Wędrownicy Czasu i 21 grudzień 2012

.

Przetłumaczył Miłosz,  edycja Krystal

.

Tak jak wy, trwamy w oczekiwaniu, że nastąpi przełom skutkujący pierwszymi pozytywnymi informacjami dotyczącymi zbliżających się zmian.  Chwila kiedy to nadejdzie nie jest pewna, ale nie ma powodów, aby nie miałoby to posuwać się do przodu tak jak to było przewidywane.  Nie możemy powiedzieć nic więcej widząc jak przygnębieni jesteście, gdy wydarzenia nie materializują się zgodnie z waszymi oczekiwaniami.  My także czulibyśmy się lepiej mogąc usatysfakcjonować was bardziej precyzyjnymi informacjami, ale póki co musicie zrozumieć naszą niechęć do uczynienia tego.
Jednakże, jak to często wam mówimy, najważniejsze  jest jak to wszystko się skończy, a zdecydowanie wszystko zmierza ku Wzniesieniu.  Robimy wszystko co w naszej mocy, a szczególnie podejmujemy kroki mające na celu zapobieżenie ingerencji w naszą misję.  Wielu z was będzie w tym roku miało doświadczenia, które poniosą was do przodu, ale liczy się tylko rezultat.

Na ten czy inny sposób ten rok was zaskoczy, jeśli nie zupełnie zadziwi.  Prawda zabrzmi też szokująco dla tych, którzy nigdy nie rozważali, że przez setki lat byli okłamywani i zwodzeni.  Rzeczywiście i dla tych, którzy byli nieco poinformowani w temacie Illuminati, wciąż będzie zaskoczeniem ich śmiałość, przebiegłość oraz wielkie ambicje zapanowania nad światem.  Uwolnienie was od ich ucisku będzie przemianą, która pozwoli wam zrzucić kajdany, które utrzymywały was pod ich kontrolą i w ignorancji.
Tak naprawdę nigdy nie doświadczyliście prawdziwej wolności i teraz będzie to jak fala świeżego powietrza, które zdmuchnie pajęczyny, które zaciemniały wasze spojrzenie.  Dostąpicie też uwolnienia od strachu celowo stworzonego, by was mylić i wspaniałe uczucie ekstatycznej radości rozprzestrzeni się po całym świecie.

Spójrzcie na rzeczy z perspektywy i tak daleko jak to możliwe przyjrzyjcie się, że końcowy rezultat jest faktycznie tym, co się liczy i możecie przetrwać ostatnie miesiące bez spędzania zbyt wiele czasu na osiąganiu rezultatów.  Możecie skoncentrować się na waszym Wzniesieniu i skupić się na waszej ewolucji bez ulegania rozproszeniu przez zewnętrzne wydarzenia.  Na pewno będzie wiele pozytywnych zdarzeń,  jednak nie będą one was odciągać od waszych potrzeb i najprawdopodobniej będą wam pomocne.  Ponieważ wszystko jest dobrze zaplanowane, będzie się to wydarzało tak, że nie będzie miało negatywnego wpływu na waszej ścieżce.  Chcemy pomagać wam na waszej drodze, ale nie możemy zrobić tak dużo, jak byśmy tego chcieli, póki nie będziemy całkiem swobodni, aby z wami współpracować.

Galaktyczna Federacja jest w kontakcie ze swoimi, którzy są obecni na Ziemi i  często piastują ważne stanowiska rządowe posiadające duży autorytet.  Nie tylko kabał ma ważne znajomości, ale i my mamy ludzi, posiadających podobną do nich władzę i z naszą protekcją są oni zdolni do osiągania rezultatów sprzyjających poszerzaniu Światła . Ciemni dobrze bawią się, będąc znanymi z akcji na rzecz lekceważenia potrzeb ludzkości, natomiast ci, którzy są ze Światła cicho i bez rozgłosu wykonują swoją pracę, co też chroni ich przed doznaniem krzywdy.  Postawmy sprawę jasno, niektóre osoby będące pracownikami Światła mogą być narażone na niebezpieczeństwo.  Kontynuują jednak swoje działania bez strachu wiedząc, że są chronieni przez nas.

Michael w ostatnim czasie dowiedział się, że Wędrownicy Czasu (ang. remote viewers) prześledzili waszą linię czasową do 21 grudnia 2012 roku i bez wyjątku wszyscy ujrzeli ścianę białego światła uniemożliwiającą im dalsze wejrzenie.  Sam ten fakt powinien dać wam do zrozumienia, że koniec cyklu ma miejsce zgodnie z Kalendarzem Majów.  Jednakże nawet bardziej interesujący  jest ostatni raport od innego Wędrownika Czasu – Billa Wooda, byłego członka oddziału marynarki wojennej, który prześledził wiele innych linii czasowych i odkrył, że wszystkie kończą się tą samą ścianą białego światła.  To mówi  wam, że jakikolwiek kurs obierzecie w swoim życiu, cokolwiek będzie w waszym szczególnym  doświadczeniu, wszyscy dotrzecie do punktu zmiany. To dokąd się udacie będzie zależało od waszego indywidualnego poziomu wibracji.  Niektórzy z was znajdą się w wyższych, z kolei inni przeniosą się do poziomów podobnych do tych, na których znajdowali się wcześniej.  Być może, nawet bardziej ważne jest odkrycie, że jakiekolwiek próby są usiłowane, aby zmienić te linie czasowe, a tym samym i przyszłość, żadne zmiany nie mogą być wprowadzone.  Tak właśnie, moi drodzy, Boska moc chroni wasz postęp i Wzniesienie.

Czy jesteście teraz w stanie zaakceptować, że wasza przyszłość jest zapewniona? Wiec pozwólcie sobie na cieszenie się zmianami, które wszystkie będą dla waszej ostatecznej korzyści.  Matka Ziemia po cichu pracuje nad przygotowaniem się do Wzniesienia, a wy pomagacie jej dostarczając jej swoje Światło. Jak i wy, także ona musi osiągnąć właściwy poziom gotowości do ostatecznego wzrostu, jaki przyniesie wyrównanie pozycji Słońca  z Wielkim Centralnym Słońcem Galaktyki.  Wy, którzy przechodzicie z Matką Ziemią doświadczycie wielkiego wzrostu wibracji i poziomu  świadomości.  W każdym razie osiągniecie znacznie wyższy poziom przed tym ostatecznym wydarzeniem.

Życie zawsze porusza się w kierunku waszego podnoszenia świadomości, a Wzniesienie pozwoli ujrzeć, że wkraczacie w zupełnie nową fazę waszego duchowego rozwoju.  Przeminą rozproszenie i przeszkody, których doświadczacie teraz, a harmonia i zbalansowanie zastąpią to z największą satysfakcją i nagrodą.  Obecne trudy życia nie będą miały już racji bytu i będziecie spędzać swój czas ciesząc się nowo odkrytą wolnością.  Zmęczenie nie będzie już dawało się wam we znaki, bo będziecie odzyskiwać energię automatycznie z energii, która będzie was otaczała, a wypoczywać będziecie w każdej chwili, jako że dzień i noc przestaną istnieć.  Bez ciężkiego fizycznego ciała, o które musieliście dbać i podtrzymywać wiele jego funkcji, w które obecnie się angażujecie nie będą już konieczne.  Wasze nowe ciała będą krystaliczne i przestaną się starzeć.  Nie będzie żadnych chorób, ponieważ wasz wyższy poziom wibracji nie dopuści do tego.

Jestem SaLuSa z Syriusza i możemy już zastanawiać się nad rozpoczęciem najważniejszej części naszej misji  podobnie jak wy waszej.  Mocno próbujemy skłonić was do skupienia się na korzystnych zmianach, które bezpośrednio na was wpłyną.  W ten sposób nie będziecie tracić swojej energii, a tym samym będzie łatwiej przejść przez proces Wzniesienia i wasza obecność na Ziemi pomoże także innym.  My także będziemy z wami i będziemy czekać na powitanie was z miłością, gdy wyłonicie się jako najnowsze Galaktyczne Istoty przyłączające się do Galaktycznej Federacji.

Dziękuję SaLuSa, Mike Quinsey, 25 stycznia 2012

Poniżej zamieszczam 3 wywiady w jez. angielskim z Billem Wood, byłym agentem czarnych operacji i żołnierzem marynarki wojennej, o którym SaLuSa mówi w przekazie.  Może choć jeden z tych wywiadów doczeka się niedługo tłumaczenia na polski przez tłumaczy specjalizujących się w YT.
.

PROJECT CAMELOT : BILL WOOD : „Ponad i Poza Projektem Widzącego Szkła”, 17 stycznia 2012

.

Bill Wood z Lisą Harrison, 9 luty 2012

25 Komentarzy (+add yours?)

  1. Karandeep
    Lu 14, 2012 @ 01:30:17

    Kochani, mam ogromną ochotę podzielenia się, czego nie mogę pojąć. Od mniej wiecej 4 lat jestem dość mocno zaangażowana w duchowość. Wynikiem tego (tak czuję) wylądowałam w Nowej Zelandii i z całkiem ruchliwego życia (praca, itd.), znalazłam się w miejscu, gdzie mam wrażenie, że wszystko stoi. Mimo ogromnej ochoty pomagania innym, jestem Health Coach (i taki jest cel mojego życia, co wiem od moich Przewodników) moje próby zrobienia czegokolwiek spotykają się z odmową. Własnie miałam spotkać się z lekarzem, żeby zaproponowac współpracę i dostałam tel. ze spotkanie odwolane. Jestem w szoku. O co chodzi? Czy to moje ego sie broni, czy ktoś/coś inny miesza? A może moje mysli nie są do końca czyste? Świetliście i z miłością pozdrawiam wypatrując rozwoju wydarzeń.

    • Miracle
      Lu 14, 2012 @ 08:41:48

      Droga Karandeep…

      Jednym z powodów, który może powodować w nas różne frustracje czy rozczarowania jest właśnie to o czym piszesz. Ja również żyłem przez pewien czas w przeświadczeniu, że mam tutaj na Ziemi jakąś misję do wykonania, która miałaby za cel pomóc w „zbawieniu” wielu ludzi. Jednak z czasem zrozumiałem i uświadomiłem sobie, że jest zupełnie inaczej, niż mi się to wydawało.

      Otóż naszym celem życia jest po prostu „BYĆ”, czyli istnieć w tej trójwymiarowej iluzji tylko po to, żeby w końcu się przebudzić i rozpoznać to, że zawsze byliśmy JEDNYM z Bogiem i ze wszystkim co istnieje. Dopóki nie pokochamy samych siebie całym sercem i nie poczujemy, że już TU jesteśmy niczym nieograniczeni i TERAZ żyjemy w wieczności, która jest nieskończonością boskiej mocy, która zaczyna się w nas ponownie manifestować po wielu tysiącach inkarnacji, dopóty będziemy tworzyć iluzoryczną rzeczywistość opartą na naszych wyobrażeniach np. o tym, że naszym celem tutaj jest „zbawianie” innych. Jedyną trwałą wartością jaką możemy zabrać ze sobą do wyższych wymiarów Życia, to Miłość do samego siebie. Dzięki tej Miłości wchodzimy w coraz większe emocje radości i szczęścia a właśnie radość i szczęście są naszym przeznaczeniem w tym Życiu. Będąc w takim stanie ciągłej Miłości i poczucia naszej boskości zaczynamy tworzyć wokół siebie więcej Światła, które zacznie przyciągać do nas coraz więcej ciekawych tego zjawiska ludzi. Ale powinno to się odbywać bardzo naturalnie i bez żadnych oczekiwań z naszej strony. JESTEŚMY tutaj po to, aby po prostu „BYĆ” a nie brać na siebie jakieś ciężary, które nadal będą nas trzymać w niepewności, powodując uczucie strachu, który jest jedną z cech tej dualistycznej iluzji. Poza tym, gdy stracimy poczucie linearnego Czasu i wejdziemy coraz głębiej w bezczasowość TU i TERAZ, to uświadomimy sobie, że nie musi nam się już wydawać, że jeżeli np. podarujemy komuś naszą Miłość, to powinno to się stać od razu widoczne i że ta Miłość zacznie działać na tą osobę w tym samym czasie. Czas podobnie jak ta materialna rzeczywistość oraz poczucie niepewności czy strachu, jest wielką iluzją, którą powinniśmy sobie uświadomić w celu naszego całkowitego przebudzenia się.

      Pozdrawiam Cię serdecznie…

  2. Syriusz
    Lu 13, 2012 @ 21:25:14

    Pragnę zwrócić uwagę, że jeśli mamy stać się istotami opartymi na krzemie to warto by może było uzupełnić ten pierwiastek w swoim organizmie. Większość ludzi cierpi obecnie na jego niedobór. Tak więc herbatka ze skrzypu, pokrzywy i zielona glinka Twoim przyjacielem 🙂

    • Emiliana
      Lu 13, 2012 @ 23:30:26

      Chcę dodać, że herbatkę ze skrzypu polnego trzeba gotować na wolnym ogniu od 20-30 minut, żeby wydobyć maksymalnie wartość odżywczą krzemu.
      Tak własnie przeobrażamy się z istot węglowych w istoty oparte na krzemie !
      Pozdrawiam E.

  3. Fred.
    Lu 13, 2012 @ 21:14:04

    Zastanawia mnie na ile jesteście wyzbyci wątpliwości. Mnie nachodzą właściwie, gdy tylko przeczytam coś o kabale, albo innym antychryście. Może zbyt poważnie podchodzę do słowa pisanego, a mam to od młodości. Czytam, myślę, wnioskuję, a jak nie wiem, to szukam. Zebrałem tyle informacji sprzecznych, że jedyny wniosek płynący z wszelkich strachów jest taki- strachy tworzy nasz własny umysł, projektując złudzenia stające się realnością. Spojrzenie w twarz wewnętrznemu strachowi neutralizuje go i pozbawia realnego bytu. Świat jest wielowarstwową areną potencjalnych wydarzeń, projektowaną przez nas samych. Dotyczy to kabała, dowolnego wroga w tym również nadwagi. Każdą prawdę można udowodnić naukowo, by w ten sposób postawić ograniczenie dla swobodnego poruszania się. Zmieniając założenia ograniczające, zmieniamy świat, w którym istniejemy. Robimy to z natury tak już długo, że zapomnieliśmy o świadomym wpływie jaki mamy. Trzeba dodać, że zapomnieliśmy z własnej woli, by doświadczać obecnej rzeczywistości. To trochę tak jakbyśmy schodzili z jednej karuzeli na drugą. Jedni zostają, bo się jeszcze nie nabawili, a inni znudzeni idą na inną. Powodów zmian jest tyle, ilu uczestników zabawy. A najlepsze to to, że dostępnych karuzel jest nieskończona ilość. Życie to kalejdoskop marzeń możliwych do spełnienia. Warunkiem jest chyba tylko chęć dostrzeżenia świata Jedności Istnienia. To świat projekcji umysłu, w którym nie ma miejsca na wrogów. Umysłem stwarzamy swój świat, więc mamy na niego wpływ! Wroga możemy wykreować świadomie lub nieświadomie tak samo jak bajeczne życie bez strachu w pełni świadomości. Cały wszechświat odbija się w naszym wnętrzu, tam można znaleźć odpowiedzi na pytania dotyczące jak przenieść się do dowolnie wybranego świata. Pytanie czy nie przestraszysz się gdy zmiana będzie radykalna, czy nie postradasz zmysłów? Ćwicz dostrzeganie zmian, będzie Ci łatwiej dokonać większych przesunięć, zgodnych z oczekiwaniami. Po wielu nieświadomych zmianach, mogę Was zapewnić, że trudno pozostać w raju, jeśli nie zdajesz sobie sprawy bycia w nim. Sam nie wykorzystałem okazji, bo nie wiedziałem gdzie jestem i jak z tego skorzystać. Wiecie jaka była kolejna wizyta bym sobie uprzytomnił, gdzie byłem? Tam zobaczyłem strach paraliżujący każdą komórkę ciała, bo też nie zdawałem sobie sprawy co widzę. Miałem wrażenie bycia w piekle! Pocieszę Was! To nie było piekło, lecz wizja jak wpływam na tworzenie myślami własnego świata. Moje myśli odbiły się w tym co zobaczyłem. To ja sam w umyśle stworzyłem okropny obraz rzeczywistości, a nie na odwrót! Na całe szczęście przez cały ten czas byłem świadom swej obecności w ciele, wśród znanej mi rzeczywistości. Nie przeniosłem się w inny świat ani na chwilę. Wiele razy miałem wrażenie przekraczania granicy obłędu, pytając się samego siebie czy już zwariowałem. Pytanie samego siebie wydają się idiotyczne, jednak tylko na pozór. Dopóki nie zauważysz szczerych i przyjaznych odpowiedzi. To odpowiada Twoje własne Ja!
    Nosimy w sobie dwie połówki siebie, nieświadome swej jedności. Odkrywając obie mamy wgląd w możliwości drzemiące w potencjale wiedzy kompletnej. To jest Moc!

    • freeheart
      Lu 13, 2012 @ 22:01:29

      Fred. To inspirująca opowieść i cenna wskazówka. Dziękuję. Jednak nie ma tak naprawdę dwóch połówek. To cały czas jesteś Ty. Czasem pozwalasz zamanifestować się swej prawdziwej Oświeconej Istocie, czasem jesteś pod wpływem szalonego ego, które nie jest Tobą. Świat, którego boimy się, wszystkie lęki to jego sprawka. To jego zabawki służące do przekonania nas, że jest niezbędne. Przypomina się tu Dajamanti namawiający nas do odkrycia w sobie na powrót dziecka. Istoty ufnej, radosnej i przekonanej o tym, że wszystko jest możliwe i proste. Wystarczy to wymyślić.
      Fajnie, prawda? 🙂

    • Miracle
      Lu 13, 2012 @ 22:20:36

      Witaj Drogi Bracie…

      Twoje myśli podróżują na coraz wyższych częstotliwościach wibracji i wszelkie Twoje wątpliwości na temat Kabała, którego stworzył Twój Umysł znikną w momencie, kiedy rozpoznasz do końca, że wszystko w tej gęstej materii 3D jest iluzją. Wtedy też Twoja dotychczasowa wiara czy domniemywanie na temat JEDNOŚCI, którą niewątpliwie zawsze byliśmy i będziemy stanie się pewnością. Po coraz głębszym doświadczaniu tego faktu stanie się to także dla Ciebie niepodważalną wiedzą o której zapomniałeś w czasie Twojego snu w iluzji dwoistości. Równocześnie z tym zacznie się pojawiać Moc, ponieważ Twoje tworzenie rzeczywistości stanie się coraz bardziej świadome i nawet nadwaga o której piszesz będzie pod działaniem myśli tworzących coraz bardziej doskonałe ciało fizyczne. Wszystko co widzimy, lub nie widzimy, tworzą właśnie nasze myśli, którym zdarza się jeszcze przemieniać w „Kabała” lub „Antychrysta” – największych „tyranów” dualistycznej iluzji. Zmiany przechodzenia naszej planety do wyższego wymiaru Życia, który będzie cechować Miłość, Współczucie, Przebaczenie i Pokój nie będą dla Ciebie gwałtowne czy radykalne, gdy będziesz świadomie poddany temu procesowi transformacji, który wchodzi teraz w ostatnią falę przed całkowitym oddzieleniem od tej „nieszczęsnej” iluzji dwoistości „dobra” i „zła”. Będzie na pewno coraz szybciej, ale gdy będziemy nadal pełni ufności do tego procesu i coraz bardziej otwarci na zmiany zachodzące wewnątrz nas samych oraz naszej Świadomości, to wszystko będzie przebiegać bardzo naturalnie i nie trzeba mieć najmniejszych powodów do obaw…

      Z Miłością…

  4. natko
    Lu 13, 2012 @ 19:50:36

    natko do anna.niemusisz sie obawiać słońca,ono tak jak nasza ziemia i inne planety to żywe organizmy które pragną tego samego co my,uwolnienia od ciemnych i każda planeta wspomaga nas we wzniesieniu .ciemni próbują zafałszować to wmawiając ludziom że słonce szkodzi , otuż promieniowanie słoneczne pomaga wszystkim żywym istotom na ziemi i samej ziemi przetransformować nasze ciała dziwne zachowania to efekt transformacji,to konieczny proces ktory musi nastąpić.chronimy nasze słoneczko i i inne planety każdego dnia niewpadajcie w panike i nie wywołujcie strachu,poprostu trwajcie nieugieci a pójdzie gładko. natko

    • Lucjan Marosik
      Lu 18, 2012 @ 20:58:00

      Mam jasną karnację skóry – całe gorące i nie tylko dni przebywam na słoncu i nic mi sie nie dzieje.Moja skóra każdego lata staje sie brązowiótka . Choć muszę przyznać że postraszyli mnie troszeczkę. Ale… ♥♥♥ 🙂 Pozdrawiam słonecznie i nie lękajcie sie – SŁONECZKA!!!

  5. Mayan
    Lu 13, 2012 @ 18:42:59

    To , o czym napisał Kosmita jest ważne.Potwierdzają to wszystkie przekazy ,jakie czytamy na TYM Blogu.Tylko tutaj, przekazy podnoszą nas na duchu.Potrzebujemy tego oczywiście ale Michał napisał też o czymś (czytając między wierszami) że orkiestra na Titanicu grała do samego końca.Zaczęło się odliczanie i tak naprawdę niewiele mamy czasu A .bez udzialu naszej pracy przy wznoszeniu nie
    wzniesiemy się tak jak byśmy chcieli.A więc do pracy kochani.!
    ps.kochany Vegeto, czy nie przesadzasz z tym jedzeniem ?

    • VEGETA
      Lu 13, 2012 @ 20:46:19

      Chodzi o to, że za bardzo o tym wspominam czy może o to, że jednak przesadzam co do tego, że własnie tak robię czasami?

  6. anna
    Lu 13, 2012 @ 18:34:41

    http://www.sfora.pl/Potezny-wybuch-wstrzasnie-Sloncem-Fala-uderzeniowa-zmiecie-satelity-g40487
    cos bardzo aktywne jest nasze słoneczko.. zauwazylam tez wplyw na ludzi …jest wiecej agresji chyba ze mi sie wydaje

    • Lucy2
      Lu 13, 2012 @ 18:58:24

      Nie bójcie się Słońca! Ono jest z nami i chce nam służyć i pomagać. Jedyną jeszcze przeszkodą są ONI, bo chcą w tym przeszkadzać. Ale już niedługo i coraz mniej skutecznie. . .Wiem coś o tym!

  7. filmyprawdy
    Lu 13, 2012 @ 18:02:47

    -W Polsce ruszyła pierwsza tego typu inicjatywa-

    https://filmyprawdy.wordpress.com/

    Jest to idealny prezent dla swojego znajomego, bądź też nauczyciela, lekarze, prawnika, polityka, profesora, księdza, sędziego i wielu innych osób, gdyż wyszkolone informacyjnie społeczeństwo stanowi siłę, zwłaszcza w czasach gdy na różne sposoby jesteśmy uczeni bierności i zrażani do działania.

  8. Boginiwmini1
    Lu 13, 2012 @ 14:47:45

    To bardzo mila wiadomosc dnia. Nareszcie dla starej skory powiem papa:)))) I wszystko wokol sie zazieleni i kolorowi…i wtedy dopiero bedziemy zdrowi:))))

  9. KOSMITA
    Lu 13, 2012 @ 14:46:25

    http://www.fioletowyplomien.com/aktualnosci/104-czas-wznoszenia

    Obecny czas, w szczególności najbliższe kilka miesięcy, jest czasem przyśpieszonego wstępowania. Polega ono na wyzbywaniu się obcych kodów, fałszywych autorytetów oraz łączeniu się ze swoją prawdziwą tożsamością. Łącząc się z tym kim naprawdę jesteś, nie musisz korzystać z żadnych pośredników ani wsłuchiwać się w niezliczone przekazy. Sam masz dostęp do potężnego i nieograniczonego źródła. Ty nim jesteś! 😀

    M.

    • Miracle
      Lu 13, 2012 @ 18:27:23

      Kochany Bracie Kosmito – Mieczysławie…

      Masz rację, nie potrzebujemy żadnych pośredników do poznania Prawdy, ponieważ każdy z nas Nią JEST. Dlatego tak ważne i istotne jest życie w świadomości, że tak naprawdę to tylko nasze ciała nas różnią, ale wewnątrz posiadamy boską Duszę, która jest Bogiem i która tworzy naszą indywidualną Rzeczywistość w sposób mistrzowski i na daną chwilę doskonały. Ta doskonałość się zmienia i nic nie jest stałe. Nasz Stwórca, nie stworzył nas niepełnowartościowymi bublami, ponieważ sam wtedy nie mógłby być Bogiem. Każdy z nas posiada niepowtarzalną naturę, która w połączeniu z całą JEDNOŚCIĄ, którą jesteśmy, tworzy cudowną harmonię naszego Życia. Jesteśmy pierwszą a zarazem jedyną kreacją Boga i została nam dana wolna wola czyli Wolność. W tej Wolności wszyscy jesteśmy sobie równymi Bogami i dlatego tak ważne jest powstrzymanie się od wszelkich osądów czy krytyk, ponieważ gdy to robimy, to osądzamy samego Boga i w ten sposób odcinamy się od pełnej mocy tworzenia, która jest naszym naturalnym dziedzictwem. Jesteśmy nieśmiertelni i wcale nie musimy pozbywać się naszych ciał, gdy osiągniemy tą Świadomość naszej pełnej boskości. Weszliśmy w ostatnią falę przed całkowitym oddzieleniem się światów i zaczyna się naprawdę wielkie przyspieszenie…

      Dziękuję Ci mój Drogi Bracie za tą wspaniałą nowinę. Jesteś tutaj niezwykłą, cudowną i barwną postacią, tak jak każdy z nas. Bardzo Cię szanuję i wysyłam Tobie oraz wszystkim uczestnikom tego bloga wielkie Światło i Miłość…

  10. VEGETA
    Lu 13, 2012 @ 14:19:55

    Ja nie martwię się kompletnie, gdzie się udam, bo to od mojej decyzji zależy, w której gęstości będę funkcjonował. Będzie czwarta i tyle, a Ujawnienie i tak nastąpi przed przejściem Ziemi do nowego wymiaru.

    • VEGETA
      Lu 13, 2012 @ 14:21:14

      Jak coś droga Krystal to przepraszam za tą kolejność dodanych postów, bo nie widziałem wcześniej jakichkolwiek komentarzy pod treścią tłumaczonego przekazu.

  11. zielnik
    Lu 13, 2012 @ 12:15:13

    Oglądałam ostatnio serię Droga do wolności Davida Icke’a.
    Część 3 przedstawia prawdy niby nam wszystkim znane, ale sposób przekazania tak do mnie trafił, że…coś się we mnie znacząco i bardzo sympatycznie zmieniło. Czuję się tak, jakbym wreszcie weszła na dobrą drogę. Jeśli chcecie – obejrzyjcie :

  12. freeheart
    Lu 13, 2012 @ 11:14:02

    „Wolność to narzędzie, które Bóg włożył w ręce człowieka, aby ten zrealizował swoje przeznaczenie.” Dale Carnegie
    „Nie ma szlachetniejszej radości, niż ta, która sieje radość wśród innych.” Phil Bosmans

  13. krutka
    Lu 13, 2012 @ 10:47:22

    Hurra!!! Uwielbiam takie pozytywne przekazy, tak bardzo podnaosza na duchu, ze chce sie skakac z radosci. Cieszmy sie wiec nadchodzacymi przemianami bo wkoncu zaczniemy naprawde zyc i nasze dzieci poznaja tylko przyjemnosci z zycia. Juz sie nie moge doczekac, super!!!!

    ZYcze wszystkim wspanialego tygodnia, pelnego samych pozytywow!!! Sciskam Was Kochani bardzo mocno!

  14. Server
    Lu 13, 2012 @ 09:54:25

    To najlepszy, najciekawszy i najbardziej kojący przekaz jaki do tej pory się ukazał. Ciary przechodzą wzdłuż i wszerz 🙂

  15. VEGETA
    Lu 13, 2012 @ 08:02:51

    Co do tego jak mój układ pokarmowy odpoczywa, to mogę wspomnieć tyle, że jak mam zjazdy to lepiej w piątek wieczorem i w sobotę z samego rana odpuścić sobie w moim przypadku spożywanie tradycyjnych posiłków bo tylko częściej do ubikacji muszę latać. Ja wiem, że mój układ musi odpoczywać, ale lepiej nie przemęczać go niepotrzebnie. W sobotę to jestem tak opróżniony, że chyba nie ma żadnych pozostałości po skonsumowanym jedzeniu. Do tego mam wrażenie, że mój żołądek zmniejszył swoją objętość, bo ostatnio jem coraz mniej na raz, a i tak czułem jak był przepełniony. U mnie w domu nie wiedzą, dlaczego aż tak bardzo ważne jest dla mnie to „wysłuchiwanie” mojego ciała. Ja oczywiście sam sobie wyznaczam to, ile zjem, ale czasami oni chcą tak dobrze dla mnie pod tym względem, że aż potrafią przedobrzyć.

    • Dawid
      Lu 13, 2012 @ 22:14:03

      Też ostatnio inaczej się odżywiam. Często mam tak, że jak około 19-20 zjem posiłek (co w moim przypadku jest to obiad) to po kilkunastu minutach już się go pozbywam 😉

PRAWA AUTORSKIE Copyright (C) by Krystal Freeman 2010. Do wszystkich przeze mnie przetłumaczonych tekstów na tym blogu, chyba, że zaznaczono inaczej. Rozpowszechnianie moich tekstów jest dozwolone i mile widziane pod warunkiem podania linku do oryginalnego tekstu na moim blogu i bez zmian tekstu.
%d blogerów lubi to: