Rok 2012 jest czasem osiągnięcia przez was duchowej dojrzałości

.

Kochani, na blogu Jezusa zamieściłam świeżo edytowany przez Patrycję przekaz „Portierzy”.  Wydaje się, że ma on odpowiedzi na niektóre Wasze ostatnie pytania i troski  w komentarzach np. o bliskich, którzy nie chcą słuchać o przygotowaniach do Wzniesienia.  Opisane sa w nim 3 pułapki duchowe: gniew, depresja i obawianie się swojej własnej mocy.

Pod przekazem zamieściłam też jeden z nowych filmików Tomka i Emilki „Energia zwierząt”.  Do obejrzenia więcej filmików przejdź do kanału YT:  PRZEBUDZENI44  , dzięki Wam!

Przetłumaczyła Emilka

 

.

Najdrożsi!

Wielu z was świętuje dziś Miłość.  I być może tyle samo odczuwa smutek, ponieważ miłość, której pragną jest dla nich nieosiągalna. Pozwólcie, że wyjaśnimy wam, jak bardzo jesteście kochani przez świat duchowy i inne wymiary a potem opiszemy, jak miłość będzie ewoluować w Nowej Erze.

Wielu z was zdaje sobie sprawę z tego, że nie jesteście nigdy sami, ponieważ jesteście kochani przez świat duchowy. Myśl ta na niewiele się jednak zdaje w chwilach, gdy czujecie się niekochani, ponieważ nie jest  wam jeszcze łatwo przekroczyć zasłonę i odczuć się wzniesionym  przez naszą duchową energię.

Miłość, której doświadczycie w przyszłości  będzie pod pewnymi względami  inna. Po pierwsze zwiększy się ilość wymiarów, do których będziecie dostrojeni.

Znajdując się w trzecim wymiarze, jesteście dostrojeni  jedynie do pierwszego, drugiego, trzeciego i czwartego wymiaru. Interakcje 3D dotyczą przede wszystkim fizyczności z niewielkimi przebłyskami radości i błogości, które płyną do was z czwartego wymiaru. Doświadczana w trzecim wymiarze miłość, dotyczy przede wszystkim relacji na planie fizycznym. I rzecz jasna, wyklucza to doświadczenie najbardziej wzniosłej miłości, która płynie ze świata ducha. Pomimo, że my ze świata duchowego, szczerze was  kochamy i próbujemy  wam to okazać, oddziela nas od siebie międzywymiarowa zasłona .

Czy duchowa miłość, o której teraz mówimy, zastąpi tą, którą odczuwacie teraz, znajdując się na planie fizycznym?  I tak i nie. Jak  już mówiliśmy w tym tygodniu przez nasze radio channel, pochodzicie z Ziemi, więc będziecie nadal reagować na fizyczną miłość, do czasu aż opuścicie Ziemię, Nową Ziemię, czy jakiekolwiek inne fizyczne królestwo, w którym zdecydujecie się zamieszkać. Tak, jednak, jak w przypadku poszerzania waszych sposobów porozumiewania się o telefon czy internet, tak i  tutaj, wasz repertuar zostanie wzbogacony o nowe formy miłości.

Czy oznacza to, że będziecie się tulić do jakichś mglistych istot ze świata duchowego? Nie. Oznacza to, że otworzycie się na dodatkowe rodzaje miłości i oparte na niej formy wymiany.

Uwielbiacie, gdy przytulają was ci którzy darzą was miłością, ponieważ  energia ta chwyta was za serce. Są jednak i takie sytuacje, w których jesteście całowani lub przytulani i nie czujecie nic. Dlaczego tak się dzieje?  Dzieje się tak wówczas, gdy osoba, z którą weszliście w kontakt, nie emanuje miłością a jedynie manifestuje jej obraz.  Znacie różnicę. Jest to uczucie, którego nie da się lepiej wyrazić  niż to, że jeden uścisk odczuliście jako ciepły i pełen miłości a drugi nie…może raczej jako pełen złości lub strachu- lecz na pewno nie miłości.

Tak też będzie, gdy zasłona się uniesie i wkroczycie w relacje czwartego wymiaru.  Odczujecie miłość, którą duchowy świat od zawsze was darzył.

Damy wam jeszcze inny przykład. Niemowlę przytulane przez kochających rodziców, odczuwa co innego, niż wtedy, gdy osiągnie już dojrzałość i będzie przytulane przez kochającego partnera.

Tak też będzie z wami. Pomyślcie o sobie jako o niemowlętach, które uwielbiają relacje ze światem duchowym, lecz nie są w stanie odczuć miłości, która się u nich pojawi po wkroczeniu w 4 wymiar.

Wkraczając w czwarty wymiar automatycznie otwieracie się na większą i bardziej zróżnicowaną miłość. Taką, której nie da się opisać, ponieważ jej jeszcze nie doświadczyliście tak,  jak niemowlę nie doświadczyło jeszcze romantycznej miłości.  Musicie przekroczyć bramę duchowej dojrzałości; wówczas naprawdę pojmiecie, o czym mówimy.

Miłość we wszystkich swoich formach, jest znacznie wspanialsza niż możecie to w tej chwili pojąć. Na razie wystarczy, że zdajecie sobie sprawę z tego, że potrzebujecie wyjść poza 3 wymiar, aby zrealizować w pełni swój miłosny potencjał.

W przyszłości nie będziecie polegać na jednej tylko formie miłości, aby w pełni wyrazić piękno swojego serca. Nawet wasze związki przyjaźni będą głębsze i bardziej kochające.  By jednak przejść przez bramę 3 wymiaru, musicie zacząć wzbogacać wasze życie miłosne o miłość do samego siebie. Ci z was, którzy już przeszli ten etap, mogą się czuć trochę małostkowi i samolubni  przez kolejnych kilka tygodni, ponieważ aby przejść przez tą bramę musicie zmierzyć się z wieloma kwestiami tak jak dwuletnie dziecko. „Nie, Nie, NIE . Nie chcę tego robić. Nie chcę się tam przenosić.”

Ta nowa, nieco agresywna nutka będzie niektórych razić, ponieważ przyzwyczaili się, że jesteście bardzo ugodowi. Czy wasz obecny związek miłosny jest częścią ugody tego rodzaju: „jeśli zrobię to, on/a odwzajemni mi się tym samym”? Taki poziom miłości nie jest bardziej wyrafinowany od poziomu miłości niemowlęcia do swojego opiekuna. Przekraczacie go poprzez pokochanie samego siebie- oraz poprzez pozostawanie w związku jedynie z ludźmi, którzy kochają was bezwarunkowo.

Czy to oznacza, że niektóre wasze relacje się zakończą? Oczywiście, że tak. Już o tym rozmawialiśmy. Nie każdy doceni nowego ciebie.

I znowu, aby poszerzyć swoją miłosną bazę, potrzebujecie pokochać siebie.

Tak więc, były to ostatnie Walentynki, w których doświadczaliście miłości ograniczonej do tych kilku osób, które kochają niektóre wasze aspekty, ale nie mają wglądu w całość waszej istoty. Jest to rok, w którym osiągniecie duchową dojrzałość. I niech tak się stanie- Amen.

http://lifetapestrycreations.wordpress.com/

 

46 komentarzy (+add yours?)

  1. Gabriela Gierczak
    Mar 09, 2012 @ 08:42:16

    Witam wszystkie Istoty Światła piszące na tym blogu, a szczególnie Krystal, którą odbieram jako przykład bezwarunkowej miłości KTÓRĄ JEST. Odważyłam się zapukać do tych drzwi ponieważ przeczytałam przekaz Jeshui ” Portierzy” ale zabrakło mi czasu na jego pełną analizę. Dzisiaj nie mogę odnależć tego przekazu , dlatego proszę cię Krystal o pomoc, Dziękuję Wam wszzystkim , że JESTEŚCIE. Gabriela

  2. natko
    Mar 03, 2012 @ 11:05:23

    natko do wiki jak ja kocham wasze komentarze w tej chwili czytając twój jestem radośnie roześmiany ale informuję napewno nieszyderczo lecz radośnie ..krotko wszystko co opisuję jest oparte na moich długoletnich doświadczeniach obu półkul mózgowych czyli logiki i intuicji i oraz większego mózgu;;; splotu slonecznego;;;i innych żródłach mojej wewnętrznej istoty….powinnaś więcej pisać i mówić bo lubisz siebie słuchać kocham cię zato że tak pięknie wyrażasz siebie ..z uśmiechem natko

  3. Oualander
    Mar 01, 2012 @ 21:01:40

    • VEGETA
      Mar 01, 2012 @ 21:49:45

      Czas jest zarówno na naszą niekorzyść jak i naszych Braci, dlatego niech to runie jak najprędzej.

  4. Fred.
    Mar 01, 2012 @ 16:08:12

    Poświęcenie. Tajemnicze słowo. Przychodzi na myśl Matka Teresa. Jakieś dziwne uczucie pojawia się w sercu i rozterka. Kochać od siebie to dobre, a kochać siebie to złe? Walczy umysł z myślami i za każdym razem, gdy znajdzie jakąś odpowiedź, tuż za nią pojawia się wątpliwość. Czy kochanie siebie to snobizm, z przypisaną mu łatką złej cechy? Widać już wrota piekieł, stojące otworem dla myślących inaczej. A może by tak skusić się i zajrzeć, co kryje się za nimi? Życie w rozterce, gorzej być nie może. Co mam do stracenia? Rozterkę! Idę w niepewne, przyjrzę się z bliska, może to wrota do raju, widziane oczami przestraszonego? Nie idźcie za mną, stamtąd nikt nie wrócił. Już się nie boję!

  5. danna
    Mar 01, 2012 @ 13:37:53


    pozdrawiam

  6. astra
    Lu 29, 2012 @ 23:42:22

    ja chcialam tez potwierdzic to co napisal LYRICUS ze nie wszstko zloto co sie swieci ja mam takze takie same odczucia a co do boga JEHOWA lub JAHWE to kazdy musi sam wiedziec co mu SERCE podpowiada moje serce mowi mi ze mam byc bardzo ostrozna co do przekazow ale wiem ze MILOSC i PRAWDA zwyciezy.BO BOSKI STWORCA WRZECHSWIATA jest ponad tym.wielka miloscia i wielka prawda ponad wszystko.

    • KOSMITA
      Mar 01, 2012 @ 02:06:04

      Słusznie Astra!

      Masz właściwe podejście do tych spraw, podzielam Twoje zdanie.

      Rzeki zawsze będą płynęły ze swoich źródeł do oceanu, nawet jeśli religia, sekta czy miliardy ludzi zechcą wierzyć, że jest odwrotnie.
      Jedyną PRAWDZIWĄ, NIEZMIENNĄ RZECZĄ jest prawo STWÓRCY.
      On ZAPRAGNĄŁ na początku UNIWERSALNEGO Prawa Wszechświata,
      JEGO PRAWA, i absolutnie NIKT tego NIGDY nie zmieni.

      AMEN!
      KOSMITA

    • krystal28
      Mar 01, 2012 @ 02:38:08

      Droga Astro, myślę, że najważniejsze w tym czasie jest utrzymywać i praktykować wysokie wibracje, dlatego może lepiej nie czytać przekazów, gdy ma się nieufność i obawy przed ‚kłamliwymi’ istotami. Takie emocje nie pomagają w procesie Wzniesienia. Serdecznie pozdrawiam.

      • natko
        Mar 02, 2012 @ 08:46:39

        natko do krystal.. trochę refleksji na temat komentarzy , jakie są twoim zdaniem konstruktywne i pozytywne a jakie nie ?? jeszcze jedno,jeżeli ktoś widzi że piszący pływa tzn.pisze żeby inni myśleli że jest tak wzniosłą istotą i głęboko rozumie temat. a mieumie wyjaśnić swoich twierdzeń ,to zadający pytania zawiera je w kategorji pozytywnej czy negatywnej ;,czy dialog niepolega na wymianie zdań a głębię zrozumienia tematu nieosiąga się poprzez zadawanie pytań i szukania na nie odpowiedzi i jeszcze coś czego wogóle nierozumiem jakie to są linki w duchu 4g a jakie nie ..a teraz z innej beczki jeżeli zadając pytania,, odpowiadający obrarza się. to; albo nie jest obeznany z tematem do końca jak twierdził albo boi się żeby inni tego nieodkryli że tak naprawdę nierozumie tego co mówi ,istoty wysoko rozwinięte nieobrażają się lecz szukają zrozumienia tematu.i potrafią prowadzić dialog pytając i odpowiadjąc.. spróbuj obrazić boga,, jest nato niepodatny i proszę odpowiedz mi dlaczego niemożemy go obrazić;;; każdy z nas ma taki kubeł zimnej wody,, wykazując sprzeczności w wypowiedziach zwracam uwage ze coś tu niepasuje i kłóci się z sobą i jest to wynikiem wnikliwego badania tekstu a nieprzyjmowania wszystkiego jak leci , chyba że na tym blogu wnikliwość jest niemile widziana . pokazywanie sprzeczności niejest udowadnianiem mojej prawdy lecz wykazaniem że cały tekst jest sam w sobie zaprzeczeniem.. i nietwierdzę że znam na wszystko odpowiedzi albo że jestem alfą i omegą ,, ale jeżeli znam temat dogłębnie,, to pokazuję kierunki w których dobrze by było pójść i przemyśleć… to tyle chciałbym żębyś bez obrażania się mogła mi odpowiedzieć lub nie pozostawiam to tobie niezmieniając uczuć ani do ciebie ani do innych na blogu z szacunkiem natko

        ‚jakie są twoim zdaniem konstruktywne i pozytywne…’
        – takie które mogą przynieść innym otuchę, pomocna wiedzę, ciepełko w sercu.
        Pozwól tez innym, aby wyrażali się dowolnie, jeśli nie są negatywni i nie krytykują innych. Dobrze jest nie debatować, poniewaz to prędzej czy później kończy się urażeniem czyichś uczuć, dokładnie tak jak to się stało w Twoim przypadku. Jeśli WSZYSCY dyskutanci będą na poziomie np. Buddy, to wtedy nie będziemy już mieć zranionych uczuć i próbować innym udowadniać swoje racje. A ponieważ jeszcze nie jesteśmy w tym miejscu, to chociaż zacznijmy praktykować taka postawę i serce już teraz. Serdeczności – K

        • Miracle
          Mar 02, 2012 @ 18:59:57

          Drogi natko…

          Nadal mnie oceniasz względem siebie samego. Zauważ, że bardzo wyczerpująco Ci odpowiedziałem na wszystkie Twoje pytania, zgodnie ze swoją wiedzą, jaką posiadam. Nie czułem się na Ciebie obrażony i zapewniam Cię, że takie zjawisko jest dla mnie obce. Nie chciałem już dłużej z Tobą pisać, ponieważ zupełnie zmieniłeś temat, a to co zacząłeś przedstawiać nie było czymś, co mogłoby podnieść moje wibracje, gdybym chciał się w to emocjonalnie zaangażować. Wolałem więc uznać to za zabawne i dlatego chciałem zakończyć naszą dyskusję.

          Więc Ci teraz odpowiem, co myślę o niszczeniu aniołów przez kabała i jego „mocy ponad Światłem”. Otóż drogi natko, jeżeli tak bardzo się angażujesz emocjonalnie w przedstawianie takich twierdzeń, to tworzysz sobie dokładnie taką samą rzeczywistość i jest więcej niż pewne, że czegoś takiego doświadczysz. Zastanów się też uważnie nad tym, komu wtedy służysz? Moim zdaniem, jeśli istnieje takie „zło” jak kabał, to w momencie, kiedy przedstawiasz takie prawdy z nim związane, to oddajesz mu całą swoją energię i to samo otrzymujesz w zamian. Jednak różnica jest wtedy taka, że energia, którą otrzymujesz jest zwielokrotniona. Takie są moje odczucia z tym związane i proszę Cię bardzo, abyś nie zadawał mi już więcej pytań w tym czy podobnych tematach.

          Poza tym, drogi natko, nie miałem zamiaru ani z Tobą ,ani z nikim innym rywalizować o to, czyja Prawda jest najprawdziwsza. Jeżeli decyduję się zabrać tutaj głos w jakiejś sprawie, to zawsze jestem pewny tego co mówię i uważam to tylko za swoją Prawdę, do której nie mam zamiaru nikogo przekonywać.

          Na tym kończę i uważam ten temat za definitywnie zamknięty.

          Niech Światło i Miłość zawsze będą z Tobą…

        • wika
          Mar 03, 2012 @ 02:51:22

          Natko, jak się wydaje zależy Ci na podejściu silnie teoretyzującym i zbliżonym do naukowego, opartym na logice i zasadzie niesprzeczności. Od razu nasuwa mi się pytanie: czy takie podejście jest nam w stanie przybliżyć prawdziwie duchową rzeczywistość? Czy też będzie, w najlepszym razie, tylko tym przysłowiowym palcem wskazującym księżyc, a nie księżycem? Opisem smaku pomarańczy? (a jeśli ktoś jej nigdy nie jadł, to co wtedy? A jeśli ktoś w ogóle nie wie, jak smakują owoce, jak logika mu pomoże?…)

          Cały kłopot z istotami skłonnymi do teoretyzowania (do których sama się zaliczam) polega na tym, że ich ego jest często w tym właśnie miejscu ‘zakotwiczone’, dlatego po pierwsze bardzo się utożsamiają ze swoimi poglądami, po drugie z tego powodu łatwo się obrażają, gdy ktoś chce je podważyć (i nic dziwnego, skoro cała struktura ego mogłaby się wtedy zachwiać – a jeśli nie mielibyśmy już ego, raczej nie chciałoby nam się zajmować polemikami i werbalnymi podchodami), a po trzecie i najważniejsze, zazwyczaj są przekonane, że w danym momencie mają rację 😀 (inaczej całe to teoretyzowanie nie byłoby takie zajmujące…my, dążący ku Prawdzie…my, którzy wiemy JAK JEST…he he…naprawdę uwielbiam wykłady i kazania…ale prawie wyłącznie swoje własne 😉 )

          Według wielu źródeł logika i umyśl analityczny to specyficzne, wąskie narzędzia, które stały się dla ludzi pułapką. Zerknij, jak wygląda środowisko naturalne Ziemi po 400 latach panowania paradygmatu naukowego. Podobne rzeczy działy się na Atlantydzie, gdy ‘dla dobra nauki’ dokonywano np. eksperymentów genetycznych na żywych istotach. Definicja człowieka jako ‘homo sapiens’ też wydaje się błędna. Specjalnością ludzką nie jest myślenie (zwłaszcza analityczne, czyli ‘niższe’, będące domeną ciała mentalnego, czyli czwartego po fizycznym, eterycznym i astralnym/emocjonalnym; duchowa wola czyli właściwy ‘lokator’ danego ciała to poziom piąty, skorelowany z 5 wymiarem – stąd olbrzymie znaczenie intencji, które są nasionami naszych ‘linii’ rzeczywistości – zaś kolejny poziom, na którym funkcjonuje się w grupach zjednoczonych świadomości, zupełnie się już zasadom dwuwartościowej logiki wymyka, bo jesteśmy tu równocześnie ‘sobą’ i nie-sobą’; tyle teoria – czyli palec pokazujący księżyc 😉 – zaczerpnięta z często używanego w przekazach systemu teozoficznego). Specjalnością ludzką jest posiadanie względnie gęstego ciała fizycznego oraz pełnego spektrum emocji i uczuć, z miłością bezwarunkową jako ich ‘produktem finalnym’ (tak twierdzi sporo istot, np. Robert Monroe).

          Sprzeczności w OPISIE świata nie są problemem, jak uważam. Spróbuj podać opis równocześnie dnia i nocy – musiałbyś użyć sprzecznych określeń, przynajmniej w naszej strefie klimatycznej. Zapewne WSZELKIE możliwe opisy dadzą się do wszechświata zastosować, bo wszystko da się w nim znaleźć, spory jest, większy niż hipermarket 😛 Logika przydaje nam się w tym gęstym świecie do formułowania intencji, czyli stwarzania rzeczywistości czy też wybierania linii czasu, których chcemy doświadczać. Gdy te intencje są w jakimś stopniu sprzeczne, rzeczywistości nie manifestują się w pełni, np. pojawia się coś, czego pragniemy, a potem sytuacja, która uniemożliwia nam korzystanie z tego (np. dostajemy/ kupujemy sobie wymarzonego psa, a potem się okazuje, że mamy alergię na sierść…;) )

          Kiedyś doszłam do wniosku, że najwyższym osiągnięciem intelektu jest uświadomienie sobie, że gdzieś jego zasięg się kończy, a dalej warto posługiwać się np. intuicją, bo dzięki niej lepiej na tym wychodzę… Dlatego bardzo mi się podoba ‘teoria’ huny, która jest praktyczna, nie mówi, że zna prawdę, natomiast prezentuje system imponująco przestronny pojęciowo (w czym jest porównywalny np. z buddyzmem mahajany i zen czy taoizmem – są to szerokie systemy, w których umysł ‘ma czym oddychać’ 😀 ), a zarazem skuteczny, oparty na paru prostych koncepcjach (nie uznawanych za ‘prawdy absolutne’), afirmacjach, wizualizacji, oddychaniu i wyrażaniu wdzięczności/innych pozytywnych uczuć (oto wersja ‘7 zasad huny’ wg Serge’a Kinga: 1.Świat jest tym, czym myślisz, że jest 2.Nie ma żadnych ograniczeń 3.Energia podąża za uwagą 4.Teraz jest chwila mocy 5.Miłość jest po to, aby przynosiła szczęście 6.Cała moc pochodzi z wnętrza 7.Efektywność jest miarą prawdy). Akceptując intelektem te koncepcje zarazem go przekraczamy, uznając, że jest on wyłącznie jednym z narzędzi przydatnych do stwarzania rzeczywistości, jakiej pragniemy, a nie do odnajdywania prawdy absolutnej (szukać oczywiście może…to takie ekscytujące, mniam 😛 )

          Wzniesienie i transformacja to sprawy DALEKO przekraczające analityczny umysł i jego logikę. Słyszałeś może o paradoksie implikacji zwykłej? (rzecz z klasycznej logiki wzięta) Otóż polega ona na tym, że z fałszywych przesłanek da się wyprowadzić prawdziwe wnioski… 😀 (w ten sposób właśnie działa intuicja – wie od razu, bez liczenia, bez sprawdzania, nie musi mieć kompletu danych). Ponieważ logikom wydawało się to nielogiczne, wprowadzono drugi rodzaj implikacji, która na to nie zezwala. Ale jest to piękny przykład na to, w jaki sposób wszechświat jest w stanie wejść oknem nawet tam, gdzie go wyproszą drzwiami, tam gdzie próbuje się stworzyć ZAMKNIĘTY system, odcięty od całej reszty istnienia (na coś podobnego wskazuje słynne twierdzenie Godla – że nie da się zamknąć nawet wąsko zdefiniowanej przestrzeni logicznej). Nie przypadkiem w tarocie arkan nr 15, zwany ‘diabeł’ ma podtytuły ‘logika’ oraz ‘błędne koło’…żyjemy aktualnie w (omni?)wszechświecie, który próbowano dla wielkiego eksperymentu oddzielić od Całości – ale się nie udało. Troszkę żeśmy się namęczyli, żeby to ‘wykazać’, ale już wiadomo o co chodzi i spokojnie możemy wrócić w bardziej, że tak powiem, kulturalne rejony Całości 😀

          Jeśli chcesz sobie po prostu z kimś podyskutować (np. na gg), to na pewno się ktoś znajdzie. Dla istot teoretyzujących bywa to rodzajem psychoterapii, gdyż jeśli ich umysł czegoś nie rozumie, czują się zagubieni. Z pewnością nawet z logiki da się jeszcze parę rzeczy wykrzesać, np. możemy dzięki niej zauważyć powielane automatycznie schematy myśli i zachowań, a potem zastąpić je intencjami, które pomogą nam stworzyć rzeczywistość, w jakiej pragniemy żyć. Ale nie warto robić z niej jakiegoś bóstwa, bo nasze poglądy, nawet jeśli sprzeczne, być może służą nam w zebraniu doświadczeń, jakie pragniemy zdobyć w tym życiu. A poza tym jest z nimi często trochę tak, jak z gustami: nawet jeśli będziesz mnie za pomocą logiki przekonywać, że moi przyjaciele są niewarci miłości, albo że czekolada to paskudztwo, to i tak nie uwierzę…:P bo nie chcę uwierzyć…bo podoba mi się rzeczywistość, w której ich ‘smak’ uważam za wyborny… 😀

          Pozdrawiam Cię w duchu ‘dialog dobry, ale jedność jeszcze lepsza’ 🙂 🙂 🙂 I od razu zastrzegam, że jeśli wytoczysz po tym jakieś werbalne działa, to pewnie nie będzie mi się chciało odpowiadać ostrzałem 😛 (ze 20 lat temu może tak, ale teraz tyle jest piękniejszych rzeczy do doznawania…ale ponieważ podobno się nie obrażasz, to powinno być w porządku, prawda? 🙂 )

      • natko
        Mar 02, 2012 @ 22:13:34

        natko do krystal niepublikuj tego jak niechcesz .jak możesz to mi odpowiedz na meila….. ten przekaz który mówił ze zabiorą was na statek kosmiczny ,był w duchu 4g czy nie..był on pozytywny i robłlo ci się od niego ciepło w sercu czy nie// a jeśli ktoś by zamiescił komentarz zę to bajer i przedstawił argumenty logiczne że do tego niedojdzie bo widzi i czuje to zupełnie inaczej czy obraziłby wasze uczucia …albo byłoby to udowodnianiem swoich racji ze strony tego forómowicza … zastanów się nad tym…. rezultaty koncowe tamtego przekazu znasz…..więc jakbyś się czuła wobec tego człowieka i wobec siebie….możesz potraktować te pytania joko retoryczne, wybór pozostawiam tobie ;;;. takich przekazów i komentarzy jest wiele..trudno mnie urazić i obrazić,,,,nauczmy się korzystać z doświadczeń i mądrości innych…..

        • krystal28
          Mar 02, 2012 @ 22:41:58

          drogi natko, bardzo bym chciała mieć więcej czasu na szerokie dyskusje z czytelnikami, jednak moje realia na to nie pozwalają.

          Dla wyjaśnienia – to nie był przekaz o zabraniu gości na statek, tylko transmisja radiowa, którą miałam okazje słyszeć.
          Juz wcześniej powiedziałam, ze słuchałam tego z przymrużeniem oka, choć byłam otwarta na każdą możliwość i gotowa na akcję.
          Doświadczenie było pozytywne i cieple, ponieważ przybliżyło moją możliwość Pierwszego Kontaktu na MOJEJ linii czasowej, gdzie sobie sama tworzę swoją rzeczywistość swoimi przekonaniami, słowami i czynami. I ta moja rzeczywistość niewiele ma wspólnego z rzeczywistością innych ludzi. Przeczytaj sobie dzisiejszy przekaz AA Uriela, jeśli tego jeszcze nie zrobiłeś, tam jest dokładnie powiedziane o tworzeniu swojej rzeczywistości. Masz prawo do swoich opinii i ja ich na pewno nie chce zmieniać i weź pod uwagę, ze Twoja mądrość jest Twoja i nie musi być wcale pomocna dla innych. K

  7. Sabrina
    Lu 29, 2012 @ 23:19:50

    Dziękuję Ci Kochana Krystal, tyle dla nas robisz dobrego 🙂 Za co Ci z całego serca dziękuję 🙂

    dzięki, Sabrino za Twoje miłe słowa 🙂 K

  8. Wielebny
    Lu 29, 2012 @ 22:25:03

    Dziękuje Lirycus za to co napisałeś, warte przeczytania i skomentowania.
    W ciągu następnych kilku lat ziemia wejdzie w proces całkowitej odnowy strukturalnej i środowiskowej. My, i Wy Moi ukochani pracownicy światła, każdy z nas ma do odegrana ważną rolę w okresie tych przemian, wielu z nas zajmie się rekultywacją terenów zniszczonych i przemysłowych na skalę globalną po to aby przywrócić ziemi jej pierwotny blask – (jedynym z elementów będzie globalizacja stosowania odnawialnych źródeł energii, m.in proponowana przez Jacques’a Fresco, wprowadzenie silników napędowych oparte o oddziaływanie Torusa ) -wprowadzone zostaną nowe systemy finansowe i resocjalizacyjne. Nasi bracia kosmiczni przekażą nam cała technologię, dzięki której będziemy w stanie to zrobić w bardzo krótkim czasie.My, kosmiczni inżynierowie czekamy na dalszy rozwój wydarzeń. Pozdrawiam Was moi bracia i siostry,

  9. Taki (Znowu Prośba) :)
    Lu 29, 2012 @ 21:41:00

    Kochana Krystal i czytelnicy
    Tak czytam i czytam jak to się korzysta właściwie z tego PayPala,(okienko zaraz pod komentarzami użytkowników) ja nie posiadam karty kredytowej więc ta opcja dla mnie raczej odpada, wygląda na to, że pozostaje mi ta druga… zarejestrować się najpierw w PayPal potem przelać pieniądze na „podkonto” i wtedy dokonać przelewu…? Czy ktoś już z tego korzystał i wie jak to się robi ? A tak przy okazji Krystal zauważyłem, że jednemu z użytkowników wysłałaś nr. konta na maila, czy to oznacza, że nie można zamieścić jako dodatkowej formy przelewu samego właśnie tego numeru na stronie Transformacji obok ikonki PayPala??

    Kochany Taki, na PP jest łatwo się zarejestrować, otrzymałam już przez niego donację. Jednak nie wysłałam jeszcze nikomu nr konta, jutro będę wiedzieć, czy taką możliwość będę mogla zastosować. Serdecznie pozdrawiam, z wdzięcznością – K

  10. Boginiwmini1
    Lu 29, 2012 @ 19:02:30

    Uwierzylam w Wasze slowa! Teraz czuje sie jak SUPERNOVA:))) Kochana, potrzebna, niezastapiona…JA, dla tej Ziemi urodzona. Wiec chodze i latam, poprawiam, ukladam…i tak sie ciesze, ze z Wami gadam…..Wy moje Perelki i Diamenciki…Kwiatuszki i Koraliki….:)))))

  11. Mayan
    Lu 29, 2012 @ 18:52:05

    Ten piękny filmik uświadomił mi , że nam, wegeterianom nie jest zbyt łatwo.Wymienię może kilka składników pochodzenia zwierzęcego które są dodawane do chleba,.ciastek ,galaretek czy lekarstw.
    calcium stearate
    emulsifiers oleic acid
    enzymes olein
    fatty acidis palmitin
    magnesium stearate
    mono & diglycerides
    mononostearates
    polysorbates
    stearic acid
    tween
    whey
    microbioal rennet
    stearin
    numery E :
    140.141,153,161,161g,252,280,.322.352,385,404,422,430,436.450,470 -478,483
    491-495,509,516,526,540,545,,552,570,572,623,651,635,904
    oraz glycerol,glycine,glyceryl,glyceral,,triacetate,leucine,oxystearin,speranceli,
    vitamin 136 . Te wszystkie substancje są dodawane do wyrobów spożywczych w celu poprawy ich smaku,zapachu wyglądu i przedłużenia terminu przydatności do spożycia..
    Kiedyś w markecie chciałam kupić gotową mieszankę do pieczenia chleba ale nie kupiłam, – połowa składników to E ileś tam np. E 322 to lecytyna będąca wyciągiem z nerwów zwierząt.Żelatyna, która jest podstawą galaretek jest produtem z kości zwierzęcych .Do sera żółtego dodaje się podpuszczki z żołądków cielęcych itd, itd.Mam tyko nadzieję że to się również zmieni i nie będą nas wbrew naszej woli faszerować produktami zwierzęcymi.Przepraszam i serdecznie pozdrawiam z miłością odważną i Wyjątkową Istotę Krystal i Wszystkich (nie wegetarian również.)

  12. Biały Mag
    Lu 29, 2012 @ 14:41:23

    Bardzo chciałbym móc pogłaskać jakiegoś wróbelka albo sikorkę. 😀

  13. Lyricus
    Lu 29, 2012 @ 13:44:15

    Ludzie muszą wiedzieć o programach jakie za tym stoją, nie zawsze rzeczywistość jest taka na jaką wygląda, nie tylko na poziomie planetarnym. Jest stare powiedzenie „jak na górze tak na dole”, mamy systemy kontroli na Ziemi, programy wpływania na ludzkie umysły, pochwycenia świadomości. To samo dzieje się na poziomie kosmicznym, kosmiczna arena [4D] jest pełna istot chcących kontrolować ludzi, używać ich jako zasobów, żywić się ich energią. Trzeba zrozumieć jakie istoty tu przychodzą, jaką informację przekazują i w jakim celu, wtedy wszystko się otwiera. Zawsze są dobrzy i źli, także wśród ras pozaziemskich (ET), oni żyją we własnych rzeczywistościach wibracyjnych, często jedni nie są świadomi drugich w tym samym systemie. Zwykle ludzie nie zdają sobie sprawy z istnienia życia na Jupiterze, Wenus, Marsie, Merkurym, każda planeta w naszym układzie ma życie w innych częstotliwościach (wibracjach). Tak samo Plejadianie light&love nie są świadomi innej, paskudnej odmiany Plejadian istniejącej w negatywnie naładowanych wibracjach. To jest natura tego świata światła, są ładunki pozytywne i negatywne oddalone od siebie, wpływające na ego istoty, wibracja może być na podobnym poziomie, ale ładunek jest inny. Ci pozytywni, świetliści myślą, że są daleko wyżej niż ciemne energie i negatywność, a w rzeczywistości są naprzeciw siebie. Love&light, o którym ja mówię jest połączeniem, integracją negatywu i pozytywu, trzecią wartością – miłością bezwarunkową, miłością w najczystszej postaci, wiedzą, mądrością zawierającą wszystko w sobie.

    Jeśli pytacie o istoty, które robią to wszystko, to można prześledzić strukturę, rządy, tajne rządy, kompleks wojskowo – przemysłowy, dalej Szarzy, Reptilianie, Nordycy z Oriona etc. Są dobrzy Szarzy, dobrzy Reptilianie, nie można być rasistą, pewne grupy zachowują się w ten sposób, są też dobrzy, którzy próbują pomagać za kulisami. Idąc dalej na poziom kosmicznej areny zdasz sobie sprawę, że ten spisek jest intergalaktyczny (intergalactic cabal). Te oryginalnie kosmiczne istoty są tu bardzo długo, są niewiarygodnie potężne, ludzie często nie doceniają ich. Nie są ani męskie ani żeńskie, ale potrafią manifestować się na oba sposoby. Ludzie nazywają ich bogami. One są zazdrosne o drugą grupę nazywaną przez ludzi Starożytnymi (Ancients) – to są istoty zarządzające kosmiczną areną i wieloma rzeczywistościami przez długi czas. Nie wszyscy bogowie są źli i negatywni, to rodzaj oderwanej frakcji, nie umiem znaleźć lepszej nazwy niż „bogowie”. Oni znaleźli sposób na stworzenie syntetycznej repliki światła, swojej własnej wersji światła – to jest klucz do zrozumienia tego całego kosmicznego oszustwa. To syntetyczne, fałszywe światło jest oparte na konstrukcji matematycznej i istnieje od eonów czasu. Wiele ras ET stworzyło [w nim] mnóstwo różnych rzeczywistości wibracyjnych, które, gdy patrzysz na nie z niższych poziomów wyglądają jak prawdziwy wszechświat – tak wielkie stały się te stworzone obszary. Mają swoje hierarchie duchowe, anielskie, wzniesionych mistrzów etc. Bardzo istotne jest, aby to dobrze rozważyć, nie trzeba przyjmować tego co mówię, ale usiąść i zastanowić się samemu. Całkowity obraz i wszystko, co się tu dzieje, staje się jasne w tym modelu, wszystko pasuje i nic nie jest pominięte. Teraz uświadomcie sobie wszystkie kulty, modlitwy na Ziemi i kto się żywi tą energią. Wygląda też na to, że jeden z tych bogów jest szefem, ojcem chrzestnym tej mafii, tym, który stoi za ziemskimi religiami. Jesteście pewnie ciekawi czy to Jahwe, Jehowa?
    Tak, To jedno z imion, które możesz mu nadać. Chodzi też o to, że on przywłaszcza, kradnie tożsamość innych istot i tworzy wokół nich swoje kulty. Bądźcie ostrożni nie wszystko złoto co sie świeci.

    • natko
      Lu 29, 2012 @ 17:27:28

      natko dzięki ci wielkie za otrzezwiające słowa aby móc zobaczyć że niewszystko takie jest jak wygląda myślałem że tylko ja to widzę i obawiałem się o tym napisać.wiem o wielu innych rzeczach ale myślę że na tym blogu pisanie o tym jest jeszcze zawcześnie. ale cenię sobie takie wypowiedzi jak twoje.podziękowaniaz szacunkiem

    • Eve
      Lu 29, 2012 @ 18:18:30

      Też odczuwam intuicyjnie, że czasami jest coś nie tak, niby ładnie coś brzmi, ale mnie uwiera coś niewidzialnego, odczuwam w sobie niezgodę na ubezwłasnowolnianie mnie jako wolnej istoty przez jakaś subtelną manipulację i wmawianie mi, że coś powinnam.

      Droga Eve, rób tylko to co Ci intuicja podpowiada i gdy czujesz w swoim działaniu entuzjazm. Tak ja Bashar powiedział, ze gdy czujesz przypływ energii i radości w swojej intencji czy planie działania to oznacza, ze obrałaś dla siebie dobry kierunek.
      Przekazy są źródłem z ZEWNĄTRZ i nawet te najlepsze, najbardziej duchowe nie dadzą Ci pełnej satysfakcji. I na pewno unikaj tych, które Ci mówią ze coś powinnaś, a Ty czujesz inaczej– K

    • Michael
      Lu 29, 2012 @ 20:13:08

      Witaj!
      Pięknie opisałeś wszystkie Istoty Kosmiczne w „wysokiej” wibracji 3D. Ocena za oceną i lekceważenie innych Istot. Czy naprawdę uważasz, że Plejadianie, Kasjopejanie, Orionidzi, Syriuszanie, Reptoidzi, Draconidzi, Serpentynidzi i inne rasy o znacznie wyższym stopniu świadomości niż Istota Ludzka nie wiedzą, że mają Braci, którzy wybrali inną drogę doświadczania niż Oni?
      Na Ziemi, gdzie projekt doświadczania zakłada dualność, oceniamy wszystko w kategoriach dobro-zło. Energia jest neutralna; człowiek osądza i etykietuje, najczęściej przenosząc skutki działania energii na samą energię. To tak jak z nożem: używany do krojenia jest „dobry”, ale gdy zranisz nim siebie lub kogoś innego, wówczas jest „zły”. Podobnie ogień – może niszczyć, ale i ogrzewać.
      O tym, że energia jest neutralna, tylko jej użycie daje różne skutki, doskonale wiedzą Bracia Kosmiczni i świadomie wybierają sposób funkcjonowania – STS lub STO. Znają konsekwencje swoich wyborów i w każdej chwili mogą zdecydować się na inną drogę doświadczania – wzrostu.
      Naszym zadaniem w procesie wzrostu (ewolucji) jest uświadomienie sobie, że jesteśmy nieodłączną częścią Kosmicznej Rodziny i, mając również możliwość wyboru drogi, ponosimy każdorazowo pełną ODPOWIEDZIALNOŚĆ za skutki dokonanych wyborów.
      Pozdrawiam w Miłości – Michael.

    • KOSMITA
      Lu 29, 2012 @ 22:31:46

      Do – „Lyricusa”

      Ciekawa hipoteza.

      Twój post przypomina mi treści książki MISJA, bo tam właśnie są takie istoty-bogowie, jakie opisałeś mieszkający na Złotej Planecie o nazwie TJehooba, która natychmiast kojarzy się z Jehową. Rządzi tam 7 Mistrzów, z których jeden jest liderem. W zasadzie są oni w stanie duchowym, materializują się tylko podczas ważnych spraw wydając dyspozycje. Przyznają, że oni tworzyli religie, ale nie w takim wydaniu jak dzisiejsze, które są do dna wypatrzone od nauk pierwotnych.
      Żyją na tej planecie ile chcą, wedle ich woli w pełnym zdrowiu i młodości, analogicznie do naszego średniego wieku życia na Ziemi.
      Stamtąd, jeśli zechcą mogą się świadomie połączyć z Duchem Wszechświata, jeśli tak wybiorą.

      Przyznają że ludzie uważali ich za bogów w swoim wąskim rozumieniu kosmosu i ograniczonej świadomości. Sami oni nie uważają się za bogów, tylko za ludzi trochę odmiennych od nas ponieważ są hermafrodytami., o wzroście + – 3 metrów. Przyznali, że przez tysiąclecia patronują Ziemi i nią zarządzają, jako że ten rejon galaktyki jest pod ich jurysdykcją. Z relacji autora książki są wszechwładni. Mogą stworzyć dorosłego człowieka w ciągu paru godzin. Potrafią robić rzeczy, które są dla nas poza zrozumieniem. Na końcu przyznaje, że jest synem Jehowy. Jednakże wszystkie nauki jakie od nich pobrał dla przekazania ludzkości są takie same jakie otrzymujemy w przekazach. Diametralnie odmienne od nauk wszystkich znanych kościołów. Jak mówią, Jezus był ich wysłannikiem, był jednym z nich.

      Uznają swego Mistrza, lidera tych 7-miu, za boga przez małe „b” jako władcy tego regionu, o którym wyżej wspomniałem. W tej galaktyce są jeszcze 3 takie planety jak TJehooba, tzn. na najwyższym poziomie ze wszystkich światów materialnych. Ponad nimi jest DUCH – STWÓRCA – WSZECHRZECZY, co uznają z pokorą, czyli że są wykonawcami zarządzeń Najwyższego Stwórcy. Potrafią przybierać wymiary i wygląd współczesnego człowieka na Ziemi i twierdzą, że są wszędzie na świecie w najważniejszych strategicznych miejscach i rządach państw które maja wpływ na globalne wydarzenia. Można zatem przyjąć, że kontrolują wszystko.
      Co do oceny i potępiania Jahwe – Jehowy bym się wstrzymał, gdyż mając świadomość, że ludzie epoki Mojżesza, to byli ludzie bardzo prymitywni o niskiej świadomości u których zabicie swego brata było tak łatwe i proste jak zabicie królika.

      Mając to na względzie, można zgodzić się z surowymi nakazami Jehowy i 10-ma przykazaniami, aby tych ówczesnych barbarzyńców w jakiś sposób utrzymać w ryzach, gdyż tylko takie argumenty do nich przemawiały.
      Tak czy siak, w światach materialnych i nie tylko, istnieje hierarchia i są potężni władcy w służbie Najwyższego Stwórcy.
      Nie ma więc co naprężać muskułów, bo co ma być to i tak będzie, czy nam się to podoba czy też nie. Na koniec chce powiedzieć, że to są moje rozważania w kontekście tematu poruszonego przez Lyricusa, a nie głoszenie mojej prawdy, bo sam nie wiem jaka jest prawda w poruszonym temacie.

      Ciepło Wszystkich pozdrawiam
      K.

  14. Arkija
    Lu 29, 2012 @ 11:33:24

    Kochajmy siebie, dziecko wewnątrz nas, które zna i pamięta miłość bezwarunkową, Miłość Źródła. To kochane dziecko, pełne ufności i wiary, poprowadzi nas ku Miłości do Braci i Sióstr, do Matki Ziemi , naszej Galaktyki, Istot Światła i odkryjemy, że wszystko jest Miłością ponad wszelką Miłość.

  15. danna
    Lu 29, 2012 @ 10:56:46

    Droga Krystal – bardzo proszę o podanie nr konta na które mogę bezpośrednio dokonać przelewu darowizny , gdyż nie jestem w posiadaniu kart kredytowych podanych na twojej stronie- serdecznie pozdrawiam -danna

    Droga Danno, prześlę w mailu. Serdecznie pozdrawiam – K

  16. Luxy
    Lu 29, 2012 @ 10:50:20

    Przekaz, który wyjaśnia nasze wewnętrzne rozterki i daje dużo do myślenia. Dzięki, Krystal! I znów piękny filmik Emilki i Tomka – gratulacje i podziekowania! Nie jestem jeszcze wegetarianką, ale chyba już czas…Jeśli ktoś z Was może mi podesłać linka do strony, która zwięźle wyjasnia zasady wegetarianizmu (by stosując je, dostarczać organizmowi niezbędnych składników), będę wdzięczna. Pozdrowienia dla wszystkich!

    • Tomek Cwiek
      Lu 29, 2012 @ 22:12:29

      http://www.wegetarianie.pl, http://www.vege.pl tojeden z tych stron www. pozdrawiam;)

    • ana
      Lu 29, 2012 @ 22:28:54

      http://puszka.pl/ przepisy wegetariańskie 🙂

    • Stanisław
      Lu 29, 2012 @ 23:26:47

      Witaj.
      Jeżeli mogę coś poradzić w kwestii wegetarianizmu, czy odżywiania się światłem, porzucania nałogów i jakichkolwiek zmian w życiu. Z własnego doświadczenia powiem, że mi pomogło zwrócenie się do własnego Ja. Przeświadczenie, że jedzenie mięsa, czy przyjmowanie innych pokarmów, mi nie służy i zwrócenie się o pomoc w porzuceniu nawyku. W odpowiednim czasie przyszło to samoczynnie, bez bólu, rozterek i zgłębiania wiedzy na ten temat. Dziś od 1,5 roku nie przyjmuję również produktów mlecznych oraz soli. Wszystko odeszło naturalnie, jedynie prosiłem o pomoc w uwolnieniu. Moje jedzenie to płatki owsiane na wodzie, słonecznik, rodzynki, czasem ciemny chleb z serem pleśniowym. Nie piszę tego by się chwalić, a raczej zachęcić do zwrócenia się o pomoc do wyższego Ja. To rewelacja jak to działa i uwalnia od dylematów, jakie witaminy, czy białka zawarte w wyeliminowanych produktach, odnaleźć w suplementach, czy warzywach. Moja intuicja mówi mi, że w momencie wprowadzania w nasze życie metodologii, technik i wyrzeczeń, płyniemy pod prąd, a nie ze strumieniem życia, które jest w stanie dostarczyć nam wszystko. Nie mam pojęcia jakie składniki dostarczałem wcześniej organizmowi i jakie zaprzestałem, zmieniając sposób odżywiania ale jedno wiem, czuję się znacznie lepiej, zarówno fizycznie, jak i psychicznie (chyba 😉 ), nie jedząc zabitych, często w okrutny sposób, zwierząt hodowlanych. Do tego nafaszerowanych, sterydami i innymi środkami, przedłużających ich trwałość „spożywczą”.
      To oczywiście tylko moja propozycja, jak najbardziej szczera w intencjach. W tej chwili moim pragnieniem, jest całkowita wolność od konieczności przyjmowania pokarmu, wyczekuję przebudzenia i w tej materii…
      Pozdrawiam.
      Pomijając kwestię jak dojść do wegetarianizmu, niezwykle motywujący do podjęcia jakichkolwiek kroków w tym kierunku, będzie obejrzenie tego filmu. Gorąco zachęcam:
      http://www.vismaya-maitreya.pl/swiat_energii_krolestwo_spokoju_podroz_do_domu_napisy_pl_video.html

      • Luxy
        Lu 29, 2012 @ 23:36:40

        Wielkie dzięki Tobie Stanisławie, dziękuję również Anie i Tomkowi! Dzięki Wam będzi mi łatwiej wystartować. Pozdrowienia!

      • Agni
        Mar 01, 2012 @ 13:17:29

        Dziękuję Stanisławie za ten link, jak najwięcej mięsożerców powinno go obejrzeć. Nawet jak jedna osoba po obejrzeniu tego materiału przejdzie na wegetarianizm, będzie to sukces. Dla mnie to wszystko jest tak przygnębiające, że zastanawiam się, czy mimo że sama jestem weganką, to czy bycie z kimś, kto je mięso jest ok…

        • Stanisław
          Mar 01, 2012 @ 19:59:11

          „Agni”
          Cieszę się, że zainteresował Cię ten film i wywarł takie wrażenie. Przyznasz, że prócz wstrząsających obrazów, niesie za sobą masę optymizmu. Pokazuje, że może być inaczej, że są ludzie którzy się zmieniają i dostrzegają piękno we wszystkim co ich otacza, że rozszerzają nową świadomość, tam gdzie wydawałoby się to niemożliwe. Moim zdaniem nie powinniśmy się izolować od osób, które myślą lub zachowują się inaczej, bo to by znaczyło, że stawiamy się nad nimi, a to jest przejaw separacji. Powinniśmy jednak dawać swoim życiem przykład, że to co nam wpajano, że bez mięsa nie da się żyć, że mleko jest konieczne do zachowania zdrowia …., jest tylko manipulacją korporacji, zarabiających miliardy na naszej niewiedzy i krzewić nowe postawy :). Pokazuj ten film jak największej ilości osób, każdy kolejny wegetarianin, to więcej uratowanych żywych istot.
          Pozdrawiam 🙂
          „Nic nie przyniesie większej korzyści ludzkiemu zdrowiu oraz nie zwiększy szans na przetrwanie życia na Ziemi w tak dużym stopniu jak ewolucja w kierunku diety wegetariańskiej.” — Albert Einstein

        • Agni
          Mar 01, 2012 @ 21:27:23

          Widzisz, daję przykład swoim życiem, ale to nie wystarcza, bo mój facet bardziej wierzy w autorytety z tv, gdzie mówią, że mięso jest niezbędne dla człowieka,a moje odżywianie traktuje jako dziwactwo. Twierdzi, że nie będzie tego oglądał, a mięso po prostu lubi jeść i tyle. Wiem, że wiele osób też tak uważa.

  17. Anna Bogusz-Dobrowolska
    Lu 29, 2012 @ 10:08:52

    W tym pięknym przekazie wyczuwam pod warstwą słów zapewnienie, że przyszedł już czas, by wyszła na jaw prawda o naszych związkach, a to oznacza zmiany również w tym obszarze naszego życia. Jestem na etapie nauki kochania siebie i to jest jak odrywanie z serca narośli: musisz, wypada, powinnaś, poświęć się, nie masz litości itd. Bolesna to operacja, lecz wiem, że póki nie zacznę żyć dla siebie i realizować SIEBIE, będę żyć po to, by spełniać czyjeś oczekiwania i przyjmować w zamian jałmużnę powierzchownych uczuć. Dlatego rozumiem to, co piszesz, Izabelko, życzę Ci, jak i sobie i Wam, byśmy naprawdę dorośli do wyższego wymiaru miłości. Niech tak się stanie! Dziękuje Ci, Emilko za piękne tłumaczenie.

    • KOSMITA
      Lu 29, 2012 @ 20:15:28

      Do Ani …

      Jak całe życie wmawiano człowiekowi, że miłość do siebie to EGOIZM, więc nie dziw się, że tak trudno pokochać siebie. Póki co, to też tego nie potrafię, choć zrywanie wszelkiej maści więzów rodzinnych mam już za sobą.
      Samo życie tym procesem pokierowało. Szkoda tylko, że tak późno, a nie 30/35 lat wcześniej, hehehe…
      Ludzie mówią, że lepiej późno niż wcale, ale marna to pociecha. 😦

      Cieplutko pozdrawiam 😀
      K. 😀

    • Entio
      Mar 01, 2012 @ 02:21:48

      Polecam serdecznie w tej materii cudowną książkę Anthony de Mello „Wezwanie do miłości”
      (można też posłuchać jego mądrości np. tu: http://www.youtube.com/watch?v=XEeLJlmAOz4&feature=related)
      i piękny przekaz „Miłość do samego siebie”: http://www.youtube.com/watch?v=hafUgSyqqLg

  18. Klaudiusz
    Lu 29, 2012 @ 10:01:10

    Kolejny pozytywny przekaz. Miło 🙂

  19. Izabelka
    Lu 29, 2012 @ 07:28:41

    Piękny, wzruszający przekaz. Odczułam jak bardzo potrzebuję miłości. I jednocześnie uspokoilam się że wszystko u mnie w porządku. Wszyscy piszecie tutaj dużo o miłości, a ja często czuję przejmujący smutek bo nie czuję się kochana i akceptowana. Martwilam się, że nie nadążam za zmianami albo wybrałam niewłaściwą ścieżkę. Ale już wszystko dobrze. Pozdrawiam wszystkich serdecznie i czekam z niecierpliwością i nadzieją na dalszy rozwój wydarzeń.

    • Ukochana1
      Lu 29, 2012 @ 18:16:08

      Bardzo bym chciala by Izabelka poznala jak ja problem ten rozwiazalam. UKOCHANA1.. taki nick przybralam:))) Teraz kazdego dnia gdy poczte otwieram…Witaj Ukochana1 slysze, lub Witaj Fajnateraz:)))) Tym sposobem od samego ranka…czuje, ze jestem Yahoo kochanka:)))))

      • Izabelka
        Mar 01, 2012 @ 06:53:49

        Poszłam podobnym tropem – zdrobniłam swoje imię choć nigdy tego nie robie 🙂 I nikt do mnie tak nie mówi. Troszeczke czułości na początek od siebie dla siebie 🙂

PRAWA AUTORSKIE Copyright (C) by Krystal Freeman 2010. Do wszystkich przeze mnie przetłumaczonych tekstów na tym blogu, chyba, że zaznaczono inaczej. Rozpowszechnianie moich tekstów jest dozwolone i mile widziane pod warunkiem podania linku do oryginalnego tekstu na moim blogu i bez zmian tekstu.
%d bloggers like this: