Jesteście sami? A może raczej ulokowani w strategicznym punkcie!

.

.

Od tylu osób słyszę, że czują się odizolowane i samotne podczas tego procesu przebudzania i zmiany paradygmatu, która na wielką skalę wydarza się teraz na całym świecie. Ludzie nie mogą „dobudzić” swoich małżonków i partnerów; członkowie rodziny i przyjaciele myślą, że wam odbiło, zaś rzecznicy mainstreamu nieustannie drwią  z każdego, kto odważa się spoglądać poza ich końskie okulary.

To jest do chrzanu. Wszyscy doświadczamy tego zjawiska i izolacji, która zdaje się towarzyszyć przebudzeniu. A oto i wysoce uszczęśliwiający pomysł. Jeśli jesteśmy organiczną całością pozostających pod kosmicznym wpływem krystalicznych odbiorników i nadajników, w żywym i zadziwiająco wszechwiedzącym Wszechświecie, być może znajdujemy się dokładnie tam, gdzie każde z nas ma się znajdować. W rzeczy samej jesteśmy najprawdopodobniej starannie porozdzielani, aby stworzyć obejmującą cały świat sieć prawdy! Już lepiej?…  Innymi słowy, po raz kolejny synchroniczność nie zawodzi. „Ach, spójrzcie na wszystkich tych samotnych ludzi…” połączonych! A może jesteśmy naprawdę w strategiczny sposób rozmieszczeni dla uzyskania najlepszego możliwego efektu dla celów kosmosu i przebudzenia? Ta myśl do mnie przemawia, choć może się wydawać odleciana. Czemuż by nie? Wszyscy jesteśmy generatorami, węzłami, transmiterami, przekaźnikami, kanałami i naczyniami światła, prawdy i miłości. Ostateczną siłą pozytywnej transformacji. I być może znajdujemy się właśnie tam, gdzie mamy się znajdować, samotni albo i nie. Więc głowa do góry! A skąd pochodzi poczucie samotności?… Być może z wymyślonego oddzielenia, z systematycznie rozkładanego na czynniki pierwsze i dzielonego społeczeństwa sztucznie skłanianych do bezradności stworzeń, które jakoby mają oczekiwać na dotknięcie ze strony jakiegoś odległego boga albo romantyczną wizję „innego”, który by ich uwolnił. Wszystko to oparte na wykoncypowanych kłamstwach na temat oddzielenia. Tego próbują, nieprawdaż? Tak, potrzebujemy emocjonalnych więzi, ale w ramach konstruktywnej struktury. Celem narzuconego nam matriksa jest sprowadzenie nas do destruktywnych, samoponiżających, kierujących po równi pochyłej emocji i reakcji, lewo-półkulowego odruchu „walki lub ucieczki” oraz mistycznego bicia piany i samobiczowania się. A potem mamy przyczepiać się do ich mętnych „idoli” i materialistycznego szaleństwa dla celów tak zwanego bezpieczeństwa. Nie tędy droga. Zdecydowanie nie tędy. Niech nikt się na to nie nabiera.

Na pozycje… bądźcie!…i nadawajcie z miejsca, w którym się znajdujecie!
Być może jest to rewolucyjny pomysł, ale takie rzeczy już działają. Twierdzę, że nieuświadamianie sobie tego jest osłabianiem intensywności i efektywności naszej sieci mocy. Wielkim osłabianiem. Ci z was, którzy przebudzili się już i uświadomili sobie znaczenie „świadomości chwili teraz” wiedzą, o czym mówię. O tym, że uwaga ludzkości była odwracana od tej wiedzy i zrozumienia za sprawą fałszywych nauk, i że przemysł rozrywkowy jest jednym z największych kłamstw i tragedii dla ludzkości. Nie możemy być wszyscy razem na planie fizycznym, a jeśli już, to tylko w ramach pewnej bardzo szerokiej idei. A wojownicy prawdy, z którymi wszyscy się komunikujemy, znajdują się często w dużym oddaleniu i działają w ramach swej osobistej sieci. Ale co z siecią ogólną? Ależ już taką jesteśmy! Włączmy ją i świećmy! Jesteśmy Jednym Tu i Teraz!

Kto wie?
Niewielu z nas ma totalną możliwość przemieszczania się i może przyłączyć się i zamieszkać z innymi orędownikami Prawdy. Niektórzy tak czynią i jeśli to właśnie mamy zrobić, to tak zrobimy. Wszyscy będziemy ewoluować zgodnie z rozwiązaniami świadomości. Być może ta próba określenia tej sytuacji jest nieco dziwaczna, ale chciałem choć trochę uśmierzyć niepokój tych, którzy się tym martwią. Jesteśmy tam, gdzie mamy być…w każdej chwili, w każdym miejscu. Nie lękajcie się. Mam nadzieję, że ta przejażdżka wam się podobała. Rozprzestrzeniajcie Prawdę. Każde z nas ma OLBRZYMI wkład w tę przemianę!  Pozdrowienia – Zen.

Ogrodnik Zen, 29 marca 2012

Przetłumaczyła Wika

33 komentarze (+add yours?)

  1. Ewa Kuacja
    Kwi 10, 2012 @ 22:30:45

    Droga Chinko!
    Przeczytałam Twój komentarz z 14-03-12. Jeśli czujesz się samotna, to proszę napisz do mnie- tao88@gazeta.pl

    • china
      Kwi 11, 2012 @ 21:41:04

      Witaj Moja Slodka Ewo…Ach Jak ucieszylam sie Twoja notka…tak napisze do Ciebie! a moze zyjesz w miami? nawet szybciej niz pisanie, moze chcialabys sie ze mna skontaktowac na „s k y p i e” lady-chinka z Ogromna Dziekczyna w Swietle i Milosci… c~hinka

      • china
        Kwi 11, 2012 @ 21:51:23

        pozwol mi dodac…zauwazylam Twoj adress „gazetapl” OMG!! (O Moj Boze!!) kiedy bylam mlodziutka moja pierwsza „praca” byla w prasie(SlowoPolskie,GazetaRobotnicza) we wroclawiu…Ach! Jak sie Raduje!!! Buzka! c~hinka

  2. Brat
    Kwi 10, 2012 @ 09:23:24

    mam pytanie
    Czy zauważyliście po 20 marca tego roku Wzrost Świadomości???

    Jeżeli ktoś nie czytał o KROM – jest na stronie głównej – to właśnie po tej dacie polecam go przeczytać. Jest to przekaz Wielowymiarowy czyli można po przeczytaniu kilku stron otrzymać Transmisję Wysokiego Poziomu która jest niemożliwa za pomocą słowa pisanego. Czytając każdy będzie inaczej odbierał w zależności od jego Rozwoju DUchowego. Będą zadawane w czasie czytania testy które należy zaliczyć np o rozumienia dualności czyli DObra i Zła czy Światła i MROKU Po wykazaniu Zrozumienia otrzymuje się Klucz do transmisji . Jeżeli otrzymacie Przekaz na wiele pytań otrzymacie Odpowiedz

    O innych Wymiarach i kontaktach z Istotami na
    http://opowiastkidnia8.bloog.pl/

  3. planetariusz
    Kwi 10, 2012 @ 00:31:29

    Witam promiennie wszystkich w świetle naszego forum i komentarzy przesyłających ciepło w ciągle jeszcze chłodnej wiośnie ,one nam są potrzebne ,wojownikami może nie jesteśmy ale nosicielami światła na pewno.
    pozdrawiam wszystkich.

  4. continuum
    Kwi 09, 2012 @ 23:59:22

    W tęsknocie, która powraca do każdego z nas falami za zjednoczeniem (nie wiedzieć z czym dokładnie) jesteśmy NIE SAMI na pewno. A ten przekaz pozwolił mi to sobie uzmysłowić. Siedzimy przy komputerkach i ileż to razy narzekamy. Ta myśl o naszym połączeniu, to przypomnienie, że JEDNYM jesteśmy jest bardzo pokrzepiające. Trzeba pielęgnować to uczucie naszego POŁĄCZENIA. Podoba mi się myśl, że jestem takim „krystalicznym węzełkiem” sieci otulającej Ziemię…:) A może pójść jeszcze krok do przodu i koncentrować nasze myśli codziennie o jakiejś godzinie. Na nasz użytek. Czy to rano, czy wieczorem, jak w modlitwie, wysłać porcyjkę energii naszych myśli. Ot po prostu : JESTEŚMY w Miłości i Świetle. Pozdrawiamy wszystkich, którzy w tej chwili też nas pozdrawiają….Niechby to była zaledwie minuta codziennych spotkań „w eterze”…Ciekawe co z tego mogłoby wyniknąć…?…:)
    Co Wy na to?

    Pozdrawiam

    W Miłości i Świetle

    continuum

    • wika
      Kwi 10, 2012 @ 06:40:04

      Continuum,
      Kochani,
      sieć światła, i to coraz bardziej świadoma i połączona istnieje. Być może czytałaś przekaz „It’s go time!” (Michał już tłumaczy, niedługo się zapewne ukaże), a być może sama to po prostu poczułaś – co by się stało, gdyby zamiast siedzieć każde z osobna nad komputerem, naszą świadomość i uczucia stopilibyśmy w jedno choć na parę minut dziennie…działyby się cuda…:D I te cuda się dzieją, ten przekaz i apel o jednoczenie się poszedł w świat dokładnie 1 kwietnia, i od tego czasu jest jakoś zupełnie inaczej!…W marcu z moją grupą przyjaciół (medytujemy wspólnie od października) połączyliśmy siły z inną grupą, a w kwietniu z ogólnoświatową siecią lightworkerów, i oprócz coraz intensywniejszego odczucia, że czas Żniw jest tuż za rogiem, pachnący cudownościami i totalnym spełnieniem, zdarzają mi się ciekawe rzeczy, a mianowicie spotykam „przypadkiem” coraz więcej ludzi, niby niezaangażowanych w sprawy duchowe, ale mających wyraźne wibracje kosmiczne, zazwyczaj są to niskobudżetowi artyści i inni outsiderzy, którzy z widocznym enruzjazmem słuchają tego, co im w ramach miłej pogawędki opowiadam… 😀 Poza tym dzwonią nagle ludzie, którzy się odzywają raz na pół roku albo rzadziej, i to bynajmniej nie z życzeniami świątecznymi, tylko np. żeby spytać, czemu nie mogą spać, albo czy to normalne zakochać się z wzajemnością i na trzy-cztery w innej osobie, i z dnia na dzień zakończyć związek, który słabo już funkcjonował, ale był lepszy niż żaden…

      Ewidentnie przyspieszamy cora bardziej, a każdy świadomy wkład w ten proces sprzyja i całej Ziemi, i nam samym. Na tym blogu kiedyś odbywały się codziennie wspólne medytacje, ale jakoś się to chyba rozmyło…widać zapotrzebowanie znów stopniowo powraca, jakiś miesiąc temu ktoś w komentarzu zaproponował dokładnie to samo, tylko nie było odzewu…może dziś się pojawi, może czas już dojrzał?… 🙂

      Moje światło z wielką radością i miłością kłania się waszym światłom… a wszystkie są jak lampki na choince, którą widać już i w innych zakątkach wszechświata…podkręćmy jeszcze!!! 😀

      • Q.
        Kwi 10, 2012 @ 10:11:13

        Witaj Droga Wiko !

        Już śpieszę z propozycją dla Wszystkich kochanych duszyczek tego forum. Jeśli ktoś jest gdzieś.., nie musi specjalnie zmieniać swojego planu dnia dla tej godziny 22:22 by przez 5 min połączyć się razem w Jedności. Jeśli ktoś ma ochotę to zapraszamy bardzo serdecznie na wysyłanie Światła do Wszystkich ludzi i naszej kochanej Św Matki Ziemi.

        W Miłości i Świetle,
        Q.

      • ana
        Kwi 10, 2012 @ 10:29:02

        Droga Wiko, uważam że pomysł z medytacją jest świetny, chętnie się przyłączę 🙂
        Pozdrowienia

  5. Proxi
    Kwi 09, 2012 @ 21:38:21

    Witajcie 🙂
    Czytając ten przekaz skojarzył mi się wiersz, który napisałem kilka lat temu i który dedykuję Wam wszystkim życząc miłości i zrozumienia.

    System zdecydował, że przetrwam
    w nietuzinkowej formie
    pozornie niepoukładanych cząsteczek

    niepoukładany wyraziłem zgodę
    pokornie chyląc głowę na zapomnienie
    mojego niepoukładania

    odbijając się długo o innych niepoukładanych
    nieświadomych swojego niepoukładania
    zacząłem przejawiać chęć zrozumienia sensu
    mojego niepoukładania

    w niepoukładanym stanie czując się niekomfortowo
    poukładać siebie samego zapragnąłem
    by forma dobrze się trzymała

    więc układałem siebie wciąż od nowa
    z nadzieją, że znajdę właściwą formułę scalenia

    i w końcu znalazłem ją przypadkiem,
    wystawała niewinnie z chaosu niepoukładanych form
    niepoukładanego życia

    czym była?
    niemożliwą do opisania formułą scalenia
    niepoukładanego siebie
    może niewyrażoną miłością samą w sobie
    może morzem wszystkiego w jednym oddechu

    a więc udało mi się poukładać siebie
    i myślałem, że to już koniec, gdy zrozumiałem,
    że odnaleziona formuła jest początkiem

    może początkiem nowego odkrywania nowych pozorów
    niepoukładania wewnątrz idealnego stanu doświadczania
    poukładanego siebie?

    może już nierobieniem niczego?

    może byciem samą formułą?

    • Bella
      Kwi 10, 2012 @ 09:25:10

      Proxi, dobry wiersz, myślę, że w nim zawarta jest odpowiedź na pytanie, które i ja sobie często stawiałam: Kim jestem ? I w czasie, gdy obok mnie znajomi robią rachunek sumienia swojego życia i mówią, że wszystko już przeżyli ja, czuję się tak, jakbym przechodziła przez jakąś bramę, za którą wszystko tak naprawdę się zacznie. Doświadczam życia w sposób jakiego wcześniej nie znałam. Piękny czas, pomimo tego, że czuję wyobcowanie jak w przekazie.

      Pozdrawiam Was Kochani, pozdrawiam Ciebie Droga Krystal, dziękuję za umożliwienie dodawania komentarzy

  6. aurelia
    Kwi 09, 2012 @ 21:07:41


    piękny wykład o samotności mistyka z Australii – polecam , pozdrawiam ciepło A.

    • beza
      Kwi 09, 2012 @ 21:16:39

      Zgadzam się.Obejrzałam i wysłuchałam wszystkie odcinki. Nawet jeśli nie ze wszystkim się zgadzam to i tak jest tam poruszonych dużo naprawdę interesujących kwestii.

  7. Józef
    Kwi 09, 2012 @ 19:19:36

    Świadomość Chrystusowa w każdym z nas zaczyna się aktywować coraz potężniej , w związku z tym samotność już nie będzie odczuwana jako „ból” psychiczny. Każdy będzie rozumiał, że nigdy nie był i nie jest sam . Każdy z nas może powiedzieć ” ja i Ojciec jesteśmy jedno” to gzie tu mowa o samotności. Ta samotność w III wymiarze bierze się stąd, że inaczej odbieramy i nadajemy niż ci jeszcze mniej przebudzeni. To jest normalne i chwilowo tak „musi ” być. Samotność to złudzenie, które już wkrótce minie.

  8. sylla118
    Kwi 09, 2012 @ 17:17:56

    Gabrielu pięknie to ująłeś to co od dzieciństwa wiedziałam i czułam. Jako dziecko już miałam odczucie że przyszłam tu z misją. Moim rodzicom mówiłam ze nie jestem stad że jestem z kosmosu. Inaczej postrzegałam świat niż moi rówieśnicy przez to miałam problemy z kontaktami w szkole. Wszystko co czułam w dzieciństwie i obrazy które widziałam oczami duszy wydawały mi się wybujała moja wyobraźnią ,a dzięki artykułom na blogu krystal jakby znowu to wszystko z dzieciństwa do mnie powróciło. I czytam i aż plącze ze wzruszenia bo to co jako dziecko wiedziałam jest wypisane w tych artykułach. Powiedzcie mi kochani co to może być. Otóż od dziecka swędzą mnie opuszki palców , od kiedy bardzo intensywnie się rozwijam duchowo i medytują one mnie zaczęły wręcz już palić.

  9. adela
    Kwi 09, 2012 @ 14:25:09

    cieszę się ,że wróciła możliwość dzielenia się komentarzami i odczuciami – dla mnie to bardzo miła niespodzianka i prezent na święta WN, pozdrawiam A.

  10. peperoncino
    Kwi 09, 2012 @ 13:13:25

    Witam wszystkich czytelników tego bloga. Wpadam tu od dłuższego czasu i ostatnio sciągnąłęm z tej strony książkę Anastazja. Chciałem ją polecić wszystkim odwiedzającym bloga, bo naprawde posiada w sobie moc. Żyjmy i nieśmy światło.

  11. legionswiatla
    Kwi 09, 2012 @ 12:10:50

    Pozdrawiam Wojowników Światła, Poszukiwaczy. 🙂

  12. Krystyna Bychowska
    Kwi 09, 2012 @ 11:17:41

    Dzieki wielkie, Ogrodniku Zen !!!
    Wspaniala Wizja ( jakze dla mnie realna, od dawna mi towarzyszy ) sieci Swiatla i Milosci laczaca nas wszystkich ! ” nie lekaj sie ! „nigdy nie byles, nie jestes, nigdy nie bedziesz samotny ! Czyz to nie wspaniale ?Juz wszyscy jestesmy Jednia, jestesmy poteznym Zrodlem Milosci w Uniwersum ! Systematycznie „wlaczaja” sie kolejne punkty Sieci. Ten Cud dzieje sie w naszej obecnosci. To Swiadomosc Chrystusowa ! Radujmy sie …!

  13. jolanta
    Kwi 09, 2012 @ 10:44:25

    Dziękuję Krystal, dziękuję Wika, te cudowne słowa to balsam dla mojej duszy i uspokojenie dla umysłu. Czuję teraz radość i spokój płynący z wiedzy, że moja „samotność wśród ludzi” ma sens i służy dobru mojemu i tych z którymi przebywam. Niech dzieje się wola STWÓRCY w realizacji Jego Boskiego planu wobec ludzkości. Posyłam miłość dla wszystkich czytelników tego bloga. Jolanta

  14. dasendrije
    Kwi 09, 2012 @ 09:18:41

    Ciekawe spojrzenie na tę samotność w zjednoczeniu.
    Ja się za Wojownika Światła nie uważam, czy kogoś takiego, ale te spojrzenie daje fajną otuchę.

  15. filpat
    Kwi 09, 2012 @ 09:13:22

    Witam Cie Krystal ,i pozdrawiam ,dziekuje za te przekazy,ktore sa dla mnie natchnieniem ,i dodaja cierpliwosci na oczekiwane zmiany ,posylam duzo Milosci i swiatla dla wszystkich !!!!!

  16. mira69
    Kwi 09, 2012 @ 08:05:06

    Bardzo się cieszę , kochana Krystal , że forum znów działa ! za chwilę znów będzie tętnić życiem i Światłem ! Tak bardzo nam potrzeba otuchy , wiedzy i wsparcia w tych trudnych czasach . Dzielmy się nadal naszymi doświadczeniami , bo nic nie zastąpi świadomości , że choć czujemy się samotni , obok są ludzie , którzy rozumieją co się dzieje , a w ich gorących sercach pulsuje miłość do drugiego człowieka i naszej Matki Ziemi . Wszystkiego najlepszego Kochani ! Krystal – dziękuję .

    🙂 -K

  17. Maria59
    Kwi 09, 2012 @ 00:46:58

    Pamiętam z okersu dzieciństwa uczucie które pojawiało się dość często, nie wiem jak to dokładnie określić, delikatny ucisk lub odczucie gdzieś w okolicy splotu słonecznego , a mianowicie uczucie dziwnej samotności w połączeniu z tęsknotą. Wchodząc w życie dorosłej osoby zajętej życiem, rodziną i pracą uczucie te nie pojawiało się. Powróciło po tak długim czasie gdzieś półtora roku temu. Trwa to kilka sekund i nie zdarza się to codziennie. Nie mam pojęcia co to jest i co oznacza jest to bardzo silne i nie porównywalne do czegokolwek. Jeśli może ktoś z Was mógł mi pomóc wytłumczyć co to może znaczyć, będę zobowiząna. Pozdrawiam i witam na ponownie na forum

    • Agata
      Kwi 09, 2012 @ 09:04:13

      Witam:)
      poniewaz forum nie jest miejscem gdzie mozemy az tak szczegolowo podyskutowac to zapraszam na mojego maila, mialam i mam identyczne stany, wiec mozemy to przeanalizowac razem:)sporo juz wiem na ten temat….
      i nie przypadkowa weszla Pani na te strone:)
      pozdrawiam Agata

    • K.Sz.
      Kwi 09, 2012 @ 12:35:42

      Witaj Mario,
      Być może przyczyna takiego ucisku dla każdego jest inna, ale mi się kojarzy z tęsknotą opisaną w tym przekazie: http://jeszua.blogspot.com/2011/05/kosmiczny-bol-narodzin_14.html
      Myślę, że wielu z nas się z tym boryka, ale cóż, trzeba nad tym wytrwale pracować:)
      Pozdrawiam ciepło.

    • Gabriel
      Kwi 09, 2012 @ 13:05:24

      Witajcie Kochani!
      Dziękuje Krystal, za tę wspaniałą niespodziankę – możliwość komentarzy. Bardzo brakowało mi tego przy trudnym przekazie Metatrona.
      Wiesz, Mario wydaje mi się, że większość z nas czuła się obco od dzieciństwa – nie na swoim miejscu. Życie ma pewne etapy: dorastanie, nauka, praca, dom, rodzina. Teraz, gdy dzieci powoli wyfruwają z gniazda, odzywa się nasza Dusza (WJ) – bo nadszedł już Etap na realizację naszego Wzrostu. Jest to delikatny nacisk naszej Niefizyczności (Dusza, WJ), aby zacząć stosować uzdrawianie ciał poprzez zmiany przyzwyczajeń, myślenia, przebaczanie. Aby zmieniać nasze skostniałe życie w Życie żywe – pełne miłości, zrozumienia i akceptacji dla inności i drogi życiowej innych Istot (nie tylko Ludzkich Istot), aby nie krzywdzić naszych Braci.
      Budzi się w Tobie Serce bo uważa, że już jesteś gotowa do zmian. Jeśli czytałaś Gregga Bradena (lub oglądałaś) to wiesz, że serce jest najpotężniejszym energetycznie organem w Istocie L.; jest to jedyny organ, który nigdy nie choruje na nowotwory i jest to miejsce naszego zakotwiczenia z Wszechświatem.
      Bądź Latarnią w obecnym okresie.
      Pozdrawiam wszystkich, życząc dalszej drogi do Światła – M’

      • Sabrina
        Kwi 09, 2012 @ 22:21:45

        Kochany Gabrielu 🙂 wydaje mi się, że to może nie sam organ (serce) jest najpotężniejsze, jak czakra serca ;-), która łączy się ze Żródłem. A co do organu (serca), to niestety 😦 choruje na nowotwory. 😦 Na szczęście bardzo rzadko. Jak nie wierzysz, to spytaj się lekarza.
        Podobno serce (organ) jest kluczem do DNA, tak bynajmniej twierdzi Dan Winter.

    • Agar
      Kwi 09, 2012 @ 14:01:40

      Witaj Maria59 napisz do mnie to ci wyjasnię na mój adres agarcithal33@gazeta.pl
      Pozdrawiam ciepło
      Agar

    • - piotr -
      Kwi 09, 2012 @ 15:30:49

      Może tęsknota ma związek z Twoim Bliźniaczym Płomieniem?
      Poczytaj, obejrzyj i zobacz, jak to z Tobą rezonuje:
      http://www.vismaya-maitreya.pl/zakryte_zagadki_blizniacze_dusze.html
      http://www.vismaya-maitreya.pl/zakryte_zagadki_blizniaczy_plomien_cz2.html

    • wiktoria
      Kwi 09, 2012 @ 18:11:04

      Mario, witam! myślę,że to tęsknota za prawdziwym DOMEM Twojej duszy, też miałem kiedyś takie odczucia, dlatego rozumiem Cię.
      pozdrawiam

    • Anajka
      Kwi 11, 2012 @ 01:17:00

      Mario, odczuwam dokładnie to co Ty. Również zdarzało mi się to już w dzieciństwie. To niezwykle silne uczucie. Wręcz bolesna fizycznie tęsknota. Kiedy to czuję mawiam, że „szarpie mnie tęsknota” 🙂 bo tak to odczuwam. Nie potrafię określić co jest jej przedmiotem. To ledwo muśnięcie tego silnego uczucia umysłem. Wiele razy usiłowałam zgłębić przyczynę, ale tylko w niewielkim stopniu mogę podporządkować pod nie tęsknotę za nieokreśloną wolnością, za ułamkiem sekundy odczuwaną ogromną i bezwarunkową miłością i innymi równie nieuchwytnymi mgnieniami szczególnych uczuć. Od kilku lat tę niewyobrażalną i praktycznie niemożliwą do określenia tęsknotę odczuwam często, równie często, jak w okresie kiedy byłam nastolatką. W czasie „pomiędzy” tamtym okresem, a dzisiejszym, takie stany zdarzały mi się okresowo. Owo uczucie pojawia się u mnie pod koniec dnia, najczęściej w porze zachodu słońca,. Wtedy wsiadłabym najchętniej do auta i pojechała „gdzieś” w kierunku tego złotego słońca, bo wydaje mi się, że właśnie tam jest coś co mnie do siebie woła i przyciąga 🙂
      Dobrze, że o tym napisałaś, bo myślałam, że to tylko ja mam taki problem.
      Dodam, że ta przedziwna tęsknota manifestuje się wręcz bólem fizycznym, swego rodzaju skurczem, w okolicy splotu słonecznego i mięśni kręgosłupa na tej samej wysokości czyli jakby przebiega „na wylot” przez przednią i tylną cześć tej czakry.
      Mam nadzieję, że kiedyś dowiem się co powoduje takie niesamowite uczucie. Oczywiście brałam pod uwagę „bliźniaczy płomień”, ale to tylko rozważania na poziomie umysłu. WIEDZĘ mam nadzieję pozyskać „gdzieś, kiedyś” 😉

      A korzystając z możliwości komentowania, po raz kolejny dziękuję Drogiej Krystal i Wspaniałym Tłumaczom za ich trud w tworzeniu tej Enklawy Światła oraz dziękuję również wszystkim komentującym za dodawanie własnych, wspaniałych, wyjątkowych, bo jedynych w swoim rodzaju ziaren, do tego szczególnego korca 🙂
      Pozdrawiam Świetliście i z Miłością 🙂

PRAWA AUTORSKIE Copyright (C) by Krystal Freeman 2010. Do wszystkich przeze mnie przetłumaczonych tekstów na tym blogu, chyba, że zaznaczono inaczej. Rozpowszechnianie moich tekstów jest dozwolone i mile widziane pod warunkiem podania linku do oryginalnego tekstu na moim blogu i bez zmian tekstu.
%d bloggers like this: