Miłość bezwarunkowa

.
Gdy człowiek przekracza strach i zaczyna zmieniać system przekonań, zmienia bieg swojego życia. Do tej pory większość jego decyzji była podejmowana automatycznie. Teraz mniej jest zachowań wyuczonych a człowiek posiada większą wolność osobistą. Zaczyna zmieniać swoje życie, zaczyna przeżywać je świadomie.

Coraz więcej żyje w chwili, zwracając uwagę na to co się dzieje wokół niego i u niego w środku. Bardziej zdaje sobie sprawę z celu w jakim pojawił się na Ziemi i zauważa związek między tym co robi i tym jak się czuje oraz dostrzega konsekwencje swoich działań. Zdaje sobie sprawę z tego, że nie jest już marionetką i to on jest odpowiedzialny za to, co się z nim dzieje.
Dzięki swojej pracy z przywiązaniami staje się świadomym uczestnikiem odwiecznego cyklu ruchu i transformacji wszystkiego co żyje. Ludzie, rzeczy i zjawiska przychodzą, z czasem zmieniają się i odchodzą. Nie ma sensu przywiązywać się do stałości. Nie ma sensu kontrolować innych i świat na zewnątrz siebie. Kontrola jest tylko iluzją. Chcemy zmieniać się wraz z całym światem.

Zaczyna dostrzegać piękno i doceniać każdy moment swojego życia. Życie świadome polega na czerpaniu przyjemności i radości z każdego momentu. Nie ma czasu i sensu uczestniczyć w gierkach mających na celu pozyskiwanie uwagi i energii innych ludzi. Najwyższy czas otworzyć oczy szeroko i zobaczyć świat trochę bardziej takim jakim jest naprawdę. A naprawdę jaki jest zależy od percepcji danego człowieka.

Umysł ciągle śni swój sen i kreuje go na zewnątrz. Owszem , wydaje się , że jest rzeczywistość obiektywna, ale prawdą polega na tym, że to co śnisz i to, w jaki sposób i w jakim świecie żyjesz zależy od twojego systemu przekonań. To przekonania wpływają decydująco na percepcję. A to, czy zacząć zmieniać przekonania i jak je zmieniać zależy tylko od ciebie i od twojej decyzji. Albo chcę dalej żyć jako ofiara, chcę żyć życie oparte na strachu i wszystkie swoje decyzje podejmować przez pryzmat tego strachu, albo żyję pełnią życia, odrzucam strachy i chęć kontroli i poddaję się . Poddaję się tej odwiecznej sile sprawczej. Przyjmuje to, co do mnie przychodzi i cieszę się, że świat ma dla mnie nowe przeżycia, doświadczenia, nowe chwile, które mogę intensywnie przeżyć, z których mogę się czegoś nauczyć aby stać się lepszym człowiekiem – lepszym dla siebie, dla bliskich i dla ludzi wokół mnie.

Otwartość na to, co przychodzi i umiejętność poddawania się i akceptacji świata, umiejętność Bycia w chwili obecnej oznacza, że człowiek żyje w harmonii z tym co w środku i na zewnątrz. Żyje w Miłości. Żyje w Bezwarunkowej Miłości.

Bezwarunkową miłością nazywamy tą wspaniałą energię, która przepełnia Wszechświat. Jest to podstawowa energia Wszechświata /jest jeszcze strach, ale on jest tworzony przez umysł i tylko umysł go postrzega/. Jest to nienazywalna energia, a słowa miłość używamy, ponieważ jest to stosunkowo najbardziej adekwatne słowo z ludzkiego słownika. Bezwarunkowa miłość to energia całkowitej akceptacji i otwartości na innych i wszystko wokół. To miejsce, w którym nie ma strachu, kontroli, choroby czy walki. To miejsce szczęścia, radości, szacunku i pełnej wolności. To energia, która otacza nas wszędzie. Jest wszędzie – w zwierzętach, w roślinach, drzewach, pięknie krajobrazu, w deszczu i słońcu, w chmurach i w każdej chwili. Jest w widoku pełni księżyca i jest w odgłosach dochodzących z oddali. Jest wszędzie. Jest też w każdym człowieku. Jest w Sercu. Jest to podstawa istnienia człowieka. Tylko, że większość ludzi odcina się od tego swoim umysłem. Oddaje umysłowi kontrolę nad życiem i swoim szczęściem. Pamiętajmy jednak, że szczęście i prawdziwa miłość jest blisko – w nas w środku.

Dostęp do bezwarunkowej miłości mamy w każdym momencie, poprzez zmianę przekonań, przekraczanie strachu, życie w chwili, odrzucenie kontroli i poddawanie się. Poprzez wszystkie techniki pracy z sobą, których dostarcza nam mądrość tradycji tolteckiej. Bo życie przez cały czas w Bezwarunkowej Miłości jest nadrzędnym celem wojownika tolteckiego.

Bezwarunkowa miłość różni się od tej miłości do której jesteśmy przyzwyczajeni. Bezwarunkowa miłość to bycie, a nie robienie. Kocham nie za coś. Kocham, nie dlatego, że ktoś mi cos daje, lub dlatego, że w obecności tej osoby czuję się lepiej. Ja chcę czuć się dobrze bez względu na to z kim i z czym jestem. Bo inaczej związek nie jest oparty na miłości tylko na uzależnieniu. Kocham drugą osobę, ponieważ kocham siebie i wspaniale jest być razem i razem tworzyć wspólny sen.

Bezwarunkowa miłość to całkowita, bezgraniczna akceptacja konkretnej osoby taką jaka jest naprawdę i akceptacja całego świata, takim jakim ten świat jest. Nie chcę zmienić mojej żony, mojego dziecka ani nikogo innego. Są tacy jacy są i to szanuję. Decyzja na temat ewentualnych zmian zależy od nich i od ich gotowości do otwarcia się, poddania i akceptacji zmian, które do nich przychodzą.

Miłość w związkach między ludźmi.

Prawdziwa miłość to miłość bezwarunkowa. Różni się ona od miłości, którą spotyka się na co dzień, od tego co nazywamy miłością lub przywiązaniem w związkach między ludźmi. Związki między ludźmi oparte są w większości na strachu, nie na miłości. Naszym celem jest, aby w naszych związkach było coraz więcej miłości i coraz mniej strachu.

Oto kilka cech miłości i strachu. Strach jest związany ze słowem muszę. Muszę zrobić to i tamto. Muszę być taki a nie inny. Jeśli nie będę taki, nie zrobię tego, to moja ukochana mnie zostawi. Miłość natomiast nie zna słowa muszę. Robię coś dlatego, że tego chcę i to jaki jestem nie ma wpływu na to czy moja ukochana mnie dalej chce czy nie. Owszem, może mnie opuścić, ale tylko wtedy jeśli działam przeciwko niej, a nie z powodu tego że nie jestem “doskonały”.
Strach jest pełen oczekiwań. Jest gotowy schemat, którego trzeba się trzymać. Zależy to od systemu przekonań. Mam oczekiwania wobec drugiej osoby – jeśli ona mnie kocha to zrobi to i tamto. Jeśli tego nie zrobi, cierpię. Biorę to do siebie. W miłości nie ma oczekiwań. Jeśli ona to zrobi, to dobrze. Jeśli nie, też dobrze. To są jej decyzje, które podejmuje samodzielnie. W prawdziwej miłości nie czuję się zraniony gdy coś się stanie lub gdy coś się nie stanie.

Miłość jest oparta na szacunku. Jeśli cię kocham – szanuję cię i szanuję twoje wybory. To są twoje wybory i decyzje, które podejmujesz samodzielnie, aby rozwijać się na swojej drodze. W strachu nie ma takiego szacunku. W strachu jest tendencja do kontrolowania drugiej osoby. Jest strach, że wybory drugiej osoby mogą być niekorzystne dla mnie więc chcę kontrolować tą osobę, aby nie czuć się skrzywdzonym.

W miłości jesteśmy odpowiedzialni za wszystko co robimy – za nasze decyzje i wybory. Gdy związek bazuje na strachu, gdy żyjemy na ścieżce strachu – wykazujemy chęć do unikania odpowiedzialności. Strach boi się odpowiedzialności. Ale to nie ma znaczenia, bo konsekwencje przyjdą i do tych, którzy są odpowiedzialni i do tych, którzy próbują uniknąć odpowiedzialności.
Miłość jest bezwarunkowa. Kocham cię, bo cię kocham. Przyjmuję cię taką jaka jesteś, bez oczekiwań, dlatego że tak chcę – taką podejmuję decyzję i jestem za nią odpowiedzialny. Jeśli związek bazuje głównie na strachu – jest pełen warunków. Kocham cię dlatego, że dajesz mi to i tamto. Kocham cię za to, że dajesz się kontrolować – dajesz mi to czego chcę. Kocham cię, bo jest mi dobrze z tobą w łóżku lub dlatego, że dobrze gotujesz i mnie podziwiasz. Jeśli jakieś warunki nie są spełnione – związek oparty na strachu przeżywa ciężkie chwile. Jeśli jedna osoba się zmienia, jest to zmiana warunków – drugiej osobie trudno jest to zaakceptować.

Miłość jest pełna delikatności, intymności, zaangażowania, wyrozumiałości i czułości. W związkach opartych na strachu panuje złość, agresja i wymuszanie. Jeśli nie będziesz taka, jaką cię chcę to będę zły, będę obrażony i mogę się na tobie zemścić lub cię zostawić.
Wojownik toltecki , uczeń toltecki, zmienia swoje życie. Kierunek zmian polega na zmianie swojego snu ze snu opartego na strachu, na starym śnie planety – w sen oparty na bezwarunkowej miłości. Polega to na odrzuceniu strachu we wszystkich jego przejawach i zrobieniu miejsca na miłość. Bo miłość jest wszędzie wokół i w nas w środku. A strach jest tylko wytwarzany przez umysł. Chodzi więc o ciągłą pracę z umysłem i swoimi ograniczonymi wzorcami zachowania.

Taką pracę trudno jest wykonywać w samotności i oderwaniu od ludzi i świata – w jaskini lub w klasztorze. Dlatego my, wojownicy tolteccy, prowadzimy naszą walkę w kontekście interakcji z innymi ludźmi. Jesteśmy w związkach i to jak szybko kroczymy na ścieżce duchowego rozwoju jest widoczne w naszych związkach, w naszych relacjach. W relacji ze sobą, w relacji partnerskiej, w relacji z dziećmi i rodzicami, w relacjach z przyjaciółmi i obcymi ludźmi.
To, jak udaje nam się żyć w bezwarunkowej miłości, jest odbite jak w lustrze w naszych związkach. Czy są one pełne strachu, czy też dominuje w nich miłość ze wszystkimi swoimi cechami i atrybutami. Bo cały świat zewnętrzny to tylko odbicie , projekcja tego co mamy w środku. Jeśli jesteśmy pełni miłości, światła i szacunku – widzimy to wszędzie wokół. Widzimy to w przyrodzie – kwiatach i drzewach, w pięknych krajobrazach i zwierzętach. Widzimy to w innych ludziach – w ich pięknie i niepowtarzalności. Wszystko jest ciągłością a separacja to tylko złudzenie stworzone przez umysł. Jeśli noszę w sobie miłość widzę to w oczach drugiego człowieka.

Autor: Marcin Żarek

Udostępniła Ludmiła

 

18 Komentarzy (+add yours?)

  1. Jagoda
    Kwi 16, 2012 @ 11:15:27

    Witam serdecznie wszystkich!
    Od kilku miesięcy czytam ten blog i dużo się z niego uczę, za co dziękuję Autorce 🙂 Ten przekaz to dla niektórych może i utopia, ale dla mnie streszczenie mojej drogi życiowej. Wszystko, co tu jest napisane jest jak najbardziej możliwe. Teraz już nie mam w sobie tego strachu, cierpień, lęków. A wierzcie mi, byłam w sytuacji „na skraju życia”. Pracowałam nad sobą z użyciem metody, którą z zaskoczeniem i radością ujrzałam na tym blogu /EFT/. Zaraziłam nią całą rodzinę i niektórych znajomych. Moje doświadczanie i rozwój się nie skończyły. Idę w stronę Światła i niektórzy przyłączają się do tej wędrówki.
    Pozdrawiam cieplutko
    Jagoda

  2. Marek
    Kwi 16, 2012 @ 02:36:05

    Witajcie Przyjaciele!
    Jest to piękne przesłanie i mam taką nadzieję że w przyszłości zostanie urzeczywistnione .Nic dodać nic ująć .A więc dążmy do jedności by się ona urzeczywistniła.
    z poważaniem:Marek

  3. mrkriss
    Kwi 15, 2012 @ 12:38:26

    tak, piękny i prawdziwy przekaz i jakże niemożliwy do zrealizowania w życiu, w którym musimy pracować i zarabiać na życie, by spłacać kredyty, by dzieci mogły chodzić do szkoły i się uczyć (choć niekoniecznie chcą) i zapewnić sobie możliwość życia jak my – życia dla pracy i pracy dla życia. Piękny przekaz, który jak dla mnie wciąż jest tylko ideałem. Tak długo, jak długo istnieje coś takiego jak rynek, pieniądz, zyski, straty – tak długo powyższy tekst nie może mieć miejsca w naszym pięknym kraju. Niemniej dobrze się go czyta, pozdrawiam!

    • Margot
      Kwi 15, 2012 @ 17:15:19

      Pracuję, zarabiam na życie, spłacam kredyty, żyję w naszym pięknym kraju i… kocham tak właśnie, jak opisano powyżej, czyli bezwarunkowo, bez lęku, bez cierpienia, z radością 🙂

      Możliwe jest wszystko ;D

      Pozdrawiam z Miłością, Małgosia 🙂

  4. Q.
    Kwi 14, 2012 @ 19:53:15

    Moi Drodzy..

    Często w naszym życiu, poszukiwaliśmy czegoś bardziej prawdziwego od rzeczywistości, która nie była dla nas łaskawa..
    Często poszukiwaliśmy zrozumienia nas samych w życiu, którego rzeczywstość nas nie oszczędzała..
    Kiedy tak naprawdę zdamy sobie sprawę, że to czego tak bardzo pragnęliśmy,
    czego poszukiwaliśmy.. to My czyli nikt i nic poza nami.. że był to większy aspekt nas samych…to Światło, którym jesteśmy. To nasza natura, esensja tego kim zawsze byliśmy. Jesteśmy Miłością i świadomość tego sprawia, że ta odwieczna tęsknota za czymś, co od zawsze należało do nas, czyni nas wyjątkowymi i niepowtarzalnymi w całym Wszechświecie. A więc, chwyćmy się razem za ręce i z dumą oraz radością powróćmy do naszego naturalnego stanu..do Miłości Bezwarunkowej.Miłości, której nie da się zdefiniować jakimikolwiek słowami, a którą można objąć Sercem.

    W Miłości i Świetle,
    Q.

    • Q.
      Kwi 15, 2012 @ 15:50:06

      Aby ta wypowiedź była doskonała wg mojej opini, pozwólcie, że się poprawię: zamiast ‚esensję’ chciałem powiedzieć esencję (istota rzeczy)

  5. Jarosław
    Kwi 14, 2012 @ 16:29:11

    Jak pięknie widzieć, że ten artykuł ostatnimi czasy zaczął dzielić się jak przez pączkowanie, oby z miłością było tak samo 🙂

  6. Marek Portych
    Kwi 14, 2012 @ 15:50:28

    Na tym iluzorycznym wspólnym obrazie naszej rzeczywistości,
    Kładą się te obrazy natury tworzone dla nas z góry i z miłości,

    Ale niestety teraz nieliczne kępki, czy wyspy na oceanie iluzji,
    Stworzonej przez fałszywą percepcję obrazu naszego mózgu.

    Dawniej były one tylko tłem całości naszego obrazu z nielicznymi,
    Tworzonymi przez nasz umysł wysepkami sztucznej rzeczywistości,
    Dziś ta rzeczywistość stała się ogromnym tłem, już dla tej prawdziwej,
    A to co było pozytywem stało się negatywem, tego co prawdziwe iluzją!

    Tak powstaje coraz większy świat naszej abstrakcyjnej iluzji,
    Stopniowo odłączany od tej prawdziwej indywidualnie w nas.
    Aby ta tworzona przez nas wspólnie zasłona mogła zniknąć,
    Musimy się od niej odłączyć zmieniając naszą świadomość!

    Nie da się jej zmienić na zewnątrz, jak plamy na ekranie kina,
    Trzeba zmienić postrzeganie na negatywie taśmy filmu mózgu,
    Bo to my tworzymy fałszywy obraz na podstawie myśli i odczuć,
    W zależności od sytuacji, którą na własne życzenie sami tworzymy,
    Dobierając do własnych obrazów te ze zbiorowej rzeczywistości,
    Tworząc własną odrębną od innych widzenia iluzji, a więc i inną.
    To ona staje się najczęstszym sporem konfliktów pomiędzy ludźmi!

  7. monolit
    Kwi 14, 2012 @ 15:13:04

    Karmazynowy przypływ:

  8. Entio
    Kwi 14, 2012 @ 14:55:54

    Dziekuję Droga Krystal za ten piękny tekst. Czuję jakby to był mój manifest 🙂
    Teraz będę po prostu wysyłać ten link każdemu, kto pyta, co ja takiego właściwie robię – i wszystko będzie jasne :))

  9. ewcia
    Kwi 14, 2012 @ 14:39:29

    ach teraz dopiero doszłam do tego ze to juz n atej stronie 😉 cóżwszystko juz mi sie miesza po odwiedzeniu tylu artykułów dziennie …pozdrawiam

  10. ewcia
    Kwi 14, 2012 @ 14:26:01

    Witam wszystkim 😉
    Od jakiegos czasu interesuje sie tymi wydarzeniami związanymi z falą 2012 jak i innymi.W sumie nie wiem od czego to sie zaczeło ale zaczęłam badac tą sprawe,bardzo duzo czasu na to poswiecam,szczerze mówiąc czuje sie przebudzona z jakiegos transu.Brdzo czesto odwiedzam tą strone.Chciałabym sie podzielic z czytelnikami tym co znalazłam moze ktos bedzie zainteresowany.Jest to wywiad,bardzo ciekawy z równie ciekawym człowiekiem.David Wilcock. oto link:
    http://newworldorder.com.pl/artykul,762,David-Wilcock-2012-Transformacja-wywiad-radiowy
    Miłego dnia
    pozdrawiam

  11. SwiatDucha
    Kwi 14, 2012 @ 13:19:52

    Fajny artykuł. Dobrze napisany, treść zachęcająca do pracy nad sobą, pokazujesz prawdziwe wyjście z okręgu lęku ku obszarowi miłości.

    Tylko po co ten kod wojownika tolteckiego? Czy będąc zwykłym bytem nienazwanym nie mogę tego wszystkiego realizować? Osobiście kody inicjacyjne pozostawiam w koszu.

    freehart: podoba mi się podsumowanie.

  12. Gami
    Kwi 14, 2012 @ 10:16:39

    Piękny i jak prawdziwy przekaz…NAMASTE

  13. Agata
    Kwi 14, 2012 @ 09:06:24

    bez komentarza:)pozdrawiam

  14. freeheart
    Kwi 13, 2012 @ 23:47:20

    Każdy z nas wie jak trudno jest nie oczekiwać. Jak trudno jest nie czuć się zranionym kiedy nie dostajemy tego, co uważamy, że nam się należy. Byliśmy nauczani innej miłości poprzez wzorce jakimi byli nasi rodzice, literatura, przekonania itp. Myślę, że nie tylko ja doświadczam dziś cudownej możliwości nauczenia się czegoś nowego – miłości bezwarunkowej. Wskazówki dotyczące medytacji a teraz miłości pięknie się zazębiają. Naprawdę mamy wszystkie narzędzia by osiągnąć mistrzostwo. Zawsze je mieliśmy. Świadomość indywidualna i świadomość zbiorowa są doskonałym źródłem. Tylko sięgać. Jestem pewna, że wielu z nas odkrywa teraz jak pięknie urzeczywistniają się nasze pragnienia. Jak wszystko się uspokaja, układa. Warunki do pracy nad swoim mistrzostwem tworzą się kiedy jesteśmy gotowi. Nie przegapmy tej szansy.
    Pozdrawiam Was Kochani z Miłością.

    • Miracle
      Kwi 14, 2012 @ 15:59:08

      Witam Was Kochani…

      W nawiązaniu do tych pięknych myśli, które przekazała freeheart, chciałem jeszcze coś dodać w tym temacie. Oczywiście, że Miłość Bezwarunkowa jest czymś nie do końca pojętym i nie można jej nawet zdefiniować. Jednak poprzez częste rozmyślania, rozmowy i doświadczenia w tym temacie, na pewno coraz bardziej zgłębiamy Jej poznanie oraz stajemy się coraz bardziej nieograniczeni we wszystkim.

      Nasze obecny proces Przebudzenia, czyli podnoszenie Świadomości jest niczym innym, jak podnoszeniem poziomu i wibracji Miłości Bezwarunkowej, czyli rozwijaniem Jej w nieskończoność. Wszelkie przeciwieństwa tej Miłości były nam potrzebne w celu doświadczenia iluzji dwoistości, dzięki której mogliśmy jeszcze bardziej wzbogacić nasze Dusze. Nigdy nie poznalibyśmy prawdziwej Miłości, gdybyśmy nie doświadczyli strachu i nienawiści. Również nie moglibyśmy rozpoznać prawdziwej wolności, gdybyśmy nie doświadczyli niewoli. Nigdy nie czulibyśmy się naprawdę szczęśliwi, gdybyśmy wcześniej nie poczuli czym jest nieszczęście. Te wszystkie przeciwieństwa Miłości są oczywiście iluzją, której sami nadaliśmy jakąś moc i jakieś znaczenie w czasie tej trójwymiarowej zabawy, która już dobiega końca. Ponownie łączymy się w JEDNO czyli Boga, który jest Miłością i Wszystkim co istnieje.

      Wchodzimy ponownie w wymiar, który otwiera się przed nami coraz szerzej. Może to wydawać się nieco trudne, ponieważ z jednej strony doświadczamy wizji upadającego świata, wykreowanego przez system, którego cechą była nierówność społeczna i walka o przetrwanie oparta na strachu i rywalizacji o to kto jest „lepszy”, a z drugiej strony coraz bardziej odczuwamy i widzimy wyłaniający się Nowy Świat, który cechuje wyłącznie Miłość Bezwarunkowa. Do tego wszystkiego przyczyniają się coraz wyższe wibracje w których znajduje się obecnie Ziemia wraz ze wszystkimi jej mieszkańcami. Potężna Energia dociera do nas z plazmy słonecznej i z wnętrza całej galaktyki. Płynie Ona coraz szerszymi strumieniami. Tą Energią jest najczystsze Światło, czyli Miłość Bezwarunkowa w której możemy się dosłownie kąpać. Gdy jesteśmy tego świadomi to znacznie przyspieszamy proces naszego Wzniesienia. Stajemy się ponownie Miłością o której na pewien czas zapomnieliśmy. Ta Miłość Bezwarunkowa już nigdy nie zostanie utracona czy zapomniana. Niech stanie się Ona naszą pasją, a wtedy resztki murów tej iluzji runą i ujrzymy wreszcie to, czego tak bardzo oczekujemy…

      Niech Światło i Miłość pozostaną już z Nami na zawsze…

PRAWA AUTORSKIE Copyright (C) by Krystal Freeman 2010. Do wszystkich przeze mnie przetłumaczonych tekstów na tym blogu, chyba, że zaznaczono inaczej. Rozpowszechnianie moich tekstów jest dozwolone i mile widziane pod warunkiem podania linku do oryginalnego tekstu na moim blogu i bez zmian tekstu.
%d blogerów lubi to: