Michał: Oto kim jesteście. Potwierdźcie, że tak jest.

.
Chcielibyśmy przynieść wam dziś informację dotyczącą nowego połączenia energetycznego, które jest dla was dostępne, o ile tylko zechcecie je aktywować. Energia tego połączenia opływa teraz was wszystkich, jednak wasza intencja zapewni wam najlepszą możliwość wykorzystania tej energii. Gdy już nawiążecie świadome połączenie, nie będziecie mieć wątpliwości, że zyskaliście większy dostęp do światła niż kiedykolwiek przedtem. Jedynym wymogiem jest wasza intencja i wyobraźnia.

Użyjcie metody ześrodkowania i uziemienia, która jest wam najlepiej znana i najbardziej dla was skuteczna. Daliśmy wam prostą metodę {medytacja dostępna na blogu w 2 częściach: https://krystal28.wordpress.com/2012/06/14/medytacja-w-ten-sposob-jestes-wyposrodkowany/  i  https://krystal28.wordpress.com/2012/06/15/swiatlo-i-milosc-stworcy-jest-doskonala-medytacja-2/ }, która sprowadza waszą uwagę z serca do centrum waszej Ziemi. Ta zmiana nie dotyczy was; polega ona na waszym zrozumieniu tego, iż krystaliczne jądro Ziemi zostało teraz połączone jak nigdy przedtem poprzez waszą gwiazdę z Wielkim Słońcem Centralnym. Za sprawą waszej intencji daje wam to natychmiastowy dostęp do światła i energii waszego Stwórcy. Wyraźcie intencję uzyskania tego połączenia, a będzie ono wasze.

Zrozumcie również, że zasługujecie na to, by otrzymać wszystko, co to połączenie wam przyniesie. Nie musicie zapracowywać sobie na to w żaden inny sposób. Jest to wasze prawo jako istoty stworzonej przez Źródło. Macie zrozumieć, że jesteście teraz podłączeni do źródła mocy, które zacznie przyspieszać wszystkie zmiany, jakich tak długo pragnęliście. To, jak już powiedzieliśmy, wydarza się teraz dla każdego. Zrozumienie tego i intencja mogą wam pomóc w osiągnięciu największej z tego korzyści. Początkowo możecie odczuwać to połączenie tak, jakbyście dotknęli przewodu pod napięciem. Radujcie się w pełni tym doznaniem. Czas jednak abyście, począwszy od tej chwili, nauczyli się rozpoznawać, jakie wyrażacie intencje.

Teraz zaczniecie wokół siebie stwarzać to, o czym pozwolicie sobie pomyśleć. Myślcie używając intencji. Nie udzielajcie swej uwagi myślom, których nie pragniecie zamanifestować. Pozwalajcie im przez siebie przechodzić. Po prostu ich nie potwierdzajcie {claim: twierdzić, żądać, zgłaszać prawo do czegoś}. Zamiast tego skupcie swą uwagę z powrotem na tym, czego pragniecie.

Być może zechcecie najpierw przez jakiś czas zaznajomić się bliżej z tym nowym odczuciem. Jest to energia, światło, miłość – nazywacie je dowolnym imieniem, jakie nadajecie waszemu twórczemu Źródłu. Nauczcie się je wzywać. Możecie zaufać, że ma ono równie wielkie pragnienie, by się z wami połączyć, jakie macie i wy.

Bądźcie teraz tymi, którzy rozprzestrzeniają to światło i miłość wszędzie na tej planecie. Tym właśnie jesteście. Potwierdzajcie {claim}, że tak jest.

Teraz was zostawimy, abyście to rozważyli i sami wypróbowali. Rozkoszujemy się waszymi postępami. Miłego dnia życzymy wam teraz, najdrożsi przyjaciele. Niech wasze serca znają pokój i miłość aż do czasu, gdy znów będziemy z wami rozmawiać.

Przekazał Ron Head, 8 lipca 2012
http://oraclesandhealers.wordpress.com/2012/07/08/this-is-who-you-are-claim-it-so-michael-channeled-by-ron-head/
Przetłumaczyła wika

48 komentarzy (+add yours?)

  1. Bella
    Lip 11, 2012 @ 09:38:14

    Witajcie Kochani, co do rozbłysków światła. Dostałam również 2 w kolejnych w dwóch dniach jakiś czas temu i przy bezchmurnym niebie widzę przemieszczające się. Zawsze wysyłam pozdrowienie.

  2. horoskopek
    Lip 10, 2012 @ 19:37:02

    Ciągle pojawiają się przekazy informujące nas, że wszystko się spełnia jak należy itp. Kiedy zatem będziemy mogli zaobserwować jakieś zmiany?

  3. s.
    Lip 10, 2012 @ 16:58:22

    Witajcie! Jeśli wątpicie, to polecam sobie włączyć jak ktoś ma BBC News w telewizji o których mówił chyba Archanioł Michał, lub włączenie ich strony internetowej. Tylko dziś oglądając dowiedziałam się paru ciekawych rzeczy. O tym, że w Brazylii rozbito gangi narkotykowe, w tym samym kraju pokazywali ciekawą symboliczną ceremonię niszczenia zebranej broni. Najpierw została spalona, potem zmiażdżona a na koniec przykryta białym całunem i posypana płatkami białych róż!! Czy może być coś piękniejszego niż pożegnanie się z symbolem walki i okrucieństwa w miłości? To zdecydowanie znak nowych czasów, o to się rozchodzi w całej Transformacji i ludzie to rozumieją. Były też pokazane angielskie dzieci sadzące roślinki, wypowiadały się, że lubią świeże powietrze, zapach kwiatów. Był też news o skazaniu Thomasa Lubangi, człowieka odpowiedzialnego za wykorzystywanie dzieci jako żołnierzy. Jest wiele o rezygnacjach bankierów i różnych innych rzeczach, pozytywnych. Jeśli to nie są znaki nowej ery, duchowej transformacji, to możecie mnie pokroić.

    Ja również wciąż widuję statki i też dostałam rozbłysk światła jako pozdrowienie, to było coś wspaniałego! Tak jak A. Michał polecam patrzenie w niebo!

    Trzymajcie się ciepło.

    • ANU
      Lip 11, 2012 @ 07:57:08

      Kochani ja też co noc obserwuję niebo i widuję statki które nazywam latającymi
      gwiazdkami.Ale dzisiejszej nocy o godz. 3 nad ranem po raz pierwszy zostałam
      pozdrowiona pięknym rozbłyskiem światła i jestem pod wielkim wrażeniem.

      • ewcia
        Lip 11, 2012 @ 15:43:42

        ja w to na poczatku nie do konca wierzyłam ale wczorajszej nocy to co zobaczylam na niebie to az mnie zatkało widział to tez mój mąż.kilka latających świetlistych kul wygladały jak latające gwiazdy,nie były to jednak ani spadające gwiazdy ani lamiony chinskie,ani samoloty wiem jak to wszystko wyglada na nocnym niebie.jestem w szoku

        • Renata
          Lip 11, 2012 @ 16:53:51

          Ja je widzę dość często, może mam dobry punkt obserwacyjny. Kiedy pierwszy raz zobaczyłam ten punkt przypominający gwiazdę poruszający się z dużą prędkością pomyślałam, że to po prostu samolot i w tym momencie światło stanęło w miejscu(!)czy samoloty to potrafią?Nie. Po chwili drugi punkt zbliżył się od północy do pierwszego i też stanął. Trwali tak przez chwilę i odlecieli. Tak jak mówię, widzę je często, czasem pozdrawiają dużym białym rozbłyskiem kiedy w myślach o to poprosisz, ale nie nadużywam tego, bo wiem, że pracują dla Ziemi i to jest najważniejsze.Powiedziałam to rodzinie, o dziwo nie było ironii. Moja mama spytała się czy to prawda, że „oni” są na wyższym poziomie..Powiedziałam, że kosmici, którzy nam pomagają we wprowadzeniu nowoczesnych technik pozyskiwania energii są, ale nie ujawniają się, bo szanują wolę naszych rządów chcących kontrolować ludzi przez system pieniądza, za który kupujemy energię. 62 latka przyjęła to do wiadomości bez sprzeciwu. Pozdrawiam.

      • Ana
        Lip 12, 2012 @ 13:31:17

        Ja co prawda nie widuję statków, poza jednym epizodem na początku roku, którego nie jestem do końca pewna, ale za to dziś miałam bardzo ciekawy sen.

        Otóż przyśniło mi się, że spotkałam swoje „koordynatorki” (tak je nazywałam we śnie), które nauczyły mnie latać, jak na razie do połowy wysokości mieszkania 🙂
        Najpierw jedna z nich asekurowała mnie , a gdy latanie już mi nieźle wychodziło, szalałyśmy w powietrzu śpiewając przy tym „Jedziemy autostopem” 😀
        W pewnej chwili wyjrzałyśmy przez okno (był wieczór), a na niebie rozbłysły dosłownie dziesiątki i setki statków kosmicznych, które nas pozdrawiały! Wołałyśmy do nich przez to okno otwarte na oścież i machałyśmy rękami. Było też w moim śnie nawiązanie do wojny w Syrii (gdzie zostało mi ukazane, że nasi Gwiezdni Bracia monitorują tę sytuację) i do egzekucji w jakimś azjatyckim kraju (wydawało mi się, że chodzi o Chiny). Chciałam aby ten sen trwał jak najdłużej, miałam wrażenie, że te swoje „koordynatorki” świetnie znam i że podczas tego snu mam dostęp do jakiejś szczególnej wiedzy. Niestety, szybko i gwałtownie się obudziłam 🙂 Ale mam nadzieję na dalszy ciąg którejś kolejnej nocy, zwłaszcza że już dawno temu wyraziłam intencję, by móc łączyć się z Kosmiczną Rodziną i światem duchowym przy pomocy snów 🙂

    • Sabrina
      Lip 11, 2012 @ 15:52:07

      Ja też mam podobne doświadczenie 🙂

  4. Dorota
    Lip 10, 2012 @ 15:17:39

    Kochani! Dziękuję Wam, że jesteście! Wspaniała Krystal, Wiki, dziękuję Wam za Wasze SERDUSZKA, w których znajdują się Iskry pochodzące wprost od Boga. Niedawno zapytana kim jest dla mnie Bóg odpowiedziałam: „Dla mnie Stwórca jest Uniwersalnym Dobrem i Mocą, z którym łączę się za pomocą mojego serca.” I tu obok w przekazie Jeszuy dowiaduję się , że ON mówi:

    „Pozdrawiam was z wnętrza tej nowości, którą rodzącą się w was widzę. Ona jest tą częścią, z którą wchodzę tu w kontakt, a nie z tą wciąż przyczepioną do starych lęków, wątpliwości i niepewności. Ofiarowuję swą energię tej nowej części. Na niej skupiam swoją uwagę, ją obserwuję, i jej pomagam rozkwitać. Poczujcie moją energię i moją obecność. Poczujcie, jak spoglądam na was i jak skupiam się na najjaśniejszej, najbardziej optymistycznej, pełnej nadziei, potężnej i pięknej części was samych, i poczujcie, jak się ona rozświetla.”

    Coś cudownego!
    Pozdrawiam Was Wszystkich i Kocham Najmocniej jak potrafię! ❤ ❤ ❤

  5. idea.b
    Lip 10, 2012 @ 14:37:03

    Dzień dobry:) Kiedyś, gdy już długo zajmowałem się rozwojem, medytacją, itd., choć nie znałem pojęcia wzniesienie, a UFO nie za bardzo mnie obchodziło, miałem sen. Sen, w którym najbliższa mi osoba wstępowała w Niebo, a ja zostawałem na ziemi. Było mi niesamowicie smutno, odczuwałem rozpacz rozstania. Wtedy zrozumiałem, że tak samo jak nie chciałbym zostawać, tak samo nie chciałbym zostawiać. Dokładnie tak samo.

    I powoli pogłębia się zrozumienie, że nieustanne życzenie sobie oświecenia, błogości, dobrostanu, jest maksymalnym wzniesieniem się … ego. W tym miejscu można w końcu zrozumieć buddyjską przysięgę: „nie oświecę się, dopóki nie wyzwolę wszystkich istot”. Prawdziwe oświecenie, to nieustanna praca dla oświecenia innych. To zaprzestanie myślenia o „MOICH” emocjach, odczuciach, „MOIM” stanie wewnętrznym, „MOIM” dobrostanie lub złostanie, itd. Można dokonywać na pozór najszlachetniejszych czynów, wypowiadać złote mądrości, ale być skoncentrowanym na sobie, swoich odczuciach, itd.. Będzie to tylko zaawansowanym egocentryzmem.

    Dzisiaj nie wyobrażam już sobie bycia w raju, jeśli poza rajem zostałby choćby jeden jedyny smutny komar. Smutek tego komara byłby smutkiem raju, więc raj nie byłby już rajem.

    Warto uczciwie i głęboko badać swoje intencje, pamiętając że ego to wyrafinowany system, który przyczepia się do wszystkich najszlachetniejszych idei i zrobi z nich w końcu karykaturę. Warto po to, by nie wynieść na kosmiczne wysokości swojego ego, zręcznie skrytego pod płaszczykiem „oświecenia”.

    Peace&Love

    • wika
      Lip 10, 2012 @ 18:19:53

      Podobno znakomita większość mieszkańców wszechświata uznaje tzw czaso-przestrzeń za ANOMALIĘ…a istoty, które nie pamiętają, kim są, czyli np. ludzie w wersji 3w, są malutką częścią swojej ‚prawdziwej’ istoty, oddelegowaną w takie obszary jako zwiadowcy czy komandosi – i to z WŁASNEJ WOLI. Jeśli zapiszesz się na kurs surwiwalu, czy będziesz chciał ratować kolegów, którzy tak jak Ty się nań zapisali?…podkładać im pod siedzenia miękkie poduszki i przynosić kakao pod nos na śniadanko?…ale to byłaby inna zabawa…nie ta, którą wybrali…inna sprawa na ile świadomie 😉

      Budda wyszedł od tego, że ‚istnieje cierpienie’. Z różnych źródeł wynika jednak, że jest ono także anomalią, zaś naturalnym stanem istnienia jest SZCZĘŚCIE. Pewien mistrz buddyjski, którego można spotkać w Polsce (już za dwa dni bodajże), mawia o sobie: „Znam trzy stany umysłu: bywam szczęśliwy, bardzo szczęśliwy lub ekstatycznie szczęśliwy” 😀 Od niego również słyszałam, że ślubowanie boddhisattwy, o którym wspominałeś (a które przyjęłam parę razy, i być może dlatego aż tak bardzo mi się nie spieszy do wzniesienia…a myślałam, że to moje ego się wtrąca i spowalnia mój rozwój duchowy :P) działa dobrze, ale nie wiecznie…gdy ktoś rozwinie się wystarczająco, nie jest w stanie już go utrzymać, spontanicznie odlatuje z ‚niższych światów’, bo już do nich nie przynależy. Uczniowie tego rodzaju mistrzów specjalnie i zbiorowo się modlą o ich długie życie czy kolejne odrodzenie, bo w ten sposób ich ‚dociążają’ swoimi intencjami i zatrzymują przy sobie, oczywiście za ich zgodą. Gdy taki mistrz nie ma uczniów itp, nawet jego życzenie pozostania w gęstszych światach i pomocy żyjącym w nich istotom jest podobno za słabe, jego ‚grawitacja ducha’ wynosi go wyżej (o tym pisze np. Osho), do jego stanu naturalnego.

      Jeszcze jedna mądrość buddyjska: „Jeśli ktoś siedzi w dołku, nie musisz tam wchodzić, żeby mu pomóc. Najczęściej wystarczy rzucić linę. Inaczej może się okazać, że kolejny przechodzący będzie miał już dwie osoby do wyciągnięcia”.

      A co do komarów…czasem je karmię 🙂 Tzn nie strząsam wszystkich, gdy mam akurat dzień, kiedy nie drażni mnie to jakoś bardziej. Wysyłam im wtedy dobre życzenia, żeby się odrodziły jako coś lubianego, np. biedronki 😉 Ostatnio zauważyłam coś dziwnego: dwukrotnie w ten sposób potraktowany komar, który się przyssał na dłużej i nie chciał odlecieć, w czasie gdy ja wysyłałam mu miłość i światło, okazywał się martwy po takiej uczcie…nie przypominam sobie, żeby mi się kiedyś coś takiego zdarzyło. One naprawdę stąd znikną, nie wytrzymają takiej ilości światła. Ten świat będzie niedługo światem szczęśliwym. W naturalny sposób. Po prostu powracamy do normalności. Ziemia była zaplanowana jako planeta 5w. Jeśli będziesz chciał dalej ratować komary, będziesz się musiał odrodzić gdzie indziej, dalej jako komandos. Ale wiesz, to nie musi być specjalnością wszystkich istot…nie żałuj ludziom szczęścia, zasłużyli na nie po tylu latach na tym dziwnym posterunku…

      • idea.b
        Lip 10, 2012 @ 19:45:00

        Droga Wiki 🙂 Nie będę za długo odpowiadał, bo chyba każda dyskusja jest z natury rzeczy chyba zbyt mało motylkowa i zbyt mało pozytywna jak na blog Krystal, za który chwała jej.

        To zależy w co wierzymy. Gdybyśmy byli tu wszyscy z własnej woli, to by znaczyło, że Niebo jest dualistyczne, a więc nie jest niebem. Gdyby było potrzeba doświadczeń negatywnych, by docenić pozytywne, to oznaczałoby, że pozytywne nie są Doskonałe, a wszak Niebo doskonałością jest, czy tak? Czy Miłość Boża może potrzebować cierpienia by stać się Pełnią? Nie, to szalona idea, a tak na marginesie – wywodząca się wprost z kabały. Zgadzam się, że to jest anomalia, ale anomalia powstała nie z chęci opuszczenia Nieba, by pogrzebać się dla odmiany w kupce, ale anomalia powstała z szaleństwa, z życzenia by stać się swoim własnym Bogiem. Dlatego nie ma komandosów. To nie jest szkółka surwiwalu, tylko szpital dla szaleńców. Choć pewnie milej jest myśleć o sobie jako o komandosie, niż jako o Bożym Dziecku, które na chwilę oszalało, bo chciało zastąpić Boga.

        • Mariusz
          Lip 10, 2012 @ 21:11:55

          Idea: w Twoich oczach szpital szaleńców, tam gdzie nie ma już ocen – doświadczenie jak każde inne. Kiedy wychodzisz poza, nie da się już tak ocenić tego miejsca.

          Pozdro

      • Sabrina
        Lip 11, 2012 @ 15:58:39

        Wika: „A co do komarów…czasem je karmię 🙂 Tzn nie strząsam wszystkich, gdy mam akurat dzień, kiedy nie drażni mnie to jakoś bardziej. Wysyłam im wtedy dobre życzenia, żeby się odrodziły jako coś lubianego, np. biedronki 😉 . ” To jest dobre 😀 😉
        Ja na szczęście w tym roku, nie wiedziałam ani jednego komara i byłam przekonana, że one już nie istnieją 😀 😉

    • Gabriel
      Lip 10, 2012 @ 18:28:59

      Witaj!
      Tak i o to chodzi w tak zwanym Wzniesieniu się – też uważam, ze należy wszystko zrobić, aby ewoluowały wszystkie Istoty ziemskie – te Świetliste i te Zagubione – Bracia Ciemni – bo wszak wszyscy JESTEŚMY JEDNOŚCIĄ w JEDYNYM.
      Pozdrawiam w Miłości – M’

    • zdzich
      Lip 10, 2012 @ 19:55:16

      Rozumiem bracie co masz na myśli, często podczas „medytacji” jestem w innych rzeczywistościach, wymiarach, zawsze chciałem już na zawsze tam zostać, ale zawsze coś mnie ściąga na Ziemię. Zacząłem praktykować możliwość wzniesienia wg. Dajamanti, zacząłem znikam, rozpływam się w tym wymiarze, ale jakiś czas temu. Gaja wciągnęła moje jestestwo w swoje jadro, dała odczuć swoja bezwarunkowa Miłość do wszystkiego, nawet ciemnych , te wstęgi połączeń miedzy nam a jej Sercem, wtedy tez zrozumiałem bez słów ze mam zostać i pomagać bezwarunkową Miłością, dalej czekam na wzniesienie ale nie sam, czekam by wszyscy się wznieśli.
      Pozdrawiam Miłością

  6. Promyk
    Lip 10, 2012 @ 13:16:25

  7. Promyk
    Lip 10, 2012 @ 13:12:40

  8. bel
    Lip 10, 2012 @ 12:14:07

    Witam serdecznie! Soszkin, jeśli chodzi o statki ufo, to osobiście je widziałam i odpowiedzieli mi światłem na moje telepatycznie wysyłane myśli. Wiele osób na tym blogu opisywało podobne doświadczenia. Nie są to tylko filmiki. Jeśli chodzi o sytuację polityczno-gospodarczą, to uważam, że dowody zmian są. Obudziłam się wiele lat temu. Wiesz co było wtedy najtrudniejsze? Poznałam plan ciemnych i widziałam jak krok po kroku ten plan jest realizowany. Od momentu kryzysu bankowego, moja nadzieja upadła. Spoglądałam na moje malutkie dziecko, a serce mi z bólu pękało. Wtedy wiedziałam, że czeka nas upadek gospodarczy, trzecia wojna, choroby, przepisy odbierające nam wolność. A JEDNAK !!! Wywołanie wojny światowej jak dotąd się nie powiodło, w 2009r. planowana pandemia nie wyszła, totalnej ruiny gospodarczej też nie ma. Mniej więcej w tym czasie miał zasiąść na tronie Antychryst w odbudowywanej Trzeciej Świątyni. Nadal jest nas 7 miliardów! Wciąż możemy ze sobą rozmawiać! Monsanto lata od sądu do sądu , tak jak i wiele innych korporacji. W oficjalnych mediach jeszcze jest cisza. Jednak to z czasem się zmieni. Ludzie się zmieniają, chcą prawdy. Media albo się do tego dostosują albo upadną. Dziś patrzę na moje dziecko i widzę dla niego wspaniałą przyszłość. Nie twierdzę, że zmiany będą łatwe, ale one są na lepsze. Coraz bardziej wyłania się darmowa energia, alternatywne rozwiązania gospodarcze, pojawia się coraz więcej prawd historycznych i wiele innych rzeczy. Sądzę, że jeszcze trochę potrwa, aż sytuacja się ustabilizuje. Jednak ludzkość obrała nowy kurs życiowy i już się nie cofnie. Pozdrawiam i miłego dnia!

    • Renata
      Lip 11, 2012 @ 17:09:27

      Twój komentarz jest mi bliski, bo od czasu kiedy dowiedziałam się o NWO i masonerii wiedziałam, że w takim świecie nie będę nawet chciała mieć dzieci, bo jak patrzeć jak dorastają w takim świecie.Po prostu nie mogłabym. Ale tak jak napisałaś, tego świata nie będzie. Ludzie nie dali się ogłupić. Patrzę na Tuska i widzę zmianę w jego oczach. Dawniej zawsze zacietrzewiony, bardzo pewny siebie, maksymalnie skupiony i kontrolujący swoje ruchy i mowę.Teraz zamyślony, chwiejny tak jakby uleciała z niego ta prężna energia.To nie jest ten sam człowiek. Mówię wam, a uważam się za osobę spostrzegawczą.Widać A.Michał zastosował wobec niego conteneire. Co do Obamy to z moich obserwacji i intuicji jestem na 99% pewna, że pracuje dla światła. Kiedy na niego patrzę czuję, że on kocha ludzi i dla nich pracuje. Nasz los jest przesądzony. Dużymi krokami zbliżamy się do nowego systemu, którego źródłem będzie duchowość i oświecenie.

  9. Robert S
    Lip 10, 2012 @ 10:56:28

    Witajcie, witaj Soszkinie i dziękuję ci za twoje podzielenie się wątpliwościami jakie większość z nas przeżywa. Na twoją postawę można byłoby spojrzeć z kilku stron. Rzeczywiście, jak widzę poprzez przekazy na tej stronie klaruje sie obraz przemian, ewolucyjny i mniej spektakularny (też pewnie nie dla wszystkich). Uczestniczę kilka razy w roku w warsztatach grupowych gdzie odbywają się przekazy od energii, mistrzów duchowych (channeling) tu w Polsce. Są to energie które w swej historii mają doświadczenie ziemskie i takie z dalekich miejsc wszechświata. Z perspektywy czasu doceniam ich przekazy pełne światła i mądrości mówiące i stawiające na wewnętrzną przemianę człowieka. Tak, chciałoby się wyskoczyć z Tego świata, którego schematy nie są zgodne z naszą ludzką naturą i…. ty widzę też chciałbyś „wyskoczyć” ale czy jest inna droga wzniesienia (rozwoju) niż zwrócenie się do wewnątrz? Ktoś z moich znajomych powiedział że nie zna innej drogi niż ta właśnie. Mam wrażenie że już sporo wiesz, gdzie szukać (może gdzie nie szukać) Jesteś z pewnością prowadzony i pewne rzeczy nie dzieją się bez przyczyny. Życzę ci spokoju, harmoni i szczęścia w życiu osobistym, miej szczęśliwe życie! 😉 Robert S

  10. ehoroskopy
    Lip 10, 2012 @ 10:52:21

    Trochę krótki, ale moim zdaniem ciekawy przekaz 🙂

  11. Bella
    Lip 10, 2012 @ 10:16:39

    Witam Was Kochani,
    Michale, zanim przeczytałam Twój przekaz już to odczułam poprzez mój czubek głowy niejako sznur, nazywam to sznurem Boga, wcześniej pojawiało mi się takie odczucie w trakcie głębokich przemyśleń, najczęściej gdy skupiałam się na czyichś potrzebach. Wynik tych przemyśleń był zaskakujący: rozwiązanie + ‚sznur Boga’ – dawało mi to pewność, że rozwiązanie jest dobre. Teraz czuję się jakby częścią tego sznura. Tak to czuję i kocham w sobie ten sznur.

  12. krystal28
    Lip 10, 2012 @ 06:44:53

    Spektakularny pokaz UFO w Chelmsford, Anglia, 6 lipiec 2012. Udostępniła Wika:

    • Leo
      Lip 10, 2012 @ 19:22:33

      Piękne UFO. Dzięki Krystal. 🙂 Mam nadzieję,że jest mi dane niedługo spotkać ich na żywo.

    • Lara
      Lip 10, 2012 @ 21:32:14

      Datum: Thu, 5 Jul 2012 15:26:01 -0400
      Von: „Geoffrey W., via Avaaz.org”
      An: rozek@gmx.at
      Betreff: Thanks for taking action!

      Thank you for signing my petition: Global disclosure of civilizations and
      technologies of a non-Earth origin, including 6000+ patented technologies !

      Every single person who joins strengthens our call for action. Please take
      a minute to share this link with everyone you know:

      http://www.avaaz.org/en/petition/Global_disclosure_of_civilizations_and_technologies_of_a_nonEarth_origin_including_6000_patented_technologies/?tta

      Let’s make change together,
      Geoffrey


      Here’s the petition for forwarding to your friends:

      Global disclosure of civilizations and technologies of a non-Earth origin,
      including 6000+ patented technologies

      This is a peaceful call to the leaders of the world to act in honour and
      integrity to those who have elected them, tothe people of our planet, and
      to the planet herself as living, breathing system.

      The truth can no longer be hidden, as most around the world are now aware
      that there are civilizations beyond Earth, and that a number of them have
      been interacting with numerous governments for many years but at least
      since the mid-1900’s. There are hundreds (and very likely a thousand or
      more) of accounts from people in respected and credible positions from a
      wide spectrum of official and civilian operations worldwide that have
      revealed what they know. It is now time to reveal all of this information
      to the world, as our galactic families are now making themselves known
      worldwide anyway.

      As well, technologies and information have been kept hidden from the
      world, for the profit and control of smaller, privileged groups and
      individuals. These 6000+ patents for suppressed technologies can easily
      create new, Earth-friendly industries that can clean the air, water and
      provide abundance for all upon this planet.

      In a spirit of peace, of Light and of love to all, we ask you all to
      honour your oaths, and release your love of power to find the power of love
      in your hearts and serve all of humanity and our planet! It is time to
      create a New Gaia, one with abundant beauty and prosperity for all!

      http://www.avaaz.org/en/petition/Global_disclosure_of_civilizations_and_technologies_of_a_nonEarth_origin_including_6000_patented_technologies/?tta

      Sent by Avaaz on behalf of Geoffrey’s petition

      Avaaz.org is a 14-million-person global campaign network that works to
      ensure that the views and values of the world’s people shape global
      decision-making. („Avaaz” means „voice” or „song” in many languages.) Avaaz
      members live in every nation of the world; our team is spread across 13
      countries on 6 continents and operates in 15 languages. Learn about some of
      Avaaz’s biggest campaigns here, or follow us on Facebook or Twitter.

      This message was sent to rozek@gmx.at. To change your email address,
      language, or other information, click here. Want to leave this list? Click
      here to unsubscribe.To contact Avaaz, please do not reply to this email.
      Instead, write to us at http://www.avaaz.org/en/contact or call us at
      +1-888-922-8229 (US).

      Droga Krystal,

      zagladam na ten portal z radoscia, czytam tez regularnie przekazy tlumaczone na jezyk polski, ale zdecydowanie nie dostrzeglam w ostatnich dniach niezwykle waznej i byc moze rozstrzygajacej o wielu rzeczach petycji – pokojowej petycji do rzadow.
      Pozwolilam przetlumaczyc sobie tekst petycji z jez. niemieckiego (oryginalny tekst w jezyku angielskim), nie watpiac Krystal ani przed moment w Twoje za kazdym razem namacalne i wspaniale umiejetnosci. Zagladam od kilku dni na liste deklarujacych tzn. podpisujacych sie. Jest niestety bardzo mizerna mimo, iz podpisuja sie na niej Pracownicy Swiatla z calego swiata i stalo sie dla mnie natychmiast jasne dlaczego liczba podpisow nie siegnela nawet 4000: nie dostrzeglam ani jednego polskiego nazwiska.
      Mysle wiec, ze czas bardzo nagli.

      Kieruje ja Krystal w radosnym oczekiwaniu pod Twoj adres i w niewzruszonym przekonaniu, iz jest na Twoim wspanialym portalu na najwlasciwszym miejscu i w „najlepszych rekach”. Pozdrawiam Cie serdecznie i przesylam duzo Swiatla.

      To jest pokojowa petycja do rzadow!
      Prawda nie moze byc dluzej skrywana, poniewaz wiekszosc ludzkosci na swiecie jest swiadoma istnienia pozaziemskich cywilizacjii, jak rowniez tego, ze niektore z nich wspolpracuja od ok. polowy 20-go wieku z wieloma przedstawicielami rzadow na calym globie ziemskim.
      Ten fakt potwierdzaja definitywnie oficjalne wypowiedzi setek i tysiacy naocznych swiadkow na calym swiecie.
      Nadszedl czas, azeby ujawnic calemu swiatu dlugo skrywane, aczkolwiek niezaprzeczalne informacje o istnieniu naszych galaktycznych rodzin.

      Niedostepne i trzymane w ukryciu dla sa tez zarowno technologie jak i informacje, z ktorych profitowaly dotychczas elitarne grupy, badz wybrane jednostki.
      Istnieje 6000 takich patentow, ktore z uwagi na niezwyklosc technologicznych rozwiazan moglyby sluzyc dobru calej ludzkosci, jak rowniez przyczynic sie nie tylko do zredukowania, ale i do calkowitego uzdrowienia dotychczasowych szkod wyrzadzonych Ziemi.

      W imieniu Ducha Pokoju, Swiatla i Milosci prosimy Was, w poszanowaniu Waszych stanowisk o odpuszczenie Waszej milosci do wladzy, azeby na nowo odkryta w Waszych sercach sila milosci sluzyc mogla calej ludzkosci i naszej planecie!
      Nadszedl czas, by tworzyc nowa Ziemie zadziwiajaca pieknem i obfitujaca dobrobytem dla Wszystkich!

    • Sabrina
      Lip 11, 2012 @ 16:26:33

      Skąd ja to znam 😀

  13. Soszkin
    Lip 10, 2012 @ 06:33:21

    Droga Krystal, mili czytelnicy tego bloga.. Z gory przepraszam za moj pesymizm i bynajmniej nie chce siac defetyzmu, jednak znow pisze tu ogarniety samymi watpliwosciami i brakiem wiary w to, co niosa przytaczane tu przekazy. prawdopodobnie bedzie to moj ostatni wpis tutaj, wiec wybaczcie mi te gorzkie slowa. Przepraszam, ale jestem jak „niewierny Tomasz” – nie zobacze/dotkne/poczuje, to nie uwierze..
    Gdy mialem jakies szesc, siedem lat (a bylo to w latach 80tych) widzialem na wieczornym niebie ciekawe zjawisko: szybko lecaca „gwiazde”. Nie byloby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, ze ta „gwizada” podleciala do innej „gwiazdy” i wystrzelila w jej kierunku cos, co przypominalo meteoryt (swiecaca kule z dlugim swiecacym ogonem). Po czym „gwiazda” oddalila sie w kierunku skad przleciala. Jeszcze pobieglem za blok, w ktorym mieszkalem, zeby zobaczyc dokad poleci. Od tamtej pory „wierzylem” w ufo i zaczalem czytac, a pozniej ogladac wszystko, co wiazalo sie z ufo, kosmitami itp. Z reszta do dzisiaj moj ulubiony gatunek ksiazek, czy filmow to s-f. Komiksy na podstawie Daenikena byly moimi kultowymi.
     Nie obnosilem sie ze swoimi przekonaniami odnosnie pozaziemskich cywilizacji, ale gdzies czulem, ze „tam, w gorze jestes cos wiecej, niz pusta przestrzen zimnego kosmosu”.. Z wiekiem i rozwojem techniki (czyt. Internet) stalo sie prostsze wyszukiwanie informacji i dostep do grup ludzi o podobnych zainteresowaniach. Lata poszukiwan i eksperymentow doprowadzily mnie m.in. do tego bloga. Wszystkie te przekazy mowia o pieknych rzeczach: Milosc, jako wartosc nadrzedna i jedyna droga do oswiecia, wszyscy jestesmy jednoscia, 3D, 4D, etc.. Myslenie o innych.. Takie uniwersalne prawdy, ktore staram sie stosowac na codzien, bo wiem, ze sa dobre dla wszystkich – i to wiem z wlasnego doswiadczenia, te przekazy i im podobne tylko mnie w tym utwierdzily i z poczatku wywolywaly euforie, ze jednak nie zwariowalem, ze jednak mam racje, a wiekszosc swiata sie myli (trudno zyc w swiecie, gdy samemu zyje sie „po prad” oficjalnych przekonan, z samotnoscia, jako jedynym towarzyszem zycia). Fajnie, ze jednak sa ludzie myslacy podobnie.. Od wielu lat nie jem miesa, nie pije alkoholu, nawet piwa – i nie zmuszalem sie, po prostu ktoregos dnia przestalem spozywac pewne produkty tak sam z siebie i nie czuje takiej potrzeby, by po nie siegac. Nie zazywam zadnych lekarstw, tylko homeopatie, ziola i naturalne preparaty na bazie roslin. Nie powiem, zebym byl mistrzem medytacji, choc sadzac z roznych opisow czasem udaje mi sie osiagnac ten stan. Nie jestem tez zbyt wytrwaly w praktykowaniu roznych technik samorozwoju osobistego. Mozna powiedziec, ze jestem bardzo przecietnym ziemianinem z nieco wieksza tolerancja na zjawiska „nadprzyrodzone”, niz wiekszosc spoleczenstwa na tej pieknej planecie.
    Od kilku ostatnich miesiecy zrobilo sie „goraco” w temacie „zmiany”swiata na ten lepszy.. Czytajac te wszystkie przekazy sam wpadlem w euforie, ze to juz teraz, ze zaraz przybeda wreszcie nasi gwiezdni bracia i siostry, ze wreszcie zakonczy sie ten niemily czas ucisku i kontorli, a nastanie wreszcie zlota era ludzkosci. Tak bardzo mnie to ucieszylo, ze zaczalem smielej o tym rozpowiadac.. I wiecie co? I nie ma nikogo, nic sie nie dzieje.. Kredyt, nadal musze splacac, wszystko drozeje, w pracy zmiany na gorsze (zwalniaja ludzi, tna koszty, podobno jestem na liscie do odstrzalu), a i czesciej w niebo sie gapie, zamiast zajac sie praca, zdrowie „jako-tako”, choc mogloby byc lepsze, znajomi „gdzies sie rozeszli”, z rodzina nie mam kontaktu, moja partnerka jakos mnie jeszcze toleruje, ale widze w jej oczach czasem jakas niepewnosc, gdy mnie slucha, a jej rodzina „krzywo” na mnie patrzy, co dzien i noc „gadam do nieba”, zeby choc maly znak mi dali, jak w dziecinstwie, co wyzej opisalem… I nic.. Zero.. Jakies meteory, albo satelity, czy samoloty.. Jesli choc czesc filmow na youtubie jest prawdziwa, to ludzie, ktorzy sfilmowali ufo sa tak samo zwyklymi ludzmi, jak ja. Dlaczego im dane bylo zobaczyc, a mnie nie? Skoro w przekazach tak czesto pisza, zeby prosic, a „oni” przybeda, bo wlasciwie, to caly czas tu sa.. Heh.. Nie ma dnia, zebym nie prosil i swiadomie ich do siebie zapraszal. Tylko prosze Was, nie mowcie mi, zebym uzbroil sie w cierpliwosc, ze tak ma byc, ze trzeba podniesc swoje wibracje, wyciszyc sie i wykonac wszystkie te magiczne zabiegi, zeby „zasluzyc” na „widzenie”.  Ze media, czy „kabal” slusza do zniewolenia calej ludzkosci i teraz sie dzieja aresztowania i usuwanie kabala.. Poczytajcie historie – w dziejach zawsze byly takie okresy, gdzie zylo sie lepiej i stabilniej, a pozniej przychodzilo pogorszenie, w tym aresztowania „winnych”, a pozniej wojny. To, co sie teraz dzieje, to nic nadzwyczajnego. System zostal przeciazony, to sie chwieje. Ludziom coraz gorzej sie zyje, to sie buntuja i jednocza przeciw tyranom. Jak to sie zalamie, to wybuchnie wojna, znow nastapi chaos, trzeba bedzie odbudowac za jakis czas i kolko zatoczy pelny cykl. Nic nadzwyczajnego, zwlaszcza, ze jedni (GFL) mowia o aresztowaniach, a inni (archaniolowie) o kontenerach i ze to nie bedzie tak, jak nam sie wydaje, ze powinno wygladac..
    Czy jest tu ktos, kto ma konkretny dowod (nie przeczucie, uczucie, stan goraca, eufori, „wydaje/czuje mi sie”, etc) na to, ze faktycznie to nie lipa jakiejs sekty pt. GFL? Ktos z Was zrobil zdjecia, film z ufo ( i nie chodzi mi o przelatujace meteory, komety, czy satelity z samolotami)? Ktos umie rozmawiac ze zwierzetami, czy roslinami? ktos potrafi materializowac, czy dematerializowac przedmioty? Ktos lewituje? Czy ktos umie wyleczyc chorego dotykiem, czy sama mysla i potrafi tego dowiesc?
    Czy ktos ma NIEZBITY DOWOD choc jednej z tych rzeczy?

    Pozdrawiam wszystkich
    Zmeczony ciaglymi obietnicami, Soszkin

    • Gabriel
      Lip 10, 2012 @ 07:22:20

      Witaj Wątpiący!
      Mój e-mail : gabriel3333@wp.pl
      Pozdrawiam z Miłością – M’

    • kimba70
      Lip 10, 2012 @ 09:27:19

      Czy Jezus czekał na lepsze czasy ? wystarczy sobie na to odpowiedzieć.

    • Lalibela
      Lip 10, 2012 @ 09:50:48

      Ja też tak czasem mam. Nauczyłam się, żeby nie wpadać w euforię, bo ona jest jak sinusoida, najpierw góra, potem dół. Niech się dzieje wola nieba, z nią się zawsze zgadzać trzeba. Opowiadam rodzinie o kosmitach, choć w moich ustach to trochę brzmi jakbym opowiadała kolejny odcinek star-treka. Wszyscy się uśmiechają, żartują, ale potem się dopominają, co tam słychać u plejadian, a co na to kosmici. Właśnie wczoraj przeczytałam w książce, w powieści , że „Tomasz też był Żydem, dopiero kiedy dotknął i zyskał pewność, stał się chrześcijaninem i męczennikiem. Można więc powiedzieć, że to pewność go zgubiła”. Moja rada: nie czekaj. Carpe diem.

    • Sabrina
      Lip 10, 2012 @ 13:02:15

      Ja widziałam na własne oczy ufo. Niestety nie mam filmiku… A szkoda… 😦

    • wika
      Lip 10, 2012 @ 13:41:55

      Drogi Soszkinie, jeśli tak bardzo pragnąłeś tego rodzaju dowodów, to szkoda że po prostu nie przejechałeś się do Krakowa i nie ubłagałeś Dajamantiego, żeby Ci to czy owo pokazał…(to swoją drogą interesujące, że piszesz o tym akurat dzień po tym, jak Dajamnti po raz drugi się z nami pożegnał…) Rozumiem Twoje pragnienie ‚dowodu’, ja przez wiele lat byłam jak niewierny Tomasz i myślałam, że trzeba być doprawdy idiotą, żeby ‚nie zobaczyć, a uwierzyć’…ale coś się zmieniło, właściwie już po przeczytaniu niewiarygodnej sterty doniesień na ten temat (zwykła logika wskazuje choćby na to, że jeśli np. komuś po mieszkaniu latają żelazka, reporterzy drzwiami i oknami pchają się do człowieka, który to wywołuje, rodzina się od niego odsuwa i puka się w głowę, a on chce mieć tylko święty spokój i NIC nie ma z tego całego zamieszania, to coś w tym musi być…:), ale potem pojawiło się jeszcze wrażenie obecności ‚czegoś więcej’, lekkie dotknięcie innego stanu istnienia, potwierdzenie łagodne, ale totalnie przekonywujące – zapewne to właśnie opisywane jest słowem ‚łaska’, był to prezent, kropka nad ‚i’ po iluś latach poszukiwań, i od tej pory nie mam wątpliwości, że to wszystko istnieje, tak samo jak nie mam wątpliwości, że ja istnieję, choć tak naprawdę nie jestem Ci w stanie tego udowodnić – nie wystarczy przecież, że stanę przed Tobą i podam Ci rękę, równie dobrze mógłbyś powiedzieć, że to halucynacja albo sen… Ze dwa lata temu zdaje się jakiś jogin spędził parę dni lewitując przed Białym Domem – zmieniło to coś? Być może w paru osobach tak, ale na skalę społeczną nie. Tak samo jak nie wystarczy wprowadzić przepisu, żeby ludzie się nie zabijali, żeby przestali to robić. Ale ci, którzy są pełni miłości, zapewne nie byliby w stanie nawet sobie wyobrazić, że mieliby kogoś zabić, i żaden zewnętrzny przepis nie jest im potrzebny. Nasza rzeczywistość zawsze zaczyna się od środka, nie z zewnątrz. Wstajesz rano z łóżka, bo masz wewnętrzną wolę zrobienia tego; ci którzy ją tracą, nie wstają, bo nie widzą w tym sensu (albo wstają z poczuciem tego bezsensu, bo jeszcze mają resztki współczucia dla rodziny – cóż za paradoks, miłość wydaje się być silniejsza od woli istnienia… :))

      Wszyscy przechodzimy proces głębokiej przemiany, niektórzy wcześniej, niektórzy później (ja fazę nonsensowności wstawania z łóżka przerabiałam ok.4 lata temu i nikomu nie życzę podobnego stanu, ale już wiem, co dzięki temu zyskałam, i teraz jestem za to wdzięczna), zdaje się, że jest on niezbędny, żeby zrzucić ‚starą skórę paradygmatu 3w’, więc Twoje odczucia nie są niczym dziwnym, to po prostu znak, że Twój proces zrzucania skóry trwa. I wiesz, akurat z mojego doświadczenia wynikałoby, że rada typu ‚carpe diem’ w tego rodzaju stanie wydaje się być bardzo sensowna, znajdowanie w życiu chwil radości i choćby drobnych przyjemności daje poczucie ciągłości wewnętrznemu dziecku, podświadomości, ciału, tym bardzo bazowym częściom nas, które umożliwiają nam funkcjonowanie w gęstszym świecie, a równocześnie dostrojone są do przenikającego wszystko tu i teraz, dzięki czemu będąc zharmonizowani z nimi możemy być szczęśliwi przynajmniej na chwilę – a potem na następną, a gdy tych chwil robi się więcej, okazuje się że da się przeżyć na całkiem przyzwoitym emocjonalnie poziomie… Pozdrawiam Cię serdecznie i trzymam kciuki za wszystkie piękne niespodzianki, jakie czekają na Ciebie może już za następnym rogiem 🙂 🙂

    • ewa
      Lip 10, 2012 @ 20:54:39

      Soszkin – cyt. „Czy ktos ma NIEZBITY DOWOD choc jednej z tych rzeczy?”
      a mam, leczę się moimi własnymi rękami! Bolało mnie przedramię, chyba z rok? w końcu załapałam, przeciez mam ręce! o głowie nie wspomnę, – w miesiąc wyleczyłam, powiesz długo, no cóż, zgadzam sie, naturalnymi zabiegami, rzeczywiscie trochę dłużej trwa leczenie, ale darmo i nie szkodzi! Wyleczyłam zatoki, również własnymi rękami! Nie wiem co to ból głowy już od lat! Mam zdjęcia, robiłam w nocy niebo, co prawda nie wiem co to, ale nie leciało, było tam. Fakt, jest mało wyraźne, ale mam swoje, własne zdjęcie! I wiem, że prawdziwe! Mało? chciałeś jeden dowód, dałam trzy!
      serdeczności, ewa

  14. Joanna
    Lip 10, 2012 @ 01:03:13

    Bardzo dziekuje za wszystkie przekazy,a Tobie Krystal duzo zdrowka i ogromne podziekowania za Twoja prace.Mam zapytanie,mieszkam w Szwecji i nie chcialabym szczepic mojego dziecka,co z tymi szczepionkami tak naprawde bo jest duzo zametu w tym temacie i sama nie wiem czy nie zaszkodze dziecku rezygnujac ze szczepien?Pozdrawiam i niechaj swiatlo i milosc jest z nami

  15. Sabrina
    Lip 10, 2012 @ 00:22:37

    Piękna medytacja. Serdecznie dziękuję Ci Wika 🙂

    Dziękuję Ci Krystal za Twoją piękną pracę oraz życzę Ci rychłego powrotu do zdrowia 🙂

  16. adela
    Lip 09, 2012 @ 20:56:24


    piękny wykład G.Bradena o modlitwie i nie tylko – pozdrawiam

  17. Grzegorz
    Lip 09, 2012 @ 20:39:23

    Witam serdecznie.
    Widzę że codziennie coś ważnego się dzieje. Życzę Ci Krystal szybkiego wyzdrowienia. A dla zwierzęcia może dłuższego, automatycznie wysuwanego rozciąganego paska żeby nie było więcej urazów i szarpnięć. Co do dyskusji i debat to faktycznie, im mniej słów na raz tym lepiej. Tym mniej nieporozumień. Słowa rodzą przeważnie tylko słowa. Narzędzia mamy w sobie. Musimy je tylko odkodować. Wszyscy wiemy że jakość odczuwania jest istotnym kluczem w próbach przyswojenia wewnątrz nas dalszego oczyszczającego Światła. Strumienia świadomości i odnajdywania harmonii we wszystkim co jest nam dane codziennie, każdą chwilą. Bądźmy rozumną jednością i wspierajmy się wzajemnie w własnoręcznie i wspólnie realizowanych potrzebach.

    Zdało by się rzec. Na miłość nie nadchodzi czas, ona jest tylko trzeba ją dostrzec.

PRAWA AUTORSKIE Copyright (C) by Krystal Freeman 2010. Do wszystkich przeze mnie przetłumaczonych tekstów na tym blogu, chyba, że zaznaczono inaczej. Rozpowszechnianie moich tekstów jest dozwolone i mile widziane pod warunkiem podania linku do oryginalnego tekstu na moim blogu i bez zmian tekstu.
%d blogerów lubi to: