Nigdy nie byliśmy daleko od Was

.

Ludzie Ziemi. Przewroty na waszej planecie idą dobrze i niedługo będą oczywiste dla każdego. Wasze media zostaną zmienione i będą wtedy mogły w sposób wolny i otwarty raportować wszystkie wydarzenia. Nastąpiły pierwsze aresztowania. Nastąpi również wiele innych, idących w tysiące. I nie zakończą się one jedynie na waszych przywódcach. Ci, którzy już działają dla dobra swoich ludzi nie mają się czego obawiać. Jednym z nich jest Amerykański Prezydent Barack Obama. Poprowadzi swoich ludzi do świetlanej przyszłości i będzie służył za przykład dla innych krajów. Wasze rządy są bliskie wymiany. Podobnie jak dalsze konsekwencje programów dostatku będą wprowadzane w życie. Nasze statki zintensyfikują widzialne przeloty zarówno w dzień, jak i w nocy, by przyzwyczaić ludzi do naszej obecności. Jednocześnie, wybrani reprezentanci wszystkich krajów zostaną zaproszeni na nasze statki-matki , gdzie otrzymają informacje oraz okazję do zrobienia zdjęć oraz filmów przedstawiających nas oraz nasze statki. Po powrocie na Ziemię będą mogli przekazać je mediom oraz innym ludziom. Wraz z tym co będą mili do przekazania, te środki pomogą rozwiać strach i trwogę przed nami.

Nie jesteśmy tu aby was tłumić bądź rabować. Mamy zasobów w dostatku i przez to nie jesteśmy zależni od zasobów Ziemi. Jesteśmy tu aby wam asystować. Jesteście członkami naszych rodzin i jesteśmy podekscytowani spotkaniami i przywróceniem dobrych relacji, które mieliśmy przed wiekami z mieszkańcami Ziemi. Nigdy nie byliśmy daleko. Obserwowaliśmy waszą ewolucję przez tysiące lat i na tyle, na ile było to dozwolone prawami wszechświata, interweniowaliśmy od czasu do czasu by ocalić waszą planetę od zagłady. Nie jesteśmy dla was obcymi. Wiele naszych własnych rodzin inkarnowało się na Ziemi by pomóc w szerzeniu raz kotwiczeniu światła. By pomóc w podnoszeniu wibracji oraz asystować Ziemi i ludzkości w trakcie Wzniesienia. Tak więc, nie możemy się doczekać lądowania i ponownego zjednoczenia z naszymi synami i córkami. I z ludźmi Ziemi, których uważamy za członków naszych rodzin ponieważ wszyscy pochodzimy z jednego Źródła.

Poczekajcie jeszcze trochę dłużej i nie bójcie się zmian które następują. Doprowadzą do bezprecedensowej wolności i spokoju umysłu i pokoju, miłości i dobrobytu.

Pozdrawiam  was w imieniu Syrian.  Edre, Pan Syriusza.

Isabel Henn, 14 kwietnia 2012

http://lifeafteryear2012.blogspot.com/2012/04/we-were-never-far-from-you.html

Przetłumaczył Michał

17 komentarzy (+add yours?)

  1. planetariusz
    Kwi 26, 2012 @ 08:44:32

    Bez paniki jeżeli nie będzie prądu,gazu,ogrzewania to tylko 3-4 dni więc ze skromną ilością jedzenia wytrzymamy.Najwyżej będziemy mieli oczyszczającą kuracje .Nasi gwiezdni bracia i siostry pomogą nam,chaosu nie będzie.

  2. Lucy
    Kwi 25, 2012 @ 21:36:39

    Kochani,bardzo dziękuję za Wasze wspaniałe pomysły.Do tej pory nie myślałam żeby robić jakiekolwiek zapasy,lecz uznałam,że nie zaszkodzi. I nie chodzi tu o jakikolwiek strach we mnie, bo jestem pełna spokoju. A jeśli będę miała troszkę więcej ponad moje potrzeby,będzie mi miło,jeśli będę mogła się z kimś podzielić. Jestem bardzo wzruszona,że tak wiele wspaniałych dusz jest tutaj na tej stronie, i że żadne pytanie nie zostaje nigdy bez odpowiedzi.
    Pozdrawiam serdecznie i z Miłością. L

  3. (@misiek555)
    Kwi 25, 2012 @ 16:14:13

    wiele razy chcialem sie odezwać, ale nie robiłem tego bo uznawałem ze jest to zbyt g łupie.przeczytajcie to może mnie zrozumiecie.. I znowu Dwunastka zebrana była w cieniu palm,a jeden z nich,Tomasz,powiedział do pozostałych:Cóż jest prawda?Gdyż te same rzeczy ukazują się różnym umysłom, a nawet temu samemu umysłowi o różnych porach jako różne.Cóż więc jest prawdą? I gdy tak mówili, ukazał się Jezus pośród nich i rzekł: Jedyna i wieczna prawda jest tylko w Bogu; albowiem nikt nie wie tego, co Bóg wie, który jest Wszystkim we wszystkim. Ludziom prawda może być odsłonięta stosownie do ich zdolności, aby ją zrozumieć i pojąć. Jednak prawda ma wiele stron i każdy widzi jedną stronę,każdy inną, a niektórzy widzą więcejniż jedną,tak jak jest im dane. Patrzcie na ten kryształ. Tak jak światło ujawnia się w dwunastu płaszczyznach, a nawet czterokroć dwanaście, a każda powierzchnia odbija jeden promień światła i ogląda sie jedną powierzchnię, a kto inny inną-jednakże jest to jeden kryształ i jedno świetło, które odbija się we wszystkich. I patrzcie, gdy wspina się ktoś na górę i osiągnął wierzchołek, wtedy mówi „To jest wierzchołek góry , wspinajmy sie na niego”a gdy oni osiągną tą wysokość, patrzcie, widzą inną ponad tą,aż dojdą do takiej wysokości, z której nie można innej zobaczyć,jeśli ją mogą osiągnąć. I tak jest zprawdą.Jam jest Prawda, Droga i Życie i dałem wam prawdę,którą otrzymałem z góry.I co widziane i przyjęte jest przez jednego, nie jest widziane ani przyjęte przez drugiego.Co wydaje się prawdą jednemu,nie wydaje się prawdą innym. Ci którzy są w dole w dolinie,nie widzą tego, co widzą ci, którzy stoją na górze. Jednakże dla wszystkich prawdą jest to,co jednostka rozumem objąć może,i tak długo, aż objawi się jej wyższa prawda; duszy zaś, która może przyjąć więcej światła, dane będzie więcej światła.Dlatego nie potępiajcie innych, abyście sami nie zostali potępieni. Jeśli będziecie przestrzegać świętego Prawa Miłości które wam dałem, coraz więcej prawdy zostanie wam odsłonięte, a Duch Prawdy,który przychodzi z góry, będzie was prowadził,i jeśli nawet po licznych błądzeniach,do całej prawdy,tak jak ognista chmura prowadziła dzieci Izraela przez pustynię. Bądzcie wierni światłu, które macie,aż wyższe światło będzie wam dane. Szukajcie więcej światła, a będzecie żyli w Światłości.Nie spocznijcie aż, znajdziecie. Bóg daje wam wszystkim prawdę,podobną do drabiny z licznymi szczeblami, do wyzwolenia i udoskonalenia duszy,a prawdę dzisiejszą opuścicie dla wyższej prawdy jutra. Starajcie się o doskonałość. Ci, którzy przestrzegają Świętego Prawa ,które dałem,uratują swe dusze, niezależnie od tego, jak różnie widzą prawdę,którą im dałem. Wielu będzie do mnie mówić „Panie Panie, byliśmy pilni w Twojej prawdzie”. Ja jednak odpowiem im: /nie tylko aby inni ją widzieli,tak jak wy ją widzicie i żadną inną prawdę/ Wiara bez miłosierdzia jest martwa. Miłość jest spełnieniem prawa. Jak ma wiara,którą otrzymali,przynieść korzyści tym ,którzy wykonują ja w niesprawiedliwości? Ci którzy mają miłość, mają wszystko, a bez miłości nie ma nic,co miałoby wartość. Pozostaje Dobroć,Prawda i Piękno; ale największą z nich jest dobroć.Jeśli ktoś nienawidził brata swego i miał twarde serce wobec stworzeń ręki Boga;-jak mogąci, których oczy są ślepe a serca zakamieniałe dla stworzenia Bożego,widzieć prawdę dla swego dobra? Tak jak otrzymałem prawdę,dałen ją wam.NIech każdy ją odbiera według swego światła i swej zdolności zrozumienia jej, nie prześladujcie tych,którzy otrzymali ją według innego tłumaczenia. Albowiem prawda jest Mocą Boga i ona w końcu zapanuje nad wszystkimi błędami.Jednakże Swięte Prwo, które dałem,jest dla wszystkich jednakowe i sprawiedliwe i dobre.Przestrzegajcie go wszyscy dla zbawienia swych dusz. ……./Piąta ewangelia/

  4. Miracle
    Kwi 25, 2012 @ 15:53:50

    Witam Was moi Drodzy…

    Dodam coś od siebie w sprawie poruszonego tutaj tematu robienia zapasów żywności na wypadek… No właśnie. Co miałoby być powodem, że staramy się zabezpieczać w żywność na wypadek czegoś, o czym domniemujemy, że nastąpi lub nie? Otóż moi Drodzy, nie zdajemy sobie sprawy z tego, iż kierując się takimi myślami o przyszłości, której tak naprawdę nie ma i nigdy nie będzie, to jedynym tego powodem jest niskowibrujący strach, czyli cecha dualizmu, która jeszcze daje nam o sobie znać, tworząc naszą wyobraźnią właśnie takie katastroficzne wizje.

    Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że każdy z nas znajduje się obecnie w swojej własnej linii czasowej i tworzymy w nich własne równoległe i niezależne od innych światy. To się naprawdę dzieje. Więc gdy w obecnej chwili TERAZ boimy się o naszą iluzoryczną przyszłość, to nadajemy tej wizji moc, jakiej nigdy wcześniej nie posiadaliśmy. Dzieje się to dzięki temu, iż nasza planeta Ziemia wraz ze wszystkimi Jej mieszkańcami wchodzi z każdą chwilą w coraz wyższą częstotliwość wibracji, która jest niezbędna do łagodnego przejścia do pięciowymiarowości. Więc istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że mając np. wyobrażenia o nadchodzącym katakliźmie, to doświadczymy tego i stanie się to naszą kolejną rzeczywistością iluzji 3D. Jedynym sposobem, aby pozbyć się tego iluzorycznego strachu jest nasze świadome wejście w bezczasowość TU i TERAZ, która jest wolna od wszelkich niskowibrujących iluzji. Gdy znajdujemy się w chwili TERAZ i mamy wyobrażenie o czymś pięknym, dającym nam poczucie radości i Miłości, to z całą pewnością ta chwila nałoży się na wszystkie następne chwile potęgując swoje działanie do niewyobrażalnych rozmiarów i wówczas ten piękny świat staje się już TERAZ naszą rzeczywistością. Tak samo się dzieje z niskimi wibracjami strachu, lęku, niepewności itp. One również się potęgują i manifestują nam taki świat o którym myślimy właśnie TERAZ. Naprawdę na nic już nie musimy czekać, gdy potrafimy się odnaleźć poza iluzją czasu. Wówczas jesteśmy świadomi a także pewni tego, iż Niebo na które przez wiele lat czekaliśmy właśnie zstąpiło na Ziemię i wszelkie iluzje, które były dotychczas naszą jedyną rzeczywistością odeszły na zawsze.

    Niech Światło i Miłość zawsze będą z Nami…

    Drogi Miracle, ja bym nie sugerowała nikomu, ze robienie zapasów jest powodem do „niskowibrującego strachu, czyli cecha dualizmu, która jeszcze daje nam o sobie znać, tworząc naszą wyobraźnią właśnie takie katastroficzne wizje” jak piszesz. To jest tylko Twoje przekonanie, bez względu w jakie słowa je ubierzesz. Moim przekonaniem jest, ze odrobina zapasów jest czymś pozytywnym i pomaga mi w utrzymaniu wysokich wibracji i jak najlepszych wizji. Wszystko zależy jak się nastawisz… Serdecznie pozdrawiam. Krystal

  5. Cierpliwy do przesady
    Kwi 25, 2012 @ 12:12:19

    Jestem zainteresowany kontaktem z ludźmi z poza ziemi jednakże tak jak tutaj poznaje się nowych, nikt nikomu w pierwszej chwili nie wpada w objęcia zalewając potokiem miłości. No może zdarzają się wyjątki, ale na szeroką skalę tak się nie robi. Dziwi mnie czasami gdy czytam bloga i jemu podobne z jaką emfazą i uczuciem obdarowują państwo to co tak na prawdę jest słabo znane tylko dlatego, że wasi nowo „poznani” robią to od tak w stosunku do was. To tylko słowa nie w każdym przypadku poparte doświadczeniem bezpośrednim (a tego tu najwięcej brakuje). Zastanówmy się dobrze nad jakimś wentylem bezpieczeństwa. Jeśli owi rozmówcy są tacy kochający za jakich się podają to z całą pewnością zrozumią to. I tutaj mała dygresja – może błędnie odczytuję – ale opierając się na odczuciach własnych łapie się na tym, że niektóre przekazy jakby ganią nieufność, taką trochę presją w kierunku ukazania tej postawy jako „niewłaściwej”, „niewibracyjnej” czy jak tam. No moment – ja wyłapałem tą subtelność i podejrzewam na dziś, że przez zwykłą przezorność będę podchodzić do obcokrajowca jak pies do jeża, co prawda merdając ogonem na znak pokoju, ale jednak do jeża. I to jak dla mnie jest ok. Po za tym nie mam takiej przewagi mentalnej jak druga strona. Właściwie w stosunku do nich jestem głuchy i ślepy. Chciałbym wiedzieć co dokładnie, ale tak bardziej szczegółowo czują na ten temat nasi potencjalni koledzy z zewnątrz. Tym razem poproszę bez tego „sztycha” w tle. Dziękuję 😉

    Cierpliwy, przeszłość nie równa się przyszłości. Stare paradygmaty i przekonania nie współgrają już z nowymi. A nieufność rodzi się ze strachu przed nieznanym i należy do tych starych. Czas na praktykowanie nowych zachowań, bardziej pozytywnych, ufnych, ciepłych. Spróbuj czasem serdecznie uścisnąć tzw. obcą osobę. Moze to być niespodziewanie bardzo mile doświadczenie 😉 Krystal

  6. bel
    Kwi 25, 2012 @ 08:33:26

    Witam! Ja też czytałam o paru aresztowaniach: o byłym prezydencie z Mongolii, o byłym ministrze w Egipcie oraz o kimś z rządu w Finlandii. Jeśli chodzi o zapasy, to kupiłam sobie trochę fasoli i orzechów. Wody na razie nie gromadzę, jednak kupiłam sobie butelkę chloru. Bardzo mała ilość wystarczy by odkazić wodę np. deszczówkę lub ze studni. Jestem z miasta, to u mnie wszystko jest zanieczyszczone. Często materializuję sobie rzeczy, więc i tą metodą można sobie pomóc. Może jednak nie będzie trzeba z tych zapasów korzystać. Jestem dobrej myśli. Wiem też, że jeśli poproszę swoje WJ o pomoc, to je otrzymam. Jestem spokojna o przyszłość. Często stosuję afirmację ” z każdym dniem, pod każdym względem jest coraz lepiej, lepiej i lepiej”. W moim życiu naprawdę jest coraz lepiej. Serdecznie pozdrawiam!

  7. Gabriel
    Kwi 25, 2012 @ 07:16:29

    Witajcie!
    Ja mam trochę zapasów z orzechów,słonecznika, rodzynek,kilku puszek, suchego pieczywa. Ryżu, kasz, mąki, czy produktów do gotowania nie przewiduję – może nie być na czym (woda- lepiej przeznaczyć na picie, czy gaz lub prąd) gotować. A zresztą to chwilka, aby była woda.
    Pozdrawiam serdecznie – M’

  8. eloise
    Kwi 25, 2012 @ 00:14:15

    jest troche rzeczy które mozesz przechowac,trzeba pamieac ze lodowka moze nie działac
    rozne kasze,płatki owiane,fasole(te wszystkie zboza dobrze jest zabezpieczyc w woreczkach strunowych zeby sie jakies mole do tego nie dobrały)warzywa w słoiczkach(fasolka,marchewa z groszkiem itp
    olej,mleko i odnawiac zapasy wody

    przydatne moga tez byc zapałki,swieczki,moze lampa naftowa i nafta w komplecie
    mozna tez pomyslec o agregacie prądotwórczym i paliwie do niego czyli o oleju napedowym

    pozdrawiam

  9. Lucy
    Kwi 24, 2012 @ 23:00:00

    Piękny i wzruszający przekaz,i uczucie miłości płynące z tych słów. Obudziła się we mnie jakaś wielka tęsknota. Czekamy na Was,nasza Świetlana Rodzino.

    Chciałabym też zapytać Was,kochani komentujący na tej stronie, jakie robić zapasy. Już coraz częściej o tym czytam. Nie jem mięsa,i nie wiem,co mogłabym kupić,bo przykładowo twarogów,serków,czy też warzyw i owoców nie da się magazynować,bo są to produkty,które trzeba spożywać w miarę świeże. Może jeśli ktoś jeszcze je mięso,to puszki jakieś, ale ja tak na prawdę nie mam pomysłu. Bardzo proszę o jakąś podpowiedź.
    Pozdrawiam serdecznie,kocham Was wszystkich.

    • aurelia
      Kwi 25, 2012 @ 00:37:02

      jestem weganką ale nie czuję, bym miała robić jakiekolwiek zapasy – przynajmniej na razie – najlepiej spytać się swojego wewnętrznego guru – czy akurat tobie jest to potrzebne – w 5 wymiarze ludzie żywić się będą światłem – a gdybyś jednak zdecydowała się na robienie zapasów – to na pewno nie powinno zabraknąć brązowego ryżu , białej fasoli -najlepsza ze słoików , groszek ziel. oraz suszone warzywa i owoce, orzechy, migdały , rodzynki, musli – no i trzeba mieć odp. warunki do przechowywania tego wszystkiego.Pozdrawiam cię serdecznie Aurelia

    • Aneta
      Kwi 25, 2012 @ 10:12:25

      Lucy, wszelkie suszone owoce, orzechy i chrupkie pieczywo
      pozdrawiam serdecznie, Aneta

    • wika
      Kwi 25, 2012 @ 10:19:07

      Najszybciej gotują się kasze kukurydziana, jaglana i gryczana, no i soczewica, zwłaszcza czerwona, oczywiście płatki zbożowe oraz drobny makaron, np nitki, teraz można juz dostać dobre razowe makarony (stare metody biwakowe – półlitrowa butla z gazem wystarczała na tydzień w górach na dwie osoby, obiad plus 3 ‚sesje herbaciane’ dziennie). Ano właśnie, polecam małe, składane palniki, nakręcane na butlę, które można wetknąć i w kieszeń – do dostania w każdym większym sklepie sportowym – a i półlitrowa butla jest lekka i przyda się na dowolny wyjazd tego rodzaju; oczywiście wizja wspólnej integracyjnej imprezy z sąsiadami przy ognisku też jest przyjemna, ale jak się chce pić, to warto mieć na czym podgrzać czy zagotować wodę od ręki, zwłaszcza jak ma się dzieci (tylko wiecie, garnka na palniku warto pilnować, bo się lubi zsuwać, co jest czasem zabawne, a czasem trochę mniej 😉 )

      Jest sporo rzeczy zbożowych, które można długo przechowywać, a da się zjeść od razu, np. wafle ryżowe, chrupki kukurydziane, płatki kukurydziane; teraz jest i razowe pieczywo w kromkach, które może leżeć i ze trzy miesiące chyba; nie wiem, czy czymś tego nie zaprawiają, ale nie stwierdziłam żadnych uczuleń, tak samo jak po pasztetach sojowych. Zwykłe świeże jajka można przechowywać również bez lodówki ze trzy tygodnie, jedliśmy je na łódce, upał był wielki, a jajka w pełni jadalne. Z rzeczy jarzynowych są jeszcze oliwki, przeciery pomidorowe, pomidory w zalewie, leczo,różne sałatki i surówki (ze sklepu są z octem spirytusowym oczywiście, ale kiedyś robiłam z octem jabłkowym i to też mogło stać prawie latami), większość rzeczy ze słoików się świetnie przechowuje. Oleje (te na zimno tłoczone są przepyszne, zwłaszcza z pestek dyni). Dżemy, powidła (mniam…) No i soki w kartonach. Naprawdę jest mnóstwo rzeczy, którymi można się najeść do imentu 😀

      A być może wcale nie będzie to i tak potrzebne, może wzrastająca częstotliwość Ziemi i nasza sprawią, że podobnie jak w „Podróży ‚Wędrowca do Świtu’ ” C.S.Lewisa będziemy tylko pić wodę, która będzie smakować jak płynne światło?… 🙂 🙂 🙂 Zresztą każdy posiłek pobłogosławiony i zjedzony z miłością, nawet jesli to jest sucha bułka, i tak będzie pożywny i wystarczający…Smacznego 😀

    • Aneta
      Kwi 25, 2012 @ 11:10:07

      Nie wiem na ile mógłby się Wam przydać mój sposób na przechowywanie żywności (sprawdza się u mnie na krótkie zapasy)- a polega na wekowaniu w słoiki zwykle przyrządzanych na bieżące potrzeby potraw. Jeżeli zostaje mi trochę zupy (bo ugotowałam za dużo, albo ktoś nie miał na nią ochoty) zagotowuję ją i przelewam do słoika, odwracam wieczkiem do dołu i pozwalam wystygnąć. Po tym ostygnieciu słoik jest zawekowany, wkładam go do lodówki lub inne chłodne miejsce i już. Robie tak również z fasolką (zarówno w wersji po bretońsku z kiełbaską lub też samym przecierem pomidorowym), potrawkami z ryżem itd. Wydaje mi się, że tak przechowywane potrawy mogą długo postać, bo są szczelnie zamknięte, a jednocześnie są gotowe do jedzenia nawet bez podgrzewania (przecież nie wiadomo jak będzie z gazem w kuchenkach). Nasze babcie tak wekowały np. mięso na całą zimę…
      Pozdrawiam słonecznie
      Aneta

    • ramzes
      Kwi 25, 2012 @ 13:12:36

      Ja osobiście mam słuszny „zapasik” brzoskwiń w puszkach (uwielbiam :)))
      Jest też mnóstwo innych warzyw i owoców w puszkach – dla każdego,
      co kto lubi :)))
      Dodatkowy bonus, że prócz brzoskwiń do jedzenia masz też
      syrop do picia :)))
      Ogólnie wielką zaletą puszek jest to, że mają baaardzo długie terminy
      przydatności do spożycia i nawet po upływie tych terminów
      przechowywana w nich żywność w dalszym ciągu przeważnie nadaje się
      do spożycia.
      Moje puszki mają termin 2014r :))
      Jednocześnie mam nadzieję graniczącą od dziś z PEWNOŚCIĄ,
      że nigdy się nam one nie przydadzą w okolicznościach, których
      niektórzy się boją, bo takie okoliczności po prostu się już nie zdarzą :)))
      Życzę więc nam wszystkim, abyśmy mogli kiedyś zużywać te puszki
      w atmosferze ogólnego święta i pokoju oraz pewności o naszą świetlaną przyszłość, dzieląc się nimi oczywiście z innymi tak, żeby się nie zmarnowały :)))

  10. krystal28
    Kwi 24, 2012 @ 22:45:04

    Ktoś wcześniej zapytał, czy aresztowania się już zaczęły. Tak, ale jeszcze nie te w tysiącach. Oto ostatnie: https://krystal28.wordpress.com/ang-13-4-12/

  11. biograza
    Kwi 24, 2012 @ 22:14:31

    …dech w piersi zapiera, wierzyć się nie chce, że będzie to możliwe, ale we wszechswiecie – wszystko jest możliwe. Niech się dzieje wola Nieba….

  12. adela
    Kwi 24, 2012 @ 19:42:19

    kochani Syrianie- czekamy na Was z utęskinieniem i miłością w sercu

PRAWA AUTORSKIE Copyright (C) by Krystal Freeman 2010. Do wszystkich przeze mnie przetłumaczonych tekstów na tym blogu, chyba, że zaznaczono inaczej. Rozpowszechnianie moich tekstów jest dozwolone i mile widziane pod warunkiem podania linku do oryginalnego tekstu na moim blogu i bez zmian tekstu.
%d blogerów lubi to: