Z Galaktycznej Świątyni Dźwięku 5

 .

.

Witam ponownie

Dzisiejszy materiał muzyczny będzie dedykowany połączeniu serc dwóch bratnich słowiańskich narodów – polskiego i rosyjskiego (włączając w to pojęcie wszystkie słowiańskie narody po wschodniej granicy z Polską).  Jest to związane z wizytą grupy rosyjskiej w Polsce i warsztatach jakie miały miejsce w Warszawie w ostatni weekend ( 16-18.XI.)  prowadzonych przez Julię i Natalię, w których uczestniczyłam.

Nie będę opisywać tego co wydarzyło się podczas tego wyjątkowego spotkania, bo bardzo dokładna relacja znajduje się na stronie Aktywacji Impulsów, ale chcę tylko wspomnieć o głównej intencji tego spotkania – jaką było uleczenie wszelkich zaistniałych na przestrzeni historii ran i konfliktów oraz połączenie serc obu słowiańskich narodów w JEDNO WIELKIE SERCE.  Takie było przesłanie i to się ZADZIAŁO.

W trakcie tej pracy energetyczno- duchowej  poczułam i usłyszałam w sobie bardzo wyraźnie muzykę polską i rosyjską i zrodziła się myśl, aby zaakcentować to połączenie serc wsłuchaniem się w przekaz muzyczny dwóch kompozytorów, w przekaz muzyki, która nigdy nie dzieli a  zawsze łączy,  i aby w trakcie słuchania tych utworów połączyć nasze serca, nasze dusze w JEDNO.

Proponuję utwory Fryderyka Chopina oraz Piotra Czajkowskiego.

Będzie to:

  •         2 i 3 część koncertu fortepianowego  f- moll F.Chopina.  Część druga Larghetto ma charakter nokturnu  i  „brzmi jak otwarcie bramy do jakiegoś przybytku miłości i spokoju…” ( Jarosław Iwaszkiewicz), a  część trzecia oparta jest na ludowych tańcach polskich kujawiaka i mazura.

http://youtu.be/skr4_KQJzzo – Larghetto

http://youtu.be/w2vrlYkNYMg – Vivace

http://youtu.be/_sPigh1PIGw  – link do całego koncertu w wykonaniu Rafała Blechacza, zwycięzcy  Konkursu Chopinowskiego w 2005 roku

  •         2 część koncertu fortepianowego P. Czajkowskiego, która z kolei otwiera  wielkie serce Rosji.

http://youtu.be/GqFT3zaaPxk (M. Argerich)

  •          3 część koncert skrzypcowego P. Czajkowskiego (koncert skrzypcowy zwieńczony jest dzikim tańcem kozackim),

http://youtu.be/XZgpNXo4iuI

http://youtu.be/GQAWJHITdhg – tu jest link do całego koncertu w innym wykonaniu

Jak widzicie jest obszerny materiał muzyczny.  Wydarzenie jakie w tych dniach się dokonało odbija się echem na całej historii naszych braterskich narodów.

Zapraszam do uczty duchowej

W Miłości i jedności,

Ludmiła

37 komentarzy (+add yours?)

  1. Premnathan
    List 28, 2012 @ 13:16:50

    Ludmiło,
    dużo zajmowałem się zastosowaniami muzyki w rozwoju duchowym, piszę własnie artykuł z tym związany. Proszę o kontakt.
    premnathan at wp pl

  2. JaOla
    List 24, 2012 @ 18:48:42

    Zachecam Was serdecznie do sluchania wspanialego internetowego radia. Posluchac tu mozna naprawde interesujacych audycji na tematy, ktore sa unikane w normalnym TV i Radio: http://radiobc.pl/misja-radia-bez-cenzury/
    (mi osobiscie najbardziej podoba sie audycja Anny Marii: „Pobodka Wedrussow” w czwartki o godz. 22.00)
    http://radiobc.pl/archiwum/ <–wejdzcie tu i sobie wyszukajcie to, co Was interesuje. Polecam ;c)

  3. maedros
    List 23, 2012 @ 23:09:09

    Witajcie,
    na wstępie pozdrawiam Wszystkich, dziękuje za dużo przydatnych informacji 🙂
    mam pyatnie do Czakamrati, wiem jak bardzo ważna jest miłość do samego siebie, bo dzięki niej emanujemy nią na wszytsko co nas otacza ” co wewnątrz to na zewnątrz” niestety od dłuższego czas ciągle mam trudności z zaakceptowaniem siebie, nie mogę poczuć takiej czystej miłości do samej siebie. Choć do innych częściej mi się to udaje. Jak poradzić sobie z przekonaniami, które siedzą gdzieś w główce i knują ? 🙂

    • Czakamrati
      List 24, 2012 @ 21:11:09

      Witaj Maedros,

      Najlepsza w takiej sytuacji byłaby medytacja. Gdy medytujemy, utrzymujemy stan pustki umysłu, co pozwala nam doświadczyć własne prawdziwe „Ja”. Wszystko co niepotrzebne w umyśle należy dokładnie wyczyścić, aby płynęła do nas czysta Wola z Wyższego Ja, czyli z umysłu Boga.

      Wyobraź sobie rzekę. Woda w rzece w naturalny sposób płynie falami, czyli rozchodzi się z jednego miejsca w drugie. Tak samo jest z naszymi myślami. Myśli ego-osobowości i myśli z Umysłu Boga, płyną do naszego umysłu spiralnie, i te z nich które przyjmiemy za najbardziej odpowiednie w danej chwili, tworzą naszą rzeczywistość. Jeżeli medytujemy, pozwalamy na swobodny przepływ wszystkich myśli. Z myślami jest tak, zarówno z „pozytywnymi” jak i „negatywnymi”, że jak kilka razy pozwolimy im na swobodny przypływ i przepływ z naszego umysłu, znikną nie pojawiając się ponownie.

      Ważnym jest aby być świadomym tego, że myśl sama w sobie nie ma żadnej władzy. Ona tylko pojawia się w naszym umyśle, a tylko od nas zależy jakie znaczenie jej nadamy. Możemy się na tej myśli skupić, dodając kilka zabarwień, poczuć że to wydarza się już teraz i za chwilę rzeczywistość fizyczna odpowie na rzeczywistość mentalną.

      Pozwól na swobodny przepływ każdej myśli, które wywołują w Tobie uczucie niezadowolenia – metodą medytacji.

      Jesteśmy wielkimi zwolennikami medytacji w pozycji leżącej, z rękami ułożonymi wzdłuż ciała. Ponieważ taka pozycja tworzy stabilną pozycję, i tylko leżąc możemy rozluźnić wszystkie mięśnie maksymalnie. Ewentualnie można również medytować siedząc, opierając się o wygodne oparcie, które utrzymuje nasz kręgosłup i głowę również w stabilny sposób. Nie zalecamy medytacji siedzącej, w której nie mamy żadnego oparcia. Na przykład pozycja lotosu. Pozycja lotosu bez oparcia, jest pozycją dla rozwiniętych medytacyjnie osób, które potrafią na życzenie wprowadzić się w trans, nawet na stojąco. Ponieważ pozycja medytacyjna bez oparcia powoduje napinanie mięśni grzbietowych, do utrzymywania prostego kręgosłupa. Nie możemy rozluźnić wszystkich mięśni maksymalnie, gdy mięśnie grzbietu są „skupione”. Prosty kręgosłup jest ważny, ze względu na prawidłową cyrkulacje powietrza podczas medytacji i cyrkulacje myśli w umyśle.

      A teraz, gdy leżysz i jesteś maksymalnie rozluźniony, obserwuj wszystkie myśli które Twój umysł przywołuje do Siebie. Nie skupiaj się na żadnej myśli, po prostu obserwuj myśli. Będziesz świadkiem tego, jak myśli będą przypływać i odpływać. A kiedy Twój mózg już nie przywoła żadnej myśli, i nie będzie co obserwować, doświadczysz stanu pustki umysłu. Nie uciekaj od niej, po prostu bądź w tej pustce. Doświadcz zwykłego bycia, lub stanu „Ja Jestem tym, który Jest”. Możesz tam być tak długo, ile tego chcesz. Nie trzeba tu nastawiać żadnego budzika. Zakończysz medytacje, kiedy Twoja świadomość „podłączy” osobowość do Twojego Ja, wtedy wrócisz do fizyczności.

      Prosimy Cię, abyś regularnie ćwiczył to, co Tobie tutaj podaliśmy. Abyś medytował, obserwując własne myśli. Gdy nabierzesz w tym wprawy, to nawet na jawie przy niepokojącej myśli, będziesz mógł zamknąć oczy i zaobserwować tę myśl, jako myśl zwyczajną, i kiedy pozwolisz jej odpłynąć z Twojego umysłu, rozwiązanie problemu samo pojawi się jako impuls w Twojej głowie.

      Jest to bardzo potężnie działające narzędzie – kontroli umysłu.

      Pozdrowienia.

      • Taki
        List 24, 2012 @ 22:48:40

        Ochhh…. Dzięki !!!
        Jesteście tacy kochani !
        :* :* :* :*
        :* 🙂

        hmm… no cóż, życie i wszystko co mnie otacza jest takie, jaki ja jestem chyba, no nie? 🙂

      • Maedros
        List 25, 2012 @ 19:16:22

        Dziękuje za radę ! Pozdrawiam SERDECZNIE 🙂

  4. casilda
    List 23, 2012 @ 21:24:02

    Kochani !!!!
    Ja trochę z innej beczki , proszę Was abyście wyrazili swoje zdanie. Od lat jeżdżę pracować do Niemiec jako opiekunka, a z tą pracą wiecie raz trafi się lepiej raz gorzej. Ale tak jak teraz mnożą się komplikacje tak jeszcze nie miałam. Od razu dodaję , że nie jest to praca którą chciałabym wykonywac tylko ,że muszę gdzieś zarobić na życie. Jeśli raz za razem coś nam nie wychodzi czy nie jest to znak , że trzeba coś zmienić w swoim życiu i spróbować innej profesji. niestety po osiągnięciu pewnego wieku wiele dróg się zamyka. Mam do czynienia teraz z bardzo trudną osobą więc wracam do domu, czy nie jest to znak , że te ostatnią fazę wzniesienia może lepiej odbyć we własnym domu??? A jak myślicie jak to wzniesienie przejdą tacy staruszkowie, którzy są całkowicie nieświadomi tego co się dzieje na świecie , nie akceptują nawet tego , że ktoś nie je mięsa i ciągle są niezadowoleni z pracy opiekunki???
    Dziękuję za przeczytanie i Wasze zdanie

  5. JaOla
    List 23, 2012 @ 21:18:18

    Do wzniesienia potrzebujemy wiecej KOBIECEJ ENERGII!!! (Z takim przekazem sie dzisiaj obudzilam). W obecnych czasach duzo kobiet zaniedbalo swa nature kobiety; brakuje lagodnosci, dobroci, przebaczenia, pokory,… Do trwajacej juz transformacji potrzebujemy zrownowazenia Energii Meskiej z Zenska. Do tej pory dominowala meska. Pomozmy obudzic sie tej cudownej energii. Zharmonizujmy Siebie, nasze zwiazki, nasza piekna Gaje.

  6. NiebieskoCzerwony
    List 23, 2012 @ 20:44:16

    Anioły chcą oznajmić mi ,że są moimi Aniołami i będą kochać mnie przez całą wieczność.
    Was też.

  7. freeheart
    List 23, 2012 @ 20:07:53

    miłość w ukrytej kamerze 🙂

  8. kasjopeja
    List 23, 2012 @ 14:26:01

    Ja troszeczkę w innej sprawie 🙂 Chodzi o głodne dzieciaki wchodząc w ten link i klikając na brzuszek pajacyka kupujemy w ten sposób ,posiłek głodnemu dziecku http://www.pah.org.pl/nasze-dzialania/8/pajacyk Pozdrawiam Wszystkich …no i oczywiście piosenka podnosząca mnie na duchu w trudnych chwilach 🙂 http://www.youtube.com/watch?v=QaIDubP3P_M

    • agata
      List 23, 2012 @ 18:31:45

      sorki ale nie wierze w te akcje:(((wole sama je dozywiac jesli takowe spotkam, reszta jest dla mnie jak hieny finansowe:( to wszystko rozplywa sie w kieszeniach hien:(

      • kasjopeja
        List 23, 2012 @ 21:59:38

        OK 🙂 ale przecież ,możesz robić jedno i drugie.Tym bardziej ,że to nie Ty płacisz a firmy, które wspieraja akcję Pajacyk…Pozdrawiam

  9. bel
    List 23, 2012 @ 14:17:50

    Cześć! Skoro mowa o sercach narodów, zobaczcie co zrobili Egipcjanie! Ogromny szacunek dla tych ludzi. http://wolnemedia.net/spoleczenstwo/egipt-sila-solidarnosci/ Pozdrawiam!

    • Hallo
      List 23, 2012 @ 16:19:44

      Serce się raduje – a łzy płyną – to łzy szczęścia i solidarności człowieczej.
      Serce nie zna granic, koloru skóry i „pomieszania języków” – to nie żadna przeszkoda w
      solidaryzowaniu się z potrzebującymi. Czy to Japonia /tsunami/ czy to Palestyna czy Afryka – ból i cierpienie otwiera ludzkie Serca i prosi o UZDROWIENIE.
      Wysyłajmy Miłość i prośmy Boga o Pokój dla Wszystkich.
      H. ❤ ❤

  10. wika55maitri
    List 23, 2012 @ 11:17:27

    ‚Biorę misia z fotela pod oknem. Dziś inaczej się nie da. Chodnik był za twardy, bułki za suche, tempo za szybkie. Przenikliwy, zimny wiatr nie niósł ze sobą żadnej obietnicy, kazał drżeć, ale nie z zachwytu, wdzierał się we mnie i odchodził, nie zostawiając nic prócz gorzko-słonej, nieskończonej tęsknoty. Nie było go. Nie było. Po co się starać i czekać przez cały tydzień, skoro on sobie całkiem bezczelnie na orkiestrę nie przychodzi?!
    „To futerko jest lepsze, to futerko mieć wolę…” Wtulam nos w żółtą puchatość, pachnącą anilaną z niewielkim dodatkiem trocin. Nie jest to wprawdzie nic żywego, pulsującego wewnętrznym, gorącym przepływem światła, ale tym lepiej, przynajmniej mi nie ucieknie… Dlatego jest taki kochany: zawsze przytulasty, ciepły, uśmiechnięty, i pod ręką. Mój śliczny minio.
    Tańczymy sobie na dobranoc, kołyszę się z przyjemną, bezwładną półprzytomnością, i czuję, jak sztywne mam wciąż ramiona. Oj, Frycku ty jeden, patronie nasz genialny, cóżeś ty wymyślił?!… Smyczkowcom odpadają ręce, a waltorniści dostają ciężkiego obłędu od tego twojego: ”Trututu tu! tu! tuuuu…”. A, poza tym wszystkim, piękny koncert, przepiękny…
    Śpiewam misiowi parę taktów drugiej części, tej „miłosnej”, parę ostatnich, słodko zadumanych dźwięków, gaszę lampkę, i, wciąż w tym samym, powolnym rytmie, zanurzamy się w łóżeczko, a potem w sen — jak w długą, bardzo długą, godzinami wybrzmiewającą, fermatę…’

    • Julita B.
      List 23, 2012 @ 12:03:40

      Moja Kochana Wika…. Przypominam,że jesteś AAWika-Altruistyczny Anioł Wigosia(czyli Gosia z wigorem). Odpoczynek Ci się należy;niejeden życzyłby sobie być tym przytulonym przez Cię Misiem ;-)). Otulam Cię relaksacyjną energią. Przepiękny wpis;literatura z najwyższej półki…papa :-)) J.

      • wika55maitri
        List 23, 2012 @ 12:29:37

        Dzięki za przytulanki, i wzajemek! :D:******* (i za nieustanne laurki oczywiście…chyba sobie zacznę drukować;)
        Ja misie wszystkie przytulam, ale Niektórzy deklarowali, że są psami (sztuk jedna), i woleli chodzić z innymi psami (sztuk jedna) po krzakach bądź ćwiczyć na flecie, zamiast się przytulać w misiopodobny sposób…ale rzecz jasna nie ma tego złego etc, bo w ten sposób funkcjonuje klasyczna romantyczna inspiracja: ‚im bardziej poeta wzdycha z miłości, tym lepsze wiersze pisze’, przynajmniej taka była kiedyś metoda 😉
        A co do relaksacji, to może potem, bo na razie jedną ręką robię korektę tekstu, a drugą się wpisuję i jeszcze jem pomelo, a to większe przedsięwzięcie 😉

        • Julita B.
          List 23, 2012 @ 13:23:45

          nie musisz niczego drukować; po wszystkim{ :-)) } zajrzysz sobie do Księgi Akaszy i… już wszystko masz jak na łapce i wtedy już możesz sobie rozłożyć szezląg wysłany laurami:-)) a tieper rabotaj! hmmm ściski! Jul

      • wika55maitri
        List 23, 2012 @ 13:12:50

        A w międzyczasie Max do mnie zamrugał, więc zapraszam:
        http://wielkawiosnawszechswiata.blogspot.com/2012/11/radosnego-dziekczynienia.html

    • Hallo
      List 23, 2012 @ 13:30:22

      Dzień dobry – Pani.:)
      Co Ci Wika co?
      Tak porozbierałaś się przy otwartej kurtynie………co Ci co?
      Całują, przytulają, miżdżą się, wysyłaja laurki……….a Ty do MISIA.
      Tyle tu mądrych nauk płynie z przekazów – a Ty do MISIA.
      Czakamrati rozruszała towarzystwo – a Ty do MISIA.
      Czego lub kogo Kochanie brakuje ci?
      Jestem Kobietką to cie zrozumiem i współczuję….tak od serca ❤
      Ale kiedy zaczynasz o butelce…….no lampka wina wskazana / Czakamrati to robi jedząc szarlotke z kwaśnych jabłek – ha ha/ – ale ty coś o zabawie………czyżby gondola ………to juz ci za mało? 😉
      Co Ci Wikus co?
      Współczująca H. – 😉

      • wika55maitri
        List 23, 2012 @ 14:15:29

        Mnie prawie nic…wstawiłam cytat na temat koncertu Chopina…(to tekst sprzed jakichś 13 lat zresztą, i na temat życia licealnego, jak może widać;) Hallo, nie doczytała Pani?… 😛

        I on wbrew pozorom jest Bardzo na temat… zalew miłości oprócz aktualnych mniejszych i większych ekstaz powoduje sprzątanie na bardzo głębokich poziomach, wymiecenie resztek smutków pochodzących z długiego rozdzielenia, z oddzielenia od rodziny, od ukochanych, smutków niespełnionych marzeń, niedopieszczenia w domowym przytulisku i w poszczególnych relacjach – naprawdę pierwszy raz się tu wcieliłaś i nic o tym nie wiesz?…to uprzejmie donoszę, że takie rzeczy miały tu miejsce, i jeszcze nie są dosprzątane… Nasze teksty o gondoli też są wyrazem tęsknoty za tak naturalnym stanem miłości i bliskości, który jest na wyciągnięcie ręki, ale jeszcze jakoś nie do końca tu i teraz… Wielu ludzi ma tuż za zakrętem swój bliźniaczy płomień, który tam czeka i nie może się dostukać z powodu starych smutków i poczucia niedowartościowania… Zmierzamy ku globalnej jedności i jedności w grupach i parach (czy też innych figurach geometrycznych), i jesteśmy już bliziutko, ale jeszcze odgarniamy z drogi dzielące nas gruzy z tego starego rumowiska… Współczucie należy się zatem nam wszystkim, i gra w butelkę tak samo! O. 😀

        • wika55maitri
          List 23, 2012 @ 14:34:58

          PS.Koncert f-moll Chopina graliśmy za mojej kadencji w szkółce muzycznej dwa razy, za pierwszym razem kochałam się w jednym szalonym wiolonczeliście, a za drugim w moim przyjacielu-fleciście (wówczas jeszcze bardziej szalonym), tak czy siak kojarzy mi się dość jednoznacznie, nie tylko z powodu jego wrodzonego i nieuniknionego roman-tyzmu… tęsknota jest jednym z ‚objawów wzniesieniowych’, prawda?… 😛

        • Hallo
          List 23, 2012 @ 14:45:57

          Hej – jeszcze raz.
          Czyżbym coś nie zakumała? 😉 😉
          Nie spodziewałam sie tego po sobie.
          Czyżbym pisząc o Tobie – pisała o sobie?
          Jednym słowem – sprzątanie w toku – i kogokolwiek by to dotyczyło …..SPRZĄTA SIĘ.
          Współczując sobie nawzajem – bawmy sie ekstatycznie …….. – zaglądając do 5 W …..będąc juz w 5 W….. czy chcąc do 5 W – i nieważne czy to butelka czy gondola – ważne uczucia.
          z Miłością ❤ ❤ ❤
          H.

        • wika55maitri
          List 23, 2012 @ 14:59:49

          Toć to! bawmy się miłośnie! 😀 i żeby dobrze bujało…tzn żeby się te spirale pod Właściwymi Kątami rozwijały i zwijały… 😀 😀 😀

        • Hallo
          List 23, 2012 @ 15:17:34

          …..zwijaniem i rozwijaniem i kątowaniem……….itp – niech sie martwia juz Spirale.
          ja jestem od bujania 😉 – reszta niech robi swoje 😀
          H. – słonecznie

        • wika55maitri
          List 23, 2012 @ 16:50:38

          PS2. Zadzwonił mój przyjaciel, do którego mówię zazwyczaj „Misiu”… 🙂 przeczytał mój wpis i prawie zaczął mnie pocieszać… 😛 niepotrzebnie, co innego gdyby to było wciąż liceum… ale teza jest taka, że ponieważ czas nie istnieje, dalej w tej nieistniejącej przeszłości kawałki z nas siedzą i tulą te swoje misie…na warsztatach Impulsów (i w ich okolicach) też było to widać, zajmowanie się duchowością i odlatywanie w 11 wymiar często wcale nie załatwia wszystkiego na całkiem ludzkim planie… trzeba się zająć i jednym i drugim, takie mam wnioski 🙂
          PS3. Buziaki, Misiu! I dzięki! :D:**********

        • kimba70
          List 23, 2012 @ 17:13:38

          Tak Wika ” zalew miłości oprócz aktualnych mniejszych i większych ekstaz powoduje sprzątanie na bardzo głębokich poziomach” ale jest spokój,opanowanie i miłość. Serduszko. Subtelne zmiany jak to N16D90 napisał. Trzeba z worka wysypać wszystko i pomalutku napełniać świeżością. Odrzucenie wszystkich Starych Konceptów zachowania, wiary, życia i to BEZWARUNKOWO.To co następuje potem, jest ogromną pustką! Nie macie niczego więcej, nie ma nic więcej, wszystko zniknęło. Wy – można tak powiedzieć – jesteście bez orientacji. To jest żyzna gleba na której rozsiane będzie Nowe Ziarno. Przyjmijmy to ziarno.

        • freeheart
          List 23, 2012 @ 21:29:40

          No widzisz Gosiu ilu masz przyjaciół. Ja się „niestety” połapałam co to za tekst i nie zadzwoniłam 😦 W serduchu mam nadal wielki szacun dla Twojej wrażliwości. W temacie Impulsów dodam, że wtulanie się w misie różnej maści (wszystkie przekochane) było najmilszym (no jednym z) punktem programu. Dobrowolnie otwierali te wszystkie czakrunie (po scaleniu została nam jedna) i pozwalali czerpać do woli. Tu wielkie podziękowanie jeszcze raz dla M. Po czymś takim nie może już niczego brakować. 😉 Prawda Wikuś?

        • wika55maitri
          List 23, 2012 @ 22:46:54

          Eee…tak taak!…tak tak taaak!…oczywiście, oczywiście… błogosławieni jeno ci, którzy ‚świętych obcowanie’ mają na co dzień w takim wymiarze, jaki jest im miły… człowiek zanurzy się głębiej w te tak naturalne przyjemności, a potem warsztaty się kończą, ludzie się rozjeżdżają (cóż za absurd 3w pt ‚odległość’) i zostaje głównie dyżurny Miś-Michał, niewidzialny błękitny słup światła gdzieś przepisowo z prawej strony, który stara się wprawdzie jak może, ale jakoś jego złocistej ‚anilany’ nie czuję jeszcze pod palcami, ani mentalnymi, ani innymi…może wreszcie o to poproszę i będzie?… 😛
          A dla tych, w których te dzisiejsze jakże romantyczne koncerty wywołują błogie wspomnienia o nastoletnich czasach, ciąg dalszy tekstów o misiach i innych takich zielonościach (początek jest troszkę dalej, ale nie żeby było trudniej zgadnąć, tylko z powodów technicznych dot. stron na zakładkach…:p a wiosenne obrazki potem, jak będę mieć luźniejszą godzinkę):
          http://wielkawiosnawszechswiata.blogspot.com/p/ogrod-tanczacych-swietlikow.html

        • Tirja
          List 24, 2012 @ 10:45:04

          :O och! cudowne są Wika na Twojej Wiośnie przyrodnicze obrazki, cudowniejsze jeszcze młodzieńcze opowiastki i ja tam byłam pod jednym z drzewek nastoletniego całuska zostawiłam:D …och wiosno, wiosenko ..Trwaj!!! 🙂

        • wika55maitri
          List 24, 2012 @ 19:37:04

          Ho hoo…a gdzie ten całus?…już na czyimś policzku czy pod drzewkiem i można zgarnąć?… 😛
          Najciekawsze jest to, że ludzie z liceum, z którymi byłam przeszczęśliwa, ale nie mam z nimi teraz prawie żadnego kontaktu, regularnie mi się śnią od ponad roku, coś razem robimy, coś czasem sprzątamy, a gdy w tym roku byłam na spotkaniu w maju w rocznicę naszej matury (co jakiś czas takie spotkania się odbywają), serce mi się na nich otwierało jak zwykle, ale na poziomie idei prawie kompletne rozminięcie, większość z nich żyje w klasycznym 3w i mimo stałej życzliwości uważa mnie zapewne za świra…a w nocy razem imprezy…ciekawe, czy to oznacza, że i tak się szybciutko wzniosą, gdy tylko w nowych energiach do swych kochających serc zajrzą po odpowiednie informacje?….

          Czakuniu, wiesz coś na tego rodzaju temat? 😀

        • Tirja
          List 24, 2012 @ 19:58:53

          Całusek się zarumienił, wolna jego wola i poleciał wraz z młodzieńczym zakochaniem po przez łąki, po przez pola:) Pewnie wśród ludzi z liceum na sennym planie robisz pozytywne ich przekręcanie 😉

        • wika55maitri
          List 24, 2012 @ 21:07:47

          No to jak poprzez pola, to jest jeszcze do złapania…fajowo! 😀

        • Tirja
          List 25, 2012 @ 11:15:12

          …hi..hi..hi..poprzez pola, to do złapania, ale po przez , to już nieuchwytny 🙂

    • JaOla
      List 23, 2012 @ 21:04:45

      Alez to piekne. Jestem za tym, aby kazdy mial swojego Misia… 😉

PRAWA AUTORSKIE Copyright (C) by Krystal Freeman 2010. Do wszystkich przeze mnie przetłumaczonych tekstów na tym blogu, chyba, że zaznaczono inaczej. Rozpowszechnianie moich tekstów jest dozwolone i mile widziane pod warunkiem podania linku do oryginalnego tekstu na moim blogu i bez zmian tekstu.
%d blogerów lubi to: