Jak ci co pozostaną doświadczą Wzniesienia innych?

.

* Globalna medytacja: Aktywacja 11-tej bramy i Deklaracja zwycięstwa Światła planowana jest dziś, 22 listopada 2012 o 11.11 rano czasu londyńskiego, czyli o 12.11 po południu czasu polskiego *

__________________________________________________________

.

.

„Godzina z Aniołem” – wywiad Grahama Dewey z AA Michałem przez Lindę Dillon,  5 listopada 2012

Geoff West:  W jaki sposób ci, którzy pozostaną, doświadczą Wzniesienia innych, tych którzy są blisko nich?  Czy ludzie zaczną po prostu znikać?  Czy może doświadczą śmierci fizycznej?  Czy będzie to jedna z tych dwóch rzeczy?  Jeśli ci ludzie znikną, czy zmieni to linię czasu, zawierającą fizyczną pamięć o nich?  A przynajmniej do momentu, w którym te osoby się wzniosą?

AAM: Czy więc mówisz, mój przyjacielu, o tych, którzy nie życzą sobie Wzniesienia?

GW: Albo o tych, którzy po prostu nie wzniosą się od razu.  Tak, jak to rozumiem – i proszę popraw mnie jeśli jestem w błędzie – niektórzy wybierają Wzniesienie przed tym, co postrzegamy jako linię czasu lub datę 21 grudnia.  Czy więc ludzie będą… jak mogą ci, którzy są blisko osób wznoszących się wcześniej…  jak może to być doświadczane przez tych, którzy jeszcze nie wznieśli się lub tych, którzy dokonają tego w późniejszym czasie?

AAM:  Rozumiem.  Podzielę odpowiedź na to pytanie w następujący sposób.  Dla tych, którzy się wznoszą, pamięć i obecność, jeśli możesz myśleć o tym w taki sposób… ponieważ to co naprawdę robicie, jest patrzeniem na odcisk energetyczny.  Pamięć i obecność tych, którzy pozostali z tyłu lub wybrali wolniejszą linię czasu dla swego rozwoju duchowego, są czyste i perfekcyjne i zawsze obecne w teraz, ponieważ przekroczyliście ten punkt, gdzie zasłona zawsze była iluzją, i już dłużej nie istnieje, chociaż ludzie lgną do tego, tak jakby to były drogocenne perły.  Jednak oni zawsze będą mieli pełnię wiedzy, kto jest obecny a kto nie jest, kto jest w trzecim wymiarze i kto jest nawet gdzie indziej.  Czy ci, którzy wybierają wolniejszą ścieżkę, że się tak wyrazimy, Wzniesienia, którzy być może wciąż są w procesie dochodzenia do ładu z trzecim wymiarem, wierząc, że powinni coś jeszcze uporządkować, próbując pobudzić swą rodzinę, aby też  z nimi się zabrała, i tak dalej – czy będzie im brakowało kogoś, kto ich poprzedzi na tej drodze?  Nie.  I powiem ci dlaczego.

Przede wszystkim, ci którzy dokonali wcześniejszego Wzniesienia, będą przybywać z powrotem i objawiać swoją obecność, nawet dla tych spoza rodziny i całkiem obcych ludzi.  Taka jest rola i przeznaczenie „pilnujących bramy” [gatekeepers].  I tak ludzie, którzy są w trzecim wymiarze i przechodzą wolniejszy proces, nie będą doświadczali was jako wspomnienia czy nawet zapominali o was. Będziecie całkowicie obecni w ich życiu, chociaż nie będzie to całokształt waszego istnienia.  Będzie to – nie chcę używać słowa „hologram”; wolę skorzystać z określenia „odbicie” – to odbicie będzie obecne wśród tych ludzi.

Pozwól mi zatem podać praktyczny przykład.  Są to czasy, kiedy wielu z was posiada wyobrażenie mojej obecności w swojej przestrzeni.  Niektórzy spośród was widzą jaskrawy niebieski kolor.  Niektórzy czują eteryczny cień.  Niektórzy dostrzegają pełnię mojej istoty.  Niektórzy po prostu mnie wyczuwają.  Jednak nie otrzymujecie całego wrażenia lub mocy mojej fizycznej obecności stojącej naprzeciw was – no cóż, niektórzy z was tego doznają, ale nie w spójny sposób i nie codziennie.  Tak będzie więc z tymi, którzy się wznieśli w odczuciu tych, którzy pozostają na dłuższej linii czasu rzeczywistości 3W, którzy decydują, że się wzniosą, a nie przeniosą w inne miejsce – niech to zostanie wyraźnie powiedziane.  Zatem oni będą mieli doznanie was, które jest dla nich tak realne, jak ja jestem dla ciebie.  Czy będzie to pełnia was?  Nie.  Jednak to najpewniej wystarczy.

Ci natomiast, którzy są w, może tak to ujmijmy, wolniejszej linii Wzniesienia, będą również mieć całkowitą pamięć o tym, kto poszedł wcześniej oraz kto zdecydował, że się nie wzniesie.  Czy wspomnienia te ostatecznie zbledną w uczuciu miłości?  Tak, oczywiście.  Nieliczni – i podkreślam to, gdyż nasz plan, którego nie porzucamy, zakłada, że każdy się wzniesie, każdy – ale jeśli jest kilku, którzy zgodnie z wolną wolą, wolnym wyborem, zdecydują przemieścić się gdzie indziej, będą oni czuli i myśleli, że wcale wiele się nie zmieniło.

Pojawi się wytłumaczenie tego, dokąd odeszliście lub nie odeszliście.  Pojawi się doznanie  „odbicia” tego kim jesteście.  Jednak będą oni kontynuować życie w iluzji, która była bardzo gęsta i dla nich również.  Więc nie będzie to łamanie serc; o to się zatroszczymy.  Gdyż w żadnym z tych scenariuszy nie ma okrucieństwa, nieczułości i karania.  To jest uniesienie.  To jest cudowny rozwój duchowy.

Więc nawet dla tych, którzy zadecydowali, by wcale się nie angażować, nie będzie to bolesne ani krzywdzące.  Będzie im dana również możliwość wzrostu według ich wyboru.  I powiemy tylko, że istnieje tu pewne okno.  Nie mówimy o 20 000 latach.  Mówimy o oknie dla nich na podjęcie decyzji, by w to wejść i dołączyć do tego cudownego procesu.

Fragment z transkryptu:  http://the2012scenario.com/2012/11/archangel-michael-this-election-clears-the-way-for-obama-to-step-into-the-truth-of-his-being/#more-151450

Przetłumaczył Wojtek, edycja wika

115 komentarzy (+add yours?)

  1. Ormad
    Gru 08, 2012 @ 21:14:04

    > „ci którzy dokonali wcześniejszego Wzniesienia, będą przybywać z powrotem i objawiać swoją obecność”
    /…/
    > „Będziecie całkowicie obecni w ich życiu, chociaż nie będzie to całokształt waszego istnienia. Będzie to – nie chcę używać słowa “hologram”; wolę skorzystać z określenia “odbicie” – to odbicie będzie obecne wśród tych ludzi.”

    Zatem, czy będziemy „całkowicie obecni”, czy będziemy: ” przybywać z powrotem i objawiać swoją obecność”?

    Czy też ów trzeci wariant:
    > ” praktyczny przykład /…/ Niektórzy spośród was widzą jaskrawy niebieski kolor. Niektórzy czują eteryczny cień. Niektórzy dostrzegają pełnię mojej istoty. Niektórzy po prostu mnie wyczuwają. /…/ Tak będzie więc z tymi, którzy się wznieśli w odczuciu tych, którzy pozostają”

    A niektórzy nie dostrzegają w żaden sposób AA Michała, np. ja.
    Nie jest to zatem jego całkowita obecność. Dla mnie nie ma jej w mojej percepcji.

    Podaje AA Michał tu trzy warianty opisując go jako jeden… Co już w ogóle jest bez sensu – dla mnie.

    A i same ZABRANIE Michał przedstawia tak:

    > „się wzniosą, a nie przeniosą w inne miejsce – niech to zostanie wyraźnie powiedziane.”

    Hm… możliwe, że to kwestia pojmowania rzeczywistości i wielowymiarowości. Jednak z punktu ludzkiej percepcji to, czego nie ma tu, to tego nie ma. Jeśli jest to jednak, a nie ma tego tu, to jest to ale nie tu 🙂
    Czyli inny wymiar jest też innym miejscem.

  2. Tirja
    List 23, 2012 @ 18:36:39

    To ja też cosik opowiem. Trochę, trochę lat temu podeszłam rano do okna, właśnie wschodziło słońce. Nagle tak bardzo zachwyciłam się tym wschodem , jak gdybym widziała go poraz pierwszy. Łzy wzruszenia popłynęły mi po policzkach, a buzia zastygła w otwarciu, był to zachwyt pełną gębą, spontaniczny i oszałamiający.Najpierw stałam jak wryta, potem zrobiłam parę kroków w jakimś zwolnionym tempie. No i poczułam jak wewnątrz mnie wzrasta pulsujące uczucie miłości. Wypełniło mnie i wypływało na zewnątrz.Mam wszystko pomyślałam, przecież niczego innego nie pragnę.Było to bardzo elekryzujące doświaczenie w punkcie kulminacyjnym miałam wrażenie, że moja materia się rozpłynie.Przez parę następnych godzin patrzyłam inaczej na otoczenie i inni zachowywali się inaczej niż zwykle. Czar prysł ,gdy pomyślałam, że muszę o coś zawalczyć:( Tamten chwilowy stan braku pragnień jest dla mnie wciąż nie do pojęcia 🙂

    • kimba70
      List 23, 2012 @ 19:07:05

      Identycznie kochana replay.

      • Tirja
        List 23, 2012 @ 19:32:18

        Och! ..lekko tak puścić to wszystko …. a..tu pogrywanie w chciałabym a boję się:)

      • kimba70
        List 23, 2012 @ 20:09:19

        Nic , to nie był u mnie strach, pomyślałem o rodzinie , pstryk i powrót. Niezaprzeczalne fascynujące wrażenia ,wolę powiedzieć stan bytu. Grunt że tak lub lepiej to nasza ziemia od dnia X.

    • Karol97
      List 24, 2012 @ 09:45:28

      No to ja z kolei mam tak, że gdy jestem w takim bezruchu to mnie czasem te wstrętne, złe myśli dopadają (ale tylko czasem już, pozbywam się tego, tak jak mi radziliście – dzieki 😉 ). ale za to gdy zaczynam rywalizować o coś walczyć i co najważniejsze widzę sukcesy, gdy ćwiczę i widzę, że jestem coraz lepszy wtedy czuję nagły przypływ mocy, euforii, czas jakby znika, świat wokół mnie jakby przestaje istnieć jakby zatrzymywał sie w miejscu, czuję że moge wszystko i to jest boskie. Teraz juz wiem ze tak naprawde jednak kazdy, powtarzam kazdy moze byc mistzem, czempionem, zwyciezca, byc najlepszym jesli tylko odda sie alkowicie swojej pasji, poswieci temu co naprawde lubi mnoooooooswo czasu. CZy to sport, czy nauka, czy kariera, czy cokolwiek innego. Jesli to czlowieka niejako podnieca 😉 napedza go jak paliwo, jesli czuje ze to jest to cos co naprawde lubi to ten kierunke trzeba obrac i bez reszty sie mu poswiecic a wtedy bedzie dobrze. Wlasciwie to dowolny kierunek jest dobry jesli sie w niego z pasja zaangazuje. Bity i uciskany moze stac sie super boskerem i pokazac wszystkim ze koniec z tym, zwykla szara myszka moze zostac swiatowej slawy baletnica itd. – ten teledysk tak pieknie to obrazuje i te slowa i muzyka – dla mnie miodzik 😉 Polecam

  3. Wojtek
    List 23, 2012 @ 18:34:53

    Kochani,
    zamieszczam link do wypowiedzi byłego wiceprezesa Citibanku Philipa Wollena podczas debaty na temat „Zwierzęta należy wykluczyć z menu”, która odbyła się w Australii w marcu.

    Dużo się zmienia.
    Dużo Radości, Wojtek

    • Hallo
      List 23, 2012 @ 19:44:54

      Wojtek – bardzo dziekuję za ten link.
      Rzuciłam go na facebook – niech płynie.
      Przemówienie chwyta za serce – więcej takich odważnych i oświeconych ludzi – oj dzieje sie juz dzieje……
      pozdrawiam H.

    • kimba70
      List 23, 2012 @ 19:59:07

      Ta i wiele innych spraw jest do naprawienia. Przyszły rok to pracowity rok. Ale już wspólnie i w nowych energiach.

      • Hallo
        List 23, 2012 @ 20:30:06

        Niestety jeszcze „nasze” media są głuche i slepe na takie tematy- a one tocza się jakby w drugim obiegu i od kuchni docierają do ludzi. Naszym zadaniem to łapać te sprawy i puszczać w obieg tj. poczta e-mailowa, różne portale społecznościowe, drukować i rozmawiać wśród swoich i ovczywiście samemu byc ŻYWYM PRZYKŁADEM OBROŃCY ZWIERZAT.
        Zacznijmy od DZIŚ.
        H.

  4. amantohugenkis
    List 23, 2012 @ 17:13:31

    Czy to moglo byc to?
    Wciaz zadaje sobie to pytanie i gdzies gleboko jest natychmiastowa odpowiedz, ze tak ale moj mozg jakos tego pojac nie chce i mowi, ze nie.
    Otoz we wrzesniu tego roku przez kolejne dwa dni z rzedu slyszalem dziwne dzwieki w glowie. Przeszkadzalo mi gdy ktos glosniej mowil, oraz ogolnie przeszkadaly mi wszystkie glosniejsze dzwieki. Jesli ktos mial kiedys zapalenie ucha to wie o czym mowie, to bylo bardzo podobne do tego ale ogolnie bylem calkiem zdrowy. Na trzeci dzien gdy sie przebudzilem dzwiek ten pozostawal juz w mojej glowie caly czas (wczesniej przychodzil i odchodzil okresowo) a do tego doszlo uczucie kolysania. Juz myslalem ze mam cos w glowie, jakis guz, moze cos z blednikiem, wystraszylem sie nie na zarty.
    Po sniadaniu jak zwykle usiadlem przed domkiem na zewnatrz i przygladalem sie ogrodowi, patrzylem na las i podziwialem jak sloneczko budzi wszystko do zycia a szum i kolysanie w glowie ciagle bylo. Nagle poczulem ze kolysanie mocno sie nasila, jakbym byl na lodce na duzych falach i w tym samym czasie zaczelo mi znikac czucie stop i szlo coraz wyzej, lydki, kolana a ja czulem ze sie zaczynam unosic do gory, spojrzalem na las, wrazenie unoszenia sie bylo coraz silniejsze i wtedy wlasnie pomyslalem O rany! Czy to jest wlasnie wzniesienie?? I przyszedl strach, tak wielki, ze nie zobacze juz corki ani matki i ze wlasnie odchodze, ze calym soba krzyknalem NIE!!! wrazenie unoszenia sie zniknelo natychmiast, czucie w nogach wrocilo bardzo szybko, szum w glowie pozostal jeszcze do polowy dnia i juz wiecej sie nie pojawil.
    Czy to moglo byc to co mysle? Czy nie zaprzepascilem sobie tym strachem Wzniesienia? Czy to w ogle mozliwe, ze Wzniesienie, jesli to bylo to, przyszlo tak wczesnie do mnie? Teraz nurtuja mnie te pytania.
    Bardzo chetnie poczytam co na ten temat sadzicie.

    Pozdrawiam Wszystkich cieplutko.
    Maciej

    • Czakamrati
      List 23, 2012 @ 17:47:18

      Witaj Macieju,

      To nie było wzniesienie, w sensie wzniesienie świadomości na inny wymiar.
      Jedynie unoszenie. A zjawisko unoszenia, zostało zafundowane Tobie przez Twoją Wyższą Jaźń, w celu zrozumienia tego zjawiska.

      Gdybyś ciut dłużej poczekał, doświadczyłbyś OOBE – czyli chwilowego wycofania świadomości z ciała fizycznego. Jest to niezwykłe zjawisko i jakże korzystne, gdy jest się świadomym na jawie.

      Piszczenie w Twojej głowie, to wpływ i zakotwiczenie „nowych” Energii z Wielkiego Centralnego Słońca. Twoje ciało odpowiedziało na te nowe energie, zjawiskiem OOBE, ale Twój strach przed nowym doświadczeniem spowodował ulokowaniem świadomości w ciele i niepełnym zamanifestowaniem się chwili.

      To nic. Jeżeli będziesz kiedyś chciał doświadczyć wycofanie świadomości z ciała, Twoja Wyższa Jaźń odezwie się, kiedy będziesz na to gotowy 😉

      Pozdrowienia.

      • kimba70
        List 23, 2012 @ 18:14:43

        He he dzięki , przy okazji i ja dostałem wytłumaczenie. Lekko inaczej ale nie chce sie już z tego wyjść , chce się już w tym być i tęskni się za tym. Schodek w górę i wracasz po rodzeństwo hihihihi. ewentualnie plany których nie znam a poznam. Serducho siostrzyczko. Fajnie jest.

      • Maciej
        List 23, 2012 @ 20:31:16

        Dziekuje Ci Czakamrati za wyjasnienie sprawy. A swoja droga szkoda, ze to nie bylo Wzniesienie bo teraz przynajmniej wiedzialbym jak sie zaczyna :o)

  5. freeheart
    List 23, 2012 @ 12:07:22

    Świadomość jest wszystkim oraz niczym. Polecam posłuchanie tych fajnych, radosnych misiów 😉

  6. wika55maitri
    List 23, 2012 @ 01:47:34

    http://jeszua.blogspot.com/2012/11/utrzymujcie-swiato-i-idzcie-naprzod.html

    Kochani, nowy przekaz Sanandy na blogu Jezusa, zapraszam 😀

    • kimba70
      List 23, 2012 @ 09:31:19

      gdyż, jak to mówią, jesteście ‚na fali’. Widzisz Wika mamy fana wraz z rodzinka śmieja sie od rana. Usmiech górą jest i basta bo serducho w nim wzrasta, hej …… 🙂

  7. basiulek
    List 23, 2012 @ 01:05:57


    dedykacja dla Karola 97 i nie tylko….
    🙂 😀

    • kimba70
      List 23, 2012 @ 01:11:02

      Dziękuje bracie cofnołem sie w czasie tu nikt sie nie gniewa tylko miłość rozsiewa.

    • Karol97
      List 24, 2012 @ 09:30:43

      Dzięki Basiulko za dedykację 😉 Chociaż sama ta piosenka racej do mnie nie przemawia, bo to nie mój gust, zbyt wolna, melanholijna i nudna, za mało powera daje. Za mało mocy i siły ale i tak doceniam twoje dobre chęci 😉 W końcu każdy ma inne gusta. Ja tam np. polecam do posłuchania zespół Luxtorpeda a piosenka pod tytułem ‚Hymn’. Kocham ją. Podobnie jak ‚Mars’ zespołu Soulfly czy niektóre utwory z gatunku rap oraz metal. Dodawaja mi siły do życia i widzisz to dzięki nim choć jak to opisywałem nie było mi lekko dalej mam siłę podnosić się po ciosach, walczyć aby tych ciosów było coraz mniej, być coraz silniejszym, odporniejszym potęzniejszym. To bycie wybitnym intelektualnie i świetnym w sporcie, zwłaszcza kontaktowym sprawia, że nawet ci od ‚dziwaków’ muszą jednak mnie szanować i schylić czołą 😉 Poza tym ja to kocham, kocham walkę, bycie coraz potęzniejszym, tylko te poczatki takie bolesne. Ehhhh. Powoli rozumiem wasze rady. Chyba pomogliście mi zrozumiec istotę samego siebie. Cóż diament też nie powstaje od razu, wpierw poddaje się zwykły węgiel dużemu ciśnieniu i temperaturze które go przetwarzają na taką wspaniałą rzecz. I ja mam zamiar, nie czekaj, będe takim diamencikiem, ba wielkim diamentem 😉 Pozostaje więc przetrwać trudne czasy i ciągle się wzmacniać, walczyć i zwyciężaać, wygrywać. Żeby kiedyś być najlepszym, bo bycie najlepszym i dominacja nigdynie męczą a i wtedy wszyscy człowieka szanują. I jest szzęscie pokój i miłość, bo można samemu to wprowadzić i dać przykład sobą samym reszcie co maja robić. Buziaki dla was, podwójne dla młodych, pięknych dam 😉

  8. Sabrina
    List 23, 2012 @ 00:24:15

    Wikuś,
    czy wiesz może coś w sprawie skorygowania rysunków w ćw. 3? Weszłam na stronę tego 3 ćwiczenia – uzupełnienie do aktywacji, i tam są rysunki, tylko nie wiem czy poprawione.
    Te, które umieścił Marcin z warsztatów, to na moim kompie są całkowicie nie czytelne i niezrozumiałe, nawet po wydrukowaniu, bo wychodzą „napaćkane”.
    Nie wiem, jak się za to mam zabrać. Zrobiłam tylko dwa rysunki, ale to za mało do połączenia. Wiedziałabym jak je połączyć, gdyby te dwa błędne były poprawione na stronie.

    • wika55maitri
      List 23, 2012 @ 00:56:23

      Nic się nie zmieniło, to są te same rysunki, czyli bierzesz 3 i 4, i jak złożysz razem, wychodzi 5 ew 6, czyli Ognisty System Energetyczny (numerki rysunków z dodatku do 2-30). Nawet te 9 i 10 z niedokładnościami mogą się przydać, bo widać na nich wyraźnie początkowe punkty spiral, a to jest przecież najważniejsze, resztę się odmierza wg liczb ciągu Fibonacciego, nic więcej nam nie potrzeba. Jeśli to kiedyś narysowałaś, to masz zaliczone, a jak chcesz jeszcze raz, to zrób dokładnie tak samo, tylko ze świeżą intencją 🙂 I przede wszystkim się nie przejmuj, na pewno jest dobrze 😀 Buziaki!:*****

      • Karol
        List 23, 2012 @ 01:04:06

        A mi Wika już nie odpisuje 😦 😀 😀

        • wika55maitri
          List 23, 2012 @ 01:10:41

          Ojejku, sorry…napisałeś 100lat temu, czyli przed warsztatami, a ja miałam wtedy taki za…tego, gonitwę, że hej, i stertę innych maili po drodze, i zapomniałam… :I trzeba się było jeszcze raz uśmiechnąć, to był naprawdę baaardzo długi tydzień… 😀

        • Karol
          List 23, 2012 @ 01:15:46

          Trochę tych maili na Ciebie tam czeka ode mnie 😀

        • wika55maitri
          List 23, 2012 @ 01:21:51

          Ok, jutro odpiszę, dobrze? 😀 Tzn jak wstanę 😛

        • Karol
          List 23, 2012 @ 01:25:36

          Riight, czekam! 🙂

        • freeheart
          List 23, 2012 @ 01:29:55

          A który jesteś w kolejce? Bo ja mam numerek 69/18×2040 Od razu też się poskarżę, że uśmiechanie się nie było pomocne w moim przypadku. Całowanie też nie pomogło 🙂 Nadal czekam na maila czy cokolwiek … no bo może być choć przekaz mentalny. Eeech …

        • wika55maitri
          List 23, 2012 @ 01:56:53

          Nie pomogło??…no niemożliwe, mnie pomogło…przekaz był bardzo przyjemny i konkretny… 😛 o wiele lepszy od, za przeproszeniem, słów 😉

  9. kasjopeja
    List 23, 2012 @ 00:14:01

    Karol 97 Budda to nie sensu stricto osoba, ale stan umyslu.A te ruchy wahadelka o ktorych pisales nazywa sie ruchami ideomotorycznymi.Ty mozesz tak to widziec,chyba o to Ci chodzilo? Pozdrawiam 🙂

  10. N16D90
    List 22, 2012 @ 23:39:26

    Nie spodziewajcie się, że do konca roku wszystko zmieni się nie do poznania.
    Nie chcę być sceptyczny nie o to mi chodzi. Tylko od wielu lat mam wrażenie, że stworzyliście projekcję ogromnych zmian, (namacalnych systemem naszych zmysłów) co jeśli zmiany będą tak subtelne, praktycznie nie zauważalne ? Autosugestia jest potężnym narzędziem i może być użyta przez każdego; dobrych, „dobrych” i złych. Z jednej strony mam wrażenie, że wszyscy wiecie o tym, że najważniejszy jest rozwój wewnętrzny, a z drugiej widzę tematy typu: Obama, Ufo, Piramidy itp. To są „naprowadzacze” aby zwrócić na coś uwagę. To ludzie muszą się zmienić krok, po kroku. To co najpiekniejsze, może się wydarzyć ale tylko dzięki pracy nad sobą. Wyzbycie się JAKIEGOLWIEK czerpania korzyści z CZEGOKOLWIEK to moim zdaniem, pierwszy krok. Oczywiście mogę się mylić. Ale pomyślałem, że warto podzielić się moją opinią…

    • Hermetion
      List 23, 2012 @ 00:35:57

      Pamiętaj, że jest to zawsze Twój punkt widzenia a raczej stan świadomości 🙂 dlatego nie powinieneś pisać czego możemy czy powinniśmy się spodziewać bądź nie , bo to indywidualna sprawa każdej wolnej duszczki 😀

    • kimba70
      List 23, 2012 @ 00:38:18

      Nie mylisz się ale iskiereczki chcą dowodów. Dowodów na istnienie serca. Jeśli Obama, Ufo, Piramidy itp. pomogą otworzyć ludzkie serca niech tak będzie. A tu jest wszystko co potrzebne żeby otworzyć swoje serce bez Obama, Ufo, Piramidy itp. Którą drogę wybiorą iskiereczki pozostawmy im N16D90. I tak obie prowadzą w tym samym kierunku. Tylko jedna jest dłuższa. 🙂

      • zdzich
        List 23, 2012 @ 19:55:29

        Aaaa skąd wiesz która jest dłuższa 🙂

        • kimba70
          List 23, 2012 @ 20:16:02

          No dobrze Zdzichu wydaje mi się. Jak uraziłem to sorki. Warto bardziej przyglądać się stanowi swojego serca i je doskonalić niż patrzeć na stan naszej gospodarki. Może być Zdzichu.

      • zdzich
        List 23, 2012 @ 20:42:47

        aaa nie czujesz jak z miłością się trochę przekomarzam 🙂 urazić a co to takiego ? 🙂

        • kimba70
          List 23, 2012 @ 21:15:36

          Mam fantastyczny pełen miłości dzień, poczytałem sobie parę fantastycznych wieści i przefantastycznie sie czuję. Jak Bóg pomnoży to razy ileś to megaprzefantastyczny stan mega mega mega miłości !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          Teraz to już wiaderkiem a tam wiadrami, gigantyczne napływy , może to ich i średnia dawka ale co tam sama słodycz , miód dla serca.

    • kasjopeja
      List 23, 2012 @ 01:00:46

      N16D90.Faktycznie kazde spostrzezenie jest cenne.Karol97 tez ma ciekawe,sklaniajace do pomagania innym spostrzezenia.Pozdrawiam was obu 🙂 ..a moze wystarczy jednego? 😉

  11. Perła
    List 22, 2012 @ 23:29:01

    Heja, hej …… 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂

    A ja dziś byłam na spotkanku czwartkowym w klubie pozytywnie zakręconych i było tyyyyyle ludzi, że się zdziwiłam i wszyscy byli tacy radośni, a na koniec to leciały same soczyste buziaki i od serca uściski i tyyyyyyle kochających słów, no po prostu miiiiiooooodzio …. a wszystko to działo się w PRZESTRZENI SERCA, tego JEDNEGO KOCHAJĄCEGO SERCA i każdy zarażał się od zwykłego buziola, no cudnie mówię, wam cudnie … i to jest najprawdziwsza prawda, że swoją miłosną, kochającą wibracją można zarazić innych i nie ma siły, aby oparło się jej ludzkie serce. Ludzie to WSPANIAŁE ISTOTY! mniam….. 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂

  12. kimba70
    List 22, 2012 @ 22:13:17

    Powiem wam iskierki iż w drodze wyjątku albo tak miało być obejrzałem sobie Discovery typu starożytni kosmici i powiem wam mówią prawdę, Przecierałem oczy ale mówili prawdę. Jak nic przygotowania do wystąpienia Obamy . Nasa coś kręci że na koniec grudnia. Czuje tekst typu „Drodzy obywatele ziemi nie jeśteśmy sami w kosmosie” jak nic. Dajamanti wiedział co mówi. No luks sie czuje fantastycznie sie zapowiada ogólnie wzniesieniowo, radośnie jak na wiosnę. Całuski prosto w buzki, rewelka. odlot . I’m happy

  13. maniulka
    List 22, 2012 @ 20:40:30

    I like a dreaaaammm……:)))
    …to moja medytacja…http://www.youtube.com/watch?v=XOY2QQexvxI

  14. Tirja
    List 22, 2012 @ 20:32:06

    Kochana Hallo , ależ zaśpiewałam…. na gondoli …na gondoli ..w efekcie czego tak rozbujało mnie, aż zobaczyłam Wielkie Centralne Słońce i to dosłownie w jednym i drugim oku 🙂

  15. krzysztof
    List 22, 2012 @ 20:25:43

    Witam wszystkich
    Może troche odbiegne od tematu.Ale przez ostatnie 2 dni ciężko mi zasnąć też tak macie.Zawsze normalnie sypiam

    • JOANNA
      List 22, 2012 @ 21:45:24

      Krzysztof może kup sobie melisę lub preparat kontrol stres pozdrawiam w świetle

    • Hallo
      List 22, 2012 @ 22:03:37

      Hej.
      A próbowałeś świetnej medytacji od CZAKAMRATI?
      ….na gondoli…….na gondoli……………….. 🙂
      bujanie to po prostu powrót do dzieciństwa czyli niewinności dziecka – a dzieci przeważnie cudnie spią ………..:*
      powodzenia H. :O

      • Czakamrati
        List 22, 2012 @ 22:40:28

        Na gondoooli na gondoooooli, cała grupka się….trzyma za ręce… la la laaaa la laaa 😀

        A my śpiewamy Wam taaaaaaak:

        -choooodzcieee tuuuuu…serduszka wieeelkie w Was, Już z naaaami są przeeeeez tak dłuuuugi czaaaas, a muzyczkaaa taaa niechaj graaaaaa…. 😀 hi hi hi 😀

        Jeszcze nie ochrypłam, jadymy dalej 😀

        -Krystaaaal Nasza Kochana Krystaaaal, jak dobrze że jesteś tuuuuu, bo cobyśmy poradzili bez Cieeebieee…..yyyyy… a muzyczkaaa taaa niechaj graaa…. 😉 No co? akurat zabrakło mi teraz rymu a tu taka pretensje…jeeeeejuuu 😀

        -Muminki się cieszą radością i szczęścieeeem….muminki 😀 i tym że ich chmurki latają po niebie muminki 😀 nie to nie w tym klimacie 😉

        -Sekretem jest przepis na guuumisiooowy sok!!!…..to też kurka wodna nie to 😀

        A już wiem….

        -Kołderkaaa tak tuli, tak tuli, tak tuli i buja i dusi….a dobra idę spać 😀 Koniec śpiewów nocnych….śpiewy wieczorne uważam za udane 😀

        Dobranoc :*

        • wika55maitri
          List 22, 2012 @ 22:51:44

          Gumisiowy sok jest dobry na wszystko! (bęc! bęc!)
          A jak kołderka dusi, to się odkryj, milieńkaja, i tyle! 😀

          A gondola jest też dobra na prawie wszystko, a na wzniesienie to już na pewno…no bo wiecie – a może ktoś jeszcze nie wie i się zdziwi?… bo wzniesienie to będzie przecież jak jedna wielka orgia…tak taaak..taka trochę bardziej metafizyczna, ale i to nie na pewno…no i dlatego wszyscy tak na to czekają! 😛 (ktoś naprawdę nie wiedział?… ;))

        • wika55maitri
          List 22, 2012 @ 22:59:56

          A ten Twój sopranik rzeczywiście taki niewinny jak chciała Hallo… 😉 I czy mi się zdawało, czy Dajamanti robił w tle ‚hum hum hum!’?… 😛 (no wiecie, jak w tej starej reklamie ‚żubr występuje w lesie’ :D)

        • kimba70
          List 22, 2012 @ 23:02:46

          A tu siostrzyczki kochane o gondolach rozprawianie a ja wam powiem drogie panie że w gondolach facet ma niezłe branie. 🙂

        • wika55maitri
          List 22, 2012 @ 23:41:27

          Eee…a to dlaczego, Sławciu?…no chyba nie doczytałam, a w którym to przekazie było?… 😉

        • freeheart
          List 22, 2012 @ 23:55:34

          bo to nie było w przekazie tylko w domyśle … Sławcia 😉

        • kimba70
          List 23, 2012 @ 00:47:52

          Och Wikuś siostrzyczko kochana z Wenecją skojarzyła mi sie wasza gondola kochana. Płynie sobie para po wodzie błękitnej a co może robić para w Weneckiej ojczyżnie. Serduszka im biją , oczy sie zbliżają a cóż mogą robić, kochaja sie kochają i swą miłościa wszystkich zarażają.

        • wika55maitri
          List 23, 2012 @ 01:02:37

          He he, nabraliście się, no przecież wiem!… 😛 mniej więcej… 😉 czytałam kiedyś w innym przekazie, o co chodzi…no i wiadomo, podręcznik do biologii z 8 podstawówki…tylko że Wenecji tam nie było narysowanej 😉 ani gondoli, uuu…:I

        • kimba70
          List 23, 2012 @ 01:07:38

          Wszędzie gdzie jest miłość tam Pan Bóg zagląda i tak właśnie teraz nasza planeta wygląda.

        • wika55maitri
          List 23, 2012 @ 01:17:32

          Aha, czyli do tamtego podręcznika to na pewno nie zaglądał, za to do gondoli tak, i dlatego Czaki tam siedzi z DJ Mantim, a podręczniki wywaliła za burtę, i ma świętą rację! 😀 😀 😀

        • freeheart
          List 23, 2012 @ 01:20:48

          Mieszkam na Planecie Miłości! Cały wszechświat mi zazdrości … Pięknie kimba!

        • Hallo
          List 23, 2012 @ 09:55:28

          Witaj Rozrabiaro – 😀
          Powiem tak – początkowo byłam zgorszona Twoją ” gondolą” ………..tra la la……bo jak to taki poważny temat, takie ważne dylematy, tyle mądrości………….a tu takie wygłupy 🙂 😉
          Teraz cieszę się,że rozpoczęłaś ‚bujanie” , żartowanie i usmiechanie – ha ha
          bo zrobiło sie tu cieplutko i milutko i wesolutko i łatwiej przełknąc przekazy w takiej klimie. Jak wyczytałam u Ciebie:
          -poważny człowiek – poważne Życie
          – słodki / radosny/ – i takie Życie
          Świetna propozycja: nauka przez zabawę – jak w przedszkolu – a myślę / oczywiście o sobie aby nikogo nie urazic…ha ha/ – jestem w takim PRZEDSZKOLU bo należy wymazac stare programy i rozpocząc jako „czysta tablica” NOWE NAUKI. Porzucic PRZYZWYCZAJENIA lub zamienic na NOWE – i umiec obserwowac zmiany i dziękowac i byc wdzięcznym za WSZYSTKO.
          A żeby nie zabrakło Ci nowych tematów do ” bujania” – ha ha
          podsyłam ci materiał do opracowania i własnej interpretacji – nie dziękuj …… 🙂
          bo to zrobisz dla naszego wspólnego dobra 😉
          Bardzo proszę:
          http://www.youtube.com/watch?v=n2Fx6WCHxRY – ” A muzyczka ino ino…”
          Hej hej Czaki – powodzenia
          H. 🙂

        • Czakamrati
          List 23, 2012 @ 18:46:50

          A muzyczka ino ino…. 😉

          Oooo ło ho ho….Pamiętam moje dziecko tę piosenkę jak byłam jeszcze młoda i piękna… ooo ło ho ho 😀 było to jakieś…..40 lat temu jak jeszcze miałam włosy i zęby 😀

          A teraz to….Ło ho ho ho…wydoroślałam, nawet broda mi urosła 😀 he he 😀
          Ale nieeeeeeee daaam się 😀

          Łobuzikuje dalej…jak za dawnych lat….niechaj hula dusza.. ajajajajajajaj 😀

          hehe 😉

  16. Roman Miezień
    List 22, 2012 @ 19:15:47

    Mantra Gayatri

    Mantra Gayatri jest bardzo silną mantrą wedyjską pochodzącą sprzed wielu tysięcy lat. Służy ona do likwidowania negatywnej karmy, chroni, oczyszcza (również pożywienie) i prowadzi do oświecenia.
    Należy śpiewać ja codziennie przynajmniej trzy razy, a najlepiej dziewięć razy. Ważne, aby liczba powtórzeń była podzielna przez trzy.

    Om Bhur Bhuvah Svah
    Tat Savitur Varenyam
    Bhargo Devasya Dhimahi
    Dhiyo Yonah Prachodayat

    Medytuj nad OM, pradźwiękiem Boga, z którego biorą początek trzy sfery, Bhur- ziemska, ciężka, Bhuvah-eteryczna, subtelniejsza i Svah- niebieska, najsubtelniejsza.

    Oddajemy cześć (Varenyam) najwyższemu, niepojętemu, Boskiemu Bytowi (Tat), a także twórczej, życiodajnej sile przejawiającej się w słońcu (Savitur).

    Medytujemy (Dhimahi) nad promieniowaniem (Bhargo) światłem (Devasya) Boga, które unicestwia wszelką ciemność, niewiedzę i wszelkie wady.

    O Boże, prosimy Cię usilnie (Yonah Prachodayat), by Twoje światło zechciało rozjaśnić nasz umysł (Dhi). https://www.youtube.com/watch?v=0Zo4B-rEgis&feature=related Z Miłością. Roman z Gdyni

    • Fred.
      List 23, 2012 @ 16:06:24

      Ty- Ja. Pozdrawiam pokręcenie, zwijające się ze śmiechu, bytujące w wieczności dla wspaniałej zabawy widzących i doświadczania szukających.

    • JaOla
      List 23, 2012 @ 20:52:42

      Cudowna mantra (kiedys tez wstawilam tutaj linka na nia ;). Wspaniale Romanie, ze piszesz o tym.
      Wyprobujcie sami.
      http://vimeo.com/39578662 -tu jeszcze z efektami specjalnymi /wrazenia hipnotyzujace 😉
      Kiedys dosyc glosna te mantre wlaczylam i niesamowicie sie poryczalam- odczuwalam wyraznie, iz sie oczyszczam. Puscilam to wielokrotnie, az sie uspokoilam. Czulam wspaniala ulge.

  17. Tirja
    List 22, 2012 @ 18:57:43

    :):):) uśmiecham się gdyż wyobraziłam sobie, minę mojego męża, który nie jest w temacie i gdyby natrafił chociażby na dzisiejsze komentarze to przekonałby się, że rozwój duchowy to niezły odlot – chociaż nie ma ciekawych informacji w TV na tej lini czasowej , to kiedy opadną mgły to 8 % mózgu wystarczy , by król ubrał onuce i szukał szczęścia na śmietniku, no to chyba bym miała pozamiatane jak Helenka , chociaż nie wiem z jakego ona powodu – Pozdrawki :):):)

    • wika55maitri
      List 22, 2012 @ 19:14:34

      Oj, niezły odlot… 😛 😉 Buziaki wielkie, Tirja, za ten wpis! 😀

      • Tirja
        List 22, 2012 @ 19:21:36

        Dzięki Wika 🙂 ten odlot , to wesoły skutek uboczny działania Wielkiego Centralnego Słońca:D

        • Tirja
          List 22, 2012 @ 19:30:23

          o drugi skutek uboczny buziaki nie wychodzą 😀

        • Hallo
          List 22, 2012 @ 19:58:02

          Nie wychodzą?……………….hmmm
          zapomniałaś zaspiewać ……………na gondoli…..na gondoli…………
          😀 🙂 :* 😛 :/…………..
          myślisz,że to uboczny Słońca? az tak daleko lecisz………..
          i TU są Nasze Słoneczka/ko …………….:D
          pozdrawiam Czakamrati 😦
          H.

    • Karol97
      List 22, 2012 @ 21:26:07

      Gorzej bedzie jak twoj maz zobaczy co tutaj piszesz i czym sie interesujesz, albo samam mu o tym opowiesz. W najlepszym razie cie wysmieje, w gorszym tak jak mnie moi znajomi i kewni – uzna za dwiaka, dsunie od ciebie i beda non-stop sprzeczki 😦 W nagorszym szkodao tym myslec – dom bez klamek, kaftan, ubezwlasnowolnienie, tabletki itd.? Brrrr. Wiem jak to jest byc uwazanym za dziwaka. Dlatego lepiej nikomu nie opowiadac o tym o czym tu piszemy. Choc czasem zaczynam sie zastanawiac sie czy jednak tamci nie maja racji a to my tu wszyscy nie jestesmy rzeczywiscie jacys porabani. Swiry -psychopaty? :-]

      Drogi Karolu, czas na zażycie kilku radosno-pozytywnych ‚pigułek’, zawsze dostępnych dla zmotywowanych 😉 Kr

      • zora81
        List 23, 2012 @ 23:57:47

        Witaj Karol97 . Tez doświadczam podobnych reakcji w rodzinie. Powiem jedno „to tylko doświadczenie którego nabywasz dzięki „nim”. Ja omijam z rodziną (z druga polową) te tematy i idę za głosem „Serca z rozsądkiem”. Jeśli Twój wpływ w tej chwili ich nie zmieni ,to nie obwiniaj się tym. Wszyscy mamy „wolną Wolę wyboru” Z czasem dojrzeją jak pomarańcze.

    • Fred.
      List 23, 2012 @ 16:13:00

      A może nie doceniasz swojego męża? Stojący obok nas to prawdziwi mistrzowie, dają nam szansę wykazania się, choć na to nie wygląda. To samo mam ze swoją żoną i powolutku odkrywam jej rolę w moim rozwoju. To istny papier ścierny o grubym uziarnieniu! Oj boli, boli!

      • Tirja
        List 23, 2012 @ 16:28:26

        Witaj Fred, tak gładko wplotłeś się Swoimi wpisami:) i każdy papier ścierny też w końcu tak gładki się stanie 🙂 po oszlifowaniu nas oczywiście;) Buziaki;D

  18. Janina Pachuła
    List 22, 2012 @ 18:39:40

    • Fred.
      List 23, 2012 @ 15:59:07

      Ciekawy artykuł. Pozwala zastanowić się nad „naszymi” twórcami. Może to być mylące sformułowanie, a jego interpretacja zależna od poziomu świadomości odbiorcy. W dodatku wiele słów ma wielorakie znaczenie, stąd ich przekaz może nieco się różnić. Właściwie to chciałem tylko wsadzić swoje trzy grosze dla samego siebie( czytaj- wszystkich ).

  19. Alan
    List 22, 2012 @ 17:43:55

    Czy ujawnienie będzie 21 grudnia?
    Miało być ono wkrótce po reelekcji Obamy

    Drogi Alanie, Ujawnienie odbywa się cały czas, tylko w telewizji jeszcze nie ogłosili oficjalnie na tej linii czasowej, na której w tej chwili jesteśmy kolektywnie. Pragniemy tego momentu, jednak 100% faktycznej odpowiedzi, którego dnia, o której godzinie nikt nie ma, gdyż zależy to od gotowości świadomości zbiorowej. Na tym polega efekt niespodzianki. Hatonn powiedział wkrótce, jednak nie podał konkretnej daty. Zamiast czekać na nią, twórzmy sami to wydarzenie! ❤ — Kr

    • Sabrina
      List 22, 2012 @ 22:03:27

      Alanie, trzeba patrzeć w niebo 🙂 Mi się ujawnili 🙂

      • Alan
        List 23, 2012 @ 12:46:24

        Myślałem że ujawnienie będzie obiektywne.
        Jeśli subiektywne – to nic nowego, objawienia jednostkom zdarzały się we wszystkich czasach.

        • Sabrina
          List 24, 2012 @ 00:58:53

          Te podobno też ma się pojawić, ale kiedy dokładnie tego nie wiem. Nigdy nie sugeruję się przekazami. 😉

  20. Jurek
    List 22, 2012 @ 16:44:21

    polecam film „Niezwykłe życie Timothy Greena”

  21. robert
    List 22, 2012 @ 15:47:36

    kto z obecnych jest na tej szybszej sciezce? bo ja sie obawiam, ze jestem ten wolniejszy niestety, ale mam nadzieje, ze sie myle

    • Roman Miezień
      List 22, 2012 @ 16:54:40

      Ja jestem na szybszej ścieżce przynajmniej od Twojej, Robercie 🙂 🙂 🙂 A wiesz dlaczego? Bo ja się nie obawiam, je jestem PEWNY i to wystarczy 🙂 Jak będziesz myślał podobnie, to mnie być może wyprzedzisz 🙂 Pamiętaj, to o czym myślisz to PRZYCIĄGASZ. Ale nie martw się, Ja jestem Tobą a Ty jesteś Mną. Jeżeli jeden z Nas jest w przodzie to drugi z Nas zaraz Go prześciga. I tak w kółko. Nie można uciec od własnego cienia. Kapujesz coś z tego? Bo ja NIC 🙂 🙂 🙂 Z Miłością. Roman z Gdyni

      • Karol97
        List 22, 2012 @ 21:21:49

        Przepraszam, ale czy pisanie, ze sie jest szybszym czy w jakims innym stopniu uprzywilejowanym, blizszym celu itd. nie jest wywyzszaniem sie i ocenianiem innych? Przeciez nie wiesz jaki on jest? Nie sadzcie abyscie nie byli sadzeni itd. Poza tym jak ktos kto sam pisze, ze nic ztego nie kapuje moze pouczac innych? Nie daj sie robercie 😛 Przypomina sie mi fajna odpowiedz na takie cos – idealny cytat z takiej komedii, gdzie gosc rzekl na temat Buddy – jak facet wazacy dobre 150 kilo moze miec jaja zeby nauczac innych samodyscypliny? 😉

        • Tirja
          List 22, 2012 @ 21:41:57

          oj tam ..oj tam… och Karol ! 🙂 nie bierz tak wszystkiego na poważnie;) to szlachetnie,że nie chcesz nikogo urazić, ale czy jesteś pewien,że Roman chciał się wywyższyć ,przecież nie wiesz jaki On jest 🙂 Nie osądzajcie to piękne -wciąż się tego uczę 🙂 Bez względu na wagę Budda uleciał tam gdzie i ja chcę:) czego i Tobie życzę 🙂 Buziaczki!

        • Roman Miezień
          List 23, 2012 @ 00:03:02

          Drogi Bracie Karolu. Chcę coś wyjaśnić i Tobie i Bratu Robertowi. Gdyby Brat Robert napisał: „Kto z obecnych jest na tej szybszej ścieżce? Bo ja na jestem i bez obawy, wiem że się nie mylę” To tylko bym mu od razu przyklasnął 🙂 Taka myśl jest pozytywna i PRZYCIĄGA WŁAŚNIE TAKĄ ŚCIEŻKĘ. A co na napisał Brat Robert? Że ma obawę, że jest na ścieżce tej wolniejszej. Jaka to jest myśl? Ano taka, która ściąga tą powolną ścieżkę. Brat Robert sam siebie spowalnia. Wystarczy tylko, że zmieni swoje myślenie, na takie jakie ja mam między innymi, czyli myślenie pozytywne o szybkiej ścieżce i będzie ją natychmiast kroczył. Czy rozumiecie to Oboje Braciszkowie? Sami jesteście STWÓRCAMI swojego WZNIESIENIA. Nikt „inny” za Was tego nie uczyni. Sami TWORZYCIE swój NOWY ŚWIAT. Wasze myśli i uczucia GO TWORZĄ. Nikt inny. Życzę Wam i Sobie, bo i tak JEDNYM JESTEŚMY, życzę Radosnego Tworzenia. Z Miłością. Roman z Gdyni

        • kasjopeja
          List 23, 2012 @ 00:06:55

          Karol97 Widze ze juz lepiej sie czujesz i tak jak myslalam? masz niezly ubaw 🙂 PRAWDA?

    • Tirja
      List 22, 2012 @ 18:04:23

      …och ! ..to nie możecie mnie nie zauważyć , ja idę w środku między tą wolniejszą, a szybszą ścieżką- to co tak podskakuje na tej drodze pomiędzy Wami, to ja:) 🙂

    • zdzich
      List 22, 2012 @ 19:23:19

      nie czujesz jak Cie popychamy 🙂

      • Tirja
        List 22, 2012 @ 19:26:58

        i osłaniacie od wiatru, dlatego , to pewne dzięki Wam z drogi mnie nie zwieje:D

        • zdzich
          List 22, 2012 @ 20:27:25

          to te 3 pudelki Cie osłaniają, a w czerni byś ich nie zauważyła 🙂

        • Tirja
          List 22, 2012 @ 20:49:40

          mogłabym nie zauważyć , bo trawa po kolana 🙂

        • wika55maitri
          List 23, 2012 @ 11:37:35

          Zdzichu, a ja Cię za takiego kulturalnego miałam, a Ty ją popychasz?… no wiesz??… 😉 Mój przyjaciel często mawiał, że jest ‚skrajnie środkowy’ – to niezłe stanowisko, jak widać… 😀

        • Tirja
          List 23, 2012 @ 11:41:05

          co prawda, to prawda Wika , droga środka bywa słodka 😀

    • Czakamrati
      List 23, 2012 @ 09:33:29

      Wzniesienie to nie wyścigi Robercie.
      Wzniesienie to proces doświadczania.
      Lub pisząc dokładniej: „radosnego” doświadczania.

      Nie koncentruj się na tym czy ktoś jest szybszy od Ciebie, czy wolniejszy. To nie o to chodzi. „Oni” są sobą i robią to, co uważają za dobre. Ty też bądź sobą, i rób tylko to, co uważasz za dobre. Na tym polega ten proces.

      Nie zapominaj! Jako ludzkość Jesteśmy Jednością, idziemy razem tą samą ścieżką. Ścieżką, która prowadzi wprost do domu Ojca.

      Buziaki dla Ciebie i „radosnego” doświadczania życzę :* :* 😉

      • Roman Miezień
        List 23, 2012 @ 11:17:11

        Aniołku mój kochany. Mieszkam niedaleko Stoczni, tam skąd kiedyś Wzniesieniem powiało… Żeby ratować upadającą Stocznię, mam propozycję. Złóżmy u Nich zamówienie na miliony gondol… 🙂 🙂 🙂 Co Ty na to? A Wy ŁOBUZIAKI? 🙂 Z Miłością. Roman z Gdyni

        • wika55maitri
          List 23, 2012 @ 11:29:54

          O, o! i TO JEST POMYSŁ, Romciu!…jestem za! krakersy były świetne, ale gondole jeszcze lepsze…na krakersach trudno było się bujać…to teraz dopiero będzie wypas bujany!… 😀 😛 😉

        • Tirja
          List 23, 2012 @ 11:30:21

          powiem krótko… na fali …na fali…mogę gondolą i łódką i też parostatkiem w piękny rejs, a ocean po brzegi wypełniony radością 🙂

        • Roman Miezień
          List 23, 2012 @ 11:51:51

          Na gondolach to będziemy się namiętnie…no…jak to było…trzymać się za ręce 🙂 A w wodzie to też możemy…trzymać się za ręce 🙂 A co… ? Możemy też w niej sobie popływać albo po niej po prostu pospacerować. A po wypasie, na brzegu pod palmami zjemy sobie szarlotkę i krakersiki także, również trzymając się za ręce albo nawet za nogi… 🙂 Z Miłością. Roman z Gdyni

        • freeheart
          List 23, 2012 @ 12:04:52

          Romek? Jesteś zajefajny! Nie ograniczajmy się do milionów. Zamówmy tryliony milionów, żebyśmy wszyscy się zmieścili. Bo nie ma to jak grupowy … ubaw na fali. I miejsce na krakersy potrzebne, i czekoladę, i mentosy. Plus specjalna gondola z buziolami. No i gondola ratunkowa dla tych, którzy na chwilę wypadną czy też wpadną i może zostaną. Hej! Bawmy się w bujanego 😀 :-***************

        • wika55maitri
          List 23, 2012 @ 12:17:17

          W bujanego, i w butelkę też! bo ja w tym życiu nie zdążyłam, bo gdy takie zabawy były na imprezach w podstawówce, to ja siedziałam w muzycznej i piłowałam skrzypce, i nawet nie wiem, w którą stronę tę butelkę się kręci, uuu…tzn jak się rozwija jej spirala, chciałam powiedzieć 😛

        • freeheart
          List 23, 2012 @ 12:59:54

          Teraz chcesz butelkę piłować? A czym? haha 😉 To jak już się na…piłujemy, to może pokerek rozbierany? Zrzucimy z siebie wszystkie niepotrzebności. Te wszystkie strachy na lachy, zawody, lamenty i takie tam. Bo Król jest NAGI! Czy jakoś tak … Ewentualnie odziany w kapoczek ratunkowy, jeśli jeszcze musi. 😀

        • wika55maitri
          List 23, 2012 @ 13:09:20

          Nagi, tylko w onucach?… 😉 to onuce na końcu zdejmujemy? ale słyszałam, że największy śmiech to jak facet się rozbierze przed i tylko mu skarpetki zostaną… 😛 ale może nie dotyczy to monarchów czyli NAS 😀 😀 😀

        • Czakamrati
          List 23, 2012 @ 17:56:18

          To jest baaaaardzo dobry pomysł Łobuzie 😀

          Proponuję jedną gondolę na Jednego Krystalowicza……albo grupkami będziemy się pakować na jedną gondolę. W kupie Siła i Kupy nikt nie ruszy…jedynie Pobuja 😀 bo nie ma …..mocnych 😉

          Ja oczywiście na swoją gondolę zabieram najbardziej Łobuziarskiego Łobuza Romana 😉 no bo przecież musi być jakiś mężczyzna trzymający wiosła 😀 a reszta to bierzemy jak leci i ile wlezie 😀

          hi hi 😉

          :*

        • Anilalah
          List 23, 2012 @ 18:35:14

          To i Ja się w gondolę bujnę z Wami z pędzlami, żeby one też się śmiały i potem takie bujane obrazki wymalowały… Hej ho w górę serca… Hej ho buju buj rozkołysane oraz roz- koło- łysane a łysane nie mylić z łysiną. Już tłumaczę razy ileś w kółko paluszki lizane po szarlotkowych pychotach i żelkowych… może by tak wyskoczyć z gondolami na kosmiczną zabawę?

        • Roman Miezień
          List 23, 2012 @ 20:36:53

          To będziemy się gondolić i trzymać za ręce i za pędzle też… a wolno za pędzle…? 🙂 Stocznia zbuduje Nam także „Gondolę” międzygalaktyczną, port macierzysty: Gdynia, baza Sirius ( pracuję w obiekcie o takiej nazwie, Krystal jest w trakcie zamieszczania mojej fotki na tle tego budynku ) Pierwszy rejs proponuję właśnie na Syriusza z kapitanem SaLuSa, ponoć bardzo dobry gondolier… 🙂 Co Wy na to Łobuzy? Z Miłością. Roman z Gdyni

        • Hallo
          List 23, 2012 @ 20:58:17

          I muzyczką ” Ino ino” – po czakamratiemu……
          🙂 🙂 🙂

  22. Dorota
    List 22, 2012 @ 15:46:31

    🙂 Kochani!
    Ponieważ wielu z nas nie bardzo wie czy znajduje się już za zasłoną, czy jeszcze przed zasłoną, czy na zasłonie 😀 polecam piosenkę śpiewaną przez Wojciecha Młynarskiego:

    Tylko spokój i Pokój przekazywany przez Mistrzów i wzbudzany przez nas samych w naszych sercach jest wsparciem dla nas, spotykających się z różnymi pokręconymi i rozsypującymi się sytuacjami i przekonaniami ludzi, którzy znajdują się na naszej drodze, niby przypadkiem 🙂
    Taka refleksja mnie dzisiaj naszła 🙂 ❤
    Pozdrawiam Was Wszystkich z Miłością <3<3<3

  23. miświatło
    List 22, 2012 @ 14:23:48

    Każdy człowiek, absolutnie każdy, jest Królem wszechwładnym na diamentowym tronie, w skarbcu pełnym nieskończonych bogactw. W tzw. zwykłym życiu, tzw. zwykli ludzie dalej są tymi Królami, ale budują fałszywe scenografie świata braku i udają nędzarzy. Następnie toczą ze sobą wyścigi, kto wyrwał lepszy ochłap, spotykają się, dyskutują, zamartwiają, okazują wzajemnie fałszywą troskę, fałszywe poświęcenie. Im więcej wymyślą sobie zmartwień i problemów, im bardziej walczą o ochłapy, tym bardziej zapominają Kim są naprawdę. Dołącz się do ich lamentów, podzielaj ich zmartwienia, wejdź w grę poczucia obowiązku i poświęcenia, a te same fałszywe scenografie stają się Twoją realnością.

    Kochać można tylko ze swojej pełni, w całkowitej wolności od fałszywych trosk, zmartwień i poświęceń. Kochać to być świadomym swej doskonałości i doskonałości innych. Widzieć siebie ograniczonym w jakikolwiek sposób, to ograniczać innych. Widzieć innych ograniczonymi, i z tego powodu tkać kłamstwo współczucia, to te same kajdany nakładać na siebie.

    Widok nieskończenie bogatego króla, siedzącego w środku niebiańskiego sezamu, który udaje, że nim nie jest i ze smutną miną grzebie w śmietniku, nie budzi litości ani smutku. Jedynie uśmiech, cóż to za odloty Król sobie funduje 🙂 Halo, Misiu obudź się jak Ci tak źle, chyba, że masz jeszcze ochotę podręczyć się, skrywając Niebo za fasadą szalonego spektaklu iluzji. Ale ja już w to nie gram 🙂

    Co za ulga zdjąć to żebracze przebranie, pomylone z rzeczywistością 🙂 Z ubawieniem można jeszcze popatrzyć na onuce na swych stopach i staranne przebrania innych:) Alleluja 🙂 Alleluja 🙂

  24. planetariusz
    List 22, 2012 @ 14:17:21

    Mgły opadły i dalej niewiele widać a może te 8% mózgu które używamy nie daje nam całego obrazu rzeczywistości lecz iluzje w której żyjemy.

  25. ten
    List 22, 2012 @ 13:53:08

    jam jest w niebie prowadzony przez anioly

  26. dalmat
    List 22, 2012 @ 12:06:40

    12.11 gdzie jesteście??

  27. bel
    List 22, 2012 @ 10:18:56

    Cześć! Ciekawe co z tych doniesień wyjdzie? Mam nadzieje, że ujawnienie. http://losyziemi.pl/nasa-zapowiada-epokowe-odkrycie-zwiazane-z-marsem-ma-to-wstrzasnac-swiatem-naukowym-dowiemy-sie-juz-w-grudniu/ Pozdrawiam. Pa!

  28. helena
    List 22, 2012 @ 09:58:17

    no to chyba mam pozamiatane

    • Aro
      List 22, 2012 @ 14:15:19

      Co masz na myśli Heleno?

    • Fred.
      List 23, 2012 @ 15:47:26

      Gratuluję Ci wspaniałego uczucia. Dzisiaj moja córka to samo odkryła, czyli pustkę. W końcu taki jest cel zamiatania. W to miejsce można wsadzić co się zechce, a właściwie to wyłącznie coś współgrającego z sercem. I o to właśnie chodzi, by puścić pęta własnego zniewolenia! Mam nadzieję, że dostrzegasz światełko…co ja Ci tłumaczę?! A może to robię dla siebie? Ty przecież wszystko wiesz, w końcu masz pozamiatane!!!

PRAWA AUTORSKIE Copyright (C) by Krystal Freeman 2010. Do wszystkich przeze mnie przetłumaczonych tekstów na tym blogu, chyba, że zaznaczono inaczej. Rozpowszechnianie moich tekstów jest dozwolone i mile widziane pod warunkiem podania linku do oryginalnego tekstu na moim blogu i bez zmian tekstu.
%d blogerów lubi to: