Regularnie odprężajcie się i wchodźcie w stan ciszy i spokoju

.

.

Jeśli zdecydujecie się zwracać baczną uwagę na swą intuicję, swe wewnętrzne przewodnictwo, będziecie mogli mieć dostęp do wiedzy i wielu informacji dotyczących waszego zbliżającego się przebudzenia. Iluzja odciąga was od waszej drogi do domu, sprowadzając waszą uwagę i skupienie z powrotem ku waszym fizycznym ciałom, raz po raz od nowa – głód, zmęczenie, pragnienie, niepokój, strach, ból – w niekończące się następstwo spraw, którymi, jak się wydaje, powinniście się zająć natychmiast.

Medytacja jest sposobem, by obejść te rozproszenia, jednak na samym początku wydaje się, że uciszenie waszego umysłu i ciała jest niemożliwe, i jedno lub drugie z nich odwraca waszą uwagę od waszej praktyki medytacyjnej. Kiedy to się dzieje, denerwujecie się na siebie i często osądzacie siebie dość surowo za to, co uznajecie za chybioną próbę zrelaksowania się i wejścia w głąb siebie. Ale tak samo jak to jest z każdą inna umiejętnością, potrzebna jest regularna praktyka, aby uzyskać rezultat, jaki uznacie za satysfakcjonujący, za znak, że robicie postępy. Jednak często czujecie, że wasze starania są bezproduktywne, że są stratą waszego drogocennego czasu, przerywacie więc praktykę i idziecie się zająć „ważniejszymi” sprawami.

Spróbujcie nie poddawać się tego rodzaju pokusom, gdyż tym właśnie one są. To tylko wasze ego szuka uwagi, mamiąc was pomysłami, że macie „ważniejsze” rzeczy do zrobienia. Opierając się tym rozpraszającym impulsom i kontynuując waszą praktykę, coś osiągacie: przekraczacie wasze ego!

Jednakże jeśli pragniecie rozwoju duchowego i wypatrujecie momentu oświecenia, chwili bez myśli, czy też macie jakiekolwiek inne duchowe oczekiwania, ustawiacie się w pozycji porażki. Wasz umysł będzie wędrować prawie zawsze, gdyż jest to część okoliczności, w jakich funkcjonują ludzie, gdzie prawie każda sytuacja jest narażona na prawie nieustanną obserwację i osąd. I to właśnie macie uwolnić. Jak długo angażujecie się w osądzanie i krytykę, działacie z poziomu ego i odcinacie się od swego centrum, od boskiego płomienia, który promieniuje w każdym z was.

Oczywiście wasze ego ma do spełnienia bardzo pożyteczną rolę, gdy zamieszkujecie w tej iluzji jako istoty wcielone. Jego zadaniem jest utrzymanie integralności i zdrowia waszych ciał, ale przez eony, jakie tu spędziliście, dawaliście mu coraz więcej autonomii i nauczyliście się polegać na jego przewodnictwie. Jednak w sprawach ducha jest ono zupełnie niekompetentne, choć próbuje was prowadzić również i w tej sferze. Wchodząc w stan medytacyjny oddzielacie się od ego, jego rad i wskazówek, a ono rozpaczliwie pragnie, abyście je doceniali i szanowali i dlatego właśnie okazuje się, że gdy medytujecie, rozprasza was ono w tak angażujący i efektywny sposób. Wasze ego nie chce zostać zastąpione przez pełne miłości duchowe przewodnictwo, do którego macie dostęp, gdy z powodzeniem wchodzicie w stan wyciszenia, i nieustannie będzie próbowało was rozpraszać, tak aby wciąż mogło sprawować nad wami kontrolę. Gdy ktoś naciska wasze czułe punkty, a wy eksplodujecie, to jest właśnie ego, które was kontroluje. Często się potem dziwicie, co w was wstąpiło, i żałujecie swoich słów czy działań. Bycie świadomymi jest jedynym sposobem przekroczenia tej sytuacji, i wtedy w bardzo zdecydowany sposób musicie użyć swojej woli, aby odprężyć się i wejść w głęboki stan medytacyjny, w którym macie dostęp do waszego wewnętrznych przewodnictwa, do waszej intuicji, do duchowych przewodników, którzy są zawsze z wami i mogą służyć wam radą i wskazówkami, kiedy ich o to poprosicie. Tego rodzaju przewodnictwo pojawia się w postaci delikatnej sugestii, która informuje was o sobie uświadamiając wam dyskomfort, jaki odczuwacie, gdy ego żąda żebyście zaatakowali, a jednak coś innego wydaje się radzić wam, że nie warto tego robić. I, jak to większość z was raz na jakiś czas odkrywa, jeśli pójdziecie za wrzaskliwą radą ego wtedy gdy czujecie się pod presją czy w zagrożeniu, często żałujecie tego później.

Regularnie odprężajcie się w trakcie medytacji albo innego cichego i spokojnego stanu – na przykład ciesząc się delikatną muzyką, czytając podnoszący na duchu przekaz o miłości, relaksując się wśród przyrody odgłosem płynącej wody czy inspirującymi widokami – i pozwalajcie sobie na luksus, by po prostu być. Kiedy to czynicie, wasze intuicyjne poczucie, że o wszystko zostało zadbane w boski sposób wynurzy się na powierzchnię waszej świadomości, pozwalając wam ponownie potwierdzić wasze zaufanie i waszą wewnętrzną wiedzę o tym, że macie się przebudzić w chwale wiecznej radości.

Z tak wielką miłością
Saul

Przekazał John Smallman, 17 czerwca 2012
http://johnsmallman.wordpress.com/

Przetłumaczyła wika

.

16 komentarzy (+add yours?)

  1. Teka
    Lip 22, 2012 @ 17:03:37

    Dziękuję Wam, Bonjovi i Emin. Wasze informacje wyjaśniły mi bardzo dużo. Teka.

  2. Lucjan Marosik
    Lip 22, 2012 @ 14:49:09

    Transerfing – w IV tomie czytając o pojawiającym się żuczku,w tym momencie pojawił mi się,choć był cały złoty (nie znam nazwy) . Czytałem będąc na łonie przyrody. Możecie się sami przekonać. 🙂 To naprawdę działa!

  3. biograża
    Lip 21, 2012 @ 22:53:52

    Ta cudowna muzyka – pomaga mi medytować! Dziękuję i polecam. Ułatwia życie…

  4. Teka
    Lip 21, 2012 @ 15:38:59

    Mam pewien problem. Otóż żyjemy w trzeciej gęstości i trójwymiarowym świecie, a niedługo Ziemia przejdzie do 4. gęstości i piatego wymiaru. Gdzieś mi tu zapodział się 4. wymiar. Czy ktoś mógłby mi to wyjaśnić? Teka

    • Bonjovi
      Lip 21, 2012 @ 17:37:44

      mysle ze bashar dobrze Ci to wytlumaczy :]

    • emin
      Lip 21, 2012 @ 22:59:33

      4 wymiar to astral, w którym mamy swoje sny (focus 22 wg Monroe) oraz dusze zmarłych, które nie trafiły do Nieba (focus 23-27). Dlaczego to nie jest 4 gestość to nie wiem, tak naprawdę. Wielu wprowadza to w błąd, zwłaszcza, że w angielskim Gestość (Density) i Wymiar (Dimension) mają ten sam skrót D i nieraz nie wiadomo co oznacza 5D.

    • wika
      Lip 22, 2012 @ 00:08:49

      Gdzieś czytałam, że 4-ty wymiar współistnieje z 3-cim, i że oba są dualne, dopiero 5-ty to przekracza.

  5. Bonjovi
    Lip 20, 2012 @ 21:36:43

    przekaz bardzo trafny, sam teraz nie mam ochoty medytowac, bardzo lubie ten stan ale ego mnie odgania od medytowania i co sie okazuje nie mam wogole pragnienia by to praktykowac. chcialbym aby ten stan ciszy i po prostu bycia w TERAZ mozna by bylo wlaczyc po prostu za nacisnieciem guzika. 😀

    po prostu trzeba duzo praktykowac. 🙂
    pozdrawiam was sliczne istoty :]

    • wika
      Lip 21, 2012 @ 19:43:40

      Też dochodzę do podobnego wniosku…mniej więcej od 20 lat… 😉 ale ostatnio, o cudzie, teoria zbliżyła się do praktyki! w tym świetle widać nawet ego kruszeje i robi się strawniejsze 😀

  6. adela
    Lip 20, 2012 @ 21:00:54

    wszyscy stanowimy jedno – indiańska starszyzna

  7. Transformator2012
    Lip 20, 2012 @ 20:02:24

    Witajcie!
    Jeśli chcecie się więcej dowiedzieć co i dlaczego się dzieje, oraz dokąd zmierzamy, proszę poczytajcie:

    http://priveee.dyndns.org/Kippin/303-Ja%20jestem%20innym%20ty%201/303-ind.htm

    Myślę, że wielu z Was pomoże wiele zrozumieć.
    Pozostańcie w Świetle i Miłości!

  8. JerseyMac
    Lip 20, 2012 @ 17:13:05

    Mooji bardzo ciekawie mowi o tym, czym jest medytacja, prosze spojrzcie:

    oraz o globalnej zmianie w jakiej uczestniczymy:

    Pozdrawiam!

PRAWA AUTORSKIE Copyright (C) by Krystal Freeman 2010. Do wszystkich przeze mnie przetłumaczonych tekstów na tym blogu, chyba, że zaznaczono inaczej. Rozpowszechnianie moich tekstów jest dozwolone i mile widziane pod warunkiem podania linku do oryginalnego tekstu na moim blogu i bez zmian tekstu.
%d bloggers like this: