SaLuSa o obecnym konflikcie na Bliskim Wschodzie

.

.
Drodzy członkowie załogi, zbliżamy się do 2013 roku.  Ten rok szybko dobiega końca.  Mając to na uwadze, kabał ściga się, aby kołysać łódką przed Planetarnym Wzniesieniem i obniżyć wibracje ziemskich energii poprzez gniew, zemstę, strach, nienawiść i masowe morderstwo.  Kabał będzie próbować wszystkiego, aby robić problemy i zapobiegać Wzniesieniu Ziemi.  To co widzimy teraz na Bliskim Wschodzie jest wynikiem ich determinacji, aby obniżyć wibracje pokoju i miłości, które szybko podróżują przez cały świat w ciągu ostatnich kilku tygodni.Nie możecie pozwolić na wpływ negatywności do waszych serc.  Obserwujcie sytuację, ale proszę nie pozwólcie, aby wasze emocje zostały wciągnięte do brania stron w tym konflikcie.

Pamiętajcie, że Wzniesienie wymaga od was, abyście mieli zdolność do zdystansowania się od rozgrywających się dramatów i bycia bezstronnymi.  Jest wiele karmy do rozwiązania między obiema stronami w tym świeżo rozpoczętym konflikcie.

Ludzie z tych stref są wykorzystywani przez kabała i są manipulowani do nienawiści do sportretowanego i odziedziczonego wroga.

To co stoi za konfliktem w Jerozolimie jest daleko poza wyobrażeniem i poprzedza wszelkie oficjalne zapisy epizodów historycznych.

Konflikt może narosnąć i rozprzestrzenić się do innych narodów, które mają również ukryte interesy w Jerozolimie, a zwłaszcza w Kopule (Dome).

Nie dajcie się wciągnąć w strach.  Wiedzcie, że wasza moc jest ogromna i moc miłości jest jeszcze większa.  Pomimo, że sytuacja obecnie wygląda źle z wielu perspektyw, wiedzcie, że ta sytuacja jest stworzona i planowana przez kabała, aby zapewnić rozprzestrzenianie się negatywnych wibracji na powierzchni Ziemi.

W celu pokonania wyzwań w pozostałych tygodniach, ziemska populacja musi się zjednoczyć i przebudzić z tego starannie zaprojektowanego letargu.

Ból i cierpienie tych w strefie wojny nie powinno pozostawić was obojętnymi – w żadnym wypadku. Zachęcamy was do wysyłania miłosnych myśli, modlitw i pomocy w jakikolwiek praktyczny sposób dla zakończenia wojny na Bliskim Wschodzie.  Jednakże upewnijcie się, że nie bierzecie stron i nie osądzacie tych, którzy są zwykłymi marionetkami kabała.

Jak zwykle przesyłamy naszą miłość i Światło dla was wszystkich i pragniemy was zapewnić, że macie bardzo ważną rolę do odegrania w tym ostatnim rozdziale Wzniesienia Matki Ziemi, moi drodzy.  To jest jeszcze do odkrycia przez wielu z was.

Jestem SaLuSa z Syriusza i zapewniam was, że nadal monitorujemy sytuację na waszej planecie, jak również pracujemy nad wieloma stratami mającymi teraz miejsce na Ziemi.  Nasza rola, tak jak Wzniesionych Mistrzów, jest służenie Boskości.  Choć rozumiemy, że Boska droga jest często trudna do zrozumienia w takich czasach dla wielu wcielonych dusz.

Dziękuję,

SaLuSa

Przekazała Laura / Wielowymiarowy Ocean, 16 listopad 2012

http://2012indyinfo.com/2012/11/16/message-from-salusa-on-the-middle-east-16-nov-2012/#more-42711

Przetłumaczyła Krystal

83 komentarze (+add yours?)

  1. basiulek
    List 23, 2012 @ 00:41:46

    dedykacja dla Karola i nie tylko … :), 😀

  2. kasjopeja
    List 22, 2012 @ 23:33:41

    Karol79.Moj grudzien moze nadejsc w kazdej chwili,pomimo bolu jakiego doswiadczam, nie uwazam ze cierpe ,bo otaczaja mnie ludzie ktorych kocham.
    Piszesz o operacji swojej Matki bardzo Ci wspolczuje, i zycze jej duzo zdrowia.Pamietam jak patrzylam na cierpienie mojej Matki, gdy ta walczyla z nowotworem mialam 12 lat. Gdy wracalam ze szkoly bieglam do jej pokoju, po to aby sprawdzic czy zyje. Najdziwniejsze jest to, ze teraz ona otwiera drzwi mojego pokoju z tym samym lekiem w oczach, ktory stara sie ukryc.Czlowiek jest w stanie zniesc bardzo wiele,ale nie udzwignie ciezaru ,gdy stanie sie nim sam dla siebie. Nie wiem czy wiesz o co mi chodzi,tak czy inaczej, mam nadzieje ze w Twoim zyciu ,ktore jeszcze przed Toba wszystko sie dobrze ulozy.Pozdrawiam Cie Serdecznie.

    • Grzegorz
      List 23, 2012 @ 09:53:44

      Hej. Staraj się wizualizować, tworzyć połączenie energetyczne z opiekunami i aniołami którzy leczą, łącz się ok.9tej jak masz najwięcej sił i 13.30 (podobno wtedy energia płynie bez większych ograniczeń), wyobrażaj sobie jak Świadomość Boska przenika Twoje narządy wymagające równowagi, niech wypełnia Cię oczyszczająca biel, lub delikatny odcień koloru który w danej chwili Ci pasuje. Rób to bez oczekiwania na efekty, bez napięć, po prostu wczuwaj się aż zauważysz płynącą do Ciebie energię. Czuj połączenie z przyrodą, może bursztyn Ci pomoże, albo jakiś kryształ, ametyst lub hematyt oczyszczający krew który sobie wybierzesz, nie wiem co Ci jest, a może mieszkasz na cieku wodnym, tak czy tak nie spędzaj przy komputerze dłużej niż 2-3godz na dzień bo promieniowanie osłabia aurę, szczególnie gdy masz laptopa, bo on nie ma metalowej obudowy która kiedyś częściowo osłaniała przed promieniowaniem, rób częste przerwy, no i otocz się kwiatami i ziołami, olejkami eterycznymi, najlepiej z prawdziwych róż, są do zdobycia Z Bułgarii, nie wspomnę o zwykłej wit C, która w ilości min.2g na dobę przez kilka dni stosowania kilka dni przerwy itd powinna też pomóc, nawet w leczeniu uporczywych schorzeń. Są jeszcze warzywa i owoce, ale musisz czuć przy zakupie czy nie są zbyt pryskane (obecnie pomidory, surowa kapusta), tak tylko piszę, wysłałbym Ci bez problemu prawdziwy olejek z róż, ale obecnie jestem w trakcie wizualizacji lepszego zdrowia i efektywnej pracy. Noś jasne ubrania i często się uśmiechaj i bądź bardziej systematyczna, także ode mnie, w uzewnętrznianiu siebie, swego wizerunku i wnętrza bogatej osobowości. Niech Twój wewnętrzny spokój, oddanie zmartwień Bożemu światłu które iskrzy się w Tobie, rozpuszcza chorobę, ogrzewa Twoje wnętrze i ochrania Ciebie.

  3. Karol97
    List 22, 2012 @ 19:21:06

    Droga Kasjopejo i wszyscy inni, którzy mi odpisali i pocieszyli – DZIEKI wam wielkie. Nawet nie wiecie jak wiele znaczy dla mnie choc jedno słowo otuchy. Co do twojego pytania. Odpowiedź brzmi tak i nie. Otóż może rzeczywiście wyczuwasz ode mnie wesołą energię, bo staram się ją utrzymywać i taki być i to kocham 😉 ale jest z tym coraz ciężej, tzn. coraz częściej ostatnimi czasy pod wpływem roznych rzeczy pojawila sie tez druag strona medalu, taka ktorej absolutnie nie chcialabys poczuc. Az glupio sie przyznac, ale czasami mam tak tego wszystkiego dosyc, jestem znuzony i jak napisala Krutka nie wyobrazam sobie ze warto byloby zyc gdyby do konca roku nie wielkiego sie nie zdarzylo pozytywnego, ze mysl esobie … to juz lepiej gdyby nic nie wyszlo niech przynajmniej bedzie ten koniec. Wojna atomowa, rozruchy, wojna domowa, meteoryt – cokolwiek byle caly ten pie…ny wyscig szczurow ten przeklety swiat w ktorym zyjemy, to wiezienie 3d sie uciszylo i zostalo robite jak szklana klatka, jak jakies wielkie terrarium jednym mocnym uderzeniem mlota. Bo dluzej bym tego swiata nie zniosl. Juz bedac malym chlopcem czytalem o UFO itd. i czulem ze cos jest nie tak z tym swiatem, nie podobal mi sie, nie podobaly mi sie te zasady, normy, zakazy, nakazy – dla mnie to wiezienie. Czuje, że pochodze skad indziej, chce wrocic do prawdziwego domu, to traktuje jak wiezienie. Nie taka chce Ziemie. Nie taka miala byc ta planeta. Czuje sie jak podroznik wyslany na wycieczke ktoremu opowiedziano w biurze podrozy – jedziesz na sloneczne wakacje nad morzem, a tymczasem wyslano go do obozu pracy, odebrano bilet powrotny i sie nad nim zneca. Ta planeta, ten wymiar nie taki mial byc. Staram sie to zmieniac, naprawic, ale jak? Ja daje z siebie maxa i wiesz co dostaje w zamian? Ciosy. Wytrzymuje to jeszcze ale jestem juz tym tak zmeczony (znaczy moja dusza jest). Wiesz jak to jest gdy np. choruje twoja matka, grozi jej operacja? Ja chce pomoc naturalnymi terapiami alternatywnymi, ale sie mi mowi – nie, nie wolno, bo tylko zaszkodzisz. Albo – to nic nie da, lepiej nie ryzykowac jakichs szamanskich glupot. Juz nie wspominam jakby mnie potraktowano gdybym opowiedzial o uzdrawianiu enrgia mysli, o przebaczeniu itd. Pozostaje mi tylko w kazdej wolnej chwili goraco wierzyc w wyzdrowienie bliskiej mi osoby i wysylac jej pozytywne wibracje. ale uwierz mi ciezko patzec na cierpienie bliskich i to jak farmaceuci i lekarze olewaja sprawe. Inny przyklad – gdy twoj ojciec w rozmowie z toba gdy starasz sie mu pokazac dobroc i mechanizmy rzadzace swiatem, to jak kabalisci naglasniaja te wszystkie negatywne zdarzenia aby potem ludzie sami domagali sie wiekszej kontroli nad nimi, kamer, chipow itd., gdy starasz sie go obronic przed tym ostro cie krytykuje? Mowi ze mam bzika na punkcie tych spiskow, ze to glupie, szalone, ze ludzie maja byc trzymani krotko i za ‚mordy’? Wiesz jak to mentalnie boli? Zwlaszcza ze ja wiem, ze on tak naprawde jest bardzo dobry i wiele w nim jest swiatla, ale od ciaglego ogladania tych mediow glupich i tych manipulacji taki sie staje jak to opisuje. Poza tym ostatnio tez sporo przecierpial i to tez ma wplyw. Wiem, ze moi wszyscy bliscy to dobrzy ludzie, wyczuwam w nich tyle miloscii tak ich kocham, ale oni zwyczajnie sa zmanipulowani przez tych przekletych kabalistow. Gdyby tylko mogli znac prawde, wyzwolic sie. Wszystko byloby takie piekne. Ja w to wierze, podrzucam im materialy, ale reakcja jest jaka jest. O dalszej rodzinie nawet nie wspominam. Bo rzeczy typu spotkania, urodziny to masakra. Gdy ludzie przy stole jak na rasowych chrzescijan przystalo 😉 patrza na ciebie wilkim bo nie myslisz jak oni. Bo nie popierasz bicia dzieci, dyscypliny jak w wojsku itd. I tak wszedzie. Kumple tez – tylko biba, woda, zielska i ‚laski’. Kiedys znalem fajne dziewczyny – teraz jestem sam – bo taki ‚dziwak’. Kumple tez gadaja – znow gadasz te pierdoly? Itd. I jak tu zyc? Mam pisac tylko z wami? Odciac sie od swiata, wyprowadzic z domu i zamieszkac w namiocie? Z tego ciaglego stresu, nagonki itd. sam sie ostatnio źle poczulem. Ale walcze nadal o lepszy swiat. Staram sie, ale pisze, ze nie wiem jak dlugo jeszcze pociagne. Moze gdy w tym grudniu bym sie wzniosl, wyzwolil z tego padolu, albo chcoiaz ludzi ewokol mnie poznali prawde i wszyscy by sie pokochali …. bo bez tego to tragedia murowana. Wtedy albo jak pisalem matrix reaktywacja albo niech juz poleca te bomby i wojenki beda, bo jak ktos pisal – kazda istota posiada moc stworzenia swiata i zniszczenia go jesli mocno tego pragnie. A mi swiat (taki jak jest teraz) juz obrzydl. Sry za to wszystko, musialem to z siebie zrzucic i dzieki wszystkim za wsparcie duchowe.

    • kimba70
      List 22, 2012 @ 20:20:26

      Karol wibracje,wibracje,wibracje zajrzyj na dział Dajamanti/Czakamrati. Miłość to tarcza, miłość to sposób życia, miłość to wszechświat. Siedzisz na energii, chodzisz po energii trzymasz przedmioty z energii, najprostrzy sposób żeby sobie to udowodnić to wahadełko w ręku jak sie na nim skupisz to huśta się tam gdzie sobie życzysz. i tak jest z twoimi nastrojami. Buziak ………..)

      • Karol97
        List 22, 2012 @ 21:16:56

        Kimba70 sry, ale nie podzielam tego poglądu do końca. Z wahadełkiem też tak kiedyś uważałem. Dopóki nie zrozumiałem jednego – jak je trzymasz w ręku i chcesz by się kręciło np. w prawo to się tak będzie kręcić bo twoja psychika wysyła sygnały podświadome do mózgu a ten do nerwów w ciele i mięśni które kontroluje i delikatnie porusza twą ręką. Ot cała sztuczka rodem z tych pokazów iluzjonistów z TV (to tak jak z tym gościem co to niby chodził po wodzie – jego tu zdemaskowaliscie, ze uzywal sztuczek, to jest to samo ale na o wiele mniejsza skale). Jak nie wierzysz, że tak jest to połóż na biurku coś ciężkiego czego nie poruszysz oddechem ani czego nie będziesz dotykać, pozamykaj okna aby nie było przeciągu itd. połóż obok przedmiotu linijka i spróbuj go przemieścić choć o kilka mm. Taki prosty ołówek i ciekawe czy sie uda? A cos wiekszego? A moze krzeslo przesun tak? Albo zacznij lewitowac? Przecież to tu było opisane – czytam porady od dawna, przekazy wszystkie i jakos mi sie nie udalo jeszcze. A przeciez to tylko energia, wielkosc nie ma znaczenia. Tylu tu madrych ale czy ktokolwiek tego dokonał? Moze to udowodnic? Jesli tak bede sie stosowal do jego rad. Póki co to tylko piekna, bo piekna ale tylko wyobraźnia. Widzisz łatwo pisać o miłości i energii gdy się ma dobrze, ale gdy dalej robisz to samo (koncentrujesz się na świetle, miłości i pozytywach) a wszystko wokół się sypie i wali to całkiem inna sprawa i szczerze Ci życze przyjacielu abyś nigdy jak ja tego nie musiał na własnej skórze doświadczyć. I nie pisze tu o małych bzdurkach, ale naprawdę duzych problemach. I widzisz znow te ‚niskie’ wibracje. Musze sie starac utrzymywac wysokie. Ehhhh. Pisalem nie ma łatwo. Oby sie z tym grudniem 2012 udalo, bo mam uczucie jak ktos kto juz resztkami sil wisi na drabinie o jeden maly wlos od bram raju, ale tez sily sie koncza a pod nim wielka przepasc i czelusc.

        • kimba70
          List 22, 2012 @ 21:56:22

          Przeczytaj Karol swoje własne teksty i poczuj czym emanują. Czy tak da się zmienić swoje życie?
          Poproś o przewodnictwo duchowe, jeśli poprosisz będziesz je miał w dwa dni.

        • Hallo
          List 22, 2012 @ 22:25:20

          Drogi Kolego-
          a Ty w koło Macieju … ha ha – potrzebujesz litości? przeciez to niskie wibracje.
          Masz juz wiedzę,że Twój świat zewnętrzny to kopia Twojej Świadomości i tu tkwi TAJEMNICA TWOJEGO PROBLEMU. Zmienisz Świadomośc-zmienisz i swoje otoczenie.Widocznie w Twoim środku panuje chaos – stąd i chaos przyciągasz.
          Wiedz o tym,że żaden worek ze szczęściem, zdrowiem, mamoną….itp nie spadnie ci z Nieba na głowę …:) – bo niechcący mógłby ci zrobic krzywdę – ha ha
          I jaki wniosek: TYLKO TY SAM JESTES ZA SIEBIE ODPOWIEDZIALNY.
          A Innych – w imię Miłości dobrze rozumianej należy AKCEPTOWAĆ takimi jakimi są bo to ich wybór bo i Oni kiedys we właściwym dla siebie czasie DOJRZEJA i ROZKWITNA.
          Nie będę sie wielce rozpisywac – bo wszystko co PROSTE TO GENIALNE.
          Podnies się i jeszcze raz….jeszcze raz…. jeszcze raz……a ode mnie
          :* :* :* POWODZENIA H.

    • krutka
      List 22, 2012 @ 21:20:17

      Karolu, milosc oznacza akceptaccje. Wiem, ze CI ciezko, ze inni nie akceptuja Twojego toku myslenia , ale nie mozesz im nic narzucic. Ich dusze same wybraly i musisz to zaakceptowac. Musisz stanac obok tego i to bez emocji, pomimo, ze sa to najblizsi. Z tym sie wmierza wikszosc z nas, ale mistrzostwo wlasnie polega na milosci/akceptacji. Ich dusze podaza sciezka swiadomosci, wczesniej czy pozniej, wiedz to. Jesli podejdziesz do tematu od innej strony, od tzw tolerancji/akceptacji bedzie Ci latwiej i nie bedziesz sie juz bil z myslami. Widzisz, ja tez mozna powiedziec jestem osamotniona w temacie, nkt inny nie rozmawia na ten temat ze mna, bo uwazaja, ze wierze w jakies brednie, ale pomimo tego wciaz wszystkich kocham i akceptuje ich wybory. Po prostu robie swoje i juz i nie podejmuje tematow by nie drazic, co najwyej napomkne czasem. WIdzisz, sama mieszkam z moimi 3 synkami, oni pomagaja byc mi codziennie na wyzszych wibracjach, sa cudowni, i niestety nie moge ich takw ychowywac jakbym chciala, bo chodza do przedszkola lub swojego taty, ktorzy/ktorzy maja „ziemskie „podejscie do wszystkiego. Lacznie z jedzeniem miesa itd. Jestem prawie weganka i ciagle ucze moje dzieci, ze nie wolno wykorzystywac zwierzat, u mnie w domu nie ma miesa, jest duzo warzyw, ale dzieci nie bardzo chca je jesc, bo tauts serwuje im inne jedzenie, ktore im lepiej smakuje. No i co, nie bede przeciez walczyc z wiatrakami, poczekam do po wzniesieniu, bedzie lepiej. Ja robie wszystko co moge, ale nie wkurzam sie , raczej akceptuje tak jak jest, i pracuje nad tym by bylo lepiej. I tyle. My tylko mozemy wznosic swoje wibracje, a przez to nasze otoczenie tez zyska i to wiecej niz myslimy, oni dzieki nam tez podnosza swoje wibracje, nie mozemy sie tylko dawac sciagnac w dol. Trzeba byc silnym i asertywnym. I juz, wiecej nie mozesz zrobic. Po prostu pozwol plynac sytuacji, nic na sile, niech plynie i o to tutaj chodzi. No i wysylanie milosci. TO tylko tyle i az tyle.
      Pozdrawiam serdecznie

      • Perła
        List 22, 2012 @ 23:56:37

        Dokładnie tak jest, nie mamy wpływu na innych, a zwłaszcza na naszych najbliższych. Ja te lekcje przerabiałam na samym początku kiedy odkryłam owo DOBRO i bardzo, bardzo chciałam, aby moi najbliżsi to także łyknęli, ale o dziwo nikt nie był zainteresowany 😦 i szczerze nie jest zainteresowany do tej pory. Ja jednak kocham ich, rozumiem, rozumiem ich dramaty, niezmiennie staram się coś przemycić w rozmowie, czy podsyłając jakiś link, ale cóż inne wibracje, poglądy i decyzje trzymania się swojego, znanego…. Karolu trzymaj się i nie załamuj, najważniejsze, że mimo tego przytłoczenia ludzie są dobrego serca. Nasza rzeczywistość się zmieni, ona już cały czas się zmienia i to nie nastąpi 21 grudnia, że nagle wszyscy zaczną się bardzo kochać….. TO MY TO SPRAWIMY, już to robimy, a za wibracją naszych serc podążą inne i będzie nas coraz więcej i więcej TO SIĘ JUŻ DZIEJE, ludzie się otwierają, naprawdę, ja to widzę codziennie, to pojedyncze iskierki się rozpalają i to bardzo silnym ogniem. Nasze rodziny nie muszą zapalić się od nas, oni zapalą się od innych, od tych, których myśmy zarazili naszą wibracją w sklepie, na chodniku, gdzieś po drodze, wszędzie gdzie tylko się da… kochajmy, naprawdę kochajmy, a świat każdego dnia, każdej chwili będzie zmieniał się na naszych oczach, bo ŚWIAT ZMIENIA SIĘ WŁAŚNIE TERAZ!

        BUŹKA!

  4. Emilia Bowylska
    List 22, 2012 @ 13:41:14

    Bardzo fajny blog. Szepnę znajomym, żeby tu zaglądali.

  5. Grzegorz
    List 22, 2012 @ 12:06:50

    Niektórzy popełniają uraz przeciw swojemu istnieniu, niewątpliwie są to istoty nieumiejętnie gospodarujące czasem dostępu, wglądu do swoich wewnętrznych jak i zewnętrznych zmian, (interakcji ze środowiskiem), zatracając w sobie możliwości z powodu wielości, pozornych, często „osobistych” korzyści. Posługując się tylko rozumem bez czucia, współodczuwania, stają się budulcem swego ociężałego Ego, stając się niewolnikiem rozumowego, analitycznego myślenia, jak krowa przeżuwająca długo pokarm i czekająca na udój. Choć mają łatwość przyswajania wszelkiej wiedzy, nie mają osobistego wglądu w nią. Czym jest dla nich i świata. Czy im daje wewnętrzną radość i spokój, a może tylko ten stan zagłusza i zaślepia swoją nienaturalnością, zniewalając. Próbują usilnie sprzedawać swój sztucznie napędzany rozwój, wzajemnie pasożytując na sobie, wnosząc przy okazji bezsilność i stagnację na zdrowe jednostki. Nie wchodząc w głębsze relacje z nimi, a tym samym z sobą. Więc oni codziennie wybierają strach, często jest to strach przed odrzuceniem, nie tylko osoby ze swego towarzystwa, wysługującym się nim, ale też utratą „zdobycznych” cech i przedmiotów (w tym zakupoholizm, kierowanie „masą” ludzką), pozbawiając się w ten sposób własnej osobistej woli, samooceny. A czym jest strach, sztucznym podejściem do siebie, i otaczającego świata, jakby był tylko kawałkiem bryły do obrobienia, a nie rozumną czującą istotą, z której jesteśmy stworzeni. Bądźmy autentyczni, silni i czujący a nic w świecie i nikt nie będzie ku nam przechodzić obojętnie.

  6. kasjopeja
    List 22, 2012 @ 02:58:10

    Krol97 .Nie wiem Krystal czy to opublikujesz, jesli nie zrozumiem.
    Karol 97 Prosze odpowiedz szczerze, czy naprawde te pytania drecza Cie, az tak wewnetrznie? Bo czasami jest tak, ze ukrywamy sie za fasada czegos w co nawet nie wierzymy, a jedynym powodem zadania takich pytan ,jest chec zaspokojenia sobie tylko wiadomych potrzeb.Pytam, bo mysle ze chyba zwariowalam, wyczuwam i widze wokolo Ciebie jakas dosyc rozbawiona energie, tak jakbys nie odczuwal tego co piszesz, jakby to wcale Cie nie dotyczylo, wiesz to o co pytasz. Jesli nie chcesz odpowiadac na forum napisz mi na email kasjopeja551@gmail.com
    Jest strasznie pozno, ale nie spie 🙂 czekam z przyjaciolmi na wschod slonca …nie chcemy go przegapic 🙂 Karol napisz jesli mam racje, jezeli nie uznaj, ze pytania nie bylo.Pozdrawiam Serdecznie 🙂

  7. Karol97
    List 21, 2012 @ 23:08:04

    A niech to gęś kopnie, mam tyle pytań. Może ktoś odpowie, pomoże? Tyle myśli w głowie, jeszcze tudny okres i mam jak mam – raz wydaje mi się wszystko wspaniałe i jasne i jakby mnie oświeciło innym razem tracę już w to wszystko wiarę i prawie słyszę samego siebie mówiącego ‚dość’. Co z tym zrobić? Tyle wątpliwości mam. A skad się to bierze? Bo tyle czekałem, tyle czytałem, widziałem, ze wiele przekaz się nie sprawdziło ale dalej gorąco wierzyłem, marzyłem, wyobrażałem sobie dostatek, radość i szczęście, kochałem. Ale wiecie jak jest ciężko gdy spadają kolejen ciosy. Owszem ignorowałem je bo przeciez bylo napisane, żeby teraz gdy już jest tak blisko mety nie dac obniżyć swych wibracji i nie dać się wciągnąć w gry ciemnych. Ale czy grą jest gdy człwiek ma kłopoty sam, gdy ktoś z bliskiej rodziny ma kłopoty np. w pracy, gdy trudna sytuacja materialna, potem kolejny cios, znów ktoś z rodziny choruje i to poważne sprawy. A dobrobyt, a bogactwa, które miały być dalej jakoś niewidoczne. Uzdrowienia … gdzie to jest? Tak gorąco wierzę, tak bym chciał pomóc – sobie, ale tez i irodzinie i w ogóle ludziom. Medytuje, przesyłam miłość i czekam i wierzę i tak od miesięcy i coś nie ma tych skutków. Chcę jedności ze wszystkimi nie tylko tu z ludzmi na internecie. A tak jest odosobnienie bo lude traktuja czlowieka jak dziwaka – o czym ty gadasz, stary masz klopoty z jakas sekta? Juz przestalem o tym glosno mówić, lepeij nie być uważanym za wariata, mieć przyjaciół. Wieci enikt nie chce być poza nawiasem, być odosobnionym w grupie ludzie w szkole czy np. pracy. a poruszalem tylko tematy lekkie. Gdybympowiedzial to co tu jest napisane cale to by chyba do wariatkowa zadzwonili. Ja sam zaczynam przez to wszystko tracic zaufanie. Bo ktos tu pisze ze gada z psami, ktos ze beda jakies telepatyczne komputery. Ale ja się pytam skad to wiecie? Skad? Jesli macie wizje to np. ja bym potrzebowal wiedziec jakies numery z totolotka czy cos, a jesli ktos wam tak powiedzial … przeciez tyle rzeczy bylo powiezdianych i nadal na nie czekamy. Gadanie ze zwierzetami tez mi dziwnie brzmi. Wciaz jeszcze kurczowo trzymam sie tej daty 21 grudnia 2012 , w ogole do konca roku tak goraco wyczekuje ze cos WIELKIEGOOOOOO sie wydarzy i wreszcie ci ludzie sie dowiedza jak byli oszukiwani i sie zmienia i nastanie dobroc i dobrobyt i ciemnych ktos odsunie od wladzy. Wierze w to bo to moja osttania szansa i wiem o tym az za mocno. Gdyby nie to, jesli do konca roku by sie mialo nic nie zmienic to zostalo by mi chyba tylko wrocic do tego nierealnego matrixa (zaraz sam juz nie wiem czy realny jest ten swiat a mozjest bajka, a moze bajka to te wszystkie obietnice, co za metlik, litosci tak trudno to wytrzymac 😦 ) bo przeciez jakos trzeba zyc, z kims gadac, funkcjonowac w swiecie, miec jak zyc, nie chce tez izolacji i patrzenia jak na wariata, chce tylko kontaktu z ludzmi i zrozumienia. Czy do konca 2012 nastapi cos wielkiego? Ma ktos jakies PEWNE informacje? Bo jak ci ludzie maja sie przebudzic? Tylu widze ze wszystko to wysmiewa ze sam juz mam dosyc. Jak pisalem moja ostatnia nadzieja – ten grudzien 2012 … oby sie udalo. To juz nie jest marzenie, to desperackie marzenie i wiara. Ostatnie co mi zostalo.

    • kimba70
      List 21, 2012 @ 23:59:56

      Rok temu straciłem wszystkie pieniądze ,dziś rozdaje potrzebującym. Rok temu moje małżeństwo przestało istnieć , dziś kochamy się na nowo. Wyleczony zostałem z bólu kręgosłupa energią. Widziałem podejrzenie raka u psa , nie ma tego raka. Sparaliżowana lewa połowa ciała po 2 tygodniach wstał i chodzi. Chora na raka w trakcie leczenia, nie to nie leczenie to miłość, efekt za 2 tygodnie. Kolega kompletna załamka, dziś nie wyrabia z pracą. Rodzice metamorfoza. Nie ma wojny , to czym nas trują jest nieskuteczne, wulkany nie wybuchają, nie ma katastrof globalnych. Jesteśmy wstanie zatrzymać wojnę. Nie spotkałem się żeby mnie ktoś nie słuchał, chyba że nie chce bo się nie narzucam.Tak bardzo bym chciał żebyś wierzył, tak bardzo bym chciał żebyś miał dowody, tak bardzo cię kocham że będziesz je miał.

    • krutka
      List 22, 2012 @ 00:05:38

      Drogi Karolu97,
      nie jestes odosobniony w swoich rozmyslaniach. Mam podobnie, ale ciagle wierze i to bardzo. CHoc faktycznie z zapowiadanych rzeczy (mowie tu o takich, ktore by zobaczyli wszyscy ludzie) nic nie wyszlo, ale ja ciagle bardzo wierze i nie trace nadziei i nawet nie dopuszczam do siebie watpliwosci. Choc moglabym je miec i myslec, ze to ja jestem jakas nawiedzona, bo podejmujac tematy zwoazane z transformacja, coraz czesciej slysze, daj spokoj, przestan juz, itd. Ale im wiecej tego slysze, tym bardziej wierze w zmiany i ze to ja jestem/bede latarnia dla tych wszystkich ludzi z mojego otoczenia. Akurat ja tez jestem „wyluzowana” choc mam 3 dzieci i niczym sie nie przejmuje , a moja intuicja ciagle mi podpowiada by isc pod prad, a nie jak wszyscy, zeby inaczej myslec. Ktos z boku by pewnie pwoiedzial, ze z moim mysleniem latam w chmurach i zebym zeszla na ziemie bo przeicez mam dzieci i chocby z tego powodu, zeby wpasc w matrix. ALe moja transformacja zaczela sie ponad 13 lat temu i przez ten czas zmeinilam sie o 180stopni, choc tak naprawde wiem, ze to mi bylo pisane, bo juz wieloma wstepnymi tematami interesowalam si ejako dziecko i bedac na poczatku podstawowki juz czytalam pewne ksiazki z biblioteczki mojej mamy, miala duzo parapsychologii, ufo itd, co w latach 80 nie bylo popularne. WIem, z ebedzie dobrze i bedziemy zyc w nowej fantastycznej erze. A jesli by sie to nie mialo spelnic, to chyba nie chce zyc. Ale z 2 strony to skad te wszystkie przekazy itd. Zmiana bedzie napewno, wierze w to bardzo. Po prsou rzeba zawierzyc swojemu sercu a nie rozumowi, a ludzie dzisiaj w wiekszosci kieruja sie jeszcze rozumem i dlatego jestesmy uwazani za dziwakow. Bo tez wiekszosc nie wyobraza sobie takiej gigantycznej zmiany (bo de facto transformacja wywroci wszystko do gory nogami, ale w pozytywnym senssie). Teraz jest czas , zeby sie jakgdyby zamknac ze soba , ze swoim sercem i skupic na wielkich przemianach.

      Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie

      • ania.ania
        List 22, 2012 @ 15:36:45

        Bo ludzie boja sie nieznanego,jak to powiedział kiedyś mój przyjaciel:lepsze znane piekło,niż nieznane niebo….Dla mnie długi czas było zagadka to widzenie sercem,ale to jest tak właśnie-trzeba patrzeć,czuć sercem,nie rozumem…ciagle cos sie zmienia,naprawdę,a teraz to mam wrażenie,ze dopiero przyspieszyło!
        Pozdrawiam w Miłosci:)

    • kasjopeja
      List 22, 2012 @ 02:23:18

      Drogi Karolu97.Moim zdaniem nie sama nagroda jest celem, celem jest podroz zwana zyciem, ta wedrowka, gdzie stawiamy krok za krokiem,to nic ze nieraz potykamy sie nawet o wlasne stopy i nie ilosc upadkow swiadczy o czlowieku, ale to ze za kazdym razem podnosi sie i walczy,lub przynajmniej probuje.Nie wiem czy naprawde potrzebujesz tych odpowiedzi,wiem moze to tylko moje subiektywne odczucia, jezeli tak powiedz prawde, a wtedy ja uzyskam odpowiedz na dreczace mnie pytanie.Bo ludzie (pacjenci terminalni) maja zdolnosc dostrzegania prawdy, nawet gdy ktos stara sie ukryc za slowami.Wiesz czym sa nasze pragnienia wedlug mnie ,lancuchami przykuwajacymi nas do tego swiata.Zrozumialam to gdy lekarze powiedzieli mi ,ze umieram.Zrozumialam cos jeszcze ,ze drugim dnem naszych pragnien jest lek ,bo czujemy gdzies wewnatrz ,ze nie wszystko podlega naszej woli,ze smierc przyjdzie ,tak jak przychodzi noc,kiedy tylko bedzie miala na to ochote…Cala sila czlowieka ukryta jest w jego wnetrzu i zrozumieniu prawdy ,na temat zjawisk i rzeczy ktorych doswiadczamy.W medytacji nie chodzi o jakas nagrode,nie chodzi zeby wygrac szostke w totolotka, bo gdy bedziesz na pustyni majac pieniadze kupisz za nie cien ktory ochroni Cie przed zarem slonca,albo wode ktora ugasi Twoje pragnienie? Probuje Ci powiedziec ,ze dobrobyt i szczescie nie jest tym ,czym ten swiat nauczyl nas ,ze jest.Chodzi o pustosc naszych pragnien ,dazen w odniesieniu do rzeczy ostatecznych, ktorych negatywny wplyw na nas mozemy zmienic ,poprzez zakceptowanie faktu ich istnienia ,jak tez wyzbycie sie leku przed ich doswiadczaniem,bo to co zrobimy z naszym cierpieniem ,trudnosciami zalezy od nas samych.Mozna pozwolic sobie na frustracje ,zlosc ,ale czy to cos zmieni ,czy taka postawa jest racjonalnym zachowaniem?Przeciez zamartwianie sie ,nic nie da,nic nie zmieni.Pozdrawiam Cie Karolu serdecznie i obys mial w zyciu to czego pragniesz, zakceptowal to kim jestes,wyzbyl sie leku przed utrata czego kolwie i wyzbyl sie oceny innych, jak i samego siebie.Abys zaczal byc soba bez obaw i leku.Zycze Ci tego wszystkiego, czego pragne dla siebie ….a Ty czego pragniesz?

    • zdzich
      List 22, 2012 @ 09:23:27

      Witaj Karolu.
      Zadałeś dużo pytań, postawiłeś wiele wątpliwości, każdy z nas przechodzi, lub przechodził podobne sytuacje, ale najważniejsze jest to co Ty czujesz, widzisz w swoim środku, w swoim jestestwie, To że Ciebie inni nie rozumieją, wyśmiewają się z Twoich „poglądów” jest częściowo Twoimi wibracjami, a częściowo tym że Ty wibrujesz „wyżej” im obecnie trudno w tej rzeczywistości jest podjąć dialog z Tobą, wiec nie miej do nich jakichkolwiek „żalów ” kiedy wiara w Tobie zamieni się w bycie tym czym jesteś, zmieni się i otoczenie, zmieni się „rzeczywistość” Wyrozumiałość i
      akceptacja tego co jest przyniesie Ci ukojenie. Jeżeli mogę zasugerować – choć
      powyższe też tym jest 🙂 – przeczytaj proszę to https://krystal28.wordpress.com/zero-ograniczen/ jeżeli coś obecnie z przeczytanych rzeczy nie współgra z Tobą, daj sobie czas – jego nie ma, więc masz go mnóstwo – i możesz powrócić, jeszcze raz przeczytać. Wszystko co się dzieje wokół Ciebie wypływa z Ciebie, wiec Ty możesz to uleczyć, jesteś ze Źródła-Ojcem- Matką, a tu jesteś Stworzycielem i Bogiem. Czekasz na spektakularne zmiany, na zapowiedziane wydarzenia, a ja kochany powiem tak, w Twoim Jestestwie one już są, ale Moc swoją skopiłeś na innych, na tym że ktoś zrobi, przyniesie, da i nie ma tu znaczenia czy tą moc ” oddałeś ” ludziom, czy innym z sfery duchowej , ona najpierw powinna pojawi się w Tobie a później na zewnątrz ciebie, wszyscy czy to będę ja, pozostali na ziemi, ze sfery duch, możemy tylko w swoich Jestestwach, otulać Cie Miłością, widzieć Ciebie szczęśliwym, ale to tylko co nastąpi zależy od Ciebie, Ty jesteś PANEM SIEBIE .
      Prowadzę sklep, od lata, bardzo często klienci wchodząc mijają mnie w odległości około metra, rozglądają się, ale dopiero po jakimś czasie zaskoczeni zauważają i witają się, nawet nieraz słyszę” a skąd pan się wziął” , a niektórzy wejdą popatrzą i bez słowa powitania, czy pożegnania wychodzą, to specyfika czasu nakładania się różnych rzeczywistości, raz wibrujemy w jednej a raz w drugiej, teraz najważniejsze… którą wybierzemy… od i cała tajemnica, nic nie jest skomplikowane, to tylko nasze ego, chce powrotu do starych zwyczajów, bo w nich czuje się bezpieczne, czyli obniża wibracje, pokazuje „stare” bo to zna i mówi że to jest świat że to jest rzeczywistość, z bólem, troskami itd. Roman całą miłość jaką ma w sobie do innych, do wszystkiego, ma również do zwierząt, jeżeli poczujesz bezwarunkową miłość do zwierząt zobaczysz że to jesteś Ty sam, ona same telepatycznie powiedzą Ci co chcesz usłyszeć, poprosisz z miłością, przybędą, ja tak proszę ptaki w swoim ogrodzie, chce z bliska popatrzeć na nie, więc proszę i
      podlatują, dziękuję im z wdzięcznością ze są, ze ja jestem z nimi 🙂
      Karolu podobne przyciąga podobne, jesteś miłością, jesteś światłem, jesteś mną, ja jestem tobą, ja w tobie jestem szczęściem, miłością, jestem w tobie na innej
      ziemi, pozwól mi się ” ukazać w całej wspaniałości ” od ciebie zależny co wybierzesz, wątpliwość, czekanie na mannę z nieba itd, czy wybierzesz spełnienie, szczęście, w dziale Pr. Świ są emalie wielu z nas, możesz osobiście zadać komukolwiek pytania, ale tak jak bracia i siostry, tu czy tam za zasłony możemy tyko wskazywać, to co wybierzesz zależny od Ciebie, nie ma takich samych dróg wzniesienia, są rożne, ani lepsze, ani gorsze, ale cel ten sam 🙂

    • kimba70
      List 22, 2012 @ 09:34:47

      Tesla twierdzi, że wszechświat jest wielka maszyną, która nigdy nie powstała i nigdy się nie skończy. Według niego człowiek jest taka samą maszyną. Nic nie dzieje się bez naszej interakcji z otoczeniem i nasza obecność stymuluje wszechświat do istnienia w takiej akurat formie, jaka jest oczekiwana. Dusze ludzka tesla nazywał „sumą funkcjonowania ciała”, twierdził, że śmierć zeruje tą sumę.
      http://innemedium.pl/wiadomosc/ufo-widywane-granicy-chinami-wzbudza-zaniepokojenie-rzadu-indyjskiego

    • Hallo
      List 22, 2012 @ 12:53:21

      Drogi Karolu –
      witam cie z ogromnym usmiechem 😀 i życze uśmiechanego dnia.
      Jak dużo zależy od świetnego samopoczucia – nie bedziesz wiedział kiedy to SAM na sobie nie sprawdzisz. Rozumiem Twoje dylematy bo któż je nie miał, któż zaczynając pracę nad świadomością nie potykał się, któż nie liczył na szybkie materializowanie swoich mysli……..któż?
      chyba ten co nic nie robił……
      Nie jest to łatwa praca sam juz chyba tego doświadczyłeś , potrzebna jest ogromna konsekwencja , pamięc i kontrola naszego myslenia. Ale wszystko jest do zrobienia – tak jak obieranie ziemniaków jest cudownie proste …pod warunkiem,że to juz umiemy 😉
      Natłok myśli – prowadzi do chaosu umysłowego, potrzeba dużej ilości zmian – to też bigos myslowy. Uczmy sie powoli, malutkimi kroczkami i nie biczujmy sie kiedy rezultaty nie będą inne od oczekiwanych. Sama przez to wszystko przechodziłam i jestem dopiero na początku Nowej Drogi 🙂
      Bo nie wystarczy zamykac oczy i marzyc i wizualizowac i chciec……..ale utrzymac ten obraz razem z uczuciem długo w naszym Umysle aż do czasu ukazania się na zewnątrz. Pamiętając aby zajmowac się pojedyńczymi sprawami , nie wprowadzac zamieszania i chaosu.
      Ja rozpoczęłam / po raz któryś…ha ha/ od dobrego samopoczucia – od rana do nocy – tak jak pisze CZAKAMRATI ” niech się wali, niech sie pali” a ja jestem w świetnym humorze. Bo te WYSOKIE WIBRACJE PRZCIĄGNĄ TYLKO WYSOKIE WIBRACJE. Można tego nauczyc się poprzez kontrolowanie swoich mysli a pukające mysli negatywne, problemy/ nazywam je sprawami/ ….staram się zagłuszac i nazywac je „pryszczami”…ha ha
      Nazwałam swoja świadomośc „klockiem LEGO” i wiem,że mój świat zewnętrzny to kopia tego „klocka” – przestrzeń ,która mnie otacza jest odpowiedzią na mól świat wewnętrzny. I wiem , że kiedy będę RADOŚCIĄ – to dostanę towar „radościopodobny” – no nie 🙂
      I mnie to na razie wystarcza – bo jestem radosna i usmiechnieta przez cały dzien i tym uśmiechem i dobrym samipoczuciem zarażam innych. Mam świetna atmosferę w domu i pracy – czuje lekkośc tak jakby wyrosły mi energetyczne skrzydła i nawet juz nie chodzę ha ha 🙂 tylko fruwam. Jest po prostu cudownie i kiedy ja tak czuje się to I TAK ODBIERAM I POSTRZEGAM ŚWIAT. ŚWIAT JEST MOIM LUSTREM I OBFITOŚCIĄ. Czy to za mało na poczatek? – mnie wystarcza i niczego mi nie brakuje 🙂
      A co bedzie działo się kiedy nabiore wprawy w kreaowaniu świata zewnetrznego?
      Magia – tak to można nazwac.
      Karolu – słowa sa puste – cóż mówienie dookoła kiedy TY nie jestes przykładem tych słów. Kiedy TY zmienisz się – kiedy ty będziesz dowodem tej magii – to i inni sami będę pytac cie o przyczyne i z radością ciebie słuchac.
      Pozdrawiam cię z Całego SERCA i wysyłam ci moja Miłośc plus wisienka do torciku czyli 😀 😀 😀
      H.

    • Sunlion
      List 22, 2012 @ 14:46:17

      Cześć Karolku 🙂

      Piszesz ,że masz taką huśtawkę nastrojów …
      hmmm…wyobraź sobie ,że dokładnie wszyscy ja mają.., mniejsza lub większą..- to oznaka tego ‚Końca Czasu’..
      Większośc ludzi jest przytłoczona problemami , które w pewnym sensie wręcz jakby ich przerastają…
      ..Taaak ‚Siły Ciemności’ zdaja sie wręcz eksplodować.., być w ofensywie..
      Naprawdę można rzec ,że ciężko się żyje..

      KAŻDY PROBLEM DAJE ZARAZEM ….MOŻLIWOŚCI !!! 🙂 ..

      Dzięki temu ,że ludzie czuja sie przytłoczeni tym co na zewnątrz…,otrzymują drogowskaz ,by podażać drogą w głąb.., DO SWOICH SERC !!!
      Czyli jeszcze raz.. ‚Ciemność’ eksploduje i cały czas podejmuje ekspansje…a my tym samym jestesmy przytłaczni i wtłaczani w do wewnatrz .., aby ostatecznie implodować w naszych Sercach !!!

      Tak Karolku nasze SERCA SĄ PORTALAMI.., takimi wehikułami dzięki którym przejdziemy do Wyższego Wymiaru… 🙂

      Siły Ciemności sa częścią Wielkiego Planu.i czytając co napisałeś można powiedzieć ,że doskonale wypełniają swoja rolę -( taki życiowy… i to nie jedyny paradoks.. 😉 )
      One jakby wręcz nasilają swoje działania obawiając się ,że gdy przyjdzie Ten Moment…,ani Ciebie , ani każdego z członków Twojej rodziny nie będzie w Tamtym Miejscu..- w waszych Sercach…!!!
      To o skupianiu się.., o podążaniu w kierunku implozji we własne Serca mówił Jezus, używając słow : „bądźcie czujni”
      Dodatkowo będąc już w centrum Serca otrzymujemy Niesamowitą Siłę!!!
      NASZE SERCA MAJA KILKA TYSIĘCY WIĘKSZĄ MOC NIŻ UMYSŁ !!!
      Piszesz Karolku ,że czytasz i medytujesz…,ale rób to będąc najpierw pewnie zakotwiczonym w swoim Sercu.., a następnie staraj sie coraz bardziej w nie ‚zapadać’…
      W miare postępu w tym procesie będziesz czuł potęgujacą sie ..i Radośc i Moc.. ! 🙂
      Tam też znajdziesz każda obfitość ,której tak pragniesz..
      Masz prawo tutaj powiedzieć : „chyba wszystkiego nie rozumiem..”
      Wyobraź sobie że Bóg i to przewidział… :-).., mówiąc.. „ZAUFAJ MI…”
      Tak Karolku.., zaufaj ..,ale najpierw nura w swoje serducho..!! 😉 🙂

      Pozdrawiam Cię Serdecznie 🙂

      PS
      Jest na tym blogu kilka słodko -anielskich istot,,-
      one na pewno coś jeszcze Tobie napiszą miłego i ciepłego… 🙂
      ..A czy przejrzałes co kryje ten paseczek do góry :Dajamanti/Czakamrati.. ?

      • Dorota
        List 22, 2012 @ 15:52:48

        🙂 Sunlion, kupuję to, co napisałeś!!! Pasuje mi :):):)
        Serdeczności dla Wszystkich <3<3<3

    • zofija-lekka
      List 23, 2012 @ 11:01:51

      Hey Karolu97 .Podziwiam Cię jesteś prawdziwy w swoich wypowiedziach .Piszesz tak jak myślisz i to jest ponad wszystko .Jeśli jest Ci ciężko i myślisz że innym jest lżej to „nie porównuj się z innymi ,albowiem zawsze będą lepsi i gorsi od ciebie ” to z Desideraty . Idź swoją drogą tylko dla Ciebie przeznaczoną .Na siłowni tez nikt nie ćwiczy ponad swoje siły,a tylko tyle ile jest w stanie .Ja czasami jak mam już taki ogromny napływ informacji że nie wiem za co się wziąść to odpuszczam daję się ponieść życiu i to jest zawsze najlepsza droga .Nam się wydaje że musimy się rozwijać duchowo ,ale zamysłem Boga nie był niedorozwój duszy .Dusza jest rozwinięta ,tylko trzeba posłuchać co w niej gra .Informacje z róznych stron i różnych osób może inspirują ,ale to Ty wybierasz co jest dla Ciebie dobre .Nadmiar informacji ,nadmiar propozycji ,może doprowadzić do frustracji .Bo dlaczego inni są tacy a ja taki ? dlaczego inni się wznieśli a ja jeszcze nie ? dlaczego innym przychodzi coś łatwiej ode mnie ? itp .itd ….Ty jesteś indywidualnością ! Jesteś szczery aż do „bólu ” to jest cenne i to się ceni . Nie czekaj na cudowne zmiany ,To człowiek tworzy te cuda codziennie .Bóg stworzył człowieka żeby codziennie doświadczał cudu, zauważał że nawet te rzeczy które wydają nam się złe i niedobre to też cud .Kiedy pojawia się uzdrowienie ? kiedy to zaakceptujesz i pokochasz .Nawet raka da się uzdrowić pokochając go .Jest w pewnym sensie trudne ,ale do zrobienia .Pokochaj siebie ze wszystkim ,bo jakże świat ma Ciebie kochać jak ty nie kochasz …? Kochaj szczerze ,nie dla widoku nie dla innych ,ale dla samego siebie .Na początek wybierz sobie rzecz którą kochasz naprawdę i poczuj to całym sobą ,zapamiętaj te uczucie w sobie ,a potem rozszerzaj je dalej ,ale tylko szczerze ,powoli i z pełną świadomością istnienia tego uczucia . Nie oszukuj siebie ,bądź szczery wobec siebie . Trudności są po to żeby się z nimi zmierzyć i wtedy staniesz się silnym i pewnym siebie .
      Ps ,nie musisz się ze mna zgadzać wszak masz swój własny tok myślenia .Ja piszę to z mojego punktu widzenia i to co mi teraz w duszy gra .
      Poczytaj sobie może >Boska Matryca > świetnie rozjaśnia umysł i „Tajemnice zagubionej modlitwy ” obie Greg Bradena
      Pozdrawiam Ciebie bardzo serdecznie

  8. NiebieskoCzerwony
    List 21, 2012 @ 22:30:37

    „Świadomy faktu ,iż Bóg przejawia się tak we mnie jak i w każdej innej żywej istocie , z głębi mego serca szanuję i kocham wszystkie przejawy Boskiej egzystencji .Jestem Jednością z boskim stworzeniem” .

  9. Promyk
    List 21, 2012 @ 21:46:05

  10. Świadek
    List 21, 2012 @ 20:59:58

    Dziękuje za informacje.Wasz Małopokorny Świadek.Ale to nie moja wina jak stałem w kolejce do Bozi po rozum ,niestety zabrakło;Odparła ,Tobie pozostała już tylko niewyparzona gęba.
    Ps.Moderujcie,moderujcie…

  11. Promyk
    List 21, 2012 @ 20:52:30

  12. Di Di
    List 21, 2012 @ 20:24:50

    Anilalah, Twoj obraz jest uroczy!

  13. kimba70
    List 21, 2012 @ 20:03:10

    Dobrze że jesteś Czaki , dziękuję i dziękuję że mam kogoś podobnego obok siebie.

    • Czakamrati
      List 21, 2012 @ 21:21:51

      Absolutnie podobnego. Można nawet powiedzieć, że oprócz tego że patrzymy na ten świat przez pryzmat innych, własnych indywidualnych oczu, to nie różnimy się od Siebie niczym, tworząc jedną nierozłączną istotę 😉

      Buziaki :*

      • kimba70
        List 21, 2012 @ 22:55:32

        Och wy żywioły, same anioły, gwiezdna rodzino, łzy szczęścia płyną z radości z najdalszych czeluści serca głębokości tyle w was miłości. W wdzięczności ku ludzkiej radości w epokę szczęśliwości. Łzy radości, dziękujemy rodzino w wieczności. 🙂

  14. sylla
    List 21, 2012 @ 19:35:17

    Kochani moi;
    Działać można w jeden sposób – otóż wysyłać światło naszej planecie. Wyobrażać sobie jak ludzie się budzą i staja się odpowiedzialni za naszą planetę. Uzmysławiają sobie ze my jesteśmy Panami naszego globu i jesteśmy istotami kreatywnymi, które przywracają miłość , radość i szczęście tej planecie. Ostatnio miałam włąsnie piękną medytację. Dałam dużo złotego o białego światła naszej planecie i zobaczyłam jak masy ludzi wychodzi obudzonych i otwiera swoje serca ku planecie i gwiazdom. Aż się popłakałam. A na koniec była piękna dygresja. Zobaczyłam tych wszystkich ciemnych stojących przed tymi obudzonymi ludźmi. I nagle poczułam jak cały tłum wysłał im miłość ze słowami: „PAŃSTWU JUŻ DZIĘKUJEMY ZA WSPÓŁPRACĘ, NIE MACIE JUŻ CZEGO SZUKAĆ NA NASZEJ PLANECIE”. Dlaczego o tym piszę, otóż zauważcie jak kończyły się wszystkie konflikty zbrojne, rewolucje i próby zmian istniejącego układu na naszej planecie. Śledząc historię wiele było prób obalenia dotychczasowego porządku. I to wszystko rozgrywało się w atmosferze konfliktów zbrojnych, negatywnych energii emocji. Wiele bylo niewinnych ofiar i głodu i cierpienia. Potem wszystko się podnosiło i lizało rany. Po to żeby wrócić dokładnie do tego samego co było przedtem tylko inaczej piękniej się nazywało. Jednym słowem były to tylko pożywki dla tych co nas kontrolują i oni na tym najwięcej skorzystali a nie tak naprawdę naród, który leczył obolałe rany. Wyciągnijmy z tego wnioski. Oni tylko na to czekają i rozwijają konflikty zbrojne i terroryzm żeby nas sprowokować. A my z pełną świadomością nie dajmy na to pozwolenia. I o tym pisze Salusa właśnie. Dajmy im miłość i światło i bądźmy obojętni na ich zaczepki.

  15. Promyk
    List 21, 2012 @ 19:32:25

    Anilalah-wspaniały filmik,alez się wzruszyłam jak zobaczyłam statki nad tłumem i te uściski…przepiękny widok.Pozdrawiam Swiatłem i Miłoscią.

  16. Agnieszka
    List 21, 2012 @ 19:24:30

    Miłość działa cuda….
    Egipt oficjalnie potwierdza porozumienie ws. rozejmu Izraela i Hamasu

    http://konflikty.wp.pl/kat,1356,title,Egipt-oficjalnie-potwierdza-porozumienie-ws-rozejmu-Izraela-i-Hamasu,wid,15113802,wiadomosc.html

    Dodajmy do tego wydarzenia jeszcze więcej MIŁOŚCI I ŚWIATŁA 🙂

  17. ran
    List 21, 2012 @ 19:20:00

    Wszyscy wokół mnie przypominają mi że dziś są moje urodziny, ja twierdze, że są one dla nas wszystkich codziennie przed oczyma, chciałbym gorąco pozdrowić was tu i teraz, ciesze się że tylu nas jest 🙂

  18. Ezoteryczny
    List 21, 2012 @ 18:59:15

    Mam wrażenie, że ten cały konflikt to jedna, wielka i bezcelowa prowokacja

  19. jola27
    List 21, 2012 @ 18:57:02

    Witam Wszystkich.Drogi Biały Magu,z tego co napisałeś czuje Bratnia Duszę.Dziękuję że mogę napisać o swoich marzeniach bycia gdzieś bez przemocy w pełni miłości dla siebie i innych,doświadczam różnych stanów i staram się i staram ,wiem że trzeba być w TERAZ,bo tylko wówczas jest możliwe połączenie,jednak czasami jest inaczej.Uczę się akceptować i jeszcze raz dziękuję Tobie Biały Mag Twoją wiadomość.Dziękuje Tobie Krystal,bardzo

  20. Tirja
    List 21, 2012 @ 18:51:13

    …co Wam powiem, to Wam powiem, jakoś tak :O Pięknie Jest 🙂

  21. Agnieszka
    List 21, 2012 @ 18:34:57

    A teraz powiem Ci czym jest Światło i czym jest Miłość.
    Wyślijmy Światło i Miłość tam , gdzie są one szczególnie potrzebne….

    http://nadziejadlaciebie.blogspot.com/2012/11/blog-post_21.html

  22. iwona
    List 21, 2012 @ 17:51:13

    „Odrzućcie od siebie wszystkie przestępstwa, które popełniliście przeciwko mnie
    i stwórzcie sobie nowe serce i nowego Ducha! Dlaczego macie umierać, domu Izraelski?

    Księga Ezechiela 18:31

    ” a ten, którego się naucza Słowa Bożego, niechaj się dzieli wszelkim dobrem z tym, który naucza”

    list. Sw. Pawła do Galicjan

    „Jesli tedy łaknie nieprzyjaciel twój: nakarm go i jeśli pragnie, napój go. Bo czyniąc to , węgle rozżarzone zgarniasz na jego głowe

    Nie daj zwycieżyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj”

    list. Sw. Pawła do Rzymian 12:20-21

    ” Bo wszystko co stworzył Bóg, jest dobre i nie należy odrzucać niczego, co sie przyjmuje z dziękczynieniem”

    1 list. Sw. Pawła do Tymoteusza 4:4

    „To głoś i tego nauczaj”

    1 list. Sw. Pawła do Tymoteusza 4:11

    „A słabego w wierze przyjmujcie, nie wdając się w ocenę jego poglaądów”

    list. Sw. Pawła do Rzymian 14

    „Tak więc każdy z nas za samego siebie zda sprawę Bogu”
    list. Sw. Pawła do Rzymian 14:12

    „Każdy z nas niech sie bliźniemu podoba ku jego dobru, dla zbudowania”
    list. Sw. Pawła do Rzymian 15:2

    „Dla pokarmu nie niszcz dzieła bożego. Wszystko wpawdzie jest czyste, ale staje się złem, dla człowieka, który
    przez jedzenie daje zgorszenie”

    list. Sw. Pawła do Rzymian 14:20

    „Dobrze jest nie jeść mięsa i nie pić wina, ani nic takiego, co by twego brata przyprawiło o upadek”
    „Przekonanie jakie masz zachowaj dla siebie przed Bogiem”

    list. Sw. Pawła do Rzymian 14:21-22

    „We wszystkim stawaj siebie za wzór dobrego spraowania przez nie sfałszowane nauczanie i prawość”
    „Przez mowe szczera i nienaganną, aby przeciwnik był zawstydzony
    nie mając nic złego do powiedzenia”

    list. Sw. Pawła do Tytusa 2:7-8

    „Dla czystych wszystko jest czyste, a dla pokalanych i niewierzących nie jest czyste,
    ale pokalane są zarówno ich umysł jak i sumienie”
    list do Tytusa 1:15

    „To wyjdzie na jaw w jego dziele, dzień sądny bowiem to pokarze, gdyż w ogniu się objawi, a jakie jest dzieło
    każdego wyprubuje ogień”
    1 list Sw.pawła do Koryntian 3:13

    „Jeśli ktoś niszczy Swiątynie Bożą, Btego zniszczy Bóg, albowiem Swiątynia Boża jest Swieta, a wy nią jestescie”
    1 list Sw.pawła do Koryntian 3:17 1″Wiem i jestem przekoanany w panu Jezusie, że nie ma niczego co by samo w sobie było nieczyste,
    nieczyste jest jedynie dla tego, kto je za nieczyste uważa”

    list. Sw. Pawła do Rzymian 14:14

    „Noc przeminęła, a dzień się przybliżył
    Odrzućmy tedy uczynki ciemności, a obleczmy się w zbroje światłości”

    list. Sw. Pawła do Rzymian 13:12

    „Ja jestem światłościa świata : kto idzie za mną, nie będzie chodził w ciemności,
    ale będzie miał światłość żywota”

    Ew.Sw.Jana 8:12

    „Bo owocem światłości jest wszelka dobroć, sprawiedliwość i prawda”

    list. Sw. Pawła do Efezjan 5:9

    „Każdy bowiem, kto źle czyni, nienawidzi światłości i nie zbliża się do światłości,
    aby nie ujawniono jego uczynków”

    Ew.Sw. Jana 3:20

    „Dochodźcie tego co jest miłe Panu”

    list. Sw. Pawła do Efezjan 5:10

    „A wszystko to jest z Boga, który nas pojednał z sobą przez Chrystusa i poruczył
    nam służbę pojednania”

    2 list. Sw. Pawła do Koryntian 5:18

    „Przez niego mamy dostęp do Ojca, jedni i drudzy w jednym Duchu”

    list.Sw. Pawła do Efezjan „:18

    „Zeby Chrystus przez wiare zamieszkał w sercach wszych, a wy wkorzenieni i ugruntowani w miłości
    zdołali pojąć, że wszystkimi świętymi, jaka jest szerokość i długość i głębokość
    i mogli poznać miłość Chrystusową, która przewyższa wszelkie poznanie, abyście zostali wypełnieni całkowicie pełnią Bożą”

    list.Sw. Pawła do Efwzjan 3:2-19

    „Tak więc zakon był naszym przewodnikiem do Chrystusa, abyśmy z wiary zostali usprawiedliwieni”

    list Sw. Pawła do Galicjan 3:24

    „Bo wy do wolności powołani zostaliście, bracia ; tylko pod pozorem tej wolności
    nie pobłażajcie ciału, ale służcie jedni drugim w miłości”
    list.Sw. Pawła do Efwzjan 5:13

    „Miłość bliźniemu złego nie wyrządza ; wypełnieniem więc zakonu jest miłość”

    list. Sw. Pawła do Rzymian 13:10

    „Owego dnia poznacie, że jestem w Ojcu moim i wy we mnie, a ja w was”

    Ew. Sw. Jana 14:20

    „Aby wszyscy byli jedno, jak ty Ojcze we mnie, aby świat uwierzył, że mnie posłałeś,”

    Ew. Sw. Jana 17:21 2
    „A ja dałem im chwałę, aby byli jedno, jak my jedno jesteśmy”

    „Ja w nich, a ty we mnie, aby byli doskonali w jedności, żeby świat poznał, ze Ty mnie posłałeś, że ich umiłowałeś ,jak i mnie umiłowałeś”

    Ew. Sw. Jana 17:22-23

    „A gdy przyszła wiara, już nie jesteśmy pod opieką przewodnika
    albowiem wszyscy jesteście synami Bożymi przez wiarę w Jezusa Chrystusa
    Bo, wszyscy, którzy zostaliście w Chrystusie ochrzczeni,
    przyoblekliście się w Chrystusa
    Nie masz żyda ani greka, niewolnika ani wolnego, nie masz mężczyzny ani kobiety, albowiem
    wy wszyscy jedno jesteście w Jezusie Chrystusie
    A jeśli jesteście Chrystusowi, tedy jesteście potomkami Abrahama-dziedzicami Abrahama, dziedzicami według obietnicy”

    list. Sw. Pawła do Galicjan 3:25-29

    „czymże więc jest zakon? Został on dodany z powodu przestępstw, aż do przyjścia potomka, kórego dotyczy obietnica
    a został on dany przez aniołów do rąk pośrednika”

    list. Sw. Pawła do Galicjan 3:19

    „Obudź się który śpisz, powstań z martwych, a zajaśnieje Ci Chrystus”

    list Sw. Pawła do Efezjan 5:14

    „Nikomu nic winni nie bądźcie prócz miłości wzajemnej, kto bowiem miluje
    bliźniego – zakon wypełnił”

    list Sw. Pawła do Rzymian 13:8

    „Miłość jest cierpliwa, miłość jest dobrotliwa, nie zazdrości, miłość nie jest chełpliwa, nie nadyma się
    Nie postępuje nieprzystojnie, nie szuka swego, nie unosi się, niw myśli nic złego,
    Nie raduje się z niesprawiedliwości, ale raduje z prawdy
    Wszystko zakrywa, wszystkiemu wierzy, wszystkiego się spodziewa, wszystkoznosi
    Miłość nigdy nie ustaje, bo jeśli są proroctwa, przeminą, jeśli języki ustaną, jeśli wiedza,
    w niwecz się obróci”

    1list Sw.Pawła do Koryntian 13:4-8

    „W miłości nie ma bojaźni, wszak doskonała miłość usuwa bojaźń, gdy bojaźń drży przed karą,
    kto się więc boi, nie jest doskonały w miłości”

    1 list Sw. Jana 4:18

    „Bóg mieszka w nas i miłość jego doszła w nas do doskonałości”

    1 list Sw.Jana 4:12

    „Większej miłości nikt nie ma, jak gdy kto życie swoje kładzie za przyjaiół
    swoich”

    Ew. Sw. Jana 15:13

    „Mając więc bracia ufność, iż przez krew Jezusa mamy wstęp do świątyni”
    Drogą nowa i żywą, którą otworzył dla nas poprzez zasłonę, to jest przez ciało swoje

    list do Hebrajczyków 10:19-20

    „Baczmy jedni i drugich w celu pobudzania się do Miłości i do dobrych uczynków
    nie opuszczając wspólnych zebrań jak to jest u niektórychw zwyczaju,
    lecz dodając sobie otuchy, a totym bardziej, im lepiej widzicie, że się ten dzień przybliża
    „bo jeśli otrzymawszy poznanie prawdy , rozmyślnie grzeszymy, nie ma już dla nas
    ofiary zy grzechy”

    list do Hebrajczyków 10:25-26

    „lecz my nie jesteśmy z tych, którzy się cofają i giną,
    lecz z tych, którzy wierzą i zachowują duszę”

    list do Hebrajczyków 10:39

    „Albowiem Królestwo Boże zasadza się nie na słowie , lecz mocy”

    1 list Sw.Pawła do Koryntian 4:20

    „Lecz, kto postępuje zgodnie z prawdą, dąży do światłości, aby wyszło na jaw, że uczynki
    są dokonane w Bogu”

    Ew.Sw.Jana 3:21

    „Z owocu swoich ust nasycony będzie człowiek dobrem, a odpłacone mu dędzie według tego co zrobiły jego ręce”

    Przypowieści Salomona 13:14

    „Lecz żyzenie spełnione jest drzewem życia”

    Przypowieści Salomona 13:12

    „Wszystko o cokolwiek byście się modlili i prosili, tylko wierzcie, że otrzymacie, a spełni się wam”

    Ew.Sw.Marka 11:24

    „Owocem sprawiedliwości jest drzewo życia”

    Przypowieści Salomona 11:30

    „Człowiek zaś duchowy rozsądza wszystko , sam zaś nie podlega niczyjemu osądowi”

    1 list Sw.Pawła do Koryntian 2:15

    „Owocem zaś Ducha są : Miłość,Radość, Pokój, Cierpliwość, Uprzejmość, Dobroć, Wierność,
    Łagodność, Wstrzemięźliwość. Przeciwko takim nie ma zakonu”

    list Sw. Pawła do Galicjan 5:22-23

    „Łagodny język jest drzewem życia”

    Przypowieści Salomona 15:4

    „A słowo ciałem się stało i zamieszkało wśród nas”

    Ew.Sw.Jana 1:14

    „Wartość mądrości, jest drzewem życia dla tych, którzy się jej uchwycili,a ci którzy się jej trzymają są
    uważani za szczęśliwych”

    Przypowieści Salomona 3:18

    „I tak wygnał człowieka, a na wschód od Edenu umieścił cheruby i płomienisty miecz wirujący,
    aby strzegły do drzewa życia”

    1 Księga Mojżeszowa 3:24

    „A w owym dniu o nic mnie pytać nie będziecie. Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam
    o cokolwiek byście prosili Ojca w imieniu moim, da wam”

    Ew.Sw.Jana 16:23

  23. miświatło
    List 21, 2012 @ 17:44:27

    Jak słodko jest wiedzieć, że jesteście 🙂

    Jak słodko jest być bramą otwartą Boga 🙂 Znikają powoli słowa, w zamian wzbiera bezkresna, nieskończona fala miłości i radości. Wystarczy tylko pozwolić jej płynąć i wszędzie nastaje Pokój Boży 🙂 I nawet już nic więcej nie potrzeba wiedzieć, bo w tym Pokoju jest wszelka wiedza 🙂

    ❤ ❤ ❤

  24. kasjopeja
    List 21, 2012 @ 17:38:04

    Kochani coś na podniesienie wibracji 🙂 medytacja z dźwiękiem i dwie piękne mantr.Zapraszam jeśli ktoś lubi 🙂 transformacja2012-swiat-medytacji.blogspot.com/2012/11/medytacja-dzwiekiem.html
    Pozdrawiam Miłością i Światłem 🙂

  25. Dill
    List 21, 2012 @ 16:43:46

    Do Hallo – Sorry, ale jak można być obojętnym na to co się dookoła nas dzieje? Jako Pracownicy Światła powinniśmy właśnie działać, a nie siedzieć i czekać aż ktoś przyleci i nas uratuje.

    • Hallo
      List 21, 2012 @ 17:03:58

      Witaj Kryształku.
      Dużo i długo mówimy na tym blogu Krystal / jest tez apel Krystal / o roli Światła i postawie Pracowników Światła na OBECNY CZAS.
      Przeczytaj sobie ostatnie przekazy i komentarze.
      A tak w skrócie:
      Nie zasilajmy niskich wibracji / wojny, głód, ból, cierpienie…../ poprzez nasze skupianie uwagi na tych sprawach. Chcesz uniknąć wojny – to nie mów o niej i jej skutkach…ale skup się na POKOJU i jego skutkach – czy rozumiesz to?
      Należy mieć wiedzę,że wszystko co dzieje sie obecnie – to akceptacja przedurodzeniowa Dusz i końcówki cyklu karmicznego.
      Więcej Światła – to więcej Pokoju i Spokoju na Ziemi – nie dajmy sie wciągnąć w „czarne pułapki ” Ciemnych, którzy potrzebuja naszych Energii – zapal Światło to ciemność zniknie – a przełącznikiem to UŚMIECH.:) 🙂
      ściskam cię radośnie i przesyłam dużego buziaka 😀 z usmiechem
      H.
      mam nadzieje,że rozwiałam Twoje wątpliwości.

    • Karol
      List 21, 2012 @ 17:25:00

      Zrozum Dill, że akceptacja nie oznacza bierności i braku działa. Po prostu to gdy wchodzimy w wyższy poziom świadomości to wtedy albo ignorujemy sytuacji i jesteśmy po prostu obecni albo działamy/robimy coś, ale to działanie wypływa z wyższego stanu świadomości/innej energii. Nie jest to wtedy działanie motywowane za pomocą ego jak np. „o jeezu, nie można bezczynnie siedzieć, trzeba DZIAŁAĆ, DZIAŁAĆ, DZIAŁAĆ!: :D. Jak widać działanie działaniu jest nierówne.

    • kasjopeja
      List 21, 2012 @ 18:09:48

      Dill,tez mysle, ze obojetnosc to zly pomysl.Ale mistrzowie nawoluja do spokoju.Nalezy dzialac jak najbardziej, w kierunku pojednania obu stron, bez nacechowanej silnie emocjami postawy.Nalezy dazyc do pojednania,jak zawsze zamykanie oczu, czy udawanie ze mnie to nie dotyczy, to nic innego jak egoistyczne zachowanie.Ale tu mowie o ocenie, dotyczacej mojej wlasnej postawy, ktora zmieniala sie, z kazdym kolejnym doniesieniem. Po obu stronach konfliktu mam przyjaciol,ktory teraz dla siebie stali sie wrogami.

  26. Dorota
    List 21, 2012 @ 16:19:24

    Witajcie Gwiezdne Istoty Boskiego Światła!
    Znalazłam taki fragment w „Szeptach Wieczności” Paramahansy Joganandy:

    „50. Uczyń Mnie Uśmiechowym Milionerem
    O Cichy Śmiechu – uśmiechaj Ty się przez moją duszę. Niech ma dusza uśmiecha się przez me serce. A serce niech uśmiecha się przez me oczy.
    O Książę Uśmiechów! Zasiądź na tronie pod baldachimem mego oblicza, a ja ochronię Twą kruchą Jaźń w zamku mej szczerości, aby żadna zbuntowana hipokryzja nie mogła się zaczaić, szukając Twego zniszczenia!
    Uczyń mnie uśmiechowym milionerem, abym obficie mógł rozrzucać Twe bogate uśmiechy w smutne serca, wszędzie!”

    🙂 🙂 🙂 <3<3<3 dla Wszystkich <3<3<3 🙂 🙂 🙂

  27. Hallo
    List 21, 2012 @ 14:56:25

    Moi Kochani –
    jest piękny przekaz od Archanioła Michała – obok blok AA Michała – dot. obecnej sytuacji energetycznej Wszechświata – kawałek skopiowałam jako ESENCJA:

    „Trzeba w sobie rozwinąć BOSKĄ OBOJĘTNOŚĆ NA NEGATYWIZM tak, aby móc pozostać ześrodkowanym w swoim Świętym Sercu dając sobie dostęp do ZASOBÓW BOSKIEJ MOCY.

    Najpewniejszym przejawem uzyskania łączności z własnym Świętym Sercem i atomem nasiennym Boskiej Świadomości jest pozostawanie w ciągłym stanie RADOŚCI i uczucie przemożnej MIŁOŚCI. Tak wysoka częstotliwość promieniowania z ośrodka twojego Świętego Serca przez twoje Słoneczne Centrum Mocy wpłynie na wszystkich i wszystko wokół ciebie. Tak jak błogosławiona esencja Miłości / Światła / Życia jest do ciebie emitowana z wyższych wymiarów Światła, tak i ty musisz emitować część Żywego Światła na zewnątrz do ludzi i w świat.”

    Kochani – czyli to o czym mówi się TUTAJ.
    Pozostańmy OBSERWATORAMI OBOJĘTNYMI naszej Rzeczywistości
    a po drugie SAMOPOCZUCIE – najwyższe jakie potrafimy stworzyc –
    i zacznijmy od UŚMIECHU to takie proste i przyjemne.
    🙂 🙂 🙂 w Miłości
    H.

  28. Teresa
    List 21, 2012 @ 14:38:41

    Proszę, może ktoś mi wytłumaczy o co chodzi z mistrzowską 11-tką , w przekazie na wolna planeta.

    Z Miłością
    Teresa

  29. Biały Mag
    List 21, 2012 @ 14:30:39

    Kiedyś chciałem latać niczym ptak, pływać niczym morski zwierz. Gdy było mi smutno i źle, wciąż marzyłem i marzyłem o byciu boskim wcieleniem. Żadnych granic, żadnych ograniczeń. Wszystko czego pragnąłem spełniałem na raz.. dwa… trzy…

    Pewnego razu, dotarło do mnie, że poza szarą rzeczywistością istnieje coś więcej, świat istot światła, miejsce gdzie urzeczywistniają się najskrytsze sny. Dążyłem do tego świata, pragnąc stać się kimś dobrym, wspaniałym. Im bardziej starałem się być takim jakim chciałem być, byłem, lecz kimś zupełnie innym. Nie mogłem powstrzymać lęku przed samym sobą.

    Aż pewnego dnia, po prostu zaakceptowałem swe „ja”. Przed niczym nie trzeba uciekać, nie ma dobra ani zła, wszystko jest jednym –pomyślałem.
    Lecz i ten fakt nie był łatwym orzechem do zgryzienia. Wciąż pragnąłem stać się idealny, przystojny i zabawny – w skrócie doskonały. Moje życie było jednak tego przeciwnością, aż zapragnąłem skończyć swój żywot, byle jak najszybciej. Pierwsze myśli były odrzucane, jako coś niedorzecznego, z czasem jednak myśl zaczęła się umacniać w mojej świadomości.

    I teraz doszła mię myśl: Jest nam obiecywany świat bez cierpień, bez trudów i męk. Rzeczywistość, w której nasza myśl stwarza świat wokół. Większość z nas pragnęła się tam znaleźć. A ja doszedłem do wniosku, że jeśli znajdziemy się w świecie, gdzie wszystko mamy i wiemy, to co będzie z naszym rozwojem.
    Jako dusza pragnę doświadczać rozmaitości życia, a smutek i radość są doświadczeniami pozwalającymi mi na bycie diamentem. Tak więc skoro, życie w miejscu, w którym obecnie jesteśmy, jest tak cudowne, to dlaczego tak wielu pragnie się stąd wyrwać?

    Sam miewałem nie raz odczucia, posiadania wszelakiej wiedzy i umiejętności, tak jak w moich marzeniach na początku tej krótkiej opowieści. Czułem jakbym był na końcu drogi, wraz ze stwórcą, choć jako tako nie wydaję się zbyt wrażliwy niż inni „pracownicy światła”.

    To co do mnie dotarło, to to, że bycie tu gdzie jesteśmy jest przejawem doskonałości. Wyższe wymiary i te niższe są tu i nigdzie indziej tylko tu, albowiem wszystko dzieje się w teraz. Zdając sobie sprawę, że zawsze będzie coś co was zasmuci bądź rozraduje, po prostu cieszcie się z każdej chwili z której tylko możecie.

  30. planetariusz
    List 21, 2012 @ 13:55:23

    Bezwolni sterowani nienawiścią,wyprane mózgi przez doktryny religijne i fanatyków propagujące je .Konflikt ten jest nie nowy trwa co najmniej od 50 lat a właściwie od tysięcy,ciemni mają radość i pożywienie duchowe.Nie dajmy im triumfować prześlijmy dużo światła Miłości.Niech oni w końcu zaczną się ukrywać lub wyjeżdżać na długi urlop do krainy gdzie ciemność króluje,jeżeli znajdą taką planetę a jeżeli nie to może światło ich w końcu uzdrowi.Więc wyślijmy jeszcze trochę Miłości to nie zaszkodzi.

  31. Miracle
    List 21, 2012 @ 13:52:21

    Witam Nas Wszystkich…

    Z każdym nowym wyłaniającym się wydarzeniem, które jeszcze próbuje tworzyć iluzję linearnego czasu, następuje coraz bardziej wyraźne postrzeganie najbardziej prawdziwej i naturalnej Rzeczywistości, do której ponownie powracamy. Coraz większe Światło pozwala nam z łatwością rozpoznawać to, co wskazuje Nam drogę do Domu. Tym Domem jest nasze wnętrze, które jest Duszą, Nadświadomością i Bogiem, z którym się ponownie łączymy po doświadczeniu iluzji dwoistości (dobra i zła), czasu i świata materialnego. W ten sposób stajemy się coraz bardziej świadomymi obserwatorami otaczającej Nas Rzeczywistości i dzięki temu zaczynamy doświadczać zupełnie nowej jakości Życia. Świadomy obserwator nie bierze już udziału w nakręcanie tego świata iluzji, tylko z coraz większą Miłością i współczuciem patrzy oczami swojego serca na to, co znajduje się wokół niego, często odczuwając przy tym, że to Życie jest tylko zabawą, którą należy rozpoznać po to, aby przejść do następnej, jeszcze bardziej ekscytującej zabawy. Dzięki temu ten zewnętrzny świat ulega zmianie i zaczyna Nam się wyłaniać coraz bardziej prawdziwy obraz świata, w którym zawsze przebywaliśmy, ale z powodu zatracenia się Naszych zmysłów nie potrafiliśmy go ujrzeć w Świetle, które nieustannie mu towarzyszy. Mimo tego, iż Nasze postrzeganie staje się pozazmysłowe, czyli chodzi mi o to, że uczucia i emocje pozwalają coraz bardziej widzieć i odczuwać wszystko to, co nas otacza jako jedną i doskonale połączoną ze sobą Całość i dzięki temu fizyczne zmysły tracą kontrolę nad Nami, to powinniśmy być zawsze czujni, gdyż możemy jeszcze doświadczać pewnych prób, które są w stanie znacznie obniżyć nasze obecne wibracje i tworzyć uczucie oddzielenia od Jedności, którą jesteśmy.

    Dlaczego teraz o tym piszę? Obecnym etapem mojego Życia są podróże, w których doświadczam oprócz coraz głębszego poznawania siebie, także poznawania ludzi, którzy również są świadomie zaangażowani w Transformację roku 2012. Dzięki temu posiadam jeszcze bardziej wyrazisty wgląd w rozpadający się system Naszych przekonań, który miał za swój cel podział oparty na hierarchii wartości lub wielkości i powstający w jego miejscu system, który opiera się tylko i wyłącznie na Miłości Bezwarunkowej, która łączy wszystkich i wszystko w JEDNO. Chciałbym podzielić się tym, co jest obecnie najbardziej widoczne i odczuwalne w moim osobistym, coraz bardziej świadomym obserwowaniu iluzji zewnętrznego świata.

    Pojawia się coraz więcej proroków, mistrzów, czy też nauczycieli, którzy dostarczają nam pewne formy przekazów, organizują różne spotkania, szkolenia, warsztaty itp. Większość tematów, które są w ten sposób poruszane dotyczy właśnie zmian, przez które TU i TERAZ przechodzimy. To wszystko, co jest przez tych ludzi głoszone nie jest ani dobre, ani złe i w pewien sposób sami wybieramy akurat takie doświadczenia, których potrzebujemy na obecnym etapie Naszej ewolucji. Jednak najbardziej istotne w tym wszystkim jest to, iż Nowy Świat, w który obecnie wchodzimy nie opiera się już na niczym, co nas mogłoby ograniczać, czy też dzielić w jakikolwiek sposób. Jeśli np. taki nauczyciel potrzebuje wsparcia finansowego, to znaczy, że nie działa on jeszcze z pozycji Miłości Bezwarunkowej, która jest nieograniczona i posiada niesamowitą moc poruszenia serc tych, którzy oczekują takich nieograniczonych informacji. Więc często, gdy np. opłacamy takiego nauczyciela, to nie tylko nie jesteśmy w stanie przyjąć od niego Energii, która mogłaby nam pomóc odnaleźć drogę do naszego wnętrza, ale też utrzymujemy lub zasilamy nasz system przekonań opierający się głównie na pieniądzu, czyli mamonie, który miał za cel tylko i wyłącznie nas omamić lub podzielić. Wówczas również niższe „ja”, czyli ego tego nauczyciela rośnie w siłę, zamiast rozpuszczać się w Miłości Bezwarunkowej, która nie płynie z jego umysłu, ale tylko z najgłębszych uczuć i emocji, czyli z poziomu Serca. Poza tym taki nauczyciel, który przekazuje nam pewne swoje mądrości na zasadzie „coś za coś”, przekazuje nam też energię, która znacznie osłabia nasze fizyczne ciało, przez co nasze wibracje zamiast się wznosić, to opadają. Duchowość i świat materialny zawsze są sobie przeciwne i nawet nasz wzniesiony brat Jezus nauczał, iż „nie można służyć Bogu i mamonie”, czyli dwóm Panom. Nie da się podążać tymi dwoma drogami jednocześnie, gdyż może to tylko Nas osłabić i trzymać w oddzieleniu od Jedności, do której właśnie ponownie powracamy. Świat materialny jest energią, która jest gęsta i ciężka, dosłownie tak jak ołów, więc zawsze ma moc ściągania w dół, tych, którzy starają się to utrzymywać za wszelką cenę.

    Istota, która jest właściwie ześrodkowana, czyli pozostaje już w swoim wnętrzu, nie poszukuje już żadnych zewnętrznych informacji, gdyż czerpie swoją wiedzę bezpośrednio ze Źródła. Wówczas iluzja zewnętrznego świata traci swoją moc panowania nad Nami. Łatwo więc jest rozpoznać to, że gdy znajdujemy się na coraz wyższych wibracjach, to przyciągamy do siebie ludzi, którzy dzielą się z Nami swoją nieograniczoną wiedzą w sposób bezwarunkowy i nie oczekują żadnych, nawet najmniejszych korzyści w zamian. Takie istoty nie potrzebują też żadnych specjalnych miejsc, takich jak np. hotele czy inne miejsca spotkań, które wymagają opłat, czy biletów wstępu, aby podzielić się tym, co wiedzą, lub czują. Z łatwością trafiają one na Dusze, które potrzebują się z nimi spotkać, ponieważ kierują się wyłącznie sercem, więc to, co chcą przekazać posiada w sobie moc docierania nawet do tych, którzy okazują sceptycyzm wobec tego, co wtedy słyszą. Więc w taki cudowny sposób odnajdujemy się tylko po to, aby wymienić się Energią, a nie po to, aby z niej tylko skorzystać Wówczas zasilamy się wspólnie Mocą, która jest w stanie dokonać dosłownie wszystkiego, czego potrzebują nasze Dusze . To jest właśnie ten Nowy Świat w który obecnie wchodzimy. W tym Nowym Świecie nie ma już pieniądza, który dzieli, a także rywalizacji o to, kto jest najlepszy, czy najmądrzejszy. Te wszystkie fałszywe wartości spełniły już swoją rolę i program, który je wprowadził wygasł do końca. Powracamy ponownie do świadomej kreacji, czyli nieograniczoności i nieskończoności naszej Boskiej Natury.

    Miłość Bezwarunkowa, która nas łączy i pomaga na wzajemny przepływ Energii jest wiodącą siłą Nowego Systemu w Nowej Ziemi, który to coraz bardziej świadomie tworzymy. Posiada Ona Energię bardzo lekką i subtelną, a zarazem wszechpotężną, która wznosi Nas dosłownie tak, jak wznosi się w górę rakieta kosmiczna.

    Świadoma obserwacja z pozycji wnętrza (Duszy-Serca) samego siebie (formy fizycznej) oraz wszystkich cech zewnętrznego świata iluzji jest najwyższym aktem mistrzostwa naszego BYCIA w warunkach iluzji 3D, w której znaleźliśmy się tylko po to, aby poznać jeszcze bardziej niesamowite emocje i uczucia, co z kolei otwiera Nam bramę do coraz wyższych wymiarów Życia.

    Z Miłością i Światłem…

    • Hallo
      List 21, 2012 @ 16:45:51

      Witaj Miracle.
      Podoba mi sie Twój sposób widzenia i interpretowania Świata.
      Zawsze w środku burzyłam sie kiedy czytałam informacje o warsztatach ,które to miały prowadzic Wielcy Nauczyciele stąd czy też …np z Indii ……lub z państw pokrwnych i to było OK – ale CENA rzucała mnie na kolana i wtedy pytałam:
      – dla kogo sa te warsztaty?
      -dla majętnych? …którzy maja pieniądze i moga sobie wykupić sesje czyli taki bilet w „Górę”? podobnie jak dawniej…….sprzedawano „odpusty”?
      -dlaczego taki „Oświecony” nie dzieli sie swoja wiedza z chętnymi podobnie jak nauczyciel Jezus ?
      A nazywano Ich Mistrzami……teraz pytam czyimi? i komu słuzyli?
      Słusznie zauważyłeś /aś – pracując w Miłości Boskiej jest sie nieograniczonym i nauczanie staje sie jakby OBOWIAZKIEM. Jest to rodzaj uświadamiania ludzi, sianie ziarna Nowej Wiedzy, chętni podejmą i wzrosna , inni potrzebuja więcej czasu.
      Ale tez trzeba przejśc przez takie doświadczenia aby miec własne odczucia i opinie i wyciągnąć NAUKĘ dla siebie. Jesteśmy w świecie polaryzacji i wszystkie doświadczenia sa nauką, nie ma tu zła ani dobra – a najważniejsze to wyciaganie wniosków czyli NAUKA. Myslenie jest POTĘGĄ.
      Kochajmy ..zaczynając od SIEBIE , ufajmy – zaczynając od SIEBIE
      To MY jestesmy kopia Wszechświata – poznamy Siebie – poznamy Wszechświat.
      pozdrawiam z uśmiechem i dziękuję Ci za piękny wpis.
      H. 🙂 🙂 🙂

  32. sylla
    List 21, 2012 @ 12:03:48

    Ja się nie zastanawiam na temat konfliktu na bliskim wschodzie. To już nie moja bajka. Tak jak to ostatnio co miało miejsce w Polsce. Należy to przyjmować tak jak pisze Salusa bez opinii i emocji. Ale cieszę się ze już bardzo wielu Polaków się budzi i widzi co się dzieje w naszym kraju. To dobrze rokuje. Pozdrawiam Was wszystkich z miłością.

  33. ania.ania
    List 21, 2012 @ 11:53:28

    http://wolnaplaneta.pl/terra/2012/11/20/11-tka-mistrzowska-liczba/

    dziś 21 listopada:)
    Kochani,trzeba dużo modlitw i pozytywnych myśli.Miłość jest Najważniejsza…Pozdrawiam ciepło!

  34. kasjopeja
    List 21, 2012 @ 11:25:21

    Mam pytanie, jezeli ktos zna odpowiedz, bede wdzieczna. Czy wzniosa sie takze ludzie, ktorzy sa dobrzy, pomagaja innym, kochaja,zyja dla innych, pelni radosci i wiary w lepszy swiat, ale nigdy nie slyszeli o wzniesieniu, nie medytowali ,wyznaja innawiare,na przyklad sa katolikami, muzulmanami, ogolnie dotyczy to wszystkich ludzi roznych wyznan.Czy oni jako dobrzy i szczesliwi ludzie ,maja szanse na wzniesienie teraz,a jezeli nie to dlaczego? Mysle ,ze wiele osob tez zastanawia sie, nad tym czy ich bliscy wzniosa sie razem z nimi.I drugie czy mozna, czuc sie w pelni szczesliwym, gdy odczuwa sie wewnetrznie niepokoj, przed rozdzieleniem z rodzina, podczas wzniesienia. Mnie to dopadlo, stad moje pytania, moze ktos wie jak sobie z tym radzic.
    Pozdrawiam Miloscia i Swiatlem
    Agnieszka.

    • sylla
      List 21, 2012 @ 12:01:12

      Kochana kasjopejo;
      Wzniesienie to nie jest kwestia wyznawanej wiary, medytacji czy modlitwy. Jeżeli maja miłość w sercu i jak piszesz dają dobro temu światu to są to istoty już z samego założenia na wyższych wibracjach. Ponadto wzniesienie też uzależnione jest od indywidualnej decyzji każdej z tych istot. One podejmą same decyzji czy chcą się wznieść czy jeszcze zostać tutaj. Nawet osoba uduchowiona, która medytuje i pracuje nad sobą w ostatniej chwili może zmienić decyzję. To wszystko zależy od ich indywidualnych intencji, które są związane z kontraktami jakie podpisali przed przyjściem tutaj na tą ziemię. Każdy z nas ma swój indywidualny plan do wypełnienia. Niektóre istoty pomagające i dobre przyszły tutaj po to aby pomóc wydobyć się z trudnych dualnych i gęstych energii trójwymiarowego świata innym istotom i jeżeli stwierdzą że ich misja jeszcze się tutaj nie skończyła to pozostaną na tym miejscu. To jest ich potrzeba serca i ona zadecyduje czy dana osoba będzie chciała wejść już do światła czy jeszcze tutaj pozostać. Mam nadzieje ze moja odpowiedź w jakiś sposób wyjaśnia twoje rozterki i wątpliwości.

      • kasjopeja
        List 21, 2012 @ 12:32:40

        Sylla.Dziękuję Ci Bardzo.Dużo mi wyjaśniłaś i do tego uspokoiłaś moje serce ,jestem Ci wdzięczna.
        Pozdrawiam Miłością i Światłem.

        • Roman Miezień
          List 21, 2012 @ 14:56:28

          Kiedyś spytałem moich piesków, bo to przecież moje Przewodniczki, czy wzniosą się wszyscy ludzie, nawet ci którzy jeszcze śpią? Odpowiedziały: hau hau hau! A Ziemia? Hau hau hau! A wszystkie zwierzęta? hau hau hau! 🙂 A Wy moje Aniołki? hau hau hau!!! 🙂 🙂 🙂 A ja też z Wami? hau hau hau !!! 🙂 🙂 🙂 i polzały mnie po buzi. I już tylko tarzaliśmy się radośnie na dywanie 🙂 Oto cała tajemnica Wzniesienia 🙂 Z Miłością. Roman z Gdyni

        • kasjopeja
          List 21, 2012 @ 15:14:44

          ROMAN BUZIAKI WIELKIE JAK SŁOŃCE DLA CIEBIE 🙂

        • Czakamrati
          List 21, 2012 @ 20:40:50

          Łobuz Roman jest spryciarzem 😀

          Delikatnie i tak subtelnie potrafił zrozumieć Prawo Jedności, które zakomunikowało Mu prawdę istnienia. To co pieski mówią, mówi cały Wszechświat jak i Bóg. Nikt nie kłamię, bo kłamstwo nie istnieje. „To co na górze, jest tym co na dole”. „Jako w niebie, tak i na Ziemi”, nawet jeżeli mówimy o piesku, który w gruncie rzeczy jest WIELKI 😀

          Buziaki Łobuziaku :* :* 😉

        • Roman Miezień
          List 21, 2012 @ 21:59:17

          Buziaki dla Was moje wszystkie ukochane Aniołki. Pomożecie upiec mi szarlotkę? A jak jej zabraknie to poprosimy brata Jezusa, żeby ją rozmnażał… 🙂 A po posiłku pójdziemy sobie na spacer z Sopotu na Hel, po morzu, a co tam… i Kaszubi na łodziach będą nam pięknie śpiewali… A Czarne Aniołki będą pilnowały naszego stadka, kochane moje Pastereczki…a na gondoli młody Kaszub z Kaszubką…no wiecie….wszystkie rybki mają…ci..i, ciurajlaj ciurajlaj hej…., a karasie po… k…sie…, ciurajlaj ciurajlaj hej… 🙂 Kocham Was. Z miłością. Roman z Gdyni

        • freeheart
          List 21, 2012 @ 22:28:35

          To już są dwie gondole! Jeśli pomogę w wypiekach, to może załapię się na wycieczkę? 🙂 Nie umiem za bardzo pływać ale za to mogę śpiewać i rozśmieszać. No żeby gondola się bujała z radości 😀 A jak się będzie bujać, to wszyscy będą się … cieszyć … tralala … fiu, fiu :-***

      • Hallo
        List 21, 2012 @ 14:02:10

        Jeszcze – do Kasjopeji.
        Dzisiaj kiedy Ziemia jest w 3 wymiarze , żyja już ludzie z wyższych wymiarów bo gdzie indziej maja życ? Nikt nikogo nie zabierze w inny świat , nikt nigdzie tez sam sie nie przeniesie . Miejscem życia dla ludzi – to tylko ZIEMIA.
        Ale kiedy Ziemia na dobre zakotwiczy sie w 5 W – to niestety zakończy się dopływ energii dla bytów 3-ciowymiarowych i czy to ludzie, czy rosliny czy zwierzęta czy…….
        Te Istoty będą miec wybór :
        – przez dostosowanie swoich wibracji
        – przez wybór nowej planety 3 wymiarowej
        jeszcze raz pozdrawiam Cie Kochana
        świetne samopoczucie 😀 😀 – to juz 1 noga w 5 W!!! – nie żałuj sobie 🙂 🙂 🙂
        H.

        • kasjopeja
          List 21, 2012 @ 15:13:31

          Dzięki Hallo.Ja nie martwię się, tylko ostatnio dużo kontempluję na ten temat 🙂
          Sama tak myślałam ,że dobro wynikające ze współczucia i miłości do drugiej istoty, bez oczekiwania na nagrodę , bez stawiania sobie za cel ,nagrody czyli własnego ocalenia jest najgłębszym rodzajem zrozumienia i egzystencji ludzkiej.Takie wyrzeczenie się siebie , unicestwiające ego, które zawsze czegoś pragnie na własność i tylko dla siebie.Dzięki raz jeszcze ,na Was zawsze można liczyć.Pozdrawiam Miłością i Światłem.

    • Hallo
      List 21, 2012 @ 13:19:25

      Witaj Słoneczko.
      Jest Jeden i tylko Jeden Bóg – ale tu na Ziemi tak wiele ma imion.
      Religia ? – kto ją stworzył? Bóg czy ludzie?
      Pytasz o Wzniesienie i o ludzi – jest masa ludzi,którzy nie znaja tej nazwy, nie maja komputerów i dostępu do internetu i co?
      I jeżeli żyja zgodnie ze swoim Sercem, Sercem jest ich przewodnikiem życiowym – to Oni już są zakotwiczeni w wyższym wymiarze i nawet wyższym niz 5 W.
      Oczywiście żyja tu i teraz , zmienili tylko energetyke swojej przestrzeni .
      A takich ludzi na Ziemi juz w tej chwili jest sporo.
      Żadna religia czy brak religii – nie ma wpływu na Wzniesienie – tak samo medytowanie, czytanie przekazów, książek….to jeszcze za mało , to nie warunek Wzniesienia. Warunek -to DZIAŁANIE i praca w wysokich wibracjach, to zmiana Świadomości a poprzez nią zmiana naszej rzeczywistości czyli uchwycenie mechanizmu zmiany otoczenia poprzez naszą i wyłącznie naszą Wibrację.
      Wzniesienie – a Rodzina.
      Wszystkie rodziny,które żyja razem – żyja na tej samej linii czasowej o tj. na takich samych wibracjach – tu musi byc zgodnośc wibracyjna- nie ma innej możliwości.
      I jeżeli chodzi o własna rodzinę – to nie ma co się martwic.
      Zamartwianie sie – to jaka to energia? komu ona pomaga?
      Jeżli cos co rozjasniłam – to cieszę się.
      pozdrawiam cię i Życzę świetnego samopoczucia i zawsze z uśmiechem 🙂 🙂 🙂
      H.

  35. Anilalah
    List 21, 2012 @ 10:32:15

    Witajcie 🙂
    Miłość, Pokój i Światło w Sercu oraz poczucie łączności z wszystkimi Kochającymi i pełnymi Światła Sercami niechaj króluje i wibruje i wznosi i się roznosi <3.
    Wspólne świętowanie ♥… wyobrażam sobie ludzi i każdą istotę światła z ziemi, pod ziemi czy kosmosu na takiej imprezie wielowymiarowej… Wszyscy razem i niech Moc Światła będzie z Nami :). Zarażajmy się tym nawzajem, im więcej w nas radości i wiary i mocy tym więcej dobrego robimy dla siebie i Ziemi i "ciemność nas nie ogarnie" a My ją rozświetlimy. Tak wybieram i już jest !:). Ja mam taki filmik już na te imprezę:

    A jak impreza to Hathorowie. Czaki/ DJ Mati – najpierw buziaki :*:* a co ;)- jak myślisz może czas poczynić przygotowania do kosmicznych odwiedzin braci Dźwiękowców Hathorowców?

    Oj żartownisie z nich są, kochani Hathorowcy dźwiękowcy ale z Ciebie Czaki też jest Kawalarka Rozkręcaczka Radości i Śmiechu i od razu jest miło i przyjaźnie:). DJ Mati to niezły zakrętacz płyt na spółkę z Dźwiękowcami Hathorowcami… Może Wy po jednej szkole z Wenusjańskimi Mistrzami?
    O właśnie, długaśne żelki były tajemniczym pożywieniem ale to upajające picie, ciekawe co serwują do picia? Jeszcze mi nie odpowiedzieli… ale ale wpadł mi do głowy pomysł jak o nich myślałam… hmmm …może to ich pomysł ?- takie wodzenie na pokuszenie radości?- żeby zrobić zakładkę na wszystkie pozytywnie zakręcone i miłe zdarzenia dnia codziennego w tym czasie końca czasów?… i każdy mógłby zapisać co miłego mu się zdarzyło w ciągu dnia? U mnie na blogu może być albo u kochanej Krystal ❤
    Ten którego czuję tak mocno nawet mi zdradził imię ORMI i nawet wpadło mi do głowy czy to nie aby mój Przewodnik Duchowy taki Wysoki szkarłatny czerwony?

    Zielono mi, radośnie mi 🙂

    "Moje zielone serce obudzone rozkręca moc Radości Miłości… bo zatrzymałam się i usiadłam myśląc dość uciekania, szukania po omacku… usiadłam i czekałam na kogoś, kto myślałam że ma mnie dogonić… ha a jakież było moje zdziwienie, kiedy ujrzałam Samą Siebie i sobie uświadomiłam, jak Bardzo za Sobą Tęskniłam ♥. Ale ale jak odkryłam że tak ważne dla mnie jest Bycie Sobą to poczułam, że moja miłość mnie wypełnia… i do mego serca bliżej tym których trzymałam z daleka. Hathorów uwielbiam ale nie tylko ich :). Teraz to ja się wyprzytulam z nimi że hej, za wszystkie czasy 🙂 Jak w tańcu zawiruję z nimi to hohoho 🙂 Oni to mnie na pewno udźwigną, bo mam marzenie żeby mnie przytulili do serducha tuląc w ramionach- to tak w sekrecie zdradzam marzenie od zawsze <3.
    Moje dwa zielone obrazy połączone razem: Tańcząca Bogini i Szmaragdowy Strażnik i zawirował świat ❤

    Już przestałam uciekać
    przed samą sobą
    serce otwieram na miłość
    ufna w jego wskazówki
    Czekam wpatrzona w chwilę
    wsłuchana w naturę
    by się połączyć z miłym
    Ah jakże serce tęskni
    i nie może zrobić nic
    oprócz pełnej miłości akceptacji
    Chciałoby by być objęte
    pełnym miłości dotykiem
    ukojone czułością słowa
    napojone obecnością wpatrzenia
    w pełnej zrozumienia przestrzeni
    W siebie nawzajem wsłuchani
    splatają swe uczucia i myśli
    gdzieś pomiędzy słowami
    Ani

    Buziaków cmok smok moc :* :* :*:* 🙂

  36. agata
    List 21, 2012 @ 09:30:22

    witam:)
    a ja juz mialam drugi sen o fali, pare dni wczesniej ostrzegalam kogos o nadchodzacej fali, zeby uwazal, dzisiejszej nocy snilo mi sie ze domy zalewala lawa blotna, ratownicy mowili, zeto jeszcze nie koniec bo idzie nastepna fala ze Skandynawii i dotrze tu za okolo godzine:(kiedy tak sie temu przygladalam to odrazu mialam skojarzenie ze to bedzie jakdyby zywcem pochowani, jednak ci ratownicy co juz tam byli dzielnie ludziom pomagali:)Wierze, ze byly i sa to Aniolki, ktore ludzkosci niosa pomoc

  37. Ezoteryczny
    List 21, 2012 @ 08:24:57

    W sumie zgadzam się z tym, co jest zawarte w przekazie od Salusa

  38. nadzieja
    List 21, 2012 @ 07:18:07

    Właśnie wczoraj zastanawiałam się co na temat tego konfliktu mają do powiedzenia Mistrzowie a dzisiaj proszę – przekaz od SaLuSy. To się chyba nazywa synchroniczność 😉 pozdrawiam wszystkich ciepło 🙂

  39. adela
    List 21, 2012 @ 07:06:26

    Dalajlama – jaki jest sens życia

  40. wielebnyd
    List 21, 2012 @ 06:54:38

    Jesteśmy spokojni i zestrojeni z Gają 🙂 Czuwamy w miłości 🙂

  41. kimba70
    List 21, 2012 @ 06:43:18

    Błogosławmy obu stronom gdyż nie sa świadomi że są sterowani. Życzę sobie zakończenia konfliktu teraz. Płynę na falach miłości nasilających się z każdą chwilą. Bezwarunkowo zostawiam wszystko za sobą by narodzić się na nowo. Piękne chwile mamy wraz z Boskim oddechem się przeobrażamy, do domu wracamy. Na falach miłości w światło boskości . Płaszczykiem otulają wszystko wydobywają. Nasze serca uzdrawiają. W wdzięczności , dziękuję i świetnie sie czuję. Ave love iskierki.

PRAWA AUTORSKIE Copyright (C) by Krystal Freeman 2010. Do wszystkich przeze mnie przetłumaczonych tekstów na tym blogu, chyba, że zaznaczono inaczej. Rozpowszechnianie moich tekstów jest dozwolone i mile widziane pod warunkiem podania linku do oryginalnego tekstu na moim blogu i bez zmian tekstu.
%d blogerów lubi to: