Czas około 21 grudnia i Wzniesienie: definicje, wizje i znaczenia…

.
Steve Beckow: Jestem bardzo zadowolony, że Stephen dzieli się publicznie swoim pierwszym „przekazem”.  Mam nadzieję, że ludzie będą go zamęczać i naciskać, by powiedział więcej.

Z pewnością czerpie korzyści ze swoich doświadczeń i wiedzy i jest to właściwy czas, by także korzystali z nich inni.  Teraz coś na temat ukrywania światła pod korcem.  Nie ma już dobrej strategii. Teraz wszystkie światła muszą jaśnieć z najwyższych miejsc – myślę, że o tym właśnie mówił Mistrz!

Stephen Cook – 21 lipca 2012 r.

OK, w końcu mam pewność – i moment wydaje się właściwy, ponieważ dzisiaj dzieli nas dokładnie pięć miesięcy od daty 21 grudnia – więc podzielę się pewnymi informacjami, które otrzymałem.

Kiedy mówię „otrzymałem”, mam na myśli to, że pochodzą one  od moich przewodników, wśród których jest Archanioł Michał.  Są też inni.  Niektórzy są Istotami Niebiańskimi; inni – mieszkańcami Galaktyki; obecnie nie znam imion ich wszystkich, lecz ‘znam’ ich – a oni znają mnie.

Powinienem uprzedzić, że ‘otrzymuję’ przekazy przez całe swoje życie.  Czasami wydają się one zwykłą intuicją.

Bywa tak, że wiodą mnie do szczególnych momentów lub wydarzeń, które potem stają się prawdą.  Wiele razy tak było w ciągu mojego życia.

Jestem także chanellerem, lecz nigdy bym tak siebie nie nazwał.  Według mnie, kryje się za tym coś więcej niż tylko otrzymanie ‘materiału’ lub jedynie ‘odebranie go’.

Często ‘wiem’ coś, gdy tylko zobaczę to i mam bardzo jasne zrozumienie przyczyny tego.   Co więcej, później mogę odczytać ‘prawdę’ w kimś lub czymś albo w tym, co się dzieje na świecie w danym przypadku.

Nawet nigdy nie ‘pokazywałem się publicznie’ z moimi przekazami.  Aż do teraz dzieliłem się nimi tylko z rodziną i przyjaciółmi – i nie zawsze z jakimiś oczekiwaniami co do odbioru, jeśli wiecie, o co mi chodzi…

Tak więc, skoro już wiecie to wszystko, proszę, bądźcie delikatni wobec mnie i przyjmujcie tylko to, co współbrzmi z waszym wnętrzem…

Podczas ostatnich kilku miesięcy moje przekazy nadchodziły głośno i ja mówię głośno – i jednoznacznie.

Słowa, wizje, pojęcia. A one naprawdę, rzeczywiście współbrzmią ze mną … we wnętrzu wiem, że są one moją prawdą.

Właśnie w zeszłym tygodniu, na mojej drodze do Błogosławieństwa i z powrotem, otrzymałem trzy bardzo jasne elementy lub pojęcia – definicję, wizję i znaczenie – na temat tego, co nas czeka.  Powinienem dodać, że nie był to sen.  Byłem w pełni świadomy, lecz byłem – wielowymiarowy.

I tak, po wielu przemyśleniach na ten temat i upewnieniu się, że nadszedł na to czas, chciałbym podzielić się  tym, czym ‘oni’ podzielili się ze mną – a to, co mi powiedziano może przynieść korzyść niektórym z was.

OK… zaczynam…(głęboki wdech)…

Definicje

Ta pierwsza zawiera określenie wyrażenia “czas około 21 grudnia”, którym posługują się niektóre nasze źródła.

Niektórych z nas niepokoi brak ścisłych dat; inni nie są pewni, czy cokolwiek wydarzy się tego dnia.

Oto, co otrzymałem. Mam nadzieję, że wyjaśniam to właściwie.

Proszę, pamiętajcie, jak w każdym przypadku, wielu z nas ciągle postrzega te trzy pojęcia poprzez nasz ograniczony – trójwymiarowy filtr (lub oczy, które są w trzecim wymiarze i tylko ten wymiar mogą widzieć), i ciągle jesteśmy przywiązani do trójwymiarowego znaczenia pojęć i słów, które przychodzą jedynie z naszej obecnej, trójwymiarowej wiedzy.

W wielu przypadkach stosujemy nasze trzecio-wymiarowe ograniczenia do słów używanych przez Istoty Niebiańskie oraz mieszkańców Galaktyki, ponieważ nadajemy poszczególnym słowom, jakiekolwiek by one były, tylko to znaczenie, jakie możemy znaleźć w naszych bieżących (pracowicie wydawanych i ciągle się zmieniających słownikach)!

Wszyscy wiemy, jak bardzo znaczenie słów może zmienić się z czasem i z pokolenia na pokolenie – nawet w ciągu roku lub dwóch lat.  Przykładem jest tutaj słowo: ‘gay’. W języku angielskim oznacza ono: ‘szczęśliwy’.  Obecnie oznacza homoseksualistę.  Z pewnością zmieniło swój kontekst za sprawą kilku lat…

Teksty historyczne również zmieniają swoje znaczenie.  Biblia została sprawdzona, przepracowana – i możliwe klucze oraz integralne znaczenia zostały odmienione lub ewoluują z biegiem lat…

Tak więc, zacznę od ‘definicji’, którą otrzymałem. Albo definiowania lub ponownego definiowania, jeśli chcecie, pojęcia ‘czasu około z 21 grudnia’.

W obecnym pojmowaniu dni i dat na tej planecie, niektórzy z nas mogą być dzień „do przodu” w odniesieniu do innych, stosownie do różnych stref  czasowych.  Niektórzy z nas mogą być „do tyłu” z czasem.

‘Powiedziano’ mi, co oznacza wyrażenie ‘czas około 21 grudnia’.

Na przykład, kiedy Australia zacznie swą podróż przez 21 grudnia, w Stanach Zjednoczonych ciągle jeszcze będzie późne popołudnie 20 grudnia.  Część późnego wieczoru 21 grudnia w Australii nałoży się na wczesny ranek 21 grudnia w Stanach Zjednoczonych.  Później, tego samego dnia, prawie pod koniec 21 grudnia w Stanach Zjednoczonych, w Australii będzie już późne popołudnie 22 grudnia.

Tak oto mamy okres trzech dni kalendarzowych – 20, 21 i 22 grudnia, kiedy gdzieś na świecie jest 21 grudnia.  To powtarzano mi jako powód, dla którego niektóre źródła mówią ‘czas około 21 grudnia’.

To może również dotyczyć tych trzech dni ciemności, które mają nadejść, podczas tego magicznego momentu w czasie; będzie to w porze nocnej.  A więc w czasie gdy w niektórych miejscach będzie światło dnia 22 grudnia, inne mogą jeszcze być w ciemnościach nocy 21 grudnia… i tak dalej.

Jest tu dobra analogia, kiedy staramy się zdefiniować coś, o czym mieszkańcy Galaktyki i Istoty Niebiańskie mówią do nas: pomyślcie: na zewnątrz – lub poza – trzecim wymiarem.

Wizje

Prawie w tym samym czasie otrzymałem bardzo wyrazisty obraz Ziemi widziany z przestrzeni kosmicznej.  Nie był to obraz, jaki pokazuje Google, z zielonymi masami lądów, błękitnymi oceanami i białymi obłokami.

Była to wizja Ziemi jako posiadaczki światła, i była ona świecącą, stałą a jeszcze całkowicie przejrzystą kulą światła: żółtawo-białego.  Jak kula energii – którą zresztą jest.

Potem pokazano mi ten błyszcząco-biały promień intensywnie jaśniejącego białego światła, bielszego niż wszystko, co kiedykolwiek można sobie wyobrazić. Czysty.  Oczyszczający.

Przyszedł on z Centralnego Słońca (nie naszego słońca, zwróćcie uwagę, lecz z Centralnego Słońca wszystkich multiwersów) i poruszał się niesamowicie szybko; szybko przebijając Ziemię – nie gwałtownie – lecz nagle. Prawdopodobnie było więcej podobnych błyskawicznych ‘wejść’. Błyskawicznie utorowały sobie drogę do tego, co nauka podaje nam za rdzeń Ziemi.  Gdziekolwiek i jakiekolwiek to jest, w tej wizji był to dokładny, precyzyjny centralny punkt tej jaśniejącej kuli energii, o której wiedziałem, że jest Ziemią.

Kiedy ten nieprawdopodobny promień światła uderzył w ten wyobrażony centralny ‘punkt’, Ziemia natychmiast rozszerzyła się i nadal rozszerzała swój jaśniejący światłem rozmiar: podwójnie, potrójnie, poczwórnie, pięciokrotnie … nawet do 10 razy.  Rozmiar i zasięg był trudny do odcyfrowania, skoro nie miałem i nadal nie mam nic do powiedzenia na ten temat. Tak właśnie to rozkwitło.

To było wtedy tak, że ta ogromna, nieustannie i we wszystkich kierunkach rozszerzająca się kula przepięknej, pełnej szczęścia, błogosławieństw energii (tak, ‘czułem ją’) stawała się coraz jaśniejsza. To była jakby błyskawiczna – zauważcie – błyskawiczna! – zmiana wymiaru.

Ziemia wyglądała nawet na mniej stałą niż przedtem, a ‘atmosfera’ wydobywała się na zewnątrz i była pełna czegoś, co wyglądało jak niezliczone miliony maleńkich kulek światła, które były bardzo szczęśliwe, kiedy promieniowały z tego centralnego punktu ‘uderzenia’, wybuchając radością, szczęściem, błogością, odbijającymi się dookoła, rozświetlającymi „świat”, Galaktykę, Wszechświat, Wielowszechświat.

Znaczenia

W tym samym czasie, kiedy miałem tę wizję, stało się dla mnie bardzo oczywiste, że to jest to, co będzie się działo ‘około 21 grudnia’ (tak, definicję podałem powyżej).

Powiedziano mi, że to odbędzie się „błyskawicznie” – a potem usłyszałem znane wyrażenie, które ciągle słyszałem powtarzane przez innych – nawet ja sam go używałem, w najbardziej naturalny sposób, w pewnych opowieściach, które napisałem: „w mgnieniu oka”.

Kiedy zapytałem: „Co to znaczy, błyskawicznie, w mgnieniu oka?” – powiedziano mi głośno: „Kataklizm”.

„Jak?”-  Zapytałem, z lekka wzdrygając się.

„Tak, kataklizm – I zanim zapytałem o coś jeszcze, powiedziano: ale NIE tak jak wy wszyscy rozumiecie obecnie to słowo”.

(Teraz proszę was, abyście usunęli ze swoich umysłów wszelkie poprzednie znaczenia tego słowa; podobnie jak słowo ‘gay’ z biegiem lat słowo ‘kataklizm’ zmieniło swoje znaczenie. W tym przypadku zostało zagarnięte i przekręcone, by mogło wytwarzać strach.  Oto dlaczego, gdy słowo to jest wypowiadane, pisane lub czytane, często rodzi się strach i w ten sposób wypełnia zamierzony cel i plan ciemnych…)

Tak więc natychmiast „pojąłem’ to, co mi powiedziano. I dlatego muszę zważać na etymologię tego słowa – źródła, z którego się ono wywodzi.

Wróciłem do swoich podręczników i ruszyłem do komputera, by wystukać słowo „kataklizm”, a gdy skończyłem, wyświetliła się strona Wikipedii – która, tak, wiem,  jest podatna na okazywanie się niewiarygodnym źródłem, lecz powiedziano mi, bym szukał dalej.

Odkryłem, że termin ‘kataklizm’ pochodzi z języka greckiego: kataklysmos / kataklusmos / kataklusos / katakluzein – wszystkie te słowa są pochodnymi tego jednego wyrazu.

Wszystkie one oznaczają „zmyć” lub „przemyć”.

(Teraz ponownie, nie poddawajcie się strachowi, zgódźcie się ze mną…)

Czytałem dalej i znalazłem dwa jeszcze kluczowe znaczenia lub skojarzenia.  Jednym jest „potop  (mitologiczny)” a drugim – „hipotetyczny dzień zagłady”… hura! Spodziewałem się tego!

Kiedy kliknąłem na „potop” (mitologiczny), przeczytałem i proszę, czytajcie to z uczuciem ukojenia, które towarzyszy wam, gdy wchodzicie pod ciepły prysznic lub wślizgujecie się do przyjemnie ciepłej kąpieli pod koniec długiego, męczącego, ciężkiego dnia.

“W mitologii powódź lub potop jest symbolicznym opisem, w którym bóstwo zsyła wielką powódź, aby zniszczyć

(i usłyszałem: „przeczytaj słowo ‘destroy’ (zniszczyć) jako ‘de-stroy, ‘de-construct’ (przekonstruować), jako rosyjskie słowo ‘perestroika’”.  Tak więc zajrzałem i odnalazłem to znaczenie: „przełamanie procesu stagnacji, eliminacja hamujących mechanizmów, tworzenie niezawodnych i efektywnych mechanizmów dla celów przyspieszenia postępu społecznego i gospodarczego oraz nadanie większej dynamiki”.  Następnie przeczytałem …).

cywilizacji w akcie boskiej odpłaty

(i usłyszałem: „przeczytaj słowo ‘retribution’ ‘odpłata’ jako ‘Boski dar’, ponieważ tam nie ma określenia słowa „odpłata” jako  ‘Boski dar’, miłującego wszystkich Stwórcy” – I tak czytałem dalej…)

Jest to temat szeroko znany w wielu kulturach, lecz być może znany jest najlepiej w czasach nowożytnych, na podstawie następujących przykładów: biblijna oraz zapisana w Koranie relacja o arce Noego; podstawowe mity Indian Quiche i Majów; Deukalion z mitologii greckiej; Utnapisztima z opowieści o Gilgameszu; oraz hinduskie puraniczne opowieści o Manu. Przypowieści są często wyciągnięte z opisów wód potopu z tych mitów oraz opisów pierwotnych wód z pewnych mitów na temat Stworzenia, kiedy wody potopu są opisywane jako oczyszczenie ludzkości w przygotowaniu na ponowne narodzenie się

(i znowu powiedziano mi: „przeczytaj jeszcze raz, zastanów się dobrze i zapamiętaj ten werset: oczyszczenie ludzkości w przygotowaniu na ponowne narodzenie się. To jest ważne”).

Wiele mitów na temat potopu zawiera także postacie bohaterów, którzy dążą do zapewnienia tego ponownego narodzenia się.

(i usłyszałem: „Stwórca lub Źródło jest tym bohaterem”).

I nagle wszystko to stało się dla mnie niewiarygodnie zrozumiałe…

Będziemy „uderzeni”, „zalani”, „zatopieni”, „obmyci”. „przemyci” światłem, abyśmy narodzili się na nowo jako cywilizacja – przez błyskawicznie działający promień potężnego, energetycznego białego światła, które dosięgnie samego wewnętrznego serca tej planety, przybywając z Centralnego Słońca i od Stwórcy ‘około 21 grudnia’.

To będzie owo „obmycie” nas miłością i światłem, i narodzimy się na nowo.  Będziemy szczęśliwi, pełni błogości i będziemy podskakiwać z radości.  Wraz z naszą planetą rozszerzymy się i my; będziemy bardziej świetliści i oświeceni…

„Tak – powiedziałem – poczekaj z tym… potem możesz to opowiedzieć”.

Więc zostałem z tym ponad tydzień, licząc do teraz i stało się to nawet jeszcze bardziej zrozumiałe – i teraz mogę o tym opowiedzieć, skoro powiedziano mi, bym to zrobił.

Denerwuję się. Stało się. Jest to moje pierwsze ‘publiczne’ wystąpienie z jakimkolwiek przekazem, który otrzymałem i którym się dzielę. Poszedł.

Jeśli pomoże on wam, wspaniale.  Właśnie po to powiedziano mi, bym się tym podzielił.

Jeśli nie zgadzacie się z nim, jak mówiłem, bądźcie wobec mnie delikatni – I tylko przyjmijcie go jako jeszcze jedną perspektywę tego, co was czeka.  Co jest dokładnie tym, czym jest.

A na koniec, jak wszyscy wiemy – „nie wiemy, czego nie wiemy” … I może nigdy już tego nie zrobię.Według mnie, jednakże, to, co napisałem i czym podzieliłem się powyżej, jest tym, co ja ‘wiem’ teraz…

Źródło: http://the2012scenario.com/2012/07/definitions-visions-and-meanings/

Tłumaczenie: Anna Bogusz-Dobrowolska   http://jagathon8.blogspot.com/

30 Komentarzy (+add yours?)

  1. T
    Lip 26, 2012 @ 09:55:33

    Zapewne chodzi o tego Pana?
    http://www.andrzejstruski.com

  2. Fred.
    Lip 25, 2012 @ 16:55:53

    W słowach zamknięta jest tajemnica.W słowach tkwi granica dzieląca emocje na przyjemne i nieprzyjemne.Odkrywanie własnych ograniczeń polega na dostrzeganiu tych granic.To co dalej z nimi zrobimy, to nasz wybór.Słowa mają moc
    twórczą, cyt;… a słowo ciałem się stało.Odrzucenie negatywnych skojarzeń stawia nas po stronie światła.Powód jest prosty, wszystko co istnieje pochodzi od Światła, a negowanie tego budzi strach, bo musiałoby istnieć coś, co powołałoby to do życia.
    Istnieć może tylko jedno, a reszta to tylko interpretacja mająca ułatwić-utrudnić zobaczenie jedności przez samą siebie.
    Czujemy się oddzieleni od siebie, a w rzeczywistości jesteśmy tym samym.W dodatku nic innego nie istnieje.Dlaczego nie możemy się dogadać?Może to co widzimy to tylko iluzja, by poznać prawdę o sobie?Kim jestem pośród tego co widzę?
    Jaką władzę mam nad swoim ciałem, nad swoim losem, nad życiem-śmiercią?Jak
    wpływać na dostrzeżone ograniczenia?Jak zmienić wizję zewnętrzną manipulując świadomie swoim umysłem?Jak wymazać natręctwa skojarzeń z pamięci
    realizacyjnej i zastąpić je pożądanymi?Jak usunąć przeszkody wyryte w umyśle przez dziesięciolecia własnego życia?Szukam własnego berła życia, zrzucając kajdany zaprogramowanych ograniczeń.
    Tak na marginesie.Czy przyszłość może być przeszłością i na odwrót?Wielowymiarowość świadomości…

  3. emin
    Lip 25, 2012 @ 13:43:51

    Witam,
    Bardzo mnie dziwi podawanie 3 dni daty dla jednego wydarzenia w czasie. Przecież na Ziemi największa różnica czasowa dla różnych miejsc na świecie nie przekracza 24 godzin, a więc mogą istnieć tylko 2 różne dni daty dla konkretnego wydarzenia w czasie. Nie może więc być 3 dni jak oni podają. A przecież mogliby podać czas uniwersalny (dla Londynu) i wtedy wiadomo dokładnie kiedy to nastąpi. Wygląda to na to, że GF nie ma pojecia o strefach czasowych na Ziemi. Są tylko 2 warianty: albo to nastąpi gdy na Ziemi będzie data 20 i 21 grudnia albo gdy będzie 21 i 22 grudnia. Nie może być tak, że będą 3 daty: 20, 21 i 22 grudnia, bo wtedy różnica czasowa jest większa niż 24 godziny. A może oni sami nie wiedzą kiedy to dokładnie nastąpi i dlatego podają te 3 dni? A w ogóle tłumaczenie jest bardzo dziwaczne i ja tego nie kupuję.

    • golabeq
      Lip 25, 2012 @ 20:58:21

      witaj emin:)
      jak sam dobrze zauwazyles moze byc tylko roznica 24h. A wiec 20 i 21 badz 21 i 22 stad pojawiaja sie 3 dni 20, 21, 22.

      Z Miloscia i Swiatlem

  4. Pela
    Lip 25, 2012 @ 09:30:29

    Witam was wszystkich bardzo serdecznie. Przekazy czytam od dłuższego czasu ale nie miałam nigdy śmiałości żeby napisać komentarz. Ten przekaz wywołał jednak fontannę łez radości i zrozumiałam jak ważne jest dzielenie się z innymi swoimi odczuciami .Wy również wiele razy pomogliście mi pisząc o swoich doświadczeniach. Dziękuję Krystal i czytelnikom bloga bo dzięki Wam naprawdę czuję że jesteśmy jednością.

    ❤ Witaj Pela Kr

  5. zdzich
    Lip 25, 2012 @ 08:21:39

    Około miesiąca temu pisałem w komentarzach że Gaja wciągnęła mnie w swoje krystaliczne wnętrze, kule i pokazała nasze połączenia z nią, powyższy opis potwierdza co sam widziałem.
    Pozdrawiam Miłością

  6. idea.b
    Lip 24, 2012 @ 20:58:23

    Cudowny przekaz. Zgodny także z Kursem cudów. Uwielbiam kontemplować – nim roztopię się w Niej – Doskonałość i Miłość Boga, Jego Krystaliczną Czystość, wolną od choćby atomu niechęci, nienawiści, wątpliwości, potępienia. Uwielbiam czuć rozkosz przenikającą moją duszę, gdy powoli wpływa we mnie zrozumienie nieograniczoności Bożej Miłości. Gdy porzucę już ostatnie iluzje lęku przed Miłością, wreszcie zjednoczę się z Bogiem.

    Wiem, że ujrzymy wtedy zjednoczenie Wszystkich. Kto miałby zostać poza Naszym przebaczeniem, kto miałby zostać poza Miłością?

    Miłość & Pokój

    Z motylkowymi :-*

  7. Gabi
    Lip 24, 2012 @ 19:35:41

    Bardzo dziękuję za ten przekaz. Współbrzmi ze mną od początku do końca.I wyjaśnia mi znaczenie mojego snu. Dziękuję raz jeszcze.Z Miłością i Światłem pozdrawiam

  8. Ewa A.
    Lip 24, 2012 @ 17:58:25

    Piękny przekaz! – dziękuję!
    Dziękuję Krystal – za wspaniałą stonę!!!

  9. horoskop-ek
    Lip 24, 2012 @ 16:52:07

    Teraz do mnie dotarło, że to co tutaj jest opisane po części łączy się z moją wizją roku 2012. Śniło mi się kiedyś, że tego dnia pojawi się wielka fala, która uderzy z zachodu, a słońce będzie w kształcie serca.

  10. MKFELA
    Lip 24, 2012 @ 14:27:30

    Witajcie Kochani, Aniu,Krystal wielkie dzięki za ten wspaniały przekaz.W głębi duszy wiedziałam,że nic złego nie może nas spotkać.Bo skoro Bóg jest Miłością,a my jesteśmy stworzeni na jego obraz i podobieństwo i mając w sercach iskrę Boskiego Światła, to przy scenariuszu „katastroficznym” musiałby sam siebie unicestwić.A to nie jest możliwe.Co wtedy stałoby się z całym wszechświatem ? Przecież jesteśmy jednością. Wszystko będzie dobrze,a nawet bardzo dobrze, jak mówi mój przyjaciel. Wizja Steva jest piękna,więc utrzymujmy ją wszyscy.Nie martwmy się o naszych bliskich,oni też się wzniosą.
    A propos smug chemicznych,ja kupiłam sobie mały chembuster,sprawdza się. Smugi w ciągu godziny się rozchodzą. Ale najefektowniejsze jest wysyłanie Miłości i Światła w stronę smug-efekt w ciągu kilku minut. Tym bardziej,że teraz nasze myśli szybko się materializują.
    Pozdrawiam wszystkich słonecznie z południowej Polski ,skąpanej słońcem i czystym błękitnym niebem 🙂

  11. Sabrina
    Lip 24, 2012 @ 14:25:34

    Przekaz piękny, tylko ja nie rozumiem tych 3 dni ciemności, ponieważ wielu twierdzi, że te 3 dni ciemności są już nieaktualne i że na 100% się nie wydarzą. Podobnie jak przybiegunowe Ziemi itd.

    • Lucy
      Lip 24, 2012 @ 23:58:09

      Kochana Sabrino, napiszę Ci,jak ja to zrozumiałam. Ponieważ te trzy dni,to może być 20,21,lub 22 grudnia,w zależności od obszaru na planecie, a więc tak na prawdę to jeden dzień. Gdy mamy jakąś światową medytację o określonej godzinie, ten sam moment przypada na różne dni i różne godziny, w zależności od miejsca zamieszkania na Ziemi. Mieliśmy już takie medytacje,gdzieś było to np. w niedzielę a u nas w poniedziałek.
      A przekaz przepiękny, wspaniały, czeka na nas wspaniała przyszłość.

      • Sabrina
        Lip 25, 2012 @ 00:06:49

        Dziękuję Lucy 🙂 Ale wiele źródeł mówi, że kompletnie żadnej ciemności nie będzie. Niby mają to być normalne dni i nocy.

  12. Wed
    Lip 24, 2012 @ 13:56:55

    wiele rzeczy, które tutaj czytam,nie tylko tych zawartych w opisanej tu wizji, są we mnie od wielu lat,
    codzienne życie nie przeszkadza mi w uczestniczeniu w czymś co nazywam rozwojem świadomości zbiorowej,
    miałem też wcześniej spore wypadki, kiedy nie umiałem pogodzić codzienności z „innymi wymiarami”,
    jedna z moich wizji mówi o tym, że pomocna dłoń z zewnątrz nic nie będzie znaczyła jeśli ludzie, a przynajmniej ich część nie poprowadzi Ziemi i Ludzi w inny wymiar postrzegania,
    to w nas jest ukryta siła, która ma nam wszystkim pomóc iść dalej, przekroczyć barierę dotychczasowego poznania,
    Inny przekaz pokazywał, że najważniejszy jest rozwój osobisty (osobiste poznanie i czystość intencji) – wszelkie „sekciarstwo” (narzucanie „prawd”) do niczego nie prowadzi,

    w ciągu ostatniego roku mogłem też doznać „próbki” miłości Uniwersum – do tej pory zastanawiam się w jakim to było celu

    Pozdrawiam wszystkich.
    Życzę wszystkim wiele cierpliwości i rozumienia.

    Wed

  13. Łukasz
    Lip 24, 2012 @ 13:37:57

    Moja intuicja mówi ze tak się stanie AMEN 🙂
    Dobry przekaz dziękuje . Pozdrowienia dla pracowników światła .

  14. s.
    Lip 24, 2012 @ 13:31:47

    W łacinie jest używane do dziś np w psychologii słówko „katharsis”, w znaczeniu „oczyszczenie”.

  15. freeheart
    Lip 24, 2012 @ 13:07:08

    Drogi Stephen, kochana Aniu i Krystal – wielkie dzięki.
    Żaden dotychczasowy przekaz nie zrobił na mnie aż tak wyjątkowego wrażenia. To jest dokładnie to co czuję i pewnie dlatego też nigdy, ani przez chwilę, nie miałam obaw, wątpliwości ani broń Boże strachu przed tym co nadchodzi. Dziękuję za to potwierdzenie. Od dłuższego czasu tylko obserwuję i sporo pracuję, cichutko i z radością oczekując tej chwili. Cieszę się całym sercem z Gają i z Wami Kochani.

  16. ela
    Lip 24, 2012 @ 11:21:22

    Wspanialy przekaz, pelen optymizmu. Bede te wizje Nowej Ziemi w sobie wzmacniac i niech tak sie stanie. Dziekuje , ze sie z nami nia podzieliles. Jak bylam malym dzieckiem , to mialam kiedys wizje ziemi , ktora byla zimna ,martwa i wygladala jakby cala zbudowana byla z bialo- szarej skaly. W kontekscie tego co teraz piszesz, rozumiem to co wtedy widzialam i to sie zgadza z prawda we mnie. Jeszcze raz dziekuje.

    Ela

  17. szczescieistnienia
    Lip 24, 2012 @ 10:28:31

    Witajcie !

    Bardzo Fajny-Przekaz ale zastanawia mnie jedna rzecz, hmm Skoro Wszystko W Ciągu Trzech Dni, A Właściwie Jednego dnia Światło to w jakim celu w Tu i Teraz wznosimy nasze kontakty z Wyższą Jaźnią, Polepszamy nasze źródlane Moce, Oczyszczamy Umysły, Zdobywamy Przeróżne Moce ?

    Kolejnym moim pytaniem jest..hmm skoro po 21.12.2012. ma nastąpić tak wielki przełom to po co Obama wkracza w tak wielką politykę pokojową skoro i tak wszystko ma załatwić jedno światło ?

    Kolejne moim pytaniem jest…Skoro Archaniołowie W przekazach informowali nas o tym aby podwyższać nasze Moce, Uruchamiać Źródła Serca itd., a jednocześnie informując że Ci co nie będą gotowi to nie przejdą na drugą stronę, czy dawali tym samym znać że 90% ludzkości nie przejdzie na drugą stronę ? ( zakładam że ok 10 % mniej czy bardziej świadomie podnosi swoje energetyczne wibracje )

    Zadam jeszcze jedno i ostatnie pytanie.. Skoro wszystko ma załatwić jedno wielkie światło i załóżmy że na drugą stronę przejdzie w jakiś cudowny sposób 90% do tej pory nie przebudzonej ludzkości, to w którym miejscu znajdzie się Ewolucyjne doskonalenie swej Boskiej Istoty, Gdzie Radość z Sukcesów Z Otrzymywania Wzniosłych Energetycznych Wyników, które to sprawiają każdej Wznoszącej się istocie tak Wielkie i Cudowne Szczęście. Przecież wznoszenie Swych Boskich istot można porównać do przeskoków z klasy np.1 do 2 z 2 do 3 itd. i podobnie jest z naszą Planetą Ziemią gdyż to nasza Planeta Wznosi się wraz z nami, wraz z naszą Ewolucją, Wraz z naszymi Energetycznymi Wibracjami itd,

    W tym co odczuwam w Tu i Teraz jest to że tak wielki przeskok każdego istnienia do drugiego wewnętrznego świata świadczyłoby o braku świadomej ewolucji oraz świadomego doskonalenia naszych ciał oraz energetycznych możliwości, a przecież to ŚWIADOMA EWOLUCJA wznosi za równo Planety i Wszechświaty.

    W Miłości

    • Mariusz
      Lip 24, 2012 @ 19:23:57

      To może być całkiem realne. Energie stopniowo podnoszą się, przygotowując nas na wspomnianą kulminację. Przygotowani udźwigną te nowe energie lżej lub ciężej. Oporni nie wytrzymają lub nawet świadomie odrzucą nowe. Wolna wola nie będzie zaburzona.

      Pasuje tu nawet taki fajny fragment z Biblii: „Sami bowiem dokładnie wiecie, iż dzień Pański przyjdzie jak złodziej w nocy”.

      • Krzysztof
        Lip 24, 2012 @ 21:44:25

        Mozliwe, ze dzialania ktore teraz podejmujemy w kontekscie zblizenia sie do naszych Wyzszych Jazni sluza temu aby po wzniesieniu zapanowac nad wlasnymi myslami, ktore zgodnie z teoria przedstawiona przez Drunvalo Melechizedeka (dam nizej linka niestety po ang.) zaczna objawiac sie natychmiastowo wiec osoba nie przygotowana moze narobic sobie niezlego balaganu stwarzajac sobie np. tygrysa albo cos innego taka luzna mysl;P

    • Sabrina
      Lip 25, 2012 @ 00:03:08

      Mnie też nasuwają się te i inne pytania. Przekaz jest ciekawy, a jak będzie to się okaże. Osobiście uważam, że warto pracować nad sobą i wznosić się samodzielnie, a nie czekać aż samo się stanie, bo może to skończyć się jedynie rozczarowaniem.

  18. VEGETA
    Lip 24, 2012 @ 10:14:54

    Ja tam wolę ograniczać wszelką ekscytację. Czekam tylko i wyłącznie na efekty bez względu na to, co będzie miało miejsce.

  19. domi
    Lip 24, 2012 @ 10:01:54

    Witajcie :). Zastanawia mnie kwestia NLP, czy w porządku jest stosować te techniki, aby lepiej komunkować się z innymi, jeżeli ktoś np. jest zamknięty w sobie i nieśmiały, albo do zmiany swoich negatywnych przekonań, jeżeli mimo świadomych starań one powracają i utrudniają szcześliwe życie? Czytam książkę Andrzeja Batko „siła sekretu” i są tam przedstawione metody na zmianę ograniczających przekonań, co może być pomocne w przypadku tych mocno zakorzenionych. Jednak czasami spotykam sie z publikacjami, gdzie odnoszę wrazenie, że w przypadku innych ludzi stosowanie tych metod to manipulacja, żeby np. wzbudzic czyjąś sympatię. Dlatego mam mieszane uczucia, choć w pewnych przypadkach wydaje mi się to korzystne. A może samo narzędzie nie jest złe, tylo zależy od tego w jakim celu i z jaką intencją się go używa?

  20. Elfka
    Lip 24, 2012 @ 09:44:37

    Bardzo fajny przekaz. Miałam bardzo podobną wizję przy medytacji. Ciesze się,że ktoś jeszcze miał tak optymistyczną wizję. 🙂

  21. KOSMITA
    Lip 24, 2012 @ 09:20:38

    Wygląda obiecująco! Fajnie by było, gdyby tak się stało. PSTRYK – i jesteśmy w Nowym. Jestem ZA!!! AMEN!!! 😀

    Serdecznie pozdrawiam Wszystkich 😉 :)))
    KOSMITA

  22. bejbi
    Lip 24, 2012 @ 08:36:18

    piękny przekaz bardzo mile się to czyta dziękuję życzę pięknego dnia

  23. horoskop-ek
    Lip 24, 2012 @ 06:34:25

    Hm.. dość optymistyczna wizja roku 2012

  24. Morcair
    Lip 24, 2012 @ 06:31:09

    Bardzo ciekawa zbieżność, jeśli chodzi o światło Ziemi, z przekazami nieżyjącego już Jose Arguellesa (fragment z książki „Faktor Majów – Kosmiczny porządek”, wyd. spec.):
    „W roku 2012/2013 (wg zapisu liczbowego Majów rok 13.0.0.0.0.) synchronizacja stanie się faktem. Zakończy się Wielki Cykl i ewolucyjne stadium HOMO SAPIENS. Staniemy się NOWĄ RASĄ – NOWĄ CYWILIZACJĄ INTERPLANETARNĄ. I tak jak symbol MEN (Niebieski Orzeł) przypieczętował kiedyś zjednoczenie Północnego i Południowego Egiptu, tak teraz przypieczętuje on elektromagnetyczne zjednoczenie Północnego i Południowego Bieguna Ziemi. Jaskrawy błysk, przeszywając całe niebo, połączy oba bieguny i od tej chwili Ziemia zacznie świecić własnym światłem. Zjawisko to będzie pierwszym znakiem aktu zjednoczenia Kolektywnego Ducha ludzkości. Od tego momentu zaczniemy przekraczać nowe obszary, ujrzymy nowe świetlane światy, spotkamy naszych przodków, wodzów, świętych i siebie samych. Zacznie się nowa, ewolucyjna przygoda!”
    Świetliste pozdrowienia 🙂

PRAWA AUTORSKIE Copyright (C) by Krystal Freeman 2010. Do wszystkich przeze mnie przetłumaczonych tekstów na tym blogu, chyba, że zaznaczono inaczej. Rozpowszechnianie moich tekstów jest dozwolone i mile widziane pod warunkiem podania linku do oryginalnego tekstu na moim blogu i bez zmian tekstu.
%d blogerów lubi to: