Osądzanie i przekonania

.

 

.
Dzisiaj chcielibyśmy zwrócić waszą uwagę na temat osądzania.  Temat ten jest wyzwaniem dla wielu z was i z tego powodu postaramy się rzucić trochę światła na tę kwestię.  Wielu z was jest w trakcie procesu uwalniania się od osądzania tak siebie, jak i innych.   Pochodzi to tak naprawdę z tego samego źródła.  Po prostu są to dwie gałęzie tego samego drzewa.  Osądzanie innych jest tak naprawdę niemożliwe.  Mówimy tak, ponieważ jakakolwiek ocena wyrażana przez was na temat innych jest czymś co krytykujecie w was samych.  Pamiętajcie, że wasza wewnętrzna rzeczywistość jest zawsze odzwierciedlana w waszej zewnętrznej rzeczywistości.  Nie ma innej możliwości.
Przedyskutujmy więc dalej temat oceniania.  Zaczniemy od osądzania samych siebie.  Jedną z najtrudniejszych rzeczy do osiągnięcia dla człowieka jest miłość do siebie samego.  Jest to całkiem spory problem wśród wszystkich kultur w waszym świecie.  Wszyscy jesteście bardzo surowi dla siebie samych.  Wasze umysły szaleją z  „co by było jeżeli…” i „gdybym tylko …”.  Większość z was jest w rzeczywistości bardziej wyrozumiała dla innych, niż jesteście dla siebie samych.  Pytamy was, dlaczego tak jest?  Dlaczego jesteście tacy surowi dla siebie?  Dlaczego wymagacie od siebie takiej doskonałości?  Patrząc z naszej perspektywy, nigdy nie ma błędów, jest tylko jedna decyzja biorąca górę nad inną, ta która pozwala wam doświadczyć innych rzeczywistości.
Tak bardzo trudno jest wam wszystkim pokochać siebie samych za to kim jesteście.  Często łapiecie się na tym, że marzycie sobie o tym, aby być człowiekiem: Wyższym, szczuplejszym, lepszym, silniejszym lub szybszym.  Koncentrujecie się na tym czego nie lubicie, podczas gdy jest tak wiele w was do kochania.  Przez koncentrowanie się na tym co się wam w was podoba, dajecie przyzwolenie na doświadczanie tego w jeszcze większym stopniu.  To na czym się koncentrujecie poszerza się.  Błagamy was, abyście poświęcili jeden dzień z waszego życia na nieocenianie siebie zbyt surowo.  Zauważcie wtedy, jak inaczej się poczujecie.
Wielu z was utrzymuje w sobie ciągły strach na temat tego co inni o was pomyślą.  Martwicie się tym, że nie będziecie odpowiednimi osobami do czegoś lub tym, że zrobicie z siebie głupca.  Osądzanie izoluje.  Lecz wiedzcie, że gdy czujecie się oceniani, to pochodzi z waszych własnych przekonań, a nie od innych.  Wasze przekonania zawsze powracają do was.  W oparciu o nie tworzycie swoją rzeczywistość i doświadczenia.  Jeśli wierzycie, że jesteście piękni, wtedy będziecie doświadczali tylko takich sytuacji, które będą pozwalały wam czuć się jeszcze piękniejszymi.  Być może ktoś może nie uważać cię za piękną osobę, lecz wtedy nie będzie on częścią twojego doświadczenia, ponieważ to nie jest to co emanujesz.  Podobne przyciąga podobne.  Wasze przekonania zawsze powracają do was w postaci waszej rzeczywistości.  Wasza zewnętrzna rzeczywistość i zawarte w niej doświadczenia są zawsze bardzo dobrym wskaźnikiem wierzeń jakich się trzymacie.  Jeśli ktoś krytykuje sposób w jaki coś robicie, oznacza to, że utrzymujecie w sobie ten sam strach bycia krytykowanym za tą samą rzecz.  Wasze przekonania zawsze będą odzwierciedlane z powrotem do was, zazwyczaj poprzez innych, aby pokazać wam, że utrzymujecie dane przekonanie.
Teraz, gdy powiedzieliśmy, że gdy oceniając innych, zasadniczo oceniacie siebie samych, mieliśmy to dokładnie na myśli.  Wszyscy jesteśmy jednym i w rzeczywistości nie istnieje oddzielenie.  To tylko tak się wydaje tutaj w tej iluzji, której częścią postanowiliście być.  Kiedy przyłapiecie siebie na osądzaniu innych, możecie być pewni tego, że mocno trzymacie się przekonań, na podstawie których ich oceniacie.  Doprawdy, pozwalanie sobie na bycie neutralnym obserwatorem sytuacji bez przywiązania, powiedzielibyśmy, pozwala na największą dozę wolności.  Wolności dla was i wolności dla osoby i sytuacji, które obserwujecie.  Pamiętajcie, że osądzanie czegoś jako dobrego jest również osądzaniem.
Pamiętajcie także, że bycie neutralnym niekoniecznie oznacza, że jesteście obojętni i nie obchodzi was dana kwestia.   Nie, to nie jest to co mamy na myśli, gdy odnosimy się do pozostawania neutralnymi obserwatorami.  Prosimy was o to, abyście praktykowali bycie neutralnym, odłączonym widzem.   Osobą, która nie opowiada się po żadnej stronie, i która nie ma tendencyjnych osądzeń, czyja strona „ma rację”, a czyja  jej nie ma.  Taka forma neutralności pozwoli wam, abyście po prostu widzieli sytuację tym, czym ona jest, bez żadnych odczuć przywiązujących was do końcowego rezultatu.  W chwili, gdy opanujecie po mistrzowsku umiejętność bycia neutralnym, zapewniamy was, że nigdy więcej nie będziecie mieli „złych dni”.  Jak moglibyście je mieć, jeśli już więcej nie oceniacie niczego jako złe?
Możecie zastanawiać się jak możecie pozostawać neutralnymi w tej dualnej rzeczywistości?  Powiemy wam, że integralną częścią dla osiągnięcia neutralności jest zrozumienie.  W jaki sposób?  Patrzycie na sytuację i dla wielu jest bardzo trudno spojrzeć na nią z  perspektywy odseparowania się z powodu osądów, które nosicie w waszych sercach.  Rozumiemy, że z waszej perspektywy jest wiele okrucieństw ciągle popełnianych na całym waszym świecie.
Mówimy, że zrozumienie jest integralną częścią w stawaniu się neutralnym, ponieważ bez tego nie jest to możliwe.  Prosimy was, abyście podczas obserwowania jakiejkolwiek sytuacji pamiętali o tym, że wszystkie strony zaangażowane ochoczo zgodziły się, aby brać udział w tym doświadczeniu.  Czasem może być trudno zaakceptować fakt, że niektórzy zgodzili się  być „ofiarami”, lecz na poziomie duszy tak właśnie było.  Nie ma nic co mogłoby wam się przydarzyć, na co nie zgodziliście się na pewnym poziomie.  Zapamiętajcie, że wszystkie doświadczenia, które napotykacie w tej rzeczywistości służą dla ogólnego rozwoju waszej duszy i nauk z tych doświadczeń.  Patrząc na to z naszego punktu widzenia, nic z tych rzeczy tak naprawdę się nie dzieje.  Z naszej perspektywy,  zgodziliście się na to wszystko, aby odgrywać te różne role w różnych filmach.  Możecie wybrać oglądanie filmów smutnych dla rozrywki.  Oglądacie film i zatapiacie się w dramacie, lecz po filmie odchodzicie wiedząc, że „to nie było prawdziwe”.  Wszystko to było udawane.  Aktorzy mają się dobrze i nikt w rzeczywistości nie został zraniony.  Zgodzili się na odgrywanie tych ról, aby dostarczyć rozrywki innym.  Wszyscy mają się dobrze w rzeczywistym życiu, ale w filmie mogli ucierpieć.  Nie widzimy różnicy pomiędzy wami oglądającymi ten film, a wami „odgrywającymi swoje role”, na które zgodziliście się w waszych życiach tu na Ziemi.  Więc wiedząc, że wszystkie strony zgodziły się na odgrywanie tych ról, trochę łatwiej jest widzieć „historię” czy „film” z bardziej neutralnego punktu widzenia.
Pamiętajcie, że nie bylibyście w stanie doświadczyć Światła, jeśli nie byłoby kogoś, kto nie zgodziłby się na odgrywanie ciemnej roli.  Każdy z was miał wiele wcieleń, stare dusze, i  nie wszystkie one były tym, co moglibyście określić w kategoriach „Światła”.  Prosimy was, abyście uhonorowali ich decyzję grania w ciemności, gdyż oni również wykonują swoją służbę w dwoistości.
Mamy nadzieję, że ta wiadomość pomogła wam w jakiś sposób.  Prosimy, spróbujcie rozluźnić się i kochać siebie samych.  Jesteście boskimi istotami tworzenia i zasługujecie na wszystko co najlepsze.
W Miłości i Świetle.  Jesteśmy waszymi Anielskimi Przewodnikami.
Przekazała Taryn Crimi, 14 października 2012

http://angelicguides.wordpress.com/2012/10/14/what-people-see-and-expect-from-you-comes-from-your-beliefs-not-theirs/

Przetłumaczyli Sławek i Viola, edycja Krystal

65 komentarzy (+add yours?)

  1. Minaretta
    Mar 19, 2013 @ 12:06:44

    Ciekawy przekaz. Nasuwa mi sie tylko jedna refleksja: skoro odgrywqmy tylko role,to dlaczego nasza dusza odnosi rany z roznych dramatycznych przezyc, ktore to rany nastepnie przenosi do nastepnych wcielen. Pozniej z tych ran i falszywych przekonan musimy sie leczyc i uwalniac. Nie, zebym kwestionowala prwdziwosc tego przekazu, bo w niego wierze, tylko nie rozumiem jak pogodzic te dwie kwestie. Moze ktos mi to moze wytlumaczyc?

    • Oualander
      Mar 19, 2013 @ 22:34:13

      W ziemskiej fizyczności (nie posiadającej pamięci wcześniejszych wcieleń, ani egzystencji poza cielesnej) nie mamy dostępu do wszechwiedzy, więc zwyczajnie uważamy (w tym punkcie świadomości naszego życia w którym się aktualnie znajdujemy) daną sytuację za traumatyczną i głęboko nas raniącą. Wraz z kolejnymi wcieleniami i doświadczeniami które z nich uzyskaliśmy, coraz bardziej otwierają sie nasze kanały zrozumienia na te bolesne tematy, co wpierw owocuję akceptacją i wybaczeniem (zarówno sobie jak też innym) a następnie w konsekwencji przynosi spokój i miłość. 🙂

      Krótko mówiąc uważam że w rzeczywistości nie ma czegoś takiego jak trauma oraz ciężkie przeżycia, istnieją tylko różne poziomy świadomości i punkty widzenia, coś co kiedyś napełniło by nas strachem i trwogą na obecnym poziomie świadomości może wydawać się pożyteczne, mało istotne a nawet zabawne. W pewnym momencie człowiek dostrzega (osiąga odpowiednio wyższy poziom świadomości) fakt że nie ma potrzeby czegokolwiek leczyć, ponieważ nigdy nie było żadnego problemu, ból, trauma i niezrozumienie było wynikiem ówczesnego poziomu naszego postrzegania i świadomości.

      Na koniec przytoczę pewne powiedzonko:

      „Co było a nie jest, nie liczy się w rejestr” 😀

      Pozdrowionka

      Piotr 🙂

  2. helena
    List 01, 2012 @ 12:01:58

    Witam Wszystkich cieplo,
    chyba na tej stronie Ktos podawal tytul ksiazki ,ktora traktuje o sile naszych przekonan.Prosze podac tytul jeszcze raz.Z gory dziekuje,
    Helena.

  3. Fred.
    Paźdź 25, 2012 @ 11:37:46

    Osądzanie siebie. Odkryłem pewien schemat myślowy blokujący dostęp poczuciu własnej wartości. Otóż wszyscy uznaliśmy, że nasz mózg wykorzystuje zaledwie kilkanaście procent swojego potencjału. Zbadano aktywność mózgu przy pomocy dostępnych urządzeń i powyższa teza została zaakceptowana. Twierdzę, że cały mózg wykorzystujemy w pełni, tylko metody pomiarowe są ograniczone i nie wykrywają wszystkiego. Przez analogię można badać przepływ prądu w samochodzie i stwierdzić, że on się nie porusza, nie wykryjemy przepływu paliwa, płynu chłodzącego, obrotu kół i innych. Z fizyki wiemy, że w skutek przepływu prądu przy nadmiernym oporze powstaje ciepło i taki właśnie efekt obserwujemy i badamy w mózgu. Sugerowane kilkanaście procent aktywności mózgu daje efekt w postaci chęci odkrycia pozostałych obszarów. Trzeba to teraz skojarzyć z wyciszaniem podczas medytacji i mamy pełny obraz źródła poczucia niedoskonałości.
    Badano medytujących mnichów i stwierdzono ustanie pracy mózgu, a w rzeczywistości zbadano „odrzucenie” przeciążenia stu- procentowej gotowości do pracy bez zakłóceń.
    Warto zastanowić się nad funkcjonowaniem własnego organizmu, bo kryją się tam zagadki czekające na odkrycie i dające tyle radości z odkrywania siebie. Nie od dziś wiadomo, że poznając siebie poznajemy cały świat.

    • Sunlion
      Paźdź 25, 2012 @ 15:40:58

      Cyt. ” Twierdzę, że cały mózg wykorzystujemy w pełni..”

      Tak jak z wieloma ‚ziemskimi’ problemami mamy i w przypadku rozpoznawania pracy mózgu do czynienia ..z przynajmniej dwuznacznością.. :
      1. tak …wykorzystujemy nasz mózg w całości…,ale..
      2. ..i tak nie wykorzystujemy jego całkowitego potencjału…,bo następuje to dopiero przy synchronizacji obu półkól .. (..gdy dwoje staje się jednym.. 😉 )

      Pozdrawiam Serdecznie

  4. basiulek
    Paźdź 25, 2012 @ 09:44:08

    Z Miłością do wszystkich ❤ ❤ ❤

    😀 😀 😀

  5. wika
    Paźdź 25, 2012 @ 02:32:46

    Kochani, chciałam przypomnieć, że chętni na warsztaty Impulsów z Julią i Natalią proszeni są o jak najszybszy kontakt z Andrijem (trzeba zdecydować o rozmiarze sali i ją wynająć) – wszelkie informacje są na blogu aktywacji w zakładce ‚warsztaty’. Będzie się też można dołączyc do grupy rosyjskiej, gdy pojedzie do Poznania i Krakowa, tylko trzeba się dołożyć do autokaru. Reszta informacji wkrótce.

  6. Sabrina
    Paźdź 24, 2012 @ 22:24:13

    Zgadza się :-). O tym samym napisała A. de Mello w swojej książce pt:”Przebudzenie”. Dziękuje Tłumaczom 🙂

  7. kimba70
    Paźdź 24, 2012 @ 20:01:27

    „zauważyliście ostry wzrost energii” , ja zauważyłem, pozdrowionka.

    • kimba70
      Paźdź 24, 2012 @ 21:20:20

      Cokolwiek to jest wypełnia serce po brzegi w głowie mam pustkę, takie nic , dozobaczonka po delektuje się tym. Kierujcie energię w właściwą stronę. Ave love

    • wika
      Paźdź 24, 2012 @ 21:26:51

      Och, od trzech dni! akurat rozbłysk M9 się lał z nieba, a ja spędziłam upojną noc z Bonjovim – tym śpiewającym… – oraz innymi istotami w wersji para-cyfrowej:P i ta balanga trwa! i ze strony słoneczka, i wibrujących strun kilku synchronizujących się dusz…amok!…niewiarygodnie przyjemny oczywiście…świętych obcowanie się wreszcie zaczyna w szerszej skali! Alleluja i hosanna, kochani! 😀 (i nic dziś nie przetłumaczyłam…nie miałam kiedy… mail za mailem plus smsy…i każdy znaczący, nawet reklamy dziś wywiało!;)

      • Goldenbrown
        Paźdź 24, 2012 @ 22:17:41

        Hej, Wikusia alez radosnie wibrujesz, ze az ja sie wkrecam w te energie! Udziela sie! Buziaczki!

      • freeheart
        Paźdź 24, 2012 @ 22:23:01

        Ale to dobrze, czy niedobrze? Była balanga – to dobrze czy nie. Nie ma tłumaczenia – to niedobrze czy dobrze. Niewyraźnie napisałaś i teraz nie wiem, martwić się, że mi się dostanie?

      • wika
        Paźdź 24, 2012 @ 22:47:09

        No jak to? balanga trwa, i jest zaje…fajnie! tzn cudownie! 😀 😀 😀

        • Goldenbrown
          Paźdź 24, 2012 @ 22:51:12

          No to znaczy, zem Cie dobrze odczytala (odczula) Wesola
          Istotko!

        • wika
          Paźdź 24, 2012 @ 22:55:36

          No pewnie! Buziaki przez ocean wysyłam – łap! :********************************************** 😀
          I następne – dla zdezorientowanych oraz dezorientujących (chcący lub niechcący;) :******************************************** 😀

        • Goldenbrown
          Paźdź 24, 2012 @ 22:59:11

          Dolecialy przez Ocean i odebrane! Szybko, co? Skoro czasu nie ma! Pozdrowienia dla Ciebie i dla wszystkich „Krystalowiczow”

        • freeheart
          Paźdź 24, 2012 @ 23:28:40

          ufff!
          a jak trwa tzn. wszystko ok. Od razu loguję się przy Bon Jovi.
          Witaj Goldenbrown. Buziaki na powitanie Ci ślę.
          Wszystkich (!) Was ściskam i całuję. Ale niespodzianka!

    • wika
      Paźdź 24, 2012 @ 21:54:46

      Fragment z dzisiejszego Michała/Rona Head. W skrócie: energie nieustannie rosną, można powiedzieć, że to rozbłyski słoneczne, ale w istocie to bezwarunkowa miłość się leje z nieba… 😀

      As we have told you several times now, you are experiencing a continually rising state of enhanced energies. The most appropriate words to describe this, from our viewpoint, would be unconditional love. From your third dimensional perspective, it can be seen as solar flares, photon light, and other terms, as well.

      • Ewa A.
        Paźdź 24, 2012 @ 22:51:19

        Suuuuuperrrr !!!! – wika :)))) niech się lejeee 🙂 – i obmyje wszystko i WSZYSTKICH !!!- przytulam ❤ ……

        • wika
          Paźdź 24, 2012 @ 22:57:25

          Niech się leje! Buziaczki i dla Ciebie, Ewuniu! :************************************************** 😀

  8. Sunlion
    Paźdź 24, 2012 @ 19:06:23

    Wracam do domu późnym popołudniem…,drzwi otwiera mi Kot….i..
    ..totalna załamka…
    – „A ty co taki wymorusany jesteś „- ..pytam się go.. – „..gdzieś ty był…co to jest…
    …marzec..?
    – „Nie marzec ..tylko luty..”- ..odparł Morduś zdawałoby się całkiem poważnie..
    – „Dobra..” – .. powiedziałem..- „..nie ma marca… i nie ma lutego ,…ale o co tu chodzi..? ”
    – ” Chodzi o to …, że jest popielec..- a jak popielec to tylko w lutym …no nie..?
    – ” Mordek…co jest grane..,bo nie chce mi się bawić w zgadywanki…, czy to znaczy ,że ty się popiołem posypałeś..? ..A co robią tamte kamienie przy wejściu..?
    – „No….one są po to żeby każdy kto jest bez winy ..rzucił…” – wymamrotał kot ..i zdawał sie być w pełni przytomny swoich działań…
    Podszedłem do komputera i…wszystko stało się jasne.. :otwarta stronkaTransformacji z…. tematem dnia ..” Osądzanie….”
    – „Tak ..tak ..” – potwierdzał Mordus ..- „.. my wszyscy grzeszni…,a Krystal tak lubi te obrządki..,że nie mając pewności co będzie po 21-szym…zwyczajnie ten Popielec przyspieszyła …- oooj…my wszyscy grzeszni…”
    Coś nieco już stało się jasne…,więc próbowałem wyperswadować Małemu..
    – ” Morduś ..,pomyśl..,gdyby to miało oznaczać jakąś uroczystośc ..,jakiś obrządek..,to byłaby większa celebracja…no i oprawa muzyczna …”
    Niestety ostanie słowa tylko upewniły kota w jego przekonaniu…
    – ” No właśnie jest i oprawa muzyczna …: Sławek gra na Violi…”
    Spojrzałem na tekst ..i zwyczajnie głośno przeczytałem co podpisano…
    – „Sławek i Viola..”
    – „..No przecież widzę ..” – ciągnął sarkastycznie kot – „..że nie Sławek i fortepian..?..”
    – „Morduś…tu chodzi o to ,że Viola jest partnerką Sławka..” – podsumowałem
    – „Oczywiście..,że partnerką …,Paganini to samo mówił o swoich skrzypcach…” …tu kot pochwalił się wiedzą zdobytą od Ludmiły..
    – „Mordek …” – powiedziałem bardziej stanowczo..- „… ona jest .. z krwi i kości..”
    – „…Nooo… popatrz…Duży…- czego to ludzie nie wymyślą ,żeby na tym grać…”
    Z uświadamianiem ‚znawcy instrumentów’… szło mi średnio…,więc pomyślałem ,że lepiej zwyczajnie wrócę do analizy tekstu …
    – ” A tak w ogóle to czemu ten przekaz powstał..?..”- zagadnąłem
    – ”No…, żeby wydać ocenę… pewnego stanu rzeczy..”
    …..Po wypowiedzeniu tej opinii przez kota … nasze spojrzenia zbiegły się….

    Hmmm..,
    ..czy to może oznaczać ,że jakakolwiek nasza aktywność wypłwa właśnie z ….oceny ..?.. 😉

    PS
    kilka podpunktów:
    1. buziaczki !
    2. tylko do użytku wewnętrznego! (chyba, że na czyjeś specjalne… użyczenie..)
    3. Dziękuję za miłe słowa : dotarły do mnie zarówno te.. nie wprost ..jak i te w ogóle nie wypowiedziane 🙂

    4. A..pytanie… oczywiście Wika możesz mieć ..,tylko nie możesz go zadać .. 🙂
    5. Na pewne sugestie zawarte w tekstach nie koniecznie skierowanych do mnie ,metodą gry :ciepło – zimno , odpowiadam : zimno 😉

    ;-

  9. Roman Miezień
    Paźdź 24, 2012 @ 18:54:11

    To posłuchajcie co Wam powiem. Kocham Was bardzo, bo jesteście mną 🙂 Jeszcze raz zrobię dla Was Reiki. Zrobię znów na cały blog, bo nie znam Was realnie. Przyłożę dłonie pełne Boskiego Światła do laptopa i poślę Wam Miłość i Największą do wyobrażenia Radość. Wszystko to pójdzie od Boga przeze mnie do Was, a Radość dodatkowo pójdzie jeszcze przez serca Black Angels, bo One to Najczystsza Radość. Przyłóżcie dłonie do Serc i bierzcie pośród wszystkich innych impulsów, impuls, który przejdzie przeze mnie i przez Black Angels. Prosto do Waszych Serc kochanych. Podkład muzyczny wybierzcie jaki lubicie. Odbierajcie Reiki kiedy chcecie bo Energia ta jest ponad czasem. Cho Ku Rei…Sei He Ki…Hon Sha Ze Sho Nen… A dla tych, którzy chcą indywidualnie, poprzez zdjęcie czy skype podaję maila: ankaroman@wp.pl. A Ty się tak Freeheart nie bój bo nie ma czego… 🙂 Wszystko jest Tobą a Ty jesteś Wszystkim. Kocham Was. Roman z Gdyni

    • zdzich
      Paźdź 24, 2012 @ 19:57:58

      Kochany Romanie ja też wysyłam Reiki, 🙂 wszystkim czytającym tego bloga, chcą to skorzystają WJ, może połączymy swoje wysiłki, jak pisze Wika – w jedności siła, a i na glebie razem raźniej – 🙂

    • Elżbieta
      Paźdź 24, 2012 @ 20:15:51

      Romciu , dziękuję, ale nieprosiłam o to , Cała Energiia , napływa do mnie właśnie w tej chwili z Absolutu. Jest to czyste 100% Światło.
      Pozdrawiam
      z MIŁOŚCIĄ Elżbieta

      • Roman Miezień
        Paźdź 24, 2012 @ 20:29:04

        Reiki to nie jest moja prywatna energia, to ta sama, którą odbierasz w 100 %. Ja jestem tylko jej przekaźnikiem, mogę ją jedynie kierować w określone miejsca. To mój obowiązek 🙂 Kochana jesteś. Roman z Gdyni

        • kasjopeja
          Paźdź 24, 2012 @ 20:45:03

          Drogi Romanie a ja Ci Dziekuje chetnie przyjme troche energii 🙂 Cudownie ze pswiecasz swoj czas, calkiem nieznanej Ci osobie takiej mnie he he. Pozdrowienia i dyskretne buziaki 😉

        • Roman Miezień
          Paźdź 24, 2012 @ 20:54:37

          Ej tam dyskretne. Wal śmiało. Całusy muszą być gorące, od Serca, że aż tchu zabraknie 🙂 Całuję Cię mocno w nosek i nie tylko… :* Roman z Gdyni

        • kasjopeja
          Paźdź 24, 2012 @ 21:11:42

          Roman 😀 No oczywiscie ze klamie z tymi dyskretnymi buziakami 😉 Pozdrawiam 🙂

      • zdzich
        Paźdź 24, 2012 @ 20:50:20

        Elu wystarczy że mentalnie „powiesz” nie i nasza-nie nasza, Boska energia Ciebie ominie, nic na siłę. Jesteśmy tylko kanałami, nie czerpiemy ze swojej, a im więcej jej przepuszczamy, tym więcej pojawia się tu i teraz, ona się nie marnuje Gaja-Matka Ziemia ją wchłania i transformuje, wiec w pewnym sensie korzystasz z niej 🙂
        Z Miłością 🙂

    • margaret
      Paźdź 24, 2012 @ 20:31:22

      drogi Romku, doceniam twoje wysiłki ale proszę, nie uszczęśliwiaj mnie na siłę , może podasz czas -godz. kiedy będziesz przesyłał Reiki aby skorzystali ci, którzy na prawdę tego chcą a ci, którzy nie chcą, wchodzili na tą stronkę – kiedy nie będzie twojego działania, pozdrawiam cie serdecznie

      • Roman Miezień
        Paźdź 24, 2012 @ 20:43:01

        Nie działam jak Rentgen :), to nie tak, nic na siłę. To Ty podłączasz się lub nie. Wolna wola. To tak, jak ze słońcem jest, albo się opalasz albo siedzisz w cieniu… 🙂 Pozdrowienia chyba przyjmiesz, co? 🙂 Więc pozdrawiam Cię z Serca. Roman z Gdyni

        • Elżbieta
          Paźdź 24, 2012 @ 20:52:06

          O, a więc znów powracamy do pośredników , którzy zapewniają nam kontakt i połączenie i poprzez Nich mamy dostęp do Pięknej Czystej Energii, którą trzeba kierować ? skupiać? . A może pozwolić decydować o rytmie wzniesienia i częstotliwośi przyjmowanej Energii Duszy, nie Rozumowi , Duszy, Sercu.
          Też przesyłam Ci całuski takie mniam , dużo uśmiechu.
          z MIŁOŚCIĄ Elżbieta

        • margaret
          Paźdź 24, 2012 @ 21:46:48

          owszem, podłączam się do źródła – bez pośredników – nawet, jeśli uważasz, że to ta sama energia, lubię mieć wybór – taka już jestem – pozdrowionka przyjmuję – dzięki

    • freeheart
      Paźdź 24, 2012 @ 23:54:41

      Aj tam! od razu boję… Mówią żeś Łobuz… ostrożna jestem i tyle :))))
      Super, że się jednoczysz. Kumasz o co teraz chodzi. Już nie wystarczy dbać o własne podwórko jedynie. Jak ławą (słowa Czakamrati) to ławą. Chyba nie miała na myśli mebli?

  10. Łukasz
    Paźdź 24, 2012 @ 18:51:31

    Po wzniesieniu ziemi 😛
    Czy ludzie i Planeta Pozostaną w III-wymiarze po Wzniesieniu?
    http://soulowicz.wordpress.com/2012/10/23/czy-ludzie-i-planeta-pozostana-w-iii-wymiarze-po-wzniesieniu/
    Pozdro ^^

  11. Roman Miezień
    Paźdź 24, 2012 @ 17:36:06

    Moi Kochani. Nasza zabawa z totolotkiem ma jeszcze jeden bardzo ważny radosny aspekt, którego być może nie zauważyliście. Mianowicie, obstawiając mistrzowskie liczby nie bierzemy udziału w hazardzie a wygrywając miliony, przyczyniamy się do likwidacji jednego z bardzo silnych siedlisk sił „ciemności” a mianowicie: hazardu właśnie. Spytacie jak to? Pomyślcie co zrobią właściciele wszystkich totolotków, zakładów bukmacherskich i kasyn na całym świecie. Widząc co się stało w Polsce, co mogą zrobić? Sami sobie na to odpowiedzcie 🙂 A więc do radosnej zabawy 🙂 Z miłością. Roman z Gdyni

    • Roman Miezień
      Paźdź 24, 2012 @ 20:19:22

      Jasne. Niech każdy się przyłącza według swoich talentów. Pisarze, niech piszą. Tłumacze, niech tłumaczą i tak to robią już 🙂 Malarze, niech malują. Muzycy, niech grają. Filozofowie, niech filozofują. My czyńmy Reiki a koty, niech miauczą, a pieski szczekają. Niech będzie Działanie, Twórczość i Wielka Radość. I tak się dzieje już… 🙂 Roman z Gdyni

      • kimba70
        Paźdź 24, 2012 @ 20:31:19

        Dzieje się Roman właśnie już. Czuję , czuję od wczoraj nie mam na to słowa , po prostu czuję.

      • lilos
        Paźdź 25, 2012 @ 01:58:03

        Tak, Romanie, Wielki Pomysłodawco – koty niech miauczą, psy niech szczekają,
        a nasza karawana niech jedzie dalej! Przekonałeś mnie do akcji LOTTO. Przyłączam się natychmiast – DZIŚ! Ile plusów : WYPRÓBUJEMY NASZE AKTUALNE MOCE, zrobimy coś RAZEM, jakaś nowa PRZYGODA się zadzieje w naszej Drodze Mlecznej. Już nie wspomnę – ile z tego może być KRAKERSÓW !!!
        Do roboty, Boskie Istoty. Misiaczki i buziole dla Wszystkich. Ewa

      • Sabrina
        Paźdź 28, 2012 @ 23:02:58

        Już jest 25 mln do podziału 🙂 Powodzenia 🙂

  12. amanita_muscaria
    Paźdź 24, 2012 @ 14:31:57

  13. Hallo
    Paźdź 24, 2012 @ 12:43:56

    Jest to mój pierwszy wpis chociaż jestem stałym czytelnikiem tej strony od bardzo dawna. Nie wszystkie przekazy rezonuja ze mna – to jest oczywiste.Natomiast o tym chce napisac w samych superlatywach: jest prosty, jasny, zrozumiały i daje wiele wyjaśnien i odpowiedzi na pytania. Wszystko co proste jest genialne – jest to zdrowa zasada – i tu to widze i odczuwam. Jest to przekaz i dla Początkujących i też już „Oświeconych” – ha ha. Jestem pełna podziwu i podziekowania dla Prowadzących ten portal – dzieki temu poznałam Dajamantiego, który stał się moim Elementarzem , Nauczycielem prowadzącym mnie tut. na Ziemi. Wiem,że w życiu nie ma przypadków bo tak cudowny Bóg nie stworzyl przypadkowo człowieka i jego Życie. A wiedza jest najpotęzniejszym orężem w rozwoju człowieka.
    Pozdrawiam Was z uśmiechem i w radości.

  14. Dorota
    Paźdź 24, 2012 @ 11:03:57

    Tak, wszystko jest hologramem, na który wszyscy mamy wpływ. O tym bardzo ładnie mówi Nassim Haramein w wywiadzie, który został z nim przeprowadzony po otrzymaniu przez niego nagrody na uniwersytecie w Liege w 2009 roku.
    Jeśli jeszcze ktoś tego nie zna, zapraszam do posłuchania:

    Na początku jest bardzo naukowo, ale później już jesteśmy „w domu”, to znaczy u siebie, w swoim wnętrzu 🙂
    Buziaczki dla wszystkich Poszukiwaczy Hologramów 🙂 <3<3<3

    • bożenasz
      Paźdź 25, 2012 @ 19:28:00

      Dodam jeszcze, ze N.Haramein jest niezwykłym naukowcem, o bardzo otwartym umyśle i warto posłuchać wszystkich jego wykładów (filmy dok. na YT np. „Przekroczyć horyzont zdarzeń” http://www.youtube.com/watch?v=X5vLLhJQcVI). Zawiera tam wyjaśnienia wielu zjawisk fizycznych w sposób cudownie dostępny dla wszystkich ciekawych funkcjonowania tego iluzorycznego świata..
      Pozdrawiam Wszystkich…

  15. Grzegorz
    Paźdź 24, 2012 @ 10:50:13

    Tak, tylko ten dostrzeże prawdę, kto nad nią (w niej) pracuje. Prawda to urzeczywistnienie Jam Jest. Jedna dobra myśl tworzy kolejną, wypracowaną swoimi rękami i nogami trajektorię… Jednak czasem lepiej uspokoić myśli, i po prostu iść, nie myśląc o odległości. W sumie nie na darmo mówią „Życie podróżą jest”… do wszelkich ukrytych miejsc.

  16. kasjopeja
    Paźdź 24, 2012 @ 10:10:45

    Cudny przekaz, faktycznie wszystko jest uformowane przez umysl. On slyszy naszymi uszami, widzi naszymi oczami, ale sam na siebie nie moze spojrzec i poznac swojej natury 😉 Moze tylko doswiadczac.Takze mamy wplyw na nasza rzeczywistosc, bo chyba gdzies tam wewnatrz wszyscy jestesmy wszechprzenikajaca przestrzenia, oceanem krystalicznego swiatla 🙂 I tak sobie mysle ze z tego poziomu ksztaltujemy ten swiat, za pomoca naszych wyobrazen, jak widac he he swiat znajdyje sie w nas samych, tak jakby wszystko bylo plynnym fluidem. Oceanem swiadomej swojego istnienia swiadomosci,od ktorej jestesmy oddzieleni przez nie wiedze naszych umyslow, czyli tego ze umysl nie moze poznac sam swojej prawdziwej natury, i trwa w dualnosci ktora sam projektuje, czyli chyba rzeczywistosc to taki super hologram. Ale mi sie, ego rozgadale he he 😉 Dziekuje Krystal za bloga i wszystkim ktorzy tlumacza.Jestescie cudowni 🙂 Kocham was, w swietlistej rodzinie sila 🙂 Buziolki dla Wszystkich 😉

    • Slawek i Viola
      Paźdź 24, 2012 @ 14:11:18

      Droga Kasjopeja

      Robimy to dla nas wszystkich i my wszyscy skorzystamy z tego.
      Bardzo milo jest czytac pozytywne komentarze 🙂
      My dziekujemy Tobie i wszystkim innym za to, ze wspieracie nas dobrym slowem.

      Ponownie musze dodac, ze mam silne przeczucie, ze nie bylo przypadkiem tlumaczenie przez nas tego przekazu.

      Mocno sciskamy

      • kasjopeja
        Paźdź 24, 2012 @ 14:42:18

        Drodzy Sławek i Viola
        Wasza praca jest nieoceniona i daje potężne wsparcie mnie i jak widać innym , z głębi serca wam Dziękuję 🙂

  17. Marek Portych
    Paźdź 24, 2012 @ 09:59:19

    Myślę, że byłaby tworzona bez Ciebie, więc dla Ciebie by nie była, bo nie przyszłaś na nią do własnego kina, rzeczywistość to fala przypływu i odpływu, a więc dwa razy nie wchodzi się do tej samej wody,, wszystkie rzeczy sama tworzysz doswiadczeniem z wcześniejszej przeszłości, więc gdyby jej nie było, to teraz nie byłoby tego co doświadczasz, bo sami tworzymy swój program z Wyższego poziomu, a potem wchodzimy do niego i płyniemy w nim niby doświadczając w dwoistości dźwięku kamertonu..

    • kasjopeja
      Paźdź 24, 2012 @ 19:36:33

      Marek Portych, Czy ja wiem.Pewnie cos w tym jest 🙂 Ale czy moglabym doswiadczac rzeczywistosc z poziomu nieistnienia ,przenikac wszystko jako niedualna swiadomosc? I tu wlasnie ciekawi mnie plaszczyzna nieistnienia,czy jest tym paradygmatem iluzji wdrukowanych pojec ,czy tez nieistnienie moze byc paradoksalnie przestrzenia dla istnienia,czyli potencjalnym istnieniem ,czyli swiadomoscia spoczywajaca sama w sobie.Jednak wieloplaszczyznowosc swiata jest nieopisywalna, na plaszczyznie swiadomosci umyslu „nie wiem „bo kazda z naszych prawda jest niepelna, dlatego wewnetrznie poszukujemy prawdy, bo mamy swiadomosc jej ograniczonosci, dlatego takie wazne jest uwolnienie sie od paradygmatow pojeciowych tej gestosci, tego wymiaru. Poniewaz (moze to nie wiarygodne :)) ale doswiadczylam w pewien sposob istnienia czegos takiego jak istnienie, istoty ludzkiej na plaszczyznie zapisu informacji energii w postaci wzorca wibracyjnego. Nasze poprxednie wcielenia to ladunek karmiczny potencjalu, ktory ma wplyw na nasz rodzaj istnienia, nasze osobowe ja to nosnik pierwotnego potencjalu ,jako ze wylaniamy sie byc moze z oceanu nieistnienia ,trudno nam rozpoznac swoja odrebnasc, bo jej niedoswiadczylismy, czas liczony w eonach a my byc moze przed wcieleniem jako istota jednego z wymiarow pragnelismy wcielenia i doswiadczania samopoznania, poprzez spojrzenie na sama siebie .Po wcieleniu wszystkiego czego doswiadczamy w obrebie (ja) ,jest chwilowa spontaniczna emanacja, naszego istnienia jednoczesnie w dwoch wymiarach materialnym i niematerialnym, a my jako istoty wcielone zbieramy kolejny ladunek karmiczny wyzwalajac i tworzac energie o okreslonej czestotliwosci, tworzymy potencjalny wymiar i ksztalt naszego kolejnego wcieleni.Takze z perspektywy absolutu jestesmy mala fala, drgnieciem na tym wszechoceanie. A wszystko w obrebie nas samych to emanacja, naszej pierwotnej natury. Takze mowimy o tym samym hehe 🙂 Pozdrawiam 🙂 moglam cos pogmatwac 🙂

  18. Tina
    Paźdź 24, 2012 @ 08:39:08

    Nasz Swiat niesie w sobie tyle straszliwych ludzkich przezyc (…) tekst moderowany

    • krystal28
      Paźdź 24, 2012 @ 16:41:07

      Droga Tino, nie dokarmiaj ‘bestii’, ale staraj się praktykować wdzięczność, pokorę, miłosne podejście do wszystkiego tak, aby Twoje słowa wibrowały na wyższym poziomie. Polecam Ci także, dla lepszego zrozumienia natury Wszechświata, przestudiować przekazy o liniach czasowych i o Prawie Przyciągania miedzy innymi. Modlitwa i medytacja najszybciej Ci pomogą zmienić Twoja postawę, a wiec i Twój Świat na magiczny i pełen cudów. Z Miłością — Kr

  19. konfucjhanka
    Paźdź 24, 2012 @ 08:19:20

    bardzo, bardzo dziękuję za ten wpis … dużo w nim praktycznej wiedzy w kwestii ZROZUMIENIA „zasad” życia … pomógł mi uporządkować i zrozumieć tak do końca dwie rzeczy, że:
    daliśmy zgodę na pewnym poziomie (nasze dusze) na wszystko czego doświadczymy w dualnym życiu oraz że wszystko jest zapisane w matrycy świata tylko musimy to przywołać do naszej rzeczywistości … to drugie to tak między wierszami 🙂
    myślę, że dobrze byłoby kilka razy przeczytać powyższy tekst i zakotwiczyć w sobie jego „prawdy” a życie stanie się momentalnie jaśniejsze i prostsze

    ściskam Was Wszystkich gorąco :))))

  20. iwona
    Paźdź 24, 2012 @ 07:02:30

    a gdyby mnie tu nie bylo? czy ta rzeczywistosc bylaby nadal? czy ludzie byli by ci sami? czy dzieci moje by istnialy? czy dom w ktorym mieszkam wygladalby tak samo? powietrze i kwiaty pachnialy by tak samo? a gdybym byla daleko co bym stworzyla?tam zostala i co bym zostawila? wszystko jest wytworem wyobrazni tworzymy rzeczywistosc rzezbimy jej ksztalty kazdy znajomy jest wczesniej zapisany tak samo ty tak samo ja
    pozdrawiam:)

  21. adela
    Paźdź 24, 2012 @ 06:58:23

    miłość do samego siebie

PRAWA AUTORSKIE Copyright (C) by Krystal Freeman 2010. Do wszystkich przeze mnie przetłumaczonych tekstów na tym blogu, chyba, że zaznaczono inaczej. Rozpowszechnianie moich tekstów jest dozwolone i mile widziane pod warunkiem podania linku do oryginalnego tekstu na moim blogu i bez zmian tekstu.
%d bloggers like this: