Zaawansowane technologie Światła Arkturian 1

.

Artykuł ten mówi, między innymi, o ilorazie światła w naszych ciałach potrzebnego do Wzniesienia.  Według Arkturian powinniśmy go mieć minimum 80-83%.  Poziom można sprawdzić za pomocą wahadełka.  Robię to od czasu do czasu i zauważyłam ,że ilość wzrasta lub obniża się w zależności od poziomu mojego miłosnego nastawienia do ludzi i świata i równowagi duchowej.  Negatywne emocje i ‚popisy’ ego znacznie i szybko obniżają iloraz światła wg mojego doświadczenia.  Jeśli ktoś nie ma wprawy z wahadełkiem, uważam że dobrze popraktykować wcześniej na innych rzeczach zanim zdecydujesz się określić swój iloraz światła.  Na Internecie można znaleźć kilka stron z instrukcjami jak pracować z wahadełkiem. Najlepiej poćwiczyć zadając pytania o swoim organizmie np. jakie jedzenie jest dla Ciebie dobre itp. a nie o innych osobach lub np. co się wydarzy w przyszłości. 

Z serdecznymi podziękowaniami  za Wasze ciepłe, miłe słowa, ciekawe komentarze i świąteczne życzenia  — Krystal

.

Tłumaczenie: Anna Bogusz Dobrowolska

Autor dr Joshua David Stone,  2 części

Cywilizacja Arkturian jeAnna Bogusz Dobrowolskast najwyższą cywilizacją w naszej galaktyce. (Edgar Cayce)

Po tym, jak otrzymałem inicjację Wzniesienia w marcu 1994 roku, wraz z moją żoną i dwojgiem najbliższych przyjaciół, zacząłem ściśle współpracować z Arkturianami.  Od tamtego czasu pracowałem z nimi aż do chwili obecnej, aczkolwiek w tym nowym okresie mojego życia ta współpraca stała się jednym z priorytetów mojego życia duchowego.

Patrząc wstecz, mogę powiedzieć, że zaczęła się, kiedy Vywamus przez kilka miesięcy powtarzał mi, że częścią mojej misji w tym życiu jest służenie istotom pozaziemskim w charakterze ich ambasadora. Zawsze interesowałem się istotami pozaziemskimi, o czym świadczy ta książka, jednakże nigdy nie przypuszczałem, że ten temat może mieć coś wspólnego ze mną.
Pewnego dnia, nawet nie pytając o zgodę, Vywamus powiedział mi, że moja Monada lub Obecność JAM JEST rozważała zabranie mnie „z planety” na jakiś czas. Kiedy Vywamus powiedział mi to, początkowo nie wiedziałem, o czym on w ogóle mówi. Najpierw myślałem, że mam umrzeć w sensie fizycznym i/lub opuścić mój fizyczny wehikuł. Zadawałem pytania a on wyjaśnił mi, że Monada rozważała zabranie mnie do fizycznej załogi kosmicznej istot pozaziemskich. Zapytałem: „O jaką grupę chodzi?”, a on odpowiedział:

„O Arkturian”.
W jednej chwili doszło do mnie, że to, co mi powiedział, jest prawdą. Natychmiast powiedziałem o tym moim przyjaciołom, a ci oświadczyli, że również chcieliby wyruszyć, ponieważ także są ambasadorami istot pozaziemskich, a poza tym naszym głównym celem jest praca na rzecz Hierarchii Duchowej oraz aszramów Sanata Kumary i Djwahala Khula.  Oczywiście zapytałem moją żonę, czy również wyruszyłaby z nami, jednak Djwhal Khul powiedział nam, że ona zamierza zrobić to w formie duchowej, a nie w ciele
fizycznym.

Vywamus powiedział mi, że to miało się wydarzyć w roku 1996. Wyglądało na to, że było już cokolwiek po tym czasie, kiedy przyjęliśmy naszą siódmą inicjację i wyruszyliśmy do Arizony. Chyba nie muszę dodawać, że byłem niezwykle podekscytowany tą perspektywą.
To nowe przedsięwzięcie rozpoczęło się od ponownego, intensywnego skupienia się podczas naszych medytacji na energiach arkturiańskich.
Podczas medytacji zaczęliśmy się skupiać na przywoływaniu Arkturian.  Przyniosło to bajeczne rezultaty.  Za pośrednictwem Arkturian oraz ich statków pojawiły się pewne, bardzo głębokie doświadczenia z energiami, a także narzędzia przydatne w gromadzeniu przez nas ilorazu Światła.  Aby osiągnąć Wzniesienie należy mieć 80 do 83% ilorazu Światła w swoim polu energetycznym.  Aby przyjąć siódmą inicjację, należy mieć 94% ilorazu Światła w swoim polu. Chcieliśmy osiągnąć iloraz naszego Światła na poziomie 94%.  Jak tylko odpoczęliśmy, Arkturianie, stosując swoje zaawansowane technologie, przepuszczali  przez nasze ciała energie Światła o wysokiej częstotliwości.

Oczywiście już pracowałem w medytacji z Wniebowstąpionymi Mistrzami, a także z Kosmicznymi Mistrzami przez wiele wspaniałych lat, jednak energie, które zaczęły przychodzić ze statku Arkturian, były o wiele bardziej odczuwalne niż te wszystkie, z którymi się dotąd zetknąłem.  Nie wchodziły one przez czakrę korony i miałem wrażenie, że przechodzą jednocześnie przez całe moje ciało.  W moim ciele zaczęła mrowić się i brzęczeć energia.  Krew w żyłach i arteriach zaczęła krążyć tak szybko, jakbym właśnie wrócił z biegu na długi dystans.  Wszystkie komórki mojego ciała odczuwałem jako odżywione najcudowniejszą, przepływającą energią. Karyn i ja przesiadywaliśmy długo przy telefonie lub w jej biurze tylko po to, by wchłaniać te energie.  Nazywaliśmy to „duchowym jaccuzi”. Później nazwałem to żartobliwie: „Nirwana z maszyny”.

Zetknięcie się z technologią arkturiańską było niezbędne dla gromadzenia ilorazu Światła.  Od jakiegoś czasu jest to główne zadanie naszego życia, a jednak nigdy nie byliśmy wystawieni na działanie technologii arkturiańskiej w tym względzie.  Technologie te w połączeniu z „Prysznicem Świetlnym”, który otrzymywaliśmy od wielu lat od wielkich Wniebowstąpionych Mistrzów, Aniołów oraz Istot Kosmicznych były nieprawdopodobne, działały w okamgnieniu.  Rezultaty zadziwiły nas.
Nawet jeśli ma się już szóstą inicjację, trzeba przyjąć wszystkie siedem poziomów inicjacji.  W naszym entuzjazmie, by spełnić warunki naszego Wzniesienia i w trakcie przygotowań do uzyskania siódmej i ostatniej inicjacji, bardzo zaprzyjaźniliśmy się z Arkturianami i zaczęliśmy prosić ich, by łączyli się z nami przy pomocy komputera i kierowali te energie przez cały czas, by pomóc nam w gromadzeniu ilorazu Światła na poziomie 94% w ciągu dziewięciu miesięcy.  Sanat Kumara zgodził się nadzorować ten program.

Zacząłem wielokrotnie przywoływać Arkturian oraz ich statek każdego dnia.  Z pewnością robiłem to za każdym razem, gdy medytowałem, chociaż przywoływałem ich także, oglądając telewizję, przed pójściem do łóżka, nawet podczas pracy przy swoim biurku.  Natychmiast czułem energie przelewające się przez moje ciało.  Tym, co mi się najbardziej w tym wszystkim podobało, było bardzo „fizyczne” odczucie pełni cielesności.  Nie tylko gromadziłem swój iloraz  Światła, co było jednym z głównych celów mojego życia, lecz także czułem się dużo lepiej fizycznie.  Doświadczanie ich technologii było naprawdę, mówiąc szczerze, potężniejsze i bardziej namacalne niż kontakt z większością energii duchowych, które przywoływałem do siebie. Djwhal Khul powiedział mi, że nawet Hierarchia Duchowa używa technologii Arkturian.  Djwhal powiedział mi, że program gromadzenia ilorazu Światła, który jest używany w aszramie każdego wieczoru dla Drugiego Promienia (Drugi promień – złoty, żółty, mądrości i oświecenia, związany z Archaniołem Jofielem   przyp. tłum.), pochodził od Arkturian.  Arkturianie pracowali w doskonałej harmonii i współpracy z Sanatem Kumarą, Lordem Maitreyą i Hierarchią Duchową.

Zanim dodam coś więcej, muszę wam powiedzieć, że Arkturianie nie pomogą wam w żaden sposób, w żadnym kształcie i formie w tym, o czym mówię, o ile nie poprosicie ich o to i nie dacie im swego pozwolenia.  Nie są oni jak szaraki czy mieszkańcy Zeta, którzy naruszają waszą przestrzeń.  Arkturianie są jak Wniebowstąpieni Mistrzowie i nie mogą pomagać, jeśli nie są o to poproszeni.

Zalecam wam, abyście poprosili podczas medytacji i modlitwy, by umieścili was w swoich komputerach. Oni nie traktują swej pracy jakby to był hazard. Wszystko, co oni robią, jest ściśle monitorowane przez zespół Arkturian. Poproście, by was umieścili w swoich komputerach, a potem poproście, by włączyli was do swego programu gromadzenia ilorazu Światła.  Program ten ustawia się na dwa sposoby.  Jest to zależne od tego, czy podróżujecie na ich statek w swoim ciele eterycznym do ich „Komory Syntezy Światła”, czy zachowujecie swoje ciało eteryczne w swoim ciele fizycznym, a oni przesyłają do was energie, podczas gdy wy przebywacie w domu.  Bezpośrednie udanie się tam jest o wiele silniejszym doświadczeniem, niż sytuacja, gdy jesteście w domu, a oni przesyłają energie.

Komora wygląda jakby znajdowała się pośród chmur.  Urządzenie, którym posługują się dla potrzeb mojego ciała jest okryte tajemnicą.  Arkturianie sugerują, by za pierwszym razem się położyć.  Zacząłem odczuwać swe ciało jako napełnione najcudowniejszym światłem, miłością i radością.  Poczułem, jak się rozszerzam, jakbym był gigantycznym, bardzo lekkim  balonem wypełnionym przecudownym powietrzem. Karyn i ja rozmawialiśmy przez telefon, kiedy oni to robili, i żartobliwie nazwałem to „maszyną euforii”.  Oboje byliśmy i nadal jesteśmy nieprawdopodobnie wdzięczni za ich stałą pomoc w naszym życiu.  Oni są najcudowniejszymi, pozbawionymi egoizmu Istotami.  Ponownie polecam przeczytanie książki Normy J. Milanovich „My, Arkturianie”, dla uzyskania pełnego obrazu ich kultury.
Jednym z planów, jakie ułożyłem z Arkturianami, którego realizacja rozpoczęła się już w tej książce, jest napisanie innej książki na temat ich kultury i tego doświadczenia, kiedy zostałem wzięty z planety w roku 1996.  Starszyzna Arkturian była podekscytowana  spotkaniem ze mną.  Obecnie chciałbym napisać na temat ich cywilizacji, ponieważ tak naprawdę jest to nasza przyszłość i prototyp dla Ziemi w niezbyt odległej przyszłości.  Informacja, którą teraz otrzymujecie jest początkowym etapem tego przedsięwzięcia.

Kiedy poprosicie, aby was zabrano do Komory Syntezy Światła, Arkturianie zalecają również, abyście wzywali ich z poziomu tego, co ja opisuję jako wasze wyższe ciało.  Mam tu na myśli wzywanie w waszej Monadzie lub w duchu, wzywanie w ciele mayaavarupa  (Iluzoryczna forma, tymczasowa manifestacja, którą adept tworzy okazjonalnie mocą woli, i w której funkcjonuje w celu dokonania pewnych kontaktów na płaszczyźnie fizycznej i zaangażowania w niektóre prace. Przyp. tłum.) w waszym monadycznym ciele świetlistym, waszym złotym, słonecznym ciele anielskim, z 352. poziomu Mahatmy, z waszego monadycznego ciała, z poziomu planu ciała i/lub z Obecności JAM JEST.  Technologia arkturiańska wraz z pomocą Wniebowstąpionych Mistrzów pomoże zmieszać i połączyć wszystkie te energie w waszych ciałach, z użyciem swych zaawansowanych technologii.

Pracowałem w tym systemie z Arkturianami, gdy mówiłem: „Arkturianie, Komora Syntezy Światła, Miłość i Radość”. Za każdym razem, gdy to mówię, widzę siebie wędrującego do tej komory i czuję jak ten proces zaczyna się od początku.  W swoim obecnym życiu przez dosłownie całe dni pracuję z Arkturianami.  Wypracowałem z nimi to, że spędzam część każdej nocy na ich statku.  Powiedzieli, że mam bardzo napięty program wieczoru – służbę, spotkania, lekcje itd. – kiedy śpię, jednakże pewną część każdej nocy  poświęcam tej ważnej pracy.

Arkturianie chcą, byście wiedzieli, że są oddani sprawie waszego Wniesienia i nie ma żadnych ograniczeń, jeśli chodzi o liczbę ludzi, z którymi mogą pracować.  Mają nieograniczoną liczbę statków dostępnych na życzenie.  Chcą, abyście swobodnie kontaktowali się z nimi i prosili ich o pomoc.
Jedną z korzyści przyjścia na statek jest to, że energie są bardziej oczyszczone i mają wyższe wibracje. Bądźcie świadomi, że Arkturianie nie mają ciał jak „Adam Kadmon”, lecz niech nie powstrzymuje to was od pracy z nimi.  Są oni najwyższymi istotami w naszej galaktyce i jednymi z najbardziej kochających i pozbawionych egoizmu istot w całym wszechświecie.

Zdajcie sobie także sprawę z tego, że to nie wasze fizyczne ciało idzie na ich statek, jest to wasze ciało eteryczne.  Oni są tutaj po to, aby pomagać nam i ułatwić nam naszą osobistą drogę powrotną do Boga. Ich przesłanie jest miłością, radością i światłem, a są oni tutaj po to, by służyć.  Mają zaawansowane technologie, które mogą wykorzystywać dla ochrony osobistej.  Jest to rodzaj technologii częstotliwości, która może ochraniać wasze pole energetyczne. Są szczęśliwi, że pomagają w tym względzie, lecz powinno się ich poprosić i dać im przyzwolenie na pomoc, zanim cokolwiek zaczną robić. Cdn.

http://lifeafteryear2012.blogspot.com/2011/11/advanced-light-technologies-of.html

32 Komentarze (+add yours?)

  1. kamil51000
    Sty 29, 2012 @ 21:00:49

    co to za sekta?? zaraz wam zablokuje dostęp zgodnie z ACTA.

  2. ana
    Sty 27, 2012 @ 12:23:05

    Czy używał ktoś z Was Kluczy Arkturian wg Janosha? Co właściwie można dzięki nim osiągnąć i w jaki sposób ich używać? Jeśli ktoś ma z tym związane jakieś doświadczenia i mógłby powiedzieć o tych kluczach coś więcej niż pisze na stronach www sklepów, które oferują karty z kluczami, to bardzo proszę.

  3. piter
    Sty 08, 2012 @ 18:35:49

    Witam wszystkich serdecznie.Jestem tu pierwszy raz. Czytając wasze komentarze jestem pełen podziwu waszych duchowych doświadczeń.Ja dopiero „raczkuję”. Proszę o podpowiedź czy wzywając Arkturian wystarczy że będę wyciszony i skupiony czy też powinienem być w głębokiej medytacji… Dziękuję za jakąkolwiek podpowiedź…
    pozdrawiam serdecznie

  4. Natalka
    Sty 08, 2012 @ 00:27:29

    Witajcie 🙂

    jestem tutaj nowa. Czytałam już kilka artykułów na tej stronie i wiele komentarzy. I dostrzegłam takie, w których ludzie zwracali się do Dajamantego z prośbą o powiedzenie im, jaka jest ich misja na ziemi. Drogi Dajamanti, ja także zawracam sie do Ciebie z uprzejmą prośbą, abyś mi powiedział jaki jest mój cel tutaj na ziemi lub jak mogę go odnaleźć, bo nie wiem tego.

    Pozdrawiam Was Wszystkich serdecznie
    Natalka

  5. Emilka
    Sty 07, 2012 @ 22:46:02

    Cudowny przekaz, dziękuję Krystal i dziękuję Tobie, Anno za tłumaczenie 🙂 Arkturianie faktycznie przybywają, gdy się ich wzywa 🙂 Otulają nas bardzo czułą, miękką, pełną miłości i szacunku energią. Wzywałam ich dopiero dwa razy a już poczułam, że mój poziom radości bardzo się zwiększył. Otrzymałam informację dotyczącą ilości światła w moim polu. Arkturianie zwiększyli tę ilość o 4 %. Poza tym odebrałam pewną wskazówkę dotyczącą utrzymywania swoich wibracji na wysokim poziomie. Wczoraj myślałam o pewnej kobiecie, którą zdradza mąż i pomimo że wiem, iż sami sobie kreujemy wszystkie swoje doświadczenia, było mi przykro, że cierpi. Współczułam jej. Otrzymałam informację, że nie tędy droga. Moje współczucie tylko ją utrzymuje w programie „bycia ofiarą”. Jeżeli chcę i mogę jej w jakikolwiek sposób pomóc, to tylko utrzymując wysoki poziom szczęścia i radości w moim polu, ciesząc się z faktu, że istota ta znajduje się w tak fantastycznym doświadczeniu, które pomaga jej w rozwoju 🙂 Odczuwam Arkturian bardzo pozytywnie.

  6. tomek
    Sty 07, 2012 @ 19:03:02

    widze ze obojetnie jaki tekst Krystal by nie zamiesciła zawsze znajda sie sceptycy;)może zamiast krytykowac sprobujcie metody ale z otwartym sercem?ja rowniez uważam ze nikt za nas nie załatwi nam wzniesienia wymiarowego, ale moze nas zainspirowac i wiele nam w tym pomóc.jestem pewien ze kazdy z nas po dostapieniu wzniesienie tez bedzie pomagał innym aby dokonali tego co nam sie udało.Dla mnie Artkurianie to absolutnie czysta,empatyczna, swietlista cywilizacja ktora oprocz opanowania czystej technologi swiatła umie tez czuc, kochac i współodczuwac.kontakt z nimi jest jak dla mnie czysta radoscia i ekstazą.pozdrawiam;)

  7. Smoother
    Sty 07, 2012 @ 12:37:23

    Być może chodzi więc o ustawiczne odkrywanie Światła w swojej Istocie ?

  8. Anna Bogusz-Dobrowolska
    Sty 07, 2012 @ 11:23:16

    Kochani! Tłumacząc ten przekaz, spodziewałam się, ze może on wywołać kontrowersje, i tak się stało. Tak jak zapewnie i Wy, jestem przekonana, że we Wszechświecie mamy wielu przyjaciół, którzy są gotowi podać nam rękę, ale także czyhają na nas wilki w owczym przebraniu, by w sztucznie sfabrykowanym świetle zagarnąć nas do swoich celów. Tego rodzaju przesłanie można potraktować dwojako: zaufać, poddać się i zobaczyć, co będzie albo zachować ostrożność i powiedzieć: Nie! Dziękuję!. Sama kiedyś czytałam w jednym z przekazów Hathorów, że człowiek jest ISTOTĄ KOMPLETNĄ i nic nie musi sobie dodawać, by się wznieść. Jednak spróbowałam tej metody, przedtem porozmawiałam sobie z nimi i rozmowę tę odebrałam jako naprawdę serdeczną, ale moje samopoczucie po- nie było aż tak rewelacyjne, jakbym oczekiwała. Mój Opiekun Duchowy powiedział, że „to nie jest złe”, ale raczej jest to nie dla mnie. Zalecił mi inne metody, zresztą sama pracowałam wcześniej nad swoim światłem.
    Jako „sprawczyni” opublikowania tego przekazu, poczuwam się do przekazania Wam tych informacji.
    W MIŁOŚCI I ŚWIETLE
    Anna Małgorzata

    • krystal28
      Sty 07, 2012 @ 17:41:22

      Droga Aniu, jestem Ci niezmiernie wdzięczna, że podjęłaś się tego dość trudnego, długiego, ale uważam, bezcennego tłumaczenia. Tym którzy uważają, że żadna pomoc z góry nie jest im potrzebna, nie modlą się i nie medytują, i ciągle pielęgnują w sobie nawyki myślowe jak negatywność i podejrzliwość itp. życzę szczęścia i powodzenia podczas procesu Wzniesienia! Serdecznie pozdrawiam – K

      • zrozumienie
        Sty 08, 2012 @ 01:02:31

        „Tym którzy uważają, że żadna pomoc z góry nie jest im potrzebna, nie modlą się i nie medytują, i ciągle pielęgnują w sobie nawyki myślowe jak negatywność i podejrzliwość itp. życzę szczęścia i powodzenia podczas procesu Wzniesienia! Serdecznie pozdrawiam – K” Kochana Krystal serdecznie Cie pozdrawiam i bardzo Ci dziekuje za to ze dzieki Tobie i Twej stronie wzrasta moj rozwoj duchowy, ale to nie tak jak myslisz, ja wielokrotnie juz przekonalam sie ze przez modlitwy i prosby otrzymuje pomoc z gory, nie pielegnuje w sobie negatywnosci i podejrzliwosci, po prostu jestem szczera , mowie o swoich odczuciach i tak jak powiedziala kochana Ania ze „po prostu to nie jest dla niej” tak rowniez moze nie byc dla mnie, a piszac o tym i lekko ostrzegajac innych, mialam na mysli tylko i wylacznie szczera troske o nich, z miloscia Barbara 🙂

    • tomek
      Sty 07, 2012 @ 18:30:53

      moim zdaniem ARKTURIANIE TO cudowne swietliste istoty, a metoda którą przetłumaczyłas działa jak dla mnie rewelacyjnie! dzieki

  9. sansi
    Sty 07, 2012 @ 08:41:11

    Po przeczytaniu tekstu postanowiłam spróbować i to co się stało przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Leżałam i w pewnej chwili w okolicach splotu słonecznego poczułam ogromną masę energii – falowanie, drganie. Coś niesamowitego! Przy okazji w uchu usłyszałam specyficzny dźwięk. Nie czułam w ogóle mojego fizycznego ciała, byłam jakby zawieszona. Dwa razy wysłane zostało światło, przynajmniej tak to odczuwałam 😀
    Pozdrawiam!

  10. bellissa-o-belisza
    Sty 07, 2012 @ 01:05:30

    PROCES UPADKU ROZKRECA SIE NIEPOSTRZEZENIE, LECZ NIEUCHRONNIE, A NASTEPNIE PRZEBIEGA LAWINOWO. NATURA PRZEJSCIA INDUKOWANEGO JEST BARDZO PERFIDNA I KAZDY MOZE ZOSTAC WCIAGNIETY W JEGO LEJ.
    Wiadomosc do mnie od mojej jazni dotyczaca biezacych wydarzen na swiecie.

  11. zrozumienie
    Sty 06, 2012 @ 20:23:11

    Kochani przyznam sie ze czytajac ten tekst dziwnie sceptycznie bylam nastawiona do niego, moze nie do calego ale do pewnych sformulowan slownych, coz mamy jednak ograniczona mozliwosc slowna w przekazywaniu tego co czujemy i odbieramy na rozne sposoby, ale spróbowałam , trwalo to moze z 10 do 15 minut, slyszalam wszystkie odglosy w moim otoczeniu, myslalam ze nic z tego ale w pewnym momencie poczulam sie jak w letargu i cos tak jakby migawka aparatu fotograficznego, zobaczylam swoje stopy swiecace tak jasnym,bialym swiatlem nie do opisania, to byl ulamek sekundy po czym moj oddech stal sie bardzo szybki i czulam jak mi krew w zylach szybko krazy, po 2,3 minutach wszystko wrocilo do normy, bylam w pozycji lezacej ale mialam podkurczone nogi i zamkniete oczy, opisalam Wam to kochani dokladnie bo przyznam sie ze jeszcze nie moge tez wyjsc ze zdumienia, z miloscia Barbara

    • zrozumienie
      Sty 06, 2012 @ 20:29:14

      😀 😀 😀 😀 😀

    • zrozumienie
      Sty 07, 2012 @ 00:19:34

      sama nie wiem po przeczytaniu tego tekstu postanowilam z ciekawosci sprobowac, mowilam w myslach do Arkturian ze prosze i pozwalam im na zwiekszenie swiatla we mnie, szczerze powiedziawszy jestem bardzo zaskoczona bo nigdy wczesniej nie doswiadczylam czegos takiego 🙂

      • zrozumienie
        Sty 07, 2012 @ 00:49:45

        ale po glebszym zastanowieniu sie nad cala zaistniala sytuacja, moge z pewnoscia stwierdzic ,ze w tym ulamku sekundy kiedy mialam tak jakby wizje, raczej nie otrzymywalam swiatla, wygladalo to tak jakby moje stopy emanowaly nim lub je oddawaly, w kazdym badz razie nie mialam blogostanu 🙂 pozdrawiam

    • zrozumienie
      Sty 07, 2012 @ 00:59:34

      Kochany Ktosiu to byl moj eksperyment ktory udowodnil mi ze nikt z zewnatrz nie moze nam pomoc ani cokolwiek nam dac, wszystko w nas sami tworzymy i to co piekne i to co mniej, nasza milosc powoduje ze promieniujemy wielkim swiatlem, chcialabym tu powiedziec ze takie eksperymenty moga byc bardzo niebezpieczne, kiedy pragniemy pomocy z zewnatrz, niepostrzezenie mozemy cos tracic, z miloscia Barbara 🙂

  12. Grzegorz
    Sty 06, 2012 @ 20:21:08

    Witam. jeśli komuś udało się znaleźć te książkę (My Arkturianie) bardzo proszę podzielić się linkiem 🙂
    ew. adres księgarni w której można ją zakupić będę wdzięczny.

    Pozdrawiam

    • lucy pracownik swiatla
      Sty 07, 2012 @ 12:19:43

      Grzesiu goraco polecam Wydawnictwo Nameya Jest tam ksiazka pt.Arkturianskie Objawienia, oraz fragment do pobrania (MS Word,194Kb).Plecam rowniez 100 przekaz jest tam aktualna medytacja ktora stosuje od dawna .Dzieki naszej kochanej Krystal znowu dostalam odpowiedz co sie dzieje w moim zyciu a myslalam ze to wplyw tych innych istot i bylam troszke nie pewna swojej sytuacji.Dawno temu jak mialam problem ze zdrowiem prosilam Arkturian o pomoc i i dalam tym samym swoje pozwolenie na dzialanie.W grudniu zaczely sie moje doswiadczenia bardzo niezwykle bardzo podobne do tych ktore opisuje autor ostatnich przekazow.Nie bede sie rozpisywac jakie ,zeby nie buduwac swoje ego a na 10 komentarzy zabieram 1raz glos dlatego ze nie musze miec ostatniego zdania we wszystkim.a kazdy dociera w swoim tempie i ma rozne doswiadczenia.Dostalam taki przekaz;To dlatych co nie odzielaja prawdy od uczuc” dlugo myslalam nad tymi slowami no i zaczely sie moje cuda .Zmiloscia lucy.

  13. Yurass
    Sty 06, 2012 @ 18:18:30

    Działa w 100 % !!! Najpierw poczułem mrowienie w rękach i nienaturanle ciepło w klatce piersiowej, następnie mrowienie w palcach u stóp, a potem w całych stopach. Trzeba tylko ładnie poprosić, a po kilku minutach Arkturianie działają 🙂 Jestem zdumiony ich szybkością.

  14. elzbieta
    Sty 06, 2012 @ 16:09:34

    dziękuję za tę informację, czytając ten tekst odczuwałam emocje ;radości, błogości i miłości i potrzebę bezpośredniego kontaktu z cywilizacją Arkturian, bardzo dziękuję i pozdrawiam !

  15. Mira
    Sty 06, 2012 @ 14:20:42

    Witam serdecznie Krystal w nowym roku! Zapraszam do przeczytania niezwyklych empirycznych doswiadczen wznoszenia sie.

    http://transformacja-swiadomosci.blogspot.com/p/doswiadczanie-wznoszenia.html

    Serdecznie pozdrawiam :)))))

    • zrozumienie
      Sty 06, 2012 @ 21:16:49

      Kochana Mira jest to piekne ale niepokoi mnie ten czip, czytajac poczylam sie niespokojna nie wiem dlaczego, z miloscia Barbara

      • Mira
        Sty 06, 2012 @ 22:13:48

        To jest gra symboliki kochan Basiu. Przychodzac na swiat nasze dusze zapisuja na „dysku pamieci” wszelkie nasze empiryczne doznania i emocje. Nasze aktualne doswiadczenia zwiazane ze wzniesieniem sa ponadczasowe i dotycza juz nie tylko naszych ziemskich przezyc lecz sa na skale calego kosmosu. W moim iluzycznym swiecie wedrowek po rownoleglych swiatach, zdobyte informacje beda zapisywane dzieki chipowi, ktorego zadaniem jest wysylanie okreslonych impulsow do bazy. Nie mialam podczas tych doswiadczen ani na sekunde watpliwosci, ze mam do czynienia z pozytywnymi energiami. Stad moj optymizm i radosc doznan.

  16. Halina
    Sty 06, 2012 @ 13:41:45

    Dziękuję!

  17. Smoother
    Sty 06, 2012 @ 12:27:33

    Czytając ten przekaz uświadomiłem sobie, że muszę najpierw nauczyć się pracować by zacząć pracować nad własnym wzniesieniem we właściwy sposób. Jest to o tyle trudne, że uważam się za osobę trochę za mało systematyczną. Prawdę mówiąc z tego powodu kilka razy już pobłądziłem. Nie wiem czy wystarczy tylko silna chęć zaproszenia do pomocy Istot Wyższych i czy pomogą także w systematycznej pracy – bo zdaje się tego daru w tym momencie bardzo mi trzeba

    Cóż co do grupy medytacyjnej – będę działał bo pomagając innym w inicjatywie chyba mam szansę pomóc też sobie – wiecie to trochę jak z chodzeniem na basen – samemu się nie chce, ale z paczką znajomych to aż człowiek skrzydeł dostaje.
    Pragnę pełną parą rozpocząć to w Lutym

    A jak jest u Was?

    Z Miłością
    Miłosz

    • Smoother
      Sty 07, 2012 @ 12:34:43

      Dziękuję 🙂 Wiem, że wiele we mnie pychy, wiele dualizmu, a jednak Świetlny potencjał niesamowicie we mnie wzrósł i to w ciągu zaledwie kilku dni(!)
      Powolutku uczę się słuchać podpowiedzi Serca nie przepuszczając płynących z niego sygnałów przez filtr ego. Mam nadzieje, że to dobry kierunek, zwłaszcza że ostatnio Serce wręcz krzyczy do mnie i tak mocnych sygnałów jakie otrzymuję nie da się odrzucić. Cieszę się z tego powodu

      • Bafka
        Sty 07, 2012 @ 23:40:33

        Drogi Smootherze 🙂

        Pozwol, ze podpowiem Ci jedna rzecz. Nie musisz skupiac uwagi na tym, by przezwyciezyc swoje „negatywne” strony. Skup ja raczej na tym, by prawdziwie uwierzyc, ze jestes wspaniala istota. Masz w sobie taka sama Boskosc jaka ma kazdy z Mistrzow. Naucz sie swiadomie kochac samego siebie, a poprzez to i innych. Bez potepiania i bez oceniania. Tylko tak zwyczajnie.Uwierz we wlasna wspanialosc i w to, ze zaslugujesz na milosc. Ze jestes jej godny.
        A gdy poczujesz to w swoim sercu, wypelni cie radosc. Ilekroc doswiadczysz owej radosci w swoim zyciu, smialo lap ja za reke. Bo wzrastanie to niekoniecznie skuione czytanie przekazow, medytacje czy madre dyskusje. Wzrastanie to zycie z prawdziwa szczera pasja, kiedy kazdy twoj krok wypelnia cie harmonia, przynosi radosc. To wlasnie te chwile kiedy twoje serce otwiera sie na potezna Milosc Wszechswiata, kiedy kazda komorka twojego ciala zwyczajnie czujesz zachwyt albo gdy lzy wzruszenia pojawiaja sie w Twoich oczach.
        Zaufaj wewnetrznej Madrosci w sobie samym. Pozwol jej cxzesciej dojsc do glosu. A kjiedy masz watpliwosci pytaj jej”co zrobilaby w tej sytuacji Milosc?”. Ona zawsze da ci wlasciwa odpowiedz. Nie lekaj sie pojsc za tym glosem.
        A reszta sama przyjdzie. Zdziwisz sie jak szybko.
        Pozdrawiam cieplutko.

PRAWA AUTORSKIE Copyright (C) by Krystal Freeman 2010. Do wszystkich przeze mnie przetłumaczonych tekstów na tym blogu, chyba, że zaznaczono inaczej. Rozpowszechnianie moich tekstów jest dozwolone i mile widziane pod warunkiem podania linku do oryginalnego tekstu na moim blogu i bez zmian tekstu.
%d blogerów lubi to: