Czas jest tylko znacznikiem

.
.

Dzisiaj chcielibyśmy zwrócić waszą uwagę na iluzję czasu w waszej rzeczywistości.  Wielu z was przeżyło całe swe życie, pozwalając „czasowi” decydować o każdym waszym dniu.  Wiedzcie jednak, że „czas” został stworzony przez człowieka i nie jest „prawdziwy”, jest iluzją.  Wielu z was doświadcza zaburzeń czasowych w miarę jak ta iluzja w dalszym ciągu się rozpuszcza.  Zauważycie, że będą okresy, kiedy będziecie doświadczać szybkiego upływu „czasu”; często zastanawiacie się wtedy, gdzie ten czas „się podział”.  Kiedy indziej możecie odczuwać, jakby czas się dosłownie zatrzymał.  Będzie to coraz bardziej oczywiste, gdy w dalszym ciągu będziecie podnosić swoje wibracje.

Istnieje powszechny pogląd, że macie tylko pewną ilość czasu w ciągu dnia, albo że „przydzielono” wam tylko ileś czasu na Ziemi, albo że dobre rzeczy przychodzą do tych, którzy czekają.  Całe wasze życie obraca się wokół iluzji czasu.  Czy wiedzieliście o tym, że nie wszystkie dni mają 24 godziny?  Zależy to od osoby, która postrzega ten dzień.  To dlatego niektóre dni niemal przelatują, a inne wydają się nigdy nie kończyć. Lata, miesiące, dni, godziny, minuty i sekundy są wszystkie stworzone przez człowieka. Nic z tego naprawdę nie istnieje.

Z naszej perspektywy czas jest tylko znacznikiem.  Używamy czasu w bardzo odmienny sposób niż ci z was, którzy żyją w trzecim i czwartym wymiarze.  Aby wam to wyjaśnić, posłużymy się pewną analogią do tego, w jaki sposób wykorzystujecie strony w książkach.  Możecie ich użyć do znalezienia tego doświadczenia, na którym się chcecie skoncentrować; jednakże macie w tym swobodę i możecie przerzucać kartki w tył i w przód do dowolnej strony, jaką chcielibyście przeczytać. Jest to bardzo podobne do tego, w jaki sposób my używamy czasu.  Możemy swobodnie wędrować w tył i w przód w „przeszłość” i „przyszłość”, ale jeśli chcemy skupić naszą uwagę na konkretnym wydarzeniu, używamy czasu jako znacznika, aby odnaleźć doświadczenie, jakiemu chcielibyśmy poświęcić jakąś część swojej uwagi.  Mówimy „część”, gdyż nigdy nie jest tak, że cała nasza uwaga jest w 100% skoncentrowana na danym „czasie” czy jakiejkolwiek rzeczywistości.  Wybieramy doświadczanie rzeczywistości wielowymiarowej.  Wy oczywiście również jesteście wielowymiarowymi istotami, jednak wybieracie skupianie swej uwagi w tak intensywny sposób na jednej tylko rzeczywistości, że nie możecie zobaczyć wszystkich innych, które istnieją obok tej, którą postrzegacie.  Wy wszyscy macie zdolność poruszania się już teraz w przód i wstecz w czasie, jednak wasze przekonania mówią wam, że nie jest to możliwe.

„Czas” w pewnym sensie przyspiesza, a raczej jego iluzja się rozpada.  W efekcie gdy coraz więcej spośród was wibruje na coraz wyższych częstotliwościach,  otrzymujecie coraz więcej swobody w manipulowaniu czasem.  Czas, tak jak i wszystko inne w waszej rzeczywistości, jest elastyczny.  Jest on waszym dziełem i dlatego macie swobodę kierowania nim w każdy wybrany przez was sposób.  Wielu z was teraz utrzymuje na stałe wibracje rzeczywistości 4 wymiaru.  Czas jest tutaj bardzo plastyczny. Dowodem na to może być fakt, że jeśli robicie to, co uwielbiacie, czas wydaje się przelatywać; kiedy zaś jesteście zaangażowani w działania, których nie lubicie, czujecie, jakby czas pełznął.  Ma to bezpośredni związek z tym, jak szybko czy też jak wolno decydujecie się wibrować.  Im szybciej wibrujecie, tym mniej „czasu” odczuwacie.

Możecie zacząć ćwiczyć swą zdolność manewrowania czasem w swym codziennym życiu.  Być może spieszycie się na spotkanie i jeśli będziecie grać zgodnie z regułami trzeciego wymiaru, będzie prawie niemożliwe, żebyście na nie zdążyli, więc może po prostu dostosujcie czas do swoich potrzeb przez to, że będziecie widzieć siebie jak przybywacie tam w samą porę?  Będziecie zdumieni tym, jak dobrze ten sposób działa.  Cała wasza rzeczywistość wykona ruch, zmieni się, aby umożliwić wam dotarcie do waszego celu „na czas”.  Być może wszystkie światła na ulicy będą zielone, nikogo nie będzie na drodze, albo ruch uliczny nagle ustanie – wszystko to jest możliwe.  W rzeczy samej wielu z was już używa swej zdolności manewrowania czasem, choć często też stwarzacie iluzję, że macie „niewystarczająco dużo czasu” i wtedy okazuje się, że nigdy tego czasu nie macie tyle, aby wykonać wszystkie zadania, które muszą być „zrobione”.  Manewrowanie czasem dla waszej korzyści będzie wymagać trochę praktyki, ale z całą pewnością jest to osiągalne i stanie się stale używanym narzędziem, na którym będziecie polegać w swym codziennym życiu już całkiem niedługo. Wierząc i wiedząc, że czas jest iluzją i że jest on po prostu jednym z waszych licznych dzieł w postrzeganej przez was rzeczywistości, będziecie zdolni naginać czas tak, że będzie pracował on dla was, a nie przeciw wam.

Często słyszymy jak wielu ludzi mówi, że mają „niewystarczająco dużo czasu w ciągu dnia”.  Słysząc to uśmiechamy się, ponieważ zawsze istnieje obfitość wszystkiego, czego kiedykolwiek moglibyście potrzebować.  Nie żyjecie we Wszechświecie, gdzie wszystkiego jest w bród – z wyjątkiem czasu. Kompresja czasu, jaką odczuwacie, pozwala wam wykroczyć poza ograniczenia czasu.  Czy nie zauważyliście, że z każdym mijającym rokiem czas wydaje się biec coraz szybciej?  Wielu ludzi mówi, że czas wydaje się biec szybciej w miarę, jak się starzejecie.  To w pewnym sensie jest prawdziwe, ale nie dlatego, że się starzejecie, tylko dlatego, że w miarę swego „upływu” czas przyspiesza.  Ograniczenia, jakie czas na was nakłada, nie będą mogły wejść z wami w wyższe wymiary; a gdy wszyscy wciąż podnosicie swoje wibracje, patrzycie w zdumieniu, jak szybko czas przelatuje.  Czas, tak jak i wszystko inne w waszej rzeczywistości, jest kształtowany przez was; jedyna różnica polega teraz na tym, że jesteście świadomi waszej zdolności zmiany czasu tak, aby odpowiadało to waszym potrzebom, a nie odwrotnie.

Mamy nadzieję, że ta wiadomość w jakiś sposób wam pomogła.  Do następnego „razu” {ang.until next „time”}.

W miłości i świetle – jesteśmy waszymi Anielskimi Przewodnikami.

Przekazała Taryn Crimi, 4 listopada 2012
http://angelicguides.wordpress.com/2012/11/04/time-is-just-a-marker/

Przetłumaczyła wika

46 Komentarzy (+add yours?)

  1. Promyk
    List 16, 2012 @ 16:50:46

    Do Taki sobie ja- Dziś poszłam na stadion i było to „zjawisko” i tu zwracam honor męzowi-miał rację,siedzenia były oswietlone słońcem wyglądało nieziemsko! jakby zapalone żarówki,ktore pięknie migotały stałam i podziwiałam ten efekt nigdy czegoś takiego nie widziałam.Fajnie to wyglądało.Wyciągnęłam aparat by zrobić film i fotkę,ale niestety akurat się rozładował szkoda… Pozdrawiam serdecznie.

  2. Miłosz
    List 16, 2012 @ 01:30:41

    Witam wszystkich serdecznie!
    to mój pierwszy komentarz tutaj,choć obserwatorem jestem od dłuższego czasu,…i tak by pewnie pozostało,gdyby nie wydarzyło się kilka niesamowitych rzeczy w tym roku,a dwie z nich z pewnością za sprawą tej strony…opowiem może dziś o pierwszej…23 marca czytałem przekaz od Saszy ze statku Tulia, Sasza opisała tam sposób,w jaki możemy ich wywołać, więc potem kilkukrotnie zastosowałem się wg Jej wskazówek, było tych prób może z siedem,może osiem, w różnych odstępach czasu i gdy od ostatniej próby minął tydzień,dostałem,co chciałem,hehe… było to 23 sierpnia o 3.oo w nocy…spałem sobie smacznie,gdy nagle coś mnie obudziło i kazało podejść do okna,zerwałem się natychmiast…mieszkam na piętrze i z okna w kuchni mam doskonały widok na kierunek wschodni…gdy otworzyłem Oni już tam byli,cztery obiekty świetlne leciały z nad horyzontu,od północnego wschodu,niebo było czyściutkie,gwiazdy świeciły żwawo,więc było Ich widać,jak na dłoni, dreszcz ekscytacji przeszył mnie po plecach, sunęli po niebie bezgłośnie z zawrotna prędkością, w ciągu pięciu,może sześciu sekund dotarli nad mój dom,po czym Istoty zamieniły się miejscami,zrobiły zwrot i śmignęły dokładnie na północ…w tym momencie zaskoczyłem,że mam na stole kamerę, chwyciłem ją szybko i wybiegłem na zewnątrz,ale po przyjaciołach już ani śladu nie było,choć pewnie i tak nic w nocy bym nie zarejestrował…co niektórzy mogą się śmiać,bo nikt mi do tej pory w to nie uwierzył,prócz jednego kumpla,który widział niezidentyfikowany pojazd kilka lat temu, ja tutaj nie widziałem pojazdu,jestem przekonany,że to były samoistne istoty ze Światła,myślę,że leciały na wysokości od 300 do 500metrów i najlepsze,że jestem pewny,że to One mnie obudziły i kazały otworzyć okno… w tym momencie mogę dodać,że z całą pewnością nie były to chińskie latawce,czy lampiony,bo sam ich używałem wielokrotnie i wiem,że niektórzy nagrywają je i umieszczają na YT jako ufo,to bzdura,poruszają się powolnie i można je łatwo rozróżnić, z pewnością nie były to też żadne sprzęty wojskowe,bo noc była cicha,a obiekty nie wydały najmniejszego dźwięku…jestem pilotem paralotni,więc obserwuję niebo częściej,niż przeciętny człowiek i często godzinami w gwiaździstą noc,ale wtedy mnie zaskoczyli,hehe,całe zdarzenie trwało około 10-12 sekund,cała czwórka zrobiła na niebie kurs w kształcie litery V,ze zwrotem dokładnie nade mną,a ja bylem tak podekscytowany,że do rana nie spałem…myślę,że to dobra wiadomość i Krystal ją wydrukuje 🙂
    Pozdrawiam Ją i Was serdecznie,Miłosz

    • Maciej
      List 16, 2012 @ 09:33:59

      Miloszu, podeslij mi prosze link do tego w jaki sposob mozna Ich wywolac. Ja tego lata obserwowalem wiele przelatujacych z duza szybkoscia punkcikow na niebie, czasami siedem jednej nocy i bardzo pragnalem kontaktu. To nie byly gwiazdy ani samoloty. Kazdy komu udalo mi sie to pokazac zgadzal sie ze mna. Ktos mi powiedzial, zebym zawsze tych przelatujacych pozdrawial i zaczalem tak robic. Nie wiem kto przelatywal, kim oni byli ale nigdy nikt mi nie odpowiadal nawet najmniejszym bylsnieciem, az pewnej nocy… Jak zwykle stalem z glowa zadarta do gory i pozdrawialem, tym razem mialem tak przedziwna sile, ze za kazdym pozdrowieniem mialem dreszcze na ciele. Musialem chyba wysylac te pozdrowienia z duza energia. Pozdrowilem jednego, zyczac mu przyjemnego lotu, drugiego, trzeciego spytalem skad jest i tez pozdrowilem i juz odwrocilem wzrok gdy nagle blysnelo swiatlo jakby od niego! Szybko wrocilem wzrokiem i prosto w oczy dostalem nastepny blysk ale to nie bylo oslepienie tylko jakby ktos z bardzo daleka powoli blysnal mi latarka w oczy. Tak sie uradowalem, ze az mi lzy polecialy i pozdrowilem go jeszcze raz. Nastepnie wzrok moj przenioslem na nastepnego „przelatujacego” i od niego dostalem podobny blysk ktory sie na mnie jakby zatrzymal i zeskanowal mnie od stop do glowy i w mojej glowie pojawila sie mysl „kim jestes”, tak jakby mnie pytano kim jestem! Blysk zniknal i swiatelko odlecialo a ja stalem jak oniemialy, nawet nie zdazylem odpowiedziec.
      Takie to bylo moje „bliskie spotkanie” ale bardzo chcialbym sobie porozmawiac i ujrzec Ich z blizszej odleglosci dlatego prosze Cie o ten link Miloszu lub ktokolwiek wie gdzie moge znalezc ten przekaz, odpiszcie mi.
      Z gory dziekuje, pozdrawiam wszystkich serdecznie

      • Miłosz
        List 16, 2012 @ 14:30:47

        Macieju tu masz przekaz od Saszy
        https://krystal28.wordpress.com/2012/03/24/sasza-ze-statku-%E2%80%9Etulia/
        …chciałbym tutaj dodać,że często widzimy też sztuczne satelity,które świecą z podobną intensywnością,jak gwiazdy i biegną po niebie z podobną prędkością,jak samoloty na dużej wysokości,jednak możemy je łatwo odróżnić,ponieważ sztuczny satelita nie ma prawa skręcić,ani zmienić prędkości lotu,dlatego, jeśli obok takiego obiektu mamy dobry,stabilny odnośnik w postaci gwiazd i zaobserwujemy zmianę kierunku lotu lub prędkości,a przy tym obiekt ten nie posiada migającego jednego ze świateł, to istnieje duże prawdopodobieństwo,że są to Istoty z kosmosu, celowo nie używam skrótu UFO,ponieważ ten skrót wymyśliły osoby,które nie wiedziały,co lub kto to jest,a my przecież wiemy prawda?:)

        • Maciej
          List 16, 2012 @ 16:22:25

          Dziekuje Miloszu za link.
          Tak to prawda co piszesz. Poza tym te swiatla ktore mnie oswietlily mowia same za siebie. Dziekuje!

    • Perła
      List 16, 2012 @ 12:21:02

      Hej, hej … ja też widziałam i kilka lub kilkanaście osób na tym blogu także, poza blogiem też duża grupa ludzi widziała obiekty latające na niebie, a więc to normalka 🙂
      Ale napisz jeszcze o tej drugiej rzeczy … fajnie jest wiedzieć co się dzieje …
      Pozdrowionka ❤

      • Miłosz
        List 16, 2012 @ 20:38:05

        Perełko,to ostatnie zdanie było do mnie?…o następnym cudzie napiszę innym razem,ale teraz przypomniało mi się coś jeszcze…gdy napisałem,że Gwiezdni Ludzie zrobili na niebie znak V, to dopiero do mnie dotarło,że specjalnie pokazali mi znak WOLNOŚCI,który był modny za czasów Solidarności i w tym momencie przypomniało mi się zdarzenie sprzed lat,był rok 1983, stan wojenny,byłem w wojsku w Pruszczu Gdańskim, jednostka miała numer trzynaście zero zero,stałem przy bramie głównej ,gdy nagle podjechały cztery Gaziki i Nyska, w której siedział internowany wówczas Lech Wałęsa z rodziną, brama się otworzyła,wjechali,Wałęsa pokazał mi na palcach znak wolności V, pojechali prosto do śmigłowca Mi8 i w eskorcie dwóch Mi24 odlecieli,ja stałem w bezruchu jak zamurowany i dopiero po chwili dotarło do mnie,kto to był,…potem z Radia Wolna Europa dowiedziałem się,że polecieli do Krakowa na spotkanie z JPII…Perełko,to tak na marginesie litery V haha 🙂

  3. wika55maitri
    List 15, 2012 @ 22:00:57

  4. Promyk
    List 15, 2012 @ 20:31:00

    Do Taki sobie ja- opiszę Tobie co dzisiaj mąż na wspólnym spacerze widział.Przechodziliśmy koło stadionu(ja akurat byłam parę metrow obok i nie widziałam tego) mąz dochodząc do mnie powiedział;”Wiesz takie coś dziwnego a zarazem pięknego widziałem jakby te siedzenia plastikowe świeciły takimi malutkimi punktami- coś koło tego.Nie wiem czy to jest podobne do twojego opisu czy też mąż widział zupełnie co innego?ale mąż był tym zdumiony,zaciekawiony a ,ze jest sceptykiem to powiedział,ze to słońce zrobiło te przechodzące punkty przez siedzenia…mówi,ze jutro znowu tam pojdziemy to mi pokaze hihi być może to ma wspólny mianownik? szkoda ,ze ja tego nie widziałam opisałabym to bardzo dokładnie.Tak więc jak włączyłam komputer i przeczytałam twoj wpis od razu powiązałam,skojarzyłam to „widzenie” męża być moze jest coś na rzeczy?Pozdrawiam Swiatłem i Miłoscią.

  5. asya
    List 15, 2012 @ 20:23:53

    Polecam , przepiekny spiew Toma Kenyona , posluchajcie Mili Moi : https://www.youtube.com/watch?v=Hu22AClrZbI&NR=1&feature=endscreen

  6. Promyk
    List 15, 2012 @ 18:59:22

    Roman Miezień odpowiedz dla Ciebie:Liczba „34” oznacza ,że Aniołowie oraz wniebowstąpieni mistrzowie,którzy są teraz z Tobą wysłuchali Twoich modlitw i odpowiedzieli na nie. Co do „11” znajdziesz odpowiedz tutaj

    http://www.vismaya-maitreya.pl/swiat_energii_liczby_mowia.html

    Romanie ja dzisiaj widziałam ze cztery albo pięc razy cyfry”333″ i jeden raz „222” oczywiscie wiem co one oznaczają,co mówią,przekazują.

    Sekwencje numeryczne jakie przyciąga Twoj wzrok nie jest przypadkiem,w ten sposób komunikują się anielscy przewodnicy.Siedząc przy komputerze mam tak,ze kiedy nie spojrzę niby”przypadkiem” bo przecież nie wyczekuję na synchronizację to pojawia się godzina np.18:18,17:17 czy 20:20 lub 22:22 tak już mam:) od niedawna z kolei „prześladuje” mnie liczba 44 i teraz pisząc do Ciebie jest 18:44 hihi widzisz? spojrzałam nie chcący…Od około 1,5 roku widuję:najczęsciej kazdego dnia następujące sekwencje numeryczne:777,111,333,222 czasem pojawiają się:000 te trzy zera oznczają-Bóg przemiawia do Ciebie.Kiedy wdzisz zero,jest to znak niekończącego się koła Omega bez początku,ani końca.Bóg próbuje zwrócić twoją uwagę za pomocą słowa otuchy lub boskiego przewodnictwa.
    Mam nadzieję,ze chodz troszkę pomogłam.Acha, 1,11,111 mówią;Bądz pozytywny Twoje myśli się szybko urzeczywistniają więc koncentruj władze umysłu na własnych pragnieniach powierz wszelkie obawy Bogu oraz aniołom.Pozdrawiam Swiatłem i Miłością.

    • Roman Miezień
      List 15, 2012 @ 20:16:54

      Dziękuję Ci Promyku. Wszystko się zgadza. To co mi teraz przekazałaś jest tylko potwierdzeniem Tego co czuję. Czas Iluzji dobiega końca. Podajmy sobie dłonie i bawmy się radośnie. ŁOBUZY MOJE KOCHANE 🙂 Z Miłością. Roman z Gdyni

  7. Agnieszka
    List 15, 2012 @ 18:30:46

  8. lalibela
    List 15, 2012 @ 18:22:14

    Czy ja dobrze rozumiem, ze jak robię to ci lubię to czas przyspiesza, i wibracje są wyższe, a jak coś mnie meczy to czas zwalnia, i wibracje są niższe. Ja mam ten problem, że generalnie robię to ci lubię i jestem non stop na pełnych obrotach, ale też pragnę odpocząć i wyciszyć się ale i wtedy czas gna.. Chyba czegoś nie kumam… Strasznie trudny temat.. Ale ważny

    • Hallo
      List 15, 2012 @ 19:40:47

      Witaj Zazulko.
      Nic trudnego – pomyśl:
      Jeżeli cos robisz to co bardzo lubisz, kochasz – to jak ci płynie czas ?
      Odpowiem: bardzo szybko, nie odczuwasz uplywu czasu
      a dlaczego?
      bo przyjemność, radość,spełnienie….. to wysokie wibracje,które z kolei przyspieszają czas i ty go nie odczuwasz tj jego upływu.
      Odwrotnie jest kiedy coś robisz czego nie lubisz – to czas ciągnie sie jak „makaron” – ha ha – wówczas stwarzasz niskie wibracje i czas tez powoli wlecze się.
      Proste – no nie?
      Uśmiech jest lekarstwem – i sama go sobie możesz przepisać – bez konieczności kupowania 🙂 🙂 🙂 – i czas zniknie bezpowrotnie.
      wiele promyczków – pozdrawiam
      H.

    • Perła
      List 15, 2012 @ 19:53:06

      Hej lalibela 🙂
      Można powiedzieć to tak, że jak robisz to, co lubisz. to masz wyższe wibracje i czas przyśpiesza lub całkiem znika, kiedy „zatracasz” się w tym, co lubisz robić. A kiedy robisz to czego nie lubisz czyli mozolisz się, to obniżają się Twoje wibracje i wtedy też czas niemiłosiernie się dłuży, czyli cała ta robota.
      Spróbuj potrenować i odpuścić sobie „czas”. Rób to, co robisz i nie przejmuj się terminami, jednak staraj się zrobić, co potrzeba, ale nie patrz co rusz w kalendarz. Niech się robi, niech się dzieje, jedna rzecz naraz, a potem kolejna, przecież zdążysz i tak, bez patrzenia na zegarek, a jak po drodze wydarzy się coś, co „opóźni” bieg zdarzeń, to też ok. Niech się dzieje, do przodu, z radością, lekko, a co… 🙂 Nawet sobie odpoczniesz po drodze, bo przecież czasu mamy pod dostatkiem, tyle ile trzeba i jeszcze ponad to …
      Kiedyś nie było internetu, telefonów, jak ktoś chciał z kimś się skontaktować, to list pisał i trwało tydzień zanim doszedł i tydzień zanim ktoś odpisał, a teraz myk i już masz odpowiedź z drugiej półkuli i już możesz działać wg wytycznych i pracować, pracować, pracować, pracować bez wytchnienia, praca napędza pracę, więcej pracy daje jeszcze więcej pracy, oczywiście w bardzo krótkim czasie za te same pieniądze. W jednym dniu od rana do wieczora można, a czasem trzeba tyle zrobić, że 60 lat temu naszym dziadkom to się nawet nie śniło … ale jak się żyło? Powoli, spokojniej, bo przecież nie dało się zasuwać na rowerze do pociągu szybciej jak 20-30 km/h, szef się nie mógł z dziadkiem skontaktować po drodze, a więc dziadek nie mógł się zdenerwować….
      Trzeba zwrócić uwagę także na to, jak działa system, czy żyjemy w kieracie? Czy robimy to, co lubimy, czy możemy to wykonać w „swoim czasie” ? Czy w „czasie narzuconym” liczonym ilością wykonanej pracy/h (wyścig szczurów)?

      Tak sobie myślę, że osoba, która odczuwa wewnętrzną wolność, będzie odczuwała także, że jej życie płynie poza czasem. Albo, że czas jest do jej dyspozycji, jest jej przyjacielem 🙂

      • lalibela
        List 15, 2012 @ 22:20:33

        Dziękuję wam za odpowiedź. Jednak jest to dla mnie trudny a zarazem bardzo frapujący temat. Niestety u mnie nie dzieje się jedna rzecz po drugiej. Wszystkie dzieci wrzeszczą na raz, jednocześnie wraz z domofonem telefonem i kipiacym garnkiem. Można wiec istotnie powiedzieć,ze istnieje i dzialam w TERAZ.

        • Perła
          List 15, 2012 @ 23:32:33

          Ha, ha, ha … znam to, znam, ale to mija, dzieci rosną, jednak telefony i domofon nadal pozostają i mogą w każdym momencie zadzwonić, ale na nie też jest sposób, można od(wy)łączyć 😉 , a tak poza tym, to faktycznie taki rejwach powoduje, że jest się Tu i Teraz i reaguje, tylko, że nie słyszy się własnych myśli. Czas dla siebie można znaleźć w nocy, choć i to nie zawsze, ale to mija, mija, a kiedy minie, to jest satysfakcja z dobrze zainwestowanego czasu, bo dzieci, to najlepsza inwestycja, a i bardzo dobrzy nauczyciele … Czas przy dzieciach nie istnieje, jest za to dużo pracy, ale to jest jak mgnienie … 🙂 Pozdrawiam Cię 🙂

        • Lalibela
          List 16, 2012 @ 09:56:31

          Dziękuję 🙂 Ja się jednak zdziwiłam tym, ze kiedy czas szybko leci to wibracje się podnoszą. Wydawało mi się, że wyższe wibracje to jest „dobrze”, oznacza to rozwój, a tymczasem … nie zawsze jak czas szybko leci jest przyjemnie 😉 dziwne. Ja to sobie tak wymarzyłam, jak w Narni, że manipulowanie czasem to np zakręcane go w pętelkę, powiedzmy jest sobota, godzina 11. Wyjeżdżamy na dwa tygodnie pobyczyć się nad morzem i wracamy w tę samą sobotę, o 11.01, zanim dzieci (czy groźny szef) zdąża się zorientować, że nas nie było 😉 tak chcę 😉 Pozdrawiam wszystkich marzycieli 🙂

  9. Jurek_eM
    List 15, 2012 @ 17:12:11

    http://farbiarka.wrzuta.pl/audio/2A9qGmV3VwA/fanfare_ciocarlia_-_asfalt_tango co sądzicie o takich rytmach ? Jak dla mnie ten utwór ma w sobie niesamowitą energię 🙂

  10. Sabrina
    List 15, 2012 @ 16:59:03

    Fajny przekaz. 🙂 Z ta iluzją czasu to prawda, czasami to doświadczam. I znam osoby, którym udało się manipulować czasem, tak jak tu zostało opisane.
    Zastanawiam się jedynie, jak można cofnąć czas…? 🙂

  11. Inka
    List 15, 2012 @ 16:07:08

    • figa
      List 15, 2012 @ 18:23:58

      To niewiarygodne ! Wszyscy wiedzą , że są inne cywilizacje poza Ziemskie , ale udają , że nie wierzą w to !

    • kimba70
      List 16, 2012 @ 00:11:23

      Abo to jest tak , jak nie zobaczę to nie uwierzę a jak zobaczę też nie uwierzę bo mam zwidy. Spotkałem chłopaka który wyszedł sobie w trakcie imprezy za potrzebą i patrzył sobie w niebo i coś cichutko sobie nad nim przeleciało i nie wie czy było czy nie ale od tego czasu wierzy że nie jeśteśmy sami. A na Marsie mają po prostu bazy pod ziemią bliżej im do nas na rzut kamieniem 🙂 .Jakoś te kratery dziwnie okrągłe jak wrota ,nieprawdaż.

  12. miświatło
    List 15, 2012 @ 15:51:04

    Dzień dobry 🙂 Gdy szukałem czegokolwiek na zewnątrz, w jakiejkolwiek formie, poszukiwania zawsze były w czasie, a czas zawsze zniszczył to, co znalazłem i obnażał pustkę tego.

    Gdy odnajduję Boga, wysiłek i czas znikają. Bóg objawia się we wszystkim, więc łagodnie objawia doskonałość wszystkiego ❤

    Chwalę Boga, wielbię Jego Czystość, adoruję Jego Serce, kocham Boga Jedynego w Was, we Mnie, we Wszystkim ❤ ❤ ❤

    Nasz romans wszechczasów, wieczny romans 🙂 🙂 🙂

  13. Mikołaj Rozbicki
    List 15, 2012 @ 14:57:52

    Kochani – oj dzieje się dzieje się, zmiany przyspieszają, a ja dopiero całkiem nie dawno zrozumiałem potegę serca:) POTĘGĘ o tak! Teraz trza się integrować, spotykać i organizować, bo nikt za nas tego świata nie ogarnie, nie zorganizuje wg zasad miłości i świadomości. Odpowiedzialność jest na nas, bo zmiany manifestują się poprzez nas, Zapraszam na konferencję w Poznaniu, która będzie właśnie te kwestie poruszać

    http://czasprzebudzenia.wordpress.com/u-progu-nowego-swiata-szanse-i-zagrozenia-prognozy-i-wizje-oraz-propozycje-i-rozwiazania-konferencja-w-poznaniu-2-12-2012/

  14. Roman Miezień
    List 15, 2012 @ 14:42:21

    Dziękuję Ci z serca całego Krystal za zakładkę MY. Teraz kochani, możecie wreszcie zobaczyć moje i już teraz Wasze, Czarne Aniołki. Krystal nie znając ich przecież osobiście, wybrała z pośród wielu zdjęć jakie jej wysłałem, akurat każdą indywidualnie i wszysktie razem 🙂 To też Magia 🙂 Krystal, czy możemy tam zamieszczać swoje prywatne zdjęcia i filmy, np. z obserwacji UFO itp.? Teraz dla znających przekazy z liczb: Odebrałem wczoraj dwa sygnały pod rząd. Nastawiałem godzinę na swoim komputerku rowerowym, nie bardzo myśląc, która akurat jest godzina. I okazało się, że jest 11.11 Po czym poszedłem do marketu. Rachunek za zakup: 34,34 zł, godz. 11.26 Nie bardzo umiem zinterpretować te znaki, ale jakbym otrzymał wskazówkę co do daty 26 listopada. Przecież mogłem zapłacić o godz. 11.31 i wtedy nie zwróciłbym uwagi na tą godzinę 🙂 To tak dla ciekawych i znających temat. Ja sam już znaków nie potrzebuję ale jeżeli je otrzymałem, to może nie tylko dla siebie…? Pozdrawiam Was Siostrzyczki i Braciszkowie serdecznie. Z Miłością. Roman z Gdyni

  15. Taki sobie ja
    List 15, 2012 @ 14:39:55

    Witam

    Zastanawia mnie , czy ktoś z was na tej stronie ma to samo co ja , dokładnie mówiąc czasami widzę błyski jakby była burza , bardzo często to widzę , nawet gdy jest dzień a na niebie nie ma zadnej chmurki.Troszkę mnie zastanawia ze widzę to ja i jeszcze jeden kolega , pod czas inne osoby które z nami przybywają nie dostrzegają tego.Ostatnio miałem tez fajne zdarzenie , widziałem rower stojący i znów efekt jakby energii i przez chwile tylnie kolo roweru na chwile swiecilo jakby bylo całe pokryte jakimiś swiatłami , po prostu cudownego zobaczyć jakie coś , ciężko mi wyobrazić taki efekt na wiekszej skali np domie. Jeśli jest tutaj jakaś osoba która ma podobne doświadczenia , prosił bym aby podała tez swoje jakieś doświadczenia z tym bo mi to ciężko zrozumiec.

    • Taki
      List 15, 2012 @ 15:49:36

      Ha ha ha ha….. Witaj Taki sobie ja 😉
      Nie odpowiadam Tobie w sprawie Twoich doświadczeń choć czasami również zdarza mi się przeżyć coś podobnego, jestem po prostu zdumiony(mało powiedziane 😉 jak niektóre nicki potrafią być podobne do siebie jak na przykład nasze.. hehehe… 😀 Przez chwilę nawet pomyślałem: hola hola jak to możliwe że pojawił się jakiś komentarz ode mnie skoro nic nie napisałem.. a tu proszę hehehe…. 😀
      Pozdrówka !! 😉

    • Taki
      List 15, 2012 @ 15:58:51

      W ogóle zauważyliście jak ikonki komentujących łączą się razem często tworząc grupy o określonych odcieniach kolorów ? Zdumiewające .. 😀

    • lalibela
      List 15, 2012 @ 22:14:43

      Taki sobie ja, gdybym ja zobaczyła rozbłyski tak jak piorun , to na ostry dyżur okulistyczny, bo to oznaka rozwarstwiajacej się siatkówki. Mam jednak nadzieje ze mówimy o czym innym 😉

    • Asia
      List 15, 2012 @ 22:54:01

      Kochany…ze tak powiem zajmuje sie troche naszym narządem wzroku zawodowo;) i to ze widzisz błyski moze miec równiez inne podłoże..czy prócz Ciebie ktoś jeszcze te błyski zauważa i czy są one częste? Ja nic nie chce tu sugerować ale to częsty symptom początków jaskry wiec moze warto odiwedzić kontrolnie jakiegos fajego okuliste:) Moge sie mylic i pewnie tak jest i pewnie mnie wszyscy wysmiejecie za to co napisałam ale to tylko z troski o czyjes zdrówko i troche zboczenie zawodowe;P
      Z miłościa i światłem dla Wszystkich :))))

    • kredka
      List 15, 2012 @ 23:39:54

      cześć! mam podobnie. wiem, że to nie są kłopoty ze wzrokiem. błyski/błyskające punkty, rozbłyski…raz to była naprawdę duża plama, ok. metr ode mnie, w pokoju, plama wielkości ok. metr na pół metra, jasnozłota…pojawiła się na może pół sekundy. jest pięknie. cieszmy się tym czasem 🙂 pozdrawiam serdecznie.

  16. wika55maitri
    List 15, 2012 @ 13:31:02

    Kochani Impulsowicze i wszyscy inni potencjalnie zainteresowani również! otóż odebraliśmy dziś z lotniska pół grupy rosyjskiej, reszta dojeżdża w inny sposób – impreza szykuje się jak stąd do Neptuna co najmniej, bo to rozrywkowe, serdeczne istoty, i razem będziemy ‚sklejać’ energie Europy, przed wzniesieniem akurat będzie gotowe 😀 Wszyscy ci, którzy nie przyjadą na warsztaty, ale chcą wziąć udział mentalnie w tej imprezie, proszeni są o zajrzenie na blog aktywacji do tekstów na temat warsztatów:
    http://aktywacjeimp.blogspot.com/p/warsztat.html
    http://aktywacjeimp.blogspot.com/2012_10_01_archive.html
    http://aktywacjeimp.blogspot.com/2012/11/warsztaty-dalsze-informacje.html
    Tam jest napisane, co będziemy robić i w których dniach. Ci, którzy nie mają pojęcia o aktywacjach, mogą wnieść równie cenny wkład medytując i przesyłając światło i miłość w intencji uzdrowienia historycznych konfliktów pomiędzy Polską i Rosją, i w ogóle w całej słowiańszczyźnie, oraz zjednoczenia energii całej Europy i świata.
    Międzynarodowe pozdrowienia i buziaki dla wszystkich! 😀

  17. Hallo
    List 15, 2012 @ 13:02:48

    Bardzo dziekuję za podane cwiczenie dot.manewrowania czasem.Dostosuje go do swoich potrzeb bo rano jestem na styk przy podpisywaniu listy – chociaż ogólnie to ja mam zawsze czas na wszystko i jak pamietam tak zawsze było.Nigdy nie nosiłam zegarka ,próbowałam / bo na komunie dostałam…ha ha/ ale przeszkadzał mi.I żadne z moich dzieci nigdy nie nosiło i nie nosi zegarka.
    Na pytanie znajomych odpowiadałam,że to tylko dobra organizacja i własna potrzeba sprawią „nadmiar” czasu, nie miałam tej wiedzy co dzisiaj , robiłam to podświadomie, nie przykładając wielkiej uwagi do tego.
    Faktycznie – dzisiaj postrzegam czas inaczej, tak jakby go nie było: jest poniedziałek a jutro juz piatek. Nie ma środka. Ubiegłoroczne wakacje – były wczoraj. Wczoraj małe dzieci – dzisiaj prawie dorośli ……
    Widzę,że CZAS rozpływa się, nie jest ważny, stał sie przeżroczysty .
    Papierowe lata – też dla mnie nie są ważne – liczy się Środek i to co ja CZUJĘ.
    Teraz kiedy juz mam świadomośc – to świadomie ponaciągam czas na swoje potrzeby i będę PONADCZASOWA 🙂 🙂 🙂
    Dziekuję za praktyczny przekaz i pozdrawiam Wszystkie Kryształki. ❤

    .

  18. Grzegorz
    List 15, 2012 @ 12:12:43

    Nie przespać w czasie, to wyzwanie. Zbytnio nie przykładać wagi do czasu. Im sprawniej myślimy tym mamy więcej luki w czasie. Mamy Więcej „czasu”, sposobności, na zauważenie istotnych zmian, ale gdy jakość myśli, energii, uwagi jest nie na zbyt wysokim, dostatecznym poziomie popadamy w ułudę, samozachwyt i tę lukę w czasie, światełko wolnej świadomości kierujemy w przeciwną stronę na zauważanie zmian które nic nie wnoszą do naszego życia. Np. myśląc o czymś nietrwałym, sztucznym, zaprogramowanym dla mas. Wszystko jest w ruchu, przenika różne wymiary, względem uwagi, przenikliwości obserwatora, który Jest. Wyciszmy się zatem, wyciszmy umysł, i umysły pogrążone w szybko przemijającym czasie. Czas to tylko urywek rzeczywistości, poddający się programowaniom w świadomości, (indywidualnej, zbiorowej, przez Stwórców, strażników Światów) które zawiesza nas w wybranym lub losowym, filtrze „rzeczywistości” do odsłonięcia. I nie możemy w żadnym utknąć z naszym Ego, bo życie jest dostatkiem, jednością, przyjaźnią. Nikt i nic bez zgody naszego Wyższego Ja, nie może nam zaszkodzić i opóźnić w rozwoju. Mamy wszystko na tej Ziemi, wiele okazji które mogą nam służyć w ogarnianiu naszej aktualnej (i zbiorowej) rzeczywistości, by uzyskać jak też odbudować wszystkie nasze niedostatki i osiągnąć wyzwolenie, zrozumienie nauk które prowadzą do jedności i szczęścia. Dopiero wtedy zmienimy i usuniemy niedoskonałości z „programów czasu”, które zaakceptowaliśmy jako lekcję do przerobienia. W końcu to My mamy widzieć więcej i kształtować nasze życie w bezmiarze równoległych światów. Jesteśmy do tego powołani.

  19. maria maczkowska
    List 15, 2012 @ 10:53:56

    W blasku światła rozjaśniającym ciemność, w tęczowym łuku nadziei, anielskich skrzydeł biel. Łagodne i ciche, obecne tu i teraz czekają na… zaproszenie. Pozwól się prowadzić anielskiej mocy, do własnego wnętrza. Trzepot ich skrzydeł przynosi uleczenie duszy. Światło aniołów otwiera nowy wymiar rozszerzonej świadomości.Pozdrawiam, Maria Maczkowska, http://www.marija.pl

  20. Janina Pachuła
    List 15, 2012 @ 09:33:30

  21. Jola
    List 15, 2012 @ 08:10:38

    Jerzy, pod dworcem czekał na Ciebie kierowca w „Ferrari”, widziałam na własne oczy! Ach, dlaczego w porę nie zdjąłeś przeciwsłonecznych okularów? Przyrzecz mi, że to ostatni raz, kiedy sie tak zagapiłeś. No już dobrze! Ciiiii! Tulę i głaszczę 🙂

  22. orin
    List 15, 2012 @ 07:41:49

    no ten czas to rożnie ale jest wyczuwalna zmiana jego przepływu . ja przynajmniej jakoś inaczej odbieram tą rzeczywistość niż 10lat temu jest wyczuwalna zmiana. ale fakt że dla mnie czas może jeszcze przyspieszyć tak by już było po wzniesieniu . bo już mnie znudziła ta sytuacja na planecie mugł by się ten cyrk skończyć już a tu końca nie widać tej utopi .dlatego niech czas przyspiesza to może w ciągu 20lat dojdzie do jakieś systemowej przemiany i zmiany paradygmatu na ziemi

  23. Jerzy Karma
    List 15, 2012 @ 07:24:50

PRAWA AUTORSKIE Copyright (C) by Krystal Freeman 2010. Do wszystkich przeze mnie przetłumaczonych tekstów na tym blogu, chyba, że zaznaczono inaczej. Rozpowszechnianie moich tekstów jest dozwolone i mile widziane pod warunkiem podania linku do oryginalnego tekstu na moim blogu i bez zmian tekstu.
%d blogerów lubi to: