Rastran z Syriusza: Wytyczanie granic

.

o       Po prostu pozwólcie sobie Być. Uwolnijcie bolesne sposoby istnienia z przeszłości, kiedy każdy moment każdego dnia musiał być zapchany aż po brzegi bezsensowną aktywnością. Oprzyjcie się pragnieniu nałożenia natychmiast butów i biegania tam i siam, kiedy w rzeczywistości wolelibyście raczej połączyć się ze swym wnętrzem i po prostu Być. Bieganie w kółko było jak najbardziej logiczne jako metoda spędzania czasu na sposób Starej Ziemi, ale w żadnym razie nie jest to sposób funkcjonowania w Nowej.

o       Przejrzyjmy dziś razem wasz kalendarz, ok.? Cóż tam widzimy? Tak wiele, a jednak tak mało. Musicie to wszystko zrobić? Czy nie moglibyście sobie czegoś darować? Czy są jakieś punkty, które można by wykreślić czy odłożyć na inny dzień? Róbmy mniej. Mniej to więcej, jak mawia stare przysłowie. Przełamcie nawyk, który każe wam wierzyć, że po to, aby być czegoś warci, musicie nieustannie coś robić. Kochani bracia i siostry, nigdy nie miało być tak, abyście byli przez cały wasz czas zmęczeni!

o       „Dzień z waszego życia” w nadchodzącym paradygmacie ulegnie dramatycznej zmianie, mówiąc oględnie. Będziecie mieć mnóstwo czasu na twórczość i kontemplowanie życia, nieograniczoną możliwość, by skupić się na sobie i pozostawać w ciszy. Stać się osobą, jaką najbardziej pragniecie być. Tylko sobie wyobraźcie, jak cudowne będzie to uczucie dla waszych zagonionych zmysłów! Nie musieć przebywać gdzieś tam, gdzie nie macie ochoty być, i nigdy więcej nie robić niczego z niechęcią lub z poczucia winy czy obowiązku. Nie uważać, że żeby być dobrymi, musicie poddać się czyjejś woli. To, co nie współbrzmi z waszą prawdą, jest czymś w rodzaju choroby; służy to obniżeniu waszych wibracji, osłabieniu waszych postępów, jakie uczyniliście w czasie tych wielu miesięcy. Zacznijcie dzisiaj i stwórzcie lepszy sposób istnienia. Możecie to uczynić tu i teraz, nawet gdy wciąż jesteście mieszkańcami trójwymiarowego ludzkiego ciała i i nadal przebywacie w towarzyszącym mu fizycznym paradygmacie. Stoicie na progu czegoś o wiele wspanialszego, niż jesteście w stanie w pełni pojąć. Nie ma chwili do stracenia, by  to zamanifestować jako funkcjonującą rzeczywistość. Jak smakowity owoc, dojrzewający na gałęzi, to wszystko jest tuż przed wami i czeka tylko, abyście go dostrzegli. Sięgnijcie po niego i skosztujcie kawałek. Rozkoszujcie się jego nieodpartą słodyczą.

o       Odetnijcie sznury, które trzymają was przy waszym gorączkowym sposobie życia – wkrótce uznany on zostanie za przeżytek. Nową metodą jest uświadomienie sobie, że zamieszkujecie swą własną uświęconą przestrzeń, oraz uznanie że ciało, jakie zajmujecie, jest właśnie tą przestrzenią. Nie jest ona oddzielonym od was miejscem, nie musicie też robić nic specjalnego, aby się do niej dostać. Po prostu macie się zrelaksować i tylko Być. Musicie się też nauczyć, jak w łagodny sposób mówić ‘nie’ temu, co z wami nie współbrzmi, i jak w delikatny sposób żegnać się z wszystkimi tymi nie przynoszącymi spełnienia sprawami, które ściągają was w dół. Podejmujcie działanie wyłącznie z miłości – z miłości oraz autentycznego pragnienia, że to coś chcecie ujrzeć zrobione, i to zrobione dobrze. Nigdy nie z poczucia winy czy obowiązku, gdyż są to toksyczne i błędne koncepcje zrodzone z iluzji dualizmu. Ich natura przypomina pasożyty i mają one zdolność przyczepiać się do was i rosnąć, aż wyssają was do cna. Poczucie winy staje się urazą, a uraza to największa trucizna, która skaża przyjacielskie relacje, jakie utrzymujecie z tymi, których kochacie. Wytyczcie swe własne osobiste granice i mówcie ‘tak’ tylko wtedy, gdy czujecie, że jest to właściwa odpowiedź. Jeśli nie, powiedzcie ‘nie’; gdy tak czynicie, inni będą was podziwiać i szanować za waszą uczciwość. Wykażcie się siłą przekonań i Bądźcie w swej najwyższej prawdzie. Jest to sytuacja „Ja wygrywam i ty wygrywasz” dla wszystkich.

Jestem Rastran z Syriusza. Wraz z Radą Promienia Wenus i waszymi Braćmi z Galaktycznej Federacji Światła przesyłam wam najlepsze życzenia w tym dniu niezwykłego i rzadkiego tranzytu Naszej Pani. Bóg z Wami.

Przekazała AuroRa Le, 5 czerwca 2012

Copyright©Bella Capozzi  http://theangeldiaries.org/

Przetłumaczyła wika

32 komentarze (+add yours?)

  1. Sabrina
    Czer 17, 2012 @ 23:58:55

    Do Dajamanti,
    lub Kogoś kto zna odpowiedź na moje pytanie. Bo ja już nic nie kapuję. A ciągle mnie to trapi.

    Dajamanti napisał, że my sami możemy przenieść się do 5 W i nie ma co czekać na na 5 W tutaj (o ile dobrze zrozumiałam Go). Tak w ogóle dzięki Dajamanti za wcześniejszą odpowiedź 🙂 😉
    To dlaczego jest już tyle „zamieszania” w tym 3 W? Mam tu na myśli „walenie się” tego 3 W. Do tego wszyscy zajmujący się duchowością twierdzą, że po tym jak zawali się 3W nastąpi Złoty Wiek. Są ludzie, którzy mają przekazy bezpośrednio od Stwórcy i też twierdzą, że to nastąpi tu na Ziemi po zawaleniu się tego wszystkiego.
    Dajamanti twierdzi, że można się przenieść do tego 5 W poprzez wizualizację i wiarę (co jest możliwe, tyle, że nie dla każdego – to ja dopowiedziałam 😉 ).
    Ale z tego co mi wiadomo, to ten 5 W ma być tak przepiękny „że oko tego nie wiedziało, a ucho nie słyszało”. To jak sobie można zwizualizować coś takiego? Jak to przekracza naszą wyobraźnię. Owszem można sobie samemu wizualizować cudny Raj, ale on w porównaniu z tym co Stwórca ma dla nas, jest „zwykłą brzydotą”. 😉
    Ja osobiście jestem zainteresowana Rajem przygotowanym przez Boga, a nie wykreowanym przez siebie. Tym bardziej, że o wielu rzeczach nie mam zielonego pojęcia, więc w wizualizacji (której nota bene nie lubię) na pewno pominęłabym wiele wspaniałości. 😉
    Może ktoś mi rozjaśni umysł…? Bo się zamotałam :-/

    • wika
      Czer 18, 2012 @ 03:39:45

      Sabrinko, to nie musi być ‚wizualizacja’; tak jak we wszystkich praktykach typu huna czy afirmacje chodzi raczej o ‚życie w upragnionym stanie’ (5W czy 6W można zdefiniować nie tyle jako ‚wymiar’, co ‚stan umysłu’, i wszyscy z pewnością te stany znamy z doświadczenia) czyli np. odczuwanie wspaniałych emocji – czasami można je przywołać po prostu na życzenie, albo przypomnieć sobie jakieś przyjemne wydarzenia, którym takie emocje towarzyszyły, i np. afirmować, że CO NAJMNIEJ tak się będziesz czuła na Nowej Ziemi. Każda chwila, gdy czujesz się naprawdę świetnie, też jest okazją do tego rodzaju praktyki. To może być króciutki moment, cudowne drgnienie serca, błysk zachwytu, cokolwiek takiego – dla podświadomości takie zdarzenie ma wysoką punktację, a dzięki intencji/afirmacji możemy za każdym razem wskazać: ‚o coś takiego mi właśnie chodzi, poproszę tego o wiele więcej i z góry dziękuję’ 🙂 Wiadomo, że to ‚więcej’ to będzie ‚niewyobrażalnie więcej’, ale od czegoś trzeba zacząć… 😉 W tej kulturze jesteśmy tak naprawdę słabo przyzwyczajeni do tego, że życie może być rozkoszne każdego dnia, że zwykłe zrobienie głębszego wdechu i uśmiechnięcie się MOŻE być ekstazą… 😀 niezliczonych ekstatycznych chwil Tobie i wszystkim życzę 😛

      • Sabrina
        Czer 18, 2012 @ 13:13:39

        Dziękuję Wiki za podpowiedź :-). Ale w dalszym ciągu nie znam odpowiedzi na pytanie, dlaczego wali się ten 3 W świat, skoro i tak nie na Nowy Świat…? To na jaki…? 😉

        • wika
          Czer 18, 2012 @ 18:45:28

          Wiesz, tak mi się wydaje, że masz w sobie dużo odważnego, pełnego ofiarności wojownika, który jest w stanie poświęcić wszystko dla sprawy, ale siebie traktuje z pewną surowością…a teraz po tych tysiącleciach funkcjonowania jako ‚kosmiczni marines’ mamy w perspektywie niebiańskie wakacje, i być może Twój wewnętrzny wojownik po prostu nie bardzo jest w stanie uwierzyć, że w końcu może złożyć broń, wybrać sobie na te wakacje ulubioną rajską wyspę, wyciągnąć się wygodnie na hamaku, i przyjąć podaną sobie oranżadę…lub cokolwiek innego, co lubi 😉 To, co się wali, ma się zawalić, bo już nie jest odpowiednią formą dla nowej Ziemi; ‚czołgi’ idą na złom, ‚bagnety na lemiesze’ itd; w powietrzu od wiosny wibruje miłość, magia i miodowy nektar, a czas zatrzymuje się w tej złocistości…warto tylko ludziom mówić ‚heej, już wakacje!…’ oraz ‚pod tym budynkiem lepiej nie przechodźcie, bo idzie do rozbiórki’… :p 3W to ‚stara częstotliwość radiowa’, za niska dla naszego nowego ‚sprzętu’, więc podkręcamy do 5W lub wyżej 😀 Widać jesteś w fazie przestrajania, pomiędzy pasmami, jak złapiesz ‚nową stację’, od razu poczujesz się lepiej, a Twoje wątpliwości znikną 🙂 Od początku maja nowe energie pojawiają się co najmniej co dwa tygodnie, dlatego to taki gorący czas….ale założę się, że do urodzin (w sierpniu?:) wszystko Ci się pięknie ułoży 😀

        • Sabrina
          Czer 19, 2012 @ 00:35:21

          Serdecznie dziękuję Kochana Wiki 🙂 😉 „Obawiam” się, że masz rację 🙂 😉
          A co do urodzin w sierpniu :-), to skąd wiedziałaś?
          P. S. Tak mam w sierpniu urodziny 😉
          Pozdrawiam cieplutko 😉

    • Dajamanti
      Czer 18, 2012 @ 12:48:33

      Witaj Sabrino,

      Widzisz Moja Droga, wciąż masz problem w rozróżnieniu, iż to co Bóg przygotował dla Ciebie, będzie lub jest to, co sama sobie zaoferujesz, lub na jakie dary otworzysz własne wnętrze.

      Twój cytat: „Ja osobiście jestem zainteresowana Rajem przygotowanym przez Boga, a nie wykreowanym przez siebie”. — Dalej utrzymuję Twoją istotę w przekonaniu, że Ty sama nic nie musisz robić, i że to wszystko samo się wydarzy. Pisałem już o tym, jak błędna jest taka postawa i jak dalece rozczarowani będą ludzie, którzy utrzymują takie przekonania, a którzy dojdą do końca tego czasu.

      Ty moja Kochana tworzysz własną rzeczywistość, Ty przy pomocy Boga, który zamieszkuję Twoje wnętrze, albowiem Ty i Bóg jesteście jednym i tym samym i nie ma żadnej różnicy między Wami. ABSOLUTNIE ŻADNEJ. Zdaję sobie sprawę z tego, że jest wiele osób, które mają z tym pojęciem niemałe zamieszanie w głowie, ponieważ byli nauczeni, iż istnieje istota wyższa od wszystkich istot istniejących. A nie wszyscy chcą przyznać fakt, że Wszystko jest Jednym, że Jeden jest Wszystkim i nie istnieje żadne rozłączenie od Wszystkiego i od Jednego. Oraz nie istnieje istota wyższa lub niższa.

      A więc raj który zobaczysz na własne oczy, nie będzie rajem stworzonym przez inną istotę, tylko i absolutnie ZAWSZE będzie to Twoje dzieło.

      Moja Droga, wprowadziłaś nieświadomie zamieszanie do Twojej świadomości i taka postawa kreuję świat zewnętrzny. W twojej głowie, wciąż rodzą się pytania: Jak? Po co? Dlaczego? – Ponieważ jest to owoc, tego zamieszania.

      Podam Ci teraz, wspaniałą afirmację i jeżeli ją zrozumiesz i będziesz się nią kierowała w każdym Twoim doświadczeniu, osiągniesz cudowne rzeczy, a samo życie stanie się niespełnioną i wieczną przygodą.

      Oto ta afirmacja: „CAŁA RZECZYWISTOŚĆ DOSTOSOWUJE SIĘ DO MNIE, A NIE JA, DO RZECZYWISTOŚCI”.

      Braterstwo i Miłość na Wieki.

      • Sabrina
        Czer 19, 2012 @ 00:44:58

        Dziękuje serdecznie za odpowiedź i rozjaśnienie mi umysłu 🙂 .
        A co do afirmacji, to na pewno ją zastosuję i bardzo Ci za nią
        dziękuję 🙂
        Pozdrawiam cieplutko 🙂
        P.S. Zrozumiałam ją doskonale 🙂

      • ramzes
        Czer 19, 2012 @ 16:00:52

        Wszystko pięknie Wika, ale …
        o jednym zapomniałaś :)))
        oranżada ma być koniecznie schłodzona :)))

        • Sabrina
          Czer 19, 2012 @ 16:35:33

          Otóż to 🙂

        • wika
          Czer 19, 2012 @ 18:06:45

          No dooobra… 😉 Czegóż się nie robi dla dzielnych, w sierpniu urodzonych Wojowników Światła… 😛 sama przypilnuję, żeby Arkturianie dostarczyli nowy model lodówki 😀

        • Sabrina
          Czer 19, 2012 @ 19:53:49

          Wiki, ale nie odpowiedziałaś na moje pytanie 😛

        • wika
          Czer 19, 2012 @ 20:34:07

          Sama się przyznałaś parę miesięcy temu, że masz Słońce z Lwie, a że lipiec to raczej miesiąc marzycieli, więc został sierpień; 8 plus silny Lew to właśnie królowie, rycerze i tego rodzaju klimaty 😀

        • Sabrina
          Czer 19, 2012 @ 21:46:23

          Kurczę… 😉 nie pamiętam 🙂 😉 😛

    • Oualander
      Czer 18, 2012 @ 14:36:01

      Sabrinko, w zasadzie Wika wszystko ci pięknie wyjaśniła, ze swojej strony pragnę jedynie odnieść się do małego fragmentu twojej wypowiedzi, gdyż może on powodować zamęt w twojej głowie:

      „Ja osobiście jestem zainteresowana Rajem przygotowanym przez Boga, a nie wykreowanym przez siebie. Tym bardziej, że o wielu rzeczach nie mam zielonego pojęcia, więc w wizualizacji (której nota bene nie lubię) na pewno pominęłabym wiele wspaniałości.”

      Myśl porusza każdym mięśniem naszego ciała, myśl jest zawsze pierwszą (niefizyczną) czynnością, po której następuję reakcja fizyczna, bez myśli nie mogłoby zaistnieć absolutnie nic co postrzegasz w zewnętrznym świecie jako wszelkiego rodzaju ruch (świadomie ukierunkowany przepływ energii), jest ona motorem napędowym naszych działań oraz ich pierwotną przyczyną.

      Sabrinko, Raj przygotowany przez Boga, jak to ładnie określiłaś, nie wyklucza raju wykreowanego przez ciebie a nawet powiedziałbym że te wizje są zawsze ze sobą w idealnej symbiozie dlatego właśnie przytrafiają się nam przykre zdarzenia (wykreowane przez nasz głęboki strach, następnie dane nam przez Boga) jak również doświadczamy wspaniałych chwil w swoim życiu, którymi obdarowywuje nas stwórca z powodu naszych wzniosłych, pełnych miłości, myśli.

      Mówiąc szczerze ja również nie lubię wszelkiego rodzaju wizualizacji a typowa (bierna, pojmowana na styl wschodni) medytacja nudzi mnie jak diabli 😉 , przekonałem się że aby osiągnąć czystość umysłu powinniśmy postępować tak jak nam nakazuje serce, ponieważ ono doskonale wie co jest dla nas najlepsze, nie jest istotne jaką drogą to osiągamy (wizualizacja, śpiew, taniec, hobby, praca, bierna medytacja, mantrowanie, czy jak to określiła Wika przywoływanie przyjemnych wspomnień) ważne aby sprawiało to nam przyjemność, ponieważ wtedy mamy pewność że jest to właściwa droga.

      Pozdrawiam serdecznie 🙂

      Piotr.

      • Sabrina
        Czer 19, 2012 @ 00:48:02

        Dziękuję serdecznie, Piotrze za podzielenie się swoją opinią w tym temacie 🙂 Pozdrawiam cieplutko 🙂

  2. Karandeep
    Czer 15, 2012 @ 01:51:36

    Witajcie Kochani,

    A mnie zastanawia taka sprawa, ciagnac watek, – jesli dusza wie, a fizyczna osoba nie ma pojecia, co sie swieci, tzn. mam na mysli swiadomie nie wie nic o wzniesieniu i tych sprawach, o ktorych my tu mowimy, to co z nimi? Tak czy siak sie wzniosa, bo ich dusza jest gotowa, czy jak to ma wygladac. Znam bardzo dobrych, glebokich, wspolczujacych i kochajacych ludzi, ale oni nic nie wiedza, zastanawia mnie, co z nimi?
    Dzieki, pozdrawiam z miloscia,
    moje serce rozpiera radosc na mysl o cudnej przyszlosci!

    Karina

  3. killuminati
    Czer 15, 2012 @ 01:11:08

    Poświęcam medytacji praktycznie każdy wieczór, zagłębiam się w różne przesłania i inne. Praktycznie cały dzień myślę, w obecności znajomych czy bliskich. Cały czas są ze mną myśli o wzniesieniu. Inaczej zaczynam spoglądać na świat. Trochę to wszystko chaotycznie się dzieję ale mam nadzieję, że wszystko idzie w dobrym kierunku. Staram słuchać się jak tylko się da głosu serca i być bardziej świadomym. Chciałbym wdrążyć moich znajomych na lepszą drogę, ukierunkować ich na strony tego typu. W związku z tym nasunęło mi się jedno pytanie… Skoro im więcej świadomych, tym więcej rezultatu to… Czy galaktyka mogłaby nam dać coś w postaci dowodu, by jeszcze bardziej rozsiać wiarę w tych co nie wierzą?

    Chce być świadomy, pragnę się zmienić. Jestem wielowymiarowy. To jest mój potok myśli i słów, które często obiegają mój umysł i serce.

    Pozdrawiam i życzę najlepszego,
    Killuminati.

    • kimba70
      Czer 17, 2012 @ 22:07:10

      Dzieje się dzieje, na całej ziemi a najwięcej w nas tylko nie chcą słuchać, widzą a nie chcą wierzyć jak bezpośrednio nie dotknie ich to nie uwierzą , Proponuje poczytać „zmiany na ziemi” „losy ziemi” nie ma dnia żeby się nie wydarzyło.Proponuje trzymać się zasady „nie ważne czasy,ludzie(w sensie nastawionych na nie) wydarzenia to wszystko można mieć teraz”.
      Pozdrawiam

  4. VEGETA
    Czer 14, 2012 @ 22:35:45

    Taką stabilizację jaką w sobie czuję to tylko co najmniej utrzymać. To jest takie silne a zarazem subtelne, że nawet nie zastanawiam się za wiele tylko płynę z tym spokojnym nurtem. W moim przypadku to było jak grom z jasnego nieba. Brakuje mi tylko bliskości jednej osoby, ale wytrzymam.

  5. Oualander
    Czer 14, 2012 @ 22:12:39

    Ostatnio jakoś częściej i więcej przebywam w pozytywnym świecie, nawet piętrzenie się problemów w mojej codzienności jest mało istotne, cieszę się tym bardzo i dlatego też chciałbym podzielić się tymi darami serca z każdym z was. Niechaj morze miłości delikatnie oblewa was ciepłymi łagodnymi falami i sprawi aby życie stało się bezustannym radosnym tańcem ze szczęściem. 😀 😀

    Serdecznie pozdrawiam 🙂

    Piotr.

  6. Michael
    Czer 14, 2012 @ 21:28:17

    Witajcie!

    Czy przyjrzeliście się ilustracji do przesłania?

    Życzę Wam wszystkim (i sobie też) takiego pełnego radości podejścia do chwili.

    Uściski – Michael.

  7. Marek Portych
    Czer 14, 2012 @ 20:29:12

    Zdecydowanie trzeba mówić tak lub nie, ale bez uczucia złości i niechęci, na poziomie zbliżonym do akceptacji, trudno jest bowiem kochać, gdy ktoś kopie psa czy kota, z miłością, ale nie złością, bo to jego się w niej zasila, czyli jemu energię oddaje..we wszystkim musi być zdrowy rozsądek i umiar..

    • mary
      Czer 14, 2012 @ 20:46:57

      kopanie kota z miłościa to całkowity absurd – przynajmnie dla mnie tak jak nie ma prawdziwej miłości bez szacunku , czy mozesz Marku jaśniej napisać o co co chodzi w twojej wypowiedzi bo ja nie kapuję.wybacz i pozdrawiam
      M.

  8. soulowicz
    Czer 14, 2012 @ 20:25:54

    Witaj Droga Krystal:)
    Na moim blogu soulowicz.wordpress.com umieściłem tłumaczenie posta Grega Gilesa „Wejście do gry- w poszukiwaniu własnego przeznaczenia”. Jeżeli uważasz to za stosowne możesz umieścić go u siebie.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    Robert

    Witaj drogi Robercie, dzięki za link do Twojego blogu i przekazu. Gratuluję miłej stronki. Jeśli mógłbyś podać mi datę tego przekazu, a najlepiej bezpośredni link to byłoby super. Jeśli Sandra nie ma tego przekazu na swoim blogu to jej tez bym podesłała. Serdeczności — kr

  9. krystal28
    Czer 14, 2012 @ 19:24:00

    Otrzymałam taką wiadomość w mailu od Czytelniczki:

    „Muszę się z Tobą podzielić pewną wiadomością, którą możesz dowolnie rozprowadzać, jeśli Ci przyjdzie taka ochota. Otóż dostałam maila od mojej przyjaciółki z Chile , mieszka w Barcelonie. Jest to mail rozprowadzany po całej Hiszpanii, zawiera zdjęcia różnego rodzaju dyrektorów i deputowanych, w większości zajmujących wysokie stanowiska w bankach, lub w jakikolwiek sposób związanych z bankami.
    Zdefraudowali miliony euro, teraz się ich wywleka na światło dzienne. Powiedziała mi też, że ma się zamknąć kilka ważnych oddziałów wielkich banków w Barcelonie z powodu bankructwa.
    Ucieszyłam się jak małe dziecko, mam wielką, gorącą nadzieję, że tak jak Hiszpanie zaczęli ruch „indignados” (oburzeni), tak nie spoczną, i wiele czynności kabała zostanie ujawnionych i zastopowanych.
    Uwierzmy w to, że każde nasze małe działanie ma sens i przyczyni się do upadku 3W.”

  10. shared
    Czer 14, 2012 @ 18:26:34

    …ci, którzy budzą się na to, co się dzieje …. są nadal zaniepokojeni tymi, którzy jeszcze śpią. Pragniemy was zapewnić, że przed końcem tego roku, każda dusza będzie wiedziała o Wzniesieniu i będzie miała możliwość wyboru … nie martwcie się o decyzjach podejmowanych przez inne dusze, ponieważ one wybierają to, co jest dla nich najlepsze i co zaspokaja ich pragnienia. SaLuSa 12.3.12
    Każda dusza będzie wiedziała ? Czyli jak to skonfrontować z naszym umysłem ? Co jeśli np. ja umysłem nie jestem gotowy na wzniesienie, czy dusza mnie jakoś pociągnie w takim wypadku jeżeli uważa, że jest to prawidłowe ? 😀 Myślicie, że wszystko jest już zaplanowane ?

    • Renata
      Czer 14, 2012 @ 19:06:45

      Porzuć te wątpliwości raz na zawsze, wystarczy, że masz taka intencję, aby się wznieść, poproś swojego przewodnika, aby Ci w tym pomógł i nie martw się!Wszystko odbędzie zgodnie z poziomem rozwoju, na którym obecnie się znajdujesz. N a tej drabinie nie przeskakuje się szczebli, musisz stanąć na każdy po kolei zgodnie z własnym rytmem. Żyj zgodnie z nim.

    • Gajdzioch
      Czer 14, 2012 @ 19:41:01

      Witaj Bracie.
      Jeśli nie jesteś gotów to nikt na siłę i wbrew Twojej Wolnej Woli Cię nie zabierze do 5D, pamiętaj również, że było w jednym z przekazów o tym, że jeśli się teraz nie Wzniesiesz to nie będzie to traktowane jako porażka.

      Proszę Cię pomyśl czy na pewno nie jesteś gotów i szczerze sobie odpowiedz. Nie chcesz żyć w świecie gdzie pieniądze są zbędne do życia, gdzie nie ma cierpienia, wojen, głodu, a ludzie są dla siebie braćmi.

      Ja osobiście już się nie mogę doczekać Wzniesienia, mam pracę, a w sumie to dwie, mamy dwa auta i dajemy radę z pieniędzmi, nie myśl, że się chwalę tylko chcę żebyś wiedział, że jestem w stanie zrezygnować z tego wszystkiego dla Nowej Ziemi i to w każdej chwili. Pragnę żyć na naszej Gai, która będzie szanowana, Kochana, gdzie ludzie będą korzystać z technologii danej nam przez nasze Gwiezdne Rodzeństwo, a technologia ta będzie wykorzystywana dla naszego dobra i dla dobra naszej Planety, a nie jak do tej pory do siania zniszczenia i zabijania.

      Przemyśl to proszę jeszcze raz i wtedy napisz czy na pewno nie jesteś gotów.

      Namaste Bracie, Maciek:)

PRAWA AUTORSKIE Copyright (C) by Krystal Freeman 2010. Do wszystkich przeze mnie przetłumaczonych tekstów na tym blogu, chyba, że zaznaczono inaczej. Rozpowszechnianie moich tekstów jest dozwolone i mile widziane pod warunkiem podania linku do oryginalnego tekstu na moim blogu i bez zmian tekstu.
%d blogerów lubi to: