Ta emocjonująca przejażdżka dopiero nabiera rumieńców

.

Michał: Każde z was jest unikalną, potężną, piękną istotą  2.8.2012

Pozdrawiam was w ten poranek, w który przechodzicie przez energie pełni księżyca. Porozmawiajmy o tym, co było tak potężne, że was przebudziło. Jak się wydaje, zawsze mówimy o tych sprawach. Ale wiele osób odczuwa te rzeczy dopiero po raz pierwszy i nie wie, dokąd się udać po wyjaśnienie.

Powiedzieliśmy wam wcześniej, że te częstotliwości dalej będą narastać pod względem swej mocy i celu. Ponieważ zmieniły one waszą strukturę molekularną, sprawiły przez to, że proces ten stał się dla was bezpieczniejszy, a w wielu przypadkach również trochę przyjemniejszy. Osiągnęliście teraz punkt, w którym możecie wytrzymać bez szkody dla siebie kompletną przemianę waszego systemu ciała, o ile tylko nie opieraliście się temu, co powinno być zrobione. Radzimy, abyście się odprężyli w przepływie tych energii i pamiętali, że wydarzają się one nie tylko po to, by zapewnić wam wzniesienie, ale i wasze dobre samopoczucie. Pamiętajcie, nikt do tej pory nie przechodził tego wszystkiego w swym ciele fizycznym, ani na Ziemi, ani na żadnej innej planecie.

Są osoby, które zgłosiły się na ochotnika, aby doświadczyć tych rzeczy jako czegoś w rodzaju testu, i zobaczyć, z czym możecie dać sobie radę, a z czym nie. Było to dla niektórych z nich przez pewien czas bardzo ale to bardzo nieprzyjemne. Oczywiście będą się oni bardzo cieszyć z ostatecznych rezultatów wybranej przez siebie podróży, natomiast my wam teraz mówimy, że wiele im zawdzięczacie. Dzięki temu, przez co oni przeszli, wielu z was może podróżować tą drogą z niewielką niewygodą albo bezboleśnie, czasem nawet ledwo to zauważając. Niektórzy wręcz witają z radością każdy kolejny krok w tym procesie. Z perspektywy waszego wzniesienia, osiem godzin pół-snu spowodowanego pobudzeniem na poziomie komórkowym i molekularnym nie wydaje się być zbyt wysoką za to ceną.

Tak jak i przedtem posłuży to do przygotowania was na fizyczne, a także i niefizyczne rzeczy, które zaczną się dla was manifestować. Wasze ciała są przygotowywane, by pomieścić w sobie o wiele, wiele więcej światła waszych całkowitych jaźni. W zależności od tego, gdzie każde z was znajduje się w swej podróży, być może zaczęliście już dostrzegać pewne nowe możliwości, jakich ten proces wam dostarczył. Ich listy nie możemy tutaj zamieścić. Takich możliwości są miliony. To tak jakby próbować wymienić wszystkie możliwe smaki zupy. Każde z was spędziło wiele czasu i doświadczeń zbierając jej składniki. Po prostu cieszcie się aromatem tej zupy, którą stanowicie, i bawcie się dobrze, częstując nią wszystkich dookoła.

Każde z was jest unikalną, potężną i piękną istotą. Teraz jest czas, byście się przebudzili i w pełni to sobie uświadomili. Zapewniamy was, że ta emocjonująca przejażdżka dopiero nabiera rumieńców. Rozpoczynacie surfowanie, skoki na bungee, nurkowanie i spływ górską rzeką swojego wiecznego życia. Wyrzućcie w górę ręce i krzyczcie z radości. Gdy się cieszycie, my cieszymy się z wami i oklaskujemy was. Wezwijcie nas, a będziemy jeszcze bliżej was niż teraz. Poczujecie to, jeśli sobie tego zażyczycie. Niedługo znów się odezwiemy.

Przekazał Ron Head, 2 sierpnia 2012
http://oraclesandhealers.wordpress.com/2012/08/02/you-are-each-unique-powerful-beautiful-beings-michael-channeled-by-ron-head/
Przetłumaczyła wika

2 komentarzy (+add yours?)

  1. Janina Pachuła
    Sier 07, 2012 @ 18:41:10

    A tu wklejam Fragment lipcowego przekazu Adamusa w którym mówi o zmianach jakie jeszcze będa zachodzić na ziemi do końca tego roku oraz o ladowaniu UFO
    Co się dzieje teraz

    Jesteście w połowie drogi do 12.12.12. Tak. „Tylko w połowie drogi?” – zapytacie. Ale to niekoniecznie skończy się 21.12. To niekoniecznie skończy się wraz z końcem roku czy też 21 grudnia. Jest wiele innych jeszcze czynników. Co się wydarzy 21 grudnia? (ktoś mówi: “Kolejny dzień”) Zasadniczo kolejny dzień, ale w świadomości zostało zaimplantowane, że jest to szczególny dzień. Nawet ci, którzy nie mają takiej samej świadomości, mają ten mały implant, to małe rozważanie, czy to jest koniec świata, koniec epoki czy zwyczajnie kolejna – co dziwne – zawiedziona nadzieja.

    Czy wyobrażacie sobie, jak wielu będzie ludzi, którzy obudzą się 22 grudnia i odczują zawód? „O cholera!” – jakby powiedział Sart. – „To tylko kolejny dzień.” To prawdopodobnie jest trudniejsze od zobaczenia jakiejś wielkiej katastrofy na światową skalę, jakiegoś dramatu, ponieważ jest wielu ludzi, którzy obudzą się 22 grudnia i powiedzą: „No i jest, jak jest. Mówią o zmianach. Mówią o nowym świecie. Mówią o końcu starego świata i tym podobne rzeczy. A to po prostu dzień jak każdy.”

    Jest to być może jedna z najtrudniejszych rzeczy, ponieważ w tym zawiera się tak wielka utrata nadziei czy też utrata szansy na uratowanie, tak to nazwijmy. Utrata czegoś, co miało nadejść i dokonać znaczących zmian. Dla was, pod koniec tego roku, to naprawdę nie będzie miało znaczenia, ponieważ to, co dzieje się teraz – zwłaszcza z wszystkimi tymi dzikimi energiami, wszystkimi tymi jej napływami, jakie mają miejsce, i wszystkimi tymi sposobami, w jaki ludzie sobie z tym radzą – to, co naprawdę się wydarza, to jest całkowicie nowy zbiór potencjałów, jakie się odsłaniają. Potencjały, które zawsze tam były – zawsze, zawsze były – ale były zamaskowane. Znajdowały się za chmurą czy zasłoną, niewidoczne i nieuświadamiane sobie przez ludzi.

    To, co się dzieje teraz, to wyłanianie się niektórych z tych potencjałów. Jeśli idzie o was, to całe lata minęły odkąd je czuliście, a one zasadniczo były dla was dostępne. Jeśli idzie o ludzkość, właśnie zaczyna stawać się świadoma tego, w ogromnej części dzięki tej pracy, jaką wy wykonaliście w swojej własnej świadomości.

    A zatem nie będzie dramatycznego wydarzenia 21 grudnia czy też w ciągu kolejnych tygodni albo miesięcy. To nie będzie dramatyczne. Będzie mieć miejsce stopniowe otwarcie i będą momenty wielkiej intensywności. Prawdę powiedziawszy to lato jest bardzo intensywne, jak mogliście już to odczuć. Jesienią to się uspokoi. (ktoś woła: „Jeeej!”) Ale ja jeszcze nie skończyłem. (śmiech) Jesteśmy dopiero przy jesieni. (Adamus chichocze) Przyniesie wam ona, przyniesie wszystkim, poczucie spokoju… Ach!…

    Pod koniec września, października powiecie: “Och, widzicie? Sprawy tak dobrze się ułożyły”. Będziecie kołysani i pocieszani. To jest jak symfonia. To jest jak symfonia. Jesteśmy w części środkowej. Bębny biją. Orkiestra osiąga szczytowe napięcie i nagle wszystko się uspokaja, a symfonia jesieni staje się nieco senna. Wnika do wnętrza. I wtedy nadchodzi wielkie finale! Finale energii. Tak. Na początku i w połowie listopada aż do końca roku. Ale powtarzam: żadnych lądowań UFO, żadnych masowych lądowań. Żadnych… zamierzałem powiedzieć – żadnych bezprecedensowych – jednak będą precedensowe zdarzenia – ale nic takiego, co zmiecie ludzkość z powierzchni ziemi.

    Przez cały ten czas, w tej chwili, napływają potężne energie. Przesunięcia mają miejsce. Możecie to widzieć. W końcu mówią o tym w wiadomościach czasami całe miesiące później. Przeszliśmy ogromny napływ energii przez ostatnich kilka miesięcy. Ogromny napływ energii. Trochę to potrwa zanim wywrze to wpływ na ludzi, dotrze do rzeczywistości i trafi do wiadomości.

    Potężne zjawiska pogodowe mają miejsce i tak będzie nadal. Właśnie w tym momencie na tyłach waszej siedziby trwają pożary. W innych częściach świata – powodzie. Wszystko to jest częścią całego tego procesu manifestowania się energii. I to będzie trwać. Jesteśmy w połowie drogi w tej chwili.

    Weźmy z tym głęboki oddech.

  2. Janina Pachuła
    Sier 07, 2012 @ 17:32:12

PRAWA AUTORSKIE Copyright (C) by Krystal Freeman 2010. Do wszystkich przeze mnie przetłumaczonych tekstów na tym blogu, chyba, że zaznaczono inaczej. Rozpowszechnianie moich tekstów jest dozwolone i mile widziane pod warunkiem podania linku do oryginalnego tekstu na moim blogu i bez zmian tekstu.
%d bloggers like this: