WJD – Wielowymiarowość i Tworzenie

.

 

.

Witajcie Kochani,

Dzisiaj zajmiemy się tematami związanymi z aspektem wielowymiarowości, oraz przemian Waszych ciał fizycznych.

Po mojej przemianie i objęciu pełnej kontroli nad własnym życiem, świadome zrozumienie doprowadziło mnie do miejsca, w którym dowiedziałem się, iż stan wielowymiarowości, który chciałem osiągnąć był tylko iluzją, ponieważ ja w istocie już byłem w pełni wielowymiarowy. Innymi słowy, każdy z Was jest wielowymiarową istotą, egzystującą w wielowymiarowym świecie. To, co sprawia iż niejako egzystujecie w iluzji trójwymiarowego świata, nosi nazwę: zmysły postrzegania. Tak, to wasze zmysły cielesne, pozwalają wam widzieć i czuć tylko w trzech wymiarach, podczas gdy cała szersza perspektywa wielowymiarowa ciągle i nieprzerwanie istnieje obok Was. Ale wy po prostu tego nie dostrzegacie i to nie jest Wasza wina, tylko wynik ewolucji waszych ciał.

Moi Drodzy, nie zdajecie sobie sprawy, ile pięknych istot z różnych wymiarów, przechadza się obok was codziennie. Ile cudownych, wielowymiarowych statków kosmicznych, wyglądających jak ogromne latające, zabytkowe budowle ścigają się na waszym niebie, lecąc bardzo nisko. Nie zdajecie sobie sprawy, ponieważ Wasz trójwymiarowy wzrok nie dostrzega tego, a wasza świadomość czyni to miejsce “pustą przestrzenią”. I chociaż na waszym niebie i lądzie bardzo dużo się dzieje, tak samo w dzień jak i w nocy, wy widzicie tylko te obiekty, które celowo zmieniły swą częstotliwość, aby stać się widzialnym światłem odebranym przez wasze zmysły wzroku. A więc czym jest tak zwany “skok” do Piątego wymiaru? Jest zmianą świadomości i zmianą postrzegania, dzięki temu otworzą się wam oczy na szerszą wielowymiarową perspektywę. Należy stale pamiętać, że Piąty wymiar będzie pięknym miejscem, ale nie jest to ostateczny cel w drabinie ewolucji. Każdy wymiar otwiera danej istocie coraz szerzej oczy, aby widziała więcej niż do tej pory.

To co jest równie ważne w tym temacie, to fakt, iż Wasza dusza doskonale rozumie, że jest całkowicie wielowymiarowa, egzystująca na wielowymiarowym polu bezgranicznych możliwości, ale nie wie tego wasz rozum, wasze ciało. Cała zabawa w tej Wielkiej Grze polega na tym, aby przekonać rozum i ciało i dostroić je do świadomości duszy. Gdy wasza świadomość duszy zacznie współpracować ze świadomością ciała stale poszerzając swoje zrozumienie, ciało zacznie ulegać stopniowej transformacji.

Gdybym pojawił się i znikł na waszych oczach, prawdopodobnie opisalibyście ten proces w podobny sposób, jak to zrobiła Czakamrati, a mianowicie iż stałem się “niewidzialny” i tutaj należy dopowiedzieć, że proces tak zwanej “niewidzialności” nie istnieje w wyższych wymiarach. Ja dalej tam stałem, jedynie wzrok Czakamrati, który jeszcze odbiera na poziomie trzech i czterech wymiarów, nie odebrał tej częstotliwości, a świadomość natychmiast zweryfikowała, iż w tym miejscu nic nie ma. Gdybyście egzystowali na poziomie 7 lub 8 wymiaru, nic przed Wami by się nie ukryło. Widzielibyście wszystko i wszystkich w tym samym czasie i nie jest to żadna magia, tylko autentyczny stan poszerzonego postrzegania.

Kochani Przyjaciele, chciałbym, abyście zrozumieli, że jesteście absolutnie jedynymi zarządcami i panami swoich ciał i nikt oprócz was nie może je kontrolować, chyba że sami wyrazicie na to zgodę. To jak wygląda wasze ciało obecnie, jest wynikiem świadomych i nieświadomych rozkazów, wydawanych przez was samych. I chociaż prawdą jest to, iż potężne energie wysyłane z Wielkiego Centralnego Słońca wpływają do waszych ciał, aby poszerzać postrzeganie ponad trzeci wymiar, to od Was i tylko od Was zależy co dalej zrobicie z tymi energiami. Czy będziecie je blokować, czy wykorzystacie je do świadomych czy nieświadomych zmian waszych ciał. Mówię świadomych i nieświadomych, z tego względu iż energie te, niejako zawierają ukierunkowanie i inteligencję, aby w procesie stopniowym zmieniać wasze postrzeganie, przez co zmieni się również świadomość i częstotliwość formy ciała.

Świadome wykorzystanie tych energii, jest procesem niezwykle korzystnym dla tych osób, które absolutnie wiedzą i celowo wykorzystują proces tworzenia własnej rzeczywistości. Jak do tego się zabrać? Przede wszystkim należy pamiętać, iż częstotliwość wibracyjna planety stale powiększa się, dlatego może powodować uczucie iluzji przyspieszenia czasu. Jest to niezwykle korzystne, ponieważ wraz z szybszą częstotliwością planety wasze rozkazy względem ciała i otoczenia stopniowo ulegają przyspieszonej manifestacji. Dlatego właśnie ten okres, który obecnie przeżywacie jest najlepszym okresem, aby świadomie poukładać swoje wszystkie dotychczasowe sprawy, zastępując je nowymi, bardziej przemyślanymi rzeczami.

Podczas gdy w naszych myślach posiadamy to uczucie przyspieszonej manifestacji, następnym czynnikiem jest zmiana naszej świadomości do upragnionego postrzegania ciała i otoczenia w zupełnie inny dotychczas sposób. Zdaję sobie sprawę z tego, że są osoby, które nie zrozumiały do końca mojego wcześniejszego przekazu dotyczącego zmiany rzeczywistości poprzez zmianę świadomości, dlatego chciałbym dodać kilka słów wyjaśniających ten ważny temat.

Drodzy Przyjaciele, musicie zrozumieć, że logika nierzadko kłóci się z prawdziwym zrozumieniem. Zmianę świadomości nie uzyskacie, gdy przeczytacie ciekawy artykuł w gazecie, czy oglądniecie program w telewizji. Zdawać sobie z czegoś sprawę, nie oznacza być świadomym. Innymi słowy, to że wiecie, że można być bogatym, nie oznacza że wy już jesteście świadomi swojego bogactwa, które na was czeka. To, że wiecie, że można przemienić swoje ciało, nie oznacza świadomości już przemienionego ciała. To że wiecie że można żyć w piątym wymiarze, nie oznacza świadomości iż wy już żyjecie w piątym wymiarze. Czy dostrzegacie tę różnicę? Podsumowując, zmiana świadomości oznacza świadomą reakcję postrzegania w taki sposób, jakby dany rozkaz już wydarzył się lub wydarzy się w wybranym przez was momencie. Zmiana świadomości nie oznacza przypuszczenia, iż istnieje możliwość spełnienia rozkazu, spośród wielu takich możliwości.

W waszym Piśmie świętym jest napisane: „Błogosławieni ci, którzy nie widzieli, a uwierzyli”. Jest to dokładnie fragment tego, o czym mówię. Uwierzyć w coś, co się jeszcze nie wydarzyło i bycie wiernym swojemu mentalnemu postrzeganiu, jest prawdziwą zmianą własnej świadomości i poprzez zmianę świadomości zmieniacie się również Wy jako jednostki. Zmienia się wasze otoczenie jak również wasze ciało.

Z pewnością czytaliście wiele różnych informacji na temat tego, iż wasza myśl tworzy rzeczywistość dookoła was. Jest to prawda, ale trzeba to sprecyzować. Punktem pierwszym we wszystkim co chcecie przejawić, jest myśl. Może się pojawić świadomie lub nieświadomie. Gdy chcecie stworzyć coś celowo, pojawia się w waszej wyobraźni celowa myśl. Następnie zbiór myśli, który cechuje myśl pierwotną. Gdy pozostawicie myśl samej sobie, ona wam ucieknie, dlatego potrzebuje solidnego zakotwiczenia w waszej świadomości. Aby zakotwiczyć myśl, podpinacie pod nią słowa i wszystkie wasze zmysły, aby wyrażały myśl pierwotną. Co wtedy się zmienia? Wszystko. Wszystko się zmienia, poczynając od Was samych i waszej świadomości. Wasze ciało reaguje na zmysły, więc jeżeli zmysły wyrażają myśl pierwotną, ciało zaczyna zmieniać się w zgodzie z tym, co wyraża sama myśl. Wraz z ciałem, zmienia się całe otoczenie ,w którym egzystujecie i możecie śmiało stwierdzić, że poprzez zmianę siebie, zmieniliście wszystko w waszym życiu i jest to prawdą.

Jest to prosta technika, która nie potrzebuje skomplikowanego opisu. Jeżeli wasze życie staje się trudne i skomplikowane, oznacza to iż wprowadziliście do waszej świadomości trud i komplikację i ona przejawia się na zewnątrz.

Ktoś może zapytać: “Dlaczego w moim życiu nic się nie zmienia, przecież zmieniłem siebie?” I tutaj należy zapytać czy ta osoba, świadomie zmieniła swoje myśli, uczucia, słowa i postrzeganie własnymi zmysłami? Czy dalej odzwierciedlają to, co odzwierciedlały do tej pory?

Moi Kochani, z pewnością chcielibyście znać gotowy przepis na wszystko czego chcecie, albo regułę lub magiczne zaklęcie, które w mgnieniu oka ześle wam wszystkie bogactwa tego świata. Jednakże dopóki nie będziecie sami pracować nad sobą, nad swoją świadomością, poszukiwanie tych magicznych rzeczy w świecie zewnętrznym zawsze stanie w martwym punkcie. Otoczenie. w którym egzystujecie idealnie dopasowuje się do Was samych, także absolutna zmiana siebie, zmiana swojego dotychczasowego postrzegania da wam wszystko czego będziecie potrzebować w świecie zewnętrznym. Nie może zaistnieć taka sytuacja, iż osoba która całe życie wierzy w przetrwanie i walkę codzienną, trzymając się rękami i nogami tej rzeczywistości nagle znajdzie się w pięknym miejscu, gdzie tej walki po prostu nie będzie, otoczona zupełnie inną rzeczywistością. Byłoby to wbrew jej Wolnej Woli i własnemu, choć nieświadomemu wyborowi. Ta osoba może faktycznie pragnąć lepszego życia, ale dopóki nie zmieni siebie samej w taki sposób, aby zewnętrzność odzwierciedlała idealnie jej wnętrze świadomości, nic nie ulegnie zmianie.

Moja własna świadomość, nie stała się w pełni kompletna, dlatego stale pracuję nad sobą, nad własnym postrzeganiem. Zdaję sobie sprawę z tego, iż prawdziwe zrozumienie nie może przyjść samo z siebie, dopóki ja sam tego nie odkryję we własnym wnętrzu. Moje zdolności, które osoba z trzeciego wymiaru może określić jako “magiczne” lub “boskie”, stały się dla mnie zupełnie normalne. Nie jestem bardziej boski od Was, jedynie zmieniłem własne postrzeganie w świadomości i będąc istotą ograniczoną fizycznie, moje ciało stało się wierną kopią mojej świadomości i zmienionego zmysłowego postrzegania. Nie czułem żadnej zmiany w ciele. Nie czułem żadnego bólu. Po prostu któregoś dnia zacząłem widzieć więcej, o wiele więcej niż istota trójwymiarowa i wtedy zauważyłem, że moje ciało stało się niedostrzegalne dla innych osób. I tutaj powiem trochę żartobliwie, iż długo myślałem nad tym jak sprawić, abym znów mógł powrócić w formę widzialną. Kiedy to zrobiłem, pożegnałem się z Wami, aby móc wyruszyć w podróż po wymiarach. Teraz przebywam trochę tu, trochę tam. To tak jakby ktoś codziennie was zabierał na księżyc i z powrotem, a sama podróż stałaby się codziennością i normalnością. Absolutnie nie zależy mi na tym, czy mi wierzycie czy nie. Nie dbam o to. Obiecałem, że wrócę, a mój przewodnik zaproponował, abym nauczył was dokładnie tego, czego sam się nauczyłem.

Nawet nie zdajecie sobie sprawy z tego, jacy sławni jesteście w innych wyższych wymiarach. Tak, mówię o Was, o Krystal i tej wspaniałej stronie, która otworzyła oczy już niejednej osobie. Znają Was bardzo dobrze, stale o was mówią i was podziwiają. Wiele cywilizacji z trzeciego wymiaru, którym chcemy otworzyć oczy, nie chcą tego robić. Wolą lub może jest im wygodniej tkwić we własnych iluzjach. Natomiast Wy robicie bardzo wiele, aby zrozumieć, aby się przebudzić. Za to jesteście kochani ponad wszystko i pomoc zawsze do was będzie dochodziła ze wszystkich stron. Jeżeli choć jedna osoba, na całej planecie pragnie przebudzić się, podczas gdy prawie wszyscy śpią, całe niebiosa przybędą do tej jednej osoby, aby dostarczyć jej wiedzę, pomoc i miłość ponad wszelkie zrozumienie. Tak działa Niebo.

Pamiętajcie o jeszcze jednej ważnej rzeczy, a mianowicie o tym, iż żadna istota duchowa nie może wam dać niczego więcej, niż wy sami możecie sobie zaoferować. Jest to istotna nauka, którą chciałbym abyście zrozumieli. Punktem centralnym jesteście Wy i od Was i waszej świadomości wypływają i przypływają wszelakie prezenty, które możecie poczuć i zobaczyć w waszym otoczeniu. Jeżeli ktoś wam coś daje, jest to tylko reakcja na waszą ukierunkowaną świadomość. Dlaczego o tym mówię? A dlatego, iż podczas waszej wędrówki duchowej możecie natknąć się na istoty, które mogą zacząć Was cofać z wybranej ścieżki, mówiąc i obiecując iż dadzą Wam wszelkie bogactwa tego świata, lub Wszechświata w zamian za to lub za tamto. Słowa o podobnym znaczeniu nie muszą, ale mogą pojawić się wplecione w dany przekaz, który możecie przeczytać. Istotnym jest to, iż zadaniem tych istot jest zasłonięcie wam oczu na tyle dokładnie, abyście doszli do wniosku takiego, iż cała ta duchowość nie ma sensu i pogrążyli się całkowicie w swoich nieświadomych iluzjach. Natomiast zadaniem istoty duchowej jest doprowadzenie, poprzez jej własne nauki, do zrozumienia Was samych, jako istoty o nieograniczonej mocy. Nie ma i nigdy nie będzie istoty wyższej i niższej, ponieważ wszyscy są Jednością. Istnieją istoty świadome i mniej świadome, ale nie czyni to istot świadomych lepszą częścią Jedności.

Pamiętajcie! Wy i tylko Wy jesteście sprawcą wszystkiego co pojawia się przed waszymi oczami i tylko świadoma praca na sobą daje jakiekolwiek zmiany w warunkach zewnętrznych. Proszę, abyście mieli to stale na uwadze.

Przekazy które czytacie, mogą trafić do kolekcji setek innych, które już przeczytaliście. Możecie o nich zapomnieć, przekazać dalej, albo uznać to za stek bzdur. To co zrobicie, będzie zależało tylko od Was. Co zrobicie z moimi informacjami, które wam przekazałem? Czy może to pisać człowiek, który ma 25 ziemskich lat? Czy naprawdę przeżył to co sam opisuje, czy może pragnie przypodobać się innym osobom? Czy jeżeli zacznę pracę nad sobą w taki sposób jak tutaj jest opisane, a później, gdy coś nie wyjdzie, czy nie będzie to stracony czas? Celowo przytoczyłem te pytania, ponieważ tak częściowo myślicie moi Drodzy. Ale to nie ma żadnego znaczenia. Wasz rozwój jest w waszych rękach i chociaż staramy się opisywać rzeczy, które dla nas są normalnością a dla Was światem fantasy, to tak naprawdę zawsze pozostaną one tylko tekstem, ciągiem literek, które podczas czytania pobudzają wyobraźnię jak dobra książka w księgarni. Nie chcemy i nie możemy wam zakodować tego wszystkiego na siłę w waszej świadomości. Wiemy doskonale, że cała zabawa polega na tym, abyście sami do tego wszystkiego doszli poprzez własny wybór, wiedzę i doświadczenie. Gdybyśmy Teraz wszystkich was umieścili w wyższych wymiarach, czulibyście się bardzo dziwnie, ponieważ cała zabawa, całe doświadczenie, które symbolizuje zrozumienie, przeszło by wam koło nosa. Jednakże to co możemy Teraz wam dać, to Miłość. Możemy was kochać ponad wszelkie zrozumienie. Możemy z Wami płakać i śmiać się kiedy nas zawołacie, zostawiając ten ciąg literek do waszej dyspozycji i do indywidualnego wyboru każdego z Was.

Kochani, jest to wszystko co chciałem i co miałem Wam do przekazania, życząc jednocześnie każdemu, wspaniałej zmiany świadomości, abyście sięgnęli po cuda, które od Wieków są dla Was przygotowane. Dziękuję Krystal za to, że umieszczała moje przekazy na stronie głównej tak, aby wszyscy mogli je przeczytać, oraz Miracle, że udostępnił listy, które pisaliśmy do Siebie, stało się to dla mnie miłą niespodzianką, gdy wróciłem.

Dziękuję Wam wszystkim, łącząc się z Wami więzią, która od Zawsze nas wszystkich łączy.

Dajamanti

21 komentarzy (+add yours?)

  1. Paranormal.PL
    Maj 17, 2012 @ 13:51:08

    hej przepraszam czy ktoś mi rozszyfruje ten skrót w tematach WJD?

    Wyższa Jaźń Dajamantiego — Kr

  2. di
    Maj 16, 2012 @ 01:23:02

    Dajamanti 🙂
    Będę wdzięczna jak więcej powiesz o wracaniu i pobytach tutaj. Jak to robisz.
    O reakcji swoich rodziców na Twoje zniknięcie i o tym co się zdarzyło po powrocie.
    Jaka oni teraz przyjmują to, że brykasz w tę i z powrotem. Jaki to ma wpływ na nich?
    W jaki sposób pomaga to Twoim bliskim podążać w tym samym kierunku. To mnie interesuje, bo jak pomaga tym „pozostałym” dowiadujemy się na tej stronie

    Niefizycznie już dotarłam do momentu któremu służyły wszystkie moje poprzednie wcielenia. Dla mnie tamto wydarzenie było moim Wzniesieniem w obecności niepoliczalnej armii (chodzi o ilość) Istot najróżniejszej formy i treści.Moi towarzysze w tej wędrówce, która tak długo trwała.To był nasz wspólny moment wielkiej cudownej radości i szczęścia. I nie ma słów, żeby wyrazić to, co dane mi było czuć.

    Bardzo kocham swoich bliskich, duchowych braci z którymi przecieraliśmy ścieżki ku tej wielkiej zmianie oraz pozostałych ludzi , ale widząc jak większość ludzi jest uwikłana w negatywne emocje i konflikty między sobą, bynajmniej nie ze swojej złej woli chciałabym móc obiektywnie jak wybrać.

    Nie mam wątpliwości, ze całe armie Istot czekają na spotkanie z nami i wkroczą , kiedy będą mogły namacalnie.

    Ale póki co jeśli Oni mówią o szoku którego doświadczymy, to będzie to SZOK.
    Gdybym choć raz w tym scalaniu z własna duszą decydując się na kolejny krok, kiedy niemo pytała : Podejmiesz kolejne wyzwanie, bo wybór należy jak zawsze do Ciebie? Wybierasz mając przedstawiony tylko efekt końcowy tego wyboru, który oczywiście jest piękny i radosny. Nie znasz szczegółów jak do tego dochodzisz….bo jak by się znało , to człowiek by wymiękł i nie miał odwagi powiedzieć TAK pomimo tego, ze nie ma wątpliwości, ze doświadczy tego co mu obiecano.

    I teraz mówimy TAK na wzniesienie wraz z Ziemią . Tyle, ze docierając do „Nieba Bram” wraz z przeważająca ilością ludzi RADOŚĆ będzie nieporównywalna z tą gdyby dotarłaby tam tylko garstka.
    Znając siebie …pewnie zostanę do końca, bo po drugiej stronie jest tak wielu, którzy pomagają jak mogą, a po tej stronie jest nas coraz więcej, ale w porównaniu do ogółu ludności jednak niewielu.

    Może jednak dokonując takiego samego wyboru jak Dajamanti nasza pomoc pozostałym ludziom byłaby znacznie większa niż jesteśmy dokonać pozostając w widzialnych non stop ciałach?

    Pozdrawiam Diana

  3. sylla118
    Maj 15, 2012 @ 08:24:57

    Moi kochani;
    Czytam szczególnie dokładnie przekazy naszego drogiego Dajamanti. Tymbardziej że zależy mi na zmianach w moim życiu osobistym. Mam poczucie że już czas, aby się manifestowały moje pragnienia i marzenia. To wszystko co pisze nasz kochany Płomyczek to prawda, a nawet powiem że wyjaśnia to dużo lepiej i dokładnie, wiem i czuje że bardzo się stara nam pomóc.Przedwczoraj długo w nocy się zastawiałam nad tym co on napisał i stwierdziłam że mam dużo rzeczy negatywnych w sobie, które powodują że nie mogę np. schudnąć ( akurat mowa była o ciele) i zrealizować jeszcze wiele rzeczy w moim życiu tymbardziej że robię wizualizacje i sobie powtarzam że to już mam. Natomiast rzeczywistość pokazuje co innego. Kochany czy wiesz od czego mamy zacząć żebyśmy mogli zmienić naszą świadomość trwale . Sama wiem po sobie że wydaje się w tym wymiarze to łatwo powiedzieć natomiast trudno to zrealizawac .Nawet się zastanawiałam czy porostu ta macierze która nas otacza nie powoduje tego ze nas ogranicza w manifestacji naszych planów i pozbycia się tych wszystkich rzeczy które nas ograniczają do wzniesienia. Mam do ciebie pełne zaufanie kochany bo wiem że kiedyś tez funkcjonowałeś w 3W i znasz doskonale prawa tego wymiaru i dlatego wiesz jak nam pomóc się wyrwać z tego wymiaru i iść do góry. Z wyrazami miłości Sylwia MS.

    • Czakamrati
      Maj 15, 2012 @ 18:28:31

      Cześć Sylwio 🙂 przepraszam ale będziesz musiała poczekać do jutra na odpowiedź twojego komentarza, ponieważ Płomyczek będzie u mnie jutro, to znaczy powinien być i wtedy zapytam, 😀 ja nie odpowiem bo mogłam bym coś sknocić lub przekręcić, ale według mnie nalezy zacząć już teraz od zmiany świadomosci i postrzegania 🙂 ale to tylko moja opinia, proszę zaczekaj do jutra 😀

      :*

  4. Dafidoo
    Maj 14, 2012 @ 23:56:27

    Uwielbiam Dajamantiego 🙂 Jeśli mnie teraz słyszy to pozdrawiam go serdecznie i dziękuje za wszystkie przekazy :). To jest taki „Nasz” chłopak, który pokazał że można osiągnąć wielowymiarowość i że każdy z nas to może zrobić.

  5. Bialy Mag
    Maj 14, 2012 @ 15:06:43

    Wybaczcie ale muszę zadać te jakze szokujące pytanko.

    Kim jest Dajamanti?

    Ostatnio postanowiłem medytowac kazdego z dnia przez 10min. z alarmem w komórce XD Będę próbował uświadomić sobie własną wielowymiarowość i moze kiedyś uda mi sie dostrzec ten „inny” swiat pelen niepoznaznych mi jeszcze istot 😀

    pozdrawiam ciepło 😉

    • Czakamrati
      Maj 14, 2012 @ 18:29:41

      Biały Magu, ja ci odpowiem Kim jest Dajamanti 😀
      Dajamanti – to płomyczek co umie latać i skakać po dachu 😛 a co najgorsze potrafi zniknąć bez pozostawienia choćby kartki pożegnalnej 😀 Taaaaaki łobuz z niego 😛

      Mam nadzieję że pomogłam moją wyczerpującą odpowiedzią 😀

      :*

      • Bialy Mag
        Maj 14, 2012 @ 22:56:58

        strasznie wyczerpująca odpowiedz…ufff 🙂 cudem chyba dotrwałem do końca. Tak sobbie myślę ze Dajamanti musi byc chyba człowiekiem 😀 niesamowita dedukcja czy nie? Bo mnie zastanawiało jak zaczynał o początek duchowej sciezki moze są tam jakies pomocne wskazowki dla tych ktorzy bede sie wspinac bo niewidzialnym wiezowcu 🙂

        To teraz drugie pytanie,

        Kim jesteś ty, Czakamrati? 😉

        Pozdrawiam i dziekuje za wczesniejszą odpowiedź oraz filmik od adela XD

        • Czakamrati
          Maj 15, 2012 @ 00:46:29

          Witaj Magu, jestem Alicja, ale mów mi Ala, albo Aluś 😀 czy jestem człowiekiem? Czekaj… czekaj… muszę się dobrze zastanowić 😛 hm….. Chyba tak 😀 ale… poczekaj skoczę zapytac moich rodziców, może się mylę…. 😛 Mówią że jestem człowiek uffff…masz potwierdzenie. 😀

          No to jestem Ala uczennica pierwszej klasy gimnazjum 😀 aaaaaa.. mam cię ale zrobiłam Cię w bambuko, przyznaj ze się zląkłeś 😛

          Teraz Czy Dajamanti jest człowiekiem? hm…no tutaj to nie wiem 😀 jakbyś pierwszy raz zobaczył, to znaczy jak pojawia się u ciebie od razu mówisz że to kosmita, czy duch, czy jeszcze coś innego, ale potem jak już przestanie świecić 🙂 to normalnie jest człowiekiem tak jak ty i ja. 😀 Tutaj to cieżko wyjasnić. Ale mówił że urodził się normalnie, przezył tysiące wcieleń. Przeczytał chyba ze sto ksiązek o rozwoju duchowym ,gadał ze swoim WJ i pisał z Wami na tej stronie, i mówił że to co on zrobił każdy to może zrobić, że to jest banalnie proste, ale nikt w to nie wierzy 😀 Dlatego stara się to wam jakoś wyjasnić 😀 hah…no w sumię ja też kiedyś musze się za to porządnie wziąć aby tez sobie tak latać jak Płomyczek, koniecznie 🙂

          :*

        • Ana
          Maj 15, 2012 @ 11:25:54

          Echh, i ja marzę od jakiegoś czasu o takim lataniu 🙂 Jak tylko mi się to uda, pierwsze co zrobię, to chyba odwiedzę przyjaciół z zagranicy, bo obecnie i w „tradycyjny” sposób jest to dla mnie niewykonalne..
          Pamiętam, że jeszcze jak chodziłam do szkoły, zdarzało mi się fantazjować: jak to fajnie byłoby być kimś w rodzaju anioła, latać, pomagać ludziom, podnosić ich na duchu, itp. Jakie to mi się wtedy wydawało naiwne… A jednak okazuje się, że to wszystko jest jak najbardziej możliwe 🙂
          Pozdrawiam wszystkich

    • adela
      Maj 14, 2012 @ 20:46:48

      może ten filmik jest odpowiedzią na twoje pytanie – kim jest Dajamanti?

      pozdrawiam cię serdecznie A.

      • Bialy Mag
        Maj 15, 2012 @ 14:58:23

        Miałem się zląknąć ze jesteś z gimnazjum? 🙂 Nie sądziłem ze to takie straszliwe miejsce jest. 😀

        Juz myslałem, ze na tym blogu jest ktoś młodszy odemnie XD chociaz teoretycznie nie znam wieku czytelnikow wiec kto tam wie 😀

        Muszę nauczyć się rozmawiać ze swoim WJ bo jak ma razie umiem tylko gadać ze samym sobą i zadnych „wzniesieniowych” pomysłow nie posiadam.. Ech 😉

        Czas jest niejednostajny i nieliniowy – w takim razie czy jest mozliwosc aby „ja” młodsze mogło spotlac „ja” starsze?

        Pozdrawiam 😉

        dlatych ktorzy bedą kiedykolwiek w Olsztynie i mieli by ochotę się spotkać jackx1994@tlen.pl

    • Brat
      Maj 15, 2012 @ 08:45:05

      Wiele lat jestem Świadomością Wielowymiarową i mogę pomóc w Rozwoju Duszy Wielowymiarowej.

      Można na początek spróbować Świadomością się połączyć z Piramidą w Gizie.

      http://opowiastkidnia8.bloog.pl/

  6. Daw
    Maj 14, 2012 @ 13:20:29

    tak

  7. di
    Maj 14, 2012 @ 11:58:04

    Cześć Czakamrati 🙂
    Co prawda Twoja opowieść o sprawdzaniu poziomu ludzkiej świadomości w Zakopanym znajduje się w innym miejscu, ale w końcu co to za różnica?
    Tym czynem podbiłaś moje serce 🙂
    Trzeba mieć autentyczna odwagę i ogromne poczucie humoru, żeby wywinąć taki numer 🙂
    Każdy z tych ludzi jak amen w pacierzu pomyślał coś w rodzaju: „Jakaś wariatka, kto to widział, żeby budzić ludzi o tej porze i zadawać takie głupie pytania”.
    Jak dla mnie to mało ważne, jak oni zareagowali i co pomyśleli, bo liczy się w tym wszystkim tylko Twój czyn, który z pewnością utkwił tym ludziom w umyśle jako coś absolutnie odbiegającego od wszelkich norm. Prawdopodobnie każdy z tych ludzi podzielił się wiadomością o tym zdarzeniu z bliskimi i znajomymi, wiec tak czy siak ta historia będzie miała jakiś ciąg dalszy 🙂
    Jak dla mnie prawda o nas samych zawiera się zawsze w naszych czynach i postępowaniu, i jakże jest ona często daleka od mniemania jacy jesteśmy i czego chcemy.
    Powodzenia, Życzę, żeby każdego dnia i w każdej chwili przepełniała Cie taka sama odwaga 🙂
    Pozdrowienia dla Płomyczka
    Diana

    • Czakamrati
      Maj 14, 2012 @ 18:39:07

      Tak, 😀 tylko że akurat trafiałam na samych dziaduniów i babcie 😀 Babcie rzucały miotłami a dziadunie gumiakami 😀 tak dla różnorodności 😉
      Aleeee…. spokojnie potem kupiłam sobie ciupagę i nikt mi później nie podskoczył 😀

      Także na drugi dzień wróciłam do tych domków też o 5:00 rano z ciupagą w ręku, a dziadunio już bierze do ręki gumiaka, z tekstem: „to znowu ty, cholero jedna?” 😀
      A babcia na to: „uważaj dziadek, uważaj, ona ma ciupage, będzie się stawiać” 😛
      I taki kozaczek się zrobił z biednej, chudej, małej czakamratińki 😀

      Dziękuję Di, za Twoje miłe słowa, pozdrowię Płomyczka jak wróci z wyprawy, jeżeli w ogóle wróci 😀

      :*

      • di
        Maj 15, 2012 @ 00:26:19

        Hahaha 🙂 Dzięki za dalszy ciąg opowiastki, który ubawił mnie jeszcze bardziej 🙂
        Bardzo wszystkim brakuje ostatnio takich wyczynów, które rozbawia nas na całego i nie zrobią nikomu krzywdy. W tym przypadku nie mam najmniejszej wątpliwości, że nikomu krzywdy nie zrobiłaś.
        Może komuś mogłoby się wydawać, co innego…ale poznałam życie starych ludzi, których stagnacja i powtarzalność tych samych czynności i nawyków, pozbawia wszelkiej radości z życia i tym samym prowadzi prosto do grobu.
        Wybiłaś ich tym sposobem trochę z rytmu, więc jak dla mnie wyjdzie im to tak czy inaczej na zdrowie 🙂

        Trenuj dalej Kochana 🙂
        Ubawiłaś mnie na całego i mam nadzieje, że jeszcze bardziej bawiłaś się Ty sama swoim szalonym pomysłem i jego realizacją 🙂
        Wielkie dzięki, ja tez biorę w ręce miotłę, tyle, że nie po to , żeby nią rzucać w Ciebie lub kogokolwiek, ale odkurzać swoje własne figlarne światełko, które tak bardzo kocham, które jest skore do radości i zabawy na każdym kroku i potrafi zarażać tym innych wokół.
        Zakurzyło mi się skubane, bo ….czekając na ten moment skoku naszej ludzkiej ewolucji zaczęłam wątpić, ze jest ona w ogóle możliwa, za mojego życia. Tym samym potrafiłam tylko kochać i współczuć sobie i wszystkim ludziom jako gatunkowi, że czeka nas nadal powolna i trudna ewolucja krok za krokiem.
        A przecież tak bardzo marzyłam i pragnęłam, że osiągniemy poziom egzystencji, gdzie ciało i świadomość przestanie być „jajem na twardo” , a stanie się „jajem na pół miekko”, gdzie nie ma tak zwartej formy i jesteśmy w stanie go zmieniać, zależności od chęci i potrzeb, tak jak z regulacja knota lampy, która tym samym raz daje słabsze a innym razem silniejsze światło.

        To życzę Tobie , sobie i NAM wszystkim wiele humoru, wiary i entuzjazmu, poczucia bezpieczeństwa oraz oczywiście miłości, które zastąpią w nas strach, obawy , emocje żalu, pretensji gniewu i złości, które nadal gnębią nas ludków, jak wściekłe psy, gdy brakuje w nas czucia przymiotów naszej Duszy bardzo namacalnie 🙂

        • Czakamrati
          Maj 15, 2012 @ 14:12:50

          Tak „jajo na pół miekko jest dobre”, Ale można być też „jajem bez skorupki” 🙂 i oto tutaj chodzi. 😀

          Co do zmiany swojej formy, to zacytuje ci słowa Płomyka: „Jeżeli dokonasz choć małej zmiany w swoim ciele, ale świadomej, wszystko będzie dla Ciebie możliwe. Jakakolwiek zmiana w ciele czyni Cię istotą boską, wolną i całkowicie nieograniczoną”.

          Oczywiście Płomyk tutaj dodaje że jest to naprawdę proste, jedynie trzeba zmienić swoją świadomość i tyle 😀 hah. Ciało i tak podporządkowuję się twojej świadomości i nic na to nie poradzisz 🙂 dlatego można nim rządzić na swój sposób 😀

          życzę Ci powodzionka Diano, we własnym rozwoju 😀

          :*

  8. adelina
    Maj 14, 2012 @ 10:07:03

    Witam. Tak Asana Mahatari dziwnie nam to tłumaczy, używa dziwnego języka a Dajamanti tak współczesnie prosto. Jest super.. Dziekuję

  9. Czakamrati
    Maj 14, 2012 @ 08:40:37

    Ale za to ja pozostanę 😀

    Haha przepraszam ale chce mi się śmiać z tego co Płomyczek mi powiedział jak byłam w Zakopanem. 😀 Oczywiscie sprawdziło się wszystko co przewidział. Podyktował mi ten przekaz który czytacie dzisiaj, jeszcze podczas mojego urlopu i powiedział że Mistrz Asana Mahatari, który błednie nazywany Saint Germain, podyktuje dokładnie to samo, co Płomyczek wałkuje z Wami już od kilku przekazów 🙂 oczywiście chodzi o zmianę świadomości i postrzegania. Noi pojawił się 11.05.2012r. 😉 Nasz przekaz miał się pojawić jako pierwszy, ale po moim przyjeździe, Krystal zablokowała komentarze i musieliśmy czekać noi wyszło odwrotnie 🙂 Asanek Nas wyprzedził. 😛 a raczej wyprzedziła 😀

    Ale nalegał śledzić przekazy, ponieważ wszystkie przekazy (te prawdziwe oczywiście :P) będą miały delikatnie wplecione informację Płomyczka. 😀

    :*

PRAWA AUTORSKIE Copyright (C) by Krystal Freeman 2010. Do wszystkich przeze mnie przetłumaczonych tekstów na tym blogu, chyba, że zaznaczono inaczej. Rozpowszechnianie moich tekstów jest dozwolone i mile widziane pod warunkiem podania linku do oryginalnego tekstu na moim blogu i bez zmian tekstu.
%d blogerów lubi to: