Potęga pisanej intencji

.
Przetłumaczyli Sławek i Viola, edycja Krystal

.

Temat Zaufania będzie przewijał się przez cały miesiąc luty.  Ponieważ budujecie nie tylko większe ale i również nowe zaufanie w siebie, świat i samo życie, przeszłość wychyli swoją głowę od czasu do czasu tak, że ponownie będziecie mogli ruszyć do przodu.  Wielu z was ponownie odwiedzi dawne miejsca i związki gdzie rozszerzanie waszego zaufania raczej zostało wystawione na próbę niż pielęgnowane.

To może wydarzać się w rzeczywistości i możecie znaleźć się w pozycji nawiązywania kontaktu z (lub być przedmiotem kontaktu) z ludźmi z przeszłości.  Ale w przeważającej części, będzie to miało miejsce w snach w nocy i w snach na jawie, gdy filtrujecie rzeczy przez umysł, serce i energię ciała.  Ten proces filtrowania pozwala na zidentyfikowanie i uzdrawianie blizn odrobinę więcej, abyście mogli ruszyć do przodu z mniejszym ciężarem.
Ten rozkład przeszłych doświadczeń rozpoczyna się w połowie stycznia i będzie trwał przez cały luty.  Przejście przez głębsze warstwy dawnych ran (okresy życia/relacje, gdzie doświadczyliście głębokiego strachu lub cierpienia w swoim wnętrzu) ponownie pojawi się gwałtownie w waszych ciałach i umysłach w nieoczekiwany sposób.  Pieniądze i zdrowie (przetrwanie) oraz relacje z innymi również będą przedmiotem obaw i analiz w miesiącu lutym.  Od czasu do czasu ten rozkład energii przemieści się na was, rozpoznacie skłonności umysłu do stania się nadpobudliwym, kiedy ignorujecie lub walczycie z rozmiarem waszych emocji.  Wybierajcie koncentrowanie się wyłącznie na uczuciach w momencie ich wystąpienia i pozwólcie im przejść przez was, podczas gdy wy będziecie obserwować pewne stare lub zagmatwane myśli które powstają, bez zaangażowania się lub wyjścia im na przeciw.
.
Jeżeli stajecie się świadomymi uczuć takich jak niepokój czy zamartwianie się, siądźcie na krześle lub na podłodze, połóżcie jedną rękę na brzuchu a drugą na sercu i po prostu oddychajcie przez te emocje do momentu, gdy staną się one dla was jasne i uwolnicie się od nichPowiedzcie sobie, że wszystko jest w porządku i ufajcie, że wasze ciało i wasze serce może zająć się z rozmiarem tego, co odczuwacie i możecie poprowadzić ten proces dla siebie.
.
Tłumienie znika z naszego świata na każdym jednym poziomie.  Jest to częścią wzrostu mocy, którą rok 2012 przyniesie każdemu z nas indywidualnie i kolektywnie.  To podnosi pułap dla tego, co może być doświadczane i uwalniane.  Wielu z was będzie czuło się zmuszonymi, aby powiedzieć innym to, co poprzednio było tłumione i uwolnić ciało od uzależnień i wzorców, które powstrzymywały was i trzymały w odrętwieniu przed odczuwaniem i jasnym spojrzeniem.  Często ludzie wierzą, że pozbycie się tego co powstrzymuje jest po prostu czymś wspaniałym, ale z naszego doświadczenia jako ludzi, jest to podróż, która podobnie jak narodziny dziecka poprzedzana jest fizycznymi bólami zanim nowy przybysz przyjdzie na świat.  Bądźcie łagodni dla siebie i wspierajcie siebie samych w uwalnianiu się z tych kul u nogi w tym miesiącu.  Ci, którzy przez długi czas stawiali siebie na drugim miejscu za innymi, będą odczuwali ogromną konieczność wyjścia na światło dzienne.  Często dla was, wasze niższe stany emocjonalne zazwyczaj pojawiają się jako żal i smutek, więc w zamian możecie oczekiwać gniew i frustrację narastającą w was na zawsze.  Dzieje się tak dlatego, że pozwalacie na to przez tłumienie waszego ognia (kreatywności, wyrażania siebie, życiowej siły).  To jest ogień, który stłumiliście, kiedy byliście w służbie (lub poszukując) dla ognia innych, zamiast raczej przyniesienie swojego własnego ognia na tę imprezę.
.
I odwrotnie, przeciwne, niskie, emocjonalne doświadczenia staną się prawdą.  Ci, którzy generalnie uważają się za ‚wojowników’ lub za mocnych i ognistych, znajdą się w kontakcie z głęboką wrażliwością i smutkiem w tym miesiącu, gdy wahania wrażliwości na planecie przepłukują wasz system.  To zrównoważenie jest ważne dla wyśrodkowania i w ostatnim tygodniu lutego okazja do jeszcze większego wyśrodkowania, przez podjęcie tej ‚podróży ognia’ stanie się bardziej widoczna.  Więc uwzględniajcie to co czujecie, a jeśli czujecie się podenerwowani wyrażaniem swojego ognia przy innych, spędźcie trochę czasu w samotności.
Rozpoznawanie kiedy jesteście podrażnieni innymi, jest uwalnianiem gniewu w małych porcjach.  Więc jeśli jesteście rozdrażnieni, udajcie się do miejsca gdzie po prostu będziecie mogli być z waszymi własnymi uczuciami, gdyż dla wielu was wrażliwych, uczucia innych będą klaustrofobiczne w tym czasie tego miesiąca.  Będziecie potrzebowali osobistej przestrzeni dla własnego oswobodzenia.
.
Niektórzy z was będą również czuli się poruszeni w świecie i osobistym bezpieczeństwem.  Przez bardzo długi czas, nawet jeśli nie zgadzaliście się, lub nie wspieraliście tego ‚systemu’ naszego społeczeństwa, ten system owijał się wokół nas i byliśmy w nim trzymani.  Teraz gdy wchodzimy  w nadchodzącą dekadę, rewolucja tego systemu jest w stadium zaawansowanym, wliczając w to ‚bezpieczeństwo finansowe’.  To usuwa wcześniejsze ‚mury’ w których byliśmy trzymani i spuszcza z łańcucha wszystkie strachy i niepokoje dotyczące tego systemu.  Nawet jeśli nie zgadzacie się z podstawowymi przekonaniami niektórych, emocje tych ludzi są uwalniane w sposób, które może być odczuwane energetycznie jak fale.
.
Dla tych z was, którzy pamiętają ten pierwszy raz, gdy wyprowadzili się z domu rodzinnego, ta faza (i cały 2012 rok) jest takim podobnym procesem ‚dorastania i opuszczania domu’.  To wydarza się energetycznie w naszym całym kolektywie i może być namacalnie odczuwane.  Jawi się tutaj ekscytacja z powodu otwartych możliwości i nowego początku na równi ze strachem przed nieznanym i usuwaniem tych starych granic i reguł życia.   Przejdźcie przez to oddychając, dajcie sobie czas i nie śpieszcie się do niczego, czego nie jesteście pewni w jakikolwiek sposób.  Pojawią się ogromne możliwości na waszej drodze w tym miesiącu, jako wynik przestrzeni wytworzonej przez wszystkie te decyzje i energetyczne oczyszczenia.  W wielu przypadkach, te możliwości będą tutaj by zaprezentować wam dostępny dla was pułap, lecz pamiętajcie, że pierwsza zaprezentowana opcja nie zawsze jest najlepszą dla was.  Istnieje więc potrzeba pielęgnowania cierpliwości nade wszystko.  Jeśli to co jest wam oferowane jest prawdziwe dla was, więc pamiętajcie, że wtedy będzie to dostępne przez następnych kilka tygodni,  Jeżeli nie czujecie się w 100% pewni, możecie wnieść w to swoją energię w TERAZ.
.
Tak jak zazwyczaj, uwzględniajcie swoją osobistą równowagę i własne potrzeby ponad wszystko.  Jest to czas, kiedy WASZE potrzeby są najważniejsze, abyście mogli odzyskać swoją autentyczną moc, której będziecie potrzebowali w tych nadchodzących latach, aby służyła ona jak najlepiej wam i innym.  I na końcu, pamiętajcie o mocy intencji.   Słowa, w sposób magiczny zmieniają energię osoby i przestrzeni.
.
Tak więc na przykład, jeżeli życzycie sobie, aby stworzyć bardziej miłosne, polegające na wzajemnym wspieraniu się relacje w waszym życiu, napiszcie proste zdanie, takie jak: „Zapraszam więcej kochających i wspierających mnie ludzi i relacji do mojego życia”.  Wybierzcie jakiekolwiek słowa, które do was przemawiają i umieśćcie tę intencję na ścianie lub w jakimś innym widocznym miejscu w waszym domu.  To wytworzy ogromną zmianę dla was w tym 2012 roku.  Te słowa będą miały efekt wibracji na wasze całe otoczenie, jeżeli tylko będziecie trzymać je na widocznym miejscu i kiedykolwiek zauważycie je i ‚przechodzicie przez’ re-konfigurowane środowisko tych słów, będą one w efekcie ponownie zrównywały was i prowadziły.   Wypróbujcie to i obserwujcie.  Nie zasługujecie na ani trochę mniej.
.
A dla tych z was, którzy świadomie pracują z czakrami, najbardziej aktywną czakrą będzie w tym miesiącu SPLOT SŁONECZNY, usytuowany około 2,5 do 5 cm powyżej pępka.  Codzienną praktyką powinno być umieszczanie dłoni nad tym miejscem lub wybranego kryształu, który pomoże wam zrównoważyć ten ośrodek i w efekcie końcowym wszystkie wasze energetyczne ruchy w miesiącu lutym.
.
Dużo Miłości dla was wszystkich.
.
Lee Harris, 6 luty 2012
.
prawa autorskie 2012 – wszystkie prawa zastrzeżone dla Lee Harris Energy

http://www.leeharrisenergy.com/

46 komentarzy (+add yours?)

  1. Fred.
    Mar 11, 2012 @ 01:51:45

    Poszerzanie świadomości to poznawanie siebie i swojego udziału w tworzeniu rzeczywistości. Każda próba jest cenna, ale wiele już zrobili nasi poprzednicy i warto skorzystać z ich odkryć. Mam na myśli szereg artykułów na stronie SMN. Znajdziecie tam np.Transerfing Rzeczywistości, Białą Księgę,Przebudzenie na niezwykłość, czy Kim Jesteśmy Naprawdę. Z tej stronki można przejść na całe mnóstwo ciekawych stron min. Abraham&Bashar i wiele, wiele innych. A wszystkich zainteresowanych afirmacjami odsyłam na Yt , wpisz EFT po polsku. Dla szukających zrozumienia funkcjonowania umysłu- YT, The Work, po polsku w wykonaniu Byron Katie. Polecam też Dobra Metoda.com. Można wiele się dowiedzieć i nauczyć, by dostrzec ważność siebie! Pozdrawiam Rozdwojonych, Uśpionych, Zrezygnowanych i życzę Wszystkim dobrej zabawy!
    Oddzielne życzenia przesyłam Gospodyni tej strony, Krystal !
    P.S. Jestem chyba weteranem, poszukuję od prawie trzydziestu lat, a moim największym odkryciem jest brak wrogów poza moim umysłem.

  2. bel
    Mar 10, 2012 @ 14:13:01

    Witam serdecznie wszystkich! Kochany Kosmito! moim zdaniem Twój poziom rozwoju jest świetny ( o ile takie rzeczy da się stopniować ). Zwróciłam uwagę na Twoją wypowiedź dotyczącą Eckharta Tolla. Jestem duszą ze wschodu, dlatego rozumiem całkowicie sten bycia. (Problem jest u mnie w drugą stronę, życie na zachodzie to niezłe wyzwanie). Oczywiście nie wiem, co dokładnie ma na myśli Eckhart, wydaje mi się jednak, że jemu chodzi o oderwanie ludzi zachodu od działania z poziomu umysłu i o zaakceptowanie siebie jako Jam Jest. Na zachodzie wmawia się ludziom, że wartościowi są tylko wtedy, gdy coś z siebie dają i coś właściwego robią. Stan istnienia sam w sobie jest tu całkowicie bezwartościowy. Gdy ktoś siedzi i nic nie robi zaczyna czuć się bardzo źle. Moim zdaniem wynika to z wpojonych nam przekonań. Z działaniem ludzie zachodu nie mają problemu, natomiast z byciem sam na sam ze sobą bez żadnego zajęcia, mają ogromny problem. Kosmito! jesteś wspaniałą istotą. Czy pozwolisz, że specjalnie dla Ciebie zadedykuję filmiki na temat szczęścia i bycia?, mojego ulubionego Bashar’a! http://www.youtube.com/watch?v=L9N_v4oNNAc&feature=player_embedded http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=uSm7zVIP56Q Życzę wszystkim szczęścia i miłości. Pozdrawiam! Pa!

    • KOSMITA
      Mar 10, 2012 @ 19:50:38

      Bel …
      ……………..
      Bardzo Ci dziękuję za duchowe wsparcie i za przekaz: … Bashar – Odzwierciedlenia, ruch, Szczęście i związki… Miło być wśród Was kochani.
      ……………..
      Pozdrowionka dla Wszystkich … 🙂 🙂 🙂
      K.

      • Boginiwmini1
        Mar 10, 2012 @ 21:02:11

        Przychodze i czytam Twoje komentarze dokladnia… i chce dzis podziekowac Ci ladnie:))) Kosmito………………..

        • KOSMITA
          Mar 10, 2012 @ 21:26:29

          Boginiwmini1
          mar 10, 2012 @ 21:02:11
          ————————————-
          Ja też Ci dziękuję, że Jesteś z nami i wśród nas. 🙂 😉

          Mile pozdrawiam
          K.

  3. freeheart
    Mar 10, 2012 @ 11:18:32

    Och, jakże dobrze Cię rozumiem Kosmito. I Barbarę także. Każdego kto ma tego rodzaju rozterki. Przeszłam przez to! Pisanie intencji, prośby do Wszechświata, afirmacje i co tam jeszcze były w moim życiu kompletnie bezskuteczne. Kilka lat temu zaczęłam praktykować buddyzm Diamentowej Drogi. Spędziłam wiele czasu na spotkaniach, medytacjach, blessingach Lamy Olego (którego uwielbiam). To było za mało, nic się nie działo w sposób odczuwalny fizycznie dla mnie. Mimo, że temat przegadany, jeśli chodzi o tu i teraz, wciąż nie rozumiałam istoty sprawy. Dopiero „Potęga Teraźniejszości” otworzyła mój umysł na zrozumienie. Dlatego Kosmito doradziłam tę pozycję, ale jak wiadomo czy po nią sięgniesz, to Twój wybór. Prawdą jest także, że nasze intencje po przeczytaniu setek książek nadal nie zadziałają. W moim przypadku było tak, że spotkałam osobę, która znała techniki do uwalniania Duszy od różnych schematów, w które została wplątana. Już kiedyś wspominałam o powiązaniach karmicznych, o wzorcach zapisanych w Duszy, o klątwach, umowach i kontraktach pozostałych po naszych poprzednich wcieleniach. Trzeba się z tego uwalniać, oczyszczać. Przedtem robiłam co mogłam, roniłam łzy nad swoim nieszczęściem, nad nieudacznością. Byłam przekonana, że to moja wina lub splot złych okoliczności. Tymczasem to moja Dusza realizowała swój plan i moje starania były z góry skazane na niepowodzenie. Teraz pomału zaczynam sobie radzić. Przede mną jeszcze dużo codziennej pracy. Widzę efekty przekładające się na moje życie i bardzo, bardzo Wam także tego życzę. Nie wypowiadam się w tym temacie by kogoś przekonać. Mówię o swojej ścieżce, bo być może komuś to pomoże w znalezieniu sposobu na poprawienie jakości swojego życia.
    Kocham Wasze Duszyczki i naprawdę bardzo Was wspieram.

    • zrozumienie
      Mar 10, 2012 @ 16:27:22

      Kochana „freeheart” bardzo bardzo Ci dziekuje z calego serca, Twoje slowa sprawili ze jest mi duzo lzej i poczulam sie o wi za Twe wsparcie ❤ 🙂

    • KOSMITA
      Mar 10, 2012 @ 19:40:24

      Kochana Freeheart…
      ………………………
      Bardzo jestem Ci wdzięczny Freeheart, że otwarłaś swoją Duszyczkę i wyjawiłaś swoje odczucia i doświadczenia. Naprawdę zrobiło mi się lżej na Duszy, bo to pokrywa się całkowicie z moimi odczuciami i doświadczeniami.
      Miło jest spotkać kogoś, kto ma podobne odczucia w odbiorze wszystkiego czego doświadcza. Jeszcze raz baaardzo Ci dziękuję!
      ………………………
      Czasami zastanawiałem się nad sobą, czy przypadkiem nie jestem jakimś dziwakiem, że tak od wszystkich odstaję, ale nie potrafię dopasowywać się do innych i nawet nie chcę, ponieważ jest to wbrew mojej naturze. Jestem jaki Jestem i chcę być zawsze SOBĄ. Kocham Cię! Kocham wszystkich dobrych ludzi w świecie, oraz naszych braci mniejszych (zwierzątka), przyrodę i taki właśnie Jestem.
      ……………………….
      Serdecznie Cię pozdrawiam … 🙂 🙂 🙂
      K.

      • freeheart
        Mar 10, 2012 @ 21:52:59

        Dziękuję Wam za te słowa. Chętnie przytuliłabym Was do serducha.
        Miły Kosmito i miła Basiu trzymam kciuki. W razie czego jestem blisko 🙂
        Ja Ciebie też kocham KOSMITA. Nie wiem tylko czy mój głos przebije się przez ten tłum kochających Cię Istot.

      • china
        Mar 11, 2012 @ 02:14:57

        i…tak trzymaj Kosmitko! Bravo! Buzka!

      • Q.
        Mar 11, 2012 @ 16:40:44

        Ja jeszcze postaram się coś dopowiedzieć nieco : Kosmito napisałeś : ‚że obecna chwila istnieje dla wszystkich ..” widzisz tutaj chodzi o to aby ta obecna chwila istniała przede wszystkim dla Ciebie.To Ty masz być tą obecną chwilą, masz się z nią połączyć..
        Napisałeś też, że potrzebujesz odpowiednich ‚czynników’ aby wyzwolić u siebie odpowiednio- Radość i Zadowolenie z Życia. To prawda, ale w takiej sytuacji musisz być po prostu czujny i czekać na doświadczenie,które przyniesie dla Ciebie wielką próbę ,gdyż będzie to decyzja na pograniczu Serca/Rozumu.Będziesz zmuszony dokonać wyboru.. Ta Droga, nie będzie łatwa, ale przyniesie Ci ogromną satysfakcję i spełnienie na które tak bardzo czekasz.

        W Świetle,
        Q.

  4. VEGETA
    Mar 10, 2012 @ 01:50:37

    Ja czasami tak mam KOSMITO, ale jeśli ja widzę na co dzień niewolników nienawiści uparcie sądzących, że to ja ich nienawidzę (nie mówiąc o hipokryzji jaka temu potrafi towarzyszyć, gdyż zachowują się oni jak ludzie średniowiecza) to o czym w zasadzie mogę ja w tej kwestii mówić. Uważam, że oni nieświadomie pozwalają na umysłowo-emocjonalną manipulację ze strony istot inwolucyjnych (wyraźnie to po nich widać). Tak właśnie w moim przypadku jest to naprawdę dużo. Zresztą ja sam do nich mówię, że wszelka mowa nienawiści do mnie nie dociera, bo po pierwsze nie czuję jej, a po drugie to moja duma i mój honor zaczęły współgrać i dlatego uważam, że z mojej perspektywy to trzeba niezłe współczesne pospólstwo stanowić, by dać się tak zniewolić jak oni, co oczywiście nie znaczy, że ostatecznie ich przekreślam. To ich sprawa czy oni wybiorą życie w tym lepszym wymiarze czy też postanowią nieświadomie dalej przemierzać ten pełen ciemności trzeciowymiarowy wąwóz. Jedno jest pewne. Z powodu tego jakiego izolacjonizmu lokalnego oni dopuścili się przez własną głupotę odcięcia mnie od w zasadzie wszystkich ludzi o zdrowych zmysłach i nadaję do Galaktycznej Federacji, że kategorycznie nie zgadzam się za to pozostawać dłużej w domu, gdzie był punkt, który zniszczył zbyt wiele relacji międzyludzkich. Ja dobrze wiem, że tak naprawdę wielu ludzi boi się ich skrycie, bo są, kolokwialnie mówiąc, nienormalni. Stawia mnie to w bardzo niezręcznej sytuacji, bo oni potrafią być wręcz niepoczytani. Jak to będzie wyglądało jak jedni z naszych Braci przylecą do mnie omówić pewne sprawy,a oni zaczną mnie jeszcze posądzać o zdradę itp. itd. Oni to powinni mieć w takim wypadku g***o do gadania. W ogóle to co może przewidywać ktokolwiek z nich w związku z zaistniałą sytuacją? Słuchajcie ja mogę mieszkać nawet w czymś na wzór schronu atomowego, byleby jak najdalej od nich a jak najbliżej tych, z którymi mam bardzo pozytywne relacje co mam miejsce po raz pierwszy w tej inkarnacji. Nie żebym demonizował, ale oni normalnych ludzi nazywają nienormalnymi. Sądzę, że w razie konieczności powinno ich się unieruchomić w razie choćby „emisji” zbyt negatywnej polaryzacji. Nie zapominajcie o wolnej woli. Jeśli oni nie zmienią się w ciągu tego krótkiego czasu to nie pozostawią nam innych rozwiązań niż stanowcze. Oprócz mnie nikt nie widział w zasadzie wszelkich manifestacji ich statków (w sumie jeden widział, ale uznawał je za satelity).

  5. gregor
    Mar 09, 2012 @ 23:41:34

    Może się przyda:-)
    Jam Jest ……………… to energia nienajlepsza
    Ja jestem ……………… jest ok
    Ja Być……………………. to kontakt z „Ojcem” dziala jak churagan
    Ja Być wolny od………. Ja Być przepełniony ………..tym i tym………..
    to oczywiście moje odczucia energetyczne
    „jest” wydaje sie martwe w porownaniu do Być:-)
    jak byście mogli potestować KOCHANI
    Wydaje sie że ” ja być” sięga do praenergii… lub C…W….S….

    🙂 🙂 mam nadzieje że tym razem chciaż troche na temat KOCHANA KRYSTAL:-)

    POZDROWIENIA

    gregor 🙂 -K

  6. Ola
    Mar 09, 2012 @ 19:35:48

    Kochani jak miło przeczytać o sile intencj – część mam zapisanych na kartce a
    część w głowie 😉 – wypowiadam je rano i wieczorem.
    Jedną z nich jest ” praca dla dobra wszelkiego Braci i Sióstr
    i aby obfitość gościła w mym życiu”. Od kilku dni moja intencja się urzeczywistnia, ludziska piszą, dzwonią a ja się śmieję i mówię chciałaś to masz. Na przykład dziś wędrowałam na pocztę odebrać list i znalazłam na ulicy imienną kartę banku pocztowego na początku nie było widać, że to karta ale intuicja kazała mi się po nią schylić. Weszłam na pocztę i miałam ją zamiar zostawić w okienku jednak pomyślałam, że zaraz sprawa się wyjaśni ledwo zakończyłam myśl do okienka podszedł starszy pan i dopytywał czy nie znaleziono karty – podeszłam i wręczyłam mu kartę – odczuwaliśmy radość oboje.
    Tak urzeczywistniła się pierwsza część mojej intencji, druga część urzeczywistniła się 3 godziny później kiedy to niespodziewanie przyjaciółka wręczyła mi reklamówkę pełną pięknych owoców i warzyw :)…. małe ale cieszy wielce 🙂
    Druga sprawa to ,że ostatnimi czasy przyciągało mnie do moich kryształów z brazyli. W ciągu dnia wystawiałam je na słońce a wieczorami medytując przykładałam je na miejsce czakr i od razu odczuwałam spokój myśli i lekkość ciała.
    Nasze Myśli to nasza Moc 🙂
    Pozdrawiam Was serdecznie

  7. krystal28
    Mar 09, 2012 @ 18:45:14

    Na stronie „ang” zamieściłam transkrypt fragmentu wywiadu Kerry Cassidy (Projekt Kamelot) z 6 marca z dwoma wojskowymi emerytami, którzy się ‚wyłamali’ i filmik z pełnym wywiadem w jęz. ang. Major Bob Dean opowiada swoje doświadczenia, które pokrywają się z czanelingowymi przesłaniami od naszych gwiezdnych Braci i Sióstr. Jest to może po raz pierwszy powiązanie pomiędzy pracownikami Światła takimi jak byli militaryści, Benjamin Fulford, i tymi co śledzą przekazy kosmitów i wzniesionych mistrzów. Niezwykle interesujące! Polecam przetłumaczenie sobie tego długiego tekstu używając Google Translator.
    Coraz ciekawiej, coraz ciekawiej 😉

    • china
      Mar 11, 2012 @ 02:23:18

      Bravo Krystal! Kochana Siostro w Swietle! dla Wszystkich…Cudenko Tutaj u Ciebie! Cieplutenko Pozdrawiam Cie z Miami, chinka

  8. Ania
    Mar 09, 2012 @ 17:25:28

    Fajne. Wreszcie bardzo konkretna rada co robić w tym przełomowym czasie.

  9. danna
    Mar 09, 2012 @ 14:27:26


    może nie na temat ale zawsze aktualny , pozdrawiam serdecznie

    • KOSMITA
      Mar 09, 2012 @ 18:39:39

      Eckhard Tolle. Koniec Twoich Poszukiwań
      ——————————————————————————————————-
      Obejrzałem ten filmik i muszę powiedzieć, że mam mieszane uczucia słuchając jego wykładni. Z pewnymi tezami się całkowicie zgadzam, np. że nie trzeba wyjeżdżać do Indii, żeby odkryć, czy też przebudzić w swym wnętrzu potęgę swojego JA. Zawsze pojawiał mi się uśmiech na twarzy gdy czytałem o wędrówkach ludów do różnych tzw. „miejsc świętych” szukając uzdrowienia, przebudzenia, oświecenia, itp, itp. Planeta Ziemia cała jest Święta. Nie ma miejsc bardziej lub mniej świętych. W tym temacie jestem zgodny z Tolle.
      ——————–
      Natomiast co do reszty, aby nic nie szukać, nic nie oczekiwać tylko trwać w tym co jest tu i teraz to mnie osobiście nie przekonuje. Dlaczego ??
      Otóż dlatego, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, czyż nie ??
      ——————–
      Jeśli człowiek ma wszystko to, co sprawia jego radość, co sprawia że pojawia się uśmiech na twarzy, to pojawia się u człowieka chęć do życia, do działania i dzielenia się tym dobrem ze wszystkimi bliźnimi, bo radość wyzwala miłość.
      ——————–
      Jeżeli natomiast człowiek nie ma nic prócz siebie, to życie zaczyna mu doskwierać, bo czuje zimno, bo odczuwa głód, ból, bo nie ma przyjaciół, bo wszyscy nim gardzą. Sama świadomość Siebie jako Boskiej Istoty nie sprawia mu radości, bo Boskość wymaga Boskiego stanu wyrażania Siebie, a nie nędznego trwania tu i teraz. Nie przekonuje mnie Tolle, propagując życie w samym trwaniu tu i teraz bo wcale mnie nie uszczęśliwia taki styl bycia-życia joginów siedzących w pozycji lotosu i ciągłej medytacji. To nie dla mnie.
      ——————-
      W moim przekonaniu i odczuciu, życie wymaga ruchu, działania, doświadczania radości z tworzenia, z posiadania przyjaciół i w ogóle przebywania pośród kochających w okół ludzi, oraz wszelkich środków (narzędzi -… czyli, w tym świecie niezbędnych pieniążków…) do działania, do realizacji swych marzeń.
      Ciągle jeszcze żyjemy w 3W, i nie umiemy jeszcze myślą materializować naszych marzeń. Tutaj niezbędne są środki i tychże środków ludzie poszukują, ale w tej strukturze Kabała, maksymalnego wyzysku, środków takowych nie można zdobyć, poza wyjątkami.
      ——————–
      Mając powyższy pogląd w tym temacie, cieszy mnie nadzieja i wiadomości,
      że wkrótce wszystko się zmieni na lepsze w skali globalnej, dlatego żyję poniekąd przyszłością, będąc jednocześnie tu i teraz.
      Pamiętacie piękne słowa hymnu Unii Europejskiej „Oda do radości” ??
      Jakże one odbiegają od rzeczywistości w której żyjemy. Czyny i działania przywódców tejże Unii robią diametralnie coś innego, niż wyrażają słowa hymnu.
      Idea, była wspaniała, ale jej realizację „diabli” wzięli w swoje łapy.

      Pozdrawiam serdecznie.
      K.

      • Miranda
        Mar 09, 2012 @ 20:21:16

        Wystarczy pozwalac obecnej chwili aby byla .kto nie opiera sie zyciu,trwa w stanie laski,swobodny i lekki.stan ten nie zalezy juz wtedy od tego jak sie sprawy maja-dobrze czy zle.brzmi to paradoksalnie,lecz gdy przestajesz byc wewnetrznie uzalezniony od sfery form ,twoja ogolna sytuacja zyciowa ,przestanie sie pogarszac na zewnatrz. Z miloscia

        • KOSMITA
          Mar 09, 2012 @ 21:08:53

          Miranda …
          Wystarczy pozwalac obecnej chwili aby byla .kto nie opiera sie zyciu,trwa w stanie laski,swobodny i lekki.stan ten nie zalezy juz wtedy od tego jak sie sprawy maja-dobrze czy zle.
          ——————————————————————————————————–
          Dla mnie brzmi to zbyt filozoficznie.
          …………………
          Chwila ‚obecna’ zawsze istnieje, czy ja chcę, czy nie chcę i co ma tu do rzeczy, jakieś moje przyzwolenie na jej istnienie, na co nie mam realnego wpływu.
          Ona po prostu jest, jakakolwiek, ale jest.
          …………………
          Nie wiem też, co rozumiesz przez twierdzenie, nie opierania się życiu.
          Jeśli walkę, to powiem Ci że nie walczę, płynę na fali gdziekolwiek mnie poniesie, ale jakoś stanu łaski nie czuję.
          …………………
          Mam swoje marzenia, ale powiedziałabyś, że są zbyt wygórowane, czego ja nie uważam, a jakieś nieistotne drobiazgi które się przytrafiają od czasu do czasu na ścieżce życia nie wprawiają mnie w zachwyt, ani też nie zmieniają mojej pozycji materialnej. Na dzień dzisiejszy, moje marzenia nadal pozostają w sferze marzeń.
          ………………….
          Cieszę się, że chociaż Ty jesteś w stanie łaski ! 😀 😀 😀
          ………………….
          Cieplutko pozdrawiam.
          K.

        • freeheart
          Mar 09, 2012 @ 21:28:09

          Kochany Kosmito … oboje macie rację. Spoko. Chodzi o to, że ważna jest tylko ta chwila. Wczoraj już minęło a jutra jeszcze nie ma. Osadzenie się w teraz oznacza tak jak mówisz płynięcie na fali. Jednak chodzi także o to by nie rozpamiętywać „wczoraj” i rozpraszać się zbytnio z powodu przyszłości, której jeszcze nie ma. A jak przyjdzie, przestanie być przyszłością bo będzie Twoim teraz. Jedynym prawdziwym czasem jaki istnieje. I tylko tyle ma Tolle (i Miranda) na myśli. Polecam przeczytać jego „Potęgę Teraźniejszości”. Otwierają się klapki, mówię Ci.
          Pozdrawiam Was serdecznie.

        • KOSMITA
          Mar 09, 2012 @ 22:08:31

          freeheart
          mar 09, 2012 @ 21:28:09
          ——————————————————————————————————-
          Ech, nie rozumiecie mnie Kobietki. Co z tego, że ja przeczytam tony mądrych książek, jeśli moja Dusza dalej nie poczuje RADOŚCI. Widzisz kochana Freeheart, jak przeczytałem przekaz , to moja Dusza zawyła z radości na to, co dopiero będzie. Natomiast na chwilę obecną nie potrafię wykrzesać tej radości z życia, bo brakuje tych czynników które to powodują.
          ………………………………………………
          Wchodzenie do swego wnętrza jest dla mnie jeszcze problematyczne i nie mogę na siebie spojrzeć oczyma Duszy, czy wyższego JA, (jak zwał tak zwał…), co sprawia że jest tak jak jest. Nie umiem się cieszyć z byle czego, może mam „arystokratyczne” potrzeby, ale skoro jesteśmy synami i córkami tego samego Stwórcy Wszechrzeczy, to dlaczego mam ciągle żyć na poziomie przetrwania. Chodzi o to kochana Freeheart, żeby Dusza odczuwała RADOŚĆ z życia, a nie tylko miała świadomość swego bytu.
          ………………………………………………
          Ech – dajmy temu spokój, nie będę Was więcej „prowokował”, wiem że życzycie mnie i wszystkim innym jak najlepiej, bo jesteście dobre kochane Duszyczki, ale miło było z Wami pogaworzyć. Dzięki za taką możliwość. Kocham Was. 😉 😀
          ………………………………………………
          K.

        • Horhe
          Mar 10, 2012 @ 09:44:27

          KOSMITO…

          świetnie Ciebie rozumiem,bo miałem tak samo. Nieustanna kontrola
          umysłu blokowała mi kontakt z duszą. W miarę pracy nad sobą,
          udawało mi się ten kontakt uzyskać tylko w sytuacji zaskoczenia umysłu,
          gdy chciałem to powtórzyć, nic z tego nie wychodziło.
          Z upływem czasu jest coraz lepiej, coraz łatwiej udaje mi się wychodzić poza umysł.

          „Dusza zawyła z radości na to, co dopiero będzie. Natomiast na chwilę obecną nie potrafię wykrzesać tej radości z życia, bo brakuje tych czynników które to powodują.”

          W moim odczuciu są to oczekiwania umysłu.
          Też nie potrafiłem się cieszyć dniem dzisiejszym. Czekałem na przyszłe wydarzenia, które przyniosą radość. Wydarzenia nadchodziły, a szczęścia
          nie było. Teraz do świata materialnego, na zewnątrz, podchodzę bez oczekiwań,
          tzn. aby był żródłem szczęścia. Poruszam się w nim z powodzeniem,
          kreuję materię, wiele podróżowałem, można powiedzieć, osiągnąłem
          stan nasycenia. Ale prawdziwe szczęście daje mi kontakt z duszą, życie wewnętrzne. W miarę uwalniania się ze starych wzorców jest coraz lżej.
          Korzystam z różnych technik. Teraz do uwalniania korzystam z :
          https://krystal28.wordpress.com/2011/04/02/ho%e2%80%99oponopono-modlitwa-hawajska/
          Płynę z nurtem życia, biorę, co daje najlepszego.
          Pozdrawiam i życzę prawdzwego szczęścia.

        • Horhe
          Mar 10, 2012 @ 13:52:26

          Doskonałe rozwinięcie tego, co nieporadnie opisałem:
          http://www.nameya.net/texts/Przekazy/p107.htm

      • danna
        Mar 09, 2012 @ 21:10:07

        prawdziwe szczęście nie jest zależne od tego co jest na zewnątrz nas , pozdrawiam

        • KOSMITA
          Mar 09, 2012 @ 21:29:25

          Dzięki … Danna …

          Ale ja nie jestem jeszcze na tym etapie rozwoju. Póki co,… póki przebywam w ciele, to wiele zewnętrznych „maskotek” mnie jeszcze cieszy. 😉 😀

          K.

      • tomkan
        Mar 09, 2012 @ 21:27:30

        Nie żebym sie wymądrzal ale przeczytaj jeszcze raz i z rozmyslem książke, obawiam sie ze nieczujesz tego co autor , źle interpretujesz „tu i teraz”

        • KOSMITA
          Mar 09, 2012 @ 23:30:03

          tomkan
          mar 09, 2012 @ 21:27:30
          obawiam sie ze nieczujesz tego co autor , źle interpretujesz “tu i teraz”
          ——————————————————————————————–
          Pewnie masz rację Tomkan, bo rzeczywiście nie czuję tego co autor. Czuję to, co Ja czuję.
          …………………….
          K.

      • zrozumienie
        Mar 10, 2012 @ 00:15:06

        „nasze mysli tworza nasza rzeczywistosc” a co moze sie stac jesli mamy swoj plan , swoj kontrakt, ktory musimy tu w tym wcieleniu zrealizowac? nie pamietajac tego mozemy sobie myslec i wizualizowac obfitosc ile chcemy a i tak do nas nie przyjdzie? jak to pogodzic lub zmienic? intensywnosc moich mysli aby cieszyc sie z rzycia nie majac problemow, jest bardzo mocna i od dawna, a i tak rzycie swoje, zamiast radochy, mam coraz wiecej sytuacji ktore spedzaja mi sen z oczu, rozumiem Cie Kosmito nawet nie wiesz jak bardzo, plynac na tej fali zaczynam zastanawiac sie czy warto oczekiwac, skoro nie wszystkim moze byc dane, a zycie iluzja staje sie zwykla farsa 😦

        • zrozumienie
          Mar 10, 2012 @ 01:10:54

          „kiedy sie martwisz, planujesz”Abraham -Hicks , bardzo trudno jest sie nie martwic jesli masz przy sobie bol i cierpienie, usta usmiechniete, aby dodac otuchy, a serce placze……

        • KOSMITA
          Mar 10, 2012 @ 12:47:16

          Do – „zrozumienie”
          ………………
          Twoje rozumowanie Basiu takich sytuacji, jest najrozsądniejszym poglądem na tego typu doświadczenia, i wtedy są one możliwe do zaakceptowania, bo wszystkie inne nie pasują, gdyż pozbawione są logiki.
          ………………
          Nasz „kontrakt” i zgoda na tego rodzaju doświadczenia tłumaczyły by wszystko.
          Szkoda tylko, że pamięć o tym mamy tak skutecznie zablokowaną, ale widocznie jest to istotne, skoro wyższe Duchy tak zadecydowały. Osobiście, wolałbym ten „kontrakt” i zgodę pamiętać, bo wszystko stałoby się wówczas oczywiste.
          ………………
          Już dawno brałem to pod uwagę, ale poruszyłem ten temat, bo jakoś uciskało mnie rozumowanie niektórych Forumowiczów, że myślą tworzymy sobie to czego doświadczamy, bo to nie jest prawdą. Życie mnie w tym przekonaniu utwierdziło i wiem że można sobie wymyślać i wizualizować cokolwiek, a życie będzie się i tak toczyć swoim torem, według wcześniej ustalonego planu i żadna myśl tego nie zmieni.
          ………………
          Pozdrawiam Cię Basiu. 🙂
          K.

        • zrozumienie
          Mar 10, 2012 @ 16:33:39

          Dziekuje Ci Kosmito z calego serca za zrozumienie, kocham Was wszystkich, bez wyjatku 🙂 🙂 🙂

      • zofija-lekka
        Mar 10, 2012 @ 10:29:19

        Bunt we mnie narastał już od dłuższego czasu .,
        Wiekszość przeczytanych tutaj komentarzy ,to bunt ,bunt .Ale tak że i serdeczne z miłością dążenie do realizacji planów, do realizacji ,,hm czego ? raju na ziemi …….
        Dzisiaj juz któryś raz z kolei uświadomiłam sobie fakt że kiedy nie zrobisz porządku wokół siebie ,zaczynając od siebie ,że kiedy nie zaczniesz się buntować przeciw niesprawiedliwościom które to odczuwasz w sobie i wokół .to jest ten mały świat który tworzysz bądź jest tworzony przez światowe potęgi(ale tutaj sami wiemy ze niewiele można było zrobić ) .Kiedy to zaczniesz żądać szczerze mówiąc o swoich potrzebach wokół siebie i nie uporządkowując tego świata minimalnego nie uporządkujesz ani nie przyczynisz się do porządków świata wielkiego .Napisałam to do Ciebie KOSMITO ,bo w cudny sposób dotarłeś do mojej duszy .Może zbyt chaotyczne myśli wstawiłam tutaj ,ale to są emocje które mimo wszystko nie opuszczają mnie w takich sytuacjach .Tak po prostu czuję .Kiedy człowiek chce ładu koło siebie to wtedy przyznaje się do najczarniejszej strony siebie i wtedy i tylko wtedy rozpoczyna się uzdrawianie ,zataczając coraz szersze kręgi .
        Dzisiaj zbuntowałam się ,przyznałam że jest jak jest ale ile mam jeszcze czekać na radość ? Czy jestem aż tak zła ,?czy nie robię czegoś jak należy ? czy za mało pracuję nad sobą ? i co mam wreszcie zrobić by to wszystko się zmieniło ?i wreszcie czy ja aż tak naprawdę chcę rzeczy niemożliwych do spełnienia ?
        Tak zmęczyło mnie czekanie ,zmeczyła mnie cierpliwość ,,bo ile ją można mieć ? Czyż bunt przeciw temu co dzieje się na świecie nie jest buntem przeciw temu że żyjemy nie tak jak byśmy sobie tego życzyli ?
        Moje małe wewnętrzne przyzwolenie na życie wbrew mnie we mnie i wokół mnie ,przyczyniało się do cierpienia wielkiej populacji ludzi .Tak jestem gotowa na zmiany we mnie ,na głośne mówienie o tym czego chce .Trafiłeś do mnie KOSMITO ,albo inaczej już dawno to w sobie nosiłam ,ale teraz jeszcze bardziej umocniłam się w przekonaniu że tak jest dobrze .
        Moja dusza a co za tym idzie ,moje ciało jest dzisiaj w ogromnej radości i szczerze moge powiedzieć kocham Cię KOSMITO .To jest moje odczucie którego dawno nie zaznałam .To jest jeden z pierwszych rodzajów wolności .
        Dziękuję .

        • zrozumienie
          Mar 10, 2012 @ 16:41:08

          czasami brak mi slow zeby wyrazic to co czuje, jestes cudowna „zofijo-lekka” jak rowniez Kosmita, wyrazacie moja dusze, dziekuje i kocham Was za to

        • KOSMITA
          Mar 10, 2012 @ 20:42:54

          Kochana Zofija-lekka …
          ……………………………….
          Jak cudnie jest czytać to, co naprawdę ludziom w Duszy gra. To co napisałaś – to mowa Twojego Serca. Napisałaś co czuje naprawdę Twoja Istota, czyli razem wzięte Ciało – Umysł -Duch.
          ………………………………
          Jesteś CUDEM Wszechświata, jak i my wszyscy, każdy na swój sposób, więc każdy z nas zasługuje na GODNE życie, gdzie uśmiech nie znika z buźki.
          ……………………………….
          Świetnie to wyraziłaś – jesteśmy BUNTOWNIKAMI, przeciw niewoli, przeciw niedoli, przeciw wszystkiemu co sprawia smutek naszego Ducha. Przemówiło Twoje Serce, a nie umysł, nasiąknięty mnóstwem rozmaitych teorii. Kocham Cię! 🙂 🙂 🙂
          ……………………………….
          K.

      • Q.
        Mar 10, 2012 @ 17:10:37

        Witaj Kosmito !

        Postaram się odpowiedzieć na twoją wypowiedź i trochę pomóc.
        Eckhart Tolle – ja osobiście cenie tego Mistrza-nauczanie-styl życia jaki propaguje.

        Napisałeś że człowiek nie może osiągnąć Szczęścia- Spokoju-Harmonii „Jeżeli natomiast człowiek nie ma nic prócz siebie, to życie zaczyna mu doskwierać, bo czuje zimno, bo odczuwa głód, ból, bo nie ma przyjaciół, bo wszyscy nim gardzą. Sama świadomość Siebie jako Boskiej Istoty nie sprawia mu radości, bo Boskość wymaga Boskiego stanu wyrażania Siebie, a nie nędznego trwania tu i teraz.”

        Widzisz, w naszym życiu spotykają nas doświadczenia bardzo ciężkie, z którymi nie możemy sobie w żaden sposób poradzić. Zazwyczaj są to doświadczenia (nasi prawdziwi nauczyciele-przewodnicy) które mają na celu podnieść nas ewolucyjnie -duchowo- przybliżyć- lub połączyć ze Wszystkim co Jest.
        W jednym ze swoich autorskich wykładów wypowiedział bardzo piękne dla mnie słowa „Akceptacja nieakceptowalnego jest najpotężniejszym źródłem uczucia czystej wdzięczności na tym świecie ” . Tzn jeśli przydarzają się nam w życiu trudne doświadczenia ,to nie uciekamy od nich, nie działamy w sposób chaotyczny ale staramy się akceptować coś co dla nas nigdy nie było akceptowalne. Bierzemy pełną odpowiedzialność za nasze doświadczenia.Dzięki temu przybliżamy się do swojej duszy, łączymy się z nią i powracamy do swojej Prawdy tego kim jesteśmy – no i jesteśmy Mega-Wolni !!! 😉

        Napisałeś też : ”

        Natomiast co do reszty, aby nic nie szukać, nic nie oczekiwać tylko trwać w tym co jest tu i teraz to mnie osobiście nie przekonuje. Dlaczego ??
        Otóż dlatego, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, czyż nie ??
        ——————–
        Jeśli człowiek ma wszystko to, co sprawia jego radość, co sprawia że pojawia się uśmiech na twarzy, to pojawia się u człowieka chęć do życia, do działania i dzielenia się tym dobrem ze wszystkimi bliźnimi, bo radość wyzwala miłość.

        Z zasady jest tak, że jeśli posiadamy już coś czego bardzo oczekiwaliśmy to już nie daje nam to szczęścia i radości. Są to zazwyczaj dobra materialne lub sprawy, których chcielibyśmy być częścią. To o czym mówię są to pragnienia -zachcianki naszego ego ,którego celem jest odwrócić naszą uwagę od tego co Jest naprawdę, i tego kim jesteśmy. Kiedy połączymy się z naszą duszą w pełni, wtedy zmieni się całe postrzeganie Świata nas otaczającego. Zmieni się sposób bycia ,bo już nie będziemy potrzebowali tych wszystkich ‚ dupereli ‚ 😉 ale w spokoju i harmonii będziemy płynęli wraz z nurtem naszej duszy. Odnajdziemy prawdziwy Spokój i Radość z każdego dnia naszego cudownego Życia. Jeśli taki stan osiągniemy „Tu i Teraz” nie potrzebujemy już niczego innego od świata zewnętrznego ,który na dobrą sprawę nie jest w stanie zaspokoić naszego ‚wnętrza’ w żaden sposób. Dzięki temu stanowi, zaczynamy budować nasze Życie w pełni Świadomie i z ogromną radością.

        Polecam -> http://www.youtube.com/watch?v=oV_SI83Y4Sc&feature=related

        W Świetle,

        Q.

        • Q.
          Mar 10, 2012 @ 18:16:33

          No niestety walnąłem ponownie ten sam tekst co wcześniej, no może z małą korektą.., bo myślałem że tamten nie wszedł. Sorki !

          Czołem!
          Q.

      • china
        Mar 11, 2012 @ 02:38:18

        Kosmitko dziele z Toba Twoje mysli…nauka, opinie innych, jest dobra….ale tylko ja musze wedrowac na sciezce mego serca zwanego zyciem…moja medytacja to cokolwiek to, co czuje sie dobrze….mycie podlogi (hehe!) praca w moim malutkim ogrodeczku…i wiele innych fantastycznych robotek…aaaa…plaza! a dla innych „siedzenie” po godzinach jest ich szczesciem….Fajne Zycie Jest! Prawda? Buzka!

    • Krzysztof
      Mar 09, 2012 @ 21:36:17

      Witajcie
      Musze przyznac iz nie spodziewalem sie takiego odzewu w moim sercu po obejrzeniu filmu z linku zamieszczonego przez „danne”.
      Na fali tej inspiracji chcialbym (jesli Krystal pozwoli;)) zaczac pewien temat.
      Wiem ze kazdy ma swoja prawde i niech nia podaza, przedstawie moj punkt widzenia i chcialbym poznac wasz.
      Otoz koncepcja zawarta w filmie mowi iz (Boze jakie to oczywiste az wstyd mi poruszac ten temat) nie jestesmy jedynie umyslem ulokowanym w cielesnym pojezdzie, lecz jestesmy wszystkim co nas otacza (lacznie z cialem), a jedynie na te chwile cala rzeczywistosc odbieramy przez pryzmat naszego cielesnego ciala i kazda nastepna chwila czyt.przyszlosc jest projekcja naszych mysli. Jesli jest to prawda to z jednej strony sa to wspaniale wiesci a z drugiej dosc przytlaczajace…
      Dla mnie jest to kolejny dowod na potwierdzenie tego iz wszyscy jestesmy Jednoscia oraz na to jak wielcy jestesmy, wiec skoro tak jest to co zrobic aby nasza przesterzen czy tez jak wynika z filmu w istocie my sami zaczela fizycznie odzwierciedlac nasze dazenia/marzenia.
      Pierwszym krokiem moim zdaniem na tej drodze jest akceptacja oraz wybaczenie istniejacego stanu rzeczy co jest oznaka milosci, lecz co dalej mysle teraz o najpotezniejszych znanych mi wibracjach tzn. milosci i wdziecznosci, warte podkreslenia na przykladzie moich wlasnych doswiadczen jest oddanie sie Bogu/Stworcy/Zrodlu kazda z tych nazw ogranicza ten fenomen jakim jest po prostu wszystko co jest i to moze przez nasze wibracje wchodzimy w dialog z tym „wszystkim co jest” i moze teraz ten czas przyspieszenia daje nam mozliwosc do zmian naszej rzeczywistosci
      Jesli bedziecie mieli ochote przedstawic mi swoj punkt widzenia bede bardzo wdzieczny
      Pozdrawiam wszystkich w jednosci

  10. L'an-nu
    Mar 09, 2012 @ 10:14:00

    O i to jest to. 🙂 Praktyczna i prosta rzecz, która poprawia życie.
    Ja już od dawna mam zeszyt, w którym spisałem takie manifestacje i je codziennie czytam i wizualizuję. 🙂

  11. KOSMITA
    Mar 09, 2012 @ 09:16:45

    Ale jazda!

    Płynięcie na fali to ciągła huśtawka, góra – dół i tak bez przerwy.
    Najpierw dużo teoretycznych wskazówek i świetlanych idei, które gdy tylko sobie przyswoimy i uznamy za swe własne, bo nam odpowiadające gdyż są piękne, następuje zjazd w dół do realu, aby skonfrontować nabytą wiedzę z życiem,
    tu i teraz.
    ……………………
    Wówczas dopiero, nasza „prawda” w zetknięciu z życiem tu i teraz pokazuje czy gotowi jesteśmy tę prawdę przyjąć i zaakceptować. W taki sposób hartuje się naszego Ducha. Jeśli przyjmujemy jakieś idee, to potem musi to być sprawdzone w ogniu życia codziennego, czy nasze przekonania są silnie zakotwiczone i nie są tylko płytkim, czczym chciejstwem.
    ……………………
    Sądząc po humorach uczestników forum można powiedzieć, że styczeń i luty przepłynął nam na luziku, a to dobry znak, że posuwamy się do przodu mając świadomość tej jazdy na fali, góra – dół, ale zawsze do przodu, do celu, do Źródła Wszechrzeczy. Tak trzymać Kochani, z uśmiechem na ustach śmiga się lżej.
    Uśmiech jest zaraźliwy i ma tą dobrą stronę, że jest pozytywny i uzdrawiający.

    Pozdrawiam Wszystkich i życzę miłego dnia.
    K.

PRAWA AUTORSKIE Copyright (C) by Krystal Freeman 2010. Do wszystkich przeze mnie przetłumaczonych tekstów na tym blogu, chyba, że zaznaczono inaczej. Rozpowszechnianie moich tekstów jest dozwolone i mile widziane pod warunkiem podania linku do oryginalnego tekstu na moim blogu i bez zmian tekstu.
%d blogerów lubi to: