Obecna sytuacja i rozwiązanie dramatu Atlantydy

.
Abyście mogli zobaczyć, gdzie znajdujecie się jako ludzkość i zrozumieć, że czas nie podlega wzorcom liniowym. Słyszeliście to już wiele razy.

Wcześniej już wam wyjaśniałem, jak stworzono czas, i że zawiera on połączenia  i jak jest zbudowany.  Informacje przekazane dzisiaj pomogą wam uzyskać zrozumienie cykli wdechów i wydechów Źródła i waszej ewolucji jako ludzkości. Wyobraźcie sobie „”zejście” do gęstości materii w formie spirali, której początek znajduje się u Źródła a koniec w Ziemi trzeciego wymiaru.

Wszystkie doświadczenia, wszystkie cykle ludzkości leżą wzdłuż tej „spirali schodzącej”.  Teraz wyobraźcie sobie spiralę, która wychodzi z trzeciego wymiaru i wraca do Źródła.  Reprezentuje wdech Źródła.  Na jej każdym pierścieniu lub każdej pętli są naniesione odciski wszystkich wydarzeń, które ukształtowały was jako ludzkość w ciągu waszych doświadczeń.

Kiedy powracacie do Źródła, ponownie przekraczacie wszystkie te punkty.  Indywidualnie i zbiorowo.  Są wydarzenia, które pozostawiły głębokie ślady na tych pierścieniach.  I teraz wyobraźcie sobie, że bywały zdarzenia, które pozostawiły ślady wychodzące szeroko poza niektóre z tych pierścieni. Wydarzenia, które ukształtowały dualizm i pomogły wam poznać idee dobra / zła, światła / cienia i najgłębsze cierpienia istot ludzkich.

Lata 2010, 2011, 2012 zaznaczają szczególny rozdział na tej spirali , ponieważ są przedprożem „katapulty”, która wyłoni spiralę do wyższych wymiarów częstotliwości lub gęstości energetycznej – od piątego do siódmego.

Na tych pierścieniach znajduje się wasz pierwotny grawerunek, który umożliwił wam głębokie zejście w materię. Te odciski muszą zostać przez was, jako społeczność, uzdrowione, abyście mogli wyjść z powtarzania, przeżywania na nowo ciągle tych samych doświadczeń i tym samym z powtarzania odciskania ich na tych pierścieniach, a następnie udać się na kolejny wyższy poziom spirali.

Te trzy lata reprezentują dokładnie to. Powtarzanie rozwiązania doświadczenia – tak długo, aż zostanie ono usunięte z serca. Pojedynczo wskakujecie i zeskakujecie wzdłuż tej spirali. A niektórzy z was już osiągnęli wibracje 5-go wymiaru. Jednak teraz wszyscy znów są wspólnie w tym punkcie, w którym stykają się czasy. Podobnie jak w latach poprzednich.

Atlantyda i Lemuria

Wydarzenia, które od kilku tygodni znów was spotykają i odzwierciedlają waszą obecną jakość chwili, mają związek z „upadkiem Atlantydy” i walką światła z ciemnością. Możecie to sobie wyobrazić jako energetyczne aktywowanie na nowo okoliczności z tamtych czasów. Ta aktywacja skutkuje: po pierwsze magnetycznie przez wasze DNA, po drugie przez konstelacje planetarne i po trzecie – poprzez ruchy samej Ziemi.

To już trzeci raz dzieje się tak z tymi markerami. Z każdym spotkaniem rozpuszczacie i transformujecie większe części zranień. Ten trzeci raz powinien być „ostatnim” i powinien umożliwić wam rzeczywiste dostosowanie się na nowo. To może być kamień węgielny pod nową formę ludzkich interakcji i nowych struktur w waszym systemie grup społecznych i związków.

Tematy, o które chodzi i które zostały aktywowane w Atlantydzie to:
światło przeciw ciemności, oprawcy kontra ofiary, moc i jej nadużywanie. I upadek świadomości ludzkości oraz waszej planety.

W tym czasie chodziło o kuszenie niektórych wiedzących i o eksperymenty z czasoprzestrzenią (macie to odzwierciedlone w niektórych obiektach waszych czasów np. CERN), co doprowadziło do powstania rysy w kontinuum czasoprzestrzeni, która nadal nie jest do końca zamknięta (trójkąt bermudzki) i doprowadziła do „przeniknięcia” części „ciemnej” strony Boskiego Stworzenia.

Ciemność, którą mamy tu na myśli, nie ma nic wspólnego z waszym wyobrażeniem cienia lub ciemności, które są jedynie odbiciem dualnego podziału na dwa przeciwieństwa. Wszystko jest Boską fizyką i jako takie dotyczy każdego świadomego Stworzenia, które możecie postrzec jako eksplozja światła (n.p. podczas stwarzania dusz lub planet), coś podobnego do odcisku – pewnego rodzaju ciemnego rozszerzenia, które określilibyście jako „produkt odpadowy” tego Stworzenia. Jednak to w rzeczywistości jest zrównoważeniem, powstającym jako balans dla ewolucyjnego rozwoju Stworzenia. To jest Anty-Stworzenie lub antymateria i naprawdę nie jesteście w stanie wyobrazić sobie tej nie-substncji, która jest pełnym brakiem światła…

Ona obrazuje przeciwieństwo żywej zasady i tak samo jest boska – jednak w swojej ewolucyjnej wędrówce z powrotem do Źródła Wszelkiego Bytu przeciwstawne kopie się nie stykają. To zachodzi oddzielnie.

Wasza fizyka określiłaby to mianem materii i antymaterii. Dopiero na końcu czasów, kiedy każde Stworzenie powróci do Źródła, nastąpi zjednoczenie, również z tą antymaterią czy Anty-Stworzeniem. W Kabale, żydowskim Drzewie Życia jest to wyrażone w postaci dziesięciu sefir, które odpowiadają zstępującym boskim mocom i wyobrażają Stworzenie, spośród którego wy jako ludzie stanowicie jedną część. Jest też odwrotna strona tego drzewa – klifot, chaos i Anty-Stworzenie.

Przed powstaniem szczeliny w strukturze czasoprzestrzeni Lemuria i Atlantyda tworzyły dwa kontynenty na Ziemi, z których Lemuria stanowiła centrum duchowe a Atlantyda – centrum naukowe lub umysłowe. Obie kultury były bardzo rozwinięte – jednak w każdej zajmowano się czym innym. I można powiedzieć, że Lemuria tworzyła serce a Atlantyda – głowę ludzkości , jednak w równowadze i w harmonii, a kontynenty były połączone ze sobą pomostami lądowymi.

Powiem to krótko, ponieważ wielu z was zna historię: za sprawa eksperymentu Atlantów pojawiła się szczelina – doszło do wojen z rasami pozaziemskimi i ich wymieszanie z ludzkością – i przez tą szczelinę nastąpiło przesiąknięcie „ciemnej” antymaterii, której jedyną właściwością jest wiązanie materii w celu powiększania się i rozszerzania.

Skutkiem tego eksperymentu był przeskok biegunów i zatonięcie kontynentu Atlantydy jak również zatopienie części Lemurii, lecz nastąpiła też ogromna utrata świadomości oraz dezaktywacja waszych 13 pasm DNA i ich redukcja do dwóch.

Wszystko to poskutkowało również oddzieleniem „głowy” od „serca” i dało podwaliny pod waszą późniejszą naukę bazującą na czystej logice i wykorzystaniu lewej półkuli mózgu oraz odizolowanie się od stanu duchowego.

Wszystkie wasze wzorce, wszystkie projekcje sprawców lub ofiar, wszystek lęk przed „złem” i „ciemnością” powstał właśnie wtedy.

I dziś – dokładnie w tym miejscu waszej historii, gdzie stykają się linie czasu i są aktywne te energie, napotykacie je ponownie w celu ostatecznego uzdrowienia.
Ziemia wchłonęła duże ilości antymaterii – i odizolowała ją poprzez „zamknięcie” w podziemnych polach i strumieniach, tworząc system odtruwający waszą planetę – w postaci ropy naftowej.

Teraz jesteście na spirali wznoszącej – ponowny upadek świadomości nie nastąpi. Jednak aby ludzkość mogła wykonać kolejny krok w swojej ewolucji, potrzebuje nowego zaprogramowania owych pierwotnych wzorców, które umożliwią głębię dualnych doświadczeń i przyjęcie ich w miłości waszych ponownie przebudzonych centr serc.

Strach z tamtych czasów przebudził się. Czyli obudziło się i wypływa na powierzchnię waszej świadomości to, co dotyczy mocy i jej nadużywania.

Role ofiar i sprawców – winnych i niewinnych – wydają się oczywiste. Odpady ze spalania antymaterii z ropy naftowej znajdują się wszędzie w powietrzu i w wodzie, gromadzą się w komórkach, zatrute są także wasze artykuły spożywcze, zniewala was wasz system monetarny, jesteście bardziej zniewoleni, niż kiedykolwiek wcześniej. Na to wygląda. Jesteście sobą w 99 procentach.

Czy tak jest?

Tego dramatu nie możecie uratować przenosząc na następny – wyższy poziom bytu. Już dłużej nie możecie grać roli ofiar, ale też nie zmienicie reguł gry, kiedy zidentyfikujecie oprawców posyłając ich „do diabła”, ponieważ wtedy odwrócicie role i sami staniecie się katami.

Chodzi o wyzwolenie świadomości. Jesteście 100 procentami. Jesteście Wszystkim Co Jest. Chodzi o podniesienie świadomości ponad dualność. I to stanowi decydujący krok dla ludzkości.

Serce Lemurii powróciło. Znajduje się w jądrze piramidy, która już dawno została odkryta pod wodami Trójkąta Bermudzkiego i posiada wibracje pamięci dawnej jedności pośród ludzi. Zawiera matrycę waszych 13 pasm. Połączcie swoje serca z tym kryształem, który czekał przez ostatnie tysiąclecia na to, aby powrócić i przeniknąć na powierzchnię świadomości.

Serce Lemurii ma własną sygnaturę Jedności, która odzwierciedla całość Bytu i jest mono-polarna. Boskie Siły postrzegajcie jako energię bez wartościowania – bez podziału na dwie połowy.

Pęknięcie zaczyna się zamykać i Ziemia uwalnia ogromne ilości pozostałej antymaterii, aby mogła opuścić wasz świat przez tą sama bramę, przez którą wniknęła. To oznacza koniec wielu chorób waszych ciał i Ducha, które były następstwem reakcji materii z antymaterią. Jednak zanim to wszystko się zakończy – wchodzi do waszej świadomości i widzicie to wszędzie na świecie. Śmierć, rozkład, ucisk i nadużycia.

Co zrobicie? Znów wybierzecie jedną stronę? Będziecie tymi „dobrymi”? Światłymi bohaterami? Doprowadzicie ciemność do upadku?

Dziś ważniejsze jest, aby zrozumieć, że to była gra. Bardzo realistyczna gra – lecz jednak – gra. Taniec energii, który tańczyliście – wydech Źródła po najbardziej odległą „krawędź”, który właśnie zakończyliście.

Dlatego, jeśli chcecie, wykonajcie krok w kierunku nie-dualności swoich serc. A może zdacie się ponownie na strach? Powrócicie do swojej dawnej roli? Ponownie jesteście dobrzy albo źli? Poddajecie się temu?

Leczcie swoje wewnętrzne rany. Nadszedł już na to czas. Weźcie to sobie do serca. Wybaczcie przeciwnikom, wybaczcie sobie. Zawrzyjcie pokój i nie kierujcie swojej uwagi na upadek starych rzeczy. One się kończą. Z wami lub bez was. Macie wybór. Podejmijcie go teraz.

Nie buntujcie się. Nie walczcie. Wszystko to jest zachętą do dalszej gry. Im więcej jest w ludziach oporu przed porzuceniem starego, im więcej oporu między ludźmi przez odrzuceniem walki, im więcej sprzeciwu włożycie aby trzymać się starych struktur, tym więcej powstanie chaosu. Ponieważ stare odchodzi. Odchodzi, ponieważ nie może istnieć w warunkach następnego, wyższego wymiaru.

Co chcecie czynić?

Nosiciele pochodni. Rozpalcie ogień w swoim sercu. Wiedzcie, że jesteście wieczną częścią Praźródła, i , że WSZYSTKO, co istnieje na waszym świecie jest częścią waszej historii, którą współtworzyliście i w której odgrywaliście wszystkie role, jakie miała do zaoferowania dualność. Przestańcie stać po którejś stronie i zacznijcie służyć swojemu sercu.

Pozwólcie, aby wasze słowa wyraziły jasne TAK i jasne NIE – jednak temu NIE nie darujcie nienawiści ani złości – bądźcie klarowni w prawdzie waszych serc.

Nadszedł czas, aby podjąć decyzję. Chcecie zostać czy iść? Pragniecie przejścia, które jest tak gładkie, jak to tylko możliwe czy też wstrząsów na ogromną skalę?

To zależy od was. To leży w waszych rękach i sercach.

Atlantyda i Lemuria znów będą zjednoczone. Głowa i serce znów będą doprowadzone do współbrzmienia. Energie istot Natury powracają. Energia Shambali rozsypuje się wokół świata – po raz trzeci w waszej historii – wszystko, to, aby was wesprzeć i zachować w waszych sercach miłość. I nie chwiejcie się, kiedy mury waszego starego świata chwieją się i załamują. Koncentrujcie się w swoich sercach. Tam łączycie się ze swoim boskim Źródłem. Tam trwacie wiecznie – tam znajduje się wasza prawdziwa moc i siła. Bądźcie pochodniami miłości i nie pozwólcie sobie na porwanie przez wir wycofujących się sił. Ponieważ one muszą odejść.

W was i waszym świecie.

Zawrzyjcie pokój. Ujrzyjcie siebie we wszystkich rzeczach i istotach. Zobaczcie siebie w każdym drzewie, w każdej pszczole – zauważcie swoje połączenie ze Wszystkim Co Jest i zakończcie gry dobra i zła. To iluzja – bardziej, niż kiedykolwiek wcześniej – nawet, kiedy wydaje się taka rzeczywista. Zakończcie to.

A następnie: powróćcie do starego stanu Bytu i wyjdźcie naprzeciw wschodzącemu Słońcu. Wkroczcie na nową Ziemię i zakotwiczcie tam swoje serca. Zacznijcie tworzyć od serca zupełnie nowe kreacje. Przestańcie myśleć o nadmiarze i niedostatku. Wykreujcie bogactwo dla wszystkich istot na tej planecie.

Chaos puka do waszych drzwi – nie otwierajcie przed nim swojego serca. Zachowajcie spokój i zatopcie się w swoim centrum a zawsze dostaniecie dokładnie to, czego potrzebujecie – zawsze pozostaniecie bezpieczni i spokojni.

Zapalcie pochodnie w swoich sercach. Bądźcie, kim jesteście. Bądźcie miłością. I podarujcie ją światu. Nadszedł czas.

Amra nuber assai

Jestem Maitreya

Maitreya przez Julię Heilmann-Schuricht 21.06.2012   http://maitreya.oyla.de/cgi-bin/hpm_homepage.cgi

tłumaczyła Teresa Serafinowska

36 Komentarzy (+add yours?)

  1. dieta
    Lip 14, 2012 @ 03:48:46

    Zgadnijcie, kto usunie to źródło pożywienia? Wy! Jako członkowie Świetlanej Rodziny jesteście buntownikami. Jesteście burzycielami systemów, wysłanymi tu, aby pokonać swoje własne obawy i pokazać pozostałym mieszkańcom planety, że nie ma powodu niczego się obawiać. Uwielbiacie pakować się w kłopoty i sprawiać kłopoty. Odnoga Świetlanej Rodziny z której się wywodzicie jest sławna, słyniecie z wchodzenia w systemy rzeczywistości i zmieniania częstotliwości, a więc wnoszenia informacji. Zadaniem waszym jako członków Świetlanej Rodziny nie jest nawracanie. Po prostu wchodzicie do systemów i działacie na zasadzie odbiorników; przyjmujecie twórcze promienie do waszych ciał, ciał które zajmujecie jako istoty ludzkie. Występujecie w ludzkim przebraniu i pozwalacie, aby proces przebiegał dalej.

  2. Miracle
    Lip 12, 2012 @ 19:14:12

    Witam Was Moi Drodzy…

    Znajdujemy się w punkcie kulminacyjnym Wzniesienia i obecna chwila należy do najbardziej magicznych, słodkich, cudownych i niezwykłych, jakie pojawiły się w naszym Życiu. Już w tej chwili mamy możliwość manifestowania czegokolwiek nawet z prędkością myśli. Jednak z powodu złożoności tego procesu nie zawsze jesteśmy w stanie to poczuć i doświadczyć bezpośrednio.

    Ten proces ciągłego wznoszenia naszych emocji i uczuć można porównać do fali. Energie, które z coraz większą mocą docierają do nas ze Słońca oraz z wnętrza kosmosu wynoszą nas na szczyt tej fali, powodując silne uczucia Miłości, błogości, radości, po czym to, co zostaje jeszcze do oczyszczenia, zostaje nam ukazane i następnie spadamy nieco niżej, co z kolei może się przejawiać niższymi uczuciami i emocjami lub konfliktami z innymi. Jednak mimo tych wahań i chwilowego opadania i tak w ostatecznym wyniku nieustannie wznosimy się coraz wyżej i wibrujemy w coraz wyższych częstotliwościach Miłości Bezwarunkowej, które zaczynają być z każdą chwilą coraz bardziej widoczne.

    Są tylko 3 podstawowe cechy iluzji, które ulegają coraz większemu rozpuszczeniu i zamianie w najczystsze Światło. Pierwszą cechą jest dualizm, czyli postrzeganie naszego otoczenia poprzez pryzmat oparty na przeciwległej biegunowości np. „dobro-zło”, „piękno-brzydota”, „daleko-blisko”, „szybko-wolno”, „światłość-ciemność”, „miłość-nienawiść”, „zdrowie-choroba” itp. – są to na pewno podstawowe elementy iluzji dwoistości, które zostały przez nas przyjęte jako „rzeczywistość” postrzeganą naszym fizycznym wzrokiem. Możemy w bardzo łatwy sposób wyjść już TERAZ z tej zabawy, która może trwać w nieskończoność, pochłaniając przy tym całą naszą energię w walce o przetrwanie lub „pogoni za własnym ogonem”. Wystarczy, że poprzez wolną wolę, która jest jedną z cech Miłości Bezwarunkowej uświadomimy sobie, że znajdujemy się dokładnie w centrum Wszechświata i z naszego wnętrza wyłania się wszystko to, co sami stworzyliśmy. Tak naprawdę, to jesteśmy połączeni ze wszystkim co nas otacza. Wszystko jest tylko jednym elementem Energii w różny sposób zagęszczonej. Każda istota ludzka, każde zwierzę, roślina czy nawet kamień jest częścią nas samych i nie ma żadnego „wy”, „oni” itp. Te iluzoryczne nazwy (odmiany osób) przyjęliśmy kiedyś jako naszą rzeczywistość tylko po to, aby doświadczyć oddzielenia od Źródła a następnie poznać jeszcze głębsze emocje i uczucia Miłości Bezwarunkowej. Istniejemy tylko MY jako całość wszystkiego co widzialne i niewidzialne; wszystkiego co istnieje, albo dopiero zaczyna istnieć.

    Drugą z tych cech iluzji jest fałszywe postrzeganie czasu, który nie istnieje. Często przebywamy naszymi myślami, uczuciami i emocjami w przeszłości lub przyszłości, czyli tam gdzie Życie nie istnieje. Opuszczamy wtedy nasze najbardziej doskonałe miejsce i chwilę, czyli TU i TERAZ, dzięki czemu żyjemy w ciągłym stresie, ciągle się gdzieś spieszymy wyobrażając sobie, że możemy gdzieś nie zdążyć, chorujemy i w efekcie tego doświadczamy fizycznej śmierci naszych ciał. To wszystko jest spowodowane brakiem uświadomienia sobie, że nie ma żadnego linearnego czasu oprócz miejsca w którym się zawsze znajdujemy oraz chwili obecnej TU i TERAZ. To wszystko jest zawarte w bardzo małym punkciku, który łączy nasze Życie, które już się wydarzyło, to które trwa obecnie oraz to, które nastąpi w wyniku zakotwiczenia się w TERAZ, co przyniesie nam jeszcze bardziej spotęgowane uczucia i emocje, które sobie zamanifestowaliśmy. Tak więc TU jest naszym nieograniczonym i niepodzielnym miejscem, w którym zawsze przebywamy. Jest nim nasze wnętrze, z którego wyłania się na zewnątrz stworzona przez nas rzeczywistość wraz z kosmosem i nieograniczonymi wszechświatami. Zawsze znajdujemy się dokładnie w centrum tych wszystkich stworzonych przez nasze myśli, emocje i uczucia wszechświatów. TERAZ jest magiczną, wieczną i nieskończoną chwilą, która w doskonały sposób tworzy nasze Życie, łącząc wszystko to, co jest już za nami, oraz to, co się zaczyna wydarzać i dzięki temu rozwinie się w następne wydarzenia, które są przed nami. Gdy jesteśmy w stanie rozszerzyć nasze postrzeganie tych minionych eonów lat, chwili obecnej oraz tego co jest przed nami do małego punkcika, to jesteśmy już poza wszelkim iluzorycznym strachem, który jest spowodowany tylko tym, że nie przebywamy całym sobą w magicznym i cudownym TU i TERAZ.

    Trzecią cechą tej iluzji jest materializm, czyli to, przed czym najbardziej wzbrania się nasze niższe „ja”. Przywiązanie do rzeczy materialnych, które bardzo mocno uwiązują nas w tym świecie iluzji, nie pozwala nam wyjść poza koło ponownych wcieleń. Tak bardzo mocno przywykliśmy do tego materialnego placu zabaw, że trudno nam dopuścić do naszej świadomości informację, że aby wejść w coraz bardziej subtelne i wznoszące nas coraz wyżej energie, powinniśmy być wolni od tych wszystkich „dóbr” materialnych. Zawsze nas będą one odcinały od wyższych wymiarów, których struktura nie jest oparta na gęstej i starzejącej się materii. Wchodzimy w nowy, niesamowicie doskonały świat oparty na krzemie, czyli wszystko to, co się przed nami wyłania, posiada konsystencję niezniszczalną a zarazem bardzo delikatną, dopasowaną do bardzo subtelnych, coraz wyżej wibrujących energii, których zaczynamy doświadczać. Żadnego z tych posiadanych i często wielbionych przez nas przedmiotów nie możemy zabrać ze sobą. do Nowej Ziemi. Dlatego niezwykle ważne jest , abyśmy świadomie wznieśli się ponad ten materialny i ograniczający nas świat, który spełnił już swoją rolę w naszej ewolucji na tym poziomie Życia.

    Moi Drodzy i Kochani Bracia i Siostry. Piszę do Was te słowa tylko po to, ponieważ NOWA i ZŁOTA ERA już się rozpoczęła i aby poczuć ją całkowicie, należy tylko rozszerzyć naszą Świadomość do postrzegania wszystkiego, co się z nas samych wyłania jako JEDNOŚĆ i DOSKONAŁĄ CAŁOŚĆ, które są połączone ze sobą Miłością Bezwarunkową. Ta MIŁOŚĆ jest poza wszelkim iluzorycznym czasem oraz materialnym światem. Jest Ona wieczna, niczym nieograniczona i niezniszczalna. Doświadczajmy tego z coraz większą radością i w poczuciu szczęścia.

    Niech ta Miłość i Światło połączą Nas na zawsze…

    • szczescieistnienia
      Lip 13, 2012 @ 18:28:07

      Cześć Miracle !

      Wspaniały i cudowny przekaz 🙂

      Napisałaś o tym że emocje się podnoszą a potem następuje ich zrównoważenie po to aby znów doświadczyć wyższych emocji i jest to cudowne uczucie. Podam ci wskazówkę jak je utrzymać w stałym doznaniu doznaniu duchowym.

      Jesteśmy Twórcami swej Mocy, Siły oraz twórcami swej własnej rzeczywistości, o tym w jak wielkim stopniu ją tworzymy w natychmiastowości zależy Siła oraz Moc naszych Strzemięźliwości Energii oraz Siła oraz Moc naszych Sił Duchowo Odnawialnych. Gdy zwiększysz Swą Strzemięźliwość Energii oraz Siły Odnawialne sprawisz że Niebotyczny stan duchowy utrzymywać się będzie coraz dłużej.

      Gdybyś prześledziła życie Jezusa to po wędrówkach w których to uzdrawiał ludzi, wypędzał niskie energie itd, udawał on się wieczorami na osobność aby zwiększyć swoje moce i to samo w Tu i teraz dzieje się to z nami. Im wyższa nasza strzemięźliwość oraz siły odnawialne wewnętrznych energii tym silniejsze nasze Moce, a tym samym możemy je długo utrzymać w stanie naszej duchowości.

      Twa Wyższa Jaźń na pewno wskaże Ci drogę do zwiększenia Twoich Emocji, Tworzenia zewnętrznej rzeczywistości, a tak samo do Strzemięźliwości oraz Sił odnawialnych Twoich Energii Mocy. Gdy uda nam się te moce utrzymać na dłużej niż na jedną dobę oznaczać to będzie że jesteśmy gotowi do zewnętrznej drogi która właściwie już w Tu i teraz następuje

      Życzę Ci powodzenia w jak najszybszym wznoszeniu i zwiększaniu swoich Moce

      Z pozdrowieniami w świetle Miłości
      Melchezdek

      • Sabrina
        Lip 13, 2012 @ 23:38:13

        Miracle to chyba pan a nie pani 😉

        • szczescieistnienia
          Lip 14, 2012 @ 10:37:45

          No widzisz Sabrino 🙂 przyznam Ci się szczerze że strzelałem bo nie byłem pewien 🙂
          Ale może Miracle nam się ujawni jakiej jest płci 🙂

  3. Grzegorz
    Lip 12, 2012 @ 18:02:39

    Witam. Mądry przekaz, choć jest małe ale, Co do „obecnej materialnej sytuacji” . Podam przykład. Jak Ktoś chce zarobić kosztem Ciebie, to czy zawsze znajdziemy wyjście z sytuacji? Albo stracisz, sprzedaż swój czas i nierzadko zdrowie wykonując jego program, albo staniesz się bezdomny. Uważasz że tak być musi I wtedy wcześniej czy później zauważysz że jest to strata Twojego cennego czasu, bo nie rozwijasz się zgodnie z Twoją wolą. Wzniesienie jest potrzebne ale każdy etap następuje dopiero od pewnego poziomu; -wywalczonego- przez Ciebie. Przez Twoje samozaparcie, nieustanny hart i pokorę ducha i świadome Swych potrzeb serce . Bez stagnacji, użalania się i oczekiwania. Darowania i okazywania tego czego się naprawdę nie zdobyło. Czyli niekiedy niczego. To nie jest walka z kimś ale z Własnymi ułomnościami, które ograniczają naszą siłę. Walka by przyznać się do nich Samemu i oczyszczać się z nich. Dopiero gdy nauczymy się pielęgnować Naszą wewnętrzną siłę, możemy żyć w zgodzie z Iskrą Bożą i mimochodem, nieoczekiwanie podnieść się z Własnych uwarunkowań. Przerobić daną lekcję. Poziom, gęstość. Dopiero wtedy poszerzą się horyzonty. Wzniesiemy się, w oka mgnieniu ku nowemu, ku temu o czym marzymy, nawet nie myśląc o jakimkolwiek wzniesieniu. Teraz gdy wyraźnie widzimy dualność, podział świata i to co się z Nami Wewnątrz kłóci jest najlepsza ku temu okazja. Medytacje są potrzebne ale muszą zawsze iść z czynem. I najlepiej żeby to były medytacje pod dany temat który zamierzamy Tu i Teraz fizycznie wykonać. W opiece (połączeniu) Bożego i Naszego Światła.

  4. Sabrina
    Lip 12, 2012 @ 16:06:20

    Na fb i blogu Astromarii w 68 komentarzu ogłosił się Iluminat (33 stopień) ze swoją ofertą.
    Przeczytajcie co napisał i wy powiedźcie się co tym tym myślicie. Przeszedł na
    Światło czy jest to jakiś postęp z jego strony?
    http://astromaria.wordpress.com/hyde-park/#comment-34123

  5. Ciekawy
    Lip 12, 2012 @ 15:44:19

    Wiele przekazow o historii Atlantydy podaje iż Atlanci rozpętali wojnę atakując Lemurię , na skutek wybuchów jądrowych Atlantyda uległa zapadnięciu sie i przestał istnieć jako kontynent – nieweryfikowalne ?

  6. Andżelika Kościesza
    Lip 12, 2012 @ 08:45:04

    I znów moje serce się raduje 🙂

  7. Gami
    Lip 12, 2012 @ 08:38:06

    Piękny przekaz,piękna dogłębna nauka,potwierdza się z tym co opisuje Drunvalo Melchizedek…NAMASTE 🙂

  8. Anna Maria
    Lip 12, 2012 @ 06:10:55

    Kochane,umiłowane istoty, to wszystko prawda. Mam pamięć, która pozwala mi wrócić do Atlantydy i jej siostry Lemurii. Dziękuję Kasiu za podzielenie się tym przekazem. Dzisiaj,tj.czwartek o 22.00 w http://www.radio.bc będę mówić o strachu (cykl audycji Pobudka Wedrussów) – bowiem zbliżają się czasy jeszcze większego wycofywania się sił ciemności co już skutkuje zawrotami głowy, niezbornością ruchów czy wrażeniem, że kołysze się świat wokół. Ludzie myślą, że chorują na coś i chodzą do lekarzy,a Ci w swej niewiedzy przypisują leki uspokajające i o zgrozo!!! psychotropy!!! Wysyłam wam miłość i mnóstwo światła.Namaste

  9. planetariusz
    Lip 12, 2012 @ 01:41:02

    Stoicki spokój,neutralność i miłość wypływająca z głębi serca.Nie karać przestępców ,gdyż sami przemienimy się w katów.Mądre słowa ale kto ich nawróci,tzn.podniesie wibracje,długo zostaną w 3 wymiarze?Co się stanie z naszymi bliskimi,którzy się nie obudzili a ich dusze postanowiły za nich.Spotkają się ponownie z swoimi oprawcami w 3 wym.będą kontynuować doświadczenia przez następne tysiąclecia?Nie ma możliwości,przesłać im więcej miłości przed 21 12? Pusto będzie na naszej Gaji jeżeli zostanie 3/4 mieszkańców wysiedlona po wzniesieniu.

    • kimba70
      Lip 12, 2012 @ 07:21:17

      Wersji jest dwie, inna planeta (kontynuacja doświadczenia), też przechodzą i szansa poprawy ( a jak nie ma poprawy efekt bańki mydlanej) , prawda jest taką jaką chcesz widzieć, co do bliskich „robię co mogę”, polecam żart, humor i radość, są planety co maja po 250 tys mieszkańców , według jednego z dzieci indygo własnie ten okres jest przyczyną takiego zaludnienia gdyż każda dusza chce się wznieśc i to wykorzystać.Biorąc pod uwagę że ziemia jest na początku spirali to eony przed nami i jeszcze mnóstwo nauki i doświadczeń w twórczej kreacji.
      W jedności

    • szczescieistnienia
      Lip 12, 2012 @ 08:54:32

      Możesz być spokojny zarówno o swoich bliskich jak i o ilość mieszkańców na naszej Planecie.Postaram Ci się to wytłumaczyć w prosty sposób. Ostatni raz gdy łączyły się Planety naszego Wszechświata w jednej linii nastąpiła na Ziemi powódź. ( Arka Noego). Powódź nastąpiła z powodu silnego oddziałowywania grawitacyjnego tych siedmiu planet które z wzburzyły między-kontynentalne wody które to zalały zamieszkałe tereny przez żywe istoty naszej planety.

      Do tej pory jedną z wielu energetycznych ról pracowników światła było wpuszczanie poprzez swe dusze wewnętrzno-wymiarowe (Chrystusowe) nad powierzchnię naszej planety po to by zabezpieczyć gaję przed grawitacyjnym działaniem innych Planet. Udało się to nam ! Gdyż zapobiegliśmy wielu powodziom, trzęsieniom ziemi i innym katastrofom które to gdyby nie nasza praca następowałyby kolejno na ziemi.

      21.12- jest dniem próby nazwę to przetrwania najsilniejszego odziałowywania grawitacyjnego wszystkich siedmiu planet. (Gdyby nie pomoc Boska, wizualizacje, medytacje itd w tym dniu nastąpiłoby przebiegunowanie ziemi ) Teraz następuje czas na przebudzenie umysłów oraz dusz ludzkich które to w pokorze przyjmować będą na swe cielesności Aury Boskości. Aury Boskości są to energie mające za zadanie ochraniać każdego człowieka który tą Aurę przyjmie.

      Najwyższe oddziałowywanie (Energii Ochraniających) ludzkość nastąpi w miesiącach wrześniu i październiku następnie nastąpi okres oczekiwania na 21.12. Przyjmowanie Aur oraz Energii jest całkowicie wolną wolą każdego człowieka.Ludzie którzy na siłę będą chcieli bronić Teraźniejszego Systemu Monetarnoo-Materialnego nie będą w stanie przyjąć na swą cielesność ochraniających energii, a tym samym ich cielesności nie przetrzymają silnego oddziałowywania grawitacyjnego planet. Co do Twoich bliskich którym przesyłam w Tu i teraz moje światełko Miłości to są już ochraniani tylko muszą sobie jeszcze tą ochronę Uświadomić. Podobnie jest z Tobą.

      Pozdrawiam gorąco 🙂

      • Sabrina
        Lip 12, 2012 @ 15:19:44

        Szczęscieistnienia, czy przebudzeni, Twoim zdaniem, są chronieni w jakiś sposób?

        • szczescieistnienia
          Lip 13, 2012 @ 12:41:10

          Witaj Sabrino !

          Wszystko zależy od tego co masz na myśli pytając o przebudzonych gdyż wielu uważa się za takich. Za przebudzonych uważają się za równo Buddyści, Adwentyści, Hindusi, Katolicy, Adwentyści, Jehowi czy też osoby czytające przekazy od istot światła.

          A zaprawdę powiadam Ci że prawdziwymi przebudzonymi są Ci co mają mięsiste serce oraz czułe sumienie gdyż to te osoby najłatwiej przejdą do Królestwa Bożego. Jest wielu takich co nie ma pojęcia o naszych braciach oraz siostrach z kosmosu, o wewnętrznych wymiarach czy też o światowym przebudzeniu, a jednak ich czyny są Godne i Sprawiedliwe. Dlatego wiedz o tym że wielu jest takich co uważa się za przebudzonych, a nimi nie są. Gdyż o przebudzeniu świadczy czułość na biedę oraz cierpienie drugiego człowieka, przebudzona istota jest to istota która głodnemu da jeść, a spragnionemu da pić gdyż tą drogą prowadzi ją jej sumienie. Bądź świadoma też tego Sabrino że im wyższa wielkość Twego sumienia tym łatwiej przedostaniesz się do Królestwa Bożego gdyż to wielkość sumienia świadczy o wielkości przebudzenia Twej Boskiej Wewnętrznej Istoty.

          Pozdrawiam Gorąco
          Szczęście Istnienia

        • Sabrina
          Lip 13, 2012 @ 23:46:19

          Dziękuję serdecznie 🙂 Z taką wrażliwością serca , to ja raczej nie mam i nigdy nie miałam problemu 😉

          I jeszcze jedno pytanie. Mówi się o obcych duszach tutaj na Ziemi, aniołach itd., którzy inkarnowali się tu na Ziemi w ciałach ludzkich… Czy to takie istoty są tymi 144 tys. opieczętowanymi? Czy też to jest jakaś odrębna grupa istot?
          Zadaje Ci to pytanie, ponieważ kiedyś coś o tym wspomniałaś/łeś w komentarzu… 😉

      • Maria59
        Lip 12, 2012 @ 19:59:07

        Jeśli możesz wyjaśnić,na czym polega „Energia Ochraniająca”,będę Ci wdzięczna
        rlj3@op.pl.
        Pozdrawiam cieplutko

        • szczescieistnienia
          Lip 13, 2012 @ 13:01:04

          Wiatj Mario !

          Energie ochraniające już się rozprzestrzeniają nad naszą planetą i te energie w czwartej gęstości wciąż się zwiększają i jest to czymś normalnym gdyż nasza planeta się wznosi. Myśłę że bardziej powinno Cię zainteresować zagadanienie w jaki sposób tę energię przyjąć gdyż to od przyjmowania Chrystusowych Energii zależy Twoje wzniesienie.

          Ochranijące energie dają ludzią odporność, zdrowie, wytrzymałość jednak kazdy człowiek musi nauczyć się je przyjmować gdyż im więcej tych energii przyjmie tym ławtwiejsze będzie jego wzniesienie. O mocy przyjmowania energii świadczy z poczatku wielkość oraz głębokość sumienia, następnie siła oraz moc ducha aż dochodzi się do etapu pełnego przebudzenia duszy. Wszytsko ma charakter stopniowy gdyż nie jest możliwym przebudzenie duszy bez przebudzenia mięsistego serca oraz sumienia. Jak je przebudzić ? Odpowiedź jest bardzo prosta : Zwiększać czułość na ciepienie oraz krzywdę ludzką, gdy zwięszysz tę czułość nastąpi w Twoim sercu pragnienie służby oraz pomagania, a tym samym zaczniesz pomagać będącym blisko Ciebie potrzebującym istotom.

          Wszytsko opiera się na wolnej woli oraz służeniu. Im bardziej odrzucać będziesz potrzeby materialne, a na ich miejsce będziesz dawać potrzeby duchowe tym bardziej się zwięszy twe sumienie oraz duchowe moce.

          Moce duchowe można w kolejnych etapach rozwinąć do uzdrawiania, zwięszania wewnętrznego szczęścia, bezwarunkowej Miłości oraz służby.

          Istoty które w swym wnętrzu przyjmą pragnienie spostrzegania świata sprawiedliwego, przyjacielskiego, rodzinnego przejdą na drugą stronę wzniesiania.

          Pozdrawiam Gorąco
          Szczęście Istnienia

  10. Robert S
    Lip 11, 2012 @ 23:56:57

    Witajcie! Ten przekaz Pana Maitrei łączy się z poprzednim, a mianowicie „nie dokarmianie bestii ” też jest nie uczestniczeniem w tej grze, nie podtrzymywaniem tego świata, tych upadających struktur. Zdałem sobie teraz sprawę jak teraz właśnie widać: wiele nadużyć, jawne manipulanctwo, przemoc, ścierające się różne strategie w polityce, gospodarce – istny młyn, teatr umysłów. Czy tak jest w moim życiu – nie,nie aż tak! Czy daję temu uwagę – nie, szkoda czasu na to. Czy jest w moim życiu więcej spokoju i ciepła – tak. Czy patrzę na ludzi jak na iskry boże w różnych przebraniach – tak, coraz częściej. Czy ten świat jest czymś trwałym? – nie , nie wydaje mi się, a mimo to czuję jakąś stałość w sobie, w spojrzeniu (constans), jak obserwator. Jest późno i czas już iść do łóżka, więc opowiem wam niedawno przeczytaną historię: Stary indianin rzekł swojemu wnukowi: – Moje dziecko, w każdym z nas toczy się bitwa między dwoma wilkami. Jeden jest złem. To złośc, zazdrość, chciwość, uraza, poniżanie, kłamstwa i ego. Drugi jest dobrem. To radość, pokój, miłość, nadzieja, pokora, życzliwość i prawda. Chłopiec pomyślał nad tym i zapytał: – Dziadku, który wilk zwycięża? Stary człowiek cicho odpowiedział: – ten którego karmisz. Kolorowych snów! Robert S

  11. Entio
    Lip 11, 2012 @ 21:53:40

    Czy wiecie, że dzisiaj każdy mieszkaniec Ziemi ma swoje święto?
    Mamy Światowy Dzień Ludności 🙂
    Zatem – Świetlanej Przyszłości Kochana Ludzkości!

  12. adela
    Lip 11, 2012 @ 21:34:58

  13. Andrzej
    Lip 11, 2012 @ 21:34:23

    A tu ciekawy tekst o odkrytej bermudzkiej piramidzie na dnie oceanu…
    http://wszechocean.blogspot.com/2012/05/bermudzkie-piramidy-1.html

  14. Marek Portych
    Lip 11, 2012 @ 21:25:23

    Uderzyła mnie spiralna metafora odwróconej piramidy,
    Do oddechu Brahmy, wydechu i wdechu tu eonów czasu,
    Zatopionego w dualizmie ciemnej i jasnej energii psychicznej,
    Rozłożonej w Lemurii serca i Atlantydy odpowiednika głowy,

    Tak samo dualizm rozłożył to i w każdym z nas w ciele podobnie,
    Po to byśmy jako projektor rzucali go na zewnętrzny ekran iluzji,
    I jak na ekranie komputera próbowali go wspólnie razem naprawiać!

    Dzięki, każdy następny przekaz scala moją wiedzę, a wiara ją skleja…

  15. s.
    Lip 11, 2012 @ 21:01:19

    Podejrzewam, że podobnie jest ze wcieleniami, jeśli z poprzedniego wcielenia są nierozwiązane sprawy, to teraz jest czas na to by to naprawić. Pojawiają się podobne sytuacje ku temu, by raz na zawsze się z tym rozprawić. I to jest mądre, chociaż przeżycia są powalające nieraz, a cierpienie straszne. Ale żeby raz na zawsze się pozbyć strachu, cierpienia, bólu i innych, trzeba je przeżyć i nie uciekać, bo ucieczka tylko to opóźnia, a wszystko i tak wróci i kiedyś trzeba temu stawić czoło. Nic w życiu nie jest bez znaczenia, za wszystko trzeba będzie kiedyś odpowiedzieć przed Bogiem i samym sobą.

  16. horoskop-ek
    Lip 11, 2012 @ 20:39:32

    Wreszcie ciekawy artykuł na temat Atlantydy 😀

  17. Promyk
    Lip 11, 2012 @ 20:30:32

    Piękny,wzruszający przekaz podczymujący na duchu.Dziękuję Maitreya.

  18. elzbieta
    Lip 11, 2012 @ 20:23:24

    Wspaniałe i pokrzepiające są Twoje słowa MAITREYA, wielkie dzięki.
    Moje Światełko Miłości dla Ciebie i dla Wszystkich na tym blogu ! oczywiście nie zapominam o naszej Krystal i tłumaczach !!!

  19. Beck
    Lip 11, 2012 @ 20:12:24

    To pierwszy z przekazów, który jest tak niesamowity, że słów mi brakuje.
    Wow 🙂

  20. Ruiz33
    Lip 11, 2012 @ 19:54:23

    O właśnie i to jest to! 🙂 Nie grać ani super rozwiniętych, świętych, zagniewanych, tych, och, „dobrych”… Ani nie być tymi „złymi”. Po prostu być sobą teraz, zgodnie z tym co czujesz przez serce, zintegrowanym w całości, łącznie nawet z tymi ciemnymi aspektami. I być. 😉

  21. ramzes
    Lip 11, 2012 @ 19:50:54

    To jeden z tych przekazów, który wycisnął mi łzy z oczu…
    A to niełatwe :)))
    Czytając to cała historia w mgnieniu oka przeleciała mi przed oczami…
    Czuję się tak jakbym wracał do domu …
    Jestem spokojny – wiem że będzie dobrze …
    Pozdrawiam Was światłem i miłością

  22. agata
    Lip 11, 2012 @ 19:50:50

    nic dodac, nic ujac…wszystko jest tak jak i mnie spotyka i dotyka..i dziekuje za ten przekaz bo kolejny raz pozwalaa mi na krok do przodu kiedy jestem totalnie zalamana i watpie w sens tego co robie:?( nie zawsze sie to dzieje, ale kiedy tak jest to wtedy dostaje przekaz ktory utwierdza mnie i ratuje…dziekuje z calego serca, dziekuje z miloscia…placze kiedy to pisze ale wlasnie tak to wszystko czuje- przekazy, Kristal, osoby ktore pisza tutaj

    • ramzes
      Lip 11, 2012 @ 20:01:56

      Płaczę razem z Tobą – czy zauważyłaś, że nasze wpisy dzieli zaledwie…4 sekundy?
      Wiem, wiem – czas jest iluzją …
      A pycha naukowców bywa straszna w skutkach…
      Przez dwa ostatnie dni śnił mi się taniec energii…
      Nie powtórzymy już tych błędów …
      Dychy Atlantydy i Lemurii znów się spotkają i wtedy nastąpi to,
      na co wszyscy czekamy …

      • ramzes
        Lip 11, 2012 @ 20:08:11

        Cholerna skrupulatna dusza naukowca – miało być duchy :)))
        Ale może dzięki temu będzie ciut weselej ? :)))
        I znów serce dało „prztyczka w nos” rozumowi :)))
        I dobrze – niech się mądralom (naukowcom) nie wydaje,
        że jak mają wiedzę, to już mogą mówić ludziom jak ich świat ma wyglądać :))

    • szczescieistnienia
      Lip 11, 2012 @ 21:37:13

      Cześć Agatko 🙂 co do Twoich załamań to postaraj się spojrzeć na to w ten sposób: Za każdym razem kiedy załamuje się Twój umysł to wzmacnia się twoja boska istota. Twa Boska Istota jest silna i przetrzyma wszystko znów twa dualna ( nieprawdziwa ) istota przeżywa w tym okresie wiele takich załamań gdyż odchodzą z Twego umysły energie trzecio -wymiarowości.Pamiętaj również o tym że każde załamanie jest tylko chwilowe i że zawsze przeminie. Za każdym razem kiedy doświadczasz tego uczucia oznacza to że przechodzisz na kolejny wyższy poziom wibrujących w twej Aurze energii co jest równoznaczne z tym że oczyszcza się Twój Mózg, Cielesność, a życie Twej duszy wznosi coraz to wyższe wibracje odczuwalnego Szczęścia, Obfitości, Dostatku, Świadomości… itd. itd. 🙂

      Pozdrawiam cieplutko 🙂

PRAWA AUTORSKIE Copyright (C) by Krystal Freeman 2010. Do wszystkich przeze mnie przetłumaczonych tekstów na tym blogu, chyba, że zaznaczono inaczej. Rozpowszechnianie moich tekstów jest dozwolone i mile widziane pod warunkiem podania linku do oryginalnego tekstu na moim blogu i bez zmian tekstu.
%d blogerów lubi to: