krystal, to jest tak fundamentalana Wiedza iż postanowiłem przemontować swój film ,z wykresem który już znasz zapewne,może trochę rozjaśni ten zawiły temat .
    .
    https://vimeo.com/54438699
    Namaste

  24. Roman Miezień
    List 28, 2012 @ 13:08:03

    Przypomnę o codziennych „Warsztatach Miłości” godz. 21.00 oraz, że ja i Transormator, posiadamy 8 tomów „Transerfingu Rzeczywistości”, których treść jest rozwinięciem dzisiejszego przekazu. Z Miłością. Roman z Gdyni

  25. Roman Miezień
    List 28, 2012 @ 13:04:30

    http://soulowicz.wordpress.com/2012/11/26/wegetarianizm/ Który je Istotę z Królestwa Zwierząt
    zabija Życie, które ma towarzyszyć Człowiekowi
    jako Brat, jako Siostra i które nie jest wybrane
    po to aby służyć Człowiekowi jako Źródło Pożywienia.
    Mistrz Khutumi http://wolnaplaneta.pl/terra/2012/11/26/perla-dnia-448/ …Osoba zdrowa na umyśle, nie utnie swojej ręki aby zrobić z niej konserwę, a później aby ją skonsumować. Czyż nie? Ponieważ wtedy skrzywdziłby samego siebie, a to nie ma sensu. Po co ranić siebie, skoro można kochać wszystkie swoje części ciała, składające się na jedno ciało? Tak samo jest ze światem, który iluzyjnie wygląda na zewnętrzny. Po co ranić zwierzę, człowieka lub roślinę, czy w ten sposób nie skrzywdzimy siebie samych?… Dajamanti w odpowiedzi dla Romana z Gdyni Życzę Nam wszystkim póki jest jeszcze „czas”, abyśmy mogli Miłować się w Pełni… Oto link dla posiadających zwierzątka: http://www.fioletowyplomien.com/wegetarianskiepsyikoty i jeszcze wierszyk, bo tak je lubicie… ” Dla wszystkich, którzy tego chcą, nic na siłę, drogowskazy….Na zaczepki nie odpowiadam, bez urazy… 🙂 ” Z Miłością. Roman z Gdyni

    • wika55maitri
      List 28, 2012 @ 13:32:35

      Jestem wegetarianką od 23 lat i dobrze mi z tym. Staram się szanować wszelkie życie, chcę też, żeby i mnie szanowano. Na szczęście na co dzień nie mam kłopotów z istotami, które wchodzą w „moją niszę ekologiczną”, np. tygrysami, które śpią mi pod domem, albo myszami, które wyżerają mi zapasy czy towar ze sklepu, tym samym stawiając pod znakiem zapytania przetrwanie mojego ciała. I nie wiem, co zrobiłabym w takiej sytuacji.

      Natomiast całkiem nie rozumiem, czemu robisz taki rwetes i ustawiasz się w pozycji wszystkowiedzącego i niemal świętego, skoro sam karmisz ‚swoje’ zwierzęta innymi zwierzętami, i nawołujesz do „czystości”, a sam planowałeś do grudnia…wiesz co, a że w czerwcu przewodnicy Ci pomogli, to masz szczęście… Jak na mój gust uprawiasz tu hipokryzję, co zwłaszcza teraz jest zupełnie nieopłacalne. Czystość to również zgodność słów z czynami. I jest takie zdanie w odpowiedzi Dajamantiego dla Ciebie o delikatności i nietraktowaniu innych z pogardą… Pogarda dowolnego rodzaju jest brakiem szacunku dla życia i dla duszy. No to tyle w dniu zaćmienia księżyca 😛

      • Roman Miezień
        List 28, 2012 @ 13:49:45

        Kubeł zimnej wody jest równie dobrą praktyką na przebudzenie jak medytacja czy wizualizacja a czasami nawet szybszą… 🙂 Z ukłonami. I Hipokryta Królowej… 🙂 Z Miłością. Roman z Gdyni

      • wika55maitri
        List 28, 2012 @ 14:26:22

        Naprawdę czasem mam ochotę po prostu Ci przylać… 😉 a wiesz dlaczego najbardziej? bo w dużym stopniu się z Tobą identyfikuję i czuje się, jakby to mój brat mówił…wstydzić się za ‚obcego’ jakby prościej, można się łatwiej odciąć i powiedzieć ‚ee, to nie ja, to co mi tam’… ale olać brata jakby już trudniej… i wiesz, nie mówię o teorii pt ‚wszyscy jesteśmy rodziną’ – pewnie że jesteśmy, ale póki na moim ludzkim planie tego nie czuję, to reaguję jak zwierzak właśnie: moje – nie moje, niezależnie od wszelkiej teorii… Ale mój poprzedni komentarz był oczywiście poprawnie teoretyczny, zdystansowany i w założeniu nieosobisty…niezależnie od powodów jego pojawienia się tutaj 😛 (swoją drogą intelektualiści to często obrzydliwi despoci…to oni wymyślili stertę Jedynie Słusznych dogmatów i posyłali ludzi na stosy w imię idei…i ja tam byłam, i dym wdychałam…może po obu stronach nawet?… dlatego od dłuższego czasu stawiam na działalność służebną i rozrywkową, czyli małe a sprytne odwrócenie uwagi umysłu od jego fanatycznych zapędów… w wersji rozrywkowej jesteś świetny i tego poproszę więcej :D)

        • Roman Miezień
          List 28, 2012 @ 14:42:46

          Uwierz mi, Wika. Lubię Cię i kocham jak siostrę. Dużo dobrej roboty robisz 🙂 i Karola97 też kocham. Kocham Was wszystkich. Już niedługo będziemy się ściskać w śmiechu i na gondolach… 🙂 Pracuję całkiem serio nad łagodnością, kuleje to jeszcze ale się staram jak mogę. Naprawdę mam Was za swoją rodzinę. Nie jestem krzyżakiem ani krzyżowcem. Nie miałem miecza nigdy w ręku, tylko kiedyś procę i szybę wybiłem sąsiadowi 🙂 Łobuzy kochane… 🙂 Z Miłością. Roman z Gdyni

        • Roman Miezień
          List 28, 2012 @ 15:45:32

          W komentarzach moich absolutnie nie miałem na myśli sposobów na zdrowe odżywianie się. Nic z tego. Miałem na myśli wyłącznie Miłość do Rodziny, parafrazując papieża… całej Rodziny. Z Miłością. Roman z Gdyni

    • Karol97
      List 28, 2012 @ 13:47:45

      zjadać niczego co ma fizyczne ciało nie będę gdy sam już wziosę się do wyamiru gdzie nie będę miał fizycznego ciała (5 gęstość). Wszystkie wcześniejsze (1-4) maja to do siebie, że istota je zamieszkująca posiada ciało fizyczne (stopniowo od gęstosci 1 do 4 coraz bardziej ‚este’ – pełne światła o wyższych wibracjach) i musi przyjmować pokarm fizyczny, a swiat wokól niej manifestuje sie zarówno poprzez jej mysli jak i czyny. Powyzej tego zostaje tyllko dusza i umysł bez ciałą – iec pokarm fizyczny niepotrzebny a swiat tworza tylko mysli. Stwórca bedacy wszystkim pozwala czesci siebie przemierzac te swiaty i doswiadczac ich bez oceniania. Liczy sie tylko doswiadczenie. Nie ma złych i dobrych czynów (iluzja dualnosci) tak dlugo jak dana istota czerpie z tego co robi radosc i wierzy calym swym jestestwem ze postepuje wlasciwie. To wykorzystywane jest jako brama do wyzszego swiata. Jedni osiagaja ja poprzez calkowita akceptacje siebie i innych (w tym takze swego fizycznego ciala) inni poprzez kontrole – wpierw siebie potem reszty, tak, ze liczy sie tylko ich wola wiec nie ma miejsca na jakies wyrzuty sumienia. Ja wybieram droge pierwsza – milosc i akceptacja – nie obchdzoi mnie co mysla/robia inni. Istoty pokroju kabalistów maja bziak na punkcie kontroli i wmawiania innym co jest dla nich najlesze. Posuwaja sie nawet do ograniczania swych podstawowych potrzeb (zywieniowe, seksualne – patrz np. mnisi, kaplani) oraz udawania milych by usilnie wmawiac innym ze to co oni robia jest najlepsze dla wszystkich, ‚bo tak’. Bo tak powiedzialem ja, bo tak powiedzieli moi ‚mistrzowie’, ‚panowie’ i inni. Zwlaszcza ci z Imperium Oriona. Niech pan zgadnie kto mi tu przypomina takiego ucznia swego ‚pana’ który ‚nie chce ale musi’ wiecznie mówić innym, że coś jest ‚złe’ bo tak rzekł ‚mistrz’. Powiem panu – mnie nie obchodzi ‚mistrz’ – ja ufam swemu sercu, nie jakims manipulatorom z astrala. z drugiej strony fajan obłuda – nie jesc zwierzat iprowadzic ‚krucjaty’ 😉 przeciw tym z odmiennym zdaniem ale jesc rosliny, ktore tez czuja. jak pisalem – prosze robic cokolwiek, ja nie bronie, mnie to nie interesuje, ale tez nie bede sie godzil na wieczne pouczanie mnie ‚co i jak’ bo tak powiedzieli samozwańczy ‚mistrzowie’. i jeszcze udawanie pokrzywdzonego ‚zaczepkami’. Hohohhooh – widac gdy wyraz swe zdanie jest to juz dal manipualtora zaczepka 😉 Przesyłam mnóstwo miłości i kończę dyskusje. I zycze wszystkiego dobrego oraz sukcesu bez wzgledu na obrana droge (bez zadnej ironii – szczerze). Ja wroce do dyskusji z ludzmi od ktorych wyczuwam szczera dobroc i milosc bezinteresowna, bez oceniania i mowienia jestes dobry, ale tylko wtedy gdy … Bo to juz nie milosc

    • JOANNA
      List 28, 2012 @ 20:37:04

      Romanie moja suczka w marcu skończy 2 lata też pudel i od maleństwa jest wegetariańskim psem.Jest po prostu cudowna.

  26. Grzegorz
    List 28, 2012 @ 12:31:48

    Witajcie. Nawet ten przekaz jest w pewnym stopniu formą iluzji. Zatem co jest prawdziwe? Z „naszej perspektywy osiągnęliście cele”, a może znaczy to że osiągnęliśmy właściwy kierunek do rozwoju, do stwarzania siebie. Tego typu przekaz jest próbą wyjaśnienia działania na wielu planach jednocześnie. Jest tu poruszane jasnowidzenie, które też ma wiele furtek, których możemy używać w zależności od intuicji, „przestrzenności” świadomości, dostrzeganiu świadomości pól informacyjnych żywych istot, organizmów czy obiektów które noszą (zapisują tą informację). Zatem nasze czucie i czyny a w tym życie nie są iluzją. Równoległy świat może być zatem zarówno mikro, jakby wewnątrz nas, jak i makro. Każdy aspekt życia, który dostrzeżemy na naszej drodze może nim być, to tak jak umiejętność podejścia do danej sprawy z wielu stron. Nie wchodzę tu w światy równoległych planet matek, które wydają się być pamięcią zarówno przeszłych wydarzeń, jak i alternatywą dla nowych zmian, których pragniemy i które realizujemy tu, w tej chwili. Wszystko ma swoją świadomość, i tylko od nas zależy, od potrzeb naszej duszy, ile jej przyswoimy, czy będzie z nami rezonować, czy nie. Nie twórzmy podziałów, na lepsze czy gorsze (np. warunki do pracy nad sobą, czy najpierw potrzebuję tego, czy tamtego), bo tworzymy w ten sposób iluzje, które nas związują w pułapce oczekiwań. Po prostu żyjmy, a warunki same się pojawią. Podążajmy za prostotą i uczmy się ciągle radości, dziękować za przyswojoną wiedzę, bo ona odrzuca niewiarę. To nasz nieskrępowany rozwój decyduje, czy oczyścimy się z brudów tej cywilizacji i wstąpimy, dostąpimy zaszczytu tworzenia lepszej rzeczywistości na nowej Ziemi, której nieskażona „kopia”, nowy nieskalany Boski wzorzec, świadomej, pierwotnej matrycy energetycznej, zbliży się do nas i nałoży (połączy) swoją świadomość z naszą. A według wszelkiej wiedzy stanie się to już wkrótce. Bądźmy wytrwali i dostrzegający pełnię zmian.

    • Roman Miezień
      List 28, 2012 @ 13:21:05

      Cele są osiągnięte na 100%, bo „TAM” po prostu nie ma CZASU. Nic TAM nie może powstawać. TAM wszystko już JEST. Z Miłością. Roman z Gdyni

  27. wika55maitri
    List 28, 2012 @ 11:02:29

    Kochani, dziś o 15:45 czasu polskiego jest pełnia i częściowe zaćmienie księżyca. To oczywiście kolejny wzmacniacz, jaki możemy wykorzystać 😀

    Poza tym zapraszam serdecznie na Wiosnę na świeżutkiego Michała:
    http://wielkawiosnawszechswiata.blogspot.com/2012/11/archanio-micha-ogromna-powodz-cudownych.html
    oraz wczoraj rozpoczętą imprezę (ale to czterodniówka, więc spokojnie, ciastka jeszcze zostały… :P):
    http://wielkawiosnawszechswiata.blogspot.com/2012/11/cos-mi-sie-widzi-ze-dawno-nie-mielismy.html

    • Bella
      List 28, 2012 @ 12:23:08

      Wikuś, Kochana, przeczytałam zanim umieściłaś info. Wykonujecie ogromną, fantastyczną pracę. Codziennie jestem na stronie Krystal i Twoim blogu, czytam wszystkie komentarze. To jest mega doładowanie energetyczne.
      Kocham Was wszystkich i tulę w uścisku.

      • wika55maitri
        List 28, 2012 @ 12:49:07

        Dzieki, Bella! Buziaczki serdeczne! :******************* i wiesz, błogosławieni ci, którzy piszą/tłumaczą, i ci, którzy czytają…jedni są nieoddzielni od drugich 😀

  28. Oualander
    List 28, 2012 @ 10:40:58

    Po przeczytaniu powyższego przekazu, natychmiast pojawiła się w moim umyśle niesamowicie spójna analogia tego tekstu z czanelingiem Bashara który oglądałem ponad rok temu.

    Jeszcze kilka lat temu nie mogłem sobie tego poukładać, ponieważ informacje jakie wyszukiwałem często mówiły o ” przyciąganiu tego czego pragniemy” (nie o płynnym przechodzeniu do wybranej przez nas, już istniejącej równolegle rzeczywistości) czanelingi Bashara, oraz ten przekaz, logicznie, zwięźle i mądrze wyjaśniają całą sprawę.

    Dzięki Krystal za tą perełkę.

    Piotr. 🙂

  29. Karol97
    List 28, 2012 @ 10:31:07

    Witam Was kochani. Chciałem jeszcze cos dorzucić od siebie, bo nie zdążyłem przed środą 😉 Teraz już jest możliwość. Sorry za odgrzewanego kotleta 😉 ale chciałbym porozmwaiać z kilkoma osobami, zwłaszcza Romanem Miezieniem i innymi ktorzy praktycznie naskoczyli na mnie i ‚zjedli żywcem’ :-] za wpis o moim wymarzonym świecie. A ja tylko pisałem o swoich ulubionych potrawach 😉 Otóż moi drodzy – zwłaszcza pan, panie Romanie – czy tak trudno jest wam zaakceptować to, że wasz bliźni nie jest w 100% taki sam jak wy? Czy chcecie usilnie, swoja wolą naginać go do waszej wizji świata? ja np. nikogo nie oceniam za to co je, z kim rozmawia itd. Nie trzymam w domu zwierząt bo uważam, że to to samo co zoo – niewolnictwo. Żal mi patrzeć jak przetrzymuje się piękne istoty w klatkach, wolierach, akwaraich, terariach czy nawet domach podczas gdy one pozostają w oderwaniu od swego naturalnego domu, swego środowiska, swej zwierzecej rodziny. Gdy chce kontaktu ze zwierzętami to dokarmiam je, zanoszę im jedzenie, albo wychodzę z domu i podziwiam z daleka, czasem gdy pozwolą na to pogłascze, albo obserwuje przez okno. Nigdzie nie zamykam. One są takie piękne bo są wolne. Ale jestem w stanie zrozumieć i zaakceptować, że ktos mysli inaczej i woli je trzymać w domu, w klatakch czy nie, ale w zamknięciu. Cóż, nie jestem tego zwolennikiem, ale eż nie zabraniam – każdy jest wolny i niech czyni co uważa za słuszne. Podobnie z odżywianiem – chcesz jesć tylko rośliny? Proszę bardzo. ale pozwól mi samemu decydować o sobie i o tym co ja jem. zrozumiałbym gdyby ktos mnie krytykował za wyrządzanie krzywdy zwierzetom, za pastwieni esię, za zabijanie ich masowo. Ale za to, ze czasem zje się mięso? Pies albo wilk lub np. orzeł też jedzą mięso i co zrobicie? Nazwiecie je złymi i każecie jesc trawe? Kazda istota jest piekna, ma inny uklad pokarmowy, zostałą inaczej stworzona (układ pokarmowy i uzebienie ludzi wskazuja dobitnie – jestesmy wszystkozercami – podstawa diety – owoce i warzywa, uzupelnione bialkami zwierzecymi, aby utrzymac idealna rownowage kwasowo-zasadowa to klucz do zdrowia). WSZYSTJKO jest Jednością, Bogiem – dopiero co był o tym przekaz. Tylko, ze grupuje sie w skupiska rózne. Jestesmy jak jeden organizm, tylko, że jedni sa jak watroba, inni jak mozg, inni jak serce itd. Jedni zyja na samych warzywach inni np. jedza ryby bo maja zdrowe kwasy tłuszczowe omega-3 (nota bene sam Jezus je jadał) wiec PROSZE jedzcie co checie i pozwlcie innym na to samo. I zakończcie te nagonke 😉 My też kiedyś bylismy skałami, potem roslinami i zwierzetami i nas tez zjadano – naturalna kolej rzeczy. Wazne by SZANOWAC istote ktora staje sie czescia nas sluzac za pokarm i jest tylko tyle ile niezbedne, bez niepotrzebnego obżarstwa, jedzenie tylko miesa czy zadawania cierpienia. W zgodzie z natura – jak kazde inne zwierze – je gdy jest glodne i tyle ile trzeba. Wiesz Romanie co by sie stalo gdyby wszystkie istoty na ziemi zaczely np. jesc trawe? Owce tak by sie rozmnozyly ze wkrotce by jej zabraklo – ale tak sa wilki ktore reguluja ich populacje. I nikt nikomu nie robi umyslnie na zlosc – kochana MAtka Natura idealnie wszystko zaprogramowala, tylko czlowiek za duzo ingerujei kombinuje. Poza tym jadasz chyba warzywa? I nie wiem czy wiesz,a le jest juz udowodnione ze rosliny tez wydzielaja pewne enzymy i przekazuja sygnaly bio-elektryczne gdy sa zjadane. One tez to czuja. To tez zywe organizmy. Wiec uwazasz ze dobrze jest jesc rosliny, ale juz zwierzeta nie? A rosliny to co – gorsze? Niech to pytanie zada sobie kazdy kto mnie tak krytykuje za jedzenie ryb czy kurczaka. BNylo napisane – rób to co uwazasz za dobre a bezdie to dla ciebie dobre. Ja wiem, ze jadam tylko tyle ile musze, bo potrzebuje białka z chudego miesa do budowy mocnych miesni i kw. omega-3 do sprawnego układu nerwowego oraz odpowiedniej ilosci ‚obdrego’ cholesterolu. Tak uwazam, tak wierze i uwazam to za dobre i to jest dal mnie dobre – co widze po reakcjach mojego organizmu. Jesli wam sie to nie podoba – nie jedzcie – zaden problem, ale zaakceptujcie innych. Stare madre porzekadło – ŻYJ I POZWÓL ŻYĆ INNYM. Bo póki co panie romanie to brzmiało mi to jak próba narzucania mi swej woli, próba KONTROLI – zwaszcza w ustach kogos kto pisze ze sotał przez kogos ‚pasowany na ‚mistrza’. widzi pan – mnienikt na nic nie musi pasowac, niczym mianowac, nie widze te zpotrzeby nazywania sie komandorami, mistrzami, mistrzami wzniesionymi itd. Jest taki cytat w biblii gdzie Anioł mówi do proroka – bacz byś mnie nie wielbił ani nie nazywał panem ni mistrzem, albowiem jestem twym współBRATEM w SŁUŻBIE. I ja też jestem waszym bratem. Nie obchdzoi mnie czy ktos jest z wyższego czy niższego wymiaru, jak jest rowiniety – jest bratem albo siostra 😉 a tytuły to niech sobie używaja ludzie o przerośnietym ego albo kompleksach 😉

    • Dorota
      List 28, 2012 @ 12:58:38

      Karol79, jeśli już jesteśmy przy „odgrzewanych kotletach” 🙂 to pod tamtym Twoim wpisem o kurczakach chciałam napisać tak:
      „Karol97 , no jednym słowem REWELACJA !!!!! Twoje OLŚNIENIE kupuję za wszystkie możliwe uśmiechy, najwyższe wibracje, buziaki i do tego dokładam jeszcze i przesyłam Ci całą Miłość Wszechświata!!”
      Ale nie zdążyłam, bo zaczęło się o wegetarianizmie i czekałam na rozwinięcie tematu 😉
      Więc teraz napiszę, że SUPER kombinujesz, fajnie myślisz i piszesz, a ja się z Tobą bardzo zgadzam 🙂 🙂 🙂 .

    • Robert
      List 28, 2012 @ 13:13:49

      Bardzo mądry wpis Karolu. 🙂 Ciesze się, że powiedziałeś dokładnie to co i ja czuję. Nasi bracia wegetarianie, weganie często tak bardzo zapamietuja sie w swoich opiniach, że staja sie one dla nich wyznaniem wiary. A w trakcie jej wyznawania tak łatwo zapominają, że my tez jesteśmy ich braćmi i czujemy chociaz inaczej 🙂

    • Elżbieta
      List 28, 2012 @ 13:27:39

      Karolu, zgadzam się z Tobą . Wegetarianizm, ten naturalny, przychodzi harmonicznie z naszym rozszerzaniem Świadomości. Słuchając siebie, obserwując potrzeby ciała, doskonale dostosujemy i zrównoważymy wszystko w zgodzie z naszym rozwojem. Każdy z nas przechodził przez wszystkie etapy wzrostu-rozszerzenia Świadomości. Pozostając w zgodzie z naszym rytmem, wprowadzamy harmonicznie , zmiany w naszym żywieniu, zainteresowaniach itp. Każda zmiana jest wskazana, ale nasza zmiana, nie przyjęta z trendem, nurtem, rytmem Innych.
      Wtedy, jesteśmy w stanie zaobserwować i dokonać skoku kwantowego , w łagodny, harmonijny sposób. Można powiedzieć To co we Mnie , to w moim życiu. Ominiemy wtedy pułapki Rozumu, 3 wymiarowego. Aby iść dalej , stańmy się Jednością w sobie i z sobą.
      z MIŁOŚCIĄ Elżbieta

      • ania.ania
        List 28, 2012 @ 14:39:12

        Powiem z własnego doświadczenia,odnosnie nie jedzenia mięsa:20 lat temu odrzuciłam jedzenia mięsa świadomie,kierujac sie umysłem,moi bliscy nie dali mi dosłownie żyć,jakby zjadanie kiełbasy było co najmniej droga do raju;).Odpuściłam.W 2000 roku poważnie się rozchorowałam,zaszwankował mój układ pokarmowy i chcąc nie chcąc przeszłam na dietę lekkostrawną,z mniejszą ilością tłuczczu.
        W tym roku dopiero odrzuciłam mięso-bo tak czułam-z dnia na dzień,usłyszałam:nie jedz mięsa! rzecz jasna czasem jeszcze jadłam i okazywało się,że mam nudności i inne sensacje żoładkowe.Tak więc nie jem mięsa,moi bliscy,dzieci i mąż przyjeli to na spokojnie,bez nawracania mnie i innych akcji(mamusia mieszka daleko i nic nie wie hihi).Powiem wam,że czuje się bardzo dobrze,a co najwazniejsze:schudłam! walczyłam tyle czasu ze zbędnymi kilogramami,a jak zostawiłam mięso-tadam,poszło:)
        moim zdaniem,każdy ma swój czas ,jak jest napisane:”każda sprawa pod słońcem,ma swoje miejsce i czas”.Nie krytykuje nikogo za zjadanie mięsa,życie takim stylem,a nie innym-wolna wola,jego ścieżka,jego droga.
        Trzeba poczuć,ja poczułam:)
        Pozdrawiam ciepło!

    • Perła
      List 28, 2012 @ 14:24:43

      Hej, hej … miałam kiedy taką przygodę z wegetarianizmem, tzn. pojechałam na obóz z dziećmi i tam był wybór co do jedzenia mięsa lub nie jedzenia go. I tak obóz został podzielony na mięsożerców i wegetarian. W czasie trwania obozu bardzo podkreślało się KTO JEST KIM 🙂 A ja byłam wtedy jeszcze na etapie przejściowym, tzn. nie chciałam już jeść mięsa, jednak kiedy miałam wyraźną ochotę to nie walczyłam ze sobą i trochę zjadałam. Przez cały obóz jako zadeklarowanej wegetariance „nie wolno” było mi tknąć mięsa, strasznie się z tym umęczyłam, stwierdziłam, że bez sensu są takie szufladki na wegetarian, wegan, mięsożerców itp. Jak tylko wróciłam do domu to już po drodze kupiłam parówkę i pierwszą rzeczą jaką zrobiłam wpadając do domu było zjedzenie jej na ciepło z musztardą 🙂
      Potem doszłam do wniosku, że aby naprawdę odejść od zjadania naszych braci mniejszych, aby definitywnie nie powstawała we mnie chęć, apetyt, zapotrzebowanie na mięso muszę zaangażować do tego MIŁOŚĆ. Ponieważ samo przeciwstawianie się sobie samej i moim zmysłom było walką z wiatrakami. Tak więc zaangażowałam MIŁOŚĆ, poszłam do parku i odczułam te wszystkie zwierzęta, które lądują na naszych talerzach, wyobraziłam je sobie jak rosną w normalnych warunkach, jak mam z nimi kontakt, np. z małymi prosiaczkami (są bardzo ciekawskie i ufne), albo przypomniało mi się jak byłam mała i przytulałam kurę, poczułam jej zapach, albo młody cielaczek jak ssie rękę 🙂 Potem tez przypomniałam sobie widoki i odgłosy z rzeźni kiedy z całą klasą pojechaliśmy tam na wycieczkę, żeby obejrzeć cały proces technologiczny produkcji przetworów mięsnych. Widok był bardzo drastyczny, aż sie dziwię, że nas tam zabrali, nikt jednak nie zemdlał, bo takie to wszystko było normalne 😦 Tak więc pojawił się we mnie prawdziwy żal, współczucie i miłość do tych zwierzaków. Przeprosiłam to całe towarzystwo za moje zachowanie – bo w końcu kupując mięso u rzeźnika, stwarzałam popyt i codziennie masarnie zabijały te zwierzęta również dla mnie. Poprosiłam je o wybaczenie … i wiecie co? To był bardzo silny proces, poczułam jak one – zwierzęta – przyjmują moją skruchę, poczułam ich miłość do mnie i właściwie to był KONIEC Z JEDZENIEM MIĘSA. Miałam już w sobie tę MOC, która była mega silniejsza od moich zmysłów, tak więc mięsa już jeść nie musiałam. Poczułam, że jestem wolna od tego, mam wolną wolę i mam wybór. Teraz już nie deklaruję się jako nie jedząca mięso, ponieważ jeśli jestem np. u mojej rodziny, to zjem to co jest przygotowane, aby nie robić afery wegetariańskiej, ponieważ niektórzy naprawdę nie są gotowi, aby to pojąć.
      Być wolnym i dać wolność innym! Każdy prędzej czy później osiągnie swoją WOLNOŚĆ!
      Kiedy zachęcamy usilnie innych, aby zmienili swój styl żywienia, niektórzy mogą poczuć się atakowani, nieakceptowani. Dlatego róbmy swoje, promieniujmy tym, co wewnątrz i to wystarczy, świat się zmieni 🙂
      Polecam dietę warzywną i soki jako podstawę żywieniową, bo to czysta rewelacja, mnie to służy, czuję się świetnie i wiele osób to potwierdzi, a czy ktoś się tym zarazi? hmmm …. jego wola 🙂 🙂 🙂

    • zdzich
      List 28, 2012 @ 14:57:02

      Witaj.
      Jest tyle prawd ilu Mistrzów, Wznoszących się, Wzniesionych, itd. Twoja prawda jest taka jak przedstawiłeś na chwile obecną w tej linii czasu, jutro , pojutrze się może zmienić, sam sobie w swoim sercu odpowiedz czy rezonuje z sercem…. nie zważaj na opinie innych. Żadna prawda wszystkich istot nie jest lepsza, lub gorsza, na dana „chwile” jest prawdziwa, Zmieni się świadomość, zmieni się prawda nie tylko Twoja, ale i innych, kocham Ciebie i innych za to że są jacy są i siebie za to jaki jestem 🙂

    • EwaB
      List 28, 2012 @ 15:19:01

      Witaj Karolu97!Zgadzam sie z Toba i bardzo madrze opisales sprawe.Ja naprzyklad nie jem miesa od poczatku czerwca tego roku. Ale za to jem ryby.Nikogo nie namawiam na to, bo kazdy ma swoj wybor i zrobi tak jak uwaza.Nikt z moich znajomych nie jest wegetarianinem i nieraz pytaja sie czym zastepuje mieso. Odpowiadam, ze pije SPIRULINE(algi morskie w proszku)-ktore maja 60 procent wiecej bialka niz mieso. Pozatym jest bardzo zdrowa, ma niesamowite wlasciwosci(leczy naprzyklad anemie), zawiera bardzo duzo soli mineralnych.
      Pewna kobieta medium zapytana o temat niejedzenia miesa odpowiedziala:
      „Ograniczenie miesa lub jego niejedzenie pozwala nam byc bardziej wrazliwym na spirytualne wibracje.Jezeli jemy mieso, ktore nie jest poswiecone a tylko zabite, zwierzeta czuja strach i jest w nich duzo adrenaliny, ktora emocjonuje w naszym ciele. Kiedy zwierzeta sa poswiecone,poblogoslawione np. metoda koszerna-to nie maja tyle adrenaliny i nawet jest to korzystne dla nas.Z wiekiem mamy trudnosci z osiagnieciem wystarczajaco iloscia protein z roslinnego surowca.Ale to nie jest zagrozeniem dla nas, bo w naszej glebokiej podswiadomosci probujemy uwolnic sie od energii pochodzacej z jedzenia np. podczas glebokiej medytacji.W przeszlosci zywilismy sie owocami i nasionami. Ale w tych czasach jest ciezko, poniewaz jest bardzo duzo zanieczyszczen. Wybierajmy wiec naturalne produkty i owoce ze zdrowa zywnoscia(sklepy).Losos(Alaska salmon) jest jeszcze najczystrza i nie skazona ryba.Jedzcie duzo swiezych i zielonych produktow oraz warzyw ktore pochodza z ziemi m.inn.marchew, slodkie ziemniaki,zolty sklosz.Z owocow maliny, jagody z jogurtem, sliwki, morele oraz pestki z organicznego slonecznika. To pozwoli wam otworzyc czakram 3-go oka.”
      Pozdrawiam serdecznie.Ewa

  30. Ela
    List 28, 2012 @ 10:20:59

    Kochani, prosze niech mi to ktos naswietli, jezeli to juz lepiej pojmuje niz ja. Czy zycie na rownoleglych liniach czasowych znaczy tez , ze tu za zaslona na innej lini, w tym samym miejscu, w ktorym ja teraz jestem, toczy sie np. II Wojna Swiatowa i moze ja tam tez odgrywam jakas role. To ja tam tez, oczyszczajac sie, moge polepszyc swoja sytuacje. Ale skad wiem , ze ja tam np. jestem. Przeciez nie w kazdym „okresie historii” sie reinkarnowalam. Czy dobrze to rozumiem. Probowalam przed chwila myslami wlaczyc telewizor, bez pilota, przeskakujac linie czasowa kiedy pare minut wczesniej go wlaczylam, ale nic z tego nie wyszlo. Wiec moze ja to zle pojmuje. Ma ktos jakies proste przyklady, od ktorych mozna zaczac, zeby to pocwiczyc. Prosze piszcie, bo ten temat juz od dluzszego czasu mnie zajmuje.

    Pozostancie w milosci.

    Ela

    • Transformator2012
      List 28, 2012 @ 11:51:19

      Polecam w tym temacie serial USA „Gwiezdne Wrota” sezon 1 odcinek 19 czy sezon 3 odcinek 6 gdzie jest bardzo ciekawie przedstawiona kwestia rzeczywistości alternatywnych (równoległych).

    • Karmel
      List 28, 2012 @ 19:35:15

      Tych lini czasowych jest nieskończoność, jaki wariant Ci nie przyjdzie do głowy to już taki istnieje. Chcesz każdy uzdrawiać?

  31. Lilla
    List 28, 2012 @ 10:07:23

    Cudny przekaz!
    Nim go przeczytałam, miałam wrażenie, że to co mi się dzisiaj śniło to była bardziej równoległa rzeczywistość niż sen. Miałam wrażenie, że tutaj ciężko pracuję na to, co tam się realizuje. Z tą różnicą, że tam mam namacalnych pomocników a tutaj większą świadomość tematów do przepracowania. Chociaż tam pewne tematy, stwierdziłam ze zdziwieniem, już zostały przepracowane .
    Dziękuję za ten przekaz. Mam nadzieję na tę pewność siebie, która już zakiełkowała po jego przeczytaniu.

  32. Ezoteryczny
    List 28, 2012 @ 10:05:55

    Dość interesujący przekaz 🙂

  33. Julita B.
    List 28, 2012 @ 10:01:32

    Dziękuję za ten piękny przekaz;dodaje mocy,pewności siebie,wygładza wszystkie „zmartwione” problemami bieżącymi zmarszczki.Daje poczucie władzy:-) Sprawia,że chce się eksperymentować :-)) Dobrze jest co jakiś czas przypomnieć sobie,że mam „klony”- ta wiedza wspiera :-)) Dziękuję i przytulam:-)) J.

  34. allright
    List 28, 2012 @ 09:22:58

    Wybieram tą lżejszą rzeczywistość ta już mnie przytłacza … wiara, ufność

  35. Wielebny
    List 28, 2012 @ 08:48:15

    Wspaniałeeee! Po prostu nie moge się doczekać co wspaniałego dzisiaj stworze w swoim życiu 🙂 Kocham WAS!

  36. helena
    List 28, 2012 @ 08:45:59

    no optymistycznie się robi

  37. Transformator2012
    List 28, 2012 @ 08:06:06

    Witajcie Kochani!

    Ten przekaz jest praktycznie wykładnią jednej z fundamentalnych podstaw Transerfingu Rzeczywistości – i zaświadczam własnym doświadczeniem – To naprawdę działa!

    Pozostańcie w Miłości i Świetle!

    • Jola
      List 28, 2012 @ 09:27:09

      Kochani, doświadczam tego od lat! To są światy, które się nie przenikają, ale wyraźnie, w moim odczuciu, są wymieszane, jak składniki sałatki. Widzę transparentną granicę, za którą dzieje się coś innego, ale dokładnie nie wiem co. Sałata to sałata,a ogórek nie jest pomidorem ;-)Trochę tak jak w imaginacji o świecie duchów, które przechodzą przez ścianę i są przez moment widzialne. Bardzo trudno to opisać. Transfering – przeczytałam wszystkie 8 tomów – wiele w moim życiu zmienil. Ale brak pierwiastka duchowegoi w przekazach Zelanda lekko zniesmaczył. Trzeba mieć silnego, zdrowego ducha, żeby po przyswojeniu tej wiedzy zastosować ją w szlachetnych intencjach; inaczej ludzie wykorzystują ją do niecnych manipulacji, typu: „nie nauczyłem się historii, więc niech nauczyciel zachoruje”. Albo chociaż: „to ja teraz wygram w toto-lotka”. Wiem, wiem, odezwą się głosy, że to pragnienie jest tylko po to, żeby zbawić świat, kupić wózek inwalidzki koledze itd. Pozdrawiam cieplutko, ślę skrzydlate, uśmiechnięte Anioły ❤

      • Transformator2012
        List 28, 2012 @ 10:29:20

        Jola „Transfering – przeczytałam wszystkie 8 tomów – wiele w moim życiu zmienil. Ale brak pierwiastka duchowegoi w przekazach Zelanda lekko zniesmaczył.”

        Jolu Transerfing Rzeczywistości ma bardzo silny pierwiastek duchowy i dziwię się że go nie widzisz. Piszesz że przeczytałaś wszystkie 8 tomów, to zajrzyj do tomu 4 do rozdziału „Dzieci Boga” oraz dalej „Teatr snów” czy praktycznie cały tom 5. Ja się domyślam że wprowadziłaś kwestię duchowości w pewne schematy i w zależności od tego czy konkretne treści się w nie wpisują lub nie to odbierasz je jako duchowość lub nie – ale formy dotarcia do człowieka w tej jak najbardziej delikatnej sferze naszej egzystencji są różnego rodzaju. W książkach „Transerfing Rzeczywistości” wszystko jest wyjaśniane bardzo prostym i konkretnym językiem – wręcz mogę stwierdzić – łopatologicznie, ale uważam to za zaletę niż za jakiś błąd. Zeland nie wchodzi ze swoimi tekstami w pełne duchowych sformułowań opracowania duchowych praktyk – bo przecież na celu ma pokazanie jak działa rzeczywistość i w jaki sposób na nią można wpływać. A jak potrzebujesz mocnego bodźca duchowego – zawsze możesz zajrzeć na stronę naszej kochanej Krystal i już masz równowagę zachowaną.
        Pozdrawiam w Miłości i Świetle!

        • Robert
          List 28, 2012 @ 13:48:15

          Twoja wypowiedź uswiadamia mi jak jesteśmy rózni w całym naszym podobieństwie.:) To tak jak z powyzszym channelingu o swiatach równoległych. Ja tez czytałem Transfering i nie wyniosłem z tej ksiązki nic. To jest niesamowite, ale naprawdę NIC. Czytałem książke z zapartym tchem po czym NIC z niej nie pamietałem. Masz jakieś na to rozsądne wytłumaczenie? Moje zycie jest bardzo ciężkie. Nie mam mieszkania, samochodu, w tej chwili nawet pracy. Mam za to komorników na głowie, chorą żone i kupę innych problemów. Moje próby zmiany rzeczywistości przez ostatnie kilka lat przy zastosowaniu sekretu, transerfingu i paru takich tam róznych przekazów spaliły na panewce. Dla mnie jest w tym coś, ale to cos jest ograniczane i kontrolowane zarówno przez naszą duszę, plan z jakim inkarnowaliśmy oraz samego Stwórcę. Zmiany który nastepowały w moim zyciu bardziej sensownie tłumaczyc mozna o teoriopraktyke Łazariewa niż entuzjastyczny transerfing nie mówiąc o bzdurnym Sekrecie.

        • Transformator2012
          List 28, 2012 @ 14:52:25

          Skoro jak twierdzisz NIC z niej nie pamiętałeś to czego się spodziewałeś? Że samo przyjdzie? Ja po około 3-4 latach odkąd sumiennie zacząłem stosować się do rad Transerfingu zacząłem kreować moją rzeczywistość. Wiem jak trudno jest pozbyć się schematów jakie zaszczepione są w naszej świadomości, ale cóż… cierpliwość i konsekwencja dopiero przynoszą efekty. Ja się zaparłem, stwierdziłem że „aż do bólu” i osiągam sukces. I wiem jedno – ciągłe szukanie nic nie da, bo to będzie ciągłe szukanie. Mnie i wielu innym się udało – czyli to działa, a to że jest więcej tych co nie wyszło – cóż na wszystko w tej kwestii jest odpowiedź.

        • wika55maitri
          List 28, 2012 @ 15:06:37

          Kiedyś moja koleżanka – z którą świetnie nam się grało w zespole i podobało mi się wszystko, co muzycznie miała do zaproponowania, i emocjonalnie również – przyszła do mnie i powiedziała „Wiesz, kupiłam sobie fantastyczną rzecz! tylko usiądź, bo taka jest super!” No więc usiadłam, bardzo ciekawa, co ona tam takiego ma – a ona wyciągnęła zeszyt, w kolorze zupełnie ‚nie moim’, i z jakąś wysuwającą się ze środka pierdułką, też zupełnie nie w moim stylu…ja i za dopłatą bym tego nie wzięła…a ona była zachwycona! I w tym momencie przypomniało mi się stare (niestety rzymskie) przysłowie o tym, że o gustach nie powinno się dyskutować… 😉 Jak mi się wydaje, gusta intelektualne też do tego należą. Mamy z czymś rezonans, albo i nie. Moje ciało trawi paprykę, albo i nie (kiedyś nie trawiło…pani w przedszkolu, która wmusiła we mnie kanapeczkę z papryką, musiała potem sprzątać;) W pewnym momencie okazuje się, że nasze poglądy często nie mają się nijak do Prawdy, tylko są pewnego rodzaju mapą, prowadzącą nas tam, gdzie w danym życiu nasza dusza pragnie iść! Można je więc traktować jako podpowiedź części naszej istoty co do naszej aktualnej drogi. A droga kogoś bardzo nawet bliskiego może być całkiem inna. Do tej pory mnie to dziwi 😛 jak można nie lubić szarlotki??…a jednak tacy ludzie istnieją 😉

        • Jola
          List 28, 2012 @ 15:53:00

          Transformatorze kochany, dzięki Tobie dostrzegłam brak precyzji w mojej wypowiedzi. Masz oczywiście rację w swoim „pouczeniu”, że ten pierwiastek duchowy istnieje. Ja go dostrzegam w każdym zdaniu, to jasne jak słońce! Inaczej ta metoda nie mogłaby funcjonować tak wspaniale w moim życiu. Wielu osobom, którym poleciłam tę lekturę umknął jednak ten wątek, ponieważ nie jest dość wyraźnie wyeksponowany. To sprawia, że moi klienci traktują tę wiedzę jako kolejną metodę ćwiczenia i kontroli umysłu, żeby zdobywać materialne trofea. Jeśli ktoś zaczyna od tego progu to widzę, że się na nim zatrzymuje, ponieważ nie ma już powodu szukać niczego więcej. A są przestrzenie jeszcze piękniejsze! Często pada pytania ” a co zadziała, tranzyt Saturna czy transfering?” i odpowiadam z przekonaniem, że to drugie, pod warunkiem, że… Transfering działa bez pudła, ale jestem bardzo uważna w projektowaniu swoich chciejstw, ponieważ wszystko staje się prawie natychmiast ;-)))))))). Czy mogę przyjąć jednego dnia 50 klientów? Chciałam, to teraz kolejka stoi na schodach a ja nie wiem jak sobie z tym poradzić; spojrzałam z zachwytem na ładny samochód i już stoi w garażu obok innego, który też mi nie jest potrzebny; pragnęłam powiększyć ogród a teraz jęczę, ponieważ brakuje czasu na pielenie a poza tym jakże tak selekcjonować rośliny, jednym dać życie, a inne uśmiercić.Zatem od trzech lat nie pragnę niczego oprócz JESTEM, no i jest bosko! Bardzo Ci dziękuję za wypowiedź, Twoja reakcja zapewniła mnie, że jest Nas więcej ❤

        • Transformator2012
          List 28, 2012 @ 17:12:48

          Jolu bardzo częstym błędem jaki popełnia osoba zaczynająca praktykować Transerfing Rzeczywistości to łamanie zasady, że nie wolno zbytnio wpływać na porządek jaki panuje w tej rzeczywistości. Kolejną rzeczą – nie można dzięki Transerfingowi wpływać na czyjąś rzeczywistość (dlatego te cele które znacznie wpływają na inne osoby nie są praktycznie możliwe do zrealizowania). Inaczej ma się to z Rzeczywistościami Równoległymi – dzięki Transerfingowi można nauczyć się „podróżowania” pomiędzy nimi i utwierdzania się w takich, które krok po kroku przybliżają nas do celu. Bardzo niewielu ludzi to rozumie a jeszcze mniej to osiąga, ponieważ zaczynając kreowanie rzeczywistości postępują zgodnie z utwierdzonymi dotychczas schematami postępowań, a to nie daje oczekiwanego efektu i w konsekwencji osoba taka zaprzestaje używania Transerfingu.

PRAWA AUTORSKIE Copyright (C) by Krystal Freeman 2010. Do wszystkich przeze mnie przetłumaczonych tekstów na tym blogu, chyba, że zaznaczono inaczej. Rozpowszechnianie moich tekstów jest dozwolone i mile widziane pod warunkiem podania linku do oryginalnego tekstu na moim blogu i bez zmian tekstu.
%d bloggers like this: