Magia Góry Szasta

.

Tessi:  „Temat Shasta jest o tyle ciekawy, że po pierwsze – jest to miejsce dawnego wygasłego wulkanu, po drugie – znajduje się tam jeden ze sławnych Kryształów Atlantydzkich, Cudowny Kryształ OM, który już częściowo został zainicjowany do pracy. Więcej można o tym poczytać w przekazie z 2008 roku:
http://www.oum.fora.pl/wizja-nowej-ziemi,12/krysztal-om-z-shasta,407.html#1043.
Na tym portalu są też inne przekazy na temat Kryształów Atlantydzkich.

Podczas jego inicjacji robiłam medytację, jak prosił o to archanioł Metatron. Miałam wizję miejsca, w którym można nałożyć na głowę jakby czapkę z przewodem podłączonym do formy kryształowej, bardzo dużej, z pomocą której można odbywać podróże wymiarowe. Innych szczegółów dokładnie nie pamiętam, jedynie to, że tej nocy śnili mi się Obcy, i choć nie byli wrogo nastawieni, raczej przyglądali mi się z zaciekawieniem, jednak nie było to komfortowe doświadczenie. Dlatego po takiej medytacji warto pozamykać czakry i dostęp, aby nie mieć podobnych przygód, chyba, że ktoś chce. Poza tym w górze Shasta znajduje się jeden z czakramów Ziemi, sakralny. Kilka lat temu zostałam spontanicznie zaproszona przez istoty duchowe do pomedytowania z tym czakramem w celach leczniczych. I chociaż pewnie nikt z nas tam nie pojedzie, warto łączyć się z jego energią w tych szczególnych dniach pomiędzy 20 maja a letnim przesileniem dbając o BHP pracy z energiami. Jednocześnie warto pamiętać, że jest tam przejście do 44 wymiarów i nie wiadomo, gdzie kto może być pokierowany, dlatego warto prosić o ochronę i opiekę podczas tych wędrówek.

.

Magia  Mount Shasta

Archanioł Metatron via James Tyberonn, 13.04.2012, www.Earth-Keeper.com
tłumaczenie Teresa Serafinowska

Pozdrowienia, Kochani, jestem Metatron Książę Światła i pozdrawiam was z bezwarunkową miłością! Kochani, najpotężniejszym punktem wiru w Ameryce Północnej jest Mount Shasta. Mount Shasta istnieje w 44 wymiarach i to wkrótce się otworzy. W okresie czasowym od 19 do 25 czerwca 2012 wydarzy się coś potężnego. Jest to dokładny punkt Wzniesienia i wielu będzie wezwanych, aby połączyć się tam z ukochanym Saint Germainem i Wniebowstąpionymi Mistrzami. To jest ukoronowanie OM.

Pozwólcie nam teraz opowiedzieć o Mount Shasta. A więc, im większy jest masyw górski, tym silniejsze parametry wiru mega-portalu Shasta będące w stanie utrzymywać wszystkie fałdy czasoprzestrzeni swojego pola. Kondensuje i „kłębi” miejsce silniej niż każdy inny region Ameryki Północnej. Jego wewnętrzna pojemność jeszcze wzrośnie w trakcie aktywacji kryształu OM.

Widzicie, obecna kubatura utrzymuje owe przestrzenie w górnych rejonach łąkowych Shasta w kierunku ku górze w częstotliwościach 36 wymiarów, a w szczególnych chwilach nawet 44. Jest to mieszanka złożonych energii, których wahania są spowodowane przez niebiańskie ustawienia i ziemski magnetyzm. W związku z tym wielowymiarowe wrota Mount Shasta otwierają się lub zacieśniają w niektórych fazach bardziej niż w innych. Kiedy za pomocą intencji i determinacji uczycie się poszerzać poziom kryształowych wibracji w obrębie Mer-Ka-Ny, dostęp ulega dla was otwarciu, wyrażając to waszymi słowami. Widzicie?

Nie każdy, kto odwiedza Mount Shasta, dostąpi tych portali i miejsc dostępu, lecz wszyscy ci, którzy są zdolni podnieść poziom wibracji do wibracji kryształowych, będą mogli to uzyskać. Zawsze tak było w punktach nieskończoności, gwiezdnych bramach, jeśli się tego chciało.

Obecnie w Mount Shasta wkotwicza się za pomocą swoich bardzo świadomych sieci geometrycznych bardzo skomplikowany wielowymiarowy nad-fałd posiadający złożone wibracje i wyjątkowe pole krystaliczno-

elektromagnetyczne. To umożliwi portalom Światła z wielu wyższych wymiarów współistnieć pośród wymiarów ziemskich w masywie górskim Mount Shasta. Stoją za tym niektórzy z Syriusza A i B, Plejadianie, Arkturianie jak również wielu innych, i powtarzamy tu ~ wielu innych. Zgadza się. Mount Shasta w wyżej-wymiarowych wspólnotach jest bardzo produktywna i otwarta dla poszukujących, widzicie.I w ciągu 5 dni czerwca 2012 to poszerzenie będzie rzeczywiście dużo bardziej wydajne, niż miało to miejsce kiedykolwiek wcześniej w waszych czasach na waszej planecie. Za sprawą wyjątkowej energii przesilenia słonecznego w czerwcu 2012, która umożliwi to wielkie otwarcie.

Więc, Mount Shasta, jak wszystko na planecie, co posiada punkt nieskończoności, zawiera geometryczną projekcję, która w pewnym określonym stopniu definiuje swoją naturę i cel. Interferencja Mount Shasta tworzy ośmiościan, podwójną piramidę: „Jak na górze, tak na dole.” Jest to geometryczna krystalizacja, którą można odnaleźć w wielu waszych diamentach. Zrozumienie tego może wam pomóc w doznaniu, którego szukacie w Mount Shasta.

To widzicie, kiedy próbujecie komunikować się z nieskończona naturą świętych miejsc. Sugerujemy, abyście postarali się zrozumieć ich wielowymiarowe, geometryczne i geologiczne aspekty. Musicie rozumieć i zaakceptować, że każdy punkt nieskończoności sam z siebie jest w pełni świadomy, według waszych kryteriów. Wasi tubylcy, kiedy chcieli wkroczyć do takich miejsc, zawsze prosili o pozwolenie śpiewając pieśni, modląc się czy przynosząc dary. I, kochani, mówimy wam, że to było właściwe. Ziemia odpowiada.

Duch tego miejsca otwiera się dla was. Cóż, nie musicie żywej Ziemi przynosić darów w sensie materialnym, lecz przekazujcie Duchowi informację, demonstrujcie swoje otwarcie i rezonans darów wyższej świadomości miejsca, który do was powróci. Rozumiecie to? Dajecie w ten sposób  znać, w jakim celu tutaj jesteście i czego szukacie, i faktycznie, kiedy nastąpi bezpośrednie połączenie, poczujecie mrowienie energii przesuwającej się wzdłuż kręgosłupa w górę.

Skutki tego doznania rozwiną się dla was być może dużo szerzej, niż się tego spodziewacie. Zaufajcie temu. Może to być daleko bardziej ważne, znacznie bardziej owocne, niż wam się wydaje. Da wam szerszą świadomość u podstaw, uspokoi dociekliwy rozum.

Kanał mówił o wielu niesamowitych doznaniach i wizjach, jakie miał z energiami Mount Shasta podczas swoich licznych odwiedzin.  Mówimy do kanału: „nie powątpiewaj w swoje doznania. Doświadczenia z Saint Germain`em, inicjacja z Radą Krystalicznego Światła i późniejsze przeżycia na burcie okrętu Ashtar naprawdę miały miejsce”. To było absolutnie prawdziwe, rzeczywiście realne.

Mówimy wam, że sny i wizje w rzeczy samej są prawdziwe, są ważne i często bywają katalitycznymi sposobami podróży międzywymiarowych i duchowego wzrastania. Nie wątpcie w nie,  lecz uczcie się  nawigować pośród nich przejrzyście.

Widzicie, większość przeżyć w miejscach dostępu do wymiarów w Mount Shasta może skutkować na dwa sposoby. Albo przechodzi się dalej przez bramę, która rozwija się w inne wymiary po to, aby zobaczyć, jak jest po drugiej stronie tej bramy…, lub po prostu czeka się na progu przejawiania się formy wyrazu „drugiej strony”, aby ją poczuć. Pierwsza wydaje się wizją w mentalnym oku, natomiast druga jest niesamowitą manifestacją nauki lub mistrza w świecie fizycznym, nawet jeśli objawia się tylko na krótką chwilę. W obu przypadkach początkowo u ludzi pojawia się tendencja do ignorowania ważnej rzeczywistości, tego, co się wydarza.

Kochani, musicie pozwolić na istnienie więcej niż tylko jednej możliwości poszerzonego paradygmatu. Musicie postrzec to jako istotny wyraz wielowymiarowej rzeczywistości. Jako PRAWDĘ! Istnieje dużo więcej części was, kochani Ludzie, więcej, niż naprawdę realizujecie, a na poziomie ziemskim jesteście o wiele więcej niż tylko sumą swoich części! Pozwolenie wam na poszerzenie się jest tylko częścią tego, co daruje wam Mount Shasta. Kochani Poszukiwacze, pewna część zależy od was i od tego, czy akceptujecie to, co się dzieje i czy w to wierzycie.

Jeśli Mount Shasta oferuje wam doświadczenie, które mocno odbiega od waszej codziennej rzeczywistości, jest wam i tak pokazywana tylko cząstka szerszej rzeczywistości. Zrozumiałe, że początkowo możecie wątpić, jednak szersza rzeczywistość jest wam pokazywana, ponieważ bardziej, niż wam się wydaje, staraliście się uzyskać własne poszerzenie, aż do punktu, w którym możecie to postrzec.

Co to wam mówi? To mówi wam, że wewnątrz waszego poszerzonego postrzegania leży pole wszystkich rzeczywistości wszelkich możliwości, niektóre są tymi, według których żyjecie, a inne są wam obce. Niektóre rzeczywistości nie posiadają życia biologicznego, jakie znacie, niektóre zawierają wysoko rozwinięte żywe istoty, eteryczne z natury jednak nie fizyczne, choć ludzkie w sercach. Nie istnieją żadne reglamentowane zasady, które ograniczałyby potencjał takich podróży, poza pewnymi blokadami, jakie sami sobie stworzyliście poprzez brak akceptacji. Naprawdę te rzeczywistości są bliższe waszemu prawdziwemu domowi niż wasze fizyczne doświadczenia na Ziemi. To jest powód, dlaczego uwolnienie się od lęku jest ważną częścią doświadczania tego rzeczywistego systemu potencjału wzrostu do wyżej-wymiarowych rzeczywistości.

Chcemy jeszcze dodać, że często dochodzi do przypadków, że ludzie po raz pierwszy wkraczający do tych szerszych rzeczywistości, czasowo lub trwale tracą „uziemienie” do ziemskiej płaszczyzny. Aby pozostać uziemionym, człowiek musi się nauczyć panować nad ludzkim polem krystaliczno – elektromagnetycznym. Musicie się nauczyć sposobów otwierania i zamykania centr świadomości, czakr. Czyż nie była  to lekcja Lemurian? Wasze pozacielesne doznania być może nie są odpowiednie, gdy właśnie poluje na was tygrys lub siedzicie w biurze i robicie księgowość! Żyjąc na Ziemi w określonym celu uczcie się doskonalić system i korzystajcie ze zdolności do podróży czakrami – Mer-Ka-Ną poprzez wgląd, kiedy jest na to odpowiedni czas. Rozumiecie to?

Jeśli nie jesteście uziemieni, nie jesteście zdolni do funkcjonowania w wymiarze fizycznym. Bywają chwile, w których trzeba stać na Ziemi  mocno obiema nogami, nawet podczas Wstępowania w nowy wiek Ziemi.

Teraz kanał pyta o pochodzenie i znaczenie ciała energetycznego Mount Shasta. Potwierdzamy, że kompleks Mount Shasta jest zarówno lemuriański jak i atlantydzki. I choć sam wulkan jest w tym czasie spokojny pod względem waszego postrzegania formy aktywności wulkanicznej w pojęciach trzeciego wymiaru, jest bardzo rozległy i aktywny. Obecnie Mount Shasta ma zadanie utrzymywania istniejącej harmoniki energii pomiędzy Atlantydą a Lemurią podczas procesu przejścia. I z tego powodu chodzi tu zarówno o obszar Lemurii jak i obszar Atlantydy, żeński wulkan z parytetem do męskiego.

Rozumiecie? Znaczące jest to zarówno dla Atlantydy jak i Lemurii. Widzicie, Mount Shasta przenosi energetyczne ekscesy z jednego do drugiego próbując transmitować równowagę pośród zespolonych wymiarów. To stwarza w tym obrębie bardzo dynamiczny ładunek. Dlatego jesteście wymiarowo aktywnie zdolni być przyciągnięci do góry, widzicie?

Podczas gdy krainy Lemurii i Atlantydy istniały współpracując ze sobą przez 800 000 lat, według waszego pojmowania czasu, ich cywilizacje istniały tylko okrągłe 50 000 lat. Jako projekcja z serca innego rozumu.

Jedna z nich była nadmiernie żeńska, druga przeważająco męska, można powiedzieć. Możecie zrozumieć, dlaczego dla Wstępowania wszystko musi być doprowadzone do RÓWNOWAGI? Rozumiecie, że w pewnym bardzo ważnym sensie wszelki czas na waszej planecie współ-istnieje w wielowymiarowości? Dlatego powiadamy, że Mount Shasta w tym wymieszaniu pełni szczególną rolę dostrajania wielowymiarowości. I w związku z tym Mount Shasta w specjalny sposób  harmonijnie współwibruje z Hawajami, górą Fuji, rejonem pacyficznym, Santorini na Morzu Śródziemnym i Wyspami Kanaryjskimi na Atlantyku, wcześniej miejscami utrzymywania aspektów Lemurii a ostatnio – Atlantydy.

Czy teraz rozumiecie, że „Złota Era” Prawa Jedności z Atlantydy rzeczywiście tworzyła społeczeństwo równowagi? To był okres, który można określić jako Energia Matriarchalna, lub lepiej powiedziawszy, energia czystej odżywczej harmonii, która określała doskonałą równowagę atrybutów nazywanych w dualności jako męskie/żeńskie. Ostatnia faza Atlantydy stała się ponad miarę agresywna i szukająca ujścia mocy, i nie równała się Złotej Erze Prawa Jedności.

Cóż drodzy Ludzie, czy teraz rozumiecie, dlaczego wulkany są w stanie brać na siebie takie specjalne zadania na waszej planecie? Powiadamy wam, to dzieje się z powodu wielowymiarowej zdolności do rozszerzania ich pól elektromagnetycznych.

Chcielibyśmy powiedzieć, że obecnie nie każdy wulkan jest tak wyposażony, i że, funkcjonuje odpowiednio do swojego umiejscowienia, geo-magnetyzmu i stanu świadomości. Oczywiście przede wszystkim musi posiadać właściwy potencjał wibracji i musi to być określona mieszanka. Ponieważ nasz kanał ma zamiłowani do kamieni szlachetnych, skorzystamy teraz z następującej analogii: można znaleźć surowy diament, który wydaje się być tylko niepozornym kamykiem, lecz, kiedy się go poleruje, pokazuje się jego klarowność i symetria a wypolerowany i wyszlifowany staje się klejnotem o nieskazitelnej urodzie, w którym światło i energia załamują się w cudowny sposób. Jako takie wybuchy wulkanów i inne pierwotne punkty energetyczne rozwijają  poszerzoną świadomość świętych miejsc. Lecz najpierw był tam potencjał energii.

Cóż, kiedy możecie czuć się przyciągani do jakiegoś wielkiego wydarzenia historycznego na jakimś polu,  górze czy w dolinie, i większa liczba osób również jest tam przyciągana, aby obserwować wydarzenie zachodzące w tym miejscu, energia, która was zbiera, może doprowadzić to miejsce do wyższej częstotliwości i poszerzenia.

Lecz nie jest to po prostu tylko surowa ziemska energia, czysta geometria, to musi być przyozdobione świętością. I tu dochodzi do nieporozumień. Wasi wiodący fizycy, matematycy i naukowcy mają wiele pomysłów, wiele sposobów myślenia, przekonań i paradygmatów traktujących fizykę jako kompleksowe matematyczne wyzwania, lecz nie uwzględniają elementu świętości. Aby rzeczywiście rozumieć naturę żywej Ziemi i świadomość Kosmosu ludzki gatunek musi brać pod uwagę oba powiązane ze sobą aspekty.

Wielu poznało już eteryczne miasto, które znajduje się w wewnętrznych wymiarach w Mount Shasta i jest znane jako Telos. Kochani, mówimy wam,  ono istnieje naprawdę. Telos jest zamieszkały przez istoty zaawansowane w rozwoju, które nazywamy Lemurianami i które mają niebieską skórę oraz posiadają pełną świadomość. Niektórzy z waszych badaczy i pisarzy poznali ten wewnętrzny świat i nazywają go Agartha. Te istoty kiedyś, przed około 25 000 lat według waszej miary czasu, zbiegły do wewnętrznych pustych jaskiń waszej planety. Faktycznie są one o wiele bardziej rozwinięte, niż obecny Duch w was. Jak powiedziałem, ich ciała są mniej gęste, lecz  poza tym są całkowicie fizyczne. Ich skóra ma tonację zieloną a w niektórych przypadkach zielono – niebieską, ponieważ woda, którą piją, zawiera dużo minerałów. Zawiera miedź i inne metale w wyższym stężeniu. Te istoty są pokojowe, nie mają żadnej religii, znają jednak miłość Źródła i mają zrozumienie dla tego, co bywa nazywane Wielką Ciszą.

Są siebie bardzo świadomi, jednak nie mają życzenia mieszać się z masami ludzkimi. Zapytacie, dlaczego? Istnieje kilka powodów, najistotniejszym jest wiedza o fakcie, że posiadacie gwałtowną naturę, lęki i braki w rozwoju duchowym. Do tego wasze fizyczne choroby, które mogłyby ich zainfekować, poza tym nie są zdolni wytrzymać promieniowania słonecznego. Chcemy też dodać, że te istoty tak się rozwinęły, że są bliskie zakończenia swoich inkarnacji. Ich ciała są utrzymywane przez krystaliczną magnetyczną energię i przez źródło światła, które jest emitowane z rdzenia planety. Ich zdolności umysłowe pozwoliły im wykorzystać te pola siłowe i dopasować tak, aby stały się duchowym i fizycznym pokarmem. Ich mentalne zdolności dopasowały się, aby z wewnętrznego światła otchłani zrobić zewnętrzne, są szczodre w swoim pięknie i świetle, a ich eteryczne miasto jest piękniejsze niż wasze najpiękniejsze górskie doliny na powierzchni.

W pojęciach wymiarów Agartha  – miastoTelos kontynuuje swoją egzystencję zarówno wymiarze fizycznym jak i eterycznym. Fizycznie istnieje po prostu ponad trzecim poziomem i mierzy około 20 mil długości i 3 – 5 mil szerokości z wysokością około 2 mil. Tak bywa odbierane przez wielu waszych adeptów ludzkiej biologii za pomocą tego, co nazywacie „świadomymi snami”. Chcielibyśmy dodać, że takie doświadczenia mogą nastąpić tylko za zaproszeniem.

Tak, istnieje kontakt pomiędzy mieszkańcami świata wewnętrznego i waszym rządem, lecz nie ma mieszania się. Powodem konieczności poinformowania o tym ludzkości na powierzchni jest, aby była świadoma nadchodzących zmian. Ci ze świata wewnętrznego są na innym kursie, w innym cyklu – w cyklu, który dobiega końca.

Obecnie  miasto świetliste w Mount Shasta istnieje  ponad 4 wymiarem. Pośród tego wymiaru znajdziecie wielu z tych, których określacie jako Wniebowstąpionych Mistrzów i niektórych z dobrotliwych istot pozaziemskich, jak Plejadianie czy ci z Syriusza B. Jednak czy będzie to dla was niespodzianką, że wielu z was również żyło w tych królestwach? Czy mogłaby was zaskoczyć i przytłoczyć wiedza, że wielu z was stanowi poszerzenia wszechmocnej świadomości określanej jako Wniebowstąpieni Mistrzowie? Wasza biologia w swojej dwoistej naturze oddziela was od tej wiedzy, aż nauczycie się, jak  pozwolić odejść „tylnemu mózgowi” lub podświadomej naturze waszej istoty.  Czyż nie było nauczane przez tysiąclecia przez waszych buddyjskich i innych mistrzów, aby uspokoić świadomy rozum i tym sposobem odnaleźć swoją prawdziwą naturę? Ci z was, którzy wybrali rozwijanie się z planetą w ludzkiej biologii, uczynili to wybierając pełne wzrastanie i doskonalenie poprzez doświadczanie życia na i z planetą. Jesteście o wiele bliżej, aby tego dokonać, niż to zauważacie. A kiedy udacie się do wyższego wymiaru, zrozumiecie, że fizyczna egzystencja na Ziemi jest tylko jednym uderzeniem serca czasu w wyższych królestwach.

Nasz ukochany Saint Germain wybrał sobie Mount Shasta na jeden ze swoich domów w miejscu interfejsów waszej planety. Jego obecność jest łatwo osiągalna na szczytach i w dolinie Upper Panther Meadows –  oraz na pobliskich wzgórzach. On naprawdę jest Wniebowstąpionym Mistrzem, i to jednym z tych, którego można nazwać na wiele sposobów „nowoczesnym”. Nowoczesny przez to, że wiele wcieleń spędził na waszej planecie w ostatnich stuleciach. Niektóre są znane, a inne nie. Wniebowstąpieni Mistrzowie Kryształowej Rady są grupą ludzi, którzy osiągnęli mistrzostwo na Ziemi i wkotwiczyli swoje energie w określonych punktach na Ziemi dla poszerzenia  świetlistych miast poświęcając się wspieraniu ludzi. Mount Shasta jest jednym z takich punktów. Jak powiedzieliśmy na początku tego spotkania, magnetyczna natura Mount Shasta, została oddana do dyspozycji dla wyżej-wymiarowego dopływu surowych szablonów w celu umożliwienia przepływu fałd wymiarów z waszych  ziemskich szablonów.

Kanał zapytał, czy jest konieczne fizycznie pojawienie się mistrzów w takich punktach nieskończoności, aby się z nimi skontaktować. Mówimy wam, nie, to nie w tym rzecz. Najsilniejszy punkt nieskończoności nosicie w swoim sercu, kochani. Lecz chcemy wam powiedzieć, że  w takich punktach dostęp jest łatwiej osiągalny.

Tak oto widzicie, co macie do dyspozycji w Mount Shasta. To jest wgląd do nieskończoności tego, czym w rzeczy samej jesteście. Mount Shasta otwiera swoje wymiary jak paw swój ogon z niebiesko-zielonych piór, i na wieczną chwilę pokazuje głębię waszej prawdziwej istoty, kiedy jesteście gotowi to zobaczyć. I, kochani, potrzeba życzenia, pożądania i pracy, aby rzeczywiście zrozumieć, kim jesteście. Wybraliście doświadczenia na planecie aby się udoskonalić, i jesteście na najlepszej drodze, aby to uczynić.

Mówimy wam, że Mount Shasta należy do najsilniejszych świętych miejsc, zawiera najpotężniejszy kompleks wirów portalowych w Ameryce Północnej. Niewiele miejsc na planecie posiada podobną pojemność wielowymiarowej ekspansji wymieszanej w boskiej synergii. Podczas 5-dniowej emisji energii przesilenia słonecznego 2012 Mount Shasta będzie pulsowała w znakomitej wspaniałości!

Jam Jest Metatron i dzielę się z wami tymi prawdami. A wy jesteście umiłowani!

I tak to jest…”

http://lucas2012infos.wordpress.com/2012/03/31/james-tyberonn-archangel-metatron-the-om-crystal-of-shasta-completion-of-om-31-march-2012/

37 Komentarzy (+add yours?)

  1. Rei
    Maj 20, 2012 @ 17:40:44

    Witam wszystkich serdecznie 🙂 Ja także jestem z Warszawy i chętnie dołączę do spotkań! : ) proszę o info na corbeau6@interia.pl dzięki : )

  2. edyta71
    Maj 18, 2012 @ 15:46:15

    Witam wszystkich serdecznie jestem tu już od jakiegoś czasu .Uwielbiam czytać komentarze urzytkowników portalu .Pozdrawiam

  3. lilos
    Maj 18, 2012 @ 02:59:19

    Kochani! Widać wyraźnie jak Góra Shasta zaczęła działać na nas swoją mocą i jednoczy grupy ludzi odwiedzających wspaniały portal Krystal. – słychać jak rozśpiewali się z radości jak te ptaki, o których piszą ( w Otwocku też śpiewają ). Pozdrawiam Was z zapałem :.FURO ( ulubiona mantra Babaji, oznacza „.Bądź Gotów Na Wszystko” ) !!!

  4. Megi
    Maj 17, 2012 @ 23:09:57

    Hej dziewczyny Lublin górą. Jesli dobrze policzylam, to chyba jest nas 5 z Lublina i okolic. Toż to prawie sabat czarownic, oczywiscie pozytywnie zakręconych czarownic.Czuję, że lada moment odezwą się inne osoby. Nie chcę nic sugerować, ale samo cisnie się na klawiaturę, aby zarzucićjak wędkę, temat spotkania w realu.Pozdrawiam wszystkich cieplutko. Megi

  5. Biały Mag
    Maj 17, 2012 @ 20:48:03

    Krystal, może warto założyć jakiś pod temat, gdzie czytelników by można po segregować w jakiej miejscowości się znajdują o ile nikt nie ma nic przeciwko.

    Pozdrawiam 😉

    Biały Magu, to bardzo dobry pomysł, pracuje nad tym 🙂 — Kr

    • - piotr -
      Maj 18, 2012 @ 11:38:41

      To niesamowite! Chyba po raz pierwszy i nareszcie (!!) zaistniała tak silna potrzeba łączenia się ludzi! I we wspólnych medytacjach i w ‚realu’. Serce rośnie! ❤

  6. lilos
    Maj 17, 2012 @ 03:01:26

    Jestem z bliskich okolic Warszawy. Przeżywam wiele dziwnych rzeczy nie od dziś, ostatnie akcje związane z przygotowaniem do WZNIESIENIA dorzuciły wiele, ale nie mam z kim wymieniać doświadczeń. W pełni rozumie mnie tylko przyjaciółka (odległość ok. 300 km) oraz siostrzenica (ok. 600 km), więc telefony są oblężone. A w miejscu zamieszkania – całkowita POSUCHA, stukają się w czoło nawet na wstępne wiadomości, co dopiero mówić o szczegółach.
    Dlatego VADERO8 chwała Ci za wspaniały pomysł o spotkaniu w realu, dawno chodziło mi coś takiego po głowie. Adres do mnie wyślę Tobie w e-mailu.
    Też Ewa.

  7. Perła
    Maj 16, 2012 @ 22:18:08

    U mnie w parku miejskim jakiś ptaszek wciąż śpiewa początek tej piosenki: Happy Birthday to You … i tak co chwilę, zauważyłam to już w zeszłym roku … 🙂

    Pozdrowienia z Bydgoszczy 🙂

  8. sylla
    Maj 16, 2012 @ 21:49:25

    Muszę stwierdzić ze od początku właściwie roku już w styczniu i lutym dało się u mnie w Pruszczu Gdańskim słyszeć śpiew ptaków. Pamiętam że było zimno a one jakby śpiewały „wiosna idzie”, a tu mrozy lutowe. To dla mnie było ciekawe i nowe zjawisko.

  9. Megi
    Maj 16, 2012 @ 21:18:28

    Gabrielu, dziekuję za życzenia i prezent – za chwilę ” pomejluję”. Chcialam chwilę o tych snach. Kilka razy budzilam się jakby na dźwięk dzwonka, lub czegoś w tym rodzaju z uczuciem jakbym wskakiwała ponownie do swego ciala. Wrazenie podobne jak podczas gwaltownego zatrzymywania się szybko nadjęzdzającego pociagu – mocne szarpnięcie. Gdy otwieralam oczy ( a bylo to ok. 2 – 3 w nocy) czulam, że wracam z podróży (moze szkolenia?) z bardzo odleglych miejsc. Czulam też wdzięczność do tych, ktorzy mnie w tę podróż zabrali, chociaż odczucia płynące z ciala tuz po powrocie byly dość nieprzyjemne : rozkołatane serce, pewien rodzaj bólu w klatce piersiowej i ogólne zawirowanie w całym organiźmie. Zapomnialam już o tych snach – podrózach, bo jakos nie znalazłam dla swych dziwnych opowiesci zrozumienia. A teraz pod wpływem wpisów innych przypomniałam sobie o nich. A może spotykalismy się, gdzies tam w innych wymiarach, przestrzeniach, planetach? Żaluję tylko, że nic z tych podroży nie pamiętam. Czy ktos jeszcze jest z Lublina? To naprawdę piękne miasto, zwłaszcza po tym, jakze oczyszczajacym deszczu. Megi

    • Ana
      Maj 17, 2012 @ 14:44:34

      Witaj Megi 🙂 Ja jestem z okolic Lublina.
      Pozdrawiam

    • Agrafa
      Maj 17, 2012 @ 15:13:24

      Cześć Megi,
      Mam podobne senne podróże, to wszystko tłumaczy mi Księga Wiedzy, którą czytam. Może wymienimy się swoimi wrażeniami. Pozdrawiam słonecznie Jadwiga z Lublina.

  10. beza
    Maj 16, 2012 @ 18:12:49

    Warszawski Grochów śpiewa głośno i radośnie. I faktycznie , coraz więcej ptaszków ma za nic towarzystwo ludzi: panoszą się po trawnikach aż miło! I niebo ma coraz bardziej intensywny kolor…. generalnie „coś wisi w powietrzu” 🙂

  11. Agnes
    Maj 16, 2012 @ 16:31:24

    Hej, bardzo fajny pomysl z tym spotkaniem w realu, chetnie poznalabym w koncu „przebudzonych” z wawy 😉 niestety na mokotowie nic nie zauwazylam, ale to pewnie dlatego, ze mieszkam w glosnej lokalizacji. Za to mialam jakis czas temu sen(?),w ktorym jak na szkoleniu widzialam slajdy, a w tle lecial glos: witamy na szkoleniu w zwiazku ze wzniesieniem. Po chwili przebudzilam sie na jakiejs kanapie w zoltym pomieszczeniu, bylam w szoku bo wszystko bylo bardzo realne, w oddali siedziala jakas osoba, ktora jakby czekala az sie ockne. Wstalam i zaczelam isc w jej kierunku, czulam jakis ucisk w klatce piersiowej i ta osoba powiedziala mi zebym spokojnie usiadla,ze to przejdzie i wtedy sie obudzilam 🙂 Wtedy mialam naprawde realne wrazenie,ze to nie byl sen, obdzwonilam pol rodziny;) Teraz z perspektywy mysle,ze moze sie naczytalam przekazow…moze ktos z Was mial podobne doswiadczenia?

    • vadera8
      Maj 16, 2012 @ 17:20:29

      Witam ponownie, Kochani 🙂 witaj Agnes 🙂
      Ryszard też chciałby się spotkać w realu – trzeba zorganizować jakąś przysłowiową „kawkę”. Podaję mój adres email: ewa@daras.info
      Do zobaczenia 🙂
      Pozdrawiam wszystkich z serca 🙂
      Ewa

    • - piotr -
      Maj 16, 2012 @ 17:57:57

      Również miałem sen.. Nie pamiętam go dokładnie.. W każdym razie przechodziłem szkolenie z „zasad nowego świata”, albo „kodeksu nowego człowieka”, albo „kodeksu wojownika światła”.. Wszystko było roziskrzone energią miłości. Istota, która była moim nauczycielem była w zasadzie wielobarwną energią. Sen miał poza tym „podkład” muzyczny – mało znana piosenka sprzed kilkunastu lat: http://www.youtube.com/watch?v=6rPIyEADiAQ

  12. Adriana Karima
    Maj 16, 2012 @ 13:31:18

    w nazwiązaniu do Góry Szasta

    w niedzielę, 13 namalowałam górę, wygasły wulkan, mieniący się wszystkimi kolorami tęczy, jakby nie z tego wymiaru. Dziś, kiedy przeczytałam aktykuł, wiem co namalowałam. właśnie górę Shasta
    zobaczcie sami
    Pozdawiam wszystkich
    Adriana

    • Renata
      Maj 17, 2012 @ 09:01:46

      Obraz jest piękny, użyłaś kolorów jakie lubię najbardziej, czyste jaśniejące barwy. Ja w noc przed przeczytaniem o Górze Szasta też śniłam, że byłam na wielkim szczycie i oświetlały mnie mocne promienie słońca. Widać to jest bardzo ważne miejsce z punktu widzenia wzniesienia, a ludzie odpowiednio wrażliwi podświadomie odbierają informacje na jej temat na różne sposoby. To niesamowite.

  13. VEGETA
    Maj 16, 2012 @ 11:48:56

    Ostatnio to czuję się nietypowo w porównaniu z tym, co było dotychczas. Nie chce mi się czytać o wielu rzeczach. Sam nie wiem o co chodzi, ale wiem, że to zmierza w dobrym kierunku. Coraz bardziej ufam tej intuicji. Nie wiedziałem, że akurat teraz tak będę miał. Zbyt wiele to ja nie mogę o tym napisać.

  14. Halina
    Maj 16, 2012 @ 09:27:52

    Potwierdzam z Zabrza: pojawiły się wróble dawno niewidziane. Widuję też ptaszki nieznane, większe od wróbli, brązowe, skrzydełka „wróblowe” z białymi i czarnymi paskami, pomarańczowe dziobki, spacerują po trawnikach niewiele przejmując się ludźmi. Ptasi śpiew słychać na okrągło – mieszkam w centrum Zabrza i ten śpiew przebija się przez miejski hałas. Faktycznie, nie zwróciłam uwagi na „nowe” gołębie 🙂
    Właśnie siedzę w pracy (pracuję w Katowicach, poza centrum) i słucham koncertu zza okien.
    I w ogóle stwierdzam, że przyroda jest w tym roku taka bardzo aktywna: jak coś rośnie czy kwitnie, to z wielkim rozmachem.

  15. filpat
    Maj 16, 2012 @ 09:24:52

    Ja tez ,od jakiegos czasu slysze,glosniejszy spiew ptakow, i taki radosniejszy, pozdrawiam wszystkich serdecznie…..

  16. megi
    Maj 16, 2012 @ 08:44:39

    Potwierdzam, ptaki stały się śmielsze i jakby” bezczelniejsze” – podchodzą blisko, kręcą kuperkami, wygrzebują robaczki, robią do mnie oko i jakby nigdy nic spacerują wyzywająco po moim trawniku, gwiżdżą, świergolą i trajlują. Kocham je wszystkie, nawet tego, który napaskudził mi na szybę… A przy okazji, Gabrielu ja tez jestem z Lublina. Pozdrawiam wszystkich trochę deszczowo, bo dziś pada! A właśnie,kto zarządził właśnie dziś deszcz w urodziny moje i mojej córki?? Kocham Cię córeczko. Pozdrawiam bardzo serdecznie Wszystkich bez wyjatku. Dziękuję nieustająco Tobie Krystal.
    Megi

    • Gabriel
      Maj 16, 2012 @ 18:19:59

      Witaj Megi z Córką!
      Wszystkiego naj, naj w tak uroczystym dniu.Masz wspaniały prezent urodzinowy ;-
      Mój emai’l – gabriel3333@wp.pl.
      A deszcz – zmywa energię i oczyszcza Matkę Ziemię i poi, bo stale jest sucho. Pomyśl – deszcz -o ile będzie piękniejsza zieleń drzew i więcej do jedzenia dla śpiewaków.

  17. Gabriel
    Maj 16, 2012 @ 07:55:44

    Witajcie!
    W Lublinie też jest zauważalne radośniejsze zachowanie ptaków. One chyba nie śpią.Jest co prawda mniej kawek, ale za to ukazały się wróble, co prawda 3 – ale to pierwsze od ok. 5 lat. Pojawiły się też ptaki podobne do wróbli, ale tak około dwukrotnie większe. Gniazdują tez u mnie gołębie – duże granatowe, oraz zupełnie inne mniejsze, o czerwonych nóżkach i cudownym metalicznym purpura-magenta „śliniaczku” o ciemno-niebieskim upierzeniu.
    Pozdrawiam gruchająco ;-))) – M’

  18. hanSolo
    Maj 16, 2012 @ 01:00:24

    Heja,

    Potwierdzam, na Ursynowie też je słychać, już około 3 nad ranem zaczynają się śpiewy i pogaduchy. Początkowo myślałem, że mogłem na to nie zwracać uwagi wcześniej i tłumaczyłem sobie, że to nic dziwnego. Teraz faktycznie zaczynam mieć poważne przemyślenia co do natury tegoż pięknego zjawiska. Chciałbym pozdrowić wszystkich szukających ścieżki i tych którzy tu trafili.. sam jestem ciekaw ile Nas już jest? Może Krystal jest w stanie coś powiedzieć odnośnie statystyk odwiedzin. Bardzo ucieszył bym się gdyby Nas przybywało 🙂

  19. planetariusz
    Maj 16, 2012 @ 00:28:27

    Zauważyłem to wśród łabędzi bawiących na małym jeziorku dookoła którego codziennie spacerujemy z żoną.Dziwnie radośnie się zachowują śpiewają ,przedtem nigdy nie słyszałem ich głosów.Bawią się latając nad powierzchnią wody wzdłuż całego jeziora,lecz nie wznoszą się ,tylko lądują jak samoloty.Gdy jeden to zrobi naśladują go inne raz,po raz jakby nie potrafiły się oderwać od tafli wody.Ale to tylko wesoła zabawa.Często biegają też powodzie jakby nie umiały fruwać,wygląda to jak zawody jakieś igrzyska w biegach długodystansowych oraz trenowanie poślizgów.Widać,że maja dużą frajdę z zabaw.

  20. Stanisław
    Maj 15, 2012 @ 22:49:56

    Przepraszam z góry, że nie w temacie przekazu ale mam takie pytanie:
    Od jakiegoś miesiąca, może nieco krócej, odnoszę wrażenie jakby zintensyfikował się śpiew ptaków. Nigdy jakoś nie zwracałem na to uwagi. Nagle w ciągu dnia, wykonując jakieś codzienne sprawy, ponad miejski hałas przebija się ich śpiew. Jestem w zamkniętym pomieszczeniu, a przez okna, jak nigdy dotąd przebija się ten dźwięk. Nie mam tu na myśli bym skupiał uwagę na głosach natury i to odkrył. To stało się tak intensywne, że przykuwa uwagę. Nieśmiało podzieliłem się tym spostrzeżeniem z mamą (ja mieszkam w Katowicach, ona w Gdańsku), opowiedziałem jej to i potwierdziła, ku memu zaskoczeniu, że również to zaobserwowała. Czy są inne osoby, które również odnoszą podobne wrażenia, które zaobserwowały jakąś większą intensywność, śpiewu ptaków?
    Przy okazji:
    Pozdrawiam Cię Mamo.
    syn z tego wcielenia 😉

    • vadera8
      Maj 15, 2012 @ 23:52:27

      Witaj Stanisławie 🙂
      Ja zaobserwowałam też bardzo ciekawe zjawisko związane z ptakami. Jestem „nocnym markiem”, często idę spać dopiero koło 2 nad ranem. U mnie ptaki śpiewają w nocy! i nie jest to śpiew słowików 😉 A mieszkam w Warszawie, na Sadybie! Kiedyś o tej porze słychać było tylko motocyklistów szalejących na swoich głośnych maszynach. Teraz mam ten balsam dla ucha w postaci śpiewu ptaków – no bajka po prostu 🙂
      Pozdrawiam wszystkich ze światłem w sercu ❤
      P.S. A może ktoś z W-wy (lub okolic) ma ochotę na spotkanie w realu?…

      • Ryszard
        Maj 16, 2012 @ 01:10:04

        Witaj Vadera8! Właśnie czytając komentarze do przekazu SaLuSa o klubie podobnie myślących i czujących w Poznaniu, pomyślałem że fajnie byłoby spotkać kogoś w Warszawie a, tu proszę, pojawiłaś się Ty ze swoja propozycją, jak widać nic nie dzieje się przypadkowo. Mieszkam tu od miesiąca i czuję się troszkę osamotniony, nie znam tu nikogo, tym bardziej zainteresowanych tematyką forum Krystal.Będzie mi bardzo miło spotkać się w realu. Mój adres mailowy: darszyr@tlen.pl
        Chciałbym podziękowac Krystal za wszystko co dla nas robi, dzięki temu forum moje zycie jest bardziej radosne, Dziękuje Krystal.
        Pozdrawiam bardzo serdecznie.
        Ryszard

        🙂 Krystal

      • Mariusz
        Maj 16, 2012 @ 12:15:33

        Mam podobne spostrzeżenia co do śpiewu ptaków w Warszawie (Ursynów).

    • D3D3
      Maj 16, 2012 @ 11:58:53

      Witam wszystkich serdecznie!

      W Białymstoku, wg mojej opinii, ptaki również zintensyfikowały swoje śpiewy 🙂 Myślałem, iż tylko mi się tak wydaje ale widzę nie jestem sam w tych odczuciach 🙂

      Pozdrawiam!

      • emin
        Maj 16, 2012 @ 21:50:02

        Witaj D3D3 i wszyscy pozostali,
        Potwierdzam, że ptaszki są aktywniejsze w Białymstoku 🙂
        Odbierają wysokie wibracje i cieszą się chyba z nadchodzącego Wzniesienia 🙂
        A ja raduję sie z nimi 🙂 Namaste

      • sfinks62
        Maj 17, 2012 @ 12:08:45

        Witaj !,jesteś przebudzony ?.Jestem Białostoczaninem ,lecz prawie 30 lat temu,przeprowadziłem się ,40km po za Białystok,na spokojniejsze tereny wiejskie.Jestem starszym już przebudzonym człowiekiem,mam 50 lat,jeśli uważałbyś za stosowne ,wymienić się trochę poglądami i odczuciami,napisz do mnie.

PRAWA AUTORSKIE Copyright (C) by Krystal Freeman 2010. Do wszystkich przeze mnie przetłumaczonych tekstów na tym blogu, chyba, że zaznaczono inaczej. Rozpowszechnianie moich tekstów jest dozwolone i mile widziane pod warunkiem podania linku do oryginalnego tekstu na moim blogu i bez zmian tekstu.
%d blogerów lubi to: