Niecierpliwość w środowisku świetlnych pracowników

.
.
Jestem Pani Nada z ósmego promienia i cieszę się, mogąc w tym czasie przynieść wam wiadomość za sprawą nowej osoby. Jeśli czytacie ten przekaz lub słuchacie go, jesteście z pewnością świadomi tego, że Ziemia odbywa teraz proces przejścia. Aktualnie wszystko idzie zgodnie z planem, jednakże wyczuwam niejaką niecierpliwość w środowisku świetlnych pracowników. Proszę zrozumcie, że wydarzenia, które już niedługo nadejdą, muszą mieć miejsce dokładnie o  określonym czasie. Jest to sprawą zasadniczą, gdyż większość ludzi nie jest przygotowana na wydarzenia, jakie mają zajść.
.
Jak wszyscy wiecie, na waszej planecie oczyszczane są teraz niższe negatywne energie. To oczyszczanie jest częścią procesu, który doprowadzi do wydarzeń, jakie się rozegrają dokładnie we właściwym czasie, tak aby ich rezultat mógł przynieść pożytek wszystkim na Ziemi, którzy chcą pracować wspólnie z Gają i wraz z nią wkroczyć w energie wyższych wymiarów. Zatem choć naprawdę rozumiemy, że stajecie się niecierpliwi i sfrustrowani ilością czasu, jakiej wymaga doprowadzenie do tych wydarzeń, jednak do tej pory mocno trzymaliście się w tej grze. Wiemy, że jesteście w stanie trwać w swym Świetle, gdy zbliżamy się do linii mety, a jest ona tuż za rogiem. Wasza odwaga i niewzruszona siła jest w największym stopniu doceniana i wszystkich was oklaskujemy za to, jakie role odgrywacie podczas tej wiekopomnej przemiany epok. Nie jest ona łatwa.
.
Wiemy, że wielu z was, którzy rozpowszechniają te wiadomości, znalazło się w tarapatach. Wielu z was straciło pracę, przyjaciół, a nawet rodzinę. Gdybyście wiedzieli, jak blisko wszyscy jesteście osiagnięcia tego, po co tu przybyliście, zostalibyście całkowicie porwani wszechogarniającym uczuciem czystej radości. Poczujecie tę właśnie radość, gdy cała ciężka praca, którą poświęciliście temu zadaniu, przyniesie rezultaty. Przyjaciele i członkowie rodziny, o których była mowa, przyjdą do was w poszukiwaniu odpowiedzi. Będą oni potrzebowali waszej wiedzy i Światła, które przyniosą im pociechę podczas ich „ciemnej nocy duszy”, gdy uświadomią sobie, że cała energia, jaką włożyli w budowanie ich materialistycznego życia, pozostawiła ich pustymi. To wy, świetlni pracownicy, poniesiecie pochodnię i poprowadzicie świat w Złoty Wiek. Bądźcie dumni, gdyż bycie w waszej sytuacji jest zaszczytem.
.
Mówiła Pani Nada z 8-mego promienia; i pamiętajcie: jeśli możecie to sobie wymarzyć, możecie i to uczynić.
.
Lady Nada przez Wonderwall, 22 kwietnia 2012
.
http://lightworkers.org/channeling/157521/message-lady-nada
.
Przetłumaczyła Wika

13 komentarzy (+add yours?)

  1. marika
    Kwi 25, 2012 @ 22:15:52

    Zauważyłam, że wszystko dzieje się w sposób doskonały, ponieważ w odpowiednim momencie (w tym a nie w innym) „zgłasza się” na zewnątrz mnie jakby w odbiciu lustrzanym moje dzieło. Jest tym najczęściej coś czego dotąd nie akceptowałam w sobie i gdy teraz jestem już gotowa to przyjąć – następnie uwolnić, to dostrzegam, że daję wolność nie tylko sobie. Zatem, z pełną świadomością przyjmuję za swoje dzieła odpowiedzialność i cieszę się z tego, że mogłam to dostrzec i dziękuję osobie, która w tej sprawie (raczej nieświadomie) ze mną współpracoawała. Nie jest lekko, bo czasami niemal „choruje” ciało i dusza, ale potem jest odczuwalna ulga. Już nie potrzebuję nikogo „nauczać”. Robię swoje i z radością daję wolność wszystkim i wszystkiemu. To mój wkład w tworzenie „nowego” i zdaję sobie sprawę że niczego nie da się przyspieszyć.

  2. K
    Kwi 25, 2012 @ 19:57:27

    „Jest to dosyć naturalne ,że wielu chciałoby aby wzniesienie dokonało się jak najszybciej tak się domaga umysł, lecz serce powinno “pomyśleć” czy aby inni są gotowi do takiej drogi”

    Warto się zastanowić czy na pewno my sami jesteśmy gotowi : ) bo może się wydawać, ze tak, z utęsknieniem czekamy… a tak naprawdę przecież nikt z nas nie wie co dokładnie się wydarzy nie tylko w zbiorowej świadomości ale także w świadomości każdego z nas osobno. Warto ufać, że wszystko idzie dobrym torem niecierpliwość nie jest dobrą podpowiedzią…

  3. Mariusz
    Kwi 25, 2012 @ 16:50:29

    Mój ogień transformacji już płonie. Moment przejścia jest indywidualny, być może oczekiwanie od rodziny dotrzymywania kroku, a od ET lądowania jest czymś co paradoksalnie zatrzymuje Twój własny proces. To sztuczne problemy, utrudniające skupienie się na meritum. Transformacja dzieje się w Ja, Teraz.

    Wysyłam Ci Światło, wysyłam Ci to czym Jestem, wysyłam Ci to czym Jesteś.

  4. Andżelika Kościesza
    Kwi 25, 2012 @ 16:21:37

    Ja też czekam z utęsknieniem… od kiedy się urodziłam. Ale mysle sobie jednak, że proces wzniesienia oprócz aspektu duchowego, ma też strone czysto techniczną, wszystko musi być skorelowane z inną (wyższą) fizyką, która w naszej gęstości sie nie objawia (funkcjonujemy w oparciu o nasze 3-gęstościowe prawa), a nasz liniowy czas jest tym wspólnym ogniwem do zainicjowania pocesu przenikania się gęstości. Az całkowicie „wchłoniemy” wraz z Ziemią nowe wibrację (wyższe). Inne Wszechświaty też się muszą do tego przygotowac.

  5. Dora
    Kwi 25, 2012 @ 15:44:05

    dla mnie wzniesienie to proces ok. 20 – letni a nie jeden dzień czy kilka tygodni – ale to moje zdanie, tylko w tu i teraz moze się dokonać jakakolwiek zmiana a czekanie na „coś” – to bycie w przyszłości – które jest tylko stratą czasu a coś ważnego umyka naszej uwadze.Pozdrawiam cieplutko D.

  6. Teka
    Kwi 25, 2012 @ 14:32:41

    Kolejny przekaz z cyklu lot trzmiela wokół wału….Teka

  7. Agata
    Kwi 25, 2012 @ 11:28:17

    to prawda, stracilam niektorych przyjaciol i rodzine, ale nie czuje ani bolu ani zalu, jednak ciesze sie ze bede mogla im znowu pomoc:)
    nigdy nie bylo we mnie tyle radosci i szczescia co teraz:)

    sciskam:)

  8. Józef
    Kwi 25, 2012 @ 10:44:28

    Jest to dosyć naturalne ,że wielu chciałoby aby wzniesienie dokonało się jak najszybciej tak się domaga umysł, lecz serce powinno „pomyśleć” czy aby inni są gotowi do takiej drogi. Gdy się nad tym zastanowimy to miłość uniwersalna spowoduje , że raczej będziemy działać w taki sposób aby można jeszcze pomóc innym i przestaniemy „popędzać czas” . Wydaje się , że nie ma większego znaczenia czy wzniesienie dokona się parę miesięcy wcześniej czy później. Zaczynam rozumieć, że „TU i TERAZ” jest w tym momencie jak najbardziej zasadne właśnie w tym czasie, więc starajmy się żyć pięknie dniem dzisiejszym, bo przyszłość będzie wynikiem teraźniejszości.

    Serdecznie pozdrawiam.

  9. Soszkin
    Kwi 25, 2012 @ 08:03:17

    No, ciezko jest.. Trudno wciaz wierzyc „na slowo”, gdy poza piekna idea nie widac tego, co ta idea niesie.. Historia zna wielu prorokow, ktorzy tez mowili, by wierzyc.. I wielu wierzylo.. I z ta wiara umarlo lub zginelo…
    Trudno wierzyc, gdy KAZDY wokol patrzy na mnie jak na nieszkodliwego wariata zyjacego w swiecie fantazji.. Nie znam nikogo, kto by podzielal ta wiare.. A Wy jestescie tylko wirtualni (przepraszam za okreslenie)…
    Heh.. Mimo to, pozdrawiam serdecznie 😉

    • Elunia
      Kwi 25, 2012 @ 15:07:02

      Podobnie myślałam przez lata, zwłaszcza ostatnie pól roku. A teraz coś się zmienia, jakby otaczający mnie ludzie chcieli usłyszeć ode mnie coś nowego, pewnego, tak się czuję, jakby mi wierzyli. Niektórzy wnoszą coś nowego do rozmowy, chcą w niej być aktywni. Czuję zmiany w ludziach.

    • zoja29
      Kwi 26, 2012 @ 00:17:36

      nie jesteś sam 🙂 a my „wirtualni” naprawdę istniejemy!!! – jest nas mnóstwo!!! wyglądamy z pozoru tak samo. Zacznij szukać, otwórz oczy 🙂 i nie boj się! Zobaczysz, jak zaczną się pojawiać osoby podobne do Ciebie, będzie ich coraz więcej i więcej, ale musisz zacząć ich szukać:) Powodzenia! 🙂 i pamiętaj nie jesteś sam – jest nas mnóstwo!!!:)

    • Bella
      Kwi 26, 2012 @ 11:43:40

      Soszkin pozdrawiam Cię serdecznie !
      Rodzina twierdzi, że rozmu mi odjęło, a pracowałam na szacunek całe lata. Już nie czekam na akceptację. Z uśmiechem, lekko ‚sączę’ informacje i sugeruję, aby potraktowali jako żart. Ale przychodzą ich gorsze chwile i wówczas zwracają się do mnie o pradę. Pytają: ‚No, powiedz, jak to jest w tym Twoim świecie. Naucz techniki (w skrócie: chodzi im o pozyskiwanie pozytywnej energii ). Doszłam do wniosku, że każdy musi iść swoją drogą.

      Kocham Was wszystkich

    • Agata
      Kwi 26, 2012 @ 17:52:47

      nie podobami sie to co piszesz:( nie czujesz, nie widzisz to odejdz i nie mieszaj w glowach:( my nie potrzebujemy pesymistow, potrzebujemy sie wspierac, wierzyc i trwac

PRAWA AUTORSKIE Copyright (C) by Krystal Freeman 2010. Do wszystkich przeze mnie przetłumaczonych tekstów na tym blogu, chyba, że zaznaczono inaczej. Rozpowszechnianie moich tekstów jest dozwolone i mile widziane pod warunkiem podania linku do oryginalnego tekstu na moim blogu i bez zmian tekstu.
%d blogerów lubi to: