Zawsze jesteście otoczeni przez legion Aniołów

.

.

Hilarion przez Marlenę Swetlishoff

30 września – 07 października 2012

Umiłowani,

Wielu z was doświadcza lęków w taki sposób, w  jaki dawniej nie odczuwaliście.  Wiedzcie, że odbieracie lęki z pola masowej świadomości, i że równocześnie macie kontrolę nad swoimi umysłami i myślami.  W takich chwilach wszystko, co powinniście zrobić, to pamiętać, że zawsze jesteście otoczeni przez legion Aniołów.  Nie istnieje miejsce na tej planecie, gdzie bylibyście sami. W miarę jak odbywacie waszą duchową podróż w tym życiu, zyskujecie większą asystę Istot Światła, które czuwają nad wami, tak, że obecnie w każdym momencie macie armię Światła dla waszej ochrony.

Aby przeciwdziałać chaotycznym energiom, tak licznie obecnych w tych dniach, zwracajcie uwagę na piękno, które jest wokół was – w ludziach, w miejscach, w waszym sąsiedztwie, w każdym małym przejawie fizycznej perfekcji – i uczyńcie to waszym głównym celem.  Utrzymujecie wizję pięknego i dziewiczego Świata dla całej ludzkości – przez to macie wpływ na zmiany.  Zbyt często dopuszczacie, aby projekcje innych miały wpływ na waszą świadomość, zamiast wpływać waszą świadomą intencją na każdą sytuację.  Jesteście twórcami waszej rzeczywistości.  Trenujcie swoje myśli, by zawsze utrzymać najwspanialszą wizję i intencję osiągnięcia najlepszych wyników dla najwyższego dobra wszystkich.

Obecne czasy wymagają większego rozeznania i podejmowania decyzji z szybkością błyskawicy, w trakcie oceny każdego występującego wydarzenia.  Zawsze ufajcie pierwszemu wrażeniu i bierzcie je pod uwagę, bo to jest zawsze prawidłowa ocena i pochodzi od waszego Wyższego Ja.  Zaufajcie temu przewodnictwu i działajcie według niego,w taki sposób jaki jest odpowiedni dla każdego z was.  To przewodnictwo jest unikalne dla każdej osoby, w każdej sytuacji, jaką napotykacie i wymaga ono, abyście się odseparowali od każdego scenariusza jaki wydaje się być przed wami i w ten sposób mogli podjąć właściwą decyzję dla was.

Wszyscy znajdujecie się  w procesie łączenia się z własną mocą w większej pojemności i to czasami wymaga wstąpienia w nieznane, co może przyjąć obraz pustki czy stagnacji podczas waszego orientowania się w sytuacji. Ta pustka jest niczym, jeśli pamiętacie o Świetle, którym jesteście, gdyż wasze Światło przecina najgęstszą ciemność i naprawdę może być Latarnią wskazującą drogę innym.  Musicie mieć wiarę we własne możliwości świecenia.  Jesteście dla siebie największym skarbem.

Czasami przeżywanie w pełni swojego ziemskiego życia jest najpotężniejszym miejscem, w którym się znajdujecie i z wyższego poziomu, jest ono najwłaściwsze dla was, więc nie myślcie, że jesteście poza zasięgiem dla większej służby. W obecnym czasie, moi Drodzy, wszyscy jesteście dokładnie tam, gdzie powinniście być.  Stójcie z podniesioną głową, bądźcie silni, skoncentrowani i pozostańcie w pokoju.

Do następnego tygodnia …

JESTEM Hilarion

©2012 Marlene Swetlishoff/Tsu-tana (Soo-tam-ah) Keeper of the Symphonies of Grace

www.therainbowscribe.com

Przetłumaczyła Ludmiła, edycja Krystal

28 Komentarzy (+add yours?)

  1. Ivo ;)
    Paźdź 09, 2012 @ 01:52:28

    Hey niezwykłe istoty 😉

    dużo, dużo bardzo duuuużo radości i wspaniałej szczęśliwości dla wszystkich
    życzę wam ja :)))) na ten, na następny i każdy nadchodzący dzień a i na noc też a co :)))
    tak właśnie
    buziaki i uściski wszechmocne ;)))

  2. marecki
    Paźdź 09, 2012 @ 01:32:57

    Często mam tak jeżeli przechodzę koło zapalonej latarni ona gaśnie a gdy jest zgaszona zapala się , zaczynam widzieć widoki tak jakby za delikatną mgłą np.jak jestem w lesie albo nad jeziorem jakbym wchodził w inny wymiar.Wibracje wymiatają a to dopiero początek niezłej jazdy pozdrowionka.

  3. amfereon
    Paźdź 08, 2012 @ 23:48:05

    Moi Drodzy, współczujący JAK I Wy: tak samo:
    Czy nie zauważyliście Kochani, że przekazy od np. SaLuSa i innych czanelerów dotyczą Pracowników Światła?
    Czy my , zwykli ludzie mający swoje wady w postaci palenia , i picia alkoholu jestesmy pracownikami Światła? Chyba nie.
    Nas dotyczy raczej scenariusz pesymistyczny.,
    a umizgi w komentarzach , od Janiołów i Archaniołów
    są przejawem strachu i podporządkowaniem się strukturze większej niż możemy sobie wyobrazić.
    Takie jest moje smutne zdanie.
    Wolę już WŁASNE 3d – OD 4-5-6-7- d

    • Schatz
      Paźdź 09, 2012 @ 09:31:39

      Błądzisz oj błądzisz

      • zdzich
        Paźdź 09, 2012 @ 11:19:41

        To nie błądzenie, to jest Jego prawda, obecna świadomość w 3d i to jest również piękne, jaj i piękne jest postępowanie bardziej „rozbudzonych”… tak poza tym, co to jest ” błąd ” 🙂

      • amfereon
        Paźdź 09, 2012 @ 18:53:34

        Dzięki Skarbie .
        Uznaję mój błąd. Wycofuję moją chęć pozostania w 3 wymiarach +T .
        Pozdrawiam i Dobrego Wieczora życzę.

  4. Marmaris
    Paźdź 08, 2012 @ 23:12:30

    Oj tak, zgadzam się z Romanem. Też polecam film 5 wymiar…Wpadłam na niego przypadkiem jakieś 3 miesiące temu i zrobił na mnie wrażenie. Pozdrawiam

  5. awe
    Paźdź 08, 2012 @ 21:54:49

    Miło wiedzieć, że są wokół nas świetliste istoty, a że ich są legiony to tylko serce i dusza się ratuje. Ten blog mi jest bardzo potrzebny, bo zmusza do zastanowienia się nad sensem uprawiania czarnowidztwa. Pozdrawiam wszystkich

  6. Marek
    Paźdź 08, 2012 @ 20:30:15

    Witajcie!
    Dziękuję za pouczające artykuły . Wiem że w tych ostatnich trzech miesiącach wiele się wydarzy . Wiem że wielu z was ma przygnębiające myśli i jesteście otoczeni ludzmi zarozumiałymi , egoistycznie nastawionymi na świat . Tego świata nie zmienicie ,to jest wszystko bez wartości , zadbajcie o osobowość świetlną .
    z poważaniem: Marek

    • kimba70
      Paźdź 08, 2012 @ 22:20:25

      Aj tam Marek damy radę, zmienimy naszą planetę na perełkę, jeszcze momencik. Ja cię kręcę ale fajowo. Zmieni sie wszystko , sposób bycia ,życia, patrzenia na siebie wszystko od A do Z. Technologie wyfruną jak z worka. I poznamy naszą rodzinkę. Ja już w tym jestem ja tym żyję ja to widzę. Sorki nosi mnie. To tak jak opisała pewna 10 latka o swoim śnie nie śnie. Masa energii Zdrówko łobuziaki.

  7. bejbi
    Paźdź 08, 2012 @ 16:00:17

    KOCHANI! Takie piękne są wschody i zachody słońca. Dużo miłości,kocham Was miłego popołudnia

  8. kimba70
    Paźdź 08, 2012 @ 14:32:55

    Jedziemy łobuziaki „Wznoście się wyżej”.Daj znać Czakamrati że jesteś bo mam pytanko. Fajna muza Ryszard. Nie wiem Wika jak u ciebie , mam wrażenie jakbym pakował na siłowni ( ot takie męskie uczucie). Daje tak że samochody stają, baterie siadają. Pozdrawiam na fali (jak surfing).

    • Roman Miezień
      Paźdź 08, 2012 @ 16:28:13

      Super Kimba, że zwracasz się do Ryśka Riedla w Teraz. Chwytaj Rysio, chwytaj i trzymaj się mocno, bo ODLOT jest ostry. W górę, dzieciaki moje, w górę… up up up… do Nieba pora już!!! 🙂 🙂 🙂 Czakamrati, prowadź nas, Łobuziarko kochana ❤ ❤ ❤ Kocham Was. Roman z Gdyni

    • wika55maitri
      Paźdź 08, 2012 @ 16:34:28

      A mi przez 3dni wywalało pomiędzy koroną a sercem, a dziś wszystko w środku, jakbym się jeszcze nie obudziła… śmiesznie 😛

      • Wojtek
        Paźdź 08, 2012 @ 17:08:45

        Ja miałem, chyba przedwczoraj (ostatnio trudno mi jest określać coś w czasie) taki głęboki stan bycia w sobie. Przez kilka godzin wszystko na zewnątrz wydawało mi się jakieś obce i trudne do rozpoznania. W mieszkaniu – wszystko obce, nie moje. Wyszedłem z domu – znane miejsca a wszystko obce. Takie dziwne uczucie ale bardzo przyjemne. Bez lęku. W pewnej chwili nawet pomyślałem, że może takie są objawy fizycznego odchodzenia. Ale nie czułem, że mam odejść. A po kilku godzinach… ogarnęło mnie cudowne poczucie Jedności! Uściski dla Was.

        • kimba70
          Paźdź 08, 2012 @ 20:32:38

          Rozpłynięcie , łobuziaki. Złapałem wirusa od Czakamrat. Sorry Roman machnołem się z imieniem acz nie ma znaczenia. Fascynował mnie Lem.

        • wika55maitri
          Paźdź 08, 2012 @ 20:41:49

          Takie poczucie obcości miewałam czasem np.po powrocie z wakacji, po 2-3 tygodniach, kompletny odlot – niby znane, a zupełnie obce… 😉 Albo to wrażenie absurdalności niektórych materialnych form – kiedyś stałam w łazience, gapiłam się na kafelki, na kran, i myślałam sobie mniej więcej ‚o kurde, a co to takiego?…jak takie dziwne coś ma się do mojego istnienia??…’ 😛 Ktoś opisywał dość niedawno, że nie mógł zdiagnozować zastosowania kosza… ten świat bywa tak absurdalny dla duszy… Robert Monroe opisywał, jak przypomniał sobie jako dziecko ‚prawdziwe’ istnienie, i ten szok, że ‚jak mogłem o tym zapomnieć?!”… Teraz będziemy sobie przypominać, a dziwić się miejscowym cudacznościom… dopiero będzie ubaw, ho ho!… 😀 😀 😀

        • kimba70
          Paźdź 08, 2012 @ 20:51:05

          Oddzielenie od fizyczności Wikuś, idę z dzidzią bajki pooglądać bo czyż nie jest rozkoszą przebywanie z inną duszą.

        • Roman Miezień
          Paźdź 08, 2012 @ 21:09:26

          Nie pomyliłeś się, Kimba. Wcale nie. Przyjrzyj się dobrze komentarzom. 🙂 Dobrze odpowiedziałeś. Tak działa magia… 🙂 Pozdrawiam. Roman z Gdyni

        • Roman Miezień
          Paźdź 08, 2012 @ 21:39:58

          Co do poczucia alienacji, to mam to już od dziecka. W sytuacjach, gdzie bywało gwarno i plotkarsko odczuwałem jakby wysysano mi rozum. Teraz już wiem co to. Nie dobrane wibracje. Kiedy byłem małym chłopcem, oglądałem kiedyś gramofon odtwarzający płytę, chyba adapter to się nazywało. Słuchałem muzyki i pytałem się mamy jak to jest, że ludzie tam się mieszczą na płycie? 🙂 Mama odpowiedziała mi, że to nagranie. Nie wszystko kumałem ale po jakimś czasie, rok może dwa, pomyślałem sobie, a jeżeli ja też tak żyję na nagranej płycie i co będzie jak się płyta skończy? I doczekałem się, nagranie właśnie dobiega końca i ulatuję z płyty w PRZESTRZEŃ BOSKIEJ MUZYKI. Z miłością. Roman z Gdyni

        • wika55maitri
          Paźdź 08, 2012 @ 22:48:39

          Romciuuu…a nie odlatuj nam jeszcze na amen…mieliśmy się wszyscy (no prawie, z poprawką na zwiadowców) trzymać za rączki i tak odlatywać… no nie?… 😛

        • wika55maitri
          Paźdź 08, 2012 @ 22:54:35

          Ach, bajki z dzidzią… super 😀 Tak, to jest coś istniejącego: rozkosz przebywania z duszami…dostrojonymi w dodatku… Ale mi się dobrze zrobiło po tych paru ostatnich komentarzach, ojejku! nawet bym i Lwa pocałowała z tej radości!… 😛 (bezwarunkowo oczywiście, czyli ‚mimo wszystko’… ;)) I niedługo to już tak będzie zawsze??… no odlot! 😀 😀 😀

        • Roman Miezień
          Paźdź 08, 2012 @ 23:07:35

          Ulatuję z Wami wszystkimi, bo taki mam kaprys 🙂 🙂 🙂 Gdybym Was nie kochał to poszedłbym już spać 🙂 A czy orkiestra gra jeszcze na Titanicu?… ❤ Roman z Gdyni

        • kimba70
          Paźdź 08, 2012 @ 23:13:35

          To tak jak płomyczek pisał Wikuś wprowadż się w odpowiednie wibracje i już to masz.

    • Czakamrati
      Paźdź 09, 2012 @ 10:37:49

      Pytaj Kimba pytaj, My słuchamy 😀

      No i czasami nawet odpowiadamy 😉

      :*

  9. Promyk
    Paźdź 08, 2012 @ 13:43:26

    Dziękuję za przekaz.Od jakiegoś czasu zauważyłam,odczuwam wokól mnie Anioły.Pozdrawiam Swiatlem i Miłoscią.

  10. Perła
    Paźdź 08, 2012 @ 12:18:10

    Dzięki za przekaz. Też mam takie odczucie, że jestem w tym miejscu, w którym powinnam być i jest to bardzo ważne. A zwyczajnie zajmuję się domem i milionem rzeczy, które wokół tego domu krążą 🙂 Najważniejsza jest MIŁOŚĆ, jeśli się ją rozbudzi w sercu, to można robić nic i być gdziekolwiek, a najważniejsza praca zostanie wykonana. Pozdrowienia dla WAS Łobuziaki 😉

  11. Adrian
    Paźdź 08, 2012 @ 10:46:06

    W poniedzialek takie cieple slowa czyta sie ze zwiekszona moca , sila, zrozumieniem, sam nie wiem jak to nazwac. Zawsze jak mi jest zle probuje sobie powtarzac ze juz nigdy nie bedzie gorzej tyllko lepiej i ze wygralismy ta trudna walke i swiat bedzie taki jaki zawsze powinien byc !!!!!!! Powiem wam szczerze ze ja sie nie zastanawiam juz jak to bedzie, co sie stanie, poprostu ufam ze to sie stanie a jak to bedzie, co to bedzie uwierzcie mi jest nieistotne !!!! Pozdrawiam wszystkich czytelnikow i najwiekszego pozytywa na tej stronce Romana z Gdyni 🙂

PRAWA AUTORSKIE Copyright (C) by Krystal Freeman 2010. Do wszystkich przeze mnie przetłumaczonych tekstów na tym blogu, chyba, że zaznaczono inaczej. Rozpowszechnianie moich tekstów jest dozwolone i mile widziane pod warunkiem podania linku do oryginalnego tekstu na moim blogu i bez zmian tekstu.
%d blogerów lubi to: